Dodaj do ulubionych

STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opinie

11.11.09, 21:58
Dzień dobry,
jestem na etapie wyboru szkoły dla syna. Z publicznych rozważam Wiolinową i
Przymierza. Nie wykluczam też państwowych - wtedy Taneczna, Koncertowa..
Proszę o świeży komentarz (w archiwum znalazłam tylko stare informacje) na
temat tych szkół. Wszelkie Wasze uwagi, spostrzeżenia,mile widziane;0. z góry
dziękuję za podzielenie się Waszymi doświadczeniami ;-).
Pzdr,
Onn-nna
Obserwuj wątek
    • masuma Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin 13.11.09, 10:16
      Wiolinowa i Przymierza Rodzin, to placówki niepubliczne.
      Publiczne zaś - Taneczna i Koncertowa.

      Koncertowa jest ok.
      • ancymon123 Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin 19.11.09, 10:51
        STO9 jest drugą najlepsza placówką w rankingu ze wszystkich na
        Ursynowie. Kryterium była zdawalność testu na koniec gimnazium i
        ilośc otrzymanych punktów przez dzieci.
        Pierwsza jest jakiś Sióstr... może Przymierza - nie wczytałam się,
        bo nie planujemy wysłać syna do szkoły wyznaniowej.
        Patrząc na to co oferuje szkoła Tow. Ośw. bardzo mi sie spodobały
        zajęcia na świetlicy, spacer po lekcjach. Mieszkam blisko i widzę
        dziciaki zadowolone, usmiechnięte, nie bardzo rozwrzeszczane :)
        • mary_ann Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin 19.11.09, 12:49
          Fakt, "9" STO ma dobre wyniki. Musisz się jednak nastawić na sporą
          niestabilność. Jak wszystkie (prawie) szkoły STO jest to placówka, w której dużo
          do powiedzenia ma Rada Rodziców (a ilu rodziców, tyleż opinii:-)- zatem co kilka
          lat wybucha jakaś awantura, odbywa się oddolna rewolucja, w wyniku której całe
          klasy lub duża ich część przewędrowuje (razem z częścią kadry)do innych szkół, a
          byt całej szkoły staje pod znakiem zapytania. Moja starsza, a teraz młodsza
          córka chodzi do podstawówki, w której w każdym roku pojawiają się dzieci, a
          nawet całe klasy (nie żartuję - był taki rocznik) z "9" STO.

          Przymierze (to nie siostry żadne:-) -szkoła stabilna, ma swoje plusy i minusy.
          Katolicyzm w wersji otwartej, nierydzykowej. Niektórzy narzekają na snobizm
          środowiskowy. Duża, co też ma zalety (ładne budynki, wszystko na miejscu, własna
          stołówka (ewenement wśród nie-kosmicznie-drogich szkół niepublicznych),gabinet
          pielęgniarski, sala gimnastyczna, jest własne gimnazjum, liceum, a nawet szkoły
          wyższe; jest system uprzywilejowanej rekrutacji przy kontynuacji); Ale i minusy
          - kombinat, wiele równoległych klas na każdym poziomie (przynajmniej w gimnazjum).
          • 7mamaija Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin 06.09.16, 10:32
            Pierwszy raz słyszę,żeby całe klasy wędrowały z STO9 do innych szkół,a moje dziecko chodzi już kilka lat do tej szkoły. Raczej jest na odwrót,nikt nie chce odejść (moja koleżanka,która ma dziecko w innej szkole co roku sprawdza czy są wolne miejsca u nas,bo bardzo chciałaby przenieść swoje dziecko.) Rok temu rodzice jednego chłopca zostali poproszeni o zabranie dziecka ze szkoły, bo pomimo wielu interwencji psychologa, warsztatów psychologicznych dla całej klasy i wszelkich innych sposobów rozwiązania konfliktu, dziecko było bardzo agresywne i nie potrafiło funkcjonować wśród rówieśników. To jeden przypadek na kilka lat,ale proszę mi uwierzyć,że walka o naprawienie sytuacji trwała prawie rok. Poszliśmy do tej szkoły,bo poleciła nam ją moja siostra,której syn skończył STO9 i też byli bardzo zadowoleni ze szkoły. Kadra wcale często nie zmienia się,bo moje dziecko ma wielu tych samych nauczycieli co syn mojej siostry 6 lat temu.
    • 4beata1977 Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin 09.03.15, 09:17
      Poziom szkoły na ul. Wiolinowej jest dokładnie taki jak zaangażowanie uczniów, a przede wszystkim rodziców w naukę dzieci. To mit, że szkoła jest dobra. Przyjmuje zdolne dzieci, z którymi nic więcej nie robi, bo słabo opłacani nauczyciele są po prostu słabi, a tu szkoda zdolnego dziecka, które wyłącznie ślęczy nad pracami domowymi. Skutecznie zabija się w nim chęć nauki, nastawiając na konkurencje w zdobywaniu stopni. Niestety w tym momencie pada cała nadzieja rodziców w rozwijanie talentów dziecka. :( Szkoła ma za to bardzo miłą kadrę - szczególnie świetlicową, co sprawia, że sama atmosfera jest dobra, a dzieci czują się w miarę bezpiecznie. Niestety zdarzają się przypadki konfliktów w klasach i tu niestety znowu wszystko w rękach rodziców, bo szkoła woli się nie mieszać. Szukałabym placówki naprawdę nastawionej na rozwój dziecka, a nie na jego dobre samopoczucie na przerwie.
      • amada-blam Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin 09.03.15, 21:57
        co sądzicie o Katolickiej szkole na Rzecz Rodziny przy Bażantarni???
      • tata_2007 Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin 12.03.15, 00:27
        Hmm no ciekawa opinia - bardzo mocna, brzmi jakby z doświadczenia bezpośredniego - czy tak jest?
        Nasze bezpośrednie doświadczenia po kolejnym roku są zdecydowanie pozytywne. Tak - ze świetlicy dzieci wyciągnąć nie sposób - bo jest super :) Ale nauczyciele podejmują wiele działań rozwijających talenty, zresztą wystarczy zobaczyć liczbę kółek i zajęć dodatkowych realizowanych w budynku szkoły, często przez nauczycieli ze szkoły. Ja z czystym sumieniem mogę napisać, że jest b. fajnie.
    • 4beata1977 Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin 25.03.15, 13:13
      Wielkiej rewelacji nie ma oprocz kameralnosci szkoly. Nauczycielki - trzeba trafic na dobra i zaangazowana. Szkola nie podejmuje zadnych wyzwan i nie proponuje zadnych dodatkowych "ekstra opcji". Indywidualnie rodzice opowiadaja sobie o roznych klopotach, ale poniewaz szkola jest zamknieta na rozwiazywanie problemow, wiec ich rozwiazaniem jest przeczekanie rodzica/problemu. Swietlica jest fajna bo panie sa mile i dzieci to doceniaja. Istnieje przemoc wsrod dzieci, ktore dokuczaja swoim rowiesnikom i na takie rzeczy nie reaguje sie zupelnie pomimo obecnosci psychologa.
      • emilk1975 Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin 27.02.16, 22:23
        Zatem jak tam NAPRAWDĘ jest? Może jakaś trzecia opinia? Będę wdzięczny,
        • 7mamaija Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin 06.09.16, 10:19
          Moja córka chodzi na Wiolinową trzeci rok i ja mam wyłącznie pozytywną opinię. Oczywiście wiele zależy od wychowawczyni,ale tak jest w każdej szkole. Nasza jest świetna!!! Panie ze świetlicy genialne!!! Jest wiele kreatywnych konkursów (nie są obowiązkowe), dużo naprawdę fajnych kół zainteresowań, dzieci codziennie przynajmniej przez godzinę są na dworzu (albo na wuefie albo zaraz po lekcjach). Nie zgodzę się z wypowiedzią kogoś powyżej,że jest przemoc. Zdarzają się jakieś zatargi między dziećmi (raczej między chłopcami),ale nauczyciele szybko na to reagują. Dla mnie jedynym minusem szkoły są obiady. Niestety jest to catering i to niezbyt smaczny :-( Moje dziecko ciężko wyciągnąć ze szkoły. Moim zdaniem jest to bardzo dobra szkoła.
    • Gość: Mama78 Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.20, 00:04
      Mnie także zaskakuje wypowiedź 4beata1977. Moje dziecko jest jeszcze na etapie edukacji wczesnoszkolej ale jestem bardzo zadowolona z tej szkoły. Nie zauważyłam ani nie słyszałam o agresji, mam świetnych rodziców w klasie - na poziomie i absolutnie nie snobistycznych. Wiem, że w równoległej klasie też są bardzo zgrani. Jestem wprost zachwycona podejściem do dzieci i ogólną postawą Pani Dyrektor. Bardzo szanuję i bardzo lubię panią kierownik świetlicy i naszą wychowawczynię. Kadra przynajmniej ta ucząca dzieci w placówce przy KEN (pierwsze i drugie klasy) zna dzieci osobiście i po imieniu. Pani Dyrektor także. Nie wiem, o jakim zaangazowaniu rodziców pisze 4beata1977 ale moje dziecko nie ślęczy przy pracach domowych, tym bardziej ja i moje zaangażowanie ma charakter czysto społeczny i dobrowolny ( np pomoc w kiermaszu) wszak to szkoła społeczna. Z tego, co mi wiadomo proces rekrutacji jest raczej pozostawiony decyzji kadry, a nie radzie rodziców. A poza tym obiektywny ranking też o czymś świadczy. Minusem faktycznie jest catering ale jest on monitorowany poprzez ankiety i był zmieniany. Zobaczymy. Poza tym są organizowane różne kiermasze na rzecz osób potrzebujących - chorych dzieci, zwierząt. Ja szczerze polecam.
      • Gość: edukacja123 Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.20, 08:44
        Mój syn skończył 9 STO. Z perspektywy czasu - nie jestem zadowolona. Model pruski edukacji, dzieci które nie są prymusami nie maja szans na wsparcie i szczególnie na niestandardowe podejście i kontaktY z uczniem, ktore motywują. Pojęcie edukacji opartej na relacji bliskie jest niewielkiej liczbie nauczycieli. Po szkole za która się płaci, w której jest niewielu uczniów można by było spodziewać się więcej.
        • Gość: Uff2021 Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.21, 22:04
          Zgadzam się, a mocno zawyżone oczekiwania z każdego przedmiotu skutkują często znacznie niższymi ocenami na świadectwie, a co za tym idzie brakiem punktów do szkoły średniej. Jedna mama z klasy mojego syna usłyszała od nauczyciela, że jej dziecko w szkole państwowej miałoby 4 i 5 ale tutaj ma 2 i 3. Nauczycielka z polskiego większość czasu była nieobecna gdyż się notorycznie dokształcała. Do tego mocny wyścig szczurów i wcale nie zgrane klasy (choć małe). Jestem bardzo rozczarowana...
          • Gość: Gość Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.22, 00:05
            Z perspektywy absolwenta Dziewiątki (z pierwszego rocznika z klasami ósmymi):
            1) wymagania są wysokie, ale owocują na egzaminie
            2) to prawda, trudniej jest o dobre oceny niż w państwowych podstawówkach
            3) uczniowe po Dziewiątce dostają się bez problemu do najlepszych warszawskich liceów (i państwowych i prywatnych, pierwsza dwudziestka z rankingu)
            4) słyszałam, że szkoła stawia teraz na samych olimpijczyków, każdy uczeń musi być najlepszy ze wszystkiego (czego w moich czasach w ogólnie nie było, każdy mógł się spełniać w tych przedmiotach, a których chciał a nauczyciele byli wspierający)
            5) to czy klasa jest zgrana zależy bardziej od uczniów niż nauczycieli, więc trudno tu winić placówkę
            Krótko mówiąc: będąc w Dziewiątce byłam średnio zadowolona, ponieważ czułam, ze mam bardzo mało niezależności (brak podwórka, brak możliwości korzystania z telefonu, nauczyciele ciągle dyżurujący na korytarzach i brak anonimowości), ale z perspektywy czasu uważam, że Dziewiątka (przynamniej za moich czasów) była naprawdę świetną szkołą.
    • gonzo666 Re: STO nr 9 wiolinowa, Przymierza - bieżące opin 01.08.25, 10:31
      Na początku chcemy podkreślić, że poniższy tekst piszemy w pozytywnym duchu, aby rodzice mogli łatwiej uzyskać wiedzę na temat STO9 i dzięki temu podjąć bardziej świadomy wybór dotyczący edukacji swoich dzieci.
      To prawda, że szkoła jest wysoko w rankingach, ale w naszej ocenie wynika to głównie z selektywnej rekrutacji, pracy rodziców oraz całej masy dziwnych działań, na które pozwala sobie Dyrekcja (raczej jednoosobowo, z naszych doświadczeń wynika iż Pani Dyrektor ma niską tolerancję na różnicę zdań).
      Szerzej chcielibyśmy opisać jeden jaskrawy przykład. Na pewnym etapie edukacji jako szersze grono rodziców chcieliśmy, aby klasa, naszego dziecka, w przedmiocie języka angielskiego została podzielona na dwie grupy, „podstawową” i „zaawansowaną”, tak aby uczniowie mogli zdobywać wiedzę w swoim tempie. Wtedy zorganizowano z nami spotkanie, z zaangażowaniem samej Pani Dyrektor i Pań Pedagog. Przekonywali nas, że taki podział jest niewłaściwy, bo silniejsze dzieci będą ciągnęły słabsze, a po pewnym czasie poziom i tak się wyrówna, a w filozofii STO występuje zasada solidarności i odpowiedzialności za grupę, itp. itd.. W zasadzie wniosek był prosty, mogliśmy się zgodzić na model szkoły albo zabrać dzieci do innej. Co się stało potem? Po około roku, na jednym z zebrań z rodzicami, pojawiła się Pani Dyrektor i oznajmiła, że od kolejnego roku dzieci na lekcjach matematyki i języka polskiego zostaną podzielone na grupy „standardowe” i „zaawansowane”. Podejście to samo: mogliśmy się zgodzić albo zabrać dzieci do innych placówek. Podziału dokonywali arbitralnie nauczyciele prowadzący język polski i matematykę, bez możliwości negocjacji. Po ogłoszeniu kto do jakiej grupy należy, wywiązały się emocjonalne dyskusje i napięcia pomiędzy dziećmi, rodzicami i nauczycielami. Dodamy, że chyba tylko Pani Dyrektor i kilku nauczycieli używali określeń „poziom standardowy i zaawansowany”. Rodzicie i dzieci nazywali ten stan rzeczy „podstawowy i zaawansowany”. A przecież wielu nie chciało by jego dziecko trafiło do grupy podstawowej, czyt. tej gorszej, bo tak to wszyscy odebrali. Dochodziło do groteskowych scen, kiedy na zebraniach z rodzicami ci wypowiadali słowa „grupa podstawowa”, i byli korygowani przez Panią Dyrektor by używali słowa „standardowa” 😊 Jakiej logiki tutaj użyto? I co się zmieniło, od czasu rozmowy o języku angielskim? Właśnie chodziło o odseparowanie słabych od mocnych dzieci, by mocne mogły iść szybciej i szerzej z materiałem, brać udział w olimpiadach, i pchać miejsce placówki w rankingach do przodu. Innych wyjaśnień wspólnie z rodzicami nie znaleźliśmy. Właśnie dlatego, w naszej ocenie grupa zaawansowana matematyki otrzymała bardzo dobrego nauczyciela, a grupa podstawowa nauczyciela skrajnie słabego, w pierwszym roku swojego doświadczenia z STO9, niedopasowanego do kultury szkoły, którego jak przyznała sama Pani Dyrektor na jednym ze spotkań z rodzicami kiedy sytuacja była już bardzo napięta, nawet nie raczyła spotkać w procesie rekrutacji, polegając na referencjach z innych miejsc pracy, które miały być świetne. Pani Pedagog jawnie nie stosowała się do postanowień Zasad Oceniania, nie wykonywała poleceń P. Dyrektor (wiemy o co najmniej kilku takich przypadkach), nie respektowała orzeczeń niektórych dzieci. Wiele osób z grupy podstawowej, zaczęło komunikować problemy i niechęć do nauki matematyki. Na sugestie rodziców by P. Dyrektor zamieniła panie pedagog, czyli by grupa zaawansowana skoro już taka dobra otrzymała „gorszego” pedagoga, na ta „podstawowa” lepszego, nie zareagowała dobrze. Pewnie dlatego, że mogło by to uderzyć w wyniki dzieci na olimpiadach, czyli w rankingi. W przypadku naszej klasy, skończyło się to tym, iż większość rodziców po kilku miesiącach i próbach dialogu, najpierw z Panią Pedagog potem z P. Dyrektor wzięła sprawy w swoje ręce. Znaleźli korepetycje, czyli oprócz pięciu „jałowych” lekcji matematyki w szkole, dodatkowe (za kolejne $$$) po szkole. Dodatkowo dla wielu doszły korepetycje z fizyki (Pan Fizyk, równie wspaniały).
      No i co to wszystko drodzy rodzicie Wam mówi?
      Według nas, jeśli dziecko jest zdolne i „odporne” na wejściu, to w porządku. Jeśli nie, szkoła nie zrobi wiele, by to zmienić, wręcz przeciwnie (patrz: podział na grupy podstawowe i zaawansowane). Opowieści o społeczności, solidarności i wzajemnej trosce pozostają głównie opowieściami. Poza tym w szkole jest sporo przemocy rówieśniczej, która zdarza się pewnie w wielu innych placówkach. Natomiast różnica do większości jest taka, a wiemy to z rozmów z innymi rodzicami, znajomymi, posiadającymi dzieci w innych placówkach, że STO9 w trudniejszych sytuacjach (konkretnie nauczyciele, wraz z Panią Dyrektor) dopuszczają się rzeczy od których włosy dęba stają. Półprawdy, manipulacje, działania niezgodne z dobrą praktyką pedagogiczną, niezgodne z samym regulaminem i innymi przepisami wewnętrznymi szkoły są dość powszechne. Życzymy świadomych wyborów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka