Gość: gotard IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 09:33 Frakcja awandardystów dołącza swe dwa nagie noże i zanurza je w kurach. Powodzenia w skubaniu konserwy! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: widz Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 09:39 Pachnie starym jak świat skandalem. Czy to prawda, że Grzegorz Sowa pokazuje swoją goliznę i oblewa się atramentową krwią, wcześniej mantrując szkaradne przekleństwo? Olsztyńscy milusińscy w garsonkach i pod krawatem mogą poczuć się zażenowani. Brawo za odwagę nie tylko artystyczną, choć konserwatywny walec już pewnie zapuścił silnik i nabiera rozpędu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibn Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 14:15 a mi to pachnie klakierem - sami sobie piszecie komentarze, panowie z teatru, czy komuś za to płacicie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.olsztyn.mm.pl 20.04.10, 14:20 To taka nowa forma reklamy. W dodatku bezpłatnej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: it Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.000webhost.com 20.04.10, 14:21 żeby tylko plafon nie spadł z oburzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plafon Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 16:05 Sam jestem pracownikiem Teatru Jaracza i nie widzę nic zdrożnego w tym, że pojedynczy pracownicy wyrażają swoje opinie na forum - mniej lub bardziej szczęśliwie. Nie są one oficjalnym stanowiskiem Jaracza, ani nachalnym autolansem. A "Noże w kurach" budzą kontrowersje. Kto uczestniczył w próbach generalnych, ten wie, że jest to bardzo ryzykowny, choć niezwykle potrzebny spektakl. Mam nadzieję, że czujni internauci nie przegapią spektaklu, obejrzą go, po czym równie merytorycznie wyrażą swoje zdanie. Ich głos będzie bardzo potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibn Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 16:21 zdrożne jest sugerowanie niezależnej opinii w sytuacji, gdy pisze ją ktoś bezpośrednio zainteresowany w sprawę; poza tym dyskusyje pozostaje, czy golizna na scenie jest jeszcze awangardą, czy już tylko naśladownictwem wynikającym z braku wyobraźni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loco Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.olsztyn.mm.pl 20.04.10, 16:28 Coś dużo w tym teatrze spektakli "potrzebnych", natomiast od lat żadnego, który by się jakoś zaznaczył w skali krajowej. Poza tym: "Noże w kurach" znane są już na polskich scenach od wielu lat, więc co to za sensacja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plafon Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 17:08 A jakie szanowny internauta w ogóle widział spektakle olsztyńskiego Jaracza? Przedstawienia, które zaznaczyły się w skali krajowej w ostatnich trzech latach: 1. "Jackie" 2. "Żydówek nie obsługujemy" 3. "W.B." 4. "Wesele u drobnomieszczan" Aby to dostrzec, trzeba jednak obserwować życie teatralne, z szerszej perspektywy niż TV lub kolorowa prasa. Jeśli będzie to konieczne podam bibliografię recenzji, udział w krajowych i międzynarodowych festiwalach, opinie z prasy branżowej. Golizna - zgoda, sprawa wręcz klasycznie problematyczna. Nie umniejsza to jednak całości "Noży". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibn Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 11:59 z tych czterech widziałem jedno przedstawienie, zresztą nie nadzwyczajne; a pan, panie Plafon, jak często nawiedzał Teatr Jaracza zanim poszedł pan tam pracować i zaczęli panu za to płacić ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katarzyna Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 09:40 Byłam na premierze. To znakomite przedstawienie, choć trudne dla tego, kto nie zna sztuki.Naprawdę duży szacunek dla reżesera i scenografa.No i oczywiście aktorów.A golizna jak najbardziej uzasadniona.Czekam na fachowe recenzje teatrologów. Tylko, kto ich zaprosi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Widz 2 Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 10:27 Gratulacje za środki wyrazu artystycznego. Dla mnie teatr jest syntezą sztuk. I to wszystko znalazłam w tej sztuce.Tylko dlaczego po premierze nie było spotkania z autorami tego pięknego widowiska? W zamian poczęstowano lampką wina i wysłuchaliśmy mowy jak z "Misia" na temat obrazków, które ktoś nie mający pojęcia o malarstwie powiesił na ścianach holu teatralnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maska Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 10:59 No i mamy XXI wiek w tetrze Jaracza. Znakomite przedstwienie.Warte polecenia szerszej niż Scena Kameralna -publiczności. Sytuacje intymne pokazane z dużą wrażliwością.Środki wyrazu- perfekcyjne.Poruszają wszystkie zmysły. Brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: och Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 12:44 garsonki i krawaty są stanowczo mniej obrzydliwe niż nachalna reklama, a frakcja awangardystów okazuje się frakcją pochlebców gotowych za kasę lizać tyłki przełozonym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plafon Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.10, 12:49 Moje pytanie o znajomość olsztyńskich spektakli skierowane było do loco. Ale odpowiadam panu ibn: starałem się systematycznie odwiedzać teatr, choć - oczywiście - nie było w tym szczególnej gorliwości. W pamięci utkwiły mi dwa spektakle: "Pornografia" i "Msza za miasto Arras". Nie wydaje mi się, aby aluzyjnie rzucona perspektywa "płacenia" uzasadniała zaangażowanie w teatr. Z kilku powodów: 1. Nie dla każdego kasa jest motywacją. Zwłaszcza, że to śmieszna kasa, frajerska nawet bym powiedział. 2. Zaangażowanie w teatr jest przede wszystkim wypadkową zespołu, który go tworzy. Zaraz znowu pojawi się zarzut autolansu, ale jaraczowska ekipa jest coraz lepsza. I nie są to najemnicy, którzy tam pracują, bo im się płaci. Liberalny mechanizm nie działa. Istnieją wyższe sensy niż pensja. 3. Wilcze prawo internetu czyni nierzadko z olsztyńskiego teatru "chłopca do bicia". Jednak porównajmy poziom Jaracza z lat 90. z jego obecną kondycją. Problem tkwi w czymś innym: w dostępie do dominującego dyskursu, bo to on de facto stwarza "wartości". Ktoś, kto zarzuca Jaraczowi prowincjonalność jest nieodrodnym dzieckiem obrazu, jaki wmawia mu dyskurs, promując teatr generalnie celebrycki. Przyjmując go, szydząc z własnego podwórka, okazujemy się de facto frajerami. Będę uparcie powtarzać, że "Noże w kurach" warte są obejrzenia i - mimo wszystko - dziękuję za tę próbę merytorycznej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibn Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 14:08 Jakbym słyszał siebie 10 lat temu... Ale chodzi mi o coś innego: o nieumiejętnośc dostrzeżenia subtelnej etycznej różnicy między tym, gdy o nieistotności pieniędzy mówi ktoś, kto płaci i gdy o tym samym mówi ktoś, komu płacą. Jest pan po niewłaściwej stronie, by w ogóle móc w sposób moralnie czysty na ten temat się wypowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palfon Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.10, 16:06 czysty moralnie????? O moją moralność proszę się nie kłopotać, ma się dobrze, zapewniam. A już myślałem, że porozmawiamy o teatrze.o Szkoda - wystrzegam się ludzi, którzy projektują moralność na innych, w swej niewzruszonej wierze, iż są depozytariuszami prawdy, moralności, etyki, czystość. Ale na "Noże" (w końcu ich dotyczy wątek forum) nieodmiennie zapraszam i dziękuję za pogawędkę. Dalsza rozmowa nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibn Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 16:12 znaczy, że zabolało :p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: och Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 16:16 jak miło popatrzeć, jak w awangardystach budzi się konserwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loco Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.olsztyn.mm.pl 21.04.10, 17:14 Gość portalu: plafon napisał(a): > A jakie szanowny internauta w ogóle widział spektakle olsztyńskiego Jaracza? Przedstawienia, które zaznaczyły się w skali krajowej w ostatnich trzech latach: > 1. "Jackie" > 2. "Żydówek nie obsługujemy" > 3. "W.B." > 4. "Wesele u drobnomieszczan" > Aby to dostrzec, trzeba jednak obserwować życie teatralne, z szerszej perspektywy niż TV lub kolorowa prasa. Jeśli będzie to konieczne podam bibliografię recenzji, udział w krajowych i międzynarodowych festiwalach, opinie z prasy branżowej. Widziałem wszystkie spektakle z wyżej wymienionych. Żaden z nich – moim zdaniem – nie wybija się ponad poziom półamatorskiego teatru lokalnego. Wdzięczny byłbym za jakieś poważne świadectwo, że jest inaczej, na przykład za obiecane wskazanie konkretnych recenzji. Wystarczyłoby mi po jednej recenzji z każdego z tych spektakli, autorstwa któregoś z liczących się krytyków, zamieszczonej w którymś z głównych pism o zasięgu ogólnopolskim, mających własny dział kultury. Tylko proszę nie powoływać się na „opinie z prasy branżowej”, ja pytam o teatr żywy, prawdziwy, a nie o środowiskowe kółeczko Krewnych-i-Znajomych-Królika. PS Użyte w innej odpowiedzi wyrażenie "teatr celebrycki" trochę rozjaśnia mi tutejszy sposób myślenia: MY, artyści, niedocenieni ale niezłomni, z misją, mówiący wielkie, ważne i POTRZEBNE rzeczy...a po drugiej stronie ONI-celebryci, z telewizyjnych seriali, tłukący forsę na kulturalnej papce dla idiotów. Jest to sposób myślenia pachnący jakąś bohemą z naftaliny, podczas gdy wielka sztuka teatru (a wciąż istnieje coś takiego na świecie) płynie dzisiaj zupełnie innym nurtem i podejmuje zupełnie inne problemy. Szkoda czasu, by ciągnąć takie banalne wątki. Czekam na obiecane recenzje, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plafon Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.10, 19:04 Miałem się już nie odzywać, ale muszę schylić się pokornie kilkoma ekspiacyjnymi słowami. Milczenie wszak moraliści odbierają zawsze jako formę tchórzostwa. Przejrzeliście nas Państwo na wylot. Jesteśmy półamatorskim teatrem, zakompleksionym. Recenzji rzeczywiście żadnych nie ma - blefowałem, a nawet jeśli są to i tak nie usatysfakcjonują "ocha", w którym wyczuwam wielkiego znawcę prawdziwej sztuki - daruję więc sobie kwerendę. Tylko się ośmieszę analizami z Polityki, Przekroju, Dziennika, Dialogu, Didaskaliów, itp. Owszem ibn-ie, strasznie zabolało. Przenikliwość intelektualna i argumenty ad personam zawsze trafiają w punkt. Żal mi tylko, że Teatr Jaracza nie potrafi zadowolić gustów części olsztyńskiej publiczności. O tej części publiczności jest głośno w całej Polsce jako godnym partnerze w dialogu o teatrze. I powtarzam: liczę na równie celne, przenikliwe i rzeczowe analizy "Noży w kurach". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loco Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.olsztyn.mm.pl 21.04.10, 20:31 No i już Plafon się obraził, już zabiera zabawki i chce iść do domu. To Plafonowi było wolno zaczepić mnie ad personam ("A jakie szanowny internauta w ogóle widział spektakle", "trzeba obserwować życie teatralne z szerszej perspektywy niż TV lub kolorowa prasa"), ale jak ja poproszę o konkrety, to zaraz w płacz: mamo, mnie krzywdzą. A przecież byłoby takie proste podać choćby jedną-dwie ze wspomnianych poważnych "analiz", np z wymienionej "Polityki", świadczących, że "w całej Polsce" jest głośno o olsztyńskim Teatrze Jaracza. Proszę tylko o numer pisma, w bibliotece sam sobie znajdę. No, proooszę o taką recenzję... Mam uklęknąć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widzka Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 11:02 Palfon sobie odpuścił, ale dociekliwym internautom podpowiem, że nie trzeba szukać recenzji w czytelniach, można zajrzeć na stronę e-teatr.pl i tam wpisując w wyszukiwarkę tytuł spektaklu znaleźć prawie wszystkie teksty, które się ukazały na temat danego spektaklu np. o Jackie www.e-teatr.pl/pl/repertuar/35959,szczegoly.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widzka Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 13:56 Barański z Gazety Olsztyńskiej napisał o "Nożach w kurach" baranski.wm.pl/?p=572#comments Nie zajął stanowiska za/przeciw, nie pochwalił, ale i nie zganił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MariaW Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.182.145.240.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.04.10, 16:03 Dlaczego - jeśli ktoś coś pochwali i rzeczowo skomentuje, to od razu jest posądzony o klakę? Boże, to takie polskie: przyłożyć po pochwale lub sukcesie! Byłam na "Nożach" i jestem bardzo poruszona tym spektaklem. Nawet jeśli są pewnie rzeczy, z którymi się nie zgadzam albo raczej nie rozumiem, nawet jeśli wychowałam się na innym teatrze. Nie jestem klakierka + chcialam powiedziec brawo! mw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibn Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 20:53 Droga Mario, chwalenie nie jest niczym złym, chyba że...ktoś chwali się sam i pieje zachwyty na własny temat. To wydało mi się niesmaczne. Nie odnoszę się do ostatniej premiery, ale rzygać mi się od tzw. "chwytów marketingowych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadzwiona Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.04.10, 18:01 Wow, teatr wzniecił dyskusję... nawet jeśli nie merytoryczną o spektaklu, to brawo, że w ogóle udało się zachęcić ileś osób do naklikania paru słów o kulturze. A na "Nożach w kurach" w środę było całkiem zabawnie i chyba nie ma co straszyć, że to takie dziwne przedstawienie - owszem inne, ale ogląda się ciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loco Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.olsztyn.mm.pl 22.04.10, 19:17 Gość portalu: widzka napisał(a): > internautom podpowiem, że nie trzeba szukać recenzji w czytelniach, można zajrzeć na stronę e-teatr.pl Jednak chyba będę musiał szukać w czytelniach. Stronę e-teatr znam dobrze, ale tam nie widziałem recenzji potwierdzających wielkie uznanie dla olsztyńskiego teatru, o jakim nas przekonuje Plafon, przeciwnie: raczej głosy dalekie od entuzjazmu (nie licząc oczywiście dziennikarzy - nie krytyków! - lokalnych). Być może coś przeoczyłem, albo redaktorzy e-teatru jakiejś recenzji nie uwzględnili, dlatego prosiłem Plafona by spełnił obietnicę i dał namiary, np numer wspomnianej "Polityki", a ja już sobie tekst sam odszukam. Przy okazji: nie mam nic przeciw przedstawieniu "Noży w kurach", natomiast śmieszy mnie kiedy ten spektakl - w teatrach na świecie zaliczany do bieżącego repertuaru - u nas nazywa się "awangardowym" i traktuje jako nadzwyczajne wydarzenie w nadzwyczajnym teatrze. Środki teatralne tutaj użyte były "awangardowe" pół wieku temu. Teatr Jaracza adresuje swoją ofertę do olsztyńskich studentów, do tego stopnia, że kiedy oni nie chcą przyjść do teatru, to teatr idzie do nich... wciskając każdy kit reklamowy - ale to taka marna będzie potem ich wiedza... I tak się kółeczko zamyka. Przypominam raz jeszcze: Plafon wymienił cztery spektakle z ostatniego czasu według niego uznane za znaczące w skali krajowej: "Jackie", "Żydówek nie obsługujemy", "W.B.", "Wesele u drobnomieszczan". Rozumiem, że nie doproszę się dowodów "ogólnopolskich sukcesów" tych przedstawień? I pewnie zamiast tego zostanę pouczony, że trzeba szanować to co mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lemur Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 22:08 A oto drobny wybór recenzji "Jackie" i tekstów związanych z tym spektaklem, do poczytania dla bibliofilów, zauważam tylko, że napisały wszystkie liczące się gazety teatralne w Polandii: Didaskalia – Paweł Sztarbowski, Stygmatyczka Teatr – Monika Łącka-Martuszewska, Przez szparę w szafie Dialog - Dorota Kowalkowska, Jelinek na rykowisku Przekrój – Łukasz Drewniak, Mówiąc z pełnymi ustami Gazeta Wyborcza-Kraków – Joanna Targoń, Jackie cały czas się krząta, 25.11.2008 Dziennik Teatralny Kraków, - Jagoda Tendera, Nic nie działa jak różowa sukienka 26 listopada 2008 1Verte. Krytyczny Magazyn Internetowy – Dorota Mieszek, Kopciuszek w pałacu księcia DyDo kulturaenter.pl – Jan Czapliński, Post scriptum do pokolenia wieszaka Portret On-Line 42-43 2008 – Urszula Pawlicka, Takie ubranie jak ja potrafi mówić Portal Olsztyn dla Studenta – Natalia Ulatowska, Zwierzenia pierwszej damy e-teatr – Paweł Sztarbowski, Strach Teatralia, internetowy magazyn teatralny – Joanna Jaciuł, Jej wysokość Milena Gauer! Gazeta Wyborcza-Olsztyn – Magda Brzezińska, Kim jest Jacqueline Kennedy, Teatralne hity 2008 roku w Jaraczu E-teatr – Ada Romanowska, Wielki penis Jackie Kennedy E-teatr – Jan Czapliński, relacja z Hajdparku, Hajdpark. Dzień siódmy E-teatr – Hubert Michalak, Ogólnopolski Festiwal Teatrów Jednego Aktora. Dzień pierwszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loco Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.olsztyn.mm.pl 23.04.10, 00:05 Wolałbym gazety w Polsce, nie w Polandii. Ale właśnie. Popatrzmy. Z oczywistych względów odsuwam na bok źródła lokalne, jak Gazeta Wyborcza Olsztyn czy Gazeta Olsztyńska, podobnie Portal Olsztyn dla Studenta. Ośmielę się nawet nie traktować poważnie przedsięwzięcia pod nazwą „Nowa Siła Krytyczna” – czytuję teksty tam zamieszczane, lecz z pełną świadomością, że jest to akcja pokoleniowo-środowiskowa, gdzie znajomi lansują znajomych reżyserów. Podobnie śmieszne by było uznawać za autorytet w sprawach olsztyńskiego teatru Portret On-Line, w końcu kiedyś zakładany przez Sieniewicza, który teraz w tym teatrze działa. Szukam publicystów nie-debiutantów, doświadczonych i przynajmniej w miarę niezależnych, zwracających się do szerszych grup odbiorców. Co wtedy nam zostanie z tekstów z podanej listy? Aluzje do estetyki kolorowych pisemek (a to mnie Plafon zarzucał ich czytanie)... Łukasz Drewniak, „Przekrój” (nr 40/02.10): „Mimo podziwu dla ekwilibrystyki słowno-cielesnej aktorki (nie wiedziałem, że ze sztucznym penisem w ustach da się wypowiedzieć jakieś zrozumiałe słowo) wolałbym, żeby zamiast kombinować, reżyserka odtworzyła po prostu sugestywną wizję Jelinek. Bo bez jej obrazu kobiety wołu sapiącego z wysiłku monolog Jackie traci połowę swej siły.” Paweł Głowacki, „Dziennik Polski” nr 273 online: „Ogromna tragedia i pewnie byśmy "Vivę!", "Galę" i "Fakt" na wieki wieków odrzucili, oraz dla wzmożenia efektu malowniczo byśmy się pocięli - lecz nie da się. Już nawet żartować się nie chce, bo już nie sposób słuchać kolejnego protest songu, co go na kilku odwiecznych trywialnościach kolejna roztrzęsiona pisarka upichciła. O biednej Jelinek mówię głównie, bo niby co jeszcze o trudzie Gauer rzec? Że przebrana za spowiadającą się ze swego w litą sztuczność zmienionego życia Jackie Kennedy Onassis - feministyczną gimnastykę aparatu mowy gimnastyką ciała całego wsparła tak namiętnie, że aż jej toczek - szelma jeden! - z główki spadł niechcący?... Joanna Targoń, „Gazeta Wyborcza”, Kraków nr 275 online: ”Tak potraktowana "Jackie" Jelinek zbliżyła się niebezpiecznie do wzoru, którego twórczynie spektaklu unikały jak diabeł święconej wody - do historii z ambitniejszego kolorowego pisma, w którym można przeczytać i o wizerunku, i o walce z nim, i o lalce Barbie wzorowanej na Jackie K.” I to by było tyle na temat „awangardy” i „wydarzenia, o którym mówi się w kraju”. Czekam na obiecany namiar na "Politykę", gdzie kryteria oceny są na ogół surowsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lemur Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 00:33 Świetny chwyt. Cytaty negatywne. Podalem wszystkie zrodla. Gdzie wyimki z Dida, Dialogu i Teatru, czyli najwazniejszych pism teatralnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loco Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.olsztyn.mm.pl 23.04.10, 01:35 Swoje kryteria podałem BARDZO WYRAŹNIE: > Szukam tekstów publicystów nie-debiutantów, doświadczonych i przynajmniej w miarę niezależnych, zwracających się do szerszych grup czytelników. Wyraźnie też zaznaczyłem, już kilka wpisów wyżej, że prawdy o spektaklu nie szukam w "pismach branżowych", o charakterze pokoleniowym, czy wręcz koteryjnym. Nie interesują mnie recenzje teatralne czy literackie, polegające na tym, że kolega organizuje koledze reżyserowi czy pisarzowi spotkanie autorskie i klakę w swoim mieście, a potem - rewanż. W "Polandii" życie kulturalne często tak funkcjonuje, ale są też na świecie kryteria poza-kumplowskie. Dlatego w większym stopniu ufam ocenom krytyków, którzy przeszli twardą szkołę pisania i oceniania na forum ogólnopolskim, pod okiem czytelników, którzy nie pędzą życia z darmowej premiery na premierę, lecz czytają recenzję, a potem ewentualnie idą i płacą za bilety. I jeśli przeczytają, że coś jest "awangardą", to oczekują rzeczywiście nowych form teatralnych, a nie gorzkich użalań nad ciężkim życiem gwiazdy na świeczniku, na miarę "Vivy", jak w przypadku "Jackie" czy innej Księżnej Diany. Teatr wymaga czegoś więcej, niż podejmowania tematów z codziennej prasy brukowej, te rzeczy mam w domu w telewizji. Wasze podejście do sztuki teatru świetnie zresztą oddaje połączenie słów w tytule tego wątku: "awangardowa, modna premiera w Jaraczu". Awangardowa i modna to może być bluzka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.olsztyn.mm.pl 23.04.10, 11:55 Polecam ten spektakl WSZYSTKIM!!!!!!!! Byłam w środę, chyba grają jeszcze w przyszłym tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Młoda Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.idzik.pl 24.04.10, 19:57 A mnie to przedstawienie przyniosło wymierną korzyść. Uświadomiłam sobie, że słowa czy język, ktorymi się posługujemy są zastane, zapozyczone i często nie oddają naszych myśli, odczuć, gniewu, zachwytu. Bo co to znaczy "świetny spektakl". W moim idywidualnym odbiorze znaczy tyle, że jeszcze raz chciałabym go zobaczyć. Żeby więcej zrozumieć, bo tam jest wiele prawd, pokazanych w sposób poruszający. Polecam!! Warto obejrzeć jeszcze raz. Naprawdę warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr. C Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.chomiczowka.waw.pl 25.04.10, 19:43 Drogi Loco. Dokonałeś sporej pracy nad wyszukaniem negatywnych opinii dotyczących 'Jackie', lekceważysz krytyków bez dorobku i nazwisk. Sieradzki, Nyczek, ba, Słonimski też kiedyś nie mieli nazwisk i dorobku. Ale to Twoje prawo. Tak, jak masz prawo do odrzucenia tego typu spektakli. Pewnie Twoje pokolenie i krytycy z niego się wywodzący tez kiedyś uznawani byli za ignorantów i barbarzyńców. Prawda? Zauważ też, że spektakle Szczawińskiej to w ogóle jedyne spektakle z Olsztyna, o których w ogóle pisze prasa ogólnopolska. I jeszcze dwa pytania: proszę o definicję "czegoś więcej", co ma się znaleźć w teatrze czy na niego składać. Chętnie przeczytam definicję. I drugie: widziałeś 'Noże w kurach' i 'Jackie'? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MariaW Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.147.79.109.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.04.10, 20:43 Dobry wieczór! Zastanawia mnie skąd ta Twoja zaciekłość, loco. Skąd? Idąc Twoim tokiem rozumowania z pierwszego wpisu: może masz jakiś interes w tym zdecydowanym atakowaniu? Atakujesz młodych czy młodszych (tak twórców jak i krytyków), odbierasz im prawo do własnego głosu. Pozwólmy na głos inny od naszego. Nie wiem, do jakiego pokolenia należysz. Moje pamięta z autopsji Beatlesów - nazywanych wówczas przez starszych długowłosymi wyjcami! I spektakle Swinarskiego. mw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawska Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.04.10, 20:44 A Ci którzy tak jadą po Jaraczu to w ogóle do niego zaglądają czy nie chodzą dla zasady? Ciekawe czy Loko obejrzał "Noże w kurach", przyznam, że czekam na jego opinię. Ale może on uznaje tylko gwiazdorskie spektakle z Jandą, Trelą i gwiazdami z tv... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.C Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.chomiczowka.waw.pl 25.04.10, 21:31 Teatr, a przynajmniej ten, który nie jest zaplanowany jako czysta rozrywka, o co Harrowera i Jelinek trudno posądzać, ma mówić o rzeczach bliskich widzowi - czyli przede wszystkim aktualnych, wskazywać mu różne aspekty tego, co zna i tego, czego jeszcze sam nie odkrył. To chyba dlatego dziś Antygona Wajdy czy "Mistrz i Małgorzata" w warszawskim Współczesnym z lat 80. nie obeszłyby już nikogo. A co się tyczy celebrytów, to byli oni bohaterami sztuk od zarania teatru. Dlaczego nie mieliby być i dziś? Jackie u Jelinek i Szczawińskiej to nie tylko celebrytka. Pójdx na spektakl, żeby się o tym przekonać. Jelinek zresztą nie pisze do 'Vivy'... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rubel Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 08:19 też jeszcze do LOCO: chwytasz się argumentów jak tonący brzytwy postulujesz teatr i krytykę "Starszych" a sam zachowujesz się radykalnie jak żółtodziób - brak konsekwencji ! jednak nie tylko bluzka czy (uprzedzając pewnie twoją ripostę) coś z odzieży może być awangardowe. chyba, że rościsz sobie prawo do zmian znaczenia wyrazów i utartych związków hhehheeeee ! wyluzuj ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ibn Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 13:17 Teatr Jaracza jest prowincjonalny - i nie widzi tego tylko ktoś, kto innego teatru nie widział. Ale nie należy w słowie "prowincjonalny" dopatrywac się tylko negatywnych konotacji. Teatr "na żywo", choćby i prowincjonalny, zawsze będzie miał większą siłę oddziaływania niż najlepszy nawet Teatr Telewizji. Nie przeszkadza temu ani to, że aktorzy seplenią, ani że się mylą - magia i tak działa. I tu musze zmartwić drogiego Plafona - w latach 90. też działała ta sama magia, chociaż Plafon jeszcze nie pracował w Jaraczu. Tandem Kijowski- Sieniewicz w niczym nie polepszył ani nie pogorszył jakości spektakli Jaracza. Były prowincjonalne, są prowincjonalne i pewnie będą, choćby nie wiem jak mocno buntowało się przeciwko temu ego jego dyrekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rubel Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 09:15 prowincjonalny, to fakt, ale trzeba szczegolnie docenic takie tytuly jak Noże i Jackie, jak to, co proponuje Margines, co sie czasem udaje na Małej Scenie (widzialem niezle Zydówki, dobry Produkt, fajne WB), na Demoludach, na Spotkaniach (BRAWO!!! za Klatę rok temu!), To sa jednak rzeczy niebanalne i nieprowincjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.pl 19.05.10, 18:46 www.youtube.com/user/Skafilet#p/u Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eryk Re: Awangardowa, modna premiera w Jaraczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.10, 15:00 Całą sztukę przesiedziałem w bufecie. Odpowiedz Link Zgłoś