Dodaj do ulubionych

czysty moralnie poseł Ołdakowski

23.05.05, 14:23
Pan Poseł Ołdakowski z bojówek znanego hochsztaplera Leppera powiedział:
ja z SLD nie ędę nigdy współpracował bo tej partii nie szanuje.Dla samoobrony
całe całe SLD jest ugrupowaniem kłamców,oszustów i aferzystów.
Boże i kto to mówi?
Czyzby wszyscy kryminaliści z samoobrony przepisali sie do SLD.
Ołdakowski - wstydź się! Jak potrafisz łajzo.
Obserwuj wątek
        • sam_sob Re: czysty moralnie poseł Ołdakowski 25.05.05, 08:25
          Z tymi kryminalstami to przesada. Faktem jest to, że są to związkowcy, którym w
          mało zrozumiały sposób przyznano kompetencje partii politycznej. Zatem, z tego
          to powodu powstała groźna w skutkach, jak życie dowodzi, dla państwa struktura.
          pzdr
            • sam_sob Re: czysty moralnie poseł Ołdakowski 25.05.05, 08:39
              "Halina Nowina- Konopka jest posłanką Porozumienia Polskiego. Szefem jej biura
              poselskiego od 2001 r., czyli początku obecnej kadencji jest jej syn Tymon.

              - Mój syn jest prawnikiem, ma kwalifikacje. Dlaczego mam go nie zatrudniać? -
              pyta posłanka. - Wszyscy się czepiają mojego syna, a w końcu mam prawo dobrać
              sobie współpracowników. Co z tego, że poseł Gilowska wystąpiła z partii? Dała
              się zastraszyć, ja się nie dam.

              W biurze Nowiny-Konopczyny można także spotkać jej męża i innych synów. Nie są
              jednak zatrudnieni przez posłankę, tylko - jak twierdzi - jej pomagają.
              Odbierają telefony, piszą pisma, ale nie dostają za to pieniędzy. Posłanka
              stawia jednak sprawę jasno: - Mam sześciu synów i zatrudniłabym wszystkich,
              gdyby mieli odpowiednie kwalifikacje.

              A Tymon Konopka dodaje, że niedługo kończy mu się umowa o pracę i kierownikiem
              biura już nie będzie.

              Danuta Ciborowska z SLD w swoim biurze poselskim zatrudniała męża. Zwolniła go
              dopiero wtedy, gdy prezydium klubu SLD w 2003 roku zakazało swoim posłom takich
              praktyk.

              - Za duża burza się zrobiła, mąż sam nie chciał u mnie pracować - tłumaczy
              Ciborowska. - Czy to zresztą istotne, warte uwagi gazety? Mąż zarabiał u mnie
              tylko równowartość zasiłku przedemerytalnego. Teraz taki sam zasiłek wypłaca mu
              państwo"...

              A o tym co należy sądzić?
              pzdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka