tarantula01
20.12.06, 22:54
"spadkobiercy w maju 2006 r. odwołali się do Sądu Najwyższego, bo chcieli
więcej pieniędzy - obliczyli, że grunt dziś wart jest 69 mln zł. W sumie
liczyli na 84 mln odszkodowania. Jednak Sąd Najwyższy uznał wtedy, że umowa
na mocy której grunt dostała Dębina jest nieważna. Wczoraj ten wyrok
podtrzymał Sąd Apelacyjny."
Odwołanie od orzeczeń Sądu Najwyższego? To jest on Najwyższy czy nie jest?
Skoro grunt jest miasta, to i domy są miejskie. Mamy domy komunalne. Miasto
może poczuć sięw pełni włascicielem i np. ustalać czynsze. Mieszkańcy mogą
dochodzić praw od Spółdzielni Dębina?
Tak czy siak, niezły mętlik.