Dodaj do ulubionych

Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 19:48
Czy ktos z tzw milosnikow kotow pomyslal o tym ze trzymanie kota w domu to takze odpowiedzialnosc za niego a nie tylko wypuszczanie na ulice. Po osiedlach wlocza sie setki kotow, ktore poluja na ptaki i zanieczyszczaja teren. Co na to wladze miasta i osiedli
Obserwuj wątek
    • Gość: rybak Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 20:17
      Jak wypuszczasz kota do dżungli(w miasto) to musisz się liczyć z
      panujacymi tam obyczajami. Pilnuj kota na swojej posesji lub
      wyprowadź się na wieś. Szkoda tylk,że koty się tak męczą z winy
      swoich właścicieli.
      • tetlian Mam nadzieję, że ten morderca trafi do więzienia 23.05.08, 22:46
        Mam nadzieję, że ten morderca kotów trafi do więzienia na minimum 2 lata, a tam
        już się współwięźniowie nim zajmą. Będzie miał debil za swoje.
      • megasceptyk Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła 23.05.08, 23:02
        I właśnie o to chodzi tłumoku kagańcowy, że Dajtki są jak wieś. I co teraz z twoimi wyssanymi z palca chłoporobotniczymi teoriami? Nikt w mieście kota nie wypuściłby z domu kapuściany gongu. No ręce opadają jak się takich gamoni jak ty czyta.
        • zigzaur Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła 23.05.08, 23:19
          Odpowiedzialny właściciel zwierzaka dba o niego i nie wypuszcza z mieszkania.

          A może w pobliżu otworzono chińską restaurację?
        • leszlong Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła 23.05.08, 23:22
          Moi rodzice w mieście wypuszczają koty i nic im nie grozi. Oczywiście musisz
          bluzgać na innych. Zero kultury. A na takiego człowieka to bym chętnie sam
          zastawił pułapkę. Sidła na niedźwiedzie byłyby odpowiednie.
          • megasceptyk Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła 23.05.08, 23:44
            Teraz to nie wiem do kogo piszesz, bo raczej nie do mnie?
          • Gość: jan Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.08, 07:00
            jesteś takim samym osobnikiem jek on . z tym że ty mordował byś ludzi
      • krmichal Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła 23.05.08, 23:56
        Gość portalu: rybak napisał(a):

        > Szkoda tylk,że koty się tak męczą z winy
        > swoich właścicieli.

        Z całym szacunkiem, ale męczą się chyba przede wszystkim z winy kretyna, który
        zastawia sidła... Nie powiesz mi, że to jest normalne zachowanie, tym bardziej
        że grozi za nie kara więzienia...
      • Gość: Święty Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 01:04
        bezmózga pierdoło, gdybynie te koty, które 'wałęsają' się po osiedlach w
        miastach, to by ci szczury nogi zżarły a myszy srały w całym domu. Niech do
        ciebie w końcu dotrze, że każdy kot to ciężko pracujący myśliwy dbający o to, by
        gryzonie mające idealne wręcz warunki do rozwoju nie rozpleniły się ponad miarę.
        Poczytaj sobie troszkę, jak pluja sobie w brodę betony z NY, że tępili koty.
        Teraz maja szczury za towarzyszy i cały ten syf, które one roznoszą.
        Jak chcesz upilnowac kota, który jest kotem 'wychodzącym'? Cały budynek osłonić
        wolierą?
      • Gość: Tom Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 00:03
        A może właściciele kotków niech po prostu pilnują swe pociechy a nie wyrzucać zwierzątka na ulice.Przypominam że kotki z natury lubią wędrować(szwendać się), może gdzieś sobie poszły.Ale na poważnie to wystarczy sie nimi zajmować i pilnować,jeżeli sie wzięło zwierzaka pod opiekę to zobowiązuje do odpowiedzialności za niego.Także pozdrawiam tych miłośników zwierząt którzy lubią patrzeć a nie zajmować się nimi.
    • Gość: lubiękota Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 20:57
      Dziwią mnie wpisy o konieczności pilnowania kotów. Jeśli kot ma dom
      na Dajtkach,to może być wypuszczany do ogrodu. Jasne, że wtedy
      pójdzie trochę dalej, ale dla mnie (też mieszkam na Dajtkach) nie
      stanowi problemu, że na moją działkę zajdzie kot jednego, czy
      drugiego sąsiada. To co się dzieje, to jest zdziczenie ludzi. Brak
      słów. Kilka lat temu mój sąsiad mordował koty (w tym i mojego), bo
      czaiły się na jego gołębie. Myślę, że aby zlokalizować obecnego
      sprawcę trzeba określić z których domów zginęły koty - sprawca
      mieszka zapewne w ich pobliżu. Zwrócić uwagę na gołębiarzy.
    • Gość: s Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:13
      Lepiej by ktoś zastawiał sidła na srające wszędzie psy!A jeszcze lepiej na
      właścicieli tych psów!!!
    • friedmar tak to straszne, ale zwierzaki trzma się na uwięzi 23.05.08, 21:30

    • Gość: schumann kłusownik, powodujesz cierpienie zwierząt - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:38
      to jest karalne z Kodeksu Karnego. Policja cię namierzy.
    • Gość: Raziel Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.aster.pl 23.05.08, 21:38
      Koty mniej zanieczyszczają tereny osiedli niż psy. Ale to prawda, jeżeli mamy w
      domu kota to musimy być za niego odpowiedzialni na całej lini.
    • Gość: slawemente Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.pool85-60-48.dynamic.orange.es 23.05.08, 21:44
      mieszkam w berdze w cataloni pare lat temu jak w miescie niebylo chiniskih restauraci to koty widzialo sie wszendzie a teraz to niewidac i tak jest i w innyh miastah
      • Gość: prababka Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:49
        No jak już... to HINSKIH do kompletu :)
      • Gość: ping-pong Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.mia.three.co.uk 23.05.08, 21:50
        Ja Byc Szef Kuchnia!Zapraszac WAS na promocja!!!Pyszne chinskie
        jedzonka!Np."Filemon w sosie wlasnym"tylko 4.99zl:)
        • Gość: tai chi Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:40
          Nas klient nas pan!
    • Gość: Heniek Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.adsl.szeptel.net.pl 23.05.08, 21:47
      To chyba nie widzales jak sie zalatwia kot, jezeli piszesz, ze koty "zanieczyszczaja teren" - fantasta i bajkopisarz.
      • Gość: gość Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:56
        Chyba niektórzy już cierpią na zupełną znieczulicę pisząc takie rzeczy. Jak
        można popierać zabójstwo jakiejkolwiek istoty nieważne czy psa czy kota, czy
        gołębia!!! Nie wiem skąd w naszym kraju tyle nienawiści do kotów, co wam te
        zwierzęta zrobiły?? Koty nigdy nie zanieczyszczają terenu, zgadzam sie z Heńkiem
        chyba nigdy nie widzieliście, jak załatwia się kot!! Lepiej niech ludzie zaczną
        sprzątac po swoich pasach, bo chodniki sa tak zasrane, że jak ide do pracy, to
        mam slalom miedzy gównami w środku miasta. Zupełny brak szacunku dla przyrody i
        zwierząt:(
        • Gość: rox Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.nsm.pl 23.05.08, 21:58
          no bym sie kłócił że nie zanieczyszczają bo hmm kto robi kupki do piaskownicy i
          zasypuje piachem :)
        • Gość: Mundek Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:02
          Półgłówku, przeczytaj cos napisał(a)! Zamiast się skupić na tym, że
          jednak warto sprzatać po swoim kocie zasrańcu to wymysliłeś by
          przywalić się do srających psów.
          Niech każdy własciciel srającej gdzie popadnie kreatury po niej
          sprząta a nie broni swojego pupilka argumentem, że inny debil-
          właściciel nie sprzata.
          Czy to do Was dociera!!??
      • h-n-s Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła 23.05.08, 22:09
        Zanieczyszczają.
        Srają do piaskownic gdzie bawią się dzieci ,które potem łapią przez to różne
        pasożyty.
        Co ważniejsze - koty czy dzieci??
        • Gość: deb Re: piaskownica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:21
          są na to sposoby - po prostu przykrywa się piaskownice. Ale nie - lepiej wybić
          wszystkie zwierzęta na okolo. A sam jak srasz, to niczego nie zanieczyszczasz?
    • Gość: Rita Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:51
      Co za bzdury niektorzy tu wypisuja:"odpowiedzialnosc za kota",bo co
      sie stanie jak sie troche oddali od domu?zagryzie kogos?zasra i
      zasika cala okolice?zezre wszystkie ptaki.Kot domowy oleje
      ptaki,najwyzej z zabawy postraszy.Sikaja,sraja i zygaja ohydni
      ludzie,ktorzy brudza najbardziej.Mieszkam w centrum duzego miasta,i
      codziennie mam zasikana klatke schodowa,chetnie zalozylabym sidla na
      tego brudasa.A koty sa ok.Mam nadzieje,ze mieszkancy dorwa tego
      zwyrodnialca,moze ktos na forum da im anonimowy cynk.
      • Gość: mama Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 10:33
        A ja mieszkam w domku jednorodzinnym i koty zaszczywają mi wszystko , kwiaty,
        krzewy, okna i drzwi!!! Wszystko niszczą swoim moczem,jestem w ciaży i dodatkowo
        żyje lękiem zwiazanym z toksoplamozą , która dla rozwoju płodu jest czyms
        strasznym (dziecko może urodzić sie niewidome, uszkadza mozg itp!!!) Więc nie
        porównuj człowieka do kota!
    • Gość: wef Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.man.poznan.pl 23.05.08, 21:53
      glupi jestes.kot nigdy nie zalatwia sie na chodni itp. zawsze
      zakopuje dokladnie to co zrobi. na ptaki nie poluje bo nie ma
      jak.nei wejdziecna lsupy
      • Gość: aaa Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:11
        Ludzie nie rozśmieszajcie mnie z tym zakopywaniem przez kota, ktoś wam
        naopowiadał bzdur porównywalnych z tym, że jeże lubią jabłka. Kot jak kopie to w
        miękkiej ziemi albo piasku, a takich miejsc jest niewiele, nawet jeśli to smród
        jest taki, że trzeba ziemie zanieczyszczoną usunąć, jak nie ma gdzie zakopać to
        srają na trawnikach jak leci. Zabijania zwierząt nigdy nie poprę, ale dlaczego
        to ja mam sprzątać po czyjejś futrzanej przyjemności?
        • leszlong Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła 23.05.08, 23:28
          A jak pies się zesra albo człowiek to pachnie różami. Pies cię pogryzie,
          człowiek pobija, więc najłatwiej czepić się kota. Dla przypomnienia każde
          odchody śmierdzą i są niebezpieczne. A koty zakopują, a jak jest twarde podłoże
          to często załatwiają swoje potrzeby w takich miejscach, gdzie najwyżej menel
          leży i śpi. No chyba, że ty tam mieszkasz, pod krzakami.
        • Gość: goSC Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 23:47
          Kocham wszystkie zwierzęta świata bez wyjątku.One są balsamem dla mej duszy.
    • Gość: Bucefał Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:57
      Ludzie! Giną koty! Wot i temat sobie redaktory znalazły. A w
      artykule obok 1 faktu same domniemania, przymyslenia i opinie
      sfiksowanych kociarzy...
      Opanujcie się! Może jeszcze TVN trza wezwać nie zrobia o tym UWAGĘ!
      • Gość: era Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 00:12
        Gość portalu: Bucefał napisał(a):

        > Ludzie! Giną koty! Wot i temat sobie redaktory znalazły. A w
        > artykule obok 1 faktu same domniemania, przymyslenia i opinie
        > sfiksowanych kociarzy...
        > Opanujcie się! Może jeszcze TVN trza wezwać nie zrobia o tym UWAGĘ!


        A ty jesteś pie..nym sku..synem który nie przejmuje się jak po..i ludzie
        krzywdzą biedne kociaki, jak cie ku.. złapie to ku.. się posrasz w gacie gnoju !!
    • h-n-s Ludzie gorsi od zwierząt 23.05.08, 21:59
      Żeby trzymać zwierzęta w mieszkaniu w bloku to jest szczyt debilizmu.Rozumiem
      mieć rybki czy kanarka ale nie kota czy psa w bloku!
      To jest nie humanitarne zarówno dla tych zwierząt jak i ludzi , którzy depczą po
      ich odchodach.
      Chcesz mieć kota lub psa to wyprowadź się za miasto.

      Teraz nie wiadomo czy te sidła zakłada ktoś żeby złapać je dla mięsa czy robi to
      z zemsty czy żeby zaspokoić swoją chorą dewiacje - sadyzm.
      • Gość: Krzysiek Re: Ludzie gorsi od zwierząt IP: *.ucsd.edu 23.05.08, 22:19
        h-n-s napisał:

        > Żeby trzymać zwierzęta w mieszkaniu w bloku to jest szczyt
        debilizmu.Rozumiem
        > mieć rybki czy kanarka ale nie kota czy psa w bloku!

        Ale Dajtki to osiedle domkow jednorodzinnych!!!
      • Gość: hermes Re: Ludzie gorsi od zwierząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:41
        Fajnie by było, jakbyś ty się wyprowadził za miasto. Najlepiej jak
        najdalej, na jakąś pustynię może? Wara ci od tego, czy ktoś ma w
        mieszkaniu psa czy kota. W blokach bardziej przeszkadzają wyjący po
        nocach i drący paszczę "ludzcy" sąsiedzi, niż nikomu nie robiące
        krzywdy zwierzęta. Generalnie rzygać się chce, jak się czyta posty
        niezwykle pachnących, w ogóle nie srająch i nie sikającch ludzi,
        którzy nigdy w życiu nie załatwili swojej potrzeby na ulicy/pod
        krzaczkiem itp. Tylko jakoś tak dziwnie Polska pełna jest facetów,
        wystawiających po bramach fujarki w celu oddania moczu, no i
        powszechny jest też widok mamusiek odsikujących swoje dzieci na
        poboczach dróg itp. itd. Spojrzelibyście najpierw sami na siebie, a
        potem dopiero zaczęli bredzić - wy wszyscy oskarżający bogu ducha
        winne wierzaki, sami zażywający kąpieli osiem razy dziennie. Tylko
        że wystarczy wejść do pierwszego lepszego autobusu, by paść od
        smrodu walącego spod pachy sąsiada/dki albo z czyjejś brudnej
        paszczy, która szczotkę i pastę do zębów widziała w poprzednim
        wcieleniu. Dotarło - gamoniu? Już się rozpoznajesz?
        • krawiec6661 Re: Ludzie gorsi od zwierząt 24.05.08, 02:05
          Co tak agresywnie? U mnie w takim domu mniejszym od bloku troche psy szczekaja
          czesto i jest to mocno upierdliwe dla kogos kto pracuje w domu i chce sie
          skoncentrowac. Nie robie nikomu awantur z tego powodu, bo nie codziennie
          wystepuje ten problem, ale jednak zbyt wiele osob trzyma np. duze psy w malym
          mieszkaniu. Jak ktos ma duzo czasu i sa czeste spacery to jest ok, ale inaczej
          ten pies sie meczy, bo potrzebuje ruchu i wariuje, co jest klopotliwe dla innych.
      • jans21 Re: Ludzie gorsi od zwierząt 23.05.08, 22:51
        h-n-s napisał:

        > Żeby trzymać zwierzęta w mieszkaniu w bloku to jest szczyt
        debilizmu.Rozumiem
        > mieć rybki czy kanarka ale nie kota czy psa w bloku!
        > To jest nie humanitarne zarówno dla tych zwierząt jak i ludzi ,
        którzy depczą p
        > o
        > ich odchodach.
        > Chcesz mieć kota lub psa to wyprowadź się za miasto.
        >
        > Teraz nie wiadomo czy te sidła zakłada ktoś żeby złapać je dla
        mięsa czy robi t
        > o
        > z zemsty czy żeby zaspokoić swoją chorą dewiacje - sadyzm.

        Ja mam kota w domu a DEBILEM to jesteś ty zasrany śmieciu
        • krawiec6661 Re: Ludzie gorsi od zwierząt 24.05.08, 02:07
          Spokojnie. Z kotami jest zupelnie inaczej niz z psami. Koty moga cale zycie
          przebywac w dwoch pokojach i bywa im z tym dobrze. Pies potrzebuje ruchu, nie
          załatwi sie do kuwety itd. :) Tak wiec dla mnie dwie rozne sprawy.
      • krawiec6661 Re: Ludzie gorsi od zwierząt 24.05.08, 02:00
        Częsciowo masz rację. W polsce po prostu zbyt wielu ludzi decyduje się na kupno
        np. dużego psa nie mając do tego warunków. Efektem jest wielki pies siedzący
        potem cały dzień w domu albo szczekający od rana do wieczora. Poza tym nie ma
        zbyt dobrze działającego systemu zapobiegającemu nadmiernemu rozmnazaniu sie
        zwierząt. W krajach gdzie są mocniejsze relacje między ludźmi, zwierząt domowych
        jest mniej... Nie moge pojac co sie dzieje z tymi ludźmi, codziennie wiadomość o
        skatowanym dziecku, ludzie potrafią zostawić przywiązanego psa do drzewa w lesie
        żeby zdechł... Trzeba wreszcie pojąć, że to są ci sami sprawcy. Psy na wiochach
        na metrowym łańcuchu z dziurawą miską, kot z nogą skręcona w drugą stronę bo
        ktos sobie rzucił kamieniem dla zabawy. Chcecie aby Polska była fajnym miejscem
        do życia to zacznijmy od najbardziej elementarnych rzeczy.
        • Gość: hermes Re: Ludzie gorsi od zwierząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.08, 15:30
          Oczywiście, pisząc o dużych psach trzymanych w małych klitkach w
          bloku - masz rację. To kwestai odpowiedzialności człowieka lub braku
          tejże. A agresja pojawia się natychmiast, kiedy jakiś pacan, który
          nie ma pojęcia, o czym pisze, będzie mi tłumaczył, że bezsensem jest
          trzymanie w tym samym bloku kota, niedużego-średniego psa, może
          jeszcze żółwia i paru innych zwierząt. Nie znoszę, kiedy ktoś
          dyktuje mi, jak żyć, bo sama wyznaję zasadę, by nie ingerować w
          życie innych. Pod warunkiem, że ta czyjaś wolność nie wkracza na mój
          teren i nie przejawia się np. głośnym śpiewem mojego sąsiads o 3 nad
          ranem. Tak się niestety zdarza i wolałabym, żeby ten oto sąsiad
          wyniósł się na koniec świata, bo to on przeszkadza, a nie zwierzęta.
          No i wkurza mnie niemożliwie oskarżanie zwierząt o to, że są brudne
          i zostawiają wokół siebie syf. Nie większy niż ludzie, a często
          znacznie mniejszy. Kto miał do czynienia z kotami ten wie, że nie ma
          bardziej czystych od nich stworzeń. Myją się po swojemu, owszem, ale
          za to permanentnie! Pierwszą oznaką poważnej choroby kota jest
          zresztą właśnie to, że przestaje się myć. A nie oszukujmy się -
          odchody zostawiamy po sobie wszyscy, niekoniecznie za to wszyscy
          wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych.
      • krmichal Re: Ludzie gorsi od zwierząt 24.05.08, 10:14
        h-n-s napisał:

        > Żeby trzymać zwierzęta w mieszkaniu w bloku to jest szczyt debilizmu.Rozumiem
        > mieć rybki czy kanarka

        Na jakiej podstawie uznajesz, że kanarek, który na wolności może latać na
        dowolnej przestrzeni, a w domu na ogół siedzi w ciasnej klatce, zasługuje na
        trzymanie w mieszkaniu, a np. kot to już nie?
      • Gość: plus Re: Ludzie gorsi od zwierząt IP: 217.17.47.* 24.05.08, 11:44
        a trzymanie ptaka w klatce jest humanitarne???
    • dazzle1 UWAGA: hodowcy gołębi 23.05.08, 22:00
      To często prostaki, które nie cofną się przez zabiciem kociaka - byle chronić
      własne hodowle. Niestety piszę to na podstawie przypadku z własnej rodziny.
    • Gość: PietrekPodsiadlaka Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:01
      Zaj...ć zwyrodnialca zakładając mu na jądra pułapkę i ....... niech
      się zatrzaśnie. Posolić i oderwać. Tylko w taki zdecydowany sposób
      postępowano przed wiekami i zwyrodnialców nie było. Wrzód ZAWSZE
      trzeba wycinać.
    • Gość: morham Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.bielsat.com.pl 23.05.08, 22:06
      Na takiego gnoja co to sidła na koty zastawia to się powinno sidła założyć...
      • Gość: Kaska Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: 91.86.24.* 23.05.08, 22:13
        Przykro jest slyszec i widziec jak polacy sa zacofani, prymitywni i
        wulgarni:( Znecanie sie nad zwierzetami to nie nowosc dla naszego
        narodu. Zabicie niedzwiadka, trutka w piwnicy, zakladanie
        pasci....polak potrafi! Wstyd mi za takich bezmozgowcow. Z checia
        wytrzaskalabym po pysku takich delikwentow.
        Szkoda slow!!!
        • test1410 Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła 23.05.08, 22:45
          Gość portalu: Kaska napisał(a):

          > [...] trutka w piwnicy [...]

          pewnie proponujesz hodowlę szczurów/myszy w piwnicach?
        • Gość: grs Re: Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 00:18
          Gość portalu: Kaska napisał(a):

          > Przykro jest slyszec i widziec jak polacy sa zacofani, prymitywni i
          > wulgarni:( Znecanie sie nad zwierzetami to nie nowosc dla naszego
          > narodu. Zabicie niedzwiadka, trutka w piwnicy, zakladanie
          > pasci....polak potrafi! Wstyd mi za takich bezmozgowcow. Z checia
          > wytrzaskalabym po pysku takich delikwentow.
          > Szkoda slow!!

          Dokładnie, a w szczególności dzisiejsza młodzież, wychowana na grach
          komputerowych, a potem jeden z drugim myślą, że im wszystko wolno, i widać tego
          skutki, same morderstwa zwierząt, ludzi, itp. Jak ja nie lubie dzisiejszej
          młodzieży, no może zdarzają się wyjątki, i nie chcę tu obrażać normalnej
          młodzieży, tylko patologicznych gó..arzy bez serca !
    • Gość: seth.destructor Reumatyzm? IP: *.in-addr.broadbandscope.com 23.05.08, 22:07
      Klikanaście lat temu na moim osiedlu też wyginęły koty. Okazało się,
      że taki jeden dzieciak je zabijał na skórki dla reumatyków.
    • Gość: Malcolm Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:19
      Podejrzewam iż jest to robota nastoletnich gnojków. Młodego pokolenia, które bez wahania zabiło by człowieka nie mówiąc już o bezbronnym kocie. Policja powinna się tym zająć, złapać tych dewiantów i osadzić ich w więzieniu na ładne 5 lat by przemyśleli pewne sprawy.
    • neiden Na Dajtkach giną koty. ida na mieso i.. 23.05.08, 22:19
      futro.w krajach azjatyckich koty i psy sa jadalne, a futra sa
      potrzebne na "modne" wykonczenia w kurtkach czy innych ciuchach dla
      kobiet. kontrola w sklepach i na rynkach jest polecana-przeprowadzac
      analize siersci.surowo karac winnych.
    • bogdan331 Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła 23.05.08, 22:21
      Mój nieżyjący już kolega twierdził:Dokładnie jest taki sam procent debilnych
      uczniów ,co debilnych nauczycieli.Per analogiam.W każdym społeczeństwie jest
      określony procent zwyrodnialców/sku..synów/polskim niemieckim, angielskim itp
      itd tylko,że w polskim nie bardzo stara sie dochodzić kto zacz?Szkoda.Kastrować
      posypywać solą?/takie głosy na forum/Chyba nie.Co robi kler,co robią rodzice? co
      robią nauczyciele,wychowawcy,wreszcie prokuratura i policja? nic albo prawie
      nic.Nikt nie korzysta z ustaw które ustanawiają debile naszego parlamentu a
      które nie są egzekwowane!Ludzi trzepie jak widza przemoc popełnianą na
      dzieciach,niemowlakach,!Ale co robi nasze prawodawstwo,nasze sądy ? gó=wno !
      olewają to ciepłym moczem i rośnie pokolenie zwyrodnialców dla których
      pozbawienie człowieka to pestka ,a zabicie zwierzęcia to śmiech .To jest tez
      spuścizna sowiecko-ruskiego systemu który zawsze miał w pogardzie życie
      .Obojętnie człowieka czy zwierza.Kiedy my z tego wyjdziemy?
      • megasceptyk Dobrze powiedziane. 23.05.08, 23:11
        Zwięźle, prosto i trafnie.
      • krawiec6661 Trzeba cos robić 24.05.08, 01:19
        Sytuacja się powoli zmienia na lepsze. Podobna do opisanej sytuacja ma miejsce
        we Wrocławiu tyle, że wiadomo kto zabije koty. Napisałem już o tym do gazety,
        jeśli nie będzie zainteresowania, to użyje wszelkich mozliwych metod aby
        zwyrodnialcy odpowiedzieli za swoje czyny np. dam sprawe do prokuratury i wtedy
        stanie się sprawa głośna, tyle, że obawiam się, że koty mogą nie dożyć.

        Z tego co zaobserwowałem, to zwykle zwierzęta mają za nic głównie jacys mega
        prostacy, chamy... Myśliwego jeszcze jestem w stanie jakoś zrozumieć (choć
        ciężko) ale jak ktos ma frajde z trucia zwierząt i to cały jego świat, to jakim
        prawem taki człowiek chodzi po ulicy. Pewnego dnia takiemu może całkiem odp... i
        zacznie truc ludzi (większy fun i adrenalinka).

        A zwolennicy "regulowania" niech zamkną paszcze. Bezdomne psy i koty trzeba
        kastrować i sterylizować aby nie rodziły się potem w skandalicznych warunkach
        nowe nieszczęsliwe zwierzęta... Ptaki niech maja dzwoneczki, ale wtedy trzeba
        czasem pomyśleć o tym co taki kot zje. Wystarczy trochę dobrej woli i chęci, ale
        tego jakoś brakuje. Najprosciej zatluc kijem, otruc.

        Jak to mozliwe, że w kraju gdzie jest ponoc 99% (a nawet 120!) procent
        katolików, tak wiele osób ma w dupie cierpienie innego stworzenia. Zdaje sie, ze
        cos bylo o "braciach mniejszych". Poczytajcie sobie świętych katolicy! Pomyslcie
        przez chwile jakie to uczicie jak wam metal rozrywa kosc alo jak nie masz co
        jesc przez 2 tygodnie.
        • Gość: atheist do krawiec6661 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 02:05
          > Jak to mozliwe, że w kraju gdzie jest ponoc 99% (a nawet 120!) procent
          > katolików, tak wiele osób ma w dupie cierpienie innego stworzenia. Zdaje sie, z
          > e
          > cos bylo o "braciach mniejszych".

          Uważaj, jestem ateistą i lubię zwierzęta, zwłaszcza koty... Odkąd mieszkam w domu z ogrodem przez mój dom przewinęło się sporo kotów i innych zwierząt. Koty niestety czasem ginęły (też podejrzewałem gołębiarza), dwa wpadły pod samochód. Wszystkiego przewidzieć się nie da, a nie sposób zabronić kotu wychodzić na dwór gdy ma się spory ogród. Przypadki, jak te w Dajtkach, budzą mój wielki sprzeciw. Mam nadzieję, że sprawca zostanie pojmany i przykładnie ukarany...
          • krawiec6661 Re: do krawiec6661 24.05.08, 02:11
            Luz, kazdy kto lubi koty jest z miejsca moim dobrym kumplem, moze byc ateista,
            poligamista albo tenisista :) Wszyscy powinni lubic zwierzeta, ale ktos kto ma
            to zapisane w swojej św. księdze tym bardziej :) O to chodzilo.

            A domu z ogrodem zazdroszcze. Jak sie dorobie wlasnego to koty maja wstep wolny
            zawsze. Nie wiedzialem w sumie, że gołębiarze są częstymi sprawcami takich wypadków.
        • Gość: kika Re: Trzeba cos robić IP: *.ols.vectranet.pl 25.05.08, 12:04
          Popieram całą wypowiedź. Wiekszy szacunek mam do zwierząt, niz do ludzi. A prawo
          w Polsce nie jest odpowiednio egzekwowane, jesli chodzi o zwierzeta, mają one
          swoją ustawe, ale chyba tylko na papierze. Pamiętajcie, wyginą zwierzeta,
          wyginiemy również my - ludzie.
    • sznicel4 mam nadzieję, że nikt ich nie pali 23.05.08, 22:24
      choć opisane zachowanie i tak zasługuje na potępienie.
    • Gość: Brzeżanin UWAGA! Brzeg, woj. opolskie - też giną koty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:25
      W Brzegu na osiedlu koło Parku Wolności niestety nie brakuje psychopatów, którzy
      sądzą, że wszelkie nieszczęścia na Świecie wywołują koty! Ostatnio kotki giną tu
      masowo! Mam nadzieje, że któryś z tych zacofanych prostaków kiedyś sam się
      zatruje albo wpadnie w sidła!
      • Gość: Bonzo Re: UWAGA! Brzeg, woj. opolskie - też giną koty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:34
        Mam nadzieje, że kiedys będzie mniej kotów, psów i innych
        BEZPAŃSKICH zwierząt. A debili właścicieli bedzie sie surowo karać
        za uchylanie sie/lekcewazenie obowiazków wynikajacych z posiadania
        zwierzęcia!
        • leszlong Re: UWAGA! Brzeg, woj. opolskie - też giną koty! 23.05.08, 23:31
          Hehe, wiele miast dopłaca do kastrowania kotów. Nie ma takich programów dla
          psów, wskutek czego pałętają się psy bezpańskie i pańskie, robiące co im się
          żywnie podoba.
    • Gość: łofcarz Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła IP: *.kat.3s.pl 23.05.08, 22:34
      Złapie sie w pułapke jakis dzieciak to się zabiora do roboty.
    • Gość: elo A może po prostu przestańcie IP: 77.79.207.* 23.05.08, 22:34
      je wypuszczać? Psów nie wolno, a koty wolno? Bo ich kupki i siki są
      mniej śmierdzące?
      • Gość: Dr Yamak Re: A może po prostu przestańcie IP: 213.155.189.* 23.05.08, 22:35
        Pokłady twojej ignorancji są niezmierzone. Elo!
        • Gość: Bartek Re: A może po prostu przestańcie IP: 85.127.40.* 23.05.08, 22:43
          mi prawie każdej nocy jakiś głupi kot łazi po samochodzie
          lakierem się nie przejmuję bo samochód ma juz 9 lat ale kot zostawia brudne
          ślady łap
          w sumie nie mam zamiaru mu krzywdy robić, ale z drugiej strony - czy mam mieć
          zawsze brudny samochód albo po cudzym kocie sprzątać?
          a może mam założyć kamerę, bawić się w detektywa i wysyłać rachunki do właściciela?

          jakieś propozycje?
          • Gość: gro Re: ślady na masce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:59
            wstawiaj do garażu
            a poza tym tragedia! Ślady kocich łapek! Normalnie problem nie do
            pozazdroszczenia! A jak Ci ptak narobi, to pozywasz Skarb Państwa?
          • Gość: grrr Re: A może po prostu przestańcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.08, 15:34
            Rany, no to w naszym klimacie chyba w ogóle nie powienineś wyjeżdżać
            na ulicę - no bo wiesz: pada często i w ogóle błota sporo. Na każdym
            postoju trzeba by wyskakiwać ze szmatą i gansować furę. A tak na
            poważnie: ślady kocich łap biorą się stąd, że nagrzana od silnika
            pokrywa jest czasem jedyną możliwością dla zmarzniętego bezdomnego
            kota, by złapać trochę ciepła. I zapewniam - auta od tego nie
            ubędzie, spokojna twoja głowa.
            • Gość: MS Re: A może po prostu przestańcie IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.09, 16:24
              A ja Ci powiem że ubędzie. Mam jeden garaż i 3 samochody. Więc dostawiłem wiatę.
              Nie mam zamiaru płacić podatków większych tylko dlatego że jakiś głupi kot chce
              sobie poskakać po moim aucie. Mojemu bratu kot nieźle już załatwił tył samochodu
              bo widocznie jak się zsuwał to drapał. Kto zapłaci oczywiście właściciel
              samochodu. Lakiery są delikatne. Ludzie chcecie mieć koty to miejcie ale
              trzymajcie je na swoim podwórku, a jak nie trzymacie to nie lamentujcie że ktoś
              go zastrzelił.
              • Gość: ProOne 300zł za element IP: 195.187.250.* 17.06.10, 22:21
                koty skaczą po autach..wdrapują się po lusterkach, a jak się ślizgają to drapią.
                Przepraszam, ale malowanie elementu to 300zł i żaden właściciel kota się nie
                poczuwa. Dlaczego ktoś chce mieć kota to może, a ja chcę mieć niepodrapany
                samochód to nie mogę?
    • dietzfelbinger Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła 23.05.08, 22:39
      jakiś emeryt, pewnikiem.

      tym czasem w brazylii spotkali się przywódcy 12 państw południowoamerykańskich
      (argentyny, boliwii, brazylii, kolumbii, ekwadoru, gujany, paragwaju, peru,
      surinamu, urugwaju oraz wenezueli) i sobie zawiązali unię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka