Gość: ToKu
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
20.05.05, 16:17
"Teraz Andrzej Strot chce wydzierżawić od miasta fragment parku przy
kamienicy. - Ogrodziłbym go, zatrudnił ogrodnika, wyremontował fontannę -
planuje. - Na noc park byłby zamykany i monitorowany."
Czytacie i nie grzmicie?
Co jest?
Jak duży fragment parku to ma być? Fontanna z całą okolicą?
Co to znaczy zamykany? Nie będzie można przejść parkiem z Grunwaldzkiej do
Niagary?
Jak widać magistratu takie pytania nie frapują bo pojawiło się słowo klucz -
monitorowanie. Tylko niech rajcy pamietają, że monitorowanie to niekoniecznie
monitoring - może być równie dobrze obchodzący teren co 2 godziny stróż, a
Ryba (fontanna) nie powinna stać się częścią prywatnego ogródka piwnego.
Miejsce jest urokliwe, więc to na pewno byłby świetny interes. Proponuje też
wydzierżawić fontannę na rynku starego, wraz z cały rynkiem. Oprócz tego
można przecież wydzierżawić teren nad wodospadem i Żurawie dla właściciela Yu
Grill Boro, a jezioro Ukiel zamienić w wody wewnętrzne pana Kicermana.
W zamian za to coś tam się wyremontuje i będzie monitorować. Bo płot
postawiony zostanie w interesie właściciela, nie przechodnia.
To tyle.
Jestem zbulwersowany.