Dodaj do ulubionych

Olsztyniacy mogliby zarobic na....

IP: *.sympatico.ca 15.11.03, 18:55
Na czym? Biorac pod uwage iz Olsztyn jest popularnym miastem wizyt turystycznych... Dziwi mnie bardzo iz tak trudno jest znalezc w Olsztynie jakie
kolwiek pamiatki ... Tak, ja Olsztyniak bedac w naszym miescie minionego lata , znajac zakatki i sklepy w okolicy... nie bylem wstanie znalezc nic
przyzwoitego jako pamiatke z podrozy... chcialem cos kupic dla rodziny, przyjacio czy nawet wspolpracownikow... Nic konkretnego nie mozna bylo
znalezc. Olsztynska Cepelia nadal sprzedaje ten sam nie porzadany asortyment ludowego rekodziela z regionow calej polski... Maszkarne gliniane
kubki, drewniane skrzyneczki i puzderka, makatki i tluczone na mase figurki... Nic jednak nie mowi Olsztyn, wez mnie kup mnie i podaruj. Badz
dumny z zakupu... Po za koszulkami z Olsztynem lub tez glinianym herbem przedstawiajacym Swietego Jakuba nie ma nic konkretnego jako
pamiatki... Sklepiki z duperelami oferuja: miniaturki stateczkow w butelkach, figurki wedkarzy, lub polnagich dziwuch, nic nie krzyczy Olsztyn.
Olsztynskie ksiegarnie moze najbardziej zblizone sa do tematu oferujac albumy w kilku jezyka o Olsztynie i jego okolicy... Jak porownam Olsztyn z
innymi miastami jak chocby Krakowem to az sie za glowe lapie.... Tam turystyka to konkretny sposob na utrzymanie... Wszedzie znajdziesz piekne
,swietnej jakosc koszulki z krakowem, polska itp. Sa kolorowe, zabawne i az korci aby kupic... Sam kupilem sztuk pare... W Olsztynie natomiast
znalazlem u dwoch dziewczat sprzedajacych na starym miescie na straganie koszulki z okazji 650 lecia miasta... To bylo wlasciwie tyle... Nic innego
ozdobnego nie znalazlem w Olsztynie.. Starsze pani robiace na szydelku pod filarami delikatesow na starym miescie oferowaly piekne recznie
robione serwetki, kupilem pare bo naprawde warte ceny... Sklepy jubilerskie tez mialy ladny asortyment, ale nic z symbolem Polski czy
Olsztyna...Veritas na starym miescie mial pare rysunkow Olsztynskiego zamku... To wszystko... Pomyslcie olszytniacy... jakies ciekawe pomysly na
upominki i pamiatki mogly by chwycic. Pocztowki to przeciez nie wszystko co turysta moglby wywiezc z miasta... Ja osobiscie bylem gotowy na
spore zakupy i wyjechalem zawiedziony kupujac w ostatnich dniach mojego pobytu w Warszawie jakies pamiatki. Olsztyn to wkoncu niesamowita
historia.... Kopernik obronil zamek przed Krzyzakami, buch jakas fajna figurka z kopernikiem, malym objasniem co to za postac (turysci w koncu nie
musza znac histori Olsztyna i slawnego Astronoma) byloby ciekawa pamiatka... Cepelia miala nawet nie brzydkie drewniane pudeleczka, ale
bezplociowe i bez wyrazu. To wtakim razie pudeleczko z napisem Olsztyn ze scena zamku lub historycznego wydarzenia.... Mozna by
wyprodukowac portfele , torby lub paski z herbem i Olsztynskim napisem... Bedzie szlo jak swieze buleczki. To samo koszulki... Koszulki zabawne i
wesole - rodzice kupia dzieciom (w wielu jezyka nie tylko w Polskim prosze- koszulki ktore kupilem w Warszawie byly moim sukcesem) Moze
zabawny tekst tez by to urozmaicil.. I na wszystko zaklinam zabierzcie z cepeli goralskei ciupaski.... Toz to przeciez Warmia i Mazury.... Pomyslcie
napewno na cos bombowego wpadniecie... i zarobicie... Grunwald niedaleko, inne ciekawe miejsca to wszystko moze miec wplyw na turystyczne
gusty w zakupach... Turysci to powazne pieniadze... zwlaszcza dla regionu ktory ma takie tereny, histor
Obserwuj wątek
    • Gość: I Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.03, 19:10
      Mamut ty nie podpowiadaj innym tylko zakasuj rekawy i bierz sie za robote:)))
      Daj zlecenie na figurki Kopernika jak broni zamku w Olsztynie i inne tam takie
      twoje pomysly, posadz babcie na starym miescie w stroju ludowym, do tego
      jakiegos fotografa zeby turyscie od razu foto strzelil no i interes sie kreci.
      Wszystko najlepiej jest na innych zwalac masz pomysl to ge realizuj.
      • Gość: mamut Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.sympatico.ca 15.11.03, 19:56
        Ja pewnie to bym i zrobil gdyby nie to iz dzieli mnie z Olsztynem ponad 6 tysiecy kilometrow.... Ale zastanawiam sie czy nie wystrzele z jakims
        biznesem na 600 letnia rocznice bitwy pod Grunwaldem... Ten pomysl z pamiatkami to przedwszystkim najlpszy pomysl dla tubylcow... Jak
        odwiedzilem Litwe w tym roku i pojechalem do malowniczej miejscowosci Troki (jest tam na wyspie piekny zamek Ksiecia Witolda- naprwde warto
        zobaczyc) to nad brzegiem jeziora przez conajmniej 150 metrow, stragan przy straganie. Upominkow sporo i to ladnych takze... Bylo tez sporo bez ladu i
        skladu nie pasujacych rzeczy kompletnie do okolicy, ale sporo artystycznych i ladnych rzeczy... Sam kupilem pare bibeloto
        • andulka7 Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... 15.11.03, 21:14
          Chcąc miec jakas pamiatke z Warmii musialbys chyba gwizdnac całą przydrozna
          kapliczke - najbardziej chyba charakterystyczny detal warminskiej wsi.
          Natomiast pamiatka z miasta... Chyba trudno bedzie, Olsztyn powstalprzeciez od
          znowa, mieszkancami glownie, nie bardzo bylo komu kontynuować tradycje. Prawde
          rzekłszy nie bardzo wiem nawet, czy takie tradycje byly. Moze trzeba je dopiero
          ksztaltowac, od poczatku?
          Ponoc ustawiono juz rzezbe Kopernika siedzacego na laweczce. Jakis czas temu
          widzialam projekt, podobal mi sie. Moze pomyslem na pamiatke jest miniatura
          takiej rzezby? A moze jakos ladnie stylizowane przepisy na tradcyjne warminskie
          dania, na przyklad oslawione dzyndzalki?
          Mysle, ze przypadkiem rzuciles pomysl na swietny nowy watek: jakie sa tradycje
          Warmii i Olsztyna. Ale watek utworz sam - nie moge Ci go zabrac, to od Ciebie
          wyszlo.
          Cisze sie ze znalazles to forum, bardzo je ozywiles - ale to juz Ci ktos
          wczesniej napisal :)))
          Pozdrowka.

          P.S. pisze nie uzywajac polskich liter bo nie wiem co ci sie zamiast nich
          wyswietla...
          • thor_tr Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... 15.11.03, 21:21
            Może warto zainwestować w laleczki voodoo "niektórych"(wiadomo) olsztyniaków.
            Z obowiązkowymi igłami do kompletu;-)))
            • Gość: mamut Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.sympatico.ca 15.11.03, 21:53
              Andulka7 dziekuje za mily gest czcionkowy.... Temat jest otwarty dla kazdego...

              Co do tych Laleczek voodoo to ja juz kiedys taki product widzialem tu na Polnocno Amerykanskim rynku. Laleczka z materialu... postac zadrukowana
              roznymi tekstami miala przedstawiac szefa firmy , zakladu etc... Napisy wiazaly sie z tym zaco i jak chcesz go ukarac... Igly roznokolorowe byly
              dolaczone jak takze mala ksiazeczka z historia takich laleczek...

              Miniatura rzezby Kopernika? Hmm moze to nie bylby taki zly pomysl... W Pizzie sprzedaja miniatury krzywej wiezy... w Paryzu wieze Eifla, w New York
              Statue Wolnosci, my mozemy miniature Zamku lub pomnika kopernika... (Tak wracajac do miniatury Zamku.. to w samym zamku mozna kupic cos w
              rodzaju malego modelarza z miniatura naszego zamku... maja tam nawet maly wykonany juz model....Wiem bo sam sobie jeden kupilem... Jeszcze
              niestety nie sklejony... brak czasu... Nie kazdy jednak ma zdolnosci modelarskie wiec gotowy wyrob nie bylby zly)... Moze np. Jakas gre.. w ktorej
              historyczne miejsce mialoby dolaczona krotka legende i jakis pomysl gry z nia zwiazany...

              Napewno smieszne karykaturalne figurki przedstawiajace astronoma tez by sie sprzedaly... Ja sie jeszcze zastanowie i cos wam na ten temat napi
              • andulka7 Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... 15.11.03, 22:01
                Mamut, urywa Ci posty, czemu?
                Co do charakterystycznych obiektow Olsztyna - wiadukty kolejowe nad Lyna i ul.
                Wyzwolenia - ale one nie sa chyba zbytnio "pamiatkowe". Zostaje Wysoka Brama,
                Zamek i ewentualnie katedra sw. Jakuba. Bo przeciez nie Urania i nie grobowiec.
                Ale Kopernika mozna by poeksploatowac. Miejmy nadzieje, że Frombork sie nie
                obrazi :)

                P.S. To co z tym watkiem o tradycjach? Zakladasz?
                Dawno nie bylo na forum detritusa - prawdziwego znawcy dziejow miasta i
                pasjonata szczerego. Moze by cos pomogl?
                • Gość: rita Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.11.03, 22:04
                  moja propozycja brzmi
                  - stworzyć dla handlowców gadzetów Olsztyńskich specjale stragany, które
                  ożywiły by Rynek Staromiejski - to jest najważniejsze, a kiedy Olsztyniecy
                  zobaczą , że takie rzeczy mają popyt to zaczną sami rozmyślać co stworzyć i
                  wymyśleć by było coś hitem
                  - zrobić specjalne miejsca w podwrcach lub bramach na rozmieszczenie swoich
                  chodliwych towarów i przyciągać tym turystów
                  W czasie sezonu porannych wycieczek jest ogromna ilość, co sama zauważyłam i
                  doświadczyłam, turyści zanudzali sie na śmierć nie mając nic do dyspozycji by
                  coś fajnego olsztyńskiego zakupić
                  - stworzyć miejsce prze Wysokiej Bramie dla artystów malarzy i rzażbiarzy ,
                  szczególnie pejzarze obrazowe wzbudziły by emocje - chciałam kupić obraz
                  choćby namalowanego jeziora Krzywego - niestety żadnych obrazów nie widziałam,
                  a pogoda była dobra na handelek
                  Może też jeszcze coś wymyślę jak narazie to marzę o kupieniu miniaturki
                  szubienic dopóki mamut mi ten pomnik nie rozbierze na części pierwsze

                  pozdrawiam i trzymam kciuki, że w przyszłym roku oprócz grzybków w słoiku kupię
                  coś trwałego i za ten olsztyński obraz , który już mogłaby wisieć nad
                  komputerem, bo mam miejsce.
                  To ciekawe, że będąc w stadninie koni w malutkiej miejscowości zakuopiłam obraz
                  z pięknym koniem i tam sie im opłacało handlować
                  • Gość: mamut Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.sympatico.ca 16.11.03, 22:20
                    Rita, jestes kochana... Podalas mi swietny pomysl na to co mozna jeszcze zrobic z "Szubienicy" Proponuje rozpirzyc w drobny mak na male kwadraciki
                    wielkosci powiecmy 5 na 5 cm... Sprzedawac to ze zdjeciem i historia bylego pomnika jako przycisk do papieru... Plaskorzezby z pomnika proponuje
                    pociac na wieksze kawalki i sprzedawac rodzinom bucow komunistycznych... Taki spory kawalek moglby sluzyc za nagrobek...Tchnalby w cichy grob
                    odrobina minionej ery.... W koncu o to sie oni tak bardzo starali ....

                    Ale co do pomyslu straganow, nie byloby to zle... przerobi je na stylowe straganiki takie z powiedzmy poczatku XIX wieku...ciekawie by to wygladalo..
                    Posadzic pare urodziwych dziewczat i chlopcow w strojach z epoki lub folkloru i towar moze isc. Co do Artystow to zamiast walic bohomazy to faktycznie
                    mogli by si e przylozyc .... (prosze mnie zle nie zrozumiec sam lubie abstrakcje, ale polscy artysci lubuja sie ostatnio w brzydoci
                    • Gość: rita Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.11.03, 22:39
                      mamut, coś sie tak uparł na tą nieszczęśliwą szubienicę - jak tak bardzo chcesz
                      ją zagospodarować to mozesz stworzyć w tym miejscu zbiór wszystkich pomników
                      komunizmu jako jedyne miejsce na ziemi Olsztyn miał by kolekcję i obok
                      Grunwaldu byłby to drugi najważniejszy obiekt do ziedzania - z jednej strony
                      chwały z drugiej strony , sam sobie dopowiedz, bo brakuje mi odpowiedniego
                      słowa.
                      Każde z tych pomników jest historią

                      ale te straganiki to dobry pomysł, kto zrealizuje ?
                      Czuję się już zaproszona na otwarcie za dobry pomysł
                      Czekam na twój pomysł, jak może sz to nie burz, bardziej buduj ;))))
                      • Gość: mamut Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.sympatico.ca 16.11.03, 23:25
                        Rito droga, ja poprostu uwazam iz to hanba trzymac ten pomnik w honorowym miejscu miasta...choc ten pomysl ze zwaleniem wszystkich pomnikow w
                        jedno miejsce nie bylby taki zly...Cos takiego juz w moskwie czy petersburgu zrobili iz w parku wielkie pomniki wodzow doslownie leza na terenie
                        parku... Moze wiec wywiezc to talatajstwo dzies na przygranicze Olsztyna i poukladac na sporym terenie...alejki pozakladac i juz... albo wykorzystac
                        park z czarnym oczkiem przy Baltyckiej i Jeziornej....

                        Straganiki to dobry pomysl... W gdansku to pieknie odziana w stroje XVII wieczne mlodziez turystow do zakupow i zwiedzania zacheca... Umiescic
                        dwuch halabardzistow przy zamku....aby wejscia pilnowali i bilety sprawdzali...na rynku wieszcza lub trubadura ustawic... na rynku np. Kata i miejsce
                        kazni sporzadzic... uatrakcyjnic... Kat to nawet moze by i strachu napedzil co niektorym lobuzom.... byl by porzadek i ju
                        • Gość: rita Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.11.03, 23:38
                          muszę ci powiedzieć - ręcze precz od pomnika, zagospodaruj miasto, trasy
                          turystyczne, a jak zobaczymy, że dobrze gospodarujesz to może i przychylimy sie
                          do twojej prośby, pod jednym warunkiem, że nie miota tobą nienawiść do pomnika
                          Dla Olsztyna liczy sie biznes i tylko biznes , stworzenie miejsc pracy i
                          rozwój, jak sam do tego dążysz i to jest piękne.
                          Jeśli jesteś w stanie stworzyć te stragany i oddać w ręce kupcom to będzie twój
                          wielki wkład w rozwój Olsztyna i wszyscy będą zadowoleni tak turyści jak i
                          miejscowy.
                          Sprawiedliwie by było zrobić sondaż co do przyszłości szubienic
                          • Gość: mamut Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.norampac.com 17.11.03, 19:14
                            Nie chce Ciebie obrazac rita, poniewaz czytalem wiele twoich wypowiedzi na
                            forum, ale... Bronisz wedlug mnie wrzoda na dupie Olsztyna...Wstyd, czy ty aby
                            nie byla komunistka lub co najmniej czlonkini bylego ZSMP...Jedna taka kiedys
                            znalem jeszcze w szkole sredniej.. byla nauczycielka i na wszystkie sposoby
                            zachecala nas do wstapienia...Grozila obnizeniem ocen, prosila obiecujac
                            wycieczki zagraniczne, wyzsze oceny itp...Nikt w mojej klasie nie wstapil!
                            Dumny jestem ze takich mialem kolegow i kolezanki.. Moze ty jestes taka osoba
                            jat ta nauczycielka ze tak bronisz i holdujesz pozostaloscia tak przeciez
                            podlego ustroju...

                            Wracajac jednak do tematu... Mowa o tym jak pomoc Olsztyniakom w robieniu
                            pieniedzy...Proponuje np. wydrukowanie zgrabnych kalendarzy z zamkami Warmii,
                            lub tez tylko samego Zamku Olsztynskiego.. Na 12 miesiecy zebralo by sie sporo
                            ciekawych zdjec...Fotografikow w Olsztynie dobrych nigdy nie bylo brak...

                            Nastepnie: W Krakowie na rynku, jest paru gosci ktorzy pamiatkowe monety
                            wybijaja na poczekaniu... Czemu by nie w Olsztynie..

                            Nastepnie: Zrecznie wykonac dokument obwieszczajacy iz posiadacz dokumentu
                            zamek i Olsztynskie miasto zwiedzil, pieczecia z laku naznaczony dokument jest
                            za 5 (lub cos w tym stylu) zloty oferowany...

                            Oprocz tego platne pokazy walk bract rycerskich atrakcja byc by mogly...
                            • Gość: rita Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.11.03, 21:00
                              oj mamut - żle myślisz, jak możesz osądzać dziewczyneczkę 10-cio letnią o
                              jakieś przekonania, która zmuszona była opuścić miasto, nawet nie wiedziałam ,
                              ze opuszczam go na zawsze.Dalsze losy związane były z tenisem ziemnym,
                              sportem , wyjazdami z miejsca na miejsce tylko nie do Olsztyna, co tam oprócz
                              nazwy Kortowo to żadnego kortu w tych czasach nie było. Olsztyn nie widziałam
                              prawie 30 lat i jak chcesz wiedzieć to pierwszą styczność z Olsztynem miałam
                              przez ak - siódemkowicza , który odwiedzał Kraków i umówiona przez forum
                              spotkałam się na Rynku Krakowskim. Rozmowa dotyczyła Olsztyna , jak on teraz
                              wygląda, czy stoi mój dom i wspomniałam mu , ze pamiętam taki plac z pomnikami,
                              a on odpowiedział - chodzi ci o szubienice , a ja zdziwiona - o jakie
                              szubienice ?. Całkowicie nie kojarzyłam ich z szubienicami i nie znałam jego
                              nazwy i byłam pewna , ze o inny pomnik chodzi. Nie mogliśmy sie dogadać,
                              żadnych zdjęć nie mieliśmy i ponieważ nic nie kumałam o czym on mówi, taka była
                              moja pamięć rozmawialiśmy już o czym innym.
                              Ale.... kiedy przyjechałam do Olsztyna, zwidziałam cały Olsztyn włącznie z
                              jeziorami to wiedziałam, ze coś mi jeszcze brakuje, że to jeszcze nie jest to
                              moje miasto i przypadkowo , kiedy kończyła sie chyba ul. Dąbrowszczaków patrzę
                              i widzę i oczom nie wierzę - moje pomniki, mój plac i wołam do córki to ten
                              pomnik, popatrz , to on mi utkwił w pamięci, a córka na to - mamo to są
                              szubienice (do tej pory nie wiem skąd ona znała nazwę ?)- a ja odpowiadam, czy
                              to ważne - ja dopiro teraz wiem , że jestem we właściwym miejscu, ze to jest to
                              miejce do które chciałam zobaczyć.
                              Nie wiem, nie wiem mamut dlaczego tak się stało, dlaczego właśnie szubienice,
                              nie mam na to żadnego wpływu, wspomnień nie da sie zmazać choćbym chciała , one
                              zostają i nie przeszkadzają mi Twoje inne wspomnienia z szubienicami. Mogę
                              tylko współczuć, chociaż to mnie nleży współczuć , że mieszkając 7 godz. od
                              Olsztyna nie mogę przyjechać, a inni z tak daleka przyjeżdzają kilka razy w
                              roku. Nie wiem jak odbierać ten los, może jestem wyklęta z Olsztyna, tyle
                              tylko , ze nie wzieto pod uwagę internetu ?
                              A teraz przejdę do nowego biznesu w Olsztynie
                              - może tak uszyć chusteczki do nosa z aplikacjami szubienic, wysokiej bramy,
                              zamku i zobaczymy które najlepiej będą chodliwe
                              Zakładam straganik z chusteczkami do nosa, chustami , apaszkami, koszulkami
                              • Gość: mamut Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.norampac.com 17.11.03, 22:44
                                Co do twoich pomyslow z chusteczkami i przedmiotami z wizerunkiem
                                szubienicy...To rownie dobrze mozesz na nich haftowac swastyki i sprzedawac
                                figurynki przedstawiajace zolnierzy gestapo czy wermahtu.. praktycznie ta sama
                                odnosnia...
                                • Gość: rita Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.11.03, 23:15
                                  ten moj pomysł był zły, ale przecież rozważamy pomoc i rozwój Olsztyna, jeszcze
                                  coś wymyślę :)
                                • Gość: Fred Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 17.11.03, 23:17
                                  Mamut co sie dzieje ?
                                  Pelnia ksiezyca czy miesiaczka cie bierze ?

                                  Spoko.
                                  Jesli Ricie "pomnik szubienica" sie podoba , i sa turysci ktorzy takie pamiatki
                                  chca kupic , jest ok.
                                  Niektorzy dziadkowie odwiedzajacy swoje stare strony, by tez chetnie kupili
                                  symbole III Reszy.
                                  (Wiec nawet twoj pomysl moze by sie oplacal. Chociaz nie jest mile widziany ...)

                                  Ale zostanmy moze przy plakatach 650 lecia Olsztyna i koszulkach z herbem Olsztyna.
                                  Kalendarzem z Olsztynem dzisaj i wczoraj.
                                  Moze kalendarz z krajobrazami.
                                  Reprodukcje jakichs historycznych map Olsztyna i Warmii i Mazur.
                                  Ksiazka z legendami.
                                  I cos o Gwarze warminskiej.

                                  Pozdrowienia

                                  • Gość: mamut Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.norampac.com 17.11.03, 23:24
                                    Fredek, troche lepsze mniemanie o tobie mialem... Moze tez powinnismy tym
                                    dziadkom teskniocym za III Rzesza sprzedawac kosci pomordowanych przez nich
                                    ludzi... Opamietaj sie... zgroza...
                                  • Gość: mamut do Fredka... IP: *.norampac.com 17.11.03, 23:25
                                    Frede,te inne twoje pomysly to juz nieco lepiej glowkujesz... To juz cos powoli
                                    zaczyna sie ksztaltowac... Dobrej nocy zycze...

                                    • Gość: Fred Re: do Mamuta ... IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 17.11.03, 23:34
                                      OK Dobranoc ...

                                      Porozmawiamy moze innym razem na ten temat.
                                      • Gość: mamut Re: do Mamuta ... IP: *.norampac.com 18.11.03, 19:15
                                        Wrocmy do sedna tematu: Czyli jak Olsztyniacy mogliby zarobic na turystyce!

                                        Temat jest szeroki... I jedno jest pewne iz brak jest produktow jak i serwisow
                                        dla turystow w naszym regionie...

                                        Biura turystyczne na calym swiecie zyja z faktu iz potrafia sprzedac turystom
                                        oferty spedzenia mile czasu...poznajac interesujace kraje..przezywajac mile
                                        chwile,.. doznajac ekscytujacych przezyc i dokonujac zakupow...

                                        Turystyka to miliardowy przemysl... Nie wykorzystany, nie rozwijany i nie
                                        doceniany w naszym regionie...

                                        Turysci to konkretne pieniadze ktore zostaja w kraju... Moga one byc konkretnym
                                        motorem dla regionu czy nawet kraju o ile sa odpowiednio wykorzystane...Region
                                        Warmi i Mazur jest szalenie interesujacy i piekny... Jednakze nie
                                        wykorzystany... W samym Olsztynie poza Starym mIastem i Zamkiem nie ma
                                        praktycznie nic atrakcyjnego dla turysty...Dlaczego?

                                        Olsztyn sie nie reklamuje... Biura turystyczne z checia wysla turystow w nowe
                                        miejsca na wspaniale wakacje... Ich zadowolenie to konkretnie brzmiaca moneta
                                        dla tych biznesow...

                                        Folklorystyczne wystepy, pokazy walk rycerskich, przejazdzki konne po okolicach
                                        Olsztyna, rejscy po jeziorach i rzekach, wystawy prac artystycznych,
                                        calosezonowy program artystyczny w okresie turystycznym, czyste, bezpieczne
                                        ulice i restauracje, wesole bary, bogaty wybor pamiatek i produktow zwiazanych
                                        z regionem i krajem... To jest to co sciagnie turystow... Zrobienie pieniedzy
                                        jest mozliwe i bedzie... Pytanie kto zdarzy wykorzystac szanse zanim pojawi sie
                                        wieksza konkurencja ze strony miedzynarodowych inwestorow...

                                        Pamiatki o ktorych mowilem to tylko poczatek.. Chcecie zeby byly robione w
                                        chinach i sprzedawane z zyskiem przez zagranicznych biznesmenow to tylko
                                        czekajcie...Ktos w koncu sie obudzi i zacznie tluc na tym kase...
                                        • being28 Re: do Mamuta ... 18.11.03, 19:31
                                          Dear Mamut.
                                          Problem w tym, ze w Olsztynie turysci nie maja co robic. Mozna zobaczyc zamek
                                          jakich wiele w calej Polsce, a ten olsztynski nie jest zbytnio rewelacyjny
                                          (obok jest np. Malbork). Niby kilkanascie jezior, ale 1 plaza jakich jest
                                          wiele w calej Polsce i do tego u nas zbyt wielu atrakcji nie ma.
                                          Starowka tez jak w calej Polsce, Kopernik kojarzy sie bardziej z Toruniem niz
                                          z Olsztynem.
                                          Kiedys mozna bylo isc do planetarium, ale teraz kto tam pojdzie?
                                          Sportu w Uranii tez za duzo nie ma.

                                          Przyjezdzaja tylko Niemcy, dla reszty jest to moze punkt przesiadkowy na
                                          dworcu w dalsza droge na Mazury.

                                          Kiedys dzieci do MacDonalad przyjezdzaly, ale to juz sie chyba skonczylo.

                                          Podsumowujac to nie ma komu sprzedawac tych koszulek, dzbankow czy tez
                                          Kopernikow. Wez pod uwage, ze mozna za grosze wyjechac za granice...
                                          • Gość: rita Re: do Olsztyna IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.11.03, 21:07
                                            being - jak tak podchodzisz do sprawy , że nikt nie jeżdzi do Olsztyna - to
                                            zapytaj sie sam siebie - dlaczego ?
                                            Trzeba turystów czymś przyciągnąć, a co przyciąga ludzi ? (zobacz na markety) -
                                            handel i jeszcze raz handel, a przy okazji rozrywka i dobrze rozmyślają: mamut
                                            i Fred i ja sie z chęcią przyłączę z jakąś inicjatywą dla dobra Olsztyna.

                                            Może tak wybudować filharmonię, salę koncertową z muzyką Bacha, Mozarta,
                                            Chopina obok szubienic :)
                                            Myślę, dalej myslę intensywnie

                                            • Gość: mamut Re: do Olsztyna IP: *.norampac.com 18.11.03, 22:51
                                              albi zamiast szubienic...
                                          • Gość: Fred Re: do Beinga IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 18.11.03, 22:50
                                            Bedac w sierpniu na wakacjach w Olsztynie i okolicach (3 tygodnie tym razem),
                                            podobne pytanie zadal wlasnie taki Holender ktory mieszkal w domku obok.

                                            Wszystko cacy, Polska podoba mu sie super , tylko jego dzieciaki mu sie nudzily.
                                            Mowil ze brakuje mu jakiegos parku rozrywkowego w stylu "Phantasialandu".

                                            Powiedzialem ze niech jedzie nastepnym razem do Paryza do Disneylandu i bedzie
                                            dzieciakom dobrze.

                                            Ja wlasnie dlatego spedzam urlop w Polsce , w Olsztynie i okolicach zeby miec
                                            spokoj.
                                            Moge siedziec z wedka pol dnia nad jeziorem (nawet jezeli nic nie zlapie) i to
                                            jest dla mnie super odpoczynek.

                                            Moj 11 letni syn chce juz koniecznie co roku jechac do Olsztyna na wakacje , bo
                                            wlasnie tu ma mozliwosci ktorych na zachodzie juz nie ma.

                                            Siedziec nad cichym nie przeludnionym jeziorem. Lowic ryby i raki.
                                            Co wieczor palic ognisko. (W Niemczech zabronione ... bo podejrzewaja od razu ze
                                            smieci spalasz, chyba ze na Wielkanoc ... raz w roku mozna).

                                            I po prostu odpoczywac.

                                            A jak sie ktos nudzi.
                                            Prosze bardzo w samochod i na wycieczke.
                                            Grunwald, Skansen w Olsztynku, Malbork , Swieta Lipka , moze Gierloz , wielkie
                                            jeziora mazurskie. Moze nawet Torun albo Gdansk. Przejazd statkiem z Ostrody do
                                            Ilawy albo do Elblaga.

                                            Ale koniecznie codziennie do Olsztyna na Stare Miasto.
                                            Odwiedzac zakamrki i zobaczyc co sie zmienilo.
                                            Cos zjesc , cos fajnego znalezc.
                                            (Odwiedzic na krotko Internet-Kafejke,sprawdzic maile,zobaczyc co sie na swiecie
                                            dzieje)
                                            Zakupy w Realu albo w Rascie.
                                            Codziennie lektura polskich gazet. (Wyborcza i Olsztynska)
                                            Codziennie swiezy polski chleb.

                                            A jesli dzieciak sie nudzi.
                                            Zaglowki. Go-Karty na Stomilu. Kreglarnia (wlasciwie Bowling).

                                            Takich mozliwosci jak w Olsztynie i okolicach nie znajde prawie nigdzie w Europie.

                                            Po co mam sie meczyc i leciec w Lato na Majorke.
                                            Tam piecze sie na plazy jak sardynka w temperaturze 40-50 stopni.
                                            Z wyspy nic nie zobacze bo przepelnione wszystko.
                                            Plaze, Hotele i ulice.
                                            Jaka to przyjemnosc w urlopie stac w korku godzinami zeby jakas atrakcje zobaczyc.

                                            Wole Olsztyn i okolice.

                                            Pozdrawiam




                                            • Gość: mamut Re: do Beinga IP: *.norampac.com 18.11.03, 23:11
                                              Hey Fred, swieta prawda...Dokladnie to samo robie i przyjezdzam jak czesto
                                              moge.. jest jedno ale... Ja sie tu urodzilem i wychowalem mnie tu ciagnie... Z
                                              turysta jest jednak troszke innaczej... Moze i ty jestes zadowolony, ale czy
                                              Olsztyniacy i ludzie z okolicy sa? Bezrobocie wielkie, ale tez i szansa na
                                              jego pozbycie sie jest...

                                              Mozna nadal utrzymac to co jest... w mniej wiecej ten sam sposob, tyle ze
                                              rozdadniej...Ostatnimi laty Agro-turystyka staje sie bardzo popularna...
                                              Dlaczego nie rozwinac tematu... czy Ty myslisz ze ludzie wala do Grecji,
                                              Hiszpani itp. tylko dlatego ze plaze tam ladne... Mylisz sie... Jesli masz
                                              dobra baze innych rozrywek to ludzie beda walic...

                                              Podstawa jest:...

                                              Uno: Ladne i ciekawe miejsca, mozliwosc zatrzymania sie (hotele, pensjonaty,
                                              motele)

                                              Secundo: dobre jedzenie (Dobre Restauracje i bary

                                              Tercio: Rozrywka (Dyskoteki, puby, rozrywka dla milusinskich, lapanie ryb etc.
                                              etc...)

                                              Quadro: Mozliwosc zachowania dobrego wspomnienia (upominki, wspomnienia,
                                              zdjecia itp.)

                                              Wszystkie te punkty do kupy wziete sa mozliwoscia sukcesu dla Olsztyna i
                                              Regionu...Tylko od czegos trzeba zaczac... Skonczyly sie czasy kiedy jedynymi
                                              turystami ktorzy zjezdzali w ten region to Niemcy...Ja w czasie tego lata
                                              zauwazylem rozno narodowosciowe grupy: Wlosi, Amerykani, Brytyjczycy, Francuzi,
                                              Rosjanie etc etc etc... wyliczac mozna dlugo...

                                              Zeby zaczac trzeba reklamy...Z tego co sie orientuje Olsztyn nie propaguje w
                                              zaden sposob reklamy miasta i regionu. Smutne...Wydanie folderow to przeciez
                                              nie majatek...Biura podrozy musza przeciez tez dysponowac jakims materialem aby
                                              zachecic swoich klijentow do przyjazdu w nieznana Polske... Nie oszukujmy sie
                                              dla wiekszosc mieszkancow zachodniej Europy czy polnocnej Ameryki, Polska to
                                              nieznana czesc swiata... Pojecia o histori czy kulturze tej czesci Europy nie
                                              jest za wielkie... Trzeba wiec troche zachecic... Lokalizacja Polski w Europie
                                              moze w tym wypadku byc plusem biorac pod uwage iz wielu turystow lubi dokonywac
                                              miedzynarodowych podrozy za jednym przysiadem...

                                              Z Polski wlasciwie blisko wszedzie....Sama Polska jest bardzo interesujaca:
                                              Morze i Gory, Historia i kultura, sztuka i folklor... Wszystko do kupy sciagnie
                                              nie jednego... Tylko trzeba troche ludzi z glowa i pieniedzmi zeby ruszyli z
                                              tym do przodu... Za pare lat moze juz nie byc szansy zrobienia grubego
                                              szmalu... Pomyslcie...
                                              • Gość: Fred Re: do Beinga IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 18.11.03, 23:43
                                                Do Grecji , Hiszpanii albo Wloch jade nie w sezonie jak wszyscy tam jada.

                                                Wtedy spokojnie moge sobie wszystko ogladnac i podziwiac zabytki.

                                                Ja juz duzo rodowitych Niemcow wyslalem do Polski.
                                                I wszystkim sie super podobalo.

                                                Moze sie obawiali egzotyki wschodu, kradziezy samochodu.
                                                Ale kazdy wrocil bez szkody.

                                                Przecietny Niemiec leci na urlop na Malorce ,albo do Grecji ,albo Turcji bo wie
                                                ze tam zawsze cieplo. I wszytko nastawione tam na niemieckich turystow.
                                                Wszedzie mowia po niemiecku lub przynjamniej po angielsku.

                                                Leci samolotem na 2 tygodnie z rodzina do jakiegos hotelu (najlepiej all
                                                inclusiv ...)
                                                Spedza te 2 tygodnie w hotelu , widzac plaze , basen , plaze , wieczorem
                                                dyskoteke. Dzieciaki oddac najlepiej pod hotelowa opieke.
                                                A Hotelu nie opuszczaja bo po co.

                                                Po dwoch tygodniach samolotem spowrotem , pokazac rodzince zdjecia ze bylo
                                                fajnie. No i opalenizne pokazac.

                                                To nie jest urlop dla mnie ...

                                                A mlodzi ludzie zaczynaja teraz albo do Pragi , albo nad Balaton jezdzic.

                                                A w Polsce i Olsztynie standard z roku na rok rosnie.
                                                Ludzie wracaja z swiata i zaczynaja cos nowego tworzyc.
                                                Odwiedzalem miejsca ktore nie musza sie nawet na europejska skale wstydzic.

                                                Ale z drugiej strony ...

                                                Olsztynski dworzec:
                                                Jechac pociagiem (albo dostac informacje kiedy pociag jedzie , i kiedy dojedzie
                                                ... ) to przygody.
                                                Dobrze ze nie jezdzilem Autobusami po Olsztynie bo bylo by jeszcze wiecej przygod.

                                                Koncze ...
                                                Dobranoc


                                                • being28 Re: do Beinga 19.11.03, 18:52
                                                  Super to napisaliscie. Ja na turystyce nie zarabiam wiec mnie to za bardzo nie
                                                  interesuje. Powinno na tym zalezec naszym wladzom, ale widac, ze maja to
                                                  gdzies.
    • Gość: liberal Na swoich szmatlawych ubraniach IP: *.icpnet.pl 19.11.03, 12:02
      • Gość: rita Re: Na swoich szmatlawych ubraniach IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 20:55
        Jedno trzeba przyznać, że being ma rację, dużo Warmia i Mazury ma turystów i
        coraz ich więcej, ale wszyscy omijają w jakiś sposób Olsztyn nastawieni na
        dziką przyrodę. Sami zobaczcie jak wielką popularność zdobywają szczególnie
        spływy kajakowe, żeglarstwo.
        To tu przyjeżdzają spragnieni ciszy turyści z całego świata. Sama corocznie
        pytam się swoich klientów gdzie spędzili urlop i duża częśc odpowiada na
        Mazurach. Pytam się dalej, a byliście w Olsztynie ? - odpowiedż brzmi- nie. I
        tu jest pies pogrzebany. Turyści są ,tylko omijają Olsztyn. To jest naprawdę
        wielki problem dla Olsztyna.
        Jest to ewidentna wina rządzących Olsztynem, że nie stawiają na turystów.
        Odwiedzają Olsztyn tylko starzy , bardzo starzy Niemcy szukając korzeni i my
        tęskniący . Ale nie popadajmy w depresję, właśnie ten wątek jest po to, by
        Olsztyn obudził się ze swojej śpiączki i coś wreszcie dla turystów zrobił. Same
        pięknie wyremontowane i odnowione zabytki nie wystarczą jak nie będzie wokół
        nich magiczno- magnetycznej otoczki.
        Jak się nie zorganizuje życie towarzyskie, jak się nie przyciągnie gwiazd
        estrad, sportu i nie dłozy się do tego scenografię odpowiednich knajpek.
        Przecież wiemy, że najsłynniejsze gwiazdy tak artystyczne jak polityczne mają
        swoje dacze na ziemiach warmińsko -mazurskich - głośno sie o tym mówi, tylko.
        że Olsztyn nic z tego nie ma - dlaczego ?
        To Olsztyn powinien być centrum zainteresowania, to z niego powinny turyści
        wypuszczać się w głąb zdobywania dzikiej przyrody i wracać wieczorami do
        tętniącego życiem miasta, to tu powinno być miejsce kupowania wszelkiego
        rodzaju pamiątek, gadzetów, wypicia dobrego trunku przy grajkach ulicznych,
        przy kapelach olsztyńskich i innych goszczących w Olsztynie.
        Mieliśmy z bpkw i jego żoną takie zdarzenie w Krakowie - wybralismy się na
        Rynek Krakowski na wielki koncert Okudżawy nagrywany przez tv i wcześniej
        jednak prześliśmy się do dzielnicy Kazimierz i o dziwo , tam w knajpie gościł
        zespół, chyba ukraiński tak nas rozbawił, że żal było wyjść, atmosfera urocza,
        uśmiechający się do nas zespół rozbawiał towarzystwo. Ale cóż , trzeba było
        lecieć na Rynek na Okudżawę i kiedy tam się znależliśmy wśród tłumu i złej
        całkowicie organizacji zrozumiałam, że Kraków to te małe sympatyczne kafejki
        nie wielkie koncerty.
        Stawiam więc dziś na kafejki i jadłodajnie , do których w Olsztynie moge mieć
        zastrzeżenie. Nie zachęcają one ludzi do wstąpienia. Będąc w Olsztynie, musze
        przyznać że znalezienie jadłodajni nie należy do łatwych spraw, znalazłam
        kafejkie gdzieś na bocznej uliczce, ale gościli mnie w niej prawie dwie
        godziny, kiedy czas mnie gonił. Po pierwsze- czekanie na kartę, po drugie-
        zamówienie, po trzecie- długie czekanie na podanie jedzenia, po czwarte -
        wydanie ze stu złoty było wielkim kłopotem i długim oczekiwaniem na resztę.
        Sami zobaczcie jak w innych miastach, nie da sie przejść by ślinka nie ciekła,
        meksykańskie, chińskie, ukraińskie itp.
        A ja postuluję o specjalną kuchnię warmińską - nawet serii knajpek warmińskich
        z potrawami składających się z darów lasów warmińskich i darów jezior
        warmińskich - no i jak dobrze myslę ? - tak przez żołądek do serca turystów. A
        jeszcze mam jeden pomysł kulinarny - sprzedaż kanapek - ludzie teraz tacy
        zabiegani, a i turyści też - łap za kanapkę i z kocem na plażę.
        No i jak myśleć dalej ???
        Czy ktoś spisuje nasze postulaty ?



    • Gość: Fred Re: Do Rity ... IP: *.nwbi.de 20.11.03, 13:47
      Wlasnie tez mysle ze Olsztyn mogl by sie duzo od Krakowa
      nauczyc.
      Bylem tam wlasnie przed rokiem na przedluzony weekend i
      strasznie mi sie podobalo.

      Restauracje, knajpy , atmosfera ... Super.

      Olsztyn nigdy nie dojdzie do tego poziomu, ale mozna sie
      postarac.

      Pamiatki w sklepikach na rynku glownym albo w sukiennicach.
      Dla kazdego gustu i kazdej kieszeni.

      Ci starsi ludzie , ktorzy przyjezdzaja do Olsztyna i
      okolic, zobaczyc swoj stary "Heimat" (slowo ktore trudno
      na polski przetlumaczyc) chca koniecznie cos zabrac ze soba.
      Wrazenia i wlasnie kawalek tego "Heimat".

      Te pokolenie zniknie za kilka lub kilkanascie lat.

      Ale mysle,ze juz wkrotce bedzie wiele mlodych osob z
      calej Europy, ktorzy Olsztyn i Warmie i Mazury odwiedza.

      Jak ktos mnie pyta jak na Mazurach wyglada:
      Mowie podobnie jak w Szwecji albo Finlandii , ale duzo
      blizej i taniej.

      Jeziora i lasy , cisza nad woda i tanie piwo.
      (4zl za 0.5l w knajpie to tanio jak na niemieckie warunki)

      W Olsztynie (Stare Miasto przede wszystkim) i tak sie
      duzo zmienilo.
      Ja widze z roku na rok ze rusza wszystko do przodu.

      Moze mieszkajac w Olsztynie na codzien, tez bym
      rozpaczal, ze wszystko stoi w miejscu.

      Turysci potrzebuja to samo co mieszkancy Olsztyna potrzebuja.

      Np.: Aquapark ...
      Bylo by dobrze takie cos miec. W deszczowe dni w lato
      skoczyc na basen, dzieciaki na jakies zjezdzalnie.
      Dorosli do Sauny ...
      A caly Olsztyn mogl by z tego korzystac caly rok.

      albo Multiplexkino
      Wszedzie to tu pobudowali ...
      W miescie w ktorym pracuje sa nawet 2 takie Multiplexkina.
      (Odleglosc od siebie 500m)
      I teraz taka konkurencja ze ciagle ceny obnizaja, zeby
      ktos do nich przyszedl.
      A stare kina przerobili na sklepy, na Disco lub Variete ..

      Tyle narazie.
      Wieczorem moze wiecej.
      • Gość: rita Re: co turyści by chcieli ?. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 20:30
        Jak do budowania zgłaszam się momentalnie, tymbardziej, że już dawno apelowałam
        by Olsztyn wziął wzór z Krakowa i jego kafejowego uroku. czy wiesz, że
        prezydentem Krakowa został Małkowski, a Olsztyna Majchrowski i tu upatrywałam
        ścisłą więż między tymi miastami.
        Kraków potrzebuje jezior i promocja Olsztyna w Krakowie byłaby wskazana jak i
        odwrotnie. W pierwszej kolejniości powinno się promować Olsztyn, a pózniej
        okolice, a tu się okazało, że okolice sie bardziej wypromowały niż główne
        miasto. Miasto staneło w miejscu ciągle tkwiąć w zabydkach.
        Ale z drugiej strony Olsztyn jest biednym miastem i z kasą jest krucho,
        inwestorzy też nie zglądają, a prywatne puby nie mają wiele pieniędzy na
        rozwój. Tu chyba wszystko rozbija sie o pieniądze i choć byśmy wszyscy
        wymyslali ciekawe pomysły nikt je nie zrealizuje.
        Dlatego widzę jedno wyjście ( nie zabijcie mnie) zawsze mogę się wycofać z tego
        pomysłu - powiedzieć ?
        jeszcze nikt tego nie powiedział głośno

        współpraca z Niemcami - jakby to powiedzieć - pokorne ciele dwie matki ssie.
        Przecież mamy być jedną Europą. Inaczej Olsztyn zostanie samotny bez żadnych
        inwestycji.
        Popatrzmy prawdzie w oczy, czy zostało coś jeszcze polskiego - tylko kupcy
        olsztyńcy, ale ich żywot będzie krótki, powstaną markety (Kraków ma ich ponad
        20) i taki jest bieg czasu, bieg który jeszcze Olsztyn nie objął.
        A tu np Olsztyn dostanie większe środki z UE na rozwój dróg i autostrad.
        Ale przejdżmy do naszych Olsztyników - przykład - przy Wysokiej Bramie jest
        wkomponowany budynek , a w nim sklep, sklep z barachłem, chyba wszystkie towary
        za 5zł i nic konkretnego, nic z Warmii i Mazur, a w tym miejscu powinien być
        kultowy sklep pamiatek.
        Popatrz na sklepy pod filarami na Rynku Staromiejskim, dalej spożywka. Żadnej
        inwencji. Zaznaczam, to nie jest krytyka miasta, mówimy o przyszłości miasta i
        jego nieuniknionych zmianach jak nie dziś to jutro.
        Nie słyszałam o żadnym klubie dla młodzieży, o kafejkach z grającymi szafami,
        gramofonami, antykami - dużo by mówić, tylko trzeba to utematycznić by nie
        wpaść w chaos. Olsztyn musi mieć coś , chociaż jedną rzecz , by właśnie nie
        omijali miasta, by wracając do domu powiedzieli - ty, byłem w Olsztynie, wiesz
        co to za miasto ..... ?
        • Gość: mamut Re: co turyści by chcieli ?. IP: *.norampac.com 21.11.03, 18:57
          Wiele pomyslow by pewnie wypalilo... trzeba tylko zaczac je wdrazac w
          rzeczywistosc... Baza turystyczna naszego miasta nie jest rozwinieta... Daje
          to ogromne pole do popisu rozsadnym investorom... Sadz ze wlasnie tu jest pies
          pogrzebany... Brak Olsztyniakow ze spora gotowka, a investorow spoza miasta nie
          wielu jest zainteresowanych... Olsztyn i region ma jednak sporo do
          zaoferowania... Ten kto dobrze to obmysli i wpore zainwestuje bedzie zbieral
          zniwa przez dlugie lata, tym bardziej jak wejdziemy do UE.

          Wylicze tu tylko pare atrakcyjnych miejsc ktore sa w zasiegu reki:

          1. Starowka i zamek
          2. Jeziora Olsztynskie - zwlaszacza Krzywe moze byc uzyte do celow rekreacyjnych
          3. Lasy Olsztynskie
          4. Grunwald (zaledwie 25km od Olsztyna)
          5. Olsztynek i jego skansen
          6. Gietrzwald z punktem sanktuarnym
          7. itp itd w okolicy...

          Dodam do tego iz zarzad miasta nie jest taki tepy jak sie wam to wydaje...
          Czytalem wiele krytycznych wypowiedzi i w pewnym sensie sie zgadzam z wami, ale
          faktem pozostaje iz miasto dysponuje ograniczona iloscia pieniedzy i nie jest
          wstanie sprostac wszystkim potrzebom mieszkancow... Zauwazylem jednakze pewien
          wzor dzialania miejskich urzednikow... Probuja oni za wszelka cene jednak
          uatrakcyjnic miasto pod wzgledem turystycznym - organizowane sa rozne festyny,
          swietowane sa rocznice, stawiane sa pomniki - chocby ten z Kopernikiem obok
          zamku... To napewno uatrakcyjnia miasto. Zaluje ze Akwapark padl,ale pomysl
          z lasem miejskim moglby wyjsc... (Osobiscie chcialbym aby takze ta mozliwosc
          byla wykorzystana do nauczenia ludzi o ochronie przyrody... Nie oszukujmy sie w
          naszym spoleczenstwie nie brak wandali przyrody... Zrozumienie i podniesienie
          naszej swiadomosci wzgledem natury byloby napewno duzym plusem).

          Wspolpraca miedzynarodowa juz w pewnym sensie istnieje w wilorakim aspekcie
          rozwoju naszego regionu. Ktos wczesniej wspomnial o wspolpracowaniu z
          niemcami... Hey to juz oddawna sie dzieje i nie tylko z nimi... Problem
          polega na tym ze nikt za nas nic nie zrobi.. Trzeba zakasac rekawy i zabrac sie
          samemu za troche ciezkiej i uczciwej pracy...

          Fred zauwazyl sporo plusow w swoim post-cie. Sadze ze Olsztyniacy wykorzystali
          by okazje gdyby dac im szanse... Czasem potrzeba leadera ktory by to pchnal,
          czasem po prostu investora ktory poprzez wlasne dzialanie wskazalby droge...
          Zasada myslenia: "jesli jemu sie oplaca to czemu i nie mialoby sie oplacac
          mnie". Jest w Olsztynie paru takich biznesmenow ktorzy w pewnym sensie staneli
          na wysokosci zadania. Chocby nawet wszystkim znany Pan Kojrys. Co roku ma on
          solidna grupe turystycznej klijenteli... Ludzie Ci przyjezdzaja z daleka zeby
          korzystac z jego uslug. Wakacje z konikami to swietna sprawa dla mlodych i
          starych... Czemu wiec nie powielic pomyslu a wrecz nawet rozpracowac jeszcze
          lepiej.

          Pamietac Turysta to nie tylko ogladanie zabytkow, to zjedzony posilek, to takze
          i deser...Turysta potrzebuje noclegu, rozrywki dla dzieci i dla doroslych
          (chocby nawet porzadne z klasa nocne kluby ze stripteasem), upominki i
          pamiatki. To sa takze roznorodne uslugi ktore moglyby zaoferowac tego typu
          bisnessy: pralnie chemiczne, zaklady fotograficzne wywolujace zdjecia,
          ksiegarnie sprzedajace zagraniczna prase, przewodnicy, przewoznicy, kantory
          waluty, wypozyczalnie aut lub sprzetu wodnego itp itd. Jak sie na tym
          zastanowicie to mozliwosci bisnessu na naszych terenach sa niesamowite... Z
          czasem wzrosnie tez i turystyka... Im wiecej i lepiej sie rozreklamujemy w
          Europie poprzez odpowiednich posrednikow tym lepiej nam to sie odbije na
          ekonomii... Olsztyn jako miasto powinno juz teraz myslec o jakiems orginalnym
          sposobie marketingu naszego regionu...

          Nie do konca mozemy porownywac nasze miasto z Krakowem... Krakow to metropolia
          w porownaniu z Olsztynem... Klimat i ludzie miasta tez inni... Nie uwazam
          jednak iz nie moglibysmy niektore dobre pomysly przeniesc tutaj.

          Co do barachla w sklepach... no coz ludzie sprzedaja i kupuja to na co ich
          stac... Idzie to na co jest rynek... Jesli barachlo idzie to i jest w
          sprzedazy... Gdyby kompletnie nie szlo to interes nie mialby sensu...

          Co do barow i kafejek... To pojawilo ich sie jednak sporo w ostanich latach i
          sa one nawet na poziomie... Sama starowka ma przynajmniej 12 barow i
          restauracji; jak chocby: SARP, U artystow, Hemiro, Staromiejska, Sfinks i etc...



    • Gość: amper Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: 80.51.197.* 21.11.03, 21:53
      Fakt nie ma jakiegoś symbolu jednoznacznie kojarzącego się z Olsztynem. I nie
      przychodzi mi do głowy nic co możnaby sprzedawać jako pamiątkę z Olsztyna.
      Chyba, że wiersze pisane na zasuszonych liściach lipy z zamkowego dziedzińca,
      bo jedynie spotkania zamkowe są imprezą nierozerwalnie związaną z naszym
      miastem.

      pozdrawiam
      amper
      • Gość: rita Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 22:06
        Dużo już pomysłów wniósł Fred i mamut i naprawdę dopingują wszystkich
        Olsztyniaków do wzięcia gospodarkę w swoje ręce. Jedno jest pewne jak nie wy to
        wykorzystacie ,to przyjdą inni, a czytałam o takim przykładzie gospodarki
        olsztyńskiej, jak znajdę ten artykuł to prztoczę, ale jak pamiętam to chodziło
        o to, że w wszych marketach pokazały sie chodaki ,( takie drewniaki, pamietacie
        je chyba, były kiedyś w modzie) z nalepką made in Norwegia, a wytwrza je zakład
        stolarski mieszczący się pod Olsztynem i te chodaki idą do Norwegi, po czym te
        same w wyższej cenie wracają do olsztyńkich marketów. A chodaki wchodzą w modę.
        Dlaczego taką drogę robią chodaki ? - czy przez swoją nazwę, ktoś musiał wpaść
        na pomysł, że chodaki musza chodzić ;) - przepraszam za hunorystyczną wstawkę,
        taka jest jednak prawda.
        pozdrawiam , będę dalej myśleć
        • Gość: mamut Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.norampac.com 21.11.03, 23:04
          Pomyslow juz jest spora pytanie tylko czy ktos przejmie paleczke i zacznie
          produkcje, uslugi itp... Nastepny rok lub dwa beda decydujace... mam wrazenie
          ze jak ktos przespi okazje to bedzie zalowal...
          • Gość: rita Re: Olsztyniacy mogliby zarobic na.... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.11.03, 21:06
            tymbardziej, że pomysłów nie brakuje
            Wnosze następny postulat dla miasta Olsztyna, bo mowa jest o promocji Olsztyna
            w świecie. Aby rajcy miasta zwolnili z podatków tych wszystkich inwestorów
            polskich , którzy zakładają firmy promujące Olsztyn oraz działalność
            gospodarczą na rzecz rozwoju szczególnie miasta.
            Takie zwolnienia posiadają tylko firmy zagraniczne i markety, a takiego
            przywileju nie mają Olsztyniacy. Stawiając nawet malutki straganik z gadzetami
            z przeznaczeniem dla turystów.
            Możemy też dotknąć problematyki sportu - Olsztyn siła siatkówki, a czy nie czas
            na inne dyscypliny ? Trzeba też turystów zabawić trochę w okresie zimowym - czy
            tu są jakieś propozycje ? Wiem nie ma gór, ale czy hokej nie może być
            dyscyploną uprawianą w Olsztynie ?
            Czy nie może powstać hala widowiskowo- sportowa, gdzie Gołota mógłby stoczyć
            swój życiowy pojedynek. Gdzie nożna by stoczyć halowe mistrzostwa pojedynków
            rycerskich.
            Zima to najgorszy okres dla Olsztyna.
    • Gość: sd Jako indianie w filmach z Holywood IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 21:41
      • Gość: mamut jak Olsztyniacy mogliby zarobic.... IP: *.sympatico.ca 22.11.03, 22:06
        Rita, badz powazna... Jedna hala juz jest i to na dodatek nie wykorzystywana nalezycie.... W Polsce nie ma tradycji gry w Hokeja... To nie to samo co w
        Kanadzie lub Stanach... Brak placowek... A uwierz mi taka hala dzialajaca latem i zima to potworne koszty.... A kto to bedzie dotowac... wypompowany
        do granic podatnik? Promowac Olsztyn nalezy... ale z glowa... Bez przesady tez z tymi ulgami. Jak nikt podatkow placic nie bedzie to z kad miasto czy
        rzad wezma na potrzebne programy, medycyne, wojsko i bandy biurokratow....

        To co ostatnio wspomnial nasz przedmowca na temat idian w Hollywood nie dokonca jest glupie.... Olsztyn ma swietne tereny ktore moglyby posluzeyc
        do krecenia filmow, ale ja specjalista od tego nie jestem.... wiec w 100% pewny nie jestem... Mozna by jednak pomyslec ... Filmowcy z calego swiata
        zjezdzaja w rozne miejsca o ile warunki i sceneria jest taka jakiej potrzebuja... Zostawiaja przy tym sporo kasy ktora bezposrednio zasila miasto... Moze
        potrzebny jest sposob na sciagniecie rezyserow i w ten Warminski krajobraz.... Jesli nakrecono by tu jakis film chocby z uzyciem zamku mogloby to
        rozslawic miasto i zrobic dobra reklame.... Rezyserzy europejscy czy krajowi mogliby byc zainteresowani.... Niechce byc pesymista, ale cos mi sie
        wydaje ze akurat Hollywood to byloby bardzo ciezko sciagnac do Olsztyna tylko z powodu zamku, ale probowac zawsze mo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka