Gość: kolarz
IP: *.gprs.plus.pl
05.07.08, 22:45
nie to, żebym chciał kogoś buntować, ale:
sporo już o tym na forum pisaliśmy: jazda rowerem po Olsztynie to koszmar. Ostatnio zapragnąłem pojechać do Dywit - nic z tego, zakaz. Podobnie na: Sikorskiego i Synów Pułku, Bałtyckiej i wielu innych miejscach. Można by to olać, gdyby ścieżki nie były dostosowane do rowerów tylko z baaardzo grubymi oponami (krawężniki, szkło na ścieżkach rowerowych).
No i przypomniałem sobie, jak znajomy biker z Wawy opowiadał, że tam też przez wiele lat jeździło się dennie. Walcząc o swoje, rowerowcy robili przez kilka lat tzw. Masę Krytyczną. Polegało to na przejechaniu grupą kilkuset rowerów przez miasto oraz wokół głównego ronda w centrum. Na początku wbrew Policji, potem z jej asyście. Ponieważ powodowało to totalną blokadę centrum i okolic, udało się wreszcie sporo wywalczyć.
Kto jest za zrobieniem takiej akcji u nas?