chrisraf
02.02.07, 23:22
Pozwole sobie tutaj przytoczyc czesc korespondencji z innym forumowiczem.
"Badania, o ktorych piszesz zostaly przeprowadzone przez Kirchlicher
Suchdienst/Poszukiwawcza Sluzbe Koscielna na zlecenie Budestagu. Zakonczone
zostaly w 1964. W 1965 ukazaly sie wyniki tych badan pod
tytulem "Gesamterhebung zur Klärung des Schicksals der deutschen
Bevölkerung in den Vertreibungsgebieten"/"Spis ogolny wyjasniajacy losy
ludnosci niemieckiej na terenach objetych wypedzeniem", München 1965.
W tomie II, strona 353 czytamy o
51.926 nazwiskach DOLNOSLAZAKOW, ktorzy poniesli smierc. 2308 osob popelnilo
samobojstwo.
48.325 DOLNOSLAZAKOW ponioslo smierc(zeznania swiadkow, dokumenty). Ich cial
nie znaleziono (zaginieni).
162.598 DOLNOSLAZAKOW zaginelo bez sladu.
Ofiary wsrod mieszkancow Breslau nie sa w to wliczone.
W tomie II, strona 456 znajduja sie te liczby. Ksztaltuja sie kolejnie:
7.488 ponioslo smierc w tym 251 samobojstwa.
1.769 pnioslo smierc (swiadkowie, dokumenty), cial nie odnaleziono
(zaginieni).
88.162 zaginelo bez sladu. Wiekszosc zaginela podczas bombardowania Drezna.
Ofiary wsrod GORNOSLAZAKOW, tom II, strona 405:
41.632 ponioslo smierc w tym 302 samobojstwa.
2.048 ponioslo smierc (swiadkowie, dokumenty). Cial nie odnaleziono.
230.158 zaginelo bez sladu.
Tylko NA Slasku zginelo w wyniku wepedzen 153.188 osob, a dalsze
4 8 0 . 9 1 8 osoby zaginely!
„- ustalenia komisji niemiecko-czeskiej z 1996 roku, rewidujące liczbę ofiar
wśród Niemców sudeckich z 225 tys. na 16 tys.,“
Koncowy wynik z 17. grudnia1996 wynosi 19.452. Praca zawiera wiele bledow. Na
przyklad na poczatku nie uwzglednio w ogole bilansu ludnosci (!).
W Regensburg/Bawaria znajduje sie archiwum z 225.133 nazwiskami osob, ktore
zaginely. Wedlug HOK (Heimatortskartei) liczba ofiar wsrod Niemcow sudeckich
wynosi ok. 250.000 i wsrod Niemcow karpackich ok. 23.000.
Prac Ingo Haara nie czytalem. Nie moge na ten temat nic powiedziec.
Jestem za tym, by Centrum Przeciwko Wypedzeniom powstalo w Berlinie. Jest to
jedyna szansa pokazac wszystko , bez sztucznych zakazow. Ta wystawa jest
najprostrzym sposobem obnazenia klamcy! Jesli tak jest, to polscy historycy
nie beda mieli klopotow ze wskazaniem niezgodnosci faktow. Do tej pory prawie
nikt z nich nie pofotygowal sie na wystawe pani Steinbach i nie pokazal co
sie nie zgadza...
Pozdrowienia