oso1
19.09.04, 21:22
Um, jak ja to lubię. Miałem przyjemnosć być na weselu Marzeny i Przemka.
Stoły uginały się pod ciężarem jadła i napitków. Muzyczka w wykonaniu
zespołu. Tańce, hulańce do samego rana. Dzisiaj poprawiny, jedynie smutnym
wzrokiem patryzłem na tych co mogą, ja niestety robiłem za kierowcę. Ale tak
siedzę sobie i... dotarło, że w poniedziałek mija 18 rocznica mego ślubu z
Siwą.
To ja życzę szczęśliwości.
:)