Dodaj do ulubionych

Adamski olsztyński gejoznawca

IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.09, 07:29
Debata (22)znalazła sobie nowe pole do "debaty". Adamski odkrył w sobie wolę
bożą do zajęcia się tematyką gajowską. Warto poczytać znawcę. Debata
miesięcznik satyryczno-nacjonalistyczny ku chwale dwóch braci.
Obserwuj wątek
    • Gość: antymenel nie warto czytac.to szmatławiec. IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.09, 07:46
      W dodatku redagowane przez oszołomionych ludzi.
    • Gość: jhg Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.09, 07:59
      Być może, że homoseksualizm jest chorobą (choć za uczonymi wątpię), ale taką nad
      którą chory nie panuje. Ale homofobia też jest chorobą, ale taką nad którą chory
      może zapanować. A więc mógłby!
      • Gość: Łukasz Adamski Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.09, 08:45
        I co kiedy poślecie mnie na leczenie z homofobii? Dostanę celę z
        Cejrowskim i Najfeld?
        • Gość: Ł.A Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.09, 08:48
          www.pudelek.pl/artykul/18020/pederasta_zboczeniec_skazuje_sie_
          na_wieczne_potepienie/
        • Gość: jhg Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.09, 09:00
          Masz szczęście - Amerykanie zaprzestali terapii na homoseksualistach. Podobno
          definitywnie. Czyli uznali homoseksualizm za stan naturalny, powiedzmy otwarcie
          - normalny. Zanim to do nas dotrze, a szczególnie do naszych rycersko zakutych
          pał, to dużo wody w Wiśle upłynie. Do tego czasu rzeczywiście nie możesz być
          pewien swojej wolności. Dzięki rozróbie, jakiej jesteś zwolennikiem, nasze
          nastroje obijają się od ściany do ściany i nie wiadomo, co ustali następny miot
          lemingów. Bądź więc ostrożny. Gdyby jednak coś..., to forumowicze przyniosą Ci
          paczkę, a ja, jak lew, będę Cię bronił słowem.
          • Gość: gość Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 10:50
            Może byśmy tak skończyli z "naukowymi autorytetami amerykańskimi" w sferach, o
            których piszą sprzeczne ze sobą bzdury.Przykład:
            Amerykańscy uczeni dowiedli, "że botox to zdrowa i bezpieczna metoda .."
            (pewne firmy i kliniki nieźle zarobiły, artykuły o botoxie sponsorowane,
            podparte "autorytetem naukowym" i.td., na głupim narodzie dokonano tysiące
            eksperymentów, z które sam naród zapłacił)
            kilka lat później: Amerykańscy uczeni odkryli jakie negatywne skutki przynosi
            stosowanie botoksu i ostrzegają obywateli ...ble,ble, ble.
            Więc kim są owi "amerykańscy uczeni"? - to wielcy manipulanci opinią społeczną!
            • Gość: z_forum Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.09, 11:10
              Z forum:
              _
              Twarde fakty:
              1. Hormonalne środki antykoncepcyjne przedostają się do kanalizacji (są do niej
              wydalane i wyrzucane).
              2. Oczyszczalnie ścieków nie są przystosowane do usuwania zanieczyszczeń
              hormonalnych.
              3. Hormony przedostają się do ujęć wody pitnej.
              4. Wchłaniamy duże dawki hormonów modyfikujących orientację seksualną.
              5. Z czasem większość ludzi stanie się homoseksualna.

              Czy jest to dość czytelne?
              Jeśli się tym przejmujesz to głosuj na PiS.
              Wprowadzenie zakazu sprzedaży środków antykoncepcyjnych zatrzyma ten zgubny
              łańcuch zgejowania społeczeństwa.
              • Gość: hen Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.08.09, 08:05
                Pkt 1 i 2 i 3 w porządku. Ale dalej już nie.

                4. Dawki hormonów wchłaniają żaby żyjące w okolicy ujęć wody.
                5. Żaby przestają składać skrzek i tym samym populacja żab maleje
                6. Bociany nie mają czego jeść i tym samym populacja bocianów maleje
                7. Nie ma kto przynosić dzieci i tym samym spada liczebność ludzi

                no i mamy koniec dzisiejszego świata.....
              • Gość: jaga5 Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.olsztyn.mm.pl 24.11.09, 15:20
                Witam.Człowieku,skad czerpiesz taką wiedzę.Mam nadzieję,że masz lat 80+.Tylko
                tak mozna by zrozumieć Twoje teorie.I to nie do końca.Szok.
            • Gość: przygodny Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.dsl.hol.gr 22.08.09, 11:13
              Z tym botoxem, to może na forum kosmetyczne.
              Do Twoich poglądów nie pasują ustalenia psychologów amerykańskich, no cóż, Twoja
              sprawa profesorze.
              • Gość: Łukasz Adamski Jeszcze raz o gejach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.09, 22:49
                Istnieją badania wybitnych naukowców ( Van der Ardweg, Cameron),
                które dowodzą, że homosekualizm jest chorobą. Wykreślenie
                homoseksualizmu z listy chorób psychicznych odbyło się metodą
                DEMOKRATYCZNĄ ( ciekawy nauowy sposób ) Wielu naukowców opowiadalo
                jakim naciskom byli poddawani przez lobby homoseksualne. Pewnien
                lekarz, który głosował za skreśleniem homosekualizmu z listy chorób,
                dziś z powodzeniem leczy gejów. Ale,żeby to wiedzieć trzeba
                poszperać w książkach i internecie a nie opierać się
                na "mainstreamowych", poprawnych politycznie mediach.
                • Gość: Ryszard Re: Jeszcze raz o gejach IP: *.home.net.pl 22.08.09, 23:00

                  Proszę o tytuły 3 najlepszych książek na ten temat, mogą być po
                  angielsku.
                  • Gość: Łukasz Adamski do Pana Ryszarda IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.09, 12:43
                    "Homoseksualizm i nadzieja", Fronda 1999- Van der Aardweg
                    "Walka o normalność", -''-
                    " Paul Cameron (1993). The Gay 90s: What the Empirical Evidence
                    Reveals about Homosexuality.



                    Prof. psychologii Johan Leonard Arndt (zm. w 1965 r.), prekursor
                    leczenia gejów w Holandii powiedział: „Nigdy nie widziałem zdrowego
                    i szczęśliwego homoseksualisty”. Stwierdził, że są oni samotni, brak
                    im ustabilizowania w kontaktach i cierpią na depresję. Są
                    rozchwianymi emocjonalnie neurotykami.

                    Pim Fortuyn, homoseksualista, zamordowany lider populistycznej
                    partii holenderskiej powiedział: „homoseksualizm jest jak
                    zniewolenie, a ceną za jego wybór jest straszliwa samotność”.

                    • Gość: jhg Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.olsztyn.mm.pl 23.08.09, 14:35
                      No to straszny obciach zrobiłeś z ta literaturą. O prawicowych fundamentalistach
                      zwykle się mówi, ze są oni a za nimi ściana. W przypadku natomiast wymienionych
                      profesorów to jest tak, że jest ściana a oni za nią, czyli to już jest obłęd.
                      Nie jestem zwolennikiem homofonów, ale i wśród nich można znaleźć poważne
                      nazwiska i wyważone książki. Jeżeli masz kłopoty, to ja Ci podpowiem poważną
                      literaturę, ale to Ty chcesz być autorytetem naukowym a mnie to zwisa. Rzecz w
                      sztuce – obiektywizm. Cenię sobie wiedzę – wierzę tylko tym, co wiedzą, a nie
                      wierzę tym, co wierzą. To jest mój agnostycyzm i moja metodologia. Twoi naukowcy
                      wierzą, a nie wiedzą. Są tacy, ale niech raczej zgłębiają dziedziny teologii.
                      Teraz w sprawie Twoich autorytetów.
                      Od czasów śmierci prof. Van der Aardwega nauka poszła dalej i jego uczniowie w
                      wielu sprawach mu zaprzeczyli. W końcu to nie są kościelne dogmaty. Należy go
                      niestety traktować z szacunkiem uczonego, ale to nie jest szkoła (w sensie
                      metodologicznym).
                      Paul Cameron jest uczonym, cenionym szczególnie za teorię uzależnień. I za to go
                      się ceni. Wybacza mu się tych kilka wygłupów na tematy homoseksualne. Jeden z
                      nich to Ci nawet przytoczę: „Seks homoseksualny jest przyjemniejszy niż
                      heteroseksualny, dlatego należy go zakazać. W przeciwnym wypadku, stanie się
                      bardziej popularny od heteroseksualnego, co doprowadzi do radykalnego spadku
                      przyrostu naturalnego”.
                      Do spotkania w dobrej bibliotece!
                      • Gość: jhg Eureka! Panie Łukaszu! Zrozumiałem. IP: *.olsztyn.mm.pl 23.08.09, 16:48
                        Wypiłem dwie melisy i oto rezultat. Dzięki podanej Przez Pana literaturze
                        rozbłysło mi w głowie.
                        Za każdym razem, gdy czytałem „Debatę” to dręczyło mnie swoiste deja vi. Coś z
                        tego znam, ale co. Dziś właśnie odkryłem. Żeby to zrozumieć, trzeba wrócić do
                        socjalizmu.
                        Bardzo ceniłem sobie zdobywaną wiedzę, ale miałem poczucie jej niekompletności.
                        Wielokrotnie miałem chęć „wysłuchać i drugiej strony”. Szczęśliwych sytuacji,
                        gdy ktoś przywiózł wskazaną pracę, albo gdy autor poproszony wysłał swoją
                        książkę (często gdzieś ginęły) było niewiele. Korzystało się z wypożyczalni
                        międzybibliotecznej. KUL wiele niedostępnych książek posiadał. Ale gdy w obcym
                        języku doszło się do połowy książki, to trzeba było zwracać. Ale nawet po tym
                        nie byłem już taki głąb. Kiedyś publicznie poruszyłem problem zasady „audiatur
                        et altera pars” i wskazałem na brakującą literaturę, po autorach i tytułach (nie
                        było tak źle z bibliografią, problem był z dostępem). Wówczas autorytet, żyjący
                        jeszcze, powiedział: „Towarzyszu, nasza ideologia jest słuszna i znajomość kilku
                        pozycji niczego nie zmieni. Nie ma takiej potrzeby”. Później okazało się, że w
                        Warszawie te pozycje były, ale były w jednym egzemplarzu i korzystało się na
                        miejscu. Często byłem rozczarowany przeczytanymi książkami, ale poczucie, że mam
                        szersze horyzonty było wspaniałe.
                        Otóż, nasz kraj jest przeważnie na tym etapie (a „Debata” to z pewnością), że
                        „nasza ideologia jest słuszna i wystarczy znać tylko naszych autorów. Reszta i
                        tak nie zmieni naszych poglądów. A niech sobie szczekają".
                        To jasne. Żaden kompas nie jest mi potrzebny. Wiem, gdzie jestem…
                      • Gość: Łukasz Adamski Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.09, 20:46
                        Proszę w takim razie o konkretne przykłady tych poważnych naukowców.
                        I prosiłbym ujawnić się, skoro jestesmy na ty. Ja mam odwagę głosić
                        swoje poglądy pod nazwiskiem w przeciwieństwie do większości moim
                        oponentów, którzy boją się mi w twarz powiedzieć swoje żale. Skoro
                        jesteśmy ziomami, to co Ci szkodzi?
                        • Gość: jhg Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.olsztyn.mm.pl 23.08.09, 21:46
                          Po pierwsze, moje nazwisko nic Panu nie powie. Nie możemy się znać i jesteśmy
                          sobie obojętni. Moje IP jest wprawdzie chronione, ale dla Was (Państwa), twórców
                          „nowego reżimu”, to sprawa zaledwie jednego telefonu. I nawet nie będę miał
                          pretensji – ja znam „morale” tej rzeczywistości.
                          Po drugie, chce Pan dyskutować z nazwiskiem, czy poglądami? Chce Pan powiedzieć,
                          że Kowalski jest świnią?
                          Po trzecie, jeśli zabiera Pan głos w internecie i na forum, to znaczy, że
                          przyjmuje Pan konwencję bycia na „Ty”.
                          Po czwarte, w którymś momencie wyczułem, że nigdy nie będę mógł być z Panem na
                          „Ty”, nawet w internecie, i już w następnym poście, sam, bez nawoływania
                          poprawiłem błąd. Oczywiście, że przepraszam! Jest Pan na tyle wyróżniony, że
                          jest Pan jedynym moim interlokutorem w internecie, z którym nie jestem na „Ty”.
                          Po piąte, jako doświadczony człowiek radzę Panu: Pisz Pan o faktach. Nie warto
                          tracić czasu na konfrontację poglądów. Unikaj Pan spraw o wyraźnym wydźwięku
                          moralnym. Nie zastąpi Pan ani duchownych, ani „handlarzy dymem”. A na autorytet
                          w sprawach dobra i zła to pracuje się lata.
                          Po szóste, ja nie mam już ochoty na dyskusję. Sytuacja ma charakter brazylijski
                          – im młodsza szkoła samby, tym mniej skłonna do podzielenia racji innych. Z
                          młodzieńczym dogmatyzmem spotykałem się latami(ZMP, ZMS, itp.) i tylko
                          patrzyłem, kto wyrasta z niego, jak z krótkich majtek. Życzę Panu wyrośnięcia, i
                          nawet contra spem spero, bo w innym przypadku to nawet dla najbliższych będzie
                          Pan trudny do przełknięcia…
                          • Gość: Ł.Adamski Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.09, 22:01
                            To teraz jesteśmy twórcami nowego reżimu? Kto? Debata? Katolicy,
                            którzy mają prawo do zdania zgodnego z Katechizmem Kościoła
                            Katolickiego na temat aborcji, pederastów czy in vitro? Proszę się
                            nie obawiać, nie będziemy czaić się pod Pana domem w krzakach. Ten
                            reżim jest subtelniejszy. Konfrontacja poglądów jest podtawą
                            demokracji. Więc niby dlaczego mam rezygnować z tego prawa. Ja wiem,
                            że niekórzy marzą o powrocie do czasów gdy jedyną gazetą w
                            mainstreamie była wybiórcza. Wtedy nie trzeba bylo gadać z
                            oszołomami. Cóż, nasz reżim to zmienia. Ja nie jestem dogmatykiem.
                            Ja jestem katolikiem, który słucha swoich pasterzy.
                            • Gość: marta Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 22:11

                              dzuęki za tekst o rydzyku
                            • Gość: vivo Re: Ryszardowi nie m±æ w g³owie! IP: *.ovh.net 24.08.09, 08:54
                              I tego się trzymaj! Pasterze lubią takie głupoty i będziesz wynagrodzony pracą i
                              płacą, że o życiu wiecznym nie wspomnę. Tak trzymaj, bo do samodzielności
                              myślowej, to u Ciebie daleka droga, być może, że nawet jest to stan
                              nieosiągalny. Ale nie przesądzam, bo jesteś młody.
                            • Gość: hen Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.08.09, 08:24
                              Wg kościoła katolickiego jednym z elementów różniących człowieka od zwierząt
                              jest rozum i tego Panu nie odbieram, ale co do wykorzystania możliwości
                              ludzkich.... Drugim to, czego Pan stara się nie uznawać.
                              A co do Pańskiego katolicyzmu: najstarsza zasada pasterzy to prowadzić stado
                              tam, gdzie będzie się dobrze rozwijało, ale wszystko w celu jak
                              najefektywniejszego wykorzystania materialnego. Dobry pasterz szybko poznaje
                              hierarchię istniejąca w stadzie, starając się najbardziej "opiekować" tymi
                              członkami stada, którzy maja w nim "najwięcej do powiedzenia". Resztę traktują
                              jedynie jako motłoch do ekonomicznego wykorzystania. Jeśli poczyta Pan parę
                              pozycji literatury na ten temat znajdzie Pan tam wiele pożytecznych innych
                              informacji.
                              Nie ma pasterzy - altruistów, a jeśli gdzieś przypadkiem się pojawiają są
                              potwierdzeniem tej reguły, zwalczanym przez innych kolegów pasterzy.

                              Czytając Pańskie artykuły w "Debacie" i innych periodykach zauważam, że zbyt
                              rzadko korzysta Pan z danych rodzajowi ludzkiemu przez Stwórcę możliwości
                              odróżniania się od zwierząt.
                            • Gość: Ludwik Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.anonymouse.org 26.08.09, 10:01
                              I po co Ci to było, Grzegorzu Dyndało, mężczyzno zmieszany? W internecie było
                              miło, aż zażądałeś, żeby być z Tobą na „Pan”. Teraz nawet „hen” wali Ci na
                              „Pan”. A szacunku od tego wcale nie przybywa. Niszczą Cię Twoje głupoty, a nie
                              kordialna forma internetowa. A swoją drogą przeanalizuj to, co Ci „hen” napisał.
                              Sprawy są proste, jak konstrukcja cepa, tylko odrobina samodzielności jest
                              potrzebna i wyrzuć wszelką ideologię. Rozejrzyj się w koło, bo wygląda na to, że
                              jesteś ostatnim w Rzeczypospolitej, co tak pasterzy słucha.
                              • Gość: Ł.A Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 16:50
                                Ostatni będą pierwszymi.
                                • Gość: hen Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.08.09, 12:07
                                  Nie za bardzo kojarzę, czy na pewno wie Pan, do jakiej ewengelicznej
                                  przypowieści odnosi się użyte przez Pana stwierdzenie. A jeśli Pan pamięta, to
                                  chyba nie do końca przemyślał Pan jej przesłanie.
                                • edico Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! 27.08.09, 18:09
                                  Szanowny Panie, niech Pan napisze jeszcze jakieś wspomnienia i Cejrowski będzie
                                  miał z kim podyskutować :))
                              • Gość: hen Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.08.09, 12:02
                                W większości przypadków do dyskutantów z różnych forów, których mogę zdefiniować
                                z imienia i nazwiska, albo na podstawie ich umiejętności wysławiania się,
                                sposobu poruszania spraw i zachowania szacunku dla innych uznać, że należy im
                                się, zwracam się per "Pan". Mogę Pana ŁK uważać za ortodoksa, ale miał odwagę
                                podpisać się i przyjąć nie zawsze grzeczne argumenty "przeciw" skierowane do
                                jego osoby.

                                W stosunku do anonimowych rasistów, homofobów, malowanych w różne kolory
                                "patriotów" i ewidentnych (a nie przypadkowych) nieuków zwracam się inaczej,
                                czego przykłady również znaleźć można, Panie Ludwiku. Określenie "nawet hen" nie
                                należy do zbyt grzecznych.
                            • Gość: kolba Panie Ł. Che A.! IP: *.unlockweb.org 26.08.09, 13:09
                              Czy mogę tak do Pana mówić?
                              Jesteś Pan Mały Rycerz Niepokalanej, czy Duży Rycerz Niepokalanej?
                              • Gość: Ł.A Re: Panie Ł. Che A.! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 16:51
                                Jak Pan woli.
                        • oberpolicmajster Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! 29.08.09, 17:43
                          Panie Adamski! Nie interesują mnie pana chore poglądy na sprawy związane z z
                          seksualnością ludzi i nie odpisywałbym, bo pana artykuły i wpisy na forum mówią
                          wszystko każdemu normalnemu człowiekowi. Jednak żądanie ujawniania nazwiska na
                          forum jest bezczelnością.
                          Regułą jest tu, że ukrywamy się za nickami, by móc wypowiadać się bez
                          autocenzury. Pan stara się zabłysnąć w mediach jako skandalista, wnuk naczelnego
                          kowboja RP, więc podawanie swojego nazwiska się panu opłaca. Pana oponentom nie
                          - kompromitujący dla nich może być sam fakt wdawania się w dyskusję z podobnym
                          stekiem bredni.
                          PS. Bardzo przepraszam pana Adamskiego, jeśli ktoś się pod niego podszył - to
                          częste na forach. Może to być nawet jakiś gej albo osobisty wróg, który chce go
                          skompromitować. Może to nawet ten wróg pisze do Debaty i przemawia w radiu
                          podszywając się pod niego?
                          • Gość: Łukasz Adamski Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.09, 18:09
                            Proszę w takim razie napisać,że Jan Paweł II również miał chore
                            poglądy. A tak dla lansu ( skoro się chodzi mi o skandal) to prosze
                            zajrzeć na www.lukaszadamski.pl Tam więcej oszołomstwa!
                            • oberpolicmajster Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! 30.08.09, 16:52
                              Przykro mi, w tej kwestii akurat miał, oczywiście według mnie. Ale pan i tak
                              podpiera się jego autorytetem bezprawnie - JP II nigdy by się nie podpisał pod
                              pana felietonami.
                              PS. Jak już napisałem, nie zamierzam polemizować na temat homoseksualizmu. Jeśli
                              chce pan dyskutować, to o swoim żądaniu podania nazwiska rozmówcy na forum.
                              • Gość: Ludwik Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.lebarts.com 30.08.09, 17:13
                                Na jakimś forum, możliwe, że na tym właśnie, przeczytałem kiedyś wspomnienia
                                byłego studenta u K. Wojtyły z czasów, kiedy ten był wykładowcą KULu. Chodziło o
                                zajęcia z etyki, gdzie wykładowca udowadniał, że onanizm jest sprzeczny z prawem
                                naturalnym. Student wspominający incydent miał podobno podać przykłady
                                onanizujących się zwierząt, za co został wywalony na korytarz. Przywołaniem tej
                                opowieści chciałem Cię wesprzeć, ale nie wiem, czy mi się udało.
                                • Gość: fizjolog Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.filehostserver.eu 30.08.09, 17:24

                                  antyonanistyczna krucjata fondy, czekamy na artykuł w debacie

                                  www.youtube.com/watch?v=mQL2BOtSiBg&feature=channel
                            • edico Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! 01.09.09, 00:06
                              Gość portalu: Łukasz Adamski napisał(a):

                              > Proszę w takim razie napisać,że Jan Paweł II również miał chore
                              > poglądy. A tak dla lansu ( skoro się chodzi mi o skandal) to prosze
                              > zajrzeć na www.lukaszadamski.pl Tam więcej oszołomstwa!

                              No cóż. Analiza pontyfikatu JP2 budzi poważne wątpliwości nie tylko u jego
                              interlokutorów. Dobrze jest czasami zrobić użytek z daru bożego (jakim jest
                              rozum), zanim zacznie powielać frywolnie jakieś "religijno-propagandowe prawdy".
                              JP2 mylił się nie tylko w tym zakresie ale popełnił też wiele błędów. Nie wiem,
                              czy powstało to pod wpływem jakiejś choroby i nie to jest tematem wątku. Swoją
                              sugestię możesz doskonale rozstrzygnąć sam przy wykazaniu chociaż odrobiny
                              dobrej woli myślenia o tym, co się pisze i mówi.
                              • Gość: Łukasz Adamski o Papieżu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.09.09, 09:14
                                Zgadzam się, że JP II popełnił kilka błędów. Był papieżem w
                                niektórych kwestiach zbyt liberalny.Nie jestem wielkim entuzjastą
                                jego ekumenicznych praktyk. Tolerował rówineż w Watykanie ludzi,
                                którzy rozsadzają Kościół od środka. Oczywiście jego pontyfikat był
                                o niebo lepszy od kontrowersyjnego Pawła VI-go i uległego Jana
                                XXIII. Benedykt XVI, pod względem teologicznym, jest papieżem
                                bliższym mojemu sercu. Jest wspanałym kontynuatorem Piusa XII-go.
                                • Gość: ajajaj Papież Paweł VI był gejem? IP: *.filehostserver.eu 01.09.09, 10:00
                                  Paweł VI był szantażowany z powodu domniemanego homoseksualizmu -
                                  podał włoski tygodnik "L'Espresso" powołując się na tajne dokumenty
                                  ówczesnego zastępcy komendanta karabinierów.

                                  Według tych rewelacji papież prosił o pomoc premiera Aldo Moro.
                                  Chodziło o rzekome kontakty homoseksualne z lat młodości.

                                  Z opublikowanych przez tygodnik sekretnych notatek zastępcy dowódcy
                                  karabinierów generała Giorgio Manesa z 1967 roku, o których piszą w
                                  piątek największe włoskie gazety, wynika, że za próbą szantażowania
                                  Pawła VI mógł stać nawet sam prezydent Włoch Giuseppe
                                  Saragat. "Chadecja chciałaby ocalić papieża, ale S. jest
                                  zdecydowany" - to zdanie Manesa świadczy według tygodnika o tym, że
                                  to sam szef państwa postanowił skompromitować ówczesnego papieża
                                  grożąc, że ujawni jego domniemane homoseksualne kontakty z
                                  przeszłoŚci.

                                  Jeśli wierzyć tym dokumentom, do prezydenta Saragata wielokrotnie
                                  udawali się z tajną misją papiescy wysłannicy negocjując z nim
                                  kompromis w tej sprawie. Ponieważ nie wyszła ona na jaw, rokowania
                                  te skończyły się pomyślnie dla Pawła VI.

                                  www.homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=801
                                  • Gość: Łukasz Adamski Re: Papież Paweł VI był gejem? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.09.09, 16:33
                                    Nic mi nie wiadomo by Paweł VI był gejem. Jest to możliwe. Lobby
                                    progejowskie w Watykanie jest dosyć silne. Stąd haniebna dla
                                    kościoła afera z molestowaniem nieletnich w USA. Proszę pamiętać, że
                                    90% przypadków molestowania przez amerykańskich duchownych dotyczyło
                                    chłopców a nie dziewczynek. Jednak pedofile byli chronieni przez
                                    wysoko postawionych w hierrarchii kościelnej pederastów. To jest
                                    smutna prawda i kościół musi się z nią uporać. paweł VI był
                                    niezwykle uległy wobec ZSRR. Na mojej stronie jest tekst na ten
                                    temat www.lukaszadamski.pl Zachęcam.
                                    • Gość: Nowak Re: Papież Paweł VI był gejem? IP: *.nthweb.net 01.09.09, 16:39

                                      To chyba wtedy Paetz robił karierę na dworze papieskim.
                                    • Gość: hj Re: Papież Paweł VI był gejem? IP: *.dedicated.abac.net 02.09.09, 13:09

                                      a o lobby onanistycznym nie pisze się prawie w ogóle
                                • Gość: kk Re: o Papieżu IP: 89.18.180.* 01.09.09, 16:30

                                  kundelki obszczekują wielkiego papieża
                      • Gość: ewa Re: Ryszardowi nie mąć w głowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.10, 12:00
                        Co Ty człowieku piszesz i jaki masz interes w swoich kłamstwach?
                        Przecież profesor Aardweg żyje i prowadzi nadal terapie osiagając w
                        tej dziedzinie sukcesy.
                    • Gość: Ryszard Re: do Pana Ryszarda IP: *.home.net.pl 28.08.09, 21:01

                      Dziękuję. Zapoznaję się z pierwszą pozycją (kupiłem w Gdańsku).
                      Interesująca, zaangażowana, nienaukowa. Ostatnie nie jest zarzutem,
                      bo to nie nauce rozstrzygać, czy homoseksualizm jest normą.
                    • Gość: QueerGuy Re: do Pana Ryszarda IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.09, 21:41
                      Wiesz dlaczego homoseksualiści nie są szczęśliwi? (według mnie nie
                      dotyczy aż tak dużej grupy jak piszesz)
                      Nie są szczęśliwi bo boją się żyć swobodnie i normalnie w obawie
                      przed atakami ze strony takih ludzi jak adamski i jemu podobni.
                      Panu adamskiemu nikt nie napluje w twarz jak wyjdzie ze swoją żoną
                      na spacer. Nawet w katolickim na wskroś mieście jak Rzym gdzie
                      miałem okazję byc ze swoim chłopakiem nikt nie oburzał się gdy
                      szedłem z nim za ręke lub całowałem. Ale to jest zachód a u nas z
                      demokracją i akceptacją społeczną
                      bliżej nam do Dalekiego Wschodu
                  • Gość: jhg Panie Ryszardzie! IP: *.olsztyn.mm.pl 23.08.09, 14:43
                    Zanim pójdzie Pan do biblioteki, to proszę przeczytać:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Paul_Cameron
                    To jest to minimum, przed wyjściem z domu… I tak ze wszystkim, co podsuną Panu
                    oszołomy.
                    • Gość: agusia Re: Panie Ryszardzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 16:18
                      Widzę, że jednak parę osób na tym forum ma albo pewien określony problem ze sobą, albo koniecznie chce zaistnieć i udowodnić jakimi to specjalistami od "gejologii" nie są!
                      Kolejny dowód na to, że w Polsce kryzysu nie ma, bo ludzie marnują czas (który jak widać mają w nadmiarze), prąd (komputer go wymaga), sprzęt etc. etc. etc.
                      Jeśli naprawdę kogoś z Was ta problematyka faktycznie interesuje, to warto postudiować, zanim coś się powie.
                      Proponuje na początek najbardziej wiarygodne źródło:
                      www.springerlink.com/content/101587/?p=d31974ceeb1341468d10fb8d573fb3e4&pi=0
                      Do dużej części artykułów jest bezpłatny dostęp.
                      Języki znamy? Znamy! Wszak jesteśmy wszyscy członkami wielkiej społeczności europejskiej i takie mądre rzeczy z takim przekonaniem tu piszemy i walczymy jak lwy o swoje racje!
                • Gość: robi Jeszcze nie raz o gejach IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.09, 23:06
                  Wynika z tego, że starożytna Grecja (z krajami przyległymi) to był jeden wielki
                  dom chorych. W dodatku tę chorobę wspierała (o zgrozo!) doktryna społeczna.
                  Takie to z gruntu zgniłe były źródła naszej cywilizacji. Dopiero Judejczycy
                  przyszli i zrobili z tym porządek (choć sami nie zawsze zdrowi, nie zawsze...).
                  • ksiaze_olsztyn Re: Jeszcze nie raz o gejach 23.08.09, 12:27
                    Nie wiem skąd ten idiotyczny wrzask o starożytnej Grecji, skoro homoseksów jest
                    zawsze ok. 2-5% w społeczeństwie, a poza tym greckie rodziny były
                    heteroseksualne. Poza tym każda cywilizacja, która zaczynając od wielkich spraw
                    (Rzym, Grecja) kończy na d.pie marynie i dekadentyzmie szybko upada.
                    • Gość: hetero Re: Jeszcze nie raz o gejach IP: 66.90.104.* 23.08.09, 12:44

                      cywilizacje upadają od zapinania w kakao? masz obsesję, jak ła
                      • Gość: :) Re: Jeszcze nie raz o gejach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 23:05
                        Tylko armia czerwona wiecznie żywa!

                        www.druga-wojna-swiatowa.yoyo.pl/grafika/operations/barbarossa/Barbarossa-5b.jpg
                        Rozumicie więc, że nie mogą więc elity związane z postkomuną (czy lewicą w ogóle
                        w Polsce) mieć złego stosunku do gejów. Po prostu przyszło to do nas ze WSCHODU
                        PANOWIE A NIE ZE ZGNIŁEGO ZACHODU!
                        • Gość: 88 Re: Jeszcze nie raz o gejach IP: 66.90.104.* 24.08.09, 23:25
                          users.cybercity.dk/~dko12530/homo_hitler.htm
                          • Gość: :) Re: Jeszcze nie raz o gejach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 00:55
                            Nie podważa to mojej tezy, bowiem Adolf ze Stalinem byli przez pewien czas w,
                            jakby to rzec, BARDZO CIEPŁYCH STOSUNKACH... Nie wiadomo kto to zaczął i kto był
                            kim w tym związku (who is who lub może lepiej chu is chu.j jak to mawiali
                            starożytni Słowianie), ale fakt pozostaje faktem...
                            Trudno więc dziwić się nienawiści do homoseksów w polskim narodzie...
                            • Gość: Pokrowski Re: Jeszcze nie raz o gejach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 11:52

                              W Moskwie Ribbentrop klękał Kobie do miecza.
                • Gość: Artur Re: Jeszcze raz o gejach IP: *.sukram.info 07.01.10, 13:32

                  Jaka choroba? Tkwicie w mentalnym średniowieczu. Normalnego
                  mężczyzny nie obchodzi, kto z kim uprawia seks. Skoro was tak rusza
                  temat homoseksualizmu, proponowałabym się dobrze przeanalizować pod
                  okiem psychologa lub terapeuty. Pewnie coś ciekawego by się znalazło.
                  • Gość: denis Re: Jeszcze raz o gejach IP: *.ru 07.01.10, 14:26
                    Stanowczo popieram ten sposób myślenia. Też nie rozumiem, dlaczego katolicy
                    muszą się interesować wszystkim. Słowo „religia” podobno pochodzi od słowa
                    „wiązać”. Jeśli ktoś czuje taką potrzebę bycia związanym z Bogiem, to ja
                    rozumiem taka konieczność i nic mi do tego. Nie chodzę do Was, nie pouczam Was w
                    żadnej sprawie, a Wy nie możecie wytrzymać – musicie mi nawet seks organizować,
                    oceniać, potępiać i grozić ogniem piekielnym. Czy jeszcze nikt Wam nie
                    powiedział, żebyście spieprzali? Doprosicie się na pewno… Pilnuj swego fiuta
                    gejoznawco A. Zajęcia wystarczy Ci na całe życie, chyba że wyprztykasz się w teorii…
    • Gość: ciekawy Re: Adamski olsztyñski gejoznawca IP: *.ovz16.hc.ru 23.08.09, 11:14
      Jaka zastosowal metode badawcza? Organoleptyczna?
      • Gość: mam pytanie Jeszcze o gejach IP: *.olsztyn.mm.pl 23.08.09, 14:17
        Gość portalu: Łukasz Adamski napisał(a):

        > Pim Fortuyn, homoseksualista, zamordowany lider populistycznej
        > partii holenderskiej powiedział: „homoseksualizm jest jak
        > zniewolenie, a ceną za jego wybór jest straszliwa samotność”.

        1. Dlaczego samotność "straszliwa"?
        2. A może to się wiąże raczej nie z byciem gejem, lecz z liderowaniem partiom
        prawicowo-populistycznym (to takie zakony męskie...)? W Austrii z Haiderem też
        coś tam było takiego, czyż nie? A i w PiSie coś dużo kawalerów albo rozwiedzionych.
      • Gość: wtopa Re: Adamski olsztyñski gejoznawca IP: 66.90.104.* 25.08.09, 22:50
        www.garnek.pl/tdmeddd/6602682/foto
    • Gość: ET Paul Cameron o homoseksualizmie IP: 76.73.1.* 26.08.09, 00:38
      www.youtube.com/watch?v=Jg3fjkQYuqw
      W książkach klepie to samo. Nihil novi sub sole.
      • Gość: Łukasz Adamski Re: Paul Cameron o homoseksualizmie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 09:10
        Dlaczego argumenty naukowców, którzy dostrzegają niebezpieczeństwo
        związane z homoseksualizmem są na starcie wyszydzane. Czy naprawdę
        chodzi o dysputę naukową czy o tępą, poprawną
        politycznie, "postępową" ideologię?
        • Gość: realistadobolu Uwaga na ideologię! Przenosimy jezioro! IP: 78.114.8.* 26.08.09, 10:21
          Ideologia wszędzie występuje w roli podejrzanego! Ale, dosłownie wszędzie!
          Dlatego dojrzyj ją również po swojej stronie. Zaparcie jest groźnie niezależnie
          od tego, czy robi się k…, czy buduje się socjalizm, czy wciela się dyrektywy
          pasterzy. Zaczyna się od zaparcia na argumenty innych a kończy się wysiadywaniem
          pod klinikami aborcyjnymi i zabijaniem lekarzy. Już wolę jak za Tomaszem z
          Akwinu mówicie, iż diabelska jest wilgotność kobiet, niż za Heglem, że jeśli
          rzeczywistość nie jest zgodna z naszą ideą (ideologią), to tym gorzej dla
          rzeczywistości.

        • Gość: Bruno Re: Paul Cameron o homoseksualizmie IP: *.local 27.09.11, 00:31
          Homoseksualizm nie jest zboczeniem. Ludzie mądrzejsi od Ciebie i ode mnie po wnikliwych badaniach i analizach już dawno skreślili homoseksualizm z listy chorób. Prawa, które geje mają na Zachodzie, nie są PRZYWILEJAMI. Geje w swoich prawach staja się równi heteroseksualistom i, uwierz mi, nic złego się nie dzieje. A kiedy dzieje się źle. Wtedy kiedy jakaś grupa społeczna wywalcza sobie UPRZYWILEJOWANĄ pozycje w społeczeństwie. Tek jest np. w amerykańskim Kościele Katolickim (i nie tylko tam), gdzie molestowania seksualne przez lata uchodziły płazem. Zresztą czy przez prawa dla gejów ogół społeczeństwa coś traci? Oczywiście ,że nie, po prostu każdy może żyć tak, jak chce, o ile nie krzywdzi innych...
    • Gość: Saba TVN: Gej i katoliczka o "lizaniu rowów" IP: 67.159.5.* 27.08.09, 13:08
      www.pardon.pl/artykul/4425/tvn_gej_i_katoliczka_o_lizaniu_rowow_zobacz

      Poruszyła mnie fascynacja Joanny Najfeld lizaniem rowów. A panu
      Adamskiemu życzę kariery w "mediach mainstreamowych".
      • Gość: Łukasz Adamski Re: TVN: Gej i katoliczka o "lizaniu rowów" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.09, 15:10
        Ja kariery w mediach mainstreamowych nie zrobię. Nie aspiruję do
        tego, chociaż te media, które mnie drukują nie należą do zabitego
        dechami podziemia. Asia Najfeld jest moją serdeczną koleżanką i moge
        zapewnić, że nie fascynuje ta ulubiona czynność pederastów.
        www.lukaszadamski.pl
        • Gość: Rafał Re: TVN: Gej i katoliczka o "lizaniu rowów" IP: 66.90.73.* 27.08.09, 16:22

          Co masz do lizania rowa? Pies ogrodnika jesteś? Często liżę rowa
          mojej lasce w ramach gry wstępnej. Jest zadowolona i szybciej osiąga
          orgazm, a chyba o to chodzi.
      • Gość: gamo Nie mam pomyslu na inny tytul IP: 67.159.44.* 27.08.09, 16:21
        Jestem hetero i żadnych doświadczeń innych nie mam „na sumieniu”. Może to
        ograniczenie, ale nie miałem takich skłonności i dlatego nawet sytuacji
        dwuznacznych unikałem. Wszystko, z czym spotkałem się mimochodem, traktowałem
        jak literaturę – miałem własne zdanie i nikt mi scenariusza nie narzucał. Gdy
        rzecz stała się głośna w naszym kraju i gdy dowiedziałem się, ilu moich
        znajomych jest „homo”, zacząłem interesować się problematyką bardziej wnikliwie.
        Bezpośrednimi przyczynami zainteresowania się problematyką był wywiad z pewnym
        księdzem, który w swojej wypowiedzi nie szczędził słowa „pedał” a druga to
        prawie wstrząs. W rodzinie mam duchownego (zakonnik), z którym ze względu na
        różnice światopoglądowe raczej mijałem się w progu. Tym razem wybrałem się do
        niego pogawędzić i pobiesiadować. Zacytuję tylko dwa zdania naszej rozmowy: „To
        jest plaga, która przekroczyła również bramę klasztoru – niszczy nas alkoholizm
        i pedalstwo. Normalnych jest tu około 15%”. Poszedłem na całość i zacząłem wiele
        czytać i oglądać na ten temat, w tym gejowskie portale. I po pewnym czasie
        mógłbym powiedzieć, że rzygać mi się chce, że mam uraz womitoryjny, ale nie
        powiem tego. Gdy jednak słucham takich autorytetów, jak niektórzy księża, czy
        ich oddane owieczki, lub choćby pani Najfeld to mam chęć współczuć wszystkim
        gejom, lesbijkom i innym, tak traktowanym…
        • Gość: max Re: Nie mam pomyslu na inny tytul IP: *.ovh.net 28.08.09, 00:09

          no a czym zajmuje się zakon kapucynów?
      • sibeliuss Re: TVN: Gej i katoliczka o "lizaniu rowów" 02.10.09, 09:01
        Znawcy tematu jak z koziej dupy waltornia.
    • Gość: Van Jaki tam gejoznawca IP: *.dsl.hol.gr 29.08.09, 13:30
      Zwykły baran swego pasterza...
      • Gość: Łukasz Adamski Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.09, 16:07
        Katolika obowiązuje przestrzeganie zasad spisanych w Katechiźmie
        Kościoła Katolickiego. Nikt nie przymusza nikogo do bycia
        katolikiem. Jak decydujemy sie należeć do jakiegoś klubu musimy
        przestrzegać zasad w nim obowiązujących. To samo dotyczy KK. Kazdy
        katolik ma obowiązęk słuchać nauk swoje papieża i urzędu
        nauczycielskiego kościoła. Można być chrześcijaninem i popierać
        małżeństwa homosekualne, aborcję czy eutanazje. Pewne zbory
        protestanckie wierzą w takie nowinki. Nie widzę potrzeby nazywania
        katolików baranami, skoro się nie zgadzacie z zasadami naszej wiary.
        • Gość: EWA Re: Jaki tam gejoznawca IP: 208.85.242.* 29.08.09, 16:44
          Panie Łukaszu! Zacznijmy od mądrości starożytnych:
          „Mądrość głupotę płodzi, prawość krzywdę tuczy,
          Gdy cnota w gorliwości granicę przekracza”. (Horacy )
          A teraz życzliwa rada. Jeśli światopoglądowo tak sytuacja wygląda, jak to
          wychodzi z Pańskich zapisów, to musi Pan koniecznie odszukać „swoich”. W
          dzisiejszym świecie nie można być świętym (bodajże) Pawłem i opowiadać poganom o
          „nieznanym bogu”. Jest Was tylu, że nawracanie pogan już dziś nie jest w modzie
          i poszukujących „prawdziwego” boga jest niewielu. Skupcie się na doskonaleniu
          samych siebie, bo dużo jeszcze jest do naprawiania. Dlatego niech Pan pisze np.
          w „Gościu Niedzielnym”, „Tygodniku Powszechnym”, itp. które są skierowane i
          czytane przez poszukujących. Jeśli ktoś w Olsztynie szuka w „Debacie” czegoś
          niestandardowego, czegoś czego nie napisze żadna uległa aktualnym władzom
          gazeta, a znajduje dupierały, no to nie dziw, że szlag go trafia. Kiedy ksiądz
          Rosłan walczy z komuną a laikat z homoseksualizmem to Wasza gorliwość granicę
          przyzwoitości przekracza. Nie przekraczajcie tej granicy ciekawości i
          wytrzymałości Waszych czytelników.
          Pozdrawiam!
          • Gość: Ł.A Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.09, 17:35
            Piszę czasami w Gościu. Jednak moje teksty, wyrażające mój katolicki
            światopogląd pojawialy się również w pismach nie związanych z
            kościołem. Ale Pani prośbę może spełnić redaktor naczelny Debaty:)
            pozdrawiam
            • Gość: maria Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.09, 17:57

              prośba o linki
        • ksiaze_olsztyn Re: Jaki tam gejoznawca 29.08.09, 17:17
          To dziwne, co Pan piszesz, bo np Nietzsche uważał protestantyzm za
          bardziej chrześcijański od katolicyzmu.

          Pozdrawiam ironicznie.
        • Gość: edek Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.gumm.org 29.08.09, 17:37

          nie chcę się drapać po nie swoich jajach, ale większość polskich
          katolików nie przestrzega tych klubowych reguł
          • Gość: Ł.A Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.09, 18:07
            Pewnie ma Pan rację, ale czy to znaczy, że Kościół ma w takim razie
            dostosowywać się do grzeszników?
            • Gość: fed Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.ovz16.hc.ru 29.08.09, 18:23
              Zgłoś się Pan do swego pasterza, żeby dał nowy tekst, bo już któryś raz
              powtarzasz Pan te same bzdury.
              • Gość: Ł.A Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.09, 20:06
                I to jest ta Pańska merytoryczna odpowiedź? Gratuluje bystrości.
        • Gość: hen Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.08.09, 20:57
          Jeśli tak, to proszę wskazać w Katechizmie Kościoła Katolickiego
          elementy upoważniające Pana do takiego sposobu przedstawiania
          homoseksualizmu, jaki zastosował Pan w "Debacie". Pana artykuł był
          nie tylko sprzeczny co do istoty i przesłania Katechizmu, ale przede
          wszystkim z zawartą w Ewangelii podstawową chrześcijańską zasadą
          miłości do Boga i bliźniego. Pańska pogarda dla tych ludzi (jak też
          innych, o których pisze Pan opierając się o materiały dzisiejszego
          "urzędu Inkwizycji Polskiej Narodowej") wskazuje, że katolicyzm w
          Pana wydaniu niewiele odbiega od tego, który pod znakiem Krzyża
          doprowadził do wymordowania milionów na wszystkich kontynentach.
          Gdyby udało się Panu przeczytać z użyciem rozumu np. pisma Jana Pawła
          II...
          Ale czego ja wymagam...
          • Gość: Łukasz Adamski Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.09, 21:27
            Ja nie potepiam homoseksualistów. Ja potępiam akty homoseksualne. My
            katolicy nie potepiamy grzesznika, my potępiamy grzech. Ja krytykuje
            i gardzę organizacjami dejowskimi, które chcą ograniczyć moje prawo
            jako katolika, domagając się zamykania katolickich ośrodków
            adopcyjnych etc. Proszę wybaczyć, ale nie mam czasu cytować JPII o
            homoseksualiżmie. Ale znajdzie Pan obszerne fragmenty Jego homilii
            na ten temat. Zachęcam do poczytania Jego encyklik. NIe wiem o
            jakich wymordowanych milionach Pan mówi. Kościół Katolicki NIGDY nie
            odpowiadał za mordowanie milionów ludzi. Jeśli chodzi o inkwizycje (
            mniemam, że z tą częśćią historii jest u Pana kiepsko) pozwolę sobię
            przytoczyć mój wywód na ten temat: Rafał A. Ziemkiewicz
            pisał: "Obraz Świętej Inkwizycji pokutujący w potocznej świadomości
            ma tyle wspólnego z historyczną prawdą, ile Księstwo Mołdawii z
            serialu "Dynastia" z prawidziwą Mołdawią"

            RELIGIA PAŃSTWOWA

            Krytycy Inkwizycji pomijają często uwarunkowania epoki, w której ona
            występowała. Święte Oficium powstało w średniowieczu, okresie kiedy
            nie ]istniało oderwanie państwa od Kościoła a monarchowie traktowali
            swój urząd jako nadany przez Boga. Prawodastwo było nierozerwalne z
            zasadami chrześcijaństwa a władze świeckie traktowały występy
            przeciw wierze tak samo jak występy przeciw państwu. Jak pisze w
            swojej książce " W obronie Świętej Inkwizycji" dr Roman Konik: "
            Nikt z oskarżycieli Świętej Inkwizycji nie podnosi dziś okrucienstwa
            ówczesnych kodeksów świeckiego prawakryminalnego, które oprócz
            bluźnierców, karały śmiercią także sodomitów, pederastów, zoofiliów,
            nekrofili, fałszerzy monet i złodziei". Kościół w tamtym okresie
            niejednokrotnie odnosił się niechętnie do nawracania niewiernych
            siłą.Św.Augustyn mówił, że Kościół nie potrzebuje korzystać z pomocy
            władzy świeckiej w walce z heretykami. W roku 1150, w czasie wybuchu
            zamieszek inspirowanych przez heretyków w Kolonii, dostojnicy
            kościelni wypowiedzieli się przeciwko wymierzaniu im kary śmierci.
            Dlaczego więc w świadomości ludzi istnieje obraz Inkwizycji
            jako "największej zbrodni w historii ludzkości". Waldemar Łysiak
            pisał, że winą należy obarczyć " Libertynów i jakobinów doby
            Oświecenia, a później podtrzymywaną przez salony Zachodu czarną
            legendę". Winne są niewątpliwie media i filmowcy ukształtowani przez
            rewolucję lat 60-tych, kiedy "elity" odrzuciły wiarę i w rozpoczeły
            krucjatę antyklerykalną i zapomnieli, że Inkwizycja była odpowiedzią
            na szerzące się w XI wieku herezję uderzajace w dogmaty wiary i
            niebezpieczne dla Kościoła i państwa sekty manipulujące ludy
            Chrześcijańskie.

            KATARZY I WALDENSI

            Z mnożących się w XI i XII wieku ruchów heretyckich najbardziej
            Kościołowi zagrażali Katarzy wywodzący się z sekty manicheiskiej.
            Katarzy wierzyli, że świat materialny został stworzony przez złego
            Boga-szatana, toczącego walkę z Bogiem dobrym, stwórcą świata
            duchowego. Według nich szatan stworzył ciała ludzkie i seksualność ,
            byli więc wrogami małżeństwa, które oznaczało dla nich pozostawanie
            w grzechu (za grzech uważali również rozmnażanie się). Według ich
            doktryny samobójstwo jest szybką drogą do zbawienia, a aborcja
            powstrzymuje rozprzestrzenianie się zła w postaci istot
            materialnych. Katarzy byli wegetarianami, gdyż zwierzęta rozmnażały
            się drogą płciową i były siedliskiem czekających na zbawienie dusz
            ludzkich. Jedli ryby, uważając, że są jednopłciowe i nie występuje
            między nimi żaden "grzeszny" akt. Katarzy twierdzili, że cielesna
            natura Chrystusa byłą zła i był on nie Bogiem a aniołem o imieniu
            Jan. Wyśmiewali katolików, że robią z Boga z ciasto i potem Go
            zjadają. Katarzy bezcześcili krzyż robiąc z niego np narzędzia
            rolnicze, izolowali od reszty społeczeństwa swoje dzieci w obawie
            przed zepsuciem moralnym, nie pozwalalając im spożywać mięsa i
            nabiału. Z punktu widzenia sądów świeckich sekta była groźna z
            powodu odrzucania przez nią prawa. Katarzy głosili, że państwo nie
            ma mandatu do rządzenia i nie ma prawa wymierzać sprawiedliwości.
            Jak pisze dr. Roman Konik: " Dogmatyka katarska dążyła do
            pozbawienia społeczeństwa więzi społecznych, rozbicia małżeństwa,
            uderzała w wymiar sprawiedliwości, podważała ważnośc umów,
            unieważniała przysięgi-społeczeństwo takie nie byłoby w stanie
            odeprzeć agresji zewnętrznej" Sekta stosowała również wobec swoich
            członków rytualne mordy w celu przejścia członków ze
            stanu "cielesnego" do duchowego (m.in za pomocą głodzenia na śmierć
            albo duszenia poduszką) Katarzy nie zostali od razu unicestwieni
            przez krucjatę wysłaną przez papieża Innocentego III w 1234 r. Zanim
            doszło do rozwiązania siłowego papiestwo nakładało na heretyków kary
            kanoniczne. Wszelki dialog był zrywany ponieważ heretycy twierdzili,
            że nie mogą rozmawiać z katolikami bo ci służą szatanowi. Podobnie
            wygladała sytuacja innej sekty- Waldensów, którzy odrzucali prymat
            papieża, pozwalali kobietom udzielać sakramentu Eucharystii,
            twierdzili, że święci są tak szczęśliwi w niebie, że nie przejmują
            się losem ludzi na ziemi. Waldensi również odrzucali prawo świeckie.
            Kościół Katolicki prowadził na początku dialog z rozłamowcami, ale
            upór w doktrynalnym błędzie uniemożliwił kompromis co doprowadziło
            do ekskomunikowania ich w roku 1184 przez papieża Lucjusza III.
            Wielu z sekciarzy w roku 1207 wróciło na łono Kościoła i papież
            Innocenty II zdjął z nich klątwe co niewątpliwie świadczy o tym, że
            Kościół zawsze pragnął zbawienia rozłamowców a nie ich
            unicestwienia. Wyroki śmierci na Katarów i Waldensów nakładała
            wyłącznie władza świecka, która dbała o porządek prawny i chciała
            uniknąć rewolucji. Krwawe krucjaty miały oczywiście miejsce, ale
            dopiero po tym jak sekciarze pierwsi podnieśli miecz, zabijając
            wybitnego inkwizytora Piotra z Werony. Poza tym przeciągali na swoją
            stronę wielu feudałów, którzy tylko czychali by zagrabić majątek
            zdelegalizowanego Koścoła Katolickiego ( sekta dążyła do likwidacji
            kleru) . Ikwizycja nie działała (jak się przyjęło mówić) wbrew
            społeczeństwu. Po śmierci Piotra z Werony to właśnie lud domagał się
            wyniesienia go na ołtarze i apelował o pomoc w walce z heretykami.
            Dochodziło nawet do tego, że ludzie zarzucali inkwizytorom
            zbytnią... pobłażliwość.

            INKWIZYCJA HISZPAŃSKA

            Mówiąc o Inkwizycji należy rozróżnić ją od państwowej odmiany
            Trybunału Wiary. Inkwizycja państwowa była często narzędziem
            politycznym i była potepiana przez Stolice Apostolską. Tak właśnie
            było w przypadku "Inkwizycji hiszpańskiej", której głównym "tyranem"
            historycy nazywają Tomasza de Torquemeda."Postępowcy" przedstawiają
            go jako sadyste, zboczeńca i mordercę niewinnych. W rzeczywistości
            Torquemenda był wybitnym teologiem, który stworzył "Kodeks
            Torquemady" gdzie regulował działania inkwizycji. Szczególnie
            zwracał uwagę na humanitaryzację przesłuchiwania
            podejrzanych.Zgodnie z kodeksem przyznanie się podejrzanego do winy
            na torturach nie było wiążące i nie stanowiło dowodu w sprawie. Jest
            faktem, że w 1478 roku Papież Sykstus IV bullą papieską przyznał
            królom Hiszpanii prawo do ścigania heretyków, ale Stolica Apostolska
            szybko zaczęła krytykować hiszpanskich inkwizytorów ( którzy
            przewarznie byli prawnikami a nie teologami) za zbytnią brutalność.
            Sykstus IV domagał się także by oskarżeni mieli prawo do
            adwokata.Zdarzało się, że świeckie prawo ścigało heretyów
            uniewinnionych przez Kosciół. Jak podaje w książce "Inkwizycja
            hiszpanska" Józef Tyszkiewicz "Paweł III, Pius V, Grzegorz XIII,
            Innocenty XII bezustannie zajmowali się oporną wobec roszczeń rządu
            hiszpanskiego pozycję. Różnica zdań była tak wielka, iż doprowadziła
            do ostrego sporu i w Hiszpanii rząd ośmielił się zapowiedzieć
            cenzurę, nie ogłaszał breva papieskie, posunął się tak daleko, iż
            groził śmiercią tym wszystkim, którzy pomocy Rzymu wzywali". O
            konflikcie Kościoła z koroną hiszpańską świadczy walka papi
            • Gość: jhg Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.olsztyn.mm.pl 29.08.09, 22:08
              I stało się! Drugi raz mnie Pan zadziwił. Pierwszy powołując się na autorytety
              naukowe, delikatnie rzecz biorąc nieważne dla poważnych ludzi. Drugi raz
              zamykając historię Inkwizycji w tak pobieżny i niedbały sposób. Tego nie da się
              tak przedstawić. Diabeł, oczywiście, tkwi w szczegółach. I jest to zupełnie
              zbędne dla sprawy, którą zabawiamy się od pewnego czasu, bo tu kwestionuje się
              zasadność uprawiania przez Pana tej problematyki. Po pierwsze, trochę naśmiewamy
              się z Pańskiej postawy misyjnej, że nawet w internecie chce Pan na poważnie
              szerzyć naukę Kościoła w tak niedyskusyjnej sprawie. Przecież nikt tu nikogo nie
              przekona. Internet służy zabawie – czyżby Pan o tym nie wiedział. Po drugie,
              zarzuty dotyczą Pańskiego zaplecza intelektualnego i metodologii, czyli konta
              widzenia, tylko religijnego. Pan nawet nie pozostawia sobie możliwości innego
              spojrzenia na problem. Stwarza Pan wrażenie takiego zakapiora. Co to ma
              wspólnego z intelektualną postawą? Otóż wniosek jest jeden: jeśli nawet są
              sprawy o których „warto rozmawiać”, to na pewno z wyjątkiem Pana. Podszkoli się
              Pan w sztuce dialogu (nie erystyce!), to może wrócimy do tematu, chociaż o
              sprawach tego typu non est disputandum, a szczególnie w Internecie, kiedy bierze
              Pan wszystko poważnie. Trochę luzu młody człowieku! Widzimy, że nauczyłeś się
              (przepraszam za kordializmy) składać literki, że nieźle Ci idzie składanie
              wyrazów, ale na składanie sensu jeszcze musimy poczekać! Czy zauważył Pan, że
              potępia Pan gejów,(pośrednio) którzy tu nie są reprezentowani. My stoimy z boku
              i patrzymy na tego Do Kichota... To jest zabawne! Wiatraków Panu nie zbudujemy...
              • Gość: jhg Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.olsztyn.mm.pl 29.08.09, 22:12
                Poprawka: powinno być "kąta widzenia". Czasy ekonomiczne i nawet komputer nie
                poprawia konta (bankowego).
            • dudala76 Re: Jaki tam gejoznawca 30.08.09, 00:10
              www.alamoministries.com/content/english/Antichrist/nazigallery/photogallery.html
              • ksiaze_olsztyn Re: Jaki tam gejoznawca 30.08.09, 01:59
                O jaaaaa....

                To zaraz się dowiemy, że Kościół Auschwitz wybudował!
            • Gość: hen Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.08.09, 09:49
              "... używając rozumu..., ...używając rozumu..., ...używając rozumu..."

              Ja nie odnoszę się do Pańskiego stosunku do zjawiska przyrodniczego (tak!) jakim
              jest homoseksualizm, ja również mam prawo powiedzieć, że nie lubię upałów,
              insektów, okresowo atakujących mnie chorób, itp..
              Ja piszę o Pańskim stosunku do bliźniego (jeśli to określenie będzie dla Pana
              lepiej przyswajalne), stojącym w absolutnej sprzeczności z zasadami Pańskiej
              wiary i Pańskiego Kościoła.
              Niech Pan zauważy, że nie oceniam Kościoła, a ludzi (człowieka), którzy
              zasłaniając się koniecznością przestrzegania jego praw i zasad - bardzo wygodna
              tarcza i tłumaczenie dla motłochu - dopuszczali i dopuszczają się niegodziwości.
              I nie dotyczy to jedynie Kościoła katolickiego, ale wielu innych odłamów
              chrześcijaństwa oraz innych religii.

              A co było potem (i jest nadal)?

              "Nie wiem o jakich wymordowanych milionach..." - to tłumaczenie padało już z ust
              wielu, szczególnie często w najnowszej historii od maja 1945 do dnia
              dzisiejszego. I będzie padało nadal, dopóki będą żyli ludzie odmawiający innym
              (innym oczywiście w ICH mniemaniu) praw.

              A któreż to Pańskie prawa chcą ograniczać organizacje gejowskie? Domaganie się
              zamykania katolickich ośrodków adopcyjnych, na które się Pan powołuje, nie
              ogranicza Pańskich praw. Jest tożsame z Pańskim poglądem zakazania gejom i
              lesbijkom adoptowania dzieci "bo zostaną wychowane na grzeszników", gdyż można
              stwierdzić, że wychowywane w tych ośrodkach dzieci przesiąkną poglądami wrogimi
              tamtemu środowisku. To pierwszy krok do nietolerancji.

              Dlaczego nie zgadza się Pan na zatwierdzane prawem związki homoseksualne?
              Przecież nie będą one zawierane przed ołtarzem, a państwowym urzędnikiem, który
              decyzją administracyjna nada zainteresowanym mężczyznom lub kobietom takie same
              prawa, jakie mają inni, żyjący obok, ludzie. Tylko dlatego, że określenie
              "małżeństwo" kojarzy się Panu z sakramentem, czyli kategorią religijną?
              "Oddajcie Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie" - On wiedział, że mieszanie
              religii z polityka państwa do niczego dobrego prowadzić nie będzie, i jak
              pokazuje nawet cytowana przez Pana historia, miał rację.

              Nie podobają się Panu hałaśliwe formy "walki o prawa homoseksualistów"? Szczylem
              był Pan w czasach walki o prawa ludzkie w PRL, ma Pan prawo nie pamiętać, jak to
              niekiedy wyglądało, ma Pan też prawo do przekłamań swoich ewentualnych wspomnień.

              Nie domagam się od Pana cytowania mądrych ludzi, zwłaszcza, że na pewno Pański
              czas jest cenny. Ale podtrzymam to, czym zacząłęm.
              • Gość: Ludwik Re: Jaki tam gejoznawca IP: 78.114.30.* 30.08.09, 10:24
                Nawiążę teraz do Pańskiego zapisu:
                forum.gazeta.pl/forum/w,64,99291843,99496824,Re_Ryszardowi_nie_mac_w_glowie_.html
                A w szczególności do: <Określenie "nawet hen" nie należy do zbyt grzecznych>.
                Nie umiem wytłumaczyć tego określenia, ale w intencji nie miało niegrzeczności
                służyć. Przepraszam! Podziwiam precyzję myślenia. Jestem po tej samej stronie
                intelektu.

              • Gość: cyprian Re: Jaki tam gejoznawca IP: *.ovh.net 31.08.09, 17:34

                nurty chrześcijaństwa potępiające cielesność bardzo przypominają
                wahabityzm
        • Gość: ewa Re: Jaki tam gejoznawca IP: 212.95.49.* 18.09.09, 22:23

          przecież to faryzeizm czystej wody
    • Gość: nn Co wolno Mary i jej dziecku? IP: *.kimsufi.com 30.08.09, 22:24

      wyborcza.pl/1,76842,3925654.html?as=3&ias=3&startsz=x
      Artykuł nienowy, ale nienudny. Przedstawia debatę o homoseksualizmie
      w Stanach.
      • ksiaze_olsztyn Re: Co wolno Mary i jej dziecku? 31.08.09, 21:23
        O homoseksualiźmie nie powinno być żadnej debaty, to po pierwsze.

        Po drugie, jeśli to artykuł GW o homoseksach, to wiadomo, że
        idiotyczny.
        • Gość: kk Re: Co wolno Mary i jej dziecku? IP: 85.17.146.* 31.08.09, 22:25

          rzeczywiście, trudno sobie wyobrazić debatę o homosexualizmie w
          gminnej klubokawiarni
    • Gość: Sceptyk Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: 64.20.51.* 04.09.09, 15:22

      Dogmatykom zazdroszczę gotowych (ready-made) i słusznych poglądów na
      wszystko. Sam mam głównie wątpliwości, uzasadnione. A wszelkie
      teodycee są jak czopek: do d. Bóg toleruje zło.

      iconicphotos.wordpress.com/2009/08/12/vulture-stalking-a-child/
      • ksiaze_olsztyn Re: Adamski olsztyński gejoznawca 04.09.09, 15:42
        Rzeczywiście, popisałeś się właśnie mądrością porównując "teodycee"
        do "czopków". To ja już wolę mieć wyrobione poglądy.
        • Gość: kicha Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 15:50

          wyrobione jak haczyk w wychodku
          • ksiaze_olsztyn Re: Adamski olsztyński gejoznawca 04.09.09, 18:09
            :-)))

            Gratuluję poziomu.
            • Gość: kicha Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 13:22

              uwaga ! płaczliwy kryptopedau
              • ksiaze_olsztyn Re: Adamski olsztyński gejoznawca 05.09.09, 21:22
                Kryptopedał? :-))) Co tak słabo? Od razu kryptozoofil!
                • Gość: juliusz Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.prod.mesa1.secureserver.net 21.10.09, 15:08

                  outrageouss.blog.pl/archiwum/index.php?nid=9936339
                  lubisz na kakaowo?
    • Gość: bj Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.techentrance.com 06.09.09, 14:00
      "Bo wy nie jesteście `homosie'. Zwykli homosie to na ogół mili,
      sympatyczni ludzie. Wy jesteście DZIAŁACZE. Jesteście homosiom tak
      potrzebni jak robotnikom związkowiec Krzaklewski, kobietom -
      feministka, a rybie rower. W interesie działacza nie leży bowiem, by
      sprawy załatwić, lecz przeciwnie: by zaognić! Im bardziej zagrożeni
      np. homosie, im bardziej skonfliktowani z heterykami, tym bardziej
      wy, DZIAŁACZE, jesteście im potrzebni! I będziecie jątrzyć,
      będziecie podjudzać, aż, nie daj Boże, doprowadzicie naprawdę do
      pogromów!"

      Janusz Korwin-Mikke
      • ksiaze_olsztyn Re: Adamski olsztyński gejoznawca 06.09.09, 14:27
        JKM - wg. lewactwa "człowiek-kabaret" w zabawnej muszce, którego nie
        należy brać na poważnie.

        Naprawdę - człowiek o olbrzymich możliwościach intelektualnych,
        filozof, po łebkach socjolog, ekonomista i prawnik, cybernetyk,
        mistrz brydża i szachów, uchwała lustracyjna, przewidujący na 10-15
        lat do przodu strateg, ojciec 6 dzieci, niezmiennie od 20 lat
        trwający przy swoich poglądach i partii...

        Bywają na świecie ludzie, których się nie słucha, gdyż są na to za
        mądrzy.
        • Gość: * Jak teściowa czterdzieści razy na tasak padała... IP: *.chello.pl 14.09.09, 13:53
          > Naprawdę - człowiek o olbrzymich możliwościach intelektualnych,
          > filozof, po łebkach socjolog, ekonomista i prawnik, cybernetyk,
          > mistrz brydża i szachów,

          Do tego narkoman, który w styczniu 2001 roku sam (?) nadział się
          kilkukrotnie na nóż po jakiejś partyjce pokerka w jaskini gry, gdy
          okazał się niewypłacalny...
          • ksiaze_olsztyn Re: Jak teściowa czterdzieści razy na tasak padał 18.09.09, 22:46
            Ale pierdzielisz Waść :/
            • Gość: * Re: Jak teściowa czterdzieści razy na tasak padał IP: *.chello.pl 02.10.09, 23:30
              A masz jakąś inną wiedzę na ten temat? Podziel się z nami
              informacją, jak to twój idol sam się nadział na scyzoryk po partyjce
              pokerka... I odpowiedz na proste pytanie: dlaczego jest za
              legalizacją narkotyków?
            • Gość: * Re: Jak teściowa czterdzieści razy na tasak padał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 00:16
              homoseksualizm.chrzescijanin.pl/modules/sections/index.php?op=viewarticle&artid=3
          • Gość: Mochał Re: Jak teściowa czterdzieści razy na tasak padał IP: *.pl 07.06.10, 23:56

            1. Facet oglądający, jak jeden facet bolcuje jakąś panienkę, to
            pedał, skoro podnieca go widok kutonga.
            2. Facet oglądający, jak dwie kobiety miziają się ze sobą, to też
            pedał, skoro podniecają go homoseksualne filmiki.
            3. Facet oglądający, jak kobieta zabawia się sama ze sobą, to
            również pedał skoro podnieca go samogwałt.

            Konkluzja!
            Prawdziwy hetero ogląda tylko pornosy z dwoma facetami, a nie jakieś
            ciotowate pornole.
    • Gość: Czytający Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: 66.90.104.* 12.09.09, 15:15

      Poczytuję ostatnio Gilsona i fascynuje mnie historia Instytucji. To
      było coś, te spory o naturę Jezusa, o Trójcę Swiętą. I krucjaty
      przeciw islamowi. Tamta wiara była inna. Dzisiejszy Kościół skupiony
      na szóstym przykazaniu jest doprawdy żałosny. A Adamski i "Fronda"
      prowadzący krucjaty przeciw homoseksualizmowi i samogwałtowi to już
      zupełna karykatura. Ośmieszają Kościół, wrogowie wiary zacierają
      ręce.

      PS. "Frondy" już nie zakupię. Powód nr 1: Cejrowski na portalu. Nie
      chcę finansować nienawistników.
    • Gość: pp Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: 212.95.49.* 13.09.09, 15:28

      obrazisz pedała - jesteś homofob
      obrazisz żyda - jesteś antysemita
      obrazisz białego katolika - jesteś cool
      • Gość: gość Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 15:31
        obrażą wolnego człowieka, który nie ulega modom i ma zasady - nowoczesność
        według UE.
        • Gość: Franciszek Adamskiemu należy się szacunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 15:47
          Łukasz Adamski konsekwentnie broni swoich poglądów. Są one niezwykle
          niepopularne i na pewno wyrzucają go poza nawias największych
          mediów. Śledząc dyskusję na tym forum sprawdziłem jego notkę
          biograficzną w Wikipedii i jestem pod wrażeniem dokonań tego młodego
          człowieka. Jego teksty drukowaly najwieksze gazety w tym kraju-
          Polska The Times, Rzeczpospolita, Ozon, Gazeta Polska, Gość
          Niedzielny. Poczytalem kilka jego tekstów na jego stronie
          internetowej i przyznaje, że ma bardzo dobre pióro. Nie zgadzam się
          z jego fundamentalistycznymi poglądami, ale wyrzekając się ich
          mógłby pracować w dużych mediach. Jednak tego nie robi. Za to należą
          mu się wyrazy szacunku. Jednak dla mnie ( jako dojrzalego człowieka
          zdystansowanego od kościoła katolickiego) ważne jest, że nie boi się
          on pisać krytycznie również o hierarchach kościoła. Moim zdaniem
          jest on przykładem uczciwego dziennikarza.
          • Gość: Lech Re: Adamskiemu należy się szacunek IP: *.cal.pl 15.09.09, 00:59

            Czy dziennikarz dewocyjny może być obiektywny? Pewnie może, ale
            tylko czasami.
        • Gość: shrink Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 17:55
          fiksacja analna - jak podaje wiki - w psychoanalizie jest jedną z
          faz rozwoju psychoseksualnego człowieka, następującą po fiksacji
          oralnej, czyli w wieku 2-3 lat. mówiąc językiem polskim, faza ta
          polega na wyborze między sraniem, kiedy mi się żywnie podoba, a
          sraniem na zawołanie rodziców. i o ile ta pierwsza opcja jest
          przyjemniejsza, o tyle ta druga uczy bachora poświęcenia i
          altruizmu.
        • Gość: lily Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 10:40
          www.sfora.pl/Mozgi-gejow-iheterykow-sarozne-a13496
    • Gość: papa Pudelek.pl o homofobii w programie Adamskiego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 11:57
      www.pudelek.pl/artykul/18020/pederasta_zboczeniec_skazuje_sie_na_wieczne_potepienie/
    • Gość: Tramp Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.hostgator.com 01.10.09, 23:07

      Jeszcze niedawno był śmiech na sali, gdy ktoś wspomniał o
      pedalskich "ślubach". Później mądrzy inaczej postulowali: "No niech
      tam się żenią, byle nie mieli prawa adopcji dzieci"... A tak to się
      nie da, bo albo pełnoprawny ślub i pełnoprawna rodzina, albo nic. No
      i mamy, na co się zgodziliśmy.
      Teraz jest już za późno na lamenty, pozostaje emigrować do Iranu czy
      Arabii Saudyjskiej, gdzie Allah na takie okropności nie pozwala.
      Allah Akbar!!!
      • ksiaze_olsztyn Re: Adamski olsztyński gejoznawca 01.10.09, 23:23
        No cóż, cała polska prawica daje nogę z tego kołchozu. Cejrowski ma
        już paszport Ekwadoru. Reżyser "Kiepskich" żyje w Egipcie. No cóż,
        jak Korwin ucieknie z Polski, to znak, że trzeba wiać na serio
        serio, bo głupota postępuje.
        • Gość: omg Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.204.50.40.188.clients.your-server.de 14.11.09, 15:55
          wiki.vichan.net/wiki/JP
      • Gość: Heteryk Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.ovh.net 30.10.09, 05:39

        Pedalstwo jest chorobą umysłu, tak przynajmniej twierdzi medycyna,
        to chyba nie ulega żadnej wątpliwości, że tych odmieńców trzeba
        leczyć. Nie zamierzam tolerować, ani teraz, ani w przyszłosci,
        pedalstwa w swoim otoczeniu i nie życzę sobie słyszeć o tym
        zboczeniu w środkach masowego przekazu. Ta patologia jest równie
        niebezpieczna, jak narkomania, ale nasze pojebane władze nic sobie z
        tego nie robią.
        • Gość: HJ Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.pl 23.04.10, 19:13

          Jestem zdecydowanie przeciw małżeństwom gejów. Bóg stworzył kobietę
          i mężczyznę po to, by byli razem i mnie osobiście, jako osobę, która
          chce w przyszłości wejść w związek małżeński, obraziłoby, gdyby
          dwóch mężczyzn czy dwie kobiety związane ze soba były traktowane na
          równi ze mna i moim partnerem. A homoseksualiści niech sie leczą, bo
          to jest zboczenie takie samo jak pedofilia czy nekrofilia.
    • Gość: hh PORTAL DEBATY IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.10.09, 12:11
      W poniedziałek rusza portal Debaty. www.debata.olsztyn.pl A tam:
      komentarze bieżących wydarzeń, informacje o działalności
      stowarzyszenia Święta Warmia, bogate archiwum miesięcznika Debata,
      rozszerzone wersje tekstów z miesięcznika, Debata w PDF-ie,
      publicystyka specjalnie dla portalu, debaty na drażniące i
      kontrowersyjne tematy, wywiady, blogi Warota, Bachmury, Chełminiaka,
      Sochy, Kamińskiej, Żuraw, Kowalczyka, Adamskiego i Terlikowskiego
      oraz forum dla czytelników. Redaktorem naczelnym portalu jest Łukasz
      Adamski.
      • Gość: aa no i gdzie ten portal? IP: 85.17.146.* 12.10.09, 16:59
        no i gdzie ten portal?
    • Gość: dick Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: 96.31.81.* 11.10.09, 18:18
      www.reuters.com/news/video?videoId=112921&videoChannel=1&refresh=true
    • Gość: Oskar Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.kimsufi.com 13.10.09, 20:58

      Dla Adamskiego zgodne z naturą jest to, co jest zgodne z nauczaniem
      KK. Spory nt. definicji nominalnych są jałowe, więc dysputowanie z
      Adamskim nie ma sensu.
      • Gość: ho ho Prawica daje nogę IP: *.olsztyn.mm.pl 22.10.09, 00:24
        ksiaze_olsztyn napisał:

        > No cóż, cała polska prawica daje nogę z tego kołchozu. Cejrowski ma
        > już paszport Ekwadoru. Reżyser "Kiepskich" żyje w Egipcie. No cóż,
        > jak Korwin ucieknie z Polski, to znak, że trzeba wiać na serio
        > serio, bo głupota postępuje.


        Ho ho, oszołomy narobiły burdelu i ogon pod siebie? A posprzątać po nich to mają
        inni?
        • ksiaze_olsztyn Re: Prawica daje nogę 22.10.09, 01:06
          Nie rozumiem twojego nielogicznego postu.
    • Gość: bb Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 15:28
      blogdebart.pl/2007/02/24/homoseksualisci-pedofile-i-biedne-dzieci/
    • Gość: Wiesiek Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: 208.66.73.* 31.10.09, 06:28

      Czy to prawda, że w wojsku dochodzi do aktów seksualnych między szeregowymi?
      Czy ktoś się już z tym spotkał? Słyszałem, że najczęściej ma to miejsce pod
      prysznicami, gdy "dziadki" zmuszają "kotów" do sexu do odbytu.
    • Gość: Karolina Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.kimsufi.com 03.11.09, 19:37

      Panie Łukaszu! Jak dziś wróciłam z pracy, nakryłam męża w sypialni,
      jak on ze słuchawkami na uszach i przy gejowskim porno wkładał sobie
      do tyłka wibrator, który sam mi kupił na rocznicę ślubu !!!
      Podeszłam do niego i zerwałam mu słuchawki z uszu, zobaczyłam też,
      że jego tyłek ocieka olejkiem do masażu. Mój mąż wpadł w panikę i
      próbował zakryć sobie wystający mu z odbytu wibrator. Skończyło się
      na tłumaczeniu że chciał doświadczyć tego, co czuje "wtedy"
      kobieta... Ja sama już nie wiem co mam o tym myśleć, mamy ciche dni,
      boję się że mój mąż jest homoseksualistą... Panie Łukaszu, co pan o
      tym sądzi?
    • Gość: Juliusz Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: 67.159.5.* 07.11.09, 19:44

      Prawda pana wyzwoli, panie Adamski.

      w868.wrzuta.pl/audio/2YBKeUATaEP/cream_polo_-_zwieracze
    • Gość: ginger Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 16:55
      szufladkujecie ludzi w/g ich preferencji seksualnych, aby przypisać
      im grupowo cechy, które nierzadko tyle mają z nimi wspólnego, co
      piernik z wiatrakiem
    • Gość: pepe Dzwiny ten portal Debaty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.11.09, 09:21
      Debaciarze w ogóle powariowali na tym swoim portalu
      www.debata.olsztyn.pl . Lansują Mameda, atakują Piłsudskiego,
      Adamski nawołuje do zabijania aborcjonistów. Kowalczyk broni Agnes
      Trawny. Oj chyba patrioci czytajacy Debatę się obrażą.
    • Gość: lacey Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.lacehost.com 24.11.09, 11:00
      www.urbandictionary.com/define.php?term=I%27m%20not%20gay&defid=4093804
      • Gość: medioznawca Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 14:45

        i oto chodzi
    • Gość: Heteryk Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: 96.31.65.* 13.12.09, 12:26

      Po kiego diabła zaglądacie innym w gacie? Co wam to przeszkadza, że
      się lubią ładować w czekoladową grotę? Ładują was? Mieliście trudne
      dzieciństwo?
      • Gość: gala Re: Adamski olsztyński gejoznawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 12:35
        To niech publicznie nie obnoszą się z tym. nie życzę sobie ich publicznych i
        wulgarnych parad i krzyku o nietolerancji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka