12.11.08, 12:08
wyborcza.pl/1,81388,5890002,Seks__Kobieta_to_nie_lampka__pstryk_i_dziala.html
Czytaliscie? Co myslicie?

Dla mnie ten tekst jest przede wszystkim niewiarygodny. Nie wierzę, ze te
rozmowy zostały przeprowadzone. to chyba taki mix fantazji własnej i lektury
forów internetowych. Te kobiety, chociaz niby różne, sa strasznie do siebie
podobne.
Obserwuj wątek
    • justysialek Re: seks :) 12.11.08, 12:13
      Może być wiarygodny, czemu nie? Przecież nikt tam nie napisał, że to
      wyznania pierwszych pięciu z kolejki w warzywniaku. Mogli wybrać
      najbardziej kontrowersyjne, najostrzejsze wywiady, żeby artykuł był
      ciekawy. Możliwe tez, że celem było wykazanie, że kobiety nie są
      stereotypowo "grzeczne".
      • 2szarozielone Re: seks :) 12.11.08, 12:22
        tak, ale tu nawet nie chodzi o grzeczność... Nie umiem tego jakoś dokładnie
        określić... Hmmm... Mam wrażenie, ze gdybym miała taki artykuł wymyślić - to on
        by właśnie tak wyglądał.
    • razzmatazzy Re: seks :) 12.11.08, 12:21
      Nie wiem, czy niewiarygodny, ale brakuje mi tam jakiejś klamry w tym tekście.

      To co mi się nasuwa od razu: niby ta nasza rzeczywistość jest przesycona seksem
      i na to się narzeka, ale ja cieszę się, że żyję w świecie gdzie mogę poczytać o
      seksie, pooglądać zdjęcia, pogadać. Jakoś mi żal tych kobiet, które dochodziły
      do świadomości seksualnej w PRL-u.
      • razzmatazzy Re: seks :) 12.11.08, 12:24
        No i myślę, że artykuł byłby ciekawszy, gdyby zestawić damski i męski punkt
        widzenia.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: seks :) 12.11.08, 12:35
      A ja jednak będę szukał kobiety, która działa jak lampka. Pstryk!

      Myślę, że kobiety z artykułu są do siebie tak podobne ponieważ to co czytamy to
      nie ich oryginalne słowa a przetworzone przez autora.
      • justysialek Re: seks :) 12.11.08, 12:42
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > A ja jednak będę szukał kobiety, która działa jak lampka. Pstryk!

        To naprawdę, naprawdę straszne, co napisałeś!
        • puszysta_gimnazjalistka Re: seks :) 12.11.08, 12:44
          Straszne jakbym chciał przerabiać pierwszą lepszą kobietę na lampkę, a ja tylko
          poszukuję, coś jak badanie naukowe.
    • baba_krk Re: seks :) 12.11.08, 12:45
      Pomimo tych ich fantazji - tu warzywa, tam cmentarz - jakieś to ich pożycie
      kulawe jest. Stanowczo nie chciałabym się z żadną z nich zamienić.

      Ale jeden tekst mnie rozwalił: "Nie mieliśmy o czym gadać, więc bez przerwy
      uprawialiśmy seks." :D
    • milleniusz Re: seks :) 12.11.08, 12:45

      > Te kobiety, chociaz niby różne, sa strasznie do siebie podobne.

      Czytałem, jakoś zupełnie przez przypadek, bo ostatnio nawet wysokich obcasów do
      ręki nie biorę. Te historie moga być prawdziwe, najwięcej w nich chyba jest banału.
    • catthe Re: seks :) 12.11.08, 13:10
      Smutny tekst. I tak sobie myślę, że wcale nie musi być wymyślony
      tylko tak jak napisał puszysty, on jest opowiedziany słowami kogoś
      kto to pisał a nie mówił. Zresztą, to jest dość charakterystyczny
      styl WO, tak mnie się wydaje.
    • staryigruby Re: seks :) 12.11.08, 13:37
      Z seksem to jest tak, ze co człowiek, to historia...:).
      I trudno o tym sensownie pisać, wypełnić szpalty historiami kilku
      kobiet...no cóz można. O seksie zawsze ludzie poczytają, a to żeby
      sobie coś miłego przypomnieć, a to, żeby się porównać.
      To trochę tak, jakby napisać artykuł o tym co, kto jada, co lubi na
      śniadanko, a czym lubi zakąsić i na tej podstawie próbować coś
      wnioskować. "wysokie...." mają pewien charakterystyczny kobieco-
      feministyczny styl. Jak facet dobry, to dziećmi sie zajmuje, jak
      zły, to ma dwie kochanki na raz i żonie kłamie. Teksty o kobietach
      często mają wywołać współczucie u czytelniczki, poczucie
      przynależności do stowarzyszenia mądrych jajników...
      Brakuje mi tam czasem kontrastu. "wysokie.." są trochę jak
      cała "Gazeta .." - konsekwentnie realizowana jest pewna linia
      programowo-ideowa. O czymś się napisze w charaktersytyczny sposób, a
      coś przeciwnego, nawet jeśli cenne - zostanie pominięte.
      Ale rozumiem, ze takie muszą być współczesne dzienniki - muszą
      uderzyć w strunę emocji, czytelnich chce wzruszenia, potrzebuje w
      natłoku informacji otrzymać coś, co go poruszy, utkwi w pamięci.
      Już sam seks, makabra, zbrodnia nie wystarczy. Teraz są czasy
      pisania specjalizowanego pod czytelnika.
      Nie wolno pisać wbrew swojemu czytelnikowi, bo się obrazi.
      Realizuje się główną strategię marketingu.."follow your client". :)
      Tak postrzegam ten artykuł. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka