Gość: Zazu
IP: *.olsztyn.mm.pl
01.08.09, 18:32
Nie tak długo zaczniemy obchodzić państwowe święto nadziania Azji na
pal.
Wolałbym czcić Odsiecz Wiedeńską
ale
Czy nie może Powstanie Warszawskie być jakimś tam świętem lokalnym?
W sumie co one wniosło w historię Polski?
Kilka tysięcy osób miało wizję optymistyczną, zamiast wizji
realistycznej?
Weźcie dzisiaj do polityki optymistów zamiast realistów, chociaż
takich mamy, mieliśmy i mieć będziemy, bo Polacy to niestety naród
wierzący optymistom, nie zaś realistom i wtedy gloryfikujący swoje
marzenia, które zostały zweryfikowane fatalnie.
Głupota polska - wciąż etos, patos i Matka Boska.
Troszeczkę rozumu, normalności, normalności, normalności i może
będziemy godziwi być Europejczykami, bo na razie jesteśmy w naszym
mniemaniu "Chrystusami Europy" - ale to gó... innych obchodzi.
A my wciąż w swoim grajdołku - ochy i achy - Polak Papieżem, Wembley
i inne pierdoły (Papieża nawiasem szanuję) - ale świat idzie do
przodu i Ci zawsze od 30 do 100 lat z tyłu.
Mądrości narodzie nam potrzeba - mądrości.