privus
13.07.23, 15:53
Chyba nikomu w tym kraju nie są obce efekty wyzwalania miast przez Armię Radziecką. Olsztyn został zajęty przez Rosjan w zasadzie bez walki i przy zniszczeniu stosunkowo niewielu zabudowań. Jak wyglądał Olsztyn po jego opuszczeniu przez Rosjan wystarczająco dużo mówią zdjęcie z tamtego okresu.
Mam spore wątpliwości co do słuszności akcji podjętej teraz z kolei przez IPN bez konsultacji z mieszkańcami, a szczególnie mającymi tamte obrazy w pamięci. Odsłonięcie pomnika pierwotnie zwanego Pomnikiem Wdzięczności Armii Czerwonej z miejsca - chyba jako jedyny w Polsce - zyskał natychmiast lokalne miano "szubienic" dla Olsztyna. Reakcja Olsztynian w moim odczuciu była adekwatna do ówczesnych decyzji administracyjnych. Poznałem wielu Warmiaków walczących w przeszłości o polskość tych ziem i w pierwszym rzędzie należało by zasięgnąć ich opinii lub opinii ich potomnych.
W miejsce wymazywania z pamięci społecznych odczuć w tamtych czasach proponuję przypomnieć sobie o Marii Zientarze Malewskiej, której hymn "O Warmio moja miła" odgrywany jest codziennie na olsztyńskim ratuszu czy o zapomnianej mogile gen. Wileńskiej AK Ksawerym Ostrowskim pochowanym na cmentarzu przy kościele św. Józefa.
Do założenia tego wątku zmobilizowała mnie kontrowersyjna w moim odczuciu ulotka IPN stawiająca w sposób jednostronny i jednoznaczny problem tego pomnika. Nadmieniam jednocześnie, że nie IPN jest uprawniony do oceny wartości artystycznej znanego rzeźbiarza Xawerego Dunikowskiego.