liisa.valo
18.02.09, 17:49
Jakie to jest fajne :)
Poszłam dziś do biblioteki oddać książki przetrzymane ponad miesiąc. Pani
najpierw mnie opietruszyła, że co to ma być, po czym... nie skasowała kary,
każąc mi uciekać szybko, zanim się rozmyśli :)
Pan na parkingu się do mnie uśmiechnął.
Pan przepuścił w drzwiach.
Pani w drogerii dała pół siaty próbek.
Czy mi się wydaje, czy czegoś się naćpałam, czy ludzie są ostatnio jacyś mili?
OOOOO, a w Biedronce wypuścili serię jogurtów, nazywającą się "Dr Maciej" -
kupiłam sobie i teraz jest tylko MÓJ, MÓJ, MÓJ... Hehe, żartuję oczywiście,
miłość mi przeszła, ale jogurty są naprawdę dobre :P