Dodaj do ulubionych

Coś dla ducha ...

13.07.06, 22:19
www.itvp.pl/kabarety/
Stronka telewizji interaktywnej, gdzie będzie można na żywo obejrzeć i
posłuchać najlepszych polskich kabaretów wystepujących na VIII Mazurskiej Nocy
Kabaretowej.
Miłego oglądania...
Obserwuj wątek
    • gajowy555 Re: Coś dla ducha ... 13.07.06, 22:31
      ww6.tvp.pl/2897.dzialy
      Stronka TVP3 z informacjami dla tych, którzy są daleko, tęsknią i chcą wiedzieć
      co się dzieje w Olsztynie i na Warmii i Mazurach .
      Dużo ciekawych informacji o regionie, czasami można też obejrzeć reportaże
      olsztyńskich dziennikarzy.
      Zapraszam...
                            • rita100 Re: Coś dla ducha ... 15.07.06, 21:49
                              jestem po piwie z pustą butelką
                              mam szklanke i kabzel

                              na melinie inaczej czas płynie
                              posluchaj co mówią butelki o poranku
                              zanim....Polacy do ust ja przyłoża

                              koniec transmisji
                                                  • gajowy555 Re:Czyści jek łza.... 07.08.06, 12:58
                                                    www.ro.com.pl/article/czysci_jak_lza/index.php/id_item_tree/0642ca68ca1240fe9026cc7a2459ccc1
                                                    Oto stronka z wiadomościami, zdjęciami i piosenkami olsztyńskiego kabaretu
                                                    "Czyści jak łza". Warto obejrzeć i posłuchać...
                                                  • gajowy555 Re:Spotkania Rodzin Muzykujących 08.08.06, 14:46
                                                    Tak mi się jakoś sam enter włączył, Kłobuk jeki czy cóś...

                                                    13 rodzin z Polski, Białorusi, Litwy, Rosji i Niemiec rywalizowało w Dobrym
                                                    Mieście w XV Międzynarodowych Spotkaniach Rodzin Muzykujących. Festiwal trwał
                                                    trzy dni. Koncerty prowadził Krzysztof Daukszewicz, potencjalny uczestnik
                                                    następnych spotkań...

                                                    - Moi dwaj synowie dobrze śpiewają, jeden gra na gitarze. Gdybym się zaparł, też
                                                    przyjechałbym z rodziną - zapewniał jak najbardziej poważnie.

                                                    W Dobrym Mieście były przyśpiewki ludowe i weselne, poetyckie ballady (piękny
                                                    występ rodziny Doniec z Rosji), muzyka popularna i ta własnej kompozycji.

                                                    - O doborze zespołów decyduje repertuar: nie chcemy, żeby był monotonny - mówi
                                                    Beata Harań, dyrektor dobromiejskiego Centrum Kultury.

                                                    Równorzędne nagrody im. Stanisława Steczkowskiego otrzymały rodziny: Maceluchów
                                                    z Ukrainy i Kozaków z Białorusi; nagrodę im. Andrzeja Śleszyńskiego zdobyła
                                                    rodzina Wawrzyniaków ze Zduńskiej Woli. Rodzina Gębickich otrzymała nagrodę
                                                    specjalną Warmińskiego Związku Gmin. Publiczność nagrodziła rodzinę Wawrzyniaków
                                                    i gości z Kaliningradu - Olega i Eugenię Doniec.
                                                  • rita100 Re:Spotkania Rodzin Muzykujących 08.08.06, 20:29
                                                    A ma sia lejdujó take muzykanty. Jó nie znom żodnych takej rodziny muzykującej.
                                                    Ciekawe jeki repertuar majó ? Rodzinny czy taki regionalny ?

                                                    Ukraińcy majó psiankny głos, łóni rodzinami całymi śpsiewajó.

                                                    A jó zaśpsiewam takó Lwowskó psiosenke, takó ballade rodzinnó.

                                                    Ballada o pannie Franciszce

                                                    Na Kleparowi, za rogatkami,
                                                    Mieszkała sobi z rodzicielami
                                                    Piękna jak anioł, gruba jak kiszka -
                                                    Na imię miała panna Franciszka !

                                                    A ojciec panny ży był rzyźnikiem
                                                    Zarzynał świni, padali z kwikiem,
                                                    Bo kres ich życia nadchodził bliski...
                                                    Taki był ojciec panny Franciszki !

                                                    A matka panny za ladą stała,
                                                    Co ojciec zabił, ona sprzydała,
                                                    Więc sprzydawała szpondry i kiszki....
                                                    To była matka panny Franciszki !

                                                    A niedaleko od ich zagrody
                                                    Mieszkał sy, mieszkał, fryzjerczyk młody
                                                    I codzień rano kupował kiszki,
                                                    Bo bardzo kochał panny Franciszki !

                                                    Te tajemnice tato wynykał:
                                                    - Nie dla fryzjera córka rzeźnika !
                                                    I choćbyś codziń kupował kiszki,
                                                    To nie dostaniesz panny Franciszki !

                                                    No i jak ? Fejny tyż tan lwowski spsiew , z przed II wojny światowej. Jutro
                                                    dokończę balladę o pannie Franciszce smile
                                                  • rita100 Re:Spotkania Rodzin Muzykujących 09.08.06, 21:26
                                                    Ten wyrok straszny jak wysłuchali,
                                                    Z żalu si straszni roztelepali
                                                    I chociaż byli w życia rozkwici,
                                                    Postanowili zakończyć życi !

                                                    Biedny fryzjerczyk zalał si łzami,
                                                    Taj kupił kiszki zy strychinami...
                                                    A byłu tego dwa metra blisku
                                                    I zjedli razym z pannu Franciszku !

                                                    Jak tylko zjedli zara poczuli,
                                                    Ży si tą kichą na ament struli
                                                    I ży nadchodzi kres życia bliski...
                                                    Taki był koniec panny Franciszki !

                                                    Na Kleparowi ciemna mogiła
                                                    Trupy kochanków na wieki skryła,
                                                    Stań tu przechodniu i klęknij blisku,
                                                    Westchnij nad bidnu pannu Franciszku...

                                                    Pomódl si także i za fryzjera,
                                                    Bo go tu miłość przywiodła szczera,
                                                    On tu z nią leży z takij przyczyny,
                                                    Ży w kiszkach byłu dużu strychiny.

                                                    Z tyj opowiaści morał wynika:
                                                    Ni kochaj nigdy córki rzyźnika...
                                                    Bo miłość moży si skończyć lichu
                                                    I jak tyn fryzjer strujesz si kichą... !
                                                  • rita100 Re:Spotkania Rodzin Muzykujących 10.08.06, 20:21
                                                    No i znowu coś dla ducha. Wczoraj w tv powtarzali biesiade romską i śliczne
                                                    piosenki tam śpiewli, ale i biesiada lwowska nie jest gorsza. Łobaczie taka je
                                                    psiosenka ło Heli smile

                                                    - Oj, Helu, w kim ty się kochasz ?
                                                    - Z lwowskim chlopakiem
                                                    Z bajryszem takim,
                                                    Co całą kimę ze mną będzie spać.

                                                    - Oj, Helu, co ty mu za to dasz ?
                                                    - Tam u Bombacha
                                                    Dla mego Stacha
                                                    Browar i hary, wiela chce.

                                                    - Oj, Helu, jaki jego stan ?
                                                    - W lecie koźlarzem,
                                                    W zimie węglarzem,
                                                    A zawsze gelda na browar ma.

                                                    - Oj, Helu, Helu, a gdzie on jest ?
                                                    - Z łaski Baziuka
                                                    Dostał się pod kruka
                                                    I za majcher trzy wojtki ma.

                                                    - Oj, Helu, jakie życie masz ?
                                                    - Na ziemię mnie rzuca,
                                                    Odbija płuca
                                                    I obcasami kaleczy twarz.

                                                    - Oj, Helu, Helu, jak on ci da szpic ?
                                                    - Wielkie mecyje ?
                                                    To się upiję,
                                                    Drugiego frajera wezmę na tyc !
                                                    --
                                                    ha ! Te lwowskie piosenki to też fejn, ni tak psiankne jek noju, ale dobra
                                                    rzecz to jest. Jo.
                                                  • tralala33 Re: Kabaret 17.08.06, 21:39
                                                    Łejery, Laskowik to je rychtyczny poznańczyk. Jek łon skończył ten kabaret
                                                    robzić to sia łostał za listonosza w Poznaniu. Tak niejedyn myśloł co łon te
                                                    listki dla śniechu roznosi smile
                                                  • tralala33 Re: Kabaret 18.08.06, 20:57
                                                    Pelagii to nie zabocza nigdy smile))
                                                    Bogdan Smoleń - Zara bede baba, obróć się hehe (ubiera chustę) Zaaraz, nie
                                                    patrz się jeszcze bo nieprzygotowana jestem... Jeszcze tu - tfu...
                                                    Zenon Laskowik - Baba, ha! Hyh, hyh. Prze państwa! Sam tego chciał! Sam tego
                                                    chciał! Uwaga, telewizja! Dzień dobry! Jesteśmy z telewizji! Już? Dzień dobry!
                                                    BS - Dobry!
                                                    ZL - Czy może nam pani powiedzieć na terenie jakiego zakładu się obecnie
                                                    znajdujemy?
                                                    BS - Tego ni mogę powiedzieć bo to jest tajemnica państwowa! Mogę tylko
                                                    powiedzieć, że mam pińć złotych od bombki!
                                                    ZL - Jak pani ma na imię?
                                                    BS - Pelagia! Jestem starszą pracownicą w tym zakładzie. Pracuję tutaj hoo hoo
                                                    hoo ooo ooo ooo... a może i dłużyj! Mój mąż i dzieci tu też pracują a ich
                                                    zdjęcia som za zakładem!
                                                    ZL - Przed zakładem!
                                                    BS - Za, bo się rozbudowujemy!
                                                    ZL- Znaczy - za starym!
                                                    BS - Stary też tam wisi! Z zakładem jesteśmy bardzo związani, szczególnie
                                                    przez ''Kasę zapomogowo po....'' (płacze)
                                                    ZL - Pani się uspokoi... To wszyscy tak mają, prawda... Pani Pelagio, czy pani
                                                    jeszcze możee...
                                                    BS - No pewno, ho...!
                                                    ZL - Czy pani jeszcze może nam powiedzieć!... Jakie bombki produkujecie?
                                                    BS - Panie, różne, różniste! Tu się robi tak: kuliste, w kształcie grzyba i
                                                    cygara.
                                                    ZL - (zmieszany) Yyy, cały czas mowa o bombkach choinkowych!
                                                    BS - Też! (oklaski) Paniee, wie pan jaki mamy asortyment? Od A do N!
                                                    ZL - Cicho! Cicho! ... nie...
                                                    BS - To się wytnie, łoho...
                                                    ZL - Ci-o! (oklaski) Pani Pelagio, tutaj widzę ma pani... tutaj napisane na
                                                    karteczce... brygadzis- brygadzistka oraz mistrz zmia - no, mistrz się inaczej
                                                    pisze!
                                                    BS - Sama pisałam! Tak coś czasem kombinuję! Jak tak siądę i myślę...
                                                    ZL - To, to, prawda... głupieję na starość... ja wiem, no. Niech pani nam
                                                    powie - ile pani sama takich bombek zrobi?
                                                    BS - Sama jak tak siądę i robię... to zrobię gdzieś tak 283!
                                                    ZL - To jest norma dzienna.
                                                    BS - A dla kogo ten wywiad?
                                                    ZL - To jest dla telewidzów dziennika wieczornego.
                                                    BS - O, to bez kozery powiem pińćset! (oklaski) A co ja durna baba, 10 tysięcy!
                                                    50! Milion sześćset!!!


                                                  • rita100 Re: Kabaret 18.08.06, 22:00
                                                    Tak , to było świetne , chyba kilkakrotnie to oglądałam , bo mam kasete z tym
                                                    kabaretem , jeszcze z pod lady kupowanej, na giełdzie. Niezapomniane sceny
                                                    kabarety "Z tyłu sklepu" . Na te czasy to nas to trzymało przy humorze.
                                                    A Laskowik był listonoszem - i to jakoś gdy nadeszła wolna Polska.
                                                    Szczegółów nie znam.
                                                  • rita100 Re: Jak za dawnych lat 03.09.06, 19:39
                                                    koncert w Sopocie - rychtyczny koncert wspomnień.

                                                    A jo mam klopot z interenetem, musza łuzbroić sia w cierpliwość, no ale przy
                                                    takiej muzyce mozna czkać na łotwarcie wątku.
                                                    Chto psierszy wystąpi na scenie ?
                                                  • tralala33 Re: Jak za dawnych lat 03.09.06, 20:32
                                                    Mamma mia - che capelli! Ale włosy! A ziedziliśta kedy Adriano Celentano. Łon
                                                    mo zowdy kapelusz na głozie bo je prazie łysy. Ma che canta - śpiewa wspaniale,
                                                    lepsi co Drupi. Tlo nie ziam czy buł kedajś w Sopocie.
                                                  • rita100 Re: Jak za dawnych lat 03.09.06, 20:46
                                                    No bo też koncert powinni na dwójce zrobić, przynajmnie mniej reklam by bylo.
                                                    Dla wszystkich.
                                                    Adriano Celentano chyba nie buł w Sopocie.

                                                    A przd państwem Denis Russos - pamnietacie tan glos i tó grubość smile
                                                  • rita100 Re: Dens Russos 03.09.06, 20:50
                                                    Publiczność szaleje , a artysta mówi ajlawiu wink)))
                                                    Wita się z Sopotem i śpiewa song

                                                    publiczność bzije brawo

                                                    Gudbaj maj lajf , gudbaj .... to buł przebój
                                                    lalalala
                                                    sis star ide skaj ....
                                                  • rita100 Re: Dens Russos 03.09.06, 20:55
                                                    Mowi , że jest bardzo szczajśliwy co spiewa z takimi gwiazdami co Drupi , Elton
                                                    Jon itd
                                                    i wychwala Lecha Wałęsę

                                                    tak polityka musi być wszędzie
                                                  • rita100 Re: Dens Russos 03.09.06, 20:58
                                                    ludziska sia zabaziajó , tańczó Zorbę - lalalalalala lala lal lala , lala ,
                                                    lala, lala i klawiaturka tez tańczy lalalala lala la lala la la

                                                    Fajna poseneczka
                                                    i rram , i ram i tararam

                                                    ach ta muzyka
                                                  • rita100 Re: Dens Russos 03.09.06, 21:00
                                                    i pomalutku i lalala lala , lala lala , lala , lala lala , a aa lala, lala ,
                                                    lala - rychtyczno tak je

                                                    i nozki skaczą i rączki też wink)))
                                                    i szybciutko ewri bady wink))


                                                    hej , hej , lalalalalalala - swietne to
                                                  • rita100 Re: Dens Russos 03.09.06, 21:02
                                                    i klaskamy w ręce i się bawimy.....
                                                    i tak żegnamy się Denisem ..... muzykalnie , tanecznie i lalalala
                                                    i ja... i hej , hej , alalalala
                                                    i 100 lat ewri bady hej , hej, ej

                                                    senkiu wery macz
                                                    aj lawiu
                                                  • tralala33 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 21:30
                                                    'Jadą wozy kolorowe' to była pierwsza piosenka polityczna, jaką śpiewaliśmy w
                                                    przedszkolu smile Oczywiscie, przerobiona - było coś o Gomułce i o Gierku. szkoda,
                                                    że nie pamiętam słów.
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 21:41
                                                    Fejniste mnieliście panie przedszkolanki , co w przedszkolu mozna było takie co
                                                    śpsiewać. No ale dzieciuki wszystko mogó.

                                                    Tera na scene wchodzi 'Małgośka"
                                                    Kiedy patrze hen za siebie, w tamte lata co minęły smile
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 21:42
                                                    ma 600 piosenek w dorobku
                                                    Tygrysica polskiej piosenki

                                                    Grałam w nią w tenisa, a właściwie udzielałam jej lekcji w Krakowie , kiedy
                                                    występowała w 'Lokomotywie'Marka Grechuty.
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 21:48
                                                    hej cyganie tak bym chciała jechac z wami
                                                    będę słuchać opowieści starych skrzypiec

                                                    damy wiele i nie wiele
                                                    bo w sam raz
                                                    damy dole i niedole
                                                    ale będzie kolorowo pośród nas
                                                    ulaula ....ula
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 21:49
                                                    Marylka tez się n ie zmienia, ladnie wygląda

                                                    Wsiąść do pociagu byle jakiego
                                                    nie dbać o bagaz , nie dbac o bilet
                                                    ściskając w ręku kamyk zielony
                                                    patrzeć jak wszystko zostaje w tyle
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 21:52
                                                    patrzeć jak wszystko zostaje w tyle

                                                    w taka podróz chće wyruszyć
                                                    gdy podły nastroj i pogoda
                                                    zostawic łózko i szafę
                                                    niczego nie będzie mi szkoda

                                                    w taką podróż chce wyruszyć
                                                    tylko czy kiedyś się odważe
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 21:54
                                                    Kiedy patrze hen za siebie
                                                    w tamte lata co minely
                                                    kiedy mysle co przegrała
                                                    a co diabli wzieli

                                                    com wylicz eto wylicze
                                                    ale wtenczas sobie powiem
                                                    że najbardziej mi żal

                                                    Kolorowych jarnmarków .....
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 21:56
                                                    koników bujanych
                                                    cukrowej waty
                                                    i z piernika chaty

                                                    małą rzecza zostajemy
                                                    pamiętają wierni
                                                    zamiast serca odpustowy piernik
                                                    bo najbardziej mi żal
                                                    Kolorowych jarmarków,....
                                                    motyli drewnianych
                                                    koników bujanych
                                                    cukrowej waty
                                                    i z piernika chaty

                                                    oj, stara piosenka
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 22:03
                                                    Małgośka mówią mi
                                                    on nie jest grosza wart
                                                    weź go czart, weź go czart
                                                    Małgośka tańcz i pij
                                                    a z niego sobie kpij

                                                    jesień juz....

                                                    Wspaniale śpiewaja razem , energicznie i publicznośc znów tańczy podskakując
                                                    hehe
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 22:06
                                                    Niech zyje bal - jest !

                                                    Życie, kochanie, trwa tyle co taniec,
                                                    fandango, bolero, bibop,
                                                    manna, hosanna, różaniec i taniec,
                                                    i jazda, i basta, i stop.
                                                    Bal to najdłuższy, na jaki nas proszą,
                                                    nie grają na bis, chociaż żal,
                                                    zanim więc serca upadłość ogłoszą -
                                                    na bal, marsz na bal !
                                                    Szalejcie aorty, gdy idę na korty,
                                                    roboto, ty w rękach się pal,
                                                    miasta nieczułe, mijajcie jak porty,
                                                    bo życie, bo życie to bal.
                                                    Bufet, jak bufet, jest zaopatrzony,
                                                    zależy, czy tu, czy gdzieś tam,
                                                    tańcz, póki żyjesz, i śmiej się do żony,
                                                    i pij zdrowie dam......
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 22:06
                                                    Niech żyje bal,
                                                    bo to życie to bal jest nad bale,
                                                    niech żyje bal,
                                                    drugi raz nie zaproszą nas wcale,
                                                    orkiestra gra,
                                                    jeszcze tańczą i drzwi są otwarte,
                                                    dzień wart jest dnia
                                                    i to życie zachodu jest warte
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 22:07
                                                    Chłopo-robotnik i boa-grzechotnik
                                                    z niebytu wynurza się fal,
                                                    widzi swą mamę i tatę, i żonkę
                                                    i rusza, wyrusza - na bal.
                                                    Sucha kostucha, ta Miss Wykidajło
                                                    wyłączy nam prąd w środku dnia,
                                                    pchajmy więc taczki obłędu jak Byron,
                                                    bo raz mamy bal !
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 22:08
                                                    Niech żyje bal,
                                                    bo to życie to bal jest nad bale,
                                                    niech żyje bal,
                                                    drugi raz nie zaproszą nas wcale,
                                                    orkiestra gra,
                                                    jeszcze tańczą i drzwi są otwarte,
                                                    dzień wart jest dnia
                                                    i to życie zachodu jest warte !
                                                    ---

                                                    Bardzo mądre sa te piosenki Maryli Rodowicz
                                                  • rita100 Re: Maryla Rodowicz 03.09.06, 22:13
                                                    I tak zakończyła koncert Maryla Rodowicz - wspaniały występ, choc czuło się
                                                    stremowanie.
                                                    Brawa, duże brawa

                                                    I wszyscy razem Drupi, Gott, Russos Wondraczkowa i Rodowicz.

                                                    Na tym się kończy pierwsza część koncertu.
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:32
                                                    Zasługi Romana Lipko i całego zespołu - Zlote slowiki za dokonania.
                                                    Brawo, brawo, brawo
                                                    Tomek Zeliszewski grał w tenisa i tez zapowiadał się mistrzowsko ale jako
                                                    perkusista został supermistrzem

                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:34
                                                    teraz jest menadzerem zespołu Tomek ZELISZEWSKI TEZ ODBIERA NAGRODĘ - piekna
                                                    scena - piekna nagroda. Po raz pierwszy na scenie Sopotu, nigy na nim nie
                                                    występowali.

                                                    i Wystep będzie

                                                    Znowu w życiu mi nie wyszło..... śpiewaja
                                                    Joka, Jolka , pamiętasz lato ze snów
                                                    Dmuchawce latawce wiatr
                                                    Martwe morze
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:39
                                                    Za horyzontem wielka korona gór
                                                    Na karoserii różowieje kurz
                                                    Odsuwasz dach, w rękę łapiesz wiatr
                                                    Powiedz prawdę, ile lat mnie kochasz?
                                                    Droga ucieka, noga już ciężka jest
                                                    Opór decha i z oczu znika sen
                                                    Będzie nam najbliższych czasem brak
                                                    Spalone mosty to najlepszy w życiu start

                                                    Ratujmy co się da
                                                    Obróćmy jeszcze raz
                                                    Kalejdoskop
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:48
                                                    Myśli wychodzą z cienia
                                                    Coś w człowieku się zmienia
                                                    I powracam z wyprawy na słoneczny ląd
                                                    Oto znowu dni ruszyły
                                                    Serce bije mocno szybko
                                                    I nie rzucam ciągle słowa
                                                    Słowa sens tylko znowu
                                                    Biec przez tłoczne chcę ulice
                                                    Zwykłym życiem się zachwycę
                                                    Bo widziałem jak wygląda
                                                    Jak wygląda mroczny brzeg

                                                    Tyko w porze wieczornej
                                                    Bluesa koniem szalonym
                                                    Na wyprawy się wypuszcza
                                                    Gdzie bywała już

                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:49
                                                    Góry wysokie .....

                                                    Góry wysokie, co im z Wami walczyć każe?
                                                    Ryzyko, śmierć, te są zawsze tutaj w parze.
                                                    Największa rzecz, swego strachu mur obalić,
                                                    Odpadnie stu, lecz następni pójdą dalej!

                                                    Góry wysokie, wiem co z Wami walczyć każe,
                                                    Ryzyko, śmierć, te są zawsze tutaj w parze.
                                                    Na rzęsach szron, inni już idą dalej,
                                                    Na twarzy śnieg lecz są nowi, śmiali są,
                                                    Tylko czasem zamyślenie, tylko czasem zamyślenie.

                                                    Sam możesz wybierać los, szczytów, szczytów ślad
                                                    Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt!
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:50
                                                    Góry wysokie, co im z Wami walczyć każe?
                                                    Ryzyko, śmierć, te są zawsze tutaj w parze.
                                                    Największa rzecz, swego strachu mur obalić,
                                                    Odpadnie stu lecz następni pójdą dalej
                                                    Tylko czasem zamyślenie, tylko czasem zamyślenie.

                                                    Sam możesz wybierać los, szczytów, szczytów ślad
                                                    Sam możesz wybierać los, zrozum to, wejdź na szczyt!
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:52
                                                    Każdy ma to co mu w zamian miłość daje
                                                    Co dnia, co dnie
                                                    Więc wypijmy za tych, którzy nas kochają
                                                    Do dna, do dna
                                                    Każdy ma to co mu w zamian miłość daje
                                                    Bez głośnych braw
                                                    Więc wypijmy za tych, którzy nas kochają
                                                    Pomimo wad
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:52
                                                    Jolka , Jolka

                                                    Jolka, Jolka,
                                                    Pamiętasz lato ze snu,
                                                    Gdy pisałaś: "tak mi źle,
                                                    Urwij się choćby zaraz,
                                                    Coś ze mną zrób,
                                                    Nie zostawiaj tu samej, o nie".
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:53
                                                    Żebrząc wciąż o benzynę,
                                                    Gnałem przez noc,
                                                    Silnik rzęził ostatkiem sił,
                                                    Aby być znowu w Tobie,
                                                    Śmiać się i kląć,
                                                    Wszystko było tak proste w te dni.
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:53
                                                    Dziecko spało za ścianą,
                                                    Czujne jak ptak,
                                                    Niechaj Bóg wyprostuje mu sny!
                                                    Powiedziałaś, że nigdy, że nigdy aż tak
                                                    słodkie były, jak krew Twoje łzy
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:54
                                                    Emigrowałem z objęć Twych nad ranem,
                                                    Dzień mnie wyganiał, nocą znów wracałem,
                                                    Dane nam było, słońca zaćmienie,
                                                    Następne będzie, może za sto lat.

                                                    Plażą szły zakonnice, a słońce w dół,
                                                    Wciąż spadało nie mogąc spaść,
                                                    Mąż tam w świecie za funtem, odkładał funt,
                                                    Na Toyotę przepiękną, aż strach.

                                                    Mąż Twój wielbił porządek i pełne szkło,
                                                    Narzeczoną miał kiedyś, jak sen,
                                                    Z autobusem Arabów zdradziła go,
                                                    Nigdy nie był już sobą, o nie
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:54
                                                    W wielkiej żyliśmy wannie i rzadko tak,
                                                    Wypełzaliśmy na suchy ląd,
                                                    Czarodziejka gorzałka tańczyła w nas,
                                                    Meta była o dwa kroki stąd.

                                                    Nie wiem ciągle dlaczego zaczęło się tak,
                                                    Czemu zgasło też nie wie nikt,
                                                    Są wciąż różne koło mnie, nie budzę się sam,
                                                    Ale nic nie jest proste w te dni.
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 22:58
                                                    Wspaniała piosenka teraz idzie - Martwe morze

                                                    Dokąd idziesz bracie
                                                    Dokąd gnasz
                                                    Po co tak zabijać się
                                                    W jednym punkcie przecież
                                                    W końcu trwasz
                                                    Tylko czas do przodu mknie
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 23:00
                                                    Świat się wokół nas wciąż mniejszy staje,

                                                    Kontynenty na odległość dłoni są,
                                                    Samoloty jak z dziecinnych bajek,
                                                    Ponad głową coraz szybciej niebo tną.
                                                    Ludzie wciąż wędrują wielkim, głośnym stadem,
                                                    Z pomieszania mowy słychać jeden głos
                                                    Zbudowano drugą, większą Wieżę Babel,
                                                    Kto pamięta tamtej, pierwszej wieży los?
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 23:00
                                                    Świat się kurczy jak przekłuty balon,
                                                    Człowiek też maleje szybko razem z nim,
                                                    Przerażony swą niewielką skalą,
                                                    Coraz bardziej samotnieje w tłumie tym.
                                                    Stąd ucieczki nieprzytomne pustą drogą,
                                                    Jakby gdzieś coś za zakrętem było tam
                                                    I te wiersze napisane dla nikogo,
                                                    I te płótna pełne nostalgicznych plam.

                                                    Wieża Babel,
                                                    Piękny, choć nieludzki ląd,
                                                    Coraz dalej,
                                                    Czy to postęp, czy to błąd,
                                                    Coraz dalej
                                                    Coraz trudniej uciec stąd
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 23:01
                                                    To napewno znacie smile

                                                    Ta niedziela jest jak film, tani klasy "B",
                                                    Facet się pałęta w nim w nieciekawym tle,
                                                    Scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić
                                                    I z dialogów wyszło dno, zero, czyli nic.

                                                    Wszyscy święci balują w niebie,
                                                    Złoty sypie się kurz,
                                                    A ja włóczę się znów bez Ciebie
                                                    I do piekła mam tuż.
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 23:01
                                                    Tak bym chciał Cię spotkać raz, w ten jedyny dzień
                                                    Lub o tydzień cofnąć czas, ale nie da się,
                                                    Chociaż samotności smak aż do bólu znam,
                                                    Kiedy innych niedziel brak, trudno, co mi tam...

                                                    Wszyscy święci balują w niebie,
                                                    Złoty sypie się kurz,
                                                    A ja włóczę się znów bez Ciebie
                                                    I do piekła mam tuż.
                                                    Świat się tylko już ze mną kręci,
                                                    Gwiazdy płoną jak stal,
                                                    Skasowałaś mnie z swej pamięci,
                                                    Aż mi siebie jest żal.

                                                    W niebie dzisiaj wszyscy, wszyscy świeci mają bal...
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 23:04
                                                    Na sali wielkiej i błyszczącej
                                                    Tak jak nocne Buenos Aires
                                                    Które nie chce spać
                                                    Orkiestra stroi instrumenty
                                                    Daje znak i zaraz zacznie
                                                    Nowe tango grać
                                                    Siedzimy obok obojętni
                                                    Wobec siebie jak turyści
                                                    Wystukujemy rytm
                                                    Nie będzie tanga między nami
                                                    Choćby nawet cud się ziścił
                                                    Nie pomoże nic
                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 23:05
                                                    Chociaż płyną ostre nuty
                                                    W żyłach płonie krew
                                                    Nigdy żadne z nas do tańca
                                                    Nie poderwie się

                                                    Bo do tanga trzeba dwojga
                                                    Zgodnych ciał i chętnych serc
                                                    Bo do tanga trzeba dwojga
                                                    Tak ten świat złożony jest

                                                    Zaleje w końcu Buenos Aires
                                                    Noc tak gęsta jak atrament
                                                    A gdy przyjdzie brzask
                                                    Co było w naszych sercach kiedyś
                                                    Kiedyś jak świecący diament
                                                    Cały straci blask

                                                  • rita100 Re: Budka Suflera 03.09.06, 23:05
                                                    I choć będą znowu grali
                                                    Bóg to jeden wie
                                                    Nigdy razem na tej sali
                                                    Nie spotkamy się

                                                    Bo do tanga trzeba dwojga
                                                    Zgodnych ciał i chętnych serc
                                                    Bo do tanga trzeba dwojga
                                                    Tak ten świat złożony jest