Dodaj do ulubionych

Slazacy wsrod ofiar wypedzen

02.02.07, 23:22
Pozwole sobie tutaj przytoczyc czesc korespondencji z innym forumowiczem.

"Badania, o ktorych piszesz zostaly przeprowadzone przez Kirchlicher
Suchdienst/Poszukiwawcza Sluzbe Koscielna na zlecenie Budestagu. Zakonczone
zostaly w 1964. W 1965 ukazaly sie wyniki tych badan pod
tytulem "Gesamterhebung zur Klärung des Schicksals der deutschen
Bevölkerung in den Vertreibungsgebieten"/"Spis ogolny wyjasniajacy losy
ludnosci niemieckiej na terenach objetych wypedzeniem", München 1965.

W tomie II, strona 353 czytamy o

51.926 nazwiskach DOLNOSLAZAKOW, ktorzy poniesli smierc. 2308 osob popelnilo
samobojstwo.

48.325 DOLNOSLAZAKOW ponioslo smierc(zeznania swiadkow, dokumenty). Ich cial
nie znaleziono (zaginieni).

162.598 DOLNOSLAZAKOW zaginelo bez sladu.

Ofiary wsrod mieszkancow Breslau nie sa w to wliczone.

W tomie II, strona 456 znajduja sie te liczby. Ksztaltuja sie kolejnie:

7.488 ponioslo smierc w tym 251 samobojstwa.

1.769 pnioslo smierc (swiadkowie, dokumenty), cial nie odnaleziono
(zaginieni).

88.162 zaginelo bez sladu. Wiekszosc zaginela podczas bombardowania Drezna.

Ofiary wsrod GORNOSLAZAKOW, tom II, strona 405:

41.632 ponioslo smierc w tym 302 samobojstwa.

2.048 ponioslo smierc (swiadkowie, dokumenty). Cial nie odnaleziono.

230.158 zaginelo bez sladu.

Tylko NA Slasku zginelo w wyniku wepedzen 153.188 osob, a dalsze

4 8 0 . 9 1 8 osoby zaginely!



„- ustalenia komisji niemiecko-czeskiej z 1996 roku, rewidujące liczbę ofiar
wśród Niemców sudeckich z 225 tys. na 16 tys.,“

Koncowy wynik z 17. grudnia1996 wynosi 19.452. Praca zawiera wiele bledow. Na
przyklad na poczatku nie uwzglednio w ogole bilansu ludnosci (!).

W Regensburg/Bawaria znajduje sie archiwum z 225.133 nazwiskami osob, ktore
zaginely. Wedlug HOK (Heimatortskartei) liczba ofiar wsrod Niemcow sudeckich
wynosi ok. 250.000 i wsrod Niemcow karpackich ok. 23.000.


Prac Ingo Haara nie czytalem. Nie moge na ten temat nic powiedziec.



Jestem za tym, by Centrum Przeciwko Wypedzeniom powstalo w Berlinie. Jest to
jedyna szansa pokazac wszystko , bez sztucznych zakazow. Ta wystawa jest
najprostrzym sposobem obnazenia klamcy! Jesli tak jest, to polscy historycy
nie beda mieli klopotow ze wskazaniem niezgodnosci faktow. Do tej pory prawie
nikt z nich nie pofotygowal sie na wystawe pani Steinbach i nie pokazal co
sie nie zgadza...

Pozdrowienia

Obserwuj wątek
    • ramen5 To wasz przyjaciel Hitler rozpetal te histerie 02.02.07, 23:25
      chrisraf napisał:

      > Pozwole sobie tutaj przytoczyc czesc korespondencji z innym forumowiczem.
      >
      • chrisraf Do Ramen 02.02.07, 23:36
        Czejsc Ramen,

        nie pisz takich glupot, tylko pisz na temat.

        Glück auf!
    • stix Nie ma nic gorszego niż gorliwość neofity. 03.02.07, 09:41
      "Nie ma nic gorszego niż gorliwość neofity. Wielu starych ludzi z Zamojszczyzny
      opowiadało, że Ślązacy w mundurach niemieckich w czasie wysiedleń byli
      najgorsi. Dopiero gdy kilku z nich dopadło AK i postawiło przed dołem, zaczęli
      błagać o życie po polsku opowiadając o biednych rodzinach na Śląsku. W tym
      przypadku nie pomogło.Leżą sobie do dzisiaj w lesie pod Zamościem i nikt nie
      postawił im nawet krzyża. Nie zasłużyli."
      • Gość: metternich jak kogoś Bóg chce pokarać , to mu pycha rozum IP: *.chello.pl 03.02.07, 09:46
        odbiera...w wypadku Niemców to się sprawdziło...a rachunki trzeba było płacić...
      • chrisraf Do Stix 03.02.07, 10:19
        Czesc Stix,

        jakim prawem czlowiek moze odmawiac znaku krzyza? Chodzisz do kosciola? Jestes
        wierzacy?

        Niski standart etyczny wielokrotnie udowodniles na tym forum.
        • chrisraf Re: Do Stix 04.02.07, 14:48
          Odpowiedz na pytanie.
          • stix Dla morderców nie ma krzyża. 04.02.07, 19:14
            Każdy musi dostać to, na co zasłużył. Sprawiedliwość jest najważniejsza.
            • chrisraf Do Stix 04.02.07, 21:37
              Drogi Stix,

              jako czlowiek nie masz ku temu prawa. A jak to bylo z druga strona? Oni
              dostawali krzyze.

              Polski wymiar sprawiedliwosci nie byl i nie jest w stanie ani jednego polskiego
              zbrodniarza osadzic.

              Na masowej mogile mieszkancow Glogowa wybudowano amfiteatr. Jak to sie godzi z
              Twoja wypowiedzia?

              Pozdrowienia
            • slezan Re: Dla morderców nie ma krzyża. 06.02.07, 01:16
              Kościół mówi,ze najważniejsza jest miłość. Chodzisz do kościoła?
              • bonbon1 Re: Dla morderców nie ma krzyża. 06.02.07, 08:00
                Nie jestem Polakiem, nie jestem katolikiem i nie
                Autor: stix
                Data: 30.12.06, 14:16 + dodaj do ulubionych wątków

                + odpowiedz

                --------------------------------------------------------------------------------
                sieję nienawiścią.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=54658655&a=54660733
                • chrisraf Do Bonbon1 08.02.07, 13:29
                  Drogi Bonbon,

                  masz wiecej takich perelek?

                  Glück auf!
                  • bonbon1 Re: Do Bonbon1 08.02.07, 15:40
                    Proponuje uzyc wyszukiwarki. Niejeden psycholog moglby sie z tego
                    materialu "zdoktoryzowac"
                    Pare takich ktore nawet mnie zwalily z nog:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=40130543&a=40185340
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=39778476&a=39780660
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=39350479&a=39439242
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=39565331&a=39569665
                    a szczegolnie:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=39252909&a=39257703
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=39571605&a=39571953
                    ...der Steiger kommt! :)
                    • chrisraf Re: Do Bonbon1 08.02.07, 20:11
                      Bomba Bonbon!

                      Typuje na schizofremie z paranoja...

                      Schluck auf! ;DD !
                      • bonbon1 Re: Do Bonbon1 08.02.07, 21:53
                        A moze stara panna, ktorej po prostu trzeba chlopa :)))Rozne teorie na ten
                        temat kraza. W kazdym razie stix jest kultowy. Polecam watki no forum sport,
                        czy gospodarka.

                        Auflauf ;)
    • bartoszcze Re: Slazacy wsrod ofiar wypedzen 04.02.07, 15:09
      chrisraf napisał:

      > W tomie II, strona 353 czytamy o
      >
      > 51.926 nazwiskach DOLNOSLAZAKOW, ktorzy poniesli smierc. 2308 osob popelnilo
      > samobojstwo.
      >
      > 48.325 DOLNOSLAZAKOW ponioslo smierc(zeznania swiadkow, dokumenty). Ich cial
      > nie znaleziono (zaginieni).
      >
      > 162.598 DOLNOSLAZAKOW zaginelo bez sladu.
      >
      > Ofiary wsrod mieszkancow Breslau nie sa w to wliczone.
      >
      Na razie jedno pytanie - czy Breslauerów wliczamy do wypędzonych oraz do ofiar
      wypędzeń?
      • chrisraf Do Bartosza 04.02.07, 15:11
        Drogi Bartoszu,

        one sa osobno, ponizej umieszczone.

        Pozdrowienia
        • bartoszcze Re: Do Bartosza 04.02.07, 15:14
          To nie jest odpowiedź na moje pytanie. Noch einmal:)
      • chrisraf Do Bartosza 04.02.07, 18:46
        Tak wliczamy.

        Pozdrowienia
        • bartoszcze Re: Do Bartosza 06.02.07, 00:11
          Świetnie.
          To w takim razie pozwolę sobie zapytać, od którego momentu ewakuowanych
          breslauerów traktujemy jako wypędzonych?
          • chrisraf Re: Do Bartosza 06.02.07, 00:55
            Drogi Bartoszu,

            traktuje Cie jako osobe inteligentna. Mam nadzieje, ze Ty mnie tez tak widzisz.
            To pytanie powinienes sobie w kontekscie znajomosci tematu odpowiedziec bez
            mojej pomocy.

            Glück auf! ;))
            • bartoszcze Re: Do Bartosza 06.02.07, 00:59
              Pytam o Twoje zdanie na ten temat. Gdybym nie traktował Cię jako inteligentnego,
              to nie prowadziłbym tej rozmowy.
              Więc od którego momentu, Twoim zdaniem, uznajemy ewakuowanych breslauerów za
              wypędzonych?
              • chrisraf Re: Do Bartosza 06.02.07, 01:07
                Na to skladaja sie trzy faktory.

                Pierwszy

                - Decyzja o przesunieciu granicy i transferze ludnosci

                Drugi

                - Akcje podkreslajace te decyzje

                Trzeci

                - faktyczny ruch breslauerow opuszczajacych miasto

                Od tego momentu mozemy ich nazywc wypedzonymi

                Glück auf!
                • bartoszcze Re: Do Bartosza 06.02.07, 01:13
                  Nie chciałbym źle Cię zrozumieć - Twoim zdaniem o wypędzonych breslauerach
                  możemy zatem mówić tylko w odniesieniu do tych, którzy opuścili miasto po
                  przesunięciu granicy?
                  • chrisraf Re: Do Bartosza 06.02.07, 01:29
                    Wiem do czego zmierzasz. Mozna teraz pytac kogo decyzji itd. Od bolesci mozna
                    by bylo cytowac endecje lat miedzywojennych.

                    Historia pokazala, ze wszyscy musieli opuscic swe miejsce zamieszkania. Ci
                    ktorzy byli na miejscu musieli je pozostawic. Ci ktorych juz nie bylo, nie
                    mogli wrocic, lub wrocili i zostali ponownie wypedzeni. Tutaj tez nie mozna
                    zapomniec o tysiacach jencow, ktorym nie pozwolono mieszkac na ziemiach, z
                    ktorych pochodzili.

                    Na tym miejscu mozna zaczac fantazjowac i powolywac sie na przedwojenna endecje
                    albo na wypowiedzi niejakiedo pana Benesa z lat 20-tych. W tedy zapadly te
                    decyzje. Akcje wspierajace mialy miejsce kilka lat pozniej.

                    Glück auf!
                    • bartoszcze Re: Do Bartosza 06.02.07, 01:35
                      Czujesz się podpuszczany:) ale intuicja Cię zawodzi.
                      To, kto i kiedy podejmował decyzje o akcji wysiedleńczej w rozumieniu
                      poczdamskim, można też podyskutować w innym wątku, ale tutaj pytam o coś innego.
                      Czy - powracając do tematu - breslauerzy ewakuowani w styczniu 1945r. byli
                      wypędzonymi już wtedy, czy dopiero po tym, kiedy na skutek przesunięcia granicy
                      ich powrót do Wrocławia okazał się niemożliwy?
                      • chrisraf Re: Do Bartosza 06.02.07, 01:49
                        ...dopiero gdy ich powrot zostal uniemozliwiony.

                        Glück auf!
                        • bartoszcze Re: Do Bartosza 06.02.07, 01:57
                          Zatem - logicznie rzecz biorąc, z czym się zapewne zgodzisz - o ofiarach wśród
                          wypędzonych także możemy mówić tylko w odniesieniu do okresu, kiedy kontrolę nad
                          Breslau sprawowali Polacy względnie Rosjanie.
                          Przechodząc zatem do początku naszej dyskusji w tym wątku - czy powoływane przez
                          Ciebie liczby ofiar wypędzeń wrocławskich obejmują tylko i wyłącznie ten własnie
                          okres, czy także ofiary ewakuacji? Bo na stronie CPW jakoś się o tym
                          rozróżnieniu nie zająknięto..
                          • chrisraf Re: Do Bartosza 06.02.07, 02:20
                            ...na tym miejscu nalezy wziasc pod uwage, ze swietle podanych przezemnie
                            trzech faktorow smierc, choroba, kontuzja, utrata sil, zranienie i z tym
                            zwiazany brak mozliwosci do powrotu prowadza do statutu wypedzonego/wpedzonej.

                            Glück auf!

                            Dobranoc, drogi Bartoszu!

                            Ide spac...

                            Good night!
                            • bartoszcze Re: Do Bartosza 06.02.07, 02:26
                              chrisraf napisał:

                              > ...na tym miejscu nalezy wziasc pod uwage, ze swietle podanych przezemnie
                              > trzech faktorow smierc, choroba, kontuzja, utrata sil, zranienie i z tym
                              > zwiazany brak mozliwosci do powrotu prowadza do statutu wypedzonego/wpedzonej.
                              >
                              A nene, mój drogi:) jeżeli najpierw się jest ofiarą, a potem dopiero wypędzonym,
                              to nie jest się ofiarą wypędzenia.
                              Wróć rano do mojego pytania:)
                              • chrisraf Re: Do Bartosza 06.02.07, 11:06
                                Czejsc Bartoszu!

                                Sorry, bylo troche pozno i nie kontaktowalem zbytnio.

                                Dokladniej i duzo mniej skomplikowanie mozna nazwac wypedzonymi wszystkie
                                osoby, ktorym uniemozliwiono powrot do swojego miejsca zamieszkania.

                                Pozdrowienia

                                • bartoszcze Re: Do Bartosza 06.02.07, 14:32
                                  Oj, Chris, bo pomyślę, że uciekasz od pytania:)
                                  Pytanie dotyczy ofiar wśród wypędzonych i bardziej szczegółowo brzmi:
                                  "o ofiarach wśród wypędzonych także możemy mówić tylko w odniesieniu do okresu,
                                  kiedy kontrolę nad Breslau sprawowali Polacy względnie Rosjanie - czy powoływane
                                  przez Ciebie liczby ofiar wypędzeń wrocławskich obejmują tylko i wyłącznie ten
                                  własnie okres, czy także ofiary ewakuacji?"
                                  • chrisraf Re: Do Bartosza 06.02.07, 18:10
                                    Dzieki,

                                    ze napisales DUZYMI literami. Faktycznie, cos nie kumaty jestem (;D)

                                    Liczby te obejmuja takze ofiary ewakuacji.

                                    Pozdrowienia
                                    • bartoszcze Re: Do Bartosza 06.02.07, 19:27
                                      No i widzisz - właśnie sam przyznałeś pewną manipulację danymi dot. wypędzeń.

                                      Tak jak pisałem w tym wątku (a z czym się zgodziłeś), o wypędzeniach mówimy od
                                      momentu, kiedy władzę nad danym terytorium przejmują Polacy lub Rosjanie (którzy
                                      bądź to organizują wysiedlenia, bądź nie pozwalają na powrót ewakuowanych), a w
                                      konsekwencji (cały czas bazujemy tylko na czystej logice) ofiarami wypędzeń są
                                      ci, którzy pomarli na skutek organizowanych przez Polaków/Rosjan wysiedleń lub
                                      (co sporadyczne, jak mniemam) w związku z próbą powrotu do swojej miejscowości
                                      znajdującej się pod nową władzą. Jednakże, podawane przez Centrum dane tego
                                      rozróżnienia nie uwzględniają, czyli de facto fałszują liczbę ofiar (znacząco ją
                                      zawyżając).
                                      Analizując dalej przedstawione przez Ciebie dane - zadziwia obciążanie Polaków
                                      (dla uproszczenia do nich się w tej chwili ograniczymy) za samobójstwa oraz za
                                      wszystkich zaginionych (przypomnę, że w innym wątku pisałeś, że "wypędzenia
                                      bezprawnie dokonała Polska - cytat z pamięci, więc może jakaś różnica
                                      semantyczna wystąpiła).
                                      Co do Niemców sudeckich - ja napisałem 16 tys., Ty 225 tys. - a jak sam
                                      podajesz, raport końcowy komisji niemiecko-czeskiej podaje liczbę niecałe 20
                                      tys. Chyba nie muszę pytać, która liczba jest bliższa?
                                      Podsumowując krótko - liczba ofiar wypędzeń była, jak widać, zawyżona (chociażby
                                      o ewakuowanych) - co jest kolejnym dowodem niewiarygodności CPW. Realna liczba
                                      ofiar zamyka się w granicach 400-600 tysięcy (to oczywiście niemało), z tego
                                      60-80 tysięcy przypada na działalność Polaków (i to też niemało).
                                      • chrisraf Re: Do Bartosza 06.02.07, 20:19
                                        Drogi Bartoszu,

                                        "Tak jak pisałem w tym wątku (...)(znacząco ją zawyżając)."

                                        Jest sprawa nie mozliwa dojsc do 100% liczb. Na to nie pozwala sama liczba
                                        zaginionych! Zwroc tez uwage na fakt, ze ewakuacje przeprowadzano czesto tuz
                                        przed wkroczeniem Sowjetow i Polakow. Na Gornym Slasku gdzie do ostatniego
                                        momentu czekano dochodzilo do okrutnych bestialstw. Ludzie poruszajacy sie w
                                        taborach ewakuacyjnych byli czesto masakrowani przez czolgi i lotnictwo.
                                        Czytalem kilka lat temu pamietnik matki trojga dzieci: "...gdy pieluszka byla
                                        mokra dzieci zamarzaly..."
                                        Nie raz zolnierze sowjeccy strzelali do kobiet i dzieci jak na strzelnicy,
                                        cieszac sie z kazdego trafnego.

                                        Jest okropnie trudno te liczby zdywersyfikowac. Gdyby wiecej ludnosci zostalo
                                        na miejscu, liczba ich ofiar bylaby jeszcze wyzsza.

                                        Znam Twoje zastrzezenia ale nie jestem sklonny nazywac tego falszerstwem i
                                        liczba zawyzona. Szczegolnie w swietle zadan wypedzen ze strony polskiej (np.
                                        Osobka-Morawski) przed osiagnieciem terenow Rzeszy przez wojska sowjeckie.

                                        "Analizując dalej przedstawione przez Ciebie dane - zadziwia obciążanie Polaków
                                        > (dla uproszczenia do nich się w tej chwili ograniczymy) za samobójstwa oraz za
                                        > wszystkich zaginionych (przypomnę, że w innym wątku pisałeś, że "wypędzenia
                                        > bezprawnie dokonała Polska - cytat z pamięci, więc może jakaś różnica
                                        > semantyczna wystąpiła)."

                                        Nigdy nie obciazylem Polakow caloscia tych liczb! Bartoszu, prosze! Samobojstwa
                                        byly glownie (nie tylko) odpowiedzia kobiet na masowe gwalty dokonywanych przez
                                        czerwonoarmistow.

                                        Ten cytat zgadza sie. Jednak obarczanie Polakow odpowiedzialnoscia za wszystkie
                                        ofiary wypedzen byloby skrajnym idiotyzmem. Samo pozbawianie wlasnosci i prawa
                                        do miejsca zamieszkania sa odrebna sprawa.

                                        "> Co do Niemców sudeckich - ja napisałem 16 tys., Ty 225 tys. - a jak sam
                                        > podajesz, raport końcowy komisji niemiecko-czeskiej podaje liczbę niecałe 20
                                        > tys. Chyba nie muszę pytać, która liczba jest bliższa?"

                                        Raport ten nie uwzglednia wszystkich danych. Tak tez to archiwum w Regensburg
                                        nie bylo brane pod uwage.

                                        "Podsumowując krótko - liczba ofiar wypędzeń była, jak widać, zawyżona (chociażb
                                        yo ewakuowanych) - co jest kolejnym dowodem niewiarygodności CPW"

                                        Chyba sie w tym miejscu w ogole nie zgadzamy. Bilans ludnosci mowi jasno ile
                                        osob stracilo swoja ojczyzne. Gdzie Ci daje racje, to sa liczby dotyczace
                                        zabitych i zaginionych w odniesieniu do osob ewakuowanych i nie ewakuowanych.

                                        Jednak przy ok. 14 milionach wypedzonych, 2,1 miliona zaginionych i zabitych
                                        wsrod ludnosci zamieszkujacej tereny na wschod od Odry (nie tylko tereny
                                        dzisiejszej Polski i Rosji) wydaje mi sie bardzo prawdopodobne.

                                        Jeszcze jedno, liczby podane przez Ciebie nie uwzgledniaja zaginionych.

                                        Pozdrowienia



                                        • bartoszcze Re: Do Bartosza 11.02.07, 00:09
                                          No i teraz nie wiem, czy się dalej gubisz w wątku, czy manipulujesz.
                                          Zwróć uwgaę, że od samego początku wątek ten jest poświęcony _ofiarom_ wypędzeń,
                                          a zwłaszcza szczegółowym danym na ten temat.
                                          A Ty w oczywisty sposób mylisz w tym poście ofiary wypędzeń z ofiarami _wojny_.
                                          Ponownie przypominam, że w tym wątku zdefiniowaliśmy, że o wypędzeniach mówimy
                                          od momentu przejęcia władzy w kontekście wypędzeń organizowanych przez aliantów
                                          i od momentu uniemożliwienia powrotu ewakuowanym.
                                          Co mają do tego np. kobiety zgwałcone w chwili przejścia frontu?
                                          I w dalszym ciągu nie przedstawiłeś przekonującego uzasadnienia dla "swoich"
                                          liczb. Stwierdzenie, że wydają Ci się one prawdopodobne, ma taką samą moc
                                          przekonywania, jak twierdzenia 999s, że "w dziesiątki tysięcy jest w stanie
                                          uwierzyć".
                                          A automatyczne wliczanie wszystkich zaginionych na wojnie do ofar wypędzeń nie
                                          ma uzasadnienia.
          • Gość: ! pytanie do Bartosza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.02.07, 01:02
            bartoszcze pomysl troche. kazdy, KAZDY, ktory nie moze powrocic na swoje JEST
            WYPEDZONYM. jezeli bedziesz kiedys zmuszony opuscic twoj dom przed jakims tam
            huraganem i po paru dniach wrocisz i stwierdisz, ze w TWOIM domu mieszkaja obcy,
            nie bedziesz obiektywnie rzecz biorac wypedzonym?
            • Gość: ! ps IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.02.07, 01:10
              twoja argumentacja przypomina argumentacje RM i "naszego dziennika"
              tu mala probka:

              "Jednak w wielu przypadkach było tak, że Polska przejmowała dosłownie spaloną
              ziemię. Prezes Pruskiego Powiernictwa nie może o tym nie wiedzieć, bo właśnie
              jego rodzina pochodzi z Wrocławia, miasta, które z nieznanych powodów zostało
              zamienione w twierdzę (Festung Breslau) i w trakcie zupełnie bezsensownej obrony
              dosłownie zrównane z ziemią. Dokonały tego nie tylko wojska sowieckie - ale
              przede wszystkim władze niemieckie. Wyburzano całe dzielnice, jak np. w rejonie
              dzisiejszego pl. Grunwaldzkiego, gdzie w środku miasta zbudowano lotnisko -
              rzekomo dla ewakuacji ludności. Naprawdę wystartował stamtąd tylko jeden samolot
              wiozący na pokładzie gauleitera Wrocławia Karla Hankego - który wcześniej
              nakazał kontynuować obronę Festung Breslau "do ostatniej kropli krwi". "

              - "nieznane powody" zrobienia z Breslau Festung
              - "zupełnie bezsensowna obrona"
              itp

              reszta artykulu jest jeszcze zabawniejsza.
              czytajac twoje wypowiedzi mozna odniesc wrazenie, ze jestes redaktorem naczelnym
              "naszego dziennika"



              • chrisraf Re: ps 10.02.07, 19:19
                Czejsc !

                Zgadzam sie z Twoja wypowiedzia odnosnie tego dziwnego "dziennika". Zastanawiam
                sie dlaczego, jesli chodzi o Polakow mowi sie o bohaterskiej walce, obronie
                bohaterskim natarciu, a o Niemcach bezsensownej walce, obronie i bestialskim
                atacku?

                Ciekawe!

                Glück auf!
    • Gość: Werwolf Re: Slazacy wsrod ofiar wypedzen IP: *.t.pppool.de 04.02.07, 19:11
      www.politische-bildung-brandenburg.de/programm/ausstellungen/kriegsende/ursula.htm
    • 999s Re: Slazacy wsrod ofiar wypedzen 06.02.07, 00:14
      Cóż mozna rzec na okolicznosć taaakiej tragedii hm... moze to: ups zdarza się?
      • chrisraf Do 999s 06.02.07, 01:13
        Drogi 999s,

        troche durnie zwracac sie do Ciebie, jak do maszyny. Jak mam sie do Ciebie
        zwracac?

        Te tragedie zesmi dosc intensywnie dyskutowali. Te liczby powinienes znac.

        Glück auf!
        • 999s Re: Do 999s 06.02.07, 20:32
          > troche durnie zwracac sie do Ciebie, jak do maszyny. Jak mam sie do Ciebie
          > zwracac?

          999s będzie dobrze :)

          > Te tragedie zesmi dosc intensywnie dyskutowali. Te liczby powinienes znac.

          Znam, akceptuje tylko zupełnie się nimi nie ekscytuję. Tyleśmy dyskutowali, że
          powinieneś to zrozumieć.
          • chrisraf Re: Do 999s 06.02.07, 22:06
            Czesc dziewiecsetdziewiedziesiatdziewiec es,

            > Znam, akceptuje tylko zupełnie się nimi nie ekscytuję. Tyleśmy dyskutowali, że
            > powinieneś to zrozumieć.

            Dzieki!

            Gglück auf!
    • ramen5 O co sie bunatna zarazatak ciska 06.02.07, 11:27
      Niemcy wywolali dwie wojny swiatowe to przez nich przelano tyle krwi niewinnej
      roznych narodow a jezeli ludnosc niemiecka tez ucierpiala to tylko przez Nemcow
      jako sprawcow wszystkiego zla
      • chrisraf Ramen do ksiazek! 06.02.07, 18:12
        Znow nie uwazales na lekcjach historii?

        Glück auf!

        ;-))
    • grba Moja propozycja na wystawę: Skierbieszów 10.02.07, 22:00
      Gdy prezydentem Niemiec został kilka lat temu Horst Köhler, dowiedzieliśmy się,
      że rodzice wywodzili się z Besarabii i zostali osiedleni w podzamojskim
      Skierbieszowie; stąd chwilowe zainteresowanie tą wsią w niemieckich mediach.
      Chciałbym dorzucić kilka szczegółów, weryfikujących obraz prezentowany przez
      część tych mediów.

      Okoliczności, w jakich rodzina Köhlerów trafiła bowiem do „oczyszczonej" z
      Polaków wsi, określa się często w Niemczech słowami „dramat" i „tragedia" (tj.
      Köhlerów). Oczywiście, Horst Köhler nie odpowiada za to, co się wtedy działo.
      Ale nie jest prawdą, że los Niemców, którzy wprowadzali się do polskich domów,
      by po dwóch latach opuścić je w popłochu przed nadciągającym frontem, był
      porównywalny z losem Polaków.

      Wysiedlenie gminy Skierbieszów nastąpiło rankiem 28 listopada 1942 r., czyli w
      pierwszym rzucie II etapu akcji wysiedleńczej. Poprzedniego dnia wieczorem
      władze hitlerowskie oświadczyły, że Polski Komitet Opieki ma obowiązek
      uspokajania ludności i propagowania akcji wysiedlenia, i że ludność uciekająca
      traktowana będzie jako „bandyci".

      Mieszkańcom Skierbieszowa dano godzinę na spakowanie się. Mogli zabrać tylko
      rzeczy osobistego użytku. Na plac spędzono półtora tysiąca osób i otoczono
      kordonem esesmanów; drugi kordon otaczał wieś. Sprawdzanie list trwało kilka
      godzin, doskwierał mróz. Wreszcie wyruszono do Zamościa; na każdej furmance
      siedział uzbrojony Niemiec. W pewnym momencie kolumna wjechała w boczną drogę,
      by nie spotkać się z nadjeżdżającymi już osadnikami niemieckimi.

      Jeden z wysiedlonych, lekarz Zygmunt Węcławik, wspominał przybycie do obozu w
      Zamościu: „Wysadzają nas na placu. Jest już zupełnie ciemno. Cały dzień bez
      łyżki gorącej zupy. Podwójna ściana kolczastego drutu. Wewnątrz kolczaste
      zwoje. Te same baraki, w których Niemcy wykończyli kilkanaście tysięcy
      radzieckich jeńców. Jedni odeszli, przybyli następni. Ciche pochlipywanie
      kobiet przeszło w zbiorowe zawodzenie. Za nami zamknęła się kolczasta brama". W
      obozie rządził esesman Schütz, dawny bokser z Poznania. Zabijał nawet dzieci.

      Po segregacji w Zamościu 700 osób wywieziono przed Bożym Narodzeniem do obozu
      Birkenau. Było wśród nich 48 chłopców w wieku 9-14 lat ze Skierbieszowa i
      okolic. Wkrótce zostali uśmierceni zastrzykiem z fenolu. Ogółem w Auschwitz i
      innych miejscach zginęło ok. 250 mieszkańców ze Skierbieszowa i okolicy.

      Co wiemy o Niemcach, którzy osiedli w Skierbieszowie? Wspomina inny
      mieszkaniec: „Po wysiedleniu Polaków Niemcy jeszcze tego samego dnia osiedlili
      nowych kolonistów, których było znacznie mniej niż wysiedlonych. Zajmowali oni
      najlepsze i najbogatsze gospodarstwa, przeprowadzając jednocześnie komasację
      gruntów. Wszyscy nasiedleńcy byli dobrze uzbrojeni i bardzo wrogo ustosunkowani
      do ludności polskiej".

      Osada została nazwana Heidenstein. W maju 1943 r. inspekcję tzw. terenów
      zasiedlonych przeprowadzał Ludwig Fischer, gubernator „dystryktu
      warszawskiego", jednocześnie pełniący wówczas obowiązki komisarycznego
      gubernatora „dystryktu lubelskiego". W sprawozdaniu pracownik
      Fischera notował: „Jazda do Skierbieszowa. Jest to jedna z nowych wsi głównych
      o powierzchni ok. 950 ha. Dotychczas osiedlono 72 rodziny. (...) Kierownikiem
      wsi głównej jest SS-Hauptsturmführer Herold, który w ostatnich sześciu
      miesiącach zupełnie przekształcił tę główną wieś, tak że teraz robi na ogół
      wrażenie niemieckiej. O godzinie 12.30 nastąpiło objęcie urzędu przez
      niemieckiego wójta i niemieckich sołtysów. (...) Później nastąpiło
      zaprzysiężenie wójta i sołtysa przez landrata Weihenmaiera z Zamościa. Po kilku
      słowach podziękowania wypowiedzianych przez nowego wójta, gubernator dr Fischer
      wyraził przesiedleńcom swe uznanie za dotychczasową pracę. Zwrócił uwagę na to,
      że już przed osiedleniem w Generalnej Guberni, w Besarabii lub gdzie indziej,
      walczyli o sprawę niemiecką i że teraz znowu przypada im w udziale być
      pionierami niemieckości na obszarze, który chwilowo w większości zamieszkany
      jest jeszcze przez obcą ludność, ale będzie niemiecki".

      W związku z nasilającą się polską partyzantką w kwietniu 1944 r. Niemcy
      zorganizowali tzw. Pułk Samoobrony Zamość, w skład którego wchodzili także
      wszyscy mężczyźni zdolni do noszenia broni, na stałe mieszkający w swoich
      wsiach. W Skierbieszowie wyznaczono do tej formacji 315 osób; dostali 200
      karabinów i dwa karabiny maszynowe.

      To jedynie urywki losów Skierbieszowa, wydobyte z drukowanych źródeł. Żyją
      nadal świadkowie, wiele mogłyby opowiedzieć ich dzieci.
      • chrisraf Do Grba 10.02.07, 22:22
        Drogi Grba,

        z wielka uwaga czytalem ten wstrzasajacy opis. K...ca mnie bierze, jak czytam o
        zabojstwach dzieci. Sam jestem ojcem i wiem, co to znaczy. Bestialstw, ktorych
        dopuszczali sie Niemcy na Zamojsczyznie nie powinno sie zapomniec. Nie po to by
        pielegnowac dawne rany, lecz by byly one ostrzezeniem dla przyszlych pokolen do
        czego moze prowadzic nacjonalizm i chore poczucie wyzszosci.

        Dziwi mnie tu sformuowanie "wysiedlenia". Tutaj chodzi o wypedzenia!

        Kilka lat pozniej podobny los spotkal Niemcow.

        Pozdrawiam
      • Gość: ? Re: Moja propozycja na wystawę: Skierbieszów IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.02.07, 23:07
        grba napisal:
        "W związku z nasilającą się polską partyzantką w kwietniu 1944 r. Niemcy
        zorganizowali tzw. Pułk Samoobrony Zamość, w skład którego wchodzili także
        wszyscy mężczyźni zdolni do noszenia broni, na stałe mieszkający w swoich
        wsiach. W Skierbieszowie wyznaczono do tej formacji 315 osób; dostali 200
        karabinów i dwa karabiny maszynowe."

        to ich w koncu wypedzili z tego Skierbieszowa czy tez nie?

        • grba Re: Moja propozycja na wystawę: Skierbieszów 11.02.07, 09:11

          tygodnik.onet.pl/3229,1337406,dzial.html
          • grba Moja propozycja na wystawę: Pomorze 11.02.07, 09:16

            tygodnik.onet.pl/3229,1387279,dzial.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka