Dodaj do ulubionych

w ZORBIE probowano nas zagazowac...

06.01.07, 20:29
Bylismy dzis na obiedzie w restauracji Zorba na Dereniowej. Wlasnie
konczylismy jesc przystawki, gdy jedno z nas zaczelo mocno kaszlec. Za kilka
sekund zaczelo kaslalo juz z 10 osob. Nie bylo czuc dymu ani gazu, wlasciwie
to zadnego zapachu, ale cos bardzo gryzlo w gardlo. Obsluga nie chciala
powiedziec o co chodzi, mowili tylko "juz wietrzymy". Na sali bylo kilka osob
z malymi dziecmi - jakas rodzinna impreza. Nie wiedzieli co z tym dziecmi
robic. Trudno bylo oddychac. My wyszlismy na taras. Wrocilam na chwile sie
zapytac co to jest to sie uslyszalam "alez to nic, zwykly KRET DO RUR". To
tyle, poprosiłam o rachunek.

Nie wiem na ile opary tego KRETa sa trujace, ale nie daje sie jesc obiadu
kaszlac caly czas. W ogole to co to za pomysl czyscic rury w porze obiadowej???

Jestem w szoku, ze mozna zrobic taki numer.
Obserwuj wątek
    • niebogaty Re: w ZORBIE probowano nas zagazowac... 06.01.07, 21:16
      Odradzam to miejsce
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: w ZORBIE probowano nas zagazowac... 07.01.07, 10:53
        Nie, czemu. Całkiem całkiem. No, raz jako "paprykę grillowaną" podano nam
        paprykę ze słoika (w occie), ale może tak w Grecji mają. Ale lokal jakiś
        specjalnie tragiczny nie jest.
    • mealong wodorotlenek sodu 07.01.07, 11:33
      Poszukalam w sieci co to za swinstwo:

      pl.wikipedia.org/wiki/Wodorotlenek_sodu
      "W postaci pyłu, pary lub aerozolu wywołuje ból i łzawienie oczu, uczucie
      pieczenia w nosie i gardle, kaszel, uczucie duszenia się. Skażenie skóry
      wywołuje ból, zaczerwienienie, oparzenie chemiczne: pęcherze, martwicę..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka