Dodaj do ulubionych

Co mnie obchodzi powstanie warszawskie

IP: *.olsztyn.mm.pl 01.08.09, 18:32
Nie tak długo zaczniemy obchodzić państwowe święto nadziania Azji na
pal.
Wolałbym czcić Odsiecz Wiedeńską
ale
Czy nie może Powstanie Warszawskie być jakimś tam świętem lokalnym?
W sumie co one wniosło w historię Polski?
Kilka tysięcy osób miało wizję optymistyczną, zamiast wizji
realistycznej?
Weźcie dzisiaj do polityki optymistów zamiast realistów, chociaż
takich mamy, mieliśmy i mieć będziemy, bo Polacy to niestety naród
wierzący optymistom, nie zaś realistom i wtedy gloryfikujący swoje
marzenia, które zostały zweryfikowane fatalnie.
Głupota polska - wciąż etos, patos i Matka Boska.
Troszeczkę rozumu, normalności, normalności, normalności i może
będziemy godziwi być Europejczykami, bo na razie jesteśmy w naszym
mniemaniu "Chrystusami Europy" - ale to gó... innych obchodzi.
A my wciąż w swoim grajdołku - ochy i achy - Polak Papieżem, Wembley
i inne pierdoły (Papieża nawiasem szanuję) - ale świat idzie do
przodu i Ci zawsze od 30 do 100 lat z tyłu.
Mądrości narodzie nam potrzeba - mądrości.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zazu Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie IP: *.olsztyn.mm.pl 01.08.09, 19:01
      A może jeszcze kilka pomników zbudujemy za nasz szmal, żeby politycy
      mogli się pokazać-wykazać - ponownie żenada
    • Gość: eliza162 Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie IP: *.barczewo.macrosat.pl 01.08.09, 20:21
      Możesz obchodzić odsiecz wiedeńską, nikt ci nie broni. Ale trzeba
      pamiętać, bo pamięć po nas pozostanie.
      • Gość: Zazu Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie IP: *.olsztyn.mm.pl 01.08.09, 20:48
        I właśnie takie pieprzenie z patosem - bleeeeeeeeee :(
        • Gość: Ola Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie IP: *.olsztyn.mm.pl 01.08.09, 23:14
          Zazu jestes glupim gnojem a jak ci zle w tym kraju to won! Masz
          jakis problem? Przeszkadzaja ci powstancy? a moze masz w dupie tez
          tych co uciekli z rzezi wolynskiej? Ciesz sie ze stac cie na prochy,
          bo gdyby nie historia i ci ludzie,ktorych masz gdzies, nie mialbys
          nawet tego!
        • Gość: obchodzący Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 18:42
          www.niezalezna.pl/article/show/id/23382
          no tak...
      • Gość: :( Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 22:39
        Nie warto elizo ruszać gówna, bo śmierdzi.
        Niektórzy nawet nie wiedzą, że mogą dziś takie pierdoły sadzić, bo urodzili się z żywych rodziców mówiących po polsku. I traktują to jak normę i standard. Bo tak musiało być, prawda? A głupki jak chcieli ginąć to nikt im nie bronił.
        Propaganda komunistyczna zrobiła mnóstwo złego w naszej polskiej mentalności. Płacimy za to my, nasze dzieci będą i z cała pewnością jeszcze nasze wnuki będą.
        Nie warto uczyć się historii. Nie warto uczyć się języka polskiego. Nie warto w ogóle się uczyć! Fura, skóra i komóra i git!
    • leon.1 Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie 02.08.09, 00:01
      Idąc logicznie Twoim tokiem można powiedzieć tak:
      A co mnie obchodzisz Ty i to że nie obchodzi Cię Powstanie Warszawskie ? ... :)
      :) :)
    • Gość: * Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.09, 00:39
      Gość portalu: Zazu napisał(a):

      > W sumie co one wniosło w historię Polski?
      Praktycznie było bardziej spektakularne, lepiej przygotowane i w
      innych okolocznościach, niż w Wilnie czy Lwowie. Nie chcę gdybać, bo
      to nie ma absolutnie żadnego sensu. Bazując jednak na
      doświadczeniach z poprzednich miast, po prostu Rosjanie posłużyli
      się w tym wypadku Niemcami i politycznie i praktycznie.
      Gloryfikowanie samej Warszawy w tym dziele wyzwalania miast od
      Niemców ubiegając Rosjan jako teoretycznych aliantów - jak to ktoś
      już powiedział - jest rzeczywiście bez sensu bardzo poważnie
      zaciemniające tło historyczne wydarzeń do jednego epizodu bardzo
      tragicznego dla pokolenia zaczynającego swą walkę o wolność Polski
      od Strzelczyków Piłsudskiego, Skauting i Harcerstwo do AK włącznie.
      Dla nie znających problematyki, nie tylko członkowie Komendy Głównej
      AK byli spadkobiercami przynajmniej jednej z tych dawnych
      organizacji. Po doświadczeniach z Katynia nie mogli mieć już żadnych
      wątpliwości, co ich czeka po wkroczeniu Rosjan.

      Są to moje prywatne przemyślenia oparte na wspomnieniach i nie
      zawsze oficjalnych publikacjach, i wcale nie koniecznie muszą być
      zgodne z bardziej dogłębnymi i poprawnymi z różnych względów pracami
      i opiniami historyków.

      PS. O Katyniu dowiedziałem się dopiero pod koniec lat 50-tych z
      nieoficjalnej publikacji AK - o ile sobie dobrze przypominam z roku
      1954. Popełniłem nie wybaczalny błąd pożyczając później komuś
      zaufanemu. Jest to kolejny dowód na to, że "białych kruków" i innych
      cennych publikacji po prostu nie wypożycza się absolutnie nikomu, co
      proszę sobie w pamięci zakonotować.
      • Gość: konstanty Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.08.09, 10:34
        Można i trzeba czcić ale z umiarem. 1 sierpnia w stacjach telewizyjnych do logo
        stacji były dodane wstażeczki, prezenterzy mieli je wpięte w klapy. Zupełnie jak
        podczas niedawnych obchodów 20. rocznicy okrągłego stołu. Po co? We wszystkich
        dziennikach był tylko jeden temat "Powstanie". Dla mnie to przegięcie na maksa.
        Nawet święto chcą robić. Za kilka dni sprawa ucichnie aż do następnego 1
        sierpnia. Własnie tacy jesteśmy - my Polacy.
        • Gość: Grucha Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.08.09, 10:54
          Nie chesz to nie obchodź. Idź na piwko i na grilla. O właśnie
          walczyli m.in. Powstańcy warszawscy :)
          Pozdr
          • Gość: stara baba Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.08.09, 11:42
            Ja nie świętuję tego dnia ani wielu innych podobnych. Mam jednak mieszane
            uczucia i jestem bardzo ostrożna w wyrażaniu myśli. Szanuję i próbuję zrozumieć
            uczucia tych,których tamte wydarzenia dotknęły bezpośrednio. Moim skromnym
            zdaniem, jednak obchodzenie rocznicy, o której tutaj mowa,powinna chyba być
            tylko ewentualnym regionalnym wspomnieniem.Za dużo chyba jest podawania w
            każdych wiadomościach i włączanie syren na przykład w Olsztynie. Oczywiście, to
            powstanie miały ogromny wpływ na bieg historii i cała prawda powinna być
            zapisana,żeby każdy człowiek z późniejszych pokoleń mógł sięgnąć do prawdy.
            Ale teraz ? Większość ludzi parła do wstąpienia do Unii Europejskiej. Żyjmy więc
            już czasem teraźniejszym i przyszłościowym. Chyba nie trzeba pielęgnować ( już
            słyszę oburzone głosy ) w nas tego, co było. Chyba trzeba iść do przodu. Nie
            można żyć historią. I na Wschodzie i na Zachodzie to już są inni ludzie, to są
            już następne pokolenia. Trudno pogodzić wspomnienia, głośne wspomnienia i chwilę
            później (przykładowo) wyciągać rękę w geście powitalnym do turysty z Niemiec czy
            z Rosji,Ukrainy i.t.d. Dlatego jestem jednak zwolenniczką mniejszej pompy i
            mniejszego nagłośnienia z powodu takich rocznic. Zresztą można by tych rocznic
            mieć kilka różnych w 1 dzień, gdyby się chciało świętować wszystkie. Wszystkich
            jednak się nie wspomina, tylko wybiórczo.
            Zachowajmy wydarzenia jako słowo pisane.W szkołach przekazujmy te słowa uczniom
            na lekcjach historii.
            Nie jestem pewna, ale wydaje mi się,że to byłoby rozsądne.
            • ravendom Powstanie - wciskać innym na siłe, czy nie 02.08.09, 22:13
              Swego czasu czytałem artykuł, w którym ktoś z oburzeniem opisywał,
              że dzici w USA nie wiedzą nic (!!!) o powstaniu warszawskim. I nawet
              jakaś fundacja wydała kasę na to żeby młodzi Amerykanie mogli się
              dowiedzieć jak ludzie z jakiegoś kraju za oceanem walczyli podczas 2
              wojny swiatowej. Artykuł mnie rozbawił. Bo co z kolei polski
              nastolatek wie o deklaracji niepodległości albo o wojnie secesyjnej?
              Nic lub prawie nic. Bo i w zasadzie nie ma obowiązku wiedzieć.
              Wciskamy to POLSKIE powstanie innym krajom a te tylko patrzą na to z
              politowaniem i biorą udział we wszystkich tych uroczustościach z
              grzeczności. Chronmy to co mamy ale tak żeby nie stać wiecznie w
              miejscu. I nie wciskajmy na siłe innym tej historii, bo niestety,
              ale z globalnego punktu widzenia, to powstanie warszawskie miało
              znaczenie w zasadzie żadne. Choć dla samej Polskie - oczywiscie było
              na swój sposób ważne (pisze na swój sposób bo o jego znaczeniu w
              zasadzie się tylko "gdyba")
              • Gość: gość Re: Powstanie - wciskać innym na siłe, czy nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.09, 22:23
                O Deklaracji Niepodległości USA uczą się dzieci już w naszych szkołach
                podstawowych , a o wojnie secesyjnej w szkołach średnich. Ale skoro wagarowałeś
                , to mało wiesz o historii powszechnej i niestety o historii swojego kraju jest
                pewnie podobnie.
    • Gość: ff Kanał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 23:10
      www.youtube.com/watch?v=SzxXvVJSMoc&feature=related
      Najlepszy film polski.
      • mobydickzolsztyna Re: Kanał 17.10.09, 12:36
        Gość portalu: ff napisał(a):
        Kanał w
        TwojaTrąba

        Najlepszy film polski.

        Artystycznie najlepszy? Nie ma lepszych?
        Czy najlepszy taką wymową, jaką akurat Ty rozumiesz: - zakazem walki bez nadziei?

        Więc ostrożnie z takim propagowaniem "KanaŁu", bo skutki mogą być
        rażąco odmienne od twoich oczekiwań!

        Właśnie dlatego trwam przy PiSie (a właściwie to jego zobowiązaniach
        politycznych, bo Persony bym chętnie wymienił na bardziej skuteczne
        "pijarowo")
        bo z wymowy "Kanału" spada na mnie straszny obowiązek
        absolutnej wierności Im!
        Zdechłym w gnoju i beznadziei za Polskę.

        Także tym brzozowym krzyżom leśnych cmentarzy styczniowych daremnych powstańców
        - na tle których to krzyży przejmująco krzyczał Niemen we wstępie do
        zapomnianego już przeze mnie filmu.

        Czuję grozę na myśl, gdybym miał ich opuścić pamięcią - nie kontynuować.

        Ich patriotyzm - najprostszy z prostych, oczywisty - żadnej gry ze słowami.
        Tak, tak!
        Nie, nie!

        Jak na moje czasy: - "prymitywnie" proste rozróżnienie między
        Wiernymi i niewiernymi Ojczyźnie w czasach kilkudziesięcioletniej próby.

        Bez żadnego tam "trzeba rozumieć historyczne uwarunkowania"
        .
        Niczego takiego nie należy rozumieć!

        Bądź wierny. Idź!

        Czy dalej będziesz tak zachwalać "Kanał"?
        • mobydickzolsztyna Re: Kanał 17.10.09, 12:45
          mobydickzolsztyna napisał:
          >zapomnianego już przeze mnie filmu.

          "Polonia Restituta"?
        • Gość: zadra Re: Kanał IP: *.raoroot.com 18.10.09, 17:39

          przez powstańczą bohaterszczyznę ginęło codziennie 3 000 cywilów,
          przeżyliby wojnę, gdyby nie powstanie



          • mobydickzolsztyna Re: Kanał 18.10.09, 18:31
            Gość portalu: zadra napisał(a):
            > przez powstańczą bohaterszczyznę ginęło codziennie 3 000 cywilów,
            > przeżyliby wojnę, gdyby nie powstanie



            Dlaczego tylko na TYCH liczbach się skupiasz, zamiast przyrąbać za dużo
            liczniejsze ofiary zbędnej bohaterszczyzny
            - walki ze szwabami od 1 września 39 - no i co dała ta hłe, hłe "obrona"?
            - walki z kacapami od 17 - tylko Katyń z tego i łagry?
            - a nawet w 1920 - bo koniec końców i tak przez 40 lat u Nas "wolno dyszał
            Czieławiek"?

            - po co poczerwieniały maki na Monte, skoro Nas olali i nawet na defiladę w
            Rzymie nie wpuścili?
            - a po co te zbędne podskoki w '56, '68, '70, '76, '80 - skoro przecież
            wystarczyło poczekać na łaskę czerwonego, która przecież nadeszła?

            O! to jest spojrzenie syntetyczne, a nie jakaś taka twoja przyczynkarska
            drobiazgowość!
            Racjonalny Polak, jak Ty, powtarza: "Nie podskakuj, siedź na zupie i przytakuj"
            • Gość: wiarus Re: Kanał IP: *.netwave.pl 02.12.09, 23:42

              na szczęście nie wszyscy polacy to kunktatorzy, nie gaśnie ułańska
              fantazja


              www.youtube.com/watch?v=6Q9LRCRK1b4&feature=related
            • oberpolicmajster Re: Kanał 03.12.09, 02:56
              Nie demagoguj, mobydicku. Szanuję ludzi, którzy są w stanie poświęcić swoje
              życie, i ew. swoich przyjaciół. Gardzę ludźmi, którzy cynicznie poświęcają życie
              nie swoje, a 200 tysięcy cywilów. Jeśli nie widzisz tej różnicy, to nie ma co z
              tobą gadać o Powstaniu.
              • mobydickzolsztyna Re: Kanał 03.12.09, 11:19
                oberpolicmajster napisał:
                > Gardzę ludźmi, którzy cynicznie poświęcają życie
                > nie swoje, a 200 tysięcy cywilów



                Co do "poświęcania Kogoś", to jak rozumiem, gardzisz wszystkimi militarnymi przywódcami całej Historii Świata, którzy sami ("tchórze!") - przeżyli sam etap walki!

                Aleksandrem, Cezarem, Jagiełłą, Napoleonem, Dantonem z Robespierrem, Piłsudskim, Churchillem, Sikorskim, Maczkiem i naszym Ślepowronem jeszcze przed PRL-em
                - który dowodząc pod sovietem (przez sam tylko fakt dowodzenia), nie ma siły! musiał mieć na sumieniu trupy innych, jak tokarz na sumieniu wióry, samemu zachowując swe dupsko, jako nadal ciepłe!
                (prymitywny populizm?)


                Czy 200 tysięcy cywilów nie przyjęło z radością wybuchu Powstania?
                Chyba czytałeś, że na początku - z entuzjazmem, który narodowo legitymizował Powstanie!

                POTEM - to nie tylko Cywile, ale i sami Żołnierze, a nawet i Ich Dowódcy - doznali szoku, bo stała się rzez niewyobrażalna, nie do pomyślenia pomiędzy Aliantami.

                Rzecz, którą należy nazwać ZDRADĄ!
                Tak ze Wschodu, jak i z Zachodu
                Czy Ty chcesz uznać ZDRADĘ z element "trzeźwej, politycznej kalkulacji" dla przyszłej myśli politycznej Polski?

                To, że Cywile obciążyli odpowiedzialnością Zbrojnych - to emocjonalnie zrozumiałe. Obciąża się zawsze tych, którzy są "pod ręką" - których widać i których można dotknąć ręką.
                (np Wojnowskiego, a nie Breżniewa lub poprzedników)


                Ale TY?
                Ty oskarżenia nie lokujesz pod adresem PRAWDZIWYCH zdrajców, ale pod adresem Tych, którzy zgodnie z cywilizacją europejską , a nie azjatycką - zdrady a priori zakładać nie mogli? a ta niemożność była im wręcz wrośnięta w kręgosłup - już od dzieciństwa w Polsce.

                Na czym, do cholery, niby ma być zbudowana cała Kultura europejska?
                Niby czym, pod względem moralnym, mamy się różnić od Tych, którzy jeszcze z całego globusa do tej pory na Nas popatrują, "wzorca" chłe, chłe się dopatrują

                Choć Im już TO nieco przechodzi, bo zaczynają dostrzegać naszą "nagość moralną, cynizm", którego potrzebę niniejszym postulujesz!




                PS
                A do Założyciela wątku:

                Skoro napisałeś:
                "Co mnie obchodzi powstanie warszawskie"
                to chyba ze zrozumieniem przyjmiesz moje "a co to mnie obchodzi", gdy będę przechodził OBOK Ciebie, rzężącego, bo skopanego przypadkowo, ot tak z nudów, przez jakichś żuli?

                Ne będę musiał się tego nawet wstydzić?
                Niech Każdy pilnuje własnego nosa!
                • Gość: max Re: Kanał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 18:54

                  czytam różne rzeczy z ciekawości i po to, by falsyfikować poglądy,
                  które siedzą mi w głowie; txt kalickiego jest tu dobry

                  niniwa2.cba.pl/strzelba_na_scianie.htm
    • edico Parafialne dywagacje 03.12.09, 02:03
      Piszesz z serwera niezbyt docenianego przynajmniej z mojego punktu
      widzenia. Ale nie o tym chciałem mówić oceniając niwzbyt eleganckie
      posty zamieszczane na tym forum z tgo kierunku.

      Mimo wielu awersji do wielu postów zamiszczanych na naszym forum
      płynących z tego kierunku, musze przyznać Ci rację. Mądrość w
      narodzie polega na szukaniu wspólnych wartości a nie nieustannym
      szukaniu wrogów. Prymittywizm oglądu własnie chaakteryzuje się
      doraźnymi ochami i westchnieniowymi uchami bez względu na
      okolkiczności.

      Głąbnom nawet na myśl nie przyjdzie, że będąca w rozkwicie (bez
      względu na przytaczasne okoliczności) gospodarka lat 70-tych była na
      poziomie gospodarki niemieckiej z lat 30-tych. Nie jest to moja
      ocena a ocena jednago z najwybitniejszych ekonomistw polskich.

      Czy głąbom wychowanym na asadzie negacji negacji mozna wspomnieć o
      polskim autorze gospodarki indyjskiej?

      Motłoch ma zawsze swoje przekonania i jakakolwiek dyskusja z nim
      pozbawiona jest sensu.

      Odkrywczym apologetom idiotyzmów PO-PiS'u polecam pewien artykuł z
      31 grudnia 1956b roku opublikowany w Trybynie Ludu (jest w zszywce w
      czytelni na Starówce - sprawdzone).

      Ile lat musi minąć, by do tyego rodzaju ludzi coś dotarlo, na prawde
      nie mam pojęcia. Nie oznacza to jednak wcale, by wrzaski
      indoktrynalnnie napuszczanych ludzi miały nas cofać do poziomu
      sredniowiecza, co po ostatnmich oświadczeniach kilku biskupów
      pełniących wcale nie poślecdnią rolę w Polskim Episkopacie zaczyna
      trącić kwestiami, z ktorymi nawet Irlandia uporała się w sposób
      cywilizowany i rząd zaczyna płacić za popełnione będy zaufania
      latoplickiej hiererchi sukienkowej.

      U nas jeszce jest Rydzyk,m któruy przez mamone zamyka usta
      Episkppatowi. Gdyby ktops miał watpopliwo.sci, bardzo prosze siegnąć
      do poczynań Głódzia,któtremu prezydent Gda ńska wydaje sie dawać
      siedzenia.

      Chcę jako byuwszy ktolik chce powrócić do wartości słowiańskich
      adoptowanych w fałszywyn zamaiarze przez ottonowski katolicyzm.

      VCiebie na prawdę jako kayolike niemoga obchodzic zdrady
      funkcjonariuszy kocielnych na rzecz Hitlera, ponieważ w tym
      wszystkim Watykan miał swój intres wcale nie różniący się od
      yteologii konfirmacji kosztem krwi pokonanych. Polecam skrywqną
      literaturę o templariyszach i wielu unnych poswięconych zakonach
      krwią realizujących swój ekumenizm.
    • privus Zazu - jesteś idiotą bez przeszlości 03.12.09, 03:50
      Nasi Ukraińcy Syczowi (czy też Siczowi) też zapominają o włssnych
      korzeniach z naturalnych wzledów. Dzicz nie potrafi uszanować nawetb
      własnych ojców. CVyz można spodziewa się czegoś innego
      po artyułach tzw. inteligencji ukraiskiej pisujacej pod pewudonimem
      Wojciechowska a nie Wojciechowski?

      Kresy wschodnie są bardzo skomplokowanąą sprawą. Ale nie na tyle, by
      redakcja wydania olstyńskiego miała poprawiać histrią w imię
      ukraińskich interesów. Nikt mi pradziada nie zwróci zarezanego w
      imię ukraińskiego tryzuba. Pomijasm już fakt, że mieli co do garnka
      włożyc dfzięki pradziadowi. Pamiętam, jak dziadek wspomninał, że
      orzed świętami kilka zarżniętych swiń było przeznasczonych zartówno
      dla ptracvoników jak i dla najbiedniejszych we wsi liczącej 4 tys
      numerów (coś ok. Barczewa).

      Nie oceniam, bodzicz miże sie znaleźć wszędie. Ale to ], co zrobili
      z moja prababką i i tymi, których udalo im sie uchwcić, chyba nie
      tylko ja nie zapomnę. Ojcie i jego brat z melioracyjnego rowu
      bezsilnie obserwował wyżynanie jedgo rodziny w imię religijnie
      ustawionej nacjonalnej Ukrainy prez Szeptyckiego. Każdy, kto ma
      jakieś pojęcie o skomplikowanych annałach id\storiin\dośpiea\wa
      sobie resztę.

      Dla mnie Święto Państwowe, to jest rodzina. A jaka to jest rodzina,
      która do dnia dziziejszego nie pozwala powocić do kraju dawnym
      zesłńcom!!!

      Cy ten krzaj m ogę uważać za swój kraj, który bezczerlnie olewa
      tych, którzy walczyli o jego egzystencję?

      Czy chłopu przyklejonemu do cycka krowy trzeba czegoś więcej???

      Soadajcie mi przypadkowi wieiscy olstyniacy, którzy nie potrafią
      nawet uszanować mogiły jednego z bardziej zasłużonych o wyzwolenie
      WEilna przed nieuchroinnymi nastęostwami armi ZSRR.

      Przykro mi, że zamiast renowacji Olszttyna po spuściźnie wojennej
      (jaka by ona w końcu nie była) rtealizowanej później spontanicznie
      dla własnychnaszych pottrzeb, znalężli się talkie Smiuty i inne kity
      obracające w niwecz naszą nikomu nie szkodząca pracę.

      Czy mam Wam wdsakać głąby Pisdacjko-solidarnościowe, gdzie moją
      iezobowiązującą nikogo pracę przekształciliście w nie zawsze udany
      interes?


      Cy ktoś, kto od zarania był olsztyniakjiem, pozwolił by sobie na
      takie brewerie???


      Problem Olsztyna polega na tym, że starych olsztyniaków nawet tu
      przypadkowo urodzomnych jest coraz mniej. Emigrująca wiocha
      zabudowuje centrum miasta supermarketami, bo w ich pojęciu jest to
      postęp cywilizacyjny. Nie neguję takiego punktu widzenia. Ale czy
      poza tym supertmarketem w centrum miasta można ozywić np teatr dwóch
      aktorów, skoro tam piwa nie dają???

      Wiochmeni silący się na na aistnienie. Q może tak jakiś wioeczorek z
      gitarami w piertwszwj lepszej knajpie? A może tak teatr jednego
      aktora Pod Żaglami? A może by tak jakieś szanty wbrew
      spajacvowanegoWuydziau Oswiaty na dawnej pzystani MKSW?

      Spadajcie komuchy spod różnych gwiazd. Ja sobie popołudnie zawsze
      zorganizuje i do teg0o jie potrzeba mi żadnych wzniosłych haseł.

      Co zrobiłiścvie w kwstii wychowania dzieci i młodieży po za bzdetami
      obiecującymi naprawienie strony mentalnej szkolnictwa oświatowego?
      Katecheta pedofil miał to zrobić?


      Zuzu, masz wiele racji. Ale czy w sposób normalny bęfdzie to można
      przeprowadzić z mołyuństwm parafialnym?

      Chciałbym i mam nadzieję, że jest to mozliwe w wielu gremiach
      katolickich wśród ludzi odożniającvych fanatyzm doktryny a praktykę
      dnia co dziennego. Niestety, oszołom nie jest jedyną dźwignią
      prowincjonsalmego kstolstwa, z którym i Watykan coraz mnie wie co
      zrobnić, by nie stracić dochodów.

      Polski katolicyzm jest naszą winą dla tego, że zaufaliśmy
      bezinteresownosco kio.cioła a to był olbrzymini ie wybaczalny błąd
      mzczący się na każduym krokui.

      Ostatniaagesja ko ścioła wybnitnie wskazujw na to, że obok tego
      rodzaju zagrań nie mo.ąna praehidzić iż obojętnie.

      Nie interesuja mnie jakieś kolejne wyprawy krzyżowe, ale jeżeli kupa
      durniów wchidzi mijuż do łóżka, naley im sie to, na co w swejn
      bezczelności zasługują.

      Toklerancja wbec takich zchowań wydaje się być zbyt daleko idąą
      wyrozumiaości, którekj kstolicy w stosunku do iych nigdy nie moieli.
      Tolerować nadal ten nieobyczajny humbuk jest daleko idącym
      nieporouminiem.

      Michalik w swym wystapienmiun zbłżni się w nie mnijszym stol\pmi.
      jak występując w obronie kościelnego pdofila.
    • Gość: et Re: Co mnie obchodzi powstanie warszawskie IP: *.ripeorange.com 09.01.10, 11:54

      bajlajn.wordpress.com/2008/08/02/victis/
      ok txt
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka