Łoś wrócił

03.09.08, 22:05
Pisałam niedawno, że ironia losu, że ja tyle czasu w domu rodzinnym siedzę, a
on akurat wyjechał... No ale mieliśmy jeden dzień "zakładki", tak, ze była
szansa się spotkać... No to oczywiście - popsuł się samolot i wyleciał 12
godzin później. W dodatku ma paskudne zapalenie zęba, jest spuchnięty i
obolały (biedny taki :( ). Znaczy nie samolot. Łoś.

I się miniemy. To jest dopiero złośliwość ;)
    • funny_game Re: Łoś wrócił 03.09.08, 22:09
      Ale już tak blisko jest :))))))))))))
      • 2szarozielone Re: Łoś wrócił 03.09.08, 22:12
        Si - tak blisko, że on się jutro wygramoli od dentysty i z pracy akurat po to,
        żeby mnie na dworzec odwieźć ;) Jak będę miała trochę szczęścia :/

        Ale to całkiem niezły test - jak po pierwszym dniu po urlopie w dwóch pracach i
        po wyrwaniu zęba u dentysty, będzie dla mnie miły i kochany - to to miłość musi
        być ;]

        A tak serio - to mu współczuję... 25% urlopu na prochach przeciwbólowych
        przejechał :(
        • stedo Re: Łoś wrócił 03.09.08, 23:38
          Jak ma zapalenie to mu nie wyrwą. Otworzą, oczyszczą ropień, dadzą antybiotyk, a
          jak zapalenie minie to dopiero wtedy ew. wyrwą.
          • 2szarozielone Re: Łoś wrócił 03.09.08, 23:42
            Też niemiło :/ Po antybiotyk pojechał dzisiaj... Biedny jest :(
    • prom_do_szwecji Re: Łoś wrócił 03.09.08, 22:16
      mój też wrócił. Trzy dni temu. Aktualnie z kumplami gra w piłkarzyki. Już się
      promykiem nacieszył. A durny Promyk jeszcze zgode wyrazil na meski wieczór ;(
      • hanka19841 a no my... 03.09.08, 22:19
        właśnie ustaliliśmy date wylotu na kolejny krótki urlopik i sie
        mrzonki i marzenia skończyły, bo zaraz zaczął dzwonić do kolegi, ze
        gdzieś tam stoi super auto i on musi jechać je kupic.....ach Ci
        mężczyźni z nimi źle, a bez nich jeszcze gorzej
        • prom_do_szwecji Re: a no my... 03.09.08, 22:21
          dokładnie. Mnie drań wcześniej jeszcze auto do warsztatu zaprowadził, żebym
          gdzies sobie nie pognala pod jego nieobecność ;(
          • hanka19841 Re: a no my... 03.09.08, 22:24
            no to nieźle,nieźle...mi na szczescie auta nie zabierze, bo nie mam
            prawka....
            • 2szarozielone Re: a no my... 03.09.08, 22:25
              a idźcie w cholerę, jakbym się miała moim nacieszyć przez 3 dni, to bym umarła
              ze szczęścia :)
              • prom_do_szwecji Re: a no my... 03.09.08, 22:26
                to dobrze, ze go nie ma. Przecież cię lubimy. Szkoda by było
                • 2szarozielone Re: a no my... 03.09.08, 22:42
                  Heheheh, no racja. Moze dlatego nie będę próbować ;)
              • hanka19841 Re: a no my... 03.09.08, 22:27
                to ja ci moge pożyczyc swojego....bo mam jakąś awersje, przez tego
                kolege i wogóle...
                • prom_do_szwecji Re: a no my... 03.09.08, 22:29
                  ja moge dać adres, gdzie ten mój z kumplami grają w piłkarzyki ;)
                  • hanka19841 Re: a no my... 03.09.08, 22:31
                    wpadne tam i zrobie im rozróbe, ze ohohoho
                    • prom_do_szwecji Re: a no my... 03.09.08, 22:33
                      słusznie. A ten twój niech auta kupuje
                      • hanka19841 Re: a no my... 03.09.08, 22:41
                        szkoda, ze ja nie moge pojeździc tymi autkami, ale jakby co to zawsze
                        mozemy jakis spisek wymyślić:)))
    • 2szarozielone Re: Łoś wrócił 04.09.08, 17:46
      Wyrwali zęba temu Łosiu i tak śmiesznie mówił przez telefon. Tylko po mnie
      przyjedzie i zawiezie na dworzec... i pomacha na do widzenia :( No żesz... A
      niedługo jedzie na koncert, na który jedzie też jego eks... Ona go chyba
      częściej widzi niż ja. Głupi Poznań :(
      • kitek_maly Re: Łoś wrócił 04.09.08, 17:51

        Ta nienormalna eks?
        • 2szarozielone Re: Łoś wrócił 04.09.08, 18:03
          Ta. Ta nienormalna. Innych nie znam. Tzn. możliwe, że znam - ale nie wiem, że
          coś go z nimi łączyło - i dobrze.
          • kitek_maly Re: Łoś wrócił 04.09.08, 18:05

            Hmm ale nie jadą razem?
            I skąd w ogóle on wie, że ona jedzie? I skąd Ty wiesz? :-)
            • 2szarozielone Re: Łoś wrócił 04.09.08, 18:08
              Ja wiem, że on jedzie, bo tam występuje. I wiem, że ona jedzie, bo miała to w
              opisie na gg.

              A czy on wie - tego nie wiem.

              Nie gryzie mnie to bardzo bardzo - bardziej mnie gryzie, że sama się z nim
              prawie nie zobaczę :( Ale nie jego wina, z chirurgiem szczękowym miał do
              czynienia... Raczej nie zrobił tego, żeby się wykręcić od randki ;)
              • kitek_maly Re: Łoś wrócił 04.09.08, 18:14

                > Raczej nie zrobił tego, żeby się wykręcić od randki ;)

                A to na pewno, że nie! :-)
                A tak w ogóle to czemu łoś? Poroże jakie dźwiga czy co? ;-)
                • 2szarozielone Re: Łoś wrócił 04.09.08, 18:20
                  Ja w ogóle nie wiem, jak mam o nim pisać na forum... Jak "mój facet" - to piszą,
                  że wcale nie mój - no i racja. A "łoś" i "kot" to moje pieszczotliwe określenia
                  dla bliskich mi facetów - moich kumpli najlepszych. I do tego mojego-niemojego
                  też tak mówię czasem... Więc niech będzie. Jeszcze czasem mówię "mistrzu" ;] A
                  bywa, że i jeszcze głupiej.
                  • kitek_maly Re: Łoś wrócił 04.09.08, 18:23

                    Jak "mój facet" - to piszą
                    > ,
                    > że wcale nie mój

                    Tak, tak, swego czasu chyba nawet Hsirk tak pisał. Jeszcze przed przemianą. ;-)

                    > Jeszcze czasem mówię "mistrzu" ;]

                    Dobrze, że nie 'miszczu'. ;-)
                  • stedo Re: Łoś wrócił 04.09.08, 18:30
                    Teraz mi coś świta że onegdaj krążyła jakaś sprośna historyjka, w której
                    kobietka w chwilach największej ekstazy wykrzykiwała "mistrzu!!"
Pełna wersja