Dodaj do ulubionych

USA-prawdy i mity dla Polaka

IP: *.elknet.pl / *.elknet.pl 11.09.03, 12:25
Witam!!!Myślałam o tym, żeby wyemigrować może do USA. Mam wyższe studia,
język znam tak sobie...Mam znajomych w N.Y., którzy wyjechali jakieś 2,5
roku temu i...narzekają ale nie wracają...pracują na budowach, opiekują się
dziećmi...Na forum dużo osób pisze, które są w USA. Napiszcie proszę co
robicie i jak tam jest...Dodam, że moi znajomi są w większości nielegalnie,
tylko wyjątki mają wizę i pracują wszyscy na czarno. Dzięki i czekam!
Pozadrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: monia Re: USA-prawdy i mity dla Polaka IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 11.09.03, 14:02
      czesc. ja do usa przyjechalam w listopadzie, jestem tu legalnie, mam wszystkie
      papiery. jezyk znalam tak sobie jak ty. teraz chodze do collegu na jez. ang. bo
      chcac znalezc lepsza prace trzeba znac jezyk. a co robie? na razie sprzatam
      domy amerykanom - prawie kazda polka po przyjezdzie to robi. sprzata, pilnuje
      dzieci albo opiekuje sie starszymi ludzmi. nie narzekam bo mam przynajmniej
      prace i jakas tam kase ale nie ukrywam, ze chcialabym z czasem robic cos innego.
      jesli chcesz tu przyjechac - probuj zrobic to legalnie, poniewaz osobom na
      czarno ciezko teraz wyrobic nr social security ( cos jak w polsce pesel chyba
      tylko tu jest to o wiele bardziej potrzebne), bez niego nie mozna wyrobic ani
      id, ani prawa jazdy ani nawet wziac kredytu. jest wiele ludzi ktorzy ofiaruja
      zalatwienie nr ss ale trzeba za to placic mnostwo kasy a poza tym wiekszosc to
      oszusci.
      a jak mi sie tu podoba? ogolnie jest ok, ale tesknie zaprzyjaciolmi, polskim
      jedzeniem i przyroda - lasem, gorami itp.
      zycze powodzenia
      monia
    • sarna2003 Re: USA-prawdy i mity dla Polaka 11.09.03, 15:44
      Gość portalu: Victoria napisał(a):

      > Witam!!!Myślałam o tym, żeby wyemigrować może do USA. Mam wyższe studia,
      > język znam tak sobie...Mam znajomych w N.Y., którzy wyjechali jakieś 2,5
      > roku temu i...narzekają ale nie wracają...pracują na budowach, opiekują się
      > dziećmi...Na forum dużo osób pisze, które są w USA. Napiszcie proszę co
      > robicie i jak tam jest...Dodam, że moi znajomi są w większości nielegalnie,
      > tylko wyjątki mają wizę i pracują wszyscy na czarno. Dzięki i czekam!
      > Pozadrawiam

      Victoria, masz piekne imie ktore sie tutaj szalenie podoba, :) np. nickname-
      Tori.

      jestem tutaj 21 lat i nie tesknie za Polska. mam tutaj studia i dobre zarobki,
      jestem traktowana jak Amerykanka i tak sie czuje.......

      mysle ze jezeli jestes mloda latwo sie tutaj zadomowisz. dlatego przyjedz.
      USA to cudny kraj. sa wielkie mozliwosci dla osob z wyzszym wyksztalceniem.

      napewno Adam napisze duzo wiecej,

      pozdrawiam, sarna.
    • Gość: azc Re: USA-prawdy i mity dla Polaka IP: *.ooi.net 11.09.03, 16:11
      Witam Victorio.

      Ja mieszkam w Cleveland, Ohio od 7 lat. Pracuje jako
      informatyk, w Polsce moglbym jedenie marzyc o takich
      zarobkach (no chyba ze bylbym kierownikiem firmy
      informatyzyjacej urzedy panstwowe lub urzednikiem
      zlecajacym informatyzacje ;-)).
      Dla przyjezdzajacych nielegalnie, mozliwosci pracy sa w
      zasadzie ograniczone do film polonijnych (sklepy, biura
      podrozy, itp.), sprzatania, pilnowania osob starszych lub
      dzieci, pracy przy tasmie produkcyjnej w fabrykach, dla
      mezczyzn rowniez praca na budowie lub przy remontach
      domow. Prace znajduje sie glownie przez znajomych, oni
      przewaznie wiedza gdzie ktos zatrudnia na czarno.
      Jesli chodzi o legalna prace, to jest po prostu latwiej
      ja znalezc, (czestszo stawka jest wyzsza). Skonczenie
      studiow w Polsce przewaznie niewiele pomaga (z wyjatkiem
      kierunkow technicznych, informatyki), ale oczywiscie
      zdarzaja sie wyjatki - tutaj tez bardziej liczy sie dobra
      znajomosc angielskiego.
      Mozliwosci zalegalizowania pobytu to loteria wizowa
      (chyba najprostsza procedura, ale trzeba miec troche
      szczescia), malzenstwo, lub sponsorowanie przez
      pracodawce lub bliska rodzine (coraz trudniej).
      Jesli chodzi o postawe wielu Polakow, to sie zgadzam -
      wielu narzeka, ale niewielu wraca (z wyjatkiem osob
      przybywajacych tu na tylko na prace na jakis a majacych
      rodzine w Poslce). Mysle ze wynika to po prostu z
      tesknoty, z niespelnionych marzen, braku znajomsci
      jezyka. Czesto mieszkaja w duzych miastach i rzadko z
      nich wyjezdzaja, nie maja czasu na odpoczynek. Pozostaja
      w stanach, bo jest tu mimo wszystko lepiej.

      Jesli masz mozliwosc legalnego przyjazdu do polecam.
      Jesli na czarno to tylko gdy nie boisz sie ciezkiej pracy
      fizycznej.
          • Gość: Spec Re: USA-prawdy i mity dla Polaka IP: 38.112.0.* 11.09.03, 19:36
            Gość portalu: azc napisał(a):

            > Zajmuje sie glownie programowaniem dynamicznych stron
            > internetowych. Ponadto jestem odpowiedzialny za
            > administracje baz danych (Oracle, SQLserver, PostgreSQL).
            > Dlaczego pytasz?

            napisales informatyk i sadzilem ze cos a la helpdesk moze
            network engineer w ten desen. ja jestem programista,
            zatrudniono mnie dlatego ze robie w Delphi (i od pewnego
            czasu zaluje ze nie uczono nas/nie uczylem sie c w
            szkole), rowniez o czasu do czasu asp i php (mniemam z
            powyzszego ze tak jak Ty) i kupe innych rzeczy.
            • Gość: Victoria Re: USA-prawdy i mity dla Polaka IP: *.elknet.pl / *.elknet.pl 12.09.03, 09:01
              Hej!!!Bardzo mi miło, że do mnie napisaliście!!!Pozdrawiam Was serdecznie i
              będę myśleć o wyjeździe.Najlepiej byłoby znaleźć w USA męża...W zeszłorocznej
              loterii brałam udział ale jeszcze niczego mi nie przysłali...O wizę z ambasady
              amerykańskiej jest bardzo trudno, dają raczej studentom a ja rok temu
              skończyłam studia.Dodatkowo Amerykanie mają jeszcze zaostrzyć kryteria
              przyznawania wiz po zamachach terrorystycznych...Ale będę się starać!!!
              Trzymajcie się cieplutko!!!W Ełku ładna pogoda, prawie 20 stopni ciepełka
              chociaż już widać oznaki jesieni...
              • Gość: Spec Re: USA-prawdy i mity dla Polaka IP: 38.112.0.* 12.09.03, 15:24
                Gość portalu: Victoria napisał(a):

                > Hej!!!Bardzo mi miło, że do mnie
                napisaliście!!!Pozdrawiam Was serdecznie i
                > będę myśleć o wyjeździe.Najlepiej byłoby znaleźć w USA
                męża...W zeszłorocznej
                > loterii brałam udział ale jeszcze niczego mi nie
                przysłali...O wizę z ambasady
                > amerykańskiej jest bardzo trudno, dają raczej studentom
                a ja rok temu
                > skończyłam studia.Dodatkowo Amerykanie mają jeszcze
                zaostrzyć kryteria
                > przyznawania wiz po zamachach terrorystycznych...Ale
                będę się starać!!!
                > Trzymajcie się cieplutko!!!W Ełku ładna pogoda, prawie
                20 stopni ciepełka
                > chociaż już widać oznaki jesieni...

                jak dla mnie jest to niezla kicha. Moze Kwach nie wchodzi
                wystarczajaco gleboko w d.????

                wczoraj na dodatek sie dowiedzialem ze Czesi nie
                przechodza odprawy na JFK tak jak Polacy - maja to
                zorganizowane u siebie w Pradze!!!

                z pewnoscia sa jeszcze kraje od ktorych jestesmy lepsi -
                rumunia, gorna wolta... :)
                • ralston Re: USA-prawdy i mity dla Polaka 17.09.03, 12:21
                  Gość portalu: Spec napisał(a):

                  >
                  > z pewnoscia sa jeszcze kraje od ktorych jestesmy lepsi -
                  > rumunia, gorna wolta... :)

                  Śpieszę donieść, że państwo Górna Wolta nie istnieje. Od ładnych paru lat
                  nazywa się Burkina Faso. Też ładnie :)
    • Gość: Adam Re: USA-prawdy i mity dla Polaka do Wiktorii IP: *.proxy.aol.com 12.09.03, 08:57
      Nie dziwie sie Twojim znajomym, ktorzy pracuja w Stanach fizycznie i sa
      nielegalnie, ze narzekaja. W Stanach ostatnio sie tak zrobilo, ze z pracy
      fizycznej nic sie ma. Jesli ktos pracuje fizycznie to ledwo zarobi na rent
      czyli czynsz za mieszkanie i utrzymanie. Ostatnie statystyki podaja, ze w NY,
      zeby wynajac samodzielne najtansze mieszkanie i utrzymac sie trzeba zarabiac
      minimum $18 na godzine. Tymczasem minimalna legalna stawka wynosi $5.15 na
      godzine. Sama widzisz jak sie to ma do rzeczywistosci. Oczywiscie nikt normalny
      nie podejmie pracy za $5 czy $6 na godzine bo umrze z glodu. Ludzie podejmuja
      prace od $10 na godziene wzwyz.
      Nielegalni imigranci, ktorzy wpadna na jakis czas do pracy mieszkaja w stadach.
      Stado to mieszkanie w ktorym mieszka razem kilka obcych i nieznajomych sobie
      osob bo nie stac ich na samodzielne mieszkania. Kobiety czesto podejmuja prace
      z zamieszkaniem, zeby uniknac placenia rentu. Natomiast mlode nowo przybyle
      Polki jesli chociaz troche maja urody i nie chca ciezko fizycznie pracowac to
      szukaja starego dziada z forsa, zeby ich utrzymywal.
      Czasmi mlode atrakcyjne dziewczyny bedace nielegalnie ale znajace jezyk
      angielski znajduja prace jako kelnerki,fryzjerki, kosmetyczki i niezle
      zarabiaja. Tak zyja nielegalni wakacjusze.
      Jesli ktos ma staly pobyt i zna komunikatywnie angielski ma szanse na lepiej
      platna fizyczna prace w lepszych firmach. Moze sobie wynajac wtedy samodzielne
      mieszkanie i jakos bedzie zyl.
      Znacznie lepiej od fizycznej jest oplacana praca umyslowa. Do pracy umyslowej
      potrzebny jest dobry angielski, staly pobyt i wyksztalcenie. Najlepiej
      amerykanskie. Chociaz w niektorych sporadycznych przypadkach moze byc
      akceptowane wyksztalcenie polskie.
      Jesli znasz angielski, jestes mloda i masz wyzsze wyksztalcenie to jest duzy
      plus. Mozesz zrobic ewaluacje polskiego dyplomu. Dyplom polskiego magistra w
      niektorych dziedzinach ewaluluja na Bachelor (nizszy od magistra stopien
      naukowy, ktory uzyskuje sie w Stanach po 4 latach studiow), a jesli nie to
      mozesz podjac tutaj studia na podobnym kierunku jaki ukonczylas w Polsce i
      sporo przedmiotow Tobie zalicza.

      Mieszkam w NY od 15 lat. Ukonczylem tutaj studia na kierunku accounting.
      Posiadam obywatelstwo amerykanskie. Jestem urzednikiem amerykanskim w
      instutucji rzadowej. Na razie nie narzekam.

      Wszystko zalezy od tego w jakiej sytuacji jestes w Polsce. Jesli nie masz pracy
      i sytuacja jest bardzo trudna oraz zadnych perspektyw na lepsze to warto
      przyjechac i pracowac nawet na czarno. Zawsze cos zarobisz. Ale jesli masz
      niezla prace, mieszkanie i radzisz sobie w Polsce to daj sobie spokoj z
      fizycznymi robotami w Ameryce. Chyba, ze wylosowalabys staly pobyt to zmienia
      sprawe. Wtedy masz prawo tutaj do wszystkiego. Natomiast jesli na czarno to
      tylko jesli mialabys tutaj krewnych badz przyjaciol z prawdziwego zdarzenia,
      ktorzy na poczatku pomogliby Tobie i znalezli jakas mozliwa prace.

      Pozdrawiam
      Adam
      • Gość: azc Re: USA-prawdy i mity dla Polaka do Wiktorii IP: *.ooi.net 12.09.03, 15:48

        Czesciowo zgodze sie z Adamem, ale nie do konca.
        Te statystyki sa oczywiscie bzdurne. Zapewne dotycza
        rodziny z paroma dziecmi gdzie tylko jedna osoba pracuje.
        Wiekszosc Amerykanow ma zero pojecia o oszczedzaniu (np.
        placa za rent, podzczas gdy obsluga pozyczki na kupno
        domu o podobym standarcie bylaby dwa razy nizsza, albo
        splacaja dlugi na karcie kredytowej placac minimalna kwote).
        W dodatku Nowy York jest o wiele drozszy niz inne miasta.
        Wiekszosc osob, ktore znam a przyjezdzajacych tutaj do
        pracy na czarno, mieszkaja albo u rodziny albo u bliskich
        znajomych, ale to byc moze specyfika mniejszych gropowisk
        polonijnych - gdyby nie znali tu nikogo, to by raczej
        pojechali do Chicago czy NY.
        Ponadto niemal wszyscy pracuja ponad 40 godzin (w
        wiekszosci miejsc stawka za nadgodziny jest x1.5, czasem
        dochodza dodatki za prace w nocy), znam osoby ktore
        pracowaly ponad 100 godzin tygodniowo (kilka lat temu,
        teraz jest mniej nadgodzin).
        • Gość: Adam Re: USA-prawdy i mity dla Polaka do azc IP: *.proxy.aol.com 13.09.03, 21:19
          NY jest drozszy od innych miast. I nawet jesli ktos jest samotny i nie ma
          dzieci to tez musi zarabiac minimum $18 na godzine, zeby za byle jakie
          mieszkanie zaplacic $1400 rentu na miesiac. A dodac do tego utilities.

          Aktualnie w NY pracodawcy unikaja jak moga nadgodzin. Dlatego, zeby miec
          mniejsze koszta. Sa firmy i instytucje, ze zamiast wyplacania nadgodzin daja
          wolne dni placac regular, zeby uniknac overtime.

          Zgodze sie z Toba, ze Amerykanie nie umieja oszczedzac. Przecietni Amerykanie
          zyja dniem dzisiejszym. Dlatego imigranci osiagaja nieraz wiecej w tym kraju
          niz rodowici Amerykanie.

          Pozdrawiam
          Adam
          • Gość: Victoria Re: USA-prawdy i mity dla Polaka do azc IP: *.acn.waw.pl 14.09.03, 10:47
            Jak myślę o wyjeździe to trochę boję się...To obcy kraj, zostawiasz rodzinę,
            przyjaciół, a co z tęsknotą???może jest tam tak dobrze i fajnie, że nie tęskni
            się za nikim i niczym, ale ... jak zostawić wszystko i zacząć "życie" na nowo???
            Jak smakuje amerykański sen Polaka o niezależności finansowej???
            Dodatkowo, my jesteśmy takimi wielkimi sojusznikami USa a czasami to mam
            wrażenie, że Bush, Ameryka mają nas głęboko w d..., bo jak Bush był w Polsce to
            był zdziwiony, że są jakieś wizy... Może poprostu tam nas nie chcą???a my
            pchamy się na siłę, bo Polak mądry po szkodzie...
          • Gość: Victoria Re: USA-prawdy i mity dla Polaka IP: *.acn.waw.pl 14.09.03, 10:48
            Jak myślę o wyjeździe to trochę boję się...To obcy kraj, zostawiasz rodzinę,
            przyjaciół, a co z tęsknotą???może jest tam tak dobrze i fajnie, że nie tęskni
            się za nikim i niczym, ale ... jak zostawić wszystko i zacząć "życie" na nowo???
            Jak smakuje amerykański sen Polaka o niezależności finansowej???
            Dodatkowo, my jesteśmy takimi wielkimi sojusznikami USa a czasami to mam
            wrażenie, że Bush, Ameryka mają nas głęboko w d..., bo jak Bush był w Polsce to
            był zdziwiony, że są jakieś wizy... Może poprostu tam nas nie chcą???a my
            pchamy się na siłę, bo Polak mądry po szkodzie...
            • Gość: Toto Troche mnie to dziwi IP: *.proxy.aol.com 14.09.03, 20:37
              skad w Polsce przeswiadczenie ze USA MUSI nam Polakom ulatwic wjazd do
              siebie.Bo nam sa winni ? Moze gdybysmy sie zachowywali nieco inaczej nie byloby
              problemu.Nie pamietam dokladnie ale US bierze pod uwage wiele rzeczy ustalajac
              poprzeczke wizowa dla danego kraju.I jeszcze jedno,tyle piany na ustach
              przecietnego rodaka gdy mowa o USA ale pojechac tam chce prawie kazdy.Radze
              sprobowac do Niemiec albo Francji,to takie bardziej europejskie , prawda?
              • Gość: manio Re: Troche mnie to dziwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.03, 21:46
                Gość portalu: Toto napisał(a):

                > skad w Polsce przeswiadczenie ze USA MUSI nam Polakom ulatwic wjazd do
                > siebie.Bo nam sa winni ? Moze gdybysmy sie zachowywali nieco inaczej nie
                byloby
                >
                > problemu.Nie pamietam dokladnie ale US bierze pod uwage wiele rzeczy
                ustalajac
                > poprzeczke wizowa dla danego kraju.I jeszcze jedno,tyle piany na ustach
                > przecietnego rodaka gdy mowa o USA ale pojechac tam chce prawie kazdy.Radze
                > sprobowac do Niemiec albo Francji,to takie bardziej europejskie , prawda?

                skąd się bierze przeswiadczenie Polonusów że KAŻDY Polak myśli tylko o tym jak
                wyjechać do USA? Chyba to wam się we łbach poprzewracało ? Naturalne jest
                chyba oczekiwanie cywilizowanego (europejskiego) traktowania nas również w USA?
                Niemcy czy Francja nie wymagają wiz od lat i nic strasznego sie nie dzieje. Tak
                samo by było i z USA. Kto chce wyjechać i pracowac i tak wyjedzie - to nie
                problem. Wielu wyjeżdża i jeszcze szybciej wraca - szybko przekonują się że i
                tam forsa nie leży na ulicy. Chodzi wyłącznie o upokarzającą procedure i
                traktowanie nas jak podludzi. Przy okazji jest to całkiem niezły interes wizowy
                opłacany przez naiwnych Polaków. A gadki o przyjaźni i braterstwie to lepiej
                między radzieckie bajki włożyć - to wszystko zdarta płyta propagandy - w
                biznesie i polityce nie ma sentymentów.
                Z drugiej strony to nie wydaje się Wam dziwne że byle małpiszon z Afryki bez
                problemu otrzymuje wizę ( no przynajmniej do 11 września) podczas gdy Polak
                musi UDOWODNIĆ że jest turystą ?
                Proszę zatem o odrobinę pokory i szacunku dla nacji z którą może nie czyjesz
                wspólnoty ale z której wywodzą się ( jak sądzę) Twoi przodkowie.

                zadowolony i szczęśliwy z powodu zamieszkiwania w kraju

                manio
                  • Gość: Cats Re: Troche mnie to dziwi - do manio IP: *.ipt.aol.com 14.09.03, 23:52
                    Witam Forumowiczow po dluzszej przerwie...
                    Do Wiktorii.
                    Jestem w stanach od trzech miesiecy i czuje sie tu dobrze.Pracy jest duzo dla
                    kazdego,nie ma sie co obawiac,ze nie zarobi sie na chleb.Zarobi sie i to owiele
                    wiecej nawet przy niskiej stawce za godzine.Poczytaj sobie na
                    www.bazarynka.com ogloszenia pracy.Takich stron jak ta jest na necie o wiele
                    wiecej, sa tu takze gazetki do kupienia w sklepie z ofertami pracy
                    np.Abecadlo.Oczywiscie na poczatku nie beda to kokosy,ale odczujesz roznice w
                    kieszeni juz po kilku tygodniach.
                    Dla mnie najwieksza strata po przyjezdzie do US jest zostawienie w Polsce
                    wszystkich moich przyjaciol bez ,ktorych ciezko mi sie przyzwyczaic do zycia
                    tutaj.Bedac jednak czlekiem wytrwalym poradze sobie z tym.
                    W Polsce nie mialem zle:bardzo dobra praca,studia na ukonczeniu a jednak
                    ciagnelo mnie cos do ameryki-a ja jezeli czegos chcem to robie wszystko zeby do
                    osiagnac.
                    Pozdrawiam.Pawel
                • kibic007 Re: Troche mnie to dziwi 14.09.03, 23:40
                  Chyba trafiłeś w "sedno tarczy" - jak powiedział W. Mann.

                  Na ten temat będzie dykteryjka poniżej.

                  Co do zasad: prasa donosi, że bez wiz mogą wjechać do USA tylko z tych krajów,
                  których nie więcej niż 3% obywateli zostaje poza limit czasu/wizy. Polska -
                  ponad 30%, więc jeszcze nasze dzieci będą jeździć z wizą.

                  Teraz dykteryjka.

                  Morał:

                  Zamiast wskaźników, moglibyście tam w USA zainwestować w linie telefoniczne,
                  żeby CIA i FBI mogły pogadać o planowanych zamachach, zamiast wydawać tą kasę w
                  Polsce.

                  Historia z życia wzięta:

                  Odwożę w lipcu rodzinę pod ambasadę w celu wizy. Jadę od Placu Konstytucji i
                  próbuję zaparkować na chodniku przy Pięknej - naprzeciw wejścia. Jeszcze nie
                  stanąłem, a rusza do mnie żołnierz z kevlarem na łbie i UZI w łapie i macha tym
                  karabienem, żebym spierdalał z Pięknej, bo widocznie jestem AL KAIDA. Nie
                  zdążyłem wypuścić rodziny, już wchodzi na jezdnię i sięga prawie, żeby
                  przeładować karabin. Brakuje tylko "Aussweiss". Na szczęście zdążyłem uciec
                  sprawiedliwości dziejowej....

                  Ciąg dalszy - rodzina (co za zbrodnia) zabrała ze sobą telefon do ambasady.
                  Następny palant na bramce do metalu - "nie wpuszczę, nie obchodzi mnie co
                  zrobita z komórką - tu nie wolno". Podchodzi inny kolejkowicz: "ja zaprowadzę,
                  tu jest takie miejsce, gdzie można zostawić telefon". I prowadzi do biura
                  podróży naprzeciwko. Tu mają taką usługę - przechowanie komórki za 10 złotych.
                  Telefonów w szufladzie leży od metra, kasa fiskalna bynajmniej nie włączona.

                  No dobra - wiza dostana. Tera jeszcze przejść przez bramkę na lotnisku w W-wie,
                  przejść przesłuchanie na lotnisku w US, dowieść cel turystyczny i już jesteś w
                  Ziemi Obiecanej... Tylko jakiś squat załatwić i jest git...

                  W d**pie mam taką walkę z terroryzmem. Ja np. nie zamierzam do was jechać i
                  wydawać centa na bilet, pobyt, itd.

                  Pozdrowienia,

                  Kibic
                  • Gość: Adam Re: do Wszystkich IP: *.proxy.aol.com 15.09.03, 08:10
                    Sprawa wiz dla Polakow traktowania Polakow w ambasadzie i na lotnisku byla
                    poruszana w prasie polonijnej i amerykanskiej.
                    Ktos tutaj napisal prawde, ze wedlug przepisow amerykanskich w ostanim roku
                    fiskalnym liczba odmow nie moze przekraczac 3%, zeby Polska zalapala sie do
                    programu bezwizowego. Wystarczy, zeby Polacy zmowili sie i przez caly jeden rok
                    fiskalny nie wystepowali o wizy. Wtedy odmow byloby zero i po roku zniesienie
                    wiz dla Polakow.

                    Ktos pisal, ze Francuzi i Niemcy nie musza miec wizy do Stanow. Zgadza sie, ale
                    Francuzi i Niemcy nie przyjezdzaja do Stanow pracowac na czarno.
                    Zbyt duzo Polakow na wizie turystycznej podejmuje prace zarobkowa i nielegalnie
                    przedluza sobie pobyt. Amerykanie wiedza, ze Polacy chca zniesienia wiz nie
                    dlatego, zeby uprawiac turystyke do woli i odwiedzac krewnych, ale zeby
                    przyjezdzac do Stanow i pracowac na czarno.

                    Zawsze kiedy Polonia wystapi do wladz amerykanskich ze skarga na zle
                    traktowanie Polakow na lotniskach i w ambasadzie to wladze amerykanskie
                    przepraszaja i obiecuja poprawe. Prawdopodobnie nie wiele to zmienia.

                    Polepszy sie na pewno traktowanie Polakow na lotniskach i w ambasadzie. Wizy
                    nie zostana jednak dla Polakow zniesione przynajmniej w najblizszej
                    przyszlosci. Nie pomoze nawet czlonkostwo Polski w Unii Europejskiej. Grecja
                    tez nalezy do UE i NATO od wielu lat, a obywatele Grecji musza posiadac wizy
                    wjazdowe do Stanow.

                    Stany pomoga Polsce gospodarczo za polskie zaangazowanie sie w Iraku. Nie
                    liczylbym jednak na zniesienie wiz.

                    Pozdrawiam
                    Adam
                    • Gość: manio Re: do Wszystkich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.03, 08:33

                      >
                      > Stany pomoga Polsce gospodarczo za polskie zaangazowanie sie w Iraku.
                      >
                      Cha ! cha! Cha!!!!!!!! Jesteś naiwny ! To zdanie to humor tygodnia ! Może
                      dostaniemy Twoje 5 $ za otwieranie drzwi !!! Nawet za poprzednią wojnę nie
                      odzyskaliśmy obiecanych srebrników , a teraz to nawet nasza propaganda nie
                      wspomina nawet o zyskach gospodarczych ( a raczej wprost mówi o nieuniknionych
                      kosztach) z naszego sojuszu z USA.
                      Masz wyidealizowany obraz USA. W Europie a nawet w Polsce zmienia się ( może za
                      sprawą prezydenta B. - półgłówka) stosunek do Stanów. Nie jesteście
                      postrzegani z taką sympatią jak przed laty - może to wynik upadku ZSRR i braku
                      straszaka ?
                      • Gość: Toto No i mialem racje IP: *.proxy.aol.com 15.09.03, 13:30
                        Po co tyle piany na ustach gdy chodzi o US?Zostawcie to w spokoju i czekajcie w
                        Europie kiedy sie US zawali bedziecie mogli odbic z tej okazji korki od
                        szampanow:))))
                        PS:Tylko obywatele JEDNEGO kraju moga wjechac do Stanow bez wiz.Wszyscy inni
                        musza je miec.Z ta roznica ze dostaja ja na granicy bez problemu, jezeli sa z
                        krajow ktore spelniaja kryteria ich przyznawania.
                        • Gość: manio Re: No i mialem racje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.03, 14:48
                          Gość portalu: Toto napisał(a):

                          > Po co tyle piany na ustach gdy chodzi o US?Zostawcie to w spokoju i czekajcie
                          w
                          >
                          > Europie kiedy sie US zawali bedziecie mogli odbic z tej okazji korki od
                          > szampanow:))))

                          Jakiej piany ? Troche godności nikomu nie zaszkodzi . Tyle gadki o przyjaźni i
                          braterstwie a konkretnych sprawach traktowanie per noga. Żyj spokojnie w swoim
                          raju , ale daj i żyć innym. Nie przekonuj że na USA świat sie kończy bo tak nie
                          jest. No i pisałem tylko o faktach , a o nich jakoś nie dyskutujesz...


                          • Gość: Toto W ktorym miejscu IP: *.proxy.aol.com 15.09.03, 21:03
                            ja przekonuje o wyzszosci USA nad czymkolwiek?
                            O godnosci to moznaby pisac i pisac.Mnie ciekawi jedna rzecz,jak to jest ze nam
                            Polakom wisi kto nami rzadzi i jak nami rzadzi,pozwalamy na to aby
                            postkomunistyczna mafia robila nas w ciula ,znosimy upokorzenia ze strony
                            dupkow rodzimego chowu ,ale kosy stawiamy na sztorc gdy inny kraj prowadzi
                            wlasna polityke w ktorej zajmujemy takie miejsce jakie zajmujemy.Nasi ,wybrani
                            przez nas poslowie nie zajmuja sie sprawami do ktorych zostali zatrudnieni ale
                            mitreza czas na kretynskie uchwaly wzywajace inny kraj do zmienienia przepisow
                            wizowych dotyczacych naszych obywateli.Gdybysmy traktowali samych siebie
                            bardziej powaznie to na pewno tez by nas tak traktowano.I ta cala zolc to
                            typowe szukanie winnych naszych nieszczesc gdzie ich nie ma.
                      • Gość: Adam Re: do Wszystkich IP: *.proxy.aol.com 16.09.03, 08:07
                        Niejaki manio czy katedralny twierdzi, ze Polska nic nie ma z sojuszu z USA co
                        jest klamstwem. Stany umorzyly Polsce wiele dlugow min. za operacje polskiego
                        wywiadu podczas poprzedniej wojny w Iraku kiedy to polski wywiad wywiozl trzech
                        amerykanskich agentow z Iraku. Kongres USA umorzyl Polsce za to wtedy 3
                        miliardy dolarow dlugu. Po 1 miliardzie dolarow za kazdego agenta. Chyba to nie
                        jest malo?
                        Jeszcze przedtem kiedy w Polsce w roku 1989 Solidarnosc wygrala wybory i
                        powstal pierwszy demokratyczny rzad Stany skreslily Polsce 50% zadluzenia.

                        Aktualnie koszty utrzymania polskiego wojska w Iraku pokrywaja Stany. poczawszy
                        od wody pitnej i wyzywienia, a na uzbrojeniu i sprzecie konczac. Amerykanie
                        chcieli placic rowniez zold polskim zolnierzom, ale prezydent Kwasniewski i
                        minister Zemke powiedzieli Amerykanom, ze: "polski zolnierz nie bedzie sluzyl
                        na obcym zoldzie" Transport badz jego koszta polskich zolnierzy do Iraku i z
                        Iraku pokrywaja Amerykanie. A swoja droga to wstyd, zeby polska armia nie miala
                        wlasnego samolotu transportowego tylko wypozyczala samolot transportowy od
                        dziadowskiej Ukrainy za ktory placa Amerykanie.
                        Polska otrzymuje i otrzyma od Stanow pomoc w postaci korzystnych kredytow, umow
                        handlowych oraz kontraktow przy odbudowie Iraku.

                        Adam
                            • Gość: manio Re: Czy ty masz jakis kompleks? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 21:55
                              Gość portalu: Toto napisał(a):

                              > W ktorym miejscu Adam bredzil?

                              a w którym nie bredził ?

                              > Mas zpretensje do innych ze nie dyskutuja na temat a sam jeszcze nie skalales
                              > sie takowa odpowiedzia.
                              Eeee to chyba mój post znalazł uznanie u forumowiczów ? Nie odmawiam Wam prawa
                              do odmiennych poglądów nawet jeśli są tak zupełnie egzotyczne w naszych
                              krajowych warunkach - i tylko to chciałem zasygnalizowwać. Na temat to twoim
                              zdaniem tylko w zgodzie w Waszymi postami? A gdzie dyskusja ? To forum usycha
                              właśnie przez takie postawy.

                              jesteś adwokatem Adama czy tylko jego kolejnym klonem (stawiam na klona choćby
                              z powodu zbieżności czasowej waszych postów). Pozdrowienia dla Wieśkat, Harrego
                              i pozostałych duplikatów.

                              Co do kompleksów to spokojna głowa - radzę sobie . Ale dzięki za troskę ( jeśli
                              szczera).

                              no to pa. i uprzejmie proszę o the end. i tak napisałem za dużo i jak zwykle
                              żałuję ...
                        • Gość: Victoria Re: do Wszystkich IP: *.elknet.pl / *.elknet.pl 16.09.03, 11:27
                          Jak czytam wasze wypowiedzi to każdy ma trochę racji.Wszystko ma swoej plusy i
                          minusy. Może po wojnie w Iraku USA będą bardziej zainteresowane współpracą
                          gospodarczą z Polską??? Może zainwestują pieniądze w nowe firmy w naszym
                          kraju, dadzą możliwości nowych miejsc pracy - zwłaszcza w rejonach dużego
                          bezrobocia np. na Mazurach...Tutaj wcale nie ma skażenia środowiska, bo nie
                          roziwja się żaden przemysł...a inwestować można np. w suwalskiej strefie
                          ekonomicznej - miejsca dużo i ludzi chętnych do pracy też jest dużo!!!
                          Niestety wszystko zależy od finansów, kontaktów i ...sentymentów...
                          Możę jestem naiwna ale mam nadzieję, że kiedyś nie będzie wiz, kontroli a
                          ludzie będą normalni tzn. dobrzy...Nie wiem jeszcze czy wyjadę...w czerwcu
                          moja znajoma starała się o wizę do usa ale dostała odmowę...było jej
                          przykro...ja widziałam co tam przed ambasadą w Warsawie się
                          dzieje...koszmar,...tłumy a wizy dostają tylko studenci...Ona nie dostała a
                          już dwa tygodnie później wyjechała do Włoch do pracy. Teraz jest jej tam
                          dobrze i jest szczęśliwa ...Nie tylko usa daje możliwość zarobkowej
                          pracy...pozdrawiam
                          • Gość: Agnieszka Re: do Wszystkich IP: *.client.attbi.com 19.09.03, 22:07
                            Nie udzielam sie na forum ale chcialabym napisac pare slow w zwiazku z pytaniem
                            Viktorii. Przyjechac czy nie przyjechac? Zrob jak uwarzasz, nikt tutaj nikogo
                            na sile nie trzyma. Przyjedziesz, zobaczysz, popracujesz, nie spodoba sie,
                            wrocisz. Jesli Twoja sytacja w Polsce jest ciezka, nie boisz sie pracy
                            fizycznej, poradzisz Sobie, a jesli uznasz, ze czas wracac, wrocisz. Jesli masz
                            dobre warunki do zycia w Polsce, rowniez mozesz przyjechac, ot tak, zobaczyc
                            jak tutaj naprawde sie zyje. Ludzie czesto maja zle wyobrazenie o Ameryce,
                            mysla, ze niewiadomo co tutaj jest, a w gruncie rzeczy w Polsce moze byc rownie
                            dobrze (tylko pracy brak). Ludzie zostaja tutaj czesto ze wzgledow finansowych.
                            Majac rodzine w Polsce i zadnych prespektyw, wola, z bolem serca czesto,
                            siedziec tutaj ze swiadomoscia, ze rodzina ma gdzie mieszkac, co zjesc, itp.
                            Wielu ludziom $$$ przewraca w glowkach, ale to odrebny temat.
                            Tak czy inaczej , sprobowac zawsze mozna.
                            Pozdrawiam
                    • magoi Re: do Adama 15.10.03, 09:04
                      Wiesz cos Adas... Ja sie zgadzam z toba co do powodow. Widze tutaj ten sam
                      powod traktowania Polakow.
                      Jakis czas tlumaczylem dokumenty i wypowiedzenia wiezniow w aresztach w Skåne
                      (scania)m. in. w Malmö i Trelleborgu. Powiem ci ze ludzie w tych aresztach
                      naprawde potracili rozum. Niekturzy "szmuglerzy" wystapiali o zwrot alkocholu
                      przez wladze, ktory probowali szmuglowac i dali sie na tym zlapac...
                      Jako przyklad sluzy niezle, no nie? Ale z tego powodu nie nalezy uwazac ze
                      wszyscy Polacy lanmia prawo, ze wszyscy Polacy to idioci itp.
                      I tam wlasnie jest caly problem...
                      Ty tez jestes Polakiem, nie irytuje ciebie to wszystko? Czy ty siebie liczysz
                      jako amerykanina polskiego pochodzenia? Jezeli tak, to wszystko rozumiem, ale w
                      takim razie co ty mozesz wiedziec o Polakach, skoro nim nie jestes?
                      Wiec prosze zastanow sie nad tym wszystkim, bo mi sie zaczyna nudzic z twoimi
                      komentarzami. Mysle ze moglbys zmienic nastawienie do paru spraw...
                      No nic... to wszystko na razie...
                      Cheers
    • Gość: Adam Re: USA-prawdy i mity dla Polaka IP: *.proxy.aol.com 19.09.03, 07:03
      POLISH DAILY NEWS NOWY DZIENNIK
      NEW YORK, FRIDAY SEPTEMBER 19, 2003

      ZAWIEDZIONE NADZIEJE 14 POLSKICH UCZESTNIKOW WORK&TRAVEL
      KALIFORNIJSKA SZKOLA ZYCIA

      Wymarzone wakacje w Kalifornii okazaly sie dla 14 polskich studentow prawdziwa
      szkola zycia. Dziennik "Santa Monica Mirror" opisal w swoim czwartkowym wydaniu
      przejscia kolejnych zwiedzionych uczestnikow programu Work & Travel.

      Wszyscy Polacy opisani przez kalifornijski dziennik korzystali z uslug
      organizacji Cultural Homestay International (CHI), ktora od 3 lat zajmuje sie
      organizowaniem pracy sezonowej i pobytu w USA dla zagranicznych studentow.
      Kazdy z uczestnikow zaplacil 2500 dolarow, a w zamian CHI zobowiazala sie do
      dostarczenia powrotnego biletu lotniczego oraz zalatwienia ­ jak czytamy w
      broszurze organizacji ­ "pracy sezonowej wynagradzanej na podstawowym poziomie,
      ktora pozwoli na zarobienie skromnego kieszonkowego i czesciowe pokrycie
      kosztow utrzymania, a takze podrozy po USA".

      Jak w poprzednich przypadkach opisywanych przez "Nowy Dziennik", rozczarowanie
      Polakow wydaje sie byc wynikiem nierealistycznych oczekiwan, ale takze
      niewywiazywania sie z obowiazkow przez amerykanskie organizacje. Dla Lukasza
      Pioruna, studenta prawa na Uniwersytecie Warszawskim, schody zaczely sie
      jeszcze przed przyjazdem do USA. Kiedy w wyznaczonym dniu zjawil sie o 7 rano
      na Okeciu, przedstawicielka agencji turystycznej wspolpracujacej z CHI
      oznajmila, ze jego lot zostal przelozony o 24 godziny. "Poprosilem o 200
      zlotych na oplacenie noclegu w Warszawie ­ wspomina Lukasz mieszkajacy ponad 100
      km od Warszawy. ­ Dostalem batonik Marsa na pokrzepienie". Sytuacja po
      wyladowaniu na lotnisku w Los Angeles nie wygladala duzo lepiej. Mimo obietnic
      nie wyszedl po niego przedstawiciel CHI i Lukasz wydal 28 dolarow na taksowke,
      poniewaz nie wiedzial, ze z LAX kursuja miejskie autobusy. Takze wedlug kilku
      innych sposrod 9 chlopcow i 5 dziewczyn brak szczegolowych informacji byl
      jednym z najpowazniejszych zaniedban organizatorow.

      "Przedstawiciele CHI powiedzieli nam, ze 800 dolarow wystarczy na miesiac zycia
      w Kalifornii, jesli bede dzielil z kims mieszkanie ­ mowi Damian Szczuka,
      student uczelni technicznej w Czestochowie. ­ Na miejscu okazalo sie jednak, ze
      ceny wynajmu sa w Santa Monica znacznie wyzsze". Jego sytuacja stala sie
      naprawde dramatyczna, kiedy nie dostal wynagrodzenia za pierwsze dwa tygodnie
      pracy w parku rekreacyjnym Pacific Park. Zostawieni bez opieki studenci
      uzyskali wsparcie od Polonii z Los Angeles. Ktos pomogl im znalezc trzypokojowe
      mieszkanie za 1800 dolarow, do ktorego wprowadzili sie wszyscy razem.

      Na tym nie skonczyly sie jednak ich klopoty. Lukasz zadzwonil po dwoch
      tygodniach na goraca linie CHI i poprosil o przeniesienie do pracy w rejonie,
      gdzie sa nizsze koszty utrzymania. "Wziales ta prace, to teraz nie narzekaj" ­
      uslyszal w odpowiedzi.

      Przedstawiciele CHI bronia sie twierdzac, ze studenci nie czytaja dokladnie
      regulaminu pobytu w USA i maja nierealne wyobrazenia na temat
      Ameryki. "Wymagamy, aby mieli na poczatek przynajmniej 800 dolarow, i
      przestrzegamy, ze moze to nie wystarczyc ­ mowi Lenka Cernicke, menedzerka
      programu Work & Travel w CHI. ­ Wielu jednak nie slucha i przyjezdza do USA
      zupelnie bez pieniedzy".

      Mimo zawiedzionych nadziei wiekszosc polskich studentow z Santa Monica nie
      zaluje przyjazdu. "W Polsce moglabym zarobic maksymalnie poltora dolara na
      godzine, a w Pacific Park placa mi ponad 5 dolarow wiecej" ­ twierdzi Aneta
      Roszkowska, studentka warszawskiego AWF, ktora chce po studiach pracowac jako
      instruktorka aerobiku w Kalifornii. Damian wraz z czterema innymi kolegami
      kupili uzywany samochod za 500 dolarow i wybieraja sie na zakonczenie pobytu w
      podroz do Las Vegas i Wielkiego Kanionu. "Bedziemy jechac tak dlugo, az nasze
      autko sie nie rozkraczy" ­ mowi Damian.

    • Gość: dezerter Re: USA-prawdy i mity dla Polaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.03, 23:18
      Wiktoria , jedź , tylko po to, żeby sprawdzić co i jak na własne oczy. ja
      byłem 5 lat, ale wróciłem. Ożeniłem się w USA z Polką, ona zatęskniła za
      krajem i wróciliśmy. I bardzo dobrze, a jak byśmy tam zostali to pewnie też
      byłoby bardzo dobrze. Idź za głosem, nie słuchaj opinii, szczególnie tych z
      USA, bo będzie ich tyle ile wypowiadajcych się, to wielki kraj, w którym
      dzieje się wiele rzeczy w tym samym czasie i różni ludzie mają różne
      doświadczenia. Pozdrawiam wszystkich czytelników "Abecadła" z New Jersey jeśli
      tu jakiś zbłądzi niech da znać, chciałbym zapyutać o kilka rzeczy.
      • viki1976 Re: USA-prawdy i mity dla Polaka 12.10.03, 23:59
        Dziękuję za miłe słowa - mądre bo prawdziwe!!!Odważni jesteście, bo w Polsce
        trudno jest o pracę. Ja przeniosłam się do tego mazurskiego miasteczka i
        narazie nie pracuję, chociaż może to się wkrótce zmieni. Trudno jest dostać
        wizę osobie po wyższych studiach i bez pracy - w ambasadzie amerykańskiej
        wiedzą, że ludzie szukają w USA pracy i nie dają wiz...Dostają tylko studenci
        bo wiadomo że po wakacjach wrócą...Możę w tym kraju coś kiedyś zmieni się na
        lepsze...Trudno jest wyjechać z kraju i szukać - może lepszego życia tylko za
        jaką cenę???Pozdrawiam i gratuluję decyzji oraz życzę szczęścia!!!
        • Gość: bull Re: Troche mnie to dziwi IP: *.ipt.aol.com 15.10.03, 06:24
          Gość portalu: manio napisał(a):

          > Naturalne jest chyba oczekiwanie cywilizowanego (europejskiego) traktowania
          nas > również w USA?

          Tak samo jak "cywilizowana Europa" traktuje kraje zza Buga oraz pd-wsch. Europy.

          > Niemcy czy Francja nie wymagają wiz od lat i nic strasznego sie nie dzieje.

          Niemcy i Francja to nie jest USA, ba, calej UE daleko jest do USA. Po drugie,
          USA mozna porownywac do poszczegolnych kontynentow, do calego swiata a nie do
          pojedycznych krajow, ktore na tle USA tona jak kamien w Oceanie.

          > Tak samo by było i z USA.

          Z powyzszego co napisalem, nigdy nie bedzie tak samo.

          > A gadki o przyjaźni i braterstwie to lepiej
          > między radzieckie bajki włożyć - to wszystko zdarta płyta propagandy - w
          > biznesie i polityce nie ma sentymentów.

          Kolejny przyklad frustracji i infantyzmu. Czego Ty oczekujesz? Masz cos do
          zaoferowania swiatu (technologie, medydyna, nauka,.. etc) zeby byc rownorzednym
          partnerem, czy tez uwazasz, ze kraj w ktorym zyjesz, nie mogacy niczego
          osiagnac, powinien od lepszych dostawac wszystko za darmo? A moze zwykla zawisc,
          ze amerykanie wiedza jak osiagac sukcesy w biznesie. Ameryka od wiekow jest
          przyjacielem narodu polskiego, co w istocie nie oznacza, ze powinna ten kraj
          utrzymywac. Zaden tez inny kraj na swiecie nie pomogl tyle Polsce jak USA.

          > Z drugiej strony to nie wydaje się Wam dziwne że byle małpiszon z Afryki bez
          > problemu otrzymuje wizę ( no przynajmniej do 11 września) podczas gdy Polak
          > musi UDOWODNIĆ że jest turystą ?
          > Proszę zatem o odrobinę pokory i szacunku dla nacji...

          Za kogo Ty sie uwazasz cwiercinteligencie z dalekiej prowincji. Ten "malpiszon"
          ma stokroc wiecej kultury i godnosci od prostaka jak Ty. On podczas pobytu we
          Francji lub innym kraju UE nie wykonuje porannego mycia (glowy, nog...) w
          toaletach McDonalds, nie sypia z plecakiem pod glowa na plazy, w parku lub pod
          autostrady mostem jak turysci z Twojego kraju. Na jego widok nie zobaczysz
          pogardliwego usmiechu: francuza, hiszpana, niemca... czy wlocha, jak na widok
          Polaka. Czy znasz na tyle ktorys jez. zachodni zeby przeczytac o tym w ich
          gazetach, posluchac jak o Polakach mowia w radio, jak smieja sie z Ciebie w
          rozmowach miedzy soba... Z czym takie polaczki chca przybywac do USA? Pokazac
          jak powinnien wygladac turysta?

          > zadowolony i szczęśliwy z powodu zamieszkiwania w kraju
          > manio

          Nawet nie masz pojecia jakie to szczescie, ze tacy ludzie mieszkaja z dala od
          cywilizowanego swiata. Siedz tam jak najdluzej i wstydu innym nie przynos.

          • magoi Re: Troche mnie to dziwi 15.10.03, 08:11
            Skad my to znamy? Wyglada na to ze nasz bull ma cos nie cos wspolnego z
            Adasiem...
            Jak naprzyklad adres z ktorego pisze...
            Adam, jak juz kogos opieradalasz, jezeli to ty, to zrob to otwarcie. Miej
            troche odwagi cywilnej.
            Pozdrawiam
            Magoi


            Gość portalu: bull napisał(a):

            > Gość portalu: manio napisał(a):
            >
            > > Naturalne jest chyba oczekiwanie cywilizowanego (europejskiego) traktowani
            > a
            > nas > również w USA?
            >
            > Tak samo jak "cywilizowana Europa" traktuje kraje zza Buga oraz pd-wsch.
            Europy
            > .
            >
            > > Niemcy czy Francja nie wymagają wiz od lat i nic strasznego sie nie dzieje
            > .
            >
            > Niemcy i Francja to nie jest USA, ba, calej UE daleko jest do USA. Po drugie,
            > USA mozna porownywac do poszczegolnych kontynentow, do calego swiata a nie
            do
            > pojedycznych krajow, ktore na tle USA tona jak kamien w Oceanie.
            >
            > > Tak samo by było i z USA.
            >
            > Z powyzszego co napisalem, nigdy nie bedzie tak samo.
            >
            > > A gadki o przyjaźni i braterstwie to lepiej
            > > między radzieckie bajki włożyć - to wszystko zdarta płyta propagandy - w
            > > biznesie i polityce nie ma sentymentów.
            >
            > Kolejny przyklad frustracji i infantyzmu. Czego Ty oczekujesz? Masz cos do
            > zaoferowania swiatu (technologie, medydyna, nauka,.. etc) zeby byc
            rownorzednym
            > partnerem, czy tez uwazasz, ze kraj w ktorym zyjesz, nie mogacy niczego
            > osiagnac, powinien od lepszych dostawac wszystko za darmo? A moze zwykla
            zawisc
            > ,
            > ze amerykanie wiedza jak osiagac sukcesy w biznesie. Ameryka od wiekow jest
            > przyjacielem narodu polskiego, co w istocie nie oznacza, ze powinna ten kraj
            > utrzymywac. Zaden tez inny kraj na swiecie nie pomogl tyle Polsce jak USA.
            >
            > > Z drugiej strony to nie wydaje się Wam dziwne że byle małpiszon z Afryki b
            > ez
            > > problemu otrzymuje wizę ( no przynajmniej do 11 września) podczas gdy Pola
            > k
            > > musi UDOWODNIĆ że jest turystą ?
            > > Proszę zatem o odrobinę pokory i szacunku dla nacji...
            >
            > Za kogo Ty sie uwazasz cwiercinteligencie z dalekiej prowincji.
            Ten "malpiszon"
            > ma stokroc wiecej kultury i godnosci od prostaka jak Ty. On podczas pobytu we
            > Francji lub innym kraju UE nie wykonuje porannego mycia (glowy, nog...) w
            > toaletach McDonalds, nie sypia z plecakiem pod glowa na plazy, w parku lub pod
            > autostrady mostem jak turysci z Twojego kraju. Na jego widok nie zobaczysz
            > pogardliwego usmiechu: francuza, hiszpana, niemca... czy wlocha, jak na widok
            > Polaka. Czy znasz na tyle ktorys jez. zachodni zeby przeczytac o tym w ich
            > gazetach, posluchac jak o Polakach mowia w radio, jak smieja sie z Ciebie w
            > rozmowach miedzy soba... Z czym takie polaczki chca przybywac do USA? Pokazac
            > jak powinnien wygladac turysta?
            >
            > > zadowolony i szczęśliwy z powodu zamieszkiwania w kraju
            > > manio
            >
            > Nawet nie masz pojecia jakie to szczescie, ze tacy ludzie mieszkaja z dala od
            > cywilizowanego swiata. Siedz tam jak najdluzej i wstydu innym nie przynos.
            >
              • Gość: manio Re: Troche mnie to dziwi-gdzie argumenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 21:02
                Gość portalu: bull napisał(a):

                > Nie stac juz na zadne argumenty?
                >
                > P.S.
                > AOL to najwiekszy na swiecie dostawca internetu. Moze kiedys w zascianku
                Europy
                > to zrozumieja.

                matołku kochany : nie tylko w aolu ale nawet w całej galaktyce nie znajdziesz
                kogos podobnego do siebie Adasiu. Jesteś wyjątkowy i niepowtarzalny i zawsze
                się odkryjesz o czym bys nie pisał. Najlepiej sam pisz i sam sobie odpowiadaj
                aby dodać wiarygodności. Ta popgarda dla mieszkańców zaścianka też cie
                demskuje. Bądź powsciągliwy i nie powtarzaj się w różnych wcieleniach. Chyba że
                już wszystki ci sie popierniczyło.
                Pozdrowienia dla Harrego i dziewczynek.
                • Gość: Bull Re: Troche mnie to dziwi-gdzie argumenty IP: *.ipt.aol.com 16.10.03, 05:17
                  Gość portalu: manio napisał(a):

                  >matołku kochany : nie tylko w aolu ale nawet w całej galaktyce nie znajdziesz
                  >kogos podobnego do siebie Adasiu. Jesteś wyjątkowy i niepowtarzalny i zawsze
                  >się odkryjesz o czym bys nie pisał. Najlepiej sam pisz i sam sobie odpowiadaj
                  >aby dodać wiarygodności. Ta popgarda dla mieszkańców zaścianka też cie
                  >demskuje. Bądź powsciągliwy i nie powtarzaj się w różnych wcieleniach. Chyba że
                  >już wszystki ci sie popierniczyło.
                  >Pozdrowienia dla Harrego i dziewczynek.

                  Erystyczne zabiegi rodem ze szkolki Schopenhauera (odwroc uwage od faktow
                  i skieruj ja na adwersarza oraz kolorze jego krawata) typowe dla robotniczo-
                  chlopskiej inteligencji :)
                  No coz, malo spodziewalem sie (bylo to do przewidzenia), niczego nie dostalem
                  (zero wartosci merytorycznych).
                  Nie bardzo chce mi sie polemizowac - poniewaz argumenty typu, ze kazdy z
                  kilkudziesieciu milionow uzytkownikow AOL na swiecie jest Adamem, po
                  prostu wykracza poza granice absurdu. Az dziwi, ze wierzysz we wszystkie bzdury
                  jakie w tym watku (postach) wypisujesz. Moge tylko dopisac uwage metodologiczna,
                  gdyz merytorycznie nie zamierzam Ciebie przekonywac (musialbys najpierw pozbyc
                  sie prowincjonalnych kompleksow i antyamerykanskiej fobii).
                  Zeby dyskusja miala sens, to trzeba przede wszystkim szanowac fakty, bo o tych
                  dzentelmeni nie dyskutuja i dopiero potem mozna miec do nich wlasny komentarz.
                  W tym co piszesz, przestajesz juz byc smieszny a zaczynasz sie robic zalosny.
                  Trzeba jednak znac, gdzie zaczyna sie granica smiesznosci w tym co sie pisze.
                  Byl kiedys redaktor Broniarek, ktory na poczatku lat 80-tych zeszlego stulecia
                  pouczal w TV jak powinno zarzadzac sie swiatowym mocarstwem (USA). Jego
                  absurdalne wywody znizyly go do roli komara, pragnacego ukloc amerykanskiego
                  slonia. Dopatrz sie analogii u siebie.
                  P.S.
                  Na forum to trafilem przypadkowo wczoraj ze zwyklej ciekawosci. Nigdy nic z
                  miastem Elk mnie nie laczylo, w tym regionie Polski nie mieszkalem tez (poza
                  okresem wakacji na Mazurach).
                  Pozdrawiam mieszkancow tej pieknej krainy:)







                    • Gość: Adam Re:do bulla IP: *.proxy.aol.com 16.10.03, 08:14
                      Bull piszesz prawde o Stanach tak jak jest tutaj naprawde. Zgadzam sie z Toba.
                      Oni nie moga zniesc, ze my zyjemy w normalnym kraju i zazdroszcza nam tego. Sa
                      zaslepieni swoja ksenofobia, koltuneria i dulszczyzna. Manio juz dostal biedak
                      obsesji i histerii do tego stopnia, ze jesli ktos ze Stanow mysli inaczej jak
                      on to mysli, ze to ja. Chlopaka trzeba leczyc u psychiatry. Jest jeszcze mlody
                      i szkoda, zeby stracil zmysly do konca. Mieszka w malym miasteczku, ktore cale
                      obejdzie w dwie godziny, nudzi sie, jest zimna i deszczowa jesien wiec majaczy
                      jak maly kazio przed snem.
                      Monia jest zbyt krotko w Stanach, zeby zobaczyc ich prawdziwe oblicze. Sprzata
                      narazie i dlatego mysli jeszcze po polsku. Pozniej jej to przejdzie.

                      Pozdrawiam
                      Adam

                      • Gość: manio Re:do bulla=Adama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.03, 13:29
                        Gość portalu: Adam napisał(a):

                        > Bull piszesz prawde o Stanach tak jak jest tutaj naprawde. Zgadzam sie z
                        Toba.
                        > Oni nie moga zniesc, ze my zyjemy w normalnym kraju i zazdroszcza nam tego.
                        Sa
                        > zaslepieni swoja ksenofobia, koltuneria i dulszczyzna. Manio juz dostal
                        biedak
                        > obsesji i histerii do tego stopnia, ze jesli ktos ze Stanow mysli inaczej jak
                        > on to mysli, ze to ja. Chlopaka trzeba leczyc u psychiatry. Jest jeszcze
                        mlody
                        > i szkoda, zeby stracil zmysly do konca. Mieszka w malym miasteczku, ktore
                        cale
                        > obejdzie w dwie godziny, nudzi sie, jest zimna i deszczowa jesien wiec
                        majaczy
                        > jak maly kazio przed snem.
                        > Monia jest zbyt krotko w Stanach, zeby zobaczyc ich prawdziwe oblicze.
                        Sprzata
                        > narazie i dlatego mysli jeszcze po polsku. Pozniej jej to przejdzie.
                        >
                        > Pozdrawiam
                        > Adam

                        niczego ci nie zazdrościmy. Jestem szczęśliwy i potrzebny w swoim zaścianku.
                        Obca mi ksenofobia i wszelkie inne fobie. Napisz cokolwiek konstruktywnego bo
                        potrafisz tylko bluzgać. To też bym znosił , gdybyś wymyślił cokolwiek
                        oryginalnego, a ty powtarzasz się od bez mała 2 lat! Uważasz się za szczyt
                        osiągnięć ewolucji ? Mylisz sie, jesteś buszmenem , który przypadkowo trafił do
                        cywilizacji i twoje nieokrzesanie wyłazi każdym porem skóry. I nie pień się,
                        lepiej zastanów się nad tym skąd u ciebie tyle bezinteresownej wściekłości do
                        bogu ducha winnych i zupełnie nieznanych ci osób.
                        Czy ty bull czy ty nie bull to nieistotne. Jeśli was więcej to tym gorzej dla
                        USA.
                        O psychiatrę się nie martw - mam wyjątkowo silna osobowość ( jak to określaja
                        łowcy głów - krytyczny rodzic) więc załamka mi nie grozi, wręcz przeciwnie bawi
                        mnie twoja(wasza) wściekłóść , świadcząca o braku opanowania najniższych
                        instynktów. I przyznaj się w końcu w ilu piszesz osobach, bo w niektórych
                        wcieleniach nawet nie próbowałeś się ukrywać lub nieomal się przyznałeś.
                        A tak na koniec to nudny po prostu jesteś. Pa
                      • mobb Re:do bulla 17.10.03, 00:08
                        oj Adam, Adam... nadal kurz rozum zasypuje i myślenie przychodzi ci z trudem

                        Przecieś ten Twój bull nic takiego o stanach nie napisał, ty za to wypisujesz
                        bzdurne potwierdzenia,że w stanach jest tak jak napisał.
                        ja nie mam zasadniczo nic przeciwko klonom , ale w tej grze wymagane jest
                        minimum inteligencji
                  • Gość: Bull Re: USA- prawdy i mity dla Polaka. IP: *.ipt.aol.com 16.10.03, 06:31
                    Victoria, jezeli jeszcze tutaj zagladasz i nadal zdecydowana jestes wyjechac,
                    Ameryka jest tym wlasnie krajem, ktory oferuje niezliczone mozliwosci dla
                    wszystkich ambitnych i zdeterminowanych w osiagnieciu swojego celu. Od poczatku
                    musisz jednak liczyc tylko i wylacznie na siebie. USA jest krajem
                    indywidualistow. Nie rob tez sobie ambarasu z powodu znajomych w Polsce. Poznasz
                    tutaj wielu wspanialych przyjaciol, wywodzacych sie z wielu kultur i regionow
                    swiata. Amerykanie maja szeroko otwarte serca dla nowo przyjezdnych, nie ma w
                    tym kraju spolecznej ksenofobii, ktora jest tak powszechna w krajach
                    europejskich. Spoleczenstwo amerykanskie jest tez typowym spoleczenstwem
                    klasowym. Musisz liczyc sie z tym, ze na poczatku mozesz miec kontakt tylko z ta
                    klasa nizsza, jednak jezeli jestes ambitna, przekonasz sie jak szybko mozesz
                    pojsc w gore. W Polsce 99,9% mieszkancow nigdy nie mialo stycznosci z klasa wyzsza.
                    Jeseli bedziesz szukala pracy, nie szukaj jej przez Polakow. Zadna praca w
                    Ameryce nie hanbi, ale sprzatanie nie jest punktem wyjsciowym dla ludzi
                    ambitnych. Staraj sie jak najszybciej zintegrowac ze spolecznoscia tego kraju.
                    Ameryka to caly swiat w pigulce; zobaczysz tutaj biede, zobaczysz normalnosc,
                    zobaczysz tez ogromne bogactwo. Tylko od Ciebie bedzie zalezec, w ktorym miejscu
                    sie znajdziesz. Pisze to Tobie z mojego 15-to letniego pobytu w tym wspanialym
                    kraju.
                    Powodzenia!
                  • magoi Re: Troche mnie to dziwi-gdzie argumenty-> 16.10.03, 09:14
                    Gdzies ty slyszal o Schopenhaueze? I cos takiego sie doczytal?
                    Schopenhauer byl calkowitym idiota. Jak wielu ktorzy uwazali jego nauki za cos
                    sensownego. U Mania nie widze Schopenhauerskich tendencji, natomiast u ciebie
                    Wagnerskie...
                    Jezeli Manio pomylil ciebie z Adasiem (zakladajac ze nim nie jestes) to trudno,
                    kazdy blad popelnic potrafi, ale ta eklektyczna mowa doprowadziles mjie do
                    rozpuku smiechu. W pracy mysleli ze zwariowalem. Staralem sie im wytlumaczyc z
                    czego sie tak smieje, ale trudno tak duzo informacji przetlumaczyc na raz.A
                    teraz odkladajac lexykon, chlopie, jezeli ty gadka chcesz komus zaimponowac
                    poszukaj jakiejs szesnastolatki. Nie zucaj sie na ludzi tak jak to robisz. Bo
                    to nie ladnie.

                    Jezeli mamy mowic o "prowincjonalnych kompleksach i antyamerykanskich fobiach"
                    to zakonczymy ten temat szybko. Ameryka jest wielkim i wspanialym krajem.
                    Szkoda tylk ze jest zaludniana idiotamia, wariatami, maniakami i innej masci
                    gnojami. Oni nadaja krajowi ta zla fame. Ale coz, jakze moze byc inaczej?
                    Popatrz tylko coscie do rzadu wybrali.
                    A co do prowincjonalnych kompleksow, to zapewne Adas ma ich na przyklad wiecej
                    niz kto inny na tym forum.
                    Co do ciebie, nikt tu nic do cebie nie ma. Idz w pokoju (pax vobiskum) i daj
                    sobie spokoj z rzucaniem sie na ludzi w ten sposob.
                    Adam sam jest sobie winny. A ty sie niepotrzebnie wmieszales w chwili (bad
                    timing) gdy sporo czesci ukladanki zkladalo sie nieciekawy obraz. Wybacz moja
                    polszczyzne, ale ja przez 15 lat za granica nie mialem czasu na Polski. Tu w
                    tym zimnym kraju nie ma sie az tylu Polakow zeby zakladac wlasne urzedy i
                    sklepy. Moze to i dobrze, bo mowie jak urodzony tu.
                    • Gość: Bull Cogito ergo sum IP: *.ipt.aol.com 17.10.03, 07:51
                      magoi napisał:

                      > Gdzies ty slyszal o Schopenhaueze? I cos takiego sie doczytal?
                      > Schopenhauer byl calkowitym idiota. Jak wielu ktorzy uwazali jego nauki za cos
                      > sensownego. U Mania nie widze Schopenhauerskich tendencji, natomiast u ciebie
                      >Wagnerskie...

                      Sa dwie kategorie osob - tacy co wiedza co mowia i mowia co wiedza. Ty jestes
                      patologicznym przykladem chaosu myslowego, baraku krytycyzmu, nieumiejetnosci
                      wyciagania wnioskow.Wiedzialem,ze nic nie zrozumiesz, gdybys bowiem sprobowal,
                      zawalilby sie Tobie na glowe caly swiat.

                      > Jezeli Manio pomylil ciebie z Adasiem (zakladajac ze nim nie jestes) to trudno,
                      > kazdy blad popelnic potrafi, ale ta eklektyczna mowa doprowadziles mjie do
                      > rozpuku smiechu. W pracy mysleli ze zwariowalem. Staralem sie im wytlumaczyc z
                      > czego sie tak smieje, ale trudno tak duzo informacji przetlumaczyc na raz.A
                      > teraz odkladajac lexykon, chlopie, jezeli ty gadka chcesz komus zaimponowac
                      > poszukaj jakiejs szesnastolatki.

                      Nie wysilaj sie na dowcipy bo sa rownie marne jak Twoje wczesniejsze
                      dywagacje. Coz, jak dla mnie to wszystko jest zbyt histeryczne i samo sie
                      dyskfalifikuje do powaznego traktowania.
                      Masz mentalnosc kilkulataka, ktoremu sie wydaje, ze jak sie rozpisze to cos z
                      tego wynika.

                      >Nie zucaj sie na ludzi tak jak to robisz. Bo to nie ladnie.

                      Na nikogo nie rzucam sie, tylko krytykuje absurdalne poglady. Dopoki ktos nie
                      zrozumie,ze zabierajac glos trzeba na dany temat cos wiedziec,doswiadczyc lub
                      przeczytac, przemyslec, tak dlugo bedzie zameczal ludzi swoimi jalowymi postami,
                      serwujac przy tym absurdalne terapie.

                      > Jezeli mamy mowic o "prowincjonalnych kompleksach i antyamerykanskich fobiach"
                      > to zakonczymy ten temat szybko.

                      Nie moge sie juz tego doczekac. Moze wreszcie otrzymam odpowiedz na poruszona
                      przeze mnie kwestie traktowania przez cywilizowana Europe krajow biednych z tego
                      samego kontynentu, w odniesieniu do wymogu wizowego dla Polakow udajacych sie
                      "turystycznie" do USA. Jak rowniez glebsza analize rasistowskiego "szacunku"
                      dla innych nacji.

                      >Ameryka jest wielkim i wspanialym krajem.
                      > Szkoda tylk ze jest zaludniana idiotamia, wariatami, maniakami i innej masci
                      > gnojami. Oni nadaja krajowi ta zla fame.

                      Porownajmy to jeszcze z tym jak napisales kilka postow powyzej:

                      " >Niekturzy "szmuglerzy" wystapiali o zwrot alkocholu
                      >przez wladze, ktory probowali szmuglowac i dali sie na tym zlapac...
                      >Jako przyklad sluzy niezle, no nie? Ale z tego powodu nie nalezy uwazac ze
                      >wszyscy Polacy lanmia prawo, ze wszyscy Polacy to idioci itp.
                      >I tam wlasnie jest caly problem..."

                      Warto czasami nie zaprzeczac sobie w dwoch zdaniach.
                      Widze, ze troche popluczyn po komunistycznej propagandzie jednak zostalo.
                      Przyznam, ze wiele w swoiom zyciu czytalem bzdur ale to co Ty piszesz musi
                      porazac.Jestes klinicznym przypadkiem osoby, ktorej gazetowa propaganda jest w
                      stanie wmowic wszystko.
                      Ile trzeba miec tupetu, braku krytycyzmu w stosunku do siebie i zwyklego
                      ignoranctwa dla historii i faktow, zeby wypisywac takie dyrdymaly o amerykanskim
                      spoleczenstwie. To co piszesz jest dowodem glupoty albo zlej woli.
                      Czy własciwie sa granice glupot, ktore mozna napisac, czy tez własciwie jak
                      kiedys mowiono "papier jest cierpliwy i wszystko zniesie".
                      Zamiast konserwowac u siebie antyamerykanskie fobie, lepiej sie zastanowic nad
                      tym co sie pisze.

                      > A co do prowincjonalnych kompleksow, to zapewne Adas ma ich na przyklad wiecej
                      > niz kto inny na tym forum.
                      > Co do ciebie, nikt tu nic do cebie nie ma. Idz w pokoju (pax vobiskum) i daj
                      > sobie spokoj z rzucanieNie zucaj sie na ludzi tak jak to robisz.
                      > Adam sam jest sobie winny.

                      Musisz miec ogromny kopleks na punkcie jakiegos Adama. Belkoczesz o nim przy
                      kazdej okazji.

                      > A ty sie niepotrzebnie wmieszales w chwili (bad
                      > timing) gdy sporo czesci ukladanki zkladalo sie nieciekawy obraz. Wybacz moja
                      > polszczyzne, ale ja przez 15 lat za granica nie mialem czasu na Polski.

                      Ty lepiej nie pros o wybaczenie tylko zacznij myslec. To naprawde nie boli.
                      Musisz byc z tych dorobkiewiczow, ktorzy juz po kilku miesiacach przebywania w
                      "wielkim swiecie", zapomnieli ojczystego jezyka.

                      > Tu w tym zimnym kraju nie ma sie az tylu Polakow zeby zakladac wlasne urzedy i
                      > sklepy. Moze to i dobrze, bo mowie jak urodzony tu.

                      Musisz byc ogromnie niedoceniany, skoro sam sobie prawisz komplementy.
                      Nie dokonuj tak jawnie projekcji swoich kompleksow.
                      No coz, dokonales samoanalizy swojej osoby. Ilosc jadu, bezsensownej agresji,
                      brak obiektywizmu w tym co piszesz jest porazajaca. W tym wszystkim zabawne
                      jest to, ze nawet tego nie dostrzegasz.
                      Jeszcze raz Ci powtarzam, ze mnie nie interesuja plody Twojej wyobrazni. Jak
                      zaczniesz odrozniac fakty od swoich urojen wowczas moze cos zrozumiesz.
                      Jestes skrajnym przykladem osoby, ktora nie ma nic do powiedzenia. Nadrabia to
                      zas rozleglymi monologami, ktore nic nie wnosza dla poruszanych
                      kwestii (bo merytorycznie nie jestes w stanie napisac nic rozsadnego)ale za to
                      pozwalaja przelac na forum jakies Twoje fobie, wyobrazenia i imaginacje.
                      Dyskutowac z Toba nie bardzo mozna, bo nie bardzo chcesz ustalic prawde.
                      Jestes dosc silnie impregnowany na wszelkie argumenty i w glebokim niepowazaniu
                      masz zdrowy rozsadek i logike. Wlasnie to plasuje Ciebie i mania tak blisko
                      Schopenhaueza. Mozesz byc wdzieczny naturze, ze glupota nie boli i nie musisz po
                      tym co napisales skrecac sie z bolu. Zamiast bezmyslnie klepac w klawiature, idz
                      lepiej do sauny. Madrzejszy nie wrocisz ale byc moze na moment zapomnisz o
                      swoich kompleksach i lekko sie rozprezysz :)













                      • magoi Re: Cogito ergo sum ->Bull (shit) 17.10.03, 08:14
                        Gdybys ty myslal to moze bys i istnial...
                        Lacina mi nie zaimponujesz. To ze wiesz kto co powiedzial po lacinie, i
                        probujesz uzycia tego jako argument jako dowod mojej "niewiedzy?" ci niestety
                        nie wyjdzie.
                        Na tyle lacine znam. Jak i kilka innych jezykow.
                        Co do reszty to powiem krotko: Medice cura te ipsum... albo jezeli nie
                        rozumiesz: Lekarzu lecz sie sam...
    • magoi Zagraniczna prawda 16.10.03, 11:06
      Jest bardzo dobre amerykanskie powiedzenie.
      Umiesz liczyc? Licz na siebie.
      Powiem ci jedno, jezeli chcesz jechac za granice, to zrob to. Czy do stanow czy
      nie, to nie ma roznicy. Sa kraje gdzie latwiej zaczac zyc. Sa kraje gdzie jest
      trudniej. Nie liczylbym na pomoc innych ludzi za granica, bo z regoly kazdy
      pilnuje swego kupra. Jezeli jestes nielegalnie to zadne prawo cie tam
      szczegolnie bronic nie bedzie. Znasz jezyk dobrze, to jeden problem z glowy.
      Umiesz cos robic dobrze, to masz dwa z glowy. Tak jest wszedzie.
      Ci "amerykanie" z bozej laski ktorzy tak opisuja ten miodem i mlekiem plynacy
      kraj nie pisza o ciemnej stronie emigracji nielegalnej.
      Gdzie sie trzeba chowac czasami, bac... Gdzie sie nie ma nic do powiedzenia,
      gdzie ludzie cie czasami moga wykorzystywac iwedzac w jakiej sytuacji jestes.
      Sa i dobre strony tego wszystkiego. Bull pisal ze napewno jest masa ludzi
      ktorzy zostana twoimi przyjaciolmi, sa na pewno i tacy ktorzy sa w stanie i
      maja ochote ci pomoc. Ale znajac nature np. Polaka za granica powiedzialbym ze
      szansa na znalezienie takiego czlowieka jest w sumie mala.
      • Gość: Bull Re: Zagraniczna prawda IP: *.ipt.aol.com 17.10.03, 07:58
        Ciekawy jest fragment zaciagniety od szwedzkiej polonii. Pozwoli on bardziej
        zrozumiec kompleksy i frustracje magoi.
        Cyt:
        Polski wstyd.
        Polacy w Szwecji żyją mitami. Integrujemy się bowiem słabo, zdolni jesteśmy tak
        samo jak inne narody, do towarzystwa potrzebna jest nam wódka, a wykształcenie
        to często papier bez pokrycia. Badania socjologiczne przeprowadzone w Szwecji
        wśród wielu grup imigrantów pokazują, że pod wieloma względami jesteśmy dużo
        gorsi niż inne grupy narodowościowe.
        Polacy i Polki przodują także w statystyce dotyczącej ryzyka popadnięcia w
        alkoholizm (jesteśmy zaraz za Finami), narażeni jesteśmy także, dwukrotnie
        częściej niż Szwedzi, na ryzyko, że popadniemy w psychozy bądź depresje.
        Na wszelki wypadek unikamy porównań ze statystyką dotyczącą Szwedów. A tak
        bardzo chcemy należeć do zachodniego świata...
        Z pogardą wyrażamy się o innych grupach mniejszościowych, ale sami nie
        potrafimy zorganizować się tak jak oni. Może właśnie dlatego, że ta prawda o nas
        nie jest tak imponująca,
        Im bardziej na południe Szwecji tym opinię o sobie mamy gorszą. Na Południu
        Polacy kradną, kombinują i oszukują,
        Im mniejsze miasto tym Polacy gorsi – tak uważają ci co w małych miastach
        mieszkają i skazani są na spotykanie ciągle tych samych rodaków. Polak z Malmö
        uważa, że Polak sztokholmski jest lepszy, inteligentniejszy i bardziej
        zainteresowany kulturą. Polak sztokholmski uważa natomiast, że lepsza odmiana
        Polaków już dawno ze Szwecji wyniosła się do USA, bo tam można zrobić i karierę
        i pieniądze.
        Ktoś kiedyś napisał, że mity i obiegowe prawdy, powtarzane w nieskończoność
        banały, to część naszej codzienności. I właśnie gdzieś pomiędzy mitem a prawdą
        toczy się nasze szwedzkie emigracyjne życie...

        • magoi Re: Zagraniczna prawda 17.10.03, 08:37
          Brawo! Tu mi zaimponowales, ze udalo ci sie znalezc artykol.
          Moj drogi, ja nie naleze i nigdy nie nalezalem do grupy jaka sie opisuje. Z
          regoly trzymalem sie jak najdalej od takich polakow, wiedzac kim sa i co soba
          reprezentuja.
          Moja byla zona jest Polka. polka ktorea wlasnie podpada pod ta twoja
          statystyke. Dlatego nie jest juz moja zona.
          Co do Polskiego wstydu, to ja sie nie mam czego wstydzic. Pochodze z dobrej
          rodziny. Kiedys ta rodzina miala problemy finansowe, ale juz nie ma.
          Jestem mlodym czlowiekiem o dobrym zdrowiu/fizyce, i klekoty jak ty, tak zwani
          pseudo intelektualisci mi nie przeszkadzaja...
          Myslales ze nie dobijesz? Moj drogi wspolwiezniu na tym ziemskim podole,
          ja sobie zawsze daje rade...
          • Gość: Toto oj Bull , Bull, IP: *.proxy.aol.com 18.10.03, 14:34
            ty marnujesz swoj czas na tym forum.Nie ma za bardzo sensu dyskutowac z
            niektorymi goscmi.Zreszta bardzo trafnie to opisales wyzej.
            A tak w ogole to wszyscy jestesmy klonami niejakiego Adama.Pogodz sie z
            tym .Nie probuj udowadniac ze jest inaczej bo sie im swiat zawali.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka