matt888
01.03.08, 15:22
Jak prosto dziś zostać rycerzem ortalionu.. Zarabiać na torebkach starszych
pań, ‘buchnąć komóre’ dziewczynie na ulicy , pić palic budzić strach ogoloną
głową i uśmieszkiem ‘polskiego gangstera’.. Zaraz.. Czemu nikt nie próbuje z
tym walczyć? „Haha… Po co? Mi nic nie robią”. Ci Panowie mają świetne warunki
by szkolić i kształcić się w swym fachu.. Co z ludźmi którzy mają hobby?
Starają się coś osiągnąć? To już nie te rowery, „górale” na I komunię.. To już
profesjonalne maszyny za uzbierane często w trudzie UCZCIWEJ pracy pieniądze
na coś, co jest dla niektórych częścią ich życia..
Serce roście gdy słyszy się o sukcesach Agnieszki Radwańskiej, Otylii
Jędrzejczak, Adama Małysza.. Lecz nikt nie zdaje sobie sprawy jak trudno
osiągnąć coś w naszym kraju, gdzie wszyscy są przeciwko Tobie, jeśli chcesz
coś robić i być w tym najlepszy.. Nie masz gdzie trenować, a misiaczki ze
Straży Miejskiej i Policji z głupkowatym uśmiechem wypisują Ci kolejny mandat
za jeżdżenie po parku.. Niejeden sen „ridera” był o tym by mieć w swojej
okolicy skatepark. Skatepark to ‘tor’, specjalnie przystosowany do jazdy
właśnie w ten sposób..
Mówicie że młodzież; kradnie, pije, pali, bierze narkotyki… Proszę,
powiedzcie, co mają robić po 9 godzinach w szkole? Siedzieć przy Internecie
(ogłupiać się), pić z kolegami (często z nudów i braku zajęcia), czy może
rozwijać swoje hobby? TAK! Bardzo dobrze, rozwijać swoje hobby, lecz.. jest
jedno ALE. Zbieranie znaczków, kamieni i motyli.. niestety.. nie te czasy.
Chcemy rozwijać SIEBIE. Trudno opisać słowami jaką radość potrafi przynieść
tak prozaiczne „wyjście na rower”, robienie „sto osiemdziesiątek” z jakiś
murków bądź schodków i innych ‘ewolucji’ i ‘trików’…Czy my o tak wiele prosimy ??
Powiecie niebezpieczne? Przyznam wam racje. Ogolenie głowy i zarabianie
nożem, po libacji jest bezpieczniejsze. Tym samym wcale nie uważam że są tylko
dwie drogi, możesz oczywiście siedzieć przy Internecie i oglądać Bóg jeden wie
co, przez setki godzin rocznie..
W samym Lidzbarku znajdziemy ponad 12 amatorów deskorolki i ponad 15 osob
jeżdżący na ‘takich’ rowerach.. Czy to za mało? Jestem przekonany że w ciągu
roku ta liczba by się podwoiła nawet potroiła! Chętnych jest wiele ale
potrzeba wielkiego samozaparcia żeby ćwiczyć coś, gdzieś gdzie jest to, można
by powiedziec niemal niemożliwe..
Sport ten rozwija się w Polsce nad wymiar dynamicznie. Kilkadziesiąt
tysięcy osób zrzeszonych na wszelkiej maści forach internetowych mówi samo za
siebie. W chwili obecnej musimy z własnych kieszeni finansować wyjazdy do
Bydgoszczy, Olsztyna lub nawet do Dobrego miasta bo oni tez maja swój
skatepark. Prosimy o pomoc!