Dodaj do ulubionych

Kto zaczął a kto winien

15.12.07, 08:39
www.rp.pl/artykul/71613.html
Czy Polska zmusiła Niemcy do II wś ? jak pisze generał Schultz-Rhonhof "nie
jest ważne, kto pierwszy zaczął strzelać, tylko co poprzedziło strzały ".

Obserwuj wątek
    • petronella.kozlowska Re: Kto zaczął a kto winien 15.12.07, 09:26
      general, ballest, Voigt, marjanek, oberschlesier - nie widze tutaj zadnych róznic.
      • Gość: Wasz Marjanek Re: do Patrony: Kto zaczął a kto winien IP: *.versanet.de 17.12.07, 18:33
        Te patrona!
        Generaua ech sie njy dorobjou, ino Oberleutnanta. Ale dziynkuja!
        Pyrsk!
        Wasz Marjanek
        • Gość: HptFw Jorg Re: do Patrony: Kto zaczął a kto winien IP: *.fbx.proxad.net 17.12.07, 23:10
          ale prziznej sie w ze w LWP jako adiutant ofizera prowadzacego z nva Volksarmee DDR
      • oberschlesier1921 Re: Kto zaczął a kto winien 28.12.07, 17:41
        petra - wylizesz mi stopy?

        tak siem pytam.
    • tbb1 Re: Kto zaczął a kto winien 15.12.07, 09:36
      Wzruszyła mnie troska generała o "mniejszości narodowe" jak to on określa
      Kaszubów i Ślązaków, ale niedawno czytałem wspomnienie francuskiego konsula z
      przedwojennego Gdańska. Opisuje on tam jak Niemcy traktowali Kaszubów - nazywali
      ich dorszowymi łbami. Co ciekawe kiedyś natknąłem się gdzieś w sieci na opis
      stosunków jakie miała mniejszość niemiecka z autochtonami w zupełnie innej
      części europy - w Słowenii, tam dla odmiany tubylców nazywali psimi łbami - cóż
      za bogactwo lingwistyczne.
      • ballest Re: Kto zaczął a kto winien 15.12.07, 11:11
        Przeciez ludzie co tylko rudymentarnie znaja historie , wiedza, ze Hitlera
        Niemcom Polska i Francja stworzyly.

        "Jak pisze Allan Bulock w jednej z pierwszych, ale ciągle jednej z najlepszych
        książek o Hitlerze: „Polaków przedstawiono jako ludzi upartych, nieustępliwych,
        którzy nie chcą żadnej ugody”. Nieodpowiedzialnych nacjonalistów gnębiących
        mniejszości, fanatycznych, kłótliwych, agresywnych, zacietrzewionych – czyli
        mniej więcej tak, jak obecnie korespondenci prasy niemieckiej opisują braci
        Kaczyńskich."

        Tak samo widzial Polakow Churchill!
        • cirano Re: Kto zaczął a kto winien 17.12.07, 18:24
          Artykul swietny.
          Nareszczie ktos uchwycil sprawe tak jak było, obnazyl Polakow, zmusil do wstydu
          (?). Mordy darli, bo czuli Angola i Francuza za plecami, a ci byli na tyla
          glupcy, ze tym "piklom" Europy coskolwiek przyzekali. Tego feleru juz zodyn niy
          zrobi, a nojmnij Amerykon
          • aklisch Re: Kto zaczął a kto winien 17.12.07, 18:29
            Łukasz Ballest zaczął
          • Gość: Amator odsetek jest zdecydowanie za maly IP: *.pools.arcor-ip.net 17.12.07, 21:09
            poniewaz Niemcy dalej stanowia zagrozenie dla pokoju w Europie.
            Niemcom brak stabilizacji psychicznej.
            Na nich trzeba wciaz uwazac.
            --
            z artykulu:
            Badania przeprowadzone przez Instytut Spraw Publicznych pokazują, jak Polacy
            postrzegają Niemcy przez pryzmat okupacji. W 2005 roku wśród osób z
            wykształceniem podstawowym 40 procent kojarzyło z Niemcami takie pojęcia, jak:
            okupant, najeźdźca, wśród osób ze średnim wykształceniem było ich 38 procent, a
            z wyższym 27 procent.
            • Gość: Amator co powyzej kreatura dojczszlezierska popiera: IP: *.pools.arcor-ip.net 17.12.07, 21:13
              Warto przy tym zauważyć, że w swej interpretacji genezy II wojny światowej
              generał w gruncie rzeczy powtarza tylko, to co mówił przed wybuchem wojny Hitler.
              fragment z artykulu)
              • Gość: ! Re: co powyzej kreatura dojczszlezierska popiera: IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.07, 21:19
                ja,ja,naturlisz Kozo
            • Gość: Ratiiborer Re: Jesteś Amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 21:30
              rzeczywiście amatorem, szkoda gadać..
            • chrisraf Amator: Komu tu brak stabilizacji psychicznej? 17.12.07, 23:20
              > Badania przeprowadzone przez Instytut Spraw Publicznych pokazują,
              jak Polacy postrzegają Niemcy przez pryzmat okupacji. W 2005 roku
              wśród osób z wykształceniem podstawowym 40 procent kojarzyło z
              Niemcami takie pojęcia, jak: okupant, najeźdźca, wśród osób ze
              średnim wykształceniem było ich 38 procent, az wyższym 27 procent.

              Wszystko pozostalo powiedziane...

              Glückauf!
              • Gość: Amator Re: Amator: Komu tu brak stabilizacji psychicznej IP: *.pools.arcor-ip.net 18.12.07, 00:01
                w powiesci s-f tego generala zostalo powiedzane to co mysli kadra kierownicza
                bundeswehry, organizacji majacej tradycje hitlerowskie.
                • chrisraf Amator 18.12.07, 00:54
                  Sprecyzuj Twoja wypowiedz.

                  Glückauf!
    • chrisraf Sa to slowa Starego Fritz 17.12.07, 23:14
      Obydwoje bracia Rhonhof sa byli wysokimi oficerami NATO. Starszy
      brat autora , nizszy stopniem,jest wybitnym historykiem wojskowym.

      Zgadzam sie ze slowami Starego Fritza:

      "Nicht der jenige ist der Angreifer, der zu den Waffen greift,
      sonder der jenige, der ihn dazu zwingt."/"Nie ten jest agresorem,
      ktory chwyta za bron, lecz ten, ktory go do tego zmusza." Cytat z
      pamieci.

      Glückauf!
      • sss9 Re: Sa to slowa Starego Fritz 17.12.07, 23:20
        chrisraf napisał:

        > Zgadzam sie ze slowami Starego Fritza:
        >
        > "Nicht der jenige ist der Angreifer, der zu den Waffen greift,
        > sonder der jenige, der ihn dazu zwingt."/"Nie ten jest agresorem,
        > ktory chwyta za bron, lecz ten, ktory go do tego zmusza." Cytat z
        > pamieci.
        >

        pffff...
        to może wypłacić Niemiaszkom reparacje wojenne? :)))
        • chrisraf sss9 17.12.07, 23:22
          Mysle, ze by wystarczalo sie nad tym gleboko zastanowic.

          Glückauf!
          • sss9 Re: sss9 17.12.07, 23:24
            zaczynam liczyć ci czas.
            :)
            • chrisraf Re: sss9 18.12.07, 00:51
              Ja sie nad tym od wileu lat zastanawiam. Kiedy Ty zaczales sie
              zastanawiac?

              Glückauf!
              • sss9 Re: sss9 18.12.07, 17:14
                chrisraf napisał:

                > Ja sie nad tym od wileu lat zastanawiam.

                a zegar tyka...
      • Gość: Amator Re: Sa to slowa Starego Fritz IP: *.pools.arcor-ip.net 18.12.07, 00:15
        nalezaloby sie zastanowic dlaczego osoby z pogladami jawnie nazistowskimi moga
        robic kariere w RFN

        w wikipedii pisze tez o jego jawnym neonazizmie


        de.wikipedia.org/wiki/Gerd_Schultze-Rhonhof
        • Gość: Amator ten niemiecki general to poje...naziol IP: *.pools.arcor-ip.net 18.12.07, 00:23
          www.vorkriegsgeschichte.de/index.php?option=com_content&task=view&id=26&Itemid=42
          pisze on o pacyfikacji i katolizacji Bialorusi i Ukrainy prez Polaków

          zapomnial jedank napisac skad sie biora do dzis Polacy na Ukrainie i Bialorusi,
          juz nie wspomne o ukrainskich i bialoruskich katolikach.
          A kosciól unicki jest do dzis zabroniony na Bialorusi (od 1946 roku, proces
          pokazowy hierarchii unickiej we Lwowie z karami smierci).
          Jak Niemcowi pasuje to i Stalin jest dobry.
          --
          Wedlug tego generala Bundeswehry Austria i Sudety zostaly zlaczone z Rzesza w
          1938 roku.
          Skomentuje krótko: bydlo nazistowskie.

          Als 1938 erst Österreich und dann die Sudentengebiete mit dem Deutschen Reich
          vereinigt werden –
          • chrisraf Re: ten niemiecki general to poje...naziol 18.12.07, 00:57
            Po prostu jestes smutny, nie znajacy historii forumowicz. Niestety
            nie wszystko, czego zesmy sie uczyli w szkole odpowiada faktom
            historycznym.

            Glückauf!
        • Gość: marat Re: Sa to slowa Starego Fritz IP: *.2a.pl 18.12.07, 00:39
          Uwazaj dla wielu tu piszacych nazizm zaczyna sie tam, gdzie nie chce sie uznac,
          ze to Polska wywolala wojne, jest odpowiedzialna za Holocaust no i miec poglady
          jak Marek Edelman, Szewach Weiss czy Bartoszewski to skandal i "wszepolactwo"
          • chrisraf Re: Marat 18.12.07, 00:59
            > Uwazaj dla wielu tu piszacych nazizm zaczyna sie tam, gdzie nie
            chce sie uznac, ze to Polska wywolala wojne, jest odpowiedzialna za
            Holocaust no i miec poglady jak Marek Edelman, Szewach Weiss czy
            Bartoszewski to skandal i "wszepolactwo"

            Co chciales przez to powiedziec, bo nie bardzo rozumie.

            Glückauf!
            • Gość: marat Re: Marat IP: *.2a.pl 18.12.07, 02:07
              Dokladnie to co napisalem. Miec poglady takie jak Marek Edelman:

              "Za dużo buty, za mało pokory". Podkreślił, że to co działo się na ziemiach
              okupowanych przez Niemców odbywało się za przyzwoleniem społeczeństwa
              niemieckiego, a ludność niemiecka korzystała z pracy przymusowej. Marek Edelman
              uważa, że bardzo przykre jest, gdy - jak to określił - "kat stawia się w roli
              ofiary, dlatego, że po wojnie przesiedlono ileś milionów Niemców".

              "Przesiedlenie jest złą rzeczą , ale morderstwo jest gorszą" - podkreślił Marek
              Edelman.

              To na tym forum dla niektorych "wszepolactwo"

              Ps. Nie wiem czemu, ale wiele razy jest tak na tym forum, ze jak ktos odpowiada
              na moj post tytuluje go "marat" to chyba nie jest niezbedne?
        • chrisraf Re: Amator 18.12.07, 00:53
          Sprecyzuj "jawnie nazistowskie", bo czegos takiego w Twoim linku nie
          wyczytalem.

          Glückauf!
      • bolek5 Re: Sa to slowa Starego Fritz 18.12.07, 05:16
        Witam!

        chrisraf napisał:

        > "Nicht der jenige ist der Angreifer, der zu den Waffen greift,
        > sonder der jenige, der ihn dazu zwingt."/"Nie ten jest agresorem,
        > ktory chwyta za bron, lecz ten, ktory go do tego zmusza." Cytat z
        > pamieci.

        Zgodnie z tą pokrętną logiką antylopę można uznać za winną tego, że
        zeżarł ją lew. Bo po co była antylopą, prowokatorka jedna? W 1939 r.
        żaden żywotny interes narodu niemieckiego nie był zagrożony.
        Problemem była wyłącznie niemiecka buta urażona Wersalem i
        niemożność pomyślenia o słowiańskich sąsiadach jako o równych sobie.

        ----------------------
        Pozdrawiam

        Bolek
        • Gość: polococta Re: Sa to slowa Starego Fritz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 08:27
          Analiza równie powierzchowna jak ta, którą prezentuje autor książki.
          Oczywiście, że interesy narodu niemieckiego były zagrożone. Spora
          część Niemców żyła poza państwem niemiecim, stanowiąc więszość na
          niektórych obszarach. To dla nacjonalistów sytuacja nie do
          zaakceptowania. Równie dobrze można twierdzić, że interes Polski nie
          był zagrożony, a mimo to Żeligowski zajął Wilno. Powody były
          częściowo te same.
          Znakomitego pretekstu do antypolskich działań dostarczał Rzeszy
          niejaki Grażyński swoimi reiwzjonistycznymi i antyniemieckimi
          wypowiedziami oraz działaniami.
          • bolek5 Re: Sa to slowa Starego Fritz 18.12.07, 11:42
            Witam!

            Gość portalu: polococta napisał(a):

            > Analiza równie powierzchowna jak ta, którą prezentuje autor
            książki.

            Porównanie poziomu kilkuzdaniowej wypowiedzi z książką to i tak
            komplement ;)

            > Oczywiście, że interesy narodu niemieckiego były zagrożone. Spora
            > część Niemców żyła poza państwem niemiecim, stanowiąc więszość na
            > niektórych obszarach. To dla nacjonalistów sytuacja nie do
            > zaakceptowania.

            Nacjonalizm nie jest usprawiedliwieniem. Wręcz przeciwnie: czynię z
            niego ówczesnym Niemcom zarzut pisząc, że byli niezdolni do
            spojrzenia na swoich słowiańskich sąsiadów jako na równych sobie.

            > Równie dobrze można twierdzić, że interes Polski nie
            > był zagrożony, a mimo to Żeligowski zajął Wilno.

            Nie jestem dumny z Żeligowskiego, staram się zrozumieć dramat
            Powstań Śląskich i wstyd mi za Zaolzie. Z tych trzech wydarzeń na
            stosunki polsko-niemieckie mogły mieć wpływ wyłącznie Powstania.
            Nawet przy najbardziej nieprzychylnej dla Polski ich interpretacji,
            nie mogły one stanowić powodu dla likwidacji państwowości polskiej i
            planowej eksterminacji ludności cywilnej ze szczególnym
            uwzględnieniem elit wszelkiej maści.

            > Powody były
            > częściowo te same.

            Diabeł tkwi w szczegółach. W każdym razie celem polskiej akcji nie
            była likwidacja niewygodnego sąsiada.

            > Znakomitego pretekstu do antypolskich działań dostarczał Rzeszy
            > niejaki Grażyński swoimi reiwzjonistycznymi i antyniemieckimi
            > wypowiedziami oraz działaniami.

            A może to prowadzona przez Niemcy od czasu Republiki Weimarskiej
            konsekwentna polityka kwestionowania ładu wersalskiego była
            pretekstem dla Grażyńskiego?
            • Gość: polococta Re: Sa to slowa Starego Fritz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 15:18
              Zarzut nacjonalizmu mógłbyś postawić niemal wszystkim uczestnikom
              konfliktu. Różnica polegała na sile Niemiec i na bardziej
              radykalnych środkach zaprowadzania etnicznej jednorodności oraz
              sięganiu także po terytoria niepostrzegane jako historycznie
              niemieckie. Przy cyzm trudno się zgodzić, że nastąpiła planowa
              eksterminacja polskiej ludności cywilnej, a w każdym razie na pewno
              nie było to porównywalne z holocaustem.
              Te różnice w praktyce okazały się bardzo istotne, ale przed 1939
              trudno było zapewne dostrzec zasadnicze różnice między nazizmem a
              typowym nacjonalizmem.
              Grażyński głosił radykalne hasła już bezpośrednio po I wojnie
              siatowej, krytykując Korfantego m.in. za skłonność do kompromisu.
              • bolek5 Re: Sa to slowa Starego Fritz 18.12.07, 15:58
                Witam!

                Gość portalu: polococta napisał(a):

                > Zarzut nacjonalizmu mógłbyś postawić niemal wszystkim uczestnikom
                > konfliktu.

                W przypadku Niemiec to było coś więcej. Grażyński czy Romer byli
                polskimi nacjonalistami, ale nie słyszałem aby planowali odwojowanie
                Łużyc i zamianę zamieszkujących tam Niemców w niewolników.

                > trudno się zgodzić, że nastąpiła planowa
                > eksterminacja polskiej ludności cywilnej, a w każdym razie na
                pewno
                > nie było to porównywalne z holocaustem.

                OK. Nie będę się upierał przy eksterminacji. Podaj bardziej
                adekwatne określenie dla niemieckiej polityki w okupowanej Polsce. I
                z całą pewnością była to polityka planowana jeszcze przed wojną, co
                najmniej od maja 1939 r.

                > Te różnice w praktyce okazały się bardzo istotne, ale przed 1939
                > trudno było zapewne dostrzec zasadnicze różnice między nazizmem a
                > typowym nacjonalizmem.

                No nie wiem. W Polsce mieliśmy rząd autorytarny i nacjonalistyczny
                ale prawdziwie faszyzująca endecja była trzymana z dala od władzy.
        • chrisraf Re: Bolek 18.12.07, 10:25
          Witam!

          Twoj argument jest dosc sporym uproszczeniem. Wielokrotnie
          dyskutowalismy na ten temat.

          Ostatnio trafilem na wzmianke o polskich planach podzialu Niemiec i
          wysiedlen ludnosci autochtonicznej. Wedlug zrodla, z ktorego
          korzystalem zostala ona spozadzona przez dwoch brytyjskich
          dyplomatow po podrozy do Polski w czerwcu 1939.

          O dazeniach Polski do wojny napisano sporo. Nie tak duzo jak na
          temat hitlerowskich Niemiec, ale wystarczajaco. Dlaczego tak trudno
          jest wielu osobom zaakceptowac przytaczane fakty?

          Pozdrawiam
          • bolek5 Re: Bolek 18.12.07, 11:58
            Witam!

            chrisraf napisał:

            > Twoj argument jest dosc sporym uproszczeniem.

            A pewnie. Ma przemawiać do wyobraźni.

            > Wielokrotnie
            > dyskutowalismy na ten temat.

            I jak widać bez rezultatu.

            > Ostatnio trafilem na wzmianke o polskich planach podzialu Niemiec
            i
            > wysiedlen ludnosci autochtonicznej. Wedlug zrodla, z ktorego
            > korzystalem zostala ona spozadzona przez dwoch brytyjskich
            > dyplomatow po podrozy do Polski w czerwcu 1939.

            Czyli w trzy miesiące po udzieleniu Polsce gwarancji przez GB. Nic
            dziwnego, że w czasie tego spotkania omawiano konsekwencje
            ewentualnej wojny. No i nie dziwi mnie również, że omawiano
            konsekwencje _wygranej_ wojny. To taka psychologiczna prawidłowość.
            Hitler jeszcze wiosną 45 planował, jak będzie wyglądał świat po
            zwycięskiej wojnie ;) A co do Prus - Niemcy sami postawili ten
            problem, kwestionując polską suwerenność w Korytarzu. Dla wszystkich
            było jasne, że Niemcy nigdy nie zrezygnują z połączenia Prus z
            Macierzą, co oznaczało odcięcie Polski od Bałtyku. Z polskiego
            punktu widzenia najlepiej byłoby więc, gdyby nie mieli już czego
            łaczyć. Dziwisz się naszej polityce?

            > O dazeniach Polski do wojny napisano sporo.

            Nie o dążeniach, tylko o przygotowaniach. I były to zasadniczo
            przygotowania do wojny obronnej. Owszem - Polska zgłosiła (podobno)
            propozycję wojny prewencyjnej w 1933 r. i złożyła niekorzystne dla
            Niemiec deklaracje po remilitaryzacji Nadrenii. Osobiście się temu
            nie dziwię. Polska była podstawowym beneficjentem ładu wersalskiego,
            więc musiała czuć się zagrożona konsekwentnie antywersalską polityką
            Hitlera. Po prostu wcześniej, niż Zachód zrozumieliśmy ku czemu
            zmierza Adi. Do polityków zachodnich dotarło to dopiero, gdy Hitler
            ich wydutkał i podporządkował sobie Czechosłowację wbrew
            postanowieniom układu monachijskiego. Ale nawet wtedy próbowali
            tylko skierować Niemcy na wschód, byle dalej od siebie.
            • Gość: sladko Re: Bolek IP: *.adsl.net.t-com.hr 18.12.07, 14:13
              "Dla wszystkich było jasne, że Niemcy nigdy nie zrezygnują z połączenia Prus z
              Macierzą, co oznaczało odcięcie Polski od Bałtyku. "

              a to ciekawe :)
              • bolek5 Re: Bolek 18.12.07, 16:29
                Witam!

                Gość portalu: sladko napisał(a):

                > a to ciekawe :)

                Prawda? ;)
            • chrisraf Re: Bolek 18.12.07, 15:43
              > I jak widać bez rezultatu.

              Brak rezultatu nie moze istniec. ;)

              "... Dziwisz się naszej polityce?"

              Tak, bardzo sie dziwie. Bardziej idiotyczna nie mogla byc.


              > Nie o dążeniach, tylko o przygotowaniach. I były to zasadniczo
              > przygotowania do wojny obronnej. Owszem - Polska zgłosiła
              (podobno) propozycję wojny prewencyjnej w 1933 r....

              oooo! Jednak jest rezultat! ;))) Vansitart (bodajze w 1955r.)
              ujawnil te plany.
              Poczytaj polskie gazety z tamtych lat.

              "... i złożyła niekorzystne dla
              > Niemiec deklaracje po remilitaryzacji Nadrenii"

              Czy Polska zrobila cos na korzysc Niemiec?

              Polska była podstawowym beneficjentem ładu wersalskiego,
              > więc musiała czuć się zagrożona konsekwentnie antywersalską
              polityką
              > Hitlera.

              No, mozna by bylo dyskutowac, czy panstwa balkanskie, czy
              Czechoslowacja, czy Polska otrzymaly najwiecej. Polska otrzymala
              bardzo wiele i wiwinela Niemcom niezle "figle". Juz podczas
              konferencji w Wersalu, niektorzy dyplomaci widzieli nastepny ogromny
              konflikt, ktorego powodem bedzie Polska. Niestety nie sluchano ich
              glosow.

              Po prostu wcześniej, niż Zachód zrozumieliśmy ku czemu
              > zmierza Adi.

              O tym nie jestem przekonany. Prawdopodobnie gdyby nie Adi doszlo by
              do rewizji ustalen wersalskich. Swiatowa opinia publiczna byla
              sklonna dac racje Niemcom. Takze Churchil wypowiadal sie za
              renegocjacjami. Malarz jednak nie wykorzystal tego pozytywnego
              nastawienia, co wiecej szybko i skutecznie umial je odwrocic od
              Niemiec. Jednak nawet ta renegocjacja nie przyniosla by na dluga
              mete pokoju. Adiego kumpel po fachu Jozef S. mial zapedy rewolucji
              swiatowej. Dla niego ZSRR mial sie w nastepnych latach konczyc
              (tymczasowo) na Atlantyku. Polska by sie prawdopodobnie wczesniej
              stala Prywatnym Ranczem Leonidow, niz w 1945. Gehenna ludu polskiego
              by miala zapewne tez takie rozmiary, jak u nizistow. Jozek "milowal"
              wszystkich i wszystko co popadlo i jak popadlo.

              Do polityków zachodnich dotarło to dopiero, gdy Hitler
              > ich wydutkał i podporządkował sobie Czechosłowację wbrew
              > postanowieniom układu monachijskiego.

              Tu mozna dyskutowac, czy zlozenie rzadow niepodleglej Czechoslowacji
              na rece GröFAZa bylo aktem agresji, czy nie. A co robila Polska w
              tym czasie?

              Ale nawet wtedy próbowali
              > tylko skierować Niemcy na wschód, byle dalej od siebie.

              Polska sie bawiono. Przekonywano o "za Wasza i Nasza..". W gruncie
              zeczy podsycano ten narastajacy konflikt.

              Pozdrawiam
              • bolek5 Re: Bolek 18.12.07, 16:28
                Witam!

                chrisraf napisał:

                > Czy Polska zrobila cos na korzysc Niemiec?

                A czy Niemcy coś zrobiły na korzyść Polski? Nasze stosunki były
                niedobre jeszcze w czasach Republiki Weimarskiej. W gruncie rzeczy
                Adi wyłącznie zdynamizował politykę wschodnią odziedziczoną po
                poprzednikach.

                > Juz podczas
                > konferencji w Wersalu, niektorzy dyplomaci widzieli nastepny
                ogromny
                > konflikt, ktorego powodem bedzie Polska.

                "Być powodem czegoś" to bardzo wieloznaczne wyrażenie. Kość może być
                powodem psiej walki. Ale trudno stąd wyciągać wniosek, że kość była
                za tą walkę odpowiedzialna.

                > O tym nie jestem przekonany. Prawdopodobnie gdyby nie Adi doszlo
                by
                > do rewizji ustalen wersalskich.

                O tym to z kolei ja nie jestem przekonany. Do poł. lat 30-tych
                Niemcy nie są aż tak znowu ważkim aktorem europejskiej polityki.
                Polska co najmniej dorównywała im znaczeniem. Nie chce mi się
                wierzyć, aby alianci osłabiali podstawowy element kordonu
                sanitarnego wokół ZSRR a wzmacniali Niemcy, które cały czas z Rosją
                flirtowały.

                > Tu mozna dyskutowac, czy zlozenie rzadow niepodleglej
                Czechoslowacji
                > na rece GröFAZa bylo aktem agresji, czy nie.

                No nieee, oczywiście. Czesi zrozumieli, że sami nie udźwigną swojej
                państwowości i poprosili potężny Naród Niemiecki o życzliwą opiekę.
                Niby Słowianie, a przecież zrozumieli granice swoich możliwości ;DDD

                A co robila Polska w
                > tym czasie?

                Dobrze wiesz i przypomnisz to jeszcze nie raz. Ja nie muszę.
                • chrisraf Re: Bolek 18.12.07, 23:36
                  Witam!

                  "A czy Niemcy coś zrobiły na korzyść Polski?"

                  Np. proklamowali NPP w 1916.

                  Nasze stosunki były
                  > niedobre jeszcze w czasach Republiki Weimarskiej.

                  Co zapewne nie bylo wina strony polskiej.

                  W gruncie rzeczy
                  > Adi wyłącznie zdynamizował politykę wschodnią odziedziczoną po
                  > poprzednikach.

                  Oooo! To Niemcy mieli juz przed nim chorych dyktatorow? ;)

                  Pozdrawiam!
                  • bolek5 Re: Bolek 19.12.07, 00:39
                    Witam!

                    chrisraf napisał:

                    > Np. proklamowali NPP w 1916.

                    Zły przykład. Niemcy powołali marionetkowe państwo polskie nie dla
                    Polaków lecz dla siebie, wyłącznie ze względu na potrzeby
                    mobilizacyjne. Jedyna korzyść jaką przewidziano dla Polaków to był
                    zaszczyt oddania życia za Najjaśniejszego Pana Cesarza Wilhelma. O
                    ile się orientuję Polacy w swej przewrotności nie chcieli tego
                    zaszczytu przyjąć. Strrraszne ;)

                    > Co zapewne nie bylo wina strony polskiej.

                    Czy Twoim zdaniem odradzające się Wojsko Polskie powinno pomagać
                    Niemcom w tłumieniu Powstania Wielkopolskiego?

                    > Oooo! To Niemcy mieli juz przed nim chorych dyktatorow? ;)

                    Jakich znowu dykatorów? Zwykłych, demokratycznych ale
                    nacjonalistycznych polityków, których Polska uwierała jak kamyk w
                    bucie.
                    • chrisraf Re: Bolek 26.12.07, 00:16
                      Witam!

                      > Zły przykład. Niemcy powołali marionetkowe państwo polskie nie dla
                      > Polaków lecz dla siebie, wyłącznie ze względu na potrzeby
                      > mobilizacyjne. Jedyna korzyść jaką przewidziano dla Polaków to był
                      > zaszczyt oddania życia za Najjaśniejszego Pana Cesarza Wilhelma. O
                      > ile się orientuję Polacy w swej przewrotności nie chcieli tego
                      > zaszczytu przyjąć. Strrraszne

                      Zly przyklad??? ;DDD
                      Dlatego Polacy nigdy nie korzystali ze struktur wojskowych
                      utworzonych poprzez kajzerow...;))) O strukturach administracyjnych
                      juz nie wspominajmy.
                      ...jak sie znow nazywal ten militarysta niepolski, ktory ponownie
                      powolal do zycia uniwerek w Wawie...

                      Znow musze przytoczyc kwestie Pokoju Brzeskiego. Translator Wiki
                      tlumczy tereny odebrane Sowjetom jako tereny znajdujace sie pod
                      okupacja Niemiecka. Jest to blad. Byly to tereny nalezace do sfery
                      wplywow niemieckich.


                      > Czy Twoim zdaniem odradzające się Wojsko Polskie powinno pomagać
                      > Niemcom w tłumieniu Powstania Wielkopolskiego?

                      Powstanie Wielkopolskie, choc jedyne zwycieskie, nie bylo potrzebne.
                      Biorac pod uwage, ze NRL nie akceptowala zwierzchnosci Wawy i tym
                      tez Pilsudskiego, moglo by dojsc do wojny domowej. Jednak Poznaniacy
                      z Korfantym byli za dobrze z organizowani aby odradzajace panstwo
                      mialo sile sie z nimi mierzyc. Na tym miejscu nalezy tez zauwazyc,
                      ze sukces w Wielkopolsce polegal bardziej na madrej polityce
                      ekonomicznej, niz wylacznie walce zbrojnej. Ten konflikt miedzy
                      Poznaniem, a Warszawa poglebil sie w nastepnych latach poprzez
                      kwestie Gornego Slaska. Jak w Wielkopolsce, tak na GS Pilsudski
                      odmawial wsparcia.

                      Osobiscie mysle, ze Pilsudski powinien ingerowac w koflikt
                      wielkoposki i gornoslaski. Niestety brakowalo mu na to odpowedniego
                      wspracia.

                      Jakich znowu dykatorów? Zwykłych, demokratycznych ale
                      > nacjonalistycznych polityków, których Polska uwierała jak kamyk w
                      > bucie.

                      No tak, Niemcy to nacjonalisci, Polacy to patryjoci...
                      Uwieraly ich bezprawie jekiego dopuszczono sie w Wersalu. Dotyczylo
                      to ziem bedacych integralna czescia Niemiec, wydanie czolowych
                      politykow i wojskowych niemieckich aliantom, okrojenie suwerennosci
                      panstwowej, przejecia wylacznej winy za wybuch wojny oraz
                      astronomoiczne odszkowania z jednej strony i pozbycie Niemiec
                      mozliwosci ich splaty z drugiej strony.

                      Glückauf!
                      • bolek5 Re: Bolek 27.12.07, 11:28
                        Witam!

                        chrisraf napisał:

                        > Dlatego Polacy nigdy nie korzystali ze struktur wojskowych
                        > utworzonych poprzez kajzerow...;))) O strukturach
                        administracyjnych
                        > juz nie wspominajmy.

                        Polacy korzystali również ze zdobytej na Niemcach broni. Za tą broń
                        też mamy być wdzięczni?

                        > ...jak sie znow nazywal ten militarysta niepolski, ktory ponownie
                        > powolal do zycia uniwerek w Wawie...

                        No taaak. Uniwersytet. Suwerenności Polakom dawać nie warto, bo se
                        jeszcze krzywdę zrobią. Ale uniwersytet, taki nie za trudny,w sam
                        raz żeby ich przyuczyć do lepszej służby Najjaśniejszemu Panu - to
                        ich na pewno ucieszy ;DDDD

                        > Powstanie Wielkopolskie, choc jedyne zwycieskie, nie bylo
                        potrzebne.

                        A dowodzi tego fakt, że Niemcy się zupełnie nie bronili. Wręcz
                        przeciwnie - na samą wieść o wybuchu Powstania niemieccy urzędnicy
                        przekazywali władzę pierwszemu napotkanemu Polakowi, szepcząc przez
                        łzy, łamiącym się ze wzruszenia głosem: "Nareszcie... Nareszcie
                        możemy zmyć hańbę rozbiorów".
                        OK. Wiem, że to bajki. Ale Ty zacząłeś ;))

                        > No tak, Niemcy to nacjonalisci, Polacy to patryjoci...

                        Trafiłeś jak kulą w płot. Od lat propaguję na forach śląskich tezę,
                        że nacjonalizm to w zasadzie patriotyzm naszych sąsiadów.
                        • rico-chorzow Re: Bolek 27.12.07, 12:48
                          Wiesz Bolek:),to mi przypomina Kurzydło,ten (wraz z całym polskim sztabem) już
                          02.09.1939 o 10-11 - jedenastej był w Hajmacie- Warszawie;))
                          • bolek5 Re: Bolek 27.12.07, 14:01
                            Witam!

                            rico-chorzow napisał:

                            > (...) to mi przypomina Kurzydło,

                            Normalnym ludziom wszystko kojarzy się na ogół z d... Maryny, a Wam,
                            Ślązakom - z Grażyńskim ;))
                            • chrisraf Re: Bolek 27.12.07, 17:18
                              Dupy Maryny nigdy nie widzialem, ale zapewne byla ladniejsza od geby
                              Grazynskiego. Tak wiec sie nie dziw, ze gdy jedni snia, inni
                              przezywaja koszmary. ;)))

                              Glückauf!
                              • Gość: van deer ☺ IP: *.icm.edu.pl 27.12.07, 21:09
                                chrisraf napisał:

                                > Dupy Maryny nigdy nie widzialem, ale zapewne byla ladniejsza od geby
                                > Grazynskiego.

                                Nie trzeba byc homofobem, by sie pod taka konstatacja podpisac. Ja takze wole
                                dolna partie plecow - tracacych te szlachetna nazwe - plci pieknej podziwiac,
                                nizli uzebione (a i to nie zawsze) "posladki" przedstawicieli mojej plci
                                porownywac ze swoimi:) Grunt, zeby sie zadawac z tymi o czystszym wyrazie:)
                                Higiena psychiczna ma swoja cene.



                                --
                                Noworoczne zyczenia dla wszystkich:),

                                Van
                        • chrisraf Re: Bolek 27.12.07, 17:15
                          No taaaaak... adwokat przez Ciebie przemawia. :DDD

                          Wiesz dokladnie o co mi chodzi. Nie musisz przyznawac racji ( u
                          prawnika to niezmiernie trudno), ale cieszy mnie Twoja
                          argumentacja. ;)))

                          Otworzylem sobie piwo na Twoje zdrowie. ;))

                          Prost!

                          Glückauf!
            • Gość: . Re: Bolek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 19:04
              > Owszem - Polska zgłosiła (podobno)
              > propozycję wojny prewencyjnej w 1933 r.

              jak pokazala historia - jedyne o co mozna miec do polski pretensje, to o to, ze
              tej propozycji nie przeforsowala...
              tak przynajmniej mowia dziesiatki milionow ofiar niemieckich milosnikow pokoju
          • Gość: . manipulatorek znowu w akcji:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 19:00
            >
            > Ostatnio trafilem na wzmianke o polskich planach podzialu Niemiec i
            > wysiedlen ludnosci autochtonicznej. Wedlug zrodla, z ktorego
            > korzystalem zostala ona spozadzona przez dwoch brytyjskich
            > dyplomatow po podrozy do Polski w czerwcu 1939.

            znowu mityczny autorytet w postaci tajemniczego zrodla rzekomo zawierajacego
            bog-wie-jakie rewelacje

            czego sie dowiemy nastepnym razem, ze 28 sierpnia tajny agent niemiecki zdobyl
            plany polskiego ataku na niemcy zaplanowanego na 4 wrzesnia, poprzedzonego
            paroma blutsontage w bydgoszczy i innych miastach?:))))

            "dazenie polski do wojny" w 1939 sprowadzalo sie do tego, ze powiedziala
            bezczelnemu zlodziejowi "spieee..j", co czasem moze byc uznane za powod do
            zadymy, podobnie jak w przypadku bandy skinow
            • chrisraf Hihi i znow nie wiesz o co chodzi...;))) 18.12.07, 23:45
              Znow Ci jakis fakt umknal. Moze nie wiedziales o tym o czym pisalem.
              Luki, luki...

              Nie prowadzi to z czasem do frustracji? ;DDD

              Glückauf!
              • Gość: . o fakty a nie konfabulacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 23:49
                jak podasz precyzyjnie zrodlo, to moze ktokolwiek uwierzy, bo klamczuszkom na
                slowo to wierza tylko pierwsi naiwni i tepacy

                abstrahuje od tego, jakie znaczenie ma twoja legenda, gdyby miala sie okazac
                prawdziwa, bo bolek juz dawno wytlumaczyl ci te elementarna kwestie
                • chrisraf Re: o fakty a nie konfabulacje 19.12.07, 01:06
                  Tym tonem mozesz rozmawiac z lustrem. Tobie nic nie bede udowadniac.
                  Gdybys uwazniej czytal moje wypowiedzi, wiedzial bys tez skad sa
                  przytoczone fakty.

                  Milego szukania! ;)))

                  Glückauf!
                  • Gość: . chyba snisz, klamczuszku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 07:13
                    jezeli myslisz, ze poswiece chocby sekunde na szukanie rzekomego zrodla twoich
                    bajdurzen:))

                    • chrisraf No to nie bajdurz i zajmij sie czyms innym 19.12.07, 08:29
                      skoro Twoj czas jest za "cenny"...

                      Powodzenia!
                      • Gość: . klamczuszek nie zrozumial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 11:53
                        ja sie nie zajmowalem i nie zajmuje szukaniem potencjalnych dowodow
                        prawdy tego, co klamczuszek napisal, natomiast na wytkniecie
                        klamczuszkowi kolejnej bzdury czas sobie jakos wygospodaruje:))
                        • chrisraf Smutny pajac nje ponjal 19.12.07, 20:47
                          > ja sie nie zajmowalem i nie zajmuje szukaniem potencjalnych
                          dowodow
                          > prawdy tego, co klamczuszek napisal, natomiast na wytkniecie
                          > klamczuszkowi kolejnej bzdury czas sobie jakos wygospodaruje:))

                          Tego nie zrobijes. Po prostu tylko palnales. Ja Tobie nic udawadniec
                          (w powstalej sytuacji) nie bede. Jesli Ty chcesz mi cos udowodnic,
                          ciesze sie na argumentacje. Zanim jednak to zrobisz (ewentualnie)
                          podpisz sie swoim nickiem. :) Albo Cie tchorz oblatuje???

                          Pozdrawiam
                          • Gość: . maly klamczuszek sie miota:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 21:53
                            oczywiscie, ze zrobilem dokladnie to co napisalem - wytknalem ci niewiarygodny,
                            niczym nieudokumentowany wymysl
                            a jak nie masz zamiaru udowadniac, ze to co napisales, ma rece i nogi, twoja
                            sprawa - nie pierwszy raz piszesz byle co i zwiewasz z podkulonym ogonem kiedy
                            sie pyta o konkrety:))
                            w kazdym razie utraconej wiarygodnosci ci to na pewno nie poprawia, klamczuszku:)
          • 999s Re: Bolek 26.12.07, 01:35
            chrisraf napisał:

            > Ostatnio trafilem na wzmianke o polskich planach podzialu Niemiec i
            > wysiedlen ludnosci autochtonicznej. Wedlug zrodla, z ktorego
            > korzystalem zostala ona spozadzona przez dwoch brytyjskich
            > dyplomatow po podrozy do Polski w czerwcu 1939.
            >

            wzmianka o polskich planach= wszczęcie i prowadzenie w bydlęcy sposób przez
            Niemców II WŚ= całowicite usprawiedliwienie Niemców + totlnie i na zawsze
            pogrążą Polaków dzięki czemu Niemcy są, byli i będą czyści jak dupcia aniołka

            Podaj źródło Chris odnośnie tejże wzmianki.
            • chrisraf Re: Bolek 27.12.07, 17:09
              > wzmianka o polskich planach= wszczęcie i prowadzenie w bydlęcy
              sposób przez Niemców II WŚ= całowicite usprawiedliwienie Niemców +
              totlnie i na zawsze pogrążą Polaków dzięki czemu Niemcy są, byli i
              będą czyści jak dupcia aniołka

              Nie jest tajemnica, ze Niemcy prowadzily w bydlecy sposob IIWS i
              mysle, ze tego juz nikt nie zmieni. Czy dupcia aniolka jest czysta,
              nie wiem nie zagladalem.

              Bardziej chodzi o kulisy, dlaczego doszlo do tego konfliktu i takiej
              jego eskalacji.

              > Podaj źródło Chris odnośnie tejże wzmianki.

              Dr Alfred Schickel powoluje sie w swoim wypracowaniu o Otto von
              Habsburgu pod tytulem "Otto von Habsburgs geheime Mission",
              umieszczonym w Chamer Zeitung, wyd. 1.12.2007/strona 8. - Reportage
              und Hintergrund - na tajny raport spozadzony dla Foreign Office
              przez Williama Stranga i Gladwyna Jebba w czerwcu 1939 r. Raport ten
              ma mowic o planach Warszawy podzielenia Niemiec, zajecia Prus
              Wschodnich i czesci Slaska oraz o "transferze" ludnosci niemieckiej.

              Glückauf!
              • 999s Re: Bolek 27.12.07, 20:39
                no tak, hipotetyczny scenariusz anklityków wywiadu (jeden z wielu) jest w pełni
                wystarczający by obarczyć RP za wywołanie II wojny światowej

                > Nie jest tajemnica, ze Niemcy prowadzily w bydlecy sposob IIWS i
                > mysle, ze tego juz nikt nie zmieni

                Czuję bezgraniczny żal i smutek w tych słowach. Jednak nie potrafię Ci współczuć.

                o planach Warszawy podzielenia Niemiec, zajecia Prus
                > Wschodnich i czesci Slaska oraz o "transferze" ludnosci niemieckiej.
                >

                Nie widzisz ŻADNEJ różnicy między czymś zaplanowanym a czymś wykonanym, a szkoda
                PLAN nie jest synonimem słowa WYKON (wykonanie). Jesli kiedyś zaywazysz różnice
                między tymi pojęciami ( w co ośmielę się wątpić) to MOŻE zrozumiesz o co w tym
                burdelu chodzi.
                • chrisraf Re: 999s 28.12.07, 08:30
                  > no tak, hipotetyczny scenariusz anklityków wywiadu (jeden z wielu)
                  jest w pełni wystarczający by obarczyć RP za wywołanie II wojny
                  światowej

                  Polska byla czastka tego piekielnego mechanizmu. Byla zabawka w reku
                  mocarstw. Gdyby nawet chciala ze wszystkich sil powstrzymac ten
                  konflikt, nie bylaby w stanie tego dokonac. Adiego kumpel po fachu
                  Jozek mial wielki apetyt na cala Europe i rewolucje swiatowa.
                  Zamiast umierac w niemieckich obozach koncentracyjnych, umierano by
                  w Sowjeckich.


                  > Czuję bezgraniczny żal i smutek w tych słowach. Jednak nie
                  potrafię Ci współczuć.

                  Kazdy doznal juz kiedys chustawki uczuc.

                  > Nie widzisz ŻADNEJ różnicy między czymś zaplanowanym a czymś
                  wykonanym, a szkoda PLAN nie jest synonimem słowa WYKON (wykonanie).
                  Jesli kiedyś zaywazysz różnice między tymi pojęciami ( w co ośmielę
                  się wątpić) to MOŻE zrozumiesz o co w tym burdelu chodzi.

                  Oczywiscie, ze widze roznice. Jednak tak dlugo jak nie bedziemy
                  zajmowac sie przyczynami tej katastrofy tak dlugo nie bedziemy mogli
                  zrozumiec mechanizmow, ktore wywolaly te eskalacje. Aby to zrobic
                  trzeba spojzec po za krawedz znanego do tej pory wlasnego swiatka.

                  Glückauf!
                • rico-chorzow Re: Bolek 28.12.07, 12:15
                  999s napisał:

                  > no tak, hipotetyczny scenariusz anklityków wywiadu (jeden z wielu) jest w pełni
                  > wystarczający by obarczyć RP za wywołanie II wojny światowej

                  Nie mam zamiaru tego faktu jak - wywołanie II wojny światowej - odbierać
                  Niemcom,jednak wasz Rydz-Smigły ( przemówienie) już w maju 1939 był gotowy
                  uderzyć na Niemcy,albo chcecie zapomnieć waszego wodza,Polaka?
                  • 999s Re: Bolek 28.12.07, 17:48
                    a uderzył?
                    • Gość: ? Re: Bolek IP: *.adsl24.co.uk 28.12.07, 18:14
                      sie chyba w glowe:) Wojne prewencyjna AH to zrobil w czerwcu '41 r.
                    • rico-chorzow Re: Bolek 29.12.07, 00:21
                      999s napisał:

                      > a uderzył?

                      A Pan wie w kórym roku ustanowiono czesko-polską granicę?
                      • 999s Re: Bolek 29.12.07, 15:11
                        Uderzył? Kuma pan pytanie czy ma za daleko do łba?
    • Gość: . bez sensu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.07, 23:56
      ..jest przejmowac sie belkotem zwyklego sqrwysyna

      chociaz oczywiscie na forum znajdzie sie wielu mu podobnych sqrwysynow, ktorzy
      mu fanatycznie przyklasna, ale zajmowanie sie kims takim to nobilitacja scierwa

      dlatego szkoda czasu na ten tekst i temat
      • ak_2107 Wichsvorlage 18.12.07, 01:24
        jak znalazl.....

        ernstaulich.... pod co sie taki dojczszlezjer onanizowac potrafi...
        dobrze, ze ich rodacy maja czasami trocze inne zdanie na
        temat sportu narodowego wypedzonych na wlasna prosbe...



        Zu meinem nicht geringen Entsetzen muss ich feststellen, dass schon
        wieder der Link "Vorkriegsgeschichte" gepostet wird.

        Um es mal klar zu sagen: Der Link beinhaltet letztlich die Aussage,
        dass das arme kleine Deutschland vor dem zweiten Weltkrieg von dem
        bösen bösen großen Aggressor Polen regelrecht bedroht wurde und sich
        letztlich nur gewehrt hatte. Pointiert bedeutet das, die Polen
        hätten das bekommen, was sie verdient hätten.

        Bitte bewertet einmal selbst, ob ich mich über einen solchen
        rechtsradikalen Mist zu Recht aufrege oder nicht. Es wäre schön,
        wenn dieser Link und ähnliche, von mir bereits beanstandete, nicht
        mehr auftauchen.

        Jemand, der tatsächlich diese Einstellung hat, ist entweder
        unglaublich ignorant oder einfach nur dumm. Es tut mir leid, wenn
        ich damit jemandem zu nahe trete, aber eine solche Aussage ist ganz
        einfach ein fürchterlicher Schlag ins Gesicht von halbwegs
        aufgeklärten Menschen.

      • settembrini Re: bez sensu.. 18.12.07, 02:02
        pelna zgoda. bezdennie glupia ksiazka stojaca u podstaw artykulu, tym samym
        nacechowany artykul. wnioski kompletnie absurdalne. zal czytac.
        • Gość: polococota Re: bez sensu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 08:21
          A to niby dlaczego? Poglądy autora są jednostronne, a analizy
          płytkie, ale deformacja rzeczywistości nie większa niż w przypadku
          powszechnego postrzegania przyczyn wojny przez Polaków. Z szeregiem
          pojedynczych uwag trudno się nie zgodzić.
          1. Mocarstwa walnie przyczyniły się do wybuchu II wojny światowej
          tworząc polityczny porządek, który nie mógł zostać zaakceptowany
          przez szereg państw europejskich. Krókowzroczna polityka oparta na
          zasadzie "zwycięzca bierze wszystko" kryła zalążek kolejnego
          konfliktu.
          2. II RP prowadziła agresywną politykę i była skłócona z sąsiadami.
          3. Polityka II RP wobec mniejszości dawała Hitlerowi pretekst do
          antypolskiej kampanii propagandowej.
          4. Zgłaszając roszczenia terytorialne wobec Polski Hitler mógł
          powoływać się na prawo do samostanowienia narodów, bowiem było ono
          łamane przy ustalaniu polsko-niemieckiej granicy.

          Z przytoczonych fragmentów nie wynika do końca co, w oczach autora,
          było realnym poodem działań Hitlera, a co postrzegano jako powód w
          niemieckim społeczeństwie. Na podstawie tych fragmentów można jednak
          postawić tezę, że autor książki zapomina, że na czele Rzeszy stał
          nazista Adolf Hitler a nie narodowy konserwatysta.
          • chrisraf Re: bez sensu.. 18.12.07, 10:46
            "...Na podstawie tych fragmentów można jednak
            > postawić tezę, że autor książki zapomina, że na czele Rzeszy stał
            > nazista Adolf Hitler a nie narodowy konserwatysta."

            Ale to wlasnie narodowi konserwatysci podsowali malarzowi motywy...:(

            Glückauf!
            • Gość: George trollism:) podsowali? Buhahaha IP: *.com 18.12.07, 16:26
              chrisraf napisał:

              > Ale to wlasnie narodowi konserwatysci podsowali malarzowi
              motywy...:(

              Zamiast zasmiecac forum, powinienes nauczyc sie polskiej ortografii.
              • chrisraf Re: George trollism:) 18.12.07, 17:10
                Dziekuje za wskazanie bledu. Moj jezyk polski nie jest niestety
                doskonaly. Iloma jezykami wladasz Ty?

                Glückauf!
                • Gość: George trollism:) Re: George trollism:) IP: *.com 18.12.07, 19:02
                  To nie pierwszy tego rodzaju blad, swoja droga wytlumacz, jak mozna
                  podsuwac motywy?:) Chodzi o slanie bodzcow?
                  Zakonczyles chyba edukacje przed emigracja do Niemiec na poziomie
                  szkoly zawodowej, na tym samym poziomie plasuje sie takze Twoja
                  wiedza historyczna, a juz wyciaganie wnioskow to istny "Der Stürmer".
                  Sadzac po Twej bytnosci na forum masz duzo czasu, dodam wiec, ze
                  portal udostepnil opcje podgladu postu przed kliknieciem
                  przycisku "wyslij". Mozesz wiec wychwycic razace bledy ortograficzne
                  i widoczne golym okiem niedociagniecia stylistyczne, slownik jezyka
                  polskiego jest ogolnie dostepny w sieci. Kwesia kilku klikniec.

                  Howgh!
                  (v indiánských jazycích domluvil jsem, konec)
                  Howgh je ma osobni prezdivka, kterou vyuzivam sedm let v prostredi
                  prevazne ceskeho internetu. Indiansky vyraz pro domluvil jsem
                  je "howgh". Diky za pochopeni:)
                  • chrisraf Re: George trollism:) 18.12.07, 23:32
                    To nie pierwszy tego rodzaju blad, swoja droga wytlumacz, jak mozna
                    > podsuwac motywy?:)

                    Mozna to robic artyscie. Czy Adolf nie byl "pedzlazem"? ;)

                    Zakonczyles chyba edukacje przed emigracja do Niemiec na poziomie
                    > szkoly zawodowej, na tym samym poziomie plasuje sie takze Twoja
                    > wiedza historyczna, a juz wyciaganie wnioskow to istny "Der
                    Stürmer".

                    Musze Cie zasmuci. Do szkoly zawodowej w Polsce nie chodzilem, wiec
                    nie moglem zaczerpnac z jej ekskluzywnej edukacji.

                    Moze Twoja wiedza historyczna plasuje sie dosc "plasko"?

                    Sadzac po Twej bytnosci na forum masz duzo czasu, dodam wiec, ze
                    > portal udostepnil opcje podgladu postu przed kliknieciem
                    > przycisku "wyslij".

                    Nie, nie mam duzo czasu. Mam jedynie laptopa zawsze przy mnie i
                    wolny czas pracy. Zazdroscisz?

                    Kwesia kilku klikniec.

                    Przy pomocy opisanej metody zapewne mozna takie bledy ominac.

                    Nie odpowiedziales na moje pytanie. Ile jezykow znasz, tak aby sie
                    nimi poslugiwac swobodnie na forach i umiec tlumaczyc symultanicznie?

                    Glückauf!
                    • Gość: George trollism:) Re: George trollism:) IP: *.com 19.12.07, 00:36
                      chrisraf napisał:

                      > Mozna to robic artyscie. Czy Adolf nie byl "pedzlazem"? ;)

                      Chodzi o konstrukcje zdaniowa i sens z niej wyplywajacy. Nawet przy
                      tlumaczeniu z niemieckiego, czy angielskiego nikt takiego bezsensu
                      nie jest w stanie wyprodukowac:) Masz braki w skladni, popracuj tez
                      nad kolejnoscia elementow w zdaniach. Motyw, jako zrodlo inspiracji
                      artystycznej zostalo podsuniete Adolfowi przez narodowych
                      konserwatystow?? Stary, wiekszej smiesznosci na Silesianie nie
                      przeczytalem od poczatkow jej istnienia:) A w ogole to z podawaniem
                      zrodel (tylko niech laptowy translator nie przetlumaczy Ci tego jako
                      lecznicze:), jak czytam, masz takze spore problemy.

                      > Nie odpowiedziales na moje pytanie. Ile jezykow znasz, tak aby sie
                      > nimi poslugiwac swobodnie na forach i umiec tlumaczyc
                      symultanicznie?

                      Nie biore udzialu w dyskusjach na forum, jezeli nie czuje sie zbyt
                      pewnie w jezyku na nim obowiazujacym. Pies tracal bledy
                      ortograficzne, kiedy jednak uzywane przez kogos slowa, czy wyrazenia
                      idiomatyczne zamieniaja sie w wyrazenia idiotyczne czas chyba
                      zastanowic sie nad gruntowna edukacja, od podstaw.

                      Howgh!
                      • chrisraf Re: George trollism:) 19.12.07, 08:43
                        Masz braki w skladni, popracuj tez
                        > nad kolejnoscia elementow w zdaniach. Motyw, jako zrodlo
                        inspiracji
                        > artystycznej zostalo podsuniete Adolfowi przez narodowych
                        > konserwatystow??

                        Uzylem metafory. Przeczytaj jeszcze raz, co napisalem i pomysl.

                        A w ogole to z podawaniem
                        > zrodel (tylko niech laptowy translator nie przetlumaczy Ci tego
                        jako
                        > lecznicze:), jak czytam, masz takze spore problemy.

                        Jesli mam je pod reka, podaje je. Nie robie wiecej z szukania zrodla
                        projektu. Wiem co czytalem i wiem z jakimi wypowiedziami bylem
                        konfrontowany.

                        Tutaj wybor zrodel:

                        (1) Frank Manthey, „Polnische Kriegsgeschichte„/„Polska
                        historia wojny„, Hildesheim 1965
                        (2) Prof. David H. Hoggan, „Der Erzwugene Krieg„/„Wymuszona
                        wojna„, Tübingen 1961
                        (3) Dr Michael Hartenstein, „Die Geschichte der Oder-Neiße-
                        Linie„/ „Historia granicy na Odrze i Nysie, Olzog 2006
                        (5) Dr Holger Breit, „Die Deutschen in Oberschlesien 1163-
                        1999„/„Niemcy na Gornym Slasku 1163-1999„ , München 1999
                        (6) Siegmund Karski, „Polnische Agitation unverholen....„ , „Das
                        Ostpreußenblatt„ 30.03.1996
                        (7) Prof. dr Carl J. Burkhardt, „Meine Danziger Mission 1937-
                        1939„/„Moja misja gdanska 1937-1939„
                        (8) Prof. dr Bolko von Richthofen, „Polens Marsch zum
                        Meer„/„Marsz Polski ku morzu„, Kiel 2001
                        (9) Rudolf Trenkel, „Polens Schuld am II Weltkrieg„/„Wina Polski
                        za II Wojnie Swiatowej„, 1978
                        (10) Bogdan Snoch, „Gornoslaski leksykon biograficzny„, Katowice 2004
                        (11) Titus Komarnicki, „Rebirth of the Polish Republic. A Study in
                        the Diplomatic History of Europe 1914-1920„/„Odrodzenie
                        Rzeczpospolitej Polkiej. Studia z zakresu historii dyplomacji Europy
                        1914-1920„, Londyn 1957
                        (12) Gebertowie, „Opowiadania z dziejow ojczystych„, Krakow
                        (13) Prof. dr Bolko von Richthofen, „Kriegsschuld„/„Wina wojny„,
                        Kiel 1981
                        (14) Tadeusz Szafar, „Cien Targowicy nad Slaskiem„, Warszawa 1955
                        (15) Erle Bach, „Oberschlesien„/„Gorny Slask„, Würzburg 2000
                        (16) Heinrich Löffler, „Um Oberschlesien„/„Wokol Gornego Slaska„,
                        Berlin 1922
                        (17) Zoltan Szaz, „Die deutsche Ostgrenze„/„Wschodnia granica
                        Niemiec„, München 1960
                        (18) Hermann Rausching, „Die Entdeutschung Westpreußens und
                        Posens„/„Od-niemczenie Prus Zachodnich i Poznania„, Berlin 1930
                        (19) Richard Breyer, „Das Deutsche Reich und Polen 1932-
                        1937„/„Rzesza Niemiecka i Polska 1932-1937„, Würzburg 1937
                        (20) Robert Coulondre, „De Staline a Hitler. Souveniers de deux
                        Ambassades 1936-1939„/„Stalin i Hilter. Wspomnienia ambasadora 1936-
                        1939„, Paris 1950
                        (21) Mermeix, Le Combat des Trois, „Notes et Documents sur la
                        Conference des la Paix„/„Dokumenty i przypisy konferencji
                        pokojowej„, Paris 1922
                        (22) Emil Meier Dorn, „Wlasna wina – Niewiedza, czy tchorzowstwo„,
                        Großeitingen 1970
                        (23) Josef Kofler, „Rettet das Leben„/„Ratujcie zycie„,
                        Leitershofen 1970
                        (24) Oskar Reile, „Geheime Ostfront„/„Tajny front wschodni„,
                        München 1989
                        (25) Anton Oskar Klaußmann, „Oberschlesien vor 55 Jahren„/„Gorny
                        Slask przed laty„, Muzeum Miasta Katowice
                        (26) Dr Stefan Scheil, „Die eskalation des Zweiten
                        Weltkrieges„/„Eskalacja II Wojny Swiatowej„, München 2005
                        (27) Erich von Manstein, „Verlorene Siege„/„Stracone zwyciestwa„,
                        Bonn 1959
                        (28) dr Ewald S. Pollok, „Slaskie tragedie„, Zyrowa 2002
                        (29) Arnulf Hein, „Ein Kalendarium der Eriegnisse von 1917 bis
                        1922„/„Kalendarium wydarzen od 1917 do 1922„, Unser Oberschlesien
                        Nr. 5. 15.03.2001 i www.slonsk.de
                        (30) Encyklopedia Powstan Slaskich, Opolski Instytut Badan
                        Naukowych, Opole
                        (31) dr Ewald Pollok, „Oberschlesiens unbewältigte
                        Vergangenheit„/„Nie przezwyciezona przeszlosc Gornego Slaska„,
                        Wydawnictwo Zyrowa

                        Uspokojony? ;)))

                        Glückauf!
                        • Gość: nie Hedgehog Re: George trollism:) IP: *.uk2net.com 19.12.07, 19:21
                          o kurka siwa, nie obraz sie chris ale to bardzo ladny wybor tekstow dobranych
                          dla z gory zalozonych tez. rownie dobrze moznaby uznac ksiazki suworowa za
                          jedyna sluszna wizje przyczyn ww2, dlatego istnieje cos takiego jak alternatywna
                          wizja, byle nie spiskowa i jednostronna. nikt przeciez nie kaze nikomu wydanych
                          za bieruta knig czytac. ale jednak warto byloby siegnac jeszcze po inne? tak
                          tylko sugeruje.

                          ps. jerzyki moje kochane, czepianie sie bledow jest nieladne, bo swiadczy o
                          braku argumentow. tyczy sie to wszystkich, zwlaszcza ze nie kazdemu takie wytyki
                          robia, no:)
                          • chrisraf Re: nie Hedgehog 19.12.07, 20:54
                            Acha! Widze, ze przenosnie zrozumiales. :))))))))

                            Moglbym jeszcze inne zrodla przytoczyc. Ale moje pytanie brzmi:
                            Jesli bym znal Encyklopedie Powstan Slaskich na pamiec, bylbym
                            ekspertem? :)

                            Pozdrawiam!
              • Gość: George Hedgehog Podszywka ... n/t IP: *.uk2net.com 18.12.07, 17:14
          • settembrini Re: bez sensu.. 18.12.07, 11:01
            wymieniles preteksty, nie powody. ponadto nic nie majace wspolnego ze srodkami
            pseudowojennymi podjetymi przez strone niemiecka. wojna totalna i dazenie do
            eksterminacji narodow nie maja nic wspolnego z reakcja na lad powersalski,
            skloceniem rachitycznej polski z sasiadami etc.
            • Gość: polococta Re: bez sensu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.07, 15:22
              Dla Hitlera to mogły być preteksty, dla wielu innych realne powody.
              Nie zgodze się, że radykalizm środków stosowanych przz nazistów nie
              miał nic wspólnego z reakcją na ład wersalski. Reakcja często jest
              silniejsza od akcji. Gdyby Niemcy nie czuły się upokorzone i
              oszukane, Hitler nie doszedłby do władzy.
              • settembrini Re: bez sensu.. 18.12.07, 18:18
                teraz to juz panowie wchodzicie na grzaski grunt. cytaty z owego generala
                zamieszczone w artykule dotyczace rozwazania powodow wybuchu II wś i
                przypisywania ich m.in. II rp ocieraja sie o stwierdzenie winy, a conajmniej
                wspolwiny za wybuch wojny. tak przynajmniej odbieram intencje cytowanego
                generala. o zaleznosci winy i odpowiedzialnosci wielu filozofow wylalo morze
                atramentu i nie wszyscy byli w stanie je od siebie oddzielic.
              • mcmax Re: bez sensu.. 27.12.07, 20:58
                USA i Rosja Sowiecka krytykowaly czesc postanowien wersalskich dotyczycych
                miedzy innymi odszkodowan.
                • Gość: marat Re: bez sensu.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 21:00
                  czy jestes nazista w jakiejs organizacji czy nieformalnie?
                  • mcmax Re: bez sensu.. 27.12.07, 21:37
                    Mow pan za siebie! A najlepiej niech pan zamowi sobie 5 browarkow.
                    • Gość: marat Re: bez sensu.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 21:42
                      nie jestem toba...
                      • mcmax Re: bez sensu.. 27.12.07, 22:05
                        i cale szczescie
            • chrisraf Re: Sett 18.12.07, 15:48
              Czesc!

              Powodow bylo dosc sporo.

              ponadto nic nie majace wspolnego ze srodkami
              > pseudowojennymi podjetymi przez strone niemiecka.

              Zanim doszlo do konfliktu?

              wojna totalna i dazenie do
              > eksterminacji narodow nie maja nic wspolnego z reakcja na lad
              powersalski,
              > skloceniem rachitycznej polski z sasiadami etc.

              Moment, przeskakujesz z powodu wojny od razu do jej eskalacji. Tak
              szybko sie to nie odbylo.

              Glückauf!
    • Gość: sladko Re: Kto zaczął a kto winien IP: *.adsl.net.t-com.hr 18.12.07, 10:08
      Polacy powinni sie zastanowic nad faktami historycznymi lat miedzywojennych a
      nie podpierac sie komentarzami nieobiektywnych politykow francuskich.

      Nieobiektywnych, bo zainteresowanych i zaangazowanych w oslabienie Niemiec i
      wzmocnienie Polski na wschodzie. Jak juz zreszta podczas plebiscytu.
      • Gość: harc mistrz =----> Re: Kto zaczął, a kto winien? IP: 77.223.194.* 18.12.07, 14:29
        No cóż, "tej masakrze niewątpliwie winien był zając*...
        w rozdrażnienie biedne psy* wprowadzając."

        *) - Zajac, nu pogodi! [17 IX 1939 r.]

        *) niewątpliwie chodzi o wilczury [owczarki niemieckie] w... owczej
        skórze. :-)))))))))))
        (HKP-
        Hitler kochał Polskę)
        ...bo zachwycał się Polą Negri (Apolonią z domu Chałupiec).
        I chciał ją [Polskę] posiąść.
        Romantyk, w mordę taki...!!! Ciągle kazał sobie wyświetlać te filmy.

        CZUWAĆ, CZUWAĆ!!
        Enpeel może się kryć nawet pod postacią krowy, albo wilka w owczym
        runie.
      • cirano Re: Kto zaczął a kto winien 19.12.07, 09:52
        Gość portalu: sladko napisał(a):

        > Polacy powinni sie zastanowic nad faktami historycznymi lat miedzywojennych a
        > nie podpierac sie komentarzami nieobiektywnych politykow francuskich.
        >
        > Nieobiektywnych, bo zainteresowanych i zaangazowanych w oslabienie Niemiec i
        > wzmocnienie Polski na wschodzie. Jak juz zreszta podczas plebiscytu.
        Tosz to. Poloki stawiali na Francuzow, obojyntnie jakym uoni jynzykym godali,
        bele pro-polskim i do nich korzystnym.
        A po fakcie, zagarnieciu G.Slaska, moga nas wszyscy...
    • rico-chorzow Re: Kto zaczął a kto winien 26.12.07, 08:06
      fesia napisała:

      > www.rp.pl/artykul/71613.html
      > Czy Polska zmusiła Niemcy do II wś ? jak pisze generał Schultz-Rhonhof "nie
      > jest ważne, kto pierwszy zaczął strzelać, tylko co poprzedziło strzały "

      bratersko z NIEMCAMI w 1938 ta biedna,niczemu nie winna Polska "zajęła",przy tym
      nie wolno mówić - Polska była militarnie agresywna - Zaolzie.

      Też podczas wkroczenia wojsk niemieckich na terytorium tz.Polski,armia polska
      liczyła 1,1 milona żołnierzy,jak na biedną i ciemiężoną Polskę - niewiele
      -.Jeżeli ktoś zna militaria,to wie,że 1,1 miliona żołnierzy jest armią w służbie
      "pokoju".......ciule
      • Gość: . Re: slunski stratyg IP: 89.246.181.* 27.12.07, 14:01
        rico-chorzow napisał:

        > fesia napisała:
        >
        > > www.rp.pl/artykul/71613.html
        > > Czy Polska zmusiła Niemcy do II wś ? jak pisze generał Schultz-
        Rhonhof "n
        > ie
        > > jest ważne, kto pierwszy zaczął strzelać, tylko co poprzedziło
        strzały "
        >
        > bratersko z NIEMCAMI w 1938 ta biedna,niczemu nie winna
        Polska "zajęła",przy ty
        > m
        > nie wolno mówić - Polska była militarnie agresywna - Zaolzie.
        >
        > Też podczas wkroczenia wojsk niemieckich na terytorium
        tz.Polski,armia polska
        > liczyła 1,1 milona żołnierzy,jak na biedną i ciemiężoną Polskę -
        niewiele
        > -.Jeżeli ktoś zna militaria,to wie,że 1,1 miliona żołnierzy jest
        armią w służbi
        > e
        > "pokoju".......ciule


        slunski ciul zapomnial dodac, ze zasrana Polska przeprowadzila
        przedtem mobilizacje.

        Heil Hitler !

        • rico-chorzow Re: slunski stratyg 27.12.07, 19:24
          Gość portalu: . napisał(a):

          > rico-chorzow napisał:
          >
          > > fesia napisała:
          > >
          > > > www.rp.pl/artykul/71613.html
          > > > Czy Polska zmusiła Niemcy do II wś ? jak pisze generał Schultz-
          > Rhonhof "n
          > > ie
          > > > jest ważne, kto pierwszy zaczął strzelać, tylko co poprzedziło
          > strzały "
          > >
          > > bratersko z NIEMCAMI w 1938 ta biedna,niczemu nie winna
          > Polska "zajęła",przy ty
          > > m
          > > nie wolno mówić - Polska była militarnie agresywna - Zaolzie.
          > >
          > > Też podczas wkroczenia wojsk niemieckich na terytorium
          > tz.Polski,armia polska
          > > liczyła 1,1 milona żołnierzy,jak na biedną i ciemiężoną Polskę -
          > niewiele
          > > -.Jeżeli ktoś zna militaria,to wie,że 1,1 miliona żołnierzy jest
          > armią w służbi
          > > e
          > > "pokoju".......ciule
          >
          >
          > slunski ciul zapomnial dodac, ze zasrana Polska przeprowadzila
          > przedtem mobilizacje.
          >
          > Heil Hitler !


          Panie czy Pani Ciulu,po dziś - i to po dziś - żadne państwo - nie ma i nie miało
          tak licznej pod karabinem armi jak Polska 1939,można zapytać - dlaczego - ,można
          zapytać też o - powszechną mobilizację -,która "nawet",powtarzam - nawet - 30%
          całych sił zbrojnych tej "bezbronnej" Polski stanowiła,zostają 600 000-700 000
          tyś. polskich żołnierzy pod karabinem,pewnie jak przez wieki w "polskim"
          pokojowych celach,zamiarach.
    • poglodzio Re: Kto zaczął a kto winien 27.12.07, 13:59
      winne wojnie były Niemcy... wszystko zaczeło się od Nadrenii,
      Austrii a potem Czechosłowacji, nawet wypowiedzi niemieckich
      polityków i ich roszczenia prowadziły do wojny.. choć jeżeli Niemcy
      nie zaatakowaliby Polski to wojna i tak by wybuchła tylko może o
      rok,dwa później lecz tym razem agresor ruszyłby na Europę ze Wschodu
      • mcmax Re: Kto zaczął a kto winien 27.12.07, 20:55
        Polska rowniez brala udzial w rozbiorze Czechoslowacji. Czy panskim zdaniem
        Nadrenia nie byla czescia Niemiec? Ktos ja nawet okupowal i nie wszyscy alianci
        z tym sie zgadzali.
        • Gość: marat Re: Kto zaczął a kto winien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 20:59
          w jakim wieku zostales nazista?
          • mcmax Re: Kto zaczął a kto winien 27.12.07, 21:27
            nazistowska opaska pana uwiera?
            • Gość: marat Re: Kto zaczął a kto winien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 21:41
              Ta z panskiej reki? Raczej w oczy kuje...
              • mcmax Re: Kto zaczął a kto winien 27.12.07, 22:05
                Gość portalu: marat napisał(a):

                > Ta z panskiej reki? Raczej w oczy kuje...

                W jakim jezyku chcial pan napisac to zdanie?
                • Gość: marat Re: Kto zaczął a kto winien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.07, 17:12
                  w niezrozumialem dla takich nazistow jak ty
        • poglodzio Re: Kto zaczął a kto winien 28.12.07, 11:18
          1. Odebraliśmy Polskie ziemie zagarnięte przez Czeski najazd w
          1919... ba nawet rząd czeski zgodził się na to dzień przed
          wkroczeniem wojsk polskich na Zaolzie
          2. Okupacja Nadrenii była wynikiem wojny,, zaś jeżeli patrzylibyśmy
          co jest niemieckie albo nie to granica niemiecka byłaby dziś na
          łabie...
          • rico-chorzow Re: Kto zaczął a kto winien 28.12.07, 12:21
            poglodzio napisał:

            > 1. Odebraliśmy Polskie ziemie zagarnięte przez Czeski najazd w
            > 1919... ba nawet rząd czeski zgodził się na to dzień przed
            > wkroczeniem wojsk polskich na Zaolzie
            > 2. Okupacja Nadrenii była wynikiem wojny,, zaś jeżeli patrzylibyśmy
            > co jest niemieckie albo nie to granica niemiecka byłaby dziś na
            > łabie..

            A Pan wie w którym roku ustanowiono granicę czesko-polską po II wojnie światowej?
            • Gość: Ratiiborer Re: Kto zaczął a kto winien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 13:01
              On tego nie wie rico, a granice zrobił by na łabie a z drugiej
              strony pod Moskwą, ale z drugiej strony warto coś takiego komentować?
              • poglodzio Re: Kto zaczął a kto winien 28.12.07, 20:39
                nie zrobiłbym takiej granicy :) dla mnie polskie ziemie kończą się
                na Grodnie ( wschód) i Cedynia ( zachód) dalej na zachód to ziemia
                słowian
              • poglodzio Re: Kto zaczął a kto winien 28.12.07, 20:44
                7dni.wordpress.com/2007/03/18/granice-polski-po-ii-wojnie-swiatowej-wg-jozefa-stalina/
                polecam tez podział administracyjny RP w latach 1944-1950
                • rico-chorzow Re: Kto zaczął a kto winien 29.12.07, 00:25
                  piękny polski Stalin:)),ale co z tą granicę czesko-polską?:))
                  • poglodzio Re: Kto zaczął a kto winien 29.12.07, 14:44
                    już napisałem zaraz po wojnie ją rpzywrócono choć nastapiły pewne
                    korekty w latach późnbiejszych lecz cóż mnie obchodzi granica polsko-
                    czechosłowacka po II wojnie światowej ???
                    zaś Stalin ponoć miał w sobie kropelkę polskiej krwi ( ojciec
                    pochodził z ruskiej spolonizowanej rodziny)
                  • Gość: marat Re: Kto zaczął a kto winien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.07, 17:13
                    o granice nasze sie nie martw.

                    rico? to zdrobnienie od Reinchard Heydrich?:D
                    • Gość: George Hedgehog Marat to nieuk IP: *.uk2net.com 29.12.07, 17:21
                      Gość portalu: marat napisał(a):

                      > Reinchard
                      Pisze sie Reinhard.
            • poglodzio Re: Kto zaczął a kto winien 28.12.07, 20:38
              w 1945 jak nakzał dzidzio stalin - czyli wtedy co wszystki granice
              dlatego tej granicy zbytnio nie uznaje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka