Gość: XVZ
IP: 62.89.84.*
22.01.03, 15:40
Kiedys w gazecie był taki reportazyk ze mozna było zgłąszac najwieksze dziury
w miescie w naszych ukochanych drogach. JEsli np gazeta nie zaproponuje
nagrody to ja sam ufunduje temu kto wskarze najwieksza gabarytowo lub
najwieksza ilosc dziur w krotkim odcinku dorogi. Moja propozycja to kalendarz
na sciane z paniami w strojach Ewy (znaczy sie bez) :-) a tak poważnie to
moim kandydatem jest ul. Limanowskiego - najwieksza liczba dziur