Dodaj do ulubionych

Szkola nr7 czesc 29.

IP: *.neue-westfaelische.de 13.09.04, 09:12
Otwieram czesc 29.

(Tradycyjnie w imieniu Leszka ...)

Pozdrowienia

Fredek
Obserwuj wątek
    • Gość: jd Re: Szkola nr7 czesc 29. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.09.04, 21:59
      Co z Iwoną?
      Czyżby bała się powidzieć nam prawdę?
      A może nie chce sprawiać przykrości ricie?
      • Gość: Iwonna Re: Szkola nr7 czesc 29. IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 14.09.04, 18:30
        Przepraszam ale nie mogłam być na Bałtyckiej.
        W przyszłym tygodniu zdaję prawko i jestem bardzo zajęta. ale obiecuje ze
        sprawdzę, chyba to jest topola. chyba wytrzymacie jeszcze pare dni?
        kolezankom i kolegom z klasy co zagladają na forum przesyłam pozdrowienia.
        Pa.
        • Gość: jd Re: Szkola nr7 czesc 29. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 19:07
          Dobrze, Iwona, wytrzymamy, tym bardziej, że masz intersujące przypuszczenia co
          do gatunku tego drzewa.
          Sukcesów na egzaminie.
        • Gość: nat Re: Do Iwonny IP: *.range217-44.btcentralplus.com 14.09.04, 19:30
          Iwona, musze tobie powiedziec, ze wreszcie nawiazalam kontakt z Ulka.
          Wspomniala o rozmowie z toba. Powodzenia w egzaminach.
          • Gość: Fredek Re: Do Iwonny IP: *.g.pppool.de 14.09.04, 20:29
            A moze by zaangazowac naszych innych olstynskich "Tubylcow".

            Heniu albo zbyszek mogli by zerknac ...
            • Gość: Fredek Do Henia i Zbyszka .... IP: *.g.pppool.de 14.09.04, 20:31
              Zerknijcie na liscie czy to naprawde topola ...
              • Gość: Fredek Re: Do Henia i Zbyszka .... IP: *.neue-westfaelische.de 16.09.04, 11:53
                Zlitujcie sie nad nami ... (i napiszcie co to za drzewko ...)

                Albo Zbyszek jeszcze na urlopach a Heniu tez poza Olsztynem ?

                • Gość: rita Re: Do Henia i Zbyszka ....i Iwony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 20:53
                  lecę z pomocą, być moze pomoże ta strona z analizą topoli
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=15777057&a=15817773
                  wszyscy dobrze myślicie, to pewnie są mądre umysły szkoły nr7 w Olsztynie -
                  gratuluję :)
                  Jeśli Iwona będzie miała liść z tego drzewa bedzie mogła porównać i zadecydować
                  o nazwie drzewa. Tak więc jej zdanie będzie decydujące.
                  Życzę powodzenia
                  i pozdrawiam calutką szkołę
                  • Gość: Iwonna Re: Do Henia i Zbyszka ....i Iwony IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 16.09.04, 21:36
                    Wasze cenne uwagi wezmę pod uwagę. Może pojadę rowerem z aparatem cyfrowym jak
                    mi tylko czas pozwoli i zbyszek czy henio mnie nie uprzedzi. myślę o tej topoli
                    ale takze o jezdzie na placyku i po mieście. czy aby napewno to topola? Pa
                    pozdrawiam.
                    • Gość: jd Re: Do Henia i Zbyszka ....i Iwony IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.04, 22:34
                      Zdanie Iwony będzie decydujące pod pewnym warunkiem.
                      • Gość: rita Re: szkoła nr 7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 19:13
                        mamut , przepraszam, a czy mógłbyś zdopingować szkołę do posadzenia drzewa,
                        jest już jesień i czas na sadzenie drzewek - piękny pomysł masz
                        pozdrawiam wszystkich
                        niestety chodziłam do szkoly nr 3, szkoda i oceny tam słabiutkie miałam i
                        komitet rodzicielski chodził do domu na skargę na mnie, bo wtenczas chodzili po
                        domach
                        kończę, jeszcze raz pozdrawiam
                        • zbyszek07 Re: szkoła nr 7 18.09.04, 19:47
                          nie wiem na razie o co chodzi...
                          ale gdy dojde do siebie...
                          po urlopie to moze sie dowiem,
                          tylko dochodzic tak jakos nie bardzo sie chce...
                          :-)
                          • Gość: mamut Re: szko?a nr 7 IP: *.sympatico.ca 19.09.04, 21:49
                            Oj cos kiepsko... padacie na nos z tematami i nie zabardzo w tym werwy czy checi aby troche energii z siebie wycisnac. No coz bywa.. co do
                            drzwek to czas faktycznie dobry na ich sadzenie... proponuje aby zasadzic nad jeziorem wierzby, brzozy i oczywiscie topole.... radze w
                            liczbie mnogiej je sadzic wieksze wtedy szanse na ich przetrwanie na dlugie lata...

                            czuw
    • Gość: Fredek A jednak Topola .... IP: *.neue-westfaelische.de 20.09.04, 10:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=15538669&a=15928608
      Zbyszek dzieki !!!
      • Gość: nat Re: Allellujah!.. IP: 83.146.52.* 20.09.04, 19:26
        Zbyszek, ogromne dzieki. Nareszcie koniec (?) tej beznadziejnie nudnej debaty!
        Niech zyja topole. I brzozy. I cala reszta.
        • Gość: jd Re: Allellujah!.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.09.04, 22:08
          No tak, choć były momenty atrakcyjne.
          • zbyszek07 Re: Allellujah!.. 21.09.04, 07:51
            Momenty zawsze moga byc atrakcyjne!!!
            "momenty byly?
            ...no masz!
            najlepiej gdy ona...."
            Kto to pamieta?
            ITR, potem IMA,
            nastepnie juz tylko
            Powtorka z Rozrywki...
            :-)
            • Gość: jd Re: Allellujah!.. IP: 193.0.68.* 21.09.04, 08:48
              Pewnie, że pamiętam. Ja szczególnie gustowałem w "Samouczku potwornie
              zdobionym" oraz w "Serwus jestem nerwus".
              • Gość: LP® ziemia sie rusza IP: *.b.pppool.de 21.09.04, 19:04
                Czesc ,podobno bylo jakies trzesienie ziemi!! moze ktos napisac cos bardziej
                szczegolowo, mam nadzieje ze szkola jeszcze stoi.
                • zbyszek07 Re: ziemia sie rusza 22.09.04, 07:28
                  Nawet tego trzesienia nie zauwazylem.
                  Szkola stoi,
                  szkod zadnych nie widac...
                  tylko jesien sypie i zamiata liscmi
                  po Przyjaciol...
                  Pozdrowka!
                  :-)
                  • Gość: jd Re: ziemia sie rusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 12:58
                    A Jezioru Długiemu na pewno nic się nie stało?
                    • zbyszek07 Re: ziemia sie rusza 22.09.04, 13:14
                      Nic a nic.
                      W bibliotece na Przyjaciol
                      troche potrzeslo ksiazkami.
                      Przed chwila tam bylem...
                      jacys mlodsi mlodziency pod szkola
                      strzelaja owocami glogu,
                      czy czegos podobnego w wychodzace ze szkoly dziewczeta...
                      pamietacie?
                      rurka z olowka,lub dlugopisu...
                      dmuchalo sie ze hej...
                      :-)
                      • Gość: jd Re: ziemia sie rusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 20:26
                        Bałem się, że mogła ulać się woda z jeziora.
                        My rzucaliśmy dzewczynom na bluzki i sweterki takie roślinne okrągłe rzepy. A
                        największe chamidła podrzucały dziewczętom do góry spódniczki. Było to
                        beznadziejne, choć w intencjach raczej niewinne.
                        • zbyszek07 Re: ziemia sie rusza 27.09.04, 07:21
                          Na Przyjaciol pachnie jesienia...
                          Brzozy sie rozbieraja...
                          :-)
                          • Gość: mamut Re: ziemia sie rusza IP: *.qc.sympatico.ca 28.09.04, 03:49
                            Po paru dniach nie obecnosci jestem z powrotem... musialem poprawic sobie
                            niektore sprawy ze sprzetem i internetem. Jesien da sie lubic o ile nie jest
                            listopadowa.. Wrzesien zreguly zawsze byl fajny jak nie gra w pilke to
                            zbieranie kasztanow i zoledzi, a nastepnie robienie zapalczano/kasztanowych
                            zwierzat i ludzikow. Liscie zawsze glosno szelescily pod stopami, a Aleja
                            przyjaciol czesto wypelniala sie bialym dymem palonych lisci. W szkole czesto
                            zajecia plastyczne byly zwiazane z kolekcjonowaniem kolorych lisci czy nawet
                            wklejaniem ich do zeszytow. Przynajmniej zanim swieto Wszystkich Swietych
                            nadchodzilo bylo przyjemnie.. Listopad zawsze byl dla mnie jakis smutny i
                            szary...

                            czuwaj
                            • Gość: jd Re: ziemia sie rusza IP: 193.0.68.* 28.09.04, 09:53
                              Ja też pamiętam, szczególnie z przedszkola na Rybakach, nadzwyczjną pomysłowosć
                              nauczycielek do różnych robótek plastycznych z liśćmi, kasztanami, żołędziami i
                              innymi takimi jesiennymi.
                              • Gość: mamut Re: ziemia sie rusza IP: *.sympatico.ca 30.09.04, 03:38
                                cos smetnie tu na forum... ostatnio nikt nie odwiedza? Czyzby jesienna pogoda
                                nie przypominala o poczatku roku szkolnego? Wszak to byly poczatki tej
                                wspanialej wieloletniej przygody w Siodemce. Namawiam ostatnio moja znajoma
                                zeby zawitala na forum... tez siodemkowiczka i internautka... tylko jak na
                                razie chyba nie miala spobnosci sie za to zabrac. Moze troche swiezej krwi by
                                rozniecilo troche ognia na forum... wiem wiem tu zapal spada a pozniej wybucha
                                zarem ni z tad ni owad i nie powinienem krecic nosem... ale ze ja lubie od
                                czasu nosem pokrecic wiec pisze.

                                czuwaj
                                • zbyszek07 Re: ziemia sie rusza 30.09.04, 07:08
                                  Wiecej czyta niz pisze,
                                  jakos odwagi brak...
                                  czy checi...
                                  szkoda.
                                  :-)
                                  • Gość: mamut Re: ziemia sie rusza IP: *.sympatico.ca 01.10.04, 01:57
                                    Glucho wszedzie, cicho wszedzie... Co to bedzie.. co to bedzie. Przewiduje
                                    jednak troche ozywienia.. Trzeba sie tylko wyrwac z monotoni zdarzen..jak to
                                    jedna z piosenek Bajmu mowi... Napiszcie moze to ulubionych tworcach muzycznych
                                    waszego okresu.. Moji to byli: Lady Pank, Bajm, DeMono, Lombard, Perfect, Daab,
                                    Mr. Zoob, itp itd. Moze napiszcie liste ulubionych starych przeboji...

                                    czuwaj
                                    • Gość: jd Re: ziemia sie rusza IP: 193.0.68.* 01.10.04, 11:08
                                      Ja jako najdawniejszy przebój pamietam "Gdy mi ciebie zabraknie" Ludmiły
                                      Jakubczak. Pewnie nikomu to nic nie mówi. No i w moich młodzieżowych czasach
                                      szaleli Czerwono-Czarni, Niebiesko-Czarni, Czerwone Gitary. Ależ się działo.
                                • Gość: wskh ogniska IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.04, 14:03
                                  Czy pamietacie na dzielnicy takie miejsca gdzie dawno temu robilo sie jesienia
                                  zbiorowe ogniska i pieklo ziemniaki.
                                  Jedno bylo w miejscu gdzie dzis stoja dwa pierwsze domki po prawej stronie na
                                  Rybakach od strony stacji paliw.
                                  • zbyszek07 Re: ogniska 01.10.04, 14:19
                                    Najczesciej palilismy ogniska w zakolu Dlugiego pod lasem.
                                    Tam tez bylo stale miejsce spacerow przedszkolakow i uczniow
                                    w ramach zajec.
                                    :-)
                                    • zbyszek07 Re: ogniska 01.10.04, 14:20
                                      Wskh- jedziesz w niedziele?
                                      tak jak poprzednio,
                                      o 10,00
                                      :-)
                                      • Gość: jd Re: ogniska IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 17:15
                                        Ja pamiętam ogniska w ogrodzie Al. Przyjaciół 27 (Pileccy, Karzelowie,
                                        Fiedorowicze) w czasach gdy nie było jeszcze Bursztynowej, te ogrody były więc
                                        dwa razy większe niż dotychczas, a tata Fiedorowicz przeniósł właśnie hodowlę
                                        lisów i innego zwierza gdzieś do Likus.
                                        Kiedyś było też ogromne ognisko na boisku szkoły. Byli też żołnierze i mieli
                                        urządzenia do wystrzeliwania sztucznych ogni. Była atmosfera festynu i
                                        ogólnodzielinicowego zbratania.
                                        • Gość: mamut Re: ogniska IP: *.qc.sympatico.ca 02.10.04, 00:00
                                          Ja ogniska z kumplami to najczesciej robilem za torami... jakis kilometr od
                                          przejazdu kolejowego na Jeziornej... Fredek pewnie wie gdzie.. teraz sa tam
                                          ogrodki dzialkowe... kiedys byl maly "poligon" wojskowy a pozniej nieco, ale
                                          jeszcze przed dzialkami, oboz OHP w okresie przed dozynkowym(zdaje sie ze w
                                          1978). Czasem ale nie co rzadziej palilismy ogniska w opuszczonym ogrodzie
                                          zburzonego domostwa na Baltyckiej jakies moze 100 metrow w lini prostej od
                                          domu, ale to byly niewielkie ogniska. Teren co prawda byl swietny na to bo
                                          mielismy cos w rodzaju duzej dziury w piachu. Wiec szanse na rozniesienia sie
                                          ognia byly znikome. Ziemniaczki tez w ognisku pieklismy...
                                          • Gość: wskh do Zbyszka IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.04, 21:53
                                            Tym razem wybralem samotna trase do Szczytna, dalej Wielbark, Jedwabno,
                                            Butryny, Olsztyn. Następnym razem sie zjawie, jak tej jesieni nic juz nie
                                            bedzie, to wiosna.
                                            Te ogniska, to ciekawa sprawa. Mnie zainteresowali szcegolnie zolnierze na
                                            boisku. Te rakiety to mialy byc sztuczne ognie?!
                                            • Gość: jd Re: do Zbyszka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.10.04, 22:10
                                              Tak, sztuczne ognie, ale takie bardzo skromne. Chyba nawet takie wojskowe
                                              alarmy; jedno kolorowe światełko rozbłysujęce wysoko w powietrzu, ale wrażenie
                                              było ogromne. Był to rok 1960 lub 61, w porywach 62 (były takie).
                                              • Gość: mamut Re: do Zbyszka IP: *.sympatico.ca 02.10.04, 23:17
                                                Cicho wszedzie, spiaco wszedzie.. co to bedzie, co to bedzie... mam nadzieje ze
                                                moja siodemkowa kolezanka wkrotce sie do nas dolaczy.. namawialem ja juz od
                                                dluzszego czasu.. ale dopiero pare dni temu zaczela czytac nasze wypowiedzi z
                                                przed wielu miesiecy... 4 bite godziny spedzila czytajac tak ja wkrecilo, ale
                                                cos niesmiala i widze ze jeszcze sie nie produkuje.. nie bede jej wiecej
                                                poganial bo moze sie sploszyc...

                                                czuwaj
                                                • Gość: mamut borasca0107 wpisala sie nie tam gdzie trzeba.. IP: *.sympatico.ca 04.10.04, 06:18
                                                  Po internetowej rozmowie z moja przyjaciolka postanowilem szukacj jej tekstu
                                                  ktoregona glownej stronie forum znalezc nie moglem.. Faktycznie jest tylko nie
                                                  w ciagu...jest pod Szk.Nr7 w archiwalnej czesci forum siodemkowym tak wiec
                                                  pozwalam sobie skopiowac ten tekstu tutaj:

                                                  Hej Mamut!
                                                  Jak widzisz wreszcie dalam sie namowic i zajrzalam tu - warto bylo!!
                                                  Wczoraj weszlam na forum tylko na sekunde a wylogowalam sie po czterech
                                                  godzinach! Musze szczerze przyznac, ze rozczulilam sie czytajac Wasze
                                                  siodemkowe wspomnienia. Ciagle pamietam, gdy po jakims kolejnym odlotowym
                                                  wyskoku Borkowskiej, Serek powiedzial mi aby nie przejmowac sie bzdurami bo
                                                  gdy opuszcze ta szkole i wejde w dorosle zycie to bede ja najmilej wspominac
                                                  i najczesciej wracac do niej myslami. Popatrzylam wtedy na niego
                                                  wytrzeszczonymi oczami i stwierdzilam, ze chyba na glowe upadl. Ja tu
                                                  marzylam o tym, aby jak najszybciej wyrwac sie z tego grajdolka a on jakies
                                                  bzdury opowiada. Dzisiaj jest to jedno z niewielu zdan, ktore pamietam z
                                                  podstawowki. To byly PROROCZE SLOWA!! Dzisiaj nawet lekcje rosyjskiego z
                                                  Dragan i fizyka z Borkowska, wydaja sie bloga sielanka :), a przyjaznie
                                                  wowczas zapoczatkowane ciagna sie do dzisiaj. Jednym slowem - mialam
                                                  szczescie, ze swoje dziecinstwo spedzilam w naszej Siodemce!!
                                                  Fajnie, ze byliscie - fajnie, ze jestescie... DZIEKI! :)

                                                  Pozdrawiam Wszystkich baaaaaaaaardzo serdecznie,
                                                  szczegolnie Mamutka, Mir-Mur-ka i AD-ka :o)

                                                  p.s. tak na marginesie - pamietacie wyprawy rowerowe z Serkiem?
                                                  Bylam na jednej, ale wyryla mi sie w pamieci na wieki.
                                                  Dwa pedaly bardzo skutecznie wszczepil mi pod skore :)
                                                  Tylko i wylacznie p. Serafinowi zawdzieczam to, ze teraz kazde moje wakacje
                                                  mecze sie niemilosiernie i wyciskam ostatnie krople potu - cale szczescie, ze
                                                  juz nie na polskim skladaku tylko na... no wlasnie.. na dwukolowym badziewiu
                                                  innej marki - chcecie zobaczyc? Moze ktos mnie rozpozna? :)
                                                  - z przed roku groups.msn.com/TorontoandAreaCyclists/shoebox.msnw?
                                                  action=ShowPhoto&PhotoID=16

                                                  • zbyszek07 Re: SP 7 04.10.04, 07:26
                                                    W niedziele na rajdzie rowerowym zwiedzalismy oczyszczalnie sciekow.
                                                    Zmienilo sie w tych rejonach bardzo,
                                                    Podkowka nie ma juz klimatu,
                                                    nie ma tych gorek,
                                                    nie ma zwirowni gdzie sie kopalismy motorem...
                                                    Redykajny to osiedle domkow i blokow,
                                                    Tylko jezioro jest to samo.
                                                    W lesie za Nasza szkola przecinki,
                                                    nowy las wyrosl,
                                                    stary poszedl pod pile,
                                                    tylko bagienka sa tam gdzie byly,
                                                    i sciezki te same...a jakby inne.
                                                    :-)
                                                • Gość: Borasca0107 Re: do Zbyszka IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 05.10.04, 03:11
                                                  Nie niesmiala i nie ma zamiaru sie ploszyc :)
                                                  Kumuluje energie, sily witalne i kombinuje jakby tu z kopyta ruszyc :)
                                                  Narazie czyta i cieszy sie jak male dziecko,
                                                  ze na strone siodemki dzieki mamutowi trafila!!
                                                  Mamucie kochany, oficjalnie przysiegam, ze na rekach,
                                                  ewentualnie na barana, zaniose Cie do pubu na piwo za to!:)
                                                  • Gość: mamut TRZYMAM CIE ZA SLOWO... IP: *.sympatico.ca 05.10.04, 04:44
                                                    Trzymam ciebie wiec za slowo z tym piwem nie z noszeniem na barana ;)

                                                    czuwaj
                                                  • Gość: Borasca0107 Re: TRZYMAM CIE ZA SLOWO... IP: *.sympatico.ca 07.10.04, 20:13
                                                    Hej,

                                                    Nareszcie moge spokojnie sobie popisac.
                                                    Szef zniknal mi z oczu, nastala bloga cisza, w tle internetowe radio - chyba
                                                    Rzeszow, niestety :) - olsztynskie radio uparcie mi sie zacina w pracy grrr

                                                    Po pierwsze primo: Mamut ja nie zartuje z tym piwem w pubie! Przeciez to wstyd
                                                    mieszkac w tym samym miescie i nie spotkac sie przy piwku przynajmniej raz na
                                                    piec lat! :)

                                                    drugie primo:)
                                                    Codziennie jestem na forum tylko nie zawsze trafiam w to samo miejsce.
                                                    Rozpisalam sie juz gdzieniegdzie ale jak sie okazuje nie tu gdzie trzeba - w
                                                    archiwum - nawet nie wiem jak tam wrocic aby rzucic okiem czy moze przez
                                                    przypadek ktos niechcacy mi odpisal:) - a wydawalo mi sie, ze wiem jak poruszac
                                                    sie w necie.. grrrrrrr

                                                    trzecie primo:)
                                                    AD!! Zastanawialam sie czasami co sie z Toba stalo - to pewnie podswiadome
                                                    wyrzuty sumienia?:) - cisza, nikt nic nie wie a tu prosze - wchodze sobie na
                                                    forum i kogo widze?? AD, Mir Mur, Dziad, Mamut - w najlepsze wspominaja sobie
                                                    szkolne lata.

                                                    Ze mna nie mozna bylo zadzierac? Przeciez bylam jak baranek :) chyba :) Mamut
                                                    mi kiedys przypominal jakies horrory. Nawet Mir Mur wspominal?:) To chyba nie o
                                                    mnie... ratunku??? :)Jakies POKAZY mgliscie pamietam ale .... aahhh.. :)

                                                    Rajdy rowerowe z Serkiem (czy ktos wie co sie z nim dzieje?). Bylam na jednym
                                                    rajdzie i to wystarczylo aby rower wgryzl mi sie pod skore nieziemsko. Jesli
                                                    uda mi sie wreszcie wrzucic wszystkie materialy na web to zobaczycie/poczytacie
                                                    jak bardzo mnie przekrecilo w strone dwoch pedalow :)

                                                    czwarte primo:)
                                                    Mamut, co z tego ze AD mnie wydal jak i tak nikt inny mnie nie pamieta - no
                                                    moze oprocz Mir Mura:), a Zenobia wrecz ostentacyjnie udaje, ze mnie nie zna :o(

                                                    piate primo:)
                                                    Mir Mur!! Ja Cie do konca zycia zapamietam za glizdy w moim piorniku, ktore
                                                    rozlazly mi sie na stole na lekcji plastyki:) po bardzo owocnej godzinie
                                                    kopanej w szkolnym ogrodku. Cos mi sie wydaje, ze maczal w tym palce jeszcze
                                                    AD? grrrrr :)

                                                    szoste primo:)
                                                    Dziad!! Jesli dobrze mnie tu Mamut informuje, ze Ty to Ty :) to ciekawe czy
                                                    pamietasz jak razem z kolezanka drzewka jarzebinowe ogolocilam Ci z owocow - z
                                                    Twojego podworka :)

                                                    na dzisiaj ostatnie primo:)
                                                    Mam nadzieje, ze nikogo nie pominelam:)
                                                    Wszystkich serdecznie pozdrawiam!!!

                                                    Bardzo sie ciesze, ze Mamut mnie tu przyciagnal - nie wiem jak Wy, ale ja
                                                    raczej nie mialam za duzego kontaktu z Siodemka zaraz po jej skonczeniu, a w
                                                    ciagu ostatnich pietnastu lat w Polsce bylam tylko chyba trzy razy i na bardzo
                                                    krotko, zawsze wpadalam pod czujne oko rodzicow - wiec nawet gdy bylam tam to
                                                    jakby mnie nie bylo - i naraz po ponad dwudziestu latach wskakuje sobie
                                                    znienacka na forum siodemki i czytam wspomnienia ludzi z naszej klasy!!! - dla
                                                    mnie to szok! Bardzo milo jest wiedziec, ze jednak nie pogubilismy sie tak
                                                    zupelnie!! i ze jeszcze ktos gdzies tam mnie pamieta chociaz troche.

                                                    Pamietam Was wszystkich tak jak wygladaliscie na szkolnych zdjeciach i dlatego
                                                    za zadne skarby nie potrafie sobie za bardzo wyobrazic np. AD i Mir Mura z
                                                    przychowkiem!! :o) Zlitujcie sie i przyslijcie mi jakies zdjecia!!

                                                    Staram sie jeszcze namowic na dolaczenie do forum trzech kumpelek z naszej
                                                    klasy - narazie cisza ale sa szanse, ze w koncu odwaza sie skrobnac pare
                                                    slow. :o)

                                                    Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam!







    • Gość: Fredek Pierwszaki ... IP: *.nwbi.de / *.neue-westfaelische.de 04.10.04, 17:31
      GO pokazuje zdjecia pierwszoklasistow wszystkich olsztynskich szkol podstawowych.
      W tym tez dwie klasy z "siodemki".

      www.wm.pl/index.php?ct=home&id=648092
      Czas szybko mija.
      Najmlodsza corka Wojtka jest teraz w I b.

      Napewno jest tam tez wiecej dzieciakow bylych siodemkiewiczow ...
      • Gość: jd Re: Pierwszaki ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 18:18
        Są, jak prawie zawsze, dwie klasy (a i b), stoją przy schodach na boisko, na
        jednym zdjęciu jest dyrektor. Kurczę, ale mają dobrze. Ja też tak chcę!!!!!!!
        • zbyszek07 Re: Pierwszaki ... 05.10.04, 07:40
          No niestety...
          troszke wyroslismy.
          Jak te drzewa w lesie za szkola...
          Bawilem sie w mlodniaku,
          a teraz,
          wysoki las.
          Tylko pusto w tym lesie jakos,
          pamietam ze kiedys bylo tam wiecej zycia,
          kazda gorke sie znalo z nazwy,
          a teraz uczniowie tam juz nie bywaja,
          a przynajmniej nie tyle co my.
          :-)
          • Gość: mamut Re: Pierwszaki ... IP: *.sympatico.ca 05.10.04, 14:00
            Inne czasy inne generacje.. Zmienia sie to wszystko dosyc szybko bo wrecz na
            naszych oczach.. zjednej strony zle z jednej dobrze.. Co do lasu to tylko
            pytanie czy mloda generacja bedzie miala taki sam szacunek do przyrody jaki
            mamy my...ale to milo ze z mlodniaka jast las.. przetrwal.. a to w naszych
            czasach trudna sprawa..

            czuwaj
            • Gość: mamut Hey...jest tu kto.. hey hey ey ey ey echo.. IP: *.sympatico.ca 06.10.04, 02:14
              Cos tu cicho nawet borasca0107 cos dzis nie zachodzi.. a czytasz chociaz.. ;)
              • Gość: AD Re: Hey...jest tu kto.. hey hey ey ey ey echo.. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.10.04, 20:54
                Hej
                dawno mnie nie bylo, ale mam teraz urwanie glowy w pracy i jestem zadowolony,
                kiedy nie musze patrzec w ekran. Ale po tym jak mamut mi napisal, ze Bozena sie
                dolaczyla, musze oczywiscie tez pare slow wstawic.
                Co do noszenia mamuta na barana, to nie mam watpliwosci, ze to drobiazg dla
                Bozeny, chyba ze mamuta kosci troche ciezsze sie zrobily :-)
                Ja pamietam, ze nia nie mozna bylo zadzierac. Mir-mur wspominale, ze ja rowniez
                kiedys na nos polecialem. Nie potrafie sobie tego przypomniec, ale pewnie tak
                bylo.

                Dobrze, ze Bozena przypomna sobie wypad rowerowy z Serkiem. Rozpisywalismy sie
                na ten temat juz dosyc duzo, a przy okazji rozgryzlismy mir-mura. On pamietal
                niesamowite szczegoly, a im wiecej na ten temat pisalismy, tym wiecej i mi sie
                przypominalo.

                Ja bylem w sierpniu w Polsce i oczywiscie w Olsztynie. Popstrykalem troche
                zdjec na osiedlu, ale z mir-murem nie udalo mi sie spodkac.

                Odezwe sie jeszcze ktoregos dnia

                Pozdrawiam
                • Gość: mamut Re: Hey...jest tu kto.. hey hey ey ey ey echo.. IP: *.sympatico.ca 07.10.04, 01:46
                  ej, ej, AD i boraske zes wydal... i jak tu do Ciebie e-maile pisac.. napisales
                  przynajmniej do niej...? Jak sie podobala zalaczona niespodzianka?

                  Faktycznie byloby milo gdyby sie tematy nieco rozwinely.. troche pewnie brak
                  wspolnego mianownika dlatego ostatnio cicho. A co do podrozy rowerowych to bys
                  nie uwierzyl na jakie wycieczki rowerowe borasca sie wybierala...

                  czuwaj

              • zenobiab Re: Hey...jest tu kto.. hey hey ey ey ey echo.. 07.10.04, 15:41
                Cicho tutaj bo ktoś omyłkowo założył wątek nie na SP 7 tylko na ogólnym
                Olsztyna :-))))))
                • Gość: Fredek Szk. P. Nr. 7 IP: *.g.pppool.de 07.10.04, 21:04
                  Chlopaku ... ty tu sie pomyliles ...

                  Zdrowko ...
                  • Gość: AD Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.10.04, 21:38
                    Hej,

                    mamucie przypomnij sobie jak mi portki sciagneles po moim pierwszym
                    wpisie. "Baska" sie napewno nie pogniewa, musialaby sie bardzo zmienic.
                    Jeszcze do niej nie napisalem, ale ktoregos dnia to nadrobie. Moze na weekend
                    bedzie troche wiecej czasu, bo narazie to mm za krotkie dni.

                    Pozdrawiam

                    P.S. Fredek, to chyba nie byl chlopak, ktory po watkach sie snuje...?
                    • Gość: mamut Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.sympatico.ca 08.10.04, 00:54
                      Okay.. zgadzam sie, oddaje parol. Ta zanobiab to zdaje sie zenobia z naszej
                      klasy.. choc jeszcze nie dokonca jestem pewny... mir-mur dal znac o tym pod
                      jednym z watkow o LO2.

                      Co do Borasca0107 to ona sie wiele nie zmienila.. napewno bys ja bez trudu
                      rozposnal..

                      Tak w ogole to milo ze wpadles.. moze sie wkrotce tematy nieco ozywia.

                      czuwaj
                      • zenobiab Re: Szk. P. Nr. 7 08.10.04, 15:47
                        Ha !!!! A co do Zenobii może mieć LO2???????? Zenobia to Zenobia :-) To ja moi
                        mili - wydra nie wydra (jak któś tu napisał he he he ) ale ja!!!!! Co prawda
                        warkoczy już nie mam, ale jakieś podkolanówki w paski znajdę A gęba nadal mi
                        się śmieje naprzekór wszystkim i wszystkiemu, a szczególnie jak Was na forum
                        widzę.

                        Ps. Baśka napiszę do Ciebie wieczorem Zdjęć nie mam ale znajde jakies stare w
                        wolnej chwili to zeskanuję (ale to w dalszej odległości oki?)

                        Gość portalu: mamut napisał(a):

                        > Okay.. zgadzam sie, oddaje parol. Ta zanobiab to zdaje sie zenobia z naszej
                        > klasy.. choc jeszcze nie dokonca jestem pewny... mir-mur dal znac o tym pod
                        > jednym z watkow o LO2.
                        >
                        • Gość: Borasca0107 Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.sympatico.ca 08.10.04, 17:17
                          Zenobia! Nareszcie!
                          Juz sie zastanawialam jak Cie z powrotem przywiazac
                          do siodemki a tu taka mila niespodzianka:)
                          CZEKAM CZEKAM NA LIST OD CIEBIE I DUUUUUUUUUZO ZDJEC!! :o)
                          Ciesze sie, ze sie wreszcie odezwalas!

                          Co ma Zenobia do LO2? - bylas ze mna na obozie archeologicznym? bylas,
                          kopalas doly? kopalas:) ...z prof. Jakowiczem - moj nauczyciel historii z LO2 -
                          facet z broda, grajacy na gitarze, z czarnym spanielem o imieniu Aku Aku - lub
                          Akulinka.. :o)

                          Musze narazie uciekac.
                          Zalaczam jeszcze raz, na poprawienie humoru tym, ktorzy go z jakichs powodow
                          dzisiaj stracili - ten wlasnie link
                          www.pasa.ch/ASA/Pages/PoPo/fun.htm :)



                    • Gość: Borasca0107 Re: Szk. P. Nr. 7 IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 08.10.04, 01:59
                      AD, tak sobie mysle i mysle i myyyyyysle - powolnie bo powolnie, moje ostatnie
                      szare komorki buzuja teraz niemilosiernie - zastanawiam sie: co ma Baska do
                      Mamuta sciagajacego Ci portki????!! :o))))))))

                      Wlasnie - czekam na te listy i nic - pusto jak GRRRRR
                      Zenobiaaaaaaa, AD, Mir Mur, Dziad (qrcze - ales sobie przezwisko wymyslil:)
                      NAPISZCIE DO MNIE!! borasca0107@yahoo.com - przeciez Was nie pogryze!

                      Mamut ma racje - prawie wcale sie nie zmienilam - postarzalam sie tylko o
                      laaaaaaadnych pare kilogramow, zaczelam kolekcjonowac siwe wlosy i zmarszczki,
                      ale w glowie jednak ciagle ten sam nadmiar zielonej trawy :)

                      Pozdrawiam
                      • Gość: mamut Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.sympatico.ca 08.10.04, 05:00
                        Mowie wam nie sluchajcie sie boraski... wyglada prawie identycznie jak
                        wygladala lata temu.. troche moze takiego doroslego akcentu jest w twarzy
                        boraski ale to ta sama babka z ktora chodziliscie do tej samej budy...

                        czuwaj
                        • Gość: Borasca0107 Re: Szk. P. Nr. 7 IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 08.10.04, 07:03
                          Mamut, nie podlizuj sie - i tak dostaniesz to piwo:))))

                          Ok, pozbylam sie wreszcie pryszczy z twarzy, ale czy nic sie nie zmienilam???
                          hmmmm... jak ja mam porownac jak nie mam zadnych zdjec z podstawowki? :o((
                          ok.. jedno doszlo:)
                          • zbyszek07 Re: Szk. P. Nr. 7 08.10.04, 07:16
                            zadnych zdjec?
                            az niemozliwe,
                            zawsze sie jakies robilo...
                            klasowe, grupowe,
                            gdzies nad jeziorem czy innej wycieczce...
                            Pozdrowka
                            :-)
                            • Gość: Borasca0107 Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.sympatico.ca 08.10.04, 15:18
                              no wlasnie ... mozliwe, zadnych zdjec :o(
                              Ostatnio dzieki Mamutowi obejrzalam sobie nasza klase,
                              ale jak to zwykle bywa - dac babie palca to urwie cala reke :)
                              Zlitujcie sie i podeslijcie mi jeszcze jakies zdjecia, prosze!

                              • Gość: mamut Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.sympatico.ca 09.10.04, 00:53
                                No pieknie.. troche swiezej krwi w tym forum to moze sie troche rozruszamy a i
                                zasluzeni zalozyciele i bywalcy tez napewno dolacza.. Mialbym tylko prosbe
                                dziewczyny piszcie w kolejnosci poniewaz troche skaczecie po calym watku.. (sam
                                po czesci jestem temu winny, ale obiecuje poprawe)latwiek wtedu polapac sie co
                                z czym sie je...

                                Borasca, napisze Ci dzis e-mail...

                                czuwaj

                                • Gość: mamut Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.qc.sympatico.ca 10.10.04, 16:36
                                  jakos cicho tu juz dwa dni.. :(
                                  • zenobiab Re: Szk. P. Nr. 7 10.10.04, 18:40
                                    Gość portalu: mamut napisał(a):

                                    > jakos cicho tu juz dwa dni.. :(


                                    No właśnie , i co z tym zrobimy ?
                                    • Gość: mamut Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.sympatico.ca 11.10.04, 06:16
                                      Ja zreguly bywam na forum najczesciej w weekendy.. najwiecej czasu aby
                                      wieczorkiem posiedziec, ale nie tylko.. Jutro pewnie bede dokazywal wczesniej..
                                      mamy dzien swiat tutaj wiec mam wolne. No coz Zenobia lat troche minelo od
                                      czasow klas z Serkiem, Kozlem i Dragan...milo ze zawitalas. W tym miesiacu mija
                                      wlasnie rok od momentu kiedy ja sie zaczalem aktywnie udzielac na forum.
                                      Grupka ludzi z siodemki a nawet naszej klasy jest tu spora i warto tu czasem
                                      spedzic czas, chociaz ostatnio cos przycichlo. Tematyka ogolnie nie umiera i
                                      ma swoje zrywy, porywy i wzloty. Ja w kazdym razie zapraszam i radze abys
                                      wylala na te strony troche swoich szkolnych wspomnien. Czekamy.

                                      czuwaj
                                      • Gość: mamut Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.sympatico.ca 11.10.04, 17:40
                                        Gdzie sie wszyscy podziali.. smutno tu jakos.. Gdzie jd, zbyszek07, nat,
                                        Borasca, mir-mur, i cala reszta... musi byc ze naprawde zajety weekend
                                        mieliscie.. ja tu jeszcze dzis zajrze.

                                        czuwaj
                                        • Gość: nat Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.bulldogdsl.com 11.10.04, 19:33
                                          Mamut, czyzby w Kanadzie tez obchodzono Columbus Day? Jesli tak, to nie
                                          wiedzialam.
                                          • Gość: AD Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.04, 19:45
                                            Mamut, masz racje troche tu wszystko ucichlo. Borasca, tak krzyczala i o maile
                                            sie upominale, a teraz ja wcielo. Mam nadzieje, ze nie natrafila jednak na tego
                                            ostatniego nienajedzonego niedzwiedzia !!! A moze GPS wysiadl i szuka mchu na
                                            korze drzewa, aby znalesc droge do domu. Takich rzeczy uczylem sie ganiajac z
                                            harzerska odznaka na piersi po olsztynskich lasach. Temat bunkrow nad Dlugim i
                                            za lotniskiem juz przerabialismy, ale moze ktos sobie jeszcze jakies szczegoly
                                            przypomni. Smiac mi sie chce jak pomysle, ze teraz w pracy mam wszystko, co by
                                            nam sie wtedy przydalo.

                                            A wiec pobudka weekendowe spiochy, chwytac sie za klawiatury !!!
                                            • Gość: jd Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.10.04, 20:27
                                              Ucichłem z natłoku obowiązków, ale to może minąć za jakiś czas i wtedy dam
                                              czadu.
                                              Nat, a jak tam sytuacja u dziecka?
                                              • Gość: nat Re: Szk. P. Nr. 7 IP: *.bulldogdsl.com 11.10.04, 21:54
                                                jd, dziecko zaklimatyzowalo sie niespodziewanie szybko i zachlystuje sie
                                                wszystkim co Oxford ma do zaoferowania, lacznie ze slynna Oxford Union i
                                                wioslarstwem (matka nie umie plywac!). Filozofia intensywnie zacznie sie w
                                                nastepnym semestrze. Na razie tylko wyklady z bardzo matematycznej logiki, plus
                                                polityka i ekonomia. Jest po olbrzymim wrazeniem wykladowcow i tutor'ow chociaz
                                                zaskoczona jest olbrzymim nakladem samodzielnej pracy, glownie w bibliotekach.
                                                Podejrzewam jednak, ze zapalu raczej nie straci. Dzieki za pamiec.
                                            • Gość: mamut do Nat i AD IP: *.sympatico.ca 11.10.04, 20:37
                                              Hey,, zyja i pisza.. jak bardzo sie ciesze... :))))))

                                              Nat, nie nie Columbus Day.. w Kanadzie jest teraz wazniejsze swieto -
                                              "Thanksgiving" czyli Swieto Dziekczynienia. Mam dzis wolne i bumeluje.
                                              Wczoraj mielismy uroczysty obiad u rodzinki malzonki bylo dobre 30 osob...
                                              palce lizac.

                                              Borasca0107 to niech faktycznie uwaza.. wam sie wydaja te misie takie
                                              egzotyczne.. a tu lasy ich pelne. Borasca zreszta pewnie szlaja sie troche na
                                              polnoc wiec tam ich wiecej. W Ontario zwlaszcza duzo widac czarnych
                                              niedzwiedzi, a to jedne z najbardziej agresywnych miskow. Nie raz tu sie
                                              slyszy o atakach niedzwiedzi.. Kilka razy na rok kogos zabijaja, wiec nie
                                              bagatelizowalbym sprawy. Przez ostatnie lata odstrzal miskow byl ograniczony i
                                              besti sie sporo rozmnozylo.. Przed takim nie uciekniesz...biega duzo szybciej
                                              niz czlowiek.. na drzewie sie tez przed nim nie schronisz, bo wlezie szybciej
                                              niz ty na czubek drzewa. Co do sprzetu.. to nie sadze zeby zaraz GPS byl
                                              potrzebny.. a swoja droga w harcerskich czasach wszystko bylo jakies
                                              prostsze... teraz obrastamy w technike i nie wyobrazamy sobie egzystencji bez
                                              niej co po czesci czyni nas ubezwlasnowolnionych od niej.. i po czesci szkoda,
                                              moze dlatego nie powinnismy zapominac o podstawach. Ja jeszcze tu bede przez
                                              dluzszy czas... wiec piszcie..

                                              czuwaj
                                              • Gość: AD Re: do Nat i AD IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.10.04, 20:57
                                                Nie narzekaj tak na technike, bo dzieki niej mamy okazje pogadac i wymienic
                                                stare ploty. Jesli chodzi o Borasce to nie chcialem z tego robic satyry, tak mi
                                                sie wymknelo. Fakt, ze "misie" znam tylko z zoo albo z luzka moich dzieci. Ani
                                                te ani te nie popudzaja strachu. Ale swoja droga dzis jadac rowerem pracy
                                                mialem spodkanie z dzikami i sarnami. O 6-ej rano jet u nas jeszcze calkiem
                                                ciemo, a te pazerniaki wlucza sie po mojej drodze! Przy sarnach sie tylko w
                                                duchu usmiechnelem, ale przy dzikach przycisnelem mimochodem mocniej w pedaly.
                                                Dobrze to zrobilo, bo mielismy pierwszy przymsozek tego roku. Jutro moze wezme
                                                jakis scyzoryk ze soba :-)

                                                Hej
                                                • Gość: mamut Re: do Nat i AD IP: *.sympatico.ca 11.10.04, 21:19
                                                  I co ze scyzorykiem zapolujesz na dzika ;) Z drugiej strony to przyjemnie jak
                                                  natura tak blisko, mnie tylko zal ze zwierzeta padaja tak czesto mimowolnie
                                                  ofiara... jak rozjezdzane na ulicach miasta skunksy i szopy pracze.. ktore zyja
                                                  tak po prostu w srodku miasta w parkach, ogrodach i dzikszych miejskich
                                                  gestwinach.

                                                  czuwaj
                                              • Gość: nat Re: do mamuta IP: *.bulldogdsl.com 11.10.04, 22:31
                                                Amerykanski Thanksgiving to czwarty czwartek listopada. Czy kanadyjski wypada
                                                wedle podobnej reguly, ie drugi poniedzialek pazdziernika? Sorry, ze przynudzam
                                                ale nie wiedzialam, ze istnieje ta roznica.
                                                • Gość: jd Re: do mamuta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.10.04, 22:47
                                                  Bardzo ładnie rozwija się ta debata nad ostatnio pasywnością tego wątku.
                                                  Nat, czy to dwoje dziecko coś kuma po polsku, czy ani ani?
                                                  • Gość: nat Re: do jd IP: *.bulldogdsl.com 11.10.04, 23:05
                                                    Nie, moje corki po polsku nie mowia wcale. Rozumieja bardzo niewielka ilosc
                                                    slow z ubogiej wersji polskiej kuchni oraz umiarkowanie szeroki wachlarz
                                                    przeklenstw, ktorymi podpieralam sie we wczesnym etapie macierzynstwa, nie
                                                    uwlaczajac godnosci reszty rodziny. Teraz obydwie troche zaluja, ale w
                                                    dziecinstwie nawet za lapowka nie daly sie namowic na sobotnia szkolka jezyka
                                                    polskiego.
                                                  • Gość: mamut Szkola NR 7 i nie tylko IP: *.sympatico.ca 12.10.04, 02:36
                                                    Eh, nat to nie rzadkie przypadki.. moji dzieciaci znajomi maja te same
                                                    problemy, no moze tyle ze dzieciaki rozumieja polski w miare dobrze tyle ze
                                                    odpowiadaja tylko po angielsku..ciezko im sie jakos przestawic. jeszcze w
                                                    mlodych latach dzieciaki do sobotnich szkol na te 2-3 godziny ciagali.. ale
                                                    pozniej to zapomnij.. nawet konmi by nie zaciagneli.

                                                    Co do Thanksgiving to w Kanadzie ponad miesiac wczesniej to swieto ma miejsce.
                                                    Co do amerykanow to dla nich to swieto ma niesamowite znaczenie.. wola bardziej
                                                    zjechac sie cala rodzina na Thanksgiving niz na Bozenarodzenie.

                                                    JD, mam nadzieje ze sie rozkrecimy wkrotce bardziej...

                                                    czuwaj
                                                  • Gość: mamut Ciekawostka szkolno-przedszkolna IP: *.sympatico.ca 12.10.04, 03:24
                                                    eh.. moze jeszcze nie powinienem ale jest.. nie dokonca zaintalowana tak jakbym
                                                    chcial ale dziala.. z reszta w 50% dzieki Fredkowi..za co mu wielkie dzieki
                                                    publicznie skladam... jest otoz website..ktora z moich zdjec Fredek pracowicie
                                                    zlozyl. Nie mam pojecia czy ja prawidlowo zainstalowalem.. pewnie jeszcze bede
                                                    cos tam z czasem zmienial jak sie nieco "naumiem" tego i owego.. Oto address:
                                                    www3.sympatico.ca/olgierd/index/
                                                    mam nadzieje ze sie podoba.. AD, Borasca0107, ZenobiaB i mir-mur zajrzyjcie
                                                    koniecznie.

                                                    czuwaj
                                                  • borasca0107 weekendowy bilans... 12.10.04, 05:15
                                                    Hej!

                                                    Chcialam tylko dac znac, ze miski mnie nie pozarly:)
                                                    One z reguly uciekaja na moj widok - nie wiem czy
                                                    mam sie cieszyc, czy w depresje wpadac z tego powodu:)

                                                    Dotarlam wlasnie do domu, tym razem znad jeziora Huron,
                                                    cala i zdrowa, tzn. chora na mysl o tym, ze jutro rano
                                                    trzeba bedzie wstac do pracy, ale juz stesknilam sie
                                                    za komputerem jak nigdy - to wszystko przez Was!:)

                                                    Ogolny bilans spostrzezonej dzikiej zwierzyny w drodze
                                                    to 13 nieziemsko cuchnacych skunksow i 9 tlusciutkich
                                                    szopow praczy rozjechanych na drogach. Nastepnie
                                                    przemknal mi przed oczami jeden skaczacy koziolek
                                                    przy drodze z dala od wszelkich domostw - czyzby to
                                                    nasz rodowity Koziolek Matolek, tym razem bez tobolka?:)
                                                    Poza tym jakies stado osiolkow, cztery lamy i chyba
                                                    siedem strusi na farmach i oczywiscie krowy
                                                    i konie - niedzwiedzi niet - na szczescie! :)
                                                    Troche mnie zdziwilo ogromne fioletowe
                                                    pole - plantacja krokusow! o tej porze roku?? hmmm...

                                                    A wracajac do Olsztyna - kiedys w necie
                                                    w Radiu Olsztyn uslyszalam bilans wypadkowy
                                                    po weekendzie - cos w stylu "miniony weekend byl
                                                    wyjatkowo spokojny. Na mazurskich drogach zginelo
                                                    tylko 15 osob." !!! Czy tam ciagle jest tak
                                                    niebezpiecznie na drogach?!

                                                    Znow mialam okazje podziwiac przepiekne barwy jesienne
                                                    jednak nie potrafie sobie przypomniec jak wygladala
                                                    jesien w Olsztynie??? Nic a nic - biala plama - napiszcie
                                                    cos na ten temat, prosze! Jakies zdjecia bylyby
                                                    super extra mile widziane!:)

                                                    AD i Mamut! - ogromne dzieki za listy!!!
                                                    Jutro zaczne odpisywac - dzisiaj nie dam rady
                                                    bo padam na nos ze zmeczenia.

                                                    Serdeczne pozdrowionka!

                                                    p.s. Zenobia obiecala skrobnac liscicho do mnie,
                                                    a tu ani widu ani slychu :( - ok.. nie bede juz przymuszac :(
                                                  • zbyszek07 Re: weekendowy bilans... 12.10.04, 07:36
                                                    Jesien jest sliczna.
                                                    Po dzisiejszym nocnym przymrozku
                                                    pozostaly na trawach i drzewach
                                                    wybielone nici szronu.
                                                    Na pajeczynach wygladaja pieknie.
                                                    Zdjecia pojawiaja sie tu i owdzie na forum,
                                                    zajzyicie i do innych watkow,
                                                    szczegolnie Olsztyna Pieknego,
                                                    i do klubu forumowicza.
                                                    Troche adresow tam znajdziecie.
                                                    Mam taki dostep do kompa
                                                    jaki mam,
                                                    a gdy mam wiecej czasu to mnie przed ekranem nie zobaczycie.
                                                    Tyle sie dzieje wkolo!
                                                    Pozdrowka.
                                                    :-)
                                                  • Gość: AD Re: weekendowy bilans... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.04, 20:13
                                                    Hej,

                                                    co prawda nie w Olsztynie, ale podziwialem dzis rowniez uroki jesieni. jak
                                                    wspominalem, jezdze przy ladnej pogodzie rowerem do pracy przez dosyc duze
                                                    lasy. Nie mozna tego nazwac zadnym parkiem narodowym, ale jest terz wszystko
                                                    pod ochrona i pozostawione raczej naturalnie. Rano jest co prawda jeszcze
                                                    calkiem ciemno, wiec widac tylko gwiazdy i ksiezyc na droga, za to wracajac
                                                    podziwiam caly urok kolorow jesiennych. Moi synowie maja rowniez wielka frajde
                                                    w zabawie liscmi. Calkiem tak jak ja kiedys w lesie na Dlugim. W tamtych
                                                    czasach biegalem tez na treningi na stadion Gwardii. Z Jezirnej bylo to ok. 5
                                                    km przez las i pamietam, ze tez podziwialem te kolory.

                                                    Dobra starczy moze tego, rzucajcie jakies nowe watki!

                                                    Pozdrawiam

                                                    Hej
                                                  • Gość: mamut Re: weekendowy bilans... IP: *.sympatico.ca 13.10.04, 04:24
                                                    To fajnie AD tak przez lasek jechac do pracy.. zazdrosze.. ja sie musze
                                                    przedzierac przez asfaltowa dzungle praktycznie 30-45 minut. W drodze
                                                    powrotnej dluzej..ach ten traffic. Z dzikami w kazdym razie uwazaj.. nie darmo
                                                    w pysku szable nosza. Tez lubie podziwiac kolorowe drzewa.. zlote promienie
                                                    slonca swiecace na rosie rozwieszonej na pajeczynach.. troche przypomina mi to
                                                    moje pierwsze lata szkoly.. jeszcze jak nowego bloku budynku 21 na Baltyckiej
                                                    nie bylo, to tam taki stalowy stary plot stal. Zawsze w drodze do szkoly
                                                    przechodzilem obok niego..Plot byl z ostro zakonczonymi zdobnymi szpikulcami..
                                                    przed starym domem ktory byl ogrodzony tym plotem byl ogrod.. lubilem na niego
                                                    patrzec co rano.. zawsze cos tam kwitlo i roslo... i wlasnie na tym stalowym
                                                    plocie zawsze bylo duzo jesiennych pajeczyn pokrytych kropelkami rosy.. zawsze
                                                    jak widze takie krople na pajeczynach to pamietam ten plot.

                                                    czuwaj
                                                  • Gość: Fredek Re: weekendowy bilans... IP: *.h.pppool.de 13.10.04, 19:47
                                                    Ten plot pamietam dobrze.
                                                    Wlasnie chcialem zobaczyc czy jeszcze istnieje.
                                                    (Bedac w Olsztynie na wakacjach)
                                                    Ale jesli wybudowali blok Baltycka 21, to potrzebowali troche miejsca i cos moze
                                                    zburzyli.

                                                    Ten plot zawsze podziwialem przechodzac obok.
                                                    Byl taki fajny wykuty z zelaza.
                                                    Ostre kikuty w ksztalcie lilji mi najbardziej imponowaly.

                                                    Paradox, ze mamut w Kanadzie walczy 30-45 minut do pracy przez wielkomiejska
                                                    "Dzungle".
                                                    (A myslalem ze cala Kanada to lasy i jeziora ....)

                                                    A Andrzej w Niemczech sobie przez lasek do pracy jedzie ...
                                                    (W kraju w ktorym ponad 80 millionow ludzi zyje , i lasow juz prawie nie ma ...)

                                                    A ja jade 15 km samochodem przez laki i pola.
                                                    A pozniej 20 minut pociagiem. (Nie zawsze punktualnym)
                                                    Podziwiam tez jesien ...
                                                    Niekiedy (w ostatnich latach) zdazalo sie tylko ze jechalem do pracy jak bylo
                                                    ciemno.
                                                    I wracalem i bylo ciemno.

                                                    Wtedy stwierdzilem juz tylko przypadkowo ze jest juz jesien, jesli jakiegos dnia
                                                    normalnie skonczylem prace.

                                                    PS: Andrzeja poznalem na zdjeciu mamuta bez problemu.
                                                    To ten co stoji w drugim rzedzie i nie potrzebuje laweczki pod nogi.
                                                    (Opis mamuta w forum o wojskach rakietowych .... :) )
                                                  • Gość: AD Re: weekendowy bilans... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.10.04, 20:41
                                                    Hej,

                                                    Fredek nie zazdroszcze ci z tymi dojazdami. J mialem kiedys tez dosyc daleko do
                                                    pracy przewaznie ok. 45 km. Ale ostatnim razem przy przeprowadzce mialem okazje
                                                    dopasowac sobie odleglos miedzy domem i praca. Samochodem mam 10-15 min, a
                                                    rowerem 25-35 min, to zalezy od kondycji. Jestem z tego bardzo zadowolony, bo
                                                    mam wiecej czasu dla rodziny, a przy takich malych pokemonach to naprawde
                                                    wazne. Ten las,w ktorego istnienie nie wierzysz jest naprawde spory. Obejmuje
                                                    prawie cale Bonn, przez co miasto nie moze sie w nasza strone rozrastac. Jazda
                                                    rowerem ma duze plusy, bo rano jestem szybciej na obrotach, a wracajac mam czas
                                                    na przewietrzenie szarych komorek, a czasami wyladowanie sie. W takie dni daje
                                                    rade w 20 min dojechac, a 20 nastepnych, zeby uspokoic puls.

                                                    Pozdrawiam

                                                  • borasca0107 Re: weekendowy bilans... 14.10.04, 19:22
                                                    zbyszek07 napisał:

                                                    > Jesien jest sliczna.
                                                    > Po dzisiejszym nocnym przymrozku
                                                    > pozostaly na trawach i drzewach
                                                    > wybielone nici szronu.
                                                    > Na pajeczynach wygladaja pieknie.

                                                    aaah..rozmarzylam sie dzieki tym jesiennym opisom:)
                                                    Rzeczywiscie, rosa na pajeczynach, szron, mgielka poranna lekko unoszaca sie
                                                    nad tafla jeziora - to takie typowe przepiekne polskie babie lato -
                                                    niepowtarzalne!!

                                                    A tutaj albo beton w miescie, albo liscie wiszace tylko na drzewach:) - nie ma
                                                    nawet czego sobie pokopac noga, bo albo wszystkie wisza i mienia sie
                                                    przeroznymi barwami - chwala za to - albo spadna w jedna noc gdy taki pikny
                                                    wicherek zawieje, przygwizdze prosciutko z pod samiuskich kieleckich tater:).
                                                    Mamut, czy mi sie wydaje czy oni tu chyba naprawde to co spadnie od razu
                                                    sprzataja bo nie pamietam szelestu jesiennych lisci! :(

                                                    Do Zbyszka07 - przegladajac migusiem w pracy forum, trafilam na link wycieczek
                                                    rowerowych po okolicach Olsztyna - szybko rzucilam okiem i zamknelam strone z
                                                    mysla o tym, ze w domu sobie spokojnie przejrze wszystko - ale niestety, nie
                                                    moge z powrotem tam trafic! :( Jesli dobrze pamietam to Ty umiesciles ten
                                                    adres, wiec stad prosba - podasz jeszcze raz? :o)

                                                    Mir Mur - super jest ta strona z Mamutem! Sam zrobiles?
                                                    Milusinski z niego brzdac byl, prawda? :)
                                                  • zenobiab Re: weekendowy bilans... 15.10.04, 07:48
                                                    borasca0107 napisała:

                                                    > zbyszek07 napisał:
                                                    >
                                                    > aaah..rozmarzylam sie dzieki tym jesiennym opisom:)

                                                    Ty Borasca tak nie marz tylko sie za odpisywanie na listy bierz.

                                                    Nie wiem jak to sie dzieje ze nic ode mnie nie dostalas Faktycznie pierwszy moj
                                                    list zaginal (nie mialam go w wyslanych) ale drugi zapisal sie prawidlowo AD
                                                    wspominal mi ze nic nie dostalas , wiec poprosilam go zeby przekazal Ci moj
                                                    adres Problem moze polegac na tym ze jak przyszla moja poczta do Ciebie to
                                                    wywalilas ja jako spam (pisalam z platnego konta firmy) - sprawdze dzis jak
                                                    wroce do domu jak wyswietla sie moja poczta
                                                  • Gość: borasca0107 Re: weekendowy bilans... IP: *.sympatico.ca 15.10.04, 21:55
                                                    > Ty Borasca tak nie marz tylko sie za odpisywanie na listy bierz.

                                                    :o)))
                                                    taaak... Zenobia, wyslij po ludzku ten mail :))
                                                    Na borasca zero jeden zero siedem ( borasca0107@yahoo.com )
                                                    i wpisz tam gdzies byczymi literami, ze to od Ciebie, to dojdzie
                                                    napewno - nie badz burak tylko SLIJ :))))

                                                    Poza tym Mir Mura trzeba wyciagnac z norki bo przycichl,
                                                    zamiast odezwac sie i skrobnac co nieco do swoich kumpelek!! :o)))

                                                    Zbyszek07 - dzieki za kolodrom!!:) W pracy rzucilam na chwile okiem, ale jak
                                                    dotre do domu i znowu mi gdzies ta strone wetnie to nie zdzierze :)
                                                  • borasca0107 Re: Ciekawostka szkolno-przedszkolna 13.10.04, 21:43
                                                    mamut napisał(a):

                                                    > Oto address:
                                                    > www3.sympatico.ca/olgierd/index/
                                                    > mam nadzieje ze sie podoba..

                                                    BARDZO SIE PODOBA!

                                                    Mamut, alez z Ciebie slodkie mamuciatko na tych zdjeciach!:)
                                                    Swietny pomysl ze strona - mam nadzieje, ze bedziesz tam dokladal coraz wiecej
                                                    zdjec? W kazdym razie zagladam systematycznie.

                                                    Oprocz Ciebie, wydaje mi sie, ze jeszcze chyba Mir Mura rozpoznaje :)
                                                    ale nie jestem pewna.
                                                  • Gość: mir-mur Re: Ciekawostka szkolno-przedszkolna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 22:45
                                                    cześć B i pozdrtawiam pozostałych.
                                                    www.piorunek.pl/bleble/mamut/zagadkamamuta.htm
                                                    tam znajdziesz zdjęcie mamuta z czasów przedszkola
                                                    narazie lece do robotki PA.
                                                  • Gość: AD Re: Ciekawostka szkolno-przedszkolna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.10.04, 23:01
                                                    Na zdjeciu poznalem rowniez moje przedszkolanki. W sierpniu bylem nawet na
                                                    podworku przy przedszkolu i widzialem dwa metalowe samoloty, na ktorych sie
                                                    jako dziecko bawilem. To jest jakosc !!!
                                                    Zrobilem kilka zdjec. Jesli kogos interesuja to moge przeslac.

                                                    Hej
                                                  • Gość: mamut Re: Ciekawostka szkolno-przedszkolna IP: *.sympatico.ca 14.10.04, 01:13
                                                    AD, slij... address juz przeciez znasz, nawet sie nie pytaj.

                                                    Co do przedzierania sie przez asfaltowa dzungle.. no coz.. tu srednio przypada
                                                    2.5 auta na osobe.. to sobie wyobrazcie.. W godzinach szczytu ciasno na
                                                    drogach.. ale nie jest tak zle nie ma co narzekac. Metropolia Toronto czyli
                                                    Toronto z przyleglosciami to jakies na oko 40 km dlugosci a przynajmniej 20 km
                                                    szerokosci.. Duze ale mieszka tam okolo 5 mln ludzi.. Co do laskow i parkow..
                                                    to powinniscie zapytac boraske o Algonquin park.. powierzchnia prawie polowy
                                                    Polski..a to tylko jeden z parkow w tej prowincji.. tyle ze najwiekszy.. Natura
                                                    tu faktycznie jest przepiekna.. tyle ze trzeba pare ladnych godzin jechac na
                                                    polnoc..

                                                    Ja wam proponuje zajrzec na website Fredka.. on ma naprawde wspaniala kolekcje
                                                    zdjec z podstawowki z roznych lat. Address: www.krenzek.de

                                                    Borasca jak mi pomozesz to moze powieksze website.. wiem ze masz w tym
                                                    doswiadczenie.. maznij mi e-mail prosze...nie badz zolza..

                                                    czuwaj

                                                  • Gość: Fredek Samoloty w przedszkolu ... IP: *.h.pppool.de 14.10.04, 03:48
                                                    Andrzej.
                                                    Pozwolilem sobie twoje zdjecia samolotow na mojej stronie postawic.

                                                    www.krenzek.de/Al_Przyjaciol_2004/slides/P8240089a.html
                                                    Ja tez sie w przedskolu na nich bawilem ... A to bylo dobre 35 lat temu ...
                                                  • Gość: borasca0107 Re: Samoloty w przedszkolu ... IP: *.sympatico.ca 14.10.04, 18:40
                                                    niezle! Ja te samoloty tez pamietam!! Ale przeciez do przedszkola z Wami nie
                                                    chodzilam i chyba one nie byly po drodze do domu - wiec sie zastanawiam -
                                                    czyzbysmy tam na wagary chodzili? :o)))
                                                  • borasca0107 Re: Ciekawostka szkolno-przedszkolna 14.10.04, 06:25
                                                    Gość portalu: AD napisał(a):

                                                    > Na zdjeciu poznalem rowniez moje przedszkolanki. W sierpniu bylem nawet na
                                                    > podworku przy przedszkolu i widzialem dwa metalowe samoloty, na ktorych sie
                                                    > jako dziecko bawilem. To jest jakosc !!!
                                                    > Zrobilem kilka zdjec. Jesli kogos interesuja to moge przeslac.


                                                    JA CHCE JAAAAAAAAA CHCE!! :)

                                                    poza tym ktos tu zaczyna Was rozpoznawac :o)

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=399&w=16582070&a=16582070
                                                  • zbyszek07 Re: Ciekawostka szkolno-przedszkolna 14.10.04, 07:38
                                                    Tez pamietam te przedszkolanki.
                                                    Chodzilem do przedszkola 2.
                                                    Tamten rejon bardzo sie zmienil.
                                                    Domki wypieknialy,
                                                    las wyrosl.
                                                    :-)
                                                  • zbyszek07 Re: Ciekawostka szkolno-przedszkolna 14.10.04, 07:52
                                                    Dzis "Dzien Nauczyciela"!
                                                    Nauczycielom zycze wszystkiego najlepszego!

                                                    Pamietacie ten dzien w szkole?
                                                    Swietowalismy razem z nauczycielami.
                                                    Teraz nauczyciele maja swieto... wolne,
                                                    uczniowie tez.
                                                    Dziwi mnie ta forma swietowania.
                                                    :-)
                                                  • Gość: mamut Re: Ciekawostka szkolno-przedszkolna IP: *.sympatico.ca 14.10.04, 13:55
                                                    Nie sadze zeby uczniom sie to swieto nie podobalo... ;) A tak swoja droga to
                                                    Wszzystkiego Najlepszego Milym Nauczycielom i Nauczycielkom zycze.

                                                    MW? Ciekawe ciekawe... rozgryziemy... Dziad moglby wrocic na forum tez byloby
                                                    co gryzc.. o bylo...

                                                    czuwaj
                                                  • borasca0107 dojazdy do pracy... 14.10.04, 19:35
                                                    mam ochote tez wtracic swoje trzy zlamane grosze:)

                                                    AD, zazdroszcze Ci tej jazdy rowerem przez las!
                                                    Ze scyzorykiem czy bez, nie mam watpliwosci, ze dasz sobie rade nawet z
                                                    dzikami. Jesli zwykle pedaly nie wystarcza przed ucieczka zawsze mAsz mozliwosc
                                                    wlaczenia dodatkowego napedu tzw. "na Finstonsa" stopami po glebie, bez
                                                    potrzeby schodzenia z siodelka:)

                                                    Ja nie mam samochodu, wiec dojazd do pracy wyglada mniej wiecej tak: jesli nie
                                                    mam natchnienia na rower to musze skorzystac z dojazdu tramwajem, potem wsiadam
                                                    w metro, przesiadam sie w metrze na nastepne metro, potem przesiadka na
                                                    nastepne metro, jade do ostatniej stacji, potem juz prawie w szczerym polu
                                                    przesiadam sie na autobus i jak dobrze pojdzie to po poltorej godzinie jazdy
                                                    jestem w pracy:) Rowerem zajmuje mi to okolo 45 minut.. grrrr
                                                    ZAZDROSZCZE CI ROWEROWYCH AUTOSTRAD z jakich mozesz korzystac w Niemczech!
                                                  • Gość: mamut Re: dojazdy do pracy... IP: *.sympatico.ca 15.10.04, 04:22
                                                    O kurde... wiedzialem ze blisko nie masz...ale ze az taki dystans.. pomysl o
                                                    aucie..

                                                    tak wiec podejrzenia padly na Macka i Ele... zobaczymy co sie z tego rozwinie.

                                                    czuwaj
                                                  • zbyszek07 Re: dojazdy do pracy... 15.10.04, 09:46
                                                    Przepraszam ze dopiero teraz:
                                                    www.kolodrom.hg.pl/
                                                    Tam znajdziesz trasy i zdjecia z rajdow w okolicach Olsztyna.
                                                    :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka