Dodaj do ulubionych

Siedem grzechów mojego miasta

    • Gość: schiza Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: 88.156.63.* 19.02.07, 14:28
      Dziennikarska estetyka śmietnika

      Buhhahahahah. ktoś tu ma chyba niezłą schizofrenię. Stawiam na panią Ewę Z.
      Rozumiem, że teskty "Przystanek miasto" mają być kontrowersyjne. Ale drodzy
      OLSZTYNIACY. Poczytajcie sobie co przedstawiają miasta, do których odwołuje sie
      pani Ewa Z. Sami stwierdzicie, że w tym momencie wypociny pani Ewy Z. można
      wrzucić do kosza i zakończyć dyskusję.
      Przykład z Krakowa: nadziwić się nie mogę, gdy widzę, z jaką łatwością na co
      dzień miasto trwoni swoje szanse. Jak przez to ciągłe krakowskie marudzenie,
      debatowanie, przez niekończące się polityczne awantury, przez przywiązanie
      do "odwiecznych" układów, przez prowincjonalne zadęcia i pychę, że nam się
      należy,

      Warszawa: Miasto z wielką dziurą zamiast centrum, w środku której ponuro
      majaczy toporny Pałac Kultury. Niekończące się bure blokowiska. Billboardy
      wieszane i stawiane na dziko gdzie się da. Estetyka śmietnika.
      • ddaannaa21 głosujcie dzieki 08.03.07, 11:19
        odnowa.gazeta.pl/galeria_prac/go:zobacz:31999/
    • Gość: xxx Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: 88.156.63.* 19.02.07, 14:34
      Własnie, wlasnie. A poza tym czemu ma służyc ta akcja? Rozumiem, że najpierw
      stawia się diagnoze, a potem pokazuje się metodę leczenia. Ale tu nic takiego
      nie ma. Wbić w ziemię i tyle. Lepiej więc nie trzeba było tego zaczynać, bo gw
      uważająca się zawsze za kierującą duszami, pokazała jaka jest naprawdę: mierna
    • Gość: Janek Siedem grzechów mojego miasta IP: *.ols.vectranet.pl 19.02.07, 14:40
      Olsztyn, jak każde miasto, ma swoje plusy i minusy, ale w ogólnym rozrachunku
      pod żadnym względem nie jest gorszy od innych miast. Artykuł pewnie celowo jest
      tendencyjny i prowokatorski. Podobne są dziś w innych dodatkach lokalnych
      pozostałych 20 miast. Nie ma sensu tak bardzo się podniecać i obrażać. Zbliżone
      reakcje są w innych miastach. Po porównaniu tego wszystkiego nie pozostaje nic
      innego jak tylko uśmiechnąć się z pobłażaniem. Dziennikarze się umówili i w
      jednym dniu wysmarowali podobne w tonie rozprawki, a ludek się podnieca w
      świętym oburzeniu i smaruje swoje rewolucyjne posty. Olsztynienie, wyluzujmy.
      Nasze miasto jest piękne, piękniejsze od wielu innych, nawet większych. Nie
      dajmy się wpędzić w kompleksy. Zakaszmy rękawy i weźmy się do roboty, żeby było
      jeszcze ładniej i ciekawiej. Nie ma o co się kłócić.
      • Gość: anszach Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.olsztyn.mm.pl 21.02.07, 19:02
        mieszkam tu prawie 50lat i pamietam ten maly olsztyn po ktorym jesdzily
        tramwaje.Widzialem jak sie zmienial ... czy na lepsze ???ale dlamnie jest
        najladniejszym miastem swiata ...dlaczego ???? slepy kto tego nie widzi.Jest
        jedno co mnie wkurza a to bunkier przeciw atomowy na przeciw wiezienia ...
        ale to tylko to...pozatym ok
        • Gość: gosc Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.ed.shawcable.net 29.09.07, 07:23
          Pamietam poglebiarke na Lynie i kajaki,stadion Lesny,sanatorium.
          Zbieralem maliny gdzie teraz jest Michelin
    • zamek101 Siedem grzechów mojego miasta 19.02.07, 14:40
      niech sie pani wyprowadzi do warszawki kaczynski lepiej ja urzadził albo do
      przemysla tam polska "z"
      powodzenia
    • Gość: didi Siedem grzechów mojego miasta IP: *.chello.pl 19.02.07, 15:23
      iiii tam gruba przesada ten caly artykul ale opera by sie przydala:(
      • Gość: extra ego ale czad IP: 194.70.181.* 22.02.07, 11:09
        widze , ze tekst wywoal lawine niezadowolenia, choc pare osob przyklaskuje ,
        no i ja tez. DZiwi mnie , ze tracicie tyle energi i czasu zeby pisac wylewne
        tekty z odpowiedzia , a moze by ja wykorzystac dla tego miasta . napewno jakis
        gostek zaraz powie , a moze nie moralizuj tylko ty sie bierz do roboty .
        Odpowiadam, to tekt napisany doskonale , bo wreszcie kial ktos odwage spoza
        moze ,,zakletego kregu olsztynskiego,, napisac , ze zyjemy w tym miescie jakw
        latach PRL , gdzie nikt nie ma nic do powiedzenia, bo jest ,,masa,,. Ale
        wypowiedzi sa w przewazajacej czesci ludzi bardzo mlodych , niekoniecznie
        pamietajacych tamte czasy. Ciesze sie tylko , ze ktos odwaznie , prowokacyjnie
        napisal, ze w tym miescie wladza nie zmienie niczego , poza zawartoscia
        swojego portfela. A jezeli ktos twierdz, ze w miescie w cale nie jest zle , to
        naprawde, nie wychylil nawet czubka nosa poza granice Olsztyna. Oby takich
        artykulow , a w slad za nimi pozytywnych zmian bylo jak najwiecej.
    • Gość: aisza Siedem grzechów mojego miasta IP: *.ath0.raptor-ap-gliniana29.lubman.net.pl 19.02.07, 16:12
      nie zgodzę się z tym artykułem. w Olsztynie się urodziłam i nadal uważam, że ze sowimi lasami i jeziorami jest to jedno z piękniejszych miat Polski. nie chciałabym, żęby infrastruktura nad jeziorami się rozserzała - straciłyby cały swój urok...
      co do brudu i brzydkich kamienic, owszem, można się zgodzić, ale nie sądzę,k żęby Lublin (w którym mieszkam już 3 lata) czy Warszawa (w której też dość często bywałam swego czasu) były pod tym względem lepsze niż Olsztyn. Lubelska starówka to jeden sypiący się gruz - coś strasznego, w boczne uliczki, choć urocze (miasto nie ucierpiało tak bardzo jak Olsztyn w czasie wojny) lepiej się nie zapuszczać nawet w środku dnia...
      a co do dworców, to uważam, że nasz Olsztyński w niczym nie ustępuje temu w Wawie (a już na pewno nie Wschodniemu i Zachodniemu dworcowi Stolicy, gdzie ostatnio nie ma nawet na czym usiąść w poczekalni), tamten jest równie brzydki, ciemny i nieprzyjemny, a każdy, kto choć raz był w Lublinie wie, jak straszny przywita go widok, gdy wyjdzie z dworca (PRL w pełnej krasie).
    • Gość: Bartek Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:19
      Bardzo dobry artykuł!!! Trafne spostrzeżenia!!! No i oczywiście fantastyczne
      reakcje OLSZTYNIAKóW!!! Zaprzeczenie, negacja - przecież Olsztyn to
      fantastycznie rozwijające się miasto - wita nas nowoczesny, pachnący czystością
      dworzec kolejowy wraz z wielkomiejskim uroczym otoczeniem, po czym gładką jak
      stół ul.Partyzantów mkniemy do centrum miasta,a tam zadbane piękne zabytkowe
      kamienice, hipernowoczesne centrum handlowe Dukat - (Bogu i komuś tam z Gdańska
      dzięki za Alfę)- robimy dwa kroki w dowolnym kierunku i ... nic.
      Nasi włodarze powinni pojechać na wycieczkę do Elbląga i pouczyć się
      gospodarności bo tam, mimo bezrobocia i braku inwestycji, jakoś zdołano
      wyremontować wszystkie ulice, wybudować nowoczesne centrum sportowe i zadbać o
      czystość nie tylko w okolicy notabli. A cóż, jeśli my olsztyniacy jesteśmy tak
      bardzo zadowoleni z naszego miasta, nie ma szans na zmiany.....
      • Gość: do pani Ewy Z. Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:36



        Pani Ewo zbaraniałem. Zbaraniałem, gdy przeczytałem pierwszy akapit Pani
        tekstu. I wiedziałem, że nie pozostanę Pani dłużny i na pewno napiszę ripostę.

        Od kilku lat Wyborcza w Olsztynie jest dla mnie gazetą, by dobitnie porównać,
        klasy nie B, lecz F. Odkąd odeszli stąd dziennikarze, którzy urodzili się i
        wychowali w Olsztynie, poziom tekstów poleciał na łeb, na szyję. Przyjęliście w
        swoje szeregi (na pastwisko) praktykantów, pseudopismaków (krowy), którzy nic
        nie wiedząc o mieście pisali i piszą nadal (niestety) artykuły, mijają się z
        prawdą, myląc nazwiska, ulice i inne szczegóły, które wkurzają rodowitego
        Olsztynianina.
        Szkoda, że tak jednostronnie podeszła Pani do swojego artykułu. Jeśli Pani źle –
        droga otwarta – zapewne Warszawa, Łódź i Lublin, czekają na Panią z otwartymi
        rękami. Proszę się nie zastanawiać – proszę wyjechać. Wyborcza w Olsztynie
        tylko na tym zyska. Może nowy naczelny przywróci poziom, jakim cechował się
        ówczesny olsztyński dodatek do Wyborczej – Gazeta Warmii i Mazur.

        Popieram w całości!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: ella Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:00
          Zgadzam się ;) jeśli komuś jest aż tak źle, to niech wyjedzie, chyba, że
          Warszawę , Łódź i inne miasta zna tylko z opowiadań, albo co gorsza z nieudanych
          prób zamieszkania tam. Skoro komuś się Olsztyn nie podoba, dlaczego nic z tym
          nie robi ?? Żadnej inicjatywy, tylko złośliwe docinki. Tak to każdy potrafi, nie
          trzeba być naczelnym gazety, aby obrzucać kogoś lub coś błotem. Ale będąc
          naczelnym gazety można wiele rzeczy zmienić ;) Wystarczy chcieć. A jeśli się nie
          chce to tym bardziej nie należy szkalować!?!?!?!? Jeśli się nie podoba to
          powtarzam: nikt tu nikogo na siłę nie trzyma - fora ze dwora :))
          A jeśli chodzi o alfę i spędzanie tam wieczorów, to współczuję,serdecznie
          współczuję - poziom amerykańskich nastolatków (najfajniejsza sprawa i zabawa -
          chodzenie po supermarkecie). W taki wypadku jeszcze przypomnę, że mamy jeszcze
          Real, Carefull i Tesco ;) Zawsze można wybrać się tam w sobotę wieczór ;)
          • Gość: forger Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 16:43
            Nie tak łatwo wyjechać jset jeżeli ma się rodzinę, pracę itd. Czy odmawiasz
            innym prawa do krytyki?
            "fora ze dwora" - w przedszkolu się tego nauczyłaś?
      • Gość: gox Jak wam tak źle to rozpiszcie nowe wybory!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:37
        Macie pepełne prawo zmienic wybrane władze w każdej chwili, wystarczy kilka
        podpisów i mamy referendum. Tylko czemu nikt nie chce ruszyc swoich 4 liter??
        Pewnie dlatego, że sami jesteście tacy jak ten artkuł. Nikt z was nie rozumie,
        że miasto to jego mieszkańcy, a nie urzędnicy. Tych sie wybiera tylko na 4
        lata. Ale większość z was przyklaskuje tylko gazetowym błaznom, bo tak jest
        wygodniej.
      • Gość: a do Bartka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:31
        co masz na mysli mowiac o braku inwestycji w Elblągu? Nie masz chyba miejskich inwestycji po tych jest sporo (takich powyzej 10 mln złotych), prywatnych inwestorów i deweloperów troszkę mniej, ale są, przecież mamy Multikino i inne takie.
        • Gość: Bartek Re: Od Bartka do Gościa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 17:39
          Oczywiście. Mówiąc inwestycje , mam na myśli pojawienie się inwestorów typu duże
          międzynarodowe firmy, które wnoszą dużo funduszy, tworzą nowe miejsca pracy, a
          nie firmy oferujące rozrywkę czy inne takie. Tak czy owak, pozostaję pod
          wrażeniem porządku i gospodarności waszych włodarzy.
        • Gość: swiatowy Re: a mcdonalds? IP: *.range86-144.btcentralplus.com 24.02.07, 13:18
          Macie jeszcze przeciez mcdonaldsa w Elblagu o tym tez nie zapominajmy
    • Gość: olsztyniak Siedem grzechów mojego miasta IP: *.osiedle.net.pl 19.02.07, 17:17
      Kto Panią redaktor prosił o zamieszkanie w Olsztynie. Trzeba było wyprowadzić
      się do Nowego Jorku i opisywać jego grzechy.
      • Gość: Normalny Kolejny wieśniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:08
        Posłuchaj siebie i potem się zastanów. Z takimi ludźmi to miasto zawsze będzie
        g... Mam wrażenie, że nikt nigdzie nie był i nic nie widział. Za to własne g...
        uznaje za złoto, bo na pewno jest najlepsz - bo własne. Radzę trochę świata
        zobaczyć.
    • Gość: asus7 Siedem grzechów mojego miasta IP: 82.160.225.* 19.02.07, 18:37
      Biedna Pani Redaktor! Z miast na światowym poziomie wygnali na jakieś zadupie,
      no doprawdy!
      Droga Paniusiu! Zastanawiała się Pani, czemu Olsztyn jest zaniedbany? Bo cała
      kasa idzie w DUŻE miasta, w naszą przepiękną Warszawę i równie piękną Łódź. Oba
      te miasta, jeśli wyjedzie się poza centrum, są przerażające, szare, zaśmiecone,
      brudne. Olsztyn przy nich to czyściusieńkie miasto. Po co inwestować w Olsztyn,
      który nie jest żadnym strategicznym punktem kraju? Państwo nie widzi takiej
      potrzeby. A samorządy rzeczywiście mogłyby się ciut bardziej postarać.
      Widzę, że niektórym doskwiera "kompleks wygnania". A to jest moje miasto, w
      którym jest wszystko, czego potrzebuję, a jeśli ktoś się tu nudzi, to tak
      naprawdę nie wie, czego właściwie chce.
    • Gość: michał Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 18:59
      Tragiczny felietonik - zupełnie bez sensu i nieprawdziwy, a w dodatku nierzetelny.
      BTW - nazwa biblioteki Planeta wzięła się od tego, że znajduje się przy
      PLANETARIUM :]

      Matko boska... Olsztynowi dużo brakuje, jako miastu wojewódzkiemu (porównując do
      miast innych), czuć tu małomiasteczkowość, chociaż nie za bardzo potrafię
      wytłumaczyć dlaczego, ale uwielbiam swoje rodzinne miasto, uwielbiam do niego
      wracać. Ma ono swój klimat i dobrze się w nim mieszka, a że potrzebuje
      doinwestowania i uregulowania wielu spraw, to inna rzecz, ale tekst, który
      przeczytałem mnie hmmm... roźsierdził.

      Poza tym, co Ci przeszkadza droga autorko tekstu odnoszenie się do historii
      miasta? Każde miasto bazuje na swojej historii - Gdańszczanie np. w tym samym
      tekście chwalą się tym, że mieszkał u nich Farenheit, a historię miasta
      zaliczają do jego atutów, a Ty zarzucasz Olsztyniakom, że mówią o Koperniku? A o
      kim mają mówić? Nowoczesność nie musi oznaczać zerwania z historią przecież...
      zniesmaczyłem się. Jedź sobie do Lublina i nie marudź :D
    • Gość: udek Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 18:59
      Było dziennikarzy !!!
      Było i jest w tym mieście. Decydenci Gazety Wyborczej szaleju się najedli
      przysyłając do Olsztyna POTOROCZE o nazwie Ewa Zientarska. Nigdy wcześniej
      poziom lokalnego dodatku Gazety nie osiągnął poziomu zero. Teraz ten poziom to
      mniej niż zero. Po przeczytaniu tekstu Pani redaktor wiem, że Maria Losman
      (świętej pamięci sekretarz redakcji) przewraca się w grobie bowiem tekst jest
      bełkotliwy i świadczy o nicości intelektualnej i emocjonalnej piszącej. Skąd
      Warszawka wyskrobuje takie idiotki! A w tej gazecie pisali kiedyś ludzie na
      poziomie. Dalej są mieszkańcami miasta. Nie pracują w zawodzie bo chyba są za
      mądrzy i ktoś ich się boi. Wystarczy wymienić takie nazwiska jak: Tadeusz
      Szyłejko, Tadeusz Prusiński, Michał Maciejski czy Janusz Soroka.
      • Gość: ola do Udek Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.olsztyn.mm.pl 25.02.07, 18:36
        Co prawda w oczy kole? Kogo ty udku bronisz.Redaktor napisała szczerą prawdę.W
        Olsztynie nic się nie robi nowego .Niszczy się to co dobre .Opanuj się oszołomie!!
        • Gość: gox Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 13:04
          Co według ciebie jest nowego, skoro twierdzisz że nic się nie robi??? Czy
          jescze pare lat temu było coś takiego jak Olsztyńskie Lato Artystyczne, które
          przyciąga setki turystów?? Od kiedy Tour de Pologne jeżdzi przez Olsztyn?? Bo
          napewno nie przez ostatnie 50 lat.
    • Gość: murma Siedem grzechów mojego miasta IP: *.acn.waw.pl 19.02.07, 19:02
      Ze Olsztyn jest smutny? Owszem... Ze jest masa rzeczy do poprawy? Tak... Ale przez autorke tekstu przemawia snobizm chyba nieco. Protekcjonalny ton to nie wszystko. Co to za argument, ze miasto trzyma sie Kopernika? Czy to zle? Czy powinno zerwac z tradycja, tylko po to, zeby byc "jazzy"? W imie czego?
      Zeby nie bylo sugestii, ze mam jakis zwiazek z potepionym ratuszem itp. -mieszkam od kilku lat w Warszawie, Olsztyn tylko odwiedzam. Uwazam, ze jest uroczym, zielonym miastem (ogromna szkoda, ze zniknal skwerek z centrum), owszem, nieco dziwna jest np lokalizacja wiezienia w centrum i wiele innych rzeczy. Ale nie robmy plastikowych domkow Barbie zw eszystkiego, co nas otacza. Nie warto.
    • Gość: phill Siedem grzechów mojego miasta IP: *.olsztyn.mm.pl 19.02.07, 19:05
      superr ale pojechałaś !!!! ŚWIĘTA PRAWDA!!!!!!!!!!!! BRAWO!!!!!!!!!I
      JESZCZE WIĘCEJ!!!!!! nic dodać i apsolutnie nic ująć!!!!!!!!!!
      • Gość: murma Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.acn.waw.pl 19.02.07, 19:19
        Proponuje najpierw slownik ortograficzny kupic... Dodac, to ja bym akurat dodala -komunikacja miejska, stan drog, brak jakichkolwiek rozrywek poza tanimi dyskotekami itp., itd...
        • Gość: na prawo Redaktor -dyletantka .... IP: *.orange.pl 20.02.07, 01:59
          Radze sie nie emocjonowac tekstem. Pani redaktor jest dyletantka, pyta dlaczego
          Olsztyn nie ma takiego polaczenia z Warszawa jak - zdaje sie - jej rodzinna
          Lodz. Nie ma, bo Olsztyn nie ma takiego cisnienia. Kazdy 6-latek wie ze pol
          Lodzi pracuje w Warszawie, te pociagi woza ludzi do pracy.
          DO PRACY, a nie na wycieczki kulturalne czy kulinarne.
    • Gość: cugyz Do wszystkich graczy kopiących w głowę a nie w pił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 19:19
      Czytając wasze posty można odnieść wrażenie, że jakaś wroga armia zaatakowała
      miasto Olsztyn. Ale fakty są inne – wypowiedzi krytyczne, nawet te przerysowane
      i niesprawiedliwe, powodowane są troską o miasto. Niezadowolenie – jakaż to
      potężna energia – trzeba tylko umiejętnie ją skanalizować. Tym czasem w
      powstałej tu przepychance nie widać rzeczowych wypowiedzi, a może właśnie o to
      szło „obrońcom”, albo nie zrozumieli intencji.
      Popatrzmy jak robią to w Trójmieście (patrzmy na ich pomysły -nie na epitety):
      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,3921324.html - widzicie różnicę?
      Teraz na podstawie naszych wypowiedzi widać czarno na białym, gdzie jesteśmy.
      I jeszcze dodam (zła wiadomość): tu się urodziłem, i tu zostanę (choć bywało, że
      mieszkałem znacznie dalej).
      Dlatego dla jasności powiem: krytyka „czegoś” (nawet gdy czasem dotyczy „kogoś”)
      - wcale nie musi mieć w intencji odstrzału tego „ktosia”, no chyba że „prawda
      jest porażająca” ;-) . Więc bez paniki, myślmy, co zrobić dla dobra wspólnego.
      Wymagajmy, aby elity rządziły „z klasą” i potrafiły pozytywnie skanalizować
      różne przejawy energii społecznej.
      • maretina Re: Do wszystkich graczy kopiących w głowę a nie 19.02.07, 20:28
        w wiele rzeczy uwierze, ale nie w rzekoma troske pani ewy zientarskiej o miasto
        olsztyn, litosci. z patetyzmem przesadziles brachu!
        tekst nie jest napisany w tonie troski, to kpina z mieszkancow olsztyna.
        umiem przyjmowac krytyke, ale tylko konstruktywna, nie lubie, gdy ktos mi
        wciska ciemnote a przy tym jest bezczelny i tonem mentora pisze elborat o
        miescie, w ktorym jest od niedawna!
        brak barow wietnamskich i arabskich! ojej, no po prostu zalamka, to strszna
        ujma dla olsztyna, ze wzroem warszawy nie zre sie u nas psow i golebi!
        brak miejsca na spacery? powaznie? ja nie mam z tym problemu i w
        przeciwienstwie do pani ewy zientrskiej w celach spacerowych omijam spacerowke.
        ide do lasu lub nd jezioro.malo pubuw? nie wiem dokladnie ile ich jest, bo
        jestem na tyle zajeta rodzina, praca, ze na takie przyjemnosci mam malo czsu,
        ale jesli juz sie wyrwe z kieratu domowego, to nigdy nie mialam klopotu z tym,
        zeby znalesc kajnpe. trudno, zeby w miescie 174 tysiecznym bylo milion pubow.
        kin? moze fajnie gdyby bylo wiecej, nie przecze, ale jak byl kopernik to
        swiecil pustkami. ktos te kina musi zapelniac, prawda? nie moga one stac puste!
        • Gość: cugyz Re: Do graczy kopiących w głowę a nie w piłkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 20:56
          Jasne, że nie wszystko jest źle. Skorzystajmy jednak ze spojrzenia z boku,
          krytycznego i czasem błędnego, ale zawsze jest w tym jakaś racja. Najgorszy jest
          marazm.
          Dam przykład niewykorzystanych możliwości. Była mowa o plaży miejskiej, a
          brakuje tam lokalu z pięknym widokiem na jezioro, aby można było tam bywać i w
          gorszą pogodę. Kiedyś było coś takiego w okolicach obecnych przebieralni, ale
          trochę zbyt mizerne i rozpadło się. Ale na wzgórku w miejscu dawnego ośrodka "To
          lubię", aż się prosi postawić przeszklony lokal z kilkoma izbami, w tym z salą
          do tańca. Tylko nie może to być kolejny przybytek "nie dla ludzi" - "tylko dla
          elity", bo szybko "zejdzie na psy" i zatarasuje obszar społeczny. Dlaczego tego
          nie ma?
      • Gość: S.Czachorowski Re: Do wszystkich graczy kopiących w głowę a nie IP: *.uwm.edu.pl 20.02.07, 09:14
        Po źle napisanym artykule dyskusji sensownej nie będzie. I to widać po
        wypowiedziach na forum. Teraz jest ich 121, ale w porannej Gazecie przeczytałem
        że "juz pierwszego dnia kilkanaście tysięcy wzięło udział w dyskusji". Jak
        Redakcja policzyła te kilkanaście tysięcy? Ta przesada nie jest nawet śmieszna -
        jest żałosna.

        Oburzenie olsztyniaków wynika nie z tego, że ktoś krytykuje nasze miasto i nas
        samych - wynika z tego, że napisano bardzo kiepski i marny artykuł. Nasze
        miasto zasługuje na sensowną dyskusję o przyszłosci i rozwoju (bo wiele jest do
        zrobienia).

        W Warszawie kazali napisać - bo taka koncepcja ogónopolska - to napisała jak
        umiała. A że nie ma talentu ani wiedzy, to wyszło jak wyszło. Co do kuchni
        wietnamskiej i arabskiej. Była "Bambusowa Chata" w miejscu gdzie teraz Karczma
        Jana, a restauracja arabska- dawniej Eridu teraz chyba coś z nazwą Mezopotamii -
        jest na Starówce. Nie wspomnę o chińskiej kuchni blisko centrum. Mijanie się z
        prawdą nie jest sensowną dyskusją. Wywołuje jedynie "ferment" rynsztokowy. I
        zniechęca do czytania gazety. Bo co tu ciekawego można przeczytać?

        • redakcja.olsztyn Re: Do wszystkich graczy kopiących w głowę a nie 20.02.07, 09:32
          Gość portalu: S.Czachorowski napisał(a):

          > Po źle napisanym artykule dyskusji sensownej nie będzie. I to widać po
          wypowiedziach na forum. Teraz jest ich 121, ale w porannej Gazecie przeczytałem
          że "juz pierwszego dnia kilkanaście tysięcy wzięło udział w dyskusji". Jak
          Redakcja policzyła te kilkanaście tysięcy? Ta przesada nie jest nawet śmieszna -
          jest żałosna.

          W porannej gazecie przeczytał Pan informację, która podumowuje akcję w całym
          kraju. Stąd te kilkanaście tysięcy Czytelników, którzy wzięli udział w
          dyskusji.
          • Gość: S.Czachorowski Re: Do wszystkich graczy kopiących w głowę a nie IP: *.uwm.edu.pl 20.02.07, 09:58
            Przepraszam - macie Państwo rację. Dane odnosicie do wszytskich kilku-
            kilkunastu miast. Ale i nawet po takiej poprawce wątpie, aby było tego
            kilkanaście tysięcy.

            Rozumiem, że są to cele wydawnicze - pokazać się, "niech nas zauważą, jesteśmy
            opiniotwórczy.". Narzekając na puby i restauracje w Olsztynie przy okazji
            zareklamować nowopowstałą "Gazeta Cafe"... i nową siedzibę Redakcji na
            Starówce. Kawiarenka wydawałaby się fajna i ciekawa. Ale po takiej "reklamie"
            jakoś wzdrygam się z odwiedzinami.

            Czy jestescie zadowoleni z "fermentu"? Ten szybko przeminie (najwyżej tydzień).
            A potem co pozostanie? Czy napewno większe zainteresowanie Gazetą? Rozumiem, że
            ta akcja "7 grzechów" przywieziona została w teczce jako nakaz odgórny,
            ogólnopolski. Ale co Wy wymyślicie dla Olsztyna? O wiele cieplej wspominam
            redaktora Radziwinowicza, który wymyślał pozytywne akcje typu "Sprzątanie
            świata" - też były tematy do pisania... i pozostawał pozytywny emocjonalny
            związek z Redakcją.

            A teraz kogo skupicie wokół siebie? Wiecznych narzekaczy (na wszytskich i na
            wszystko), osobiście nieszcześliwych i sfrustrowanych? Ich aktywność sporowadzi
            się do kąśliwego narzekania? I będziecie o tym pisać?
            • Gość: cugyz Re: Do wszystkich graczy kopiących w głowę a nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 22:21
              No to zapraszamy na imprezkę do Olsztyna ;-)
              www.wkrotce.pl/metro.php
    • Gość: alfik Siedem grzechów mojego miasta IP: *.elb.vectranet.pl 19.02.07, 19:20
      Przyjedz do Elblaga,u nas jest kuchnia:meksykanska,chińska,wietnamska,arabska...
    • Gość: matka polka Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 19:20
      Boże !
      co za bełkot. Moja córka w czwartej klasie szkoły podstawowej pisze lepszą
      polszczyzną i bardziej składnie. Autorka to "elyta" Gazety Wyborczej ? Panie
      Michnik od jutra przestaję kupować to pismo dla debili.
    • Gość: mich [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 19:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Xyza Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.olsztyn.mm.pl 19.02.07, 20:11
        A Olsztyn i tak jest dalej wiochą z wiejskim sołtysem.
      • maretina Re: Siedem grzechów mojego miasta 19.02.07, 20:15
        przeczytalam grzechy polskich miast w ujeciu gw.
        jedynie naczelny trojmiasta ma kulture osobista na odpowiednim do tego
        stanowiska poziomie, poczucie taktu no i l u b i swoje miasto ( mimo tego, ze
        wytyka bledy). reszta naczelnych zostala zeslana do "swoich" miast za kare i
        teraz sie msci.czy w gw "awansuje" sie za kare? to moje pierwsze skojarzenia.

        zapewne w kazdym miescie znajdzie sie nie 7 ale 70 grzechow, ktore TRZEBA
        koniecznie ludziom pokazywac, by ci cos dobrego z nimi zrobili.rzecz w tym, ze
        tekst pani zientarskiej nie zawiera w sobie niczego, co mogloby obudzic
        obywatelski zryw, ktory moglby zmienic obecny stan rzeczy-tak bardzo
        przeszkadzajcy naczelnym. a chyba o to chodzi gw, prawda? te teksty mialy do
        czegos prowadzic?

        ludzie przyjma kazda krytyke ( za wyjatkiem postci patologicznych, ktore
        niczego nie przyjmuja), ale cala sztuka w tym, by umiec komus pokazac co robi
        zle ( hmmmm zientarska wytyka nam co mamy nie tak, a sama? zwolnila najlepszych
        dziennikarzy gw.ma tez w sadzie proces o mobbing swojego bylego pracownika)
        nalezy uwazac, by prawdziwych grzechow nie przyslonily osobiste uprzedzenia i
        ulomnosci charakterologiczne pouczajacego ( tj. ewa zientarska i inni naczelni
        dodatkow gw) .

        moim zdrugim uczuciem po lekturze tego tekstu byl zal... tak, jest mi zal pani
        zientarskiej: to samotna, nieszczesliwa i niespelniona kobieta, tylko czy na
        pewno olsztyn jest temu winien?
      • Gość: do Ewy Zientarski [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 21:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: W.Antkowiak,Toruń Mądry, odważny artykuł IP: *.torun.mm.pl 19.02.07, 23:05
      Napisała Pani bardzo mądry, odważny i piękny tekst. Być może Panią zakraczą
      ("idź fermentować gdzie indziej") i może będzie Pani musiała wyjechać z tego
      miasta, ale to nie będzie porażka: zasiała Pani tym tekstem coś bardzo
      wartościowego, coś, co będzie rosło.
      Z prezydentem Olsztyna i z ówczesną dyrektorką wydziału kultury miałem kontakt
      w ubiegłym roku - i nigdy więcej, wystarczy raz! Fakt, że olsztyńska PO -
      partia, na którą głosuję - popiera ten stary układ, uważam za kompromitację.
      Mam nadzieję, że będziecie mieli dobrego, mądrego wojewodę. Kogoś takiego
      Olsztyn musi przecież mieć.
      • Gość: gox Re:Mądry,odważny artykuł - powiedział z moherlandu IP: *.ols.vectranet.pl 19.02.07, 23:48
        Przynajmniej na moje miasto nikt nie mówi "Rydzykowo".
        • Gość: Xyza Re:Mądry,odważny artykuł - powiedział z moherland IP: *.olsztyn.mm.pl 20.02.07, 00:20
          Tyle pisku, tyle wrzasku a Olsztyn dalej jest wiochą.
          Można się silić na patriotyzm lokalny, mieć klapki na oczach, ale nei zmieni to
          faktu, że Olsztyn jest wiochą.
          Pytanie dlaczego?
          Tylko dzięki władzom tego miasta, które przez lata nie zrobiły nic aby to
          zmienić!!!!!!!
          • Gość: cugyz Re:Mądry,odważny artykuł - powiedział z moherland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 00:36
            Jest tak: każda władza myśli tylko o swoim stołku i robi wszystko, aby go
            utrzymać. Jeżeli jest wystarczająco silna opinia publiczna, to władza zrealizuje
            jej postulaty. Taka opinia publiczna, aby była silna musi mieć jasny, wspólny
            pogląd na sprawy i musi być liczna. Jest taki nośnik opinii publicznej - Internet.
            Jak nie na tym forum, to na innym - nie ważne. Ważne aby wypracować kulturę
            konstruktywnej dyskusji, dającej rozwiązania i to jest najtrudniejsze, ale możliwe.
            • Gość: Prezio Re:Mądry,odważny artykuł - powiedział z moherland IP: *.olsztyn.mm.pl 20.02.07, 00:47
              jakem prezio tego miasta
              to na wszystko buhahahahaha, buhahahahaha, buhahahahahha :))))))))
              ale z was prostaki i tępaki
              buhahahaha, buhahahaha, :)))))))))))))))))
              za 3 dni to umilknie
              buhahahaja :)))))))))))
              i tak wezmę 10 tys. wypłaty
              buhahahaha, buhahahaha :))))))))))))
              a na następne wybory i tak będę preziem
              buhahahahaha :)))))))))))
              "fac"


    • kobitka008 Re: Siedem grzechów mojego miasta 20.02.07, 02:02
      tak, a pan niech się kisi we własnym sosie... czy parę imprez kulturalnych i
      dbanie o zabytki ma coś wspólnego z paradami gejów???jeżeli tak pan twierdzi to
      radzę zasięgnąć porady -najlepiej psychiatrybo to oznacza, że ma już pan wyraźne
      objawy demencji starczej!!!
    • Gość: tigra Siedem grzechów mojego miasta IP: *.ac.olsztyn.pl 20.02.07, 07:23
      Świetny artykuł Pani Ewo. Miasto ma spory potencjał który urzędnicy nie chcą
      wykorzystać.Aż dziwię się ze tylko siedem tych grzechów...
      • Gość: magda Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 08:21
        Przykro mi to pisać,ale złą atmosferę miasta,wieczne narzekanie, że Olsztyn to
        dziura najczęściej "uprawiają" napływowi mieszkańcy. To oni poprzez swoje
        niezwiązanie się z miastem sprawiają że nic się nie chce,nie warto.
        • maretina pieknie admin tnie wyrazuy "uwielbienia" 20.02.07, 09:35
          do swojej naczelnej. dlaczego nie tnie rownie szybko , duzo i skutecznie obelg
          na innch?
    • Gość: Marek Karski Siedem grzechów mojego miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:11
      Czekałem na taki głos na temat mojego miasta; właśnie wypowiedziany przez osobę
      trochę z zewnątrz, która lepiej postrzega wszelakie "grzechy", do których my już
      zdążyliśmy się przyzwyczaić i tak nas nie rażą. Zgadzam się z większością
      opinii, choć niektóre wydają mi się lekko przesadzone. No bo co prawda
      Brakoniecki wielkim poetą jest, ale kudy mu do Kopernika? Byłoby głupotą nie
      korzystać promocyjnie z tak wielkiego nazwiska (tj. Kopernika), znanego na całym
      świecie, tak jak nie potrafimy dobrze spożytkować niegdysiejszego tu pobytu
      Napoleona. Natomiast co do "grzechu bojaźni", to chciałbym zauważyć, że nie
      gdzie indziej, a na forum olsztyńskiej Gazety Wyborczej przetoczyła się właśnie
      ożywiona dyskusja w sprawie służbowego wyjazdu prezesa Radia Olsztyn na dwa
      tygodnie do RPA. I to w sytuacji, gdy tenże prezes-redaktor Tomasz Kuc nawołuje
      do płacenia abonamentu, aby radio miało pieniądze na misję! Czy ma to być misja
      zagraniczna? - dociekali uparcie dłuższy czas forumowicze. I co? Podany na
      talerzu temat został przed redakcje "bojowej" GW przegapiony? Zabrakło odwagi,
      by zająć się sprawą publicznych pieniędzy? Gdyby to red. Ewę Zientarską Agora
      wysłała na Karaiby, to jej sprawa i red. Michnika. Ale radio publiczne to my
      opłacamy, abonamenci. Tak więc, jeśli wymagamy odwagi od innych, powinniśmy jej
      najpierw poszukać u siebie. Nie chodzi o to, by dziennikarze opisywali świat,
      ale by go zmieniali- że sparafrazuję XI tezę o Fauerbachu, pewnie Pani, jako
      filozof, dobrze znaną. Pozdrawiam.
      Marek Karski
      Olsztyn
    • Gość: Ukiel trzy lata w mieście i wyrósł nam ekspert lokalny IP: 217.77.225.* 20.02.07, 10:21
      Mieszkałem dwadzieścia lat w Olsztynie, pięć w 3mieście i osiem w Warszawie. Dla
      mnie twierdzenie, że w porównaniu do Wwy Olsztyn był trzy lata temu Polską F to
      kompletne bzdury. Znam wiele osób "napalonych" na Olsztyn i wcale z niego nie
      pochodzących.

      Olsztyniacy są dumni ze swego miasta, włącznie ze mną - przyznanie się że
      pochodzi się z Olsztyna wywołuje niemal zawsze pozytywne emocje. Nie widziałem
      by ktoś równie mocno chwalił się pochodzeniem przykładowo z Kielc czy Gliwic.
      Ogromnymi atutami miasta jest przestrzeń, której brakuje np. w Wwie, przyroda w
      zasięgu ręki i znacznie lepsze niż w Wwie knajpy z przyzwoitą obsługą.
      Największy grzech jest tylko jeden - bęcwał od skrzyżowań zegarowych. I czasem
      lidlowa architektura, ale gdzie indziej też jej nie brakuje...
      • Gość: Warszawiak Re: trzy lata w mieście i wyrósł nam ekspert loka IP: *.chello.pl 28.05.07, 19:36
        Mieszkam w Warszawie od urodzenia (40 lat), w Olsztynie btywam kilka razy w
        roku no ale z tymi knajpami w Wawie to zeć kolego przegiął :-)
    • Gość: S.Czachorowski Mój Olsztyn jest zupełnie inny IP: *.uwm.edu.pl 20.02.07, 10:41
      Temat do dyskusji ciekawy, ale tekst otwierający pani redaktor naczelnej
      najdelikatniej rzecz ujmując - nieciekawy. Trudno zachęcać kogoś do dyskusji
      stwierdzeniem „jesteście beznadziejni”. W niczym nie jest prowokujący. Raczej
      grzeszy brakiem profesjonalizmu i miałkością treści. Ot takie sobie tandetne i
      sztampowe narzekanie w stylu wiecznie zrzędzących nieudaczników. Żadnej głębi,
      żadnego zrozumienia, żadnej pozytywnej propozycji. Podobny do publicznego
      niedawnego narzekania pewnej osoby, że „Olsztyn to prowincja bo nie ma pubu dla
      homoseksualistów”. Można tylko wzruszyć ramionami. Złośliwie można jedynie
      dodać „grzech” kolejny: Olsztyn od bardzo wielu lat cierpi na nadmiar polityków
      i różnych menadżerów przywożonych w teczce. Dla nich Olsztyn jest przejściowym
      zesłaniem na niechcianą prowincję. Męczą się sami i męczą nas swoją przelotną
      tymczasowością. Wyjedźcie jak najszybciej!

      Mój Olsztyn jest inny, niż ten który poznała i opisała pani redaktor. Dla mnie
      Olsztyn jest „tymczasowym” przystankiem… już od 25 lat. Przyjechałem tylko na
      trochę, aby ukończyć studia. Z pozoru przystanek w życiu - stał się domem z
      zapuszczonymi korzeniami. Ale to chyba typowe dla olsztyniaków. W ciągu
      ostatnich kilku lat miałem propozycję lepszej pracy w Białymstoku, Szczecinie,
      Bydgoszczy i Lublinie. Zostałem, bo praca jest przelotna a Olsztyn tylko jeden.

      Z urodzenia zupełnie przypadkowo jestem Warmiakiem. Ale gdy przyjechałem do
      Olsztyna to zostałem Warmiakiem z wyboru i przekonania. Współczesnym
      Warmiakiem. Kocham mój Olsztyn, tak jak kocha się schorowanych, starych
      rodziców: z wadami, uciążliwych w codziennym życiu, których z troską się
      pielęgnuje i szanuje.

      Mój Olsztyn jest magiczny. Ale tej urokliwej magii nie można zobaczyć w
      przelotnej przerwie między hamburgerem a coca-colą jednorazowej konsumpcji. Mój
      Olsztyn to miasto Czerwonego Tulipana, Pro Musica Antiqua, Lelum Polelum, Pro
      Forma, Olsztyńskiego Lata Artystycznego, festiwalu „Śpiewajmy Poezję”,
      urokliwych wystaw w starym ratuszu, otwartych wykładów zamkowych, Cavaty na
      Olsztyńskim Zamku. Kocham Olsztyn za jego prowincjonalność i wiejskie kapliczki
      w środku miasta. Za Teatr Lalek, Planetarium, teatr dramatyczny, kino
      Awangarda, podmiejskie wioski, Jezioro Redykajny, wycieczki rowerowe po
      okolicy, spacery po lesie, bobry nad Łyną, przytulne kawiarnie, puby i
      restauracje. Brakuje mi orkiestr dętych na starówce i z chęcią zobaczyłbym
      krowę w środku miasta. Konia również.

      Olsztyn jest w jakimś sensie Europą w pigułce. Ciągłe migracje ludzi: jednych
      wysiedlano, innych przesiedlano. Wielokulturowość obecna i przeszła. Mieszkali
      w okolicy Wandalowie, Goci, Galindowie, Niemcy, Polacy, „tutejsi”, Łemkowie,
      Ukraińcy. Osiedlają się Rosjanie. Nieustające pogranicze. Miasto artystów i
      naukowców.

      Co można i Trzeba zmienić w Olsztynie? Bardzo dużo! Olsztyn jest piękny poprzez
      ogromne potrzeby i możliwości realizacji zarówno dla romantycznych Siłaczek i
      Judymów jak i wykształconych „japiszonów”. Z wielu rodzących się możliwości
      chciałbym tylko zaproponować budowę skansenu w Lesie Miejskim – gród pruski w
      Sądytach. Coś na wzór Biskupina, łącząc funkcje edukacyjne, turystyczne i
      rekreacyjne.

      Stanisław Czachorowski – olsztynianin z wyboru a nie zesłania.
      • Gość: sylfff Re: Mój Olsztyn jest zupełnie inny IP: *.29.11.vie.surfer.at 20.02.07, 23:31
        Olsztyn - miasto artystow i naukowcow??? Kon by sie usmial!
      • Gość: geo Wreszcie rozsądny głos.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 09:53
        ...wyważony i przemyślany.
    • Gość: kiki Siedem grzechów mojego miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:14
      Przykro mi, że Pani redaktor jest taka nieszczęśliwa i pewnie sama chodzi po
      Alfie w te sobotnie wieczory! Zapewne w Warszawie chodziła sama po Galerii
      Mokotów. No cuż niektórzy z definicji są niezadowoleni i rozgoryczeni! Jeśli się
      chce to naprawdę w Olsztynie można ciekawie spędzać wieczory! A cuż dworzec
      brzydki - poznański też nie jest śliczny!
      • Gość: kaka No cuż... IP: *.torun.mm.pl 20.02.07, 12:26
        No cuż, niektórzy z definicji nie są w stanie nauczyć się ortografii, prawda
        kiki? No cuż, tak to już jest, że jedni mają w głowie więcej, inni mniej. No
        cuż...
        • maretina Re: No cuż... 20.02.07, 12:43
          jak jestes taka bystrzacha, to zapewne gdzies musialas slyszec o dysortografii.
          poza tym, ten co nie wie gdzie sie pisze "u" czy "Ó" tez ma prawo powiedziec co
          mysli o tym artykule , ma tez prawo powiedziec jak mu sie zyje w olsztynie.
          zgodzisz sie?:)
          • Gość: kaka Re: No cuż... IP: *.torun.mm.pl 20.02.07, 14:38
            A Ty jak jesteś taka bystrzacha, to chyba musiałaś gdzieś słyszeć o nieuctwie,
            prawda? Ale poważnie - chyba po raz pierwszy w życiu kpię z czyjejś fatalnej
            ortografii na forum. Myślę jednak, że w tym przypadku jest to
            usprawiedliwione. "kiki" nie podoba się artykuł i jego tezy, więc wytyka
            autorce jej domniemaną samotność (domniemaną - bo co jakieś tam "kiki" może o
            tym wiedzieć) i czyni z tego zarzut! Czepia się osobistego życia tej kobiety,
            do czego nie ma żadnego prawa. To jest prymitywne, nikczemne i w najwyższym
            stopniu chamskie. A kogoś, kto zachowuje się w sposób prymitywny, nikczemny i
            chamski można traktować tak, jak ja traktuję "kiki". Zgodzisz się ze mną?
            I jeszcze jedno. To jest właśnie wiocha, ten sposób "dyskutowania", jaki
            demonstruje "kiki" i wielu innych. I to są właśnie wyborcy Małkowskiego. Myślę
            zresztą, że spora część tych najbardziej napastliwych, najbardziej nikczemnych
            wpisów jest autorstwa olsztyńskich urzedników. Nie sądzisz?
            • maretina Re: No cuż... 20.02.07, 15:11
              dno, mul.
              zostan w nim sama. nie bede sie w tym z toba taplac.
    • Gość: sylwia Siedem grzechów mojego miasta IP: *.29.11.vie.surfer.at 20.02.07, 12:43
      Droga Ewo,
      nie zniechecaj sie tymi negatywnymi komentarzami. One swiadcza tylko o tym, jak
      bardzo mialas racje. Zycie spoleczno-kulturalne w Olsztynie siegnelo dna, choc
      mydli sie na oczy, takimi wynalazkami jak Dom Alfa, ze wlasnie tak nie jest.
      Zgadzam sie z Toba w 100%. Co do braku aktywnosci studentow i tzw. inteligencji
      mozna tylko tyle powiedziec, ze ich obojetnosc na polityke, kulture, zycie
      spoleczne etc. zwiazana jest z szalona konsupmcja, ktora jak wiadomo tepi
      umysl. Walka z warminsko-mazurska mentalnoscia to walka z wiatrakami. Zycze Ci
      duzo wytrwalosci.
      • Gość: Xyza Re: Siedem grzechów mojego miasta IP: *.olsztyn.mm.pl 20.02.07, 15:13
        To jest tak jak się pluje w twarz a będą ciągle powtarzać, że deszcz pada.
        Olsztyńska propaganda sukcesu iście komunistyczna zrobiła swoje. Dzisiaj można
        ją nazwać już klasyczną olsztyńską wyborczą PR, realizowaną przez całą kadencję
        przez obecnego prezydenta. Zebrało to swoje żniwo w postawach wielu
        mieszkańców, co widać powyżej. Faktycznie prawdą jest, że w zasciankowości
        peryferyjnej, występ szansonistów podrzędnej świetności jest wydarzeniem zaiste
        towarzyskim, opisywanym w prasie niczym wręczenie oscarów.
        Śmieszni są Ci co nie chcą zobaczyć, że niestety Olsztyn stacza się coraz
        bardziej, coraz bardziej tracąc kontakt z rozwojem normalnych miast.
        Ale to wina rządzącego prezydenta. A grzechy?
        1. Skupianie się na sobie prezydenta, pozostawiło nas mieszkańców, jako
        kiepskie
        tło.
        2. Parę dziur załatanych zwanych inwestycjami nie rozwija miasta.
        3. Brak jakichkolwiek perspektyw rozwoju przemysłu.
        4. Brak zwracania wogóle uwagi na turystykę, eliminacja jako priorytetu w
        rozwoju miasta - co jest idiotyzmem (patrz nowa strategia rozwoju)
        5. Walące się Stare Miasto - ul.Stare Miasto wokół biblioteki - zdarte
        elewacje, odpadające tynki, już po godzinie 12 walające się śmieci.
        6. Upadające sklepy - Starówka, Jakub, Kuba itp.
        7. Dopuszczenie do dewastacji tak nielicznych zabytków (np. pl. Bema)

        Lubię Olsztyn, jako miasto w lecie.
        Dużo zieleni i czuję się jak na wsi.
        Ludzie tacy swojscy, na Starym Mieście kapele ludowe.
        Jeziora i plaże dzikie, na miejskiej w wc tylko serduszka wyciąć.
        Dwie knajpy, gdzie na obiad można zaprosić kogoś aby nie korzystać z fast
        foodów.
        O 23.00 cisza jak makiem zasiał, tylko tu i ówdzie przeleci wrona.
        W zimie zaś zaduma, czytanie książek, ciepłe bambosze.
        Bo szaro i buro.
        A może ktoś mi wymieni 10 atrakcyjnych imprez w ciągu jednego tygodnia?
        To chyba nie wiele jak na miasto wojewódzkie.
        • Gość: Leon Co ty zrobiłeś dla swojego miasta????!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 16:04
          Ciekaw jestem co ci wszyscy zwolennicy artykułu pani naczelnej, zrobili coś
          kiedykolwiek w życiu dla Olsztyna?? Jest caldzi chętnych do krytyki. Do
          robienia już zostaje mało kto. Jeżeli uważasz, że jest za mało imprez
          kulturalnych - to zorganizuj jakiś heppening. Jeżeli uważasz że miasta się nie
          promuje, załuż stwoażyszenie promujące miasto, lub zrób wystawę fotografii.
          Jeżeli sam nie umiesz to poproś kogoś. Jeżeli jest ci źle to zmień to. Ile osób
          z was ma świadomość możliwości kreowania otaczającego was otoczenia?? Ile z was
          robi coś dla innych?? Ile z was pomaga jako wolontariusz przy jakieś imprezie
          dla ludzi z miasta??
          A co jak robię?? Działam w klubie turystycznym. Kilkanascie razy w roku
          organizujemy imprezy turystyczne dla ludzi. Promujemy nasz regioni miasto. I co
          więcej robimy to SPOŁECZNIE.

          Takie artykuły jak ten daja nam do zrozumienia, że nie warto się starać bo
          Olsztyn to wieś która nie zasługuje na żadną inicjatywę. Tyle że takie włąśnie
          myślenie jest tego wynikiem.

          Nawet taka naczelna ma możliwosc aby swoimi artykułami zrobic cos dobrego dla
          Olsztyna. Tyle, że jak się czegoś nie nawidzi to równie dobrze możan swoimi
          czynami temu miastu zaszkodzić.

          To ludzie kreują sobie żeczywistość. Jeżeli widzisz coś negatywnego, to TY
          właśnie masz możliwośc to zmienić!!

          P.S. O Krakowie też napisali, ze jest prowincją.
          • Gość: Xyza Re: Co ty zrobiłeś dla swojego miasta????!!!!! IP: *.olsztyn.mm.pl 20.02.07, 20:09
            I nie wymieniłeś :)
            Robaczku, ja nie muszę nic organizować, ja mogę zapłacić, tak jak płacę idąc do
            kina czy do knajpy i wybieram taki czy inny film, czy takie a nie inne wino.
            Ale są tacy co ich obowiązkiem jest coś organizować i za to biorą duuuuże
            pieniądze. Taki np. Miejski Ośrodek Kultury i jego dyrektor.
            Jak jest promocja miasta w zimie? Co miasto robi w zimie dla mieszkańców?
            Gdzie te pływalnie, gdzie te rozrywki?
            Pewnie, że ze znajomymi mogę się spotkać w leśniczówce, jak jest śnieg zrobić
            kulig, ale i imprezę w domu też mogę zrobić.
            Ale co miasto robi, co robią urzędnicy?
            Jedyna atrakcja to jazda po mieście slalomem, aby nie wpaść w dziurę i
            pooglądać błyskające wszędzie światła na skrzyżowaniach, bez ładu i składu.
            I to jest rzeczywistość w Olsztynie, którą zgotował nam panujący prezydent.
            O, właśnie OSiR chce zorganizować jakiś mecz "Orłów Górskiego", z całym
            szacunkiem, na taką atrakcję Olsztyn czeka przez cały rok. Żenujące

          • Gość: S.Czachorowski Re: Co ty zrobiłeś dla swojego miasta????!!!!! IP: *.uwm.edu.pl 21.02.07, 07:37
            Leonie, dobrze to ująłeś. Praktycznie akcja Gazety niczego sensownego nie
            przyniesie - zniechęca tych, którzy coś robią a napędza emocjonalnie tylko
            wiecznie narzekających i biernych.

            A co do nudy - inteligentni (lub wewnętrznie uduchowieni) nigdy się nie nudzą.
            • Gość: ab Re: Co ty zrobiłeś dla swojego miasta????!!!!! IP: *.torun.mm.pl 21.02.07, 10:15
              Czachorowski, gołym okiem widać, o co ci chodzi (przeczytajcie poprzednie wpisy
              tego orła). Jesteś odstawionym od cycka dawnym współpracownikiem Gazety
              Wyborczej. Nowa naczelna najwyraźniej właściwie oceniła twoje możliwości -
              przede wszystkim intelektualne - i odstawiła. Więc teraz bijesz w tę kobietę
              ile możesz, podgrzewasz wszystko, co najbardziej nikczemne w tych wypowiedziach
              na forum, licząc na to, że naczelna odejdzie, a jakiś nowy naczelny, bardziej
              bojaźliwy czy "rozsądny", nauczony doświadczeniem poprzedniczki, da ci
              możliwość publikowania od czasu do czasu jakiś kawałków - i trochę kasy. I
              tylko o to ci chodzi, tylko to motywuje twoje wpisy.
              Tacy ludzie jak ty są wiochą w Olsztynie. Na szczęście - i to też widać na
              forum - Olsztyn ma sporo ludzi zupełnie innej klasy, z otwartymi głowami,
              bywałych w świecie. Ci ludzie zupełnie inaczej odebrali ten artykuł. Nie mają
              kompleksów prowincjusza i nie mieli problemu ze zrozumieniem, że ten tekst
              został napisany po to, aby poruszyć ten zastały olsztyński ciepły smrodek. Ci
              ludzie przewietrzą Olsztyn. Zacznij nosić szalik, Czachorowski.
              • maretina drogi/a ab 21.02.07, 11:43
                zapewne pani Zientarska chcialaby miec takich ludzi jak Pan profesor
                Czachorowski w swoim gronie.... niestety nie ma i nie miala:).
                • Gość: ab Re: droga maretina IP: *.torun.mm.pl 21.02.07, 12:37
                  A słyszałaś o profesorach zwyczajnych, nadzwyczajnych i nienadzwyczajnych? :)
                  • maretina Re: droga maretina 21.02.07, 13:25
                    na pewno nie slyszlam radia maryja:P
                    • Gość: ab Re: droga maretina IP: *.torun.mm.pl 21.02.07, 13:34
                      Ja też nie :)
                      Coś jednak mamy z sobą wspólnego.
              • Gość: S.Czachorowski Re: Co ty zrobiłeś dla swojego miasta????!!!!! IP: *.uwm.edu.pl 22.02.07, 07:36
                Drogi "Gościu" - szalik już noszę, bo jest zimno:). Dzisiaj nawet czapkę na
                uszy głęboko nasunąłem.

                Dla mnie "wiocha" brzmi dumnie i urokliwie. Jeśli chciałeś (aś) mnie tym
                dotknąć to ci się nie udało :).

                Co do dyskusji - nie podejmuję kwestii osoby pani redaktor. Zwracam uwagę na
                nieskuteczność tak rozpoczętej dyskusji. A jest mi zupełnie obojetne kto jest
                redaktorem Gazety Wyborczej w Olsztytnie. "Nie mój cyrk, nie moje małpy" -
                zawsze będzie jakaś gazeta lokalna w Olsztynie, zawsze będą redaktorzy ciekawie
                piszący i oddziałujacy na środowisko lokalne. Nie ma znaczenia jak się nazywają.

                A przy okazji małe wyjaśnienie - nigdy nie bylem dziennikarzem Gzatety
                Wyborczej (nawet za pana Radziwonowicza) i nie pisałem do Gazety. Raz chyba
                wydrukowali mój list z Internetu. I pisał pewnie nie będę - bo to nie moje
                rzemiosło (nie jestem dziennikarzem).

                ps. a dlaczego takie kalumnie? Z powodu krytyki jednego tekstu w gazecie
                (przeciez nawet nie osoby tylko napisanego tekstu)?
          • Gość: cugyz Re: Co ty zrobiłeś dla swojego miasta????!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 09:46
            Oto piękny przykład ciągłości metod naganiania obywateli do "czynu społecznego".
            Dalej Młoty do roboty...
            A my animatorzy zrobimy na tym polityczny kapitał. Jak wam zagramy na poczuciu
            winy to zajmiecie się robotą i nie będziecie krytykować, bo wszystko jest pięknie.
            Oj..., historia utajniona, nieprzerobiona i teraz ją musimy znów powtarzać.
            Powiedzmy więc jasno: nukaniem (nu, dawaj...) i marudzeniem naganiaczy (na
            obywateli)- nie wykrzesa się żadnej aktywności. Więc, ci którzy to robią, wcale
            nie chcą aktywności społecznej.
            Natomiast: inspiracja, szanse, zdejmowanie przeszkód - to uruchamia ludzką
            aktywność. A nie stare zabawy z poczuciem winy.

            • Gość: gox do cugyz Re: Co ty zrobiłeś dla swojego miasta????!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 11:00
              Twoja wypowiedz jest typowa, dla kolesia który kłapie dziobem, a nic nierobi.
              Swojego nieróbstwa nie zwalisz nawet na komunę.
              • Gość: cugyz Re: Co ty zrobiłeś dla swojego miasta????!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 11:40
                Twoja wypowiedź też jest typowa. Tak działają tłumiki.
                • Gość: gox Re: Co ty zrobiłeś dla swojego miasta????!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 12:27
                  Tłumikiem jest twój sposób myślenia, który twierdzi, że najlepiej jak ktoś to
                  zrobi za mnie a ja przyjde na gotowe.
                  • Gość: cugyz Re: Co ty zrobiłeś dla swojego miasta????!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 13:38
                    Chwileczkę, dyskutujemy o aktywności wybieralnych władz, opłacanych z podatków.
                    I takowe można i należy oceniać, każdy obywatel ocenia według własnego uznania.
                    A Moja aktywność, zresztą błędnie oceniona, nie ma tu nic do rzeczy - ja nie
                    biorę kasy od obywateli.
                    Więc całe to gadanie o moim sposobie myślenia, to ucieczka na boczny temat. A w
                    tym bocznym temacie: skoro moje myślenie jest typowe (jak było powiedziane), to
                    jest tu coś na rzeczy, nieprawdaż?
          • Gość: Normalny Takie artykuły jak ten daja nam do zrozumienia, że IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 12:54
            "Takie artykuły jak ten daja nam do zrozumienia, że nie warto się starać bo
            Olsztyn to wieś która nie zasługuje na żadną inicjatywę. Tyle że takie włąśnie
            myślenie jest tego wynikiem."

            Właśnie wręcz przeciwnie - zacznijcie czytać ze zrozumieniem.

            A co do Krakowa - centrum dla turystów i koniec. Idź na którąś dzielnię
            (polecam NH) to zobaczysz, czy nie prowincja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka