Dodaj do ulubionych

Sprawa Kulturki

03.08.08, 22:19
Może powinniśmy rozpocząć dyskusje o prawie kulturalnym pisemku Kulturka.
Pierwszy tekst na ten temat do przeczytania tu:
olsztynwschodni.blogspot.com/2008/08/olsztyn-wchodni-czyci-przestrze.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Safo znad Łyny Re: Sprawa Kulturki IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.08, 06:49
      Folder reklamujący knajpy z chorymi ambicjami.
      Część "publicystyczna" na poziomie gimnazjum. Naczelny megaloman i
      koniunkturalista. Źródło utrzymania: nagrody przydzielane przez
      przez Ratusz i organizacje posłuszne (fundacja kultury) pod dyktando
      radnych: Fabisiak i Lenkiewicza. Lenkiewicz ma w kulturce stałą
      reklamę a Fabisiakowie klakę. I gra.
      • Gość: adam s. Re: Sprawa Kulturki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 09:49
        autoreklama. Docierają tam gdzie trzeba.... czyli do
        niezorientowanego Ratusza, który myśli, że ma do czynienia z jakąś
        wartościową grupą twórcza. Taki olsztyński Rewizor czy raczej
        kolejny Dyzma.
        • mirxx Re: Sprawa Kulturki 04.08.08, 16:06
          no właśnie, Kulturka...
          tak jak 'krawiel' zbierało mi się na podyskutowanie o tym pisemku.
          zastrzegam- znam ekipę, lubię i cenię:)
          znam, bo Ol. jest mały i ktokolwiek zaczyna robić coś ciekawego i po
          swojemu, to trudno nie zapoznać i ręki nie uścisnąć.
          lubię, bo mozolnie, cierpliwie i pracowicie trwają przy swoim. tak
          jak lubię.
          cenię, za to co lubię.

          krytyki pod ich adresem oczywiście nie pominę, ponieważ:
          - zdarzają się wydania, których lektura zajmuje mi 2 miuty, bo
          niczego ciekawego nie znajduję
          - szata graficzna jest nieciekawa (jak na pisemko 'artystyczne')
          - wstępniak z niezmiennymi akcentami "żeglarskimi" mnie irytuje
          - artykuły p. Szatrawskiego są od czapy i smętnie kluczą wokół
          istotnych kwestii
          - wg mnie sporo fajnego papieru (i możliwości druku w full kolorze)
          się marnuje na dziwnie nieciekawe okładki, podczas gdy możnaby oddać
          je młodym artystom do prezentowania swoich rzeczy
          - ...

          o żadnych nagrodach zgarnianych przez 'kulturkę' nie słyszałem i
          wydaje mi się, że przy takiej dozie krytyki pod adresem działań
          Miasta w dziedzinie kultury, to Ratusz do 'kulturki' nie dokłada ani
          grosika. zresztą nawet najmniejszym drukiem nie o tym mowy w samym
          pisemku, a umowy na dotacje z UM tego wymagają.

          wyjątkowość 'kulturki' polega na razie przede wszystkim na samym jej
          istnieniu. żadna inna grupa nie czuje się na tyle silna, aby podjąć
          się przygotowania, wydawania i kolportażu czasopisma o tej tematyce.
          oczywiście Warmińska Biblioteka Wolnościowa ma swój nieregularny
          zin "periscope", ale jest to zupełnie inna strategia wydawania
          gazetki niszowej.
          • Gość: hej Re: Sprawa Kulturki IP: *.olsztyn.mm.pl 05.08.08, 06:47
            kulturka - pupile radnej Fabisiak, tak jak Grupa Twórcza. Zawsze dla nich
            postara się o wpisanie jakiejś kasy. Zobaczycie w przyszłym roku. No i teatr i
            muzeum! Swoi zawsze.
            • Gość: p Re: Sprawa Kulturki IP: *.lomza.mm.pl 08.08.08, 14:18
              właśnie - może jeśli pojawią się nowe alternatywy, pewne instytucje nauczą się
              choć odrobiny bezstronności
    • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: 217.153.123.* 05.08.08, 13:41
      nie neguje wszystkiego co zrobiła kulturka, ale staram sie wskazać błędy, bądź
      wynaturzenia. zachęcić do dyskusji. może Olsztyn potrzebuje czegoś
      profesjonalnego, w sensie intelektualnym...
      • Gość: bick Re: Sprawa Kulturki IP: *.gprs.plus.pl 05.08.08, 15:10
        Kulturka prowokuje, ale niestety w sensie bardzo negatywnym. Obserwuję ją od dawna i takie mam refleksje.
        1. Początek dobry i pełen entuzjazmu, koncepcja niezła, łączenie, ale rozdzielone, części redakcyjnej z reklamową, tudzież darmowość całości. Co jednak można sądzić o piśmie, które w połowie składa się z reklam??? Jednego "Naszego Olsztyniaka" już mamy. Nie chodzi mi o to, że reklam jest za dużo, tylko tekstów jest za mało. A to już niestety świadczy tylko o jednym - magazynowi nie udało się pozyskać wartościowych autorów, którzy mieliby o czym pisać.
        2. Kulturka to wydawnictwo jednej osoby. Bardzo młody i trochę naiwny człowiek odpowiada za wszystko, o czym wspomniałem wyżej.
        3. Adrian Zacharewicz uprawia umiejętny lans - często pojawia się i "wypowiada". Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że te wypowiedzi są bardzo płyciutkie a lans Adriana służy wyłącznie jemu samemu. Wygląda na to, że Naczelny czeka, aż zostanie "zauważony" jak Frytka i dostanie Bardzo Poważną Propozycję. Dyrektorowanie OLA? Stanowisko w Wydziale Kultury?
        4. Działalność pozawydawnicza Kulturki jest raz lepsza raz gorsza. Adrian, o ile pamiętam, firmował np. oklaski pod tablicą reklamową na czarnej perle - to rewelacyjny happening. Slamy zwykle OK. Ale już Targi Taniej Sztuki tchnęły taką zaściankowością, że aż zęby bolały. Doszły do mnie słuchy, że najbardziej pożądane było w tym wszystkim wkurzenie kilku bonzów, którzy w Olsztynie handlują antykami.
        5. Publicystyka Szatrawskiego to jakieś kuriozum - czy redakcja tego nie widzi, że za mądralistycznymi tekstami, rojącymi się od Bardzo Trudnych Słów (dla wyrobienia dystansu polecam starą reklamę Plus-Mumio pt. "Kopytko") stoi wielkie NIC, totalne ecie-pecie?
        6. No i główny zarzut, który zasygnalizował ktoś wyżej. Od wielu miesięcy na lekturę Kulturki wystarcza kilkadziesiąt sekund. Tu nic do czytania, na tej stronie też, o, i tu także nic ciekawego. Nie chcę ekipy zniechęcać, ale jeśli nic się nie zmieni, to Kulturka nadal będzie zalegać po parapetach różnych knajp, aż ktoś ją litościwie wywali do kosza.
        7. Nachalne przydawanie rangi wydarzeniom jej całkowicie pozbawionym przypomina mi sceny z Rejsu, gdzie Kaowiec na siłę wymyśla "pasjonujące" rozrywki i jest przekonany, że wszyscy znakomicie się bawią

        Wiem, że to wszystko przykre, ale ile można się cieszyć tylko z tego, że w ogóle takie pismo jest. Tak samo w Olsztynie cieszymy się, że powstała Alfa. Brzydka, nie ma tam co robić, ale Ratusz nam wciska, że jakiś inwestor pochylił się nad naszym miastem i w ogóle w łasce swojej zechciał nam coś zbudować.
        Bardzo przydałby się w Olsztynie magazyn na kształt londyńskiego "Inside Out". Nie musi być aż tak wystawny, w końcu skala jest inna, ale niech ktoś zadba o poziom,
        • mirxx Re: Sprawa Kulturki 05.08.08, 18:16
          jak dla mnie- nawet gdybym w następnych numerach 'kulturki' nie
          znalazł dla siebie n i c ciekawego, to i tak będę się cieszył, że
          Adrian i ekipa mają ochotę bawić się w to pisemko.
          bo ja nie widzę w tym wszystkim problemu->
          przeszkadza Wam poziom? zróbcie sobie sami wydawnictwo na miarę
          własnych oczekiwań!

          tu jest właśnie wyjątkowość 'kulturkowego' działania: nie są zależni
          od kogokolwiek (w te banialuki o kasie z Ratusza nie wierzę, a kilka
          zaproszeń dla nich się zawsze znajdują, bo jako jedyni mają ochotę
          zrobić coś ponad konsumowanie pracy innych i jedynie leniwe
          uczestnictwo...)

          mnóstwo reklam? dowiedz się ile kosztuje druk tych kilkunastu
          stron 'kulturki' (spoko papier, fullkolor), a na pewno przekonasz
          się, że wierszówka na pewno jest na bbbb niskim poziomie lub w
          ogóle "wolontarystyczna" i "hobbystyczna".
          zresztą, układ części reklamowej "do góry nogami" jest uczciwy wobec
          czytelnika, ponieważ nie zmusza do zapoznawania się z nimi.

          za mało autorów? a co stoi na przeszkodzie, żeby połączyły się
          siły 'kulturki' i autora tego wątku + innych twórców?
          medium już istnieje, wystarczy wypełnić je treścią, o którą pisemko
          od dawna się uprasza.
          każdy ma ambicje i własne pomysły? no to liczę na kolejne
          pisemko "kulturalne" w Ol.:)

          stanowisko dla naczelnego? myślę, że adrian za dobrze zna realia
          naszego grajdołka, żeby liczyć na cokolwiek. IMHO nie jest to
          karierowicz i poszukiwacz taniego poklasku (BTW-> wcale bym się nie
          obraził, jakby jadnak takie stanowisko dostał:) a Wy nie?)
          • zbyszek07 Re: Sprawa Kulturki 06.08.08, 07:43
            Zgadzam się z mirxx.
            Łatwo krytykować czyjeś działania,
            kto broni zrobić coś lepszego?
            Wystarczy po prostu coś zrobić i poddać się ocenie tych co wiedzą najlepiej,
            ale im się nie chce...
            Pozdrawiam!
            :-)
            • mara15 Re: Sprawa Kulturki 06.08.08, 08:05
              To 100 procent lansu. Ble, ble, ble i seria autoorgazmów. Fakt
              medialny do mamienia "polityków". Run Adrian, run!
              • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: 217.153.123.* 06.08.08, 09:40
                alternatywa powstaje.
                • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: 217.153.123.* 06.08.08, 09:53
                  tak swoją droga możliwości jest sporo, a kulturka ich nie wykorzystała.
                  niestety. Olsztyn posiada mimo wszystko spore zaplecze, które niestety wciąż
                  jest marginalizowane.
          • Gość: bick Re: Sprawa Kulturki IP: *.gprs.plus.pl 06.08.08, 14:21

            > jak dla mnie- nawet gdybym w następnych numerach 'kulturki' nie
            > znalazł dla siebie n i c ciekawego, to i tak będę się cieszył, że
            > Adrian i ekipa mają ochotę bawić się w to pisemko.
            > bo ja nie widzę w tym wszystkim problemu->
            > przeszkadza Wam poziom? zróbcie sobie sami wydawnictwo na miarę
            > własnych oczekiwań!

            Radykalnie się nie zgadzam i nie rozumiem takiego podejścia. Czy magazyn robi
            się po to, żeby nikomu nie przeszkadzał??? Tu nie chodzi o to, żeby Adrian się
            bawił, tylko o to, że ileś tam ludzi bierze do ręki Kulturkę i może pomyśleć
            tylko jedno: cóż, na tyle ich (nas, redakcję, Olsztyniaków) stać.
            >
            > tu jest właśnie wyjątkowość 'kulturkowego' działania: nie są zależni od
            kogokolwiek (w te banialuki o kasie z Ratusza nie wierzę, a kilka zaproszeń dla
            nich się zawsze znajdują, bo jako jedyni mają ochotę zrobić coś ponad
            konsumowanie pracy innych i jedynie leniwe
            > uczestnictwo...)

            Tu się zgadzam, choć akurat niezależność od ćwoków z ratusza nie jest jakąś
            szaleńczą zasługą.

            > mnóstwo reklam? dowiedz się ile kosztuje druk tych kilkunastu
            > stron 'kulturki' (spoko papier, fullkolor), a na pewno przekonasz
            > się, że wierszówka na pewno jest na bbbb niskim poziomie lub w
            > ogóle "wolontarystyczna" i "hobbystyczna". zresztą, układ części reklamowej
            "do góry nogami" jest uczciwy wobec czytelnika, ponieważ nie zmusza do
            zapoznawania się z nimi.

            Oczywiście, tu plus dla magazynu. Przy okazji przypominam, że prowadzenie
            magazynu jest po prostu biznesem i Adrian tego nie ukrywa. Wiem, ile może
            kosztować papier i druk, zawsze byłem wkurzony, gdy ktoś krytykował, że w tej
            TV/gazecie/radiu to tyle jest reklam. Rzecz natomiast jest w proporcjach, o czym
            pisałem wyżej. Tak jak "nasz olsztyniak" jest po prostu wielką płachtą
            reklamową, tak i Kulturka ma za mało zawartości redakcyjnej.

            > za mało autorów? a co stoi na przeszkodzie, żeby połączyły się
            > siły 'kulturki' i autora tego wątku + innych twórców?
            > medium już istnieje, wystarczy wypełnić je treścią, o którą pisemko
            > od dawna się uprasza. każdy ma ambicje i własne pomysły? no to liczę na
            kolejne pisemko "kulturalne" w Ol.:)

            Tu łączy się kilka spraw. Skoro Kulturka już jest, niech się rozwija, a nie
            cofa. Problem, jak domyślam się, polega na czymś innym. Pozyskane z reklam
            pieniądze pozwalają na zadrukowanie takiej a nie innej powierzchni, no i
            Adrianowi pewnie też coś musi zostać w kieszeni. W takiej sytuacji każde
            normalne pismo dąży do zwiększenia wpływów z reklamy, np. poprzez zwiększenie
            nakładu, ten zaś powiększa się dbając o jakość publicystyki. Jak się nie udaje,
            to pismo pada. Myślę, że to właśnie czeka Kulturkę, bo ja osobiście nie
            reklamowałbym się w magazynie, mając przekonanie graniczące z pewnością, że nikt
            go nie czyta. Nawet Ty, Mirxx - de facto przecież sam przyznajesz, że nie ma tam
            co czytać.

            > stanowisko dla naczelnego? myślę, że adrian za dobrze zna realia
            > naszego grajdołka, żeby liczyć na cokolwiek. IMHO nie jest to
            > karierowicz i poszukiwacz taniego poklasku (BTW-> wcale bym się nie
            > obraził, jakby jadnak takie stanowisko dostał:) a Wy nie?)

            No nie wiem. Za dużo autopromocji, za mało rzeczywistego doświadczenia w
            czymkolwiek i osiągnięć.
            I podtrzymuję swoją opinię - to jest po prostu słabiutki, amatorski magazynik.
            A mógłby być amatorski (czy ten super papier jest rzeczywiście taki ważny?), a
            na poziomie. Problem w tym, że Kulturka udaje coś, czym nie jest.
            • Gość: sally_s Re: Sprawa Kulturki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 13:44
              no własnie, przez ten papier, to przez długi czas byłam przekonana, że to jakaś
              gazetka reklamowa i nawet po nią nie sięgałam. rozumiem, że w obecnych czasach,
              to reklamy są podstawą zysku wszystkich mediów, ale trzeba to umieć czymś
              zrównowazyć.
          • Gość: sally_s Re: Sprawa Kulturki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 13:32
            ja bym się nie cieszyła. wtedy olsztyńska kultura zapadłaby się w jeszcze niższy
            dołek.

            hmm są osoby, które chcą działać i to na swoim, tylko że co z tego, skoro
            większość jest mocna tylko w przepychankach na forach, a ruszyć tylka im się nie
            chce? a jeżeli juz nawet, to nigdzie nie można znaleśc wsparcia, bo wszystko
            "połknęła" kulturka?
        • Gość: mztm Re: Sprawa Kulturki IP: *.olsztyn.mm.pl 07.08.08, 14:10
          >>firmował np. oklaski pod tablicą reklamową na czarnej perle - to
          rewelacyjny happening

          To akurat nie pomysł Adriana był, to trzeba jasno zanzaczyć, Adrian
          tylko się dołączył do naszej grupy. To akurat jest frapujące dość,
          czemu wszyscy tak myślą. Postaraliśmy się i cały splendor na niego.
          Inicjatywa była grupowa, pomysł był Robaca. Ehh... Tylko się pojawił
          i z racji tego,że jest rozpoznawalny, ciach, w gazecie poszło, że
          Adrian jest pomysłodawcą. Khem, to nie jego wina, już jest może tak
          utarte, że gdzie się coś dzieje, Adrian pociąga za sznurki
          ;p
          • Gość: sally_s Re: Sprawa Kulturki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 14:41
            zatem gazetę o sprostowanie trzeba było poprosić
    • Gość: ToKu Re: Sprawa Kulturki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.08, 10:07
      Mała próbka, co by wiadomo było o czym mowa dla niezorientowanych:

      www.kulturka.olsztyn.pl/
      Część numerów w archiwum da się przeczytać.
    • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: 217.153.123.* 06.08.08, 10:33
      zaznaczam, bo już pojawiają się takie teksty-nie tylko krytykujemy, robimy tez
      sporo rzeczy. Samym faktem uczestnictwa w życiu kulturalnym, jest promowania
      miasta poprzez swoje działania poza regionem.
      • mirxx Re: Sprawa Kulturki 06.08.08, 16:57
        jeszcze raz wróciłem do "oczyszczającego przestrzeń" textu z waszej
        www.
        no i co macie z tej dyskusji, w której w sumie nie uczestniczycie ???
        --
        tymczasem idę wypatrywać "nn6t" (www.bec.art.pl/main.php),
        który jest wzorem dla tego typu free wydawnictw.
        znacie?


        • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: *.barczewo.macrosat.pl 06.08.08, 23:03
          dyskusja przeniosla się tu, tak jak miało być od razu.
          i o to chodzilo, bo na blog wchodza ludzie rowniez spoza oln i to taki maly
          akcent regionalny, który dzięki forum mozna było przedyskutowac. jak widac sa
          rozne opcje.
    • oberpolicmajster Re: Sprawa Kulturki 07.08.08, 01:17
      Skomentuję twoje zarzuty (choc przyznaję, że częśc ma uzasadnienie)
      nieśmiertelnym: jak ci się nie podoba, to zrób lepsze pismo niż
      Zacharewicz!
      • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: *.barczewo.macrosat.pl 07.08.08, 09:42
        i to jest wlasnie zascianek intelektualny. dobrze jest jak jest i jak
        komentujesz rzeczywistosc, to jestes zly i w ogole. zazdrosnik. i inne opinie.
        • oberpolicmajster Re: Sprawa Kulturki 12.08.08, 06:46
          Możesz mnie obrażac personalnie, ile wlezie - spływa po mnie jak po
          kaczce, bo jestem przyzwyczajony. Nic nie zrozumiałeś z mojego
          wpisu. Nie jestem zachwycony kulturką, tylko zdaję sobie sprawę, jak
          trudno wydac pismo na poziomie. Wiem też, jak łatwo krytykowac, co
          robią niniejszym funkcjonariusze Olsztyna Wschodniego, czy
          Zachodniego, już nie pamiętam, zresztą mało ważne. Wydajcie
          kilkanaście numerów swojego pisma - powtarzam - a wtedy pogadamy o
          waszym lansie.
          • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: *.barczewo.macrosat.pl 12.08.08, 11:05
            ile emocji, kto kogo obraza?
            nie padło żadne sformułowanie.
            • oberpolicmajster Re: Sprawa Kulturki 12.08.08, 15:44
              Nie padło żadne sformułowanie? A "zaścianek intelektualny"? A co do
              lansu - może się mylę, ale do takiej opinii wystarczył mi jeden
              wywiad z młodzieżą, która zamierza namieszac w naszym zaścianku
              intelektualnym.
          • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: *.barczewo.macrosat.pl 12.08.08, 11:07
            poza tym jak widać po niektórych postach, to jednak ludzie maja cos do
            powiedzenia, zarzut o lans lekko na wyrost.
          • Gość: pb Re: Sprawa Kulturki IP: *.lomza.mm.pl 12.08.08, 18:19
            czyli w dalszym ciągu dążymy do sytuacji, w której każdy wydaje pismo wyłącznie
            dla siebie, pod swoje widzimisię?
      • Gość: pb Re: Sprawa Kulturki IP: *.lomza.mm.pl 07.08.08, 11:49
        Czyli jeśli ktoś chce przeczytać coś dobrego, to musi to wydać sam? Trochę
        pokręcona teoria.
        • Gość: sally_s Re: Sprawa Kulturki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 14:42
          no właśnie, bo pismo jest dla ludzi, czy ludzie dla pisma?
          • Gość: pb Re: Sprawa Kulturki IP: *.lomza.mm.pl 07.08.08, 14:47
            dokładnie. jeśli coś ma braki, to można to skrytykować - nawet, jeśli nie
            wychodzi się od razu z gotową alternatywą.
    • Gość: ja Re: Sprawa Kulturki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 10:51
      Weź człowieku... Daj spokój. Ośmieszasz się.

      Czy Olsztyn Wschodni musi mieć strategię promocyjną w stylu Dody Elektrody?

      W sumie mój komentarz służy tej strategii, ale pamiętaj, że żeby coś promować, to trzeba najpierw mieć coś do promowania.
      • Gość: pb Re: Sprawa Kulturki IP: *.lomza.mm.pl 07.08.08, 11:51
        ale dyskusja nie dotyczy promocji, tylko negacji.
    • Gość: ja strategia promocyjna dody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 10:52
      Weź człowieku... Daj spokój. Ośmieszasz się.

      Czy Olsztyn Wschodni musi mieć strategię promocyjną w stylu Dody Elektrody?

      W sumie mój komentarz służy tej strategii, ale pamiętaj, że żeby coś promować, to trzeba najpierw mieć coś do promowania.
      • Gość: krwl Re: strategia promocyjna dody IP: *.barczewo.macrosat.pl 07.08.08, 11:09
        jeżeli dyskusja jest promocja w stylu dody elektrody, to dziękuje bardzo za
        chwytliwość uwagi.
        zyjemy w małej przestrzeni i warto jednak zauważyć coś i doprowadzić do w miarę
        merytorycznej dyskusji.
    • Gość: kuturka Re: Sprawa Kulturki IP: *.olsztyn.mm.pl 07.08.08, 10:56
      Witam.
      Za wszelkie merotoryczne uwagi i konstruktywną krytykę wielkie dzięki.
      Niestety... z częścią się zgadzam i sam widzę sporo do poprawienia. Nad kilkoma
      uwagi chętnie podyskutuje bo się nimi nie zgadzam. Nie zamierzam jednak czynić
      tego za pośrednictwem tego, ani żadnego innego forum internetowego. Zapraszam do
      pisania na adres kulturka05@o2.pl. Tam zawsze chętnie się do
      zarzutów/pomysłów/podpowiedzi odniosę.
      Na pozostałe wątki dyskusji odpowiadać nie będę bo szkoda mi na to czasu.
      Pozdrawiam
      Adrian Zacharewicz
      • Gość: pb Re: Sprawa Kulturki IP: *.lomza.mm.pl 07.08.08, 12:25
        Jak widać, nie jest to sprawa osobista i jest trochę osób tematem
        zainteresowanych, więc przenoszenie dyskusji na teren prywatny nie będzie wobec
        nich fair.
        • Gość: mztm fridomfajter Re: Sprawa Kulturki IP: *.olsztyn.mm.pl 07.08.08, 14:03
          Na privie się rozmawia, kiedy nie chce się odpowiedzieć na pytanie w
          trakcie dyskusji, a to jest mało wnoszące. Na forum dyskusje są
          ciekawsze, tu trzeba się bronić, a nie chować. W obronie rozwój.
          Wszyscy widzimy, że źle się dzieje na półwyspie Jutlandzkim. Trzeba
          reformy.
      • Gość: pb Re: Sprawa Kulturki IP: *.lomza.mm.pl 09.08.08, 13:22
        Interesuje mnie rzecz następująca - czy Kulturka ma plany na przyszłość? Odnoszę
        wrażenie, że dążyliście do zdobycia ciepłej pozycji i w momencie, kiedy to
        nadeszło, odpuściliście.
        • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: *.barczewo.macrosat.pl 10.08.08, 01:04
          w olsztynskiej kulturze dzieja sie rzeczy zle
    • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: *.barczewo.macrosat.pl 07.08.08, 12:47
      bo tak to zawsze jest odbierane. jak coś się komuś nie podoba, to na pewno musi
      być w tym coś osobistego.
      niestety tym właśnie jest zaściankowość. niestety nie warunkuje to progresu.
      nie chodzi o to, żeby robić coś w ogóle- chodzi o to, żeby robić coś dobrze.
      same chęci nie wystarczą.
    • Gość: oln wsch junta art Re: Sprawa Kulturki IP: *.barczewo.macrosat.pl 07.08.08, 14:09
      rewolta jak nic
      • mirxx Re: Sprawa Kulturki 07.08.08, 17:45
        pozdrowienia dla Adriana:)
        na razie czekam na coś, co wniesie cokolwiek konstruktywnego w
        tą "dyskusję".
        • Gość: bick Re: Sprawa Kulturki IP: *.gprs.plus.pl 08.08.08, 17:03
          Proszę bardzo, spróbuję, trzymając w ręku lipcowy numer.
          Wstępniak Zacharewicza - OK, nawet chwilami błyskotliwy.
          Zapowiedź Rękodzieła w Dobrym Mieście - grubo na wyrost. Nie byłem wcześniej na tej imprezie, ale jeśli zawsze jest tak drętwa (część stoisk pusta, bardzo małe zainteresowanie, z regionalnych smakołyków: mini-pączki i miód sprzedawane z furgonetki), to jest to właśnie nadawanie na siłę rangi imprezie, która jest jej pozbawiona. Ta kwestia jest do nadrobienia, jeśli w następnej Kulturce ukaże się odpowiednia relacja.
          Zapowiedź Demoludów skutecznie spowodowała, że po przeczytaniu zapomniałem, o czym czytałem. Język tak nudny, że nie chce się doczytać do końca - dotyczy to wielu tekstów w Kulturce. Konstruktywna uwaga: piszcie Panowie i Panie tak, żebym uwierzył, że sami jesteście zaciekawieni tym, o czym piszecie. Kupie ludzi wydaje się, że pisać jest łatwo, że umieją to świetnie robić i... bardzo się mylą.
          Dalej: marnowanie połowy kolumny na wyliczenie, któż to się napracował przy danym numerze, to właśnie... marnowanie miejsca. Służy zapewne zaspokojeniu ambicji wspomnianych osób: OTO MOJE NAZWISKO W DRUKU. Stopka redakcyjna w Wyborczej chyba jest mniejsza.
          Tekst o 50-leciu BWA to takie typowe "józiolenie" (już nie chcę złośliwie pisać "adrianolenie"). Pierwsza połowa tekstu to kwiecisty wstęp o niczym, dopiero dalej trochę oczywistych postulatów, na czym powinno polegać działanie takiej instytucji.
          Relacja z haloGalerii - dobra, choć dowodzi, że w piśmie nawala dział adjustacji. Relacja brzmi ciekawie, tym bardziej respect, że się udało, skoro całość opisywanego wydarzenia animował (dosłownie i w przenośni) Antek Grzybek, kolejny Wielkie Olsztyński Mistrz Autolanserki, stały bywalec najbardziej wyeksponowanych stolików kawiarni na głównych ulicach starówki.
          Tekst o Warmińskiej Samopomocy Filmowej to kolejna pozycja typu "raport" w numerze. Jeszcze raz powtarzam, dziennikarstwo to nie to samo co monotonne wstukiwanie w klawiaturę kolejnych informacji niczym rekordów do bazy danych. Dodatkowo uzupełnionych trzema stopklatkami ludzi o tak dramatycznych wyrazach twarzy (podkreślonych nastrojową czernią-bielą), że przez chwilę myślałem, że cały artykuł to jakiś żart.
          Prezentacja zespołu Kurczak Frytki Sajgonki - warsztatowo poprawna, ale z ani jednego zdania nie wynika, że ten zespół muzycznie jest w jakikolwiek sposób wyjątkowy. Najciekawiej brzmi historia powstania jego nazwy, mam naprawdę nadzieję, że grają dobrze.
          Tekst Szatrawskiego to - jak zawsze - pseudofilozoficzny bełkot, który czytam tylko po to, żeby się pośmiać, łapiąc się przy okazji za głowę. Kurczę, a może to o tu chodzi? Tak jak n-ty raz powtarzane "K...wa" w "Psach" za którymś razem i po którymś piwku śmieszy, tak tu przytaczam kilka fajnych zwrotów: łańcuchy tautologii, uroda koniunktiwu (mam nadzieję, że nie zrobiłem literówki? :) , idolatria bez bałwana (jak dobrze, że jest Wikipedia, można szybko sprawdzić, co to). Konstruktywnie podchodząc do tematu: wiadomo, co trzeba zrobić, prawda?
          Zdjęcia z targów taniej sztuki nawet ładne, ale ja myślałem, że od fotostory to specjalność Bravo Girl?
          Zapowiedzi wydarzeń - błagam, zróbcie coś z tym layoutem. Obecność na jednej stronie czcionek w 5 kolorach i ogólnie układ strony nie ułatwiają lektury.
          Widzicie w tym wszystkim jakiś punkt wspólny (poza radykalną poprawą warsztatu dziennikarskiego)? Tak tak, chodzi mi o dobór tematów.
    • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: *.barczewo.macrosat.pl 08.08.08, 21:44
      no widze,ze ktos sie postaral i brawo!
    • makaski Re: Sprawa Kulturki 10.08.08, 11:21
      kultura to - ahoj - bardzo słaba rzecz, która udaje choćby jakością papieru
      rzecz bardzo fajną.

      początkowe założenie było ok; informator o wydarzeniach kulturalnych w mieście
      plus dużo reklam - darmowe i wszędzie. ale kiedy tylko zaczęły pojawiać się te
      artykuły... ręce opadają. ich poziom jest fatalny, nie da się tego czytać. plus
      te wstępniaki szantowe i adrian na slamach, który cały czas: "no dobra, jedziemy
      z tym koksem"..., chce dymu, a jak dym ma, to ucieka, chowa się, bo boi się, że
      prestiż jego pisemka na tym utraci. a na sam koniec daje 100 zita zwycięzcy.

      mnie istnienie "kulturyki" bardziej złości, niż cieszy. niech się bawią, ale w
      domowym zaciszu. ahoj! jedziemy! z! tym! koksem!
      • Gość: bick no to się Adrian dowiedział IP: *.gprs.plus.pl 11.08.08, 11:09
        co część czytelników myśli o jego dziele. Pytanie, czy coś z tym zrobi. Jakoś mi się nie chce wierzyć, żeby były to pierwsze krytyczne uwagi, jakie do niego dotarły. Nie chcę człowieka gnębić, ale wezmę do ręki kolejne numery i postaram się solidnie je zrecenzować.
        Może Kulturka powinna rozszerzyć trochę formułę? Nie wierzę, żeby w Olsztynie nie działo się wystarczająco dużo. Uświadomiłem sobie jeszcze jedno - przydałyby się wywiady.
        No, ale tak jak wyżej, boję się, że zabraknie miejsca. Ostatnie wieści o nakładzie, jakie mam (nie wiem, czy wiarygodne) mówią o 3 000. To determinuje określone (pewnie niezbyt wysokie) przychody z reklam, w konsekwencji nędza zawartości, czytelników mało. I tak kółko może się zamknąć, niestety.
        • Gość: krwl Re: no to się Adrian dowiedział IP: *.barczewo.macrosat.pl 11.08.08, 17:11
          jak to mówią tak wyszło
        • oberpolicmajster Re: no to się Adrian dowiedział 12.08.08, 06:48
          Fck. Długopisie, wydaj kilka numerów pisma o nakładzie 3k, to
          będziesz mógł krytykowac ten nakład, ok.?
          • Gość: bick Re: no to się Adrian dowiedział IP: *.gprs.plus.pl 12.08.08, 11:25
            oberpolicmajstrze, każdy powinien robić to, na czym się zna, choć jak widać niektórzy robią coś, na czym się nie znają. Ja jestem po prostu czytelnikiem, który ma jakieś wymagania. Dlatego np. nie czytuję Gazety Olsztyńskiej.
            Czy żeby mieć prawo stwierdzić, że TPSA to denna firma, muszę koniecznie być w stanie zorganizować lepszą firmę? Nie, jestem po prostu jej klientem.
            A Adrian... no właśnie. Może zachować się tak jak TPSA i z samozadowoleniem stwierdzić, że głosów krytycznych jest niewiele, albo wziąć je pod uwagę. Zwróć uwagę, że nikt, nawet obrońcy Adriana, nie zbłaźnił się opinią, że Kulturka to świetne pismo. Głosy obrony opierają się na wątłej moim zdaniem tezie, że dobrze iż w ogóle komuś chce się coś robić. Problem w tym, że Kulturka to nie niszowy zin odbijany na ksero i rozdawany znajomym, ale pismo, które zdaje się do czegoś aspirować. Sam Adrian kreuje się na opiniotwórczą postać. Tymczasem zawartość pisma zupełnie nie nadąża za ambicjami Naczelnego, tylko nieudolnie symuluje ową opiniotwórczość.
          • Gość: bick Re: no to się Adrian dowiedział IP: *.gprs.plus.pl 12.08.08, 11:29
            przepraszam, zapomniałem o głównej części twojego posta. Sam nakład rzeczywiście
            nie jest przedmiotem mojej krytyki, całkiem możliwe, że może być podstawą do
            prowadzenia pisma w sposób sensowny. W końcu magazyn "Warto" wydawany przez G.
            Olsztyńską ma podobno nakład 2000 i jakoś działa.
            • oberpolicmajster Re: no to się Adrian dowiedział 12.08.08, 16:31
              Do twojej krytyki zawartości Q (ciekawej krytyki, choc troche
              czepialskiej) nic nie mam. Krytykowałem tylko twoją krytyke
              wysokości nakładu.
    • Gość: krwl Re: Sprawa Kulturki IP: *.barczewo.macrosat.pl 11.08.08, 17:11
      jak to mówią: tak wyszło.
      • Gość: bick Re: Sprawa Kulturki IP: *.gprs.plus.pl 12.08.08, 14:31
        co do autopromocji uprawianej przez Adriana i na dowód tego, jak Naczelny broni się przed zaszczytami i pańskim stołem:
        kultura.olsztyn.kei.pl/content/view/411/1/
        Jak widać na zdjęciach, zwłaszcza na drugim, ściska ratuszową prawicę z prawdziwym obrzydzeniem, a nagrodę przyjmuje z wielką łaską.
        • Gość: ocj Re: Sprawa Kulturki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.08, 16:03
          Rzecz w tym również, że i pozostałe owoce kulturalnej aktywności
          niejakiego AZ też są denne. Slamy, targi itp. to banał kolejny raz
          prezentowany jako wydarzenie (pełne zachwytów autorecenzje są po
          prostu obezwładniające) - ekstrakt prowincji!
          • mirxx Re: Sprawa Kulturki 13.08.08, 01:01
            jeśli tylko w Ol. pojawiłby się wysyp (lub chociażby zalążek) czegoś
            nowatorskiego, ciekawego i na nowo określającego "opinotwórczość",
            to na pewno nikomu z nas nie chciałoby się sięgać po 'kulturkę', a
            tym bardziej odwiedzać imprez organizowanych przez ww. ekipę.
            a tak, na razie nie ma żadnej alternatywy, więc z nadzieją, że
            cokolwiek tam znajdziemy, pisemko jest nadal naszą lekturą.

            z niecierpliwością czekam na działania prowodyra tego wątku i całego
            East Ol.

            w sumie, to ciekawe jakie kryteria brane są pod uwagę przy decyzji o
            przyznaniu miejskiej nagrody...

            od dawna jest już aktualny nr.
            to w sprawie zapowiedzianej gdzieś powyżej "recenzji".
            • Gość: acj Re: Sprawa Kulturki IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.08, 08:01
              Wypatrzyłam, że w Radzie Artystycznej przyznającej nagrody jest na
              przykład radny Lenkiewicz, którego reklamy są chyba największe w
              części komercyjnej omawianego pisemka. Dla mnie to nie jest czyste.
            • Gość: kul turek Re: Sprawa Kulturki IP: *.lomza.mm.pl 13.08.08, 16:21
              olsztynwschodni.blogspot.com/2008/08/olsztyn-rozpie..spoken-word-party.html
              • Gość: oln wsch junta art Re: Sprawa Kulturki IP: *.barczewo.macrosat.pl 13.08.08, 19:32
                olsztynwschodni.blogspot.com/2008/08/olsztyn-rozpie..spoken-word-party.html
    • Gość: elka Re: Sprawa Kulturki IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.08, 07:52
      Widziałam dziś kulturkę w zasyfionym koszu podłego pubu. Zgodnie z
      hasłem "docieramy gdzie trzeba" ha, ha!!
      • Gość: p Re: Sprawa Kulturki IP: *.lomza.mm.pl 21.08.08, 01:12
        ładnie powiedziane. ciekawe, czy doczekamy się recenzji nowego numeru...
        • Gość: bick Re: Sprawa Kulturki IP: *.gprs.plus.pl 22.08.08, 18:06
          przepraszam za opóźnienie, oto obiecana recenzja numeru sierpniowego:
          1. czepnę się druku - te same reklamy w nowym numerze są jaśniejsze, więc zachwalanie, że "kawał świetnej roboty wykonała" taka-a-taka drukarnia, jest chyba nieco na wyrost?
          2. w krótkim przeglądzie "co i jak" dalej nap..la po oczach cała paleta dostępnych barw, do której doszedł niebieski (w języku drukarskim zapewne cyan) i fiolet.
          3. Wstępniak: wyjątkowo 2 strony. Jest 13 pierwszych artykułów Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Nie znam jej na pamięć, więc jestem ciekaw, co jest w pozostałych? Ogólnie pomysł szlachetny, choć potraktowany demagogicznie. Czy zamiast cytować dokument, który każdy sobie może znaleźć w necie, nie lepiej było coś skomentować od siebie? Krytykuję umiarkowanie, bo doceniam intencje.
          4. Kilka stron zapowiedzi, język niestety bez żadnej poprawy. W przerwie, całą 6-ą stronę zajmuje informacja, że Kulturka ma stronę www i reklamowe samochwalstwo. Zabrakło materiału redakcyjnego?
          5. Recenzja Olsztyńskich Nocy Bluesowych - dobra. Niestety nawalił skład i część tekstu wydrukowana jest z niewiadomych przyczyn mniejszą czcionką. Ponieważ jest ona w miarę czytelna (nie wiem, jak dla dalekowidzów), może cały numer dałoby się nią wypełnić? Zmieściłoby się więcej tekstu.
          6. Teatr Węgajty - znowu ten rozpaczliwy, raportujący język. Przyznam, że w tym momencie lektury już się wnerwiłem - żeby o tak dynamicznym zjawisku jak taniec pisać tak drętwo???
          7. No i tradycyjnie: Krzysztof Szatrawski. Jak zwykle nie bardzo wiedziałem, o co mu chodziło, ale te frazy, kolokacje, mądralizmy! Przytaczam choćby Johannesa Guttenberga. Wiem, że Johannes brzmi bardziej "historycznie" niż Jan, ale jego imię jest tradycyjnie spolszczane. Czy będziemy też mówić Julius Caesar, król Sigismundus i Martin Luter?
          Trudnych słów tym razem niewiele, ale stężenie mowy-trawy nieprowadzącej do żadnej odkrywczej konkluzji - bolesne. Językowe łamańce w stylu: udział kolorów białego i czerwonego na polskiej fladze w proporcjach 50/50 implikuje ich idealną równowagę w percepcji odbiorcy bla-bla-bla.
          • Gość: bick Re: Sprawa Kulturki IP: *.gprs.plus.pl 17.09.08, 13:01
            Ponieważ w swoich kolejnych wstępniaku Naczelny dalej pokazuje wszem i wobec, jaki to z niego żeglarz, żeby nie powiedzieć, wilk morski, proponuję zmianę poetyki na język warsztatu samochodowego. Równie hermetyczny, za to nawiązuje do słusznego skądinąd hasła "Tiry na tory". Jak ro napisał kiedyś recenzent oceniając piosenkę "Baśka miała fajny biust" - trudno tu coś sensownego napisać (wrześniowa Kulturka podobna do poprzenich), autorowi recenzji pozostaje więc tylko wykazać, że można jeszcze głupiej. No to JEDZIEMY Z TYM KOKSEM:

            Letni nawał klientów z ryczącymi tłumikami w naszym olsztyńskim warsztacie powoli dobiega końca i choć na ocenianie strat na naszym podnośniku jeszcze nie pora, to można stwierdzić, że jakiś nadzwyczajny zastój w remontach wydechów w stolicy Warmii i Mazur nam nie grozi. Artystyczne Lato miało być jak zwykle i takie właśnie było. Ale na dokładne przyjrzenie się wyciekowi z uszczelniacza skrzyni biegów przyjdzie jeszcze czas, bowiem w Olsztynie lato, podobno, jeszcze trwa do końca września, więc być może jeszcze jakiś odpadający katalizator mnie zaskoczy.

            Póki co moje wakacyjne dłubanie w pół-ośkach, na szczęście nie tylko w polskich furach, powoli odchodzi w zapomnienie [...] (tu zapowiedź Festiwalu Sztuki Ciała, na którym, pomimo corocznych szumnych zapowiedzi znowu żadna laska nie będzie chciała się rozebrać, żeby ku uciesze widzów dać sobie pomalować ciało).

            Rękawice chroniące przed smarem założone, mobilizacja na kanale pełna, ale nie samymi remontami generalnymi człowiek żyje i [...] (tu zapowiedź imprezy, pod której prestiż Kulturka próbuje się podpiąć i pomóc dźwigać brzemię sukcesu)

            (I wreszcie trochę przypierniczania się do tego, że Kult zagra w Olsztynie to co zawsze. A ja akurat chętnie pójdę, pozostawiając młodemu skręcanie dyferencjału zamiast tradycyjnego posłania go po flaszkę)
            • mirxx Re: Sprawa Kulturki 17.09.08, 16:03
              człowieku, marnujesz się na tym forum:)
              a w kolejnej 'kulturce' po raz kolejny marnuje się trochę papieru,
              więc proponuję sojusza twórczego zawiązać.
              • Gość: bick Re: Sprawa Kulturki IP: *.gprs.plus.pl 17.09.08, 19:28
                od kilku postów próbuję delikatnie wykazać, że Kulturka to marnowanie papieru. Lasy wyją z rozpaczy. Piły łańcuchowe, gdy dowiadują się, że drzewo, które mają ściąć, pójdzie na papier na Kulturke, psują się albo wyłamują sobie zęby. Ocalałe drzewa na stypach wspominają te ścięte: "A mogły być z niego takie porządne kije do szczotek".

                Myślisz, że jest szansa, żeby przekształcić Kulturkę w magazyn satyryczny, w którym będę mógł (razem ze sporą grupą znajomych) ponabijać się ze nadętych wstępniaków Naczelnego i wytężonego wymądrzania się Dostojnego Eseisty? Jeśli tak, to ja to wchodzę.
                • mirxx Re: Sprawa Kulturki 17.09.08, 23:34
                  nie, ja myślę, że w obecnym kształcie tam jest miejsce dla
                  wszystkich mających ochotę, wenę i czas na zabawę w pisanie.
                  moim zdaniem (od początku do tego przkonywałem) nie jest to pismo
                  niereformowalne. daje pewne ramy, co prawda ustalone przez
                  dotychczasową strategię redakcji, ale nie wierzę, że nie mogą być
                  one poddane dyskusji i zmianie. tak tak, ja wiem, że ten wątek jest
                  próbą wywołania dyskusji, ale jego obserwacja jasno wskazuje, że
                  strona opopzycyjna nie widzi cienia szansy na skotrzystanie z
                  dotychczasowej pracy włożonej w "markę" tego pisemka i zawiązanie z
                  nim jakiejkolwiek współpracy.
                  a jakby redakcja "kulturki" zorganizowała swoje otwarte spotkanie,
                  na którym możnaby na gorąco, bez pośrednictwa niewygodnego medium,
                  pogadać i zastanowić się wspólnie??? czy redakcja czyta jeszcze te
                  posty?
                  • Gość: bick Re: Sprawa Kulturki IP: *.gprs.plus.pl 18.09.08, 08:53
                    podejrzewam, że Redakcja już dawno nie czyta tego wątku, ale zawsze można jej
                    życzliwie podesłać linki do nowych postów.
                    Co do niereformowalności Kulturki to oczywiście można głosić, że tylko krowa nie
                    zmienia poglądów. Tyle jeśli chodzi o pozytywne podejście. Realistyczne jest
                    takie, że Kulturka się nie zmienia - w każdym numerze skuteczna "zniechęta" (w
                    przeciwieństwie do "zachęty") do opisywanych wydarzeń (z powodu mowo-trawiastego
                    języka, jakim posługują się odbiorcy), w każdym stękanie p. Szatrawskiego. Skoro
                    to się nie zmienia, to znaczy, że Szanownemu Naczelnemu się podoba. A popisać
                    pewnie wielu by chciało, tylko gdzie? Jeśli nie wyrzucą stałych elementów (pół
                    strony na autoreklamę, 2 strony na felieton/esej ww. autora), to zwyczajnie
                    zabraknie tej stroniczki czy dwóch, które ktoś mógłby zapełnić czymś sensownym.
                    Ale życzę powodzenia, oczywiście, choć na razie po każdym numerze stwierdzam:
                    nic lepiej, niestety. Za miesiąc wrócę do tematu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka