26.09.08, 11:55
Proszę - nie śmiejcie się z mego panikarstwa!
One, we mnie - już nie tak śmieszne.


Moja Żoneczka, w podróży daleko od Polski, zachorowała na dość przecież
pospolitą grypę.

Rzecz w tym, że nie ma ŻADNEJ możliwości leżenia i dbania o siebie (raczej Ją
wiatr przewiewa), czy przyspieszenia powrotu do Kraju (za parę dni) i jest w
intensywnym ruchu, choć w gorączce, jak to zwykle: - między 38 i 39.

To może błahe, ale mnie wirują w głowie słowa: "grypa nieleczona" i "skutki
uboczne".
W działanie "cudownych" piguł, poza chwilową ulgą - nie wierzę!


Ale "jakoś" jednak Wierzę!

Proszę tych, Którzy się modlą: - poproście o Boski Uśmiech dla Niej!
Innych zaś o zwyczajne, w sercu, życzenia zdrowia dla Sympatycznej (zapewniam
Was!) Osoby.
Bóg I TAK Was wysłucha!

Oczywiście, że Rodzinę, Krewnych, Znajomych już "zaangażowałem", ale wciąż mi
mało!



Kochani!
Ja często "drapieżnie walczę" o Sprawy, ale nadal pozostaję życzliwy Ludziom.

Nawet, przecież niechętny obecnemu udziałowi komuchów w życiu publicznym
- życzę im jednak szczęścia, tak jak WSZYSTKIM Ludziom,
po prostu w Życiu!
Nawet Jaruzelowi, sybirakowi, synowi i wnukowi walczących za Polskę. Na "szali
plusów i minusów" odrzucam jego "dzieło", ale nie osobę.
Publiczne życie to tylko cząstka.


Pomyślcie życzliwie o Życzliwej Osobie!


PS
Rito!
Kiedyś nastąpiło nieporozumienie. To nie ja, ale Ona jest mądra, podśmiewa się
z moich, TUTAJ - "wypocin".
Kiedyś to o Niej wypowiadałaś się TU z uznaniem!
Jest też dobra.
Jeśli moja Rodzina coś dobrego zrobiła, to z Jej impulsu, a z mojej tylko,
ociągającej się, akceptacji - bo wierzę w Jej instynkt.
Jest też śliczna, patrząca wciąż jak Dziecko w zdumieniu na Świat, swymi
wielkimi, szeroko otwartymi, ale przecież, co zdumiewające - mądrymi oczyma!
Obserwuj wątek
    • prusak75 Re: Prośba 26.09.08, 11:59
      zdrowia życze małżonce,
      • mreck Re: Prośba 26.09.08, 14:09
        zdowia życzę, Tobie.
    • Gość: Pimpek Re: Prośba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.08, 14:17
      Nie zdziwiłbym się, gdybyś i Ty się rozchorował. Czesiek wraca!!!
      • rita100 Re: Prośba 26.09.08, 19:55
        No widzisz Mobi jak Cię Pimpek rozweselił. Nie martw się.
        Teraz poważnie

        Pewnie, że nie jest to temat do śmiechu, choć on się może wydawać śmieszny, ale
        ten kto tego nie przeżywał nie czuje bólu. Mobi tylko spokojnie i dobrą drogę
        wybrałeś dla powrotu swojej równowagi. Przecież, tu na Forum nie jesteśmy obcy
        sobie. Rodzina zawiadomiona, i nasza forumowa dobrej wiary społeczność już też.
        A teraz wiesz, jak bardzo trzymamy kciuki za powrót do zdrowia Twojej żony. Nie
        wmawiaj sobie coś złego, jakiś złych intencji, bo przecież każdy z nas może mieć
        odmienne zdania, ale tym krzywdę nikomu się nie robi. W ten sposób uczymy się
        tolerancji i lepiej poznajemy siebie.
        Teraz bierzmy się szybko do leczenia Twojej żony. Wiemy, ze jest gdzieś daleko,
        że ma grypę z gorączką. Proszony jest do nas lekarz z fachową poradą czy dobrze
        na odległośc leczymy żonę Mobiego i samego Mobiego, bo wiadomo, ze Oni są
        jednością. Tak jak w normalnym, prawdziwym małżeństwie.
        Gorączka, jak wiem to dobrze wróży, bo organizm zwalcza wirusy. Prawidłowo
        powinna być trzy dni, do pięciu góra, ale jak się bedzie przeciągać to już
        niebezpiecznie, oczywiście gorączka.
        Warunki, w których się znajduje żona Mobika nie są dobre jak mówi - zalecam
        powrót i nakłoń Ją do powrotu, bo wszędzie dobrze ale w domu najlepiej.
        Modlitwa za zdrowie nie zaszkodzi, lecz wiara powrotu do zdrowia jest
        najważniejsza. Mobi, natychmiast odrzuć złe myśli, myśl pozytywnie, będzie dobrze !
        Zobaczysz, ze z dużej chmury mały deszcz spadnie i wróci zdrowa. Powiem Ci jak
        ważne są niekiedy słowa, słowa pozytywne, dobre, ciepłe. Mówię Ci to, bo
        mężczyźni to bardziej robią wokół wszystkiego aureolę popłochu i chaosu, kiedy
        kobiecie potrzebne jest wsparcie i właśnie tylko dobre słowo. Nie panikuj,
        przynajmniej przy Niej, bo sama żona zacznie się o Ciebie martwić i zamiast
        spokojnie dochodzić do zdrowia, bardziej będzie się o Ciebie martwić. To tak
        pisze sobie, no ale tacy są panowie niekiedy, jak to widzę.
        Mobi, przyznam sie szczerze, ze nie wiem , który to był nik Twojej żony, mogę
        zgadywać tylko i też czułam intuicyjnie, że jest mi przychylna. Były i są
        'niki', które się czuje, że mnie prowadzą za rękę po tym wirtualnym olsztyńskim
        świecie.
        Nigdy nie próbowałam się dowiedzieć, kto kim jest, by nie zepsuć tego
        anonimowego świata. Ale jedno jest pewne, że pewnych sytuacji się nie zapomina.
        Przeszliśmy kawał drogi już na Forum, dalej istniejemy i ogromnie wierzę, ze
        właśnie Twojej żonie nic nie grozi, że sobie poradzi, bo przecież, przekaż
        proszę, jest jeszcze przed nami wiele dni forumowych rozważań czy to śmiesznych,
        czy nijakich, czy smutnych - nie ma dla nas tematu tabu. Wszystko jest takie
        ludzkie, takie prawdziwe.
        Nie będzie z żoną źle, zobaczysz Mobi.
        Tylko prawdziwym spokojem, cierpliwością i dobrą wiarą Jej pomożesz. Uleczyć
        człowieka można spokojem, pogodą ducha, dając Jej swoją radość - wyrzuć nerwy,
        zostaw pokorę, a zobaczysz, zobaczysz, ze ułoży sie wszystko dobrze.
        Z niecierpliwością czekam na wieści.
        I wiesz co, nie unikaj Forum, bo ono rozładuje Twoje napięcie, zajmij się
        wątkami i bądź sobą jak zawsze.

        Ja to mam szczęście znając taka rodzinę. Nie musisz tłumaczyć, ja po prostu to
        wiem i czuję :) Kłaniam się Wam nisko.
        A teraz do zdrowia wszyscy dochodźcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka