Rower poety w muzeum

IP: *.makronet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 06:01
A kogo to obchodzi?..
    • Gość: rowerzysta Re: Rower poety w muzeum IP: 195.136.107.* 24.09.05, 07:13
      mnie.
    • Gość: xxx Re: Rower poety w muzeum IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 24.09.05, 09:22
      proponuje by swiatowej slawy pisarz brakonicki przekazal swą świetą wycieraczke
      leżącą przed drzwiami, szklankę w ktorej trzyma szczene, fragmenty papieru
      toaeltowego, ktorym podcieral swego czasu d..., a ludziska zaczną
      pielgrzymowac niczymn do rękopisu ulissesa leżącego za szybą w britisz mjuzeum
      • Gość: gregory Re: Rower poety w muzeum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 09:39
        brawo za komentarz !

        a nie ma tam jakiegoś malarza w regionie, który oddałby swoje kapcie ?
        albo rzeźbiarza z deską do krojenia kiełbasy?
        Już widzę te tłumy turystów...
        • Gość: m Re: Rower poety w muzeum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 10:59
          nie wiem czy rower poety w muzeum bedzie jakos szczegolnie przykuwal uwage, ale
          tekst jest, nie powiem, inspirujacy :) rower jako symbol zjednoczenia
          jednosladowej turystyki, warmisnkich entuzjastow alternatych srodkow transportow
          oraz zwyklych rowerzystow co podczas pedalowania popadaja w poetycka ekstaze ;-)
          jak go wystawia to chetnie obejrze.
    • Gość: pppddd Re: Rower poety w muzeum IP: *.szpital2.gorzow.pl / 217.98.252.* 25.09.05, 12:38
      Sam mam podobnego meteora-ale trochę mniej przerobionego.Bardzo lubię się nim
      poruszać i jestem do niego mocno przywiązany.Bardzo żałuję, że rzadko mam czas
      aby jadąc na rowerze dumać sobie o tylu różnych sprawach, po prostu rower jest
      dla mnie bardziej środkiem lokomocji niż sposobem na kontakty z naturą i
      filozofią.
      PZDR dla wszystkich rowerzystów
      • mirxx Re: Rower poety w muzeum 25.09.05, 22:50
        dobrze wiedzieć, że Brakoniecki to nie tępy artysta, co to kiedy dorobi się
        trochę na twórczości, to zapomina o bożym, przeszłym świecie i tylko rozbija się
        po Starówkach całego kraju jakimś błyszczącym modelem no.1, tylko potrafi
        pogodnie spojrzeć na swoją przeszłość.
        a że wiadomo teraz o jego rowerowych harcach, to tylko pokusa, aby zaprosić go
        do opowiedzenia publicznego co ciekawszych przygód cyklisty- artysty za czasów
        PRL-u.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja