Dodaj do ulubionych

szkoła podstawowa Przy Bażantarni

17.05.10, 12:12
Witam,
bardzo zależy mi na opiniach rodziców posyłających dzieci do szkoły
katolickiej mieszczącej się Przy Bażantarni, w szczególności do
zerówki. Mam coraz większe wątpliwości, czy słusznie odbierzemy
naszemu dziecku jeszcze jeden rok w świetnym przedszkolu w
sześciolatkach i rozpoczniemy zerówkę w ww szkole, do której
zostaliśmy przyjęci.
Przyznam,że ciężko o uzyskanie jakichkolwiek opinii o tej szkole.
Mnie porażają warunki lokalowe, tyle można samemu zauważyć, ale może
nie jest tak źle...?
Rozmowy z Dyrekcją i gronem pedagogicznym bardzo sympatyczne.

Proszę, poradźcie.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • supernowakk Re: szkoła podstawowa Przy Bażantarni 17.05.10, 21:27
      Proszę ...
      • adaska75 Re: szkoła podstawowa Przy Bażantarni 17.05.10, 23:08
        Ja byłam w podobnej sytuacji "pełnej wątpliwości" rok temu, tylko u nas w
        przedszkolu zlikwidowali zerówkę, stad poszukiwania szkoły, gdzie dziecko
        łagodnie przeszłoby etap aklimatyzacji i nie przeżyło szoku: w przedszkolu było
        w sumie 50 dzieciaczków, a wiadomo jak w większości przypadków jest w szkole
        rejonowej. Z tamtej perspektywy wiem, ze gdyby zerówka była zapewniona w
        przedszkolu to na pewno bym zostawiła dziecko tam, ale z dzisiejszej to już sama
        nie wiem.
        Wszystko zależy od tego czy chcesz aby twoje dziecko uczyło się przez następne
        lata w tej szkole. Jeśli jesteś przekonana co do tego, to rozpoczęcie tam od "0"
        gwarantuje następnie miejsce dziecku w 1 klasie. Potem może być trudniej
        ulokować tam dziecko, gdyż większość dzieci kontynuuje naukę w tym miejscu i tak
        np. w obecnej zerówce jest 15 uczniów i wszyscy rodzice(jak na razie) deklarują,
        ze dzieci tam będą uczyć się w następnym roku szkolnym
        • supernowakk Re: szkoła podstawowa Przy Bażantarni 18.05.10, 11:03
          Wprawdzie przystąpiliśmy do rekrutacji z takiego powodu, iż
          zawirowania organizacyjne nie dawały jednoznacznej odpowiedzi, czy
          będzie zerówka w obecnym przedszkolu córki (wiemy już, że
          ostatecznie będzie), to nie ukrywam, iż przywołany przez Ciebie
          argument, że w przyszłym roku rekrutację do Iszej klasy mamy z głowy
          - był brany pod uwagę. Zwłaszcza, że córka została przyjęta, więc od
          razu pomyślałam o możliwości kontynuacji, a choćby w tym roku do
          Iszej klasy były 3 miejsca.
          Teraz wiem, że wszystko to było za szybko, trochę rzutem na taśmę,
          ale spanikowaliśmy, że zostanie nam rejonowa szkoła, gdzie nie
          chcemy. Rację masz z tym, że najlepsze zerówki są w przedszkolach.
          Piszą o tym i eksperci i większość rodziców.
          I jak tu nie mieć wątpliwości!!!???
          • mami7 Re: szkoła podstawowa Przy Bażantarni 18.05.10, 16:15
            dlaczego zerówka w przedszkolu jest lepsza? myślę o 6-latkach...
    • mami7 Re: szkoła podstawowa Przy Bażantarni 18.05.10, 10:55
      moje dziecko chodziło tam kiedyś do przedszkola, żałuję tej decyzji. ale to już
      było i w ogóle to inna bajka. ze szkoły zrezygnowliasmy, bo m.in. powaliły nas
      warunki lokalowe, jeszcze gorsze niz w przedszkolu.
      mam jednak znajomych, którzy posyłają tam dzieci do skzoły i dla młodszego
      rodzeństwa tez wybrali tę szkołę. są zadowoleni.
      wychowanie w duchu katolickim, ale bez przeginania, szkołę prowadzą swieccy
      pedagodzy, kilu znam i bardzo cenię.
      ksiadz opiekun to wspaniały człowiek i swietny Kapłan (przez duże K właśnie). to
      jeden z wiekszych plusow szkoły moim zdaniem.

      jest dosc wysoki poziom, staraja sie pracowac z kazdynm uczniem-z tymi
      problematycznymi równiez. współpracują z rodzicami.

      ja mimo to wybrałam inną szkołę dla swojego dziecka ;-)



      • supernowakk Re: szkoła podstawowa Przy Bażantarni 18.05.10, 11:21
        No właśnie, te warunki lokalowe... Niby nie najważniejsze, ale też
        mnie powalają, a mojego męża bardziej. Oczywiście "widziały gały, co
        brały" rzec można, ale tak naprawdę dopiero post factum dokonaliśmy
        oceny chłodnym okiem.
        Dlaczego żałujesz przedszkola? Mam w perspektywie młodszą latorośl ...
        Czy możesz podzielić się ewentualnie, gdzie obecnie chodzi Twój
        dzieciaczek i czy jesteś zadowolona?
        Pozdrawiam.
        • mami7 Re: szkoła podstawowa Przy Bażantarni 18.05.10, 16:27
          napisalam na gazetowy
        • supernowakk Re: zerówka - gdzie 18.05.10, 16:52
          Opinie, na które ja trafiłam, są w większości w tym duchu:

          "przekonanie o wyższości zerówek szkolnych bierze się z tego że w szkole dzieci siedza przez 4 godziny w ławkach więc muszą sie uczyć, a w p-lu bawią się więc nie może być mowy o nauce ;-)tylko ze szkoły niestety nie sa przygotowane w pomoce i zabawki edukacyjne tak jak p-la, lekcje często ograniczają się do tego co w podręczniku i tego w co zaopatrzą dzieci rodzice (plastelina, kredki, farby akwarelki bo są najwygodniejsze) n-lki w szkole maja ograniczone mozliwosci i chocby chciały nie mogą z dziećmi robić tylu rzeczy co przedszkolanki" ,


          "Jestem nauczycielem, pracowałam w zerówce w przedszkolu, teraz pracuję w zerówce w szkole.Myli sie pani Magda przedszkolanka - dzieci w szkolnej zerówce nie siedzą 4 godz. w ławkach, mają stoliki i dywan do zabawy. To nie są lekcje, tylko takie same jak w przedszkolu zabawy i zajęcia dydaktyczne. Ale faktem jest, że zerówka w szkole pozostaje daleko w tyle za zerówką w przedszkolu. W szkole jest traktowana jak "piąte koło u wozu". Rzadko zagląda tutaj jakaś kontrola, a jak już hospituje zajęcia pani dyrektor to zupełnie nie ma pojęcia jak powinno wyglądać dobrze poprowadzone zajęcie, więc wszystko jej się podoba.W przedszkolach jest zupełnie inaczej, nauczyciele są najlepiej przygotowani do pracy z małym dzieckiem, zajęcia są naprawdę na wysokim poziomie, dużo ciekawych form pracy z dzieckiem, wyjść, wycieczek, spacerów, teatrzyków. W szkole tego nie ma. Jest jeden nauczyciel i nigdzie nie wychodzimy a jak już to bardzo rzadko. W przedszkolu bezpieczeństwo poza terenem przedszkola jednej grupie (do 25 dzieci)zapewniają dwie nauczycielki i pani woźna. W zerówce przedszkolnej dziecko jest najstarsze, zna całe otoczenie, czuje się bezpiecznie, może zostać od 6 do 17 godz. W szkole po 5 godz. pozostaje tylko świetlica. Poza tym atmosfera jest zupełnie inna, przytulna, ciepła. Prowadziłam też badania, badając autorskim testem kompetencyjnym przygotowanie 6-latków do szkoły tzw dojrzałość szkolną (zarówno w przedszkolu jak i w szkole)i wyniki jednoznacznie wykazały o wiele lepszą dojrzałość dzieci przedszkolnych. Dlatego, jeśli tylko możecie Państwo pozwolić sobie na opłaty rzędu 200 zł miesięcznie, z całego serca polecam jakiekolwiek przedszkole(samorządowe - nie prywatne) niż zerówkę w szkole.
          itp.

          Czytałam na ten temat sporo w necie i w zasadzie zgadzam się z takim stanowiskiem, tylko podkreślić należy, iż powyższe porównania dotyczą szkół publicznych. Nie znaczy - gorszych, ale przepełnionych, z jedną panią na 25 dzieci i innymi oczywistościami. W placówkach niepublicznych jest inaczej, bezpieczniej, kameralniej.

          Tak naprawdę, do do tej pory miałam zdanie, że dziecku potrzebna jest zerówka w szkole, jako taki rok pomostowy między prxzedfszkolem a szkołą (szkołą z całym dobrodziejstwem inwentarza, nie tylko siedzeniem w ławce 4 godz.). Reforma szkolnictwa dot. 6latków, w której moja córka tkwi po uszy sprawiła, że szkoły, kuratoria i wszystcy mądrzy i najmądrzejsi nie mają zwyczajnie pomysłu na zerówki. Rok bryndzy, często nudy albo przy ambitniejszym nauczycielu - fajny czas, ale potem powtarzanie większości rzeczy w Iszej klasie. Nieoceniony jest oczywiście proces przygotowawczy, oswajania się ze wszystkim nowym, co wiąże się ze szkołą, z innym rodzajem obowiązkowości, ale przecież to nie ucieknie, najwyżej dogoni w Iszej klasie.
          Przedszkola mają często bogatszy program, przynajmniej to, do którego chodzi moja córka. W świetle wątpliwości, które gromnie mnie nawiedziły, czy aby nie pakujemy jej do szkoły, co do której nie mamy przekonania, czy córka będzie ją kontynuować, obawiam się, że odbiorę jej rok "bycia wśród najstarszych w przedszkolu - wreszcie!!! ;-)" i realizowania naprawdę atrakcyjnego pakietu zajęć
          codziennych i nieobowiązkowych.


          • supernowakk rotacja kadry 19.05.10, 10:59
            Słuchajcie, proszę Was jeszcze o informacje, czy wiecie jak obecnie
            wygląda w szkole sytuacja kadrowa? Wiem, że swego czasu były bardzo
            częste zmiany nauczycieli, co na pewno nie wpływa dobrze na dzieci ani
            na poziom w szkole. Wydaje mi się, że problemy kadrowe są bolączką
            większości tworzących się szkół, ale być może Przy Bażantarni sytuacja
            w miarę się już wyklarowała?
            Pozdrawiam.
            • supernowakk Re: rotacja kadry 01.06.10, 14:22
              podbijam, naprawdę zależy mi na opinii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka