Dodaj do ulubionych

Konflikt na osiedlu Jary

    • Gość: Optymista Na naukę nigdy nie nie jest późno IP: *.acn.pl 01.04.04, 14:17

      Zapis dyskusji podczas szkolenia na temat zmian w prawie spółdzielczym,
      zorganizowanego 6 marca 2001 r. w Warszawie. Prowadził je dla prezesów
      spółdzielni mieszkaniowych Jerzy Krzekotowski. Wybrane fragmenty to głównie
      głosy w debacie o zmianach w przepisach, pozwalających członkom spółdzielni
      składać wnioski o ich podział, a także umożliwiających wyodrębnianie się ze
      spółdzielni mniejszych wspólnot mieszkaniowych.

      "Ustawa jest zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego (przez spółdzielnie -
      przyp. red). Dlaczego? Żeby było jak najmniej przekształceń własnościowych. To,
      co stracimy, to stracimy.

      Co trzeba zrobić, abyśmy upadli na cztery nogi? To jest własność spółdzielni".

      "Za podziałami (spółdzielni - przyp. red.) kryją się pieniądze. To są przepisy
      zaskarżone, ale co z tego będzie - czekamy. Ustawa ma aspekt polityczny, to
      może nowa ekipa (SLD - przyp. red.) coś załatwi".

      "Lokale użytkowe - wiecie, że z tego żyjemy. To jak zrobić, żeby się obronić,
      żeby lokali nam nie pozabierali? Doradzam, aby tam, gdzie się da, powypowiadać
      najem i zrobić takie ruchy, aby na 24 kwietnia nie było umów najmu, ale np.
      umowy użyczenia. Przepis mówi o najmie, o najemcy".

      "Można by zadziałać, aby na tego cholernego 24 kwietnia nie było umów najmu, i
      ochronimy zasób".

      "Art. 25 - podpowiadam, na zasadzie kruczków prawnych, co trzeba zrobić, aby
      się nie dać rozwalić i przekształcić dla samego siebie".

      "Obecnie jest olbrzymi pęd do zakładania ksiąg wieczystych. Oczekujemy, że się
      zatka poprzez niewydolność notariatów".

      "Co zrobić, aby to odwlec, bo może zdarzyć się cud. Od każdej uchwały
      przysługuje odwołanie do rady nadzorczej i do sądu. Mamy paru nawiedzonych,
      którzy tę uchwałę zaskarżą. My mu pomożemy, aby naszą uchwałę zaskarżył -
      napiszemy mu. I już mamy miesiące czy lata".

      "Bo choćby jeden zaskarżył, to nie można przekształcić wszystkich, bo zmiana
      skutkuje dla całej nieruchomości budynku i macie na parę lat wstrzymane
      przekształcenia".

      "Bo mają nam zabrać, bo mają nam capnąć to, co nasze. Wybiorą sobie nowych
      zarządców i nas wykolegują. Tu jesteśmy sami swoi, więc można w innym stylu
      referować ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych".

      "Aby przyblokować tych, co się chcą podzielić, wystawiamy zająca: za niego
      napisać, zapłacić, on się tylko podpisze i zaskarży uchwałę podziałową od daty,
      gdy się dowiedział, a nie od daty, gdy odbyło się ZPCz - w ciągu roku od ZPCz -
      lub w trybie obecnego art. 108".

      Lokator pańszczyźniany - Tygodnik "Wprost", Nr 1082 (24 sierpnia 2003)
      • Gość: Krzysztof Pecul Re: Na naukę nigdy nie nie jest późno IP: *.chello.pl 01.04.04, 21:18
        Na naukę nigdy nie nie jest późno, ale na stosowanie uzyskanej wiedzy - bywa za
        późno. Oby taka sytuacja nie spotkała naszych spółdzielców! Od blisko ośmiu lat
        staram się zrobić coś dobrego dla naszych spółdzielców, ale czasami ręce
        opadają, kiedy widzi się te same powtarzające się błędy i nieprawidłowości. Pan
        Gazy i "Sąsiad" (ktoś z dyskutantów uznał, że to jest ta sama osoba) bardzo
        lubią tropić różne nieprawidłowości i zarzucać innym ich tolerowanie.
        Doprowadzanie swoich sąsiadów do wielkich strat i przekształcenia ich w
        prawdziwych "lokatorów pańszczyźnianych" (bo syndyk masy upadłościowej,
        likwidator czy zarządca komisaryczny są, w przeciwienstwie do normalnego
        zarządu, poza kontrolą ze strony spółdzielców) jest jedną z największych
        nieprawidłowości, jakie mogą się zdarzyć w spółdzielni mieszkaniowej. Co na tę
        nieprawidłowość p. Gazy? Według ostatniego biuletynu, to on współpracuje w
        popełnianiu tej nieprawidłowości. Jako przewodniczący komisji rewizyjnej Rady
        Nadzorczej jest przecież p. Gazy specjalnie zobowiązany do walki z
        nieprawidłowościami. A jeżeli uważa postępek pp. Gnycha i Andrzejewskiego za
        prawidłowy i pożyteczny dla spółdzielców, to niech nas o tym przekona. Tyle
        razy wypowiadał się na tej liście dyskusyjnej, więc ma w tym dużą wprawę. W
        przeciwieństwie do pp. Gnycha i Andrzejewskiego ma wyższe wykształcenie, duży
        staż jako działacz spółdzielczy i duże ambicje bycia działaczem (kandydował
        nawet do sejmiku wojewódzkiego).
        Jeżeli natomiast nie popiera wniosku pp. Gnycha i Andrzejewskiego, to powinien
        ich namówić, żeby się z niego wycofali. Sam bym chętnie się tego podjął, ale
        obawiam się, że mnie nie posłuchają, bo, chociaż nie było między nami
        konfliktów, to od dość dawna nie współpracowaliśmy, a ich postawa jest dla mnie
        przykrym zaskoczeniem. Zadaję pp. Gnychowi i Andrzejewskiemu pytanie:
        "Jakim dobrem chcecie nas obdarzyć przez takie działanie?". Być może, takiej
        odpowiedzi udzieli p. Gazy. Ale najlepiej byłoby, żeby wniosek pp. Gnycha i
        Andrzejewskiego został wycofany i całe niebezpieczeństwo oddaliło się.
        • Gość: Elza(nie ruda) Szukajcie PASMA IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.04.04, 22:13
          I znowu w PAŚMIE błysnęła Ruda Elza. Coraz bardziej mi się podoba bo pisze
          rzeczowo i prawdę. Niestety, chyba PASMO jest przez kogoś tajemniczego usuwane
          ze sklepów i punktów, gdzie normalnie było wykładane.

          Warto jednak go poszukać, bo nadal komentuje obecną sytuację w Jarach.
        • mieszkanie.i.wspolnota JARY: niech bestia zdycha 04.04.04, 01:02
          Gość portalu: Krzysztof Pecul napisał(a):
          > syndyk masy upadłościowej, likwidator czy zarządca komisaryczny są, w
          przeciwienstwie do normalnego zarządu, poza kontrolą ze strony spółdzielców)

          Panie Krzysztofie, to najlepszy dowcip, jaki ostatnio słyszałem:
          gdzie Pan widział ten "normalny zarząd", który jest "pod kontrolą ze strony
          spółdzielców" ?
          Od paru lat jest Pan bliżej zarządu niż 6 tysięcy innych spółdzielców.
          Czy udało się Panu cokolwiek skontrolować ?

          Krzysztof Pecul napisał:
          > A jeżeli [Gazy] uważa postępek pp. Gnycha i Andrzejewskiego za
          > prawidłowy i pożyteczny dla spółdzielców, to niech nas o tym przekona.

          A wyrok sądu, wydany w imieniu Rzeczypospolitej, nie wystarczy ?

          Krzysztof Pecul napisał:
          > Ale najlepiej byłoby, żeby wniosek pp. Gnycha i
          > Andrzejewskiego został wycofany i całe niebezpieczeństwo oddaliło się.

          Dla kogo niebezpieczeństwo, dla kogo błogosławieństwo.
          Likwidacja spółdzielni, a w efekcie jej głęboki podział albo przekształcenie we
          wspólnoty mieszkaniowe - to, być może, dla wspomnianych 6 tysięcy rodzin jedyna
          szansa na godziwe życie.
    • Gość: Ruda Elza Z deszczu pod rudą - Ruda na stos. A władza? IP: *.acn.pl 01.04.04, 22:12

      Wychodzi na to, że Ruda musi być gotowa na wszystko. Szczęściem dla Rudej jest
      to, że utożsamia się ją, przez pewne gremia z odpowiednio sporą ilością
      Jarowinek. To sprawia, że gromy słane pod jej adresem, głównie po ostatnim
      felietonie, rozkładają się i stają się mniej dotkliwe. Ruda strachliwa nie jest
      i zapewne odtajni się w odpowiednim czasie. Pomna, że siła złego na jednego -
      poczeka.

      A swoją drogą, ciężar gatunkowy epitetów do niej kierowanych i nie nadających
      się do powtórzenia wołu zwaliłyby z nóg. I tak dobrze, że wzrok nie zabija. Już
      bym nie żyła.

      I byłoby to wszystko zabawne, gdyby nie było smutne. Nie jest bowiem grzechem
      błądzić - grzechem jest świadome trwanie w błędzie.

      Błąd w "Jarach", a podejrzewam, że również w innych spółdzielniach. popełniano
      (podobno) przy podziale SBM "Ursynów". Wtedy to nowopowstałe spółdzielnie winny
      były zwołać Walne Zgromadzenia (51 % członków), które stosowną uchwałą
      przekazały by swoje kompetencje Zebraniu Przedstawicieli.

      To niedopatrzenie odkryła grupa działaczy w "Jarach" przed około dwoma laty.
      Rozpoczęła się obszerna korespondencja do władz i agitacja mieszkańców. Mówiono
      o tym na Zebraniach Przedstawicieli i zebraniach grup członkowskich. Czy ktoś
      zareagował? Owszem, jedyną reakcją była kpina i próby skompromitowania osób
      dążących do naprawienia błędu. O radcach prawnych spółdzielni nie wspomnę.

      Nie zawłaszczam sobie prawa do monopolu na wiedzę, sądzę nawet, że wiem zbyt
      mało. W innej zgoła sytuacji jest zarząd, a zwłaszcza prezes legitymujący się
      doświadczeniem wynikającym z wieloletniego zasiadania w radzie nadzorczej oraz
      przedstawiania się jako prawnik. On wiedzieć powinien, a już na pewno pytać.

      Już po otrzymaniu pierwszego sygnału sprawa zasługiwała na wyjaśnienie. Temu
      służą takie instytucje jak Krajowa Rada Spółdzielcza i Związek Rewizyjny RP.
      Zabrakło woli. Tej woli zabrakło na tyle dalece, że spółdzielni grozi nie
      zarejestrowanie przez sąd statutu (stary zgodnie z ustawą traci ważność) i
      przegrane procesy unieważniające liczne uchwały podjęte przez Zebranie
      Przedstawicieli.

      Efektem beztroski (?) zarządu może być również konieczność zwołania wysoce
      kosztownego Walnego Zgromadzenia Członków Spółdzielni. Proszę sobie wyobrazić
      spędzenie około 3 tysięcy osób w jednym pomieszczeniu. W którym? Taką ilość
      miejsc ma Sala Kongresowa. Kto za to zapłaci? Pierwsza odpowiedź, która
      przychodzi mi do głowy to - MY, członkowie. Ruda jestem i wredna, ale w tej
      sprawie wiercić nie zamierzam. Jeśli dojdzie do spędu przyjdę. Rolą
      Przedstawicieli będzie przeprowadzenie takiej agitacji w budynkach, by
      członkowie wiedzieli jak wysokie poniosą ryzyko przy braku quorum.

      A tak w ogóle, to czas najwyższy na przebudzenie. Wystarczająco dużo mamy do
      stracenia. Pozwalając na to, że inni decydują o nas bez nas - mamy to co mamy.
      Jeśli zignorujemy i ten problem może się okazać, że mieliśmy niewiele, ale nie
      mamy nic.

      I chroń nas Boże przed zarządem komisarycznym. A i to być może. Chętnych do
      sprawowania władzy absolutnej nie brakuje.

      Ruda Elza
      * tekst oddany do publikacji 26.03.2004
      • Gość: Leszek z Jarow Zaczynamy wachac lepperowskie Gazy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.04, 15:06
        Gratulacje Gazy! W koncu uda sie Wam wszystkim doprowadzic do prawdzwego dramatu nasza spoldzielnie. Dawno twierdzlem, ze jestescie cala grupa
        najwiekszymi szkodnikami i destruktami w spoldzielni. Gazy! Jak czarny, a mozliwy scenariusz sie dokona, to po ciemku nie chodz po Jarach.
        • Gość: puszczyk Re: Zaczynamy wachac lepperowskie Gazy! IP: *.acn.pl 02.04.04, 22:35
          GAZY JESTES OK.moze ten moloch nareszcie upadnie i nareszcie bedziemy wolni od
          tych choksztaplerow./teraz ciecie roznosza lojalke po miszkaniach aby bylo
          qworum 3200 os.i trzeba zaplacic a/15zl/os komuna,wymyslil to chyba PAN
          PREZES SOLTYSIAK.....pozdrawjam,Juz niedlog .ich trzas ma agonnie.
          • Gość: yyy Re: Zaczynamy wachac lepperowskie Gazy! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.04, 23:28
            Prezes Ryszard Sołtysiak wysłał swoich pretorian ze skargą do Rzepy jak to on
            chce dobrze a inni mu przeszkadzają. Jest tak ograniczony, że nie zdawał sobie
            sprawy, że konflikt uopublicznił teraz na całą Polskę i inni spółdzielcy będą
            mili przykład, jak walczyć z prezesami takimi jak on.

            Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie!
            • Gość: yyy Zyczenia dla Ryszarda prezesa Jarów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 13:08
              Z okazji imienin zdrowia i wytrwalości w walce z oszołomami i sukcesów w
              oskubywaniu spółdzielców
          • Gość: puszyk Re: Zaczynamy wachac lepperowskie Gazy! IP: *.acn.pl 05.04.04, 20:31
            Panie Jarku ;popiera Pana duzo sp, walcz dalej .
    • Gość: AW z Wiolinowej Nie chcę powierzyć dalszego zarządzania majątkiem IP: *.acn.pl 03.04.04, 18:52
      PASMO Nr 13 (814) 31 marca 2004 r. - Forum Czytelników

      Po przeczytaniu felietonu "Jary do Likwidacji?" doznałem wstrząsu. Od 25 Jat
      jestem członkiem tej spółdzielni, regularnie płacę czynsz i stosuję się do
      wszelkich regulaminów. Jestem mało aktywny społecznie, bo nie pozwala mi na to
      charakter pracy. I oto dowiaduję się, ze od dawna siedzę na bombie, która może
      zburzyć moje poczucie bezpieczeństwa. Wspólny majątek spółdzielców, w tym moja
      część- jest zagrożony. O tym dowiaduję się z PASMA- to oburzające.

      Rzecz w tym, że choć cała sprawa może nawet zakończy się jakoś bezboleśnie, to
      przecież o całym problemie winienem dowiedzieć się od Zarządu i Rady Nadzorczej
      i to znacznie wcześniej, natychmiast, gdy problem się ujawnił. Tymczasem kilka
      tysięcy członków zostało potraktowanych jako mało ważny element przy
      decydowaniu o własnych losach.

      Jest nawet obiegowa informacja, że prezesowi spółdzielni cala sytuacja jest na
      rękę. On nie jest sprawcą zamieszania, błąd popełniono, gdy dzieliła się SBM
      URSYNÓW A to, że od dwóch lat nie zrobił nic, a mógł, a nawet miał obowiązek
      supeł ten rozwiązać, spływa po nim jak po kaczce. Co więcej- zamiast wyłagodzić
      sprawę wśród grupy działaczy, zaostrzył sytuację i pogłębiał konflikt. Podobno
      ma na tym wygrać pozostając na stanowisku jako prezes komisaryczny. Czy to może
      być prawdą? Kategorycznie wykluczam taką możliwość. Nie chcę powierzyć dalszego
      zarządzania moim majątkiem komuś, kto zawiódł moje zaufanie. W całej sprawie
      dziwi mnie także brak reakcji ze strony Rady Nadzorczej.
      • Gość: jednak optymista Re: Nie chcę powierzyć dalszego zarządzania mająt IP: *.chello.pl 03.04.04, 21:58
        Szanowny AW z Wiolinowej, ja dostałem do domu biuletyn, w którym jest opisane
        wszystko od początku do końca. To co wyczytałem, to nie grozi nam jakaś klapa
        finansowa, bo spółdzielnia zakończyła rok prawie 1 mln. zyskiem, ma płynność
        finansową i z tej strony jest wszystko OK. Problemy są tzw. proceduralne,które
        zapewne zostaną przez ten Zarząd, a zabagnione przez poprzednie Zarządy i Rady
        Nadzorcze(ile ich było to trudno zliczyć)usunięte.Wstząsu można rzeczywiście
        doznać jeżeli ta podłożona bomba przez kilku szaleńców wybuchnie. Ale to winnych
        należy szukać nie w Zarządzie( Zarządach), Radzie ( Radach)tylko w
        niefrasobliwości kilku "spółdzielców", którzy próbują przy pomocy wspomnianej
        bomby wysadzić spółdzielnię w powietrze. Kto będzie szybszy okaże się niebawem.
        • Gość: yyy Też tak myślę!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.04.04, 04:40
          Przenoszę na koniec niniejszego wątku wypowiedź pana W. Kalinowskiego, znawcy
          spraw mieszkaniowych, bo nie wszyscy chcą grzebać wewnątrz wątku. Rozumowanie
          niektórych naszych "działaczy", o jakich pisze pan Kalinowskie, wyjaśnia
          dobitnie, dlaczego znaleźliśmy się w tym bagnie.

          JARY: niech bestia zdycha
          Autor: mieszkanie.i.wspolnota
          Data: 04.04.2004 01:02 + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz na list

          --------------------------------------------------------------------------------
          Gość portalu: Krzysztof Pecul napisał(a):
          > syndyk masy upadłościowej, likwidator czy zarządca komisaryczny są, w
          przeciwienstwie do normalnego zarządu, poza kontrolą ze strony spółdzielców)

          Panie Krzysztofie, to najlepszy dowcip, jaki ostatnio słyszałem:
          gdzie Pan widział ten "normalny zarząd", który jest "pod kontrolą ze strony
          spółdzielców" ?
          Od paru lat jest Pan bliżej zarządu niż 6 tysięcy innych spółdzielców.
          Czy udało się Panu cokolwiek skontrolować ?

          Krzysztof Pecul napisał:
          > A jeżeli [Gazy] uważa postępek pp. Gnycha i Andrzejewskiego za
          > prawidłowy i pożyteczny dla spółdzielców, to niech nas o tym przekona.

          A wyrok sądu, wydany w imieniu Rzeczypospolitej, nie wystarczy ?

          Krzysztof Pecul napisał:
          > Ale najlepiej byłoby, żeby wniosek pp. Gnycha i
          > Andrzejewskiego został wycofany i całe niebezpieczeństwo oddaliło się.

          Dla kogo niebezpieczeństwo, dla kogo błogosławieństwo.
          Likwidacja spółdzielni, a w efekcie jej głęboki podział albo przekształcenie we
          wspólnoty mieszkaniowe - to, być może, dla wspomnianych 6 tysięcy rodzin jedyna
          szansa na godziwe życie.
          • Gość: Nie optymista Skąd 1 milion zysku w jarach? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.04.04, 09:06
            chciałem spytać Jednak optymistę skąd to spółdzielnia Jary ma prawie 1 milion
            złotych zysku za rok 2003?

            Na czym to nasza spółdzielnia tyle zarobiła - czy przypadkiem nie na nas,
            spółdzielcach, poprzez naliczenie zbyt wysokich opłat czynszowych?
            A co ze stratami za lata ubiegłw, bo takie były.

            Może jednak optymista nam to wytłumaczy, bo w ostatnim biuletynie takich
            informacji nie ma.
            • Gość: Pesymista Re: Skąd 1 milion zysku w jarach? IP: *.acn.waw.pl 04.04.04, 12:23
              A co sie bedzie dzialo po czerwcu, jak nie bedzie ZP i RN?
              • mieszkanie.i.wspolnota Re: Skąd 1 milion zysku w jarach? 04.04.04, 14:12
                Gość portalu: Pesymista napisał(a):

                > A co sie bedzie dzialo po czerwcu, jak nie bedzie ZP i RN?

                Nic szczególnego.
                Rozpocznie się procedura likwidacyjna.
                I może ona przebiegać z korzyścią dla nas wszystkich, jeśli tylko zadbamy, aby
                likwidatorami nie zostały osoby, które będą chciały nas złupić (jak to mają w
                wieloletnim zwyczaju).
                Tu akurat zgadzam się z panem prof. Peculem.
                (por. wątek NIECH BESTIA ZDYCHA)
            • Gość: Jednak optymista Re Do Nie optymisty IP: *.chello.pl 04.04.04, 15:08
              Cytuję z Biuletynu ..." Spółdzielnia posiada pełną płynność finansową, nie ma
              żadnych zobowiązań finansowych mogących tę płynność zagrozić,ROK 2003
              ZAMKNĘLIŚMY BILANSOWYM WYNIKIEM DODATNIM-PO ROZLICZENIU ENERGII I WODY Z
              MIESZKAŃCAMI - W WYSOKOŚCI 997.000 ZŁ." być może źle to określiłem, wynik
              dodatni to być może w ekonomicznym języku nie zysk, nie znam się tak dobrze na
              ekonomii, ale de facto finansowo nie jest źle zwłaszcza, że dwa lata wstecz,
              spółdzielnia była na głębokom minusie.
              • Gość: Nie optymista Dalej pytam Jednak Optymisty skąd ten milion IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.04.04, 15:27
                Nie ważne, czy to się nazywa zysk czy wynik dodatni - pytam skąd jest tego 997
                tysięcy złotych czyli prawie milion. Nie wnikam,czy jest to źle czy dobrze -
                pytam, skąd te 997 tysięcy, bo ja podejrzewam, że z naszych kieszeni. Jeśli się
                mylę, to proszę sprostować!
                • Gość: Jednak optymista Re: Do Nie optymisty IP: *.chello.pl 04.04.04, 19:20
                  Spółdzielnia, to jedna wielka nasza wspólna kieszeń(teoretycznie).Jak zostało z
                  poprzedniego roku to np.wydane zostanie na remonty w roku bieżącym. Jeśli się
                  mylę, to proszę sprostować.
                  • Gość: Nie optymista Do Nie optymisty - wiesz albo nie wiesz IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.04.04, 20:19
                    Do jasnej cholery - przestań chrzanić. Albo wiesz, skad wziął się ten milion na
                    koniec roku albo przestań udawać, że cos wiesz na ten temat.

                    Ja nie pytam, co sie bedzie dzialo z tym milionem tylko skąd sie wział. Pytanie
                    chyba jasne i nie sciemniaj wiecej.
                    • Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź panu K. Peculowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 10:21
                      Od lat wszystkim wiadomo, że teoria ma się nijak do praktyki. Podobnie jest w
                      spółdzielczości, w tym w spółdzielni Jary. Szkoda, że pan Krzysztof Pecul tego
                      nie wie albo o tym celowo zapomina. Dochodzi do tego u niego jeszcze jakaś
                      dziwna chęć godzenia wszystkich przejawiająca się w szukania wszędzie
                      wszystkich możliwości kompromisu, a to jest już chore i przynoszące jak
                      najgorsze skutki. Bo czyż można zawierać kompromis ze złodziejem, który ukradł
                      samochód? Na czym ma on polegać? Może na tym, że złodziej zwróci okradzionemu
                      samochód ale bez kół i silnika? Na takie kompromisy chyba, w każdym razie w
                      odczuciu moim i wielu moich znajomych, nie ma miejsca. Ten wstęp potrzebny jest
                      po to, aby zrozumieć lepiej dziwny tok rozumowania bardzo aktywnego ostatnio
                      pana Krzysztofa Pecula w związku z zaistniałą sytuacją w SMB JARY.

                      Otóż pan K. Pecul boleje nad postępowaniem naszych sąsiadów, którzy postanowili
                      uporządkować w spółdzielni pewne sprawy. Uważa, że postąpili
                      oni „nieodpowiedzialnie” zaskarżając uchwały Zebrania Przedstawicieli do sądu.
                      Zarząd spółdzielni z kolei „nie wykazywał poczucia odpowiedzialności” nie
                      realizując koncepcji wysuwanych przez pana K. Pecula, a polegających na tym,
                      aby „zmiany w Statucie ograniczyć do minimum, dostosowującego Statut do
                      aktualnie obowiązującego prawa”. Biadoli, że nie wybrano go do komisji
                      opracowującej statut, że spółdzielni grozi likwidacja i ogromne straty (chyba
                      finansowe?). Dodaje, że „w innych spółdzielniach też są podobne zaniedbania, a
                      taka sytuacja nie powstała, bo nikt uchwał statutowych nie zaskarżył”. Na
                      dokładkę pan K. Pecul mówi o sobie, że „od blisko ośmiu lat staram się zrobić
                      coś dobrego dla naszych spółdzielców, ale czasami ręce opadają, kiedy widzi się
                      te same powtarzające się błędy i nieprawidłowości”.
                      Myślę, że te stwierdzenia pana K. Pecula doskonale tłumaczą, dlaczego to w
                      Jarach jest tak a nie inaczej, co postaram się szczegółowiej wyjaśnić.

                      Dobrze, że pan K. Pecul widzi powtarzające się błędy i nieprawidłowości, które
                      powinien w ciągu swojej 8-mio letniej działalności dla dobra spółdzielni
                      starać się usunąć. Tymczasem mając świadomość tego proponuje ni mniej ni
                      więcej jakieś kosmetyczne zmiany zostawiając wszystko po staremu, bo przez te 8
                      lat nie raczył zapoznać się z obowiązującym prawem spółdzielczym, które
                      wyraźnie mówi, jak uchwala się statut spółdzielni i jak zastępuje walne
                      zgromadzenie zebraniem przedstawicieli. Ustawa ta mówi bowiem, że statut
                      spółdzielni uchwalić może tylko walne zgromadzenie i dopiero w tak uchwalonym
                      statucie można zawrzeć zapis o zastąpieniu walnego zgromadzenia zebraniem
                      przedstawicieli po osiągnięciu przez spółdzielnie określonej liczby członków.
                      Pomimo tego pan K. Pecul uważa, że można nad tym przejść do porządku dziennego
                      i tylko nieodpowiedzialni członkowie spółdzielni wywołują jakieś problemy. Ale
                      oni nie mają wyższego wykształcenia, natomiast pan K. Pecul ma, i to nawet
                      wyższe i wie to od nich lepiej. A że sąd przyznał im rację, to tym gorzej dla
                      sądu – liczy się przecież nasze przekonanie, że mamy rację. A ja, Jaromir Gazy,
                      też mający wyższe wykształcenie ( no może nieco niższe od pana K. Pecula, bo
                      nie mam doktoratu) powinienem namówić tych niedouków ( E. Gnycha i F.
                      Andrzejewskiego) aby porzucili swe niedorzeczne pomysły i wycofali pozew z
                      sądu. A że będzie nadal wszystko po staremu, to jest niezgodnie z obowiązującym
                      prawem i wbrew interesom spółdzielców, to już mniej ważne. Tak więc myślę, że
                      udzieliłem panu K. Peculowi odpowiedzi – ja nie będę namawiał do utrzymywania
                      tego chorego stanu rzeczy, bo zawsze będzie istniało niebezpieczeństwo, że
                      jakiś Kowalski z Dembowskiego mając drobny zatarg ze spółdzielnią użyje
                      argumentu, że działa ona bez stosownego umocowania prawnego. Znając od lat pana
                      K. Pecula wiem, że nie przekonałem go, bo zawsze żąda coraz to nowszych
                      argumentów, żeby go przekonać. Przypomnę mu tylko, że dwa lata temu, kiedy jako
                      członek rady nadzorczej mógł odwołać jednego z prezesów za szkodliwe działania
                      skierowane przeciw spółdzielni i znacznie zmniejszyć powstałe z tego tytułu
                      straty, nie dał się przekonać. Teraz ten pan sprzedał mieszkanie w spółdzielni
                      i wyniósł się do mieszkania wybudowanego przez znaną większości z nas firmę.
                      Ale pan K. Pecul nadal, tak jak i wtedy, szuka usilnie kompromisów i
                      bezgranicznie wierzy podawanym w biuletynie przez panów M. Nizielskiego i R.
                      Sołtysiaka informacjom.
                      O tym, że nie jestem odosobniony w swoich opiniach, świadczy wypowiedź pana W.
                      Kalinowskiego w tym wątku nawiązująca również do przemyśleń i propozycji pan K.
                      Pecula i informująca go, co inni mówią o nim ( to w związku z uwagą pana
                      Krzysztofa, że różnie mówią o mnie tj. J. Gazym).

                      Jedyne co mogę doradzić panu K. Peculowi, to żeby posługując się swoimi
                      zdolnościami dydaktycznymi przekonał do swoich racji panów E. Gnycha i F.
                      Andrzejewskiego. Dla dobra przede wszystkim obecnego zarządu a nie większości z
                      nas – bo my się tu nie liczymy!



                      .


                      • Gość: Krzysztof Pecul Re: Odpowiedź pp.Gazemu i Kalinowskiemu IP: *.chello.pl 05.04.04, 21:05
                        Niestety, p. Gazy nie nauczył się merytorycznej dyskusji. Problem polega na
                        tym, czy jest rzeczą korzystną dla spółdzielców oddanie spółdzielni w zarząd
                        likwidatorowi względnie zarządcy komisarycznemu, czy lepiej jest doprowadzić
                        sprawy do porządku decydując samodzielnie o swoich losach. Na dzień dzisiejszy
                        przypuszczam, że lepiej jest mieć możliwość samodzielnego decydowania. Nie
                        jestem "betonem" ani "krową, która nigdy nie zmienia poglądów" mogę to
                        przekonanie zmienić, jeśli ktoś użyje merytorycznych argumentów, a nie inwektyw.
                        Być może, p. Kalinowski jest w stanie takie argumenty przedstawić, bo jest
                        chyba zdolny do merytorycznej dyskusji. Chętnie się z nim spotkam, bo
                        wypowiedzi internetowe muszą z natury rzeczy być skrócone, co nie daje
                        możliwości ich precyzyjnego formułowania. A p. Gazy będzie miał pole do popisu,
                        jeżeli Rada Nadzorcza uwzględni mój wniosek zgłoszony w dniu dzisiejszym, a
                        postulujący wprowadzenie do porządku obrad Rady Nadzorczej punktu omawiającego
                        aktualną sytuację w Spółdzielni.
                        Z wywodów p. Gazego wynikałoby, że to Pecul ponosi odpowiedziałność za
                        nieprawidłowości w Spółdzielni, bo mając jakieś wielkie możliwości dążył do
                        kompromisu ze złodziejami (jakimi?). Tymczasem wszyscy znający historię
                        Spółdzielni wiedzą, że Pecul był w Radzie Nadzorczej niecałe dwa lata, z czego
                        w Prezydium niecałe cztery miesiące, podczas gdy p. Gazy przez ostatnie 8 lat
                        większą część czasu był w RN, a chyba nawet w Prezydium RN. I przez niemal cały
                        ten czas konfliktował się z kolegami, nie wykazując zdolności do pozytywnego
                        myślenia i działania. Jeżeli chodzi o sygnalizowany przez p. Gazego kryzys z
                        sierpnia-września 2001 r., to nie było wtedy w RN żadnego głosowania nad
                        odwołaniem członków Zarządu. W ostatnim głosowaniu RN przed ZP z września 2001
                        r. to nie Pecul ale p. Gazy znalazł się w izolacji, głosując przeciwnie niż
                        pozostali członkowie RN. Agresywne i nieudolne działania p. Gazego z tego
                        okresu doprowadziły do tego, że najwpierw zraziło się do RN wielu uczciwych
                        przedstawicieli, a póżniej zrezygnowała, źle się czując w takiej atmosferze,
                        większość członków RN, m. in. chyba najlepsza w historii SMB JARY
                        przewodnicząca Komisji Rewizyjnej RN p. G. Tatomir-Derfla. Działania p. Gazego
                        doprowadziły do oddania większości Rady Nadzorczej jego przeciwnikom
                        (określanym później przez niego jako "beton") i opóźniły o kilka miesięcy
                        odejście prezesa, którego wtedy usiłował odwołać p. Gazy.
                      • Gość: Leszek z Jarow Lepperowskie Gazy! Gratulacje! IP: *.netlandia.pl 10.04.04, 13:00
                        Po wielu latach staran w Zdradzie jestes bliski sukcesu. Uda Ci sie rozwalic
                        duza spoldzielnie. Nie wychodz bez obstawy wieczorem.
                    • Gość: Już mniej zysku Re: Do Nie optymisty - wiesz albo nie wiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 12:43
                      Bo zapłacili za artykuł w Naszej Metropolii
            • Gość: znawca Re: Skąd 1 milion zysku w jarach? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.04, 14:47
              Tak , masz rację , obecnie tylko poprzez zawyżone opłaty za użytkowanie lokali
              spółdzielnia mogła uzyskać tak dużą nadwyżkę przychodów nad kodztami. Kiedyś
              spółdzielnia miała sporo wolnych środków finansowych z przekształceń mieszkań
              lokatorskich na własnościowe i korzystnie je lokowała w bony skarbowe , które
              miały wysoką rentowność. Dzisiaj tych środków już nie ma a oprocentowanie lokat
              bankowych jest b.niskie. Jeśli chcesz się dowiedzieć , skąd się wzięła ta
              nadwyżka , to pójdź do spółdzielni i każ sobie pokazać odpowiednie wyliczenia.
              Spółdzielnia musi Ci to wyjaśnić , bo masz do tego prawo (Tak orzekł Naczelny
              Sąd Administracyjny w wyroku z czerwca 2002 Sygn,akt SAB 113/02) Powodzenia !
            • Gość: poinformowany Rewelacja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.04, 15:05
              Rewelacja!!! Była księgowa SMB " Jary" M. Krejdyner - Dmowska wygrała proces ze
              spółdzielnią . Spółdzielnia musiała wypłacić ponad 10.000 zł z tego tytułu.Ale
              to chyba nie koniec procesowania się , bo podobno ma zamiar zaskarżyć ten
              wyrok , gdyż nie wszystkie jej roszczenia uwzględnił sąd. Może się zdarzyć
              tak , że sąd apelacyjny zmieni wyrok i przywróci ją do pracy i zasądzi również
              pozostałe roszczenia , a to już będzie duży kawałek grosza. Wydaje mi się , że
              te pieniądze powinny być odzyskane od tych , którzy zwolnili ją z naruszeniem
              prawa (Baran, Cichocki i Frankowski ). Bo dlaczego my mamy za to płacić .
    • Gość: Jan Brzechwa Jarom Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.sggw.waw.pl 05.04.04, 12:55
      Jan Brzechwa spółdzielcom Jary

      Biega, krzyczy pan Hilary
      Gdzie podziały się dolary
      Bowiem z racji stanowiska
      Musi dbać, by spółdzielnia mu nie prysła
      A tymczasem grunty i forsa i jak rzeka
      Gdzies na boki mu wycieka.
      Szuka zatem oszczędności
      W malowaniu, w dachowaniu
      ocieplenia już obciął już starym blokom
      dziur nie łata chociaż nogi łamie co drugi Tata
      Skraca ogrzewanie, nie sprząta śmieci
      Zwęża sciany w magazynie
      Likwiduje Dział Prywatnych Cieci
      Tnie etaty dla windziarzy
      Kto się da to starszy likwidacją
      straszy prawną kompromitacją
      Juz chce wykluczać spółdzielców
      Juz ma prokuraturę
      i krzywda krzyczy, krzywda nie w porę
      Nagle - spojrzal do lusterka
      Nie chce wierzyc, znowu zerka
      I juz wie, że zyski zzera
      Jego pensja menadzera !


      • Gość: Nie Optymista Dale pytam o ten milion! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 14:29
        Pytam wszystkich Peculów, Gazów, Leszków, Optymistów i wszystkich uczonych z
        zarządu i rady skąd ten milion nadwyżki za ubiegły rok? Na czym spóldzielnia
        tak ładnie zarobiła? Czy to może z jakis machlojek i może jeszcze naszym
        kosztem?

        Nie piszcie wierszyków i innych głupot, ale odpowiedźcie na pytanie, bo
        powtarzam go już któryś raz! Jak tym razem nie odpowiecie, to będzie pewne, że
        cos krecicie.
        • Gość: Jednak optymista Re: Dale pytam o ten milion! IP: *.chello.pl 05.04.04, 19:25
          Ja sądzę,że ten milion to ten sam od ANATOLA z filmu "ANATOL SZUKA MILIONA".
          Zamiast się cieszyć, że mamy milion do przodu to ciągle dopytujesz się skąd.
          • Gość: Nie Optymista Re: Dalej pytam o ten milion! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 19:35
            Teraz juz jestem pewien, że ten milion to pieniądze wyprowadzone z naszych
            kieszeni w jakiś sposób.
            Gdyby było wszystko w porzadku, to biegli w sprawie juz tu by dawno napisali.
            A ty palancie Optymisto tylko potrafisz sciemniac i nie piszesz prawdę
          • pyckal Re: Dale pytam o ten milion! 05.04.04, 23:15
            Gość portalu: Jednak optymista napisał(a):

            > Ja sądzę,że ten milion to ten sam od ANATOLA z filmu "ANATOL SZUKA MILIONA".
            > Zamiast się cieszyć, że mamy milion do przodu to ciągle dopytujesz się skąd.

            Jacy MY ?
            Ten milion ma pan Sołtysiak.
            A raczej miał, bo, jak tu piszą, już sporo wydał na swoją osobistą reklamę w
            szmatławcach lokalnych.
            Także osławiony biuletyn nie jest wydawany za darmo.
            A że było nadzwyczajne wydanie, to i wydatek nadzwyczajny.
            Pewnie z tego miliona już niewiele zostało.
      • Gość: mega Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.04, 00:15
        Boże....jacy Wy jesteście
        b e z n a d z i e j n i.......
        • Gość: Gość Tu chodzi o nasze pieniądze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.04, 07:14
          Mega, nie wzywaj imienia Pana Boga na daremno!

          Dlatego, że chcemy wiedzieć, jak nam wyciagnieto z kieszeni prawie milion
          złotych, to jesteśmy beznadziejni?

          Niektórzy w Jarach są wyjatkowo bezczelni.
          • Gość: mega Re: Tu chodzi o nasze pieniądze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.04, 11:30
            A jak Ty prywatnie masz oszczędności, bo udało Ci się wygospodarować,
            to się cieszysz czy martwisz? Żona Cię pyta skąd, czy jest z Ciebie dumna?
            Odnieś to do swojego osobistego budżetu. I co?
            Cała rodzina się pewnie wtedy cieszy.
            A my jesteśmy jedną Rodziną, której udało się ZAOSZCZĘDZIĆ MILION!
            Zacznij myśleć, Gościu. Pozytywnie m y s l e ć...ALLELUJA WSZYSTKIM!!!
            • Gość: Nie Optymista Tu chodzi o nasze pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 16:29
              Co sie dzieje z moimi prywatnymi pieniędzmi, to ja zawszze wiem w
              przeciwieństwie do moich pieniedzy przekazywanych spółdzielni.
              Troche orientuję sie w tych sprawach i wiem, że jak powstała tzw nadwyzka to
              może być ona spowodowana albo nie wykonaniem planowanych wydatków albo
              dodatkowymi przychodami. Od dawna domagam sie ocieplenia mojego budynki i
              słyszę, że nia ma pieniedzy, a tu nagle znajduje sie milion. A być może
              naliczone czynsze sa stanowczo zbyt wysokie i chyba takie były, bo były zwroty
              za media i to tez nie jest w porzadku, bo po prostu kredytujemy w ten sposob
              spóldzielnie.
              I dlatego nie zadawalaja mnie jakies idiotyczne porównania z moim budżetem
              domowym i nadal domagam sie wyjaśnienia, jak spółdzielnia zaoszczędziła milion.
              Pozytywne myslenie nic tu do tego nie ma. Dziwię sie, dlaczego jeszcze nikt z
              rady lub zarządu nie odpowiedzial mi autorytatywnie tylko jacyś anonimowi
              osbnicy wciskaja mi od dłuższego czasu ciemnotę.
              • Gość: mega Re: Tu chodzi o nasze pieniądze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.04, 17:15
                Nie domagaj się, żeby ANONIMOWI
                ktoś zechciał odpowiadać a u t o r y t a t y w n i e.
                PS. Pesymisto... ( synonim do neologizmu "Nie Optymista" )
              • Gość: Jednak optymista Re: Tu chodzi o nasze pieniądze IP: *.chello.pl 06.04.04, 19:59
                Bardzo często na tym forum oficjalnie zabiera głos p. Gazy - przewodniczący
                komisji rewizyjnej Rady Nadzorczej. Najlepiej powinien znać i wytłumaczyć
                wszystkie nurtujące problemy NIE OPTYMISTĘ, jak Spółdzielnia zaoszczędziła
                milion. Też czekam na wyjaśnienia od p.Gazego.
                • Gość: Krzysztof Pecul Re: Tu chodzi o nasze pieniądze IP: *.chello.pl 06.04.04, 23:30
                  Zgadzam się z tym, że przewodniczący Komisji Rewizyjnej RN (w naszym przypadku
                  p. Gazy) powinien umieć odpowiedzieć na pytania o milionową nadwyżkę.
                  Przypominam także, że osobą jeszcze lepiej poinformowaną jest wiceprezes
                  Zarządu d/s ekonomicznych (w naszym przypadku p. Kretkiewicz), a także prezes
                  p. Sołtysiak. Ci, których ta milionowa nadwyżka niepokoi, powinni się zgłosić
                  do p. Kretkiewicza, p. Sołtysiaka lub p. Gazego. Ja też chciałbym mieć więcej
                  autorytatywnej informacji na ten temat. Ale myślę, że poważniejszym powodem do
                  zainteresowania i niepokoju są sprawy dyskutowane przez Rudą Elzę i inne osoby
                  w Paśmie i na tej liście dyskusyjnej, a także omawiane przez pp. Sołtysiaka i
                  Nizielskiego w ostatnim Biuletynie. Wartoby sobie odpowiedzieć na pytanie, czy
                  byłoby dla nas rzeczą korzystną doprowadzenie do formalnej likwidacji naszej
                  Spółdzielni, czy byłoby to dla nas niekorzystne i niebezpieczne. Na podstawie
                  mojej obecnej wiedzy uważam, że byłoby to niekorzystne i niebezpieczne, ale są
                  tacy, którzy uważają, że byłoby to korzystne. W każdym razie tam też chodzi o
                  nasze pieniądze i to niemałe!!!
    • Gość: ! Tu nie chodzi o nasze pieniądze, o co wic chodzi? IP: *.acn.pl 08.04.04, 22:21
      ???
      • Gość: Nie Optymista Re: Tu nie chodzi o nasze pieniądze, o co wic cho IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.04.04, 23:31
        Chyba sie nie doczekamy wyjaśnienia tego nieszczesnego miliona. Bardzo dziwne,
        teraz już wiem, że to odbywa się naszym kosztem i brak kontroli sprzyja pewnie
        kręceniem lodów.
        • Gość: Wściekły Tu jednak chodzi o nasze pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 13:50
          Do tej pory nie zabierałem głosu, ale po przeczytaniu biuletynu zacząłem
          dyskutować z sąsiadmi i krew mnie zalała że za podgrzanie wody opłata stała
          zależy od metrow kwadratowych.
          Zarząd chce naz orznąć, ale dlaczego w radzie nadzorczej nie znajdzie sie
          chociaz jeden rozsadny zeby wykazac, ze to kosmiczny iodiotyzm i tak nie
          powinno być. Dlaczego mając duże mieszkanie płacę znacznie wiecej za taka sama
          ilośc ciepłej wody niż osoba z mieszkania małego.
          Kto mi to wyjasni?
          • Gość: Jednak optymista Re: Tu jednak chodzi o nasze pieniądze IP: *.chello.pl 09.04.04, 15:45
            Zgłoś się do Gazego, on wszystko wie najlepiej i dokładnie Ci wyjaśni ALLELUJA
            ALLELUJA.
    • mieszkanie.i.wspolnota Uszy do góry, mieszkania pozostaną nasze 12.04.04, 20:55
      Tu nas różni straszą likwidacją spółdzielni. Aż biuletyn wydrukowali, jakie to
      plagi egipskie nas czekają. (Nie wstyd Panu, Panie Mirosławie, brać udział w
      tych bujdach ?).
      Wszystko to strachy na Lachy. No, może PRAWIE wszystko. Bo rzeczywiście w
      procedurze likwidacyjnej mogą nas ograbić z majątku wspólnego (tereny
      budowlane, pawilony handlowe, itd.). Trzeba więc patrzeć na łapy likwidatorowi,
      ktokolwiek nim będzie.
      NIE MOGĄ NAM JEDNAK ZABRAĆ NASZYCH MIESZKAŃ.
      Oto stosowne przepisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych:
      "Art. 16. 1. Jeżeli w toku likwidacji, postępowania upadłościowego albo
      postępowania egzekucyjnego z nieruchomości spółdzielni nabywcą budynku albo
      udziału w budynku nie będzie spółdzielnia mieszkaniowa, spółdzielcze
      lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego przekształca się w prawo najmu
      podlegające przepisom ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie
      gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego.
      2. W wypadku nabycia budynku lub udziału w budynku przez inną spółdzielnię
      mieszkaniową byłemu członkowi (...) przysługuje roszczenie o przyjęcie do tej
      spółdzielni. (...)
      Art. 17(18). 1. Jeżeli w toku likwidacji, postępowania upadłościowego albo
      postępowania egzekucyjnego z nieruchomości spółdzielni, nabywcą budynku albo
      udziału w budynku nie będzie spółdzielnia mieszkaniowa, spółdzielcze
      własnościowe prawo do lokalu przekształca się w prawo odrębnej własności lokalu
      lub we własność domu jednorodzinnego.
      2. W wypadku nabycia budynku lub udziału w budynku przez inną spółdzielnię
      mieszkaniową byłemu członkowi przysługuje roszczenie o przyjęcie do tej
      spółdzielni.
      • Gość: yyy Znowu kłamstwa IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.04.04, 21:57
        Od samego początku wiedziałem, że w kolejnym biuletynie kolejne kłamstwa
        prezesa Sołtysiaka i przewodniczącego rady, Nizielskiego.
    • Gość: inter-Jary Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.04, 11:58


      Właściciele spółdzielczych będą mogli zamienić prawo użytkowania wieczystego na
      prawo własności za symboliczną opłatą - zdecydowała w czwartek Rada Warszawy.

      Przeszło 300 sympatyków Ligi Polskich Rodzin zjechało na wczorajszą sesję Rady
      Warszawy. Rozpostarli sztandary narodowe i transparenty: "Tyle wolności, ile
      własności, tyle Polski, ile ziemi", "Polskie ulice i polskie kamienice", "Komu
      zależy na tym, abyśmy weszli do UE bez prawa własności do naszych mieszkań".
      Nastroje wśród starszej wiekiem publiczności były bojowe. Tłum domagał się od
      radnych jak najszybszej decyzji o wprowadzeniu symbolicznej opłaty za
      przekształcenie prawa użytkowania wieczystego we własność w domach
      spółdzielczych.
      Żaden klub nie podważyć sensu uwłaszczenia. Rada otworzyła spółdzielniom drogę
      do uwłaszczania się za 1 proc. wartości ziemi.
      Teraz spółdzielcy mieszkający na gruntach objętych tzw. prawem użytkowania
      wieczystego będą mogli za 1 proc. wartości ziemi (każdy posiadacz mieszkania
      spółdzielczego ma prawo do części gruntu) dostać pełne prawo własności.
      Wniosków do władz spółdzielni nie muszą składać wszyscy. Własność może dostać
      np. 20 proc. mieszkańców danego domu lub jeden sam spółdzielca..
      O co ta bitwa
      - Zmiana na własność to będzie jednorazowa opłata rzędu kilkuset złotych - mówi
      Marcin Bajko z miejskiego biura zarządzania nieruchomościami.

      Ma to dobre i złe strony. Użytkowanie wieczyste uprawnia do ulg np. przy
      zawieraniu aktów notarialnych. Prawo własności każe płacić wyższy podatek od
      nieruchomości, ale zwalnia z opłat za użytkowanie wieczyste (1 proc. wartości
      ziemi rocznie).

      Ile osób mieszka w spółdzielniach na gruntach objętych wieczystą dzierżawą?
      Takimi danymi miasto nie dysponuje. Szacuje zaś, że roczne wpływy ze
      spółdzielczych opłat za użytkowanie wieczyste to ok. 80 mln zł. Jeśli
      spółdzielcy wykupią jednorazowo prawo własności, to przyszłe budżety miasta
      będą mniejsze o tę kwotę.












      --------------------------------------------------------------------------------

      |
      • Gość: Jednak optymista Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 18.04.04, 14:33
        Decyzja Rady Warszawy jest tak samo symboliczna,jak ta symboliczna opłata za
        zamianę prawa wieczystego użytkowania na prawo własności.Napisała Pani, że "
        Rada Warszawy otworzyła spółdzielniom drogę do uwłaszczenia się za 1 proc.
        wartości ziemi".Ta droga w dalszym ciągu jest zamknięta i długo jeszcze nie
        zostanie otwarta ze szkodą dla nas spółdzielców. Szkoda, bo sprawy gruntów to
        jedna z najpilniejszych spraw do załatwienia nie tylko w naszej, ale większości
        spółdzielni w Polsce.Jak zwykle jestem optymistą i wierzę,że i z tym problemem
        poradzą sobie spółdzielnie z korzyścią dla spółdzielców. Tylko spokój może nas
        uratować, bez paniki Pani Danusiu!
        • Gość: Gościu Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 18.04.04, 14:50
          Ciekawe, kiedy naszym cwaniakom z zarządu i rady nadzorczej Jarów dobiorą się
          wreszcie do tyłka tak jak ich kolesiom w Olsztynie:

          ZARZUTY DLA WŁADZ SPÓŁDZIELNI "POJEZIERZE"
          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,2005143.html

          ZOBACZ TAKŻE: Prezes Pojezierze idzie w zaparte (05-04-04, 21:36)
          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,2007647.html

          aw 04-04-2004, ostatnia aktualizacja 04-04-2004 20:32

          Prezes, zarząd i rada nadzorcza olsztyńskiej SM "Pojezierze" odpowiedzą przed
          sądem za bezprawne ujawnienie danych osobowych swoich lokatorów - dowiedziała
          się "Gazeta". Osiemnastu członkom spółdzielczych władz przedstawiono już
          zarzuty, za które grozi do dwóch lat więzienia

          Prokuratorskie śledztwo to finał "wojny reklamowej" prowadzonej w ubiegłym roku
          pomiędzy grupą lokatorów zrzeszonych w Stowarzyszeniu SM "Pojezierze", a
          zarządem spółdzielni. Obie strony zamieszczały w lokalnej prasie płatne
          ogłoszenia. Stowarzyszenie wytykało w nich nieprawidłowości w zarządzaniu
          spółdzielnią. Władze "Pojezierza" odwzajemniły się niepokornym spółdzielcom
          ujawniając ich zadłużenie, imiona i nazwiska oraz dokładne adresy. Podano także
          informacje o stanie majątkowym niektórych członków Stowarzyszenia.

          Kopie tego ogłoszenia pt. "Komunikat. Siedmiu sprawiedliwych członków
          SM "Pojezierze" zawisły też na klatkach schodowych. Zainteresowani zawiadomili
          o tym Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych - Ewę Kuleszę. A ta
          przekazała sprawę prokuraturze Olsztyn - Południe. Efekt - śledztwo i
          postawienie władzom "Pojezierza" zarzutów o złamaniu Ustawy o ochronie danych
          osobowych. - Podejrzanych jest łącznie 18 osób - mówi Zbigniew Czerwiński,
          zastępca prokuratora rejonowego Olsztyn - Południe. - Są to członkowie Rady
          Nadzorczej Spółdzielni "Pojezierze" i cały jej zarząd.

          Podejrzani mieli podjąć uchwałę, na podstawie której "udostępniono osobom
          nieuprawnionym" dane osobowe znajdujące się w zasobach spółdzielni. To
          przestępstow zagrożone karą grzywny, ograniczenia lub pozbawiania wolności do
          dwu lat.

          Według Czerwińskiego żaden z członków kierownictwa "Pojezierza" nie przyznał
          się do winy. Niektórzy twierdzą nawet, że "takiej uchwały nigdy nie było". Nie
          pomogły konfrontacje z osobami, które potwierdziły, że uczestniczyły w takim
          głosowaniu. - Każdy trwa przy swoim - wzdycha prokurator. Prokuratura jest
          niemal pewna, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Nie wiadomo jeszcze, czy
          na ławie oskarżonych zasiąda wszyscy ci, którym przedstawiono zarzuty.

          Mimo zarzutów prokuratury pełna wersja "Komunikatu" nadal jest dostępna na
          stronie internetowej SM "Pojezierze".

          Bezprawnie w "Pojezierzu"

          Działacze Stowarzeszenia udowodnili przed sądem, że zebrania członków były
          zwoływane w "Pojezierzu" niezgodnie z prawem. W większości brali w nich wybrani
          zwolennicy prezesa i członkowie rodzin pracowników spółdzielni. Dlatego na
          takich zebraniach uchwały były podejmowane z naruszeniem przepisów. Sąd uznał
          także, że niezgodnie z prawem wybrano radę nadzorczą "Pojezierza".

    • Gość: Inter Jary Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.04, 10:32
      O uwłaszceniu na gruntach w spółdziełniach mieszkaniowych pisze wiele gazet
      centralnych i lokalnych. M.in.Katarzyna Borowska w "Życiu Warszawy" z dnia
      16 kwietnia,
      Izabela Kraj w "Rzeczypospolitej" 16 kwietnia. W tym samym dniu również Gazeta
      Wyborcza.
      Uchwałę będzie można znaleść na portalu internetowym Miasta Warszawy.
      • Gość: Gościu Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 11:30
        Niech zarząd i rada przestaną sciemniac i zaczna załatwiać sprawę terenu, bo
        juz teraz nie ma żadnych wykrętów. czekamy na to od dawna
        • Gość: Leszek Jary Po owocach ich poznacie. IP: *.netlandia.pl 19.04.04, 11:50
          Za chwile bedzie likwidator, dzieki destruktom zgromadzonym wokol Gazego. Nie
          bedziemy mieli zadnego wplywu na jego decyzje. Jedyny pozytek ze Gazy nie bedzie
          naszym Prezesem ani czlonkiem Zdrady.
          • Gość: mega Re: Po owocach ich poznacie. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.04.04, 12:05
            Spokojnie, to tylko awaria...
            A kilka metrów pod blokiem na własność?...
            Nie wchodzę. Wolę zachować ulgi notarialne (wpisy)
            POozdrawiam i nie martwcie się. 3/4 spółdzielni w Polsce ma problem
            z brakiem zapisu w statucie, określającego delegację dla ZP.
            To Sądy Rejestrowe dawały d... bo miały obowiązek stania na straży zgodności z
            prawem każdego statutu każdej sp-ni w Polsce!
            Do zobaczenia pod Kopą Cwila! Pewnie tam się spotkamy?...chi chi chi...:)))))
      • jaa_ga Re: 100! 19.04.04, 12:06
        ~Wpadam i pozdrawiam !
        Głowa do góry! Wiosna, panie sierżancie!
        • Gość: Gościu Strachy na lachy panowie Sołtysiak, Leszek ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 14:53
          i inni.

          Poniżej wyjasnienie w dzisiejszej Rzeczpospolitej na temat upadłości spółdzielni

          PORADNIK - KIEDY UPADA SPÓŁDZIELNIA - Marek Leder

          BEZ PANIKI

          W ostatnim czasie ukazało się w prasie kilka artykułów, których autorzy straszą
          nas możliwością bankructw spółdzielni mieszkaniowych i co za tym idzie, utratą
          mieszkań przez spółdzielców. Czy rzeczywiście jest taka groźba? Czy
          spółdzielcze własnościowe mieszkania, w całości spłacone, wchodzą w skład masy
          upadłościowej?

          W przypadku upadłości spółdzielni, ani spółdzielcze lokatorskie prawa do
          lokalu, ani spółdzielcze własnościowe nie wchodzą w skład masy upadłościowej.
          Zgodnie z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych z grudnia 2000 roku, jeżeli
          nieruchomość należąca do spółdzielni zostanie w wyniku jej likwidacji,
          postępowania upadłościowego lub egzekucyjnego sprzedana, dotychczasowi
          mieszkańcy nie tracą swoich lokali.

          Jeżeli blok kupuje inna spółdzielnia mieszkaniowa, lokatorom przysługuje takie
          same prawo do mieszkania jak dotychczas (spółdzielcze lokatorskie lub
          spółdzielcze własnościowe) i mogą ubiegać się o przyjęcie ich w poczet członków
          nowej spółdzielni. Dopiero jeżeli nie wystąpią z takim roszczeniem, mogą
          stracić swoje mieszkania, gdyż w mieszkaniach spółdzielni mogą mieszkać tylko
          jej członkowie.

          Jeżeli nieruchomość zostanie sprzedana innej osobie (prawnej lub fizycznej) niż
          spółdzielnia, oba prawa, zgodnie z ustawą, ulegają przekształceniu.
          Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu przekształca się w prawo najmu, które
          podlega ochronie przewidzianej w ustawie o ochronie praw lokatorów,
          mieszkaniowym zasobie gminy i kodeksie cywilnym. Spółdzielcze własnościowe
          prawo do lokalu zmienia się zaś w prawo odrębnej własności lokalu, a w
          przypadku domu jednorodzinnego, w jego własność.

        • Gość: szpak Re: Wiosna panie sierżancie IP: *.chello.pl 19.04.04, 17:57
          No to zaczynamy nową setkę. Pozdrowienia dla jaa_gi.Wiosnę widać i słychać na
          całego. Ptaszki na drzewach świergolą, że w tym tygodniu ma być podobno
          zarejestrowany statut Spółdzielni???????????. Gdyby tak się stało, to wreszcie
          gawrony (krzykacze) odlecą w siną dal i tam będą krakać. Oj coś mi się zdaje, że
          będzie niektórym smutno.
        • pyckal Ciesz się, głupia bździągwo, udało ci się 19.04.04, 23:29
          jaa_ga napisała:

          > ~Wpadam i pozdrawiam !
          > Głowa do góry! Wiosna, panie sierżancie!
          • Gość: szpak Re: Ciesz się, głupia bździągwo, udało ci się IP: *.chello.pl 20.04.04, 16:16
            No i odezwał się pierwszy gawron(krzykacz) - pyckal. Ciekawe kiedy odleci?
            • Gość: Gościu Re: Ciesz się, głupia bździągwo, udało ci się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 11:05
              Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego może skończy się złodziejstwo z naliczaniem
              czynszów.
              Dośc z płaceniem jednych za drugich
              • Gość: NNN Wyrok TK niczego nie zmieni IP: *.acn.pl 22.04.04, 12:11
                Potrzebna jest zmiana w mieszkańcach spółdzielni mieszkaniowych, a na to
                potrzeba 40 lat.

                Proszę zapoznać się z opinią fachowcy (R. Jajszczyka) i nie czekać na cuda.

                GAZETA PRAWNA
                Nr 75 (1184) piątek-niedziela 16-18 kwietnia 2004 r.

                Ponad 3 miliony spółdzielców może kwestionować podwyżki opłat za mieszkanie
                bezpośrednio w sądzie. To skutek ostatniego wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
                Wystarczy, aby co trzeci spółdzielca złożył pozew kwestionujący podwyżkę, aby
                podwoić liczbę wpływających spraw. Może to oznaczać totalny paraliż wymiaru
                sprawiedliwości.
                Tej czarnej wizji nie boi się Ryszard Jajszczyk, dyrektor biura Związku
                Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP. - Liczba takich spraw będzie
                znikoma - przekonuje i wskazuje na doświadczenia z przeszłości. Przed 15
                stycznia 2003 r. spółdzielcy też mogli zaskarżać podwyżki opłat bezpośrednio do
                sądu i takich pozwów nie było wtedy zbyt wiele. Powodów jest kilka: niewiedza
                spółdzielców o przysługujących im prawach, obawy przed oddaleniem skargi jako
                bezzasadnej, odium pieniacza itp.
                Spółdzielcy liczą też swoje pieniądze. Przegranie sprawy - jeśli sąd uzna, że
                pozew był nieuzasadniony - naraża spółdzielcę na obowiązek uiszczenia kosztów
                postępowania, które są z reguły znacznie wyższe niż wysokość kwestionowanej
                podwyżki. Wniesienie pozwu nie zwalnia również z obowiązku wnoszenia opłat
                według nowej, wyższej stawki.
                • Gość: Interesantka Znowu pijaństwo w Jarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 10:00
                  Wczoraj, w piatek 23 kwietnia usiłowałam dowiedziec sie czegos w spółdzielni na
                  Surowieckiego, zwolniłam sie specjalnie z pracy. Niestety, dziwne pustki,
                  pracowników nie było na stanowiskach. Wiceprezes ds eksploatacyjno -
                  technicznych swietował swoje imieny - pan Wojciech. Próbowalam cos dowiedziec
                  sie od wiceprezesa Kretkiewcza, ale był pijany jak bela. Co dziwniejsze,
                  widzieli to członkowie rady nadzorczej i nie interweniowali, usmiechali sie
                  jedynie wstydliwie. Słyszałam o poprzednich libacjach w spóldzielni, wczoraj
                  odczułam tego skutki na własnej skórze. Jak długo bedziemy utrzymywać tych
                  ludzi i tolerowac ten stan?
                  • Gość: NNN Re: Znowu pijaństwo w Jarach IP: *.acn.pl 24.04.04, 13:22
                    Gość portalu: Interesantka napisał(a):
                    Jak długo bedziemy utrzymywać tych ludzi i tolerowac ten stan?

                    Odpowiadam: (40 - 15 = 25 LAT}
                    Potrzeba jeszcze 25 LAT, by można było podjąć zmiany naszego otoczenia.
                  • Gość: ciekawy prawdy Re: Znowu pijaństwo w Jarach IP: *.chello.pl 24.04.04, 15:51
                    Szanowna interesantko. Podaje pani nazwiska prezesów, którzy byli w tzw. "stanie
                    lotnym" podczas godzin pracy. Pisze pani również że widzieli to członkowie rady
                    nadzorczej i nie interweniowali, uśmiechali się jedynie wstydliwie. Jak zapewne
                    pani wie, to rada nadzorcza jest pracodawcą dla członków Zarządu. Tak więc
                    pracodawca wg. kodeksu pracy również odpowiada za czyny pracownika, tym
                    bardziej, że bił świadom występków swojego podwładnego. Aby było wszystko jasne,
                    jak podała pani nazwiska prezesów, czekamy na ujawnienie nazwisk członków Rady
                    Nadzorczej, którzy nie interweniowali, uśmiechali się jedynie wstydliwie. tylko
                    wtedy, będzie można przyjąć pani informację jako wiarygodną.
                    • Gość: Interesantka Re: Znowu pijaństwo w Jarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 17:26
                      Dobre sobie! Ciekawy prawdy widać nie wie, że nie jestem pierwsza osobą w tym
                      wątku, ktora pisze o alkoholiźmie naszego Kretkiewicza.

                      A nazwiska członka rady nie moge podać, bo go nie zmnam, a ów pan nie miał
                      identyfikatora. W kazdym razie Kretkiewicz niewątpliwie chodził pijany! Mam
                      nadzieję, że inni tez to potwierdzą. A jak nie, to będę nastepna osobą
                      niewiarygodna w tej spóldzielni - takich jest coraz więcej.
                      • Gość: Krzysztof Pecul Re: Nowe wydarzenia IP: *.chello.pl 24.04.04, 21:51
                        Proponuję, aby Drodzy Dyskutanci nie ograniczyli się do omawiania wieści
                        podanych przez interesantkę, ale zwrócili także uwagę na następujące wydarzenia:
                        1. W piśmie PANORAMA POLUDNIA nr 6(06)2004 z 5.04.2004 ukazał się na str. 20-21
                        przebieg rozmowy redaktorów pisma z prezesem naszego Zarządu R.Sołtysiakiem i
                        wiceprezesem G.Kretkiewiczem, z dodatkiem wstępu redaktorów, a wszystko pod
                        tytułem "Samounicestwienie". Moim zdaniem na uwagę (i ewentualne komentarze)
                        zasługuje końcowa wypowiedź G. Kretkiewicza, sugerująca, że przeciąganie
                        kryzysu i odwlekanie wszystkiego co się da mogłoby zapewnić praktyczną
                        nieodwoływalność Zarządu na długi czas. Jest to niezgodne z sugestią J. Gazego,
                        jakoby działania w kierunku szybkiego zakończenia kryzysu byłyby korzystne dla
                        Zarządu, a niekorzystne dla większości z nas wszystkich.
                        2. W czwartek 15.04.2004 odbyło się posiedzenie Rady Nadzorczej, na którym była
                        m. in. omawiana sytuacja prawna Spółdzielni w związku z obecnym kryzysem
                        rejestracyjnym. Czekałem na wystąpienie p. Gazego w tej sprawie, ale p. Gazy
                        nie tylko nic nie powiedział z własnej inicjatywy, ale w odpowiedzi na moje
                        pytanie w tej sprawie stwierdził, jakoby nie zrozumiał pytania. Na tym
                        posiedzeniu miała też miejsce (nieudana) próba odwołania p. Gazego z funkcji
                        przewodniczącego Komisji Rewizyjnej.
                        3. Wydarzenie najważniejsze!!! Jak się wczoraj dowiedziałem w Spółdzielni, nasz
                        nowy Statut został zarejestrowany.
                      • Gość: ciekawy prawdy Re: INTERESANTKO kogo widziała pani z Rady IP: *.chello.pl 24.04.04, 23:45
                        "Szanowna INTERESANTKO" skoro napisała "pani",że gościu (członek rady) nie miał
                        identyfikatora i go nie zna, to skąd interesantka wie, że był to członek rady? W
                        poprzednich postach INTERESANTKA napisała o członkach rady, czyli nie jednym,a
                        kilku conajmniej. Oj wydaje mi się z dużym prawdopodobieństwem że INTERESANTKĄ
                        jest nie kto inny jak sam Gazy znów podszywający się pod kogo innego i
                        wypisujący głupoty.
    • Gość: Ruda Elza Z deszczu pod rudą - Góra urodziła mysz IP: *.acn.pl 25.04.04, 19:09
      PASMO, Nr 15(816) z 21 kwietnia 2004 r., informuje:

      Z deszczu pod rudą - Góra urodziła mysz

      Podobno koniec wieńczy dzieło. Szkopuł w tym, że koniec końcowi równy nie jest.
      Miał być biuletyn zawierający obszerne wyjaśnienia o faktycznej sytuacji
      formalno-prawnej w "Jarach", z opisem konkretnych zagrożeń dla mieszkańców, a
      przekazano nam krótką rozprawę między władzą a "wrogami ludu". Wszystko to na 8
      stronach, z czego jedna strona tytułowa, a dwie puste.

      Czego dowiedzieliśmy się z biuletynu?

      1. Zarząd ustalił winnych: Członkowie SMB "Jary": Pan G., pani R. i Pan S. oraz
      senator Biela i Minister Sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk. Niech mają za swoje.

      2. Winnym "zawdzięczać" będziemy wstrzymanie decyzji na dalsze ocieplanie
      budynków i obniżki czynszów.

      3. Utracimy takie organy spółdzielcze jak: Zebranie Przedstawicieli i Radę
      Nadzorczą. W nerwach zapomniano o zarządzie - też organ.

      4. Pokryjemy koszty Walnego Zgromadzenia (100 tys. zł). Wyliczyłam, że na głowę
      spółdzielcy wypadnie po 16 zł. i lepiej to przeżyć niż stracić wszystko.
      Strachy na Lachy?

      To znaczy, że gdyby "winni" milczeli, to wszystko jakoś by się dalej kręciło. W
      majestacie bezprawia? A gdyby coś zaiskrzyło już w unijnych warunkach, gdzie
      prawo znaczy prawo, a prawo własnościowe i gruntowe w szczególności?

      A niby dlaczego nie ocieplać budynków, gdy są na to pieniądze? O czynszach i
      ich obniżce pisać nie będę, bo to hasło zaśmierdziało jak kiełbasa wyborcza.

      Koszt Walnego Zgromadzenia obliczono na 100 tys. zł. A taniej nie można? A może
      by tak wykorzystać ogrodzony parking na Olkówkach? Pomocny może okazać się nasz
      kościół parafialny. Dobra organizacja załatwi resztę. Chętnych do pomocy w tak
      ważnej sprawie nie zabraknie. Będę pierwsza.

      Czego zabrakło w biuletynie?

      1. Brutalnej prawdy o konsekwencjach nie zwołania Walnego Zgromadzenia. Tego,
      jakie konsekwencje poniosą "lokatorscy", "własnościowi" i najemcy. Zabrakło
      argumentacji, że w interesie każdego członka spółdzielni jest uczestniczenie w
      tym zgromadzeniu. Zabrakło wreszcie pokory. Bo choć prawdą jest, że błąd
      powstał dawno, to przecież trwanie w błędzie i udawanie, że nic się nie stało
      jest niedopuszczalne.

      2. Jak można pisać w oficjalnym biuletynie, że zagrożenie dla "bytu naszej
      spółdzielni spowodowane jest nieodpowiedzialnym zachowaniem grupy naszych
      spółdzielców"? Jak się to ma do pierwszego zdania na str.6 biuletynu: "(...)
      Dopiero po wykonaniu tych czynności Spółdzielnia będzie mogła działać zgodnie z
      prawem".

      Chaos i dezinformacja niczego dobrego nie wróżą. Źle wróży pesymizm ujawniony w
      zarządzie za sprawą anonimowej "złotej myśli" Nie sądzę, aby było z nami aż tak
      źle.

      Płacz nad rozlanym mlekiem też nie ma sensu. Trzeba brać się do roboty i nie
      wytracać czasu na łapanie winnego. Reszta należy do nas.

      PS.
      W "Jarach " odbyło się coś na kształt rekolekcji. Do wszystkich pracowników,
      łącznie z gospodarzami przemówił prezes w asyście głównego księgowego. Obaj
      panowie ukazali katastrofalną wizję spółdzielni wiążącą się z utratą pracy
      przez pracowników. Słowa "likwidacja" i "upadłość" odmieniane były we
      wszystkich przypadkach i nader często. Ostatecznie zakazano pracownikom
      informowania mieszkańców o sytuacji w spółdzielni. Od tego jest Zarząd. Szkoda,
      bo właśnie pracownicy, w codziennych kontaktach z mieszkańcami mogliby zdziałać
      wiele dobrego.

      Wniosek z tego taki, ze spodziewać się możemy informacji mocno ocenzurowanej.
      Biuletyn zdaje się to potwierdzać. Również obszerny materiał zamieszczony
      w "Panoramie Południa" wiele nowego nie wnosi. Wyjątek stanowi wypowiedź p.
      R.S. sugerująca, że cala sprawa ma podtekst polityczny i ideologiczny oraz, że
      zarząd dokłada wszelkich starań, by nie trzeba było organizować Walnego
      Zgromadzenia. Wszystko mi się poplątało.

      Swoją drogą niepokoi mnie milczenie Rady Nadzorczej, która treść biuletynu
      skierowanego do mieszkańców poznała dopiero po jego wydrukowaniu i to w dniu, w
      którym biuletyn trafiał już do mieszkańców. Rada też ubezwłasnowolniona? A może
      zadowolona? Pewne tylko to, że cicha.

      A diety lecą. Zarząd też ma się dobrze.
      Ruda Elza
      • Gość: Gościu Re: Z deszczu pod rudą - Góra urodziła mysz IP: *.chello.pl 25.04.04, 20:50
        I po co tyle krzyku Ruda Elzo! Statut zarejestrowany i nie trzeba ogrodzonych
        Olkówek i twojej pomocy przy organizacji zebrania. Czy nie starczy Ci
        kilkunastu, a może kilkudziesięciu lat pracy w spółdzielni? Zamiast wypisywać
        głupoty, przefarbuj się przed 1 Maja na czerwono. A potem pewnie zmienisz kolory
        na niebieski z 12ma złotymi gwiazdkami.
        • Gość: Krzysztof Pecul Re: Nie lekceważmy konstruktywnych propozycji IP: *.chello.pl 27.04.04, 21:47
          Nie lekceważmy konstruktywnych propozycji i nie odpychajmy od siebie życzliwych
          osób! Niezależnie od tego, co kto myśli o komentarzach Rudej Elzy, jej
          propozycja, aby w przygotowaniach do Walnego Zgromadzenia skorzystać z terenu
          Olkówek albo pomocy naszej parafii, jest konstruktywna i warta rozważenia,
          jeśli będzie kiedyś trzeba zwołać Walne Zgromadzenie, a nie mamy całkowitej
          gwarancji, że takiej konieczności nigdy nie będzie. Organizacja Walnego
          Zgromadzenia blisko naszych domów na pewno prowadziłaby do zmniejszenia kosztów
          i zwiększenia frekwencji. Warto także rozważyć (i ewentualnie zrealizować)
          zwiększenie liczby domów docieplanych w tym roku w porównaniu z liczbą pięciu
          domów wymienioną w Biuletynie.
          • Gość: Krzysztof P. Re: Nie lekceważmy konstruktywnych propozycji IP: *.chello.pl 28.04.04, 01:15
            Konstruktywnych propozycji nie należy lekceważyć, ale głupie tak.
            • Gość: trzeźwy po piwie Re: Nie lekceważmy konstruktywnych propozycji IP: *.chello.pl 28.04.04, 09:16
              Panie Pecul walne to ja sobie zaraz piwo z rana, a pan niech się walnie w głowę
              zanim pan coś napisze.Zorgaznizowanie zgromadzenia 6000 ludzi i zabezpieczenie
              techniczne takiego zgromadzenia to nie pójście na mszę na otwartej przestrzeni.
              Trzeba mieć trochę wyobraźni, której Panu i Rudej Elzie życzę.
              • Gość: Nietrzeźwy Re: Nie lekceważmy konstruktywnych propozycji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 14:04
                Wprawdzie jestem nietrzeźwy, ale nie na tyle, żeby nie skumać że pan pecul
                piszesz jakieś farmazony. Tu trzeźwy po piwie masz racje.
                • Gość: trzeźwy po piwie Re: Do nietrzeźwego IP: *.chello.pl 28.04.04, 15:11
                  Żeby pan panie Gazy przybierał różne ksywki i pisał po pijaku lub na trzeźwo to
                  i tak po pierwszych literach wiadomo że to pan. Wszystkie posty pisane przez
                  pana to pijackie brednie. No i kto jest największym pijakiem w spółdzielni -
                  ten, który sam za siebie podpisuje się "Nietrzeźwy".
    • Gość: Mr X Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.wsei.pl / 217.67.201.* 28.04.04, 19:34
      a ja już w spółdzielniach nie mieszkam hi hi hi

      PS
      Musiałem coś dopisać, 1120 postów to chyba rekord forum :-)
      • Gość: Wktor Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 213.199.192.* 29.04.04, 16:51
        To czlonkowie spółdzielni są zli nie Zarządy
        • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do Nietrzeźwego i Trzeźwych Inaczej IP: *.chello.pl 01.05.04, 18:00
          Pan Trzeźwy po Piwie był na tyle trzeźwy, aby rozpoznać (chyba słusznie)
          J.Gazego pod ksywką "Nietrzeźwy". Gdyby był jeszcze bardziej trzeźwy, to by
          bardziej spokojnie i poważnie odniósł się do propozycji Rudej Elzy i mojego
          apelu, aby nie lekceważyć konstruktywnych propozycji. A co Pan powiesz, Panie
          Trzeźwy po Piwie na temat wyobraźni pp. Sołtysiaka i Kretkiewicza, którzy
          proponują wywiezienie 4 tysięcy naszych spółdzielców autokarami na stadion
          Legii, a następnie namówienie ich do uchwalenia Statutu na tym stadionie? Też
          możnaby im zarzucić brak wyobraźni. Jednak w rzeczywistości mamy tylko dwa typy
          propozycji
          1. Walne na stadionie Legii (pp. Sołtysiaka i Kretkiewicza)
          2. Walne w pobliżu naszych domów (Rudej Elzy)
          a więc, póki co, musielibyśmy rozważać te propozycje.
          Brak wyobraźni należałoby natomiast zarzucić uważającym, że zwołanie Walnego
          jest konieczne, aby nasza Spółdzielnia mogła legalnie funkcjonować, a nie
          mającym żadnego pomysłu na jego zorganizowanie. Do osób tak uważających można
          zaliczyć J.Gazego na podstawie tego, co o nim napisano w Biuletynie i jego
          zachowania się w okresie poźniejszym, w szczególności jego wypowiedzi w naszej
          dyskusji internetowej. To on powinien wykazać więcej wyobraźni, zwłaszcza, że
          jako przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Nadzorczej powinien wykazywać
          szczególną troskę o dobro Spółdzielni. Kilkakrotnie pytałem go o poglądy na ten
          temat, ale nie uzyskałem odpowiedzi, a kiedy próbowałem z nim rozmawiać podczas
          jego planowego dyżuru jako członka Rady Nadzorczej oświadczył, że nie będzie ze
          mną rozmawiać, chociaż nie było żadnych innych interesantów. A sam wielokrotnie
          nachodził członków Rady Nadzorczej podczas ich dyżurów, stawiając im różne
          pytania! Ja natomiast nie będę rozmawiać z Nietrzeźwym. Poczekam, aż
          wytrzeźwieje.
          Swoją drogą, w świetle zarejestrowania naszego Statutu perspektywa zwołania
          Walnego stała się niepewna, a w każdym razie odległa, więc chyba szkoda czasu i
          energii na dalsze dyskusje związane z jego organizacją, póki ta sprawa jest
          nieaktualna. Natomiast aktualna jest sprawa docieplania naszych domów, a w tej
          sprawie Ruda Elza też miała swoje propozycje. Bardziej szczegółowo na temat
          docieplania (bardzo aktualny, bo m.in. ma być omawiany na grupach członkowskich)
          napiszę później, w oddzielnej wypowiedzi. W każdym razie, reagowanie na
          propozycje Rudej Elzy życzeniem, aby, zamiast pisać głupoty, przefarbowała się
          na czerwono, a później na niebiesko w żółte gwiazdki, jest niekonstruktywne i
          niekulturalne. Lepiej byłoby, abyśmy, zabierając się do pisania w internecie,
          byli całkiem trzeźwi, a nie tylko trzeźwi inaczej (po piwie itp.).
          Trzymaj się, Ruda Elzo, a od czasu do czasu napisz coś (konstruktywnego) o
          naszej Spółdzielni!
          • Gość: trzeżwy po piwie Re: Do Nietrzeźwego i Trzeźwych Inaczej IP: *.chello.pl 02.05.04, 19:51
            Panie Pecul. Piwo z rana jak śmietana i jedno małe nikomu nie zaszkodzi, wprost
            przeciwnie,rozjaśnia umysł, namawiam Pana niech pan spróbuje i przekona się.
            Sam pan napisał,że statut jest zarejestrowany i nie trzeba zwoływać Walnego, a
            pan z tym walnym znowu wyjeżdża. Chcesz pan zgromadzenia wielotysięcznego pod
            swoimi oknami to rób pan je sobie. Nam spółdzielcom dzięki rozsądkowi sądu nie
            potrzeba. Z Gazym to i tak się pan nie dogadasz chyba że zagwarantujesz mu pan
            prezesostwo w spółdzielni, ale musiałby pan być conajmniej przew. Rady i mieć
            tzw. większość. Na to dzięki Bogu się chyba nie zanosi. Co do ocieplania, to
            jest wiosna, idzie lato a z nim upały, kto teraz myśli o ocieplaniu. Proponuje
            jednak dla ochłody i rozjaśnienia umysłu małe jasne.pozdrawiam w wiosennym
            nastroju - koneser piwa.
    • Gość: RUDA ELZA Z ostatniej chwili IP: *.acn.pl 02.05.04, 16:19
      Pasmo Nr 16(817) z dnia 28 kwietnia 2004 r.

      Z ulga stwierdzam, że niebo nad „Jarami „ pojaśniało. Kiedy przed 7 kwietnia
      oddawałam do druku felieton pt. „Góra urodziła mysz” nie przewidywałam takiego
      obrotu sprawy. Tymczasem właśnie 7 kwietnia Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy
      mimo zastrzeżeń grona działaczy powołujących się na Prawo Spółdzielcze-
      zarejestrował statut SMB „Jary”. Droga do formalnego funkcjonowania Spółdzielni
      została przetarta.

      Pozostały wątpliwości. I pozostaną tak długo, dopóki polskie prawo, w tym prawo
      spółdzielcze, pozostanie nie tylko niedoskonałe, ale też pozwalać będzie na
      dowolną interpretację. Czy to koniec problemów spółdzielczych? Czas pokaże. A
      swoją drogą warto czasami powiercić.
      • Gość: Leszek Jary. Co sie stalo z Gazym? Palnal sobie w leb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 17:29
        Tyle lepperiady i nic z tego nie wyszlo. Jary maja statut!!! A "gono dzialaczy"
        trzeba by popedzic precz.
        • pyckal do Leszka - ubola 04.05.04, 23:05
          Gość portalu: Leszek Jary. napisał(a):

          > Tyle lepperiady i nic z tego nie wyszlo. Jary maja statut!!! A "gono
          dzialaczy"
          > trzeba by popedzic precz.

          To popędź, ubolu.
          Weź gazrurkę, jak za dawnych, dobrych, ormowskich czasów
          i pokaż, jaki jesteś mocny
          • lorentyna Nie rozumien 05.05.04, 09:45
            Jak czytam wasze posty to nie rozumiem, skąd w was tyle złości "sąsiedzi",
            odzywacie się do siebie jakbyście pod budą z piwem stali. Z tego co czytam to
            wynika że chcecie (wszyscy)odreagować jakieś życiowe niepowodzenia, albo
            kompleksy a nie zrobić coś konstruktywnego. Może warto pomyśleć o podzieleniu
            tej wielkiej spółdzielni na mniejsze (takie jak Koński Jar Nutki), ale wtedy na
            pewno też byłby powód do narzekania i wyzywania.
          • Gość: Leszek Jary Do pyckala oszoloma od gazow lepperowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 17:41
            Ty z tej druzyny Gazego od dawna niszczacego nasza spoldzielnie. A Ty jeses
            uopkiem? Ty naprawde nie kumasz o co chodzi Gazemu? Taki glupi jestes?
            • Gość: optymista Re: Do mieszkańców JARÓW IP: *.chello.pl 07.05.04, 17:31
              Minęło 2 lata od pierwszych postów konfliktu. Ludzie zapomnieli o tym co było na
              początku. Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię a na tej ziemi był parking
              zarośnięty krzakami, parking niezgody mieszkańców, miejsce brudu i lewych
              interesów niektórych osób. To było dawno, tak dawno, że teraz przechodząc ul.
              Wiolinową, zastanawiamy się czy to prawda, czy tak rzeczywiście było? Wiolinowa
              - najładniejsza uliczka naszego osiedla. Czysta, zielona, cicha, idealne miejsce
              do spacerów w ciepłą wiosenną noc. Brak tylko słowiczych treli. Będzie jeszcze
              ładniejsza.I zapomnielibyśmy wszyscy o wydarzeniach z przed 2 lat gdyby nie
              ciągłe rozdrapywanie ran przez tzw. "działaczy",wypisywanie bzdur w internecie,
              straszenie sądami i prokuraturą. Ciekaw jestem opinii mieszkańców ul.
              Wiolinowej: czy naprawdę brakuje słońca w mieszkaniach?, czy naprawdę brak
              zieleni?, czy nowe budynki rzeczywiście pogorszyły warunki zamieszkania i wasze
              mieszkania straciły na wartości? czy trzeba było poruszać Niebo i Ziemię i
              protestować,protestować i protestować? Napiszcie - tylko uczciwie o swoich
              odczuciach. Zdaję sobie sprawę,że trudno przyznać się do błedów, trudno
              powiedzieć - nie miałem (miałam) racji. Ale ku przestrodze innych napiszcie,
              uczyńcie to, zwłaszcza teraz przed Zebraniami Grup Członkowskich, przed wyborem
              przedstawicieli. Wybierzmy osoby oddane osiedlu, osoby młode, zaangażowane w
              sprawy spółdzielni bez nienawiści, złości i zaślepienia w swoich działaniach.
              Niech takie osoby reprezentują nas na forum spółdzielczym. Czas na zmianę warty,
              przekażmy pałeczkę młodym, odważnym w działaniu, o jasnych umysłach, a będzie
              napewno nam się lepiej mieszkało, w naszej spółdzielni będzie spokojniej tak pod
              względem politycznym, ekonomicznym, społecznym itp. Ja stawiam na młodzież i
              namawiam do tego sąsiadów.
              Ps. proponuję zmienić tytuł wątku, niech inni nie kojarzą nas wyłącznie ze złem.
              • Gość: Viola Re: Do mieszkańców JARÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 09:34
                Trzeba być wyjatkowo bezczelnym i zaklamanym, żeby twierdzić, ze teraz
                mieszkańcy enklawy Wiolinowa zyja w prawdziwym raju.

                Wystarczy udac sie do mieszkańców parteru lub pierwszego pietra wschodnich
                mieszkań w budynkach Wiolinowa 8 i 10 aby przekonac sie, że caly dzień
                począwszy od wschodu słoca jest w tych mieszkaniach ciemno.

                A na wewnetrznych uliczkach stoi cala kupa samochodów czego wczesniej nie było
                i przejść a tym bardziej przejechać w razie potrzeby coraz trudniej.

                Ale dla kogoś może z Cybisa lub Słuzby Polsce jest pięknie!
                • Gość: Basia Re: Do mieszkańców JARÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 16:05
                  Trzeba byc wyjatkowo zacietrzewionym aby pisac takie bdury. Mieszkancy parterow
                  mieli i maja okna zasloniete przez drzewa! Maja znacznie ograniczony halas od KENu.
                  90% mieszkan na Wiolinowej to mieszkania dwustronne. Maja pokoje na zachod.
                  Jezeli chodzi o samochody to staly i stoja. A w garazu w nowych budynkach sa
                  wolne stanowiska. Wiec Violu nie klam. Poczekaj na skonczenie inwestycji i
                  zobaczysz ile wzrosnie wartosc starych mieszkan przy Wiolinowej ze wzgledu na
                  wyremontowanie okolic i nowe otoczenie.
                  • Gość: ciekawy Puszczyk Re: Do mieszkańców JARÓW IP: *.acn.waw.pl 12.05.04, 10:39
                    Moze wiecie jak przebiegaja Zebrania Grup? Jaka jest opinia rewidenta nt
                    bilansu?
                    • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do mieszkańców JARÓW IP: *.chello.pl 13.05.04, 20:18
                      Przyłączam się do apelu Ciekawego Puszczyka o informacje o wymienionych przez
                      niego sprawach. Pierwsze Zebranie Grup Członkowskich odbyło się 10 maja, a
                      słyszałem, że brał w nim udział J. Gazy i został wybrany Przedstawicielem
                      swojego domu. Jest także przewodniczącym Komisji Rewizyjnej Rady Nadzorczej. Z
                      wyżej wymienionych powodów mamy prawo oczekiwać od niego tych informacji.
                      Zebranie mojej grupy członkowskiej będzie dopiero 19 maja, postaram się coś o
                      nim napisać 20 maja.
                      Przy okazji chciałbym zaapelować do Spółdzielców o udział w tych zebraniach. W
                      tym roku jest aż 12 zebrań, będzie więc więcej miejsca na salach zebrań, a będą
                      poruszane bardzo ważne sprawy. Co prawda, niektórzy twierdzą, jakoby udział w
                      tych zebraniach nie miał sensu (m.in. taki pogląd zawiera sygnowane przez
                      A.Rutkowską i S.Stawickiego opracowanie pt. "Dodatek do Biuletynu..."). Ale sam
                      sygnatariusz (S.Stawicki) widocznie zmienił zdanie na ten temat, bo nie tylko
                      wziął udział w zebraniu, lecz także dał się wybrać na Przedstawiciela.
                      • Gość: Harry Potter Re: Do mieszkańców JARÓW IP: *.acn.waw.pl 13.05.04, 22:23
                        Panie Pecul Pan tez z pewnoscia da sie wybrac na przedstawiciela i jak sie uda
                        to i do Rady
                    • Gość: jazabek Re: Do mieszkańców JARÓW IP: *.acn.pl 14.05.04, 02:24
                      nie .nie. nie. Tojest makro przekret. bylem na tym spotkaniu o 18 i uwaga ???
                      zowu kombinacja jak zostac na tym stolku byle jakim aby zgarniac pieniazki
                      nasze bo co ci emeryci oraz UUUUbecja moga zrobic w UE. Sp zalozmy w kazdym
                      naszym domu i to bedzie wspolnota naszych mieszkan i dowow . P.Prezesi sa nie
                      potrzebni .300 pracownikow administracji tez. Niech szukaja nowego zajecia a my
                      sobie poradzimy. Pozdrawiam wszystkich naszych sp. JAZABEK Pszczyk 1851.
                      • Gość: Jaromir Gazy Re: Do mieszkańców JARÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 10:21
                        Mam poważny dylemat - co robić? Z jednej strony moje koleżanki i koledzy z rady
                        wyleją mi kubeł pomyj na mój łeb, że znaowu zabieram głos, a tu wola ludu,
                        czyli Pan Krzysztof Pecul domaga się informacji, co się dzieje na grupach
                        członkowskich. Myślałem, że coś jest na ten temat na stronie internetowej
                        spółdzielni - okazuje się, że nic, chociaż ostatnia aktualizacja jest z 12 maja
                        2004. No to nie mam wyboru i coś od siebie powinienem chyba napisać i w związku
                        z tym podsuwam Panu Krzysztofowi pierwsze pytanie do członków rady - dlaczego
                        są przeciwni zamieszczaniu opinii swoich kolegów w Internecie o tym, co się
                        dzieje w spółdzielni, skoro powołane do tego wewnętrzne media Jarów, czyli
                        strona internetowa i Biuletyn, tego nie czynią.

                        Wracając do samego zebrania mojej grupy członkowskiej - dobrze Pan słyszał, że
                        ku rozpaczy prezesa R. Sołtysiaka zostałem wybrany przedstawicielem swojego
                        budynku. Co do wyboru na przedstawiciela Pana Stefana Stawickiego - postawił
                        sprawę pryncypialnie, miał watpliwości, czy może kandydować, ale znowu "wola
                        ludu" z jego budynku zwyciężyła.

                        Z innych spraw to mówiąc o sytuacji spółdzielni Pan R. Sołtysiak wygłosił
                        płomienną mowę o zagrożeniach bytu spółdzielni ze strony Unii Europejskiej. Dla
                        mnie były to jakieś niedorzeczne brednie, ale chyba tak mu powiedziano na
                        szkoleniach, za które my płacimy. Byc może, że wie więcej ode mnie, że może
                        państwo Rutkowska, Gnych i Stawicki są kandydatami do parlamentu europejskiego
                        i nie tylko tu w Polsce, ale i tam, w Brukseli, będa nam chcieli zrobić kuku.
                        Mam nadzieję, że Pan Krzysztof pociągnie temat i podpyta dokładniej Pana R.
                        Sołtysiaka o związki parszywej trójki z Unia Europejską. A może to
                        przygotowania do kolejnej podwyżki czynszów w związku z wejsciem Polski do Unii?

                        Oczywiście, aktualna sytuacja finansowa SMB JARY, w odczuciu zarządu jest
                        wyśmienita, mamy jakieś nadwyżki finansowe. Skąd wzięła się dodatkowa kasa, czy
                        to przypadkiem nie z naszych kieszenie, tego już nie powiedziano. A może to te
                        sławetne fundusze z Unii Europejskiej? Wobec tego dlaczego te narzekania na
                        Brukselę na wstępie?

                        Innym tematem, który wzbudził duże emocje, była sprawa wystąpienia o kredyt na
                        ocieplenia. Nikt z zebranych nie kwestionował konieczności samych ociepleń, ale
                        zgłaszano wątpliwości do kosztów tego przedsięwzięcia, w tym 400 tysięcy
                        złotych za pośrednictwo w uzyskaniu kredytu i oszczędnościach na zużyciu
                        ciepła. I tu kolejne zadanie dla pana Krzysia - obiecywał Pan swego czasu
                        przedstawicielom zajmowanie się sprawami energii cieplnej. Coś tam było, ale
                        teraz niech Pan dokładnie przyjrzy się opiniom na ten temat Pana Mirosława
                        Nizielskiego, który wyliczył oszczędności z tego tytyułu w poprzednim okresie
                        na 12 procent. Według mnie to czysta szarlataneria mająca na celu ogłupienie
                        nas, spółdzielców, celem wyrażenia zgody na niekorzystny dla nas kredyt. I
                        dlatego Panie Krzysztofie liczę na to, że jako fachowiec i kandydat do rady
                        (wiem to z wielu ust) czym prędzej poleci Pan na ulicę Surowieckiego do takiego
                        budynku koło Megasamu i przeryje Pan wszystkie dane na ten temat - moja
                        podpwiedź- trzeba sięgnąć do dokumentu opracowanego przez Pana M. Nizielskiego,
                        jest w Dziale Organizacyjno-Samorządowym). Bo jeśli wnioski Pana
                        przewodniczącego rady są błedne, a moim zdaniem tak, to całe przedsięwzięcie
                        nadaje się do kosza i jest jedynie próbą niedolnego skopiowania pomysłu
                        poprzedniego zarządu bodajże sprzed dwóch lat.

                        Z innych spraw to bałagan spowodowany nieprzygotowaniem Pani mecenas E.
                        Szczygielskiej, która na kierowane do niej pytania gorączkowo szukała
                        odpowiedzi w statucie lub regulaminie obrad zebrania grupy członkowskiej.
                        Pomimo studiowania przez kilka minut tych dokumentów nie umiała rozstrzygnąć
                        sprawy udzielenia głosu spółdzielcy spoza grupy członkowskiej a co gorsza
                        stwierdziła, że nie można powtórzyć głosowania w sprawie wyboru
                        przedstawiciela. Taka potrzeba zaistniała, bo podpowiadając, jak ma pracować
                        komisja skrutacyjna, doprowadziła do totalnego bałaganu. Ale to nie pierwszy
                        raz jej się zdarza, więc jesteśmy do tego przyzwyczajeni.

                        A tak w ogóle Panie Krzysztofie to dlaczego kieruje pytania tylko do mnie? Na
                        moim zebraniu było jeszcze czterech innych członków rady - Pan S. Karaś i
                        trzech z grupy"czterech pancernych". Daj Pan im też szansę, bo chyba też mają
                        coś do przekazania sąsiadom. Później znowu będzie wszystko na Gazego.
                        • Gość: ciekawy Puszczyk Re: Do mieszkańców JARÓW IP: *.acn.waw.pl 14.05.04, 21:27
                          Bardzo dziekuje p. Gazemu, rzeczywiscie mieszkancy moga cos sie dowiedziec albo
                          od niego albo z Pasma. Swoja droga odpowiedz na impertynecki i niegrzeczny list
                          prezesa do Pasma jest niezla. Oj chyba niedoczeka sie Pan redaktor zadnego
                          platnego ogloszonka z Jarow (w przeciwienstwie do b. Naszej Nekroplolii).
                        • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do Jarka G. i innych mieszkańców JARÓW IP: *.chello.pl 14.05.04, 22:45
                          Cieszę się, że mam okazję pochwalić Pana, panie Jarku, bo dawno takiej okazji
                          nie miałem. Szansę na wypowiedź mają wszyscy pancerni i niepancerni członkowie
                          Rady i nie leży w moich możliwościach dawać czy nie dawać komuś tej szansy.
                          Najbardziej liczyłem tu na Pana i tym razem nie zawiodłem się.
                          Zgodnie z Pana życzeniem, stawiam pytanie do członków rady - dlaczego (jeżeli
                          to prawda)
                          są przeciwni zamieszczaniu opinii swoich kolegów w Internecie o tym, co się
                          dzieje w spółdzielni? A może jednak te zastrzeżenia nie dotyczą Zebrań Grup
                          Członkowskich?
                          Chętnie wysłucham opinii p. R.Sołtysiaka o
                          zagrożeniach bytu spółdzielni ze strony Unii Europejskiej. Jeżeli takie
                          zagrożenia istnieją, to chyba tym bardziej trzeba unikać lekkomyślnego
                          zaciągania kredytów. Materiał na temat kredytu dostarczony nam przez Zarząd w
                          dodatku do Biuletynu uważam za niewystarczający do pozytywnej decyzji na ten
                          temat (raczej skłaniający do rezygnacji z takiego kredytu), co zresztą
                          napisałem w piśmie do Zarządu, sugerując modyfikację tego materiału. Z
                          opracowaniem p. M. Nizielskiego chętnie się zapoznam, ale sprawa jest na tyle
                          poważna, że powinna być rozważona na Komisji Technicznej Rady Nadzorczej.

                          Chciałbym także zwrócić
                          uwagę wszystkich dyskutantów na artykuł red. A.Rogińskiego w ostatnim numerze
                          pisma "POŁUDNIE". Polemizuje on z tezą dr. W. Kalinowskiego, jakoby należało
                          podzielić spółdzielnie mieszkaniowe na wspólnoty mieszkaniowe, a pośrednio z
                          poglądami wyrażonymi w opracowaniu "Dodatek do Biuletynu..." sygnowanym przez
                          A.Rutkowską i S.Stawickiego.
                          • wkalinowski Re: Do Jarka G. i innych mieszkańców JARÓW 14.05.04, 23:30
                            Gość portalu: Krzysztof Pecul napisał(a):
                            > Chciałbym także zwrócić
                            > uwagę wszystkich dyskutantów na artykuł red. A.Rogińskiego w ostatnim numerze
                            > pisma "POŁUDNIE". Polemizuje on z tezą dr. W. Kalinowskiego, jakoby należało
                            > podzielić spółdzielnie mieszkaniowe na wspólnoty mieszkaniowe ...

                            Dodaj Pan jeszcze, Panie Krzysztofie, że jest to brutalny paszkwil na moją
                            osobę - ale nie ma to żadnego znaczenia wobec innego materiału, który znalazł
                            się w tym samym numerze, a w którym osławiony "felietonista" Marek Szymański
                            szkaluje pamięć ś.p. Waldemara Milewicza. Milewicz nie był bohaterem z mojej
                            bajki - ale zmarłym należy się szacunek. To, co zrobili p. Szymański i jego
                            prasowy protektor p. Rogiński, prowadzi do jednego tylko wniosku: "Południe", w
                            obecnym kształcie, nie zasługuje na to, by je czytać. A Pan, "zwracając uwagę"
                            na ten czy inny artykuł zamieszczony w tym piśmie, stawia się w dość
                            podejrzanym świetle.
                            Szkoda, Panie Krzysztofie, kiedyś dobrze się nam współpracowało ...

                            W.Kalinowski

                            P.S. - Zdaje się, że nieuważnie Pan czyta. Nie proponowałem "podziału
                            spółdzielni na wspólnoty mieszkaniowe", tylko na małe spółdzielnie - i nawet p.
                            Rogiński to zauważył
                            • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do Jarka G. i innych mieszkańców JARÓW IP: *.chello.pl 18.05.04, 22:12
                              Ponawiam swój apel z 13 maja o liczny udział w Zebraniach Grup Członkowskich.
                              Wczoraj wywiesiłem na drzwiach klatek schodowych mojego domu
                              (przygotowany jeszcze w czwartek) mój specjalny apel do sąsiadów z mojego domu.
                              Do argumentów przytaczanych przeze mnie (a ostatnio także przez Zarząd ) chcę
                              dodać jeszcze jeden. Trzeba mianowicie liczyć się z tym, że na skutek
                              wprowadzonego przez ostatnią zmianę w Statucie warunku obecności co najmniej 5
                              osób z danego domu, aby można było wybrać Przedstawiciela, będzie mniej
                              Przedstawicieli niż w poprzednich kadencjach. Z kolei, nowy Statut liczy kworum
                              na Zebraniu Przedstawicieli (ZP) od liczby wybranych Przedstawicieli. W tej
                              sytuacji Zarząd nie ma takiego bodźca, jak poprzednio, aby urządzać dodatkowe
                              Zebrania Grup Członkowskich dla uzupełnienia liczby Przedstawicieli. Przy
                              mniejszej liczbie Przedstawicieli (teoretycznie mogłoby ich być nawet
                              kilkunastu) głos każdego Przedstawiciela będzie ważył o wiele więcej, niż
                              poprzednio.
                              A może Pan, Panie Jarku G., poda jakieś swoje argumenty z właściwym sobie
                              temperamentem?
                              Jeżeli chodzi o p. wkalinowskiego, to odpowiem Mu jutro albo pojutrze.
                        • pyckal Re: Do mieszkańców JARÓW 14.05.04, 23:05
                          Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                          > Z innych spraw to bałagan spowodowany nieprzygotowaniem Pani mecenas E.
                          > Szczygielskiej, która na kierowane do niej pytania gorączkowo szukała
                          > odpowiedzi w statucie lub regulaminie obrad zebrania grupy członkowskiej.
                          > Pomimo studiowania przez kilka minut tych dokumentów nie umiała rozstrzygnąć
                          > sprawy udzielenia głosu spółdzielcy spoza grupy członkowskiej a co gorsza
                          > stwierdziła, że nie można powtórzyć głosowania w sprawie wyboru
                          > przedstawiciela. Taka potrzeba zaistniała, bo podpowiadając, jak ma pracować
                          > komisja skrutacyjna, doprowadziła do totalnego bałaganu. Ale to nie pierwszy
                          > raz jej się zdarza, więc jesteśmy do tego przyzwyczajeni.

                          Jak to: "jesteśmy przyzwyczajeni", panie Gazy? Jak długo jeszcze (Katylino)
                          będziemy tolerować tę bżdziągwę. Byłem kiedyś przedstawicielem, ona już wtedy
                          robiła za radcę prawnego spółdzielni, i zawsze było to samo: gubiła się w
                          dokumentach, a co powiedziała, to głupiej.
                          Nie czepiałbym się, gdyby nie to, że my za to, pożal się Boże, doradztwo
                          płacimy i to słono. Przejrzyjcie sobie rozliczenia, dostarczane przez Zarząd
                          Spółdzielni. Jest tam rubryka: eksploatacja - 1,16 zł za 1 m kw. (było już 1,19
                          ale dobre Paniska łaskawie obniżyły); jest tam dużo innych rubryk, które
                          wyczerpują praktycznie wszystko, co sobie można wyobrazić. A więc
                          owa "eksploatacja" to wyłącznie wynagrodzenie Zarządu i administracji. Dla
                          porównania, profesjonalne firmy zarządzające biorą za taką usługę 0,60 zł za
                          metr kwadratowy - i to już w niedużych nieruchomościach, ok. 4000 m kw. A u nas
                          jest, pi razy drzwi, 250 tysięcy metrów (niewtajemniczonym wyjaśniam: im
                          większy łączny metraż lokali, tym niższa stawka wynagrodzenia zarządcy za 1
                          metr).
                          Długo nie mogłem zrozumieć, o co chodzi, w końcu spytałem jednego z członków
                          Rady Nadzorczej. Wyjaśnił mi, że jestem w błędzie, bo w
                          tajemniczą "eksploatację" wchodzą jeszce inne elementy. Jakie? - zapytałem.
                          No ... - zastanawiał się długo - WYNAGRODZENIE RADCÓW PRAWNYCH (tak !!!).
                          Czyli tak: my tym bęcwałom płacimy, a oni (szczególnie ONA) nie mają czasu
                          nawet na zapoznanie się z naszym statutem i regulaminami. Ze znajomością prawa
                          spółdzielczego też u nich nie lepiej, a najciekawsze jest to, że nie spotkałem
                          chyba jeszcze przypadku, żeby radca prawny Spółdzielni doradził coś
                          pożytecznego szeregowemu spółdzielcy; całą wiedzę, jaką dysponują, angażują w
                          obronę interesów prezesów PRZECIWKO spółdzielcom. (Oczywiście nie dotyczy to p.
                          Szczygielskiej, bo Zarząd, który słuchałby jej rad, szybko straciłby posady).
                        • Gość: RUDA NIE ELZA Re: Dylematy Gazego IP: *.chello.pl 14.05.04, 23:43
                          Panie Gazy pamiętam pana wystąpienia z innych zebrań. Nic się panu nie
                          poprawiło, w dalszym ciągu mówi i wypisuje brednie i kłamstwa.
                          Byłam na tym sławnym (opisanym przez pana) zebraniu 10go o godz.18oo i kilka uwag:
                          - totalny bałagan i brak kompetencji prowadzącego zebranie - taki siwy staruszek
                          - podobno vice przewodniczący Rady.
                          - pańskie wypowiedzi na zebraniu, to nic innego jak wylewająca się z pana żółć.
                          Dziwne, że mówi i pisze takie brednie przewodniczący kom. rewizyjnej RN. Nic
                          dodać nic ująć,totalny brak wiedzy w pańskim umyśle.
                          Krytykuje pan wypowiedzi prezesa, dlaczego pan swojej "prawdy" nie powiedział na
                          zebraniu. Miał pan taką możliwość jako członek RN. Co prawda napisał pan na
                          tablicy słupki( jak sam określił z 4 kl. szkoły podstawowej) ale i tego nie
                          potrafił pan w jakikolwiek sposób wytłumaczyć.
                          Jak ktoś nie ma nic do powiedzenia, to używa chamskich określeń, a w taki sposób
                          odnosi się do pana Pecula.
                          Pan jako przew. kom.rewizyjnej RN - pyta, nie wie, czy będzie podwyżka
                          czynszów,skąd wzięła się " dodatkowa kasa" i nadwżki finansowe w spółdzielni?
                          Proponuje pan panu Peculowi PRZERYĆ WSZYSTKIE DANE W DOKUMENTACH. Przecież to my
                          członkowie powinniśmy pytać pana jako przew kom. rew. RN.Tylko pytać o co? jak
                          pan sam nic nie wie.
                          Panie Gazy pańskie dyletanctwo przerosło Pałac Kultury.
                          Kilka słów o wyborach przedstawicieli:
                          Przewodniczący zebrania gubił się w prowadzeniu zebrania, nie wiedział co ma
                          robić.Na siłę chciał udzielić głosu facetowi z innej grupy, mimo protestu
                          uczestników zebrania. Wybory odbywały się z naruszeniem regół do tego stopnia,
                          że jeden z kandydatów,(prowadzący zebranie) otrzymał więcej głosów niż było osób
                          uprawnionych do głosowania.Całe szczęście,że przewodnicząca kom. skrutacyjnej
                          nie dopuściła do fałszerstwa i unieważniono wybór.
                          Blamaż i dyletanctwo panie Gazy. Współczuję mieszkańcom budynku w którym pan
                          jest przedstawicielem.
                          Na wstępie pisze pan, że ma pan poważny dylemat - co robić?. Na pańskim miejscu
                          narobiłabym ze wstydu w ........., tylko,że trzeba mieć poczucie wstydu.
                          • Gość: Jaromir Gazy Ależ poświęcenie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.04, 13:59
                            RUDA NIE ELZA a w rzeczywistości członek rady nadzorczej i przedstawiciel
                            jednego z budynków Dunikowskiego, które miały swoje zebrania grup członkowskich
                            w dniu wczorajszym (nieco wtajemniczeni bez problemu ustalą, kto to taki -
                            jeździ takim małym samochodzikiem)wykazał się, według mnie, niebywałą wprost
                            pracowitością i poświęceniem. Rano praca, o 18-tej zebranie grupy i jej
                            przewodniczenie a potem jeszcze, już późno wieczorem, post kierowany do mnie.
                            Obsobaczył mnie równo, porównał do Palacu Kultury, zarzucił kłamstwa (tu ma
                            rację, bo w swojej relacji z zebrania moich grup nie napisałem, co zarzuciłem
                            publicznie niektórym członkom rady i samemu prezesowi R. Sołtysiakowi)i na
                            koniec doradził mi zrobienie ze wstydu czegoś tam w coś tam.

                            Widać z tego, że ilośc nie przeszła w jakość i RUDA NIE ELZA słusznie odróżnia
                            się od niej, bo to absolutnie nie ten styl.

                            Jeśli chodzi o wylewana przeze mnie żółć, o czym pisze RNE(RUDA NIE ELZA), to
                            dzieki wczorajszemu zebraniu spotkałem dzisiaj jego uczestnika, doktora
                            gastrologa, chyba mi pomoże coś z tą żółcią, albo doda swojej, bo też krew go
                            zalewa, że w mojej i pana RNE enklawie sprawy uregulowania statusu gruntów leżą
                            od lat. Ale skrzyknęliśmy się, że zgodnie z moim apelem na mojej grupie,
                            zajmiemy się tym sami, skoro przerasta to możliwości zarządu i zespołu
                            bezradców prawnych(Pyckal, na Boga, jak można kobietę nazwać bździągwą? - sam
                            nie wiem dokładnie, co to znaczy). Mam nadzieję, że zarzad przygotuje nam
                            wszystkie stosowne dokumenty, a my udamy się kiedyś grzecznie do urzędu
                            dzielnicowego. Niby ufamy, ale sprawdzimy. Chyba żę zarząd nas ubiegnie i
                            popchnie sprawę do przodu.

                            I jeszcze na koniec - dlaczego to NRE nie ustosunkował się do moich trzech
                            podpowiedzi dla pana Pecula? Czy tak wygląda merytoryczna dyskusja? Mnie
                            uczono, że nazywa się to dyskusja ad personam (po polsku pyskówa).

                            Życzę udanego odpoczynku NRE po pracowitym piątku.
                          • Gość: szarik Re: opinia jednego z pancernych? IP: *.acn.waw.pl 15.05.04, 15:47
                            Oj pasuje mi to do jednego z wiernych 4 pancernych
    • Gość: ur. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 193.0.67.* 16.05.04, 21:23
      Hrabia Zamojski , a Smb JARY
      MAJĄTEK WIELKI ALE ZOSTAWIONY. DLA KOGO ?
      PARKINGÓW NIE MA. NA RAZIE.TO MY MIESZKAMY.

    • Gość: ur. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 193.0.67.* 16.05.04, 21:23
      Hrabia Zamojski , a Smb JARY
      MAJĄTEK WIELKI, ALE ZOSTAWIONY. DLA KOGO ?
      PARKINGÓW NIE MA. NA RAZIE.TO MY MIESZKAMY.

      • Gość: Zamojski Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 17.05.04, 01:43
        o co chodzi w tym poscie ? Cos do mnie ? :)
    • Gość: nowonarodzony Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 18.05.04, 15:20
      jaka będzie skuteczność sądów o odszkodowania dla spółdzielców zależeć będzie
      od sądów.Według przysłowia, że ma morzu i przed sądem wszystko w ręku BOGA.
      Sprawy w przyszłości będą obciążać Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
      Ale sami sedziowie, którzy muszą gdzies mieszkać i mieszkają w spółdzielniach
      będą jednak starali się sami rozpoznawać dokladnie sprawy .Uznają że dą do tego
      powołani by sprawiedliwe dawać wyroki.
      • Gość: ak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 62.233.204.* 18.05.04, 22:10
        Czy ktoś
        • Gość: Jaromir Gazy Do Pana K. Pecula - lepiej późno niz wcale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 09:29
          Cieszę się Panie Krzysztofie, że może późno, ale jednak, doszedł Pan do
          wniosku, że w obowiązującym aktualnie statucie jest jeden zapis szalenie
          niebezpieczny dla nas, spółdzielców. Tym zapisem jest między innymi zapis o
          tzw. kworum na zebraniu przedstawicieli tj. ich minimalnej ilości, aby można
          było podejmować wiążące uchwały. Zapis ten był usilnie forsowany przez zarząd,
          uległych mu członków rady i obecnego jej przewodniczącego. W statucie
          poprzednim kworum liczono od maksymalnej ilości przedstawicieli, których było
          83. Obecnie, jak słusznie Pan pisze, kworum liczy się od ilości przedstawicieli
          WYBRANYCH. A to oznacza dokładnie to, że przy małej ich ilości (do tej pory
          wybrano ich nieco ponad 50 procent możliwej ilości), bardzo ważne decyzje
          dotyczące całej naszej spółdzielczej społeczności może teraz podejmować bardzo
          mała grupka przedstawicieli. A jestem co do tego przekonany, bo tak uczy nasz
          Jarowska historia. Tzw. niezależni przedstawiciele, wybrani spontanicznie przez
          sąsiadów, gdy jest zwołane zebranie przedstawicieli, pojadą sobie na grilla,
          imieniny cioci czy ślub jakiegoś znajomego. Natomiast ślepo posłuszni
          przedstawiciele, a jest jednak takich sporo, stawią się na zebraniu choćby nie
          wiadomo co. Wprawdzie, jak to powiedział mój sąsiad, nikt mu mieszkania nie
          zabierze, ale zarząd, uległa mu rada nadzorcza wybierana przez tychże
          przedstawiciele i wreszcie oni sami mogą zaakceptować np. bardzo wysokie
          czynsze. Oczywiście, niekorzystną uchwałę można skarżyć do sądu, ale jak
          praktyka wykazuje, młyny sprawiedliwości mielą bardzo, bardzo długo. W tym
          czasie zarząd będzie mógł, mając korzystną dla siebie uchwałę ZP, zrobić co
          zechce. Ponadto będziemy się sądzić z zarządem za nasze własne pieniądze, bo
          sami będziemy musieli wnieść wpis a zarząd będzie miał swojego prawnika
          opłaconego po prostu przez nas. Z przytoczonych powodów zapis ten to po prostu
          dla nas ŚMIERTELNE NIEBEZPIECZEŃSTWO i trzeba wszystko zrobić i nadal robić,
          aby wybierać jak najwięcej przedstawicieli, ale nie byle jakich. Muszą to być
          przede wszystkim osoby, których nie można „kupić”, które mają swoje zdanie a
          ponadto rozumieją zasady funkcjonowania takiego mechanizmu gospodarczego, jakim
          jest spółdzielnia z rocznym budżetem przeszło 42 miliony złotych.

          To właśnie dlatego zarząd do tej pory nie wyrażał jakiegoś większego
          zaniepokojenia ilością wybranych przedstawicieli, bo było mu to po prostu na
          rękę, bo ma już „swoich” przedstawicieli. Ów apel do mieszkańców o liczny
          udział w zebraniach grup członkowskich pojawił się dopiero po ostatnim
          posiedzeniu prezydium rady nadzorczej, na którym zgłosiłem wniosek o jak
          najszybszą nowelizację tego zapisu. Poparło mnie kilku jeszcze członków RN.
          Poza tym inny członek RN poruszył konieczność szybkiego zwołania dodatkowych
          zebrań tych grup członkowskich, w których nie wybrano przedstawicieli.
          Zaproponowano nawet zwołanie tych zebrań w budynkach ale zarząd to odrzucił. W
          każdym razie pod presją niektórych członków rady zarząd wystosował dodatkowy
          apel o liczny udział w zebraniach, co być może odniesie jakiś skutek. Ale rodzi
          się pytanie, dlaczego dużo wcześniej, w biuletynie, nie podano argumentacji
          zbliżonej do mojej lub obecnej Pana Pecula. Ja odpowiedź znam.

          Myślę, że teraz Panie Krzysztofie rozumie Pan moje stwierdzenie, że nie
          wszystko jest korzystne dla nas, spółdzielców. A zapewniam Pana, że takich
          zapisów w nowym statucie jest znacznie więcej. I to w statucie opracowanym
          podobno przez fachowców, ze wsparciem dobrze opłaconych prawników.

          A w następnym poście opiszę zabiegi inspirowane najprawdopodobniej przez
          zarząd, aby zmienić dopiero co wybranych przedstawicieli, bo dali się poznać
          jako baczni obserwatorzy życia spółdzielni i nie godzący się z licznymi w niej
          nieprawidłowościami.

          PS. Apeluję do autorów w niniejszym wątku o pisanie swoich postów na końcu, bo
          często trudno odszukać odpowiedź na tekst umieszczony gdzieś wewnątrz.
          • wkalinowski Re: Do Pana K. Pecula - lepiej późno niz wcale 19.05.04, 11:09
            Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
            > PS. Apeluję do autorów w niniejszym wątku o pisanie swoich postów na końcu,
            bo
            > często trudno odszukać odpowiedź na tekst umieszczony gdzieś wewnątrz.

            To jeszcze napisz, jak to się robi,
            bo dla mnie - mimo że dość długo już posługuję się tym cholerstwem - wciąż
            pozostaje loterią, gdzie wyląduje mój post: na końcu, czy gdzieś w środku
            drabinki. Podejrzewam nieskromnie, że inni mają podobne kłopoty.
            • Gość: Sąsiąd ustaw "sortuj" na "od najnowszego" I tyle n/t IP: *.acn.waw.pl 19.05.04, 11:46
              • wkalinowski Re: ustaw "sortuj" na "od najnowszego" I tyle n 19.05.04, 13:14
                Dziękuję,
                ale to jest tylko sposób na odbiór.
                A ja pytałem Gazego - i wszystkich innych - jaki jest niezawodny sposób na
                umieszczenie mojego postu na końcu listy, przy założeniu, że odbiorca niczego
                sobie nie ustawiał.
                • Gość: Mariusz Re: ustaw "sortuj" na "od najnowszego" I tyle n IP: 5.5R* / *.nokia.com 19.05.04, 13:20
                  Czesc

                  Posty domyslnie przedstawiane/sortowane sa w postaci drzewa. Aby Twoj post byl
                  umieszczony na koncu musisz odpowiedziec na post, ktory jest korzeniem drzewa -
                  czyli na pierwszy post calego watku. :)
                  • wkalinowski ustaw "sortuj" - dobra odpowiedź 19.05.04, 13:49
                    Gość portalu: Mariusz napisał(a):

                    > Czesc
                    >
                    > Posty domyslnie przedstawiane/sortowane sa w postaci drzewa. Aby Twoj post
                    byl
                    > umieszczony na koncu musisz odpowiedziec na post, ktory jest korzeniem
                    drzewa -
                    >
                    > czyli na pierwszy post calego watku. :)

                    I o to właśnie chodziło.
                    Dziękuje, cześć
    • Gość: O. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 194.181.106.* 19.05.04, 16:35
      ma Pan racje Panie Gazy. Ale całe osiedle gdzieś gubi swój cel i spółdzielczość.
      To jest tylko teren działań BEZCZELNEGO biznesu. Może Pan Powie co robić by tu
      dalej mieszkać?
      • Gość: ciekawy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 19.05.04, 19:41
        Panie Pecul. Ile osób przyszło z pańskiego budynku na zebanie, mimo wywieszonego
        przez pana apelu? Czy został pan wybrany przedstawicielem?
    • Gość: Qrna ZAŁÓŻTA SE INDYWIDUALNE FORUM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.pl 20.05.04, 01:25
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!qqqqq!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Q
      • Gość: Jaromir Gazy Re: ZAŁÓŻTA SE INDYWIDUALNE FORUM !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 09:11
        Napisz skarge do admina!
        Widzę, że publiczne nagłasnianie spraw interesujących wieksze grono
        spółdzielców jest bardzo niewygodne dla niektórych.

        A tak w ogóle to podpisz sie imieniem i nazwiskiem - warto wiedzieć, komu sie
        nie podoba, co piszemy w tym wątku. Możesz się jeszcze przenieść na stronę
        spółdzielni - bodajże www.smbjary.waw.pl.
        • Gość: Krzysztof Pecul Re: ZEBRANIE GRUP CZŁONKOWSKICH IP: *.chello.pl 20.05.04, 19:18
          Zgodnie z zapowiedzią z 13 maja, a także aby zaspokoić ciekawość różnych
          Ciekawych, podaję krótką informację o odbytym 19 maja 2004 zebraniu naszych
          grup członkowskich (grupy 20-27, Puszczyka 12,13,14,15,17/19,18,18a,20).
          Ze względu na brak chętnych do komisji wnioskowej, rolę tej komisji przejęło
          prezydium Zebrania w składzie: przewodniczący: Zbigniew Strzelczykowski,
          asesor: Krzysztof Pecul. Na 8 grup w 7 było quorum (5 osób) dostateczne do
          wyboru Przedstawiciela, w jednej z tych grup zgłoszono 2 kandydatów, w innych
          po jednym. Wybrano więc 7 Przedstawicieli, w tym obu członków prezydium
          Zebrania . Z mojego domu przyszło 9 osób (informacja dla Ciekawych). Zgłoszono
          do komisji wnioskowej 10 wniosków, w tym poparty przez zebranych wniosek o
          spowodowanie bezpiecznego wjazdu od ul. Surowieckiego między domy Puszczyka 11
          a Puszczyka 13. Zebranie wyraziło większością głosów negatywną opinię co do
          wzięcia kredytu na termorenowację na warunkach przedstawionych w ostatnim
          biuletynie Spółdzielni.
          Zebranie miało przebieg kulturalny i spokojny. Jako współprowadzący Zebranie
          czułem się zobowiązany do dbania o kulturalny i spokojny przebieg Zebrania.
          Jeżeli chodzi o skierowane do mnie podpowiedzi ze strony J. Gazego, to uważam
          je za zasygnalizowanie poważnych problemów, które trzeba w poważny sposób
          rozważyć i rozwiązać. Miejscem, od którego należy zacząć pracę nad tymi
          problemami są, moim zdaniem, komisje (i ewentualnie posiedzenia plenarne) Rady
          Nadzorczej, a nie ZEBRANIA GRUP CZŁONKOWSKICH.
          Po raz kolejny apeluję o podpisywanie się swoim imieniem i nazwiskiem, starając
          się dawać tu dobry przykład. Sprzyja to wyrobieniu poczucia odpowiedzialności i
          kultury pisania. Działalność J. Gazego wzbudza często kontrowersje, ale trzeba
          przyznać, że podpisuje się on swoim nazwiskiem (choć podobno nie zawsze).
      • pyckal Re: ZAŁÓŻTA SE INDYWIDUALNE FORUM !!!!!!!!!!!!!!! 20.05.04, 23:00
        Gość portalu: Qrna napisał(a):
        ZAŁÓŻTA SE INDYWIDUALNE FORUM !!!!!!!!!!!!!!!

        A w dupę możesz nas pocałować ?
        • Gość: Jaromir Gazy Po zebraniach grup członkowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 09:54
          Szkoda panie Krzysztofie Pecul, że na zebraniu Pańskiej grupy nie poruszono
          problemów, o jakich napisałem wcześniej.

          Dobra informacja ma kapitalne znaczenie dla spółdzielców, a wiadomo, że jej
          źródłem nie jest ani Biuletyn ani sponsorowane artykuły ani strona internetowa
          spółdzielni, zawłaszczone przez zarząd i jego popleczników. jest wyraxnie zła
          wola, aby spółdzielcy nie wiedzieli cosie dzieje, wtedy łatwiej nimi sterować.
          A z dostępu do Internetu i czytanią tego forum może skorzystać bardzo wąskie
          grono spółdzielców.

          Jakoś nikt chyba na zebraniach grup nie usiłował powiedziec przybyłym o
          ułomnościach i to dużych, obecnego statutu. Prezes twierdził, że akt ten jest
          wręcz bardzo dobry. Szkoda, że nie uświadamia się tego członkom.

          Podobnie sprawa kredytu na docieplenie pozostałych budynków. Jest oczywiste, że
          trzeba to wykonać, ale nie tak. I tu też warto było zebranym to uświadomić, bo
          niektórzy twierdzą, że wytworzył się podział na "ociepleni" i "nieociepleni" i
          zgodnie z tym przbiega dyskusja o zaciągnieciu kredytu, a to nie jest prawdą.
          Ale włąściwie zebrania zdominował wybór przedstawicieli i po dokonanoi tego
          audytorium szybko topniało.

          Nie zgodzę się absolutnie, że forum do dyskusji tych tematów jest rada
          nadzorcza lub jej komisje. Moim zdaniem rada w obecnym składzie nie spełnia
          swojej roli tj. nadzoru i kontroli, czego dowodem są właśnie złe systemy
          rozliczania mediów, wybór wykonawców, akceptowanie wiekszości pomysłów zarządu.
          Może nowa rada będzie lepsza. Moim zdaniem powinni o takich sprawach decydować
          przede wszystkim spółdzielcy a nie często wybrani ich przedstawiciele, jakimi
          sa członkowie rady.

          Inna rzeczą na którą zwróciłem uwagę, to oczekiwanie przez niektórych
          spółdzielców, żeby przedstawiciel zrobił coś dla swojego budynku. Moim zdaniem
          jest to kompletne nieporozumienie, bo przedstawiciel nie jest od wyręczania
          służb spółdzielni takich jak administratorzy. Przedstawiciel działa społecznie,
          jest od podejmowania strategiocznych decyzji na ZP a nie do odwalania pracy za
          pracowników spółdzielni. Spotkalem sie również z zarzutami do członków rady o
          niedopilnowanie feralnych parkingów. I znowu uwagi nie pod tym adrese. To
          zarząd zawiera umowe z wykonawcą, nadzoruje prace i dokonuje odbioru. Niektórzy
          by chcieli, żeby pracownicy spółdzielni opłacani przez nas kręcili młynki i
          byli rozgrzeszeni ze swego niedbalstwa i nieróbstwa a przedstawiciele czy tez
          członkowie rady odpowiadali za to, co sie dzieje w spółdzielni. To wobec tego
          zachodzi pytanie, po co jest zarząd ze swoimi pomagierami? Chyba nie po to,
          żeby co miesiąc brać nasze pieniadze i mówić, że jest ciężko, że sie stara, że
          Unia Europejska jest brzydka, że Kaczyński się obija itp. Słyszalem nawet o
          pretensjach mieszkańca jednego z budynków, ze jego przedstawiciel źle sprząta!
          Ale skąd włąściwie ludzie mają o tym wiedzieć, skoro nasze "środki przekazu"
          wykorzystywane są jedynie do ogłupiania i kolportowania kłamstw. Zwróćcie
          Państwo uwagę, jak niewygodne jest to forum dla niektórych naszych sąsiadów.

          Ktoś wcześniej pytał mnie, co robić w obecnej sytuacji - moim zdaniem trzeba
          wreszcie zacząć myśleć. Wbrew pozornie beznadziejnej sytuacji, mamy sporo do
          powiedzenia. Trzeba tylko chcieć, a nie twierdzić, że nic nie możemy, bo możemy
          sporo. Zdajmy sobie sprawę, że tu walka idzie o nasz mieszkania, ile będziemy
          za nie płacić, o to, czy będziemy o sobie decydować sami czy pozostawimy to
          wąskiemu gronu nieodpowiedzialnych i nieuczciwych sąsiadów.
          • Gość: Krzysztof Pecul Re: Po zebraniach grup członkowskich IP: *.chello.pl 21.05.04, 15:32
            Całkowicie się zgadzam z większą częścią wypowiedzi J. Gazego, a w
            szczególności ze stwierdzeniem "moim zdaniem trzeba
            wreszcie zacząć myśleć. Wbrew pozornie beznadziejnej sytuacji, mamy sporo do
            powiedzenia. Trzeba tylko chcieć, a nie twierdzić, że nic nie możemy, bo możemy
            sporo. Zdajmy sobie sprawę, że tu walka idzie o nasze mieszkania".
            a także ze stwierdzeniem "Dobra informacja ma kapitalne znaczenie dla
            spółdzielców".
            Dobrze także byłoby, żeby na Zebraniach Grup Członkowskich poruszono problemy,
            o jakich Pan napisał.
            Przyznam się, że zrezygnowałem z poruszania tych problemów na swoim Zebraniu,
            gdy stwierdziłem, że nie ma chętnych do komisji wnioskowej, a Rada Nadzorcza
            jest reprezentowana (oficjalnie) przez p. Z. Strzelczykowskiego (który musiał
            łączyć funkcję reprezentanta z przewodniczeniem Zebraniu) i (nieoficjalnie)
            przez p. M.Kuleszę. O ile się orientuję, obaj ci panowie nie mają wyższego
            wykształcenia technicznego ani ekonomicznego, a na pewno nie są członkami
            Komisji Rewizyjnej ani Komisji Technicznej. Wiemy, że popierali (i
            prawdopodobnie nadal popierają) krytykowane przez Pana (i przeze mnie) zapisy
            statutowe. Mając na głowie współprowadzenie Zebrania i komisję wnioskową nie
            chciałem jeszcze podejmować polemiki z reprezentującymi jednolity front pp.
            Sołtysiakiem, Kuleszą i Strzelczykowskim, obawiając się, że w tej sytuacji nie
            wypadnę przekonująco jako polemista. Co innego, gdyby był tam ktoś z Komisji
            Rewizyjnej czy Komisji Technicznej mający nieco inne poglądy niż wyżej
            wymienieni trzej panowie. A można było w międzyczasie odbyć posiedzenie
            Komisji Rewizyjnej czy Komisji Technicznej, omawiając problem uwarunkowań
            kredytu i wyniki tej dyskusji zreferować na grupach członkowskich. Jeżeli
            takich posiedzeń nie było (bo w końcu nie znam całej prawdy) to mógł ktoś z
            Rady Nadzorczej przekazać informację, że Zarząd (jeżeli to prawda) nie omawiał
            przedstawionych grupom członkowskim warunków kredytu z Radą Nadzorczą. Powinno
            to mieć dużo większą wagę, niż prywatna opinia Krzysztofa P.
            Z $48 (nowego) Statutu wynika, że w zebraniach grup członkowskich powinni
            uczestniczyć z głosem doradczym członkowie Rady Nadzorczej. Jak widać, p.
            M.Kulesza to realizuje. A inni członkowie RN? Można (i czasem trzeba) wymagać
            od innych, ale przede wszystkim trzeba wymagać od siebie.
            Nie sądzę, że stała się wielka szkoda, że akurat na moim Zebraniu nie poruszono
            omawianych przez Pana spraw. Ale stanie się wielka szkoda, jeżeli te sprawy nie
            będą omawiane na Radzie Nadzorczej ani na Zebraniu Przedstawicieli.
            Nie uważam, że wyłącznym forum do dyskusji tych tematów jest rada
            nadzorcza lub jej komisje. Ale tam powinny się pojawić koncepcje rozwiązania
            poruszanych przez Pana problemów. Pana zdaniem "rada w obecnym składzie nie
            spełnia swojej roli tj. nadzoru i kontroli". A w jakim składzie tę rolę
            spełniała? Czy Pan potrafi odpowiedzieć na to pytanie? Przecież to Pan był
            wieloletnim członkiem RN i jej prezydium, a nawet jej przewodniczącym. Nie
            obciążam Pana wyłączną odpowiedzialnością za złą pracę kolejnych RN (co
            niektórzy czynią), ale nie wystarczy "zacząć myśleć". Pewne sprawy trzeba
            przemyśleć do końca. Czego nam wszystkim życzę.
            • Gość: myśliwy Re: Po zebraniach grup członkowskich IP: *.chello.pl 21.05.04, 16:27
              Jak czytam wypowiedzi dwóch czołowych ideologów i myślicieli spółdzielczych tj.
              Gazego i Pecula, to aż się dusza "raduje". Obydwaj "wytrawni" działacze,
              członkowie obecnej (Gazy)i poprzednich Rad Nadzorczych wymieniają poglądy na
              temat spółdzielczości, a w szczególności, dochodzą do wniosku, że trzeba zacząć
              myśleć. Tak, panowie myślenie ma przyszłość. Ja również zgadzam się z panami
              zdaniem, że trzeba wreszie zacząć myśleć, czego wam z całego serca życzę. Jednak
              można zamyśleć się na umór i nic ciekawego nie wymysleć, co panowie czynicie.
              Panie Pecul, pisze pan że miał na głowie i współprowadzenie zebrania i komisję
              wnioskową i wiele innych spraw, co uniemożliwiło panu racjonalne myślenie, i nie
              wypadłby pan przekonywująco jako polemista. Panie doktorze nauk fizycznych jak
              się ma wiedzę, to żadne przeszkody nie uniemożliwą racjonalnego myślenia i można
              każdą tezę podpierając dowodami przedstawić tak, że będzie prawdziwa. Przytaczam
              pana napisane ostatnie zdanie: ....ale nie wystarczy "zacząć myśleć". Pewne
              sprawy trzeba przemyśleć do końca..... Panowie zanim zaczniecie coś pisać
              przemyślcie to do końca. Pozdrawiam i życzę by początek waszego myślenia
              zwięczył dzieło, i znalazł swój koniec.
            • Gość: Jaromir Gazy Re: Po zebraniach grup członkowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 16:32
              Panie Pecul,
              być może Pan nie wie ale raczej chyba nie chce(łatwo można się tego dowiedzieć
              przychodząc na posiedzenia komisji, otwarte dla wszystkich członków
              spółdzielni), że praktycznie Komisja Rewizyjna jest sparalizowana a to dlatego,
              że składa się z czterech osób, z których dwie są zagorzałymi zwolennikami
              wszelkich poczynań i pomysłów zarządu. W takiej sytuacji jakiekolwiek debaty w
              komisji nie mają praktycznie racji bytu, bo przy głosowaniu stanowiska Komisji,
              na które czeka pozostała część rady, wynik jest nierozstrzygnięty i wobec tego,
              jako przewodniczący komisji rewizyjnej, informuję pozostałych członków rady, że
              Komisja nie ma stanowiska. A moje stwierdzenia, że wynik głosowania był 2:2
              jest przez niektórych członków rady przyjmowany wręcz z wielkim zadowoleniem, a
              to dlatego, że można wówczas triumfalnie oświadczyć, że Komisja nie ma
              stanowiska!

              Oczywiście sprawa ewentualnego kredytu była na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej
              omawiana, ale jej członek i jednoczesnie przewodniczący rady dalej uparcie
              twierdził, że w wyniku ociepleń oszczędzamy 12 procent energii i tym posłużył
              sie właśnie zarząd w uzasadnieniu przedstawionym we wkładce do biuletynu.
              Wyliczone przez pana przewodniczacego rady oszczędności to jak już pisałem w
              jednym z postów, czysta szarlataneria mająca jedynie na celu przekonanie
              spółdzielców do wzięcia kredytu. Ponadto szybkie wyliczenie nawet w głowie
              prowadzi do wniosku, że i oszczędności podawane przez zarząd w wysokości 3 mln
              złotych na skutek docieplenia pozostałych budynków to jakieś kosmiczne mrzonki
              małego Jasia z przedszkola przy ul. Cybisa lub Puszczyka. Ma być FINESCO-bis!

              Pomimo tego pan prezes R. Sołtysiak nie omieszkał przekonywać grup
              członkowskich do swoich kalkulacji efektów ekonomicznych. Tak wyglada smutna
              prawda ale rada to 12 osób, z któyche często niektóre głosują tak, jak chce pan
              zarząd, wbrew zdrowemu rozsądkowi i logice.

              Do innych spraw poruszonych w Pańskim ostatnim poście możę trochę później.

              PS.
              Dziwi mnie trochę milczenie od dłuższego czasu jarowskich zakaczy(ZA-rządowi
              krzy-KACZE)
              • Gość: Jaromir Gazy Re: Po zebraniach grup członkowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 16:36
                W trakcie pisania postu jednak odezwał się ZAKACZ a dokładniej myśliwy z
                Dunikowskiego. Weź lepiej swego kundla i pojedż na jakieś polowanie, może
                przewietrzy ci się trochę łepetyna!
                • Gość: Jaromir Gazy Po zebraniach grup członkowskich IP: *.acn.waw.pl 22.05.04, 14:19
                  Panie Pecul,
                  Nie potrzebuję dowodów uznania w związku z moimi wypowiedziami, ale oczekuję
                  konkretów. Mogę zrozumieć obiektywne trudności w czasie obrad pańskiej grupy
                  członkowskiej, a zwłaszcza obawę przed zmasowanymi wystąpieniami trójcy R.
                  Sołtysiak, M. Kulesza i Z. Strzelczykowski, bo sam wiem, co wyczyniają na
                  zebraniach rady nadzorczej i rzeczywiście trzeba mieć w takich sytuacjach
                  wyjątkowa odporność psychiczną.

                  Ale teraz zebrania już minęły i zgodnie z Pana podpowiedzią, żeby zacząć od
                  siebie, wzywam pana do weryfikacji słynnego już uzasadnienia proponowanego
                  kredytu na ocieplenia. Dla ułatwienia podam panu konieczne dane wyjściowe:
                  - wydatki na centralne ogrzewanie w roku 2003 - 8 051 829 zł,
                  - ilość budynków do ocieplenia - 20
                  - ilość wszystkich budynków w SMB JARY - 84
                  - oszczędności na skutek ocieplenia wg.
                  M. Nizielskiego - 10%
                  Reszta danych we wspomnianym uzasadnieniu.

                  Nie potrzebuje pan chyba wsparcia Komisji Rewizyjnej czy innych orłów z rady,
                  aby sprawdzić, czy zarząd ma rację.

                  Bardzo dziękuję za wyrozumiałość i nie obciążanie wyłącznie mnie za zła prace
                  poprzednich rad nadzorczych. Jestem ciekaw, kogo jeszcze jest pan skłonny
                  chociaż trochę obciążyć. Warto to wyartykułować, bo jak znam życie, już za
                  miesiąc będą wybory do tego organu i będzie sporo chętnych. Może lepiej już
                  teraz niektórych skreślić z potencjalnej listy kandydatów. O ile dobrze
                  odczytałem pana ostatnie wystąpienie, to ma pan zastrzeżenia do panów Z.
                  Strzelczykowskiego i M. Kuleszy. Strzał w dziesiątkę, ja tez tak uważam, ale to
                  trochę mało żeby naprawić sytuację w spółdzielni. Jak pan przeczyta posty w tym
                  wątku, to autorzy oczekują podpowiedzi, jak to uczynić.
                  • Gość: Krzysztof Pecul Re: Po zebraniach grup członkowskich IP: *.chello.pl 22.05.04, 18:04
                    Panie Myśliwy,
                    Jesteś Pan Tchórzliwy, bo nie masz Pan odwagi podpisać się swoim nazwiskiem. A
                    ja nie mam zamiaru dyskutować z anonimami, które nic nowego nie wnoszą.
                    Napiszę tylko na ogólny użytek, że za bardzo cenię sobie czas i nerwy swoje i
                    cudze, aby rozpoczynać polemiki, które nie przyniosą wiele pożytku, a tylko
                    mogą zniesmaczyć i zdenerwować.
                    Panie Gazy,
                    Na początek chcę się odnieść do Pana przedostatniego postu. Niesłusznie oskarża
                    mnie Pan o to, jakobym nie chciał wiedzieć, co się dzieje w Komisji Rewizyjnej.
                    Wcale nie napisałem, jakoby ta komisja musiała mieć jednolite stanowisko.
                    Napisałem tylko, że członkowie Komisji Rewizyjnej i Technicznej (a do tych osób
                    nie należą pp. Kulesza i Strzelczykowski) powinni mieć w sprawie uzasadnienia
                    propozycji kredytowej większą wiedzę, niż pozostali spółdzielcy, a w miarę
                    możliwości przekazywać tę wiedzę zebranym na Zebraniach Grup Członkowskich. To,
                    że pp. Kulesza i Strzelczykowski, nie mając tej większej wiedzy, nie zabierali
                    na naszym zebraniu głosu w tej sprawie, mogę ocenić tylko pozytywnie. Również
                    pozytywnie oceniam działania p. Strzelczykowskiego na naszym zebraniu. W każdym
                    razie zebrani rozeszli się bez niesmaku z powodu często towarzyszącym takim
                    zebraniom pyskówek, bo pyskówek nie było.
                    Dziękuję za wyrozumiałość, że nie rozpocząłem polemiki z "trójcą R. Sołtysiak,
                    M. Kulesza i Z. Strzelczykowski". Zastosowałem tu ogólną zasadę, którą opisałem
                    w drugim zdaniu obecnego postu.
                    Jeżeli chodzi o mój pogląd na zarys uzasadnienia propozycji kredytowej, to
                    wyraziłem go już w piśmie do Zarządu (do wiadomości: Rada Nadzorcza) z 6 maja.
                    Napisałem w nim m.in., że "...zawiera on fragmenty niezrozumiałe, a chyba nawet
                    błędne...".
                    Dla ścisłości dodam, że równocześnie wyraziłem w tym piśmie poparcie dla
                    konkretnych 3 działań Zarządu, będących "(może niezamierzoną)
                    realizacją ...postulatów zgłaszanych w swoim czasie przeze mnie (i nie tylko
                    przeze mnie)". Taki mam już zwyczaj, że działania (w moim mniemaniu) dobre
                    popieram, a niedobrych nie popieram, niezależnie od tego, czy chodzi tu o
                    Zarząd, czy o kogoś innego.
                    Na pismo to otrzymałem 19 maja miłą odpowiedź podpisaną przez wszystkich 3
                    członków Zarządu, gdzie napisane jest "materiał ten [Zarys projektu...] jest
                    jedynie ogólnym zarysem opracowanym w skrótowej, hasłowej formie...Jeżeli trafi
                    [pod obrady Zebrania Przedstawicieli] wówczas z konieczności będzie musiał być
                    uszczegółowiony i wówczas chętnie skorzystamy z Pana pomocy i doświadczenia.
                    Natomiast na obecnym etapie, kiedy trwa konsultacja, podejmowanie tego rodzaju
                    działań wydaje się być przedwczesne".
                    Swoje stanowisko wobec propozycji kredytowej, opartej o "Zarys projektu..."
                    wyraziłem na swoim zebraniu, głosując, tak jak większość zebranych, przeciw
                    propozycji. Przy okazji warto zaznaczyć, że p. Strzelczykowski wstrzymał się od
                    głosu, co może da Panu coś do myślenia.
                    Swoją ostateczną ocenę opracowania dr. inż. M.Nizielskiego i ogólnie propozycji
                    kredytowych mogę w sposób odpowiedzialny podać po szczegółowym zaznajomieniu
                    się z tym opracowaniem, a w miarę możliwości także po dyskusji z dr. inż.
                    M.Nizielskim, dr. inż. J. Czajką i innymi członkami Komisji Technicznej, a
                    także z mgr. inż. J. Gazym (nie pamiętam, czy jest Pan oficjalnie członkiem
                    Komisji Technicznej). Dane przekazane mi przez Pana czy udostępnione mi w
                    Dziale Organizacyjnym są niewystarczające. O ile się orientuję, sam p.
                    Nizielski uważa swoje wyniki za prowizoryczne. W każdym razie w dalszym ciągu
                    uważam, że nie można popierać przyjęcia propozycji kredytowej na podstawie
                    opracowania podanego przez Zarząd, ale sprawa jest poważna i wymaga sporo pracy
                    i to nie tylko mojej, bo p. Czajka, a tym bardziej p. Nizielski, są w tych
                    sprawach lepszymi fachowcami ode mnie.
                    Jeżeli chodzi o przyszłą Radę Nadzorczą, to moim zdaniem nie należy zaczynać od
                    dyskusji nad skreślaniem potencjalnych kandydatów, ale nad tym, co Rada ma
                    robić i jaka powinna być jej rola w Spółdzielni. Jeżeli dojdziemy do
                    porozumienia, a przynajmniej do zbliżenia stanowisk w tej sprawie, to łatwiej
                    będzie ocenić, kto jest lepszym, a kto gorszym kandydatem do Rady.
                    Na początek wartoby odpowiedzieć na następujące pytania:
                    1. Czy jest możliwe, aby spółdzielnia tego rzędu wielkości co nasza (co
                    powoduje konieczność zastąpienia Zgromadzenia Ogólnego Zebraniem
                    Przedstawicieli) mogła dobrze pracować? Odpowiedź sygnatariuszy "antybiuletynu"
                    jest tu negatywna. Moja odpowiedź jest pozytywna. A jaka jest Pana odpowiedź?
                    2. Czy można podać taki skład Rady Nadzorczej z niedalekiej przeszłości, który
                    dobrze realizował podstawowe zadania Rady (Pana zdaniem, obecny skład tego
                    warunku nie spełnia). Ja nie potrafię podać takiego składu Rady, który spełniał
                    ten warunek. A czy Pan, będąc przez wiele lat członkiem Rady, a nawet jej
                    prezydium, potrafi podać taki skład? Jeżeli tak, to może weźmy przykład z tej
                    Rady? Jeżeli nie, to znaczy, że trzeba wprowadzić wyraźne zmiany w działaniach
                    Rady lub w uwarunkowaniach tych działań.
                    • Gość: Krzysztof Pecul Re: Po zebraniach grup członkowskich, cz.2 IP: *.chello.pl 22.05.04, 23:01
                      Panie Jaromirze Gazy,
                      Chciałbym uściślić sformułowanie zawarte w moim ostatnim postcie (jezeli jest
                      to poprawna forma gramatyczna). Pana dane nie wystarczają do podania dokładnej
                      oceny, jakie oszczędności mogą przynieść różne warianty docieplania, ale
                      wystarczają do przekonania się, czy Zarząd ma rację w swoim opracowaniu "Zarys
                      projektu...". Postaram się wykonać te obliczenia, wyniki będą gotowe najpóźniej
                      na poniedziałek wieczorem, może będą już jutro wieczorem. Przed jutrzejszym
                      wieczorem będę zajęty innymi sprawami.
                      • Gość: Krzysztof Pecul Re: Po zebraniach grup członkowskich, cz.3 IP: *.chello.pl 23.05.04, 19:05
                        Zgodnie z zapowiedzią, podaję swoje oceny tego, w jakim stopniu Zarząd
                        słusznie przewidział oszczędności wynikające z wzięcia kredytu, na podstawie
                        danych p. J. Gazego. Dane te nie wystarczają do podania dokładnej
                        oceny, jakie oszczędności mogą przynieść różne warianty docieplania, bo nie
                        zawierają niektórych informacji, z których najważniejsze to:
                        1. Kiedy, według Zarządu, byłyby docieplone budynki po wzięciu kredytu?
                        Teoretycznie można założyć tu 3 warianty
                        A. Wszystkie w r.2004 (mało prawdopodobne i niebezpieczne dla jakości prac)
                        B. Połowa w r.2004 , a połowa r.2005
                        C. Wszystkie w r.2005
                        2. Ile wydano na ogrzewanie 20 budynków, które mają być docieplane (J. Gazy
                        podał tylko, że na ogrzewanie 84 budynków wydano w r.2003 ok. 8050 tys. zł)?
                        3. Jaki był koszt poszczególnych składników sum wydanych na ogrzewanie (nie
                        wszystkie sa proporcjonalne do zużycia ciepła)?
                        Odpowiedzi na pyt. 1. może udzielić tylko Zarząd, który zresztą powinien
                        przedstawić Komisji Technicznej Rady Nadzorczej, jak doszedł do prognozy
                        oszczędności opublikowanej w "Zarysie projektu..."
                        Odpowiedzi na pyt. 2.,3. może udzielić Dział Techniczny (tak przypuszczam).

                        W swoich rozważaniach założyłem, że cała suma wydana na ogrzewanie jest
                        proporcjonalne do zużycia ciepła (naprawdę oszczędności będą mniejsze, bo
                        niektóre opłaty rosną wolniej niż proporcjonalnie).Założyłem też, że względny
                        koszt ogrzewania 20 budynków w stosunku do 84 budynków wynosi K, gdzie 0<Kə.
                        Jako przykład tej wielkości założyłem K=1/2, czyli koszt ogrzewania 20 budynków
                        wynosiłby tyle samo, ile pozostałych 64 budynków. Przypuszczam, że ten koszt
                        jest mniejszy, a więc i oszczędności będą mniejsze.
                        Z tych założeń wynikają następujące oceny.
                        Problem dotyczy 3 sezonów grzewczych 2004/2005, 2005/2006, 2006/2007, bo prace
                        dociepleniowe byłyby i tak do końca 2007 r. ukończone bez pomocy z zewnątrz.
                        Oznaczmy przez W wydatki na ciepło w 2003 r. Bez pomocy z zewnątrz możemy
                        docieplić (w przybliżeniu) po 1/3 z 20 budynków w 2005, 2006 i 2007 r.
                        Zakładając, że docieplenie daje 10% czyli 0,1 względnej oszczędności rocznie
                        mamy zarobek (oszczędność)
                        S = 1/3*0,10*(2+1)*K*W = 0,10*K*W
                        Biorąc pożyczkę (kredyt), mamy, zależnie od wariantów A.,B.,C. następujące
                        zarobki
                        A. PA= 0,10*3*K*W = 0,30*K*W
                        B. PB= 0,10(1/2 +2)*K*W =0,25*K*W
                        C. PC= 0,10*2*K*W = 0,20*K*W
                        Po odejmowaniu od odpowiednio PA,PB,PC wielkości S otrzymujemy następujące
                        zarobki (oszczędności) względne
                        ZA= 0,20*K*W, ZB= 0,15*K*W, ZC= 0,10*K*W,
                        W najkorzystniejszym (formalnie, bo raczej nie praktycznie) wariancie ZA mamy
                        ZA= K*1610 tys. zł, dla K=1/2 mamy ZA=805 tys. zł,dla K=1/4 mamy ZA=403 tys. zł.
                        Przypominam, że w opracowaniu Zarządu podano zarobek względny Z=1100 tys. zł.

                        Z moich rozważań wynika, że, jeżeli dane J.Gazego są poprawne, zarobek
                        (oszczędność) na wzięciu kredytu byłby dużo mniejszy, niż prognozuje Zarząd, a
                        nawet koszt netto z kredytem mógłby być wyższy, niż bez kredytu. Jednak
                        ostateczna ocena jest możliwa dopiero po uzupełnieniu danych i konsultacjach.
                        Sprawa ta powinna być omówiona na Komisji Technicznej, a później na Radzie
                        Nadzorczej.
                        • Gość: Krzysztof Pecul Re: Po zebraniach grup , cz.3, errata IP: *.chello.pl 23.05.04, 19:18
                          W moim opracowaniu "Po zebraniach grup członkowskich, cz.3" został źle zapisany
                          przedział zmienności zmiennej K określającej udział 20 budynków w kosztach
                          ogrzewania wszystkich 84 budynków. Powinno być
                          0<Kə , czyli słowami
                          Względny udział K jest większy od zera, a mniejszy od jedności,
                          co jest chyba oczywiste.
                          • Gość: Krzysztof Pecul Re: Po zebraniach grup , cz.3, errata2 IP: *.chello.pl 23.05.04, 19:25
                            Jakoś nie mogę poprawnie wysłać w tym edytorze zapisu "mniejsze od 1"
                            " ə" jest niedobrze, może " < 1 " będzie dobrze, a jak nie to " .LT.1 "
                            • Gość: Krzysztof Pecul Re: Po zebraniach grup , cz.3, errata3 IP: *.chello.pl 24.05.04, 10:37
                              Spróbuję jeszcze jednego sposobu, korzystając z możliwości "Edytuj"
                              0<Kə
                              0 < K ə


                  • Gość: puszczyk Re: Po zebraniach grup członkowskich IP: *.acn.pl 23.05.04, 03:46
                    Jary trzymaj tak dalej .Jestesmy za toba.Tylko Ty jestes w stanie zmienic ten
                    balagan .kazdy tylko czeka co bedzie dalej .Jak wygrasz to bedzie tylko
                    twoja zasluga.zyczymy Ci wiary i sily w dazeniu do celu. Masz coraz wjeecej
                    ludzi za soba.Niestety ,,,jest wiele skunksow ktorzy czekaja na gotowe a
                    vikorie wezma na siebie.To jest POLSKA . Pozdrawjamy . Komitet ul.Pusz.
                    Piecio. Koncert.Dem. Zwm. Liste nazwisk dostarczonie zostanie na walnym.
                    • Gość: Jaromir Gazy Po zebraniach grup członkowskich i co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 14:32
                      Panie Pecul,
                      Kolejny raz apeluje o konkrety a nie bicie piany! Szkoda na to czasu i
                      klawiatury naszych komputerów.
                      Odnośnie mojego postu o pracy Komisji Rewizyjnej to napisałem go dlatego, aby
                      spółdzielcy mieli pojęcie, co się w niej dzieje i to wszystko. A moja uwaga, że
                      każdy, jeśli tylko chce, może dużo wiedzieć, jest prawdą. Wtedy może nie będzie
                      dawał posłuchu członkom zarządu i zakaczom (ten termin wyjaśniłem w jednym z
                      poprzednich postów). A wyraźne i jednoznaczne stanowisko komisji rewizyjnej
                      jest bardzo istotne dla pracy rady i innych decyzji spółdzielni ważnych dla nas
                      wszystkich.
                      Następna sprawa to jednoznaczna ocena tzw. działaczy spółdzielczych. Niektórzy
                      z nich są na tyle znani i wystarczająco długo działają w spółdzielni aby nie
                      było najmniejszego problemu z obiektywną ich oceną. Nie można stale powtarzać
                      tych samych błędów tj. wybierać ich nieprzerwanie, chyba tylko z wygodnictwa, i
                      po kolejnej kadencji wyrażać zdziwienie, że jest gorzej a nie lepiej.
                      Oczywiście, prawem zarządu jest agitowanie mieszkańców ale naszym wręcz
                      obowiązkiem jest z kolei przeanalizowanie, czy dana osoba będzie reprezentowała
                      interes nas wszystkich czy zarządu. Dziwię się Panu, że kieruje Pan wszelkie
                      uwagi odnośnie pracy rady tylko do mnie, jakby Pan uwierzył, że rada to tylko
                      ja. Jest przecież jeszcze 11 osób, biorących tak jak ja diety i zobowiązanych
                      choćby z tego tytułu do pracy na rzecz spółdzielców. Niektórzy z nich maja
                      wyższe wykształcenie, są podobno prawnikami, są gramotni, mają dostęp do
                      Internetu a jak nie, to niech się zaprodukują chociażby na stronie spółdzielni
                      lub w biuletynie. Tymczasem polemikę prowadzi się tylko ze mną, a inni, jeśli
                      to czynią, to ukrywają się pod pseudonimami, aby nie można było ich
                      zidentyfikować, bo po prostu kłamią jak np. ostatnio Myśliwy pasujący mi
                      bardziej na kłusownika. Widocznie wstydzą się swoich poglądów, co jest tylko
                      dowodem, że działają z premedytacją przeciw spółdzielcom. Chyba spółdzielcy
                      maja prawo wiedzieć, kogo wybierać do organów przedstawicielskich.
                      Ze swobodą wyrażania poglądów wiąże się ściśle zawłaszczenie przez zarząd
                      finansowanego przez nas Biuletynu czy strony Internetowej. Stara rzymska zasada
                      mówi, że powinno się wysłuchać zawsze drugiej strony. Tymczasem obserwujemy
                      ciągle niewybredne ataki na wybrane osoby nie dając im szansy na wyrażenie
                      swego stanowiska. Dochodzi do tego ”tajne” informowanie spółdzielców przez
                      zarząd o rzekomych szkodliwych działaniach określonych osób, o czym one
                      oczywiście nie wiedzą. Wiadomo, że te informacje posiada tylko zarząd
                      i „zaprzyjaźnione” z nim osoby. Nie robi się tej propagandy jawnie, w
                      biuletynie lub na stronie internetowej spółdzielni, bo po takim czymś
                      natychmiast pomówiony mógłby polecieć do sądu. Na jednym z zebrań grupy
                      członkowskiej taka „zaprzyjaźniona” z zarządem osoba, pan Wojciech Sztolcman,
                      rozhisteryzowanym głosem twierdził, że jako członek rady nadzorczej odpowiadam
                      za fatalny stan parkingu przy Surowieckiego-Południe itp. Wiem doskonale, że
                      pan ten sam tego nie wymyślił a został umiejętnie wysterowany. I takie osoby,
                      bez odrobiny krytycyzmu i własnego zdania wybiera się na przedstawiciela, ten z
                      kolei będzie wybierał członków rady, a ci zarząd. Koło się zamyka – później
                      będziemy mogli mieć tylko pretensję do Pana Boga, że w momencie wyboru
                      przedstawiciela nie spowodował braku tuszu w długopisie głosującego.
                      Do tego samego repertuaru zaliczyłbym również obwinianie przez prezesa
                      spółdzielni jakiejś komisji o nie przygotowanie statutu i jego zasługi z powodu
                      przygotowania tego dokumentu. A przecież to na zarządzie ciążył obowiązek,
                      zgodnie z ustawą, przygotowania statutu. Jeśli była jakaś komisja, która
                      chciała opracować statut, to tylko dlatego, że zarząd tego nie uczynił w
                      określonym terminie. Oczywiście, zarząd celem ośmieszenia komisji, tylko jej
                      przeszkadzał a nie pomagał. A to, co ostatecznie opracował, co przyjęli
                      przedstawiciele i co zostało zarejestrowane w sądzie, pozostawia bardzo wiele
                      do życzenia.
                      Za miesiąc przecież będziemy wybierać członków rady i już teraz należy ich
                      szukać. Ja już teraz jestem w stanie wymienić kandydatów zarządu, ale w ramach
                      rozrywki umysłowej poczekam z ich ujawnieniem. Zachęcam w związku z tym do
                      studiowania protokółów rady nadzorczej i zebrania przedstawicieli z ubiegłych
                      lat. Bardzo pasjonująca i pouczająca lektura mówiąca wiele o obecnych i
                      przyszłych członkach rady nadzorczej! A może zarząd w trosce o spółdzielnię
                      ogłosi w biuletynie i na swojej stronie apel o zgłaszanie takich osób.

                      Widzę, że poważnie podszedł Pan kalkulacji opłacalności kredytu na ocieplenie
                      przedstawionej przez zarząd. Istotnie, dane mogłyby być dokładniejsze, ale
                      zapewniam Pana, że ostateczna ocena dobrze wykonana zbytni się nie zmieni w
                      stosunku do tego, co Pan wyliczył. W każdym razie zarząd puścił do mieszkańców
                      knota podającego nieprawdę. Poszło do ludzi około 5000 tysięcy kartek papieru a
                      można było, jak Pan sam widzi, przygotować sprawę porządnie. Przykład tej
                      kalkulacji pokazuje nie pierwszy raz, że zarząd wypuszcza do ludzi byle co,
                      żeby stworzyć tylko pozory, że coś robi. Po dokładniejszym zapoznaniu się
                      z „dziełem” okazuje się, że szkoda było na nie czasu i pieniędzy. I tu rodzi
                      się pytanie, dlaczego postępują tak ludzie będący podobno fachowcami. Skąd
                      pewność, że inne sprawy nie są podobnie załatwiane. Ja mogę dorzucić np. wywóz
                      śmieci, za który w ciągu trzech lat rocznie przepłacimy około 250 tys. złotych!
                      Bezmyślność lub zła wola jest zdumiewająca. Ale i tak zwali się wszystko na
                      innych. A w ogóle w związku z tym wyliczeniem to niech Pan przestanie już
                      walczyć z tym współczynnikiem K, są inne, ważniejsze rzeczy, choćby te opisane
                      powyżej.

                      I jeszcze Puszczyki – napiszcie dokładniej, o co wam chodzi. Potrafię wiele się
                      domyśleć, ale przyznaję, ze tu nie wiem, o co chodzi. Nie bądźcie tacy
                      tajemniczy. Walcie prosto z mostu już teraz, bo czasu mało(do ZP).
                      • Gość: Krzysztof Pecul Re: Po zebraniach grup członkowskich i co dalej? IP: *.chello.pl 26.05.04, 17:49
                        Panie Jaromirze Gazy wreszcie udało mi się wyznaczyć współczynnik K wg.
                        następującego wzoru. K=20lg( A2/Us)-1. Wystarczy, że podstawi Pan swoje dane pod
                        ten wzór, a wynik wykaże oszczędności w mln zł. Przedział zmienności zmiennej w
                        tym wypadku jest prawidłowy, przy założeniu K=0. Czekam na informacje od Pana
                        jakie osiągnął Pan wyniki? Co do listy przyszłych członków RN to czekam na Pana
                        sugestie, tzn. kogo skreślać, a kogo popierać.
                        • Gość: Krzysztof Pecul! Re: Po zebraniach grup członkowskich i co dalej? IP: *.chello.pl 26.05.04, 19:02
                          Nie spodziewałem się, że ktoś uzna mnie za tak niebezpiecznego, aby
                          przygotowywać parodie moich wypowiedzi w stylu ubeckich fałszywek z lat
                          siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych. Można pisać parodie cudzych wypowiedzi,
                          ale sygnowanie ich cudzym autentycznym imieniem i nazwiskiem z dobieraniem
                          dodatkowo tego samego typu terminalu, co prawdziwy autor, to jest naruszenie
                          podstawowych zasad etycznych obowiązujących na listach dyskusyjnych!!
                          Incydent ten sugeruje, że nasza Spółdzielnia powinna mieć swoją własną listę
                          dyskusyjną (na początek ograniczoną np. do członków Zarządu, Rady Nadzorczej i
                          delegatów na Zebranie Przedstawicieli), gdzie zachowane byłyby tylko posty
                          podpisane własnym imieniem i nazwiskiem i dodatkowo autoryzowane, a wszystkie
                          inne niedopuszczane do pojawienia się (np. poprzez hasła), a jeżeli mimo to by
                          się pojawiły (np. na skutek złamania hasła), kasowane przez admina
                          (administratora). Publiczne Forum Regionalne Gazety Wyborczej jest z natury
                          rzeczy otwarte dla wszystkich, a więc otwarte i na takie "numery", jak
                          dzisiejszy, gdzie ktoś mnie parodiuje pod moim imieniem, nazwiskiem i typem
                          terminalu. Czyżby takie "numery" miały być eskalacją akcji "Załóżta sobie
                          forum prywatne"?
                          • Gość: Kiki Dzwońcie tam i piszcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:40
                            Polskie radio Jedynka prowadzi akcje Jesteśmy przeciw korupcji,arogancji i
                            głupocie a to u nas chyba też jest.

                            Jutro ma być poświęcone spółdzielniom - telefon do automatycznej sekretarki
                            645 2111.
                            • Gość: NNN NIE Dzwońcie tam i NIE piszcie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.04, 23:37
                              Porządek powinniśmy zrobić najpierw u siebie. Najlepiej uporządkować własne
                              sprawy, sprawy swojej rodziny, swojego mieszkania itd. Jest dużo do zrobienia.

                              Zadbajmy o nasze dzieci by nie było w nich arogancji, głupoty, by były uczciwe.
                              Nie będziemy musieli poświęcać czasu na walkę ze złem. Naprawmy własne błędy,
                              będzie nieco mniej zła wokół nas.
                      • Gość: puszczyki Re: Po zebraniach grup członkowskich i co dalej? IP: *.acn.pl 27.05.04, 02:14
                        tu chodzi o zastraszenie .Panie Gazy musi nam Pan pomoc.Zarzad traktuje nas
                        jako debili a do prezsa to nie ma wejscia bo sekretarki bronia go jak lwice
                        w cieczce.......P18/51
                        • Gość: Leszek z Jarow Do Gazego IP: *.netlandia.pl 27.05.04, 03:32
                          Gazy lepperowskie jako przewodniczace Komisji Rewizyjnej Zdrady powinny nam tu
                          zrelacjonowac rzeczowo sprawy spoldzielni. Gazy ja Ci cos powiem. Nigdy nie
                          zostaniesz prezesem naszej spoldzielni!!! Zapomnij i oprzytomniej!
                          • Gość: mega Re: Do Gazego IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.05.04, 22:13
                            Następny chętny na prezesa szykuje akcję
                            Marzec mu na nazwisko. Namawia do wydzielenia Wiolinowej.
                            Ile jeszcze tego oszołomstwa "prezesowego" się wykokosi?
                            Na szczęście nie tacyśmy głupi jak nas piszą i widzą.
                            Jak patrzę na tych wędrujących po Jarach nadętych Gazych czy Stawickich,
                            to pękam ze śmiechu po prostu:))))))))
                            • Gość: puszczyk Re: Do Gazego IP: *.acn.pl 27.05.04, 23:55
                              Panie Jarku na pewno nasza wsp.za Panem.Tylko pan jest w stanie rozp.ten
                              zarz. UB. prezes wynagrodzi ciebie /ma ok 250 tys rocznie ,bez premi ok
                              165tys./ razem 365 tys +boczki i tak trzymac golasy .PUSZCZYK
                              • Gość: Krzysztof Pecul Re:Po grupach przed Zebraniem Przedstawicieli IP: *.chello.pl 29.05.04, 19:34
                                Z okazji zbliżającego się Święta Zesłania Ducha Świętego życzę wszystkim
                                spółdzielcom, a w szczególności dyskutantom, jak najbardziej efektywnego
                                korzystania z Jego darów, przede wszystkim z Daru Mądrości. Internet jest
                                wspaniałym środkiem komunikacji międzyludzkiej, ale trzeba nauczyć się z niego
                                mądrze korzystać dla naszego dobra, a nie dla "bicia piany" czy "wylewania
                                żółci", nie mając odwagi ujawnić swoich danych.
                                Podaję konkretny przykład. Dyskutowana jest w naszej Spółdzielni sprawa, czy
                                brać zaproponowany przez Zarząd kredyt, czy nie. Z moich rozważań (Po
                                zebraniach... cz. 3 z erratami) wynika, że podana przez Zarząd kalkulacja jest
                                prawdopodobnie błędna. To samo twierdzi J. Gazy. Słyszałem (i sam mogę
                                przytoczyć) wiele argumentów przeciwko braniu kredytu, natomiast nie słyszałem
                                ani nie widziałem w naszej dyskusji internetowej argumentów za kredytem. Czyżby
                                nikt takich argumentów nie miał? Może czegoś się dowiem na najbliższej Radzie
                                Nadzorczej, która będzie, o ile wiem, 31 maja. W swoim czasie niektórzy
                                martwili się, skąd się wziął milion nadwyżki. A czy nie jest o wiele
                                poważniejszym powodem do zmartwienia, że możemy zostać wrobieni w niekorzystny,
                                kłopotliwy i niebezpieczny kredyt, albo przeciwnie, że przegapimy możliwość
                                uzyskania korzystnego kredytu? Sprawą kredytu zajmowała się Komisja Techniczna,
                                ale nie wypada mi pisać, do jakich doszła wniosków. Mam nadzieję, że zostanie
                                to przedstawione na Radzie Nadzorczej. Ja też zabiorę tam głos w tej sprawie,
                                jeżeli będę miał okazję.
                                Jeżeli chodzi o apel J.Gazego o ocenę aktualnych i potencjalnych Członków Rady
                                Nadzorczej, to, aby w miarę obiektywnie ocenić "zawodników", trzeba w miarę
                                możliwości sformułować obiektywne kryteria tej oceny. Jednym z kryteriów
                                powinno być podejście do sprawy kredytu: czy ktoś jest ZA dlatego tylko, że ma
                                niedocieplony budynek i lubi prezesa, względnie PRZECIW dlatego tylko, że ma
                                docieplony budynek i nie lubi prezesa, czy też wykazuje poważniejsze podejście
                                do tej sprawy, mając na uwadze wspólne dobro. Być może, okaże się to w pewnym
                                stopniu na najbliższym posiedzeniu Rady Nadzorczej.
                                Innym kryterium może być to, jak ktoś się zapatruje na udostępnianie
                                spółdzielcom możliwości korzystania z różnych informacji, a w szczególności
                                obecności na posiedzeniach komisji Rady Nadzorczej. Oczywiście mogą być tu
                                czasem stosowane pewne ograniczenia, ale, jeżeli ktoś chce zakazać obecności
                                spółdzielcom, argumentując, że "komisje RN nie są organami Spółdzielni", to
                                można przypuszczać, że ten ktoś będzie chciał coś ukryć...
                                Można podać jeszcze inne kryteria. Postaram się to zrobić w następnych
                                wypowiedziach i zachęcam do tego innych dyskutantów.
                                • Gość: Jaromir Gazy Re:Po grupach przed Zebraniem Przedstawicieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 20:19
                                  Panie Krzysztofie,
                                  jestem pełen uznania dla Pańskiej determinacji, troski o spółdzielnię i wiary w
                                  cuda!

                                  Jeśli chodzi o kryterium przydatności do pracy w radzie nadzorczej, to musi Pan
                                  znacznie go zliberalizować - przyjęcie za takie rzetelnej oceny propozycji
                                  zarządu wzięcia kredytu na ocieplenia budynków znacznie przekracza zdolnosci
                                  intelektualne chyba większości członków obecnej rady. Bałwochwalczo
                                  zafascynowani (zresztą członkowie zarządu też)opracowaniem na temat
                                  oszczędności energii przez podobno jednen z autorytetów w tej dziedzinie w
                                  Polsce, nie są w stanie liczyć w zakresie do 12 (tak - do DWUNASTU!). Wobec
                                  tego żądanie od nich, aby dokonali analizy przedsięwzięcia o wartości około 10
                                  milionów złotych to tak jakby od dwulatka żądać obliczenia jakiejś całki.
                                  Tak więc apeluję, choćby przez chrześcijańskie miłosierdzie dla znanych nam
                                  osób, o szybką zmianę kryterium, bo inaczej jeszcze szyciej okaże się, że król
                                  jest nagi.

                                  Ciekaw jestem, czy po Pana licznych apelach o zaprzestanie anonimowości, jakiś
                                  zwolennik zarządu wystąpi z otwartą przyłbicą na tym forum.
                                  • Gość: Krzysztof Pecul Re:Po grupach przed Zebraniem Przedstawicieli IP: *.chello.pl 29.05.04, 21:26
                                    Panie Jarku,
                                    Dziękuję Panu za uznanie. Chyba zgodzi się Pan ze mną, że chrześcijańskie
                                    miłosierdzie trzeba przede wszystkim stosować do tych biednych mieszkańców,
                                    którzy mogą wpaść w poważne kłopoty materialne na skutek złej pracy Rady
                                    Nadzorczej (RN) czy Zarządu (już kiedyś mówiłem na ZP, że jeśli RN dobrze
                                    pracuje, to Zarząd prędzej czy póżniej będzie musiał też dobrze pracować).
                                    Natomiast członkostwo w RN nie jest podstawowym prawem człowieka ani
                                    spółdzielcy. Jeżeli jest Pan przekonany, że niektórzy członkowie RN nie tylko
                                    nie potrafią rzetelnie ocenić propozycji zarządu wzięcia kredytu na ocieplenia
                                    budynków, ale nawet "liczyć w zakresie do 12 (tak - do DWUNASTU!)", to powinien
                                    Pan takie osoby ujawnić. Jeśli "okaże się, że król jest nagi", to trudno.
                                    Może wtedy jednak znajdą się poza RN osoby, które takie rzeczy potrafią i które
                                    mogłyby i chciały pracować w RN.
                                    Sam ciekaw jestem, czy po licznych apelach o zaprzestanie anonimowości, jakiś
                                    zwolennik zarządu wystąpi z otwartą przyłbicą na tym forum. Może to by
                                    uczyniło dyskusję bardziej interesujacą i merytoryczną.
                                    Chciałbym także zapoznać się z "opracowaniem na temat
                                    oszczędności energii przez podobno jeden z autorytetów w tej dziedzinie w
                                    Polsce". Z podanego mi przez Pana źródła (wzmianka w protokole RN) niewiele
                                    mogłem się zorientować. Może uda mi się skontaktować z tym autorytetem w
                                    poniedziałek.
                                    Jeszcze innym kryterium oceny "zawodników" byłoby sprawdzenie, czy są za premią
                                    uznaniową czy regulaminową dla Zarządu. Premia regulaminowa jest wygodniejsza
                                    dla zarządu, bo może wtedy liczyć na to, że dostanie premię z powodu lenistwa
                                    RN (przyznanie premii regulaminowej praktycznie nie wymaga uzasadnienia,
                                    natomiast nieprzyznanie wymaga). Natomiast premia uznaniowa motywuje nie tylko
                                    Zarząd, ale także RN do solidniejszej pracy (bo trzeba każdą propozycję jakoś
                                    uzasadnić). Pozwala także na bardziej precyzyjną ocenę Zarządu i RN przez
                                    Przedstawicieli i innych spółdzielców. Jeśli więc ktoś jest za premią
                                    uznaniową, to można mieć nadzieję, że będzie w RN solidniej pracował, niż
                                    zwolennik premii regulaminowej.
                                    • Gość: Jaromir Gazy Re:Po grupach przed Zebraniem Przedstawicieli IP: *.acn.waw.pl 30.05.04, 09:25
                                      Panie Krzysztofie,
                                      zbyt duże miłosierdzie jest oznaką nieroztropności. Miłosierdzie można okazywać
                                      żebrakowi, ale nie członkom rady decydującym o naszym losie! Jeśli ktoś pcha
                                      się do tego organu, to musi mieć odpowiednia wiedzę i chęć wnikania w problemy
                                      a nie być podatnym jedynie na prośby prezesa o głosowanie za jego
                                      niedorzecznymi często pomysłami bądź maksymalną dla niego premią. Jeśli ktoś
                                      nie spełnia tych podstawowych kryteriów, co okazuje się bardzo szybko, powinien
                                      jeszcze szybciej rezygnować z pracy w tym organie. A jeśli nie chce zdać sobie
                                      z tego sprawy albo jeśli o tym wie, a tkwi w radzie tylko dlatego, żeby ślepo
                                      wspierać prezesa, to należy go jak najszybciej odwołać. Ujawniać tych osób
                                      chyba nie potrzebuję, bo publicznie nie kryją się ze swoimi poglądami. Jeśli
                                      ktoś potrzebuje jednak dowodów, to niech uważnie czyta protokóły z poprzednich
                                      posiedzeń rady nadzorczej i niech chodzi na kolejne.

                                      Życzę dalszych owocnych starań o zrozumienie uzasadnienia kredytu na
                                      ocieplenia. Dla mnie sprawa jest jasna – jeśli osoba z wykształceniem
                                      technicznym, po dwóch fakultetach, stwierdza, że (tu cytuje za protokółem nr
                                      6/2004 RN): Średnie zużycie (ciepła – uwaga JG) w budynkach nieocieplanych
                                      przed sezonem 2001/2002 (I grupa) wzrosło w sezonie 2002/2003 o 5,2%.
                                      Natomiast w II sezonie w budynkach ocieplonych po I sezonie średnie zużycie w
                                      budynkach ocieplonych w roku 2002 (II grupa) zmalało o ok. 7%. Należy
                                      zaznaczyć, że sezon 2002/2003 charakteryzował się znacznie niższymi średnimi
                                      temperaturami powietrza. Statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków
                                      dało efekt w postaci 12% mniejszego zużycia energii cieplnej, to jest to dla
                                      mnie celowe wprowadzanie spółdzielców w błąd, żeby skłonić ich do zaciągnięcia
                                      niekorzystnego kredytu. Wnioski z tego dla myślących osób powinny nasunąć się
                                      same.

                                      Jeśli chodzi o premię regulaminową bądź uznaniową jako nowe kryterium
                                      przydatności „startujących” do RN, to dla mnie jest to sprawa oczywista, że
                                      optujący za premią regulaminową chcieliby po prostu sztucznie zwiększyć
                                      wynagrodzenie zasadnicze członków zarządu. W przypadku tejże premii, przy
                                      obecnym składzie rady, nie ma szans, aby tym instrumentem wpływać w jakikolwiek
                                      sposób na poziom pracy zarządu. Znając miękkie serce Polaków, ich miłosierdzie
                                      i wyrozumiałość, prezesi zawsze będą dostawali premię w pełnej wysokości.
                                      Pracowałem w wielu instytucjach i nawet jak obowiązywały w nich premie
                                      regulaminowe, to pracownicy pozbawieni premii lub otrzymujący ją zmniejszoną
                                      bardzo rzadko występowali o uzasadnienie takiej decyzji szefów. Premia
                                      uznaniowa ma to do siebie, że pozwala często użyć jej w sytuacji, gdy trudno
                                      udowodnić komuś jakieś wykroczenie czy też zaniedbanie, chociaż wiadomo, że
                                      miało ono miejsce (np. pijaństwo). To natomiast zarząd SMB JARY permanentnie
                                      kwestionuje wysokość przyznanej mu premii, chociaż nie ma on do tego żadnych
                                      formalnych podstaw. Ale wyczuwa sprzyjającą atmosferę do takich zachowań wśród
                                      niektórych członków rady, ponadto uskarża się niektórym członkom spółdzielni
                                      jaka to rażąca niesprawiedliwość go spotyka. Raczy zapominać, że w wielu
                                      instytucjach i firmach trzeba ciężko pracować na pensje zasadniczą nie
                                      wspominając o premii.
                                      Rozumiałbym te pretensję, gdyby zarządowi nic nie można było zarzucić, ale
                                      większość z nas wie, że tak nie jest.

                                      Ja natomiast nadal zachęcam Pana do walki o swobodną wymianę poglądów w
                                      spółdzielni na łamach naszego Biuletynu lub jej stronie internetowej przy
                                      zachowaniu pełnej jawności autorów. Inaczej będziemy mieli do czynienia z
                                      fałszywkami sprowadzającymi dyskusje na ślepe tory bądź dyskredytujące
                                      dyskutantów, o czy sam miał Pan okazję niedawno się przekonać.
                                      • Gość: przeciętny Re:Po grupach przed Zebraniem Przedstawicieli IP: *.chello.pl 30.05.04, 16:39
                                        Wielce szanowni i szanowani w społeczności spółdzielczej panowie Krzysztofie i
                                        Jaromirze.
                                        Z ogromną uwagą i troską o dobro spółdzielcze,a takżez ogromną dozą miłosierdzia
                                        dla bliźnich, przeczytałem Panów rozważania na tematy różne, a dotyczące
                                        spółdzelczości mieszkaniowej - dokładnie naszej Spółdzielni. Pozwólcie
                                        Panowie,że na kanwie Panów wypowiedzi,przedstawię kilka własnych uwag:
                                        - po pierwsze sądziłem,że analfabetyzm minął w naszym kraju razem z epoką PRLu,
                                        a tu okazuje się, że wg. pana Jaromira, członkowie Rady Nadzorczej a i Zarząd to
                                        analfabeci nie potrafiący zliczyć nawet do DWUNASTU. To skandal!!!! Jak Pan,
                                        panie Jaromirze może wytrzymać z takimi nieukami! Ma Pan rację, w przyszłej
                                        Radzie Nadzorczej pod pana przewodnictwem nie ma miejsca dla takich osób.
                                        Powinien Pan dobrać członków Rady Nadzorczej wg. własnych kryteriów. Proponuję
                                        jako pierwszą osobę po Panu, w przyszłej Radzie, Pana Krzysztofa. Wspaniale się
                                        Panowie uzupełniacie, a zapewne przyszła Rada będzie potrafiła zliczyć wówczas
                                        do DWUDZIESTU CZTERECH.
                                        - po drugie, fakt, że taką korespondncje przesyłacie do siebie wyłącznie na
                                        forum z podaniem własnych danych osobowych ( skąd możemy wiedzieć,że to
                                        jesteście Panowie?- przydałyby się zeskanowane Panów zdięcia) świadczy o Waszej
                                        ogromnej determinacji. To znane metody zwłaszcza tych, którzy na szerszym forum
                                        nie potrafią się odnaleźć.To że inni nie podają swoich danych, nie świadczy o
                                        ich tchurzostwie. Takie są normy i reguły wszystkich forów, a to Wasze
                                        postępowanie odbiega od normy. Zrestą jak zauważyłem, panów wypowiedzi również
                                        nie mieszczą się w przyjętych ogólnie normach. Wasza wyjątkowość przekracza
                                        przeciętność. Być ponad przeciętnym to zaszczyt. Prowadzicie Panowie dywagację
                                        kto dostąpi zaszczytu i razem z Wami zasiądzie w Radzie Nadzorczej. Moim
                                        skromnym zdaniem trudno będzie Panom znaleźć jeszcze dziesięcu ponadprzeciętnych
                                        takich jak Panowie. Większość członków naszej spółdzielni, to osoby przeciętnie
                                        zrównoważone, przeciętnie myślące i przeciętnie spoglądające na świat. Panie
                                        Jaromirze niech Pan jak najszybciej ujawni osoby o których pan wspomina i które
                                        nie pasują do Panów koncepcji przyszłej Rady Nadzorczej. Zebranie
                                        przedstawicieli tuż, tuż i chcemy wiedzić kto nie powinien zasiąść razem z Wami
                                        w Radzie Nadzorczej.
                                        Niezbyt często pojawiam się na tym forum, jednak z pełną satysfakcją i
                                        rozbawieniem czytam wypowiedzi panów Jaromira i Krzysztofa i palce swędzą by w
                                        kilku zdaniach przekazać swoje uwagi - co czynię.
                                        • Gość: Krzysztof Pecul Re:Po grupach przed Zebraniem Przedstawicieli IP: *.chello.pl 30.05.04, 21:29
                                          Ktoś, kto chce sprawdzić, czy wypowiedzi sygnowane "Jaromir Gazy" względnie
                                          "Krzysztof Pecul", pochodzą rzeczywiście od tych osób, może to łatwo zrobić po
                                          przeczytaniu ostatnich postów. Wynika z nich, że Krzysztof Pecul
                                          prawdopodobnie, a Jaromir Gazy niemal na pewno, będą na najbliższym posiedzeniu
                                          Rady Nadzorczej, o którym można się dowiedzieć w lokalu Spółdzielni. Poza tym,
                                          obaj, jako pełnoprawni wybrani Przedstawiciele, będą niemal na pewno na
                                          najbliższym Zebraniu Przedstawicieli, o którym wszyscy mieszkańcy Spółdzielni
                                          będą zawiadomieni przez ogłoszenia na klatkach schodowych. Można ich więc łatwo
                                          znaleźć i poprosić o odpowiednie wyjaśnienia. Trzeba być niePrzeciętnym idiotą,
                                          żeby tego nie rozumieć. "Przeciętny" takim idiotą zapewne nie jest, ale takiego
                                          udaje. Jeśli można przypuszczać po typie terminala, jest autorem półparodii-
                                          półfałszywki sygnowanej "Krzysztof Pecul", która się ukazała parę dni temu.
                                          Jeżeli tak jest, to nie będzie szukał kontaktu osobistego z Jaromirem (który
                                          niech sam wyjaśnia, kogo i co miał na myśli) czy Krzysztofem (jakoś do mnie
                                          trudno się przyczepić z zarzutem błędnej czy lekkomyślnej wypowiedzi), ale
                                          będzie próbował nadal siać zamęt, dezinformację i destrukcję. Każdy przecież
                                          wie, że bardziej wiarygodna jest wypowiedź, której autora można zidentyfikować
                                          i poprosić o dalsze wyjaśnienia.
                  • Gość: Leszek z Jarow Gazy Ty masz juz cieplo? Olej tych 20 budynkow! IP: *.netlandia.pl 04.06.04, 23:54
                    Szkoda pieniedzy prawda? Twoj budynek poszedl w pierwszej serii ocieplen. Zgadza
                    sie? Nawet gdyby dzis nie bylo zadnego zysku ani zlotowki to poniewaz energia
                    bedzie drozala nalezy jak najszybciej ocieplic reszte.
    • Gość: ole Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.05.04, 21:41
      mieszkam na Jarach.na czym polega konflikt?
      • Gość: piszę od czasu do Re: No i po konflikcie na Jarach IP: *.chello.pl 30.05.04, 22:18
        Konfliktu nie ma, pozostał tylko tytuł. Ludzie piszą co chcą, ja też od czasu do
        czasu.
        • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do Zebrania Przedstawicieli blisko IP: *.chello.pl 02.06.04, 21:30
          Ludzie, obudźcie się!Do Zebrania Przedstawicieli blisko (może tylko 17 dni) a
          wy nie przejawiacie żadnej aktywności na tym forum. A na jakiej podstawie
          będziecie podejmować decyzje na ZP? Pod wpływem emocji (i to niestety często
          negatywnych)? Dopóki nie mamy własnego forum dyskusyjnego SMB JARY (mam zamiar
          złożyć w tej sprawie wniosek na ZP, na razie do rozważenia przez Zarząd i RN),
          dopóty to forum jest najlepszą okazją do wymiany, a w miarę możliwości
          uzgodnienia poglądów z wieloma osobami, bez wychodzenia z domu. Podawanie
          prawdziwych nazwisk sprzyja możliwościom dalszych kontaktów.
          W dalszym ciągu usiłuję dojść do tego, skąd wziął Zarząd ponaną nam w
          Biuletynie kwotę przewidywanych oszczędności na skutek przyjęcia propozycji
          kredytowej. W tym celu skontaktowałem się z naszym autorytetem w tych sprawach,
          przewodniczącym RN. Niestety stwierdził, że zapowiadane pełniejsze opracowanie
          zrobi dopiero po ZP, jeśli wejdzie do nowej RN. Na razie muszę zadowolić się
          tu fragmentem protokołu RN, o którym wspominał J. Gazy. Dla przewidywania
          oszczędności wystarczają dane, zawarte w 2 zdaniach, przytoczonych już zresztą
          na tym forum przez J. Gazego.
          "Średnie zużycie w budynkach nieocieplonych i ocieplonych przed sezonem
          2001/2002 (I grupa) wzrosło w sezonie 2002/2003 o 5,2%. Natomiast w II sezonie
          w budynkach ocieplonych po I sezonie średnie zużycie w budynkach ocieplonych w
          roku 2002 (II grupa) zmalało o ok. 7%."
          Jeżeli wykorzystać te dane (plus podaną przez J. Gazego kwotę wydaną na
          ogrzewanie) to w dalszym ciągu wychodzą wyniki bardzo zbliżone do
          przedstawionych przeze mnie w jednej z poprzednich wypowiedzi, a więc dużo
          niższe od przedstawionych nam przez Zarząd. Jeżeli przed ZP nasza RN nie
          wyjaśni sprawy tej rozbieżności, to będzie na ZP kompromitacja zarówno dla RN
          jak dla Zarządu.
          Wyżej wymienione opracowanie przewodniczącego RN jest, jak stwierdził sam
          autor, wstępną informacją. Widzę w tym opracowaniu pewne słabości, których
          mogłoby nie być. Jednak dyskusja tych słabości wymaga wiedzy dużo większej
          niż "umiejętność liczenia do DWUNASTU", której brak zauważył jakoby J. Gazy u
          swoich kolegów z RN. Panie Jarku! Niech Pan błyśnie swoją wiedzą i opisze te
          słabości, jeżeli według Pana są one kompromitujące dla autora i RN. W przypadku
          pomówienia ciężar dowodu leży po stronie pomawiającego a nie pomawianego! Tym
          bardziej nie ma obowiązku osądzania tej sprawy osoba postronna, jaką tu jestem.
          Nie czuję też potrzeby weryfikowania swej wiedzy w tej dziedzinie u
          dyskutantów, bo tę weryfikację przeprowadziły w swoim czasie władze
          uniwersyteckie, powierzając mi prowadzenie wykładu i ćwiczeń z zastosowania
          matematycznych metod numerycznych i statystycznych w chemii (dla II roku
          studiów chemicznych). Jeżeli będę poproszony o zreferowanie tej sprawy na ZP,
          a do ZP nikt tego nie zrobi, to ją zreferuję.
          • Gość: Jaromir Gazy Re: Do Zebrania Przedstawicieli blisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 09:18
            Panie Krzysztofie,
            Stwierdzam, że należy Pan chyba do nielicznych tzw. działaczy, którzy
            autentycznie starają się coś ustalić, czemuś zapobiec czy coś zmieni dla dobra
            spółdzielców w przeciwieństwie do wielu innych, a zwłaszcza członków rady
            nadzorczej i zarządu, na których to ciąży nie tylko ustawowy ale i moralny
            obowiązek czynienia tego. Choćby dlatego, że biorą za to pieniądze. Niestety, u
            większości z nich spotykamy się tylko z czczą gadanina i sloganami w
            rodzaju „niech rada i zarząd współpracują dla dobra wszystkich”, „ufajmy
            zarządowi”, „należy i trzeba zrobić to i to”, „myślimy nieustannie o interesie
            spółdzielców”, „jest bardzo dobrze” itp. Wystarczy sięgnąć do protokółów z
            zebrań przedstawicieli aby znaleźć tam całe strony takich wypowiedzi, czasami
            wręcz kretyńskich z punktu widzenia praktyki np. że moc zamówiona (cieplna)
            zmniejszana jest proporcjonalnie do postępu ociepleń ( wypowiedź jednego z
            członków obecnej RN). I takie bzdury zebrani przyjmują za dobra monetę. To może
            nie jest takie groźne, bo nie pociąga za sobą praktycznie żadnych skutków, ale
            gorzej, gdy bezgranicznie przyjmujemy do wiadomości podobne informacje, ale
            dotyczące sprawozdania finansowego, a tak właśnie było ostatnio. W stosunku do
            biegłej badającej sprawozdanie Jarów za 2002 rok Krajowa Izba Biegłych
            Rewidentów wszczęła postępowanie dyscyplinarne zakończone postawieniem jej
            zarzutów o nierzetelność.
            Historia lubi się powtarzać, czego najlepszym dowodem jest słynna już sprawa
            zaciągnięcia kredytu na ocieplenie budynków w naszej spółdzielni. Moim zdaniem
            ten pomysł miał na celu oprócz samego ocieplenia wyciągnięcie pieniędzy od nas
            do jakiś prywatnych kieszeni. Liczono na determinację członków spółdzielni, aby
            wreszcie ocieplić wszystkie budynki i mieszkać w miarę znośnych warunkach, bo
            rzeczywiście w wielu mieszkaniach w zimie temperatura jest bardzo niska. Ale tu
            zarząd i wspierający go członkowie rady nadzorczej, a zwłaszcza przewodniczący
            tego organu, bardzo się przeliczyli, bo jeszcze raz okazało się, że spółdzielcy
            potrafią liczyć i myśleć. Na jednym z zebrań grup członkowskich spółdzielca na
            kolanie, w ciągu 10 minut wykazał, że pracowicie wyliczane efekty ekonomiczne
            przedsięwzięcia są jedynie pobożnymi życzeniami pomysłodawców skoku na kasę.
            Nie pomogły zapewnienia prezesa, że za obliczeniami stoi autorytet jednego z
            najlepszych fachowców w tej dziedzinie w Polsce – obecnego na tym zebraniu
            przewodniczącego rady. On sam poproszony o wyjaśnienia plątał się jak
            nieprzygotowany do lekcji uczniak mówiąc w końcu, że sprawę należy jeszcze
            przemyśleć, że to tylko początek rozważań, że to próba zbadania, czy mieszkańcy
            chcą ociepleń itp.
            I może nie warto byłoby poświęcać tej sprawie tyle czasu, gdyby nie była ona
            stosunkowo prostym ale przez to doskonałym przykładem funkcjonowania pewnych
            mechanizmów w spółdzielni Jary, bo nie jest to pierwszy tego typu przykład, co
            postaram się omówić dokładniej.
            Po pierwsze pomysł zarządu, aby angażować w przedsięwzięcie jakiegoś
            pośrednika, który chce za to zainkasować 400 tys. złotych świadczy o skrajnej
            nieodpowiedzialności zarządu i braku ekonomicznego myślenia. Argumentacja, że
            pośrednik miał niby pomóc uzyskać tzw. premię termomodernizacyjną był kompletna
            bzdurą, bo byłoby to łamaniem obowiązującej ustawy. Po prostu pośrednik miał
            dostać prowizję za próbę obejścia prawa. Dlaczego zarząd do tej pory nie
            wystąpił do jakiegokolwiek banku z wnioskiem o normalny kredyt, tego nie wiem.
            Niby to czynił, ale jak moi sąsiedzi próbowali dotrzeć do jakichkolwiek
            dokumentów z tym związanych, to okazało się, że nie jest to możliwe.
            Po drugie zarząd świadomie wprowadzał mieszkańców w błąd przedstawiając analizę
            ekonomiczną przedsięwzięcia. Zarząd dysponuje wszystkimi danymi, żeby łatwo
            wyliczyć, jakie mogą być oszczędności w zużyciu energii cieplnej w wyniku
            ociepleń reszty naszych budynków. Pomimo tego świadomie zawyżał przewidywane
            oszczędności aby tylko przekonać do swoich racji spółdzielców.
            Po trzecie przewodniczący rady nadzorczej świadomie wprowadzał w błąd
            spółdzielców, twierdząc, że można uzyskać 10 procentową oszczędność na cieple z
            tytułu dotychczasowych ociepleń budynków. Nie wierzę, by osoba po dwóch
            fakultetach, z wykształceniem techniczno-ekonomicznym tak dziecinnie się
            pomyliła, zwłaszcza, że zwracałem mu kilka razy na ten fakt uwagę. Tak więc
            również i on zdawał sobie sprawę, co czyni.
            Po czwarte przyjęto za pewnik, że spółdzielcy to bezmyślne istoty, które
            zaakceptują każdą bzdurę, byle podaną w formie jakiegoś opracowania, z
            przytoczeniem „autorytetów” w postaci międzynarodowych organizacji i wnioskami
            wątpliwych specjalistów. A przecież wśród nas jest wiele rozsądnych osób,
            pełniących kierownicze stanowiska w wielu organizacjach i podejmujących
            wielokrotnie bardzo poważne w skutkach decyzje.
            Pomijam już takie aspekty tej sprawy, jak zmarnowanie dużej ilości papieru na
            wspomniane uzasadnienia czy też zabranie dużej ilości czasu spółdzielcom na
            roztrząsanie tego problemu.

            Ma Pan rację Panie Krzysztofie, że sprawa ta jest kompromitacją zarządu i
            większości członków RN, czemu dawałem wielokrotnie wyraz. Ale może i dobrze się
            stało, bo mamy teraz dowód, jak pracują te dwa organy. Głosu rozsądku w radzie
            są ignorowane, wyśmiewane i przegłosowywane przez „czterech pancernych” i
            przede wszystkim przewodniczącego rady, którego poglądy na cała sprawę
            przedstawił Pan w swoim poście – Jak wejdę do rady, to może coś wyjaśnię! A ja
            wiem, że nic nie wyjaśni, bo wie doskonale o co chodzi a ponadto nie jest w
            jego stylu dotrzymywanie zobowiązań.

            I dlatego warto będzie przyjść na następna radę, gdy jej członkowie będą
            omawiać sprawę rekomendowania absolutorium dla zarządu za poprzedni okres.
            Chociażby po to, żeby osobiście wyrobić sobie pogląd, jak poszczególni
            członkowie obecnej rady wywiązują się ze swoich obowiązków i jak zareagują na
            Pański apel o wyjaśnienie tej sprawy. Bo wiem, że większość z nich ma zamiar
            kandydować do nowej rady, o czym przekonał się Pan osobiście w rozmowie z jej
            przewodniczącym. Niech Pan zastanowi się jeszcze, jak można wypowiadać się na
            temat rzeczywiście skomplikowanego sprawozdania finansowego spółdzielni, gdy
            nie potrafi się zająć stanowiska w bardzo prostej sprawie, jaką jest wyliczenie
            efektywności zaproponowanych przez zarząd ociepleń. Czy nie jest
            zastanawiające, dlaczego niektórzy członkowie rady (anonimowo) tak ochoczo
            piszący na tym forum w obronie zarządu, nabrali akurat w tej sprawie wody w
            usta? Widać zrozumieli, że przeciągnięto strunę i przekroczono wszelkie granice
            przyzwoitości!

            A co do apelu do mnie o wykazanie podnoszonych przeze mnie niedorzeczności, to
            sprawa jest dziecinnie prosta i niech kandydaci do rady wezmą korepetycje z
            arytmetyki u swoich wnuków.

            Nie pchaj się na afisz, jeśli nie potrafisz!
            • Gość: Ciekawski Re: Do Zebrania Przedstawicieli blisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 11:48
              Dlaczego nie mówiono o tym na zebraniach grup członkowskich z Wiolinowej?
              Dlaczego nic na ten temat w Biuletynie? czy wie o tym Rada nadzorcza?


              Ogłoszenie Urzędu Dzielnicowego Ursynów m. st. Warszawy
              Dot: AO-7660/3/03/04
              AP-7331/86/MU/03

              OBWIESZCZENIE

              Zgodnie z art. 31 i 32 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001r. Prawo ochrony
              środowiska (Dz. U. z 2001r., Nr 62 poz. 627) Delegatura Biura Naczelnego
              Architekta Miasta w Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy informuje, że:

              W publicznie dostępnym wykazie został zamieszczony wniosek Inwestora
              Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej "Jary" dotyczący wydania decyzji o
              warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu dla inwestycji polegającej na
              budowie zespołu mieszkaniowo-usługowego z garażem podziemnym "WIOLINOWY PASAŻ"
              przy ul. Wiolinowej 14, 15, 16 w Warszawie.
              Raport o oddziaływaniu na środowisko przedsięwzięcia z kwietnia 2004r. -
              opracowany przez Jerzego Kozłowskiego, Tomasza Falkowskiego i Roberta
              Orzechowskiego - znajduje się w aktach sprawy w Delegaturze Biura Naczelnego
              Architekta Miasta w Dzielnicy Ursynów, przy ul. Lanciego 14, pokój nr 27.
              Każdy ma prawo składania uwag i wniosków w powyższej sprawie w Delegaturze
              Biura Naczelnego Architekta Miasta w Dzielnicy Ursynów, przy ul. Lanciego 14,
              pokój 20 - w terminie 21 dni od daty zamieszczenia niniejszego obwieszczenia.

            • Gość: Jan Krotka pilka do gazow lepperowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 16:16
              Panie Gazy. Prosze o krotka odpowiedz czy budynek w ktorym Pan mieszka jest
              ocieplony? Jezeli jest ocieplony (a tak sadze) to mysle ze wszyscy uczestnicy
              tego forum moga wlasciwie ocenic panskie dywagacje powyzej. Ceny energii beda
              szly w gore. Inwestycje w ocieplenie to najlepszy sposob zaoszczedzenia naszych
              pieniedzy.
              Ale Pan jak sadze jest juz ocieplony a reszte sasiadow ma Pan w d....! Jest Pan
              prymitywnym destruktem o czym pisalo wielu w tym watku.
              • Gość: Adam Krotka pilka do głupiego Jasia destrukta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.04, 17:27
                Jest Pan prymitywnym destruktem, co widać czytając Pana wypowiedzi w tym watku.
    • Gość: RUDA ELZA Pospolitego ruszenia nie było IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 21:50
      Polacy, to taki naród, który pasjami lubi brać sprawy w swoje ręce. Problem w
      tym, że trzeba te sprawy Polakom w ręce włożyć. Sami nie sięgną.

      Dziwić się specjalnie nie ma czemu. Przywykliśmy do nakazów, zakazów,
      generalnie do zamordyzmu. Decyzje, wagi państwowej i pseudosamorządowej,
      podejmowaliśmy tuż po wojnie wg szyfru” 3 razy TAK”. Później, bez względu na
      frekwencję, o poglądach nawet nie wspomnę, wyniki były jakie były. Ciężko więc
      przyswoić sobie, że minęły lata, jest co jest, mamy to co mamy, ale w końcu
      możemy i powinniśmy decydować choćby o bycie i kształcie własnego domu i
      podwórka. Za własne pieniądze!!. Problem w tym, że teraz wolno. A jak wolno, to
      się nie chce.

      W „Jarach” odbyły się Zebrania Grup Członkowskich. Było ich całe mnóstwo,
      niektóre ulice pocięto na połowę, do niektórych połówek dołączono pojedyńcze
      budynki z innych ulic. Zarząd, świadomy zawirowań wokół statutu i szumu
      medialnego na ten temat, pociapał i rozmnożył grupy, spodziewając się najazdu
      członków spragnionych wiedzy u źródła. Sale miały pękać w szwach.

      Tymczasem pękać można było ze śmiechu. Obraz zebrań był raczej przygnębiający.
      Bywało, że frekwencja ograniczała się do kilku rzędów. Warto zauważyć, że
      zebrania zbiegły się z terminem upływu kadencji Przedstawicieli na ZP. Aby
      dokonać wyboru nowego Przedstawiciela, winien być spełniony statutowy wymóg o
      uczestniczeniu w głosowaniu minimum 5 członków- mieszkańców danego budynku.
      Efektem braku „piątku” są wakaty i konieczność ponowienia zebrań.

      A swoją drogą trudno oprzeć się wrażeniu, ze wielu dotychczasowych
      Przedstawicieli to indywidualiści. Wychodzi na to, że do tej pory
      reprezentowali samych siebie. O znajomości przez nich statutu- nie wspomnę.
      Wątpliwy też zdaje się być ich autorytet wśród sąsiadów, skoro nie potrafili
      zmobilizować ich do uczestniczenia w zebraniu. Może więc ostatecznie dobrze się
      stało. Może kolejny wybór będzie, jeśli będzie, bardziej trafny.

      Wiele osób mogło wziąć sobie do serca informację, że organy spółdzielcze (
      faktycznie wszystkie) działają nieformalnie, zatem uczestniczenie w zebraniu
      jest stratą czasu. Nie przeszkadzało to niektórym sygnatariuszom informacji (
      dodatek do Biuletynu) dać się wybrać. To może dziwić, ale krytykować nie
      zamierzam. Nieobecni racji nie mają. Trudno jednak przyjąć ze zrozumieniem
      totalny brak zainteresowania się własnymi, arcyważnymi sprawami. Nie uważam, że
      Spółdzielnia wyszła na prostą.

      Wychodzi na to, że lubimy gardłować w sklepie, na bazarku i pod klatką
      schodową. Tylko, ze te metody niczego nie załatwiają. Wszystko wskazuje na to,
      że demokracja to system paskudny i dla Polaków niestrawny. Zdecydowanie
      bardziej nazbyt wielu wypowiada hasło :cala władza w ręce Rad- tym razem-
      Nadzorczych. Czy zarządy tym się zmartwią? Kogo to obchodzi ?

      Ruda Elza
      • Gość: Jaromir Gazy Jeszcze krótsza piłka do Jana! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 16:56
        Co z tego, że mam ocieplony budynek? Przecież w swoim poście nie piszę, że nie
        należy ocieplać budynków. Wręcz przeciwnie, trzeba to uczynić jak najszybciej,
        ale nie w kretyński sposób proponowany przez zarząd i niektórych członków rady
        nadzorczej. Tych samych, co kilka lat temu protestowali gorąco przeciwko
        ocieplaniu całych budynków. To dzięki nim mamy teraz ocieplone budynki tylko
        częściowo, a więc w ich mniemaniu "sprawiedliwie", dzięki czemu nie mamy szansy
        uzyskać takiej oszczędności ciepła aby dostać premię termomedernizacyjną.
        JASIU, NIE SERWUJ W SIATKĘ BO TO TERAZ STRATA PUNKTU!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Jan Re: Jeszcze krótsza piłka do Gazego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 17:31
          Byl Pan nieomal nieprzerwanie w Zdradzie od chyba 10lat jezeli nie dluzej!
          Cokolwiek ktorykolwiek Zazad by nie robil probowal Pan, z powodzeniem
          przeszkadzac. Wywalal Pan (swoim glosem i nie tylko glosem ale i szeptanka)
          Zarzady co rok wybrane rowniez Pana glosem. Ja rozumiem. Sluszny Zarzad bedzie
          jak Pan bedzie Prezesem. Ja sie wtedy wyprowadze z Jar. Ale mam nadzieje ze do
          tego nie dojdzie.

          PS. Czesciowe ocieplanie budynkow przez poprzednie Zarzady braly sie ze strachu
          przed oszolomstwem. Jak najmniej wydac. Nie pamietam w tamtych sporach Pana roli
          ale moze Pan sam przypomni.
        • Gość: ga ga Re: Jeszcze krótsza piłka do Jana! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.04, 18:16
          mam 1200 pkt !!!!!!!!!


          • Gość: Jerzy Niezlomne gazy lepperowskie. IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 22:22
            On jest jak Armia Czerwona. Byla, jest i budiet.
        • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 15 dni IP: *.chello.pl 04.06.04, 18:32
          Do Zebrania Przedstawicieli 15 dni.
          Dzisiaj otrzymałem, jako Przedstawiciel (delegat na ZP) imienne zawiadomienie z
          Zarządu, że ZP odbędzie się 19 czerwca o godz. 10. Powinniśmy w ciągu tych 2
          tygodni przed ZP wykazać większą aktywność...
          Wdzięczny jestem p. J.Gazemu za wyrazy uznania, tym bardziej, że p. Jarek jest
          dość skąpy w udzielaniu pochwał, a mnie z jego strony spotykały, przez ostatnie
          2 lata z kawałkiem, przeważnie nie wyrazy uznania, a wręcz przeciwnie...Sprawy
          poruszane przez p. Jarka są dość poważne i skomplikowane, więc omówię je
          osobno. Tutaj odniosę się do wypowiedzi Ciekawskiego i Rudej Elzy.

          Podzielam ciekawość Ciekawskiego co do tego, kto z naszej Spółdzielni i w jaki
          sposób został zawiadomiony o zgłoszonych przez Zarząd do władz
          administracyjnych warunkach zabudowy nowej inwestycji przy ul. Wiolinowej.
          Jeżeli władze administracyjne są zobowiązane upublicznić sprawę, to tym
          bardziej Zarząd powinien w tej sytuacji powiadomić spółdzielców-swoich
          pracodawców. Jak to ocenia Rada Nadzorcza? Poza tym słyszałem, że Zarząd
          wystąpił o warunki zabudowy na terenie "enklawy" Cybisa-Dunikowskiego. Żeby
          znowu nie powstały na tym tle nowe "konflikty na Osiedlu Jary". Nie powtarzajmy
          różnych błędów odnoszących się do poprzednich lat i poprzednich zarządów!!!

          Bardzo dobrze, że Ruda Elza pamięta w swoich felietonikach o naszej
          Spółdzielni, a ich treść trafia na naszą listę dyskusyjną. Moim zdaniem,
          powinny być one opatrzone odnośnikami, w jakim numerze "Pasma" się ukazują
          (ostatni w Nr 20(281) z 2 czerwca 2004). Warto, Ruda Elzo, poczekać dzień czy
          dwa z wysłaniem felietoniku na listę dyskusyjną, a za to zaopatrzyć go w taki
          odnośnik. Wpłynie to korzystnie zarówno na rangę felietoniku, jak i na
          popularność "Pasma" .
          Większa część tekstu podobała mi się, a w szczególności pisanie
          słowa "Przedstawicieli " dużą literą, bo może być wielu
          samozwańczych "przedstawicieli " danej społeczności, a tu chodzi o wybranych
          delegatów na ZP. Natomiast nie mogę się zgodzić ze zdaniem (może to był tylko
          żart) jakoby "nazbyt wielu wypowiada hasło: cała władza w ręce Rad- tym
          razem -Nadzorczych". Na podstawie mojego kilkuletniego już doświadczenia
          jako Przedstawiciel uważam, że jest przeciwnie, nazbyt wielu nie rozumie i nie
          docenia działalności Rad Nadzorczych. Natomiast nazbyt wielu (przeważnie przez
          swoje lenistwo i zaniechania) realizuje w praktyce hasło: "cała władza w ręce
          zarządów". A potem gardłują w sklepie, na bazarku i pod klatką schodową, że
          zarządy lekceważą interesy i potrzeby spółdzielców. A sami są temu winni!!!
          Nawet niektórzy Przedstawiciele wykazują podobną postawę.
          • Gość: mega Boszszszeee...... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.04, 21:25
            .......jacy wy jesteście ż a ł o ś n i....
      • Gość: Onufry Zagłoba Re: Pospolitego ruszenia nie było IP: *.chello.pl 04.06.04, 18:29
        Panie Pecul, pański doniosły głos obudził mnie z popołudniowej drzemki. Na
        domiar złego gdzieś z boku dobiegły mnie fałszywe dźwięki Gazego. Jak tu spać
        gdy Spółdzielnia nasza w niebezpieczeństwie(Jak podaje RUDA ELZA - Jary nie
        wyszły na prostą, a kiedy to Jary były na tej prostej), a panowie nawołują na
        forum dyskusyjne. Stawiam się do Panów dyspozycji, podpisując się pełnym
        nazwiskiem i imieniem - ONUFRY ZAGŁOBA.Z reguły jestem leniem więc forma
        dyskusji i wymiany poglądów nie ruszając się z ulubionego fotela odpowiada mi.
        Panie Pecul, narzeka Pan, że nie może Pan doliczyć się kwoty przewidywanych
        oszczędności, ja też nie mogę. Od tego liczenia, to mi aż oko bardziej bielmem
        zaszło. Ale wiem jedno, że ocieplenie budynku, to tak jakbym założył na plecy
        futro i będzie mi cieplej. Czym prędzej założę, tym szybciej będzie mi ciepło.
        Pozostaje jednak zasadnicze pytanie - ile to futro (ocieplenie) będzie
        kosztować?,czy wszyscy zgodzą się dopłacić do futra(ocieplenia) zwłaszcza ci,
        którym to futro(ocieplenie) wcześniej zafundowaliśmy. Nie dziwię się Panów
        sprzeciwu, przecież budynki w których mieszkacie od kilku lat są w pełni ocieplone.
        - po pierwsze czym szybciej, tym cieplej wszystkim.
        - po drugie czym szybciej, tym prędzej można przejść do dalszych etapów prac
        termomodernizacyjnych, takich jak: ocieplenie stropodachów, wymiana okien na kl.
        schodowych, modernizację węzłów cieplnych, itd. aż do indywidualnego rozliczania
        lokali.
        - po trzecie czym prędzej ocieplimy, tym prędzej będzie można zmniejszyć tzw.
        moc zamówioną, bo będzie jej za dużo do ogrzania mieszkań.
        Podstawowy wniosek - CZYM PRĘDZEJ - TYM LEPIEJ.
        Jeżeli nawet zysk ekonomiczny tego przedsięwzięcia byłby niewielki, to i tak się
        opłaca. Ja szacuję, że przyspieszenie o 1 rok ocieplenia wszystkich budynków,
        przyniosłoby do kasy około 1,5 mln.zł. Co można za tą kwotę zrobić w Spółdzielni
        dodatkowo sami sobie odpowiedzcie.
        Panowie, prowadzicie kampanię przed wyborami do Rady Nadzorczej, piszecie o
        moralności, uczciwości swoich poczynań, wychwalacie swoją wiedzę i
        wykształcenie, chciałoby się powiedzieć - niedocenieni geniusze po weryfikacji
        swej wiedzy. Czekające na cokoły żywe pomniki. Przydałoby wam się odrobinę
        skromności, bo weryfikacja może przyjść już na najbliższym ZP.
        Czekam na Panów refleksje ONUFRY ZAGŁOBA.
        • Gość: ONUFRY ZAGŁOBA Re: Do Gazego i Pecula IP: *.chello.pl 05.06.04, 19:55
          No i co Panowie - Jak podałem swoje imię i nazwisko, to wam w piersiach
          powietrza zabrakło. Najpierw nawołujecie do dyskusji, a potem milkniecie. Mimo
          wszystko wywołuję was do dialogu.
          Po pierwsze - czy będziecie kandydować do Rady Nadzorczej?
          Po drugie - czy jesteście za jak najszybszym ociepleniem wszystkich budynków?
          Jeżeli tak to jaką proponujecie drogę szybkiego ocieplenia? Środki własne,czy
          pożyczka?
          Po trzecie - co macie zamiar robić w Radzie Nadzorczej? zmienać Zarządy, czy
          współpracować z nimi?
          I po kolejne zamiast szukać dziury w całym przedstawcie swój "program wyborczy"
          To tyle na razie. Jak odpowiecie na te podstawowe pytania, porozmawiamy o
          dalszych szczgółach.Poważny dialog leży w waszym interesie, ten wątek czytają
          wasi wyborcy.
          • Gość: Yzag Re: Do Gazego i Pecula IP: 213.199.197.* 06.06.04, 14:32
            Mecenas szczygielska stoi na straży praworządności w naszej wspólnocie i dba o
            sczęśkiwość spółdzielców-za marnym wynagodzeniem !
            • Gość: lolo Re: Do Gazego i Pecula IP: *.acn.waw.pl 06.06.04, 19:19
              TAK TO PRAWDZIWA GWIAZDA. BARDZO WIERNA I DLATEGO TAK POTRZEBNA I
              NIENARUSZALNA.
          • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 13 dni IP: *.chello.pl 06.06.04, 17:57
            Powietrza mi nie zabrakło, tylko chciałem dać innym szansę na wypowiedzenie
            się, a poza tym nie chcę być za bardzo kojarzony z "konfliktem na osiedlu Jary"
            i uważany za jedną z najbardziej konfliktowych osób, bo każdy, kto mnie lepiej
            zna, wie, ze do konfliktowych nie należę, a J.Gazy wręcz zarzuca mi
            rzekomo "chorobliwe dążenie do zgody" (jest to w jednym z jego tegorocznych
            postów). ONUFRY ZAGŁOBA podał tylko swoją ksywkę, ale przynajmniej budzącą
            pewne skojarzenia. Ciekawe, czy te półtora miliona złotych oszczędności netto
            na ocieplaniu zobaczył na dnie szklanicy piwa albo czegoś mocniejszego (Zagłoba
            lubił opróżniać szklanice z napojami alkoholowymi) czy ujrzał jako wynik
            solidnej kalkulacji. Jeżeli to drugie, to jest bardziej kompetentny od Zarządu
            i Rady Nadzorczej razem wziętych i powinien jak najszybciej przedstawić swój
            genialny pomysł i jego genialnego autora. Być może, pomysł, po ewentualnych
            modyfikacjach, będzie wart wdrożenia, a jego autor wyboru do Rady Nadzorczej, a
            może nawet do Zarządu... Ale raczej przypuszczam, że sprawdza się twierdzenie
            jednego z bohaterów Trylogii, iż "ten szlachcic [Zagłoba] rad klimkiem rzuca"
            czyli po prostu kłamie. Obym się mylił i doczekał jak najprędzej ujawnienia
            genialnego pomysłu i jego genialnego autora!!!
            Proszę nie uważać że należę do "tej samej partii" co J.Gazy. Wiele poglądów
            mamy wspólnych, ale w wielu innych sprawach się różnimy. W moim mniemaniu
            główna różnica między nami polega na tym, że ja staram się myśleć pozytywnie i
            szukać nie tego, co ludzi dzieli, ale tego, co ich łączy, podczas gdy J.Gazy
            chyba sobie te sprawy lekceważy.
            Nie jestem pewien, czy będę kandydować do Rady Nadzorczej. Chociaż powiem bez
            fałszywej skromności, że mam, na tle wielu innych działaczy, wystarczające
            kwalifikacje i doświadczenie do pracy w RN, w szczególności w Komisji
            Technicznej i Komisji Samorządowej, ale moja sytuacja rodzinna jest taka, że
            mój udział w RN spowodowałby konieczność zatrudnienia dodatkowej pomocy domowej
            do opieki nad moją obłożnie i przewlekle (prawdopodobnie nieuleczalnie) chorą
            matką. A zatrudnienie kogoś to koszt i dodatkowe problemy. Poza tym, nie z
            każdym składem RN mam ochotę współpracować, bo z niektórymi działaczami
            współpracować jest bardzo trudno... Decyzję podejmę chyba dopiero na ZP.

            Jeżeli chodzi o termorenowację, to od lat popieram kierunek "realizujemy
            termorenowację, a poza tym działamy na zasadzie straży pożarnej", czyli, dopóki
            nie zakończymy termorenowacji (przynajniej w sensie docieplenia wszystkich
            budynków w takim zakresie, w jakim to jest ostatnio realizowane), wszystkie
            inne remonty ograniczamy do koniecznego minimum. Zrealizowany w roku 2003
            zakres docieplenia 14 budynków uważam za maksimum tego, co można zrobić w
            jednym roku bez dodatkowego zatrudniania personelu nadzoru (a chyba nie chcemy
            zwiększać liczby członków Zarządu). Wbrew temu, co pisze ZAGŁOBA, mam
            docieplony budynek nie "od kilku lat", ale od pół roku. Jeszcze w listopadzie
            2003 r. razem ze swymi sąsiadami wypatrywałem ze strachem, czy docieplanie nie
            będzie przerwane lub zakłócone atakiem wczesnej zimy, jaki nieraz bywa w
            listopadzie. Na szczęście, listopad był wyjątkowo łaskawy dla tych robót, ale
            musimy się liczyć z tym, że nie będzie tak zawsze. Słyszałem, że w domu, gdzie
            mieszka Z.Czerwiński, robót nie ukończono przed zimą i wystąpiły jakieś
            komplikacje. Na pewno wystąpiły jakieś komplikacje przy docieplaniu w roku 2001
            domu Wiolinowa 11. Trzeba tak planować roboty, aby takich komplikacji uniknąć.
            Słyszałem, że w spółdzielni STOKŁOSY, która dociepliła budynki wcześniej od
            nas, trzeba wydać teraz duże pieniądze na poprawianie tych dociepleń. Lepiej
            uczyć się na już istniejących błędach swoich i cudzych, niż popełniać następne,
            takie jak np. zbyt późne zaczęcie robót jesienią.
            Uważam, że w skomplikowanej sytuacji ekonomiczno-politycznej, w jakiej znajduje
            się spółdzielczość mieszkaniowa i w perspektywie pauperyzacji naszej
            społeczności na skutek jej starzenia się i ograniczania jej aktywności
            zarobkowej, trzeba unikać angażowania się w kredyty. Nie można także wykluczyć
            dodatkowych komplikacji w sytuacji naszej Spółdzielni na skutek prób
            jej "rozwalania" przez niektórych spółdzielców.
            Natomiast nie wykluczam pójścia (w granicach rozsądku) w kierunku odroczonych
            płatności, zrealizowanym częściowo w r. 2003 i wspomnianym przez prezesa
            R.Sołtysiaka na RN. Warunkiem zgody na odroczone płatności musi jednak być
            przedstawienie przez Zarząd rzetelnych kalkulacji (takich, żeby można je było
            szybko sprawdzić) i wszystkich konsekwencji takiego kroku. Kalkulacje
            przedstawione ostatnio przez Zarząd na grupach członkowskich i w Biuletynie
            takiego warunku nie spełniają. Włożyłem i włożę pewien wysiłek, aby te
            kalkulacje wyjaśnić.
            Dalsze problemy omówię później, aby nie przedłużać zbytnio jednego postu, bo
            czytanie zbyt długiego postu zniechęca często czytelników, a ten zajmuje już
            przeszło 60 wierszy.
            • Gość: Jaromir Gazy Strazniczka praworządności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 10:17
              Nie wiedziałem, że naszej pani mecenas stojącej na straży praworządności w
              naszej spółdzielni dzieje się krzywda.
              Zastanawiam się, co jako członek rady nadzorczej, mógłbym w tej sprawie zrobić,
              ale to przecież dziedzina zarządu. Wpatruję się zawsze intensywnie i głęboko w
              oczy pani mecenas, ale i to nic nie pomogło, żeby na pierwszym zebraniu grup
              członkowskich wydusiła z siebie, że wybór przedstawiciela można powtórzyć.
              Widać, potrzebne są jakieś inne sposoby.
            • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 12 dni IP: *.chello.pl 07.06.04, 11:02
              Jeszcze raz powtarzam, że od lat popieram kierunek "realizujemy
              termorenowację, a poza tym działamy na zasadzie straży pożarnej", jestem za
              utrzymaniem (o ile nie wystąpią jakieś nowe priorytety) tempa termorenowacji z
              roku 2003, a więc także za odroczonymi płatnościami, pod warunkiem, że Zarząd
              przedstawi, przynajmniej Radzie Nadzorczej, dającą się zweryfikować prognozę
              konsekwencji decyzji o odroczonych płatnościach. Wady brania na wiele lat
              dużych kredytów przedstawiało już wiele osób, m.in. przewodniczący Komisji
              Technicznej na ostatnim posiedzeniu RN, więc nie potrzebuję tego powtarzać . Po
              dociepleniu wszystkich budynków w zakresie obecnie stosowanym, należy prowadzić
              dalsze działania termorenowacyjne, m.in. wymienione przez ZAGŁOBĘ. Docieplanie
              ścian charakteryzuje się tym, że musi być w krótkim czasie wykonane dla całego
              budynku, bo nie ma sensu, po częściowych dociepleniach ścian, wykonywać
              dalszych częściowych dociepleń. Wymaga więc wydania dla jednego budynku w ciągu
              jednego roku dużej sumy pieniędzy. Dalsze działania termorenowacyjne mogą być
              wykonywane w ogólności w paru etapach, choć także powinny mieć wysoki
              priorytet.
              Co to pytania ZAGŁOBY, czy chcę odwoływać zarządy czy współpracować z nimi, to
              takie postawienie problemu jest niedobre i świadczy chyba o niezrozumieniu
              przez ZAGŁOBĘ roli organów Spółdzielni. Spółdzielnia nie jest własnością RN,
              ani tym bardziej Zarządu, ale jest własnością ogółu spółdzielców i ogół
              spółdzielców ma prawo ją dysponować. Spółdzielców w naszej Spółdzielni jest
              przeszło 6 tys., a więc za dużo, aby bezpośrednio ją rządzić. Wybierają więc
              Przedstawicieli, którzy podejmują strategiczne decyzje na ZP. Ale
              Przedstawicieli jest kilkudziesięciu, więc też za dużo, aby bezpośrednio
              Spóldzielnią rządzić. Wybierają więc (w naszym przypadku 12-osobową) RN, aby
              wynajmowała i nadzorowała Zarząd, złożony z niewielu (w naszym przypadku
              trzech) osób, wysoko opłacanych i (przynajmniej w teorii) wysoko
              wykwalifikowanych. Zarząd prowadzi konkretne sprawy Spółdzielni, zatrudniając,
              kiedy trzeba, różnych pracowników i zleceniobiorców.
              Określenie "p. A współpracuje z p. B" w powszechnie przyjętym znaczeniu znaczy,
              że p. B odgrywa w tej wspólpracy rolę wiodącą, a może nawet kierowniczą w
              stosunku do p. A. Chyba nie mówi się, że właściciel firmy powinien
              współpracować z pracownikiem, ale przeciwnie. W naszym przypadku RN odgrywa
              rolę właściciela i pracodawcy (jako reprezentant ogółu spółdzielców) w stosunku
              do Zarządu. Mówienie więc, że "RN powinna współpracować z Zarządem" jest
              niewłaściwe. Inna rzecz, że Zarząd powinien współpracować z RN (można się
              zgodzić z twierdzeniem, że Zarząd i RN powinny współdziałać) dla dobra ogółu
              spółdzielców. Jak to współdziałanie (czy współpraca) się układa, zależy od
              specyfiki danego problemu, a także od kwalifikacji i kultury obu stron.

              Odwołanie poszczególnych członków Zarządu (należy raczej unikać odwoływania od
              razu całego Zarządu, chociaż i to może być konieczne) jest ostatecznością,
              której w miarę możliwości należy unikać. Jeżeli nie ma uzasadnionych powodów do
              podejrzeń, że Zarząd podjął lub chce prędko podjąć decyzje, które by wyrządziły
              Spółdzielni poważne i nieodwracalne szkody, należy przede wszystkim wobec
              niedobrze pracującego Zarządu stosować środki łagodniejsze np. rozmowy, uchwały
              RN zalecające pewne działania czy zaniechania, obniżenie czy nawet całkowite
              pozbawienie premii.
              • Gość: Naiwny Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 12 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 11:39
                Panie Pecul, a jak długo Pana zdaniem można rozmawiać z zarządem żeby zechcial
                cos zrobić? A co, jak rada daje pełną premie?
                • Gość: Onufry Zagłoba Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 12 dni IP: *.chello.pl 07.06.04, 14:01
                  No właśnie Panie Pecul!
                  Gazy wypiął się na Pana i wziął się za Białogłowy, a pan w swoim akademickim
                  stylu próbuje udowodnić co ma "A" do "B" i odwrotnie, jak w tych zadaniach o
                  pociągach w szkole podstawowej. Panie Pecul jest Pan miłym, kulturalnym i
                  sympatycznym człowiekiem, tylko nie nadaje się Pan do takich rozgrywek jakie
                  obecnie się toczą w spółdzielni. Ma pan mój głos ( tzn.powiem mojemu
                  przedstawicielowi by na pana głosował do RN.)tylko daj pan spokój z tymi
                  naukowymi dowodami.
                  • Gość: Jaromir Gazy Lepiej chyba Tchórzliwy skunks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 15:29
                    Panie Krzysztofie,
                    nie dawaj się Pan wpuszczać w maliny Onufrym Zagłobom, bo takowi, w każdym
                    razie w naszej spółdzielni, nie istnieją. Słusznie Pan zauważył, że są to
                    tchórzliwe typy nie występujace publicznie pod swoim prawdziwym imieniem i
                    nazwiskiem.

                    Jeśli już chce Pan sobie łamać głowę, to na rozwiązanie nadal czeka problem
                    liczenia do 12.
                    • Gość: Onufry Zagłoba Re: Lepiej chyba Tchórzliwy Gazy IP: *.chello.pl 07.06.04, 16:14
                      TO prawda ONUFRY ZAGŁOBA prawdopodobnie w naszej spółdzielni nie istnieje, ale
                      istnieją innych tysiące i nazwisko nie jest najważniejsze. Nie ważne kto, tylko
                      co pisze. Wasze podanie nazwisk to nic innego jak prowokacja ze strony Gazego i
                      łatwowierność ze strony Pana Pecula - nikt inny nie podaje swoich namiarów.
                      Liczyć do 12 powinniście Panowie umieć, bo to znacząca liczba przy wyborze do RN.
                      • Gość: ciekawy Puszczyk Re: Do ZP blisko. IP: *.acn.waw.pl 07.06.04, 19:24
                        Czy ktos moglby podac liste przedstawicieli? Niedawno podano ja w biuletynie
                        ale jak zapytalem swojego to powiedzial, ze ma dosyc tego i ze w tym roku
                        wybrano nowych. Ja na zebraniach nie chodze ale po przeczytaniu tych postow
                        chcialbym porozmawiac z kims, kto bedzie wybieral nowa RN.
                        • mieszkanie.i.wspolnota do pp. Gazego i Pecula 08.06.04, 12:01
                          Gość portalu: ciekawy Puszczyk napisał(a):

                          > Czy ktos moglby podac liste przedstawicieli? Niedawno podano ja w biuletynie
                          > ale jak zapytalem swojego to powiedzial, ze ma dosyc tego i ze w tym roku
                          > wybrano nowych. Ja na zebraniach nie chodze ale po przeczytaniu tych postow
                          > chcialbym porozmawiac z kims, kto bedzie wybieral nowa RN.

                          No, Panowie G. i P. ???
                          Ciekawie rozprawiacie,
                          ale może byście odpowiedzieli na proste pytanie.
                          • Gość: Jaromir Gazy Lista przedstawicieli, szybsze ocieplenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 12:53
                            Panie Witoldzie, piszę to od siebie, ale i pan K. Pecul chyba przyzna też mi
                            rację, że listę nowowybranych przedstawicieli (jeszcze niepełną) powinien
                            opublikować zarząd albo w biuletynie albo na swojej stronie internetowej, chyba
                            www.smbjary.waw.pl bo to my finansujemy te środki wewnętrznego przekazu. Poza
                            tym z listą można się zapewne zapoznać w Dziale 0rganizacyjno-Samorządowym
                            spółdzielni na I-szym piętrze. O ile wiem, w budynkach wywieszono informacje o
                            nowych przedstawicielach, w każdym razie tak jest w moim domu. Być może w
                            budynku ciekawego Puszczyka znowu nie wybrano przedstawiciela i dlatego nie ma
                            takowej informacji w jego budynku.

                            Przy okazji pisania tego postu chciałem poinformować sąsiadów, że na
                            wczorajszym posiedzeniu rady nadorczej żaden z członków tego organu, a więc i
                            ja, nie kwestionowaliśmy konieczności przyśpieszenia ociepleń. Tak więc
                            kolportowane przez niektóre kręgi informacje, że przeciwni temu są jakoby
                            niektórzy członkowie rady z ocieplonymi budynkami jest po prostu kłamstwem
                            mającym na celu zdyskredytowanie określonych osób. Natomiast zarząd nie chciał
                            wprowadzić do porządku obrad najbliższego ZP informacji o możliwości
                            przyśpieszenia ociepleń, aby mogło w tej sprawie wypowiedzieć się większe grono
                            osób, być może nawet bardzo dobrze zorientowanych w zagadnieniu. Okazało się
                            kolejny raz, że podsuwane są nam nieprzygotowane i bardzo enigmatyczne
                            propozycje, nad którymi nikt rozsądny nie chce dyskutować. Tak więc co innego
                            się mówi a co innego się robi.
                            • wkalinowski Re: Lista przedstawicieli, szybsze ocieplenia 08.06.04, 13:23
                              Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                              > ... listę nowowybranych przedstawicieli (jeszcze niepełną) powinien
                              > opublikować zarząd albo w biuletynie albo na swojej stronie internetowej,
                              >>chyba www.smbjary.waw.pl - bo to my finansujemy te środki wewnętrznego
                              przekazu.

                              Przecież dobrze wiesz, że oni tego nie zrobią, bo boją się wymiany informacji
                              jak diabeł święconej wody.

                              > Poza tym z listą można się zapewne zapoznać w Dziale 0rganizacyjno-
                              >>Samorządowym spółdzielni na I-szym piętrze.

                              Ładna mi zachęta do aktywności obywatelskiej. Jak już ktoś zadał sobie trud,
                              żeby się tym spółdzielczym badziewiem w ogóle zainteresować, to jeszcze ma po
                              eklementarne informacje latać do biura zarządu, z narażeniem na stresy, zawał i
                              wrzody żołądka.

                              > O ile wiem, w budynkach wywieszono informacje o nowych przedstawicielach, w
                              >> każdym razie tak jest w moim domu.

                              W moim też, ale jest tam tylko przedstawiciel jednego, mojego domu.
                              A ja bym chętnie pogadał także z innymi - bo przecież nigdzie w prawie
                              spółdzielczym ani w statucie nie jest zabroniona rozmowa z "cudzymi"
                              przedstawicielami.
                              Mówiąc krótko: dawaj tę listę, JEŻELI JĄ ZNASZ !!!
                              Bo może doszło już do tego, że i Radzie Nadzorczej takich tajemnic się nie
                              przekazuje?
                              • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.chello.pl 08.06.04, 22:05

                                W moich poprzednich dwóch postach przedstawiłem moje, z nikim nie uzgadniane,
                                stanowisko w sprawie dociepleń. Chyba nie naruszę żadnej tajemnicy
                                spółdzielczej, pisząc z przyjemnością, że na wczorajszym posiedzeniu Rady
                                Nadzorczej (RN) zarówno RN jak i Zarząd zajęły takie samo stanowisko, jak ja,
                                preferując odroczone płatności w stosunku do kredytów bankowych czy braku
                                przyśpieszenia ociepleń. Przyjemność moja byłaby jeszcze większa, gdybym się
                                wreszcie dowiedział, w jaki sposób zostały wyliczone przewidywane oszczędności.
                                Ale tego się nie dowiedziałem i chyba nie dowiem ani przed ZP ani na ZP. Może
                                się jednak dowiem później, bo oświadczyłem na RN, że dopóki nie zobaczę tych
                                wyliczeń, mam prawo przypuszczać, że te przewidywane oszczędności wzięły się
                                "z sufitu". Zarząd przedstawił tylko jeden wariant odroczonych płatności, ale
                                zebrani przyjęli (bez sprzeciwów) do wiadomości moją uwagę, że warto przed
                                podjęciem ostatecznej decyzji rozważyć także inne warianty odroczonych
                                płatności.
                                Potwierdzam to, co napisał Jaromir Gazy, że na zadane (przez niego) pytanie,
                                czy ktoś z RN jest przeciwny przyśpieszeniu dociepleń, nikt takiego sprzeciwu
                                nie zgłosił, a więc można przyjąć, że wszyscy są za przyśpieszeniem.
                                Zgadzam się z tym, że
                                > > ... listę nowowybranych przedstawicieli (jeszcze niepełną) powinien
                                > > opublikować zarząd albo w biuletynie albo na swojej stronie internetowej,
                                > >>chyba www.smbjary.waw.pl
                                Przejrzałem dzisiaj tę stronę internetową. Ostatnia aktualizacja jej jest z
                                dnia chyba 12 maja. Poza tym w gałęzi informacji "władze Spółdzielni" jest RN
                                oraz Zarząd, nie ma natomiast ZP. Trzeba dać Zarządowi bodziec, aby ten brak
                                uzupełnił, np. żeby podał listę nowowybranych przedstawicieli na stronie
                                internetowej Spółdzielni, a później ją aktualizował w razie potrzeby. Myślę, że
                                obecnie RN nie ma takiej listy, ale może się mylę.
                                Nie będę się angażować w dyskusję na temat p. Szczygielskiej, bo są pilniejsze
                                sprawy.
                                Pamiętam o tym, że jestem winien odpowiedź p. wkalinowskiemu, ale będzie musiał
                                jeszcze trochę poczekać, bo przede wszystkim czuję się zobowiązany do
                                reagowania na sprawy bieżące, dotyczące wszystkich spółdzielców.
                                ZAGŁOBIE dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że, przynajmniej na pewien czas,
                                cnoty szlacheckie wzięły w nim górę nad grzesznymi skłonnościami. Nie rozumiem
                                jednak, co mu przeszkadza ścisły "naukowy" ton w moich wywodach i podpisywanie
                                się pełnym nazwiskiem. Nie tylko Gazy i Pecul, ale także W.Kalinowski i
                                P.Przybyś podpisują się swoimi nazwiskami. Jak już pisałem, pozwala to na
                                dalsze kontakty i wzmacnia poczucie odpowiedzialności. Natomiast
                                ścisły "naukowy" ton pozwala na bardziej precyzyjne wyrażanie swoich myśli,
                                uniezależniając je od emocji. A przecież sam Pan oczekiwał, Panie ZAGŁOBA,
                                możliwie precyzyjnych odpowiedzi na swoje pytania.
                                Nie mogę podawać szczegółowych odpowiedzi np. ile razy należy rozmawiać z
                                Zarządem, żeby się poprawił, co robić, jeśli RN da za dużą albo za małą premię
                                itp. Należy postępować zależnie od sytuacji zgodnie z własnym sumieniem i
                                rozeznaniem.
                                • Gość: Sybilla Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 08:44
                                  W sąsiednim wątku przeczytałam o planowanej inwestycji przy Domu Sztuki, ale w
                                  porządku obrad na ZP nie ma na ten temat nawet wzmianki. Czy zapomniano co się
                                  działo w związku z inwestycją przy Al. KEN, którą rozpoczęto bez uzgodnienia?
                                  • Gość: Eh Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 09:32
                                    Sybillo, przestań wieszczyć nieszczęścia! Udało się jeden raz, uda sie i drugi
                                    bo jesteśmy pod szczęśliwą gwiazdą.
                                    • Gość: Sybilla Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 09:36
                                      Niektórym nieszczęściom można zapobiec,m teren jest bezkonfliktowy, to nie
                                      trzeba nic robić podstępem tylko z otwartą przyłbicą. Wtedy jeszcze pochwalą!
                                      • Gość: Eh Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 11:02
                                        Też tak uważam i wobec tego nie wiem, dlaczego o tym się nie debatuje - chodzi
                                        o to, co my jako spółdzielnia będziemy z tego mieli.
                                        • Gość: Sybilla Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 11:46
                                          Z pewnych żródel wiem, że teraz najważniejszym tematem jest uzyskanie
                                          absolutorium przez Zarząd oraz wybór "odpowiedniej" Rady Nadzorczej. Podobno
                                          jest juz ustalona lista pewniaków.
                                          • Gość: Eh Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 12:40
                                            Też słyszałem o tej liście: Strzelczykowski, Jarzabek, Kulesza, Czerwiński,
                                            Sztolcman, Stefańczukowa, Nizielski, Orzechowski, Iwankiewicz, Koscielak,
                                            Rogozińska, Smoliński
                                            • pyckal Sami swoi 09.06.04, 12:49
                                              Gość portalu: Eh napisał(a):
                                              > Też słyszałem o tej liście: Strzelczykowski, Jarzabek, Kulesza, Czerwiński,
                                              > Sztolcman, Stefańczukowa, Nizielski, Orzechowski, Iwankiewicz, Koscielak,
                                              > Rogozińska, Smoliński

                                              No to chyba sami swoi
                                              - przy założeniu, że "Kulesza" to nie Jan Kulesza
                                              którego już dawno wykolegowali, pod pozorem, że trunkowy;
                                              a oni to niby nietrunkowi
                                              • Gość: Sybilla Re: Sami swoi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 13:40
                                                BMW - bierni, mierni,wierni.
                                            • Gość: ga ga Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.06.04, 13:14
                                              słyszałam o innych "pewniakach":
                                              Gnych,Rutkowska,Stawicki,Jeznach,Pecul,Machniewicz,Andrzejewski,Kulesza
                                              J,Wagner,Bernacki,Frączak D,GAZY
                                              • Gość: prorok Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.06.04, 14:43
                                                Oby ta druga lista była prawdziwa. Mam nadzieję , że przynajmniej większość
                                                nazwisk z tej listy znajdzie się w Radzie.
                                              • Gość: Sybilla Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 15:02
                                                Jeznach, Machniewicz, Wagner i Frączak bardziej mi pasują do listy Zarządu. Też
                                                BMW.
                                                • Gość: Jaromir Gazy Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 17:34
                                                  Po wczorajszym częściowym zaćmienu słońca przez Wenus niektórym z nas też chyba
                                                  przyćmił się umysł umieszczając mnie obok niektórych kandydatów do rady. Ale
                                                  jest chociaż trochę zabawy, bo trudno liczyć w tej spółdzielni na coś
                                                  poważniejszego, czego przykładem są kolejne propozycje zarządu odnośnie
                                                  przyspieszenia ociepleń. Zdaje się, że alternatywna lista pochodzi z tego
                                                  samego źródła.
                                                  • Gość: ga ga Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 11 dni IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.06.04, 18:54
                                                    Jarku ! Jesteś kapryśnym chłopcem.Proponuję:
                                                    Kalinowski,Machniewicz,Rutkowska,Gnych,Stawicki,Zalewska,Zalewski,Pecul,Wagner,S
                                                    ztolcman,Jeznach i oczywiście TY moje Słonko.Kocham Ciebie !!!!!!!!!
                                                  • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 10 dni IP: *.chello.pl 09.06.04, 20:51
                                                    Przypominam, że do ZP zostało 10 dni. Z tymi 3 listami, to albo ktoś urządza
                                                    sobie jałowe żarty i zabawy, albo komuś zaćmiło umysł, albo urządza prowokacje,
                                                    dotyczy to zwłaszcza drugiej i trzeciej listy. Pierwsza wygląda bardziej
                                                    prawdopodobnie, bo większość nazwisk na niej to sympatycy Zarządu, ale też
                                                    wątpię, czy odpowiada w pełni "oficjalnym" uzgodnieniom. W każdym razie nikt ze
                                                    mną żadnej z tych 3 list nie uzgadniał.
                                                    Radzę nie tracić czasu na jałowe zabawy, ale myśleć poważnie, jakie cechy
                                                    powinni mieć pożądani kandydaci do RN, a, co chyba trudniejsze, jak takich
                                                    wśród naszych spółdzielców znaleźć i zachęcić do kandydowania, a później do
                                                    dalszej pracy w RN.
                                                  • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do wkalinowskiego 10 dni przed ZP IP: *.chello.pl 09.06.04, 22:49
                                                    Panie Witoldzie,
                                                    Pozwoliłem sobie na opóźnienie mojej odpowiedzi, ale o niej nie zapomniałem.
                                                    Zapewniam Pana, że artykuł A.Rogińskiego z nr 18(428) "Południa" z 13 maja
                                                    przeczytałem uważnie, natomiast zwrócenie uwagi przeze mnie innym dyskutantom
                                                    na dany artykuł nie musi oznaczać jego pełnej akceptacji. Jako dr filozofii, a
                                                    także doświadczony publicysta i działacz społeczny chyba Pan o tym wie. Nie
                                                    byłem zresztą jedyną osobą w Spółdzielni, która zwróciła publicznie uwagę
                                                    innych na ten artykuł. Chodziło mi wtedy nie o ocenę tego artykułu, ale o
                                                    zwrócenie uwagi dyskutantów na argumenty A.Rogińskiego przeciwko dzieleniu
                                                    spółdzielni na jednodomowe spółdzielnie czy wspólnoty. Jest dość powszechną
                                                    praktyką w nauce, a także w życiu, że wykorzystujemy pożyteczne elementy
                                                    zawarte nawet w dziełach, czy działaniach, których innych elementów nie
                                                    popieramy. Praktyka ta jest stosowana od starożytności, czego przykładem jest
                                                    ewangeliczna przypowieść o sprytnym zarządcy.
                                                    Miałem prawo w dobrej wierze napisać o plemice A.Rogińskiego z tezami
                                                    W.Kalinowskiego, że spółdzielnie trzeba dzielić na wspólnoty, ponieważ ostatnie
                                                    kilkanaście zdań tego artykułu, będące jakby jego zwieńczeniem zaczyna się od
                                                    zdania "Przestrzegam przed pomysłem Witolda Kalinowskiego polegającym na
                                                    zlikwidowaniu spółdzielni mieszkaniowych a w ich miejsce powoływaniu wspólnot
                                                    mieszkaniowych". Być może, takiego pomysłu Pan nie propaguje, ale ja nie muszę
                                                    o tym wiedzieć. Swoją drogą,jeśli Pan wynalazł "Ratunek dla spółdzielców", to
                                                    dlaczego nie zaznajomił Pan z nim swoich bliższych i dalszych sąsiadów z naszej
                                                    Spółdzielni w naszym i swoim własnym interesie?
                                                    Ja też pamiętam, że współpracowaliśmy i byłbym gotów do ponownego nawiązania
                                                    współpracy, jeśli by służyła dobru naszych spółdzielców.
                                                    Co do rangi "Południa" , to być może zna ją Pan lepiej ode mnie, ale chyba
                                                    powinno Panu dać coś do myślenia zwiedzenie wystawy w galerii Wieża przy naszym
                                                    kościele parafialnym, niecałe 5 min. drogi piechotą od Pana domu. Jeżeli Pan
                                                    tego jeszcze nie zrobił to ma Pan (być może ostatnią) okazję to zrobić jutro, w
                                                    święto Bożego Ciała.
                                                  • Gość: Krzysztof Pecul Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 9 dni IP: *.chello.pl 10.06.04, 17:51
                                                    Może trochę za często ostatnio piszę, ale wyjeżdżam z Warszawy na dwa dni, więc
                                                    będzie przerwa w moim pisaniu. Jak już próbujemy przedstawiać czy zgadywać, w
                                                    bardziej czy mniej poważny sposób, nazwiska kandydatów do RN, to pozwolę sobie
                                                    wymienić cztery nazwiska naszych spółdzielców, którzy mają duże kwalifikacje do
                                                    Komisji Rewizyjnej RN. Podaję je w kolejności alfabetycznej (z tytułami
                                                    zawodowymi i naukowymi), bo nie czuję się upoważniony do układania tu listy
                                                    rankingowej
                                                    1. mgr Janusz Bodasiński
                                                    2. mgr Grażyna Derfla (znana też jako Tatomir-Derfla)
                                                    3. prof. dr hab. Włodzimierz Siwiński
                                                    4. dr Mariusz Ziaja
                                                    G. Derfla była przewodniczącą Komisji Rewizyjnej RN w latach 2000-2001, ale z
                                                    tej funkcji zrezygnowała. M. Ziaja był (i może nadal jest) Przedstawicielem.
                                                    Problem polega na tym, że jest bardzo wątpliwe, czy któraś z tych osób zgodzi
                                                    się na pracę w RN na istniejących warunkach. Ale może ktoś ma wystarczającą
                                                    siłę przekonywania...
                                                    Jeszcze raz przypominam p.Jarkowi G., że problem "liczenia do dwunastu" to Pan
                                                    nagłośnił, Panie Jarku, a nie ja, bo ja nie postawiłem nikomu z Zarządu ani z
                                                    RN zarzutu, że nie potrafi liczyć do dwunastu. Tak więc, Pana apelu, żebym
                                                    zajął się "problemem liczenia do dwunastu" nie podejmę. Radzę Panu, jeśli Pan
                                                    wciąż podtrzymuje ten zarzut, dobrze przygotować się do ZP, żeby mógł Pan ten
                                                    zarzut przekonująco uzasadnić.
                                                    Ja widzę poważne słabości w dostarczonych spółdzielcom i RN opracowaniach, ale
                                                    aby je omówić, a później usunąć, trzeba większych umiejętności matematycznych,
                                                    niż umiejętność liczenia do dwunastu. W razie potrzeby jestem gotów podjąć się
                                                    wyjaśnienia tych spraw na ZP.
                                                  • Gość: obca Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 9 dni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.06.04, 20:37
                                                    do p.Pecula :

                                                    Czy sądzi Pan , że poważny Profesor ekonomii (myślę o p. Siwińskim) zgodzi się
                                                    wejść do takiego organu jak rada nadzorcza SMB Jary? Sposób działania rady jak
                                                    i forma prowadzonych dysput nie licowała by z powagą . wrażliwością oraz
                                                    kulturą p.Profesora. A może warto poprosić p. Profesora aby był ekspertem w
                                                    sprawach , gdzie trzeba policzyć do dwunastu?
                                                  • Gość: Eh Re: Do ZP (Zebrania Przedstawicieli) 9 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 13:21
                                                    Te wszystkie listy pochodzą chyba jednak z kręgów zarządu. Nawet gdy wśród
                                                    kandydatów znajduje sie Gazy, to będzie on zupełnie osamotniony i nic nie
                                                    wskóra a o to chodzi przede wszystkim zarządowi. Może zarząd doszedł do
                                                    wniosku, że niektórzy w obecnej radzie tak sie skompromitowali, że nie mają
                                                    szans na powtorny wybór i nalezy wybrać mniej znanych ale jednak BMW.
                                                  • Gość: Leszek z Jarow Lepperowskie gazy IP: *.netlandia.pl 13.06.04, 12:57
                                                    Tak! Wybierzcie Gazego, Koscielaka ! Jak wybierzecie tak sie wyspicie kochani
                                                    sasiedzi. Gazy to wieloletni destrukt w Zdradzie spoldzielni. Koscielak
                                                    przekupny opoj. Mam tylko nadzieje, ze gazy lepperowskie nigdy nie zostana
                                                    czlonkiem Zarzadu.
                                                    A swoja droga zdumiewa mnie, ze po tylu latach dzialalnosci Gazego we Zdradzie
                                                    malo kto chce sie zastanowic w co gra ten destrukt.
                                                  • Gość: Krzysztof Pecul Re: na 6 dni przed ZP IP: *.chello.pl 13.06.04, 21:50
                                                    Tak to jest, drodzy dyskutanci, długi (dla niektórych) weekend i gorączka
                                                    eurowyborcza już są raczej za nami, a do Zebrania Przedstawicieli (ZP) tylko 6
                                                    dni (niecałe). W czasie przerwy w mojej pisaninie przybyło niewiele postów
                                                    (niestety anonimowych) ale lepsze to niż nic.
                                                    Chciałbym przypomnieć Leszkowi z Jarow, że on też uprawia destrukcję w stosunku
                                                    do Gazego uważanego przez niego za destrukta. Destrukcja w stosunku do
                                                    destrukta może być pożyteczna, ale czy Ciebie, Leszku, nie stać na nic więcej?
                                                    Ani na ujawnienie swojego nazwiska?
                                                    Uważam, ze zaangażowanie prof. Siwińskiego jako eksperta problemu liczenia do
                                                    dwunastu jest zbędne, jeżeli mamy na miejscu takiego znakomitego eksperta w tej
                                                    dziedzinie jak mgr inż. (a może tylko inż.) J.Gazy.
                                                    W następnej wypowiedzi poruszę bardziej poważne sprawy.
                                                  • Gość: Krzysztof Pecul Re: na 5 dni przed ZP IP: *.chello.pl 14.06.04, 18:30
                                                    Zgodnie z zapowiedzią, piszę o sprawach bardziej poważnych.
                                                    Ja także, podobnie jak OBCA, jestem przekonany, że taki poważny Profesor jak
                                                    Włodzimierz Siwiński odczuwałby dyskomfort psychiczny działając w naszej Radzie
                                                    Nadzorczej (RN), tym bardziej, że taki "mniej poważny profesorek" jak Krzysztof
                                                    Pecul również ten dyskomfort odczuwa. Ale z drugiej strony jestem przekonany,
                                                    że prof. Włodzimierz Siwiński nie jest "mięczakiem", bo będąc rektorem
                                                    Uniwersytetu Warszawskiego też musiał mieć do czynienia z różnymi "numerami" i
                                                    jakoś się nie załamał. Problem polega na tym, czy nam, spółdzielcom, powinno
                                                    zależeć na tym, aby mieć w RN takich ludzi jak Włodzimierz Siwiński czy inni z
                                                    podanej przeze mnie czwórki, czy poprzestaniemy na kandydatach z list ułożonych
                                                    na różnych "zebraniach nieformalnych" względnie zgłoszonych w ostatniej
                                                    chwili "z sali". Być może, niektórym zależy na tym, żeby było jak najmniej
                                                    odpowiednich kandydatów do RN, bo stanowią dla tych "niektórych" konkurencję.
                                                    Mnie bardziej zależy na dobrej RN, niż na tym, aby się znaleźć w jej składzie,
                                                    tym bardziej, że mam różne inne "pola do popisu". Moje zainteresowanie RN i
                                                    innymi sprawami Spółdzielni pochodzi głównie z zaniepokojenia lekkomyślością
                                                    naszych (i nie tylko naszych) spółdzielców, z której wynikają różnego rodzaju
                                                    zagrożenia dla nas wszystkich. Niestety, wielu z nas wciąż nie dojrzało do
                                                    funkcji współwłaściciela Spółdzielni, który może i powinien Spółdzielnią we
                                                    własnym interesie rządzić stosując zgodne z prawem demokratyczne procedury.
                                                    Można mieć wrażenie, że bardziej odpowiada im rola najemców, do czego zresztą
                                                    niektórzy się przyznają. Zapominają o tym, że przemiany społeczno-ekonomiczne
                                                    postawiły ich w zupełnie innej sytuacji i dały niepowtarzalną (dla starszych z
                                                    nich) szansę uzyskania i utrzymania pełnej własności mieszkań, które mogliby
                                                    sprzedać albo przekazać swoim dzieciom czy wnukom. Tymczasem nie tylko sami tej
                                                    szansy nie wykorzystują, ale, co gorsza, utrudniają wykorzystanie tej szansy
                                                    spółdzielcom bardziej uświadomionym. A co powiedzą swoim dzieciom i wnukom
                                                    zapytani, dlaczego tak głupio stracili tę życiową szansę?
                                                    Niektórzy przyzwyczaili się do sytuacji z czasów "komuny", kiedy władza dawała
                                                    najemcom prezenty (w postaci sztucznie zaniżanych opłat dla właściciela domu
                                                    czy lokalu) praktycznie z kieszeni tego właściciela, co doprowadzało budynki do
                                                    ruiny. Pewne elementy tego wciąż trwają, ale jestem przekonany, że za parę lat
                                                    się skończą, są już odpowiednie projekty, a nawet uchwały w sprawie "uwolnienia
                                                    czynszów". Po dokonaniu "uwolnienia czynszów" opłaty pobierane od najemców będą
                                                    dużo wyższe niż opłaty pobierane od spółdzielców-współwłaścicieli, przez nich
                                                    samych (lub ich reprezentantów) uchwalane.
                                                  • Gość: rm Re: na 5 dni przed ZP IP: 62.233.204.* 14.06.04, 19:30
                                                    Panie Pecul.
                                                    Dyskutuje Pan w większości na tym forum sam z sobą. Urabia Pan grunt przed
                                                    kandydowaniem krygujac się bez większego wdzięku.
                                                    Dla mnie jest Pan spalony. pamietam pana zachowanie i głosowania jako członka
                                                    rady. nigdy nie zajął pan konkretnego stanowiska w żadnej sprawie, a najlepiej
                                                    wychodziło panu wstrzymywanie się. Proponuje pan różne autorytety z tytułami
                                                    naukowymi, a nam potrzeba kogoś z głową i charakterem. Z tego co pamiętam
                                                    mieliśmy i takie osoby w składach rady.
                                                    Każdemu niezależnemu, a więc wrogowi w tym przypadku obu stron /jakim to Pan
                                                    wie/ zawsze dorobi się jakąś łatkę. Po czasie wiadomo, że to pomówienie ale
                                                    kogo to później obchodzi i kto pamięta o co poszło. Tak jak dziś nikt nie
                                                    pamięta kto komu sprzedał wodomierze Nizielski Gazemu czy odwrotnie i dlaczego
                                                    spółdzielnia na tym straciła. Z ciekawości czy ktoś to pamięta?
                                                    Może dobre będzie podyskutowanie o byłych i obecnych członkach rady. Dyskusja w
                                                    miare mozliwości konkretna. Swoje zdanie o panu Panie Pecul już wyraziłem. O
                                                    Gazym szkoda pisać. Może ktoś coś napisze o Pani Łagowskiej, która dla mnie
                                                    jest zerem, ale szczerym bo jak kiedyś powiedziała ona się na tym wszystkim nie
                                                    wyznaje, ale syn lub córka / nie pamiętam płci / zna się świetnie na wszystkim.
                                                    Karaś to nieporozumienie. Nic nie potrafi zdziałać po za pyskowaniem.
                                                    cdn.
                                                  • Gość: Krzysztof Pecul Re: na 4 i 1/2 dni przed ZP IP: *.chello.pl 14.06.04, 22:25
                                                    Kiedy zaistniała sprawa wodomierzy z Nizielskim w roli aktywnej i Gazym w roli
                                                    krytykującej, nie interesowałem się Spółdzielnią, więc słyszałem o tej sprawie
                                                    tylko z cudzych wystąpień. Wiem, że Spółdzielnia skorzystała z pośrednictwa
                                                    Nizielskiego czy jego firmy przy zakupie wodomierzy, co Gazy uznał (i chyba
                                                    nadal uznaje) za niekorzystne dla Spółdzielni. Cichocki jako członek Zarządu, w
                                                    czasie kulminacji konfliktu z Gazym, "przeprosił p. Nizielskiego za
                                                    wodomierze", ale czas przeprosin i osoba przepraszającego wzbudzają
                                                    wątpliwości, czy było to obiektywne. Na pewno wiele osób, które były bliżej tej
                                                    sprawy (a na pewno Nizielski i Gazy) pamięta o tej sprawie, chociaż nie wiem,
                                                    kto byłby tu obiektywny.
                                                    Napisałem to, żeby Dyskutanci wiedzieli, że sądy "rm" bywają fałszywe. Jakoś
                                                    łatwo idzie mu b. ostre krytykowanie osób krytycznych wobec takich czy innych
                                                    działań prezesa (Pecul,Łagowska,Karaś, a przede wszystkim Gazy, o
                                                    którym "szkoda pisać"), natomiast ani słowa krytyki o ludziach podnoszących
                                                    zawsze grzecznie rączki dla poparcia każdego wniosku Zarządu. Dlaczego to rm
                                                    nie wymienia, jakie to "osoby z głową i charakterem" były czy są w składach
                                                    rady? Chętnie byśmy się o nich dowiedzieli i ewentualnie je poparli!! Chyba rm
                                                    coś tu kręci, tak, jak pisze nieprawdę o mojej działalności w RN. Mogę
                                                    przytoczyć sporo przykładów, kiedy głosowałem przeciwnie niż większość RN (np.
                                                    głosowałem przeciw projektowi Statutu czy regulaminu refundacji wymiany okien),
                                                    a wtedy, kiedy się wstrzymywałem, przeważająca większość RN głosowała grzecznie
                                                    za Zarządem. A poza tym, czy osoba z tytułem naukowym nie ma według rm "głowy i
                                                    charakteru"?
                                                    Może szkoda było czasu na moją polemikę z rm, ale chcę przy okazji pokazać
                                                    Państwu przykład jałowo-destruktywnego wkładu do dyskusji, jaki zaprezentował
                                                    rm. Wątpię, czy należy do osób "z głową i charakterem", m. in. dlatego, że nie
                                                    ma odwagi podpisać się swoim nazwiskiem. Można tylko przypuszczać, że jest
                                                    jednym z aktualnych lub byłych członków RN, którzy nie potrafią się zdobyć na
                                                    krytyczne stanowisko ani wobec siebie, ani wobec Zarządu.
                                                    A ja staram się w miarę możliwości myśleć pozytywnie, a rm mi tego nie zabroni
                                                    i nie zmusi do tego, abym się ograniczył do "dorabiania łatek" obecnym i byłym
                                                    członkom RN.
                                                  • Gość: rm Re: na 4 i 1/2 dni przed ZP IP: 62.233.204.* 14.06.04, 22:55
                                                    Panie Pecul.
                                                    Tak jak myślałem - pisze Pan sam do siebie by zaistnieć i popolemizować ze
                                                    wszystkim i wszystkimi samemu napędzając dyskusje.
                                                    Całe szczęście, że nie tylko ja byłem swiadkiem Pana "wystąpień" na forum rady.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Re: na 4 i 1/2 dni przed ZP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 11:48
                                                    rm ma widocznie do spełnienia misję zleconą przez obecny zarząd - ogłupiać
                                                    nadal spółdzielców. Atak na K. Pecula to nic innego, jak odwrócenie uwagi od
                                                    innych członków obecnej rady, ślepo posłusznych zarządowi i działających
                                                    przeciw nam. Są to osobnicy gotowi za dietę na pokrycie czynszu zagłosować za
                                                    najbardziej idiotycznymi propozycjami zarządu, czego przykładem są obecne
                                                    pomysły przespieszenia ociepleń. Oczywiście, osobom krytykującym te
                                                    niedorzeczne pomysły przypisuje się niechęć do dokończenia ociepleń, co
                                                    absolutnie nie jest prawdą.

                                                    Często nie zgadzałem się z panem K. peculem, ale wolę jego niż wielu innych
                                                    członków spóldzielni, bo on chociaż podejmuje jakieś tematy. Ostatnio poruszył
                                                    temat słynnych już wodomierzy, a właściwie nawiązał do niego, bo to rm go
                                                    wywołał. Oczywiście, rm jako bliski zarządowi, doskonale wie, o co chodzi, ale
                                                    woli puszczać tzw smród, że to nie wiadomo, jak to właściwie było. Otóż
                                                    doskonale wiadomo, w spółdzielni są stosowne dokumenty. Okazało się, że jak
                                                    chce sie komuś "przyłożyć", to w spółdzielni znajduja sieę kwity sprzed wielu,
                                                    wielu lat - przykładem były dokumenty związane z dotacjami niewłaściwie
                                                    wykorzystanymi na docieplenia. A jeśli chodzi o wodomierze, to po prostu pan M.
                                                    Nizielski był tzw. pośrednikiem w sprzedaży ich spółdzielni, na czym oczywiście
                                                    zarobił, choć twierdzi co innego. Wodomierze można było bez problemów kupić u
                                                    wielu producentów. Przeproszenie pana M. Nizielskiego przez byłego prezesa A.
                                                    Cichockiego nic tu nie ma do rzeczy - był wówczas potrzebny sojusznik przeciw
                                                    mnie. I tu mam pretensję do pana K. Pecula, bo zamiast wiele się rozpisywać na
                                                    ten temat i snuć domysły, mógł poprosić mnie o stosowne dokumenty. Ja przez
                                                    wiele lat nie wyciągałem tej sprawy, bo uważałem za zamknietą, ale widzę, że
                                                    ktoś usiłuje ją wykorzystac do swoich celów świadomie stawiając mnie w
                                                    dwuznacznej sytuacji, tylko dlatego, żeby mnie zdyskredytować, licząc na moje
                                                    milczenie i niewiedzę innych spółdzielców.

                                                    Ze swojej strony uważam, że dobrze, że pan K. Pecul ciągnie tą dyskusję - ma
                                                    chociaż szczere chęci czego nie można powiedzieć o wielu innych spółdzielcach
                                                    powtarzających wokół o ich trosce o sąsiadów. W rzeczywistości jest dokładnie
                                                    odwrotnie - widzą tylko czubek własnego nosa, sprawami ogółu prawie się nie
                                                    interesują. Nie każdy chce pisać na forum, ale wiem, że sporo osób to czyta i
                                                    wyrabia sobie jakieś zdanie. A najbardziej charakterystyczne jest to, że
                                                    heroldzi zarządu nie chcą się ujawnić broniąc obecnej sytuacji. Czy mogą wobec
                                                    tego być wiarygodni - wiadomo, co się robi z anonimami.
                                                  • Gość: ga ga Re: na 4 i 1/2 dni przed ZP IP: *.acn.pl 15.06.04, 13:17
                                                    Jarku !Nareszcie napisałeś. Pięknie,mądrze i tak ciepło.Zawsze byłam,jestem i
                                                    będę Twoją cichą wielbicielką.Proszę!!! Zostań PREZESEM.Już zbyt długo
                                                    istnieje nasza Spółdzielnia.Zniszcz ją.Do tego tylko TY się nadajesz.Powodzenia
                                                    mój "prawdziwku" ********************














                                                    '








                                                  • Gość: rm Re: na 4 i 1/2 dni przed ZP IP: 62.233.204.* 15.06.04, 17:26
                                                    Panie Gazy wprawdzie uważam, że na tle części działaczy jest Pan mistrzem
                                                    intelektu to nie znaczy mojej dla Pana akceptacji. Kluczy Pan i kombinuje nie
                                                    dając żadnych konkretów, ale ma pan przynajmniej jakieś stanowisko przy
                                                    głosowaniu. Pecul natomiast rozgląda się skąd wiatr wieje ale na wraze czego
                                                    się wstrzymuje by być "dobrym" dla jednych i drugich.
                                                    Gdzie Pan panie Gazy w moim poście atak na Pecula. Wręcz przeciwnie z mojej
                                                    strony to wręcz pieszczota co o nim pisze.
                                                    Nikt mi tez nic nie zlecał bo w przeciwieństwie do wielu innych mam własne
                                                    zdanie i pełną niezależność.
                                                    Dziękuje też za częściowe wyjaśnienie w sprawie wodomierzy. Szczere
                                                    stwierdzenie - NIZIELSKI na tym zarobił. Cześć dla niego przecież nie można być
                                                    działaczem za darmo lub tylko za dietę. Kościelak próbował kręcić lody
                                                    Machniewicz też.
                                                    Niech Pan panie Gazy napisze kto z obecnej rady i pod jakimi idiotyzmami
                                                    zarządu się podpisuje.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Leszek z Jarow Do lepperowskich gazow I Pecula IP: *.netlandia.pl 15.06.04, 18:58
                                                    Gazy napisal:
                                                    Nie każdy chce pisać na forum, ale wiem, że sporo osób to czyta i
                                                    wyrabia sobie jakieś zdanie. A najbardziej charakterystyczne jest to, że
                                                    heroldzi zarządu nie chcą się ujawnić broniąc obecnej sytuacji. Czy mogą wobec
                                                    tego być wiarygodni - wiadomo, co się robi z anonimami.

                                                    Gazy bedziesz mogl komus zarzucac niewiarygodnosc jak po prawie dwoch latach
                                                    prosb, wezwan, odpowiesz wszystkim w wyborze ilu Zarzadow jako czlonek Zdrady
                                                    brales udzial. Ile lat to trwa. W odwolaniu, po z gora roku, ilu Zarzadow brales
                                                    udzial.
                                                    Dlaczego boisz sie tutaj wszystkim przyznac do heroicznej podobno walki o
                                                    pomyslnosc spoldzielni. Jezeli caly czas od dziesieciolecia jest tak zle to moze
                                                    jestes nieskuteczny i ustap miejsca w Zdradzie jak ja sam nazwales ludziom
                                                    ktorzy nie tylko chca ale i potrafia. Ty tylko niszczysz.
                                                    PS. Z Zarzadem tym ani jakimkolwiek innym nie mialem nic wspolnego. W RN tez ani
                                                    nie bylem ani kandydowalem ani nie jestem tym bardziej jej heroldem. Nie
                                                    kandydowalem nawet do Komitetu blokowego. Jestem mieszkancem Jar i uwaznym
                                                    obserwatorem. TYLKO NIE CIERPIE ZAWISTNYCH DESTRUKTOW.
                                                    Odpowiedz wyczerpujaco na pytania a ja podpisze sie nazwiskiem. Zgoda?
                                                  • Gość: Leszek z Jarow Re: Do lepperowskich gazow ODPOWIEDZ! IP: *.netlandia.pl 16.06.04, 12:07
                                                    To prosta i latwa odpowiedz dla kazdego uczciwego czlowieka. Wstydzisz sie?
                    • Gość: Leszek z Jarow Gazy to tchórzliwy skunks IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 22:52
                      Od prawie dwoch lat boi sie przyznac ile lat miesza w Zdradzie i w smb!
    • wkalinowski Ostatnia szansa (do p. Pecula) 15.06.04, 13:47
      09.06.2004 22:49 p. Krzysztof Pecul napisał:
      "Być może, takiego pomysłu Pan nie propaguje, ale ja nie muszę
      o tym wiedzieć. Swoją drogą,jeśli Pan wynalazł "Ratunek dla spółdzielców", to
      dlaczego nie zaznajomił Pan z nim swoich bliższych i dalszych sąsiadów z naszej
      Spółdzielni w naszym i swoim własnym interesie?"

      W spółdzielni nie rządzą "bliżsi i dalsi sąsiedzi", tylko - przynajmniej de
      iure - PRZEDSTAWICIELE. Bardzo chciałbym zaznajomić przedstawicieli z moimi
      pomysłami i przemyśleniami, ale nie znam ich adresów, telefonów, e-maili. A nie
      znam - bo mimo ponawianych wciąż pytań - nie chce mi Pan podać listy
      przedstawicieli (mój i nie tylko mój apel w tej sprawie był kierowany do Jarka
      Gazego, ale ten nie odpowiedział, a Pan raczył go poprzeć w spychologii,
      odsyłając mnie i innych pytających do biura zarządu).
      Być może pański problem polega na tym, co sam Pan napisał. "Nie musi" Pan
      wiedzieć - bo być może nie chce Pan wiedzieć. A co gorsza, nie chce Pan, by
      wiedzieli inni. Tak tłumaczę odmowę opublikowania listy przedstawicieli.

      Dlatego apeluję po raz ostatni, do Pana, do J.Gazego, do wszystkich, którzy
      znają te listę: OPUBLIKUJCIE LISTĘ PRZEDSTAWICIELI SMB "JARY", dajcie nam,
      szeregowym spółdzielcom, ostatnią szansę porozmawiania z nimi przed zebraniem.

      PS.
      Wzory postępowania w sprawach racjonalnego podziału spółdzielni
      opublikowała "Rzeczpospolita" na swojej stronie internetowej:
      www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/Wspolnota/wzory4.html#0
      Polecam w szczególności wzór S-05. Podobieństwo nazw i nazwisk najzupełniej
      nieprzypadkowe; jedyny kamuflaż, jakiego użyłem, to nazwa spółdzielni:
      SM-B "Jasna" w Kalińcu.
      TE WZORY SĄ JUŻ NIEAKTUALNE - a to za sprawą potężnego lobby prezesów, które
      zdołało tymczasem popsuć ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych. Ale, póki były
      aktualne (do 15.01.2003), pisały o nich i "Rzepa", i "Gazeta Wyborcza"
      i "Gazeta Prawna". Publikowałem je również w różnych miejscach w internecie,
      między innymi na tym forum.
      Także później, po szkudnej nowelizacji ustawy, temat był wielokrotnie
      poruszany w internecie i na łamach prasy, zwłaszcza w kontekście wniosków do
      Trybunału Konstytucyjnego. We wrześniu 2003 r. miesięcznik "Mieszkanie i
      Wspólnota" (nr 9) zamieścił obszerny artykuł na ten temat, pt. "Wspólnota czy
      mała spółdzielnia?"; artykuł wciąż jest dostępny (bo nie stracił aktualności)
      na stronie miesięcznika "MiW": www.miwspolnota.waw.pl ścieżka:
      spółdzielnie - bezsensowne poprawki spółdzielczych statutów.
      Przez dobre trzy miesiące egzemplarze "MiW" - z tym artykułem - były do
      kupienia w sklepie, który p. Pecul często odwiedza, bo mieszka blisko.
      Ale p. Krzysztof "nie musiał wiedzieć".
      • Gość: Jaromir Gazy Re: Ostatnia szansa (do p. Pecula) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 14:06
        Witka u,
        przed chwlą zakończyłem rozmowe telefoniczna z kierowniczką Działu organzacyjno-
        Samorzadowego naszej spółdzielni w związku z twoja prośba o ujawnienie listy
        przedstawicieli. Uzyskałem informację, żw w spółdzielni istnieją obiekcje na
        temat tego, czy takowa listę można ujawnić - podobno w przeszłości niektórzy
        przedstawiciele mieli pretensje o ujawnianie ich jako przedstawicieli. brzmi to
        dla mnie bardzo dziwnie. Dzisiaj ma być ta sprawa rozstrzygnięta.

        Dlatego zarówno ja jak i pan K. pecul nie jesteśmy w stanie spełnić Twojej
        prośby. Zobaczymy, co się stanie w najbliższej przyszłości. A swoją drogą to
        teraz widać, że kandydat na przedstawiciela przed wyborem powinien złozyć
        deklarację, czy godzi się na ujawnienie jego nazwiska spółdzielcom w innych
        budynkach niż jego.
        • mieszkanie.i.wspolnota Jak się puszcza SPAMY ? 15.06.04, 14:26
          Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
          > Witku,
          > przed chwlą zakończyłem rozmowe telefoniczna z kierowniczką Działu
          organizacyjno-Samorzadowego naszej spółdzielni [SMB JARY NA URSYNOWIE] w
          związku z twoja prośba o ujawnienie listy
          > przedstawicieli. Uzyskałem informację, żw w spółdzielni istnieją obiekcje na
          > temat tego, czy takowa listę można ujawnić - podobno w przeszłości niektórzy
          > przedstawiciele mieli pretensje o ujawnianie ich jako przedstawicieli. brzmi
          to dla mnie bardzo dziwnie.

          To CURIOSUM domaga się szerokiego rozpowszechnienia, może nawet jako SPAM.
          Więc jak kto umie puszczać SPAMY, to niech mnie pouczy, albo niech sam
          rozpowszechnia, nawet z moim podpisem.
          Witold Kalinowski, ekspert forum "GW" - Wspólnoty mieszkaniowe
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=523
          powtarzam: problem (?) zaistniał w spółdzielni JARY na Ursynowie w Warszawie
          • Gość: mr Re: Jak się puszcza SPAMY ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.04, 15:02
            Witku.Jarek jako członek RN ma taką listę,ale on jej nie puści na naszym
            forum.Lisek chytrósek i tchórzuś.On chce dobrze ale cudzymi łapskami.Czuj duch.
          • Gość: BĄK Re: Jak się puszcza SPAMY ? IP: *.chello.pl 15.06.04, 21:59
            Mieszkanie.i. wspólnota napisał " Więc jak kto umie puszczać SPAMY, to niech
            mnie pouczy, albo niech sam rozpowszechnia, nawet z moim podpisem. Witold
            Kalinowski, ekspert forum.
            Szanowny panie Witoldzie,SPAMY puszcza się podobnie jak BĄKI, a przecież pan
            jest ekspertem od puszczania bąków,tj. śmierdzących spraw, po co w związku z tym
            pouczać Pana.Upoważnienie Pana do puszczania BĄKÓW z pana podpisem być może w
            przyszłości wykorzystam.
    • Gość: NNN Do LESZKA Z JARÓW IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.04, 19:53
      Leszku,
      Dobrze piszesz i szczerze, tak trzymaj.

      PS
      Prośba do Ciebie. Zwracaj uwagę na POLSKIE LITERY. Uzyskasz je trzymając
      naciśnięty PRAWY ALT i dopiero wtedy naciskaj klawisz odpowiadający POLSKIEJ
      LITERZE.
      • Gość: Krzysztof Pecul Re: na 4 dni przed ZP IP: *.chello.pl 15.06.04, 21:45
        Jeszcze raz pytam rm. Dlaczego to rm, który rzekomo pamięta występujące w RN
        jakieś "osoby z głową i charakterem",
        nie wymienia, jakie to "osoby z głową i charakterem" były czy są w składach
        RN? Chętnie byśmy się o nich dowiedzieli i ewentualnie je poparli!! Chyba te
        osoby, zapamiętane rzekomo przez rm dla przeciwstawienia innym, niewygodnym dla
        rm osobom, to jest jeszcze jedna nieprawda głoszona przez rm.
        Chyba nikt rozsądny nie uważa, że na 4 dni przed ZP najważniejszą sprawą jest
        rozważanie, na ile słusznie czy niesłusznie głosował (półtora roku czy dwa lata
        temu) w danej sprawie jeden (z dwunastu czy jedenastu) szeregowy członek RN
        (Krzysztof Pecul). W żadnym przypadku mój głos nie zadecydował o przyjęciu
        względnie odrzuceniu danego projektu czy wniosku. Na szczęście rm nie jest
        jedynym świadkiem posiedzeń RN, są także inni, świadkami niektórych posiedzeń
        są m.in. J.Gazy, S.Karaś i J.Czajka, z którym się zgadzałem częściej, niż z
        innymi członkami RN.
        Na wszelki wypadek, gdyby ktoś wątpił, czy mam inną możliwość "zaistnienia"
        poza Spółdzielnią, podam listę organizacji do których należę
        Polskie Towarzystwo Chemiczne
        Międzynarodowe Towarzystwo Teoretycznej Fizyki Chemicznej
        Towarzystwo Przyjaciół Uniwersytetu Warszawskiego
        Warszawskie Towarzystwo Przyjaciół Wilna i Grodna
        NSZZ "Solidarność"
        Ursynowsko-Natoliński Komitet Obywatelski "Solidarność".
        Ze względów rodzinnych, a także po to, by móc ewentualnie poswięcić więcej
        czasu Spółdzielni, nie pełnię tam czasochłonnych funkcji, choć nie wszędzie
        jestem tylko "szeregowym członkiem".
        Jeszcze raz apeluję o myślenie w miarę możliwości pozytywne, a nie wzajemne,
        tchórzliwe, anonimowe złośliwości i fałszywe oskarżenia.
        • Gość: ktoś Re: na 4 dni przed ZP IP: *.chello.pl 15.06.04, 22:15
          Panie Pecul, jak jesteś Pan taki towarzyski, to po cholere pchasz się Pan do
          Rady Nadzorczej, pomyśl Pan pozytywnie,odpuść Pan Spółdzielnię i Radę i zajmij
          się rodziną, a nie pchaj się Pan w towarzystwo tchóżliwe, o anonimowych
          złośliwościach i fałszywych oskarżeniwch. Jeszcze raz apeluje do pana o myślenie
          w miarę pana możliwości pozytywne.
    • Gość: RUDA ELZA od WALNEGO do WALNEGO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.04, 10:20
      Kto by pomyślał, że podejmując temat Zebrań Grup Członkowskich w „Jarach” i to
      wcale nie pod względem merytorycznym, a zaledwie pod kątem byle jakiej
      frekwencji, napotkam na święte oburzenie ze strony mas. Okazuje się, że masy,
      które nie wykazały zainteresowania zebraniami potrafią się aktywnie oburzać.
      Szkoda, że nie wtedy i nie tam gdzie należałoby. Wychodzi na to, że najlepiej
      przyjmowana jest przez tzw. ogół krytyka władzy. Będę o tym pamiętać, ale
      podlizywać się nie zamierzam. I proszę nie stawiać mi zarzutu, że złagodniałam
      i straciłam impet. Co to - to nie. Wszystko w swoim czasie.

      Władza to wdzięczny temat i nie zamierzam zmarnować żadnej szansy by o niej
      pisać. Kto wie, może czasem dobrze.

      Póki co za chwilę Zebranie Przedstawicieli. Bardziej lub mniej formalne, ale
      się odbędzie. Zgodnie z tradycją trwać będzie kilkanaście godzin. Czy będzie to
      czas stracony? Nie obejdzie się bez referatów ociekających optymizmem i
      kwiecistych przemówień dyżurnych krasomówców. Generalnie wszystko sprowadzi się
      do tego, kto za zarządem, a kto przeciw. Wątpię by kogokolwiek interesowała
      argumentacja stron. To takie nudne. Co wytrwalsi wytrzymają do wyborów rady
      nadzorczej. Po północy wielu uczestnikom Zebrania będzie wszystko jedno, kto
      będzie wybrany. Byle szybciej. Wygra strona lepiej zorganizowana. Ta, która ma
      wiele do wygrania lub stracenia. Chociaż może tym razem..... Chyba mi odbiło.

      Wcześniej będzie udzielane absolutorium dla zarządu. Problem wydaje się
      interesujący, ponieważ na posiedzeniu plenarnym rady nadzorczej 7.06. wynik
      głosowania w tej sprawie był niekorzystny dla prezesa zarządu. Podobno się
      zdziwił.

      W sprawach personalnych szanujące się gremia głosują tajnie. Tak być powinno i
      tak głosowała rada nadzorcza. Czy tak będzie na ZP?. Z całą pewnością
      zadziała „organizacja” i ktoś z sali postara się temu zapobiec. Jak na
      poprzednim dorocznym zebraniu zaapeluje do „odwagi”. Jaka będzie reakcja sali
      na tę zagrywkę- trudno wyczuć. Dużą rolę odegra tu zmęczenie materiału i późna
      pora.

      Tych, którzy nadzieję na prawidłowe funkcjonowanie spółdzielni pokładają w
      nowym składzie rady nadzorczej informuję, że do „Pasma” dotarł już tekst
      zawierający zasadniczy skład nowej rady. Przedstawia się on następująco:
      Tadeusz J., Zbigniew Cz., Michał K., Zbigniew S., Krystyna S., Wojciech Sz.,
      Mirosław N., Waldemar O., Lech K. Osobiście myślę, że to żart, ale diabli
      wiedzą, czy się nie mylę. Jeśli tak, to może wprowadzimy system dziedziczenia
      stołków. Zaoszczędzimy czas i nerwy.

      Póki co, życzę owocnych obrad. Za rok znów się spotkamy.

      Ruda Elza

      PS: A co sądzicie Państwo o zaciągnięciu przez spółdzielnię kredytu w euro?
      Proponuję, aby poparcia dla kredytu udzielili członkowie- bezrobotni oraz
      czynszowi dłużnicy. Pozostali będą mieli szansę wykazania się filantropią. Bo
      kredyty nie tylko się zaciąga, ale i spłaca.
      • Gość: XYZX Re: od WALNEGO do WALNEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 14:15
        Nie rozumiem oporów Zarządu przed ujawnieniem listy przedstawicieli. Przecież
        nie tak dawno lista taka z wykazem obecności była w biuletynie spóldzielni.
        Podano na niej nie tylko tych ktorych dotyczyla absenacja na ZP w grudniu ale i
        tych, ktorzy w ciagu kadencji zrezygnowal, a nawet nazwisko osoby nie żyjącej.
        O co tu chodzi? prawie ze ciśnie się podejrzenie o utrudnienie kontaktów przed
        Walnym Zebraniem.
        • mieszkanie.i.wspolnota Przedstawiciele ... - UJAWNIJCIE SIĘ !!! 16.06.04, 16:28
          Gość portalu: XYZX napisał(a):
          > Nie rozumiem oporów Zarządu przed ujawnieniem listy przedstawicieli.

          Zarząd nie chce, Osoby Dobrze Poinformowane nie chcą,
          miałem więc nadzieję, że sami Przedstawiciele wpadną na ten pomysł, żeby się
          ujawnić. Ale widać warunki biometeorologiczne nie sprzyjają.
          Więc apeluję wprost, proletariackim wezwaniem:

          PRZEDSTAWICIELE WSZYSTKICH BLOKÓW - UJAWNIJCIE SIĘ !!!

          Zróbcie to, każdy za siebie, tutaj, na tym forum.
          Obiecuję przenieść te dane na stronę internetową czasopisma "Mieszkanie i
          Wspólnota": www.miwspolnota.waw.pl/jary.doc
          P.S.
          Nie musicie podawać szczegółowych danych, wystarczy imię i nazwisko.
          Osobiście deklaruję, że nie będę grzebał w książce telefonicznej i niepokoił
          nieznajomych osób. Znajomym, niestety, nie mogę tego zagwarantować.
          • mieszkanie.i.wspolnota Re: Przedstawiciele ... - UJAWNIJCIE SIĘ !!! 17.06.04, 00:46

          • mieszkanie.i.wspolnota Re: Przedstawiciele ... - UJAWNIJCIE SIĘ !!! 17.06.04, 00:49
            Lista na stronie:
            www.miwspolnota.waw.pl
            • mieszkanie.i.wspolnota Re: Przedstawiciele ... - UJAWNIJCIE SIĘ !!! 17.06.04, 00:50
              Lista na stronie:
              www.miwspolnota.waw.pl/jary.doc
              • mieszkanie.i.wspolnota Re: Przedstawiciele ... - UJAWNIJCIE SIĘ !!! 17.06.04, 00:52
                mieszkanie.i.wspolnota napisał:

                > Lista na stronie:
                www.miwspolnota.waw.pl/jary.doc
                • mieszkanie.i.wspolnota dostałem listę, dziekuję !!! 17.06.04, 01:20
                  Jednak nie wszyscy się boją.
                  Dostałem listę.
                  Opublikuję ją tutaj i na stronie:
                  miwspolnota.waw.pl/jary2.doc
                  ale dopiero jutro
                  bo muszę wyciąć z listy dane nazbyt osobowe (numery mieszkań, telefony)
                • mieszkanie.i.wspolnota Lista i deklaracje przedstawicieli 17.06.04, 08:54
                  Lista (uzyskana drogą nieoficjalną, proszę o ew. korekty):
                  www.miwspolnota.waw.pl/jary2.doc
                  Lista wg deklaracji Przedstawicieli:
                  www.miwspolnota.waw.pl/jary.doc
      • Gość: XYZ Re: od WALNEGO do WALNEGO IP: *.chello.pl 16.06.04, 16:40
        Widać z postu RUDEJ ELZY że jest wytrawną znawczynią przebiegu i zwyczajów
        Zebrań Przedstawicieli. Prawdopodobnie była organizatorką różnych intryg i tzw.
        przedzebraniowych spodkań organizacyjnych, ustalających wcześniej skład Rady,
        prezydium i przebieg Zebrania. Zobaczymy jak zorganizuje tegoroczne Zebranie?
      • Gość: wiewiórka blond emerytka wkracza??? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.06.04, 18:33
        Wszystkie wiewiórki ursynowskie już wiedzą,
        że Ruda Elza to była radna i była szara eminencja spni Jary.
        Razem z mężem szykuje skok na władzę i kasę.
        Oboje kochają rządzić. A dzielić się nienawidzą.
        Nudzi się w domku pani E?
    • stefan.stawicki LISTA Przedstawicieli na ZP w SMB JARY 16.06.04, 18:47
      Przedstawicieli na ZP w SMB JARY zainteresowanych LISTĄ proszę o kontakt ze mną.
      LISTA zawiera: GrCzł, imię, nazwisko, ulicę, nr budynku, nr mieszkania i
      telefon (jeśli nie był zastrzeżony).

      e-mail: stefan.stawicki@gazeta.pl
      tel. kom. 0 501 080 686

      PS. Można zauważyć niepotrzebną nerwowość w tym temacie.
      Zadaję sobie pytanie: Komu ta lista jest potrzebna i do czego?
      • Gość: Krzysztof Pecul Re: LISTA Przedstawicieli na ZP w SMB JARY IP: *.chello.pl 16.06.04, 21:47
        Ujawniam się jako Przedstawiciel (choć ostatnio ujawniam się tu dosyć często)
        Krzysztof Pecul, wszystkie dane bez zmian.
        Jeśli Pan chce, abym jeszcze wysłał mail, to niech Pan wyśle mail do mnie, albo
        zatelefonuje.
        Ja też zauważam
        niepotrzebną nerwowość w tym temacie, m.in. u W.Kalinowskiego. Ja tej
        nerwowości nie podzielam, a na pewno nikogo nie upoważniam do puszczania SPAMÓW
        w moim imieniu.
        Radzę W.Kalinowskiemu, aby na początek skorzystał z listy Przedstawicieli z
        poprzedniej kadencji, podanej w jednym z Biuletynów, a poza tym skontaktował
        się z Panem, Panie Stefanie. Co Pan mu zechce albo nie zechce udostępnić, to
        już Pana sprawa.
        Korzystam z okazji, aby zwrócić się do W.Kalinowskiego.
        Panie Witoldzie,
        Radzę Panu, żeby Pan zastanawiał się nad tym, co Pan pisze, a w szczególności
        skończył z fałszywymi oskarżeniami pod moim adresem. Kompromitują one przede
        wszystkim Pana, bo ludzie zadadzą sobie pytanie, co jest wart taki ekspert, nie
        potrafiący rzetelnie zrelacjonawać kilkuzdaniowego tekstu, który ma pod nosem.
        A przecież oskarżenie mnie, jakobym w mojej wypowiedzi internetowej odsyłał
        Pana do Biura Zarządu w sprawie LISTY Przedstawicieli jest fałszywe i
        bezpodstawne. Nigdy Pana tam nie odsyłałem, każdy może to łatwo sprawdzić .
        • mieszkanie.i.wspolnota Re: LISTA Przedstawicieli na ZP w SMB JARY 17.06.04, 00:09
          Rzeczywiście dokonałem nadinterpretacji, przepraszam.
          Ale pewne podstawy miałem.
          Było bowiem, po kolei, tak:

          Ciekawy puszczyk zapytał o listę przedstawicieli:
          ciekawy Puszczyk, 7.06, 19.24
          Czy ktos moglby podac liste przedstawicieli? Niedawno podano ją w biuletynie
          ale jak zapytalem swojego to powiedzial, ze ma dosyc tego i ze w tym roku
          wybrano nowych. Ja na zebraniach nie chodze ale po przeczytaniu tych postow
          chcialbym porozmawiac z kims, kto bedzie wybieral nowa RN.

          Ponowiłem to pytanie, kierując je do panów Gazego i Pecula:
          mieszkanie.i.wspolnota (Kalinowski, powtarzając pytanie ciekawego Puszczyka),
          8.06, 12.01
          No, Panowie G. i P. ???
          Ciekawie rozprawiacie,
          ale może byście odpowiedzieli na proste pytanie.

          Pierwszy odpowiedział p.Gazy, sugerując, że takie rzeczy powinien robić zarząd,
          bo za to mu (zarządowi) płacimy:
          Gazy, 8.06.12.53
          listę nowowybranych przedstawicieli (jeszcze niepełną) powinien
          opublikować zarząd albo w biuletynie albo na swojej stronie internetowej, chyba
          www.smbjary.waw.pl bo to my finansujemy te środki wewnętrznego przekazu. Poza
          tym z listą można się zapewne zapoznać w Dziale 0rganizacyjno-Samorządowym
          spółdzielni na I-szym piętrze

          A pan Pecul poparł to stanowisko:
          Pecul, 8.06, 22.05
          Zgadzam się z tym, że
          > > ... listę nowowybranych przedstawicieli (jeszcze niepełną) powinien
          > > opublikować zarząd albo w biuletynie albo na swojej stronie internetowej,

          Oczywiście, zdanie „to powinien zrobić zarząd” nie jest tożsame ze
          zdaniem „zwróć się pan do zarządu”, ani tym bardziej ze zdaniem: „ja panu tego
          nie powiem, bo to nie moja sprawa”.
          Trafność interpretacji – lub nadinterpretacji – weryfikuje jednak życie.

          Pan Gazy zadzwonił następnie do biura zarządu, z zamiarem zdobycia aktualnej
          listy Przedstawicieli:
          Gazy, 15.06, 14.06
          przed chwlą zakończyłem rozmowe telefoniczna z kierowniczką Działu organzacyjno-
          Samorzadowego naszej spółdzielni w związku z twoja prośba o ujawnienie listy
          przedstawicieli. Uzyskałem informację, żw w spółdzielni istnieją obiekcje na
          temat tego, czy takowa listę można ujawnić - podobno w przeszłości niektórzy
          przedstawiciele mieli pretensje o ujawnianie ich jako przedstawicieli. brzmi to
          dla mnie bardzo dziwnie.

          A pan Pecul znów udzielił mi paru dobrych rad, ale listy nie podał:
          Pecul, 16.06, 21.47
          Radzę W.Kalinowskiemu, aby na początek skorzystał z listy Przedstawicieli z
          poprzedniej kadencji, podanej w jednym z Biuletynów, a poza tym skontaktował
          się z Panem, Panie Stefanie. [to do p. Stefana Stawickiego, wk]. Co Pan mu
          zechce albo nie zechce udostępnić, to już Pana sprawa.

          Wypowiedź tę zostawię bez komentarza. Koń, jaki jest, każdy widzi.
      • mieszkanie.i.wspolnota Re: LISTA Przedstawicieli na ZP w SMB JARY 16.06.04, 22:14
        stefan.stawicki napisał:
        > Przedstawicieli na ZP w SMB JARY zainteresowanych LISTĄ proszę o kontakt ze
        mną

        Panie Stefanie (jeżeli to Pan). Czytam, czytam, i oczom nie wierzę.
        Czy naprawdę sądzi Pan, że listę Przedstawicieli można pokazać tylko
        Przedstawicielom.
        Chcę wierzyć, że pisał Pan w pośpiechu, i po prostu pomylił się Pan

        > PS. Można zauważyć niepotrzebną nerwowość w tym temacie.
        > Zadaję sobie pytanie: Komu ta lista jest potrzebna i do czego?

        Bez paniki, Panie Stefanie.
        Pan chyba nie ma powodów do nerwowości, choć jest zapewne wielu takich, którzy
        mają.
        Na pańskie pytanie jest przynajmniej jedna prosta odpowiedź, i aż dziwne, że
        Pan jej nie przeczytał, mimo że pisałem trzy razy. Więc powtórzę
        Ta lista potrzebna jest mnie, niżej podpisanemu, bo mam ochotę porozmawiać ze
        znajomymi Przedstawicielami o paru sprawach ważnych dla nas wszystkich, tzn.
        dla 6 tysięcy rodzin.
        Myślę, że takie same powody do pytania o listę mają inni. Ale nie będę się za
        innych wypowiadał.
        Na razie nikt nam - pytającym - odpowiedzieć nie chce. Pan też nie.
        CZEGO SIĘ BOICIE ?
        (druga osoba, bo podejrzewam, że Pan też jest przedstawicielem).
        A że sie boicie, to widać z zegarka.
        Swój apel do przedstawicieli o ujawnianie się zamieściłem o 16.28.
        Pierwsza i, jak dotąd, jedyna osoba ujawniła się o 21.47
        - CO ZARAZ RADOŚNIE OBWIESZCZĘ ODRĘBNYM POSTEM.
      • mieszkanie.i.wspolnota Ujawnił się 1 przedstawiciel !!! 16.06.04, 22:25
        Z radością obwieszczam, że ujawnił się już pierwszy Przedstawiciel.
        Jest nim p. Krzysztof Pecul, a stało się to o godz. 21.47. *
        Dziękuję i czekam na następne zgłoszenia.

        * Przypominam, że swój apel ogłosiłem o 16.28.
        Ale tymczasem były dwa mecze Euro,
        więc może dopiero teraz ujawnią się następni.
    • Gość: Krzysztof ILU mamy GŁUPCÓW na ZP w SMB JARY? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.06.04, 23:41
      PANORAMA POŁUDNIA z dnia 15 czerwca 2004 r.

      30 Głupców

      Wystarczy mniej niż 30 głupców, aby założyć stryczek kilkunastu tysiącom
      sąsiadów!

      Każdy prezes spółdzielni mieszkaniowej pragnie zachować stołek jak najdłużej.
      Bo prezesura, to nie tylko wysoka pensja, ale dodatkowe, nie małe premie oraz
      okazje do lewizny (przy niesprawnej radzie nadzorczej).

      Niestety, pojawiło się nowe zagrożenie, spędzające sen z oczu nawet
      nieusuwalnym prezesom - to wspólnoty mieszkaniowe. Najprostszy, stosowany przez
      prezesów sposób, oby odwlec w czasie wyswobodzenie się kolejnych budynków, to
      opieszałość w uzyskiwaniu prawa wieczystej dzierżawy terenu.

      Sposób o tyle prosty - co genialny, bo można obwiniać wszystkich: zmarłych
      byłych właścicieli, ich spadkobierców, zmiany w podziale administracyjnym,
      bałagan w hipotece - słowem wszystkich, tylko nie prezesa. A dopóki nie ma
      terenu, żaden budynek nie uwolni się spod ich najdroższej kurateli.

      To metoda na lata (na STOKŁOSACH jeszcze żaden budynek nie ma uregulowanych
      tych spraw, chociaż wciąż ten sam prezes zasiada już ósmy rok).

      Dlatego wymyślono kolejny sposób na uniemożliwienie secesji podwładnych
      budynków z przywiązanymi do nich członkami. Taką współczesną formę "przypisania
      do ziemi", albo nawet niewolnictwa.

      Oto najbliższe zebranie przedstawicieli ma uchwalić samobójcze założenie
      stryczka na prawa członkowskie - na prawo do samo-stanowienia, prawo do
      decydowania nie tylko o własnym losie i losie swych rodzin, ale także o
      identycznych prawach wszystkich pozostałych członków spółdzielni. Pan Sławomir
      Żuk (bo to on jest prezesem na STOKŁOSACH) wraz z kilkunastoma zwolennikami (w
      języku potocznym nazywano takich przydupasami - obecnie to lobbyści?) - czyli
      taka stokłosowa grupa trzymająca władzę - będą forsować uchwałę określającą
      warunki przekształcenia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu na
      spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Problem dotyczy prawie 1/3 mieszkań
      administrowanych przez spółdzielnię STOKŁOSY: Projekt uchwały przewiduje ulgę w
      wysokości 30 % kwoty do zapłaty (to wyjątkowo mało - inne spółdzielnie dają
      więcej). Taki zapis powinien wywołać kłótnię obradujących (zgodnie z metodą
      wypróbowaną przez XIX-wiecznych kolonizatorów: „dziel i rządź”). Kłótnia
      powinna odwrócić uwagę od zdradzieckiego haczyka: oto KAŻDY KTO SKORZYSTA Z
      BONIFIKATY BĘDZIE MUSIAŁ PRZEZ 5 KOLEJNYCH LAT BLOKOWAĆ MOŻLIWOŚĆ POWSTANIA
      WSPÓLNOTY MIESZKANIOWEJ W SWOIM BUDYNKU, pod groźbą wymagalności
      natychmiastowego zwrotu całej bonifikaty.

      Zwracam uwagę, że metoda ta działa bez względu na procentową wysokość
      bonifikaty, a jej skutki biją we wszystkich - także w użytkowników mieszkań
      własnościowych. Metoda tym podlejsza, że bazuje na biedzie, ale jednocześnie
      typowa, bowiem cwaniacy zawsze pasą się groszem wyciśniętym z naiwnych lub
      najbiedniejszych.

      Dlatego apeluję do przedstawicieli - uczestników XXI Zebrania przedstawicieli
      na STOKŁOSACH:

      l. nie bądźcie głupcami ani szkodnikami. Uchwała tej treści to samookaleczenie -
      to amputacja części praw członkowskich - gest poddaństwa oraz wolna ręka dla
      grupki cwaniaków

      2. projekt tej uchwały nie został ujawniony podczas zebrań grup członkowskich,
      a to oznacza, że zgodnie z obowiązującym statutem spółdzielni i prawem
      spółdzielczym najbliższe ZP nie może jej uchwalić!
      Przypominam - podjęcie u- chwały z naruszeniem prawa to warunek dostateczny dla
      uznania jej nieważności z mocy prawa!

      3. W Sądzie Okręgowym m.st. Warszawy toczy się proces o uchylenie uchwały
      poprzedniego zebrania - także przeforsowanej bez wiedzy zebrań grup
      członkowskich. Czy chcecie być narzędziami kolejnego aktu bezprawia? Bo w
      efekcie, to nie prezes łamie postanowienia statutu, tylko WY.

      Krzysztof Niecz
      • lewe_oko Re: ILU mamy GŁUPCÓW na ZP w SMB JARY? 17.06.04, 00:21
        Panie Krzysztofie, propnuję żeby założył Pan osobny wątek dotyczący SBM
        Stokłosy, bo tu niewiele osób zagląda - z racji tego, ze traktują ów watek jako
        dotyczący jedynie spraw Jarów.
        • Gość: Jaromir Gazy Re: ILU mamy GŁUPCÓW na ZP w SMB JARY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 09:36
          Po pierwsze, ujawniam się, choc nigdy nie czyniłem z tego tajemnicy, że jestem
          przedstawicielem budynku Dunikowskiego 1. nie uczyniłem tego wczesniej, bo
          miałem na głowie inne sprawy.

          Po drugie pochwalam znakomity pomysł pana K. pecula, żeby zamieścić list kogoś
          ze Stokłosów w naszym wątku. My mamy ten sam problem, zarządowi nie zalezy,
          żeby sprawy gruntów załatwiać.], czego dowodem jest nowa histeryczna i nerwowa
          reakcja jakiegoś prozarządowca na ostatni post pana K. Pecula
          • lewe_oko Re: ILU mamy GŁUPCÓW na ZP w SMB JARY? 17.06.04, 09:55
            Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a)
            > Po drugie pochwalam znakomity pomysł pana K. pecula, żeby zamieścić list
            kogoś
            > ze Stokłosów w naszym wątku. My mamy ten sam problem, zarządowi nie zalezy,
            > żeby sprawy gruntów załatwiać.], czego dowodem jest nowa histeryczna i
            nerwowa
            > reakcja jakiegoś prozarządowca na ostatni post pana K. Pecula

            Drogi Panie, zapewne ma Pan na myśli mój post. Otóż sprawy SBM Jary czy też
            Stokłosy interesują mnie raczej średnio - ja należę do wspólnoty mieszkaniowej.
            Z czystej życzliwości zaproponowałam panu Krzysztofowi Nieczowi, aby zrobił z
            tej informacji osobny wątek, aby był on bardziej widoczny dla ewentualnych
            mieszkańców SBM Stokłosy, którzy tu zaglądają. Mogą oni nie wpaść na to, że coś
            o ich spółdzielni znajduje sie w wątku o Jarach. Poza tym wraz ze stworzeniem
            nowego wątku post stąd nir zniknie. Bardzo Pan nerwowy, chyba sprawy konfliktu
            w Jarach nadwerężyły Pana osobę i stał się Pan bardzo podejrzliwy.
            Pozdrawiam - dalsza sąsiadka
            • mieszkanie.i.wspolnota Re: ILU mamy GŁUPCÓW na ZP w SMB JARY? 17.06.04, 10:09
              lewe_oko napisała:
              Otóż sprawy SBM Jary czy też
              > Stokłosy interesują mnie raczej średnio - ja należę do wspólnoty
              mieszkaniowej.

              Proponuję współpracę.
              Znam się co-nieco na wspólnotach,
              nadto jestem ćwierć-sąsiadem (udział w garażu KEN 94)
              • mieszkanie.i.wspolnota ujawniło się już 3 przedstawicieli 17.06.04, 10:21
                Lista wg deklaracji Przedstawicieli:
                www.miwspolnota.waw.pl/jary.doc
                Lista (uzyskana drogą nieoficjalną, proszę o ew. korekty):
                www.miwspolnota.waw.pl/jary2.doc
              • Gość: Jaromir Gazy Re: ILU mamy GŁUPCÓW na ZP w SMB JARY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 10:28
                Witek,
                zostałem upoważniony do poinformowania zainteresowanych, że przedstawicielami w
                budynkach Dunikowskieg 2 jest Pani Halina Łagowska, w budynku Dunikowskiego 5
                pan Edward Gnych. O ile wiem, telefony do nich nie są zastrzeżone, więc kontakt
                uda się łatwo nawiązać. Na marginesie tej całej sprawy widać wyraźnie, jak
                pracownik traktuje swego pracodawcę - zarząd i pracownicy spółdzielni są bowiem
                utrzymywani przez nas, czyli jesteśmy jego pracodawcą zbiorowym. Tymczasem nasi
                pracownicy z jawnej złośliwości nie chcą nas poinformować o wybranych
                przedstawicielach. Zadając sobie troche trudu, można znaleźć nazwiska
                przedstawicieli wywieszone na klatkach schodowych, czyli ich personalia zostały
                już ujawnione publicznie. I dlatego uważam postepowanie zarządu, bo to on
                podjął taką decyzję, za wyjątkową złośliwośc i utrudnianie spotkania się
                spółdzielcom z wybranymi przez nich przedstawicielami. Zasłanianie się przez
                pracowników spółdzielni brakiem takowej listy z powodu niedawnego zakończenia
                ostatniego zebrania grupy członkowskiej jest wyjątkowo nieudolną wymówką.

                Z kolei sądząc po szybkości reakcji lewego_oka na mój post w sprawie
                zamieszczenia w naszym wątku rozważań pana Krzysztofa Niecza ze Stokłosów, nie
                jest mu tak obojętne, co się dzieje w Jarach. A jeśli jest członkiem jakiejś
                wspólnoty, to rzeczywiście niech nie traci czasu i idzie do watku poswięconego
                włąśnie wspólnotom i niech skorzysta z propozycji W. Kalinowskiego nawiazania
                współpracy dla dobra jego współnoty. Ale jak znam zycie, najpewniej lewe_oko
                (prawe też) będzie dalej przesłonięte przysłowiową opaską. Bez ujawniania się
                jest się odważniejszym.
                • mieszkanie.i.wspolnota ujawniło się już 5 (z 86) przedstawicieli 17.06.04, 10:41
                  Lista wg deklaracji Przedstawicieli:
                  www.miwspolnota.waw.pl/jary.doc
                  Lista (uzyskana drogą nieoficjalną, proszę o ew. korekty):
                  www.miwspolnota.waw.pl/jary2.doc
                  • mieszkanie.i.wspolnota Re: ujawniło się już 5 (z 86) przedstawicieli 18.06.04, 01:08
                    mieszkanie.i.wspolnota napisał:
                    Lista wg deklaracji Przedstawicieli:
                    www.miwspolnota.waw.pl/jary.doc
                    Lista (uzyskana drogą nieoficjalną, proszę o ew. korekty):
                    www.miwspolnota.waw.pl/jary2.doc
                • lewe_oko Re: ILU mamy GŁUPCÓW na ZP w SMB JARY? 17.06.04, 12:46
                  Gość portalu: Jaromir Gazy napisał
                  > Z kolei sądząc po szybkości reakcji lewego_oka na mój post w sprawie
                  > zamieszczenia w naszym wątku rozważań pana Krzysztofa Niecza ze Stokłosów,
                  nie
                  > jest mu tak obojętne, co się dzieje w Jarach. A jeśli jest członkiem jakiejś
                  > wspólnoty, to rzeczywiście niech nie traci czasu i idzie do watku
                  poswięconego
                  > włąśnie wspólnotom i niech skorzysta z propozycji W. Kalinowskiego nawiazania
                  > współpracy dla dobra jego współnoty. Ale jak znam zycie, najpewniej lewe_oko
                  > (prawe też) będzie dalej przesłonięte przysłowiową opaską. Bez ujawniania się
                  > jest się odważniejszym.

                  Drogi Panie, siedzę w pracy i mam włączony Internet. Śledzę to co dzieje się na
                  tym forum, ponieważ leżą mi na sercu sprawy całego Ursynowa. Akurat wątek o
                  Jarach odwiedzam stosunkowo rzadko. SBM Jary interesuje mnie o tyle, że ciesze
                  się widząc ładniej wyglądające ocieplone bloki Waszej spółdzielni. Bez odbioru.
                  PS. A za propoozycję Pana Kalinowskiego dziękuję, jeśli w naszej wspólnocie
                  będzie coś nie tak, chetnie skorzystam z pomocy. Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: Leszek z Jarow. Lepperowskie tchorzliwe Gazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 15:24


            Gazy bedziesz mogl komus zarzucac niewiarygodnosc, jak po prawie dwoch latach
            prosb, wezwan, odpowiesz wszystkim w wyborze ilu Zarzadow jako czlonek Zdrady
            brales udzial. Ile lat to trwa. W odwolaniu, po z gora roku, ilu Zarzadow brales
            udzial.
            Dlaczego boisz sie tutaj wszystkim przyznac, do heroicznej podobno walki o
            pomyslnosc spoldzielni. Jezeli caly czas od dziesieciolecia jest tak zle, to moze
            jestes nieskuteczny i ustap miejsca w Zdradzie jak ja sam nazwales, ludziom
            ktorzy nie tylko chca ale i potrafia! NIE CIERPIE ZAWISTNYCH DESTRUKTOW.

            PS. Czy choc jeden z czlonkow Zdrady obecnej czy poprzednich mieszka w budynku
            nie ocieplonym do dzis? Znajdzie sie jeden choc "sprawiedliwy"? Patrzcie
            sasiedzi uwaznie na rece Gazemu w wlasnym interesie.!!!
            • Gość: Leszek z Jarow Re: Lepperowskie tchorzliwe Gazy IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 21:50

              >
              > Gazy bedziesz mogl komus zarzucac niewiarygodnosc, jak po prawie dwoch latach
              > prosb, wezwan, odpowiesz wszystkim w wyborze ilu Zarzadow jako czlonek Zdrady
              > brales udzial. Ile lat to trwa. W odwolaniu, po z gora roku, ilu Zarzadow brale
              > s
              > udzial.
              > Dlaczego boisz sie tutaj wszystkim przyznac, do heroicznej podobno walki o
              > pomyslnosc spoldzielni. Jezeli caly czas od dziesieciolecia jest tak zle, to mo
              > ze
              > jestes nieskuteczny i ustap miejsca w Zdradzie jak ja sam nazwales, ludziom
              > ktorzy nie tylko chca ale i potrafia! NIE CIERPIE ZAWISTNYCH DESTRUKTOW.
              >
              > PS. Czy choc jeden z czlonkow Zdrady obecnej czy poprzednich mieszka w budynku
              > nie ocieplonym do dzis? Znajdzie sie jeden choc "sprawiedliwy"? Patrzcie
              > sasiedzi uwaznie na rece Gazemu w wlasnym interesie.!!!
              • Gość: Leszek z Jarow Re: Lepperowskie tchorzliwe Gazy IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 22:20
                Gazy-destrukt w dzialaniu! Patrzcie mu na rece!
                Autor: Gość: Basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                Data: 14.11.2003 13:54

                + dodaj do ulubionych wątków

                + odpowiedz na list
                Jednym z nieszczesc SBM Jary sa przedstawiciele i wybrana przez nich Zdrada.
                Gazy nie odpowiedzial w
                wywalaniu ilu Zarzadow bral czynny udzial. Oprocz ostatniego wiekszosc zarzadow
                wywalana byla przed uplywem
                roku pracy. Staut tej radosnej dzialalnosci nie ograniczal. I co? Bylo lepiej?
                Demokracja w stylu Gazego-leppera
                doprowadzi do jeszcze wiekszego balaganu. Juz sie mowi ze to spoldzielnia
                sledzi. Tu kazdy kazdego sledzi.
                Zarzady nieomal ubezwlasnowolnione, rece maja zajete trzymaniem sie kurczowo
                stolkow. Uwazacie ze to zdrowe?
                ZP powinno ustalic kierunki i zasady dzialalnosci na rok. RN powinna sprawdzac
                czy sa one realizowane ale bez
                ubezwlasnowolnienia Zarzadu. Zarzad po roku ZP i RN powinny oceniac po skutkach
                a nie wchrzaniac sie w
                bierzace zarzadzanie. Czarno widze. Gazy zrobi wszystko aby uwalic statut
                przygotowany przez Soltysiaka.
                Zdrada mogla przez rok napisac sama statut. Miesiac zajelo jej ocenianie pracy
                nad tym dokumentem. Gazy to
                typowy destrukt!

    • stefan.stawicki LISTA - apel ... 17.06.04, 11:06
      W nawiązaniu do APELu o ujawnienie się, udostępniam moje dane:
      Stefan Stawicki, ul. Sosnowskiego 6 m 133, tel. 643 68 50,
      e-mail: stefan.stawicki@gazeta.pl
      • mieszkanie.i.wspolnota Re: LISTA - apel ... 17.06.04, 11:56
        stefan.stawicki napisał:

        > W nawiązaniu do APELu o ujawnienie się, udostępniam moje dane:
        > Stefan Stawicki, ul. Sosnowskiego 6 m 133, tel. 643 68 50,
        > e-mail: stefan.stawicki@gazeta.pl

        Dziękuję.
        Oczywiście na listę "ujawnionych" wpisałem Pana już wcześniej, z datą
        16.06 godz. 23.26 - bo taki był rzeczywisty termin zgłoszenia.
        • Gość: Wiewiór Re: RUDA ELZA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 12:06
          Trafilem na wypowiedź Wiewiorki w sprawie RUDEJ ELZY. Od dawna zastanawiało
          mnie, kto to RUDA ELZA i Wiewiórka utwierdziła mnie w przekonaniu,że to chodzi
          o panią Elę Igras. Była radna, często bywa w spółdzielni na zaproszenie pana
          prezesa, na łamach Passy zajmowała się sprawami spółdzielczosci, ale tam jej
          chyba juz podziekowali, wiec przeniosła sie do Pasma. A że w rzeczywistości nie
          jest ruda, to o niczym nie świadczy. Do rady nie odmówi.
          • Gość: Wiewiórka bis Re: RUDA ELZA IP: *.chello.pl 17.06.04, 15:26
            Panie Gazy ( Wiewiór) nie pieprz pan głupot.
          • Gość: ag ag Re: RUDA ELZA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.06.04, 15:43
            Podobno Gazy już jest pewien rozwalenia Zarządu na ZP.Twierdzi że R.Sołtysiak
            może się pakować.Oby się sam nie przewiózł.Są w naszej SP-ni ludzie którzy
            myślą racjonalnie i oceniają obiektywnie
            np:M.Nizielski,S.Stawicki,K.Pecul,D.Frączek,J.Czajka i wielu,wielu
            innych.Sąsiedzi nie dajmy sobą manipulować.Oszołomom powiedzmy STOP!!!
            • Gość: rm Re: RUDA ELZA IP: 62.233.204.* 17.06.04, 16:43
              ag ag co ty tu wypisujesz wieje grozą. Nie przypisuj tym których nazwiska
              przytaczasz, że myślą racjonalnie i oceniają pozytywnia. Kto zna Frączkową to
              wie, że myślenie i ocenianie / nie tylko racjonalne / nie są jej mocną stroną -
              chyba że bierze jakieś nowe prochy. Jej guru to Nizielski / wel wodomierz / i
              będzie głosowała jak jej karze. Nizielski to lepszy cwaniak i to wcale nie w
              pozytywnym znaczeniu. Nie chciał Sołtysiaka, a teraz go popiera ciekawa zmiana
              stanowiska? Stawicki to człowiek może i porządny tyle, że chory z
              podejrzliwości. Pecul - szkoda gadać. Czajka trudno coś powiedzieć. A tak
              wogóle to bardzo dobrze, że Sołtysiak potrafi oszołomów wziąć za pysk.
              • Gość: ag ag Re: RUDA ELZA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.06.04, 17:02
                On sam nie da rady.Dlatego my wszyscy normalni "Jarowicze" powiedzmy oszołomom
                STOP.Nie dajmy sobą manipulować przez Gazego i jemu podobnym.
          • Gość: wiewiórka Re: RUDA ELZA to EL....a ZA.......a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.06.04, 18:58
            Wystarczy?
            Mało jeszcze?
            • Gość: Jerzy Re: RUDA ELZA to EL. ZALEWSKA IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 11:16
              Elzbieta Zalewska to byly pracownik w Zarzadzie SMB Jary.
              • Gość: Jaromir Gazy Re: RUDA ELZA to EL. ZALEWSKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 13:33
                jerzy, dlaczego nie piszesz, czego np byłymi pracownikami są obecni członkowie
                zarządu i rady nadzorczej. Warto wiedzieć, jakie maja kwalifikacje i
                doswiadczenie, zwłaszcza przed jutrzejszym Zebraniem Przedstawicieli, bo jest
                wielu nowych i mogą być nieświadomi, kto nami obecnie zarządza.

                A wracając do meritum, to co to ma do rzeczy, że E. Zalewska jest byłym
                pracownikiem spółdzielni? No. może ma dlatego, że winna być nieco lepiej
                poinformowana od innych, co może dziać się w spółdzielni. I jeszcze jedno -
                jeśli Ruda Elza to rzeczywiście E. Zalewska, to czy pisze w swoich felietonach
                w Paśmie prawdę czy kłamie. Chyba to jest istotne a nie czy była radną,
                pracowała w spółdzielni i gdzie ma jakieś znamię.
                • Gość: Jaromir Gazy Ciąg dalszy problemów z listą przedstawicieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 13:42
                  Przed kilkoma minutami nasz sąsiad, pan Kazimierz Siemiński, wręczył mi pismo i
                  zobowiązał mnie do przekazania go przedstawicielom i nowym członkom rady
                  nadzorczej na jutrzejszym zebraniu przedstawicieli.
                  Upoważnił mnie jednoczesnie do zamieszczenia go w naszym wątku. A oto jego
                  treść:

                  Warszawa,18.06.2004
                  Kazimierz Siemiński
                  ul. Pięciolinii 3 m 40
                  02 – 784 Warszawa


                  Zebranie Przedstawicieli
                  Rada Nadzorcza
                  SMB JARY


                  W trosce o normalne życie w naszej spółdzielczej społeczności zmuszony jestem
                  poinformować zebranych tu Przedstawicieli i członków Rady Nadzorczej o dalszym,
                  konsekwentnym dążeniu prezesa SMB JARY, Pana Ryszarda Sołtysiaka, do całkowicie
                  nieuprawnionego łamania praw członków i zawłaszczania tym samym spółdzielni.

                  Obok wielu, powszechnie już znanych faktów, dochodzą stale nowe, bardzo
                  niebezpieczne dla nas wszystkich., czego przykładem jest poniżej opisany
                  incydent, jaki miał miejsce w dniu 17 b.m. w siedzibie spółdzielni.

                  Celem wprowadzenia do całej sytuacji musze poinformować, że pomimo dwukrotnego
                  zwoływania zebrania mojej grupy członkowskiej, nie udało się dokonać wyboru
                  przedstawiciela mojego budynku i wobec tego chciałem przekazać swoje liczne
                  spostrzeżenia odnośnie sytuacji w SMB JARY jakiemuś wybranemu przeze mnie
                  innemu przedstawicielowi. Dlatego zwróciłem się do spółdzielni o udostępnienie
                  mi listy przedstawicieli, co spotkało się początkowo ze zrozumieniem. Będąc
                  przekonany o woli spółdzielni zrealizowania wcześniejszych wzajemnych ustaleń,
                  że listę przedstawicieli na obecne Zebranie Przedstawicieli otrzymam, zgłosiłem
                  się we wspomnianym dniu do Kierowniczki Działu Organizacyjno-Samorządowego,
                  Pani Barbary Kantarskiej. W momencie wejścia do działu pojawił się natychmiast
                  prezes R. Sołtysiak i oświadczył w sposób arogancki, że dokumentu tego nie
                  otrzymam ponieważ nie życzy sobie tego zarówno on sam jak i przedstawiciele!

                  Moje argumenty, że nie ma żadnych podstaw prawnych do takiej decyzji i że w ten
                  sposób pozbawia członków spółdzielni jednego z podstawowych praw w ogóle nie
                  trafiały do świadomości prezesa R. Sołtysiaka. Używałem argumentu, że we
                  wszystkich wyborach ogłasza się publicznie listy kandydatów, organizuje się z
                  nimi spotkania a po wyborach ogłasza się listy wybranych przedstawicieli do
                  sejmu, senatu czy innych organów samorządowych. Przypadkowymi świadkami tej
                  polemiki byli wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej, Pan Stanisław Karaś i jeden z
                  przedstawicieli na ZP, Pan Krzysztof Pecul.

                  Opisana wyżej sytuacja jest niestety kolejnym, z bardzo licznych i bezprawnych,
                  posunięciem prezesa R. Sołtysiaka, które go charakteryzują i całkowicie
                  dyskwalifikują jako osobę na tym stanowisku. Jego dotychczasowe postępowanie
                  spowodowało niemal w sposób tragiczny bardzo małą aktywność członków
                  spółdzielni, co uwidoczniło się na ostatnich zebraniach grup członkowskich, na
                  których nie obsadzono stanowisk około 20 przedstawicieli do tak ważnego organu,
                  jakim jest Zebranie Przedstawicieli.

                  Opisaną sytuację pogarsza fakt, że jest ona od dłuższego czasu tolerowana przez
                  niektórych członków obecnej Rady Nadzorczej, a zwłaszcza jej przewodniczącego,
                  Pana Mirosława Nizielskiego. Organ ten, zamiast zgodnie z przepisami Prawa
                  Spółdzielczego i obowiązującego statutu, sprawować kontrolę i nadzór w imieniu
                  nas wszystkich nad poczynaniami zarządu, nie czyni tego. Zamiast działać w
                  naszym interesie, wolą większości swych członków w pełni akceptuje szkodliwe
                  dla nas wszystkich poczynania zarządu, w tym prezesa R. Sołtysiaka.

                  Życzę Zebraniu Przedstawicieli, aby obiektywnie i rzeczowo przeanalizowało
                  obecną sytuację spółdzielni i nie dopuściło do dalszego jej pogarszania pomimo
                  twierdzenia przez zarząd, że obecna sytuacja jest bardzo dobra i nie istnieją
                  żadne zagrożenia. Wybierając natomiast nową Radę Nadzorczą na tym zebraniu
                  Przedstawiciele powinni mieć na uwadze podane przeze mnie między innymi podane
                  przeze mnie fakty i wybrać do tego organu osoby gwarantujące przestrzeganie
                  obowiązującego prawa a przede wszystkim zdolne do działania w imieniu i dla
                  dobra nas wszystkich.

                  Z głęboką wiarą, że pomimo opisanych trudności, otrzymam wreszcie wspomniana
                  listę przedstawicieli, przekazuje niniejsze pismo na ręce Przewodniczącego
                  Komisji Rewizyjnej obecnej Rady Nadzorczej, Pana Jaromira Gazego i zobowiązuję
                  go jednocześnie do przekazania tego dokumentu wszystkim przedstawicielom
                  obecnym na najbliższym Zebraniu Przedstawicieli i członkom nowo wybranej Rady
                  Nadzorczej.


                  Z poważaniem
                  Kazimierz Siemiński
                  Członek SMB JARY











                  • mieszkanie.i.wspolnota do p. Kazimierza Siemińskiego 18.06.04, 17:02
                    Szanowny Panie Kazimierzu,
                    mam nadzieję, że nie weźmie mi Pan za złe publikacji
                    - na stronie: www.miwspolnota.waw.pl/jary3.doc -
                    listu, który skierował Pan do Przedstawicieli i do Rady Nadzorczej.
                    Zapewne bardziej satysfakcjonowałaby Pana - i bardziej by była logiczna -
                    publikacja na stronie oficjalnej SM-B JARY. Na to jednak ani ja, ani Pan, ani
                    ogromna większość spółdzielców - NIE MAMY WPŁYWU.
                    Z wyrazami szacunku, WK.

                    Przypominam, że listy przedstawicieli (niestety, niekompletne), można znaleźć
                    na stronach:
                    www.miwspolnota.waw.pl/jary
                    (lista sporządzona wg deklaracji samych Przedstawicieli);
                    www.miwspolnota.waw.pl/jary2
                    (lista uzyskana drogą nieoficjalną przez jednego z Przedstawicieli,
                    prawdopodobnie po długiej i ciężkiej walce).

                    Dalsze materiały, w miarę ich napływania, będę publikował pod kolejnymi
                    numerami dokumentów typu "jaryX.doc" (jary4.doc, jary5.doc itd.)
                • Gość: Jerzy Re: RUDA ELZA to EL. ZALEWSKA. TO FAKT! IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 14:14
                  Uderz w stol a nozyce sie odezwa. Ja tylko sprostowalem bzdury napisane wyzej.
                  Slyszalem ze byles w dobrej komitywie z p. E. Zalewska. Czyzby dlatego wyraznie
                  zezloscilo Cie ujawnienie jej nazwiska? Przeciez tez wiedziales. Dlaczego nie
                  sprostowales bzdur tu wipisywanych?
                  • Gość: Jaromir Gazy Re: RUDA ELZA to EL. ZALEWSKA. TO FAKT! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 14:38
                    Spoko, Jureczku!
                    bzdury to ty wypisujesz, że Zalewska była członkiem zarządu SMB JARY. Chyba
                    tylko po to, żeby naiwni myśleli, że pisząc felietony(jeśli to rzeczywiscie ona)
                    czyni to ze wzgledu na jakieś żale, że nie jest nadal w zarzadzie itp. Kolejne
                    wasze kłamstwo! O ile wiem, kierowniczka działu organizacyjno-samorzadowego
                    spółdzielni nie jest członkiem zarządu - sprawdź to sobie w statucie.

                    Permanentne powielanie kłamstw za plecami obgadywanych to wasza stara, wbita
                    wam dawno temu do głów, metoda.

                    Jeśli faktem jest, że Ruda Elza to Elzbieta Zalewska i pisze nieprawdę, to
                    mając w swoim gronie tak znamienitych prawników jak R. Sołtysiak i M. Kulesza,
                    juz dawno powinniście złożyć doniesienie do prokuratury o pomawianie organów
                    spółdzielni. Dlaczego tego nie zrobicie?
                    • Gość: Jurek Re: RUDA ELZA to EL. ZALEWSKA. TO FAKT! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.06.04, 15:05
                      Czerwiński-pracownik PAN,Kulesza-emeryt prawnik,Bernacki-emeryt wojskowy,Karaś-
                      emeryt wojskowy,Nizielski-przedsiębiorca,Jarząbek-dyrektor
                      hotelu,Strzelczykowski-emeryt,Gazy-były pracownik służb GUCU.Wystarczy???
                      • Gość: Jaromir Gazy Re: RUDA ELZA to EL. ZALEWSKA. TO FAKT! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 15:10
                        Oj Jureczku, niby piszesz prawdę, ale nie całą(rada to 12 osób) O jednych
                        piszesz, gdzie pracowali, o innych, gdzie obecnie pracują. A co z członkami
                        zarządu?
                        • Gość: Jurek Re: RUDA ELZA to EL. ZALEWSKA. TO FAKT! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.06.04, 16:23
                          Sołtysiak-firma polsko-amerykańska,Kretkiewicz-spółdzielnia "Na
                          Skraju",Furmanowski-cienias z Senatu.Pozdrawiam.
                          • Gość: Jaromir Gazy Hahaha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 17:13
                            Jureczku, dzięki stokrotne za ostatnie dyrdymały!

                            Przy okazji, znalazłem w protokóle z ZP odbytego w dniu 8 czerwca 2002 na
                            stronie 63-ciej taką to wypowiedź naszego prezesa R. Sołtysiaka, (byłego
                            pracownika firmy polsko-amerykańskiej - tego to nie wiedziałem!) o pani
                            Elżbiecie Zalewskiej, którą to teraz tak odsądzacie od czci i wiary:"Bardzo
                            widoczna jest tu skuteczna pomoc Pani radnej Elżbiety Zalewskiej" (przy okazji
                            omawiania dokończenia prawnej regulacji gruntów). Czyżby regulacji nie
                            zakończono do tej pory, bo nie ma Zalewskiej? Poproście wobec tego o pomoc jak
                            najszybciej Zalewską!

                            A może do jutra uzgodnicie stanowiska, bo ja już się gubię, czy Zalewska jest
                            dobra czy be!
                        • Gość: Krzysztof Pecul Re: na 1 dzień przed ZP, dawka 1 IP: *.chello.pl 18.06.04, 17:16
                          Po krótkiej przerwie znowu się odzywam, na 1 dzień przed ZP. Wczoraj nic nie
                          pisałem, ale byłem na Komisji Technicznej i Radzie Nadzorczej. Okazało się, że
                          rzeczywiście jeden Przedstawiciel nie życzy sobie, aby nieprzedstawiciele z
                          różnych domów wiedzieli, że jest on Przedstawicielem swojego domu. Co
                          dziwniejsze, jest on członkiem Rady Nadzorczej, a więc jego nazwisko wisi na
                          każdej klatce schodowej. Nazwiska nie wymieniam, bo być może ma on poważne
                          powody, aby się konspirować. Jeśli jednak będzie ponownie kandydować do RN, to
                          by znaczyło, że nie odczuwa potrzeby konspiracji, a potrzebę destrukcji i
                          utrudniania życia innym. Radzę mu albo jednak zdecydować się na deklarację
                          ujawnienia albo na rezygnację z funkcji Przedstawiciela, bo w przeciwnym
                          przypadku i tak wkrótce będzie wiadomo, że jest Przedstawicielem, więc
                          konspiracja nie uda się.
                          Kandydatów do RN uświadamiam, że wynagrodzenie członka RN jest dość marne. Aby
                          wypełniać solidnie swoje obowiązki nie wystarczy przychodzić na posiedzenia
                          swoich komisji, posiedzenia plenarne RN i ewentualnie prezydium RN, co zajmuje
                          przeciętnie dwa popołudnia w tygodniu, do tego co najmniej raz na kwartał
                          dochodzi dwugodzinny dyżur, z którego trzeba pisać jakieś sprawozdanie. Trzeba
                          robić także swoje mniej lub bardziej samodzielne opracowania, co też zajmuje
                          czas, a nieraz i nerwy, bo nie zawsze dostaje się z Biura Zarządu takie dane,
                          jakich by się pragnęło, przynajmniej nie od razu. Trzeba przeznaczyć też pewną
                          ilość czasu i pieniędzy na rozmowy telefoniczne. Potrzebne jest (a nawet
                          konieczne, jeśli ktoś chce wnieść swój wkład twórczy) posiadanie komputera i
                          umiejętność korzystania z niego, przynajmniej w zakresie edytora tekstów, a
                          także drukowania ich na własnej drukarce (dodatkowe koszty). Czasami bardziej
                          się opłaca robić odbitki ksero, które też kosztują, bo nie wszystkie i nie o
                          każdej porze można je robić w Spółdzielni. Dobrze jest mieć w domu E-mail oraz
                          internet (dodatkowe koszty). Następną dawkę uświadomienia podam w osobnej
                          wypowiedzi.
                          • Gość: Krzysztof Pecul Re: na 1 dzień przed ZP, dawka 2 IP: *.chello.pl 18.06.04, 21:16
                            Warto też dodać, że udział w RN, a tym bardziej w jej prezydium, wymaga dużej
                            odporności fizycznej (posiedzenie plenarne może czasem trwać do północy i
                            dłużej), a przede wszystkim psychicznej. Przykładem braku odporności
                            psychicznej u członków RN ostatniej kadencji jest przede wszystkim jej
                            krótkotrwały przewodniczący na początku kadencji, J. Kulesza (nie mylić z M.
                            Kuleszą), a później W.Sztolcman, którego słabą odporność psychiczną podczas ZP
                            mogli obserwować także Przedstawiciele. Dyskusja, a przede wszystkim głosowania
                            na RN, są często stresujące, bo często istnieją opcje "za zarządem" i "przeciw
                            zarządowi", więc osoba głosująca tak czy inaczej naraża się na pretensje jednej
                            albo drugiej strony. Jeśli ktoś nie zważa na opcje, ale stara się, dla dobra
                            ogólnego, zajmować swoje własne, wyważone stanowisko, może być uznany
                            za "obcego" zarówno przez jednych jak i drugich, czego m.in. także ja
                            doświadczałem.
                            Piszę to wszystko, żeby oszczędzić kandydatom, nie znającym realiów RN,
                            przykrych niespodzianek. Jeśli chodzi o mnie, to zachętą do udziału w RN jest
                            dla mnie fakt, że mam stosunkowo duże mieszkanie w niedawno docieplonym domu, w
                            związku z czym wartość rynkowa mieszkania jest stosunkowo duża, ale obciążenia
                            są także duże. Mam więc więcej do stracenia (w przypadku katastrofy
                            Spółdzielni) i więcej do zyskania (w przypadku zmniejszenia opłat). Poza tym
                            mieszkam stosunkowo blisko siedziby Spółdzielni, więc poświęcam na dojście do
                            niej dużo mniej czasu niż np. spółdzielca z ul. Służby Polsce. Po trzecie, mam
                            stosunkowo dużą wiedzę z matematyki stosowanej, która by się przydała przy
                            ocenie problemów termorenowacyjnych. Jak dotąd nie wygląda na to, żeby Zarząd i
                            RN dobrze sobie radziły z oceną tych problemów. A chodzi tu, jak podał Zarząd w
                            swoim Biuletynie , o duże pieniądze, o sumę przeszło sto razy większą niż
                            roczny koszt utrzymania całej RN. Inne elementy mojego programu, jeśli będę
                            kandydować do RN, przedstawię na ZP.
                    • Gość: Jerzy ZALEWSKA. TO FAKT! Klamliwe gazy IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 21:48
                      Klamiesz Ty i kazdy moze sprawdzic. Nie napisalem ze E.Zalewska byla czlonkiem
                      Zarzadu. Napisalem ze byla pracownikiem Zarzadu. Rozumiesz klamczuchu roznice?
                      Piszac "wasza" to nie wiem o czym piszesz. Ale sposob to dla Ciebie
                      charakterystyczny i obrzydliwy. Chyba nerwy Ci puszczaja. Ale naszym Prezesem
                      zebyc nie wiem co robil NIGDY nie zostaniesz. Sasiedzi! Uwaznie patrzcie Gazemu
                      na rece!!
                      • Gość: ursunów8 Re: ZALEWSKA. TO FAKT! IP: *.acn.waw.pl 28.06.04, 12:07
                        Do Rudej Elzy
                        Przeczytałem, że zaproponowali Ci "współpracę". Powiedz im to co powiedziałaś
                        takim samym w 1992 r., czyli "pocałujcie mnie w d...ę". I trzymaj się
                        Kolega z MPO
    • Gość: Leszek z Jarow Lepperowskie gazy IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 22:14


      Sasiedzi! Czy przez ostatnie dziesiec lat, choc jeden zarzad byl "dobry",
      cokolwiek by to nie znaczylo? Oprocz ostatniego zaden nie utrzymal sie dluzej
      niz porzez rok. Zwyciezala prywata oszolomow. Nie budowac bo mamy darmowy
      parking na nie swoim gruncie. Psy nie beda mialy gdzie szczac. Judzenie,
      oklamywanie innych mniej aktywnych opowiesciami o przekretach kolejnych
      zarzadow, byle by na fali takich gazow lepperowskich zalatwic swoja mala prywate
      i zaczepic sie o Rade
      Nadzorcza. Gazy ma ocieplony blok od dawna. Teraz uwaza ze nie nalezy szybko
      ocieplic pozostalych. To obraz naszej spoldzielni. Egoizm i prywata. Gazy procz
      jednej kadencji bral czynny udzial w wyborze wszystkich kolejnych Zarzadow i w
      szybkim ich odwolywaniu. Od nieomal dwoch lat nie chce sie przyznac uczestnikom
      forum jak dlugo i od kiedy jest w Zdradzie. Przed kazdym ZP gwaltownie uaktywnia
      sie. Mozna to sprawdzic rowniez w tym watku. Nie myli sie ten co nic nie robi.
      Kolejne Zarzady robily rozne bledy. Normalne. Ale destrukcja jaka uprawia od lat
      Gazy szkodzi nam wszystkim. W takich warunkach nie da sie sensownie kierowac
      spoldzielnia.

      PS. p. Pecul. Nalezy dyskutowac z Zarzadem jak najtaniej ocieplic pozostale
      budynki. Moze sa tansze sposoby niz ten co proponuje Zarzad. Ale tu trzeba
      rzeczowej dyskusji a nie kubly pomyj z gazami lepperowskimi.
      • Gość: mm Re: Lepperowskie gazy IP: 62.233.204.* 19.06.04, 23:48
        i co dalej
        • Gość: gość Re: Lepperowskie gazy IP: *.acn.pl 20.06.04, 00:09
          gówno
          • Gość: rm Re: Lepperowskie gazy IP: 62.233.204.* 20.06.04, 09:49
            A prócz tego kto poda wyniki wyborów do nowej rady.
            • Gość: ag ag Re: Lepperowskie gazy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.04, 10:17
              Powinien podać Gazy.Ale to cykor.Poczeka na kogoś odważniejszego.Pozdrawiam
              • Gość: rm Re: Lepperowskie gazy IP: 62.233.204.* 20.06.04, 15:35
                Coś podejrzanie cicho. Panie Pecul prosze o wiadomości z ZP.
                • Gość: ag ag Re: Lepperowskie gazy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.04, 15:42
                  p.Krzysztofie.Gratuluję wyboru do RN. Może poda Pan kto jeszcze dostąpił tego
                  zaszczytu ??? Pozdrawiam
                • wkalinowski Re: Lepperowskie gazy 20.06.04, 20:48
                  Gość portalu: rm napisał(a):
                  > Coś podejrzanie cicho. Panie Pecul prosze o wiadomości z ZP.

                  P. Pecul nie odpowiada, i domyślam się, dlaczego.
                  Chyba wreszcie zdał sobie sprawę, że to forum odwiedza w sumie nie więcej niż
                  10 osób (licząc zarówno wrogów jak sympatyków Gazego)
                  - więc, przy całym swoim idealizmie, uznał, że nie warto psuć klawiatury.
                  Trza nam się od niego uczyć.
              • Gość: Jeden z wielu Re: Szaleństwa Pani Eli IP: *.chello.pl 20.06.04, 15:48
                Pani Ela wczoraj na ZP szalała. Mimo, że nie jest przedstawicielem, była
                wszędzie: na sali, w ogródku, przy barze, przyjmowała relacje z sali i wydawała
                polecenia. Namawiała, kombinowała co zrobić, by wybrać taką Radę, która odwoła
                Prezesa. Prawdopodobnie Jej trud poszedł na marne, nawet Jej mąż za stołem
                prezydialnym nie pomógł. Co prawda w Radzie znaleźli się panowie Jaromir.G,
                Stanisław.K oraz Pani Halina Ł, - przeciwnicy zarządu, to nigdy nie byli Oni Jej
                ulubieńcami. No cóż Pani Elu, takie jest życie. A może odpuścić i przejść do
                działań opartych na wzajemnym porozumieniu, chyba, że Pani dewizą życiową jest
                czynienie zła, jak określa to Pani dziennikarskie logo czyli KOBRA.
                • Gość: Jeden Re: Szaleństwa Pana Sołtysiaka Ryszarda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 15:22
                  Jeszcze bardziej niż Pani Ela szalał i łasił sie do swoich przeciwników prezes
                  Ryszard Sołtysiak obiecując im co nie co. Ale mu się nie udało! Już wkrótce
                  zmieknie mu rura po pyrrusowym zwycieztwie.
                  • Gość: Hi Hi Srebrny Zuraw za Ken 103 dla Jarow i Edbudu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 16:17
                    Praprzyczyna tego watku budynek Wiolinowa Ken (ten zrealizowany) dostal lokalne
                    wyroznienie pt. Srebry Zuraw w kat. budownictwo mieszkaniowe. Na szczescie
                    gtazom lepperowskim i ich sojusznikom nie udalo sie zablokowac inwestycji. Psy
                    szczekaja a karawana jedzie dalej. I tak trzymac!!!
                    • Gość: Jurek Re: Srebrny Zuraw za Ken 103 dla Jarow i Edbudu IP: *.acn.pl 21.06.04, 19:17
                      to fakt że budynek Ken 103 jest ładny.Ciekawi mnie inna sprawa.Monitoring
                      (kamery,kable i reszta oprzyrządowania)został zinstalowany już po zasiedleniu
                      budynku.W związku z tym mam pytanie.Kto za to zapłacił?Czy to prawda że
                      wszyscy "Jarowicze"?Może ktoś mi odpowie na to pytanie i rozwieje
                      wątpliwości.Pozdrawiam
                      • Gość: MarioMario Re: Srebrny Zuraw za Ken 103 dla Jarow i Edbudu IP: *.chello.pl 21.06.04, 21:37
                        Placili za to wlasciciele lokali w KEN 103 - wszyscy dostali faktury za
                        instalacje monitoringu. Ja mam tam tylko garaz i tez musialem zaplacic.

                        Czy wy ciagle musicie szukac jakich teorii spiskowych ? :-)

                        Pozdro
                        MarioMario
                        • pyckal Nie musimy tworzyć teorii spiskowych 22.06.04, 14:22
                          Gość portalu: MarioMario napisał(a):
                          > Placili za to wlasciciele lokali w KEN 103 - wszyscy dostali faktury za
                          > instalacje monitoringu. Ja mam tam tylko garaz i tez musialem zaplacić.
                          > Czy wy ciagle musicie szukac jakich teorii spiskowych ? :-)

                          Nie musimy, nie potrzebujemy.
                          Spiski, a raczej przekręty, widoczne są tu jak na dłoni.
                          Przykład: dom, w którym mieszkasz, a raczej grunt pod tym domem.
                          To był grunt nasz (5800 rodzin z SMB JARY); mieliśmy prawo użytkowania
                          wieczystego, warte w 2001 r. - według cen transakcyjnych w tej okolicy zł
                          12000000 (słownie: dwanaście milionów).
                          W normalnym trybie - a taki, to znaczy na przewłaszczenie, był w spółdzielni
                          UCHWALONY - nabywcy mieszkań powinni zapłacić:
                          - za wybudowanie mieszkania: EDBUDOWI (ok. 65-70% całej ceny)*
                          - za udział w prawie użytkowania wieczystego: Spółdzielni JARY (ok. 30-35%)*
                          ----------
                          * tak kształtowały się ceny na Ursynowie w 2001 r.
                          ----------
                          Ale stało się inaczej.
                          Zapłaciliście (zapłaciłeś) całe 100% EDBUD-owi.
                          EDBUD łaskawie odpalił Spółdzielni 4,3 mln zł - w lokalach użytkowych i innych
                          świadczeniach - jak to ostatnio publicznie policzył prezes Kretkiewicz.
                          Tobie to bez różnicy - zapłaciłeś, ile miałeś zapłacić.
                          Ale Spółdzielnia - czyli MY - straciła na tej transakcji 7,7 mln zł.
                          1300 zł na każdą mieszkającą tu rodzinę.
                          Stało się tak za sprawą umowy, którą poprzedni Zarząd podpisał z EDBUD-em.
                          Podobno tamten Zarząd nie wziął ani grosza prowizji za podpisanie umowy.
                  • pyckal szaleństwo Sołtysiaka? 22.06.04, 11:00
                    Gość portalu: Jeden napisał(a):
                    > Jeszcze bardziej niż Pani Ela szalał i łasił sie do swoich przeciwników
                    prezes Ryszard Sołtysiak obiecując im co nie co. Ale mu się nie udało! Już
                    wkrótce zmieknie mu rura po pyrrusowym zwycieztwie.

                    Czy możesz zdradzić, na czym polega "pyrrusowe zwycięstwo" Sołtysiaka?

                    Czy przeforsował kredyty na ocieplanie? (ale to nie byłoby pyrrusowe, bo taki
                    kredyt daje mu i całej tej bandzie jeszcze parę lat sytej synekury: ludzie nie
                    wykupią tytułów własności, bo nie będą mieli pieniędzy na spłatę swojej części
                    kredytu. A jak nie wykupią, to nie będą mogli wypisać się ze spółdzielni. A jak
                    się nie wypiszą, to nadal będą musieli płacić na pana Sołtysiaka et consortes).

                    A może, śladem Barana, Biernata i Cichockiego, oddał za darmo (no, raczej
                    za "miły uśmiech") kolejny teren budowlany? Przypomnę, że tamci panowie
                    podarowali w ten sposób Edbudowi ok. 8 milionów złotych z naszego -
                    Spółdzielni - majątku; jak szeroko się Edbud do tych panów uśmiechnął -
                    oczywiście nie wiemy i już nigdy się nie dowiemy). Jeżeli Sołtysiak takie
                    odniósł zwycięstwo - to mnie się to już zupełnie nie kojarzy z Pyrrusem.

                    Nie jest on, Sołtysiak, tak szalony ... (z Gombrowicza)
                    W tym szaleństwie jest metoda ... (z Szekspira
                    • Gość: Jedi Re: szaleństwo Sołtysiaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 14:45
                      Pyckal, za duzo czytasz wpisow Gazego, tego lepperowca. To co piszesz, nie
                      trzyma sie kupy. Jak EDBUD miał placić spóldzielni i za co, przecież domy stoja
                      na gruncie spółdzielni i należą do spółdzielni. EDBUD wybuduje domy i się zmywa
                      a Jary maja domy, to za co miał EDBUD jeszcze płacić?
                      Mieszkańcom nowych domów jest wszystko jedno, komu zapłacili, są zadowoleni ze
                      swoich mieszkań.
                      Po co robisz zadymę?
                      • pyckal Kto jest właścicielem nieruchomości przy KEN? 22.06.04, 15:52
                        Gość portalu: Jedi napisał(a):
                        > przecież domy stoją na gruncie spółdzielni i należą do spółdzielni. EDBUD
                        wybuduje domy i się zmywa, a Jary mają domy.

                        Co to znaczy: "Jary" mają domy?
                        Dla mnie tylko tyle, że ja mam o 1300 zł mniej (tyle będę musiał dołożyć do
                        spółdzielczego budżetu, w miejsce gotówki, którą spółdzielnia mogła zarobić na
                        uczciwej sprzedaży).
                        Owszem, prezes Jarów co nieco ma: ma więcej domów do zarządzania, czytaj:
                        więcej kasy do zgarnięcia. A i nowa posadka dla szwagra się znajdzie,
                        bo "przybyło obowiązków".
                        Jary mają domy?
                        Poczytaj sobie trochę prawo, mądralo.
                        Te domy, razem z gruntem, albo już są własnością nabywców lokali (bo to im
                        obiecywały wstępne umowy),
                        albo szybko staną się ich własnością, bo umożliwia to ustawa o spółdzielniach
                        mieszkaniowych - bez dodatkowej odpłatności.
                        Spółdzielnia nie ma z tego spółdzielczego sposobu przewłaszczenia ani grosza.
                        Zarobią (a i to niedużo) notariusze i sądy.
                        W tym sensie bardziej notariusze i sądy "mają" budynki przy KEN
                        - niż ma je spółdzielnia Jary.
                        • Gość: Ktoś z KEN Re: Kto jest właścicielem nieruchomości przy KEN? IP: *.chello.pl 22.06.04, 16:20
                          Ale piszesz pierdoły - pyckal, budynki przy KEN mają taki sam status jak budynek
                          w którym mieszkasz. Lokatorzy są takimi samymi członkami jak ty, mają takie same
                          warunki przekształceń jak ty ( o ile sprawy gruntowe masz uregulowane), wiesz
                          dobrze,że majątek Spółdzielni jest własnością spółdzielców a nie prezesa.
                          Notariusze i Sądy zarobią tak samo na mieszkańcach KEN jak i na tobie, tylko to
                          do twojego zakutego łba nie dociera.
                        • Gość: Leszek z Jarow. Pyckal glupszy niz ustawa przewiduje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 16:54
                          Ten teren (parkingi) byly wlasnoscia gminy, wiec Jary nie mogly tego sprzedac
                          ciulu umyslowy. To Zagloba sprzedawal Niderlandy. Gmina zgodzila sie na
                          przekazanie tego terenu pod budownictwo uslugowo-mieszkaniowe za nieduze
                          pieniadze. I Jary nie mogly sprzedac tego terenu. Gdyby Jary nie zdecydowaly sie
                          budowac gmina sprzedala by ten teren jakiemus deweloperowi. Liczysz gruszki na
                          wierzbie. Najpierw zapoznaj sie ze sprawa a potem dopiero pisz. Bo co nie
                          napiszesz to osmieszasz sie. Takie klasyczne gazy lepperowskie jestes. O reszcie
                          Twoich wypocin pisac sie nie chce!
                    • Gość: mr Re: szaleństwo Sołtysiaka? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.04, 15:02
                      pyckal!!!! To odważniak i bohater nasz spec-marchewa Wituś Kalinowski.Stary
                      zadymiarz i "działacz" jeszcze z ursynowskich czasów.Marzy mu się stnowisko
                      zarządcy Wiolinowej.Figa bez maku.Osioł to ma klawe życie.ps.Sołtysiaka ocenili
                      nasi Przedstawiciele.Pozdrowionka dla pyckalka vel witusia.
                      • Gość: Jedi Re: szaleństwo Sołtysiaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 15:36
                        No tak, to teraz wszystko chyba rozumiem. Kalinowski rzeczywiście kiedyś chciał
                        odłączyc Wiolinową, ale mu nie wyszło, ludzie nie dali sie zmanipulować.
                        • Gość: Ekonom Zgroza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 13:33
                          Dopiero teraz pozyczyłem od swojej przedstawicielki tzw. sprawozdanie finansowe
                          naszej spółdzielni za rok 2003. W bilansie znalazłem taki kwiatek, że w
                          ubiegłym roky nesze zobowiązania wynosiły przeszło 43 miliona złotych przy
                          aktywach obrotowych nieco ponad 25 milionów złotych. W ubiegłym roku
                          zobowiązania były prawie trzykrotnie mniejsze od aktywów. Na moje pytanie, czy
                          ktoś na zebraniu przedstawicieli poruszył ten temat, nie potrafiła sobie
                          przypomnieć, z czego wnioskuję, że raczej nie. Także nie potrafiła powiedzieć,
                          jakie mogą byc tego skutki. Dowiedziałem sie od niej jedynie, że wszystko jest
                          w porzadku, bo zebrani zdecydowana wiekszościa sprawozdanie przyjęli.
                          Wnioskuje z tego, ze juz wkrótce możemy miec poważne trudności finansowe, tak
                          jak wiele innych spółdzielni.
                          • Gość: mega Gazy, tchórzu!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.06.04, 18:00
                            Twoje posty, styl pisania i podszywanie się pod setki nicków-
                            rozpoznajemy na odległość!
                            Podaj listę Rady Nadzorczej! Obiecałeś to ludziom!
                            Ale masz ich już w d..., bo już po ZP???
                            Znowu jątrzysz??? Możesz się ugryźć w.....
                            już nikt ci nie uwierzy. Na szczęście.
                            Pakuj się i sp....
                            • Gość: ..... JUZ PO ZP, WIEC SIE ODWAL IP: *.acn.waw.pl 23.06.04, 19:49
                              mEGA, TY SWOJE ZADANIE JUZ WYPELNILES, WIEC ODPUSC SOBIE. SLYSZELISMY ZE JEST
                              BARDZO DOBRZE I WIEKSZOSC PRZEKONALES WIEC PRZEZ JAKIS CZAS NIE MUSISZ SIE TU
                              PRODUKOWAC. I SZCZEKAC NA KAZDEGO KTO SIE ODEZWIE.
                              • Gość: Krzysztof Pecul Re: JUZ PO ZP, WIĘC CZAS NA WNIOSKI IP: *.chello.pl 23.06.04, 22:20
                                Pozwoliłem sobie, na parę dni przerwy w moich postach, żeby trochę odpocząć od
                                konfliktów spółdzielnianych, zająć się rodziną i udowodnić, że doskonale mogę
                                się obejść bez systematycznego wypowiadania się na tym forum. Zresztą, nie
                                podejmowałem żadnego zobowiązania co do składania relacji z ZP. Tym bardziej
                                nie czuję się zobowiązany do spełniania życzeń kogoś, dla którego jestem
                                spalony chyba od przeszło roku. Od ludzi spalonych nie należy oczekiwać
                                spełnienia życzeń!!!
                                Zanim jednak zacznę pisać o wnioskach, postawię dwa pytania, aby mieć
                                mocniejsze podstawy do wniosków
                                1. Witoldzie K., w co Pan gra? Najwpierw chce Pan robić SPAM z powodu braku
                                listy Przedstawicieli (oficjalnej listy Przedstawicieli nie mam do dziś i nie
                                jestem pewien, czy dostanę ją jutro, gdy zajrzę do działu organizacyjnego), w
                                związku z problemem tej listy otwiera Pan w regionalnym forum Ursynów nowy
                                wątek "tajna lista przedstawicieli", a uzyskane nieoficjalnie listy udostępnia
                                Pan na "swojej" stronie internetowej. Na razie jest wszystko konsekwentne.
                                Ale dlaczego wzywa Pan ludzi do brania przykładu z rzekomego zaprzestania
                                pisania przez Pecula (czyli przeze mnie), a więc do zaprzestania wypowiadania
                                się w tym wątku, nie wskazując, jaki Pan proponuje lepszy sposób wypowiedzi?
                                Napisał Pan, że Zarząd boi się wymiany informacji jak diabeł święconej wody.
                                Czyżby Pan sam bał się wymiany informacji? Niech Pan wskaże mi lepszy sposób
                                wymiany informacji bez poświęcania dużej ilości czasu, to chętnie z niego
                                skorzystam.
                                Okazuje się, że Pyckal nie chce Pana posłuchać i zamieszcza różne posty
                                dotyczące rozliczeń za grunty pod inwestycję. Teraz jest już za późno na
                                ewntualnie lepsze załatwienie tej sprawy, bo inwestycja jest niemal ukończona,
                                a EDBUD na pewno nie zgodzi się na niekorzystną dla niego zmianę umowy. Ale
                                najbardziej dziwne jest to, że według niektórych dyskutantów ten nieposłuszny
                                Panu Pyckal to właśnie Pan, co wydaje mi się prawdopodobne, chociaż nie mam na
                                to dowodu. Niech Pan potwierdzi albo zaprzeczy, czy Pyckal to właśnie Pan,
                                żebyśmy wiedzieli, czego się trzymać. Myślę, że ludzie łatwiej by uwierzyli
                                znanemu im Witoldowi Kalinowskiemu, niż anonimowemu Pyckalowi.
                                2. Podczas ZP doszło do kontrowersji między przewodniczącym RN Mirosławem
                                Nizielskim a przewodniczącym Komisji Rewizyjnej RN Jaromirem Gazym. Obaj
                                panowie z wyższym wykształceniem matematyczno-technicznym (M.Nizielski nawet z
                                doktoratem) i wysokimi ambicjami. Przedmiotem kontrowersji był wynik dość
                                prostego matematycznie problemu oceny efektywności dociepleń. W/w panowie
                                różnią się w wielu poglądach i nie zawsze jest oczywiste, kto ma rację w takim
                                czy innym przypadku. Ale wynik prostego matematycznie problemu jest tylko
                                jeden. Z tego wynika, że co najmniej jeden z w/w panów źle rozwiązał problem,
                                od rozwiązania którego zależy ocena opłacalności dociepleń, mogąca wpłynąć na
                                decyzję w tej sprawie, wiążącą się z wydaniem być może nawet kilku milionów
                                złotych. Czy nie warto będzie w końcu jednoznacznie wyjaśnić, jaki naprawdę
                                jest wynik tego problemu? Czy nie warto było tego wyjaśnić jeszcze na ZP?
                                Może doczekamy się wkrótce odpowiedzi, a przynajmniej przemyśleń, związanych z
                                tymi tematami.
                                • Gość: Jaromir Gazy CZAS NA WNIOSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 10:45
                                  Odniosę sie na wstepie do postów Megi i K. Pecula.

                                  Ten pierwszy zarzuca mi tchórzostwo, bo rzekomo sie nie podpisuję pod swoimi
                                  postami. Trudno, aby przyznawac sie do kazdego posta, poza tym w Jarach sa
                                  jednak myslący ludzie i też mają swoje przemyślenia. A przypisywanie mi każdego
                                  rozsądniejszego postu to nic innego, jak ktoś mi uświadomił, celowe i
                                  przemyślane działenie, aby nie odnosić się do meritum sprawy tylko sprowadzać
                                  do tego, że posta jest napisany przez oszołaoma, lepperowca itd. Gazego i wobec
                                  tego nie warto sie nim zajmować. Co lepsze, mega ukrywajacy swoje imie i
                                  nazwisko zarzuca tchórzostwo komuś, kto swoje posty podpisuje. Ale czego można
                                  się spodziewać po ujadających pieskach? Odnośnie pretensji do podania członków
                                  rady - ja nie jestem centrum informacyjnym, uczyni to chyba zarząd, za to
                                  bierze pieniądze. Jesli chodzi o odwoływanie kolejnych zarządów, to czynny
                                  udział brał w tym obecny prezes Jarów, Ryszard Sołtysiak i on też może udzielać
                                  informacji. Ostatni zarząd w osobach W. Barana i A. Cichockiego odwoływał
                                  przecież on ze swoją świtą, bez mojej pomocy! Tak więc Mega przestań bredzić,
                                  chyba, że ci za to płacą! jeśli tak, rób swoje, bo z czegoś trzeba żyć.

                                  Ostatni post pana K. Pecula mnie po prostu niesamowicie zdumiał. Odnoszę
                                  wrażenie, że pan Krzysztof łatwo daje się wpuszczać w maliny, jak w przypadku
                                  pana W. Kalinowskiego, bo znowu, zamiast temat, poruszana jest sprawa
                                  personaliów, czy Kalinowski to Pyckal czy nie itp. A kogo to obchodzi? Dla mnie
                                  istotne jest, czy ma racje czy nie. A tego tematu, jak i poruszonego przez
                                  Ekonoma, nikt nie podejmuje. Nie ważne nasze pieniadze i przyszłość, lepiej
                                  pisać o bzdetach. Juz zdążylismy zapomnieć, jak to było z ostatnim zarządem.

                                  A sprawa tzw. kontrowetrsji pomiedzy mna a M. Nizielskim w kwestii efektów
                                  ekonomicznych ociepleń coraz bardziej mnie rozbawia. Zaczynam rozumieć,
                                  dlaczego bardzo mało członków Jarów zajmuje sie sprawami waznymi - po prostu
                                  nie chca wytężyć umysłu na zrozumienie bardzo prostych spraw. Dobrze, że
                                  chociaz pan Krzysztof pisze, że różni mnie z M. Nizielskim "dość prosty
                                  matematyczny problem". Myślałem, że udało mi się wytłumaczyć przedstawicielom
                                  kardynalny błąd myślowy naszego fachowca we wszystkich dziedzinach. Okazuje
                                  się, że nie. Cóz, nie mam pedagogicznego wykształcenia, poza tym
                                  przedstawiciele wstydzili sie chyba powiedzieć, że czegoś nie rozumieją. Ale
                                  faktów oszukać się nie da - zamiast 12 procent oszczędności na cieple mnie
                                  wychodzi 3 procent wzrost jego zużycia. Inaczej nie chce. A ponieważ jestem
                                  pewien, że pan M. Nizielski takich błędów celowo nie robi, więc wniosek nasuwa
                                  się tylko jeden....no jaki? To już do uznania Forumowiczów.
                                  • Gość: Leszek z Jarow Przyklad gazow lepperowskich czystej wody. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 15:57
                                    Lepperowskie gazy napisal:

                                    "Jesli chodzi o odwoływanie kolejnych zarządów, to czynny
                                    udział brał w tym obecny prezes Jarów, Ryszard Sołtysiak i on też może udzielać
                                    informacji"

                                    Ja nie pytam o Soltysiaka tylko o Twoja dzialalnosc w powolywaniu i odwolywaniu
                                    kolejnych Zarzadow przez chyba wiecej niz dziesiec lat. Smialo destrukcie! Chyba
                                    nie wstydzisz sie?

                                    Gazy napisal:
                                    "Ale faktów oszukać się nie da - zamiast 12 procent oszczędności na cieple mnie
                                    > wychodzi 3 procent wzrost jego zużycia. Inaczej nie chce"

                                    Nie znam sie na matematyce. Ale usiluje myslec logicznie wiec nie rozumiem. Gazy
                                    napisal wyzej, ze ocieplenie spowoduje "wzrost zuzycia" ciepla o 3% zamiast
                                    oszczednosci. Nawet Lepper by sie nie odwazyl wciskac takie "fakty". Sasiedzi!
                                    Nie dajcie sie zwariowac temu destruktowi.
                                    • Gość: Krzysztof Pecul Re: Dążmy do Prawdy IP: *.chello.pl 26.06.04, 18:54
                                      Leszek z Jarow napisał, cytując Gazego
                                      Gazy napisal:
                                      "Ale faktów oszukać się nie da - zamiast 12 procent oszczędności na cieple mnie
                                      > wychodzi 3 procent wzrost jego zużycia. Inaczej nie chce"
                                      Zanim ocenię merytorycznie problem i wypowiedź Gazego, chciałbym mu wyrazić
                                      uznanie za to, że nareszcie, zamiast tylko wyśmiewać swoich kolegów, podał swój
                                      wynik, zestawiając go z wynikiem Nizielskiego. Mamy więc pewien materiał do
                                      porównywania, niestety wciąż niekompletny, bo nie jest pewne, czy Gazy i
                                      Nizielski opierali się na jednakowych założeniach (danych odnośnie zużycia
                                      ciepła).
                                      Możemy się różnić w naszych poglądach filozoficznych czy politycznych, które z
                                      kolei mogą mieć wpływ np. na nasze poglądy w sprawie statutu Spółdzielni. Ludzi
                                      dojrzałych nie jest łatwo przekonać do zmiany takich poglądów. Natomiast,
                                      abyśmy mogli ze sobą rzeczowo rozmawiać i podejmować konstruktywne decyzje dla
                                      naszego wspólnego dobra, musimy dążyć (i w końcu dojść) do Prawdy w takich
                                      sprawach, czy docieplenie zwiększa czy zmniejsza zużycie ciepła, a jeżeli
                                      zmniejsza, to jaki jest efekt tego zmniejszenia w jednostkach fizycznych, a
                                      jaki w złotówkach. Jeśli są w takiej sprawie różne stanowiska, to trzeba je
                                      skonfrontować i znaleźć metodę dojścia do Prawdy.

                                      A teraz ocenię merytorycznie problem i wypowiedź Gazego. Nie trzeba znać się na
                                      matematyce i fizyce, aby zrozumieć, że docieplenie jako takie musi spowodować
                                      oszczędność na cieple (a więc spadek zużycia ciepła), a nie jego wzrost. Ale z
                                      punktu widzenia logiki formalnej nie można wykluczyć, że Gazy wykonał
                                      obliczenia prawidłowo, natomiast korzystał z dostarczonych mu bezwartościowych
                                      danych. Byłoby to bardzo niepokojące, bo wtedy możnaby się obawiać, że również
                                      wiele innych danych, które służą Zarządowi, Radzie Nadzorczej i ZP przy
                                      podejmowaniu ważnych decyzji, jest bezwartościowych, czego konsekwencją byłoby
                                      podejmowanie błędnych decyzji. Dlatego b. ważną rzeczą jest wyjaśnienie do
                                      końca tego, jakie oszczędności dają nam docieplenia.
                                      Możliwe jest także, iż Gazy się pomylił (trudno mi uwierzyć, aby chciał się
                                      kompromitować świadomym kłamstwem w tej sprawie). Nie popełnię chyba
                                      niedyskrecji, jeżeli ujawnię, że, aby tę sprawę wyjaśnić, proponowałem Gazemu
                                      spotkanie, ale Gazy nie zgodził się na takie spotkanie. Może zmieni Pan zdanie,
                                      Panie Jarku, kiedy przeczyta Pan to w internecie?
                                      Zgadzam się z Panem, Panie Leszku, że trzeba dyskutować (nie tylko z Zarządem)
                                      merytorycznie, a nie zastępować dyskusję merytoryczną wylewaniem kubłów pomyj.
                                      Czy ma Pan coś mi do zarzucenia w tej dziedzinie?
                                      Do Pana Jarka Gazego napiszę osobno. Może w międzyczasie ktoś wniesie coś
                                      nowego do naszej dyskusji.
                                      • Gość: Obserwator ZP Re: Dążmy do Prawdy IP: *.chello.pl 27.06.04, 13:59
                                        No i co Pan powie, panie Pecul na przedatawione przez Gazego wyliczenia na temat
                                        męża, żony i jak ktoś z boku dopowiadał, teściowej. Jest Pan matematykiem, a w
                                        wyliczeniach Gazego były tylko cyfry, więc Pana działka. Gazy nie przekonał, jak
                                        sam pisze przedstawicieli, zarzucając im brak wiedzy. Wobec tego, czy przekonał
                                        Pana - doktora nauk chemicznych, wykładowcę matematyki, bo kręcisz Pan w tym
                                        poście ostatnim jak kołowrotek. Pisze Pan o dojściu do prawdy. Są wedłóg Kś.
                                        Tisznera trzy prawdy, o których zapewne Pan wie. To co wypisuje Gazy w swoich
                                        postach to ta trzecia prawda czyli GÓWNO PRAWDA, a Pan też posługuje się bardzo
                                        często tą trzecią prawdą. Teraz po fakcie zgadza sią Pan z Leszkiem z Jarów na
                                        temat wymienianych poglądów. Za późno. Przed ZP wylewał Pan pomyje na różne
                                        głowy, kombinował Pan komu się podlizać, a komu dokopać, by dostać się do Rady.
                                        Pańskie argumenty były śmieszne i dziwaczne choćby ten, że mieszka Pan blisko
                                        biura Spółdzielni. Panie Pecul jak się chce za dużo to są tego takie skutki, że
                                        nie ma się nic, czego Pan doświadczył.
                                        • Gość: Krzysztof Pecul Re: Dążmy do Prawdy IP: *.chello.pl 27.06.04, 18:31
                                          Chyba to, do czego Pan jest przyzwyczajony, anonimie, p. "Obserwator ZP"
                                          to ta trzecia prawda czyli GÓWNO PRAWDA, (cytuję Pana wyrażenie), bo dla mnie
                                          ważna jest zawsze Prawda bez przymiotników. Dla każdego logicznie myślącego
                                          człowieka jasne jest, na podstawie mojej wypowiedzi jeszcze podczas oficjalnej
                                          dyskusji na ZP, a także na podstawie mojej poprzedniej wypowiedzi w internecie,
                                          że Gazy mnie nie przekonał, opowiadając bajeczkę o mężu i żonie, zamiast
                                          przedstawić rzetelnie swoje wyliczenia. Na udziale w RN wcale mi tak bardzo
                                          nie zależało i nie zależy, co zresztą pisałem jeszcze przed ZP, opisując
                                          szczerze swoją sytuację. Chciałem przede wszystkim, aby nikt nie mógł mi
                                          zarzucić, że "jeśli jesteś taki mądry, że wypowiadasz się na temat Spółdzielni
                                          w mowie i piśmie, to dlaczego nie dałeś szansy Przedstawicielom, żebyś mógł
                                          pokazać w RN, co potrafisz". Zgodziłem się z z Leszkiem z Jarów tylko pod tym
                                          względem, że dyskusja powinna polegać na wymianie merytorycznych argumentów (co
                                          prawda pisał on tylko o dyskusji z Zarządem), a także, że docieplenie jako
                                          takie musi zmniejszać, a nie zwiększać zużycie ciepła. Myślę, że wszystko, co
                                          napisałem w tej dyskusji, od mojej pierwszej wypowiedzi, jest prawdą, mogło mi
                                          się zdarzyć tylko jakieś drobne przejęzyczenie. Ani Pan ani nikt inny nie
                                          postawił mi konkretnego zarzutu podważającego prawdziwość moich wypowiedzi. Na
                                          żadne głowy pomyj nie wylewałem, tylko, w przeciwieństwie do Pana i różnych
                                          innych anonimów miałem odwagę napisać pod swoim nazwiskiem, co mi się
                                          konkretnie podoba czy nie podoba. Będę także tak robić w przyszłości, tutaj (w
                                          tematach dotyczących Spółdzielni) czy gdzie indziej.
                                    • Gość: Leszek z Jarow To plotka czy prawda Gazy? Jak to bylo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 17:19

                                      Gość portalu: Leszek z Jarow napisał(a):

                                      > Lepperowskie gazy napisal:
                                      >
                                      > "Jesli chodzi o odwoływanie kolejnych zarządów, to czynny
                                      > udział brał w tym obecny prezes Jarów, Ryszard Sołtysiak i on też może udzielać
                                      > informacji"
                                      >
                                      > Ja nie pytam o Soltysiaka tylko o Twoja dzialalnosc w powolywaniu i odwolywaniu
                                      > kolejnych Zarzadow przez chyba wiecej niz dziesiec lat. Smialo destrukcie! Chyb
                                      > a
                                      > nie wstydzisz sie?
                                      >
                                      > Gazy napisal:
                                      > "Ale faktów oszukać się nie da - zamiast 12 procent oszczędności na cieple mnie
                                      > > wychodzi 3 procent wzrost jego zużycia. Inaczej nie chce"
                                      >
                                      > Nie znam sie na matematyce. Ale usiluje myslec logicznie wiec nie rozumiem. Gaz
                                      > y
                                      > napisal wyzej, ze ocieplenie spowoduje "wzrost zuzycia" ciepla o 3% zamiast
                                      > oszczednosci. Nawet Lepper by sie nie odwazyl wciskac takie "fakty". Sasiedzi!
                                      > Nie dajcie sie zwariowac temu destruktowi.


                                      Ja jeszcze sprawie odwolywanych, po gora roku, Zarzadow.
                                      Ostatnio dowiedzialem sie, ze Gazy z kumplami chcac wyrzucic najlepszego w
                                      ostatnich latach Prezesa p.inz. Zagajewskiego i szukajac pretekstu posunal sie do
                                      fizycznego uniemozliwienia podpisania dokumentu wymagajacego dwoch podpisow czl.
                                      Zarzadu, jednemu z nich, aby potem oskarzyc Zagajewskiego, ze jednoosobowo go
                                      podpisal (a czas naglil). Gazy ! To plotka, czy PRAWDA! Opowiedz nam o swojej
                                      " bohaterskiej walce" z kolejnymi Zarzadami. Czekamy!
                                      • Gość: Wiem Re: To plotka czy prawda Gazy? Jak to bylo? IP: *.acn.waw.pl 28.06.04, 19:51
                                        Wiem jak bylo. To Okrasowa nie podpisala bo z daleka ta sprawa smierdziala
                                        lapowka. Gazy tu nie zawinil.
                                        • Gość: Leszek z Jarow To plotka czy prawda Gazy? Nie WIESZ! IP: *.netlandia.pl 08.07.04, 09:28
                                          To nie prawda. Okrasowa zatrzymalo trzech czlonkow RN z Gazym na czele. I
                                          wiadomo to od Okrasowej, ktora do dzis zaluje, ze dala sie zatrzymac!
                  • Gość: gość drugi Re: Szaleństwa Pana Sołtysiaka Ryszarda IP: *.acn.pl 24.06.04, 23:03
                    Gość jeden pisał coś o pyrrusowym zwycięstwie prezesa Sołtysiaka na ZP.
                    Czy gość jeden (albo i kto inny, kto był na zebraniu) może wytłumaczyć, o co
                    chodzi? Co to za zwycięstwo i dlaczego ono pyrrusowe?
                    • Gość: Krzysztof Pecul Re: kto to jest gość drugi ? IP: *.chello.pl 27.06.04, 20:36
                      Jak Pan widzi, Panie gość drugi, więcej jest amatorów zadawania pytań czy
                      anonimowych złośliwości, niż udzielania rzetelnych informacji. Chociaż nie
                      jestem "gość jeden", mógłbym Panu odpowiedzieć na pytanie
                      "Co to za zwycięstwo" [p. Sołtysiaka], choć nie wiem, dlaczego dla gościa
                      jeden jest ono pyrrusowe. Aby to zrobić, chcę jednak, aby Pan się ujawnił.
                      Chyba wystarczy Panu odwagi, aby się przyznać do zadania takiego niewinnego
                      pytania, jakie Pan zadał.


                      • Gość: hahaha Re: kto to jest gość drugi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 10:18
                        Gość drugi i Obserwator ZP to ta sama osoba - Zbigniew Czerwiński!
                        • Gość: Krzysztof Pecul Re: kto to jest gość drugi? Do J.Gazego IP: *.chello.pl 28.06.04, 22:20
                          Panie Jarku,
                          Jak widać,gość drugi prawdopodobnie tak się boi ujawnić, że woli zrezygnować z
                          otrzymania informacji, o którą prosił.
                          Gość portalu: hahaha napisał(a):
                          > Gość drugi i Obserwator ZP to ta sama osoba - Zbigniew Czerwiński
                          Co prawda, miałbym większe zaufanie do informacji podpisanej, niż anonimowej,
                          ale nawet taka informacja daje coś do myślenia. Dlaczego Zbigniew Czerwiński,
                          referujący na ZP, a przed tym na RN, propozycje wprowadzenia pewnych zmian do
                          RN, ograniczających jej rolę i powtarzających istniejące już chyba w PRL-
                          owskich spółdzielniach rozwiązania, nie chce podyskutować o swoich pomysłach
                          pod swoim nazwiskiem w internecie? To byłby dobry sposób na przekonanie
                          oponentów. A tak naraża się na podejrzenia, że wykorzystuje nasze forum
                          internetowe wyłącznie do działalności destrukcyjnej i prowokacyjnej.
                          Podaję ten przykład po to, aby Pan zrozumiał, że nie jest całkiem obojętne, czy
                          Pyckal to Kalinowski, Ekonom to Gazy, Obserwator ZP to Czerwiński...itp.
                          Oczywiście najważniejsze są, jak Pan napisał "nasze pieniądze i przyszłość",
                          ale decyzje o tej przyszłości są przygotowywane, opiniowane i podejmowane przez
                          konkretnych ludzi. Nie jest obojętne, kim są ci ludzie i w jakim stopniu
                          zasługują na zaufanie.
                          Ja też bym chciał, aby te parę milionów "za grunt pod inwestycją KEN-Wiolinowa"
                          znalazło się na naszym koncie, a nie na koncie EDBUD-u. Obecnie jednak jest na
                          przechwycenie przez nas tych pieniędzy na pewno za późno, jeżeli kiedykolwiek
                          było to możliwe. O ile sobie przypominam, od czasu, kiedy po raz pierwszy
                          usłyszałem o projekcie tej inwestycji do czasu podpisania umowy upłynęły
                          przeszło trzy lata (1998-2001). Było więc dość czasu na przemyślenie i
                          przedyskutowanie tej sprawy, od czego w pierwszym rzędzie jest Zarząd, a w
                          drugim rzędzie RN. Wtedy członkiem RN (a w latach 1998-2000 jej kolejno
                          wiceprzewodniczącym i przewodniczącym) był J.Gazy. Przewodniczącymi RN byli
                          kolejno (o ile sobie przypominam) W.Orzechowski, J.Zombirt, J.Gazy,
                          A.Kurczewski. Czy była wtedy jakaś poważna dyskusja na ten temat? Obecnie można
                          co najwyżej podyskutować o tym, aby pieniądze za grunt pod następną inwestycję
                          przechwyciła (jeśli to możliwe) nasza Spółdzielnia, a nie inwestor zastępczy
                          czy wykonawcy robót. Od tego m.in. jest Zarząd i Rada Nadzorcza.
                          Temat poruszony przez Ekonoma (podejrzane pozycje w sprawozdaniu finansowym)
                          powinni byli przemyśleć i przedyskutować członkowie RN, a przede wszystkim
                          Komisji Rewizyjnej. Jeżeli istotnie było tam coś nie w porządku, to powinni
                          byli zaalarmować o tym Przedstawicieli. Nic takiego do Przedstawicieli ze
                          strony RN i jej członków nie dotarło (w każdym razie nic o tym nie wiedziałem).
                          Ekonom obudził się już po ZP zatwierdzającym sprawozdanie. Jeśli Pan uważa, że
                          coś tam jest niezgodnego z prawem może Pan (jeszcze nie jest na to za późno)
                          zaskarżyć (sam lub z bardziej uświadomionymi spółdzielcami) uchwałę ZP do sądu.

                          Wciąż nie jestem pewien, czy p. Nizielski (albo p. Gazy) popełnił (cytuję
                          Pana) "kardynalny błąd myślowy", bo wciąż żaden z Panów nie przedstawił mi
                          swoich danych i wyliczeń. Na pewno popełnił Pan błąd pedagogiczny, opowiadając
                          bajeczkę o mężu i żonie, zamiast przedstawić konkretnie i jasno swoje
                          rozumowanie i wyliczenia. Nie ma Pan wykształcenia pedagogicznego, ale mógł Pan
                          przekonsultować sprawę np. ze mną (mam pewne wykształcenie pedagogiczne i parę
                          razy Pana ostrzegałem, zeby Pan się dobrze przygotował do ZP), lub z p.
                          Filińską, która, jak słyszałem, ma wykształcenie pedagogiczne. W dalszym ciągu
                          oferuję Panu możliwość konsultacji, ale teraz ruch należy do Pana.

                          A tak naprawdę, to mniej mnie interesuje, kto ewentualnie popełnił "kardynalny
                          błąd myślowy", a bardziej, kiedy i w jaki sposób zostaną przygotowane
                          wiarygodne dane obrazujące, jakie mamy i jakie możemy mieć korzyści z
                          wydatkowania milionowych sum na docieplanie, które to dane są przecież
                          potrzebne do podjęcia optymalnej decyzji w tej sprawie.
                          Jutro ani pojutrze mogę nie mieć czasu na pisanie postów, ale pod koniec
                          tygodnia znów się odezwę.
                          • Gość: Leszek z Jarow. Re: kto to jest gość drugi? Do J.Gazego IP: *.netlandia.pl 29.06.04, 00:18
                            Ten teren (parkingi) byly wlasnoscia gminy, wiec Jary nie mogly tego sprzedac
                            panie Pecul! To Zagloba sprzedawal Niderlandy. Gmina zgodzila sie na
                            przekazanie tego terenu pod budownictwo uslugowo-mieszkaniowe za nieduze
                            pieniadze. I Jary nie mogly sprzedac tego terenu. Gdyby Jary nie zdecydowaly sie
                            budowac gmina sprzedala by ten teren jakiemus deweloperowi. Miasto bedzie sie
                            rozwijalo. Rada Gminy Ursynow podjela uchwale o zrobieniu z ul KEN
                            "Marszalkowskiej" Ursynowa. Te pieniadze , ktore pan tez liczy jako stracone nie
                            byly nasze! To liczenie gruszek na wierzbie i oszukiwanie sasiadow, robienie im
                            wody z mozgu.
                            Panie Pecul. Ocieplenie pozostalych budynkow, poza problemem uczciwosci w
                            stosunku do sasiadow ktorzy finansowali nasze ocieplone budynki, da ZMNIEJSZENIE

                            WYDATKOW na ogrzewanie. Ceny energii beda dalej rosly. To jest najwieksza
                            pozycja w naszych czynszach! Postarajmy sie zrobic to optymalnie ale nie
                            dyskutujmy czy nalezy to zrobic! Matematyka zdaje sie nie nauczyla pana, p.
                            Peccul logicznego myslenia. Ubolewm.
                            • Gość: Jaromir Gazy Re: kto to jest gość drugi? Do J.Gazego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 15:44
                              Panie Krzysztofie,
                              jest Pan jedną z bardzo nielicznych osób w tym wątku próbującą cos
                              merytorycznie przedyskutować z lepszym lub gorszym skutkiem. Znakomita
                              wiekszość pozostałych"dyskutantów" to po prostu obrońcy i poplecznicy zarządu.

                              Dlatego w ostatnim swoim poście Leszek z Jarów nasmiewa sie z Pana, bo nie jest
                              w stanie polemizować z faktami.

                              Nie doczytałem sie w Pana poście, że sugerował Pan sprzedaż gruntu, gdzie
                              obecnie buduje EDBUD, natomiast pisał Pan o takim podpisaniu umowy z tą firmą,
                              aby zarobiła na tym spółdzielnia. Niestety, tak sie nie stałó, a to za
                              przyczyną poprzedniego zarządu, który ukrywał przed radą fakt zawarcia umowy
                              bardzo niekorzystnej dla spółdzielni. Nie kto inny, jak obecny prezes i jego
                              poplecznicy doprowadzili do odwołania rady, która chciała te sprawy
                              wyprostować. Jary wyszły na tej imprezie jak Zabłocki na mydle. Obecnie szykuje
                              sie chyba podobna sprawa z tzw. pazaśem Wiolinowym - dwa razy o to pytałem na
                              ostatnim ZP i nie było żadnej odpowiedzi.

                              Jeśli chodzi o nierzetelne sprawozdanie finansowe, to mówiłem o tym w swoim
                              wystąpieniu na ZP. O ile wiem, jest ono już zaskarżone. Zobaczymy, co będzie
                              dalej. W kazdym razie ma rację Ekonom (niezależnie kto nim jest w
                              rzeczywistości), że przedstawiciele potraktowali całą sprawe bardzo lekko. Ale
                              to już tradycja w Jarach.

                              Odnośnie kolejnych wariantów dociepleń pozostałych budynków, to podobno Pan
                              razem z Panem M. Nizielskim maja sprawe dalej "badać". Życzę sukcesów -
                              tymczasem czas ucieka, ten rok będzie chyba zmarnowan. Ale sprawe trzeba
                              bezwzglednie wyjasnić, dlaczego to pomimo ociepleń zużycie energii na
                              ogrzewanie wzrasta wbrew temu, co głosi pan M. Nizielski. Ale może do tego
                              tzreba mieć doktorat, żeby dojść do takich wniosków. Ja niestety jestem tylko
                              magistrem! A predyspozycje pedagogiczne były tylko żartem - liczby są
                              nieubłagane. Strasznie jestem ciekaw wyników waszych wspólnych działań.

                              A tak w ogóle dowiaduję sie, że w spółdzielni sa "równi" i "równiejsi" - jednym
                              wymienia się ślusarke okienną, bo budynek jest ocieplony, innym, tak jak w moim
                              domu, nie. Swoista odpowiedzialność żbiorowa za moje działania na forum
                              spółdzielni. Podobnie jest z ociepleniami - w jednych budynkach, zamieszkałych
                              przez tzw. notabli, ociepla się wszystkie ściany, w innych, tylko niektóre,
                              pozostałe się maluje. Zaraz po moim poście odezwa się wściekłe Megi, goście,
                              Leszki z jarów itp., że dzialam destrukcyjnie, ale są na to dowody. I ciekaw
                              jestem Panie Krzysztofie, co Pan jako przedstawiciel, na to powie?
                              • Gość: rm Re: kto to jest gość drugi? Do J.Gazego IP: 62.233.204.* 29.06.04, 18:25
                                Może ktoś poda aktualny skład Rady
                                • Gość: ... Re: kto to jest gość drugi? Do J.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.04, 18:47
                                  Gość portalu: rm napisał(a):
                                  > Może ktoś poda aktualny skład Rady

                                  Na stronie internetowej SMB JARY możemy przeczytać, że:

                                  Aktualny skład osobowy prezydium i komisji Rady Nadzorczej SMB "Jary"
                                  od 13 grudnia 2003r. przedstawia się następująco:
                                  Prezydium Komisja Rewizyjna
                                  Mirosław Nizielski przewodniczący Jaromir Gazy przewodniczący
                                  Stanisław Karaś v-ce przewodniczący Tadeusz Jarząbek członek
                                  Halina Łagowska sekretarz Stanisław Karaś członek
                                  oraz przewodniczący Mirosław Nizielski członek
                                  stałych Komisji Rady

                                  Komisja Techniczno-Inwestycyjna Komisja Odwoławczo-Samorządowa
                                  Józef Czajka przewodniczący Michał Kulesza przewodniczący
                                  Jaromir Gazy członek Zbigniew Strzelczykowski członek
                                  Lech Kościelak członek Zbigniew Czerwiński członek
                                  Halina Łagowska członek Halina Jurzysta-Filińska członek


                                  Komisja ds. Lokali, Garaży i Gruntów
                                  Halina Jurzysta-Filińska przewodniczący Członkowie Rady
                                  Nadzorczej przyjmują interesantów w każdy poniedziałek
                                  w godz. 1600 - 1800
                                  Lech Kościelak członek
                                  Zbigniew Strzelczykowski członek
                                  Marian Bernacki członek

                                  TAKA INFORMACJA POWINNA WYSTARCZYĆ WIELU MIESZKAŃCOM.
                                  =====================================================

                                  • Gość: ag ag Re: kto to jest gość drugi? Do J.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.04, 18:52
                                    nie rób z nas idiotów.Skład Rady na czerwcowym ZP uległ zmianie !!!!! Podaj
                                    mądralo aktualny skład naszej wspaniałej RADY.
                                    • Gość: mega Jeszcze Jary nie zginęły, póki My żyjemy! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.04, 21:46
                                      My - to rozsądni mieszkańcy, którzy widzą
                                      naokoło siebie rozwój i rozkwit naszej małej społeczności.
                                      A pozostali niech tu sobie o d....Maryni dalej perorują...
                                      Jeszcze Jary nie zginęły, póki my żyjemy, panie gggggazy!
                                      • Gość: Jaromir Gazy Re: Jeszcze Jary nie zginęły, póki My żyjemy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 08:31
                                        Nie jestem taki pewien, jaki będzie ostatecznie los Jarów pod przewodem R.
                                        Sołtysiaka i jego świty. A że cos jest na rzeczy, świadczą posty tej grupy.
                                        Żadnych merytorycznych odpowiedzi na moje zarzuty, natomiast wymyslanie
                                        najbardziej niestworzonych bredni, jak choćby post Leszka z jarów z 28.06.2004
                                        z godz. 17:19. Szczyt idiotyzmu, że wraz z jakimiś znajomymi fizycznie
                                        zapobiegłem złożeniu podpisu przezx upowazniona osobę na umowie o budowe
                                        parkingu za kadencji jednego z najlepszych prezesów Jarów, K. Zagajewskiego.
                                        kazdy, kto chocby ma minimalna wiedze o trybie podpisywania dokumentów
                                        spółdzielni wie, że jeśli zarząd ma tylko wole podpisania jakiegos dokumentu,
                                        to bez problemu może to uczynić. Zarząd może taki dokument podpisac o dowolnej
                                        porze dnia i nocy w dowolnym miejscu, nawet poza spółdzielnią i to jest
                                        dokument wiążący spółdzielnie. jakie będą tego konsekwencje, to juz inna
                                        sprawa. A ten znakomity prezes dopuścił do odbioru dwóch feralnych parkingów,
                                        za których remont musza teraz bulić spółdzielcy. A nie kto inny, tylko obecny
                                        prezes będąc przez wiele lat przewodniczącym komisji lokali, garaży i gruntów
                                        radu nadzorczej nie kiwnął palcem w bucie, aby wyciagnąć jakiś grosz od
                                        wykonawcy. Tak fałszuje się prawdę! Przecież jeśli kłamię, to moi szanowni
                                        adwersarze mogą złożyć doniesienie do prokuratury, że ich pomawiam i podrywam
                                        zaufanie spółdzielców do nich. Tymczasem zamiast to uczynić, wymyślają jakieś
                                        idiotyzmy. Na ostatnim ZP jeden z przedstawicieli, pan Wojciech
                                        Sztolcman, "wysterowany" przez zarząd opowiadał jakies dyrdymały na mój temat -
                                        wyniesienie rzekomo tajnych dokumentów, komputeryzacja itp. Skoro jestem za to
                                        odpowiedzialny, dlaczego do tej pory zankomici prawnicy w radzie i zarządzie
                                        wspierani dwoma radcami prawnymi nic nie uczynili aby wystąpić przeciw mnie na
                                        drogę prawną? Bo doskonale wiedzą, że nic mi nie można zarzucić. Natomiast
                                        szukają osobników pokroju wymienionego pana, aby rozsiewać plotki, bo tylko to
                                        potrafią znakomicie robić. A ja nadal oczekuję na informacje w sprawie
                                        Wiolinowego pasażu - szanowny zarząd nabrał wody w usta, widocznie coś w
                                        tajemnicy przed nami kombinuje. To powinien być też temat interesujący dla pana
                                        K. Pecula, który tak przejął się wynikami naszej dotychczasowej działalności
                                        inwestycyjnej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka