Dodaj do ulubionych

Fenomenologia transcendentalna

IP: *.acn.waw.pl 14.03.03, 22:33
Wydawać by się mogło, że tytuł tego wątku jest denerwującym snobowaniem się
na kretyńsko niezrozumiały język specjalistyczny dzisiejszej filozofii, ale
tak raczej nie jest. W Warszawie na co drugim płocie i przystanku wiszą
ogłoszenia zachecające do zapisania sie na seanse medytacji transcendentalnej
(czyli jakichś mistycznych odlotów, mających poprawiać samopoczucie), co
zdaje sie świadczyć, że słowo "transcendentalny" zawędrowało już pod
strzechy. Natomiast słowo "fenomenologia" to przy nim zupełnie małe piwo.
Obserwuj wątek
    • Gość: rita Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 22:40
      nie będę gorsza i powiem tak:
      "Tymczasem wszelka tradycja jest tradycją tylko ludzką, uznać jej nadrzędność
      oznaczać musi instrumentalizację transcendencji, czyli transcendencji w istocie
      zniesienie."
      • Gość: jd Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.acn.waw.pl 14.03.03, 22:44
        Dobrze powiedziane. Miałem to na końcu języka.
        Rita, tytuł wątku stwarza nieograniczone możliwości tematyczne. Tak jak lubisz.
        • Gość: rita Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 22:54
          jd - czy jestem dobrą uczenicą ? - przygotowałam się do tematu chociaż nie
          wiedziałam w co będziesz strzelał. Temat bardzo szeroki jak życie.

          Oto następny :
          Delbos pisze: "Mistrz nie wie więcej od ucznia, szuka jak on i szuka razem z
          nim. Dialog nie jest przypadkowym, zewnętrznym spotkaniem, rozmową; jest
          fundamentalnym wyrazem wspólnego wysiłku, mającego wydobyć prawdę z głębi duszy
          ludzkiej "

          no nie wiem czy z tym cytatem trafiłam, ale się okaże
          brzoza - jak przeczytasz poślij kilka uwag na ten temat
          • Gość: rita Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 19:52
            jd - Paulina poszła na koncert, o 23.00 jadę po nią, przy okazji ogladnę Kraków
            nocą, póżniej ci go opiszę , dawno nie widziałam nocnego Krakowa.
            jd i brzoza - wiosna idzie , doszła mi robota czesania psów, tak się lenią .
            To co załatwiam, to załatwiam , czekam na odpowiedz od nich.
            • Gość: jd Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.acn.waw.pl 15.03.03, 22:44
              Świetnie sie przygotowałas do tematu. Z cytatem trafiłaś jak trzeba. Na jaki
              koncert poszła Paulina?
            • Gość: nat Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.03.03, 22:47
              jd, czy to nie za duzy przeskok od chalupniczej metafizyki Niemena do Emanuel
              Kant? Nie sadze, zeby wypowiedzi na tym watku (te 'na temat') poszly w
              setki. 'Olsztyn jest piekny'(???) mozna walkowac ad nauseam bez uprawnien i
              konsekwncji ale transcendentalna fenomenologia to troche inna 'beczka sledzi'.
              No chyba, ze calkowicie nie mam racji. Nawet Michael Cane zachlal sie na tym
              etapie na umor. If you know what I mean. Pozdrowienia.
              • Gość: rita Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 23:45
                nat i jd - dla was teraz opiszę Kraków nocą
                SCEPTIC - zespół Urbasia, koncert był taki ponoć , że sie oddychać nie dało,
                było ich w sumie pięć koncertów.
                Słuchajcie , Kraków nocą ma inne natchnienie, jak juz jechałam przez most
                widziałam odblaski w Wiśle, cudne miasto Kraków w Wiśle, pogoda wspaniała, bo
                światła były jaskrawe i widoczne z daleka. Koncert był na Kazimierzu w
                piwnicach. Specjalnie pojechałam wcześmniej by poogladać Kazimierz nocą - i cóż
                widze malutkie kawiarenki, mnóstwo ich , a w nich świecące płomyczki czyli
                świeczki i dużo ludzi - widziałam z daleka ich i tak sobie myślę , dlaczego ja
                jestem sama, dlaczego mnie tam nie ma i tak sobie tłumaczę nie wszyscy muszą
                mieć wszystko.
                ak - czuje tą atmosferę , bo tam bylismy i siedzieliśmy.
                Jeszcze o pogodzie - nie byłam sama - był księżyc, jedna gwiazda , chyba
                polarna i to było całe moje towarzystwo - fajne nie?
                nat - milo mi ciebie było spotkać - wpadaj jak tylko masz ochotę,
                mój mąż , rzucił palenie - drugi dzień, wiesz jakie to jest cięzkie dla niego.
                • Gość: jd Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 14:29
                  Nat, w ogóle nie rozumiem twoich zastrzeżeń. Ale skojarzenie z Kantem bliskie
                  prawdy. Tym niemniej nie będziemy tu raczej nadawać o Kancie. Też pozdrowienia.

                  Rita, gratuluję wrażeń, ale nie popadaj zbyt łatwo w sentymentalizm, i
                  gratulacje dla męża.

                  • Gość: nat Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.03.03, 15:38
                    jd, czyli co? Analiza doswiadczen i procesow intelektualnych, ktore nie
                    wynikaja z istniejacej rzeczywistosci otaczajacego swiata? Lub spojrzenie w
                    krysztalowa kule? Watek ma potencjal ale doswiadczenie wskazuje, ze kazdy temat
                    na forum zostaje rozwodniony i zagubiony w toku wypowiedzi calkowicie nie na
                    temat. Szkoda. Zycze powodzenia.
                    • Gość: rita Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 16:50
                      nat - spróbuję rozmawiać na temat, a sprawy prywatne oznaczę ścieżką boczną

                      jd- temat będę rozwijać na przykładzie Sartra. Jego punktem wyjścia dociekań
                      jest Byt i Nicość i fenomen bytu.
                      "Byt jest, Byt jest w sobie, Byt jest tym czym jest"
                      fenomen bytu - jego transfenomenalność polega wyłącznie na tym, że pozostaje on
                      absolutnie transcendentny wobec świadomości, tj, niezależny od niej.
                      sam napisałeś jd- istotą doświadczenia wewnętrznego wydaje się takie
                      doświadczenie rzeczywistości, że przekracza ona nie tyle podmiot, co władzę
                      podmiotu. Poprzez doznanie , a następnie akceptację tej sfery, podmiot dokonuje
                      przekroczenia (transcendowania) siebie i poszukuje narzędzi uchwycenia
                      transcendencji.
                      właściwie to o jaką trancsendencję chodzi :
                      woli - Schopenhauera
                      fenomenologię Husserla
                      indywidualizmu Nietzsche
                      kolektywistycznej Bierdiajew
                      psychologicznej Freuda
                      historyczny Hegla

                      a wszystko to łączy się z bytem, byciem czy istnieniem

                      dobrze myślę jd ?
                      • Gość: jd Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 17:29
                        Dziewczyny, czy wyście oszalały?

                        W zaistniałej sytuacji idę natychmiast na siatkówkę.
                      • Gość: rita Re: Fenomenologia transcendentalna tory boczne IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 17:41
                        jd- teraz coś na zywo - żyję jeszcze tą nocną eskapadą na Kazimierz i
                        przypomina mi się, że dwadzieścia kilka lat temu na wzgórzu Krzemionki , gdzie
                        były tylko pola posadziłam kasztan. Było to miejsce w centrum Krakowa skąd
                        widać całą rozciągłość miasta, tam tez znajduje się kopiec Kraka, ja tam obok
                        mieszkałam , więc codziennie przebywał na spacerkach z dziećmi i kiedy
                        posadziłam kasztan cieszyłam się , że będzie rosło piękne drzewo i każdy z tego
                        punktu będzie oglądał widoki szczególnie nocne , świecącego Krakowa i kiedy
                        pojechałam na to miejsce kasztan mój jest ale widoku na Kraków już nie ma -
                        inni, szczególnie szkoły też wpadły na ten pomysł i urósł wielki las , który
                        zasłonił widok.
                        Teraz nie wiem , czy lepszy ten las czy ten widok na Kraków ?
                        wracając do natury - to wiosna już jest, rano skoro świt obudziły mnie obrady
                        wróbli na balkonie - dość były kłótliwe.
                        • Gość: brzoza2 Re: Fenomenologia transcendentalna tory boczne IP: *.chello.pl 16.03.03, 18:01
                          Kochani,
                          jestem, właśnei wróciłam, zimno było jak nie wiem, ale wiosna kokieteryjne
                          zerkała spod każdej bryły błota, każdego zmarzniętego kopczyka ziemi, i także
                          kazdego wróbelka, które świergotały jak oszalałe nie bacząc na to, że minus
                          pięć i w ogóle.
                          Dzisiaj nie moge poczytac sobie wszystkich nowosci, ani sie do nich
                          ustosunkowac. Jutro znajde pół godzinki i włącze się w dywagacje, chcecie, czy
                          tez nie. Tymczasem na razie.
                          Jeszce do nat - jutro także dwa słowa o tym, lub podobnych tematycznie watkach,
                          zakładanych z reguły przez jd. Trzeba na nie inaczej troszke spojrzeć - nie
                          zawsze powiedziane wprost znaczy to, co powiedziane. Jutro wyjasnie nat, o co
                          mi chodzi.
                          Pozdrawiam
                          brzoza
                          • Gość: rita Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 18:10
                            ja wiem , że nadchodzi wiosna i wszystkim się burzy to i owo , ale tu nie ma
                            sprzeczki miedzy nat i mną - ja staram się udowodnić nat , że filozofia nie
                            jest mi obojętna i z chęcią mogę nawiążać dialog, oczywiście przy duzym
                            wsparciu jd
                            nat - ja to traktuję bardzo rozrywkowo i bezstresowo, a jak wyjdzie to wyjdzie
                            - ocenimy przy 200 -setce gorzkiej żoładkowej
                            nat- rozmawiaj z nami
                            • Gość: nat Re: Fenomenologia transcendentalna IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.03.03, 18:40
                              rita, sadze ze pewnie wiesz o filozofii wiecej niz ja, (wydaje sie, ze duzo
                              czytasz), chociaz jest to chyba wiedza bardziej powierzchowna niz jd, bo w
                              koncu to jego 'chleb z maslem'.Watek o takim tytule jak ten, to okazja zeby
                              dowiedziec sie cos nowego od specjalisty i z interpretacji tych
                              zainteresowanych, ale w praktyce to nigdy nie wychodzi, poniewaz temat zostaje
                              porwany na niezwiazane blachostki i w rezultacie wykolejony. Ale jest OK. Z
                              iluzji sie ulecze wczesniej czy pozniej.
                              Rita, czy rozwazalas kiedys kariere w sferach dyplomatyki?
                          • Gość: nat Re: FT wykolejona IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.03.03, 18:28
                            Brzoza, rzecz w tym, ze nigdy to co powiedziane nie znaczy tutaj tego o co
                            chodzi. Fajnie zakladac watki o gornolotnych tytulach po to zeby snuc opwiesci
                            o ... dokladnie niczym co ma jakikolwiek sens. Po co i dlaczego? Czy ma to
                            nadawac pseudo-intelektualny ton forum? Szczerze, nie pojmuje. Ale macie racje -
                            w wielkim schemacie wszechswiata jest to malo istotne.
                            • Gość: rita Re: FT wykolejona IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 18:57
                              nat - masz wybór: albo jak chcesz zmienimy temat wątku, albo się przyłącz, w
                              każdej sytuacji idę ci na rękę
                              wolę prawdę niż fałsz dlatego tak cię cenię i choćbyś mnie teraz wyklinała
                              przyznam ci rację
                              nat - ja widze , że ty masz mocnego dyskutanta na tym forum, może być
                              pasjonująca walka - jak myślisz ? :-)))))
                              • Gość: jd Re: FT wykolejona IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 10:40
                                Ricie gratuluję kasztana, ja posadziłem kiedyś w ogródku na Alei Przyajciół
                                brzoskiwnię, ale oczywiscie nie wyrosła.
                                Wiosne poznaje się po zapachu i po dziewczynach w podkolanówkach, a jednego i
                                drugiego jeszcze nie ma.

                                Brzozo - chcemy, wyjaśniaj.

                                Nat, tak jest, rozmawiaj z nami, ale uprzedzam, że nie dam sie wciągnąć w
                                sprzeczkę na temat różnic między pierwszym a drugim wydaniem "Krytyki czystego
                                rozumu" Immanuela Kanta. Natomiast skoro uważasz że temat zobowiązuje, to
                                rzucam kwestię pojęcia "fenomen", z którego bierze się nasza
                                droga "fenomenologia". Nat, ale nie badź tak zasadnicza. Temat wątku to temat
                                wątku. Miał być ewnetualnie o łokciu, ale zdecydowaliśmy się na FT, żeby się
                                nie ograniczać.
                                • brzoza2 Re: FT wykolejona 17.03.03, 13:16
                                  nat - nie mam inklinacji belferskich, więc powiem tylko, jaki ja mam stosunek
                                  do owych "pseudo-intelektualnych" wątków.
                                  Dla mnie Forum (w tym głównie olsztyńskie) jest takim wirtualnym pubem na rogu
                                  ulicy, przy której mieszkam. Kiedy mam chwilke czasu i oczywiście ochote,
                                  zaglądam do mojego pubu nie tyle na jakies małe piwko, co żeby spotkać się z
                                  przyjaciółmi i pogadac.
                                  W moim pubie czasami jest jedna osoba, czasami piętnaście, ale znam wszystkich
                                  i wszyscy mnie znają, więc zawsze jest o czym pogadac. Niekiedy nam się zbieże
                                  na polityke, czasami na wielką literature, filozofie. Ale zazwyczaj mówimy o
                                  wszystkim, co w danym momencie czujemy, co nas boli, cieszy, o czym marzymy.
                                  Rzadko rozmawiamy o pracy, mimo że każdy z nas coś robi i to z reguły bardzo
                                  intensywnie. Jest wśród nas wielu mądrych ludzi, z tak zwanymi zawodami, czy
                                  też pozycją, ale w naszym pubie nie musimy udawadniac, jacy jestesmy mądrzy,
                                  przekonywac innych o naszej inteligencji, czy erudycji. Tutaj jestesmy tacy
                                  sami.
                                  Jesli podejmujemy ambitniejsze tematy, to z potrzeby, a nie na pokaz. Czasami
                                  są to czysto akademickie dysputy z rodzaju tych o wyższości świąt Wielkiej Nocy
                                  nad świetami Bożego Narodzenia, czasami zacietrzewimy sie, pokłócimy nawet, a
                                  bywa, że nie przychodzimy obrażeni do pubu przez jakis czas. Ale potem znowu
                                  zaglądamy i widzimy, ze sa wszyscy i ciesza się na nasz widok. I już wiemy, że
                                  cokolwiek się będzie działo, jesteśmy wśród swoich.
                                  Nat - napisałaś z przekąsem, że "w wielkim schemacie wszechswiata jest to malo
                                  istotne." Taki nasz wirtualny pub jest jednym z naszych wielu swiatów, a więc i
                                  naszym wszechświatem.
                                  Jednocześnie, co już pisałam kiedyś w innym watku,tutejsze "gadki-szmatki"
                                  pozornie o niczym nie świadczą wcale, że ludzi nie interesuje ten świat
                                  prawdziwy i jego wielkie problemy. Tylko ze od tych problemów czasami chce się
                                  uciec, odreagować, bo ma się ich dość w pracy, na ulicy, w domu. Uciekamy więc
                                  do naszego pubu wirtualnego i do wirtualnych, choc na szczęście prawdziwych i
                                  żywych, przyjaciół.
                                  Nat - przychodź do tego pubu jak najczęściej i mówi, co czujesz, o czym
                                  marzysz, czego pragniesz, i nie miej watpliwości, czy ma to sens, czy nie. Moim
                                  zdaniem, ma to niejednokrotnie większy sens, niż dziesięc najmądrzejszych
                                  dysertacji naukowych.
                                  Serdecznie pozdrawiam
                                  brzoza


                                  ---
                                  <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                  • inka28 Re: FT wykolejona 17.03.03, 16:36
                                    Brzoza, to co napisalas to chyba jedna z najciekawszych rzeczy, jaka tu
                                    widzialam. A moze tak mi sie tylko wydaje, bo jestem wlasnie w trakcie
                                    lektury "Samotnosci w sieci"? Dlugo mozna by rozpisywac sie o internetowych
                                    znajomosciach, ba, nawet przyjazniach czy milosciach, jednak to co sie w
                                    tym "pubie" wyprawia przerasta kazda naukowa rozprawe:)
                                    Nie osmielam sie do Was dolaczyc. Ale pozdrawiam serdecznie.
                                    • Gość: rita Re: FT wykolejona IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 21:08
                                      jaki mamy chór zgodnych - wiem co sie czuje pisząc i czytając i jak tym się
                                      żyje, to taki odlot od życia w realu , że cieszę się , że dozyłam takich czasów.
                                      i wszystkich pozdrawiam
                                      ponieważ jest poniedziałek i trzeba naprzód z żywymi iść to mam dla was żarcik:

                                      " Na ławce, przed bramą cmentarza siedzi dwóch staruszków.
                                      - A ty Stasiu ile masz lat ?
                                      - Osiemdziesiąt , a ty ?
                                      - Dziewiędziesiąt trzy ....
                                      - Oj, to tobie się nawet nie opłaca do domu wracać. "
                                      cdn
                                      • Gość: rita Re: FT wykolejona IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 21:17
                                        znacie Paula Coelha - alchemik duszy - pisze : pozwolę swojej duszy pożeglować,
                                        dopóki żyjemy, nie ma rzeczy niemozliwych, a w ostatecznym rozrachunku nawet w
                                        najgorszym z nas znajdzie się coś dobrego

                                        idzie wiosna, u mnie świeciło słoneczko, teraz świeci księżyc. Pączki roślin
                                        się juz uwidaczniają
                                        wiem , że musze zadbać o swoją brzozę - miniaturkę, ale zapomniałam jakim
                                        krzewem jest "jd" - czy czasami nie perukowiec - nie pamiętam

                                        zauważyłam , że Paulina siedzi naforum Muzyka i Ksiazka, zaczyna się wciagać i
                                        blokuje mi komputer.
                                        • Gość: jd Re: FT wykolejona IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 22:19
                                          Brzozie dziekuję za ujęcie sprawy.
                                          Inkę zapraszamy, nie gryziemy.
                                          Rita, ja jestem taki jakiś krzew, z którego dobry wychodzi napój
                                          wysokoprocentowy (co to perukowiec?).
                                          • Gość: rita Re: FT wykolejona IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 22:26
                                            Perukowiec jest pięknym krzakiem, ma duże bordowe liście i pięknie kwitnie , na
                                            końcach gałęzi ma taki bukiet drobnych kwiatków, które wyglądaja jak peruki ,
                                            też bordowe i przy srebnym świerku bardzo ładnie wyglądają - kompozycja kolorów
                                            jest wysmienita - jak tylko będzie perukowiec kwitł to zrobię mu zdjęcie.
                                            Ale ty jd, też coś wiosennego mozesz wsadzić na balkonie .
                                            • Gość: jd Re: FT wykolejona IP: 193.0.68.* 18.03.03, 08:26
                                              Jakoś bardzo niemęsko ten perukowiec się prezentuje.
                                              Moja zona ma serca sporo do roślin, a one mają do niej, więc u mnie jest dość
                                              zielono.

                                              Czy nat zrezygnowała z analizy pojęcia "fenomen" u Kanta?
                                              • inka28 Re: FT wykolejona 18.03.03, 17:35
                                                Ślicznie dziękuję za zaproszenie:) Ale ja nawet nie wiem o czym tak naprawde
                                                rozmawiacie. Można spytać o co chodzi z tymi krzakami? Pozdrawiam:)
                                                • Gość: rita Re: FT wykolejona IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 21:41
                                                  oczywiście , że możesz wiedzieć inko, poczekaj na jd - on dokładnie ci wyjaśni
                                                  , bo ja to bardziej gmatwam tematy.
                                                  jd - pamiętam , twoim nikiem nazwałam kopiec, który sama utworzyłam i
                                                  posadziłam skalniaki
                                                  czyli nie martw sie tym perukowcem !!!!!
                                                  • Gość: jd Re: FT wykolejona IP: *.acn.waw.pl 18.03.03, 21:51
                                                    Jestem, ale ledwo żyję. Rita, nie wymiguj sie i wyjaśniaj Ince sprawę krzewów.
                                                    A co z "fenomenem" u Kanta? Rita, masz to juz przerobione?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 00:06
                                                    jd- ja powiem o fenomenie Kanta, a ty wyjaśnisz Ince fenomen roślinek
                                                    Więc Kant powiedział:
                                                    Nigdy nie można nauczyć się filozofii, można się nauczyć co najmniej tylko
                                                    filozofowania. Filozofowanie jest wieczne, ponieważ wiecznie trwa dialog, który
                                                    sprawia, że nigdy nie będziemy mogli mowić o jakiejś jednej wiecznej filozofii,
                                                    dialog, w którym "ja" i "ty" odnajdują się jako coś róznego i zarazem podobnego.
                                                    Taki był cel Sokratesa, filozofa, który pozostając poza filozofiami i
                                                    filozofami, a o którym Pascal pisał " Nie w Montaigne'u, ale w sobie znajduję
                                                    wszystko, co tam widzę "
                                                    ok
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 19.03.03, 17:33
                                                    Pięknie to Rita opowiedziałaś, ale szczerze mówiąc, to w ogóle nie ma się nijak
                                                    do Kanta. Trochę cię naprowadzę: różnica między sądami apriori i aposteriori.

                                                    W wiedzy o krzewach jestem niezapisana tablica. No może porzeczki, agrest... O
                                                    ile to są krzewy.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 20:44
                                                    co do Kanta - to nic o nim nie słyszałam , duzo czytałam na jego temat w znanej
                                                    mi książce ale wszystko ogólnikowo. Paulina twierdzi , że Kantem nie powinnam
                                                    sobie zawracać głowę, bo tak powiedział jej ulubiony wykładowca filozof.
                                                    Z Kantem ponoć mozna zwariować, ale za to Sartre bardzo dobrze tłumaczy problem
                                                    bytu i nicości.

                                                    Jesli chodzi o roślinki, to mówimy o ogrodowych krzewkach , które trzeba
                                                    pielęgnować szczególnie i tak szczególną opieką otaczam brzózkę i teraz kopiec
                                                    ze skalniakami , który był robiony równo rok temu i nazwany kopiec jd.
                                                    Zastanawiałam się nad trawą stepową by tez nazwać ją jd - no ale cóz nie mogę
                                                    bo ostatnio obsikują ją moje suki i robi sie żółta - coś z tym fantem musze
                                                    zrobić. Stosuję wprawdzie teraz nadzór nad psami w ogrodzie.

                                                    Boję się wojny!!!!!!!!
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 19.03.03, 21:26
                                                    A jaką ty czytasz o tym ksiażkę? Wykładowca Pauliny nie ma racji, ani trochę,
                                                    najwyraźniej jest ze szkoły tomistycznej. Kant jest super.

                                                    Mogę być kopcem, a nawet trawą stepową.

                                                    Może jednak nie przywalą.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 21:31
                                                    zgadzasz się na trawę stepową, ale ją właśnie suki obsikują !!!!!!!
                                                    ale jak się zgadzasz to będę ci składała relacje z rośnięcia tej trawy
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 19.03.03, 21:38
                                                    Dobrze, ale masz to przetykać tą ksiażką, z której tyle okropnych rzeczy wiesz
                                                    o Kancie.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 21:45
                                                    dobra, muszę przeglądnąć, wszystkie książki by sprawdzić skąd wziełam ten
                                                    cytat, jutro ci napiszę
                                                    od jutra też otoczę opieką trawę stepową i napiszę tabliczkę dla psów aby w ty
                                                    miejscu nie sikały, ciężko będzie , bo one się uparły na to miejsce, a ty
                                                    uparłeś się na trawę stopową - jak pogodzić te dwie sprawy. Zapomniałam ci
                                                    napisać , że ta trawa stepowa rośnie pod brzozą - to damy sobie rady.

                                                    Boję się wojny!!!!
                                                    na dziś też mam przygotowany cytat o fenomenie
                                                    A ty byś nie mógł taki wykladzik strzelić o Kancie
                                                  • brzoza2 Re: Fenomen Kanta 19.03.03, 21:41
                                                    Ja wolę Sartre'a.
                                                    Rita - dobrze robisz, pielegnując brzózke. Brzozy trzeba kochać, bo sa
                                                    wyjątkowe.
                                                    Trawa stepowa nie jest godna jd - ale skalniak to dobry pomysł. Jest w nim i
                                                    pewne dostojeństwo, i specyficzny niepokój, i porzadek bez którego żaden
                                                    sklaniak nie mógłby istniec. Ale jest tez zawsze w skalniaku miejsce na
                                                    improwizacje...
                                                    rita - jutro może wreszcie przeczytam, znowu nie miałam sprzetu, dzisiaj
                                                    dopiero mi z powrotem dowieźli.

                                                    Ja tez boję się tej wojny.


                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 22:07
                                                    brzoza - ja też myślałam , że taki kopiec usypany moimi rękami, oblozony
                                                    kamieniami, na nim skalniaki typu rojnik (rodzaj kaktusów) i na szczycie kopca
                                                    też jest trawa ozdobna byłby godny jd - ale on woli obsikiwaną ciągle trawę
                                                    stepową rosnacą pod brzozą . Mam sytuację wyjściową , więc za pierwszy rok
                                                    udziału w forum ma kopiec, a za drugi teraz pracuje na trawę stepową - może być
                                                    tak?

                                                    Z tym Kantem nie moge sobie dać rady
                                                    brzoza nie spiesz się z czytaniem, obserwuj teraz wojnę , ja tez się boję ,
                                                    każda wojna niszczy
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 06:42
                                                    Czy wiecie kto przyjeżdza na korty Warszawianki ? - czy już rezerwujecie
                                                    miejsca na trybunach ?

                                                    Jest wojna - boję sie wojny!!!!
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: 193.0.68.* 20.03.03, 13:11
                                                    Nie wolałem trawy stepowej, tylko ewnetualnie zaakceptowałem trawę stepową.
                                                    Wolę skalnik; tak, po tych opowieściach Rity o tym psim sikaniu zdecydowanie
                                                    wolę skalnik.
                                                    Brzozie dziekuję za intrygujacą i pełną rozmachu hermeneutykę skalnika.
                                                    Jak zdążę wieczorem, to podręcze was tym Kantem.
                                                    Wiemy, wiemy, kto przyjeżdza, długonoga Venus i dłuższonoga Hantuchowa. Ale nie
                                                    będzie tego okropnego Kurniczka.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 20:54
                                                    jd - o Kancie to był cytat z ksiązki "Sokrates" - Jean Brun. Suszczeje -
                                                    Solowjowa to inaczej Kantowska rzecz - tak?
                                                    Kant dał przyklad złodzieja - czy wiesz o jakie kłamstwo tam chodziło ?
                                                    Paulina powiedziała, że Kant jest bardzo ważny dla filozofi ale jest taki nudny
                                                    i stanowi dobre podłoże do spania na wykladach - mowi jeszcze po co komu
                                                    filozofia jak i tak na świecie są wojny i ludzka głupota ?
                                                    Zmusza mnie do czytania "Kwiaty dla Algernona" - Daniel Keyes - dziwna ksiązka
                                                    - oto cytat " musze prubować być mondry, kiedy bende mondry bendo ze mno
                                                    rozmawiać, a ja bende mug usionś z nimi i słuhać.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 08:55
                                                    Nie znam tej książki o Sokratesie.
                                                    Tak jest, suszczeje to Kantowska rzecz, a raczej w języku Kanta rzecz sama w
                                                    sobie, która u Kanta jest niepoznawalna. Rzeczy znamy, jego zdaniem, tak jak
                                                    nam się jawią, a nie jakie są same w sobie. I te rzeczy nam sie zjawiające to
                                                    zjawiska, a inaczej fenomeny.
                                                    Przykład ze złodziejm odnosi się do etyki Kanta i słynnego imperatywu
                                                    kategorycznego.
                                                    Kant jest bardzo ważny i wcale nie nudny, chyba że go wykłada ktoś kto go nie
                                                    lubi. Wtedy rzeczywiście musi być strasznie.
                                                    Nie znam także tej książki z kwiatami w tytule.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 13:26
                                                    jd- wiosnę witam myciem okien, właśnie teraz je realizuję, jest słonecznie i
                                                    pieknie - chce się żyć. Wieczorem przywitam ją gorzką, tą ćwiartkę jeszcze nie
                                                    skończyłam. Wieczorem ogladam świecące gwiazdy,są również cudowne , takie
                                                    jaskrawe i tak jakby sie do mnie śmiały, nikt tego nie zrozumie jak sam nie
                                                    zobaczy.
                                                    Dzis nie wiem czy wejde na komputer - jeśli nie wejdę, to spojrz w niebo, dziś
                                                    też powinno być bajeczne niebo.
                                                    jeszcze czeka mnie trening na niebieskiej hali
                                                    lecę
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 18:40
                                                    W Warszawie zimno jak cholera.
                                                    W związku z gwiazdami miły cytacik z Kanta:
                                                    "Dwie rzeczy przepełniają świadomość podziwem i wzniosłością: niebo gwiaździste
                                                    nade mną, prawo moralne we mnie".
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 20:35
                                                    pewnie nigdy nie zrozumię tej filozofii ale mam juz umyte dwa okna , firaneczki
                                                    świeżutki , zapach wiosenny i to mnie cieszy i to mnie musi cieszyć - czy jest
                                                    w tym jakaś filozofia ?

                                                    Boję się wojny !!!!!!
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 23:08
                                                    Jest w tym filozofia umiarkowanego hedonizmu.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.03.03, 12:49
                                                    no to dalej ją pociągnę, nastepne okna w myciu, w tej filozofii widze korzyść -
                                                    mianowicie czyściutkie lśniące i pachnące okienka , a wieczorem gorzka, o
                                                    ktorej dużo mówię a wcale nie piję
                                                    "Podaruj mi trochę słońca"
                                                  • brzoza2 Re: Fenomen Kanta 22.03.03, 13:55
                                                    Słońce dzisiaj daje nam po oczach równo, wdziera sie przez niedawno wstawione,
                                                    a więc nowe okna i wyraźnie pokazuje jak straaasznie brudne sa szyby. Pójde
                                                    więć chyba, rita, za twoim przykładem i przywitam wiosnę czystymi oknami.
                                                    Do roboty więc! Oczywiście filozoficznie, mając w pamięci "Traktat o dobrej
                                                    robocie" wielce zasłużonego Tadeusza Kotarbińskiego.
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.03.03, 18:40
                                                    oj ! dzisiaj piękny sloneczny dzień, wszyscy moi sąsiedzi byli w ogrodach, a ja
                                                    na oknach i skończone, błysk jest w szybach i moich oczach.
                                                    brzoza , teraz słoneczko dojdzie do każdego kąta i moze konta
                                                    jd - żadnych nowych wiadomości nie mam dla ciebie, a brak wiadomości to dobra
                                                    wiadomość, może ty masz coś nowego ?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 22.03.03, 21:13
                                                    "Podaruj mi troche słońca" śpiewał zespół Bemibek.
                                                    Z czystością nie należy przesadzać, bo przejdzie się na hedonizm radykalny, a
                                                    to nie jest bezpieczne.
                                                    Brzozo, gratulacje za systematyczną pracowitość wspartą Kotarbińskim, ale to
                                                    dzieło było chyba w okolicach gniota, co powinno wyrabiać w nas pewien w ogóle
                                                    dystans do pracy, czego ci życzę.
                                                    Moje coś nowego to będzie przeskok do etyki Kanta i słynnego imperatywu
                                                    kategorycznego, który mówi nam: postępuj zawsze według takiej maksymy moralnej,
                                                    co do której mógbyś chcieć, aby stała sie prawem powszechnym.
                                                    Powtórze: Kant jest super.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.03.03, 21:15
                                                    wyczuwam alkohol , czy coś sie stało jd?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.03.03, 21:20
                                                    jestem już po porzadkach w jednej części domu i teraz należy mi się małe co nie
                                                    co. Czy ty w mieszkaniu też myjesz okna ?
                                                    Robię to teraz , bo jak sie zrobi ciepło będzie robótka , którą najbardziej
                                                    lubię w ogrodzie , będę oglądać pierwsze listeczki krzaków i krzewów, ta zieleń
                                                    pierwsza jest tak soczysta , że upajam sie nią jak gorzką żołądkową.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 22.03.03, 21:30
                                                    Myślisz, że o Kancie da się tylko po pijaku?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.03.03, 21:33
                                                    a czemóż to nie , będzie Pilchowski Kant - to też ciekawy eksperyment
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 22.03.03, 21:38
                                                    Kant pijał, ale jego filozofia jest trzeźwa jak jasna cholera.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.03.03, 21:45
                                                    Broniewski też pijał i jak cholera , a jego wiersze superowe
                                                    więc kto nie pijał?
                                                    jak ja zacznę pić to pewnie też kimś będę - trenerzy też piją, jednego to już
                                                    rok poszukuje zawodniczka - dostał cug i jescze nie wrócił z pijaństawa, a
                                                    pózniej sie okaże , że jego zawodniczka została mistrzynią i pokona czarnulkę
                                                    na Warszawiance
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 22.03.03, 22:03
                                                    Nie pokona.

                                                    Kant pijał wieczorami po pracy. A pracował z systematycznoscią sprawiającą, że
                                                    gdy wychodził w południe na krótki spacer po Królewcu, to sprawdzao tym, czy
                                                    dobrze chodzi zegar na miejskim ratuszu.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.03.03, 22:15
                                                    czy wiesz, że moje flaczki wybierają sie na Warszawiankę - ten rok dużo ich
                                                    nauczył , a przede wszystkim wciągnął ich w wir . Mama Darii dostała szjby na
                                                    punkcie zakupów tenisowych dla Darii , tak ją wyposażyła w stroje , że na sam
                                                    wido przeciwniczki będą uciekać. Wiesz oni mają największe szanse coś zrobić w
                                                    tenisie, bo ich na to stać, żeby tylko dzieciaki to rozumiały.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 22.03.03, 22:32
                                                    Kiedy wybierają się na Warszawiankę? Na Puchar Tomaszewskiego, czy na cos
                                                    innego? A ty kiedy się wybierasz? W tym roku mały Flaczek wygrywa?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 14:56
                                                    plany mam takie , że jeszcze ten rok przepracujemy intensywnie i zrobimy kilka
                                                    próbnych turniejów i okaże się co w trawie piszczy
                                                    mamy za sobą przepracowaną zimę , teraz więcej treningów będzie na kortach
                                                    ziemnych i jeszcze bardziej intensywne, już w maju zobaczymy jak będzie się
                                                    tomek reprezentował wśród innych zawodników
                                                    bardziej już interesujemy się terażniejszym tenisem i wdrażamy sie w tajemne
                                                    kręgi tenisowe
                                                    Chcemy też zobaczyć najlepszych tenisistów i planujemy wyjazdy obserwacyjne m.i.
                                                    na Warszawiankę
                                                    planujemy też obóz
                                                    takie są plany na ten rok
                                                    tomek i daria bardzo sie do mnie przywiązali i jesteśmy w bardzo dobrych
                                                    stosunkach
                                                    jeszcze muszę mieć ustabilizowaną sytuację w domu i to jest najtrudniejsze

                                                    brzoza - jak poszły ci okna, słońce już może wejść do twojego domu ?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 17:21
                                                    Niech sie wszytsko więc rozwija z Tomkiem i Darią jak należy, natomiast nie
                                                    przesadzajcie z tą przedświąteczną czystościa, bo wtedy szybciej się brudzi.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 23.03.03, 17:29
                                                    Miałam naprawde dobre chęci z tymi oknami i nawet umyłam w jednym pokoju. Ale
                                                    tylko z jednej strony, bo ktos przyszedł i musiałam przerwac. A później juz mi
                                                    sie odechciało, jakos zapał minął, a poza tym siadłam do pracy, bo jak zwykle
                                                    na weekend jakoś tak mi sie zostawia (samo!) najwiecej pisania. Treaz znowu
                                                    ktos ma przyjść, a poza tym w niedziele nie wypada.
                                                    I tym sposobem skłonie sie do teorii jd, żeby nie myć za wczesniej, bo sie
                                                    pobrudzą.
                                                    Ale słoneczko i tak wpuściłam i ciesze się nim za całą zime.
                                                    jd - czy pomagasz żonie (na co dzień, nie przed świetami)w myciu okien albo
                                                    innym sprzataniu?
                                                    rita - jak sie czuje Twój mąż, czy juz możesz go uzywac do różnych domowych
                                                    robótek? I od czego zaczynasz wiosenne prace w ogródku?
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 23.03.03, 17:31
                                                    rita, dzieciaki tak sie do ciebie przywiążą, że staniesz sie dla nich większym
                                                    autorytetem, niz ich własna mama. Co ma dobre, ale i złe strony.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 21:55
                                                    brzoza - ja widzę tylko dobre strony [przywiązania się dzieciaków do mnie , a
                                                    jakie mogą być złe strony?

                                                    właśnie dlatego myję teraz okna by póżniej kiedy będzie cieplej przenieść sie
                                                    do ogródka i tam zabawiać się roślinkami
                                                    czy ty też myślisz już o gospodarstwie ?
                                                    Mąż trawi swoją chorobę i czeka na drugi zabieg koronografii i jest
                                                    przygotowuje mnie do załatwiań pewnych jego spraw - to mi komplikuje plany
                                                    wakacyjne , bo nie wiem co będzie i jak będzie

                                                    brzoza - czy ty będziesz sadzić jakieś roślinki, czy wszystko u ciebie rośnie
                                                    na żywioł?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 22:12
                                                    Czekam na Oskary, trzymam kciuki za Beksińskiego, ale oglądam teraz w tv wojnę,
                                                    to straszne pokazywać jeńców i zamordowanych żołmierzy - jak tu sie nie bać,
                                                    żeby im to wszystko nie uciekło z pod kontroli
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 23.03.03, 22:21
                                                    rita - mówiąc o złych stronach miałam na mysli pewien rodzaj zazdrości ze
                                                    strony mamy dzieciaków. To jest naturalne, ale moze przybierać nieprzewidywalne
                                                    rozmiary. Oczywiście to tylko teoria i w twoim przypadku na pewno cos takiego
                                                    nie nastąpi.
                                                    O ile pamiętam, to twoj mąż chyba nie miał robionej jeszcze koronarografii,
                                                    czyli chodzi o drugi termin, prawda? A co planowałas na wakacje?
                                                    Czy myślę o gospodarstwie? Tam jest tyle do zrobienia, że nie tylko myśle, ale
                                                    i jeżdżę na wieś co dwa, trzy tygodnie. Moi panowie już na jesieni posadzili
                                                    drzewa iglasto-liściaste, wiosną chcemy sadzić troszkę owocowych.
                                                    A ja przymierzam się do ogródka - wszystko zaczynam od zera, więc musze
                                                    najpierw przygotowac się teoretycznie. Obłożę się książkami i czaspismami, a
                                                    więc będę najpierw trenować na sucho. Musze znależć takie roślinki, które
                                                    przeżyja bez systematycznego podlewania, bo przeciez nie bede mogła ich
                                                    doglądac codziennie.

                                                    A gdzie wcięło jd?
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 23.03.03, 22:23
                                                    Boję się, że to juz wymknęło się spod kontroli.
                                                    Nam pozostaje jedynie życ nomralnie, bo nic innego zrobic nie możemy.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 22:30
                                                    właśnie w tym sedno, że tak jak w tenisie efekty pracy widać po latach i to
                                                    najbardzej cieszy - teraz zostaje mi przycinanie, a najgorzej brzozę , bo ona
                                                    rośnie jak na drożdzach i muszę ją formować jak i inne rośliny
                                                    najważniejsza zasada w ogrodnictwie jest taka, że musisz wiedzieć z której
                                                    strony jest słońce by nie zacieniować roślinność wyższymi drzewami czy krzewami
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 24.03.03, 09:24
                                                    Brzozo, w sprawie szyb masz całkowią racje. Oczywiście, że ja pomagam żonie,
                                                    choć ona stara sie tego nie dostrzegać.
                                                    Rita, a jakieś nowości z Pasymia są? Czy to też się komplikuje?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 17:40
                                                    słuchajcie , dziś mam dalszy ciag tej pracującej filozofii i dalszy ciąg mycia
                                                    okien - myje od parkingu samochodowegi i moja uwagę przyciagneło autu którego
                                                    właściciel myje, a myje od godz.13.00 do teraz i podziwiam jego dokładne
                                                    pucowanie swojego autka. To co wyprawia on z nim to istna komedia, chyba
                                                    zastanie go mrok i zaoferuję mu pomoc oświetlając przedmiot jego pieszczenia -
                                                    co ci mężczyżni wyprawiają .
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 24.03.03, 21:35
                                                    Mam w sąsiedztwie podobnego. Potrafi całą niedzielę (bez żadnej przesady) myć,
                                                    czyścić, suszyć i pucować czerwonego VW Polo.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 21:36
                                                    Boże jak miło sobie siąść i wypić cos nie coś - tak musi być
                                                    Pasym - jest załatwiany - próbowałam przez internet ale oni milczą, żadnej
                                                    odpowiedzi, jutro przekazuję sprawę flaczkom i oni się za to wezmą, bo termin
                                                    musi być zaklepany.
                                                    jd- wiesz czytałam na stronie PZT , że w Pasymiu odbywały się ogólnopolskie
                                                    turnieje tenisowe dla dzieci i będa się odbywać, jest to komfortowy obiekt
                                                    tenisowy - nie wiem kto mi to polecił ale trafił w dziesiątkę.

                                                    Facet samochud umył , zdążył przed zmrokiem, teraz pewnie śpi spokojnie , a
                                                    jutro ...... zobaczymy czy jeszcze stoi

                                                    Naprawdę boję się wojny - przygotuje sobie schron , mam taki w piwnicy
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 23:29
                                                    jakie ja błędy robię ortograficzne ?
                                                    donoszę tylko, że Katedra Beksińskiego nie zdobyła Oskara i to jest ból moich
                                                    córek, bo w jednym się zgadzały , że Katedra powinna wygrać - no ale cóż !!!
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: 193.0.68.* 25.03.03, 14:12
                                                    Nie martw się, sę gorsze pszypadłosci nisz błendy ortograficzne. Katedra to ten
                                                    film krótki-komputerowy?
                                                  • brzoza2 Re: Fenomen Kanta 25.03.03, 15:20
                                                    Katedra rzeczywiście jest świetna, szkoda że niezauważona i niedoceniona nawet
                                                    malusieńkim oscarkiem.
                                                    A co do błedów, to jd ma racje (znowu, niestety)- nie przejmuj się. Znam wielu
                                                    piszacych absolutnie bezbłednie ludzi i wcale to nie oznacza, że ich pisanie
                                                    jest mądre i cos warte.
                                                    I na odwrót.
                                                    rita - dzisiaj to sie nazywa dyslekcja, dysgrafia, dysortografia i inne dyski,
                                                    bierze się zaświadczenie od psychologa i wymachuje wszystkim przed oczami, żeby
                                                    sie odczepili.
                                                    A kto ci zarzucił coś takiego?
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 21:12
                                                    brzoza - sama widze , że robię błędy, ale wtenczas za pózno, kiedy wpis wyślę.
                                                    słuchajcie - działa już na mnie zmęczenie wiosenne, czuję się strasznie
                                                    zmęczona i kiedy dowiedziałam się, że przybędzie mi jeszcze jedno dziecko do
                                                    treningu zawodowego wraz z tatusiem to wcale się nie ucieszyłam.
                                                    Wiem , że to wiąze się z moja kondycją. Muszę ograniczyć pobyt na forum, bo
                                                    padne na kortach jak mucha.
                                                    Tomek chyba też jest już zmęczony tą salą i nie ma takiej energi jak na jesieni.
                                                    Wszyscy jesteśmy klapnieci. Na trening dziś wziełam piłkę siatkową i
                                                    wrzucaliśmy ją do kosza jak w koszykówce i dzieciaki się cieszyły - zauważyłam
                                                    , że tomek ma dobrą celność
                                                    cdn
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 21:18
                                                    Katedra nie mogła wygrać Oskara , bo to nie jest film komercyjny, to bardziej
                                                    jest kontrowersyjny, oglądam go z przymusu prawie codziennie.
                                                    jd - zastanawiam się nad dziewczyną w sklepie - musi być inaczej nie podołam
                                                    obowiązkom, mąż też się sklania do tego i wreszcze chyba coś z tego wyjdzie i
                                                    poświęcę się całkowicie tenisowi, tymbardziej, że czekaja mnie zawody i dużo
                                                    treningów.
                                                    Wiecie co, ciekawe, że klienci wogóle nie rozmawiają o wojnie, po raz pierwszy
                                                    nie komentują wydarzeń, kiedy zawsze na każdy temat mieli coś do gadania, na
                                                    temat wojny jest ogólne milczenie - zmowa czy co ?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 25.03.03, 21:48
                                                    Trochę jestem zdezorientowany tą Katedrą. Jesteście pewne, że to film
                                                    Beksińskiego?
                                                    Z pomocą w sklepie - świetny pomysł, jeśli tylko możesz sobie na to pozwolić,
                                                    pewnie że zrób to.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 22:01
                                                    oczywiście BAGIŃSKI nie Beksiński, tylko ja mogę robić takie pomyłki - będzie
                                                    wybaczone ?
                                                    no to trzymajcie kcuki za moje szalone pomysły
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 25.03.03, 22:30
                                                    Jest wybaczone.
                                                    Szalony pomysł to ta pomoc?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 22:47
                                                    nie - to wzięcie pod opiekę więcej dzieciaków , wiesz co to jest w lecie kilka
                                                    godzin na patelni codziennie ?
                                                    ładny dostalam ten dres , zrobię na wiosnę zdjecia , już na kortach ceglanych z
                                                    dzieciakami, one tak szybko rosną
                                                    obóz załatwiją i myslę , że w tym tygodniu cos będę wiedziała
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 20:54
                                                    jd- pytanko na szybkiego dla Pauliny odpowiedż :
                                                    ktory filozof powiedział, że poezja po Auchwitz jest niemożliwa - był taki?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 26.03.03, 21:01
                                                    Theodor Adorno w dziele "Dialektyka negatywna".
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 21:48
                                                    Gość portalu: jd napisał(a):

                                                    > Theodor Adorno w dziele "Dialektyka negatywna".

                                                    przekazuję podziękowanie od Pauliny
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 21:10
                                                    jd- dużo spraw urzędowych dziś pozałatwiałam. Musiałam wypełnić dane osobowe i
                                                    ciągle wypełniałam miejsce urodzenia -Olsztyn i wiesz od czasu przebywania w
                                                    Olsztynie inaczej odczuwam emocje przy pisaniu, uśmiecham się do siebie , sama
                                                    sobie dziwiąc się dlaczego - ty chyba to rozumiesz, to już nie same literki ale
                                                    ta dusza olsztyńska pisze - nie wiem czy coś z tego rozumiesz bo piszę o innym
                                                    traktowaniu słowa pisanego. Zauważyłam też , że pani przy komputerze pisała na
                                                    klawiaturze patrząc się na monitor, ja z kolei pisze na klawiaturze nie patrząc
                                                    na monitor, która obcja jest prawidłowa i jak ty piszesz ?
                                                    Prawdopodobnie Dorota będzie robiła stronę tenisową dla Tomka i dla mnie jedną,
                                                    oraz grafikę dla ambasady irlandzkiej - tez fajnie
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 26.03.03, 21:20
                                                    Ja uwielbiam,, gdy mnie pytaja do jakichś druków i formularzy o miejsce
                                                    urodzenia. Mówię z odcieniem tajemniczości, że Olsztyn, czekam na odzew i
                                                    zaczynam opowiadać jak to jest w Olsztynie.

                                                    Piszę troche patrząc, a troche nie patrząc.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 21:30
                                                    jd- nie podoba mi się ta wojna - pamiętam przepowiednię - morze czerwone będzie
                                                    czerwone - to straszne - jakie wytłumaczenie mają inni na to ?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 26.03.03, 21:35
                                                    Nie jest wesoło, ale kolor czerwony w różnych symbolikach rzadko - wbrew
                                                    pozorom - kojarzony jest z krwią.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 21:44
                                                    ale czy jest na to jakieś mądre wytłumaczenie ?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 26.03.03, 22:07
                                                    Na co? Na kolor czerwony?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 22:18
                                                    na wojny!
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 20:47
                                                    nie mam dużo wiadomosci dla ciebie , ale nie jest dodrze - dziewczyna do pracy
                                                    się nie zgłosiła, ma być jutro to z nią pogadam, obóz jeszcze nie tknięty
                                                    chociaż przyspieszma sprawę, a jutro mam poznać nowego ucznia i jego tatę do
                                                    nauki. Tomek gra bardzo dobrze i dostał popędu, już chce grać i juz go to bawi
                                                    - najbardziej żyje obozem, ciągle coś sie pyta mnie. Wiesz bierzemy rowery i
                                                    będziemy robić wycieczki rowerowe - bardzo chcę z nimi jechać bo mam dzieciaki
                                                    bardzo równe i bardzo się rozumiemy i jesteśmy do siebie bardzo bezpośredni bez
                                                    obciachów
                                                    najgorzej , ze mąz ciagle narzeka na zdrowie - nie jest dobrze
                                                    psy się lenią i dodatkowa praca czesania psów mnie przybyła
                                                    jak tobie minął dzień jd ?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 21:11
                                                    Jak nauczali hippiesi, wytłumczeniem na wojnę jest brak miłości, i
                                                    niewykluczone, że to sie najbardziej trzyma kupy, choć brzmi sentymentalnie i
                                                    utopijnie.

                                                    Mnie dzień minął nadzwyczaj aktywnie. Rano miałem parę godzin roboty w robocie
                                                    (bardzo kombinacyjną), potem robiłem zakupy, odgrzewałem obiad dla dzieci
                                                    wracajacych ze szkół i - nie uwierzysz - umyłem okna w dwóch pokojach na prośbę
                                                    żony, która ich nie zdążyła umyć wczoraj. Teraz mam robotę na jutro, bez
                                                    zrobienia której byłbym jutro do niczego.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 21:17
                                                    a co z firankami i storami - też wyprałeś i zawisiłeś ?
                                                    Jak to ładnie wszysko brzmi- zrobiłem zakupy , nakarmiłem dzieci - mnie jeszcze
                                                    dochodza psy, których ty nie masz
                                                    moze choć myszką byś sie zaopiekował - są takie malutkie sliczne
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 21:24
                                                    No nie, firanki to już zbyt deliktna i subtelna robota na moje grube i
                                                    szorstkie paluchy.

                                                    Co do myszy, muszę przyznać, że jak każdy prawdziwy mężczyzna ja się boję myszy.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 21:31
                                                    ja też bym nikomu nie oddała wieszania firanek, te układanie fałd i ten widok
                                                    skończonej pracy to tak jak by mi wręczano puchar po zwycięzkim meczu, ten
                                                    ostatni najbardziej efektowny momen nie mozna przgapić.
                                                    Wiesz , że przeczytałam książkę Kwiaty dla ALGERNONA - Daniela Keyesa
                                                    jd - powinnieneś przeczytać, kiedy skończyłam ją - siedziałam nieruchomo na
                                                    krześle i nie wiedziałam co powiedzieć , byłam bardzo zdumiona tym wszystkim
                                                    moze chcesz bym ci ja trochę streściła - jestem pod wrażeniem jej, a Paulina
                                                    mnie do niej zmusiła i dobrze i myślę , że i ja cie do niej zmuszę
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 22:12
                                                    No pewnie, streszczaj, choć przeczytam chyba już jutro.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 22:21
                                                    streszczę , ale będziesz czytał jutro , dlatego czekam aż pójdziesz spać - jest
                                                    to książka kontrowersyjna jak sama Paulina dlatego nie odbierz jej żle .
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 23:09
                                                    Kwiaty dla Algernona - na jej pdstawie ponoć był nagrany film i chyba kiedyś
                                                    został nagrodzonym Oskarem.
                                                    Czytałam i cześciowo płakał, bo jest to ksiązka o człowieku uposledzonym, jego
                                                    inteligencja była mniejsza od myszki zwanej Algernon, a marzył by podyskutować
                                                    o ksiązce, o polityce, o nauce i filozofii, o Szekspirze i Miltonie, o
                                                    Newtonie, Einsteinie i Freudzie, o Platonie, Heglu i Kancie, i o geniuszach,
                                                    których imniona rozbrzmiewaja mu w glowie niczym echo wielkiego dzwonu.
                                                    I kiedy po eksperymencie, operacji mózgu i przy swojej pracy zdobył
                                                    inteligencję i był geniuszem - to się okazało , że wcale nie był szczęśliwy.
                                                    Ksiązka jest fascynujaca trzyma w napięciu i ukazuje życie od strony
                                                    upośledzonego - mówię ci , jak skończyłam czytać wpadłam w zadumę
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 23:57
                                                    radio bis działa !!!!!!!!
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 00:02
                                                    teraz słucham Hymn Polski
                                                  • Gość: being28 Re: Fenomen Kanta IP: *.icpnet.pl 28.03.03, 00:08
                                                    Nie jestem w temacie. Czy masz klopoty z radiem czy ze sluchem?
                                                  • angela-rt Re: Fenomen Kanta 28.03.03, 00:09
                                                    Zakładajcie cz.II bo juz czas-pozdrawiam:)
                                                  • Gość: being28 Re: Fenomen Kanta IP: *.icpnet.pl 28.03.03, 00:13
                                                    Mialas juz spac. w knajpie klienci na piwo czekaja, a ty przed komputerem...
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 00:13
                                                    my jedziemy do 200
                                                    idzie audycja w radio Bis - słuchajcie jak nie śpicie 104,9 FM
                                                  • Gość: being28 Re: Fenomen Kanta IP: *.icpnet.pl 28.03.03, 00:15
                                                    dziwna ta audycja, z hymnem? Do 200 to raczej nie dociagne, oczeta sie juz
                                                    kleja i szkoda mi przespac jutrzejszego dnia:)
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 00:16
                                                    being , weż zapałki wstaw
                                                  • Gość: being28 Re: Fenomen Kanta IP: *.icpnet.pl 28.03.03, 00:20
                                                    Musze konczyc na dzisiaj, zapalki nie pomoga.
                                                    Do rana.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 00:22
                                                    oczywiście , ja też !!!!!!!- dzięki za towarzystwo
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 09:51
                                                    Rita, w Radio Bis nie leci hymn, ale nie przejmuj się, niewiele straciłaś.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 28.03.03, 10:59
                                                    jd - hymn ci sie nie podoba?!
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 20:50
                                                    brzoza - chciałam usłyszeć głos jd - nastawilam radio i wysłuchałam hymnu, a
                                                    póznie dwanaście uderzeń dzwona, a pozniej rozmowa na temat bajek - o Czerwonym
                                                    Kapturku, o Sierotce Marysi, wiersze Tuwima itd

                                                    jd - czytam teraz znów zmuszona przez Paulinę - Stefana Chwina - Zloty pelikan
                                                    - cikawe czy ja znasz, wydana 2003rok ?
                                                    miałam dzisiaj dość intensywny trening, Daria chora i dali mnie starszego
                                                    brata Tomka, na hali było testowanie rakiet Dunlopa - grałam i czułam , ze
                                                    technika rakiet poszla w górę , są takie lekkie, a siła uderzenia nimi jest
                                                    inna, a piłki lecą jak z procy - fantastyczne rakiety, o koszt nie pytaj ?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 21:05
                                                    Brzozo, przeciw hymnowi nie mam nic a nic, ale Polak-patriota ze mnie taki
                                                    sobie, bardzo taki sobie.
                                                    Rita, ja z dystansem odnoszę sie do tych techicznych nowinek rakietowych,
                                                    Najbardziej mi się wszystko podobało, gdy były klasyczne rakiety drewniane.
                                                    Trzymam trzy takie w piwnicy w nadziei, że może to co dobre jeszcze wróci.
                                                    Kurniczek też byłby lepszy, gdyby rządziły rakiety drewniane.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 21:06
                                                    Na Chwinie nie zna się nic. Czytałem jakis jego obszerny tekst w Gazecie
                                                    Wyborczej i postanowiłem reszte odpuścić.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 21:11
                                                    to jest coś o czlowieku twojego pokroju - dość ciekawe zapatrywanie na świat
                                                    współczesny
                                                    dziś jest prawdziwa wiosna w Krakowie , zaczął padać deszcz i rano jak wstanę
                                                    powinno być zielono - otwórz okno jd to poczujesz zapach, księzyca i gwiazd nie
                                                    zobaczysz ale ten zapach to znak najpiękniejszej pory roku.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 21:25
                                                    Bardzo jestem łasy na zapachy, ale jeszcze nie ma tego zapachu wiosennego. I
                                                    uwielbiam deszcze.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 28.03.03, 21:36
                                                    Chwin jest lekko pretensjonalny w tym swoim Pelikanie. Za bardzo - jak na mój
                                                    gust - chce byc Hamletowski w bolesnym moralnym rozdarciu podstarzałego faceta.
                                                    Ale moze go krzywdze, bo nic innego Chwina nie czytałam.
                                                    Najpiekniejszym zapachem wiosny i lata jest zapach rozgrzanej ziemi po
                                                    pierwszych kroplach deszczu oraz zapach maciejki wieczornej. Cudo.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 21:41
                                                    brzoza - ty wszystkie ksiązki znasz, a czytałaś Kwiaty dla Algernona, a o
                                                    Chwinie - też tak sądzę, wlaśnie Paulina ma zrobić z niego recenzję i jeszcze
                                                    nikt jej nie napisał - ty jesteś pierwsza
                                                    wiosna - juz jest
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 28.03.03, 21:53
                                                    rita - wszystkie ksiązki to zna jd, nawet jesli twierdzi, że nie zna.
                                                    Ja mało czytam, za mało, nie mam czasu. Nie wyrabiam się z obowiązkowa lekturą
                                                    czaspoism, sama pisze różne bzdury, a książka to luksus.
                                                    Uczciwie przyznam, ze Chwina przeleciam (bez skojarzeń, prosze!)jedynie, bo
                                                    mnie znudził i zirytował. Takie na siłę szukanie traumatycznych doznań! Cały
                                                    ten motyw do fabuły wydał mi sie sztuczny i na siłę. A bezdmoność jako temat
                                                    juz dawno przestała byc modna i jest skończenie ograna, oklepana. I wszytko po
                                                    to, aby - w jego pojęciu - wstrząsnąc sumieniami. A naprwde po to - takie
                                                    miałam wrażenie - aby podlizac się młodemu czytelnikowi, kupic go sobie grając
                                                    na uczuciach wrażliwej, dojrzewającej psychiki.
                                                    Może zresztą się myle, może autor miał nawet chęci miał jak najlepsze, ale
                                                    wyszło mu to kiepsko. Moim zdaniem oczywiście.
                                                    Uff, ale sobie pozwoliłam!!!
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 21:58
                                                    dzięki, wiem teraz , że i ja musze ją przelecieć i mieć z glowy, czeka na mnie
                                                    to kukułcze gniazdo, ciągle przerywane innymi ksiązkami
                                                    brzoza , a nie chcesz pośpiewać , coś jestem słaba z Brekautów
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 28.03.03, 22:05
                                                    Jasne, ze chciałabym pośpiewac, ale ja jestem brzoza latająca, ciągle w biegu,
                                                    zas aby śpiewac, konieczna jest chwila skupienia, wyciszenia. Inaczej to fałsz
                                                    wychodzi.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 22:20
                                                    Bardzo mi pasuje to co Brzoza napisała o Chwinie. Ja też czytałęm niewiele, ale
                                                    to co czytałem robiło na mnie wrażenie podobnie pretensjonalne i nie motywujące
                                                    do lektur dalszych. Ale wiem że to jest wsród polonistów bardzo modne, on
                                                    zresztą chyba pracuje na polonistyce w Gdańsku.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 22:35
                                                    czy recenzja może być tylko pozytywna albo negatywna
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 22:56
                                                    Recenzja może być pozytywna, może być negatywna, i może być kombinowana. Rita,
                                                    czy już piszesz recenzje dla Pauliny.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 23:04
                                                    nie - ale wydaje mi sie , że Paulina napisze recenzję pozytywną, bo jej sie to
                                                    podoba, ale przytocze jej post, bardzo mądre podejście brzozy - ona to ma
                                                    trzeżwe spojrzenie na świat i bardzo szkoda, że niezgadzaliście sie co do
                                                    Masełka.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 23:07
                                                    Może się chwilowo nie zgadzaliśmy, ale gdyby był czas i warunki, to nie mam
                                                    wątpliwości, że doszlibyśmy do tego samego (co ja).
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 23:09
                                                    brzozę się nie da przekupić , myślę , że będzie broniła swojego zdania czyli
                                                    nie- dla Masełka
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 10:32
                                                    W głowie mi się nie mieści, by brzozę można przekupić. Ja bym ją delikatnie
                                                    inspirował i motywował na rzecz zbliżania się do mojego poglądu.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 18:54
                                                    jd- to jest jedyny twój błędny pogląd na Masełko- jesteś chyba jedyny a inni po
                                                    prostu mają w tym swój cel
                                                    jd - pożalę ci się, od tego testowania rakiet boli mnie łokieć, jak ja bym
                                                    chciała być w tym momencie leworęczna, z tym lokciem mam kłopot i boję się, że
                                                    jak tak długo potrwa nie dam rady mocniej grać - wczoraj grałam mecz i nie
                                                    mogłam mocno serwować, a dzieciaki myślały, że tak specjalnie dla nich lekko
                                                    serwuję - kurcze, ja zwariuję jak nie przestanie mnie boleć.
                                                    Dziś porządziłam w domu, wziełam dziewczynę , tą co podaje piłki i umylyśmy
                                                    dalsze okna, ale jeszcze nie wszystkie, w następną sobotę dokończy dalsze -
                                                    trudno trzeba sobie radzić - ona jest nawet chętna do pomocy.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen brzozy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 20:21
                                                    brzoza - tym razem ci się oberwało od Pauliny za krytykę Chwina - dzięki twojej
                                                    krytyce mogła odeprzeć twoje argumenty i napisało jej się lepiej jakąś notę ze
                                                    Zlotego pelikana - ponoć powierzchowne czytanie i przelecenie ksiązki nie jest
                                                    dobre , można zgubić coś po drodze.
                                                    Ale tak naprawdę brzoza - paulina ci bardzo dziękuje i nawet poprosiła o to by
                                                    podziękować pani brzozie , co niniejszym czynię - nie wiem co bym bez was
                                                    robiła.
                                                    Jesteście dla mnie nieocenieni i dla mojej rodziny , aż dziw bierze , że tak
                                                    można , że tak jest i że nigdy nie myslałam , że tak będzie
                                                    Ciekawa jestem, kiedy wy mnie poprosicie o jakąś radę ?
                                                    dzięki
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 20:28
                                                    wyście nie mogli przeczytać tę ksiażkę, ona wyszła dopiero trzy miesiące temu i
                                                    napewno nie polecicie nikomu, bo jest to środowisko nie blokowców, a wręcz
                                                    przeciwnie ukazane prawdziwe życie inteligenta, życie jakie prowadzą
                                                    uniwersytety i osobiste rozterki. Jeszcze nie skończyłam, wciagam się ale
                                                    zaskakuje mnie jego śmiałe opisamie życia prywatnego, życia z żoną, dotyka
                                                    szczegółów małżeńskich - trzeba przyznać , że odważny jest profesorek, można
                                                    poczuć do niego miętę
                                                    a co u was dziś słychać
                                                    noc krótka
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 22:05
                                                    Rita, współczuję z tym łokciem. Niech cie trochę pocieszy, że ja też mam ciagle
                                                    kłopot z kolanem.
                                                    Ty dajesz nam również mnóstwo rad: ogrodowych, tenisowych, alkoholowych,
                                                    ogónożyciowych, wychowawczych, no i filozoficznych. Nie musimy więc osobno o
                                                    nie apelować.
                                                    To, co piszesz o książce Chwina brzmi tak sobie. Rzadko wychodzi cos dobrego z
                                                    babrania sie inteligenta w swych bebechach psychologczych. Ale moge w tym
                                                    wypadku nie mieć racji.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 22:10
                                                    ale powinieneś to przeczytać, bo to jest o zyciu waszego środowiska, wreszcie
                                                    go poznaję i staram się zrozumieć, że nie jest takie łatwe jak inni to twierdzą
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 22:16
                                                    Wydaje mi się że czytanie o moim środowisku nie jest mi bardzo potrzebne.
                                                    Myślisz, że odkryję coś nowego?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 22:22
                                                    ja wiem , jeszcze nie skończyłam tej książki, ale chyba jesteś ciekawy jak to
                                                    przedstawia i jak to widzi
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 22:29
                                                    Szczerze mówiąc, bardzo ciekawy nie jestem. I myśle, że wiem co Chwin może
                                                    pisać. Ale jeśli bardzo mnie namawiasz, to spróbuję gdzieś to dzieło złapać.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 22:37
                                                    znajdziesz na polonistyce UJ , to obowiazkowa lektura - wiesz przydałoby się
                                                    byś przeczytał , bo po przeczytaniu tego utworu ma się jakieś wyobrażenie , a
                                                    ty musisz potwiedzić , czy tak odbierać wszystkich włącznie z tobą
                                                    prawda brzoza ?
                                                    kurcze, szkoda, że dziś taka krótka noc

                                                    jak mówi autor - są trzy rodzaje prawdy: prawda, tyz prawda i gówno prawda
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 22:39
                                                    On tak mówi?
                                                    To jest plagiat. Chyba z Tishnera.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 29.03.03, 22:39
                                                    wpadam na chwile, po padam w ogóle po całym dniu pisania róznych dziwnych
                                                    rzeczy. Dzisiaj na ten przykład pisalam o mobbingu - rita, czy jestes w pracy
                                                    maltretowana i nękana psychicznie przez przełozonych lub współpracowników? Bo
                                                    jd nie pytam - on sam pewnie maltretuje i terroryzuje swoich studentów, zanm
                                                    go, taki zombi uniwersytecki, mówie ci!

                                                    jd tym razem (znowu?) ma racje - rita, jestes nam potrzebana w takim samym
                                                    stopniu, ja my Tobie. To trudne do zdefiniowania. A zreszta po co definiowac,
                                                    wystarczy, że jest klimat - niepowtarzalny, nawet uzalezniający.

                                                    Co do Chwina - Paulina ma racje, można coś przeoczyć bardzo cennego przy takim
                                                    czytaniu powierzchownym. Ale tak juz jest, że nie potrafie czytac i polubic
                                                    czegoś, w czym czuje fałsz, nieprawdę i kreowanie się autora kosztem własnego
                                                    dzieła. Podobnie miałam - wybaczcie trywialność przykładów - z "późną"
                                                    Chmielewską i Grocholą. (O Masłowskiej w ogóle nie będę wspominac, to tabu na
                                                    tym forum) W miare czytania zamiast zachwytu, narastała we mnie irytacja. Po co
                                                    sie więc katowac.
                                                    Na szczęście ludzie różnią się w gustach, takze literackich, i całe szczęście,
                                                    bo nie byłoby o czym gadac, a czasami i kłócic się.
                                                    jd napisał, ze rzadko wychodzi cos dobrego z babrania sie inteligenta w swych
                                                    bebechach. To prawda, chcoiaz znałam przypadki calkiem interesujacych bebechów
                                                    inteligenckich, chocby w wydaniu wspominaneo juz tu "mojego" Iredyńskiego,
                                                    czy "waszego" Pilcha. Ale to wyjątki.
                                                    Ale sie wymądrzam, qrde!
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 29.03.03, 22:42
                                                    Oczywiście, że to plagiat! Nie pamietam, kto to pierwszy powiedział, ale Chwin
                                                    bezczelnie przypisał sobie autorstwo!
                                                    jd - możesz go kupic w księgarniach w centrum miasta. ja miała "na potrzymanie"
                                                    od znajomej, która - szczęśliwie dla mnie, kupuje wszystkie nowości.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Kanta IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 22:45
                                                    To przypomnijcie mi jeszcze tytuł.
                                                    Brzozo, znany jestem w mojej firmie z nadzwyczajnej łagodności.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 29.03.03, 22:51
                                                    jd - przecie wiem, żartowałam jedynie. Tys baranek nad baranki łagodnosci
                                                    wielkiej. Ciekawe, czy na łzy ci sie zbiera, gdy musisz dwóje wpisac w indeksie?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 22:49
                                                    on bardzo dużo ludzi przytacza cytaty, ponoć to ładnie łączy i w tym jest sęk i
                                                    piękno i urok książki

                                                    brzoza - jeszcze nie widziałam , by ktoś tak z polotem pisał jak ty i taka
                                                    łatwośćią - to musi być genetyczne
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Kanta IP: *.chello.pl 29.03.03, 22:54
                                                    rita, genetycznie to ja mam zakodowane totalne lenistwo, ale to chyba większość
                                                    z nas. A z tym łokciem to tez ci współczuję, bo samam mam kłopoty, tyle ze nie
                                                    od rakiety, a od walenia w klawisze. Jak mi kiedys lekarz zdiagnozowal "łokiec
                                                    tenisisty", to sie bardzo ucieszyłam. Czasami pomaga na to (oprócz lekarstw
                                                    oczywiście) nacieranie aloesem.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kanta IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.03.03, 23:01
                                                    popatrz brzoza, to może ja go mam od klawiszy, nigdy mnie nie bolał nawet jak
                                                    grałam więcej, to może tu leży przyczyna, zastanawiającą teorię piszesz,
                                                    trzebabyło to sprawdzić z innymi forumowiczami
                                                    a twój łokieć wisi, ja mam tylko nadgarstki oparte o biurko, a łokieć wisi ,
                                                    czy ty też masz taki układ rąk przy klawiaturze ?
                                                    trzeba się nad tym zastanowić ?

                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.03.03, 20:59
                                                    recenzja:
                                                    jest to opowieść o wyrzutach sumienia
                                                    W ksiązce dzieje się coś dziwnego, niepokojącego. Autor utworzył niesamowitą
                                                    nić porozumienia między czytelnikiem a bohaterem Jakubem. Dowiadujemy się , że
                                                    w życiu decyduje najgłupszy przypadek i że żyjemy w niewoli własnego kodu
                                                    genetycznego. Autor rozproszył po ksiązce liczne parafrazy oraz cytaty
                                                    zaczerpnięte zarówno z dzieł wybitnych pisarzy oraz filozofów (Cz. Miłosza, W.
                                                    Szymborskiej, I. Kant, F. Nietzsche i inni ) jak i z wytworów tzw. kultury
                                                    popularnej (Gwiezdne Wojny, Bridged Jones). Mogą one dostarczać pewnego rodzaju
                                                    intelektualnej gry, w którą zostaje wciągnięty czytelnik.
                                                    Niewątpliwie godne podziwu jest to, że tak uporządkowana ksiązka, jaką jest
                                                    Zloty pelikan Stefana Chwina, oddaje tak dokładnie chaos, niejasność i
                                                    tajemniczość indywidualnego oraz zbiorowego ludzkiego istnienia, w którym
                                                    dezintegracji uległy pojęcia dobra i zła.

                                                    Studenci mieli do wyboru recenzję Masłowskiej lub Chwina i Krakowianki wybrały
                                                    prawie jednomyślnie Chwina - mądre te Krakowianki - prawda - jd ?
                                                    CDN
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.03.03, 21:24
                                                    no słuchajcie - wciągłam się w czytanie i nie mogę się oderwać - szokująca
                                                    ksiązka, naprawdę, zdajcie się na mnie. Teraz to ja wam polecam ksiązkę - jak
                                                    role się odwróciły - jd , to książka dla ciebie, czytając śmieje się z niej,
                                                    dlatego , że jest to odważny autor - podziwiam jego, nie wiem za co , może za
                                                    kradzieże w supermarketach, może za porównania które stosuje.

                                                    Chwin , nazywa siebie selekcjonerem odzielającym lepszych od gorszych , na tym
                                                    polega jego praca - str 115
                                                    - jego rosterki ?
                                                    Sedzia, który wyostrzonym mieczem beznamiętnie strąca "przegranych" w ból i
                                                    poniżenie, oczywiście z wiarą, że czyni to wszystko dla dobra wspólnego, dla
                                                    narodu, dla ludzkości, dla państwa ?

                                                    egzaminując kruchą istotkę myśli:
                                                    " ten Nietzsche...... powiedzmy sobie wyrażnie; ponury mędrzec, pilny uczeń
                                                    tego kruka Scgopenhauera ..... Czy znajomość jedo dzieł - wzmocni kruchą
                                                    istotę? Czy da jej siłę do przetrwania rzeczy najgorszych ?Czy odgrodzi od
                                                    niedobrej pokusy?"
                                                    Znałam łzy szczęścia, łzy rozpaczy ale są też łzy upokorzenia i one najczęściej
                                                    w życiu występują.
                                                    A wiecie , że Jakub nawet podkradał w marketach i napisał o tym, to tak jak ja
                                                    kiedyś podkradałam w olsztyńskim SAMIE - czyż on nie jest normalnym
                                                    czlowiekiem, nie wyidealizowanym cdn
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.03.03, 21:42
                                                    znów w poprzednim poście zrobiłam błąd - mam nadzieję , że na to nie zwracacie
                                                    uwagi
                                                    jd- ty chodzisz na zakupy, poszalej jak Jakub - przeżyjesz nieoczekiwanych
                                                    doznań, coś co nigdy nie zapomniesz i całe życie będziesz pamiętał
                                                    Chwin pisze:
                                                    "Mądrość ? Ach, na cóżkomu mądrość, jeśli szczęścia nie daje ? W końcu nawet
                                                    mądry Beethoven napisał " Odę do radości", a nie Odę do mądrości"
                                                    O swojej zuchwałej kradzieży pisze, że dostał od losu jakiś dar, którego w
                                                    sobie nawet nie podejrzewał i który dotąd lekkomyślnie zaniedbywał ( Czyż to
                                                    nie jest piękne znależć w sobie dar )
                                                    Grecki bóg Proteusz nieuchwytny bóg zmienności tajemniczy pan metamofoz czuwa
                                                    nad nim.

                                                    jd - co to znaczy
                                                    " był to oczywiście głos daimoniona, którego czcił sam Sokrates " - nie wiem o
                                                    co tu chodzi ?

                                                    Czy dobrze przedstawiam wam Zlotego pelikana - zaczniecie czytać poważnie
                                                    - na dziś kończę , a dopiero jestem przy str 130, a jest str 270

                                                    jd - Darwin dziś chciał mnie wykiwać, prosił o pieniądze na bilety - wiem , że
                                                    był na głodzie więc mu nie dałam, chwycił się juz takiego podstępu - to juz
                                                    człowiek spalony - wódko pozwól żyć !!!!
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 30.03.03, 22:05
                                                    Rita, szkoda mi trochę pieniędzy, ale we wtorek dostaję kasę, więc szarpnę się
                                                    na tego Chwina. Na twoją odpowiedzialność.

                                                    To, że Krakowianki wybrały Chwina, a nie Masłowską wcale nie oznacza z góry
                                                    wyższości Chwina i Krakowianek nad Masłowską. Da się ta wyjaśnić na parę
                                                    sposobów ugruntowujacych pozycję Masłowskiej.

                                                    Brzoza dała bardzo interesującą interpretację łokcia. Może i moje kolano ma
                                                    związek z klawiaturą?

                                                    O N-C już jutro.

                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 30.03.03, 22:12
                                                    I o Dajmonionie Sokratesa też jutro.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.03.03, 22:31
                                                    jd- myślę , że pieniądze dobrze ulokujesz - bo ksiązka to chłodny ale wierny
                                                    przyjaciel

                                                    miło spedziłam czas dziś - bestrosko i słonecznie i długa rozmowa z mężem -
                                                    tego nam było potrzeba
                                                    wiesz, że Aśka znalazła pracę w psycholandzie i opowiadała o ich twórczości -
                                                    wiesz ,że oni też piszą i ponoć ciekawie
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.03.03, 22:14
                                                    żółw chodzi prędzej niż dziś gazeta - siedzę jak na tureckim kazaniu i czekam
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 31.03.03, 09:08
                                                    Jest taka teoria (dezintegracji pozytywnej), że twórczosć ze swej istoty
                                                    związana jest z odchyłem od normy.

                                                    Mam akurat pod ręka kawałek o Dajmonionie Sokratesa:

                                                    "Ale może się to wyda nierozsądkiem, że ja tylko tak prywatnie ludziom doradzam
                                                    i chodzę tu i tam, i tyle mam do roboty, a publicznie wystąpić nie mam odwagi
                                                    pójść na mównicę w tłum między was i rad udzielać państwu.
                                                    To pochodzi stąd, że jakeście to nieraz ode mnie słyszeli, mam jakieś
                                                    bóstwo, jakiegoś ducha, o czym i Meletos na żart w swoim oskarżeniu pisze. To u
                                                    mnie tak już od chłopięcych lat: głos jakiś się odzywa, a ilekroć się zjawia,
                                                    zawsze mi coś odradza, cokolwiek bym przedsiębrał, a nie doradza mi nigdy. Otóż
                                                    ono mi nie pozwala zajmować się polityką. A zdaje mi się, że to zakaz bardzo
                                                    piękny. Bo wierzcie mi, obywatele, gdybym się był kiedyś zajął polityką, dawno
                                                    bym był zginął i na nic się nie przydał ani wam, ani sobie."
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 09:33
                                                    taki głos to chyba każdy ma !!!!

                                                    jd- posto wszęcie , głuch wszędzie, co to będzie , co to będzie

                                                    strasznie mi smutno, nie wiem o czym mysleć, jest mi szaro , żle i zajmę się za
                                                    chwile dalszą częścią książki
                                                    zaczyna się okropny tydzień - widzisz, wyjątkowo zaglądam na forum i błdzę, nie
                                                    wiedząc co ze sobą zrobić ????
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 31.03.03, 19:21
                                                    Gość portalu: rita napisał(a):
                                                    > zaczyna się okropny tydzień - widzisz, wyjątkowo zaglądam na forum i błdzę,
                                                    nie wiedząc co ze sobą zrobić ????

                                                    rita - co jest grane? O co chodzi?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 20:29
                                                    brzoza - wiesz , dzis męża odwiozłam do szpitala na zabieg , miał tam zostać
                                                    przez tydzień, wróciłam do domu i wszystko wydawało mi sie takie puste i głuche
                                                    i taka poczułam się zostawiona .
                                                    Ale nie trwało to długo okazało się , ze w szpitalach wszystko jest do góry
                                                    nogami ze względu na nową reformę i liwidację kas chorych i okazało się , że
                                                    mąz jest zdrowy i nie trzeba zabiegu - został uzdrowiony na miejscu.
                                                    Wszyscy jesteśmy już razem w domu z czego jestem bardzo zadowolona - wiesz ,
                                                    ostatnio to nie wierze szpitalom , lekarzom i pielęgniarkom.

                                                    jak tam chwin - brzoza , on jest wspaniały, upajam sie tą ksiązką
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 31.03.03, 20:45
                                                    rita - ciesze sie, ze ciebie zachwyca Chwin. Mnie nie zachwyca, ale przeciez -
                                                    co powtarzam po raz kolejny - nie musimy zachwycac się tym samym, zeby się
                                                    rozumiec, zeby byc blisko. Na szczęście ludzie różnia się między sobą i to jest
                                                    cudowne.
                                                    Troche mnie martwi sytuacja twojego męża - mysle, że on jednak powinien zrobic
                                                    ta koronarografię (to nie jest takie straszne, naprawdę), bo tylko takie
                                                    zdiagnozowanie powzoli mu uniknąc kolejnego zawału czy innych komplikacji. W
                                                    tym wieku (nie wiem, ile on ma lat, ale strzelam w ciemno) najwazniejsza jest
                                                    diagniza i odpowiednie leczenie.
                                                    Ale, jak myślę, gdy juz troche uładzi się ten bałagan z nową reforma starej
                                                    reformy służby zdrowia, to chyba wrócicie do tematu, prawda?
                                                    O Chwinie jeszce mozemy prozmawiac, ale troche później, bo teraz czyszczę
                                                    zaległości w pracy i nie za bardzo moge zaglądac na forum, bo jako ze jestem
                                                    nałogowiec, to mnie od razu wciąga.
                                                    jd - ty tez czyścisz na wiosne zaległoci w robocie?
                                                    rita - posporzatałąś sklep? A jak z tą dziewczyną, która miała cie zastąpic?
                                                    I jeszcze jedno - moja córka w zeszłym roku była na obozie językowym
                                                    organizowanym w Pasymiu przez Almatur. Bardzo jej się tam podobało.
                                                    Rita, jeśli byc chciała, to mam aktualny katalog usług Alamturu, tam są także
                                                    fotki z Pasymia, moge ci przesłac.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 21:01
                                                    tak , mąż dostał inny termin , ale to wszystko śmiechu warte i tak właśnie
                                                    postępujemy
                                                    sklep wysprzatany, błysk na szybach ale dziewczynę cięzko znależć, jest taka
                                                    dochodząca ale to jeszcze nie to
                                                    możesz przysłać mi te fotki z Pasymia , dzisiaj moi mieli wydzwaniać do nich,
                                                    bo na moją pocztę nic , żadnych wiadomości Pasym nie przysyła, pewnie odcięci
                                                    są od internetu
                                                    teraz będę wam cytować Chwina i jego filozofię
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 21:28
                                                    jd- co to jest: imperatyw kategoryczny Kanta?
                                                    jd- tyś mnie wogóle nie nauczył filozofii, nie jestem przygotowana do czytania
                                                    niektórych wyrażeń autora i nie wiem o czym on mowi
                                                    cytuję teraz najlepszy urywek, kiedy to tak mówi o swoim udanym wykładzie :
                                                    "Szło mu świetnie. Wracał do domu rozgrzany jak po udanym seksie. Czyż to co
                                                    mówił w sali do piędziesięciu mlodych kobiet, nie było w istocie rodzajem
                                                    miłosnego obcowania, czułą kopulacją z haremem żeńskich dusz, wpatrzonych w
                                                    niego jak w kinowy ekran z amerykańskim thrillerem ?"

                                                    Paulina chodzi do samej żeńskiej grupy, przypuszczam , że bierze udział w tym
                                                    żeńskim teatrze - naprawdę dziwne są rozmyslania autora
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 31.03.03, 22:15
                                                    Czyszczę, Brzozo, te zaległości, czyszczę, ale i tak nie wyczyszczę.

                                                    Rita, sprawa z dajmonionem (głosem) Sokratesa nie jest tak prosta. Po pierwsze,
                                                    weź pod uwagę, że dla Greków działalność polityczna była czymś o wiele
                                                    oczywistszym niż np. dla nas nasze chodzenie do pracy. Po drugie, ten głos, to
                                                    nieskończenie coś więcej niż wewnętrzna intuicja. To głos z zewnątrz, który
                                                    pojawia się wtedy, gdy własnym myśleniem, obracajac sprawę w te i w tamta
                                                    strone, nie sposób nic rozstrzygnąć, choćby nie wiem jak się było mądrym. Ten
                                                    głos jest wynikiem pewnej pokory człowieka i przekonania, że prawda go
                                                    przerasta, że jest obiektywna. Że nie człowiek jest miarą wszechrzeczy, jak to
                                                    twierdzili przeciwnicy Sokratesa – sofiści.
                                                    O imperatywie Kanta cos juz wspominaliśmy, wiecej powiem później albo jutro.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 31.03.03, 22:17
                                                    Ten cytat z Chwina zabrzmiał dosć beznadziejnie, pretensjonalnie i
                                                    schematycznie.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 22:25
                                                    nie mów tak - Chwin jest odważny , pisze to co inny by nie napisał, on mi
                                                    przypomina Pilcha choć w żadnym momencie jeszcze nie pił.
                                                    Sam przyznaj jak moze czuć się męzczyzna z 50-oma studentkami , ja mu sie nie
                                                    dziwię, przecież to człowiek - oprócz tego ma ładne opisy , ale ty byś te opisy
                                                    ujął inaczej , bardziej płynie
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 31.03.03, 22:47
                                                    rita - napisałaś:" Chwin jest odważny.... jak moze czuć się męzczyzna z 50-oma
                                                    studentkami , ja mu sie nie dziwię, przecież to człowiek..."

                                                    On jest nie tylko pretensjonalny, jak raczył zauwazyc jd, ale jest sztuczny,
                                                    nieprawdziwy i w tym wszystkim żalosny. Po prostu: biedny starzejący się
                                                    intelektualista, który przechodząc kryzys wieku średniego zaczyna myśleć
                                                    niekoniecznie tymi organami, co trzeba.
                                                    Nie widzę w tym odawagi, a jedynie - wybacz rita - ślinienie się starego zgreda
                                                    na wspomnienie młodości oraz silenie sie na oryginalnosc.
                                                    Przykro mi, ze znowu nie kocham jakiegoś AUTORA.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.03.03, 22:53
                                                    brzoza - czy ty wiesz, jacy są mężczyżni oni cię rozbierają wzrokiem, a ty o
                                                    tym nie wiesz i ty myślisz , że on jak tak grzecznie mówi to znaczy , że żle
                                                    nie myśli - autor napisał prawdę , co drugi taki mężczyzna jest, oni się
                                                    ukrywają z tymi myslami - dobrze o tym wiesz. Ja wiem brzoza, że ty wiesz , że
                                                    białe jest białe, a czarne jest czarne i nie widzisz środka - broń się teraz
                                                    !!!!
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: 193.0.68.* 01.04.03, 13:43
                                                    Rita, w związku z odwagą Chwina, to ja uważam, że w literaturze nie chodzi o
                                                    odwagę, tylko o pomyślunek i wrażliwosć. Odwaga jest teraz za bardzo w modzie
                                                    i - jak mawiali klasycy - staniała nadzwyczaj.

                                                    Brzoza ostro przyłozyła. Kupiłem dziś tego Chwina (32 zł), zobaczymy jak mu
                                                    idzie, choć nie wiem czy szybko przeczytam.
                                                    Rita, co ty wygadujesz o mężczyznach? To raczej bez sensu.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 14:14
                                                    pewnie, o męzczyznach nie będę się wypowiadać, dobrze , że oni istnieja na
                                                    świecie - tyle co o nich mogę powiedzieć, resztę dopowiem wieczorem na
                                                    przykladzie Chwina - teraz lece na trening, moze się też dowiem jak idą
                                                    przygotowania do obozu

                                                    jd - nastaw sobie radio Bis , o 20.00 - będzie specjalna dedykacja dla ciebie i
                                                    brzozy z okazji Dnia Forumowicza
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 01.04.03, 16:49
                                                    Rita - zgadzam sie z toba całkowicie, że mężczyźni sa nam w życiu niezbędni i
                                                    że cieszymy sie z ich istnienia, wszak bez nich to.... po prostu Seksmisja. A i
                                                    tak wszyscy wiem, jak sie skończyła. I całe szczęście.
                                                    A czy z tym radiem bis to dowcip primaaprilisowy?
                                                    jd - zaszalałes za całe 32 zlote! No ale cóż, doświadczenie (bo w tym wypadku
                                                    chyba nie wiedza?) tez kosztuje. Doświadczaj więc Chwinowskiej filozofii życia,
                                                    a właściwie sktuków kryzysu duchowego i kryzysu wartości w skali globalnej (bo
                                                    takie jest, jak mi sie zdaje, w zamysle autora przesłanie Złoetego Pelika).
                                                    On sam zreszta w któryms z wywiadów przyznał się, ze motyw powieści, jej
                                                    konstrukcję dramatrugiczno-moralną zaczerpnął z legendy o Świętym Aleksym.
                                                    Kończe, bo przyszła córka i oznajmiła, że skręciła noge.
                                                    I to jest własnie prawdziwe życie.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 21:05
                                                    brzoza - taka interpretację narzucił mu dzienikarz w wywiadzie, czyż św.
                                                    Aleksym był wykładowcą? Gdyby był w 100% św Aleksym to by żył w samotności.
                                                    Paulina mowi , że dla ciebie prawdziwym życiem jest złamana kostka córki , a
                                                    nie życie bezdomnych :-))))- dziwny ten świat - prawda brzoza - moja uwielbia
                                                    Chwina i nie pozwoli nic złego napisać o nim

                                                    A props - co zrobiłaś z ta kostką Darii , czy idziesz z nią do chirurga ???
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 01.04.03, 21:08
                                                    Przykro mi, ale nie zdążyłem na 20.00, a co tam było?
                                                    W nocy zacznę Chwina.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 21:13
                                                    to co jest 1 kwietniw :-))))
                                                    słuchajcie teraz wracamy do życia - napewno nie pojedziemy na obóz do Pasymia .
                                                    Pasym okazał się zbyt drogi - wychodzi na dziecko około 200zł dziennie , poza
                                                    tym rodzice stwierdzili , ze jest to zadaleko i nie będą mieć nas pod kontrolą.
                                                    Oni chcieli by przyjeżdzać i odwiedzać w każdej chwili i załatwiamy w Krynicy
                                                    lub Strraszęcinie lub w Zakopanym
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 21:22
                                                    tak bardzo się nie przejmuję, bo zdaję sobie sprawę z tego, że będąc pod
                                                    Olsztynem mogłabym do niego nie zaglądnąć, mając pod opieką dzieciaki od 6-10
                                                    lat, chyba , że zrobiłabym im wycieczkę ale to już nie to.
                                                    jd- widziałeś , jaką ładną oprawkę ma książka taką miłą w dotyku ?
                                                    i tak zapłaciłeś tanio w Krakowie kosztuje 38 zł

                                                    brzoza - a czytałaś o tym jaką Jakub miał żonę heterę, jak ona się zmieniła w
                                                    czasie małżeństwa, jak go traktowała - jak myślisz kto tam był winien ?
                                                    Ta książka ukazuje jaką nie powinno się być żoną - czy z tym się zgadzasz ?
                                                    jd - czytaj, ja jeszcze mam 70 stron
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 01.04.03, 22:41
                                                    Współczuję Pasymia.
                                                    Dotyk ksiażki Chwian rzeczywiście miło-zmysłowy.
                                                    Miałem powiedzieć o imperatywie kategorycznym, ale musisz wytrzymać do jutra.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 22:50
                                                    wytrzymam do jutra, dziś jestem sielska - anielska i powinnam już spać,
                                                    ale okładka ksiązki jest imponująca, nie będę opisywać , bo wyszłyby
                                                    dwuznaczności.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 02.04.03, 10:25
                                                    Imperatyw kategoryczny jest podstawą etyki Kanta. Chodzi w nim o to, że jedyną
                                                    bezwzglednie dobrą na świecie rzeczą jest dobra wola, a wola jest dobra, gdy
                                                    działa nie pod wpływem namiętnosci czy skłonnosci, ale w intencji powszecho-
                                                    prawodawczej. Konkretniej formuła imperatywu brzmi następujaco: postępuj według
                                                    takiej zasady moralnej, co do której mógłbyś chcieć, by stała sie prawem
                                                    powszechnym. Gdy więc stoisz przed jakims wyborem moralnym, musisz najpierw
                                                    zidentyfikować zasadę moralną w ten wybór uwikłaną (na przykład "kłam"
                                                    albo "nie kłam"), a potem musisz rozstryzgnać czy chciałbyś aby ta zasada,
                                                    zgodnie z którą zaraz postąpisz stała się wszędzie i po wsze czasy prawem
                                                    obowiazującym we wszechświecie.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 21:17
                                                    kłam, lub nie kłam i to ma być zasada ktorą mam zadecydować, przecież wiadomo ,
                                                    że się ma nie kłamie i nie powinno się klamać, więc jaki tu wybór, daj na
                                                    przykladzie

                                                    3:0 Wisła
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 02.04.03, 22:11
                                                    Moralne jest nie to że sie nie kłamie, tylko powód tego niekłamania. Nie kłamać
                                                    można ze strachu, z interesu, z wytresowania, z lenistwa. Wtedy nie ma w tym
                                                    nic moralnego. Niekłamanie jest moralne jeśli jego źródłem jest wola
                                                    prawodawcza, tzn. jeśli nie kłamie się w imię powszechnego prawa, jakie powinno
                                                    obowiązywac we wszechświecie, nawet jeśli jest ono sprzeczne ze skłonnościami i
                                                    interesami.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 22:24
                                                    czyli musimy ustalić w Sejmie , że nie kłamiemy i wtenczas bez względu na
                                                    wszystko mamy nie kłamać
                                                    tylko co będzie jeżeli ustalimy w Sejmie , że kłamiemy i wtenczas nikt nie może
                                                    powiedzieć prawdy
                                                    jd - to chyba jest za cięzkie dla mnie do zrozumienia - daj to na przykładzie
                                                    życiowym , np Chwina
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 22:18
                                                    brzoza - pisz, pisz, czym więcej piszesz o Chwinie tymbardziej podobasz sie
                                                    Paulinie - jesteś jej natchnieniem do walki na argumenty, chyba nawet
                                                    potajemnie wchodzi na posty pani brzozy , bo się pyta czy noga Darii jest
                                                    wyleczona.
                                                    A przeczytaliscie sobie scenę Hildy i Jakuba kiedy polozyli się do spania.
                                                    Tekst Hildy był dla mnie zaskakujący i szokujący:
                                                    "Nie pytaj co Ameryka może zrobić dla ciebie, pytaj co ty możesz zrobić Ameryce!
                                                    Nie pytaj , komu bije dzwon. Ten dzwon bije tobie ! Zrób to , co tak wielu
                                                    zawdzięczało tak niewielu! str196
                                                    Zjem cię całego jak kremówkę papieża z Wadowic!- Proretariusze wszystkich
                                                    zakładów łączcie się ! - Ich bin Berliner! - Precz z żelazną kurtyną ! - taka
                                                    była Hilda
                                                    Ja wiem , ze dla was to małe piwo taki tekst, że wszystko normalne, ale to jest
                                                    uczta intelektualna - rzucając takimi tekstami
                                                    O wiele cenniejsze są niż teksty Silnego czy Magdy i innych Masełka
                                                    Pózniej jest juz pięknie kiedy Jakub ma opiekunkę
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 02.04.03, 22:31
                                                    Rita, jeśli ci sie podoba to wszysko ok., ale to robi wrażenie powierzchownej
                                                    prasówki puszczanej metodą wolnych skojarzeń (czyli bez obowiązków i
                                                    zobowiązań), do której autor mrugając okiem dorabia jakąś nieokreśloną
                                                    ideologię bólu egzystencji. Ale więcej powiem jak wszystko przeczytam.
                                                    Powiedziałem o tych prasówkach, bo one są od samego początku.
                                                    Styl jest napuszono-cyzelowany z irytujacymi porównaniami-metaforami niewiele
                                                    objasniającymi, a sugerującymi swobodę porusznia się po języku oraz znaczną i
                                                    świeżą kreacyjność. Na razie wolę Dorotę.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 22:38
                                                    no a piekne opisanie marketów, te porównania te gratisy - opis trafny w
                                                    dziesiątkę - teksty są piękne , można sie miejscami uśmiać
                                                    jestem ciekawa - czy chociaż za coś będzie przez was chwalony ?
                                                    to będzie książka dworcowa - mówię wam, dopiero ma 3 miesiace, a okładka taka
                                                    milutka, taka przyjemna, miło się ją bierze do ręki i czyta - tu chyba
                                                    przyznacie mi rację ?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: 193.0.68.* 03.04.03, 09:48
                                                    Ze zmysłową miekkością okładki - pełna zgoda. Jeśli mogę cie jeszcze pocieszyć,
                                                    to choć jest dość irytująco i słowo-tokowo, to jest nieco lepiej niż się
                                                    spodziewałem (pierwsze 80 stron). Ale boje się że bedzie gorzej.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 12:00
                                                    nie bój się , na końcu będziesz płakać !!!!!!
                                                    właśnie skończyłam i siedzę w zadumie , ale o tym po tym
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 20:47
                                                    Końcówka ksiązki nie jest zła, delektowałam sie opisem gwiazd an niebie.
                                                    Wyobraż sobie : sierpniowy wieczór, tego wieczoru świecące punkty migotały w
                                                    chłodnym powietrzu jak szkiełka rozsypane na czarnym chińskim papierze i cóż
                                                    widzimy ?- Ognisty wóż ze złamanym dyszlem. Najpiękniej swieci tajemnicza
                                                    Gwiazda Polarna - no, wysilcie wyobrażnię, spójrzcie na niebo, jak ja to często
                                                    robię i podziwiam , jakie to piękne i Chwin widzi, i ja widzę - a wy nie
                                                    zwracacie na to uwagi.
                                                    A las szumiał, pachniał torfem i żywicą

                                                    - a teraz zamilczę i popłaczę - taka jest relacja z mojego czytania książki.
                                                    Długo nie miałam mokrch oczów, bo własnie nadjechał dostawca i przerwał mi
                                                    zamyślenie, ażeby coś powiedzieć do niego powiedziałam - życie jest piękne i
                                                    o mało nie zostałam zalana negatywnymi słowami nazwana od wariatki , w Krakowie
                                                    ludziom nie można powiedzieć : życie jest piękne , reagują nerwowo.
                                                    Za chwilę weszedł Darwin, oczywiście chory i przyżekł mi znów bilety na Anioła
                                                    - graja ostatni raz 12 kwietnia.
                                                    I tak zostałam brutalnie oderwana od myśli i duszy Chwina.
                                                    Paulina chyba nie zaglada na moje posty, o tym zawsze mi mówi
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 03.04.03, 21:49
                                                    Rita, gwiazdami na niebie nietrudno sie zachwycać, nawet bez literatury.
                                                    Ale jeśli Chwin cię natchnął energią życiową, to jego i twój zysk. Będę czytał
                                                    z życzliwością.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 22:34
                                                    jd - nie bądż taki szybki Bill - zachwycać sie gwiazdami , nie każdy potrafi !!!
                                                    Nie jestem aż tak zachłyśnięta tym Chwinem, żeby jego gloryfikować, tylko ci
                                                    powiem, że dobrze sie jego czytało i ciekawie i jakoś inaczej on to wszystko
                                                    ujął.
                                                    Darwin też zaczął madrze myśleć i stwierdził, że musi mi załatwić bilety, bo
                                                    to właśnie ja go zaraziłam Pilchem i on ma sumienie i żle będzie sie czuł jakby
                                                    nie załatwił - zobaczymy jak ujrzymy co warte są jego słowa.

                                                    Wracam do czytania Lotu nad kukułczym gniazdem
                                                  • Gość: koza Re: Fenomen Chwina IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 22:46
                                                    Pilch jest świetny, uwielbiam jego poczucie humoru.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 23:00
                                                    właśnie, chyba pójdę na sztukę Pod Mocnym Aniołem- Pilcha - czytałeś to ?
                                                  • Gość: koza Re: Fenomen Chwina IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 23:05
                                                    Tak. Czytałem dwa razy! To moja ulubiona książka Pilcha! Żałuję, że
                                                    nie mieszkam w Krakowie i nie mogę tej sztuki zobaczyć.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 23:08
                                                    ale cięzko o bilety, wszystkie są już zarezerwowane i alkoholik Darwin pijący
                                                    gorzkążołądkową ma mi załatwić - to dopiero będzie sztuka .
                                                  • Gość: koza Re: Fenomen Chwina IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 23:10
                                                    Idź koniecznie, niezważając ne koszty, tylko obiecaj, że opowiesz
                                                    swoje wrazenia.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 23:14
                                                    tu nie chodzi o koszty, pod teatrem nie ma koników , sprawdziłam to kiedyś
                                                  • Gość: koza Re: Fenomen Chwina IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 23:25
                                                    Ale chyba jest jakaś możliwośc dostania biletów? Wielokrotnie bywając
                                                    w tym mieście chodziłem tuz przed spektaklem i udawało mi się wejść!
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 13:29
                                                    jd - aleś sie zaczytał, chyba będzie ksiązka skończona - wrażenia, czekam na
                                                    wrażenia ? - dziś mam niebieską halę i juz lecę

                                                    koza- nie jest tak łatwo kupić bilety na dobre spektakle
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: 193.0.68.* 04.04.03, 15:37
                                                    Nie, rita, jeszcze nie przeczytałem. Sa fragmenty całkiem, całkiem, ale są
                                                    także bardzo irytujące.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 20:45
                                                    oh! - ta niebieska hala to taka magiczna siła. Znów testowalismy rakiety firmy
                                                    Slazenger i tak mi sie spodobała jedna rakieta, że sobie ją zamówiłam. Kosztuje
                                                    800zł, a właścicielka hali powiedziała , że rozłozy mi to na raty. Problem
                                                    tylko w tym, że w domu muszę powiedzieć, że to gratis, nigdy by mnie nie
                                                    zrozumieli po co mi tyle rakiet, ale ta jest inna - ta jest samograjka i musze
                                                    ją mieć. Fin i dwa Heady pójdą w odstawkę. Ta rakieta to energia uderzenia, bez
                                                    żadnego wysiłku piłka z niej leci jak petarda, jak strzała jak perchnig na Irak.
                                                    Jednym słowem jest wspaniała, co potwierdza włascicielka hali, mówiąc, że
                                                    wybrałam hitowską rakietę.
                                                    Wracając do dzieciaków, to gram z nimi z głębi kortu na długie i mocne piłki i
                                                    czasami udaje nam sie wymienć piękne piłki.
                                                    Nie wiem, co się dzieje w sklepie, nie wiem czy wyglądam na chorą ?
                                                    Klienci żegnając się mówią - dużo zdrowia życzę, wzajemnie im odpowiadam , co
                                                    oni tacy zdrowotni , a kupują alkohole.

                                                    Ciesze się z tej rakiety, może Slazenger dogada się z łokciem i już z nim nie
                                                    będę miała kłopotów
                                                  • Gość: koza Re: Fenomen Chwina IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 20:52
                                                    Rita co to za model rakiety? Może sobie taką kupię? Gdzie można ją
                                                    dostać. Pamiętaj jednak, że zmiana rakiety, to najczęściej wieksze
                                                    kłopoty ze stawami.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 21:01
                                                    o nie, ta jest rewelacja, nie czuje sie ręki , to najnowsza technika, odbieram
                                                    ja w przyszły piątek, dziś nawet mocno serwowałam - nie wiem jak ci to określić
                                                    , ale czuć w rękach , że taka rakieta ma być, trzeba nia grać, dlatego
                                                    cwaniczki dają do testu, bo slownie nikogo juz się nie przekona.
                                                  • Gość: koza Re: Fenomen Chwina IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 21:06
                                                    Ale czy można ją kupić?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 21:16
                                                    pewnie , że tak , ja zamawiam i dla mnie ją sprowadzają , właściwie zajmuje sie
                                                    tym właścicielka obiektu, wiem , że to nie jest żadna podróba tylko prosto z
                                                    firmy, a jaką ty rakietą grasz, kiedyś mi mówiłeś ale juz nie pamiętam ?
                                                  • Gość: koza Re: Fenomen Chwina IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 21:29
                                                    Poleciałem sprawdzić, jest to Fischer Break Point 100 Titanium waga
                                                    ok. 270 g.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 21:32
                                                    sprawdzę w katalogu, a kiedy ją kupiłeś ?
                                                  • Gość: koza Re: Fenomen Chwina IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 21:59
                                                    2 miesiące temu.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 22:02
                                                    i ile za nia dałeś ? - myślę, że powinna być dobra, chociaż teraz właśnie
                                                    wyszły nowości, a poprzednią jaką miałeś chodzi o markę ?
                                                  • Gość: koza Re: Fenomen Chwina IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 22:03
                                                    Coś około 600 zł.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 22:07
                                                    a ta twoja rakieta ma szerokie ramy czy wąskie ?
                                                  • Gość: koza Re: Fenomen Chwina IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 22:21
                                                    Szerokie, jest to rakieta amatorska dobrej klasy.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 04.04.03, 22:28
                                                    A może nowy wątek?
                                                    Straaaasznie dłuuuugo sie wchodzi.
                                                    jd - niestety to twój obowiązek.......
                                                    (tak mi sie przynajmniej wydaje, mam racje, rita?)
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 22:40
                                                    brzoza , po twoich postach jest tekst dla ciebie - co z nogą twojej Darii,
                                                    jd - jest zaczytany i nie moze oderwać sie od książki , napewno wejdzi pózniej

                                                    koza - masz dobrą rakietę , tą nową co kupuję też ma szeroką ramę i jest taka
                                                    milutka

                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 04.04.03, 22:53
                                                    Daria ma noge w gipsie - skręcenie z podejrzeniem pekniecia kostki strzałkowej
                                                    (jeśli czegos nie poplątałam). Okazało sie, że moja powazna nastolatka scigała
                                                    sie z windą i "nóżka się omskła".
                                                    jd zatopił sie w Chwinie, może go rzeczywiście wessalo, ale lepiej niech mysli
                                                    o nowym wątku.
                                                    rita - jeśli dzięki nowej rakiecie nie będziesz miała kłopotów z łokciem, to
                                                    nie miej żadnych wyrzutów sumienia, że ją kupiłas.
                                                    koza - czy dobrze grasz w tenisa (od razu mówię, ze ja wcale, ale dzięki ricie
                                                    wiem cos na ten temat)
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 04.04.03, 22:58
                                                    Najgorsze jest to, że moja córcia za miesiąc zdaje egzamin gimnazjalny i bedize
                                                    walczyc o liceum. Teraz ma klasówke za klasówka. Dlatego sprawilismy jej tzw
                                                    gips plastikowy, żeby mogła chodzic normalnie do szkoły. Wiem, jestem wyrodną
                                                    matką.
                                                    W dodatku nie moge sobie wytłumaczyc, dlaczego musiałam za "gips plastikowy"
                                                    zapłacic całe 240 złotych, skoro przez całe zycie ściągają ze mnie (z was tez)
                                                    starszliwy haracz na słuzbe zdrowia. Na chora słuzbę, bo to wszystko jest
                                                    chore. Znam temat, bo mam mocno starszych rodziców, którzy - jak to starsi
                                                    ludzie - choruja często i intensywnie.
                                                    Wiem, dylematy retoryczne.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 23:04
                                                    ten gips plastikowy jest świetny, jest lekki , ja miałam taki cytrynowo- żółty
                                                    i odblaskowy , było wesoło ale i wygodnie - przy zerwanym ścięgnie Achillesa,
                                                    dobrze zrobiłaś brzoza , nie będzie cierpieć - płacimy bo to jet rarytas
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 23:00
                                                    brzoza , czy dałaś Darii ten lekki kolorowy gips, aby się nie męczyła ty
                                                    cięzarem gipsowym - taki bandaż gipsowy kupuje się w sklepach medycznych , czy
                                                    długo będzie go nosić i dokąd ma ten gips i pewnie siedzi w domu .

                                                    koza - gra bardzo dobrze w tenisa, przecież udzieliłam mu tyle lekcji na
                                                    Sportowym Olsztynie, tyle , że gra tylko forhendem, bo bekendu nie zdążylismy
                                                    przerabiać

                                                    jd - jest pewnie na str.199 a jest stron 270
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 05.04.03, 15:56
                                                    Wiem, Rita, że subtelności dotyczące rakiet to pasjonujące sprawy, ale ja to
                                                    czuję raczej średnio; dlatego nie robiłem postępów tenisowych. Gratuluję tej
                                                    nowej rakiety; wiem, że to rozkosz taka nowa rzecz.
                                                    Nie byłem wczoraj zaczytany, miałem małą uroczystość w firmie, która to
                                                    uroczystość jakoś się przedłużyła.
                                                    Brzozo, pasja sportowa twojej (i to w nietypowej dyscyplinie) córki jest jednak
                                                    godna uznania.
                                                    Mama myśleć nad nowym wątkiem, czy ciągniemy do 300?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 20:50
                                                    chyba pociągniemy do 300 , nie ma klopotu z otwieraniem, może oni coś zrobili
                                                    ułatwiającego otwarcie. Musimy zakończyć temat Chwina, a ty jeszcze czytasz.
                                                    Wciągłam się w Kukułcze gniazdo i zaczyna mi sie podobać bardzo.
                                                    Dzis zaraz muszę zejść , Paulina ma przerwę i dorwałam się do klawiatury.
                                                    Dziś również nadzwyczaj spokojny dzień i ludzie spokojniesi , to chyba wpływ
                                                    ksieżyca, zauważyłeś jaki dzisiaj jest - ja wiem , a ty zobacz i napisz.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 05.04.03, 23:35
                                                    Nie miałem czasu czytać Chwina, może teraz za chwilę. Wtedy pogadamy, gdy
                                                    skończę. W Warszawie chmury śniegowe, żadnego ksieżyca.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 01:43
                                                    widzisz i księzyc jest ze mną - witam o 1.47, nie da sie niezaglądnąć
                                                    nie mam co napisać, bo nawet snu nie miałam ale za to mam śnieg za oknem, dawno
                                                    nie odgarniałam go.
                                                  • brzoza2 Re: Fenomen Chwina 06.04.03, 08:21
                                                    Witam was wiosennie i gorąco, chcoiaż za oknem zima uparta i uprzykrzona.
                                                    Właśnie przed chwilą doszłam do wniosku, że pewnie za dwa tygodnie będziemy ze
                                                    święconką brnąc przez zaspy sniegu. Super - kurczaki na sniegi!
                                                    Rzadko teraz tutaj zaglądam, bom zapracowana wielce, i zajeta rodzinnie, jak
                                                    zwykle przy chorych członkach (rodziny oczywiście). Stale cos sie dzieje -
                                                    teraz mi znowu mama sie rozchorowała. Ale tak to juz jest w życiu, nie mozna
                                                    narzekac.
                                                    Byłam wcozraj u zaprzyjaźnionej fryzjerki, gdzie zazwyczaj plotkujemy sobie
                                                    pozytywnie, jest miło i relaksowo.
                                                    Tymczasem właśnie wczoraj co przyszła jakas klientka, to zaczynała snuć jakies
                                                    przeraźliwe opowieści ze swojego zycia - a to mężowi (49 lat) jednej pękł w
                                                    głowie tętniak i lekarze musieli nie dość że dwie trepanacje robic, to jeszcze
                                                    odsysać (podobno dosłownie!) część mózgu, bo puchł i nie mieścił się po
                                                    operacji, a to znowu następna klientka (35 lat) trzy miesiące temu pochowała
                                                    matke, wczesniej ojca i brata, a teraz za kilka dni sama idzie na operacje
                                                    nowotworu szczególnie złosliwego, a to znowu.....
                                                    Nie, nie bedę was w niedziele raczyc podobnymi opowieściami, wystarczy, że sama
                                                    się ich z konieczności nasłuchałam. Nawiasem mówiąc taka fryzjerka, to
                                                    psychoterapeuta i ksiądz w jednej osobie. To dopiero trzeba miec zdrowie, żeby
                                                    wysłuchiwac na co dzień takiego nagromadzienia ludzkich nieszczęść!
                                                    Ale wspomniałam o tym dlatego, gdyż uświadomiłam sobie (nie po raz pierwszy
                                                    zresztą), że powinniśmy sie cieszyc tym co mamy, bo nawet nie wiemy, jakie
                                                    traumatyczne przezycia dotykaja innych ludzi. I nie marnowac życia na jakies
                                                    duperelne drobiazgi, nieporozumienia czy często wymyslone zmartwienia.
                                                    No dobra, juz przestaje. Wracam do pracy, to pewnie mi dobrze zrobi.
                                                    Gorące buziaczki na ten przykryty śniegiem(w każdym razie u mnie, na
                                                    Bielanach), ale przeciez wiosenny dzień
                                                    brzoza
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 15:01
                                                    masz słuszną rację brzoza, coraz częściej ludzie narzekają, a spróbuj
                                                    powiedzieć im, że życie jest piękne tak się oburzają jakbym mówiła odwrotnie -
                                                    coś sie z ludżmi dzieje
                                                    Co tam u twojej Darii ?
                                                    jd - dzis pozbywam sie maszej wspolnej maskotki wiszącej na wystawie sklepowej
                                                    - pękniętej rakiety tomka z pokrowcem na której widnieje dedykacja - muszę dziś
                                                    chyba zrobić jej stypę , będę za nią płakać, ale co ja dla Olsztyna nie zrobię ?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 06.04.03, 16:59
                                                    Tak jest, dla Olsztyna nie żałuj.
                                                    Ależ mamy tu z brzozą piękne zawieje i zamiecie śnieżne.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 06.04.03, 17:09
                                                    W Olsztnie chyba jest to samo. I w Krakowie tez. Włąśnie Rita poszła na
                                                    spotkanie z Miką. Zajrzyj na watek DO RITY i APEL DO PAN, zobaczysz, jak sie
                                                    wybierały!
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 19:53
                                                    tak wyszlo, że umawiałyśmy sie bez poczty - co mogę powiedzieć ?- to trzeba
                                                    przezyć , a nie opisać.
                                                    brzoza - kiedy ty będziesz tak samo będę przezywać, na spotkanie z jd , nie
                                                    mogę liczyć tylko na Wimblendonie.
                                                    dziwne to teraz będzie - rozmawiać z kimś kogo się zna - nie ma aury
                                                    tajemniczości ale jest przyjażń, która sie zawiązała .
                                                    Pierwsze uśmiechy to zwiastowały i ten bezposredni dialog , taki swobodny bez
                                                    obciachu, jakby się kogoś znało 100lat
                                                    jd- jak tam Chwin - kończy sie ?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 07.04.03, 13:31
                                                    Chyba Rita przeżyła to spotkanie korzystnie i optymistycznie, choć widac że
                                                    nogi jej drżały.
                                                    Chwin się kończy, jestem na stronie ok. 200, ale im dalej, tym gorzej. Jeśli
                                                    wieczorem skończę i dorwę się do maszyny, to dam głos.
                                                    Brzoza, czy ty też czytasz lub czytałaś tego Chwina?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 13:36
                                                    a kuku !!!!
                                                    Chwin poszedł w odstawkę , kukułcze gniazdo jest rewelacyjne - lecę !!!!!
                                                    wieczorem popiszę również
                                                    milej pracy życzę, duzo odśnieżania miałam i praca poszła na marne , bo teraz
                                                    wszystko stopniało
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 21:36
                                                    wiesz , że cię przyłapałam w tym samym momencie co zrobiłam wgląd
                                                    jd- co oznacza w kukułczym gnieżdzie - mgła - ona coś oznacza
                                                    bardzo podoba mi się bohater tej książki, jestem pod duzym wrażeniem głosowania
                                                    jakie przeprowadził, aby oglądać mecz i samo oglądanie meczu
                                                    czytanie to przyjemnośc, którego wcześniej nie doceniałam !

                                                    Co do Chwina - to tak się zastanawiam, jak odbiorą tą książkę koledzy autora po
                                                    fachu, sami sprawcy egzaminów, czy w ich psychice coś sie zmieni, czy zwrócą
                                                    uwagę na poruszony problem, czy podejście do studentów będzie inne i na jak
                                                    długo inne. Czy to jest rutyna ta praca i zamienia serce w głaz.
                                                    Drudi problem - to problem małżeństwa Jakuba i ich rozkład i
                                                    nieodpowiedzialności dwóch stron. Sam Jakub jest tej sytuacji winny, że
                                                    siedział pod miotłą i pozwalał sobie na wiele rzeczy

                                                    jd- nie zbywaj mnie jednym zdaniem, uwielbiam czytać również posty
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 07.04.03, 22:01
                                                    Pogadam z wami jutro, odpowiem - chętnie - na pewne kwestie. Chiwna czytałam.
                                                    Teraz dosiadłam maszyny na chwilę (dziecko), jutro z samego rana gnam na
                                                    Szaserów (szpital), gdzie musze odebrac zdjęcie rentgenowskie nogi dziecka,
                                                    które to zdjęcie mi zatrzymali bezprawnie, a będzie ono potrzebne przy
                                                    zdejmowaniu gipsu.A zreszta - niewazne.
                                                    Poza tym moja mama własnie dowiedziała się, że ma zapalenie płuc, a ojciec
                                                    zapalenie oskrzeli. Oni choruja jak bliźnieta - zawsze razem i niemal na to
                                                    samo. Ale nie ma sie czemu dziwic po 58 wspólnie spędzonych latach.
                                                    Tymczasem buziaczek wiecozrny
                                                    jd - czy ty byłes wczoraj na siatkówce, czy zaspy cie przykryły?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 07.04.03, 22:25
                                                    Oczywiście że byłem na siatkówce. Nie raz mówiłem juz, że na siatkówkę nie ma
                                                    mocnych.
                                                    Brzozo, współczuje tych chorób w rodzinie.

                                                    Rita, staram sie pisac ile mogę, a nie zawsze mogę. Na peweno nie zbywam.
                                                    Ten Chwin wydaje mi sie wydumany, sztuczny (ale jeszcze nie skończyłem). Wcale
                                                    sie w tym nie odnajduję. Więcej potem albo jutro.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 22:45
                                                    jd - ale ma kweste, które warto poruszyć, są to życiowe sprawy
                                                    brzoza , czy na tym gipsie są już wszystkie podpisy kumpli z klasy ?
                                                    chcę ci powiedzieć brzoza, że ja nie mam już rodziców, ale bardzo współczuję
                                                    tym co mają, wcale nie jestem o nich zazdrosna jak w mlodości kiedy tęskniłam
                                                    za nich - nie wiem czy dobrze to odbierzesz, ale niechciałam nic złego napisać,
                                                    jak słyszę od klientów co przechodzą z rodzicami to czasami .............
                                                    może dalej nie pisać ?
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 07.04.03, 23:04
                                                    pisz rita, pisz wszystko, co myślisz.Ty jestes jak dziecko - masz tylko dobre
                                                    intencje i dobre uczucia. Ale chyba się domyślam, co masz na mysli.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: 193.0.68.* 08.04.03, 13:47
                                                    No wiec skończyłem Chwina. Rita, napisałaś niedawno, ze to będzie ksiażka
                                                    dworcowa, chyba w znaczeniu, ze będzie cieszyła sie popularnoscia wśród
                                                    zwykłych śmiertelników podróżujacych pociągami. Ale autorowi chyba wcale nie o
                                                    to chodzi. On sie raczej sili na literatury z okolic nagrody Nike i kto wie czy
                                                    nei liczy na nią. Są tam więc łacińkie wstawki, sa odowołania do filozofów,
                                                    niezbyt zresztą trafne, za to pełen powierzchownosci i marnych stereotypów.
                                                    Jest wycyzelowany jezyk, gładki ponad miarę.
                                                    To spadniecie Jakuba na margines jest wyrazem typopwo inteligenckiego
                                                    pragnienia zbratania sie z ludem. Pieprzeni intelektualisci uwielbiali
                                                    zjednoczyć sie a to z ludem wiejskim (Ferdydurke), a to z ludem, marginesem
                                                    miejskim w przekonaniu, że tam jest prawdziwe, auentyczne zycie. Chwin dorabia
                                                    do tego (jak i inni) pesymistyczną ocenę swego wyjściowego srodowiska i jakiś
                                                    nieokreślony optymistczny kontakt z życiem samym, gdzie nie chodzi o nic innego
                                                    tylko o przetrwanie i to jakoby jest to życie samo. Ale to wszytsko co pisze
                                                    jest pozbawione energii, smaku i dystansu, za to znów pełne gazetowych
                                                    stereotypów. Ma się niekiedy wrażenie że te gazetowe stereotypy to głowne
                                                    narzędzie autora do porzadkowania i oceniania rzeczywistości. To jest zaś
                                                    średnie narzędzie raczej.
                                                    Cdn.
                                                    A ty Rita mów co ci sie podobało.
                                                    I ty Brzozo mów co ci sie podobało, a co nie podobało.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 21:36
                                                    jd - dałam przeczytać twój post o Chwinie Paulinie i powiem ci wywołałeś u nie
                                                    burzę śmiechu, szczególnie zdanie o piep...intelektualistach i o Ferdyduke
                                                    gdzie nietrafnie porównujesz te dwa utwory - ale o tym potem, jak dojdzie do
                                                    siebie
                                                    spózniłam się na forum , gdyż moje psy się bardzo lenią i doszła dodatkowa
                                                    praca zbierania kłaczków, a jest ich więcej niż śniegu na ulicy

                                                    dziś też miałam trening z tomkiem inny niż zawsze, postanowiliśmy przez całą
                                                    godzinę ćwiczyć tylko jedno uderzenie i tak mu się spodobało , że nie chciał
                                                    zejść z kortu. A był to wolej forhend, wymiana piłek tak go rozgrzała, tak go
                                                    wciągła, że walczył ze mną o wygranie piłki i karę , jeśli ktoś zepsuł piłkę
                                                    odbywał karę , a to był bieg po szkolnych schodach, niestety musiałam raz i ja
                                                    biegać, jak zakład to zakład.
                                                    Muszę ci powiedzieć , że tomek wyciska ze mnie ostatnie poty, a pamiętasz jak
                                                    opisywałam ci jak trafia rakietą w piłkę, jak dopiero się uczy uderzeń, aż nie
                                                    chce mi sie wierzyć , że już niedługo będę transmitowała tobie jego mecze - jak
                                                    tyen czas leci ?
                                                    Z mody także wyszła skakanka i zgadnij jaki przyrząd tata tomka kupił do
                                                    treningu aby wzmocnił mięśnie rąk - czekam na odpowiedz
                                                    Skończyłam kukułcze gniazdo i powiem ci , że ta mgła to oznacza narkotyki
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 22:51
                                                    A mnie wciagnął dzis mecz piłkarski.

                                                    Porównanie z Ferdydurke jest raczej przypadkowe i dotyczy tylko jednej sprawy.
                                                    W Chwinie wszystkie zwroty akcji są nieprzekonujące i prawie niczym nie
                                                    uzadsadnione.
                                                    W związku z żoną: Jakub nie kocha żony, nawet jej nienawidzi, ale co gorsza -
                                                    nienawidzi jej również podmiot liryczny całego utworu, a to nie jest sytuacja
                                                    arystycznie właściwa.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 21:45
                                                    no więc, odpowiadamy na pytanie co nam się podoba w Złotym pelikanie ?
                                                    1. filozofia dziejów
                                                    2. chęć uwolnienia sie od formy życia człowieka społecznego
                                                    3. chęć pobratania się z ludem (bo wszyscy jesteśmy ludem)
                                                    4. cytaty i parafrazy, gry słowne (posmodernizm)
                                                    5. każdy widzi w dziejach to co sam zobaczy
                                                    6. pewnie, że energii w tej książce nie znajdziesz, do walorem jej jest
                                                    zdolność narratora do uplastycznienia obrazów oraz prowadzenia powolnego, nieco
                                                    klasycznego toku narracji

                                                    jd- twoja interpretacja książki jest laicka. Możesz wytłumaczyć co oznacz twoje
                                                    zdanie: pieprznieci intelektualiści brataja się z ludem - co ty chciałeś przez
                                                    to powiedzieć, czy ty szukasz w tym ideologii ?
                                                    Nie możesz się tym zachwycać jak literaturą ?
                                                    Czy ty czytając podwójnie i wychwalając Masełko nie bratasz się z ludem?
                                                    Nie ma szlachty to porównanie do Ferdydurke nie było trafne

                                                    - oto słowa Pauliny
                                                    teraz będą moje cdn
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 21:57
                                                    jd- długo zaczyna mi sie ładować wątek, trzeba by pomyśleć o nowym

                                                    co do Chwina, to może ta ksiązka nie ma energii, ale jest w niej coś, co
                                                    zapiera dech czytelnikowi. Chyba on pierwszy poruszył temat tabu inteligencji
                                                    wykładowczej, od strony egzaminatora, pokazując bardziej cienie niż blaski.
                                                    Oprócz okładki podoba mi sie tekst pisany .
                                                    Są momenty szokujace jak np wspólna noc Jakuba i Hildy, szczególnie chodzi o
                                                    tekst Hildy i nawiazanie do najważniejszych współczesnych wydarzeń świata,
                                                    dzięki czemu każdy laik może go zrozumieć, nie musząc być historykiem.
                                                    Chwin potrafił w tej książce połączyć lud uczony z nieuczonym, dzięki czemu
                                                    jego książka może trafić pod strzechy.

                                                    A pamiętasz taniec Jakuba i Hildy
                                                    -"- Niech im Niebo łaskę da, niech im deszcz na głowę sra, niech im żona z domu
                                                    znika,niech im skradną wsio z kurnika "!
                                                    "Gdybyż go terz - w poniżeniu i wywyższeniu - ujrzeli studenci prawa, którym co
                                                    piątek plótł o "złu jako braku dobra"!
                                                    "Prawdziwy Sokrates tańczący!"

                                                    Czy przekonałyśmy was do książki - a może faktycznie dostanie Nike?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 22:02
                                                    Będzie dużo pisania, a teraz nie mogę.
                                                    Później albo jutro.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 22:08
                                                    a czy zaskoczę was przeczytaną dziś nową książką ?
                                                    Wolter - "Kandyd" - akcja się dzieje zdanie po zdaniu, tak szybko jakbym
                                                    oglądała film z przyśpeszonymi obrotami

                                                    brzoza , czy ty masz rodziców pod opieką w domu ?
                                                    i co z tym gipsem Darii, zostawiasz na pamiątkę z podpisami
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 09.04.03, 22:52
                                                    Daria ma gips plastikowy (niebieski), na którym podpisywac sie nie można, bo
                                                    nie ma jak - żaden pisak tego nie weźmie.
                                                    Rodzice mieszkaja u siebie na Muranowie, ja na Bielanach i jezdzimy do nich z
                                                    bratem na zmiane (brat - Ursynów). Zdaje sie że juz obydwoje mają zapalenie
                                                    płuc. Fajnie, co? W piątek sie rozstrzygnie, które idzie do szpiata (albo
                                                    oboje). Moze żadne.
                                                    Kiedys czytałam Kandyda, ale to było tak strasznie dawno temu, ze chyba nie
                                                    pamietam. Rita - przypomnij co nieco.
                                                    A co do Chwina - jutro pewnie nie wytrzymam i wtrące swoje dwa, a może i trzy
                                                    grosze. Od razu ostrzegam, jestem tym razem po stronie jd. A nawet bardziej.
                                                    Teraz ide wreszcie spac, bo juz zdycham ze zmeczenia (wczoraj tez miałam sie
                                                    wyspac, ale mieliśmy niespodziewanego gościa, siedzącego dłuuuugo, oj długo)
                                                    Spokojnej nocki i ciepłych snów (zdecydowanie bez Chwina)
                                                    brzoza
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: 193.0.68.* 10.04.03, 12:01
                                                    No, nareszcie Brzoza po mojej stronie.
                                                    A teraz punkty Pauliny:
                                                    1. Moim zdaniem nie ma u Chwina żadnej filozofii dziejów poza głodnymi
                                                    kawałkami o tym jak okrutna jest historia, jaki w niej chaos, bałaganm, brak
                                                    norm i jak ta historia dręczy jednostkę (u Chwina przybiera to postać niby
                                                    collage-owyh zderzeń róznorodnych informacji gazetowo-podręcznikowcyh: tu
                                                    Churchill, tu Stalin, tu Stasi, a tu pacyfiści..., itd, co komu przyjdzie do
                                                    głowy). To naprawdę sa głodne kawałki nie majace nic wspólnego z historią, za
                                                    to zdradzjące lenistwo myślowe głosiciela takich opinii.
                                                    2. Chęc uwolnienia sie od zycia społecznego jest wynikiem infantylizmu i
                                                    niechęci do zmierzenia sie z realnymi problemami. Nie przystoi i mężczyźnie, i
                                                    pisarzowi. Wszystkie wartosci, które niby chcemy odkryć poza porządkiem
                                                    społecznym sa oczywiście rezultatem tylko i wyłącznie bytu społecznego
                                                    człowieka. Z góry wiec w takiej ucieczce do społczneństwa skazujmy sie na fałsz
                                                    i mistyfikację. Pewnie, życie społeczne jest cięzkie i kłopotliwe, podobnie jak
                                                    wolnosć, sprawdiedliwosć, rozumność czy szczęście. Wyobrazać sobie jednak, że
                                                    to będzie gdzieś w naturze bułka z masłem i spontaniczna łatwizna to
                                                    dyskredytowac te wartości.
                                                    3. Cytaty i parafrazy są najczeęściej pustymi grami słownymi lub rezulatem
                                                    powierzchownych i stereotypowych skojarzeń, a teczkę niewiedzy niewiele
                                                    wnoszących do sprawy, za to majacych sugerować (snobistycznie) głębie i swobodę
                                                    porouszanai sie autora po kulturze. Książka przesycona jest frazami takiego oto
                                                    rodzaju: "w strone północnej dzielnicy płyneły dłgimi falami setki samiochodów
                                                    jak uciekjące pod ziemię, spłoszone owady z błyszczacym chitynowym pancerzem"
                                                    (s. 49) - beznadziejne, bez poezji i nic nei pogłebiające obrazu. Metoda
                                                    sokratyczna to dla Chwina "pytania, odpowiedzi, ozywcza gra słów,
                                                    introspekcja" - brzmi i tak sobie i niewiele ma wspólnego z Sokratesem, ale
                                                    Sokrates ma tu robić wrażenie. Podobnei z Wittgenstainem, Kierkegaardem,
                                                    Heideggerem - sam zestaw nawiski ma rzucać na kolana. Tymczasem u Heideggra
                                                    jest zapomnienie "bycia", a nie "bytu"(s. 147) i ta różnica jest abc wiedzy o
                                                    Heideggerze. Podobnie z "bojaźń", a nie "trwoga" u Kierkegaarda. Albo coś
                                                    takiego: "Na maszcie furkotała czerwona flaga z koroną i dwoma krzyżami jak
                                                    purpuorwy płomień, od którego mogły zajać sie niskie obłoki" - cieżki to i bez
                                                    sensu, a takich metafor-porównan sa dzisiatki; jest to manieryczne. Byle zdanie
                                                    Doroty to lekkość i wdzięk w porónaniu z tymi wymuszonymi i wciskanymi na siłę
                                                    skojarzeniami. Rónież przywoływany głos Sokratesa nigdy by sie nie odezwał w
                                                    tak głupiej i oczywistej kwestii jak ta, z którą Chwin próbuje ten głos
                                                    powiązać (s. 125).

                                                    Pozostałe punkty potem, ale niech Rita powie tymczaem, jakie to tabu
                                                    inteligencji przerwał Chwin.
                                                  • spinkaa Re: Fenomen Chwina 10.04.03, 17:20
                                                    Znowu nie moge na dłużej, może wieczorem.
                                                    Powiem tylko, ze jd właściwie napisał to wszystko, co i ja mysle o "Złotym
                                                    pelikanie" W dodatku napisał więcej - ja bym oczywiście merytorycznych błędów
                                                    w odniesieniu do mysli filozoficznej nie odkryła. Bawi mnie to tym bardziej, że
                                                    Chwin chwalił sie w którymś z wywiadów, ze całą konstrukcję powiesci oparł na
                                                    legendzie o świętym Aleksym. teretycznie więc powinien byc bardziej
                                                    przygotowany do pisania. No, chyba że za przygotowanie i gromadzenie materiałow
                                                    uznamy te tysiące cytatów, doktryn, maksym i złotych mysli, które - cały z
                                                    siebie zadowolony - umieszcza co kilka własnych zdań.
                                                    Ale jeszcze wrzucę coś od siebie, a niech Paulina złości!
                                                  • spinkaa Re: Fenomen Chwina 10.04.03, 17:22
                                                    Znowu mi spinkaa spod Brzozy wyskoczyła, taka ona niesforna. Ale spinkaa zawsze
                                                    myśli to co brzoza i na odwrót.
                                                    Buziaczki:))))
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 10.04.03, 18:35
                                                    Bardzo pozdrawam brzozę-spinkeę. Dalsze rozważania wieczorem. Powien tylko że
                                                    to ludomaństwo, o które sie czepiałem jest czepianiem sie jak najbardziej
                                                    zasadnym. Pasjonowanie się marginesem i występkiem to cos, co pasjonowało na
                                                    przykład pisarzy francuskich z końca XIX wieku czy Dostojewskiego, i w ogóle
                                                    uwielbia to pieprzona inteligencja. To oczywiście do nieczego nie prowadzi,
                                                    chyba że ktoś nie da sie ogłupić, jak wspominiany Fodor M. D. On z jednej
                                                    strony uchodzi za tzw. poczwiennika (czyli zwolennika powrotu do gleby, do
                                                    ludu), ale z drugiej strony nie ma ostrzejszych portretów ludu, jak Marmieładow
                                                    (Zbrodnia i kara) czy Smierdiakow (Bracia Karamazow). U Chwina byłoby ciekawe,
                                                    gdyby Jakub łaził na dworzec i zadał sie z Hildą jako wykładowca, przed
                                                    depresja, a nie po depresji. Pewnie że to byłoby trudne psychologicznie i
                                                    artystycznie, ale sztuka i inteligenctwo to w ogóle cieżki kawałek chleba (i
                                                    słusznie); to tylko lud (w wizji Chwina) i san Chwin myśli sobie, że nie ma nic
                                                    ławiejszego niż być intelktualistą - leniuchem i darmozjadem.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 09:43
                                                    Dalej do punktów Pauliny:
                                                    5. Pewnie, że dzieje są niejednoznaczne i są wytworem ludkzim, ale to
                                                    bynajmniej nie znaczy że można je sobie rozumieć samowolnie i dowolnie (jesli
                                                    oczywiscie chce sie je rozumieć, a nie tak sobie pogadac i pomarudzic, że jest
                                                    źle a powinno być lepiej). Istotą historii jest to, że ona człowiekowi sie
                                                    wymyka (choc sam czlowiek ja stwarza), ze wytwarzamy coś, co nas przerasta i
                                                    trzeba to odzyskiwać (bo najprawdopodbniej jesteśmy kims innym gdy ją
                                                    stwarzamy, a kimś innym, gdy próbujemy zrozumieć), i jest to mozolna i
                                                    mordercza praca myśli i ciała. Wieloznacznosć bynajmniej nie oznacza więc
                                                    dowolności, podobnie jak przytaczane przez Chwina zdanie Wittgensteina,
                                                    że "granice języka są granicami świata" (s. 126) nie oznacza bynajmniej, że gdy
                                                    nazwiemy sobie kradzież "robieniem gratisów", to przestaje być kradzieżą. To
                                                    myślowa dziecinada.
                                                    6. Uwielbiam powolne książki, w których nic się nie dzieje, ale wtedy gdy są
                                                    poprowadzone konsekwentnie i z pomyślunkiem, a nie, gdy nic-sie-nie-dzianie
                                                    jest wynikiem łatwizny i omijaniem już nie tylko dramatyzmu, ale
                                                    prawdopodobieństwa psychologicznego. Tymczasem wszytskie zwroty akcji u Chwina
                                                    są prawie niczym nie umotywowane: konsekwencje pierwszego spotkania Hildy
                                                    (których nie ma, a są zapowiadane), samobójstwo (domniemane) studentki,
                                                    sportowa pasja Jakuba i jej zakończenie, napaść ojca Natalii, kradzieże,
                                                    rozwód, depresja, opuszczenie domu, drugie spotkanie Hildy i tego koleje,
                                                    miłosć Natalii.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 11.04.03, 12:18
                                                    Mysle, ze jd wyczerpał to, co ja mysle o "Złotym Pelikanie", w dodatku pokusił
                                                    się o prawdziwa, rzetelna i naprawde dobra (w sensie fachwości) recenzję.
                                                    Ja dorzuce tylko kilka nacechowanych emocjonalnie przymiotników. Książka, a
                                                    właściwie jej fabuła jest - moim zdaniem - powierzchowna (wbrew przekonaniu i
                                                    zamiarom autora), nadęta, snobistyczna, przegadana, niespójna konstrukcyjnie, a
                                                    przede wszystkim nieprawdziwa i nieanturalna. Sztucznośc losów bohatera, a
                                                    włąściwie nieprzekonujące motywacje jego zachowań sprawiało, ze co kilka zdasń
                                                    odkładałam książke z irytacją.
                                                    Chwin poszedł w najgłębszy banał, jaki jest mozliwy - właściwie bez
                                                    przekonujacego powodu zrzucił z wysokiego poziomu w społęcznej strukturze
                                                    typowego przeintelektualizowanego intelektualistę, odarł go z dóbr
                                                    materialnych, każąc odrodzic sie w duchowości. Jakby na samym dnie tego
                                                    ludzkiego bytu była najlepsza gleba go egzystencjalnych przemysleń oraz
                                                    duchowych przemian! Jakie Chwin tak naprawde ma pojęcie o dworcach i jego
                                                    mieszkańcach? Co on wie o nędzy, bezdmoności, marginesie ludzkim opdartym z
                                                    godności?
                                                    Mam nieodparte wrażenie, że Chwin pisał to z przekoaniem, ze tworzy dzieło na
                                                    miare co najmniej NIKE, z góry zakładając, ze musi to byc bestseller. A nie
                                                    wolno pisac książek pod nagrody, pod splendor i przyszłe gwiazdorstwo.
                                                    Czytelnik (przynajmniej taki ja ja) wyczuje to podlizywanie sie, te
                                                    koninkturalność zamiarów oraz próbe ke\reowania się na współczesne guru i
                                                    objawiciela jedynej prawda, a mianowicie czym jest wina i kara.

                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Chwina IP: *.chello.pl 11.04.03, 12:28
                                                    Rozumiem natomiast, że książka moze się podobac ludziom młodym, z mniejszym
                                                    doświadczeniem nie tyle literackim, co życiowym. Oni mają prawo jeszcze nie
                                                    wiedzieć, nie wyczuwac fałszu i protekcjonalnego poklepywania po ramieniu
                                                    poprzez tanie, pseudoerudycyjne chwyty.
                                                    Poza tym - jeden lubi Grochole i Chwina, inny Masłowską, a jeszcze inny na
                                                    przykład... Dorotę Terakowską. Jej ostatniej ksiązki "ONI" nie czytałam
                                                    jeszcze, ale polecam starsza nieco "Poczwarkę". Przeczytajcie i wtedy może
                                                    łatwiej będzie mnie zrozumieć, gdy tak marudze na temat prawdy i fałszu w
                                                    literaturze.
                                                    Oczywiście owej moje prawdy w literaturze jest dużo więcej (chcoiazby klasyka
                                                    przywołana przez jd - m.in. Dostojewski, Tołstoj, Hugo), ale przeciez nie
                                                    uczestniczymy tutaj w zajęciach z literutury polskiej i światowej. Niech panna
                                                    Paulina sama się męczy na wykładach i cwiczeniach (a swoja drogą, cuekawa
                                                    jestem, z kim ma zajęcia właśnie z literatury?), my mamy to juz za sobą i możey
                                                    sobie pozwolic na wszystkie mozliwe herezje!
                                                    Prawda?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 20:35
                                                    No, brzoza przyłożyła jeszcze bardziej niż ja, ale ma słuszność. Dojrzałemu
                                                    mężczyźnie o przyzwoitej marce literackiej trudno wybaczyć łatwiznę, sztampę i
                                                    banał upichcone w snobistycznym sosie intelektualizmu i wątpliwej oraz taniej
                                                    goryczy egzystencjalnej.
                                                    Brzozo, a co myślisz w aktualnej sytuacji o ewentualnym zbliżeniu stanowisk w
                                                    sprawie Doroty?

                                                    Rita, nie gniewaj sie na nas. Szczerze mówimy to, co myślimy.
                                                    Później powiem jeszcze o tym "pieprzonym intelektualiście".
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.louis.krakow.pl 12.04.03, 18:27
                                                    właśnie na tym wątku mam dużo do powiedzenia, akumulatory tak naładowane, że
                                                    nie wiem czy wystarczy miejsca w serwerze
                                                    mam przygotowaną recenzję na recenzję Sołowjowa i wiele do was spraw
                                                    strasznie tęsknię za wami, tak , że wogóle nie mogę czytać książek, tak jestem
                                                    z wami związana, że i tak siadam o stałej porze przed komputer i po0rządkuję
                                                    go, w tym czasie i tak nie mogę sobie znależć innego zajęcia - no nie troche
                                                    kosmetyki zrobiłam u siebie
                                                    czekajcie na mnie i jeszcze raz dziękuję za cierpliwość
                                                    Niech moc będzie z wami i ze mną

                                                    Chwin - dlatego jest lubiany przez Paulinę bo jest fantastykiem w swoim rodzaju

                                                    pozdrawiam was drugi raz - chyba nie zaszkodzi

                                                    największy ból to ,to , że nie kupuję tej fantastycznej rakiety , jeszcze nie
                                                    teraz
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 12.04.03, 22:12
                                                    Rita, skąd nadajesz?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Chwina IP: *.acn.waw.pl 12.04.03, 22:20
                                                    Już wiem, nadajesz z kawiarenki. Mam zaległość o "pieprzonej inteligencji", ale
                                                    zaraz mnie stąd usuną, więc może jutro.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Chwina IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.04.03, 23:34
                                                    pewnie , że jutro, ale z tego musisz się wytłumaczyć, sama Paulina twierdzi jak
                                                    taki człowiek bez emocji może ulec takiemu uniesieniu i tak nazwać
                                                    intelektualistów, musiałeś sie chyba zdenerwować, bo takie słowo w recenzji
                                                    chyba nie powinno być, widać emocje wzieły w górę - może to i pozytywny objaw ?
                                                    jak myslisz brzoza - jd nam się trochę uniósł ?
                                                    słuchajcie - te poprzednie posty muszę dać do przeczytania Paulinie , dla mnie
                                                    są one za mocno inteligentne chociaż sie wdrażam
                                                    Wiem jedno, że Chwin pisał fantastykę i może pod tym kontem odbierana jest jego
                                                    książka - to nie jest ksiażka realistyczna i nie należy ją tak odbierać - może
                                                    sie wyluzujcie dajcie wodze swojej fantazji
                                                    mam duzo do napisania, ale dziś trochę o teatrze, bo właśnie wróciłam i patrzę
                                                    , a tu miłe zaskoczenie - jest internet

                                                    brzoza - dziękuję za poszukiwania , ty widzę całe nasze forum masz pod opieką !
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Pilcha IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.04.03, 23:51
                                                    jd- dziękowałam ci za cierpliwość, czasami tak jest, że nie da sie wejść na
                                                    forum.
                                                    Czy nie uważacie , że długo się ładuje ten wątek?

                                                    Teraz Pilch - fantastyczna sztuka, jeszcze raz fantastyczna sztuka, jestem pod
                                                    wrażeniem reżysera, który pokazał, że z tego coś można zrobić , pokazał ludziom
                                                    inne niż zazwyczaj widowiski - szok, żałuję, że tylko ja ogladałam tą sztukę,
                                                    jest rewelacyjna, są efekty fantastyki, muzyki , dialogów aktorów.
                                                    Obsada znakomita : Joanna Mastalerz, Anna Popiel, Rafał Dziwisz, Marcin
                                                    Kużniński
                                                    reżyser - Rafał Sobara - warto zwrócić uwagę na reżysera
                                                    Więc tak , kto nie czytał ksiązkę Pod Mocnym Aniołem ten nie doceni tej sztuki
                                                    i nawet może ją nie zrozumieć. Nie da się opisać jej i opowiedzieć trzeba tylko
                                                    chwalić, za coś co rozgrywało sie na scenie.
                                                    Gra pełna ekspresji, fantastycznych dialogów bez brzydkich słów i dużo dużo
                                                    muzyki różnego rodzaju - dało sie słyszeć nawet Karola Gotta.
                                                    Ludzie byli pod wielkim wrażeniem tego co sie działo na scenie, chociaż
                                                    przypiszczam , że niektóre sceny nie rozumieli.
                                                    Spektakl był zamknięty, Darwin mi załatwił bilety jak u konika , na widowni
                                                    siedziała chyba babcia Pilcha , była bardzo starą osóbką o laskach i bardzo
                                                    troskliwie się nią zajmowali, myślę , że była to wycieczka z Wisły .
                                                    Spektakl był barzo długi , trwał 2.5 godz z przerwą, ale tego sie tak nie czuło.
                                                    Słuchajcie , warto iść na to przedstawienie - jest jedyne w swoim rodzaju i
                                                    waro by było żebyście zrobili sobie wycieczkę.
                                                    jutro inne tematy poruszę
                                                    cieszę sie , że jestem juz z wami
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Pilcha IP: *.acn.waw.pl 13.04.03, 08:50
                                                    No to zazdrościmy ci tego Pilcha i babci Pilcha.

                                                    Kwestia o "pieprzonych inteligentach" wypowiedziana została z moim słynnym
                                                    brakiem emocji, chłodem i dsytansem, i było to raczej złośliwe odczytanie wizji
                                                    inteligena w wydaniu Chwina z "Pelikana" niż jakiś mój pogląd.
                                                    Wszelkie elemnty emocji wobec Chwina sa - powtórzę - wynikiem zawiedzinych
                                                    nadziei oraz sztampy, łatwizny i powierzchownowści, na które poszedł Chwin.
                                                    A teraz spróbuję wyjasnić o co chodzi z tymi "pieprzonymi inteligentami".
                                                    Otóż zawody inteligencko-inteletualistyzne to jest raczej cieżki kawałek
                                                    chleba, wymagaacy ciężkiej, mozolnej, skrupulatnej, często niewdziecznej pracy.
                                                    W dodatku trudno w tej pracy o wyraźne rezultaty i sukcesy, jeśli przychodza,
                                                    to często po wielu latach, a i tak są dość nieokreślone, kruche i przemijające.
                                                    Łatwo za to w tej robocie o stresy, znużenie, wrzody i depresje. Często więc
                                                    tacy inteligenci-intelektualiści odkrywają, ze źle wybrali, ale strają siedo
                                                    tego swego błędu dorobić większą ideologie. że to nie oni sie pomylili, tylko
                                                    że to całe inteligenctwo jest do niczego, że wszytsko, z czym dotychczas mieli
                                                    do czynienie to byli "pieprzeni inteligenci" - fruwajacy w obłokach, nic
                                                    konkretnego nie stwarzający, żyjacy na państwowym, przemądrzali, a przy tym
                                                    egoistczni, skupieni na sobie itd. Taki nawrócony inteligent zwraca sie
                                                    do "prawdziwego życia", do ludu ("normalnych ludzi", "zwykłego społeczeństwa"),
                                                    i próbuje ugruntować swój mit "pieprzonych inteligenów" odwołujac sie
                                                    do "żywego życia" i eksploatując pewną naturalną odrębność między inteligencją
                                                    a ludem. Zaczyna opowiadac, że to "normalni ludzie" pogardliwie oceniają
                                                    inteligentów, podczas gdy to jest jego ocena podszywana pod owych "zwykłych
                                                    ludzi". Podszywana, bo "zwykli ludzie" wcale takiego nastawienia nie mają. Tyle
                                                    o tym na razie.

                                                    Rita, jesli ksiażka Chwian ma być odczytywana mocno nierealistcznie, to autor
                                                    zastosował marne i nieprzekonujące środki, na siłę starając sie urealistczniać
                                                    swoje obrazy. Z kolei jego obrazy poetyckie, porównania, parafrazy wydaja mi
                                                    sie marne i nieprzekonujące. Już to i owo cytowałem, ale jeszcze coś
                                                    takiego: "Biała słuchawka telefonu połyskiwała na stoliku obok łóżka jak
                                                    perłowa muszla wyciagnięta z oceanu" - dość takie sobie.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Pilcha IP: *.chello.pl 13.04.03, 09:47
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Fenomen Pilcha IP: *.chello.pl 13.04.03, 09:56
                                                    Poprzedni post wymknął mi się spod kontroli.

                                                    Janusz - później odniose sie w dwóch słowach do twoich "pieprzonych
                                                    intelektualistów" w wydaniu Chwina (ciekawy jest i przekonujacy o nich wywód),
                                                    ale teraz tak szybciutko o czym innym.
                                                    Wczoraj włąśnie rozmawiałam z córka na temat grafomanii. Próbowałam wytłumaczyć
                                                    jej, na czym polega zjawisko i podac jakieś przykłady. Jakoś jednak nic mi
                                                    wtedy do głowy nie przychodziło. Teraz, po przeczytaniu Twojego postu,
                                                    znalazłam taki przykład - idealny!
                                                    Oto klasyczny przykład grafomanii, czyli zacytowane przez Ciebie zdanie z
                                                    Chwina:"Biała słuchawka telefonu połyskiwała na stoliku obok łóżka jak
                                                    perłowa muszla wyciagnięta z oceanu".
                                                    Niestety, Chwin bardzo lubi podobne frazy....
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Pilcha IP: *.acn.waw.pl 13.04.03, 11:33
                                                    Jeszcze coś dalszego takiego, od czego zęby bolą:

                                                    "Ogarnęłą go bezsensowan duma, jakby wygrał pojedynek z jednorękim bandytą"

                                                    Sprzedawczyni "przepłynęła obok ze szklanką gorącej kawy w palcach jak
                                                    obwieszona frędzlami gondola wenecka"

                                                    "drobny szelest grubo tkanego płótna, leciutko drapanego panzkociem, brzmiący
                                                    jak szelest piasku na wydmach w Jelitkowie"

                                                    "Wyłączony z obiegu jak banknot Deutsche Mark"

                                                    "Fale radosnych dźwięków przepływały przez niego jak ławice śniętych ryb przez
                                                    Morze Martwe"
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 19:56
                                                    Ja na to jak na lato i powiem wam tak - literatura jest dla osób wrażliwych, a
                                                    że coraz mniej jest takich więc zanika, górą biorą książki wulgarne, brutalne.
                                                    Czym wulgarniejsza, czym brutalniejsza tym bardziej nagradzana i promowana -
                                                    pod płaszczykiem , że pokazuje rzeczywistość, tak jak by czytelnik nie wiedział
                                                    jaka ona jest. Przykład hitowska książka Masełka.

                                                    Teraz uwaga - motto wątku - z Kandyda - Woltera, ksiązki spalonej na stosie:

                                                    "Czy to nie jest przyjemnie wszystko krytykować, widzieć braki tam, gdzie inni
                                                    ludzie widzą piękność "

                                                    a Platon by powiedział :
                                                    " nie są najlepsze te żołądki,
                                                    które zwracają wszelki pokarm "

                                                    dobra jestem - jak ja sie przy was dokształcam !!!
                                                    wasza cierpliwość do mnie będzie wynagradzana !!
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Kandyda - Woltera IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 20:06
                                                    przypomnę wam cytaty z tej książki, moze sie ona wam przypomni , a mówi o tym
                                                    jak:
                                                    "pięknie jest pisać to, co się myśli. Zresztą mówię, co myślę, i nie stoję
                                                    bynajmniej o to, aby inni myśleli tak, jak ja "
                                                    i następny :
                                                    "Praca oddala od nas trzy wielkie niedole:
                                                    nudę, występek i ubóstwo
                                                    - Pracujmy nie rozumiejąc
                                                    - to jedyny sposób, aby życie uczynić znośnym, czyli trzeba uprawiać swój
                                                    ogródek.

                                                    teraz przedę do recenzji - uprzedzam , abyscie sie na mnie nie gniewali !!!!
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Sołowjowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 20:51
                                                    jd- czytałam recenzję Sołowjowa pana Wlodzimierza Rydzewskiego - piękna , długa
                                                    recenzja. Napisał on, że nie ma większego znawcy tematu od autora dzieła. Więc
                                                    ten autor przejdzie do historii jako pierwszy, który objął całościowo problem
                                                    osobowości Sołowjowa, chociaż recenzent wolałby aby ideą przewodnią była
                                                    wszechjedność, a nie Bogoczłowieczeństwo. To jednak taka drobnostka, nie ma
                                                    wpływu na cenność dzieła. Myślę, że jest to tylko spór filozofów, bo dla laika
                                                    wszechjedność i Bogoczłowiczeństwo zlewa się w jedno. Każdy , kto nie jest
                                                    filozofem, a przeczyta to dzielo, to zwróci przede wszystkim uwagę na autora
                                                    jako na człowieka wielce inteligentnego, człowieka wielce oblatanego w temacie,
                                                    człowieka wielce znającego mnogość słów i wyrażeń znajdujących się w
                                                    literaturze filozoficznej, a których zwykły czlowiek nie miałby pojęcia, gdyby
                                                    nie zaznajomił się z tym tekstem i jeszcze człowieka, który chyba jedyny w
                                                    Polsce ma taką wielką i obszerną wiedzę o osobowości Solowjowa, któremu
                                                    pozazdrościłby nie jeden filozof. cdn
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Sołowjowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.04.03, 21:05
                                                    cd
                                                    To nie jest książka dworcowa, bo nie taki był jej cel, by przeczytać odłożyć,
                                                    czy schować do piwnicy i całkowicie zapomnieć o niej. To książżka wiecznie
                                                    żywa, książka służąca pokoleniom, najlepszy materiał dla przyszłych znawców
                                                    tego tematu, bo nie wiadomo kto, kim, kiedy zostanie i kiedy sięgnie po tę
                                                    pozycję. Kończąc swoją recenzję na recenzję pana Rydzewskiego to muszę jeszcze
                                                    dodać, że recenzent zapomniał, może przez zabieganie w dzisiejszym świecie,
                                                    może przez wojnę w Iraku, że jest to nawyższego stopnia uczta intelektualna.
                                                    Krytyka moja może dotyczyć jednego tylko - oprawy książki. Ze względu na
                                                    długowieczność tego dzieła, oprawa powinna być twarda i miła w dotyku aby można
                                                    było sięgać po nia częściej i nie bać się, że będzie zniszczona. Teraz trzeba z
                                                    książką obchodzić sie jak z jajkiem. Na szczęście istnieje zawód introligatora.
                                                    Udowodnieniem mojej tezy, że moje słowa nie są puste, chociaż są proste w moim
                                                    stylu, przytoczę jedno zdanie autora Sołowjowa :
                                                    " porządek rzeczowy odzwierciedla porządek myślowy, ale nie w wyniku
                                                    beztroskiego zadeklarowania tej odpowiedniości, lecz w rezultacie
                                                    skomplikowanego procesu zmagania się rozumu z porządkiem przedmiotowym, które
                                                    to zmaganie okazuje się coraz bardziej samozmaganiem się rozumu z sobą "
                                                  • brzoza2 Re: Fenomen Sołowjowa 13.04.03, 21:27
                                                    rita - pięknie to napisałaś:)))
                                                    jd - mysle, ze nikt dotąd nie napisał Ci takiej recenzji. I nie wiem, czy
                                                    piszac tę książke, myslałeś o tak wrażliwym i wiernym czytelniku. Gratuluje!
                                                    ---
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Sołowjowa IP: *.acn.waw.pl 14.04.03, 09:57
                                                    Coś strasznie dużo zrobiło się tu tych fenomenów. Sami fenomenalni ludzie.

                                                    Rita, lekarstwem na brutalność nie są ckliwe i tanie kawałki typu Chwina i
                                                    Grocholi, one wypaczają, a nie je uszlachetniają gusta. Tak to widzę. Poza tym
                                                    u tego Chwina równeż nie można narzekać na brak wylgarnosci, może bardziej jest
                                                    wyrfainowana, ale może przez to jeszcze gorsza i zdradliwa.

                                                    Rydzewski zrobił mi dużą przyjemnosć, tym bardziej, że on zazwyczaj takie
                                                    rzeczy jak recenzje zrzuca na swoich doktorantów (pracuje na UJ). Oczywisćie
                                                    trochę przesadził, a Rita przesadziłaś jeszcze bardziej (a nawet dużo
                                                    bardziej), ale nie będę już w to się wdawał. Na twardą oprawe nie straczyło mi
                                                    pieniędzy. Ja zresztą trzy miesiące uganiałem się za środkami na wydanie, a
                                                    jeszcze jestem wydawnictwu 3000 zł dłużny.

                                                    Tak, Brzozo, pięknie Rita przeczytała i pięknie mi napisała, choć długa i dosć
                                                    udana znajomość uczyniłą Ritę nieco bezkrytyczną wobec mnie.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Sołowjowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 21:31
                                                    Cieszę się , że ta moja recenzja się wam podobała, bo napisałam to co myślałam.
                                                    Nie ma złych książek są tylko inni czytelnicy.
                                                    A wracając na ziemię do zycia, to muszę przyznać, że ze wszystkim jestem
                                                    spózniona. Życie tak biegnie, a ja go nie mogę dogonić. Będąc w Rynku,
                                                    zauważyłam, że Kraków przygotowuje się na najazd turystów. Już przygotowane są
                                                    stoliki z prasolkami, a słońce odkryło urok i czar kamienic.
                                                    Gołębie krakowskie też nabrały apetytu.
                                                    Mogłabym chodzić po Rynku i chodzić i odkrywać go na nowo, ale na to też nie
                                                    mam czasu. Jak stare przysłowie mówi:
                                                    "Kto nie ma czasu, jest biedniejszy niż żebrak" - tak się właśnie czuję. Gdzie
                                                    myśleć o Olsztynie? Ale jak mówi bohaterka z Przemineło z wiatrem - jutro
                                                    pomyślę nad tym, jutro też jest dzień i wejdzie słońce.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen tenisowy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.04.03, 00:07
                                                    zapomniałam wam powiedzieć , że dziś mam zakończenie sezonu zimowego na sali i
                                                    będzie luz bluz, duzo słodyczy i zabawa na punkty. Tomek będzie sie cieszył, bo
                                                    on to lubi - koniec zimy, zacznie się sezon letni na kortach ziemnych.
                                                    Wszystkie plany musze dopiero zrobić , skontaktować się z klubem i zajrzeć na
                                                    kalendarz imprez. Poinformuję was o planowanych zawodach.
                                                    Nie wiem jeszcze co będzie z Warszawianką i słynnym turniejem, wolę nie
                                                    planować.
                                                    kurcze , znów słyszę wasze chrapanie, a ja o 6.00 wstaję

                                                    jd- tata tomka kupił mu bokserski worek treningowy na wzmocnienie mięśni rąk
                                                    myślisz , że dobrze zrobił, żeby z niego nie był atleta
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen tenisowy IP: *.ifis.uw.edu.pl 15.04.03, 12:01
                                                    Żadne chrapanie, ja wstaję jeszcze wcześniej. A gdzie powiesiłaś ten worek? To
                                                    chyba nie jest trafny prezent dla kobiet.
                                                    A na turniej kobiet do Warszawy nie przyjeżdzasz (ten rewelacynie obsadzony?)
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen tenisowy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.04.03, 21:19
                                                    ten worek treningowy jd jest zakupiony dla Tomka i wisi w pokoju Tomka
                                                    jd - jak mogłeś mysleć, że to dla mnie ?
                                                    wiesz, że terningu dzisiaj nie miałam, od dziś sala jest wynajęta innym i
                                                    bylismy bez grania, aleeeee załatwiliśmy już rezerwację kortów i tak dzieciaki
                                                    mają codziennie po dwie godziny od 16 do 18 i raz na niebieskiej hali.
                                                    Trenujemy od 28 kwietnia - teraz przerwa.

                                                    Co do turnieju na Warszawiance, to jeżeli przyjedziemy, to jedyny wolny termin
                                                    dla nas, to 1 maja i jak będzie pogoda to może, może zrobimy wycieczkę.
                                                    Teraz wejdę na stronę internetową i podowiaduję sie szczegółów
                                                    www.jandscup.pl
                                                    Paulina dostała za Chwina, za notę najwyższą ocenę , chociaż miała błędy
                                                    warsztatowe - mimo waszych negatywnych spojrzeń
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen tenisowy IP: *.acn.waw.pl 15.04.03, 22:16
                                                    No beznadziejna pomyłka z tym workiem. Napisałaś "kupił mu", a ja
                                                    przeczytałem "kupił mi". Byłem trzeźwy, ale zmęczony.
                                                    Czy Paulina dostała tę świetną ocenę za zachwyty nad Chwinem?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen tenisowy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.04.03, 22:22
                                                    właśnie z tego zachwytu, mam jeszcze cos do napisania, ale musze mieć spokój,
                                                    teraz lecę znów ją pakować do Tarnobrzegu
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen tenisowy IP: *.acn.waw.pl 15.04.03, 22:25
                                                    To napisz później spokojnie. Jutro rano przeczytam, bo teraz usuwają mnie.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen tenisowy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.04.03, 23:27
                                                    jest już spokój na forum, musiałam Mikę wyprawić do Olsztyna , ma klopoty ze
                                                    spotkaniem z forumowiczami , wybrała termin piatkowy tuż przed świętami i każda
                                                    nieobecność forumowiczów będzie usprawiedliwona.

                                                    jd - mam nowego klienta , potencjalnego naśladowcę Darwina, jest nim pan x,
                                                    nieznajomy choć zaczyna regularnie u mnie bywać po małą wiśnióweczkę , teraz
                                                    już większą, a pisze ci o nim bo jest to ciekawy człowiek - nic nie mówi, nie
                                                    rozgaduje się nawet jak jest pijany i stara się jeszcze trzymać klasę.
                                                    Zagaduję go , ale widze że jest zamknięty w sobie , cos trawi i czekam kiedy
                                                    sie otworzy, człowiek bardzo inteligentny - tylko tacy się staczają, co mam z
                                                    nim zrobić - żal mi go, może lepiej jakby się otworzył - narazie go obserwuję,
                                                    jestem ciekawa kto to jest, jaki ma zawód i co go prowokuje do takiego upadania
                                                    na dno - jd - zostanę psychologiem sklepowym, jestem dobrym obserwatorem.

                                                    Ale też , zaskoczył mnie stary pijaczek, kiedy przyszedł po piwo, a ja czytałam
                                                    Gombrowicza, zapytał się mnie co czytam, zignorowałam go, mysląc , że za trudna
                                                    książka by mu tłumaczyć i wiesz co mi odpowiedział, poznał po okładce -
                                                    Gombrowicza pani czyta ? - w tej sytuacji jaka jest pani powinna przeczytać
                                                    Mrożka - padłam ze żdziwienia i sobie myślę , kim pan jest, ze takie lekcje mi
                                                    udziela - zostało milczenie.

                                                    jd - upadają sami inteligentni ludzie, już nie raz to mnie spotkało - dlaczego ?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen tenisowy IP: *.acn.waw.pl 16.04.03, 08:53
                                                    Takie przypadki jak ten "nowy" nie są niczym rzadkim i pewnie miałaś ich
                                                    mnóstwo w swej psychologicznej karierze. Chyba niczego nie przyspieszaj i nie
                                                    działaj na siłę.
                                                    Czytasz Gombrowicza? Pamietasz o "Moskwie-Pietuszki"? Niech ci Paulina dotrze
                                                    do tego. A może na przykład "Anna Karenina"? Albo Tomasz Mann (na
                                                    początek "Buddenbrookowie")? Zdaje sie, że lubisz długie książki?
                                                    Rita, upadki sie zdarzają, ale to nie jest nowe zjawisko i nie popadaj w czarny
                                                    pesymizm. Ilosć nieszcześć na świecie jest od wieków mniej więcej taka sama.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 21:18
                                                    jd - coraz więcej prac mnie czeka mimo , że mam przerwę w tenisie.
                                                    z moim czytaniem jd - to ostatnio jest tak, że czytam co mam pod ręką, a wybór
                                                    nie jest interesujący, otoczona jestem fantastyką , która mnie nie pociąga.
                                                    W bibliotece nie mogę sie doczekać na Małego Księcia, czy Szwejka nie mówiąc o
                                                    Moskwie Pietruszki. Jak widzisz , większość książek , jakie przeczytałam to
                                                    sama zakupiłam. Biblioteki są słabe.
                                                    jd i brzoza napiszcie jak u was przebiegają przygotowania do Świąt.
                                                    Mysląc optymistycznie , to Daria ma ściągnięty gips, a rodziece już są zdrowi i
                                                    zdolni do świętowania.
                                                    Zrobie sobie z wami zabawę w Święta:
                                                    jd- jaki kolor jajka ci wymalować i co na nim narysować ?
                                                    brzoza - a twoje jajko jaki ma nieć kolor i co wykreslić na nim ?
                                                    Zobaczę , kto w domu je zje nieświadomie swojego czynu lub przy wojnie na jajka,
                                                    czyje jajo wygrało - dobra, pobawię się wirtualnie
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen IP: *.acn.waw.pl 16.04.03, 21:35
                                                    U mnie przygotowania są dość skoromne, bo chodzimy na świeta do rodziców, choc
                                                    jednak żona coś wymysla i wysyła mnie po rózne zakupy, a potem cos przyrządza.
                                                    Robimy tez kolorowe jajka, barwimy na ciemno-czerwowno w łupinach cebuli, a
                                                    potem ja żyletką cos wyskrobuję. Robię to od dzieciństwa.
                                                    Ja chcę jajko ciemno-niebieskie z księżycem i gwiazdami.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 21:42
                                                    dobra - jajko ciemno- niebieskie z księżycem i gwiazdami - bardzo ładne jajko,
                                                    będzie rzucać się w oko - ciekawe gdzie wyląduje w Święta ?
                                                    teraz czekam na brzozę , może się pojawi
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen IP: *.acn.waw.pl 16.04.03, 22:01
                                                    Tak, ładne to moje jajko, ale czy ono jest wielkanocne? Czy nie jest za bardzo
                                                    gwiazdkowe?
                                                    Rita, przecież Paulina powinna zaopatrywać cię w literaturę.
                                                    Brzoza wybierze jajko brzozowe.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 22:13
                                                    Paulina wypożycza na UJ cały przysługujący jej limit i w tym limicie nie
                                                    mieszczą się moje książki
                                                    popatrz, nie pomyslałam , że brzoza wybierze jajko zielone z wyrytą brzozą

                                                    Moja publiczna biblioteka nie ma takich pozycji, chociaż coś sie trafia.
                                                    Powiem ci jeszcze, że dowiedziałam się od Doroty , że na konwent fantastyki
                                                    przyjeżdzają jej koledzy, będzie ich z pięciu i przenocuje ich w mieszkaniu.
                                                    Nic by w tym dziwnego nie było gdyby nie to, że mąż jako ochroniarz będzie
                                                    musiał sprawdzić przed domem ich bagaże. Już to kiedyś przechodziłam i wiem co
                                                    to jest. Mąż, który z natury jest zapobiegawczy będzie szukał u nich materiałów
                                                    wybuchowych, czy czasmi nie są terrorystami. Będą cyrki i nie wiem czy jej
                                                    koledzy przeżyją ten stres.
                                                    Teraz wiem, dlaczego u mnie panuje pasja fantastyki, bo to wszystko nie mieści
                                                    się w normalnej glowie.
                                                    Wszystko co jest u mnie nie jest pojętne, nie jest normalne, jakbyś ty to
                                                    powiedział - fantastyka w całej rozciągłości
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen IP: 193.0.68.* 17.04.03, 11:46
                                                    Jedno miejsce mogłaby ci w limicie zrobić (jaki ten limit? pewnie 10).
                                                    Tych pięciu kolegów u Doroty brzmi rzeczywiście fantastycznie. Twój mąż
                                                    słusznie skontoluje tę ich fantastyczą fantazję.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 21:20
                                                    jd - limit jet - 5 książek, ale ty ją nie znasz, jeszcze dokupuje sobie.
                                                    jd- święta już czuć , dziś zaczeła się seria składania życzeń w sklepie, ciągle
                                                    to samo Wesołych Świąt, czy mozesz mi podać inną ciekawą i smieszną regułkę,
                                                    coś tam sama kombinuje , żeby było inaczej jak zawsze ale kończy się śmiechem,
                                                    bo nikt mi nie wierzy w te życzenia.
                                                    Dziś nawet przy zamykaniu, tak grzecznie wypraszałamj dwóch gadatliwych
                                                    klientów, że byli zdziwieni moja kulturą grzeczniości i bardzo dumni, że tak
                                                    ktos do nich mówi, a byli to pijaczki. A ja do nich - no panowie , zamykamy,
                                                    dość dyskuty, zapraszam jutro o 8.00 , a że było ciepło i akcja działa sie na
                                                    zewnatrz to wyobrażasz sobie reakcję przechodzących ludzi - tą kulturą
                                                    oczywiśćie. Pijaczki byli tak żdziwieni, że posłusznie odeszli, mówiąc na głos
                                                    - ta pani ....... to ma klasę.
                                                    jd- przytaczam ci tą rozmowę , żebyś wiedział z kim mam do cztynienia czasami,
                                                    są i upadający inteligenci i są degenaraci, a ich historie są okropne.
                                                    lecę - ida święta , otworzę im !
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen IP: *.acn.waw.pl 17.04.03, 21:30
                                                    Rita, ta klasa i kultura to rzecz absolutnie słuszna, korzystna i etyczna, więc
                                                    trzymaj ten poziom niezależnie od rozmówców. To ich naprawia i uszlachetnia, na
                                                    czym sama skorzystasz. Marek A. działałby tak samo.

                                                    Ja uważam, że masz pełne prawo do jednej z tych pięciu książek Pauliny.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 22:39
                                                    jd- jeszcze ci musze napisać o nagłej śmierci mojej znanej tobie mlodej
                                                    sąsiadki z ogródka, z którą miałam ciekawe pełne wrażeń życie ogrodowe. Jej
                                                    kultura osobista pokazywała jak się żyje na dnie. Zrobię jej nietypową stypę w
                                                    ogrodzie, to co ona najbardziej lubiała - puszczę jej na cały regulator
                                                    piosenkę Annę - może usłyszy ją gdzieś z zaświatów, a i mnie będzie przyjemnie
                                                    zrobić jej przyjemność, tymbardziej , że o tą piosenkę zrobiła się sąsiedzka
                                                    awantura.
                                                    Mówiłam ci jd , że zycie jest krótkie i nie wiadomo kiedy ?
                                                    żyję dniem dzisiejszym jd

                                                    gdzie się podziewa brzoza - czy aby wszystko u niej w porzadku ?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 22:42
                                                    tak sobie wymyśliłam, taki hołd jej złozyć. Nie usłyszę już jej wulgarnych słów
                                                    i nie usłyszę jej głośnej muzyki i będzie bardzo, bardzo smutno tego roku w
                                                    ogrodzie. Będzie brakowało życia.
                                                    Szkoda, że Bóg nie stworzył gadających roślin lub śpiewających, stworzył je nam
                                                    tylko dla wzroku - jak myslisz dlaczego ?
                                                  • brzoza2 Re: Fenomen Forum 18.04.03, 08:46
                                                    Jestem, a nie było mnie, bo zajeta okropnie jestem nie tylko świątecznie
                                                    (własciwie to jeszcze nic nie przygotowałam). Miło że pamietacie o brzozie,
                                                    choc ona ostatnio z Wami tylko duchem swoim brzozowym - czasami wpadnie na
                                                    forum, poczyta, ale juz na włączenie sie do rozmowy czasu brak.
                                                    rita - co sie stalo tej sasiadce? To - bez względu na charakter postaci - dosyc
                                                    smutna wiadmość (Czy to ta, z która tak w zeszłym roku wojowałaś na Czerwone
                                                    Gitary?)
                                                    jd - masz rację, ricie nalezy sie coś z puli Paulinowego limitu książek
                                                    rita - jeszcze się we wszystko nie wczytałam, ale z innych watków wynika, że
                                                    szykujesz inwazje na Olsztyn. Kiedy planujesz to trzęsienie ziemi olsztyńskiej?
                                                    Na wszelki wypadek śiskam Was juz Wielkanocnie:))))
                                                    ---
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Forum IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 10:45
                                                    Pamiętam twoje użerania z dwoma sąsiadkami. Jedną masz z głowy, ale pewnie nie
                                                    tak to sobie wyobrażałaś. A jak to się stało?
                                                    Życie jet dosć krótkie, ale z tego właśnie powodu nie należy żyć tylko dniem
                                                    dzisiejszym, bo to je jeszcze bardziej skraca.
                                                    Gadanie i śpiewanie wiąże sie z ruchem, a rośliny są tego pozbawione, więc
                                                    lepiej już jest tak jak jest.
                                                    Brzozo, walcz dzielenie z brakami czasowymi. Może metoda ucieczki do przodu,
                                                    albo udawania że nas nie ma. Bywają skuteczne, a czas przez pewien czas potrafi
                                                    nie zauważać że się go robi w balona.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Forum IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 23:17
                                                    no cóż, sąsiadeczka za dużo razy była wstawiona, tylko jej pijaństwo nie było
                                                    brzydkie tzn - nie zataczała się - po niej nie było nawet tego pijaństwa widać,
                                                    przecież na drugi dzień musiała iść do pracy do banku - zadbana kobieta i
                                                    sercuszko nie wytrzymało , no ileż miała lat 45 to góra.
                                                    Ale stypę jej odprawię, napiszę wam o tym, niech moja okolica słyszy !!!!

                                                    przejdę do konkretów - dużo się dzialo dziś w sklepie , oj dużo, gadki ,szmatki
                                                    takie odchodziły i smiech na sali sprzedaży. A zaczeło sie od podchmielonego
                                                    pana, górala z Nowego Targu, który potrzebował tylko gumy do żucia, by zabić
                                                    swój odór i tak się rozgadał, że babcie kupujace ciasta zaczeły sie śmiać i go
                                                    podpuszczać na staroświeckie metody usuwania przykrego zapachu z ust. Na końcu
                                                    mówię mu by uważał na siebie w drodze, bo nie wszędzie są tacy dobrzy ludzie
                                                    jak tu i juz wychodził, ale zawrócił , by znów rozpocząć gagkę i wychawalał
                                                    nas, o malo by hymnów pochwalnych nam nie recytował. A babcia była taka
                                                    zachwycona z rozmowy, bo wiecie starsi ludzie są samotni i potrzebują rozmów.
                                                    Póżniej przyjechał tata tomka, dołączył do kolejki, z że mogę obsługiwać i
                                                    rozmawiać to znów zaczeła sie rozmowa i mówię mu - wie pan, dziś w Olsztynie
                                                    jest bankiet na cześć rakiety tomka. Teraz tomek musi pokazać co potrafi by
                                                    rakieta nabrała wartości i mocy urzedowej. Teraz jest tylko dekoracją ale
                                                    póżniej .... kto wie.? Opowiadam mu , że rakieta odbyła długą podróż, że jedzie
                                                    do cegłówki Lady i tu wszyscy zaniemówili - nie rozumieli mnie co ja mówię,
                                                    chyba zaczeli mnie traktować jako wariatkę - ale wy wiecie , że mówiłam prawdę
                                                    Teraz opowiem wam o kontroli przeprowadzonej w sklepie i coś to dla mnie jest
                                                    podejrzane , żeby w Wielki Piątek przychodzić na kontrolę - oczywiście chodzi o
                                                    akcyzę na alkoholu, a pózniej jescze i fałszywych pieniądzach - naprawdę
                                                    maiałam Wielki Piątek
                                                    cdn
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Forum IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.04.03, 20:52
                                                    uciekł mi poprzedni post- musze je skracać

                                                    smacznego jajeczka wam życzę , ja już mam Święta, swoje jajka wymalowałam na
                                                    dwa kolory niebieskie i zielone. Oczywiście było pytanie dlaczego tylko takie,
                                                    ale wiadomo że do żonkili pasują te kolory i ładnie stół wygląda.
                                                    To malowanie to tak specjalnie nie wyszło, gdyż zamiast księżyca i gwiazd
                                                    wyszła kometa z pięknym ogonem, a brzozie wyszła tylko kora drzewa też ładna ,
                                                    wszystko w stylu piccasowski. Zabieram je jutro na wycieczkę , a niech się
                                                    jajeczka przejadą, wszyscy je jedzą a ja bedę je wozić.


                                                    co do limitu ksiązek z biblioteki, to Paulina mi odpowiedziała , że ona nie
                                                    próżnuje , jedni mają do przeczytania tylko jedną książkę ona ma ich dwieście,
                                                    ale obiecała mi ustąpić swój limit.
                                                    cdn
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Forum IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.04.03, 21:02
                                                    wracamy jeszcze do Wielkiego Piątku, kiedy to do mnie przyszli kontrolerzy
                                                    akcyz. Byłam w szoku, aby o tej porze przychodzić. Dwóch byków wchodzi bez
                                                    nakazu i zaczynają mi ogladać banderole, prosze ich jeszcze raz o nakaz , a oni
                                                    mówią , że mam na winie złą akcyzę , bo starą już nieaktualną - wino faktycznie
                                                    bylo stare, ale czy ja mam go wyrzuć, upić sie nim, nie wiem co im przeszkadza
                                                    ta banderola - nowe przepisy ! Mąż wyszedł z biura i ich poprosił i akcja się
                                                    zakończyła. Gdybym była sam wojowałabym z nimi, chodzi o nakaz .
                                                    Pamiętasz pisałam o kontrolijednej po dreugiej, tylko , że ta druga się
                                                    wycofała bez zdania - to byli ci sami. Mąż mówi , że nie ma co zadrażniać
                                                    sytułacji, bo mozna sobie narobić kłopotu.
                                                    Na odchodne jeden z byków powiedział, że mam ich póścić, nawet gdy będę sama -
                                                    wydaje mi sie, że jadnak nie muszę. Wznowię rzucanie nożem, nigdy nic nie
                                                    wiadoma, a zniechałam treningi
                                                    cdn
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Forum IP: *.acn.waw.pl 19.04.03, 22:39
                                                    Pasjonujacy miałaś ten wielki piątek. Ćwicz w tej sytuacji te noże.
                                                    Bardzo masz zgodliwe dziecko.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Forum IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.04.03, 22:46
                                                    kończę ten Wielki Piatek, bo to jeszcze nie był koniec - następnie podjechał
                                                    klient prosząc mnie o sprawdzenie jego pieniedzy. Suma była duża , sprzedał
                                                    samochód, a że ja uchodze za znawcę banknotów to przyszedł je sprawdzić czy nie
                                                    są fałszywe. Trwało to trochę, opuszki palców miałam zdrte od przeciąganiem ich
                                                    po banknocie. Wszystkie miał dobre - nic by w tym dziwnego nie było, ale
                                                    przypomnałam sobie , że kiedyś w sklepie zamontowałam sobie aparaturę
                                                    ultrafioletową sprawdzające banknoty i wtenczas najczęściej dziewczyna
                                                    przyjmowała fałszywe, bo okazło sie , że wystarczy pociągnąć taką farba i kazdy
                                                    banknot swieci, nawet jak za bardzo świeci to już podejrzane. Oczywiście , że
                                                    rozmontowałam tą maszynerię, a sama banknot poszłam wydać do Rynku - pamiętam
                                                    kupilam Paulinie ładną sukienkę i przeszłam stres kiedy podając fałszywy
                                                    banknot, dziewczyna polożyła go na tej samej aparaturze co ja mialam i
                                                    oczywiście świeciło co nie oznaczało prawdziwego banknotu, czyli zrobili ten
                                                    sam bład co ja - i tak na błędach człowiek sie uczy - teraz jestem znawcą
                                                    banknotów, bo poszłam do banku i poinstruowali mnie.
                                                    Jutro napisze o Wielkiej Sobocie
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Forum IP: *.acn.waw.pl 19.04.03, 22:55
                                                    Bierzesz jakis procent za tę kontrolę pieniędzy?
                                                    Nie możesz w ogóle jakoś skomercjalizować tej delikatnej umiejętności?
                                                    Zagraniczną walutę też rozpoznajesz?
                                                    Jak widzisz mam same pytania - jako miłosnik pieniędzy.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Forum IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 09:35
                                                    tylko na dolarach sie znam - euro nie

                                                    jd - wyjeżdzam , jadę przed siebie, jeszcze spakuję jajeczka i start, nie wiem
                                                    co mnie czeka. Jest słońce, jest energia pewnie będzie woda i góry

                                                    smacznego jajeczka życzę
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Forum IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 17:24
                                                    cuuuuuuuudddddddoooooooowwwwwwwwnnnnnnnnniiiiiiieeeeeeee było, fantastycznie -
                                                    tego mi było ptrzeba, nie będę opisywać przyrody, tego się nie da , to trzeba
                                                    widzieć i czuć. Jajeczka szczęśliwie dojechały i wczsie kiedy robiłam z nimi
                                                    żąglerkę trochę się poobijały. Aśka robiła mi zdjęcia by uwiecznić tą żąglerkę
                                                    jajami - jak wywołam je, pózniej zeskanuję to pewnie uwierzysz i zobaczysz mój
                                                    smiech przy tym. Sama Aśka się dziwiła jak ja tak mogę tak żywiłowo podchodzić
                                                    do jajek. Piersza opalenizna jest na twarzy. Przygód co niemiara, bo tak ze mną
                                                    jest, zawsze coś się dzieje . Mój wyjazd zaczął się nietypowo, bo zamiast Una
                                                    musiałam jechać maluchem. Unie skończyła się rejestracja. Maluch też dobry i
                                                    nic mi nie przeszkodziło w wyjeżdzie. Tyle tylko , że jechałyśmy bardzo pomału,
                                                    aż się Aśka dziwiła i mówi - jaka pusta droga , a ja do niej - ogladnij się i
                                                    popatrz jaka kolumna aut jedzie za nami - tak było zatrzymawalismy popędy
                                                    innych kierowców, a ponieważ były srpentyny, to wiesz że nie można wyprzedzać
                                                    cdn
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Forum IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 17:36
                                                    nasza droga to Dobczycwe, Rabka , Mszana Dolna i Górna i cały czas liczyłam ile
                                                    samochodów ekskortuję, tam gdzie się dawało ustępowałam miejsca by spokojnie
                                                    wyprzedzały, ile kierowców zawdzięcza mi dziś życie , zwalniając.
                                                    Oczywiście nie brakowało szaleńców. Musze ci powiedzieć , że jednak jestem inna
                                                    , ona szukała innego miejsca na postój, a ja innego typu , w końcu doszliśmy do
                                                    porozumienia. Wracaliśmy zakopianką by ją sobie przypomnieć, bo i ona jest w
                                                    rozbudowie i dużo sie zmieniło.
                                                    Przez kilka godzin zapomniałam o całym świecie
                                                    Jestem już zmęczona, a może odużona tym klimatem i powietrzem , że idę się
                                                    położyć - to było wykańczające pozytywnie , jak sama okeśliła to Aśka jak
                                                    "po stosunku" - przepraszam za słowo, ale innego chyba nie ma, a i chyba twoja
                                                    ulubienica Masłowska też by tak powiedziała, więc powołuję się na nią

                                                    smacznego jajka
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Forum IP: *.acn.waw.pl 20.04.03, 21:30
                                                    Gratulacje - tego ci było trzeba.

                                                    Dorota jest młodziutka i tak by powiedziała tylko w literaturze, ale ja jako
                                                    stary wyjadacz przenikam na wylot twoje intencje, w pełni je rozumiem i
                                                    popieram.
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Forum IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 22:22
                                                    zapomniałam jeszcze napisać , że przywiozłam z wycieczki porozbijane jajka i
                                                    ogromny kamień.
                                                    Kamień już leży w ogrodzie - jest taki duży i taki okrągły , że stanowi
                                                    dekorację koło kopca i rzuca sie w oczy, również znalazłam mniejszy dla Aśki i
                                                    mówię jej weż ten kamień na pamiątkę do swojego ogrodu i zobacz jaką ędzie miał
                                                    magię w sobie i przyniesie ci szczęście - wiesz , ona tego nie rozumię ,
                                                    musiałam jej na siłę ten kamień rzucić do ogródka i jeśli nie będzie go
                                                    pilęgnować magia zginie - nie wiem co ona z tym zrobi, nie ma miedzy nami tego
                                                    co jamam , a ona nie ma - ona mnie nie rozumie, chociaż dobrze się bawiła,
                                                    ciągle mnie strofowała, a że kamień kradnę , a że za glośno mówię i dziwiła się
                                                    moją energią - ale było śwwwwwietnie, bo póżniej załapała melodię i razem
                                                    śpiewałyśmy w drodze powrotnej.

                                                    jd - co do jajek waszych to nie mogę je zjeść i innym też nie dam, to za bardzo
                                                    osobista sprawa, b7y je zjeść - jutro dam Ricie i Kawie - jak patrzę na te
                                                    zmaltretowane jajka to mi ich żal jeść.
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Forum IP: *.acn.waw.pl 20.04.03, 22:55
                                                    A co śpiewałyście w tej drodze powrotnej?
                                                  • Gość: jd Re: Fenomen Forum IP: *.acn.waw.pl 21.04.03, 00:01
                                                    Wygląda na to, że czas porzucić fenomenologię na rzecz jakiegos innego
                                                    pasjonującego kierunku w filozofii.
                                                    A jak tam twój łokieć?
                                                  • Gość: rita Re: Fenomen Forum IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 09:02
                                                    zgłaszam , że jak nie gram to tymbardziej boli, w nocy mnie nwet rwie i nie
                                                    mogę dojść przyczyny
                                                    śpiewałyśmy , szczególnie ja te piosenki ze śpiewających płyt - jednak sie do
                                                    czegoś przydały
                                                    teraz mam w domu ciche dni za tą eskapadę
                                                    jeszcze smacznego jajeczka życzę
                                                    jak dziś u ciebie z woddą będzie - zakręcasz zawory od wody?
                                                  • Gość: rita Re: Radość o poranku IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 11:39
                                                    takiego sms -a otrzymałam od Aśki, która dopiero teraz doceniła tą wyprawę.
                                                    Zgłosiła mi , że wygląda przez okno i patrzy czy ktoś nie zabrał magicznego
                                                    kamienia i że on naprawdę daje jej siłę i jest z niego bardzo zadowolona.
                                                    jd - mały kamień przywieziony z wycieczki da jej tyle radości, napewno więcej
                                                    niżbym jej podarowała złotą branzoletę - prawda ?
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Radość o poranku IP: *.chello.pl 21.04.03, 12:26
                                                    W połowie świat, a właściwie juz w trzech czwartych myśle o was cieplutko,
                                                    jajkowo, barankowo i w ogóle.
                                                    Rita - wzruszyłas mnie tym jajeczkiem brzozowym, jesteś kochana:)))
                                                    A co do twojej wyprawy - nie od dzis wiemy, że jestes lekko szalona i
                                                    pozytywnie zakręcona. Mysle, że tą dobrą energią doładowujesz wszystkich wokół,
                                                    pomimo nawet tych cichych dni (ze strony męża, czy którejś z córek?).
                                                    A w ogóle - kto to jest Asia?
                                                    jd - rzeczywiscie czas na zmiany, bo do fenomenologii wchodzi sie juz dłużej,
                                                    niz czyta lub pisze.
                                                    A moze tym razem cos z filozofii na budzące się życie, na wiosnę, na trwanie i
                                                    szczęście?
                                                    Buziaczki jeszcze wielkanocne:)))
                                                  • Gość: rita Re: Radość o poranku dla brzozy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 17:43
                                                    Aśka to młoda wdowa, moja kuzynka, która trochę sie załamywała - a teraz
                                                    odzyskała skrzydła
                                                    cały dzień siedzenia w ogrodzie, słońce prosto skierowało się na moją twarz i
                                                    milutko było , pieski w nogach i od czasu do czasu krzesełko stawiałam pod
                                                    brzozą, która swoimi gałązkami stanowiła ochronny parasol przed słońce.
                                                    Dalej twierdzę , że życie jest piękne, nie wolno się tylko poddawać
                                                    Macie tu ładny wierszyk, właśnie czytałam Stachurę:

                                                    Kocham za siebie, kocham za ciebie,
                                                    Kocham jeden za dwoje.
                                                    Słońce po niebie, księżyc po niebie,
                                                    Gwiazdy po niebie, chmury po niebie-
                                                    Wszystko spoczywa na mojej glowie !

                                                    Cudowne są wiersze Stachury , troche ich wam będę przytaczać !
                                                    wytrzymacie ?
                                                  • Gość: jd Re: Radość o poranku dla brzozy IP: *.acn.waw.pl 21.04.03, 20:32
                                                    Wytrzymamy.
                                                    Mówiłem ci, że eskapada była słuszna nawet za cenę ciszy, która przy okazji
                                                    potwierdza tylko wagę uczuć męża.

                                                    Dociągamy do 300 i mam pomysł na tytuł nowego wątku.

                                                    Święta świętami, ale nastrój nie ten sam jednak, co w czasie swiąt grudniowych.
                                                    Chaciaż pod względem teologicznym obecne święta są w zasadzie ważniejsze.
                                                  • Gość: rita Re: Radość o poranku dla brzozy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 21:55
                                                    najważniejsza w tych Świętach jest pogoda , szczególnie dzisiaj - dziś dużo
                                                    czasu spędziłam na pisaniu komentarzy do albumu z ostatniego spotkania, czekam
                                                    kiedy wy tam się znajdziecie
                                                    jd- jeślibyś był na takim spotkaniu zamawiam wszystkich fotografów
                                                    olsztyńskich- prawda brzoza ?
                                                    jutro zaczynam pracę, po świeętach jest mały ruch , a żadnej książki fajnej nie
                                                    posiadam, chba sie będę uczyć wierszów na pamięć

                                                    Oto następna część tego pięknego wiersza:
                                                    Musisz mi pomóc, musisz mi pomóc,
                                                    Swoja milością musisz mi pomóc;
                                                    Musisz pokochać mnie więcej,
                                                    Bliżej wyciągać kochane ręce
                                                    Musisz!
                                                    Sam nie podołam, sam nie dam rady
                                                    Unieść tyle milości.
                                                    Księżyc i gwiazdy, chmury i słońce,
                                                    Lody wciąż łamać, ciągle i ciągle,
                                                    Sił mi brakuje, o pomoc proszę !
                                                  • Gość: jd Re: Radość o poranku dla brzozy IP: *.acn.waw.pl 21.04.03, 22:49
                                                    Trochę tu płaczliwy ten Stachura, ale w zasadzie może być.
                                                    Nowy wątek?
                                                  • Gość: rita Re: Radość o poranku dla brzozy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 23:10
                                                    chyba tak, chociaż tak się do niego przyzwyczaiłam, że z bólem serca trzeba to
                                                    zrobić
                                                    jutro pieski zjedzą jajeczka wasze - trzymalam je do ostatniej godziny Świąt -
                                                    pamiętam jak chodowałam indyka w ogrodzie . Mieliśmy go podchować, a póżniej na
                                                    święta go zjeść. Tak go chodowaliśmy, dokarmialiśmy , nazwaliśmy do gurgulem i
                                                    tak sie do niego przyzwyczailiśmy, że do zabicia go nikogo nie było, skończył
                                                    indor na wolności wywieżliśmy go na wieś i wypusciliśmy , życząc mu szczęścia i
                                                    tak te jajeczka też nie da sie je zjeś spokojnie przy mojej wiedzy i sercu
                                                    włożonym w malowanie ich - trudno, widocznie wrażliwość nie zna granic.
                                                  • Gość: jd Re: Radość o poranku dla brzozy IP: *.acn.waw.pl 21.04.03, 23:12
                                                    Jajka oddaj kurom, może coś wysiedzą.

                                                    Nowy wątek - tak czy chyba tak?
                                                  • Gość: rita Re: Radość o poranku dla brzozy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 23:17
                                                    decyduj ty - masz kłopoty z wejściem ?
                                                  • Gość: rita Re: Radość o poranku dla brzozy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.04.03, 23:22
                                                    kiedy zakladasz, czy nie za pózno - ja będę miała ograniczony dostęp do
                                                    komputera, sama nie wiem kiedy będę wchodziła, może lepiej aby wątek pracował
                                                    szybciej
    • brzoza2 Nowy wątek!!!!! 22.04.03, 07:41
      jd - zlituj sie, życie jest takie krótkie, a tu trzeba pół dnia czekać, az ten
      wątek wgra sie! Zawsze mozna przeciez siegnąc do archiwum, jesli sie zatęskni
      za starym.
      Tymczasem dawaj nowy, bo czas juz na to!
      Poswiateczne pozdrówka:)))
      ---
      <<<~~~~~~~~~~~>>>
      • Gość: jd Re: Nowy wątek!!!!! IP: 193.0.68.* 22.04.03, 10:03
        Rita się waha, brzoza żąda zmian; co robić?
        • Gość: rita Re: Nowy wątek!!!!! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 13:24
          Nowy watek róbmy !
          W pracy przywitała mnie piosenka - Wróćmy nad jeziora - te jeziora mną
          zawładneły !!!!!!!!
          • Gość: rita Re: Stary wątek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 23:28
            A wiecie czym jestem jeszcze zaskoczona, że moje flaczki zamiast do Wloch chcą
            jechać na Mazury i chcemy upiec dwie pieczenie turniej + wczasy dla nich.
            jd- jestem już zmęczona tymi planami, tymi ciągłymi zmianami ich ,a jutro
            wznawiamy treningi
            • oso1 Re: Stary wątek 24.04.03, 23:33
              proponuję nowy wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka