liisa.valo 09.11.09, 11:11 Wstydzę się jeść banany w miejscach publicznych. I kupuję czasem rzeczy, z którymi wstyd mi potem podejść do kasy - jak na przykład ostatnio jedną taką płytę w Empiku. Robicie regularnie coś, czego się wstydzicie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
baba_krk Re: Przyznam się 09.11.09, 11:15 nie ma już niczego takiego :) raz jeden jedyny zdarzyło mi się wstydzić przed zakupem, ale weszłam do sklepu w kasku na głowie i problem sam się rozwiązał :D Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Przyznam się 09.11.09, 11:20 Nie miałam kasku pod ręką :) A jeszcze przy tej cholernej Empikowej kasie stał znajomy. Chciałam się ustawić w inną kolejkę, a on z promiennym uśmiechem "Zapraszam do mnie". Na drugi raz zabiorę albo kask, albo gogle :) Odpowiedz Link
funny_game Re: Przyznam się 09.11.09, 11:31 Opowiem historię mrożącą krew w żyłach. Zaznaczę, że nie chodzi o mnie, naprawdę. I nie o Puszka, choć On uwielbia wstawać rano. Ktoś parę dni temu wstał strasznie wcześnie, o 5 rano czekał już przy parkingu na podwózkę. I sobie na głos pierdnął stwierdziwszy uprzednio, że o tak barbarzyńskiej porze żywej duszy nie spotka. Ledwie na powrót zacisnął zwieracze, jak usłyszał "Dzień dobry!" z ust krztuszącego się ze śmiechu sąsiada. I się zawstydził :) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Przyznam się 09.11.09, 11:45 Fany, on nie z tych, co popierdują dla rozrywki. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Przyznam się 09.11.09, 12:00 Nie wiem. Może taką pierdzącą energię można zużytkować np. do ogrzewania pomieszczeń :D Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: Przyznam się 09.11.09, 12:04 Ale to raczej u zwierząt typu krowa, człowiek pierdzi powietrzem, tzn, zawartość powietrza w pierdzie wynosi dobrze ponad 90%. Odpowiedz Link
funny_game Re: Przyznam się 09.11.09, 12:06 Jak na nigdy nie pierdzącego sporo wiesz na ten temat :F Odpowiedz Link
stedo Re: Przyznam się 09.11.09, 12:31 To samo zauważyłam;) A ja w/t słyszałam mrożące też w żyłach opowiadania z czasów młodości, jak to chłopcy puszczali "ognie bengalskie".Czyli podpalali co im wyleciało;) Podobno to jest palne, wiecie? P.S. O czym my piszemy!!??Kompromitacja!;))) Odpowiedz Link
funny_game Re: Przyznam się 09.11.09, 13:19 Palne, wiemy. Mieliśmy kumpla na studiach, co jak wrzeszczał "Teraz, już!", to każdy wiedział, że należy mu zapalniczkę przy dupie odpalić :F Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Przyznam się 09.11.09, 14:06 ja wiedziałam, że nie mam fajnych kolegów :D Odpowiedz Link
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Przyznam się 09.11.09, 11:34 > Robicie regularnie coś, czego się wstydzicie? Nie. Nie robię niczego czego bym się wstydził, nie wstydzę się niczego co robię. Co nie znaczy że jestem tak przyzwoity - po prostu nie wstydzę się zachowań nieprzyzwoitych. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Przyznam się 09.11.09, 11:37 Ja nie mówię zaraz o nieprzyzwoitości :) W kupowaniu płyty z muzyką przykładowo nie ma nic nieprzyzwoitego. A i tak tłukę się w piersi, że nie można po prostu wziąć płyty, zostawić odliczonej kwoty na blacie i czmychnąć, nie wdając się w szczegóły :) Dbałość o imidż czy nie wiem co... Odpowiedz Link
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Przyznam się 09.11.09, 11:39 > W kupowaniu płyty z muzyką przykładowo nie ma nic nieprzyzwoitego. No, w takich prozaicznych sprawa nawet bym nie pomyślał o wstydzie... Odpowiedz Link
kitek_maly Re: Przyznam się 09.11.09, 12:24 > Co nie znaczy że jestem tak przyzwoity - po prostu nie wstydzę się zachowań > nieprzyzwoitych. No a potem się dziwisz, że mi się kojarzysz tylko z jednym. :P Odpowiedz Link
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Przyznam się 09.11.09, 12:33 > No a potem się dziwisz, że mi się kojarzysz tylko z jednym. :P No trochę się dziwię... Ale się tego nie wstydzę. Ba, jest to nawet powód do swego rodzaju dumy :) Odpowiedz Link
kitek_maly Re: Przyznam się 09.11.09, 17:20 Tak, to że jesteś bezwstydny to już wiemy. ;) Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: Przyznam się 09.11.09, 11:36 O kurczę, chyba nie ma takich rzeczy. Szukam w pamięci, ale nic takiego nie znajduję. Odpowiedz Link
8n Re: Przyznam się 09.11.09, 12:03 krepuje mnie czytanie "gangreny" kornagi w komunikacji miejskiej, kiedy spostrzegam, ze ktos przez ramie zaglada mi do ksiazki. a przedwczoraj pijana kupilam sobie przepiekny kapelusz, jest cudowny, a ja w nim, nieskromnie musze przyznac, tez przecudna. i teraz problem. chce byc piekna, wiadomo, ale nie lubie zwracac na siebie uwagi, a kiedy ide nim ulicą to kazdy na mnie spoglada i bardzo sie zawstydzam. tak bardzo mnie to zawstydza ze sama, bez nikogo znajomego u boku nie przeszlam z nim na glowie wiecej niz 500 metrow ;( a jesc w miejscach publicznych to sie wstydze wszytskiego. w ogole wstydze sie jesc publicznie. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Przyznam się 09.11.09, 12:05 Skoro wszystko jest ok, ósemeczko, to pierś do przodu :D Odpowiedz Link
8n Re: Przyznam się 09.11.09, 12:09 aaaaaaaaaaaaaaaaaaa właśnie zadzwonił do mnie kolega i powiedział, że jak będę dzisiaj wychodzić z domu, to żebym nie zapomniała kapelusza :D Odpowiedz Link
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Przyznam się 09.11.09, 12:13 > aaaaaaaaaaaaaaaaaaa właśnie zadzwonił do mnie kolega i powiedział, że jak będę > dzisiaj wychodzić z domu, to żebym nie zapomniała kapelusza :D Widział cię w nim czy też plotka o tym kapeluszu obiegła juz całe miasto? Odpowiedz Link
8n Re: Przyznam się 09.11.09, 12:18 widzial. kupowalam mu kurtke, w miedzy czasie przymierzyłam kapelusz i nie moglam go sciagnac z glowy, taka stalam sie nagle piekna. wiec byl pierwszym, ktory mnie w nim zobaczyl! i byl dumny idac potem obok mnie w tak cudownym kapeluszu ;) Odpowiedz Link
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Przyznam się 09.11.09, 12:22 No, po takiej reklamie zdjęcia na forum są obowiązkowe... Odpowiedz Link
biala.chmurka Re: Przyznam się 09.11.09, 15:50 :) mam podobnie z tymi podłużnymi kanapkami, tzw sandłiczami :) Są pakowane w folię którą trzeba zsunąć i to mi się jakoś tak nie widzi i jest dla mnie żenujące. Głupie, no tak mam i już :) Ponadto wstydziłam się iść przez ulicę z zakupionym papierem toaletowym, ale jak sobie pomyślałam że kiedyś ludzie dumnie paradowali z całymi sznurami rolek szarego papieru to mi przeszło... Odpowiedz Link
eilenn_ardenn Re: Przyznam się 09.11.09, 16:14 Wstyd? Nie znam tego uczucia :) Liisa, jeśli nie jest Ci dobrze ze wstydem, to przełam go. Usiądź w jakimś miejscu publicznym i zjedz tego banana, w najbardziej erotyczny sposób jaki potrafisz. Co się stanie? Pokażesz, że ładnie jesz banana :) 8n, chociaż kapelusz pokaż :) Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Przyznam się 09.11.09, 19:50 O, z bananami też tak mam :) Ale ja się krępuję w ogóle jeść wśród ludzi, których znam słabo albo wcale, pierwsze dni w hotelowej kantynie były męczarnią ;) Odpowiedz Link
qw994 Re: Przyznam się 09.11.09, 20:13 Kurczę, mnie jakoś nic nie przychodzi do głowy. O, czasami strasznie głośno się śmieję, czasami to obciach :) Odpowiedz Link
i.nes Re: Przyznam się 09.11.09, 21:47 Kolka Wilowki przypomniała mi, że wstydziłam się poprosić o ustąpienie mi miejsca w metrze, jak miałam kłopoty z kręgosłupem. Wolałam wysiąść, usiąść na ławce i poczekać, aż ból minie :( Odpowiedz Link
forumowicz_pospolity Re: Przyznam się 10.11.09, 14:32 w życiu nie jadłem banana w miejscu publicznym co ja zawodowy tenisista jestem?;) no nie , jadłem na maratonie, ale to połowki były czy nawet cwiartki, zero skojarzen :] Odpowiedz Link