Dodaj do ulubionych

Dobranoc v.5.

01.08.03, 00:49
Otwieram v.5., i życzę Wam przytulańska.
A może kiedyś opowiecie swoje sny?
Obserwuj wątek
    • mika_1 Re: Dobranoc v.5. 01.08.03, 03:53
      Jakie sny? Kto idzie spac;)
      Pobudka, spiochy;)
    • andulka7 Re: Dobranoc v.5. 01.08.03, 07:08
      Zacznij od swoich. Może być ciekawie ;)))
      • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 22:30
        Prosze bardzo, opowiem wam sen, który pamiętam, a pamiętam , bo chyba go
        opowiadałam.
        Był to najpiękniejszy sen w życiu - trzymałam w rękach wielki, ogromny bukiet
        czerwonych róż.
        Prześliczny, tak soczysto koralowe czerwone i tak wyraziste były te róże , jak
        to we śnie bywa.
        Cudo sen ! A był to okres wzmożonej i stresowej mojej pracy więc zastanawiałam
        się co on oznacza?
        Kiedy wszystko się unormowało - odebrałam to też ślicznie ,jako bukiet z nieba.
        Bo w rzeczywistości dobrze mi się oberwało oczywiście słownie

        Dobranoc wszystkim
        • mika_1 Re: Dobranoc v.5. 01.08.03, 23:55
          Najgorzej, jak czlowiek jest tak zmeczony, ze nic mu sie nie sni:(((
        • oso1 Re: Dobranoc v.5. 01.08.03, 23:59
          Kładę sięspańku. Po kapieli, jak przystało na ojca dzieci - pidżamka, ząbki
          umyte. Niby nic. Oczki sie zamykają, ostatnie ziewnięcie i zaczęło się.
          Gajerki, krawaty, damule odwalone jak do kościoła. Żarcia na stole w bród.
          Wódeczki? Bałtyk wysiada. Kapela rżnie, goście się bawią, tańce odchodzą,
          gdzieś już słychać "O mój rozmarynie". Impreza na 102. Lecz cóż? Przychodzi
          ranek, do lotu pionowego zrywa mnie budzik. Budzę się i co? To nie budzik. Ktoś
          cholernie napier.........a w drzwi. Podchodzę do judasza, patrzę i nic nie
          widzę. Powoli odmykam nasz poczciwy Łucznik. Chrobot raz, chrobot dwa, jednak
          noga czujnie zabezpiecza wejście do domu. Powolutku uchylam, a tu wpada i
          zaczyna mnie napieprzać. Patrzę a to kac.
          • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.08.03, 23:50
            można by rzec jako komplement - sen typowo Pilchowski i kac też ;-)))

            Dzis skromnie - dobranoc wszystkim, trochę pózno na myslenie
            Pozdrawiam Amerykanki
            • inka28 Re: Dobranoc v.5. 03.08.03, 00:14
              Rito, nie wspominaj mi tu prosze o Pilchu! Jestem odcieta od polskich ksiazek,
              do biblioteki przejsc sie nie moge... A taka mam ostatnio chrapke albo na
              Stasiuka albo na Pilcha! Pomysl - lezec w hamaku pod amerykanskim sloncem
              z "Innymi rozkoszami":)))
              Balujecie dzisiaj? Nie mowic jeszcze dobranoc? :)))
              • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.08.03, 23:15
                jestem dziś zasypana ksiązkami , miałam chyba w pokoju jakieś wielkie czytanie

                "Czyniąc sobie tron i loże
                Z upadłego mego ducha,
                Żem skut z toba, marny tworze
                Jak galernik do lańcucha !"

                Moje malutkie szczęście Inka - to najedzenie się brzoskwiń, uwielbiam je

                Dobranoc wszystkim
                • mika_1 Re: Dobranoc v.5. 03.08.03, 23:16
                  Rita, spij smacznie:)
                  Ja tu jeszcze czuwam, jeszcze sporo dnia przede mna:)
                  • oso1 Re: Dobranoc v.5. 04.08.03, 01:37
                    Dobrej nocki. Jeszcze dwa dni i bozbędę się balastu w formie gipsu. Nawiasem to
                    nie życzę takiej przyjemności nikomu w takie upały.
                    Siemaneczko
                    • inka28 Re: Dobranoc v.5. 04.08.03, 01:55
                      Ha, a ja sie pochwale - takiej nocy jeszcze nie mialam. Siedzilam na plazy nad
                      oceanem! Romantycznych szczegolow nie zdradze, ale to sie nazywa dobra noc:)))
                      • mika_1 Re: Dobranoc v.5. 04.08.03, 04:36
                        Inkaaaaa, normalnie mnie zadziwiasz...:)

                        A pamietasz ten wieczor w Rynku, kiedy zapieralas sie rekami i nogami i
                        mowilas, ze nie pojedziesz...!!

                        I co? Z Twoich postow wnioskuje, ze warto bylo;))))
                        • inka28 Re: Dobranoc v.5. 04.08.03, 20:59
                          Mika, ja mysle, ze jest jeszcze za wczesnie na podsumowywanie. Pamietam jak sie
                          zapieralam i zapewniam sie, ze gdyby okolicznosci byly inne, to teraz
                          siedzialabym w Olsztynie wtulona w meskie ramie i bym miala USA w nosie. Ale
                          wyszlo jak wyszlo, jestem tutaj, a ze nie naleze do osob, ktore wiecznie tkwia
                          w depresji - korzystam ile moge. Przede mna jeszcze cztery tygodnie, wiele sie
                          moze zmienic.
                          Dzis mi sie snil Olsztyn, konkretnie petla w Kortowie. Umowilam sie tam z moimi
                          przyjaciolmi. Jeden z nich (facet) przyszedl odziany w damska, ciemnoniebieska
                          bielizne i wmawial mi, ze tak sie teraz nosi w Olsztynie. Reszta moich
                          przyjaciol byla ubrana normalnie, nie liczac takich szklanych szafeczek na
                          glowach. Trzeba bylo otwierac drzwi od tych szafeczek, zeby mogli mi rozmawiac.
                          Co to znaczy??? :)))
                          • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. gips jest piękny IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 23:02
                            Inka - dziwny miałaś sen, cięzko to wytłumaczyć .......- powiesz pózniej co to
                            znaczyło ?

                            Oso - sprawa zdjecia gipsu jest sprawą najweselszą dla wszystkich - ulga dla
                            pacjenta i niespodzianki dla lekarza.
                            Jeden chirurg opowiadał mi, że kiedy rozcinali pewnemu pacjentowi gips, który
                            miał na nodze, to okazało się, że znależli cały komplet sztućców. Okazało się ,
                            że te sztućce szłużyły pacjentowi do drapania i ponieważ noga bardzo schudła to
                            sztućce wlatywały do srodka i nie mógł je wyciągnąć, dopiero rozcięcie gipsu
                            pomoglo pacjentowi.
                            A jak ty sobie dajesz radę ?

                            Dziś krótka dobranocka
                            bardzo króciutka, jeszcze bardziej ją skrócę i powiem dobranoc wszystkim ;-)))))
                            • oso1 Re: Dobranoc v.5. gips jest piękny 05.08.03, 00:54
                              Ja jako stary masochista, poprostu wytrzymuję (o Jezusicku, ledwo wytrzymuję).
                              Ale to już jeden dzień i w środę około 10.30, ściągnę ten bucik z nogi. Z
                              doświadczenia jednak wiem, iż rozprostować nóżki tak od razu się nie da, ale
                              jest lato i rehabilitacja w jeziorku powinna pomóc. Jak na razie dobrej nocki
                              życzę i snów kolorowych.
                              • mika_1 Re: Dobranoc v.5. gips jest piękny 05.08.03, 08:31
                                No dzisiaj dalam czadu!!
                                Ide spac... Ince zycze milej nocy, a Wam milego dnia:)))
                          • thor_tr Re: Dobranoc v.5. 05.08.03, 10:19
                            inka28 napisała:


                            > Dzis mi sie snil Olsztyn, konkretnie petla w Kortowie. Umowilam sie tam z
                            moimi
                            >
                            > przyjaciolmi. Jeden z nich (facet) przyszedl odziany w damska,
                            ciemnoniebieska
                            > bielizne i wmawial mi, ze tak sie teraz nosi w Olsztynie. Reszta moich
                            > przyjaciol byla ubrana normalnie, nie liczac takich szklanych szafeczek na
                            > glowach. Trzeba bylo otwierac drzwi od tych szafeczek, zeby mogli mi
                            rozmawiac.
                            > Co to znaczy??? :)))

                            Ta część z szafkami na głowach wydaje się łatwa.Myślę ,że chodzi tu o to,że
                            chciałabyś porozmawiać czy spotkać się z przyjaciółmi,ale jest to utrudnione
                            stąd te drzwiczki,które trzeba otwierać do rozmowy.
                            Część o bieliżnie.Hmm.Tęsknisz za kimś konkretnym???

                            • inka28 Re: Dobranoc v.5. 05.08.03, 19:10
                              Nawet jesli, to nie za tym w bieliznie:P
                              Dzis mi sie snil latwy sen. Moj byly luby, ktory chialby zebym wrociala, chcial
                              mnie pocalowac, a ja mu ucieklam. Interpretacja jednoznaczna - uciekaj! :)))
                              • Gość: rita Re: Dobranoc v.5.pożegnanie z gipsem IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 23:19
                                oso - czy przygotowałeś występ pożegnalny dla gipsu, jakieś specjalne i
                                uroczyste przywitanie nogi z wyjścia ze skorupy ? ;-))))
                                uwaga - rehabilitacja najlepsza i najskuteczniejsza oprócz moczenia to:
                                wejście na jeden stopień jedną nogą, dołączenie drugiej nogi i powrót, i
                                wejście na stopień jedną nogą, dostawienie drugiej i zejście identyczne -
                                powodzenia !:-)))))

                                Nie wiedziałam , że Thor_tr ma takie zdolności tłumaczenia snów, myslę , że
                                doskonale to ujął, ale Inka ty to masz sny , czekamy na następne.
                                Ponoć sen na nowym miejscu spania się sprawdza

                                Dobranoc i zyczę przetrwania upałów.
                                Mika - jeżdzisz już samochodem, już jest lepiej ?
                                • oso1 Re: Dobranoc v.5.pożegnanie z gipsem 06.08.03, 02:04
                                  Na powitanie nogi zabieram takie specjalne nasączone chusteczki, by panie
                                  pielęgniarki nie padły odurzone. Zabieram też prawy sandał, który mam nadzieję
                                  włożę na nogę. Kule też wezmę ze sobą, aha a tak odnośnie kul, to jakby obcięło
                                  się rączki, to może służyć jako kij do golfa. Pożegnam się z gipsem bez
                                  zbytniego smutku a piłkę nożną będę uprawiał przy telewizji (piwko i popcorn).
                                  Odnośnie rehabilitacji - to oprócz jeziora będzie też rowerek, a może inaczej -
                                  rowerkiem nad jeziorko. I luksus, to dopiero jest przyjemność zdjąć gips z nogi
                                  w takie upały. A mówią, ze już nie ma przyjemności na świecie. Chociaż jest
                                  jeszcze przyjemność zaspokajania pragnienia (......i tu każdy może sobie wpisać
                                  co chce - do wyboru - kochania się, jedzenia, picia piwka, spania,
                                  leniuchowania, pracy, rodzenia, śmiechu itp.)
                                  Dobranoc
                                  • inka28 Re: Dobranoc v.5.pożegnanie z gipsem 06.08.03, 03:50
                                    Oso, alez to bedzie piekna chwila:))) Ja sie zawsze balam, ze jakby mi
                                    zdejmowlai gips to ta pila przecieliby mi noge, brrr. Ale nie chce Cie
                                    straszyc:)))
                                    Dobranoc Wam, ja jeszcze posiedze. Zobaczymy co sie przysni:)))
                                    • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.08.03, 22:33
                                      przepraszam wszystkich, że nie byłam rozmowna, ale czasami człowiek ma słabe
                                      chwile

                                      dobranoc Olsztynowi i wszystkim

                                      oso - to teraz toast za jedną nogę, niech żyje ;-))))) i przy okazji inne
                                      toasty też możesz wznieść
                                      • brzoza Re: Dobranoc v.5. 06.08.03, 22:39
                                        rita - śpij spokojnie, śnij łagodnie, a niech Ci się przysnią same
                                        najpiękniejsze chwile z ostatniego czasu.
                                        I marzenia niech Ci sie przysnią. Wtedy łatwiej się spełniają....

                                        <<<~~~~~~~~~~>>>
    • brzoza Re: Dobranoc v.5. 06.08.03, 22:52
      Oso - jak Twoja noga, czy juz snisz bez gipsu?
      <<<~~~~~~~~~~>>>
      • inka28 Re: Dobranoc v.5. 06.08.03, 23:07
        Oso, pierwszy sen bez gipsu tez ponoc cos oznacza:)))
        Mnie sie dzis snila lekcja plastyki w podstawowce. Zaliczenie przedmiotu
        wygladalo tak, ze trzeba bylo pokazac pani swoje zdjecie (tzn. nie zrobione
        przez siebie, ale siebie przedstawiajace). Pani popatrzyla i na podstawie jego
        stawiala ocene, chyba dostalam 3+, bo bylam na zdjeciu w spodnicy. Ten sen
        oznacza, ze musze schudnac:)))
        • mika_1 Re: Dobranoc v.5. 07.08.03, 01:54
          Kurcze, a mnie sie nie sni nic, zbyt zmeczona chyba jestem...

          Zazdroszcze wiec Wam tych kolorowych snow;)
          • inka28 Re: Dobranoc v.5. 07.08.03, 01:55
            Mika, a moze zycie masz wyjatkowo kolorowe???
            Pozdrawiam serdecznie:)))
            • thor_tr Re: Dobranoc v.5. 07.08.03, 22:27
              Do jutra.Miłych snów:-)

              I pomyśleć,że u dziewczyn za Wielką Wodą dopiero niecałe pół godziny po 16:-)
              Eee przepraszam. po 4 p.m.;-))))
              • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.08.03, 23:00
                idę sobie spać, noce mamy już chłodne i dobrze sie śpi. Dziś miałam sen i jak
                wstałam pomyslałam , że musze go zapamiętać by wam opisać i do wieczora
                zapomniałam
                Inka co ty jesz przed snem , że masz prawie je codziennie, oczywiście sny.
                Mika - jak z Tobą, ciężko pracujesz ?

                zapomniałabym z wrażenia powiedzieć dobranoc wszystkim i miłego dnia
                Przy Amerykankach gubię sie w porach dnia
                • inka28 Re: Dobranoc v.5. 07.08.03, 23:11
                  Ja sie nie czuje Amerykanka, ani nawet Polish American. Ale za mylenie por
                  przepraszam.
                  Nie wiem czy to co jem przed snem jest temu winne, ale od zawsze duzo snilam.
                  Dzis tak: bylam ksiezniczka czy szlachcianka i mialam wyjsc za maz za ksiecia.
                  Tylko ze bardziej podobal mi sie jego najlepszy przyjaciel, dobrze urodzony
                  mlodzieniec, przystojny, inteligenty i interesujacy. Spacerowalam z tym
                  mlodzincem po zamkowym ogrodzie, kiedy zaczal padac deszcz i to jakos
                  oznaczalo, ze wybuchla wojna. Trzeba bylo uciekac. Wzial mnie za reke i
                  pobieglismy do... samochodu, duzego vana. Byl tam juz krolewicz, siedzial w
                  drugim rzedzie. Jego przyjaciel (ten, z ktorym tu przybieglam) otworzyl drzwi i
                  wsiadl z tylu. Nie otworzyl mi drzwi!!! Wiec sie zdenerwowalam, sama sobie nie
                  otworzylam, postanowilam moknac. Wtedy drzwi od srodka otworzyl krolewicz, ale
                  nie usiadlam obok niego, tylko jeszcze bardziej z przodu.
                  Ktos sie podejmuje interpretacji? :)))
                  • mika_1 Re: Dobranoc v.5. 08.08.03, 03:39
                    Ja mam w pokoju dwa zegarki, jeden chodzi po ""amerykansku"", a drugi po
                    polsku:) Tak wiec jestem na biezaco:)

                    Rita, pracuje ciezko, chyba nawet zbyt ciezko:( Amerykanie widzac jak tutaj
                    pracujemy patrza z przerazeniem:(
                    • inka28 Re: Dobranoc v.5. 09.08.03, 03:15
                      Dobranoc:)
                      • mika_1 Re: Dobranoc v.5. 09.08.03, 04:06
                        Witajcie:)

                        Jaki piekny ksiezyc:)
                        • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 21:34
                          Mówią, że ostatni gaszą światło, ja nie zgaszę, jestem sama na forum więc wam
                          podwójnie zaświecę byście mogły rozświetlone amerykańskim blaskiem spokojnie
                          buszować po wątkach.
                          Wieczory robią sie chłodne mimo rozgwieżdzonego nieba.
                          dobranoc i dzień dobry
                          jutro mamy niedzielę ;-)
                          • spinkaa Re: Dobranoc v.5. 09.08.03, 21:46
                            "Ale za to niedziela,
                            Ale za to niedziela,
                            Ale za to niedziela,
                            niedziela będzie dla nas..."

                            No i kto zgadnie - kto to śpiewał?
                            (to zadanie nie dla młodzieży)
                            <<<~~~~~~~~~~~>>>
                            • brzoza Re: Dobranoc v.5. 09.08.03, 21:52
                              Mówię wprawdzie: dobrej nocy wszystkim Kochanym Forumowiczom, ale to wcale nie
                              znaczy, ze ide spac. Po prostu dziecko mnie wykopuje sprzed urzadzenia.
                              A zatem: do jutra i... śnijcie o tym, co Wam się marzy najmocniej:)))
                              <<<~~~~~~~~~~>>>
                              • inka28 Re: Dobranoc v.5. 10.08.03, 02:24
                                Dzieci sa bezwzgledne...:) Ciekawe co kolegom opowiadaja? "Mama caly czas
                                siedzi w Internecie", a tamci patrza z niedowierzaniem:)
                                Snil ni sie dzisiaj "moj" Amerykanin, moze cos w tym jest:)
                                Dobrej nocy:)
                                • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.08.03, 22:41
                                  Inka - śni ci sie codziennie , czy to nie jakaś choroba senna ?
                                  Ja cały czas czekam na sen i nic ;-)
                                  A teraz idę do siebie i zasypiam snem spokojnym i głębikim i czekam na sen aby
                                  czym prędzej wam donieść.

                                  " U progu wieczności mogą mnie cieszyć rzeczy drobne i nieważne "
                                  Moja roślinka Glicyna jest uparta i nie chce iść wytyczoną drogą, musiałam ją
                                  dzisiaj przywiązać i na siłę ją ukierunkowuję. Nie wiedziałam, że i one moga
                                  być tak uparte jak osły.

                                  Po aksamitnym niebie żegluje ksiezyc
                                  Księżyc jest samotny, bardzo mi go żal

                                  DOBRANOC
                                  • inka28 Re: Dobranoc v.5. 11.08.03, 02:58
                                    Ksiezyc nie jest samotny, szczegolnie teraz, gdy Perseidy spadaja z nieba.
                                    Nie traktuje tego jak choroby, ale jak mily podarunek od niebios. Jak bylam
                                    mlodsza to zawsze wolalam sie polozyc spac niz obejrzec nijaki film w
                                    telewizji - wiedzialam, ze moj sen bedzie lepszy.
                                    Dzis mialam dziwny sen - jakis Wloch zaczal mnie calowac, wyrwalam mu sie, a
                                    potem moi koledzy go szukali, zeby mu wpierd... (tak to doslownie bylo w snie
                                    nazwane). Wloch byl przystojny i sama sie zastanawiam, dlaczego uciekalam - to
                                    wlasnie jest DZIWNE:)))
                                    • mika_1 Re: Dobranoc v.5. 11.08.03, 03:44
                                      Inka, Ty lepiej uciekaj juz z tych Stanow, dziwne rzeczy Ci sie tu dzieja;)))

                                      A u mnie chwiliowo widac ksiezyc:) Wiec moze i pare spadajacych gwiazdem
                                      kobacze....?;)
                                      • thor_tr Re: Dobranoc v.5. 11.08.03, 23:01
                                        U nas jest piękna pełnia z dużym księżycem.
                                        Dobranoc.
                                      • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 23:05
                                        Nie wiem jak to się stało wreszcie coś mi się przyśniło i mogę wam donieść.
                                        Pierwsza część snu była erotryczna więc pominiemy, ale druga część jakaś dziwna
                                        i ciekawe co ona znaczy ?
                                        W tej drugiej części znalazłam się na tańcach i tańczyłam jeden taniec, taki
                                        sam jak w eNce i po jednym obrocie patrzę, a partnera nie ma i nie ma torebki.
                                        Zaczełam szukać oczywiście torebki i kiedy ją znalazłam nie było w niej
                                        dokumentów.
                                        Strasznie martwiłam sie o dowód osobisty, tak się tym przejełam , że się
                                        obudziłam. Niezbyt jestem zadowolona z tego snu, dość, że straciłam dowód
                                        osobisty to jeszcze nie zabawiłam się do końca. A przecież w śnie czlowiek jest
                                        wolny i należy mu się trochę zabawy.
                                        Kurcze - na drugi raz na tańce nie wezmę dokumentów. ;-)
                                        A teraz interpretacja snu może być taka, ponieważ moje sny są odwrotne do
                                        rzeczywistości, więc przypuszczam, że ktoś mi da dowód przyjażni lub
                                        nieprzyjażni, tego nie wiem.

                                        Inka - ty to się wycałujesz w swych snach, czy real jest podobny ????
                                        Mika - teraz twoja kolej na sen, skup się i zaśnij ;-)))
                                        oso - ten pilchowski sen był fajny, czy już koniec skacowanych snów ? ;-))))
                                        Może jakiś but stomilowy się przysnił na tą reanimacyjną nogę?
                                        • oso1 Re: Dobranoc v.5. 11.08.03, 23:39
                                          Hola, hola
                                          strata dowodu osobistego we śnie, to strata dotychczasowej tożsamości. Znaczy
                                          się na chłopski rozum, odebrał Ci to mężczyzna, jednak to Ty poszłaś z nim w
                                          tany. Cóż więc? Miej się na baczności, bo kręci się wokół Ciebie jakiś men (to
                                          te obroty w tańcu). Co do pierwszej części snu, to układa się wszystko w
                                          logiczną całość.
                                          Co do moich snów, to pełnia księżyca, a w tym przypadku to okresowa bezsenność,
                                          chociaż potrafię śnić i na jawie - i co to za sny - uhu.
                                          • inka28 Re: Dobranoc v.5. 12.08.03, 00:17
                                            Rita, czemu najlepszej czesci nie opowiedzialas? I koniecznie napisz, czy
                                            znalas tego faceta (moze byl na zjezdzie?), bo to na pewno cos znaczy.
                                            Nie wiem, czy ja jestem calusna na jawie. Wiem, ze mam ostatnio rozterki natury
                                            sercowej, a jak stwierdzil Freud, sny maja nam umozliwic odpoczynek.
                                            Zaspokajaja potrzeby naszego umyslu, czy ego, czy id, czy superego, juz nie
                                            pamietam. Wiec moze ja potrzebuje calusow w realu:)
                                            Dzis snila mi sie lekcja bilogii, na ktorej musialam opowiadac o ukladzie
                                            krwionosnym zaby, a potem mily spacer z moim amerykanskim szczesciem:)))
    • andulka7 Re: Dobranoc v.5. 12.08.03, 20:38
      Wprawdzie nie idę jeszcze spać, ale żegnam się z wami na dziś bo się oddaję
      innym zajęciom. W wyścigu udziału brać nie bedę. Spróbuję przy 50.000 :)))
      • inka28 Re: Dobranoc v.5. 12.08.03, 20:41
        Papa Andulka:) Nie wiem czemu, ale wydaje mi sie, ze relacja z wyscigu bylaby
        bardzo nudna. Gdzie sa wszyscy?
        • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 22:39
          Inka - dużo nie straciłaś na opisie erotycznego snu, nie było tego o czym ty
          myślisz, chodziłam chyba po jakimś budynku, byli księża, ale czy to byli księża
          to też nie jestem pewna, twarzy nie pamiętam i nie kojarzę tymbardziej , że
          żadnego księdza nie znam, a że sny mam odwrotne to pewnie to nie byli święci
          ludzie.
          Zaczynam się już martwić swym snem, oso , mówi , żebym uważała, ale jak uważać
          kiedy przeznaczeniu nie można ucieć i co będzie to będzie.Nigdy nie chcę żle
          zrobić, zło samo wychodzi chociaż go sie nie chce.
          Napewno jest to związane z Olsztynem, było to napewno coś olsztyńskiego, czułam
          ducha tego miasta.

          Inka, przy twoich snach to już nie wiem co sen co jawa.
          Oprócz tych drzwiczek w głowie , które zostały zinterpretowane to wszystko może
          być real.Czy masz już jakiś swój styl amerykańskiego całowania ?
          Trzeba będzie to w eNce zademonstrować ;-)))))

          Czekamy na następne sny, czekam na sen oso - ciekawe jakiego typu on je ma ?
          Wypoczety i po urlopie to i sny powinny być zdrowe.

          Za wczasu powiem dobranoc, by całkiem nie siadło to co ma siąść.

          Nie widzę pełni księzyca, chyba sie ksieżyc chowa przede mną
          Dlaczego ci się nie śnią Murzyni ? ;-)))))))
          • thor_tr Re: Dobranoc v.5. 12.08.03, 22:54
            Mi tam się nic nie śni.
            Dobranoc i miłych snów.
            • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 23:01
              a powinno ci się śnić, że zdobyłeś szczyt czterotyśięcznika ;-)
              dobranoc - snij !
              • oso1 Re: Dobranoc v.5. 13.08.03, 00:01
                No i widziałem jedną spadającą gwiazdę czy jak tam to zwą, pomyślałem życzenie
                i idę śnić o numerkach w toto lotka.
                Pa
                • mika_1 Re: Dobranoc v.5. 13.08.03, 01:23
                  Witajcie, piekny wieczor dzis mamy:)
          • inka28 Re: Dobranoc v.5. 13.08.03, 01:45

            Rita, sny to sny, nad tym sie nie panuje. Przeznaczenie? Ostatnio sie
            wybieralam do wrozki, ale sie boje, ze mi cos powie i mi sie odechce czekac na
            przyszlosc:/
            Nie odpowiedzialas, co to byl za facet, a czekam na to bardzo:)
            Ostatnie dwie noce snilam, ale nie pamietam co. Zaczelam teraz pracowac od 6
            rano. Tak to zawsze sie budzilam "sama z siebie", organizm byl gotowy do
            pobudki i wszystko pamietalam. A dziewk budzika mnie wytraca z rownowagi. Wiec
            nie pamietam. Ale jutro mam wolne:)))
            Powiem Ci jedno - jak patrze na moje zycie, to tez mi sie wydaje ze to sen.
            Wprost nie moge uwierzyc co ja wyrabiam:/
            Amerykanskie calusy? Byly:) Ale czy to jakis styl? Nie wiem, to sie po prostu
            dzieje, zawsze mi jaks cala czulosc wychodzi w pocalunku, niezaleznie od
            kontynentu:) Ale o demonstrowaniu zapomnij!!!
            Pozdrawiam serdecznie i zycze nastepnych snow:)
            Oso - czy na Pilchowskie sny jest jakis przepis?
            • thor_tr Re: Dobranoc v.5. 13.08.03, 22:37
              Kończę na dziś.Pora ustąpić nocnej zmianie.Dobrej nocki:-)
              • andulka7 Re: Dobranoc v.5. 13.08.03, 22:53
                nocna zmiana dopiero je lunch ;)))
                • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 23:01
                  również lecę spać, byłam jeszcze w ogrodzie, jest duszno , księzyca nie ma i
                  mam nadzieję , że jutro spadnie deszcz
                  przepraszam , że nie porozmawiałam, ale już mnie ręka boli od pisania.
                  Mam wspaniały cytat dla oso, myślę, że będzie mu sie snił, ale to już jutro,
                  dziś wysiadam z tego pociagu
                  pozdrowienia dla Inki i Miki - jutro też dzień i jutro tez popiszę

                  dobranoc wszystkim, a Ince życze odpoczynku od snów
                  • oso1 Re: Dobranoc v.5. 14.08.03, 00:46
                    Sen na jawie (nie pamiętam czy już czasem o tym nie pisałem, ale to nic)
                    Stoję kiedyś z koleżanką pod Dukatem. Ludzie chodzą, deszczyk siąpi, żyć nie
                    umierać. Staję taki chmurny w taki pochmurny dzień, rozglądam się za jakimś
                    słoneczkiem (chociaż w spódniczce) a tu nic. Koleżanka podnosząc swoją buźkę do
                    góry (a urodą nie grzeszyła, chociaż była taka, że do rany przyłóż) mówi do
                    mnie:
                    - No wreszcie, jakże ja się cieszę, że deszcz pada,
                    - Pomyślałem, głupia jakaś, czy wrażliwa na dobro podeschniętych kwiatków.
                    - Pytam więc czemu?
                    - A ona na to:
                    - Bo tylko on na mnie leci.
                    ;-)
                    • inka28 Re: Dobranoc v.5. 14.08.03, 01:51
                      :)))
                      • thor_tr Re: Dobranoc v.5. 14.08.03, 22:26
                        Dobranoc i miłych snów życzę.
                        • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 22:35
                          oso- nie płacz i twoje sny mogą być piękne jak piękny jest cytat dedykowany dla
                          ciebie.
                          Myślę, że wszyscy się z tym zgodzą.
                          "Kto słyszy wiersze w ustach jego, podziwiać je musi, a taka jest słodycz jego
                          głosu, że śpiewając czaruje. Nieco zbyt rozwlekły w sielankach, lecz dobrego
                          nigdy za wiele. "

                          Jak myślicie dziewczęta, o czym lub o kim oso myśli kładąc się spać ? ;-))))
                          To jest zagadka, podpowiem wam w ten sposób:

                          " Ona jest mu wszystkim!
                          Jest żarem czynów,
                          cieniem natchnienia,
                          gwiazdą nadzei,
                          słońcem wiary w siebie;
                          a przede wszystkim jest,
                          jak cnota, sama w sobie
                          celem i żródłem
                          najwyzszej na świecie
                          rozkoszy .

                          Jak dodamy jeszcze pełnię księżyca, na którą jest uczulony, to nasz oso musi
                          mieć specjalny wątek, tylko trzeba pocztę zlikwidować by dopełnił dzieła.
                          Tak się zastanawiam, czy czasami nie poprosić dwóch takich chłopców co już raz
                          ukradli księżyc, by jeszcze raz dokonali tego czynu , teraz mają większą
                          władzę, a my wręczymy mu jako talizman natchnień.
                          Miejcie to na uwadze we wrześnowym spotkaniu.
                          Inka , bardzo się boję o ciebie, ty po tej Ameryce i po tych snach jesteś już
                          taka doświadczona.
                          Oj, boję, się czy chłopaki nasze to spotkanie przetrzymają ?

                          dobranoc - udanego weekendu
                          • inka28 Re: Dobranoc v.5. 14.08.03, 23:51
                            Rita - no co Ty??
                            Sama wspominalas, ze sny sa odwrotnoscia rzeczywistosci. A rzeczywistosc jest
                            taka - moze mam ostatnio male zawieruchy sercowe, ale w zyciu twardym trzeba
                            byc. Zyje sobie swoim zyciem i sie czasem dziwie, ze ono jest takie, jaki jest.
                            A ofiar w ludziach po spotkaniu ze mna sobie nie przypominam:)))
                            O kogo boisz sie bardziej - o chlopakow czy o mnie?
                            Pozdrawiam cie bardzo serdecznie i dzisiaj z szczegolnym namaszczeniem Tobie
                            przesylam dobre mysli na sen:)))
                            • thor_tr Re: Dobranoc v.5. 15.08.03, 22:37
                              Jutro mam intensywny dzień,więc mówię już dobranoc wszystkim.
                              • andulka7 Re: Dobranoc v.5. 15.08.03, 22:49
                                Chodźmy spać, rita. I tak wszyscy inni już kimają...
                              • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 22:50
                                pójdę za tobą, jutro też mam pracowity dzień

                                miłych snów wszystkim
                                pozdrowienia rownież przesyłam

                                Wchłoń w siebie szum i woń miasta !
                                • inka28 Re: Dobranoc v.5. 15.08.03, 23:07
                                  Ja tez:( A przede mna jeszcze zakupy...:)
                                  Dobranoc:)))
                                  • oso1 Re: Dobranoc v.5. 16.08.03, 01:08
                                    Czasami jeden uśmiech , jedno słowo
                                    potrafi zdziałać więcej dla podniety
                                    Więc Ciebie - nasza ojczysta mowo
                                    Ciebie stworzono do opisu kobiety
                                    Nie sposób opisać, tegoż cudu natury
                                    Kobieto - puchu marny? - bzdury
                                    Kobieta? - gdy tylko troszeczkę zechce
                                    To w każdy sposób nas mile połechce
                                    I to jest sposób na mężczyzn wielu
                                    dobroć, miłość, jedzonko, ... - i do celu
                                    ;)))
                                    • inka28 Re: Dobranoc v.5. 16.08.03, 21:26
                                      Oso, a to bylo a propos czego? ;)
                                      Dzis mialam cala serie snow. Budzilam sie co godzine, poltorej i za kazdym
                                      razem cos innego. Ale jeden mi sie szczegolnie spodobal.
                                      Ogloszono konkurs, cos jakby reality show, czy inny w ktorym o wygranej
                                      decyduja ludzie smsami. Kazdy z uczestnikow mial pokazac swoj kilkuminutowy
                                      spot. A byl to konkurs na najlepszego... polityka na swiecie:) Pamietam wystep
                                      przywodcy Korei Poludniowej (darujcie, ale zabylam jak sie zwie) ktory
                                      stwierdzil, ze nie ma sensu, zeby Korea byla podzielona, ze rodziny zyja po obu
                                      stronach granicy i czas to skonczyc. Jednak to nie on wygral konkurs - wygrala
                                      mloda, placzliwa grubaska, zupelnie nieznana, bo obiecala, ze wszystko bedzie
                                      dobrze, bo tak jej mama powiedziala.
                                      Interpretacja? :)))
                                      • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.08.03, 22:50
                                        Inka - przeszłaś juz na polityczne sny,może to związane z Biladenkiem - musisz
                                        uważać jak radzi oso ;-)))))

                                        słuchajcie, wszyscy są na urlopach, a ja mam dla was niespodziankę, szczególnie
                                        dla tych co lubią sobie pofolgować wyobrażnoą z dużą dawką humoru.
                                        Są to nocne rozmowy Sancza z Don Kichotem - boki można zrywać i prosze o
                                        wyrozumiałość. to nie jest mój tekst.
                                        Zawsze myślałam, że mężczyżni rozmawiają między sobą o kobietach, o puchu
                                        marnym, a tu takie rozmowy ;-)))

                                        "Sanczo zjadł na wieczerzę coś przeczyszczającego, czy też z naturalnej
                                        potrzeby przyszła mu chęć zrobienia tego, czego kto inny za niego zrobić nie
                                        mógł. Nie było zaś co i myśleć, aby zdołał powstrzynać się, więc prawą reęką,
                                        powoli cichaczem rozlużnił węzeł sznura, na którym bez innej pomocy trzymały
                                        się portki, te natychmiast opadły i zatrzymały się na stopach jak dyby ; po
                                        czym podniósłszy, jak zdołał najlepiej, koszulę, wypiął na wiatr dwa pośladki,
                                        które całkiem nie były małe.
                                        Kiedy to uczynił, napotkał nową większą trudność: zrozumiał. że nie będzie
                                        mógł, ulżyć sobie bez rumoru i hałasu, więc zacisnął zęby, zwarł ramiona,
                                        powstrzymał oddech, jak mógł; ale mimo tej ostrożności, koniec końców,
                                        nieszczęśnik wydał odgłos, który napawał go lękiem.
                                        Don Kichote usłyszawszy to rzekł:
                                        - Cóż to za odgłos Sanczo ?
                                        - Nie wiem Panie - odpowiedział - musi być to coś nowego, gdyż przygody i
                                        nieszczęścia niegdy same nie chodzą.
                                        Jeszcze raz spróbował skusić los i wreszcie udało się bez większego hałasu ni
                                        poruszenia niż poprzednio uwolnić się od ciężaru, który go tak dręczył.
                                        Lecz Don Kichote miał zmysł powonienia równie tkliwy jak zmysł słuchu. Sanczo
                                        zaś był tak blisko przylepiony doń, że fetory, prosto ku górze bijąc, musiały w
                                        nos panu uderzać; ten ledwie je poczuł, by im zapobiec, ścisnął nos dwoma
                                        palcami i nieco nosowym głosem przemówił:
                                        - Zdaje mi się Sanczo, że zbyt wielki strach cię obleciał
                                        - Po czym jegomość teraz tak spostrzegł niż kiedykolwiek ?
                                        - Bo czuć cię teraz bardziej niż kiedykolwiek i to nie ambrą - odpowiedział Don
                                        Kichote."

                                        I tak kończą się nocne rozmowy walecznych ludzi.
                                        Idąc spać życze wam byście się nie bali
                                        byście się nie strachali
                                        byście spokojnie sobie spali
                                        i trochę sobie pofolgowali

                                        dobranoc mili moi !
                                        Don Rita z Krakowa rodem z Olsztyna
                                        dziś wam się przypomina
                                        i prosi by pogodna była wasza mina
                                        • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.08.03, 22:41
                                          przepraszam , za mój poprzedni wpis, myslałam , że was rozbawię , a tu nic
                                          poniosłam klęskę humoru

                                          dziś coś odmiennego, może zobaczę uśmiech na waszych twarzach ?

                                          - Wiesz, kiedy rano słysze budzik, to się czuję jakby do mnie strzelali.
                                          - I co ? Zrywasz się ?
                                          - Nie , leżę jak zabity

                                          dobranoc i miłych snów
                                          • oso1 Re: Dobranoc v.5. 18.08.03, 00:34
                                            Po 5 tygodniach (złamana noga i rehabilitacja) powracam do pracy. Idę się
                                            wyspać. Dobrej nocki
                                            • mika_1 Re: Dobranoc v.5. 18.08.03, 00:56
                                              Oso - o tak wczesnej porze???
                                              Co jest spioszku????;)
                                              • inka28 Re: Dobranoc v.5. 18.08.03, 01:51
                                                Rita, ja po prostu dopiero teraz tu zajrzalam. Literatura, po polsku -
                                                strasznie steskniona za tym jestem.
                                                Dzis spalam tylko 4 godzinki, bo wieczorem pojechalismy na kregle polaczane z
                                                dyskoteka (oglednie mowiac) i najmilej wspominam swoja drzemke po poludniu. I
                                                wlasnie mi przyszlo do glowy, ze jak Wy mowice sobie dobranoc, to ja wtedy
                                                czasami drzemam.
                                                Ale teraz juz naprawde - ciekawych snow zycze.
                                                • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 22:20
                                                  Inka, czy pisząc ciekawych snów życzę to ,to samo co życzyć - obyś ciekawych
                                                  czasów dożył ? Ale problem stawiam na noc - ciężki orzech do zgryzienia.
                                                  Wiecie , że dziś nie jestem w formie, a taka istota jak ukochana suka powinna
                                                  mi sie przyśnić , chociaż jest już w kosmosie.
                                                  Zycie jest krótkie, trzeba też pospać by móc sie obudzić

                                                  spokojnych snów życzę wszystkim
    • andulka7 Re: Dobranoc v.5. 18.08.03, 22:18
      Żegnam na dziś, dobranoc
      • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.08.03, 23:11
        "Śpij ty, który urodziłeś się, aby spać lub czyń, co ci się podoba ; ja bowiem
        uczynię, co uważać będę za najbardziej stosowne" i pójdę za twoim przykładm w
        samo centrum pościelonego łóżka.
        Dona Rita rodowodu olsztyńskiego

        dobranoc Olsztynowi, szczególnie Olsztynowi Pięknemu - on taki biedny.
        Śpij spokojnie

        oso nie śpij, bo cię okradną ;-))))
    • andulka7 Re: Dobranoc v.5. 19.08.03, 23:48
      Papatki, do jutra :)))
      • inka28 Re: Dobranoc v.5. 20.08.03, 02:57
        Rita, ja mysle, ze my juz i tak w ciekawych czasach zyjemy...
        Powiem Wam moj sen ze wczoraj. Byla w Krakowie, juz wrocilam i wyobrazcie
        sobie, ze moja kochana komoreczka zaczela dzialac! Dostawalam smsy, przyjaciele
        dzwonili, a ja chodzilam po Rynku i sie wpatrywalam w ekranik. Zdaje sie, ze
        nawet do niej czule przemawialam. Interpretuje to tak - tesknie za ludzmi...
        Dobranoc. Ja sie dzisiaj wcielam, upial na smutno i az sie boje zasnac:(
        • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 22:19
          to chyba wpływ odliczanie dni powrotu i zwiazane z nim nowe zmiany zyciowe,
          noclegowe i ludzi .
          Cos smutno dziś na forum, też idę spać, mam kołderkę, a ty ? ;-)))))))
          • oso1 Re: Dobranoc v.5. 20.08.03, 23:24
            Kiedyś pytam swojej siostry rodzonej (dużo starsza ode mnie):
            - a powiedz mi moja Droga, a jak wy tak często ze szwagrem się kochacie.
            Siostra na to:
            - noooo, a będzie tak raz na dwa, trzy tygodnie.
            po chwili namysłu
            - nooo, ale to ja jestem tak aktywna
            ;))
            • Gość: Kocur Re: Dobranoc v.5. IP: *.pl 21.08.03, 00:41
              Gaszę światło. Pa, pa.
            • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.08.03, 23:03
              oso1 napisał:

              > Kiedyś pytam swojej siostry rodzonej (dużo starsza ode mnie):
              > - a powiedz mi moja Droga, a jak wy tak często ze szwagrem się kochacie.
              > Siostra na to:
              > - noooo, a będzie tak raz na dwa, trzy tygodnie.
              > po chwili namysłu
              > - nooo, ale to ja jestem tak aktywna
              > ;))

              Kiedyś pytam się oso-a
              - a powiedz mi mój Drogi, a jak wy tak często z żoną się kochacie.
              Oso na to :
              ........................................
              .......................................

              dobranoc wszystkim, marzyć każdy może ;-))))))))
              • inka28 Re: Dobranoc v.5. 22.08.03, 01:08
                Dobranoc, zbereznicy;) Niech sie Wam cos ladnego przysni;)))
                • oso1 Re: Dobranoc v.5. 22.08.03, 02:16
                  to tak jak z urlopem - tylko w sezonie
                  ;)
                  Dobrej nocki
                  • oso1 Re: Dobranoc v.5. 23.08.03, 00:40
                    zachrypłem na siatkówce, więc idę chrapać - pozdrowionka
                    • Gość: mika_1 Re: Dobranoc v.5. IP: *.hvc.rr.com 23.08.03, 06:56
                      Ja tez ide spac... Zbyt duzo wrazen ostatnio...
                      • inka28 Re: Dobranoc v.5. 25.08.03, 02:36
                        Tez sie bede zbierac niedlugo. To byla "ostatnia taka niedziela"... Dobranoc:)
                        • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 22:20
                          nie chodżcie spać - mam coś dla was
                          Nocne amory

                          "Całuj - jeśli ci dziewczyna
                          nie zabrania całowanie.....
                          Całuj również wtedy, jeśli
                          całowania ci zabrania.

                          Może zacznie stawiać opór
                          i przybierze grożną postać.
                          Lecz się nie daj na to zabrać
                          Pragnie pokonaną zostać.

                          A może tak nocne amory, komuś pomogą zasnąć
                          pomogło ?????;-)))))czekam na odzew - jak nie to bajeczkę opowiemy

                          bardzo tęskniłam za wami
                          dobranoc
                          • Gość: ak Re: Dobranoc v.5. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.08.03, 22:42
                            Nie mam czsu na odpowiedzi, lecę spróbować :)
                            • andulka7 Re: Dobranoc v.5. 26.08.03, 22:47
                              No tak, wszyscy gdzieś przepadli akurat kiedy przyszłam...
                              :(
                              • inka28 Re: Dobranoc v.5. 27.08.03, 20:11
                                A ja jakos ostanio spac nie moge. Tochyba z nerwow przed powrotem. Mam tabletki
                                na uspokojenie, ale to ostatecznosc. Ale ja juz nawet snow nie pamietam!!
                                Podobna jedna z najwiekszych przyjemnosci z bycia kobieta jest mozliwosc
                                stawiania oporu i bloga swiadomosc, ze zostanie on przelamany;)
                                • andulka7 Re: Dobranoc v.5. 27.08.03, 22:47
                                  inka28 napisała:

                                  > Podobna jedna z najwiekszych przyjemnosci z bycia kobieta jest mozliwosc
                                  > stawiania oporu i bloga swiadomosc, ze zostanie on przelamany;)

                                  TAK !!! Inka, tyle mądrości u tak młodej kobiety, no, no...
                                  :)))))))))))))))))))

                                  Dobranoc
                                  • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 23:05
                                    Zważ, przyjacielu, że białogłowa to stworzenie niedoskonałe i że nie należy jej
                                    stawiać przeszkód, o które potknąć się może i upaść, ale raczej usuwać je i
                                    drogę jej z wszelakiej zawady oczyszczać, aby bez trudności kroczyła lekko ku
                                    zdobyciu doskonałości, jakiej jej brak, a która cała na cnocie się zasadza.

                                    "Ze szkła są wszystkie kobiety,
                                    Ale nie próbuj, broń Boże,
                                    Czy która roztłuc się może,
                                    Wszystko możliwe niestety.

                                    Szaleństwo jeno wystawia
                                    Rzecz, co tak łatwo rozpęka,
                                    By losu rozbiła ręka
                                    To, czego się nie naprawia "

                                    dobranoc wszystkim
                                    rita
                                • andulka7 Re: Dobranoc v.5. 28.08.03, 22:48
                                  inka28 napisała:

                                  > Podobna jedna z najwiekszych przyjemnosci z bycia kobieta jest mozliwosc
                                  > stawiania oporu i bloga swiadomosc, ze zostanie on przelamany;)

                                  Zacytowałam to killu moim koleżankom dzisiaj. Chylą czoła ! :)))
    • andulka7 Re: Dobranoc v.5. 28.08.03, 22:34
      Idę pospać. Ostatnio przeprowadziłam na forum Weterynaria polemikę z doktorem
      wet. na temat królików i tak się obśmiałam aż mię sen zmorzył, dobranoc !!!
      • inka28 Re: Dobranoc v.5. 28.08.03, 22:39
        To niech Ci sie teraz te kroliczki przysnia:)
        Madra Mloda Kobieta - hehehehehehe;)
        • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.08.03, 23:13
          Miejsce bajeczki jest również w dobranocce - czytając pewnie zaśniecie , więc
          dobrej nocki zyczę
          Pewien pasterz kóz zakochał się w pewnej pasterce. Otóż dzień za dniem
          schodził, a diabeł , który nie śpi i wszystko mąci, sprawił , iż miłość, jaką
          pasterz do pasterki żywił, zmieniła się w nienawiść i niechęć; a przyczyną było
          - jak złe języki głoszą - że dała mu liczne do zazdrości powody, które
          przekraczały granice zbliżające się do rzeczy zakazanych.
          A tak wielka stała się odtąd nienawiść pasterza ku niej, że aby jej nie
          widzieć, postanowił opuścić kraj i udać się tam , gdzie by jej oczy jego nigdy
          nie oglądały.
          Biedna pastereczka, widząc rozgniewanie biednego pasterza kóz, naraz
          rozmiłowała się w nim bardziej niż kiedykolwiek.
          - oto przedziwna natura niewieścia, gardzić tymi, którzy je miłują, miłować,
          którzy nimi gardzą
          ale do rzeczy:
          Pasterz spełnił co zamyślał i popędzając swoje kozy opuścił swój kraj.
          Pastereczka, dowiedziawszy się o tym, postanowiła wyruszyć w poszukiwaniwe
          swojego niegrzecznego ukochanego.
          Pasterz uciekał przed nią, przeszkodą była rzeka, ponieważ rybak przewożący
          posiadał jedno czółno i mógł tylko przewieść jedną kozę, a kóz było 300 sztuk.
          Rybak wskoczył w czółno i przewiózł jedną kozę, zawrócił i przewiózł drugą
          kozę, znów zawrócił i jeszcze jedną przewiózł.
          A teraz uważajcie, ile kóz rybak przewiózł, gdyż jeśli stracicie rachunek,
          gadka się skończy i nie będziemy znać końca.
          To ile dotychczas kóz przeprawił ???

          Najlepsza bajka przed zaśnięciem, a kto przeprawi te wszystkie 300 kóz będzie
          znał koniec historii i spokojnie będzie spał.
          "Obyście dobrze rachowali, dalibóg nie opuścili ani jednej sztuki, abyśmy
          wreszcie doczekali się dalszego ciągu."

          Inka - milego lotu , wyjatkowo ponoć będziesz bliżej Marsa
          trzymamy kciuki i daj znać jak przylecisz
          • oso1 Re: Dobranoc v.5. 29.08.03, 00:33
            Jakie to piękne hobby spanie.
            Pozdrowionka
            • builder1 Re: Dobranoc v.5. 29.08.03, 01:06
              oso1 napisał:

              > Jakie to piękne hobby spanie.
              > Pozdrowionka


              -dalbys sie zaprosic' na browarka ?
    • andulka7 Re: Dobranoc v.5. 29.08.03, 23:12
      Sama ze sobą gadać nie będę. Widać dziś Olsztyn baluje, nie ma nikogo. Jutro
      baluję ja, się mijamy.
      Dobranoc Olsztynowi :)))
      • Gość: rita Re: Dobranoc v.5. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 23:30
        ja dziś ogladam U.S. OPEN - dobry mecz idzie

        ale żeby nie wyjść z tematu nocnego, to dziś coć pesymistycznego, bo i smutno
        na forum -"Konkurentką miłości jest tylko młodość." - tak ktoś napisał, a ja
        sie z tym nie zgadzam, a może i zgadzam - nie wiem już , kogo by się spytać ?

        dobranoc wszystkim - jutro też dzień i w Krakowie będzie słońce świecić czego
        życzę Olsztynowi również
        trzymajcie się !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka