Dodaj do ulubionych

Głowaccy domagają się od Agnes Trawny 210 tys. zł

07.11.11, 13:09
30 lat to 360 miesięcy. A więc Głowaccy wydawali średniomiesięcznie na remonty 583 zł... To Lasy Państwowe dają mieszkania takim bogatym ludziom? Ja też chcę!
Obserwuj wątek
    • Gość: marioss71 Głowaccy domagają się od Agnes Trawny 210 tys. zł IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.11.11, 13:40
      Brawo ,niech płaci stara pazerna ba..,remonty ,eksploatacja,obsługa,dbanie o teren na zewnątrz.Polska dla Polaków,a nie dla zaborców.
      • Gość: eee Re: Głowaccy domagają się od Agnes Trawny 210 tys IP: *.internetdsl.tpnet.pl.A.115.19.83.in-addr.arpa 07.11.11, 14:58
        Gość portalu: marioss71 napisał(a):
        > Brawo ,niech płaci stara pazerna ba..,remonty ,eksploatacja,obsługa,dbanie o te
        > ren na zewnątrz.Polska dla Polaków,a nie dla zaborców.


        A zapłacili jej za wynajem mieszkania?
    • Gość: mario Głowaccy domagają się od Agnes Trawny 210 tys. zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.11, 14:31
      jeszcze państwo polskie powinno pozwać za niezapłacone podatki , odsetki itp
      • Gość: zzzziuuuu Re: Głowaccy domagają się od Agnes Trawny 210 tys IP: *.olsztyn.mm.pl 07.11.11, 15:07
        I abonament RTV!
    • Gość: me Głowaccy domagają się od Agnes Trawny 210 tys. zł IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.11.11, 15:47
      Trawny liczy na wartość działki.Tej działki nie powinien nikt kupić.Niech ją sobie ma i płaci podatki.
    • Gość: mają rację Re: Głowaccy domagają się od Agnes Trawny 210 tys IP: *.netia.pl 07.11.11, 15:47
      Remonty co jakis czas, utrzymanie, dbanie o dom i wszystko wokół, ogrodzenia, doraźne naprawy, odśnieżanie (np dachu), konserwacja... Ich praca też kosztuje. Czas stracony na naprawy i utrzymanie itd. 583 zł miesięcznie to i tak za mało.
    • Gość: Antoś Głowaccy domagają się od Agnes Trawny 210 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.11, 15:53
      Trochę przegina prawnik tych Głowackich. Po pierwsze: nie byli właścicielami mieszkania a zatem na wbicie gwoździa w ścianę musieli mieć zgodę na piśmie właściciela. Nie jest tak ze w cudzym domu wykonam naprawy, remonty, modernizację (kominek) i wystawię właścicielowi rachunek (najczęsciej z nieba wzięty, zob. Come In, gdzie miasto uznało około 700 tys a najemca wystawił fakturę na 2,5 mln) Pozatem jak ktos wyżej pisze gdzie się podział czynsz, np 1000 PLN miesięcznie, był to przecież wolnostojący domek). Zabawa trwa, ludziki mącą wodę bo z niej łatwiej co nieco wyciągnąć.
      • Gość: marioss71 Re: Głowaccy domagają się od Agnes Trawny 210 tys IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.11.11, 18:41
        Właściciel był takim Polakiem że zwiał do RFN ,a Głowaccy dbali o ten domek bo już dawno by się zawalił i wtedy niemra już by go nie chciała.
    • Gość: ma ro Głowaccy domagają się od Agnes Trawny 210 tys. zł IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.11, 18:36
      Agnes oskarż złodziei ,że mieszkali 30 lat inie płacili komornego.Przyjechali do Polski ze wschodu. dziadowska swołocz
    • mobydickzolsztyna Sprawa prawnie prosta, czy prostacka moralnie? 07.11.11, 19:50
      ewa1-23 napisała:
      > 30 lat to 360 miesięcy. A więc Głowaccy wydawali średniomiesięcznie na remonty
      > 583 zł... To Lasy Państwowe dają mieszkania takim bogatym ludziom? Ja też chcę!


      Daleki jestem od rozsądzania sporu, ale zacytowana argumentacja mnie wkurza - bo odczuwam, jak by mi samemu w pysk waliła!

      Mieszkam w chałupie poniemieckiej, po rodzinie, która z radością stąd wywiała, gdy Gierek w imieniu PRL nareszcie na to pozwolił. Szczęśliwie mam to dokładnie uregulowane w księgach wieczystych.
      (Gdyby to w porę załatwiono ze spornym domem - to sam tylko ten urzędniczy zabieg by unieważniał Święte Prawo Własności?
      - ten urzędniczy Byk?
      - i to tak naprawdę jedyne, a cholernie skuteczne, prawo Trawnej?)

      Wokół mojej chałupy, na dziesiątkach innych tzw "kolonii" było wiele podobnych chałup.
      JA wiem, gdzie one były, więc jestem w stanie wskazać miejsca.
      Czasem pomaga mi zagubiony w chaszczach krzak agrestu, albo zaniedbana, zdominowana przez drzewka dzikie i silne - jabłonka.
      I tyle po tych chałupach!
      Sam widziałem stopniowo uginające się poszycia dachów, zanim się zapadły, a potem stropy się zapadły.
      Widziałem stopniowy zanik dachówek, dyskretnie rozkradanych.
      Widziałem także legalne rozbiórki, za zgodą gminy, na ogól za 500-1000 zł za pozyskany materiał. Widziałem te traktory rwące stalowymi linami belki wiązań i stropów.

      Tak było za PRL-u, bo potem te śmieciowe chałupy stały się nagle bezcenne. Można je było "remontować" aż do zaniku ostatniego "niemieckiego" atomu.
      To przy budowie NOWEGO domu, była kolosalna oszczędność naszej Męki Urzędniczej przy biurkach "specjalistów" w Starostwie i innych.

      Ale wróćmy od domów "OCALONYCH".
      Ocaliłem od losu anihilacji ten dom, w którym mieszkam.

      Naprawdę - po prostu by go nie było, gdyby nie moja "katorga". Tak piszę, bo mam gładkie urzędnicze rączki (godne śmierci od NKWD), a zapierniczałem jak katorżnik, aby z dachu się nie lały wodospady do strychu. Wymieniałem strop, a moja Żoneczka wynalazła "ogrodnicze" w tym ułatwienie - motyczką rozluźniałem niewypalone "cegły" polepy leżące na uginającym się stropie (podłodze na strychu, a suficie w pokojach).
      Pojęcia nie miałem, jak się układa na dachu poszycie. Patrzyłem na rozpadającą się zgniliznę i naśladowałem Niemca, czasem idiotycznie, bo kładłem na dach tarcicę podłogówkę (32mm) zamiast typowej 19mm - gdy mi to miejscowi poradzili. Ale ja - naśladowałem Niemca. Głupi był czy co?
      Wymieniałem przegniłe podłogi, tu i tam dziury w podłodze założone płytami pilśniowymi, przegryzionymi przez myszy.
      Tego było - dziesiątki pozycji. Nie zapisywałem. Aż mnie zgina, gdy sobie próbuję przypomnieć!

      Kurczę, ale dziesiątki innych chałup wokół - poszły do piachu!
      To wina komuny, a nie tych, co pojedyncze chałupy ocalali - po to aby na nich spoczęło (upoważnione Prawem) oko tych, którzy te chałupy porzucili - dla lepszego życia w Rajchu - zostawiając w tym komunistycznym gnoju Innych, którzy nawet Owczarka Niemieckiego nie mieli, aby uzasadnić swe prawa do ucieczki z Komunistycznego Raju. Tych, którzy kradli cement, cegły. papę itp - albo to od złodziei- robotników na budowach kupowali.

      Jakieś dzieciaki, przemądrzali gimnazjaliści, dyskutujący teraz na forach, przecież pojęcia nie mają, że np cement (w ilości 60% ilości wykazanej, jako niezbędna dla "rolnej produkcji towarowej") przydzielano urzędowo i trzeba było go kraść.

      Dobrzy, poczciwi Ludzie byli zmuszeni do kradzieży. Społeczeństwo było tym zdemoralizowane. Nikt tego zła (jak nie kombinować - to jednak ZŁA!) nie potępiał. Wynajdowano jakieś łagodniejsze, zastępcze słowa dla kradzieży - np "zorganizować".


      Reasumując jednak:
      - sprawa należności dla Trawnej, oczywista prawnie - nie jest (wg mnie) oczywista moralnie.
      Dziesiątki takich Trawnych mogą sobie obejrzeć tylko pustą ziemię po swym rodzinnym domu (jak ja w centrum Wilna).

      Tylko niektórzy, jak Trawna, zamiast z zemsty bezsilnie próbować skopać swój ślepy los, mają możliwość chwycić za gardło jakieś konkretne "winne" Osoby.
      Winne tym, że własną pracą, pieniędzmi i osobistym ryzykiem (te "kradzieże" za komuny) ocaliły od anihilacji domy będące przedmiotem Świętego (ponad realne niuanse!) Prawa Własności!
      • Gość: As Re: Sprawa prawnie prosta, czy prostacka moralnie IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.11.11, 20:23
        Mobydickzolsztyna gratuluję mądrego wpisu i jasności umysłu, również w sensie moralnym. A na marginesie do wpisów "oburzonych" decyzją i wysokością odszkodowania Głowackich. Spróbujcie Państwo policzyć ustawowe odsetki od 6 tys. zł za 21 lat. I nikomu nie życzę znaleźć się w takiej sytuacji. Głowaccy nie sądzili, że sprawa własności budynku nie jest uregulowana. Dodam jeszcze, że na naszych terenach takich spraw /o ile księgi wieczyste nie zostały uporządkowane/ może być więcej.
        • Gość: Rysiek Re: Sprawa prawnie prosta, czy prostacka moralnie IP: *.centertel.pl 12.03.12, 19:28
          www.ro.com.pl/aktualnosci/tresc/18752/O_kolejnych_wnioskach_o_zwrot_mienia_w_audycji_My_Wy_Oni/
    • Gość: SD Głowaccy domagają się od Agnes Trawny 210 tys. zł IP: *.olsztyn.mm.pl 13.03.12, 21:00
      A dlaczego to podobno Głowaccy wydawali na remonty i utrzymanie nie swojego domu ? Kto im kazał ?
      Niech się sądzą z Lasami Państwowymi, ze Skarbem Państwa. Bo to agenda rządowa przydzieliła im to mieszkanie - dom (nie wiadomo na pdst. jak sformułowanej umowy) i to wynajmujący winien dbać o substancję nieruchomości. Tak jest zawsze. Po stronie najemcy jest zawsze tylko wykonywanie w samym mieszkaniu drobnych napraw wynikających z eksploatacji. Z tego co wiem to Agnes T., Głowackim domu nie wynajmowała.
    • mobydickzolsztyna itd itd itd 16.03.12, 22:39
      www.rp.pl/artykul/793984,839894.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka