Hostessy przy samochodach

05.03.11, 11:34
Czy hostessa, która stoi przy samochodzie wpływa na wielkość sprzedaży samochodu? Czy ktoś zdecyduje się na kupno drogiego samochodu dlatego, że obok samochodu stoi kobieta? Czy ona jest tam potrzebna? Czy to w ogóle działa?

Co sądzicie o podziale samochodów na "damskie" i "dla facetów"?
Spotkałyście się z czymś takim: "Kup ten samochód. Fiat panda to auto w sam raz dla kobiety".
    • tigertiger Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 12:55
      Według badań przeprowadzonych przez Demoskop,mężczyźni zostali uznani za osoby, które lepiej zareklamują samochody (74% wskazań na mężczyznę i 9% wskazań na kobietę) ale jest to wynik silnego stereotypu, wstążczyny eksperta od samochodów. Promocje czy reklamy prezentujące nowe modele samochodów przeznaczonych dla mężczyzn wykorzystują chętnie wizerunek kobiety jako obiekty pożądania. Samochód dla mężczyzny jest oczywistym obiektem pożądania, podobnie jak młoda atrakcyjna hostessa, albo jeszcze lepiej 2 czy 3 o różnym typie urody. Pożądanie jest tym większe im silniejsze są bodźce odrzutowywania na potencjalnego odbiorce-mężczyznę.
      Co można sądzić o podziale na linie samochodów dla mężczyzn czy dla kobiet? W rezultacie te linie okazuje się, że samochody produkowane z myślą o kobietach są kupowane również przez mężczyzn i na odwrót. Kupując samochód bez względu na pleć kierujemy się względami praktycznymi, ekonomicznymi, a dopiero potem estetycznymi.
      • tully.makker Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 14:53
        Co można sądzić o podziale na linie samochodów dla mężczyzn czy dla kobiet? W r
        > ezultacie te linie okazuje się, że samochody produkowane z myślą o kobietach są
        > kupowane również przez mężczyzn i na odwrót. Kupując samochód bez względu na p
        > leć kierujemy się względami praktycznymi, ekonomicznymi, a dopiero potem estety
        > cznymi.

        Aczkolwiek gdy kiedys przejezdzajac kolo sejmu ujrzalam na sasiednim pasie Kalisza w Toyocie Yaris, to o malo co nie spowodowalam wypadku, i nie o stereotypy plciowe chyba chodzilo ;-))
        • kocia_noga Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 21:13
          tully.makker napisała:


          > Aczkolwiek gdy kiedys przejezdzajac kolo sejmu ujrzalam na sasiednim pasie Kali
          > sza w Toyocie Yaris, to o malo co nie spowodowalam wypadku, i nie o stereotypy
          > plciowe chyba chodzilo ;-))
          >
          co chcesz od yariski, fajna bryka ;))
          >
        • johnny-kalesony Re: Hostessy przy samochodach 07.03.11, 02:08
          Ja raczej ująłbym to: Toyota Yaris wokół R. Kalisza ...


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
    • bene_gesserit Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 14:26
      an.i.ka napisała:

      > Czy hostessa, która stoi przy samochodzie wpływa na wielkość sprzedaży samochod
      > u? Czy ktoś zdecyduje się na kupno drogiego samochodu dlatego, że obok samochod
      > u stoi kobieta? Czy ona jest tam potrzebna? Czy to w ogóle działa?

      Tak, dziala - na facetow. Inaczej by jej tam nie bylo. Drzenie, ktore obejmuje mezczyzn na widok kuszaco ubranej, mlodej i atrakcyjnej obejmuje tez samochod, co moze doprowadzic do decyzji o jego kupnie. Albo pomoc w wybraniu wlasnie tego modelu. Badania na ten temat rozwinely sie w latach 70, poczynajac od klasycznego juz eksperymentu Duttona i Arona (tego z mostem bezpiecznym i niebezpiecznym).

      Inna sprawa, ze szczucie cycem jako zjawisko jest tak powszechne, ze nawet superlaska nie wiem jak obnazona i upozowana chyba sie jako bodziec stępila. (chociaz jak sie obejrzy ten plakat weszpolakow na zalinkowanym blogu, to jednak...)

      > Co sądzicie o podziale samochodów na "damskie" i "dla facetów"?
      > Spotkałyście się z czymś takim: "Kup ten samochód. Fiat panda to auto w sam raz
      > dla kobiety".

      Cokolwiek neolityczna koncepcja plci jako dychotomii swieci najwieksze chyba triumfy w historii. Od dziecinstwa dzieli sie swiat - nie tylko ludzi - na dwie zasadnicze grupy: dla chlopcow i dla dziewczynek. Ilu rodzicow kupi synkowi rozowe buty? Ile dziewczynek dostanie prosta, czarna kurtkę bez naszywek z kwiatuszkami? Plec maja takze niby tak bezplciowe sprzety jak np meble. W docusoupie 'Jon & Kate plus eight' mamusia udala sie na poszukiwania lozek dla swoich malenstw: trrzy lozeczka mialy byc dla malych chlopcow (sosnowe, lakierowane na mat, proste, bez ozdob), szesc dla malych dziewczynek (malowane na bialo, ozdobnych, z serduszkami i tralkami). Dressowanie od poczatku - nic dziwnego, ze wiekszosc ludzi uwaza dychotomiczny model plci za jedyny wlasciwy i za naturalne, ze caly swiat ma cipki i fiutki, nawet tostery, kafelki do lazienki i samochody.
      • easz Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 14:51

        bene_gesserit napisała:

        > Dressowanie od poczatku - nic dziwnego, ze wiekszosc ludzi uwaza dychotomiczny model plci za jedyny wlasciwy i za naturalne, ze caly swiat ma cipki i fiutki, nawet tostery, kafelki do lazienki i samochody.

        A tak przy tym się ludziska zarzekają, że nie, wcale nie, płeć się nie liczy, nie jest najważniejsza, nie ma znaczenia wręcz - absolutnie nie jest pryzmatem, przez który postrzega się i ocenia innych. Siebie i innych. A potem prosta droga z takiej dychotomicznej organizacji świata do dyskryminacji np, której oczywiście też wcale nie ma, która nie istnieje.

        Przecież to takie logiczne i proste, że nie sposób zrozumieć, że niektórzy tego nie rozumieją.
        Obłuda, wygoda, czy rzeczywiście brak świadomości, ślepota aż tak?
        • bene_gesserit Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 15:04
          Nie, to raczej pulapki skrotow poznawczych, automatyzmy, racjonalizacje, brak swiadomosci. Noi tresura spoleczna, czyli nawyki, uwnętrznione normy itd, czyli znowu nieswiadmosc. Oczekiwanie logiki i konsekwencji od ludzi mija sie z celem.
      • tully.makker Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 14:55
        Ilu rodzicow kupi synkowi rozo
        > we buty?

        Chyba wielu rodzicow nie kupi rozowych butow ani dziewczynce ani chlopcu...

        Przynajmniej chcialoby sie w to wierzyc.
        • lady.baba Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 22:07
          A co jest złego w różowych butach? Dla chłopca lub dziewczynki?
          • adellante12 Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 22:58
            lady.baba napisała:
            > A co jest złego w różowych butach? Dla chłopca lub dziewczynki?

            Jak to co?
            Ja drżałbym ze strachu gdyby mój syn włozył różowe buty... Bałbym sie że wyrosnie na feministke.
            Córce to nie grozi, dzisiaj ogladała w TV reportaż z tzw "manify" warszawskiej. Była wysoce zdegustowana brzydkimi i paskudnie ubranymi paniami...
            • maitresse.d.un.francais Re: Hostessy przy samochodach 07.03.11, 00:05

              > Jak to co?
              > Ja drżałbym ze strachu gdyby mój syn włozył różowe buty... Bałbym sie że wyrosn
              > ie na feministke.

              znane mi feministki nie nosiły w dzieciństwie różowego obuwia
              • kocia_noga Re: Hostessy przy samochodach 07.03.11, 08:29
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > znane mi feministki nie nosiły w dzieciństwie różowego obuwia

                e, dajże spokój, on wie wszystko sam z siebie. Może to frondysta? Oni nie mają żadnego poczucia wstydu wypisując brednie i powołując się na nieistniejące fakty :)
                Takiego niczym nie przekonasz, ponieważ nie ma takiej opcji w jego systemie zarządzania.
              • enro_n Re: Hostessy przy samochodach 07.03.11, 08:53
                Feminizm kończy się w chwili gdy trzeba wnieść safe na 8 piętro :)
                • takisobienik Re: Hostessy przy samochodach 07.03.11, 10:20
                  ahmm, bo ty oczywiście codziennie wnosisz czszy safy na usme pjentro?
                  jak bardzo trzeba być głupim, by nie umieć skorzystać z windy? albo usług firmy transportowej?
                  • lady.baba Re: Hostessy przy samochodach 07.03.11, 10:48
                    Wychodzi na to, że jedynym nie-feministą w Polsce jest Pudzian:) Przeciętny mężczyzna nie dałby rady wnieść szafy na 8 piętro, a czasem nawet jej unieść samodzielnie. Czyli - feminista.
                • bebe.lapin Re: Hostessy przy samochodach 07.03.11, 14:09
                  A to ciekawe, bo akurat sie przeprowadzam i dziwnym zbiegiem okolicznosci caly transport mebli, wlacznie z nierozmotowywalnym tapczanem, a takze poskladanie trzydrzwiowej szafy, zalatwilam z kolezankami. Po wzmiankowany tapczan pojechalysmy, bedac obie w butach na obcach w dodatku (tak wyszlo) :).
              • lady.baba Re: Hostessy przy samochodach 07.03.11, 10:48
                Ja nosiłam i noszę do dziś:)
    • lady.baba Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 14:45
      Zapewne działa jeśli jest stosowane. Z drugiej strony hostessy są tanie (w porównaniu do innych form promocji), więc co szkodzi zaryzykować. Wystarczy, że choć jednemu z odwiedzających hostessa spodoba się na tyle, że dany model samochodu będzie mu się kojarzył pozytywniej niż inne z podobnej klasy i zdecyduje się na kupno i już mamy ogromny zysk.

      Czekam jeszcze z utęsknieniem na czasy, gdy kobiece produkty i usługi będą reklamowane przez przystojnych, wysportowanych, młodych mężczyzn.
      • easz Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 14:53

        Hostessa jest tania i najłatwiejsza, bo wiadomo na 100%, że się spodoba a jak się spodoba, to i sprzeda. Jak ma się nie spodobać, skoro musi się podobać? Jeśli się chłopu nie podoba ładna, młoda i chętna z obiecującym kuszącym uśmiechem, to coś z nim nieteges, nie? co z niego za chłop wtedy?
        Błędne koło.
        • lady.baba Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 14:57
          To niekoniecznie tak. Raczej chodzi o to, że nawet jak się któremuś nie spodoba, to spodoba się innemu. Wszystkim nie musi, dlatego dobiera się hostessy o bardzo różnym typie urody. Dla każdego coś miłego:) Któremuś się zawsze spodoba.
          A dla nas, kobiet, jak zwykle żadnych apetycznych hostów nie mają;(
          • bene_gesserit Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 15:02
            Bo na kobiety to nie dziala po prostu.
            Jak sie decydujemy wydac na cos kilkadziesiat tysiecy, to nie dlatego, ze przy tym czyms stoi zmarzniety student, ktory probuje prezyc miesnie i usmiechac sie zachecajaco, zeby pokryc koszty swojego wynajęcia.
            • kocia_noga Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 15:11
              A ja to nie wiem, nigdy nie widziałam studenta koło np dużej lodówki, coby mi się teraz przydała.
              • bene_gesserit Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 15:15
                Nosz o tym pisze przeciez.
            • lady.baba Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 15:28
              Mów za siebie;) Oczywiście, że nie wyjmę karty kredytowej i nie powiem, tego Merca proszę, bo mi się host spodoba. Ale pewnie miałabym bardzo pozytywne skojarzenia z marką, którą prezentuje facet w moim typie. A już na pewno byłabym bardziej skłonna wybrać jogurt reklamowany przez uroczego, wysportowanego młodzieńca niż przez hostessę.
              • jael53 Re: Hostessy przy samochodach 05.03.11, 16:18
                Ostatnio, tj, od zeszłej wiosny, spotykam hostów promujących sery i wina; tudzież kosmetyki. Ma to jednak związek raczej z dużą nadpodażą pracobiorców niż z czymkolwiek innym. Chętnych do dorywczej pracy jest tak wielu, że (oczywiście :-/ ...) najpierw zatrudnia się chłopców. Wybór zatrudnienia jest zaś tak ograniczony, że panowie (zwykle II - IV r. studiów) przyjmują pracę np. w promocji znanej sieci drogeryjnej (w mieście są takie trzy) bez grymasów.
                • szczurbert Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 12:57
                  jael53 napisała:
                  > Ostatnio, tj, od zeszłej wiosny, spotykam hostów promujących sery i wina; tudzi
                  > Chętnych do dorywczej pracy jest tak wielu, że (oczywiście :
                  > -/ ...) najpierw zatrudnia się chłopców.
                  Innymi słowy jak dziewczyny stoją na promocji, to jest to "szczucie cycem" (w domyśle pewnie uprzedmiotowienie kobiet), a jak stoją tam faceci to dlatego, że rynek pracy dyskryminuje kobiety. Spłycam. Chciałem tylko zwrócić uwagę, jak łatwo się zagalopować w walce z dyskryminacją wszystkich i wszystkiego.
                  • bene_gesserit Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 20:16
                    Nie splycasz, tylko demagogizujesz.
                    • szczurbert Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 20:38
                      bene_gesserit napisała:
                      > Nie splycasz, tylko demagogizujesz.
                      Fakt, demagogizowanie lepiej tu pasuje. Po prostu uważam, że jael zagalopowała się w swoim rozumowaniu.
    • wiesenblum Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 13:20
      Ci, ktorzy te hostessy tam stawiaja sadza, ze to na pewno pomaga. Moze nawet maja na to dowody.
      Na mnie osobiscie nie dziala. A jesli juz to w odwrotnym kierunku - bardzo nie lubie, gdy ktos lub cos mnie rozprasza przy waznych decyzjach. Kobiety to kobiety a samochod to samochod. Jakos mi sie to nie laczy w procesie podejmowania decyzji o zakupie.
      O wiele bardziej wolalbym zeby przy takim samochodzie zanjadowala sie ekspertka od motoryzacji, ktora nie probowalby na sile mi sprzedac samochodu, ale z ktora moznaby fachowo ale i sympatycznie porozmawiac, o tym co mnie w tym samochodzie interesuje. Nie bez przyczyny mowie o kobiecie ekspercie a nie o mezczyznie, bo mezczyzna specjalista od motoryyzacji (podobnie jak od komputerow) tak sie najczejsciej nakreca mowiac o produkcie ze wychodzi z tego jakis podniecony techno-belkot, ktory tylko odrzuca od zakupu.

    • potworski Weź pomyśl najpierw= 06.03.11, 16:02
      Hostessy przy samochodach nie pełnią funkcji doradczo-eksperckiej. Od tego są inni ludzie=personel autosalonu na ten przykład. Hostessa to ozdobnik i lep na mężczyzn=ma stać, uśmiechać się, przykuwać uwagę i zachęcać do nawiązania krótkiej pogawędki, która kończy się wręczeniem pacjentowi folderu z danymi technicznymi. Ewentualnie może rzucić paroma wyuczonymi frazesami na temat reklamowanego modelu. I samo to jest już połową sukcesu. Drugą połową jest aby ów pacjent folder sobie w domu przejrzał i miał w pamięci teksty, że akurat ta Honda ma podgrzewane fotele w gratisie, a tamten Nissan ma napęd na cztery koła.

      an.i.ka napisała:

      > Czy hostessa, która stoi przy samochodzie wpływa na wielkość sprzedaży samochod
      > u? Czy ktoś zdecyduje się na kupno drogiego samochodu dlatego, że obok samochod
      > u stoi kobieta? Czy ona jest tam potrzebna? Czy to w ogóle działa?
    • caraluch69 Hostessy przy samochodach 06.03.11, 17:47
      Hostessa przy aucie raczej na mnie nie zadziała,facet który z pasją mi o nim opowie jest bardziej wiarygodny. Jestem po prostu praktyczny,albo nudny zależy...
      Jeżeli natomiast chodzi o podział na auta męskie i nie męskie,trudne pytanie mnie osobiście podoba się Fiat 500 , nowa Fiesta, stare Mini ale fordem Ka nie chciałbym jeździć. Dla mnie auto niestety musi być praktyczne i przestrzenne a mała 500tka z dynamicznym silnikiem i żywym kolorem dla urozmaicenia jak najbardziej . Więc widzisz że temat motoryzacji jest rozległy ,a ludzie posiadają różne gusta.
      • maitresse.d.un.francais na główną wrzucili czy co? 06.03.11, 18:20
        bo nietypowe postacie pojawiły się
        • nihil-istka Wyobrazcie sobie forumowa feministke..... 06.03.11, 18:49
          ...... jako hostesse. O rany, mam skurcze zoladka na sama mysl
          • nihil-istka Moj ulubiony pojazd.... 06.03.11, 18:51
            ...... to czolg Abrams z extra dluga lufa. To jest quintesencja supermana jak ja.
            • buhaj_z_rogiem Re: Moj ulubiony pojazd.... 06.03.11, 19:33
              nihil-istka napisała:

              > ...... to czolg Abrams z extra dluga lufa. To jest quintesencja supermana jak
              > ja.

              Kompensacja! Zwłaszcza tą lufą!
          • lady.baba Re: Wyobrazcie sobie forumowa feministke..... 06.03.11, 20:02
            Nie wiem jak inne, ale mnie się zdarzało hostessować. Rany, co ja tych buraków przechwalających się lufami spotkałam... Tragedia.
            • nihil-istka Re: Wyobrazcie sobie forumowa feministke..... 06.03.11, 21:01
              baba byla hostessa na targach traktorow i kombajnow rolniczych. Otrzymywala honorarium w ziemniakach i w marchwi
              • maitresse.d.un.francais Re: Wyobrazcie sobie forumowa feministke..... 06.03.11, 21:02
                nihil-istka napisała:

                > baba byla hostessa na targach traktorow i kombajnow rolniczych.

                tak, tam dużo buraków bywa
              • lady.baba Re: Wyobrazcie sobie forumowa feministke..... 06.03.11, 21:18
                Blisko, blisko, raz byłam na rolniczych. A poza tym konferencje biznesowe, targi turystyczne, kosmetyczne, edukacyjne.
        • easz Re: na główną wrzucili czy co? 07.03.11, 18:21
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > bo nietypowe postacie pojawiły się

          Ale tym razem wyszło ciekawie - zwróciłaś uwagę, że jacyś mężczyźni się całkiem zwyczajnie, jak ja to nazywam;) - wypowiedzieli?
          Może nie zauważyli, że z głównej weszli na forum feminizm, a może to dobry znak dla forumowiczek, które jak my, tak często obcują z płci męskiej trolami, że zaczyna się im/nam wydawać, że tylko tacy faceci istnieją.
      • buhaj_z_rogiem Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 19:34
        caraluch69 napisał:

        > Hostessa przy aucie raczej na mnie nie zadziała,facet który z pasją mi o nim op
        > owie jest bardziej wiarygodny. Jestem po prostu praktyczny,albo nudny zależy...
        > Jeżeli natomiast chodzi o podział na auta męskie i nie męskie,trudne pytanie mn
        > ie osobiście podoba się Fiat 500 , nowa Fiesta, stare Mini ale fordem Ka nie ch
        > ciałbym jeździć.

        Stary Ford Ka to całkiem fajne auto było. Stosunkowo zrywny, dość sztywne zawieszenie, zwarty i szeroki, nieźle się zakrętów trzymał. Była nawet wersja SportKa - mały, ale wariat ;)
        • tully.makker Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 20:14
          > Stary Ford Ka to całkiem fajne auto było. Stosunkowo zrywny, dość sztywne zawie
          > szenie, zwarty i szeroki, nieźle się zakrętów trzymał. Była nawet wersja SportK
          > a - mały, ale wariat ;)


          Oj, superancki, mialam takiego.
    • chamski_post Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 20:55
      an.i.ka napisała:

      > Czy hostessa, która stoi przy samochodzie wpływa na wielkość sprzedaży samochod
      > u?

      Ale na salonach samochodowych nie sprzedaje się samochodów ! Tam się prezentuje auta dziennikarzom - zazwyczaj związanymi z mediami samochodowymi, przez co w większości to mężczyźni. Teraz pytanie za 100 pkt. komu chętniej zrobią więcej zdjęć fotoreporterzy płci męskiej: Toyocie Yaris przy której stoi niewysoki Japończyk, czy Fordowi Ka na którym leży modelka ? No i które auto przykuje później uwagę czytelnika gazety lub widza ?

      Odpowiedź jest chyba oczywista ;)

      >Czy ktoś zdecyduje się na kupno drogiego samochodu dlatego, że obok samochod
      > u stoi kobieta?

      Nie, ale kropla drąży skałę- w połączeniu z agresywną kampanią reklamową i dobrym pr (czyli dbanie o to żeby auto pojawiało się w mediach dziennikarskich).

      > Czy ona jest tam potrzebna?

      Jest tak potrzebna (firmie) jak wszystkie inne kanały promocji

      >Czy to w ogóle działa?

      Gdyby tak nie było to by nie zatrudniano modelek...tfu... hostess ;)

      > Co sądzicie o podziale samochodów na "damskie" i "dla facetów"?

      Są auta dla damskie i męskie, ale są też rodzinne i dla singli, terenowe i szosowe, biznesowe i rekreacyjne, dla młodych i dla starych itd. itp I to działa bo klient może się z jakimś autem identyfikować - i o to chodzi
      • maitresse.d.un.francais Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 21:03

        > auta dziennikarzom - zazwyczaj związanymi z mediami samochodowymi, przez co w
        > większości to mężczyźni. Teraz pytanie za 100 pkt. komu chętniej zrobią więcej
        > zdjęć fotoreporterzy płci męskiej: Toyocie Yaris przy której stoi niewysoki Jap
        > ończyk, czy Fordowi Ka na którym leży modelka ?

        A nie ma opcji "samo auto"?
        • chamski_post Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 21:30
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > A nie ma opcji "samo auto"?

          Ok, co będzie bardziej przykuwało wzrok mężczyzn sama Toyota Yaris czy Ford Ka z hostessą?
          • maitresse.d.un.francais Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 21:32
            chamski_post napisała:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            >
            > > A nie ma opcji "samo auto"?
            >
            > Ok, co będzie bardziej przykuwało wzrok mężczyzn sama Toyota Yaris czy Ford Ka
            > z hostessą?

            Hm, gdyby były wyłącznie same auta, nie byłoby problemu - i tak by przykuwały.
            • chamski_post Re: Hostessy przy samochodach 06.03.11, 22:05
              Może UE powinna stosowną dyrektywę wydać ? Żadnych hostess przy autach. Tylko, że wtedy by się zatrudniło panie na stanowisku specjalistek ds. sprzedaży. Trzeba by w ogóle zakazać zatrudniania kobiet. Wtedy to by dopiero nie było dyskryminacji ;)
              • maitresse.d.un.francais Re: Hostessy przy samochodach 07.03.11, 00:03
                chamski_post napisała:

                > Może UE powinna stosowną dyrektywę wydać ?

                matko jedyna, to już pogdybać sobie nie można, żeby zaraz oponentka nie pisała o zakazywaniu/dyrektywach UE?
    • sselrats Samochody z zenskimi nazwami sa dla mezczyzn a 07.03.11, 01:39
      z meskimi dla kobiet. I tak na przyklad Mercedes jest dla mezczyzn a Skoda dla kobiet.
      • johnny-kalesony Re: Samochody z zenskimi nazwami sa dla mezczyzn 07.03.11, 02:22
        No nie wiem jak z tą Skodą, ale mnie ta marka kojarzy się z 60-letnim wąsatym emerytem, obowiązkowo w kapeluszu i w kamizelce rybackiej, obowiązkowo trzymającym w dłoni saszetkę (podobno zwaną również pedałówką).


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
      • bebe.lapin Re: Samochody z zenskimi nazwami sa dla mezczyzn 07.03.11, 14:11
        Mercedes to damskie imie :)
        • maitresse.d.un.francais Re: Samochody z zenskimi nazwami sa dla mezczyzn 07.03.11, 18:04
          bebe.lapin napisała:

          > Mercedes to damskie imie :)

          i w dodatku oznacza Miłosierdzia (tak jest, w liczbie mnogiej)
          • nihil-istka Re: Samochody z zenskimi nazwami sa dla mezczyzn 07.03.11, 21:36
            Mercedes byla corka pana Deimlera (Deimler-Benz)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja