Gość: Harry
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.03.06, 21:11
Stawianie warunków panu Szmitowi w kwestii poparcia jego kandydatury jest z
grubsza rzecz ujmując sporym nadużyciem. Kazdy kandydat PO ma jedynie szansę
na pobyt w pierwszej turze i na tym jego koniec. Pan Szmit ma wielkie szanse
wygrać je w pierwszej turze. I WYGRA. Zatem zaciąganie jakichkolwiek
zoobowiązań przez niego wobec kogokolwiek jest bez sensu. Zakładam, ze
instynkt samozachowawczy członków PO spowoduje że do czasu wyborów jako tako
się zorganizują. Dla pana Szmita widzę nieco innych partnerów, którzy w
radzie miasta podczas całej obecnej kadencji wykazywali się dużym
zaangażowaniem w sprawy miasta, byli jednoznaczni i brak wśród nich
pospolitych gierek. Jest to LPR. (sic!) Należy pamiętac o tym, że obecnie
radni nie decydują o przyszłości prezydenta. Moga sobie budżetu nie uchwalać
i nic z tego nie wynika. Zatem nie ma bezpośredniego przymusu mieć większość,
chociaż roztropna większość powoduje oszczędności na zdrowiu prazydenta i
ulatwia pracę.