Dodaj do ulubionych

Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska.

25.11.08, 18:31
Arkadiusz Bożek, Włodzimierz Dąbrowski, Stanisław Dubois, Józef Grzegorzek,
Maciej Mielżyński, Franciszek Trąbalski, Jan Wyglenda, Alfons Zgrzebniok,
Michejdowie.

Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. Warto znać te nazwiska. Nie prawdą
jest, że Polacy pojawili się na Śląsku niedawno i że są tam elementem obcym.
Obserwuj wątek
    • Gość: Slozok Re: Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.08, 19:10
      ADAsssssssssss,nie pitol

      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,50684304,136479499,5832100,0,forum.html
      • Gość: Ed Re: Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. IP: *.cust.tele2.pl 26.11.08, 01:02
        Brawo Adasss! Dodaj jeszcze: Henryk Jarczyk, Józef Rostek, Andrzej
        Mielęcki...
        • chrisraf Re: Ed, Andrzej Mielęcki 26.11.08, 08:59
          ten Poznaniak, lekarz i oficer POW, wspolpracujacy z
          katowickim "Sokolem" okreslanym przez prof. Czaplinskiego jako
          organizacje terrorystyczna?

          Poloki postwili mu dynkmal. Na placu przed teatrem "Bojowka polska"
          wrzucila w tlum granaty zabijajac 10 osob i raniac wiele innych. DO
          dzis nie ma tam nawet tablicy. :/

          Na Friedrichstr., dzisiejszej ul. Warszawskiej 63, polski oddzial
          torturowal Sloonzokow i Polakow opowiadajach sie przeciwko
          przynaleznosci GS do Polski. Gdzie tablica upamientniajaca??? :/

          Z takich bandziorow niy ma byc co dumnym.

          Glückauf!
    • cirano Re: Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. 26.11.08, 09:38
      adam81w napisał:

      > Arkadiusz Bożek, Włodzimierz Dąbrowski, Stanisław Dubois, Józef Grzegorzek,
      > Maciej Mielżyński, Franciszek Trąbalski, Jan Wyglenda, Alfons Zgrzebniok,
      > Michejdowie.
      >
      > Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. Warto znać te nazwiska. Nie prawdą
      > jest, że Polacy pojawili się na Śląsku niedawno i że są tam elementem obcym.
      Owszym byli tacy. Ino że uoni sie wtynczos niy wyobrażali, że ta Polska tak tyn
      Ślonsk potraktuje. Niydugo po walce zrzedły jym miny jak polsko gnida (Kurzydło)
      zaczon sfoje harce.
      Domyślom sie, że te osoby ftore wymiyniosz, dzisioj w sfojich grobach do gory
      dupom leżom
    • chrisraf Re: adam81w 26.11.08, 09:41
      Ty zys siy czego najod, szalyju? Uo tyj bandziy ino przikro
      wspominac!

      Arka Bozek-biydok naczytou siy komiksow Sienkiewicza i uwiyrzyl w
      niy. To jy tak choby ftos uczou siy gyszichty USA ze westernow i
      uoblekou siy za indianca.

      Włodzimierz Dąbrowski-terrorysta ze Cieszyna, robiou we Aldrajchu we
      Bendzinie.

      Maciej Mielżyński- tyn miglanc jy coukim interesowny. Bou adjutantem
      kajzra Wilusia i uopowiadou siy za niypodleglom Polskom po stroniy
      Rajchu. Jak Korfus podczas ataku na GS zondou przekroczanio przez
      uoddziauy polskie linii ograniczyjooncych tereny plebiscytu, tyn siy
      mu sprzeciwil i Korfus jako "firer" go wyciep.
      Napisou w uokrysie miyndzywojynnym blank ciekawo kniga. Pisze sam,
      ze "powstanie zostalo planowane, zorganizowane, finansowane i
      przeprowadzone przez kola nie slaskie". Chop musiou to wiydziec...

      Franciszek Trąbalski-gorol ze Wiylkopolski, przykychou na rozruba do
      nos.

      Jan Wyglenda-nostympny terrorysta. Piyrw bou niymiyckim oficerem,
      skuadou przisiynga Rajchowi, a potym chopowi siy w uebie pokrynciuo.

      Alfons Zgrzebniok- tyn siy wiyla rozy pytou, co narobiou za szajs .
      Biydok zmor kas tam skoond pochodzi familio Korfantego, w Malopolce.


      Tu mosz trzych Sloonzokow kere im loli po zadkach. Piyrwszy bou ze
      Pleß/Pszczyny, kaj jygo fater bou aptykorzym, a potym uostou wybrany
      na birgermajstra:

      en.wikipedia.org/wiki/Karl_H%C3%B6fer
      Drugim bou gen. von Hülsen ze Breslau, ni ma za wiyla uo nim w necie.

      I poznijszy gen. von Strachwitz, Gornosloonzok, kerego familio
      nalyzoua do najstarszych sloonskich rodow rycerskich i kero juz pod
      Legnicom siy bioua z Mongouami :

      de.wikipedia.org/wiki/Hyazinth_Graf_Strachwitz
      Nie prawdą
      > jest, że Polacy pojawili się na Śląsku niedawno i że są tam
      elementem obcym.

      Som tam "poloniom", gynau jak w Rajchu, abo USA. Juz zych tuplikowou
      Zwisikowi.

      Glückauf!
      • Gość: AN Re: adam81w IP: *.chr2.1000lecie.pl 26.11.08, 10:14
        > Włodzimierz Dąbrowski-terrorysta ze Cieszyna, robiou we Aldrajchu we
        > Bendzinie
        en.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_D%C4%85browski
        pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_D%C4%85browski
        W latach 1939-42 ukrywał się przed Niemcami w Rabce, gdzie został aresztowany i
        wywieziony do Oświęcimia. Zginął w obozie koncentracyjnym.
        Mam rozumieć że terroryzm w jego wydaniu to był udział u boku Korfantego w
        dowództwie powstania ? A przed Niemcami po wybuchu wojny to się ukrywał za swoją
        niemieckość w ramach walk o przynależność Śląska? Zginął i on i jego żona.
        W okresie drugiego powstania śląskiego i podczas plebiscytu górnośląskiego był
        jednym z najbliższych współpracowników Korfantego. Z chwilą wybuchu III
        powstania śląskiego wszedł w skład Naczelnej Władzy, był jego adiutantem
        przybocznym i osobistym sekretarzem
        • chrisraf Re: AN 26.11.08, 11:41
          Mam rozumieć że terroryzm w jego wydaniu to był udział u boku
          Korfantego w
          dowództwie powstania ?

          Wlasnie.

          Glückauf!
          • 999s Re: AN 27.11.08, 00:26
            Co ci bardziej krew gotuje w żyłąch Chris to, że w Twoich oczach byli
            terrorystami, czy to, że ostatecznie postawili na swoim?
            • chrisraf Re: AN 27.11.08, 07:41
              > Co ci bardziej krew gotuje w żyłąch Chris to, że w Twoich oczach
              byli
              > terrorystami, czy to, że ostatecznie postawili na swoim?

              Najbardzej gotuje mi krew to, ze istnieja idioci, ktorzy po dzien
              dzisiejszy nie rozumieja, ze wojna domowa na GS, wywolana przez
              strone polska byl ogromna tragedia dla tutaj mieszkajacych.

              Glückauf!
              • 999s Re: AN 27.11.08, 16:57
                chrisraf napisał:

                > Najbardzej gotuje mi krew to, ze istnieja idioci, ktorzy po dzien
                > dzisiejszy nie rozumieja, ze wojna domowa na GS, wywolana przez
                > strone polska byl ogromna tragedia dla tutaj mieszkajacych.
                Rozumiem. A co sądzisz np. o bojówkach niemieckich na Warmii i Mazurach? Były w
                porządku?
                • chrisraf Re: AN 27.11.08, 22:21
                  Rozumiem. A co sądzisz np. o bojówkach niemieckich na Warmii i
                  Mazurach? Były w
                  > porządku?

                  O ile mi wiadomo chodzi tutaj o korpusy ochotnicze. Sytuacja na WiM
                  przypomina te na GS. Na Pomorzu dzieki Freikopsom zniweczono dazenia
                  Polski do "powstania". Dzieki temu nie doszlo do tragedii rozmiarow
                  Gornego Slaska. I na "Pomorzu" i na Warmii i Mazura nie strona
                  niemiecka, lecz polska dazyla do wczecia bratobujczych walk. Ze
                  wzgledu na bardzo male znaczenie tych regionow na przyszle zaplecze
                  ekonomiczne odradzajacej sie RP, przylaczenie tych terytorii za
                  wszelka cene nie odgrywalo roli. Mieszkancy tych regionow bardzo
                  jednoznacznie wyrazili sie o woli przynaleznosci panstwowej.

                  Dlaczego nazywa sie oddzialy niemieckie "bojowkami", a
                  polskie "silami powstanczymi"???

                  Glückauf!
                  • 999s Re: AN 27.11.08, 22:42
                    Aha czyli bojówki polskie=terroryści, a bojówki niemieckie= zapobieganie
                    "wczecia bratobujczych walk". Jakież to wygodne! Dlaczego ja na to nie wpadłem?

                    > Dlaczego nazywa sie oddzialy niemieckie "bojowkami", a
                    > polskie "silami powstanczymi"???

                    Z takiego samego powodu dla jakiego jedni mówią "powstańcy" a np. Ty mówisz
                    "terroryści":)

                    > Mieszkancy tych regionow bardzo
                    > jednoznacznie wyrazili sie o woli przynaleznosci panstwowej.

                    Oczywiście, że masz tu rację, powiedz mi tylko skoro sprawa była tak jednoznaczna:
                    1. Po co był w ogóle plebiscyt?
                    2. Po co przemoc wobec działaczy plebiscytowych i tych któży ich wspierali?
                    • chrisraf Re: 999s 30.11.08, 11:25
                      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1c/Reichskarte1705.jpg

                      Praga stala sie stolica SCR za cesarza Karola IV w... XiV w. Po
                      zniszczeniach w wyniku konfliktu z Husytami stracila na znaczeniu.
                      Stala sie ponownie "Residenzstadt" dzieki cesarzowi Rudolfowi II pod
                      koniec XVI w. Okreslenie Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu
                      Niemieckiego jest uzywane od XV w.


                      > Aha czyli bojówki polskie=terroryści, a bojówki niemieckie=
                      zapobieganie
                      > "wczecia bratobujczych walk". Jakież to wygodne! Dlaczego ja na to
                      nie wpadłem?

                      No widzisz! ;)

                      > Z takiego samego powodu dla jakiego jedni mówią "powstańcy" a np.
                      Ty mówisz
                      > "terroryści":)

                      Tym okreslenien posluzyl sie prof. Czaplinski w odniesieniu do
                      organizacji "Sokol" w "Historia Slaska". Jak wiadomo "Sokol" byl
                      organizacja POW, ktora miala swoje struktury nie tylko na Slasku.

                      > Oczywiście, że masz tu rację, powiedz mi tylko skoro sprawa była
                      tak jednoznacz
                      > na:
                      > 1. Po co był w ogóle plebiscyt?

                      Wlasnie! 14-punktowy plan Wilsona przewidywal rozbicie Austro-Wegier
                      i prawo do samostanowienia narodow...za wyjatkiem Niemiec! Francja
                      rzadala podzialu panstwowego Rzeszy (podbnie jak w przedwojennych
                      polskich planach) i zniszczenia jej potencjalu gospodarczego oraz
                      procesow wysokich wojskowych, jaki i politykow niemieckich razem z
                      cesarzem. Cel ten zostal osigniety, jak wiemy w 1945 r. (za
                      wyjatkiem postawienia przed sad cesarza :))

                      Plan ten przypomina "Karte Atlantycka", ktora alianci zlamali.

                      Powracajac jednak do planu Wilsona, prawo do samostanowienia zostalo
                      zlamane w stosunku do Alzacji-Lotaryngii, Poludniowego Tyrolu,
                      Sudetow, Gdanska, okregu Klajpedy, terenow Gornego i Dolnego Slaska-
                      przyjaczonym do Czechoslowacji i Polski bez plebiscytu, oraz Eupen-
                      Malmedy.

                      Jednym z bezgranicznych rzadan polkskiej dyplomacji bylo rzadanie
                      calego Gornego Slaska. Temu byla przychylna Francja. Premier
                      brytyjski nazwal je "ekstrawaganckie i nie do tolerowania", zas
                      wloski minister spraw zagranicznych oceniajac postawe Polakow
                      powiedzial "wedlug nich polowa Europy jest polska". Aby nie dopusci
                      do rozbicia panstwowego Niemiec, premier brytyjski Lloyd Georg, mial
                      zaproponowac przeprowadzenie plebiscytu. W polaczeniu z punktami
                      planu Wilsona nowemu panstwu polskiemu mialy przypasc
                      tereny "jednoznacznie" opowiadajace sie za przynaelznoscia do
                      Polski. Podzial GS nie mial miec w stepnym wariancie miejsca. I rjak
                      wiadomo "kilka dni pozniej" Polska przerznela plebiscyt. Wedlug
                      przytoczonych ustalen GS mial pozostac przy Niemczech. Bylaby to
                      kleska Polski i Francji, z ktora te nie chcialy sie pogodzic.
                      Szukano rozwiazania i znaleziono je w okregach plebiscytowych. Tylko
                      tu powstal nastepny problem. Jedynie w okregach tarnowsko-gorskim,
                      pszczynskim i rybnickim wygrali Polacy. Z tego powodu Miedzynarodowa
                      Komisja postanowila przyznac te tereny RP. Wszystko pozniejsze jest
                      kompletnym pogwaleceniem wszelkich praw.

                      O Traktacie Werallskim Lloyd George powiedzial: "Posiadamy pisemny
                      dokument, ktory gwarantuje nam w nastepnych dwudziestu latach wojne."

                      > 2. Po co przemoc wobec działaczy plebiscytowych i tych któży ich
                      wspierali?

                      Nie przywiazujmy konia do siodla. ;) Akcje terrorystyczne wobec
                      ludnosci, dzialaczy, przemyslowco i instytucje panstwowe zaczela
                      strona polska. Spotkalo sie to z wielka dezaprobata ludnosci i przy
                      biernosci aliantwo do reakcji strony niemieckiej. Jedynie w
                      sierpniu/wrzesniu 1920 Bojowka Polska zamordowala na samym GS ponad
                      30 osob.

                      Wymuszano na przedsiebiorcach placenie "polskich podatkow". Gdy ich
                      nieplacono, zaklad legal w gruzach, albo wlasciciel zegnal sie z
                      zyciem lub zdrowiem.

                      Glückauf!
                      • 999s Re: 999s 05.12.08, 20:07
                        > Wlasnie! 14-punktowy plan Wilsona przewidywal rozbicie Austro-Wegier
                        > i prawo do samostanowienia narodow...za wyjatkiem Niemiec!
                        >
                        > Plan ten przypomina "Karte Atlantycka", ktora alianci zlamali.
                        >
                        > Powracajac jednak do planu Wilsona, prawo do samostanowienia zostalo
                        > zlamane w stosunku do Alzacji-Lotaryngii, Poludniowego Tyrolu,
                        > Sudetow, Gdanska, okregu Klajpedy, terenow Gornego i Dolnego Slaska-
                        > przyjaczonym do Czechoslowacji i Polski bez plebiscytu, oraz Eupen-
                        > Malmedy.
                        >
                        > Jednym z bezgranicznych rzadan polkskiej dyplomacji bylo rzadanie
                        > calego Gornego Slaska. Temu byla przychylna Francja. Premier
                        > brytyjski nazwal je "ekstrawaganckie i nie do tolerowania".

                        Mi nie chodzi o plebiscyt na GS tylko na Warmii i Mazowszu północnym- tu Polacy
                        nie organizowali bojówek robili to Niemcy. Na Śląsku ostro zagrali Polacy i
                        wygrali, na Warmii i Mazowszu pruskim ostro zagrali Niemcy i też wygrali rozumiesz?

                        A ten Twój tekst o złym Wilsonie, Francji, Aliantach, którzy naskoczyli na
                        biedne, niewinne Niemcy - po prostu miodzio :)
                        • chrisraf Re: 999s 05.12.08, 20:51
                          A ten Twój tekst o złym Wilsonie, Francji, Aliantach, którzy
                          naskoczyli na
                          > biedne, niewinne Niemcy - po prostu miodzio :)

                          Nie myl aliantow. Brytyjczycy przewidywali nastepna wojne. Wlosi
                          walczyli o porzadek na GS. Nie jeden z nich polegl.

                          Wilson byl zle poinformowany.

                          Teraz powiedz mi: Czego winne byly Niemcy, ze sie chcialo je tak
                          posiekac?

                          Glückauf!
                          • 999s Re: 999s 08.12.08, 16:19
                            chrisraf napisał:

                            > Teraz powiedz mi: Czego winne byly Niemcy, ze sie chcialo je tak
                            > posiekac?

                            1. Trochę jak I Rzepa w XVIII wieku znalazły się w złym czasie i miejscu z
                            własnej poniekąd winy
                            2. Za bardzo dupa Niemcom urosła, prawy półdupek nieestetycznie wystawał zza
                            Odry oraz ów szlachetny mięsień odpowiadający za postawę wyprostowaną, krępował
                            ruchy i straszył.

                            To samo poniekąd działo się z lewym póldupkiem zwącym się Elsass, jednak do
                            Franców nie masz jak mniemam żalu.
                            • rico-chorzow Re: 999s 08.12.08, 16:34
                              Jak się dobry półdupek ( vide www.youtube.com/watch?v=P49cwU4g8qM
                              )zagrabia,to trzeba go pielęgnować a nie niszczyć w imię motta - skoro nie
                              potrafimy dorównać,to zrównajmy z nami -.
                              • 999s Re: 999s 23.12.08, 15:51
                                Nie dla każdego człowieka bycie (niemieckim, czy też jakimkolwiek) poddupnikiem
                                jest szczytem marzeń. Nie sądź innych tylko podług siebie Herr Ślązak.
      • westbrompton Chris 26.11.08, 12:34
        Chris bardzo sprawnie napisałeś o Polakach na Slasku, ze >som
        poloniom<.Nie miałem pojęcia,ze jesteś aż tak politycznie
        poprawny;)Zamiast mówić "gorolstwo,hadzijstwo,przyblindy" jest
        "polonia".Podoba mi sie;)
        A propos "stosunków narodowościowych".Czy wiesz,ze wg.spisu powszechnego
        z 1890 i 1910 roku,które odbyły sie w rejencjach wroclawskiej i
        legnickiej na D.Slasku nie ma śladu narodu śląskiego?Sa
        Niemcy,Polacy,Czesi,Serboluzyczanie.Jak to rozumieć? Ze Slazacy to
        wyłącznie Niemcy? Niestety nie dysponuje w tym momencie danymi z
        podobnych spisów ,które odbyły sie wówczas na Gornym.
        • bolek5 Re: Chris 26.11.08, 16:10
          Witam!

          westbrompton napisał:

          > Chris bardzo sprawnie napisałeś o Polakach na Slasku, ze >som
          > poloniom<.

          Z tą "polonią" to chyba nie do końca tak ;) Ok. 1890 r. w
          Regierungsbezirk Oppeln mieszkała jedna trzecia polskojęzycznej
          ludności Niemiec. Było to 61,9 % ludności regionu. W 1910 odsetek
          ten spadł do 57 % ale i tak w liczbach bezwzględnych na Górnym
          Śląsku mieszkało wtedy więcej ludności polskojęzycznej, niż w
          ówczesnej Wielkopolsce. W XIX w. tożsamość tej ludności była
          skupiona przede wszystkim wokół kategorii religijnych, czego dowodzą
          sukcesy wyborcze katolickiej partii Centrum, która na Górnym Śląsku
          miała poparcie różnych grup etnicznych. Polscy nacjonaliści z
          poznańskiego nie byli w tamtym czasie w ogóle zainteresowani
          Śląskiem. Ruch ten był zdominowany przez arystokratyczne Koło
          Polskie, które ograniczało swoją aktywność do zaboru pruskiego, a
          polskojęzycznych Ślązaków uważało za ludzi bez historycznej i
          etnicznej tożsamości. Sytuację tą zmienili sami Niemcy rewidując
          założenia polityki Kulturkampfu i kładąc nacisk na jej antypolski, a
          nie antykatolicki charakter. Czytałem kiedyś tekst, z którego
          wynikało że dopiero ta wolta złamała solidarność katolików różnych
          nacji na Śląsku. W latach 90-tych XIX w. niemiecki elektorat Partii
          Centrum odszedł już do nacjonalistów, a partia wygrywała jeszcze
          polskimi głosami. Ale hakatystyczna polityka narodowościowa,
          wymierzona w Polaków zaboru pruskiego, rykoszetem trafiała również w
          polskojęzycznych mieszkańców Śląska, zmuszając ich do samookreślenia
          w kategoriach etnicznych, a nie tylko religijnych. Procesom tym
          towarzyszyły zmiany w polskim ruchu narodowym w Provinz Posen.
          Starą, ugodową gwardię z Koła Polskiego zastąpili nowi nacjonaliści
          w rodzaju Romana Szymańskiego, sympatyzującego z endecją. Nowa
          oferta polityczna była już adresowana do wszystkich Polaków, również
          tych żyjących poza granicami zaboru pruskiego. Ale jeszcze w 1898 r.
          Szymański przyznawał, że wpływy kierowanego przezeń ruchu
          ograniczają się tylko do dużych miast Wielkopolski. Atrakcyjność
          polskiego ruchu narodowego w ówczesnych wschodnich Niemczech była
          jednak stymulowana ostrą niemiecką polityką narodowościową,
          wywołującą polaryzację postaw etnicznych i opór kulminujący w fali
          strajków szkolnych. W okresie 1892-1907 r. poparcie dla Partii
          Centrum na Górnym Śląsku dramatycznie spadło a jej elektorat
          podzielił się pomiędzy polskie i niemieckie organizacje
          nacjonalistyczne. A dalej to już wiadomo.
          • westbrompton Re: Chris 26.11.08, 17:07
            Mialem na mysli wylacznie Dolny Slask.Czy uważasz >polskojęzyczna
            ludność Slaska< za Polakow? I czy w ogóle można ich nazywać >ludnością
            polskojęzyczna<?Mam wątpliwości.Bardzo też dziwne jest dlaczego Niemcy
            w spisach powszechnych nz przełomie wieków XIX i XX potraktowali
            "slowianskojezycznych" Dolnoslasakow za >ludność
            polskojęzyczna<.Zwlaszcza,ze sam napisałeś o Wielkopolanach,którzy nie
            uważali ich za Polakow.Tak czy owak nie przetrwali.
            • bolek5 Re: Chris 26.11.08, 17:44
              Witam!

              westbrompton napisał:

              > Mialem na mysli wylacznie Dolny Slask.

              A to sorki ;o) Nie zrozumiałem.

              > Czy uważasz >polskojęzyczna > ludność Slaska< za Polakow?

              Powiem tak: nie sądzę, aby w poł. XIX w. istniała jakaś zasadnicza
              różnica pomiędzy "polskojęzycznymi" ;) mieszkańcami Śląska i
              Wielkopolski. Staram się używać w miarę neutralnej terminologii,
              żeby nie tracić czasu na spory o głupstwa. Np. w historyjce, którą
              wyżej napisałem za najważniejsze uważam pokazanie drogi, jaką
              ludność Śląska przeszła w drugiej poł. XIX w. Nieważne, czy ci
              ludzie byli Polakami na początku tej drogi, czy nimi nie byli.
              Ważne, że znaczna część z nich była Polakami na jej końcu.
              • Gość: Byno We Wrocławiu na rynecku IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.08, 18:58

                Pieśń ludowa w gwarze Dolnego Śląska spisana około 1864 roku
                przez niejakiego Bocka

                `We Wrocławiu na rynecku stojóm wojocy,
                są tam łóni postrojyni wszyscy jednacy.
                Są tam łóni rozmajici rycerze i junocy,
                szykujóm sie na wojynka we dnie i w nocy.
                Hej cisawy mój kónicek bandzie bandzie r-zoł,
                a tobie moja dziewcyno bandzie, bandzie zol.
                Nie jedź, nie jedź Jasinku, da nie jedź na wojynka,
                bo na wojnie życie znojne i niyspokojne.
                Cekoj na mnie, moja Kasiu, cekoj przy moście,
                pośla ci jo krasne piórko rybką na poccie;
                Łoj niejedna rybecka już pod mostym przesła,
                nie widziałam, zeby któro piórecko niesła.
                Wrocławskie zygary smutno biją,
                Wrocławskie zygary smutno biją,
                bo mi łodmowiają, bo mi łodmowiają, moją miłą.

                Choć mi łodmowiają, nie smuca sie
                Choć mi łodmowiają, nie smuca sie
                jak przyjdzie godzina, jak przyjdzie godzina, łożynia sie.

                Łożyń sie chłopaku i proś łojca
                Łożyń sie chłopaku i proś łojca
                a sobie weź tako, a sobie weź tako, co ci równa.

                Sómsiadowa córka, jes mi równa,
                Sómsiadowa córka, jes mi równa,
                ale dla mej matki, ale dla mej matki, za uboga.

                Niech jest uboga, aleć chandoga,
                Niech jest uboga, aleć chandoga,
                łożyń się chłopoku, łożyń sie chłopoku, a proś łojca.`


                Cztery pierwsze takty tej pieśni z 1864 tworzą dziś Hejnał Wrocławia.
                Tekst dowodzi ze nazwa Wrocław nie powstała dopiero w 1945 roku
                • amoremio Re: We Wrocławiu na rynecku 29.11.08, 22:40
                  A konkretnie ? Zrodlo ? Autor ?
          • ballest Partia Zentrum! 29.11.08, 21:04
            Bolek, znosz ty jej historia i fto jom zauozou?
            • bolek5 Re: Partia Zentrum! 29.11.08, 21:14
              Witam!

              ballest napisał:

              > Bolek, znosz ty jej historia i fto jom zauozou?

              Coś tam o niej przeczytałem, ale wyłącznie w kontekście Śląska. O
              jej działalności w innych regionach Niemiec mam blade pojęcie.
              • ballest Re: Partia Zentrum! 29.11.08, 21:20
                Mnie chodzi o dzialalnosc na Slonsku, bo bracia od mego ojca byli w tej Partii,
                do tego jednym z Zalozycieli bou jak se nie mylam Wolfgang Ballestrem, a jej
                najslynniejszym przedstawicielem byl Franz Ballestrem z Plawniowitz! Opa od
                naszego Valentina.
                • bolek5 Re: Partia Zentrum! 29.11.08, 21:34
                  Witam!

                  ballest napisał:

                  > Mnie chodzi o dzialalnosc na Slonsku,

                  Musiałbym trochę poszukać w swoich notatkach. Nie jestem pewien, czy
                  znajdę coś ponad to, co już napisałem w tym wątku.
        • chrisraf Re: westbrompton 27.11.08, 07:51
          > Chris bardzo sprawnie napisałeś o Polakach na Slasku, ze >som
          > poloniom<.

          Widzisz jak sie staram. :)

          Zamiast mówić "gorolstwo,hadzijstwo,przyblindy" jest
          > "polonia".Podoba mi sie;)


          Na takie okreslenie trzeba "zapracowac". Jest jeszcze
          termin "Udomowiony Gorol" i "czesciowo udomowiony Gorol". :)

          > A propos "stosunków narodowościowych".Czy wiesz,ze wg.spisu
          powszechnego
          > z 1890 i 1910 roku,które odbyły sie w rejencjach wroclawskiej i
          > legnickiej na D.Slasku nie ma śladu narodu śląskiego?

          Czy ja pisze o narodzie slaskim? Tak samo jak Zaksonczycy,
          Branderburczycy, Hessowie, Meklenburczycy, Slazacy byli jednym z
          ludow niemieckich. Mozesz to spradzic na w "Hali
          wyzwolenia"/"Befreiungsgalle" w Kelheim, w Bawarii.

          Ze Slazacy to
          > wyłącznie Niemcy?

          Glownie.

          Niestety nie dysponuje w tym momencie danymi z
          > podobnych spisów ,które odbyły sie wówczas na Gornym.

          Dlaczego mialy sie powyzsze spisy nie odbyc na GS? Z tego ostatniego
          i plebiscytu wynika, ze co trzeci deklarujacy jezyk polski jako
          jezyk rodzimy glosowal przeciwko przylaczeniu wschodniego GS do
          Polski.

          Glückauf!
          • westbrompton Chris 27.11.08, 10:05
            Chris miałem na myśli te ludność DSlaska która używała "godki","godala"
            w dialekcie dolnośląskim.Niemieccy rachmistrze stosując przy spisie
            kryterium językowe uznali ich za >ludność polskojęzyczna<.Gdy w XIII
            kolonisci niemieccy zaczęli osiedlać się na Slasku ,zastali miejscowych
            Slezan?Slazakow?Polakow?Trudno mi precyzyjnie określić ich narodowość,
            żeby nie było nieporozumień.Przez setki lat ich potomkowie żyli później
            na Dolnym Slasku.Byno wyżej wkleił hymn wrocławski.Jaki to język Twoim
            zdaniem?Polski?Slaski?"Wasserpolski"?
            Jeronie!Chris żebym ja "gorol breslauerski" udowadniał Tobie, slaskiemu
            radykalowi istnienie narodu śląskiego;)Koniec świata.
            • chrisraf Re: Chris 27.11.08, 22:43
              > Chris miałem na myśli te ludność DSlaska która
              używała "godki","godala"
              > w dialekcie dolnośląskim.Niemieccy rachmistrze stosując przy
              spisie
              > kryterium językowe uznali ich za >ludność polskojęzyczna<.Gdy w
              XIII
              > kolonisci niemieccy zaczęli osiedlać się na Slasku ,zastali
              miejscowych
              > Slezan?

              Kiedys dyskutowalismy o "ciaglosci kultur", ktora jest wedlug mnie
              dana. W tym wypadku mozna mowic o "pozostalosciach" po Slezanach.

              Trudno mi precyzyjnie określić ich narodowość,
              > żeby nie było nieporozumień.Przez setki lat ich potomkowie żyli
              później
              > na Dolnym Slasku.Byno wyżej wkleił hymn wrocławski

              Takze holenderski wystepowal na DS. O ile mi wiadomo istnial juz
              wczesniejszy "hymn wroclawski. Vratislavia powstala na miejscu bylej
              osady Silingow bedacej znaczacym miejscem osrodkiem handlowym.
              Osadnicy niemieccy wybudowali obok istniejacego miasta drugie, ktore
              wchlonelo stare. Tym nowym miastem byl "Breslau". Podobna historia
              jak ta Bydgoszczy.

              Jaki to język Twoim
              > zdaniem?Polski?Slaski?"Wasserpolski"?

              "Wasserpolnisch" tam nigdy nie mowiono. Do jakiego dialektu mozna go
              zaliczyc, nie wiem.

              Jeronie!Chris żebym ja "gorol breslauerski" udowadniał Tobie,
              slaskiemu
              > radykalowi istnienie narodu śląskiego;)Koniec świata.

              "Slaskiemu radykalowi"??? Coz takiego "radykalnego" jest w moich
              wypowiedziach? Szybciej sie widze jako chrzescijanski konserwatysta,
              ktoremu dawna partia "Centrum" jest sympatyczniejsza od SPD, KPD,
              czy NSDAP. Nigdy nie twierdzilem, ze istnieje "narod slaski". Jesli
              sie o takim mowi co z DS, czeska czescia Slaska, niemiecka? Ruch na
              rzecz "narodu slaskiego" istnieje, jednak transformacja jeszcze nie
              zostala zakonczona. Ona bedzie jeszcze bardzo dlugo trwala.

              Dla mnie lud Slaska jest ludem niemieckim, bez wzgledu na jezyk,
              ktorym sie poslugiwal. Zauwaz takze Bochniacy, Morawianie,
              Serboluzanie byli postrzegani (ostatni sa po dzisiaj) jako "Niemcy",
              a Praha byla nawet stolica cesarstwa niemieckiego. Sami Czesi sie
              dzisiaj smieja, ze sa "germanskimi" "slowianami", patrz na skladnie
              wyrazow okreslajacych liczby (np. "dwa a dwadcet"="zwei und
              zwanzig") i wiele wyrazow.

              Glückauf!
              • Gość: Olo Re: IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.08, 23:09
                a wiedzaom Czesi co za klamstwa o nich wypisujesz?

                > ktorym sie poslugiwal. Zauwaz takze Bochniacy, Morawianie,
                > Serboluzanie byli postrzegani (ostatni sa po dzisiaj) jako "Niemcy"

                ??? chyba przez ciebie , ale to troche malo

                Czy ty zawsze pociskasz takie klamstwa jako uznane pewniki?

                Tu masz cos ciekawego , poczytaj sobie a nie klam .
                miedzia.ch.pwr.wroc.pl/wksBB/viewtopic.php?p=6465#6465

                -sie uwaza
                -zawsze byli
                -wszyscy wiemy
                Juz Heino spiewal "Schwarz-braun Ist Die Haselnuss ..."
                to takie Chrisowskie :-)
                • chrisraf Re: Olo 27.11.08, 23:27
                  > Czy ty zawsze pociskasz takie klamstwa jako uznane pewniki?

                  Bartoszcze wyzywal mnie nie raz. Dostal manton merytoryczne i nie
                  stac go wiecej na slowo "przepraszam". Jesli chcesz rzeczowej
                  argumentacji, zapomnij albo spusc z tonu.

                  Glückauf!
              • westbrompton Re: Chris 27.11.08, 23:46
                Chris naprawdę nie wiem co masz na myśli pisząc o >ciągłości kultur<
                ,ale nieźle brzmi.Jeszcze lepiej jednak brzmi >pozostałości po
                slezanach<.Piszesz w ten sposób o ludziach którzy przez setki lat
                mieszkali na Slasku i bedac autochtonami nie czuli sie Niemcami.
                Piszesz też dziwne rzeczy a'propos Wroclawia,owszem była tam pewnie
                jakaś osada wandalska,ale wcześniej zamieszkiwały to miejsce jeszcze
                inne ludy.Po prostu korzystne miejsce do osiedlania sIe.Osadnicy
                niemieccy nie wznieśli również jakiegoś osobnego miasta,które
                natychmiast stało sie Breslau.Nie rozumiem też argumentu,ze nie ma, nie
                było narodo śląskiego,bo Czesi,Luzyczanie i inni są >Niemcami<.
                Gryfny posdor.
                • chrisraf Re: Chris 28.11.08, 00:06
                  Fajnie sie z Toba dyskutuje, ale teraz jest pozno i ide na "biala
                  sale".

                  Gryfny pozdr.! :)
                • chrisraf Re: Chris 30.11.08, 11:37
                  Piszesz też dziwne rzeczy a'propos Wroclawia,owszem była tam pewnie
                  > jakaś osada wandalska,ale wcześniej zamieszkiwały to miejsce
                  jeszcze
                  > inne ludy.

                  O ile sie nie myle byli to Celtowie.

                  Osadnicy
                  > niemieccy nie wznieśli również jakiegoś osobnego miasta,które
                  > natychmiast stało sie Breslau.

                  ""1109 unterlag Kaiser Heinrich V. in der Schlacht gegen Boleslaw
                  Schiefmund, das Schlachtfeld wurde als Hundsfeld bekannt. Nach
                  Boleslaws Tod im Jahre 1138 wurde Breslau im Rahmen der
                  Senioratsverfassung Hauptstadt des bis 1201 polnischen
                  Teilfürstentums Schlesien. Wenig später siedelten die ersten
                  deutschen Siedler am Südufer des Flusses, an der Stelle der heutigen
                  Universitätsgebäude. Dort erbauten sie eine neue Stadt, die 1259 zur
                  Hauptstadt des unabhängigen Herzogtums Schlesien aufstieg."

                  de.wikipedia.org/wiki/Breslau
                  Musze tlumaczyc? :)

                  Glückauf!
              • bolek5 Re: Chris 28.11.08, 10:11
                Witam!

                chrisraf napisał:

                > Vratislavia powstala na miejscu bylej
                > osady Silingow bedacej znaczacym miejscem osrodkiem handlowym.
                > Osadnicy niemieccy wybudowali obok istniejacego miasta drugie,
                ktore
                > wchlonelo stare. Tym nowym miastem byl "Breslau".

                Z całym szacunkiem Chris, ale Twoja opowieść nie ma żadnego związku
                z dostępnymi danymi historycznymi i archeologicznymi. To jest jakaś
                Ostmarkroman, czy jak to się tam zwało. Pod koniec XIX w. Hakata
                zainspirowała powstanie w Niemczech nowego nurtu literatury
                popularnej, stanowiącego lokalny odpowiednik powieści przygodowych
                rozgrywających się na Dzikim Zachodzie. W powieściach
                wschodniomarchijskich rolę bohaterskich osadników krzewiących
                kulturę i cywilizację otrzymali Niemcy, zaś w roli dzikich Indian
                pomalowanych w ciapki i nienawidzących postępu obsadzono Polaków,
                czy szerzej - Słowian. Wczesne średniowiecze przedstawiano jako czas
                epickich zmagań niemieckich osadników, żyjących w grodach otoczonych
                przez słowiańską dzicz. Nie chcę Cię urazić, ale wszystkie te
                opowieści o prehistorycznych korzeniach Niemieckiego Wschodu to
                zwykłe bajdy dla kucharek wymyślone na zamówienie panów Hansemanna,
                Kennemanna i Tiedemanna jakies sto trzydzieści lat temu. Prawda
                natomiast wygląda tak:
                1. Nie ma żadnych archeologicznych śladów, które wskazywałyby na
                kontynuację kultury materialnej w czasach osadnictwa słowiańskiego.
                Jeżeli jacyś Silingowie zostali ogarnięci przez Słowian, to ulegli
                całkowitej akulturacji i slawizacji.
                2. Na obecnym terenie Wrocławia znajduje się ślady stałego
                osadnictwa jeszcze z epoki brązu. Ale historia współczesnego miasta
                zaczyna się od słowiańskiego grodu plemiennego powstałego na
                Ostrowiu Tumskim bodaj na przełomie VIII i IX w. (jestem daleko od
                domu i nie mam dostępu do swoich notatek). Gród powstał na surowym
                korzeniu. Pod jego wałem odkryto ślady orki, które mogą być
                pozostałością obrzędów towarzyszacych zakładaniu miasta. Żadnych
                Silingów w okolicy nie stwierdzono.
                3. O słowiańskim charakterze Wrocławia świadczy również jego nazwa.
                Jedni wiażą ją z imieniem założyciela (czeski książę Warcisław to
                chyba jednak lekka przesada). Inni twierdzą, że pochodzi od
                starosłowiańskiego słowa oznaczającego przeprawę. Nazwa "Wrocław"
                pochodzi więc z tego samego źródła, co "Bratysława".
                4. Pierwsi niemieckojęzyczni osadnicy pojawili się tu w większej
                grupie dopiero na przełomie XII i XIII w.

                > "Wasserpolnisch" tam nigdy nie mowiono. Do jakiego dialektu mozna
                go
                > zaliczyc, nie wiem.

                Tu się chyba mylisz, zwłąszcza jeżeli chodzi o prawy brzeg Odry.
                Wrócę do domu to poszperam w notatkach.
                • westbrompton Re: Chris 28.11.08, 11:02
                  Wyzej Olo wkleił link gdzie podane są wyniki badań ,Jerzego Bandtkiego
                  rektora wrocławskiej szkoły SwDucha z początku XIX.Poslugujacy się
                  dialektem dolnośląskim stanowili większość w powiatach
                  górskim,zmigrodzkim,milickim,trzebnickim,olesnickim,sycowskim,namysłowsk
                  im.W rejencji wroclaskiej były to okolice Strzelina, północne części
                  powiatów brzeskiego i olawsKiego.Dialekt dolnośląski slychac na północy
                  w oklicach Nowej Soli,Otynia,Kozuchowa i Zielonej Gory.
                  Oczywiście w miastach dominował niemiecki,dolnośląskiej "godki" używali
                  chłopi, np w roku 1840 w powiecie sycowskim na 111 wsi we trzech
                  mówiono po niemiecku.Reszte wsi zamieszkiwaly wg Chrisa >pozostałości
                  po Slezanach<.
                  • bolek5 Re: Chris 28.11.08, 15:50
                    Witam!

                    westbrompton napisał:

                    > Wyzej Olo wkleił link gdzie podane są wyniki badań ,Jerzego
                    Bandtkiego

                    No to nie muszę już grzebać po swoich notatkach ;o) A co do wieku
                    Wrocławia: odmłodziłem go znacznie. Badania dendrochronologiczne
                    wału datują go na lata 40-te X w. Osada mogła być starsza o
                    kilkadziesiąt lat.
                • rico-chorzow Re: Chris 28.11.08, 20:02
                  A kto mieszkał TU przed przełomem XII-XIII wieku?
                  • bolek5 Re: Chris 28.11.08, 20:26
                    Witam!

                    rico-chorzow napisał:

                    > A kto mieszkał TU przed przełomem XII-XIII wieku?

                    Nasi wspólni słowiańscy przodkowie. Któżby inny?
                    • rico-chorzow Re: Chris 29.11.08, 01:32
                      bolek5 napisał:

                      > Witam!
                      >
                      > rico-chorzow napisał:
                      >
                      > > A kto mieszkał TU przed przełomem XII-XIII wieku?
                      >
                      > Nasi wspólni słowiańscy przodkowie. Któżby inny?

                      Też ci woje,którzy zbrojnie,z pomocy cesarza niemieckiego pomogli Mieszkowi I
                      "przybyć" na Sląsk,i zostali przez niego odarzeni dobrami ziemskimi?
                      • rzewuski1 Re: Chris 29.11.08, 11:49
                        poczytaj Thietmara
                        o tych rycerzach co pomagali Mieszkowi
                        to przestaniesz pisać takiego głupoty

                        Też ci woje,którzy zbrojnie,z pomocy cesarza niemieckiego pomogli Mieszkowi I
                        > "przybyć" na Sląsk,i zostali przez niego odarzeni dobrami ziemskimi?
                        • rzewuski1 Re: Chris 29.11.08, 12:29
                          11. (9). W tym czasie Mieszko i Bolesław popadli w spór i wielce
                          na się wzajem nastawali. Bolesław przyzwał na pomoc Luciców
                          którzy zawsze byli wierni zarówno jemu jak jego przodkom,
                          Mieszko zaś zwrócił się o pomoc do rzeczonej cesarzowej. Cesarzowa,
                          która podówczas znajdowała się w Magdeburgu, wysłała tam arcybiskupa
                          Gizylera i następujących grafów: Ekkeharda, Ezykona
                          Binizona, mojego ojca i jego imiennika Zygfryda, Brunona,
                          Udona oraz wielu innych. Ci, wyruszywszy w sile zaledwie czte-
                          rech oddziałów, przybyli do kraju Słupian i tam rozbili obóz
                          nad jeziorem, przez które przerzucony był długi most. I oto wśród
                          ciszy nocnej zjawił się jeden z rycerzy Wilona, który poprzedniego
                          dnia wyjechał naprzód, aby obejrzeć swoje posiadłości, i został
                          schwytany przez Czechów, a teraz zdołał się im wymknąć. Pierwszą
                          rzeczą, która uczynił, było donieść grafowi Binizonowi o grożącym
                          tuż niebezpieczeństwie. Zaalarmowani przezeń nasi zerwali się szybko
                          i zaczęli się gotować do boju, po czym, kiedy jeszcze szarzało,
                          wysłuchali mszy świętej, jedni stojąc, drudzy siedząc na koniu.
                          O wschodzie słońca opuścili obóz pełni niepokoju co do wyniku
                          zbliżającej się bitwy.
                          12. 15 lipca nadciągnął Bolesław ze swoimi w szyku bojowym.
                          Z obu stron wysłano posłów . Od Bolesława przybył na zwiady do
                          naszego wojska pewien rycerz imieniem Słopan. Kiedy stąd wrócił,
                          pytał go jego władca, jak się przedstawia nasze wojsko i czy może
                          się z mim zmierzyć, czy raczej nie. Albowiem ludzie z otoczenia
                          Bolesława zaklinali go, aby nikomu z naszych nie pozwolił ujść
                          żywym. Słopan odpowiedział Bolesławowi tymi słowy: „Wojsko to
                          jest słabe co do ilości, lecz doskonałe co do jakości i całe okryte
                          żelazem. Możesz się z nim zmierzyć, lecz jeśli nawet przypadnie ci
                          zwycięstwo w dniu dzisiejszym, to będziesz tak wyczerpany, że
                          z trudem tylko lub wcale nie ujdziesz przed następującym ci na
                          pięty twoim wrogiem Mieszkiem. Narazisz się również na wieczną
                          nieprzyjaźń Sasów 90. Jeżeli zaś ulegniesz w walce, koniec będzie
                          z tobą i z całym należącym do ciebie państwem. Nie ma bowiem
                          nadziei, byś mógł stawić opór otaczającym cię zewsząd wrogom".
                          Ta przemowa pohamowała gniew Bolesława. Zawarłszy pokój zwrócił
                          się do naszych książąt z prośbą, aby ci, którzy przeciwko niemu
                          tu ściągnęli, udali się wraz z nim do Mieszka i pomogli mu przez
                          swe wstawiennictwo u tegoż w odzyskaniu zabranych posiadłości.
                          Nasi przystali na to. Jakoż ruszyli razem z nim w drogę arcybiskup
                          Gizyler oraz grafowie Ekkehard, Ezyko, i Binizo, podczas gdy
                          wszyscy inni powrócili w spokoju do domu. Kiedy nadszedł wieczór,
                          odebrano naszym broń, którą jednak zwrócono im zaraz, gdy tylko
                          potwierdzili przysięgą umowę. Bolesław przybył razem z nimi nad
                          Odrę i wyprawił posła do Mieszka z wiadomością, że ma w swoim
                          ręku jego sprzymierzeńców. Jeżeli Mieszko zwróci mu zabrana
                          część państwa91, pozwoli im odejść cało, w przeciwnym wypadku,

                          zgładzi ich wszystkich. Lecz Mieszko tek mu na to odpowiedział:
                          Jeżeli król chce ratować swoich ludzi lub śmierć ich pomścić,
                          niechaj to czyni! Jeżeli jednak to nie nastąpi, to on, Mieszko, nie
                          myśli z ich powodu ponosić jakiejkolwiek straty. Gdy te słowa
                          doszły do Bolesława, wypuścił wszystkich naszych, lecz złupił
                          i spalił, co tylko mógł, w okolicy.
                          13. W drodze powrotnej oblegał gród zwany... i nie napotkawszy
                          na opór ze strony załogi dostał go w swoje ręce wraz
                          z jego dowódcą, którego wydał na śmierć Lucicom. Ci złożyli bezzwłocznie
                          ofiarę z niego swoim bogom opiekuńczym pod miastem,
                          po czym uchwalili powrócić do domu . Tymczasem Bolesław, wiedząc
                          dobrze, że bez jego pomocy nasi nie będą mogli ujść cało do
                          domu przed Lucicami, wypuścił ich następnego dnia o świcie, przynaglając
                          do pośpiechu. Lucicy dowiedziawszy się o tym chcieli zaraz
                          urządzić pościg z dużym doborowym wojskiem. Z trudem wielkim
                          uspokoił ich Bolesław następującą przemową: „Skoro przybyliście
                          tutaj mnie na pomoc, baczcie, byście spełnili do końca podjęty przez
                          was dobry uczynek. Bądźcie pewni, że póki życia mego nie dopuszczę
                          do tego, by stała się dzisiaj jakakolwiek krzywda tym, których przyjąłem
                          pod swoją ooiekę i odpuściłem w pokoju. Honor i roztropność
                          nie pozwalają nam czynić jawnych wrogów z dotychczasowych
                          przyjaciół. Wiem, że wielka jest nieprzyjaźń między wami, lecz
                          przyjdzie stosowniejsza pora dla waszej zemsty". Tymi słowy Bolesław
                          ułagodził Luciców i zatrzymał ich na miejscu przez dwa dni.
                          Dopiero wtedy, po wymianie słów pożegnalnych i odnowieniu starego
                          94 przymierza, odeszli do domu. Atoli wiarołomni, korzystając
                          z tego, że naszych była tylko garstka, wybrali dwustu wojowników
                          i puścili się za nimi w pogoń. Nasi dowiedzieli się zaraz o tym od
                          jednego z wasali grafa Hodona. Natychmiast więc zdwoili pośpiech
                          i, dzięki Bogu, przybyli cało do Magdeburga. W ten sposób wysiłki
                          wrogów okazały się daremne.
                          14 (10). Kiedy się o tym dowiedziała cesarzowa, radowała się wielce
                          z powodu ich ocalenia
                      • bolek5 Re: Chris 29.11.08, 12:15
                        Witam!

                        rico-chorzow napisał:

                        > Też ci woje,którzy zbrojnie,z pomocy cesarza niemieckiego pomogli
                        Mieszkowi I
                        > "przybyć" na Sląsk,i zostali przez niego odarzeni dobrami
                        ziemskimi?

                        Zdecydowanie przeceniasz wojskową rolę cesarza w polsko-czeskim
                        konflikcie. O ile pamiętam faktycznie - przysłał trochę zbrojnych,
                        ale to były jakieś straszne ofermy. Zaraz na początku pozwolili się
                        wziąść Czechom do niewoli zupełnie bez walki i Mieszko miał przez
                        nich tylko kłopoty, bo Czesi wykorzystywali ich jako zakładników. Na
                        dodatek jeszcze, o ile pamiętam, naobiecywali Czechom jakichś
                        niestworzonych rzeczy, żeby tylko wydostać się z niewoli.
                • chrisraf Re: bolek5 30.11.08, 11:53
                  Witam!

                  Z całym szacunkiem Chris, ale Twoja opowieść nie ma żadnego związku
                  > z dostępnymi danymi historycznymi i archeologicznymi. To jest
                  jakaś
                  > Ostmarkroman, czy jak to się tam zwało.

                  No coz, moze sie jeszcze "niedokopano"? :)

                  "1109 unterlag Kaiser Heinrich V. in der Schlacht gegen Boleslaw
                  Schiefmund, das Schlachtfeld wurde als Hundsfeld bekannt. Nach
                  Boleslaws Tod im Jahre 1138 wurde Breslau im Rahmen der
                  Senioratsverfassung Hauptstadt des bis 1201 polnischen
                  Teilfürstentums Schlesien. Wenig später siedelten die ersten
                  deutschen Siedler am Südufer des Flusses, an der Stelle der heutigen
                  Universitätsgebäude. Dort erbauten sie eine neue Stadt, die 1259 zur
                  Hauptstadt des unabhängigen Herzogtums Schlesien aufstieg."

                  de.wikipedia.org/wiki/Breslau
                  W powieściach
                  > wschodniomarchijskich rolę bohaterskich osadników krzewiących
                  > kulturę i cywilizację otrzymali Niemcy, zaś w roli dzikich Indian
                  > pomalowanych w ciapki i nienawidzących postępu obsadzono Polaków,
                  > czy szerzej - Słowian.

                  No coz, jednoczesnie masz racje i jej nie masz. Przytaczalem
                  wielokrotnie moja mala skarbnice, jaka nazywam "Ludowy leksykon
                  slaski" z 1925 i 1952. Jest tam mowa o Slowianach na Slasku i t w
                  cale nie tak negatywnym pryzmacie jak czesto strona polska to
                  postrzega. Jednoczesnie nie masie co czarowac, rozwuj cywilizacyjny
                  promieniowal z Niemiec. Nie wszyscy "Polacy" byli tym zachwyceni.
                  Znyczylo to utrate wplywow.

                  "Nie chcę Cię urazić, ale wszystkie te
                  > opowieści o prehistorycznych korzeniach Niemieckiego Wschodu
                  to ..."

                  Kto jak kto, ale zapewne nie Ty! :)
                  Jednoczesnie tlumaczenie polskiego charakteru tych ziem to takze
                  przesada. Jak to znow bylo z tymi kucharkami? ;)

                  1. > 1. Nie ma żadnych archeologicznych śladów, które wskazywałyby
                  na
                  > kontynuację kultury materialnej w czasach osadnictwa
                  słowiańskiego.
                  > Jeżeli jacyś Silingowie zostali ogarnięci przez Słowian, to ulegli
                  > całkowitej akulturacji i slawizacji.

                  A "skarb zakrzewski"?

                  2. 2. Na obecnym terenie Wrocławia znajduje się ślady stałego
                  > osadnictwa jeszcze z epoki brązu. Ale historia współczesnego
                  miasta
                  > zaczyna się od słowiańskiego grodu plemiennego powstałego na
                  > Ostrowiu Tumskim bodaj na przełomie VIII i IX w. (jestem daleko od
                  > domu i nie mam dostępu do swoich notatek). Gród powstał na surowym
                  > korzeniu. Pod jego wałem odkryto ślady orki, które mogą być
                  > pozostałością obrzędów towarzyszacych zakładaniu miasta. Żadnych
                  > Silingów w okolicy nie stwierdzono.

                  Odsylam to przytoczonego leksykonu.

                  3. O słowiańskim charakterze Wrocławia świadczy również jego nazwa.
                  > Jedni wiażą ją z imieniem założyciela (czeski książę Warcisław to
                  > chyba jednak lekka przesada). Inni twierdzą, że pochodzi od
                  > starosłowiańskiego słowa oznaczającego przeprawę. Nazwa "Wrocław"
                  > pochodzi więc z tego samego źródła, co "Bratysława".

                  Istnieje jeszcze slaska nazwa "Brassel".

                  > 4. Pierwsi niemieckojęzyczni osadnicy pojawili się tu w większej
                  > grupie dopiero na przełomie XII i XIII w.

                  A kiedy pojawili sie to pierwsi "polskojezyczni" osadnicy? ;)

                  Pozdrawiam!
                  • bolek5 Re: bolek5 30.11.08, 21:04
                    Witam!

                    chrisraf napisał:

                    > No coz, moze sie jeszcze "niedokopano"? :)

                    Kiedy ktoś się do tego dokopie, będziemy o tym dyskutować. Na razie
                    możemy rozmawiać tylko o tym, czym dysponujemy. A dowodami na
                    ciągłość kulturową na Śląsku pomiędzy czasami germańskimi i
                    słowiańskimi nie dysponujemy. Koniec, kropka, szlus.

                    > (...) Wenig später siedelten die ersten
                    > deutschen Siedler am Südufer des Flusses, an der Stelle der
                    > heutigen Universitätsgebäude. Dort erbauten sie eine neue Stadt,
                    > die 1259 zur
                    > Hauptstadt des unabhängigen Herzogtums Schlesien aufstieg.

                    Nie chcę wdawac się w spór semantyczny, czy to było "nowe miasto"
                    czy tylko kolejny etap rozwoju już istniejącego ośrodka miejskiego.
                    Tak, czy inaczej Wrocław nie został założony przez niemieckich
                    osadników. Ci pojawili się tutaj dlatego, że już wcześniej istniał w
                    tym miejscu prężny ośrodek gospodarczy i administracyjny.

                    > Jednoczesnie nie masie co czarowac, rozwuj cywilizacyjny
                    > promieniowal z Niemiec. Nie wszyscy "Polacy" byli tym zachwyceni.
                    > Znyczylo to utrate wplywow.

                    Niekoniecznie. Nowi osadnicy na ziemiach polskiego pana nie byli dla
                    niego konkurencją, lecz instrumentem pomnażania majątku i
                    autorytetu. Jest oczywiście opowieść o bitwie pod Studnicą pomiędzy
                    Henrykiem Pobożnym i Konradem Kędzierzawym wspieranym przez polskich
                    rycerzy, niechętnych wzrastającym wpływom niemieckim, ale to podobno
                    wymysł niemieckiego autora "Kroniki śląsko-polskiej", który chciał
                    nadać historii niemieckiego osadnictwa na Śląsku bardziej heroiczny
                    charakter.

                    > Jednoczesnie tlumaczenie polskiego charakteru tych ziem to takze
                    > przesada. Jak to znow bylo z tymi kucharkami? ;)

                    Nowoczesne narody powstały w XIX w. więc w tamtych czasach z
                    definicji nic nie jest ani polskie ani niemieckie. Można co najwyżej
                    oceniać związki pomiędzy ówczesnymi i współczesnymi wspólnotami
                    etnicznymi. Nie mam wątpliwości, że założycielom Wrocławia było - z
                    tego punktu widzenia - bliżej do współczesnych Polaków, niż do
                    współczesnych Niemców.

                    > A "skarb zakrzewski"?

                    Już o nim kiedyś rozmawialiśmy. Odpisałem Ci wtedy tak: "Wandalska
                    arystokracja. Groby z Zakrzowa są zgodnie datowane na przełom III i
                    IV w. Przypisanie któregoś z nich Słowianom oznaczałoby konieczność
                    odmłodzenia go o jakieś trzysta lat. Tego rodzaju rozbieżności w
                    datowaniu mogą się zdarzać w archeologii neolitu ale nie wczesnego
                    średniowiecza. Albo Pani Prof. Kramarek miała chwilowy
                    autochtoniczny zawrót głowy, albo - co bardziej prawdopodobne - coś
                    pokręcił autor hasła." Od tamtej pory nie zdarzyło się nic, co
                    zmusiło by mnie do zmiany zdania.

                    > Odsylam to przytoczonego leksykonu.

                    Jak sam pisałeś ostatnie wydanie tego leksykonu pochodzi z 1952 r.
                    Ja się powołuję na wyniki badań archeologicznych prowadzonych
                    znacznie później i opublikowanych na pocz. XXI w. To raczej Ty
                    powinieneś uzupełnić wiedzę, nie ja.

                    > Istnieje jeszcze slaska nazwa "Brassel".

                    W najstarszej wzmiance o Wrocławiu jest on powoływany
                    jako "Wrotizla". Muszę przyznać, że nazwę "Brassel" słyszę po raz
                    pierwszy w życiu. Podejrzewam, że jest dosyć późna i raczej
                    endemiczna.

                    > A kiedy pojawili sie to pierwsi "polskojezyczni" osadnicy? ;)

                    Na pewno przed niemieckojęzycznymi.
                    • westbrompton Re: bolek5 30.11.08, 21:26
                      Starzy breslauerzy mówili o swoim ukochanym mieście "Grus
                      Brassel".Polski tłumacz książki >Festung Breslau w ogniu" twierdzi ze
                      we wrocławskim "slangu" miejskim oznaczało to mniej więcej ,"stara
                      mateczka,szczęśliwy Wroclaw".
                      • bolek5 Re: bolek5 30.11.08, 21:35
                        Witam!

                        westbrompton napisał:

                        > Starzy breslauerzy mówili o swoim ukochanym mieście "Grus
                        > Brassel".Polski tłumacz książki >Festung Breslau w ogniu" twierdzi
                        ze
                        > we wrocławskim "slangu" miejskim oznaczało to mniej więcej ,"stara
                        > mateczka,szczęśliwy Wroclaw".

                        No proszę. Jak mawiała moja Mama: człowiek się uczy całe życie i
                        głupi umiera ;o) Dzięki za wskazówkę.
                        • westbrompton Re: bolek5 30.11.08, 21:40
                          Jeszcze nie wybieraj sie na tamten świat Bolku;)Jestes tu potrzebny.
                          Pozdrawiam.
                    • chrisraf Re: bolek5 30.11.08, 22:21
                      > > A kiedy pojawili sie to pierwsi "polskojezyczni" osadnicy? ;)
                      >
                      > Na pewno przed niemieckojęzycznymi.

                      Witam!

                      Skoro slady osadnictwa datuje sie na epoke brazu i jesli po Celtach
                      mieszkali tam Germanie, prosze skad sie mieli wziac tam przed
                      Silingami osadnicy "polskojezyczni"??? ;)

                      Glückauf!
                      • bolek5 Re: bolek5 30.11.08, 22:37
                        Witam!

                        chrisraf napisał:

                        > Skoro slady osadnictwa datuje sie na epoke brazu i jesli po
                        Celtach
                        > mieszkali tam Germanie, prosze skad sie mieli wziac tam przed
                        > Silingami osadnicy "polskojezyczni"??? ;)

                        Współczesny Wrocław obejmuje prawie trzysta km kwadratowych
                        powierzchni. Na tak olbrzymim obszarze w różnych okresach
                        historycznych różne ludy próbowały szczęścia. Są ślady osadnictwa
                        bodaj celtyckiego na Osobowicach, są ślady Germanów na Zakrzowie.
                        Ale historia współczesnego Wrocławia zaczyna się w innym miejscu, na
                        Ostrowie Tumskim, odległym o kilka kilometrów i wiele lat od tamtych
                        osad. Dlatego pomiędzy tamtymi celtyckimi i germańskimi osadami oraz
                        współczesnym Wrocławiem nie ma kontynuacji.
    • adam81w Czemu ten wątek został przeniesiony z forum Katowi 26.11.08, 22:14
      ce na Silesiana? Chciałem, żeby był na forum Katowice, po to go tam umieszczałem.

      Czy to dlatego, że forum Katowice opiekuje się settembrini, czyli osoba
      sympatyzująca z RAŚ?
      • bartoszcze Re: Czemu ten wątek został przeniesiony z forum K 27.11.08, 00:21
        Forum Silesiana jest podforum FKatowice, założonym cztery lata temu po to, żeby
        wątki dotyczące tego rodzaju tematyki umieszczać właśnie tutaj. A Settembrini,
        podobnie jak Braineater, są opiekunami i głównego FKatowice, jak i jego podforum
        FSilesiana.
    • rico-chorzow Re: Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. 27.11.08, 23:53
      adam81w napisał:

      Alfons Zgrzebniok,


      A skąd pochodzi ten terrorysta polski?
    • Gość: Menschenfresser Re: Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.08, 13:09
      Bozek, ta ikona propagandy, byl terorysta i kryminalista.
    • Gość: Menschenfresser Re: Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.08, 13:10
      "Slazak" Maciej Mielżyński - buaaahahahaha, jak to fajnie sie zdrowo
      posmiac, hhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh!
      • Gość: Menschenfresser Re: Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.08, 13:16
        Urodzony w Babowie, powiat Babijanow, okreg Babijanow na ziemiach
        Babosranów. A tukej jego fater:
        pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Melzynski.png
    • hrusovsky Re: Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. 28.11.08, 13:45
      i37.tinypic.com/o86jwz.jpg
      Sztandar Polski 1921-05-08 R.3 nr 104

      Tukej tyż mosz Ślonzoków ale po drugi stronie. Jak to Chrisraf zauważoł te
      karlusy som dzisioj niestety w negatywnym świetle przedstawiane...
      A som druk tych nazwisk w polskij gazecie jasno mioł dować do zrozumienio
      somsiadom "powstańcom" co majom zrobić...
    • Gość: elektor saski do Chrisa IP: *.server4you.de 28.11.08, 22:58
      Luksemburgowie zapewne czuli sie Niemcami, ale jako krolowie Bohemii wybrani
      przez elektorow (siedmiu ich bylo) na Cesarzy [panujac w Pradze] NIE BYLI
      cesarzami niemieckimi a "kajzerami HRE" - to bylo ces. rzymskie a nie niemieckie
      (!), byly tam panstewka holenderskie i polnocno-wsch. czesc dzisiejszych Wloch
      wlacznie z genuenska republika kupiecka;) Luzny zwiazek jakim byla HRE (Holy
      Roman Empire) to bardziej UE (do 1804) anizeli BRD federalne, niemieckosc to
      sprawa dyskusyjna:)) Ces. Niemieckie to II Rzesza i tylko ona jako tzw. mala
      Rzesza bez Czech, Austrii, itd.

      Zwazaj na to co piszesz, bo czasem bredzisz jak miszcz;)

      Pozdrawiam pyrsk
      • chrisraf Re: elektor saski 30.11.08, 10:36
        Dziekuje za te konstruktywna krytyke, mam jednak zastrzezenia do
        Twojej wypowiedzi.

        > Luksemburgowie zapewne czuli sie Niemcami, ale jako krolowie
        Bohemii wybrani
        > przez elektorow (siedmiu ich bylo) na Cesarzy [panujac w Pradze]
        NIE BYLI
        > cesarzami niemieckimi a "kajzerami HRE" - to bylo ces. rzymskie a
        nie niemiecki
        > e
        > (!),

        Praga stala sie stolica SCR za cesarza Karola IV w... XiV w. Po
        zniszczeniach w wyniku konfliktu z Husytami stracila na znaczeniu.
        Stala sie ponownie "Residenzstadt" dzieki cesarzowi Rudolfowi II pod
        koniec XVI w. Okreslenie Swietego Cesarstwa Rzymskiego Narodu
        Niemieckiego jest uzywane od XV w.

        byly tam panstewka holenderskie i polnocno-wsch. czesc dzisiejszych
        Wloch
        > wlacznie z genuenska republika kupiecka;) Luzny zwiazek jakim byla
        HRE (Holy
        > Roman Empire) to bardziej UE (do 1804)

        Jesli juz to do roku 1806. :)

        Jak juz pisalem powyzej, pelna nazwa brzmiala: "Swiete Cesarstwo
        Rzymskie Narodu Niemieckiego"

        Co do struktur administracyjnych to calkiem inna sprawa.

        Tutaj ciekawa mapka:

        upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1c/Reichskarte1705.jpg

        "Zwazaj na to co piszesz, bo czasem bredzisz..."

        Coz, nobody is perfect. :) Ale mysle, ze nie masz w tym wypadku
        racji.

        Takze pozdrawiam, pyrsk! :)
        • Gość: hercklekot sorki, ale sie wciepia czi grosze IP: 203.124.42.* 30.11.08, 10:46
          witej kris, jo sondza ze sam szlo uo to ze realny nacisk bou na _rzymskosc_
          cesarstwa a niy jak chcom 19-wieczni historycy - niymieckosc, w kerom i ty gupio
          wierzysz, a wiara to niy fakty, sorry batory:)

          ps. dom ci psziklad: nikt niy godol o bizancjum w 15 wieku, nic takigo niy bylo
          nigdy w historii!!! bylo ces. grekow a oficjalnie tysz ces. rzymskie. byly ich 3
          w historii po prowdzie:))

          toz pyrsk przi niedzieli zycza, errare humanum est po to dyskutujemy, pra?;)
          • chrisraf Re: hercklekot 30.11.08, 11:29
            Witom!

            > witej kris, jo sondza ze sam szlo uo to ze realny nacisk bou na
            _rzymskosc_
            > cesarstwa a niy jak chcom 19-wieczni historycy - niymieckosc, w
            kerom i ty gupi
            > o
            > wierzysz, a wiara to niy fakty, sorry batory:)

            Ludzie, tan nazwa boua urzywano uod XV w.! Czi juz tam
            zyli "niymiyckie historyki", kere chcieli biydnom Polokom cosik
            wgodac??? ;)

            Zerknij na karta kero zych umiysciou. Tam sam pisze nowyt niy SCR
            (Narodu Niemeckiego) ino "Allemagnie"! :)

            I co tyroski?

            Glückauf!
            • Gość: hercklekot Re: hercklekot IP: 203.124.42.* 30.11.08, 11:42
              ja, ale 1474 to je nadanie tytulu "swietego" cesarstwa, jo dalij sondza ze ty
              umyslnie mylisz krolestwo niemiec z szerzej pojyntym cesarstwem - krolowie
              alemanii tysz byli obieralni pro forma, a zeby swoj prestiz podniesc byli np.
              krolami wloch i po jakims czasie koronowali sie na kajzera.. 962 to je
              restytucja cesarstwa rzym. bez okreslenia swiete, nawiazujace do tego
              starozytnego i tego karola wielkigo. moze bolek5 wiy lepi, podo ci literatura bo
              zech knig uo tym sie naczytou ale dawno w bibliotece. mom u sia insze niy na
              temat;)

              do mie landkarto je lipna, niy take preparowano w 19 wieku, uwierz;)) a nawet
              jesli to je uproszczenie, wlosi, szwjacarzy i nederlandery nigdy niemcami sie
              nie stali jakos:)
              • chrisraf Re: hercklekot 30.11.08, 11:56
                hercklekot,

                wybocz, ale mi rynce uopadajom. :(
                Jak zas przinda do siybie, naszkryflom Ci cosik na tymat. :)

                Glückauf!
                • Gość: hercklekot Re: hercklekot IP: 203.124.42.* 30.11.08, 12:00
                  oki, niy muszymy sie przeca wadzic bo mi po prowdzie nie zalezy udowadnianie
                  czegokolwiyk, ale jak chcesz to ci i tak nie zabronia;)

                  milego dnia ;0)
              • rico-chorzow Re: hercklekot 30.11.08, 14:45
                Gość portalu: hercklekot napisał(a):


                > do mie landkarto je lipna, niy take preparowano w 19 wieku, uwierz;)) a nawet
                > jesli to je uproszczenie, wlosi, szwjacarzy i nederlandery nigdy niemcami sie
                > nie stali jakos:)

                Tja,Slonsoki majom obywatelstwa doś cynsto dwa miymiecke a polske,eli niy
                wiyncy,yno cy siy niymi stowajom?
    • rico-chorzow Re: Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. 08.12.08, 17:32
      adam81w napisał:

      > Arkadiusz Bożek, Włodzimierz Dąbrowski, Stanisław Dubois, Józef Grzegorzek,
      > Maciej Mielżyński, Franciszek Trąbalski, Jan Wyglenda, Alfons Zgrzebniok,
      > Michejdowie.
      >
      > Ci Ślązacy walczyli o polskość Śląska. Warto znać te nazwiska. Nie prawdą
      > jest, że Polacy pojawili się na Śląsku niedawno i że są tam elementem obcym.


      Tak przy okzji,chętnie dowiedziałbym się skąd pochodzi ten scholnzok Alfons
      Zgrzebniok?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka