zbyszek07
29.03.05, 13:30
Milego dnia w obiadowej porze...
ech poplywalbym sobie w jeziorze,
pomoczylbym nogi w strumieniu,
przysiadl na mokrym kamieniu.
Posluchal szelestu wody,
pomarzyl przy ptakow spiewaniu,
zasluchal,
wylaczyl zbedne,
stresujace mysli...
ciekawe...
czy tez byscie tam przyszli?
:-)