Dodaj do ulubionych

Dejte nam tu bron !

19.08.07, 22:52
Akurat ogladalem film historyczno-dokumentalny o 1938:
czeski rzad w zwiazku z zajeciem przez adolfa (czeskiego)
Sudetenlandu i grozby zajecia Czecholsowacji blaga przez
radio w wielu jezykach o bron dla czeskich patryjotow.

Co by bylo, gdyby np. Polska wyslala Pepikom wtedy bron.
Zamiast na nich napadac ?

Moze historia by sie potoczyla minimalnie inaczej ?
Obserwuj wątek
    • deutschschlesier Re: Dejte nam tu bron ! 20.08.07, 19:42
      Poloki majom to we krwi. Uoni lubiom kopac lezoncygo:-(
      • rybniker Re: Dejte nam tu bron ! 20.08.07, 20:03
        a co by tam poslali pijanego ulana na "naszej szkapie ?" ?
        • deutschschlesier Re: Dejte nam tu bron ! 20.08.07, 20:17
          szarika:-)
          • rybniker Re: Dejte nam tu bron ! 20.08.07, 20:25
            poslaliby flote Lysego Antka z pokladu Idy,cztery wozy bojowo-gazowe
            wyposazone w przyczepy z grochowom.4 stare klacze ,a zamiast tankow to
            dywizje ulanow wyposazzonych w szable i miecze i kapelana co by ich pochowol.
      • Gość: victor Re: Dejte nam tu bron ! IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 22.08.07, 00:45
        Polaki tak, i zapomniales dodac jeszcze Niemcow i Rosjan :))),

    • Gość: alojs Re: Dejte nam tu bron ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.08.07, 20:23
      dajcie tym polskim ofiarom (losu) i "chrystusowi narodow" wreszcie
      spokoj! bo wy jestescie przeiez normalnie katoliccy, a nie tacy
      zasciankowo i narodowo-socjalistycznie katoliccy jak Polacy...

      madry glupiemu przeciez ustempuje!!!!

      aber ob dies gut geht?....

    • bolek5 Re: Dejte nam tu bron ! 20.08.07, 22:10
      Witam!

      amoremio napisała:

      > Akurat ogladalem film historyczno-dokumentalny o 1938:

      Dziwny film oglądałeś. W 1938 r. Czesi byli bardzo przyzwoicie
      uzbrojeni. Mieli umocnienia w Sudetach, na których ówczesny
      Wehrmacht mógłby połamać sobie zęby. Mieli rewalcyjne czołgi, które
      odegrały znaczącą rolę w wojnie, niestety z niemieckimi załogami.
      Link do informacji o nich masz tutaj:
      pl-sci-historia.net.pl/?sid=33046&lang=pl&action=artikel&cat=88&id=974&artlang=pl

      Stosunkowo najgorzej było z lotnictwem, ale tu też stali lepiej od
      Polaków. Prototyp ich myśliwca Avia B-35 został przechwycony z cała
      dokumentacją przez Niemców w 1939 r. Dostał chowane podwozie od Me-
      109 i był sprzedawany Bułgarom jako Avia B-135. W 1939 Czesi mogli
      bronić się dłużej niż Polacy rok później. Ulegli międzynarodowej
      perswazji, w tym i zapenieniom Hitlera, że "my tylko Sudety i nic
      więcej". Trudno im się dziwić - Anglia i Francja na pewno nie
      stanęłyby w ich obronie. Z dzisiejszej perspektywy widać, że Polska
      powinna zachować się inaczej, ale trzeba pamiętać, że jesteśmy
      bogatsi od aktorów tamtych wydarzeń o wiedzę o wszystekim, co
      wydarzyło się później. Z ich perspektywy to mogło wyglądac zupełnie
      inaczej.

      > Co by bylo, gdyby np. Polska wyslala Pepikom wtedy bron.

      A co by Czesi mieli zrobić z naszym złomem? ;)) Sami mieli dużo
      fajniejsze zabawki.
      • deutschschlesier Re: Dejte nam tu bron ! 20.08.07, 23:34
        Tysz prouwda. Polski zlom nadowou siy ino do muzeum.
        • bolek5 Re: Dejte nam tu bron ! 20.08.07, 23:56
          Witam!

          deutschschlesier napisał:

          > Tysz prouwda. Polski zlom nadowou siy ino do muzeum.

          Ale nawet na tym złomie Polacy bronili się prawie tak samo długo jak
          Francuzi, uznawani za pierwszorzędne mocarstwo. A gdyby Wam nie
          przyszła z pomocą Armia Czerwona, to już wogóle nie wiadomo, jakby
          ta wojna wyglądała.
          • deutschschlesier Re: Dejte nam tu bron ! 21.08.07, 23:30
            Ej Bolek, Bolek...17 Sept 1939 buou jusz po ptokach.
            Polskou Wielkou Armia jusz niy istniala
            • bolek5 Re: Dejte nam tu bron ! 22.08.07, 00:06
              Witam!

              deutschschlesier napisał:

              > Ej Bolek, Bolek...17 Sept 1939 buou jusz po ptokach.
              > Polskou Wielkou Armia jusz niy istniala

              No nie wiem. Na Kresach trwała mobilizacja kolejnych związków
              taktycznych. 15 tys. oficerów schwytanych i wymordowanych przez
              Rosjan to była kadra tych jednostek. Poza tym Kresy to był teren,
              dla którego opracowywano polską doktrynę wojenną. Mobilna piechota
              na koniach nie była przeznaczona do ganiania się z pojazdami
              mechanicznymi po szosach Wielkopolski, tylko do przemykania się
              przez bagna Zachodniej Białorusi. Nikt nie twierdzi, że mogliśmy
              wygrać, czy ustabilizować trwale front, ale zabawa potrwałaby
              znacznie dłużej. Zwróć uwagę że sam Hitler lekko cykorzył przed
              atakiem na Polskę. Najpierw próbował sobie załatwić neutralność
              Zachodu, a kiedy się to nie udało nawiązał współpracę z Rosjanami i
              dopiero wtedy uderzył.
              • Gość: alois do bolka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 00:16
                piszesz:
                "Zwróć uwagę że sam Hitler lekko cykorzył przed atakiem na Polskę.
                Najpierw próbował sobie załatwić neutralność Zachodu, a kiedy się to
                nie udało nawiązał współpracę z Rosjanami i dopiero wtedy uderzył. "

                a moze probowal dac Polsce ostatnia szanse?... poczytaj waszego
                wodza Rydza smiglego i porownaj to z propozycjami Niemiec
                dotyczacymi prob rozwiazania konfliktu.


                " Mobilna piechota na koniach nie była przeznaczona do ganiania się
                z pojazdami mechanicznymi po szosach Wielkopolski, tylko do
                pzremykania się przez bagna Zachodniej Białorusi. "

                zastanawiam sie tylko, dlaczego duza czesc tej mobilnej piechoty na
                koniach stacjonowala w poznanskim na krotko przed 1.9.1939?...
                • bolek5 Re: do bolka 22.08.07, 00:27
                  Witam!

                  Gość portalu: alois napisał(a):

                  > a moze probowal dac Polsce ostatnia szanse?... poczytaj waszego
                  > wodza Rydza smiglego i porownaj to z propozycjami Niemiec
                  > dotyczacymi prob rozwiazania konfliktu.

                  Propozycje rozwiązania konfliktu? ;DDD Przed 39 Hitler tyle już razy
                  stosował metodę na "definitywnie ostatnie żądania", że nawet głupi
                  by mu nie wierzył. Przecież w marcu zajął Czechu i schołdował
                  Słowację, chociaż kilka miesięcy wcześniej zapewniał, że chodzi mu
                  tylko o Sudetenland. Zaufałbyś człowiekowi powszechnie znanemu jako
                  oszust?


                  > zastanawiam sie tylko, dlaczego duza czesc tej mobilnej piechoty
                  na
                  > koniach stacjonowala w poznanskim na krotko przed 1.9.1939?...

                  Bo po drugiej stronie granicy stała większość Waszych czołgów i
                  grzała silniki?
                  • Gość: alois Re: do bolka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 00:37
                    :)))

                    jak znajde czas, to odpowiem.

                    ps
                    w miedzyczasie mozesz sprobowac doczytac.

                    Glück Auf!
                  • fyrlok Re: do bolka 22.08.07, 23:01
                    > Bo po drugiej stronie granicy stała większość
                    > Waszych czołgów i grzała silniki?

                    W O/S.-West (np.Bytom) tez staly tanki.
                    Ale w O/S.-Ost (np.Chorzow) zodne polskie koniki nie (zo)staly.
                    Zwiali, ze az buty pogubili. W nocy jak gieroje.
                    Mimo ze w KrôlHucie byl centralny bunkier dowodzenia (na Ryjdnbergu)
                    calyj linii "warownych" bunkrow. :))))))))

                    Dla zainteresowanych: dowodca byl niejaki Witkowski.
                    Potem podobno opowiadal niesamowite bajki o niezliczonych
                    prowokacjachj, potyczkach, wtargnieciach wroga, o sabotazach
                    i torturach i niewiemco (w ostatnich dniach przed 1.9.),
                    czego w bliskiej okolicy NIE BYLO.

                    Glowna sztory o napadzie na chorzowski gaswerk/gazownia,
                    to, jak dzisiej wiadomo, tysz taki pic jak katow. wieza. :)


                    Po nazwisku czuc "slaskosc" tego turysty-oficera,
                    chyba krakowskiego(?).
              • fyrlok Re: Dejte nam tu bron ! 22.08.07, 22:53
                > Nikt nie twierdzi, że mogliśmy
                > wygrać, czy ustabilizować trwale front

                No wlasnie, Bolek.
                Ale Bolek musi chrzanic.
                Ajnfach musi.
                Filozofowac i gdybac.
                • bolek5 Re: Dejte nam tu bron ! 23.08.07, 11:33
                  Witam!

                  fyrlok napisał:

                  > Ale Bolek musi chrzanic.
                  > Ajnfach musi.
                  > Filozofowac i gdybac.

                  Nie muszę, ale lubię. A ponieważ z Tobą nie da się pofilozofować
                  tylko można co najwyżej urządzić zapasy w gnojówce, więc na moje
                  odpowiedzi nie licz.
      • Gość: alojs do bolka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.08.07, 23:36
        bolek napisal:
        "Ulegli międzynarodowej
        > ..perswazji, w tym i zapenieniom Hitlera, że "my tylko Sudety i
        > nic więcej". Trudno im się dziwić - Anglia i Francja na pewno nie
        >stanęłyby w ich obronie."

        czzbys chcial powiedziec, ze tzw. "dyktat wersalski" w tej sprawie
        byl niesprawiedliwy....
        • bolek5 Re: do bolka 22.08.07, 00:19
          Witam!

          Gość portalu: alojs napisał(a):

          > czzbys chcial powiedziec, ze tzw. "dyktat wersalski" w tej sprawie
          > byl niesprawiedliwy....

          Chyba żartujesz. Jestem Polakiem. Dzięki temu co nazywasz "dyktatem
          wersalskim" mój kraj powrócił na mapę Europy. Myślałem o Monachium.
          Czesi wiedzieli, że będą musieli stawać przeciwko Hitlerowi samotnie
          i to jeszcze pod ogniem krytyki tzw. "międzynarodowej opinii
          publicznej" która przecież tyle zrobiła da rozwiązania konfliktu :).
          Biedacy, zaufali Hitlerowi, że nie posunie się poza Sudety i w marcu
          39 mieli go w Pradze. Polska mogła ich rzeczywiście wesprzeć w 1938
          r. ale były przynajmniej dwa czynniki, które temu przeszkodziły. Po
          pierwsze - polska strategia bezpieczeństwa opierała się na
          lojalności wobec Francuzów i Anglików, a ci postanowili Czechów
          sprzedać. Po drugie - Czesi nie byli "biełyje i puszystyje" jak
          mawiają Rosjanie. Sporne Zaolzie wzięli sobie siłą w momencie, gdy
          Polska znajdowała się w najtrudniejszym momencie wojny z
          bolszewikami. Polacy to pamiętali, a Czesi wiedzieli, że Polacy
          pamiętają. Trudno w takich warunkach o partnerstwo, wzajemne
          zaufanie i chęć umierania jeden za drugiego.
          • Gość: alojs Re: do bolka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 00:21
            ale Sudety byly ok! albo?
            • bolek5 Re: do bolka 22.08.07, 00:32
              Witam!

              Gość portalu: alojs napisał(a):

              > ale Sudety byly ok! albo?

              Popraw mnie jeśli się mylę: Sudetenland nigdy nie był częścią
              Niemiec. Granica czesko-niemiecka po I-szej WŚ to była dawna granica
              niemiecko-austriacka?
              • Gość: alois Re: do bolka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 00:35
                Deutschland?... Deutsch-Östereich?... Östereich?...
                • oppelner_os Re: do bolka 22.08.07, 05:32
                  Wlasnie a czy przypadkiem ci Niemcy Sudeccy nie byli dawnymi poddanymi
                  Habsburgow? Podobno Austriacy nie sa Niemcami, tak przeciez uwaza wielu
                  nawiedzonych Polakow.
                  • bolek5 Re: do bolka 22.08.07, 10:02
                    Witam!

                    oppelner_os napisał:

                    > (...) Podobno Austriacy nie sa Niemcami, tak przeciez uwaza wielu
                    > nawiedzonych Polakow.

                    ;DD Tak nawet uważa wielu Austriaków, przynajmniej odkąd
                    słowo "Niemiec" zaczęło się na świecie kojarzyć ze słowem "nazista".
                    Ale w tamtych czasach to oczywiście nie miało znaczenia.
                    niemieckojęzyczni poddani Habsburgów byli takimi samymi Niemcami jak
                    niemieckojęzyczni poddani Hohenzollernów. Nieszczęście polegało na
                    tym, że dzielili pewien detal niemieckiej duszy. Niemiec mianowicie
                    szczyci się tym, że rozróżnia Heimat i Vaterland ale jednocześnie
                    więdnie w oczach, gdy jego Heimat znajdzie się poza granicami
                    Vaterlandu, a jeżeli już jakimś złośliwym zrządzeniem losu Niemcowi
                    przyjdzie żyć w kraju słowiańskim, to ból egzystencji staje się dla
                    niego po prostu nie do zniesienia ;) Mówiąc wprost: konflikt sudecki
                    miał swoje psychologiczne źródło w niemieckim poczuciu wyższości
                    cywilizacyjnej nad Słowianami i zaczął się co najmniej w wieku XIX-
                    tym. W latach 60-tych czy 70-tych XIX w. Austro-Węgry chciały choć
                    trochę zaspokoić dążenia emancypacyjne Czechów. Ustanowiono przepisy
                    na mocy których sprawy w urzędach na terenie Czech można by było
                    załatwiać również w języku czeskim. Mieszkający tam Niemcy podnieśli
                    wtedy prawie otwarty bunt. Nowe przepisy zmusiłyby urzędników
                    niemieckich do nauczenia się języka czeskiego, co powszechnie uznano
                    za obowiązek poniżający ;))
                    • oppelner_os Re: do bolka 23.08.07, 00:18
                      Czy slyszales Bolek cos o czeskich represjach wobec Niemcow Sudeckich?
                      Mam na mysli walke z jezykiem niemieckicm w urzedach i szkolach.
                      Czesi nie byli za bardzo tolerancyjnym narodem wobec nieslowianskich obywateli.
                      Kazdy kij ma dwa konce.

                      Ta twoja teoria Vaterland-Heimat nieco mnie ubawila. Sam ja wymysliles?
                      Jakos tej teorii nie da sie zastosowac w Alzacji i Lotaryngii, jezeli wiesz o
                      czym mowie. W ostatnim czasie mam sporo kontaktow z Alzacja.
                      Alzatczykow (Niemcow) wcale nie ucieszylo przylaczenie ich w 1871 roku do Rzeszy.
                      • bolek5 Re: do bolka 23.08.07, 11:50
                        Witam!

                        oppelner_os napisał:

                        > Czy slyszales Bolek cos o czeskich represjach wobec Niemcow
                        Sudeckich?
                        > Mam na mysli walke z jezykiem niemieckicm w urzedach i szkolach.

                        Nie pochwalam żadnych represji. Ale piszesz tak, jakby historia
                        stosunków niemiecko-czeskich zaczęła się w 1918 r. Konflikt etniczny
                        był dużo starszy i co ważniejsze - zakorzeniony w świadomości
                        społecznej. Gdy rząd Austro-Węgier, jak w przypadku opisanych przeze
                        mnie reform Badeniego, próbował Słowianom poluzować śrubę, niemieccy
                        obywatele zaraz wymuszali korektę kursu.

                        > Ta twoja teoria Vaterland-Heimat nieco mnie ubawila. Sam ja
                        wymysliles?

                        Sam. Prawda, że fajna? ;)

                        > Jakos tej teorii nie da sie zastosowac w Alzacji i Lotaryngii,

                        No jak? To już nikt nie pamięta o Krwawej Niedzieli w Colmar w 1926
                        r.? Nikt nie składa kwiatów na grobie Schlagetera, rozstrzelanego
                        przez francuskiego okupanta w 1923? A co z bohaterami z Południowego
                        Tyrolu, którzy ostatnią bombę podłożyli raptem niecałe dwadzieścia
                        lat temu? ;))
                        • oppelner_os Re: do bolka 24.08.07, 00:46
                          bolek5 napisał:

                          > Nie pochwalam żadnych represji. Ale piszesz tak, jakby historia
                          > stosunków niemiecko-czeskich zaczęła się w 1918 r. Konflikt etniczny
                          > był dużo starszy i co ważniejsze - zakorzeniony w świadomości
                          > społecznej. Gdy rząd Austro-Węgier, jak w przypadku opisanych przeze
                          > mnie reform Badeniego, próbował Słowianom poluzować śrubę, niemieccy
                          > obywatele zaraz wymuszali korektę kursu.

                          Represje rzadu czeskiego wobec Niemcow Sudeckich po 1918 byly faktem, ktoremu
                          nikt nie zaprzeczy

                          > No jak? To już nikt nie pamięta o Krwawej Niedzieli w Colmar w 1926
                          > r.? Nikt nie składa kwiatów na grobie Schlagetera, rozstrzelanego
                          > przez francuskiego okupanta w 1923? A co z bohaterami z Południowego
                          > Tyrolu, którzy ostatnią bombę podłożyli raptem niecałe dwadzieścia
                          > lat temu? ;))

                          Bardziej utkwili im w pamieci importowani po 1871 roku zarozumiali urzednicy
                          pruscy, ktorzy stanowili grupe wyraznie uprzywilejowana w stosunku do tubylcow.
                          Naturalnie nacjonalizm francuski, szczegolnie bezposrednio po I i II WS odcisnal
                          bolesne pietno w swiadomosci Alzatczykow. Alzatczycy marza o bardzo szerokiej
                          autonomii w ramach republiki francuskiej lub niepodleglosci. Duzo by o tym pisac
                          Bolek.
                          Oni nadal sa Niemcami ale czuja sie przede wszystkim Alzatczykami, cos na
                          podobienstwo Austriakow.
                          • bartoszcze Re: do bolka 24.08.07, 03:14
                            Może Alzatczycy przede wszystkim pamiętają autonomię nadaną im przez kajzera w
                            1911 roku?:) (to se ne vrati..)
                            W końcu istnieje też język alzacki, który ma się do niemieckiego jak nie
                            przymierzając godka do polszczyzny..
                            • oppelner_os Re: do bolka 24.08.07, 05:42
                              Ich jezyk jest bardzo podobny do szwabskiego, czyli uzywanego po drugiej stronie
                              Renu. Od siebie dodam, ze rodowici Alzatczycy nie doswiadczyli po wojnie
                              wypedzen i wywlaszczen.
                          • bolek5 Re: do bolka 24.08.07, 19:59
                            Witam!

                            oppelner_os napisał:

                            > Represje rzadu czeskiego wobec Niemcow Sudeckich po 1918 byly
                            faktem, ktoremu
                            > nikt nie zaprzeczy

                            Nikt przecież temu nie przeczy. Ale nie próbuj ich wyrywać z
                            kontekstu niemiecko-czeskiego konfliktu etnicznego, który zaczął się
                            na długo przed powstaniem Czechosłowacji, bo to będzie manipulacja.
                            • Gość: alois Re: do bolka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.07, 23:22
                              myslisz o konflikcie politycznym, czy tez konflikcie na poziomie
                              gmin? bo na poziomie gmin w przypadku, kiedy ponad 90% miezkancow
                              byla Niemcami takich konfliktow nigdy nie bylo. Nie bylo ich tez w
                              gminach z mniejszoscia niemiecka za Habsburgow.
                              Konflikty zaczely sie dopiero, kiedy do glosu doszli czescy
                              nacjonalisci pokroju masarek i benes. Porownac ich mozna do
                              eugeniusza romera i rydza-smiglego. Wlasnie tacy nacjonalisci
                              zaklocili ponadnarodowa i istniejaca od setek lat europejska
                              symbiose "narodow" w sensie lacinskiego natio.
                              i wlasnie przezwyciezenie tych zboczen jest (powinno byc) celem UE!
                              w roku 1000 mielismy lepsza unie niz dzisiaj. i do tego celu
                              powinnismy dazyc!
                              • Gość: alois errata IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.07, 23:24
                                niezaleznie od 5-ego udzialu poszczegolnych narodowosci: konflikty
                                zaczely sie dopiero w epoce "sztucznego nacjonalizmu" wywolanego
                                rewolucja francuska.
                                • Gość: alois 5-ego = %-ego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.07, 23:26
                              • bolek5 Re: do bolka 25.08.07, 11:20
                                Witam!

                                Gość portalu: alois napisał(a):

                                > Konflikty zaczely sie dopiero, kiedy do glosu doszli czescy
                                > nacjonalisci pokroju masarek i benes.

                                Rozumiem. Czyli był sobie Złoty Wiek, w którym troskliwi niemieccy
                                gospodarze rozwijali swą pracą Niemiecki Wschód, aż tu nagle ich
                                słowiańscy sąsiedzi z niewiadomych powodów zażądali takich samych
                                praw, jak Niemcy. Co też im strzeliło do głowy? Kto to widział, żeby
                                słowiańska "kultura" i "język" byłą traktowana na równi z niemiecką
                                prawdziwą kulturą i językiem otwierającym przed ciemnymi Słowianami
                                wspaniały świat niemieckiej nauki, filozofii i literatury ;)))

                                > Wlasnie tacy nacjonalisci
                                > zaklocili ponadnarodowa i istniejaca od setek lat europejska
                                > symbiose "narodow" w sensie lacinskiego natio.

                                Ta symbioza mogła spokojnie istnieć dopóki nie powstały narody we
                                współczesnym sensie. Jednym z pierwszych nacjonalizmów w Europie
                                obok francuskiego, był nacjonalizm niemiecki. My się tej idei
                                nauczyliśmy dopiero od Was.

                                > w roku 1000 mielismy lepsza unie niz dzisiaj. i do tego celu
                                > powinnismy dazyc!

                                Koncepcja Ottona nie przetrwała nawet minutki po jego zgonie. Winę
                                za to ponosi jego następca, Henryk II, który nie chciał zrozumieć,
                                że jego sąsiadem na wschodzie jest chrześcijański król a nie
                                pogańskie książątko. Cesarz popełnił wobec Bolesława wszystkie
                                możliwe błędy, łącznie z nieudaną próbą skrytobójstwa.
              • fyrlok Re: do bolka 22.08.07, 23:03
                > Sudetenland nigdy nie był częścią Niemiec


                No ale Slask odwiecznie polski...... :)
              • oppelner_os Czechy byly czescia Rzeszy 23.08.07, 00:20
                • bolek5 Re: Czechy byly czescia Rzeszy 23.08.07, 11:54
                  No tak, ale tej pierwszej, która zakończyła byt w 1806 r. Tytuł
                  cesarski po niej został przy Habsburgach. Monarchia Hohenzollernów
                  mogła się czuć jej spadkobiercą historycznym czy moralnym, ale z
                  całą pewnością nie była jej następcą prawnym.
                  • oppelner_os Re: Czechy byly czescia Rzeszy 24.08.07, 00:34
                    Gdyby jednak Bismarck przegral i Habsburgom przypadloby jednoczenie Niemiec, to ...
                    • bolek5 Re: Czechy byly czescia Rzeszy 24.08.07, 19:53
                      Witam!

                      oppelner_os napisał:

                      > Gdyby jednak Bismarck przegral i Habsburgom przypadloby
                      jednoczenie Niemiec, to ...

                      A gdyby caryca Elżbieta zmarła trochę później to ...
                      A gdyby Ludwik nie dał się zabić pod Mohaczem to ...

                      Rozmawiajmy lepiej o tym, co rzeczywiście było, a nie o tym co mogło
                      być ;)
                      • Gość: alois masz racje bolek! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.07, 23:28
                        bolek5 napisał:
                        > Rozmawiajmy lepiej o tym, co rzeczywiście było, a nie o tym co
                        > mogło być ;)


                        a byly wypedzenia!!! bo bez nich Czesi nie mogliby sfalszowac
                        historii!!! albo?
                        :)
                        ps
                        tak jak polacy!
                        • bolek5 Re: masz racje bolek! 25.08.07, 11:28
                          Witam!

                          Gość portalu: alois napisał(a):

                          > a byly wypedzenia!!! bo bez nich Czesi nie mogliby sfalszowac
                          > historii!!! albo?
                          > :)
                          > ps
                          > tak jak polacy!

                          No były. Jedyny sposób, żeby uratować dwa wgryzione w siebie
                          nawzajem i zaślepione nienawiścią psy, to je siłą rozdzielić.
                          Churchill zapowiadał w Izbie Gmin już w grudniu 1944 r., że w ślad
                          za przesunięciami granic po wojnie będą musiały pójść czystki
                          etniczne podobne do tych, które miały miejsce w latach 1920-23 po
                          wojnie grecko-tureckiej.
      • fyrlok Re: Dejte nam tu bron ! 22.08.07, 22:51
        > Z ich perspektywy to mogło wyglądac zupełnie inaczej.

        Facet: Polska wspol-napadla wtedy na Czechy/Czechoclowecje.
        To fakt. Krotkie zdanie. Filozofowac nie trzeba.

        Ale moze bys nam przyblizyl ta ich (polska)
        specyficzna "perspektywe", o ktorej piszesz ?
        Bardzo ciekawe.....

        Bo moze wtedy zrozumiemy
        bardziej tez polska "perspektywe"
        wobec naszego slonskiego Hajmatu.
        • fyrlok Re: Dejte nam tu bron ! 24.08.07, 21:10
          czekom
          • bolek5 Re: Dejte nam tu bron ! 24.08.07, 21:28
            Witam!

            fyrlok napisał:

            > czekom

            Zupełnie niepotrzebnie. Swoje stanowisko w sprawie naszych kontaktów
            wyraziłem tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=67712699&a=67901867
            i nie widzę powodu, żeby je zmieniać.
            • fyrlok Re: Dejte nam tu bron ! 24.08.07, 23:14
              cienki bolek :)
              • bolek5 Re: Dejte nam tu bron ! 25.08.07, 11:30
                Witam!

                fyrlok napisał:

                > cienki bolek :)

                Proszę mi wierzyć, że bardzo bym chciał takim być. Niestety, pomimo
                wielu wysiłków nie potrafię zjechać poniżej stu kilo ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka