Dodaj do ulubionych

Konflikt na osiedlu Jary

    • Gość: Janusz Bogaty Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 23.04.05, 17:07
      Statystyki dowodzą, iż słowo „korupcja” jest jednym z częściej występujących we
      współczesnej polszczyźnie rzeczowników — w podgrupie na literę „k” utrzymuje
      się na miejscu drugim... Terminem brzmiącym bardziej swojsko jest „łapówka”,
      ale posługiwanie się nim zawęża problem — danie koperty do łapy to prymitywizm
      wobec rozwiniętych form korupcyjnych.
      Oprócz oczywistych spustoszeń — korupcja dezorganizuje m.in.spółdzielczość
      mieszkaniową, przeszkadza w rozwoju społeczeństa obywatelskiego, a często wręcz
      decyduje o losach firm, zwłaszcza małych i średnich.Na osiedlach Ursynowskich
      bardzo mało rodzimych małych firm.
      Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej nie poprawiło sytuacji — miejmy
      nadzieję, że od 1 maja przynajmniej nie jest gorzej. Zdecydowanie popsuliśmy
      unijną średnią. Gdyby w negocjacjach akcesyjnych możliwe było uzyskanie dla
      poprawy sytuacji w obszarze korupcji jakiegoś... okresu przejściowego, to
      okazałaby się ona naszym najsłabszym ogniwem, słabszym nawet od ochrony
      środowiska.
      Da radę jej trochę skrócić zasięg. Powinni w tym pomoc sami zainteresowani.
      A może podyskutować jak jej konkretnie przeciwdziałać? Przecież traca na niej
      sporo pieniędzy.



    • Gość: G.A. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 23.04.05, 17:18
      O tej patologii nie chcą rozmawiać ważni (Działacze) spółdzielcy. Należy
      traktować odmowę jako potwierdzenie występowania patologii. Dlatego jestem
      skłonna twierdzić, że korupcja w spółdzielniach to jednak istotny problem —
      Przekleństwa w portalu to objaw gorących emocji.
      — Ludzie milczą, bo większość pewnie się wstydzi. A reszta? Być może ma
      wyrzuty sumienia — ważene jest by byli mniej skrępowani drażliwym tematem.
      A wstyd i pozorna bezradność to, podobnie jak wszechobecna korupcja, efekt
      chorego systemu politycznego i układów rządzących państwem.
      Mała uwaga: W SMB Jary tracimy nie mając niezależnego wątku w internecie. Na
      Każdym naszym kliknięciu zarabia portal w tym wypadku Gazety pl .A dlaczego
      mając tyle gorącego tematu nie my sami? 100 wejść to 5 zł zysku. A reklamy?
      policzmy sami.

      Sposób na spokój
    • mieszkanie.i.wspolnota uwolnić się spod zarządu spółdzielni 24.04.05, 14:03
      wit100 zapytał:
      > Mam pytanie do Ekspertów.
      > Czy wczorajszy wyrok TK [por.wątek HABEMUS LEGEM] pozwala się uwolnić spod
      > przymusowego zarządu spółdzielni mieszkaniowej także osobom NIEBĘDĄCE
      > członkami spółdzielni?

      serafin666 odpowiedział:
      > ja nie zauważyłem zniesienia art. 26 ust. 1 - kluczowego zła tej ustawy
      > (z punktu widzenia > właścicieli "notarialnych" )

      Istotnie, w wyroku TK nic na ten temat nie ma.
      Jest natomiast w ustawie z 11 marca 2005r.
      o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (wg projektu PiS).
      Lobby prezesów w sejmie zdołało gruntownie popsuć tę nowelizację
      i z projektu PiS niewiele się ostało; jest jednak odnowiony przepis
      pozwalający WŁAŚCICIELOM lokali podjąć decyzję
      o utworzeniu w budynku WSPÓLNOTY MIESZKANIOWEJ.
      Ten przepis to art.24(1) [zamiast nawiasu powinien być indeks górny, ale nie
      umiem go tutaj wpisać]:
      "Art.24(1)
      1. Większość właścicieli lokali w budynku lub budynkach położonych w obrębie
      danej nieruchomości, obliczana według wielkości udziałów w nieruchomości
      wspólnej, może podjąć uchwałę, że w zakresie ich praw i obowiązków oraz zarządu
      nieruchomością wspólną będą miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 24
      czerwca 1994 r. o własności lokali. Do podjęcia uchwały stosuje się odpowiednio
      przepisy art.30 ust.1a, art.31 i 32 ustawy o własności lokali.
      2. Uchwała, o której mowa w ust.1, nie narusza przysługujących członkom
      spółdzielni spółdzielczych praw do lokali."
      Ustawa przeszła całą ścieżkę legislacyjną i, jeśli tylko podpisze ją prezydent,
      większość udziałowa w budynku będzie mogła utworzyć w nim wspólnotę
      mieszkaniową - a tym samym wyrwać się spod przymusowego zarządu spółdzielni i,
      co może jeszcze ważniejsze, rozliczać się według rzeczywistych kosztów
      utrzymania budynku, a nie według zachcianek prezesa spółdzielni i jego kolesiów.
      Por. art.4 ust.4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych:
      "4. Właściciele lokali niebędący członkami spółdzielni są obowiązani
      uczestniczyć w wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem ich lokali,
      eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości wspólnych oraz w innych kosztach
      zarządu tymi nieruchomościami na takich samych zasadach, jak członkowie
      spółdzielni, z zastrzeżeniem art. 5. Są oni również obowiązani uczestniczyć w
      wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości stanowiących
      mienie spółdzielni, które są przeznaczone do wspólnego korzystania przez osoby
      zamieszkujące w określonych budynkach lub osiedlu."
      Zwracam uwagę na pierwsze zdanie: "Właściciele lokali NIEBĘDĄCY członkami
      spółdzielni ..." - nie tylko ze względu na osobliwą, choć podobno obowiązującą
      ostatnio ortografię, ale po to, by uprzytomnić "notarialnym" właścicielom
      dotychczasowych lokali spółdzielczych, że - nawet po utworzeniu wspólnoty -
      od spółdzielczego haraczu będą mogli się uwolnić dopiero po wypisaniu się
      ze spółdzielni.
      • mieszkanie.i.wspolnota Re: uwolnić się ... (tekst uzupełniony) 24.04.05, 14:19
        wit100 zapytał:
        > Mam pytanie do Ekspertów.
        > Czy wczorajszy wyrok TK pozwala się uwolnić spod przymusowego zarządu
        > spółdzielni mieszkaniowej także osobom NIEBĘDĄCE członkami spółdzielni?

        serafin666 odpowiedział:
        > ja nie zauważyłem zniesienia art. 26 ust. 1 - kluczowego zła tej ustawy
        > (z punktu widzenia > właścicieli "notarialnych" )

        Istotnie, w wyroku TK nic na ten temat nie ma.
        Jest natomiast w ustawie z 11 marca 2005r.
        o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (wg projektu PiS).
        Lobby prezesów w sejmie zdołało gruntownie popsuć tę nowelizację
        i z projektu PiS niewiele się ostało; jest jednak odnowiony przepis
        pozwalający WŁAŚCICIELOM lokali podjąć decyzję
        o utworzeniu w budynku WSPÓLNOTY MIESZKANIOWEJ.
        Ten przepis to art.24(1) [zamiast nawiasu powinien być indeks górny, ale nie
        umiem go tutaj wpisać]:
        "Art.24(1)
        1. Większość właścicieli lokali w budynku lub budynkach położonych w obrębie
        danej nieruchomości, obliczana według wielkości udziałów w nieruchomości
        wspólnej, może podjąć uchwałę, że w zakresie ich praw i obowiązków oraz zarządu
        nieruchomością wspólną będą miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 24
        czerwca 1994 r. o własności lokali. Do podjęcia uchwały stosuje się odpowiednio
        przepisy art.30 ust.1a, art.31 i 32 ustawy o własności lokali.
        2. Uchwała, o której mowa w ust.1, nie narusza przysługujących członkom
        spółdzielni spółdzielczych praw do lokali."
        Ustawa przeszła całą ścieżkę legislacyjną i, jeśli tylko podpisze ją prezydent,
        większość udziałowa w budynku będzie mogła utworzyć w nim wspólnotę
        mieszkaniową - a tym samym wyrwać się spod przymusowego zarządu spółdzielni i,
        co może jeszcze ważniejsze, rozliczać się według rzeczywistych kosztów
        utrzymania budynku, a nie według zachcianek prezesa spółdzielni i jego kolesiów.
        Por. art.4 ust.4 i ust.5 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych:
        "4. Właściciele lokali niebędący członkami spółdzielni są obowiązani
        uczestniczyć w wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem ich lokali,
        eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości wspólnych oraz w innych kosztach
        zarządu tymi nieruchomościami na takich samych zasadach, jak członkowie
        spółdzielni, z zastrzeżeniem art. 5. Są oni również obowiązani uczestniczyć w
        wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości stanowiących
        mienie spółdzielni, które są przeznaczone do wspólnego korzystania przez osoby
        zamieszkujące w określonych budynkach lub osiedlu.
        5. Członkowie spółdzielni są również obowiązani uczestniczyć w wydatkach
        związanych z działalnością społeczną, oświatową i kulturalną prowadzoną przez
        spółdzielnię. Właściciele lokali niebędący członkami mogą odpłatnie korzystać z
        takiej działalności na podstawie umów zawieranych ze spółdzielnią."
        Zwracam uwagę na pierwsze zdanie: "Właściciele lokali NIEBĘDĄCY członkami
        spółdzielni ..." i na ust.5 - nie tylko ze względu na osobliwą, choć podobno
        obowiązującą ostatnio ortografię, ale po to, by uprzytomnić "notarialnym"
        właścicielom dotychczasowych lokali spółdzielczych, że - nawet po utworzeniu
        wspólnoty - od spółdzielczego haraczu będą mogli się uwolnić dopiero po
        wypisaniu się ze spółdzielni.
    • mieszkanie.i.wspolnota popis jasności wypowiedzi 26.04.05, 01:25
      III CZP 81/04 – z dnia 9 lutego 2005 r. Uchwała Sądu Najwyższego w składzie 3
      sędziów na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Warszawie.

      Sąd orzekający w sprawie o eksmisję z lokalu mieszkalnego, nie jest uprawniony –
      w razie niezaskarżenia uchwały o wykluczeniu członka ze spółdzielni
      mieszkaniowej – do ustalenia, że nie doszło do wygaśnięcia spółdzielczego
      lokatorskiego prawa do lokalu na skutek niezachowania przesłanek określonych w
      art. 11 ust. 8 w zw. z art. 11 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o
      ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu
      cywilnego (Dz. U. z 2001 r. Nr 71, poz. 733 ze zm.).
      • Gość: Jaromir Gazy Do Jarka ws. refundacji wymiany okien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 09:44
        Wczoraj a właściwie dzisiaj, bo około godz. 00:45 na posiedzeniu RN
        poinformowałem o konieczności zajęcia się przez ten organ sprawą refundacji
        wymiany okien i jej skutki, na którą zechciał Pan zwrócić na tym forum uwagę.

        W reakcji na to nasz pan prezes, Ryszard Sołtysiak, nazwał mnie mniej więcej
        perfidnym typem, bo chociaż zdawałem sobie sprawę, że to nie spóldzielnia płaci
        fiskusowi z tego tytułu 19 procent, to przyczyniłem się do rozwinięcia dyskusji
        na ten temat.

        Może ze względu na późną porę, innych uwag na ten temat ze strony zebranych nie
        było.

        I co Pan na to?

        • Gość: Jaromir Gazy Popisy jasności wypowiedzi w radzie nadzorczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 09:51
          Witku, po cholerę szukać przykladów gdzies na zewnątrz, jeśli mamy tu u siebie
          swoje.

          Dzisiaj na posiedzeniu rady nadzorczej lustratorka ze związku rewizyjnego,
          nasza pani mecenas Ewa Szczygielska oraz przewodniczący komisji techniczno-
          inwestycyjnej dali takie popisy jasności wypowiedzi, że przez miesiąc mając
          teraz jasność w głowie, mogę przebywać w domu bez włączania oświetlenia!.
          Chociaż zaoszczędzę na opłatach na elektryczności!
          • Gość: ka Re: Popisy jasności wypowiedzi w radzie nadzorcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 11:13
            Czekamy na informacje co było na radzie.
            • Gość: Jaromir Gazy Telegraficznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 12:19
              Beznadziejne wypowiedzi lustratorki, że to nie ona sporządzała list
              lustracyjny, brak ustosunkowania się do bardzo wielu, od lat niejasnych spraw w
              spółdzielni. Znowu wywalono nasze pieniądze w błoto! Moim zdanie ta pani nie
              odpowiadala na pytania a otwierała usta, żeby zaczerpnąć powietrza. W końcu
              psłala nas do jakiegoś pana w Związku rewizyjnym.
              Podwyżka dla zarządu za dobrą pracę i znakomite oszczędności (skąd - to tego
              już nie wiem) - lekką raczką po 1000 złotych na łba!
              Nowy regulamin premiowania zarządu, ale po co? Przy takim składzie rady, czy
              się stoi czy się leży, przemia zarządowi się należy!
              Omówienie przetargów na ocieplenia i wymiane slusarki okiennej Lech Kościelak
              wszystko sprawdził, jerst świetnie, a że pokazalem w jego "opracowaniach"
              elementarne błędy rachunkowe, to już nikogo to nie obchodziło. Dostęp dla
              szeregowych członków rady do dokumentów - guzik z tego, bo tak chce pan
              Nizielski i Kościelak.
              Rozliczenie budynku KEN 105 - prezes mówił, jak wiele to czasu zajęło
              pracownikom spółdzielni, nie można robić tego "na kolanie". Przedstawiciel tego
              budynku coś mówił o odpowiedzialności członków rady za rozliczenie, ale my sie
              niczego nie boimy - 6 czlonków rady - Nizielski, Szymański, Jarzabek,
              Czerwiński, Kulesza i Kościelak głosowali za, chociaż chyba tylko dwóch z nich
              miało stosowne dokumenty w ręku. Pani Rogozińska, Łagowska i Smoliński z
              ostrożności wstrzymali się!!!!!!!!!!Nie wiem, dlaczego tym razem nie zaufali
              bezgranicznie zarządowi, który chce tak dobrze. Pani Rogozińska chciała nawet w
              tej sprawie audytu, ale większośc była na nie.
              "Rewelacyjne" wuypowiedzi pani mecenas. E. Szczygielskie, że rada praktycznie
              nic nie może i L. Koscielaka, jak to on wszystko sprawdził dokładnie, że gazy
              pisze na niego w Internecie, że Małecki to ...., że wywiozłem rodzinę za
              granicę itp.
              bardzo duzo ostrych starc, tym razem słownych.
              Generalnie pan Nizielski - krytykujący i pytający gęba w kubeł!
              związek
              • Gość: RZECZPOSPOLITA I co z tego, jak spółdzielcy to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 16:07
                Orzeczenie sądu może zastąpić uchwałę


                Już wkrótce spółdzielcy niezadowoleni ze swoich władz będą mieli szanse na
                utworzenie własnej spółdzielni


                Umożliwił to swoim orzeczeniem z 20 kwietnia Trybunał Konstytucyjny, który
                zakwestionował konstytucyjność przepisu uchylającego inny, dający spółdzielcom
                będącym w mniejszości prawo do podziału. Po publikacji tego wyroku przestanie
                on obowiązywać.

                Przepisy o podziale obowiązują wprawdzie już teraz, ale trudno na ich podstawie
                przeprowadzić podział, jeżeli przeciwstawia się temu większość. Walne
                zgromadzenie (w dużych spółdzielniach - zebranie przedstawicieli) decyduje
                bowiem o tym w uchwale. Musi ona być podjęta większością głosów. Jeśli
                zgromadzenie nie chce podziału, można iść do sądu.

                Jednak nawet gdy wygra się sprawę, sukces będzie połowiczny. Sąd co najwyżej
                może bowiem zakwestionować ważność uchwały, ale nie ma prawa przymusić
                spółdzielni do podziału.

                Po publikacji wspomnianego wyroku to się zmieni. Na nowo w prawie spółdzielczym
                pojawi się art. 108a. Członkom spółdzielni daje on prawo wystąpienia do zarządu
                spółdzielni z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia w celu podjęcia uchwały o
                jej podziale. Mogą to zrobić osoby, których "prawa i obowiązki majątkowe są
                związane z wyodrębnioną organizacyjnie jednostką spółdzielni albo z częścią
                majątku spółdzielni, nadającą się do takiego wyodrębnienia". Pierwsza sytuacja
                występuje np., gdy ze spółdzielni chce się wydzielić jedno z jej osiedli,
                druga - jeżeli zamierzają to zrobić członkowie mieszkający w jednym lub kilku
                blokach położonych na jednej działce.

                Zarząd spółdzielni, po złożeniu wniosku, musi przygotować dokumenty niezbędne
                do podjęcia przez walne zgromadzenie (zebranie przedstawicieli) uchwały o
                podziale oraz udostępnić je członkom ich żądającym. Może być i tak, że i tym
                razem walne zgromadzenie odmówi, albo też zarząd go zwyczajnie nie zwoła.

                Wtedy członek (członkowie) spółdzielni mogą wystąpić do sądu. I tu pojawia się
                zasadnicza różnica między obowiązującymi już uregulowaniami a tymi z art. 108a.
                Sąd ma prawo wydać orzeczenie, które zastąpi uchwałę o podziale. Spółdzielnia
                nie ma wówczas wyjścia, musi na podział pozwolić.

                ret, Rzeczpospolita. 26.04.2005
                • prezes_jarow Re: I co z tego, jak spółdzielcy to... 26.04.05, 19:59
                  Faktem jest, że Rada Nadzorcza przyjęła uchwałę o rozliczeniu kosztów budowy
                  budynku KEN 105, ale wszystko wskazuje na to, że uchawła jest nieważna po
                  ostatnim orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego.
                  Może ktoś mi coś podpowie w tej sprawie?

                  Prezes R.Jarów
                  • krzysztof.pecul Re: Najważniejsze sprawy naszej Spółdzielni 27.04.05, 10:48
                    Najważniejsze sprawy naszej spółdzielni

                    Najważniejsze sprawy naszej Spółdzielni (wielu innych też) to zapewnienie
                    właściwej kontroli zarządzających przez spółdzielców. Dobre prawo może to
                    ułatwiać (i w tym aspekcie cieszą mnie ostatnie uchwały Trybunału
                    Konstytucyjnego), ale nawet najlepsze prawo tego za spółdzielców nie załatwi. W
                    każdej dużej czy małej spółdzielni muszą być zarządzający (zarząd), bezpośredni
                    kontrolerzy zarządzających (rada nadzorcza czy zastępująca ją komisja
                    rewizyjna) i organ, który od czasu do czasu rozlicza zarządzających oraz ich
                    bezpośrednich kontrolerów (walne zgromadzenie czy zebranie przedstawicieli plus
                    grupy członkowskie).
                    Najważniejszym ogniwem są tu bezpośredni kontrolerzy, czyli w naszym przypadku
                    rada nadzorcza, bo zebranie przedstawicieli nie ma dostatecznej wiedzy, a poza
                    tym może reagować tylko z dużym opóźnieniem. A więc musimy dbać przede
                    wszystkim o właściwy dobór członków rady nadzorczej. W tym celu należy
                    A. Znaleźć ludzi mających do tego kwalifikacje
                    B. Uzyskać od nich zgodę na kandydowanie do rady nadzorczej
                    C. Skłonić tych ludzi do przeprowadzenia kampanii wyborczej
                    D. Zapewnić w regulaminie zebrania przedstawicieli (i ewentualnie w innych
                    regulaminach) warunki pozwalające na właściwe przedstawienie i przedyskutowanie
                    kandydatur do rady nadzorczej, a następnie dokonanie właściwych wyborów.

                    Narzekamy na kolejne rady nadzorcze. Mamy poważne wątpliwości co do tego, czy
                    obecna rada dobrze pracuje. Tragikomiczne incydenty, jakie m.in. miały niedawno
                    miejsce przy KEN 105, a także relacje z jej pracy podawane m.in. przez J.
                    Gazego, wątpliwości tych bynajmniej nie rozpraszają, a raczej przeciwnie...
                    Zamiast tylko narzekać (i to przeważnie anonimowo) trzeba poszukać rozwiązań
                    tych naszych najważniejszych problemów. Propagowanie hasła „wyrzucić (odwołać)
                    radę nadzorczą” sprawy nie załatwi. Bo skąd wiadomo, czy na miejsce odwołanych
                    wejdą lepsi? Obawiając się, że tak nie będzie, wielu przedstawicieli woli na
                    wszelki wypadek nie odwoływać aktualnych członków rady.

                    Pisuję na tym forum głównie po to, aby skłonić spółdzielców do zainteresowania
                    się najważniejszymi sprawami i podniesienia ich kultury, a nie po to, aby komuś
                    dokuczyć, czy zajmować się „bzdetami” i „pierdołami” jak mi ostatnio
                    zarzucił „odważny” anonim, dla którego bardzo ważną sprawą było dochodzenie,
                    kim jest „Mieszkanka”.
                    • Gość: Leszek z Jarow Proste pytanie do Gazego. IP: *.netlandia.pl 27.04.05, 12:14
                      Panie Gazy czy Pan ma juz wymienione okna w ramach niefortunnej uchwaly RN?
                      • Gość: Jaromir Gazy jeszcze prostsza odpowiedź Leszkowi Goebellsowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 13:01
                        Proszę dowiedzieć się w spółdzielni, ul Surowieckiego 12 , tel 641 6604. Ja
                        mogę skłamać i co wtedy?
                        • Gość: Leszek z Jarow Gazy lepperowskie. Co jest z Toba? W miekkie trafi IP: *.netlandia.pl 27.04.05, 19:36
                          Obrazilem Cie tym pytaniem? Ono jest niestosowne? Chcielibysmy wiedziec czy
                          byles za wymiana okien dopoki u Ciebie nie wymieniono, czy zmieniles zdanie
                          pomimo posiadania starych okien. Mysle ze to wazne pytanie i Twoja odpowiedz
                          napewno interesuje nie tylko90 mnie. Pamietam Twoje stanowisko w sprawie
                          dalszych docieplen. Smialo. Ja uwierze w Twoja odpowiedz tu na forum. Przeciez w
                          tej sytuacji, kiedy mozna sprawdzic nie bedziesz samobojca.

                          Gazy lepperowskie napisaly:
                          > Proszę dowiedzieć się w spółdzielni, ul Surowieckiego 12 , tel 641 6604. Ja
                          > mogę skłamać i co wtedy?
                          • Gość: Jaromir Gazy Ja jestem ciekaw jeszcze bardziej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 20:52
                            Jak cię to tak bardzo interesuje, to zaoszczędę ci trudu zdobywania informacji
                            i poinformuję, że okna wymieniłem. Tylko co to ma za związek z moim obecnym
                            stanowiskiem? Ciekaw jestem jaką teorię dopasujesz do mojej sytuacji.
                            • Gość: Leszek z Jarow Ja Cie rozumiem Gazy doskonale! IP: *.netlandia.pl 28.04.05, 01:10
                              Gazy napisal:

                              > i poinformuję, że okna wymieniłem. Tylko co to ma za związek z moim obecnym
                              > stanowiskiem? Ciekaw jestem jaką teorię dopasujesz do mojej sytuacji.

                              Jak z Twoich poprzednichn postow wynika glosowales w Zdradzie w 2000 za wymiana
                              okien przez spoldzielnie. Jak juz wymieniles to teraz dajesz sie przekonac, ze
                              nie ma sensu wymieniac okien nastepnym. Tak sie sklada ze to rozumowanie juz
                              prezentowales przy okazji ocieplen. Odnosze wrazenie, ze to Twoja
                              charakterystyczna postawa. Nieprawdaz? Oj! Ty prezesem nie zostaniesz.
                              Wyobraznia mnie ponosi co to by sie dzialo wtedy w Jarach.
                              • krzysztof.pecul Re: Pytania do p. Jarka Gazego 28.04.05, 18:24
                                Panie Jarku,
                                Nie zabierałbym głosu w tak mało ważnej sprawie jak wymiana okien u Pana, ale
                                chciałbym Pana rozumieć, a tym (i nie tylko tym) razem Pana nie rozumiem. 20
                                kwietnia pisał Pan na tym forum, że jest Pan przeciwny wymianie okien, bo
                                pogarsza to wentylację, co sugerowało, że Pan okien nie wymienił i nie chce
                                wymieniać. Ostatnio Pan napisał, że Pan okna wymienił. Jak pogodzić te Pana
                                wypowiedzi? A może Pan okna wymienił, a po tej wymianie zrobiło się Panu duszno
                                w mieszkaniu ?
                                Przypomnał mi się jeszcze jeden problem. Czy ma Pan okna drewniane, czy
                                plastikowe? Na ostatnim zebraniu grup członkowskich znany Panu p. K. Siemiński
                                twierdził, jakoby okna plastikowe były niezdrowe (a w przypadku pożaru
                                wydzielają gazy trujące) i w związku z tym należy zakładać tylko okna
                                drewniane. Chyba jakoś to wszyscy zlekceważyli, a może jednak było to omawiane
                                na komisji technicznej RN?
                                W ostatniej Pana "telegraficznej" relacji z RN zabrakło informacji, kto
                                głosował przeciw uchwale o rozliczeniu inwestycji KEN 105. Mogę domniemywać, że
                                byli to panowie Gazy, Karaś i Małecki, ale jak już podawane są postawy członków
                                RN po nazwiskach, to chcielibyśmy wiedzieć o wszystkich członkach RN.
                                • Gość: Leszek z Jarow Re: Pytania do p. Jarka Gazego IP: *.netlandia.pl 28.04.05, 22:07
                                  krzysztof.pecul napisał:

                                  > Panie Jarku,
                                  > Nie zabierałbym głosu w tak mało ważnej sprawie jak wymiana okien u Pana, ale
                                  > chciałbym Pana rozumieć, a tym (i nie tylko tym) razem Pana nie rozumiem. 20
                                  > kwietnia pisał Pan na tym forum, że jest Pan przeciwny wymianie okien, bo
                                  > pogarsza to wentylację, co sugerowało, że Pan okien nie wymienił i nie chce
                                  > wymieniać. Ostatnio Pan napisał, że Pan okna wymienił. Jak pogodzić te Pana
                                  > wypowiedzi? A może Pan okna wymienił, a po tej wymianie zrobiło się Panu duszno

                                  Panie Krzysztofie.
                                  Nie zgadzam sie z Panem, ze to malo wazna sprawa. Intencje i motywy dzialania
                                  naszego wieloletniego reprezentanta w RN, dla mnie a sadze ze i dla naszych
                                  sasiadow, sa bardzo wazne. Ja czesto nie rozumialem, destrukcyjnych dzialan
                                  p.Gazego. Ale czasem rozumiem. Wystarczy uwaznie przeczytac filipki p. Gazego
                                  przeciwko dalszym ociepleniom (potem sie troche zmitygowal), dalszej refundacji
                                  wymiany okien. Charakterystyczna byla pierwsza odpowiedz p. Gazego na moje
                                  prosciutkie pytanie odsylajaca mnie po wiedze do spoldzielni. Ja wiedzialem a p.
                                  Gazy liczyl na to ze reszta czytelnikow, jezeli ich zainteresowalo pytanie
                                  bedzie zbyt leniwa aby sprawdzic w spoldzielni. To od dawna stosowana taktyka p.
                                  Gazego.
                                  • Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź K. Peculowi i Leszkowi Goebellsowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 07:03
                                    Okna wymieniałem, drewniane na drewniane w lepszym stanie od poprzednich.
                                    W związku z tym zacznijcie snuć nowe teorie na temat moich zachowań, duszności
                                    w moim mieszkaniu itp. Internet też jest cierpliwy, ja będe miał z was trochę
                                    ubawu, bo sprawami poważnymi raczej nie jesteście się w stanie zająć.

                                    Nie jestem rzecznikiem rady nadzorczej, też wszystkiego nie notuję bardzo
                                    skrupulatnie, więc dokładne informacje do uzyskania od innych członków rady
                                    oraz działu organizacyjno-samorządowego. Telefony do członków rady nie są tajne.

                                    Sprawę refundacji okien proszę jednak omawiać z innym członkiem rady,
                                    Zbigniewem Czerwińskim, który jak już pisałem, uzasadniał pod koniec ubiegłego
                                    roku koniecznośc kontynuowania akcji. Ja przekazałem radzie nadzorczej
                                    przemyslenia na ten temat jednego z uczestników forum i uważam, że swoje
                                    zrobiłem. Członków rady zdaje się ten temat zbytnio nie interesuje, bo żyją
                                    wydłużonym weekendem, w każdym razie takie odniosłem wrażenie na wczorajszym
                                    posiedzeniu rady.

                                    Chyba ktoś znowu pobił Nizielskiego, nie było go. W szeregach rady widać jakąś
                                    nerwowość, nie wiem dlaczego. Kopnijcie się panowie do spółdzielni, może i ja
                                    czegoś ciekawego od was się dowiem, oprócz tego, że jestem destruktem. Coś mi
                                    śmierdzi!

                                    • Gość: Dobra Rada Re: Odpowiedź K. Peculowi i Leszkowi Goebellsowi IP: *.chello.pl 29.04.05, 10:38
                                      GAzy napisał:
                                      Coś mi
                                      > śmierdzi!

                                      Rada dla pana Gazego: podmyj się pan panie Gazy!!!!
                                    • Gość: Jaromir Gazy A teraz na poważnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 10:49
                                      Wczoraj odbyło się posiedzenie RN, poswięcone głównie wykluczeniom
                                      spółdzielców, którzy maja zaległości w opłatach czynszowych. Przed
                                      przystąpieniem do tego punktu porządku obrad odczytałem poniższe oświadczenie:

                                      Warszawa, 28.04.2005, Jaromir Gazy, Członek RN SMB JARY
                                      O Ś W I A D C Z E N I E
                                      W związku z tak ważnym dla wszystkich członków SMB JARY wydarzeniem, jak
                                      wykluczeniami ich sąsiadów w dniu 28.04.2005 oraz elementarnym poczuciem
                                      uczciwości i sprawiedliwości, oświadczam co następuje:
                                      1. Będziemy jako członkowie RN wykluczać m. innymi osobę, której łączne
                                      zadłużenie wynosi mniej niż 3100 zł. 4 dni temu trzech członków zarządu, którzy
                                      dopuścili do straty przez spółdzielnię co najmniej 75 tys. złotych w wyniku
                                      skandalicznego przeprowadzenia naprawy parkingu Herbsta Wschód, otrzymało
                                      decyzją większości członków RN podwyżki wynagrodzenia w wysokości 1000 zł.
                                      każdy. Nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości, że będziemy mieli
                                      prawdopodobnie do czynienia z wyjątkowym przypadkiem obłudy, hipokryzji,
                                      służalczości i braku kompetencji ponieważ zostaną zastosowane dwie różne miary
                                      do szkodliwych dla spółdzielni zdarzeń, przy czym to spowodowane działaniami
                                      zarządu jest w swoich skutkach wielokrotnie gorsze.
                                      2. Każdorazowo przy dotychczasowych wykluczeniach pytałem, czy nie ma osób
                                      zadłużonych bardziej niż osoby wykluczane. O ile dobrze pamiętam, wykluczano
                                      osoby z zadłużeniem około 2000 zł. Od przedstawicieli spółdzielni otrzymywałem
                                      odpowiedzi negatywne. Zapoznanie się z dokumentacją dotycząca osób wykluczanych
                                      w dniu dzisiejszym pozwala stwierdzić, że byłem jednak okłamywany.

                                      Celem ułatwienia sporządzania protokołu z posiedzenia RN w dn. 28.04.2005,
                                      żądam załączenia do niego niniejszego oświadczenia .
                                      Jaromir Gazy
                                      Otrzymują: Członkowie SMB JARY

                                      Żaden członek RN nie otworzył ust w tej sprawie.

                                      Trzem członkom prezydium wręczyłem kopie swojego pisma złożonego w
                                      sekretariacie spółdzielni:


                                      Warszawa, 28.04.2005, Jaromir Gazy, Członek RN SMB JARY

                                      Państwo
                                      Halina Łagowska
                                      Magdalena Rogozińska
                                      Stanisław Szymański
                                      Członkowie Prezydium RN SMB JARY


                                      Dot.: Pilnej kontroli remontu parkingu Herbsta Wschód

                                      Celem uniknięcia powtórzenia się sytuacji sprzed kilku lat, gdy
                                      spółdzielnia w wyniku nieudanej komputeryzacji poniosła znaczne straty, domagam
                                      się powzięcia decyzji o kontroli okoliczności towarzyszących remontowi w 2004 r
                                      parkingu Herbsta Wschód.
                                      Remont, który kosztował około 75 tys. zł, nic nie dał, bo położona
                                      niezgodnie z zasadami sztuki warstwa betonu uległa szybkiemu zniszczeniu i nie
                                      spełniła swojej roli.
                                      Zbadania zagadnienia nie można powierzać przewodniczącemu Komisji
                                      Techniczno-Inwestycyjnej, L. Kościelakowi i jej członkowi, M. Nizielskiemu z
                                      następujących powodów:
                                      1. Pan L. Kościelak wielokrotnie udowodnił, że nie jest w stanie wyciągać
                                      poprawnych wniosków, że czyni elementarne błędy w swoich opracowaniach, że nie
                                      doprowadził do końca sprawy nieprawidłowości pomiarów elektrycznych, że według
                                      oświadczenia członka zarządu usiłował otrzymać korzyść materialną od EDBUDu.
                                      Według nieoficjalnych informacji, sprowadził do spółdzielni firmę, która
                                      wykonała kwestionowany remont.
                                      2. Pan M. Nizielski wielokrotnie udowodnił w przeszłości, że dopuścił się
                                      działalności szkodliwej dla spółdzielni, ukrywał i ukrywa prawdę dotycząca
                                      wielu zdarzeń i wobec tego nie daje żadnej gwarancji uczciwości zbadania
                                      wspomnianego remontu. Swoim nazwiskiem firmuje natomiast naganne działania L.
                                      Kościelaka.
                                      3. Obaj panowie praktycznie uniemożliwiają innym członkom RN wgląd w
                                      dokumenty pozwalające na ustalenie prawdy wydając członkom zarządu polecenia
                                      zakazujące im udostępniania dokumentów poszczególnym członkom RN.

                                      Państwa głosowanie w dniu 25.04.2005 za pozostawieniem na zajmowanych
                                      dotychczas stanowiskach wymienionych członków RN nie pozwoliło na stworzenie
                                      szansy spełniania przez RN jej ustawowych i statutowych obowiązków. Kontynuując
                                      swoje zachowanie i nie godząc się na zgłoszony wniosek bierzecie Państwo na
                                      siebie pełną odpowiedzialność za niedopuszczenie do wyjaśnienia sprawy i pełną
                                      zgodę na powtórzenie się sytuacji podobnej do nieudanej komputeryzacji.
                                      Przy okazji przypominam o wypowiedziach lustrator, pani B. Ochockiej i
                                      mec. E. Szczygielskiej o niewłaściwej pracy członków RN polegającej na braku
                                      reakcji na negatywne zjawiska.

                                      Jaromir Gazy
                                      Otrzymują: Członkowie SMB JARY

                                      W punkcie Sprawy wniesione poinformowalem o swojej rozmowie telefonicznej ze
                                      Związkiem Rewizyjnym Spółdzielni Mieszkaniowych RP ws. bardzo kiepsko
                                      przeprowadzonej lustracji - zero zainteresowania ze strony członków RN.

                                      Jedna z adresatek przytoczonego wyżej pisma zechciała poinformować, że komisja
                                      rewizyjna zajmie się sprawą parkingu. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Chyba w
                                      związku z tym przewodniczący Komisji technicznej, L. Kościelak poinformował
                                      zebranych, że wyglądam mu na świadka Jehowy, bo chodzę z jakimiś papierami i z
                                      kimś tam rozmawiam! Wyjaśniłem, że pokazujeę znajomym zdjęcia gołych babek!

                                      Za to pan Z. Czerwiński napadł na mnie, że zajmuję się sprawą refundacji okien,
                                      że kieruję do spółdzielni w tej sprawie jakieś anonimy, że dlaczego to trafiło
                                      do kierowanej przez niego komisji itp. Widać z tego, że nie jest ważna sprawa
                                      tylko że J. Gazy ją skierował do spółdzielni i dlatego jest be!

                                      A generalnie to chyba RN jest, mówiąc językiem szachowym, w bardzo dużym
                                      niedoczasie, a grupy członkowskie tuż, tuż.

                                      Ciekawe, jak to skomentują moi ulubieńcy, K. Pecul i Leszek Goebells?

                                      .
                                      • Gość: Jarek Do J.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.04.05, 15:13
                                        Nie odzywam się na razie na forum ale czytam wszystkie wypowiedzi. Moje
                                        milczenie spowodowane jest tym, że sam próbuję (bez wciągania Pana) zdobyć
                                        pewne interesujące mnie informacje. Gdy się z tym uporam , napiszę na forum.

                                        Piszę jako anonim i będę nadal tak pisał, bo nie chciałbym dostawać głuchych
                                        telefonów lub też różnego rodzaju pogróżek.

                                        W ostatnim poscie pisze Pan, że Pan Czerwiński oburzył się, że dostarcza Pan
                                        anonimy do spółdzielni i że kieruje je Pan m.in. do niego. Czerwiński powinien
                                        się zastanowić co zaniedbał jako przewodniczący komisji odpowiedzialnej za
                                        wymianę stolarki okiennej, jakich informacji nie zażądał od zarządu, by nabrać
                                        przekonanie,że refundacja kosztów wymiany okien ma ekonomiczny sens. A to , czy
                                        pisał to anonim, czy Jan Kowalski nie ma to żadnego znaczenia, bowiem anonim
                                        dokonał wyliczeń i udowodnił, że zwroty nie mają sensu, bo są pozorne, gdyż
                                        każdy musi za te zwroty zapłacić w czynszu. A jednocześnie powstaje strata w
                                        wysokości odprowadzanego podatku do urzędu skarbowego. Ten podatek odprowadzają
                                        członkowie, którzy otrzymali refundację, bo spółdzielnia przekazuje informację
                                        do urzędu skarbowego,że dana osoba otrzymała częściowy zwrot kosztów co dla
                                        tego urzędu jest jednoznaczne z koniecznością złożenia przez tę osobę korekty
                                        zeznania podatkowego. Spółdzielnia nigdzie nie wykazuje kwoty odprowadzonego
                                        podatku, bo on jest odprowadzany przez tych, którzy otrzymali refundację, ale
                                        przecież idzie to z kasy spółdzielni. Jest to oszukiwanie nas, członków
                                        spółdzielni oraz ich organów (grup członkowskich,zebrania przedstawicieli).

                                        Mam w związku z tym pytanie, czy p.lustrator raczyła zająć się tym problemem?

                                        Mam kolejne pytanie, czy w związku z podwyżkami dla członków zarządu została
                                        przedstawiona członkom rady jakaś wyliczanka skutków finansowych dla
                                        spółdzielni w skali roku? (12 miesięcy)i czy w związku z tymi podwyżkami
                                        konieczna będzie korekta planu w zakresie wynagrodzeń?

                                        Kolejne pytanie. dlaczego nie był ogłoszony konkurs na wybór firmy remontującej
                                        parking a tylko p.Kościelak sprowadził swoją firmę?

                                        P.Gazy, dobrze, że Pan pisze i dołącza swoje pisma do protokółu z posiedzeń
                                        Rady w sytuacjach kiedy Pan się nie zgadza ze stanowiskiem większości jej
                                        członków.
                                        Wydaje mi się, że zamiast rozmawiać ze zw. rewizyjnym w sprawie jakości
                                        przeprowadzonej lustracji powinien Pan, jako osoba zorientowana w tej materii
                                        napisać skargę do związku. Może jeszcze ktoś z członków rady poparłby Pana.
                                        Wiem, że może mi Pan w tym momencie odpowiedzieć,że i tak ma Pan dużo spraw na
                                        głowie. Ale proszę przemyśleć to.

                                        To na razie tyle.
                                        • Gość: Jaromir Gazy Do Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 16:39
                                          Odnośnie refundacji za okna a ściślej przedyskutowania tego problemu, to zgadza
                                          się pan ze mną, że ważniejszy od osoby zgłaszajacej jest sam problem. Niestety,
                                          w radzie jest przeciwne nastawienie, zwrócił uwagę na to również pan St. Karaś.

                                          Lustratorka chyba refundacją za okna poważniej się nie zajmowała, ale nie tylko
                                          tym tematem, bo praktycznie nie zajęła się dokładniej żadnym tematem zgłoszonym
                                          przeze mnie i R. Małeckiego. Mnie bardzo zależało na autorytatywnym wyjaśnieniu
                                          sprawy tworzenia funduszu zasobowego, ale pani ta po prostu przytoczyła zapisy
                                          z naszego regulaminu tworzenia tego funduszu, które są niezgodne z prawem
                                          spółdzielczym. Tematy zgłaszane przez R. Małeckiego, związane z inwestycją
                                          KEN/Wiolinowa, zostały również potraktowane po macoszemu, no może z wyjątkiem
                                          enigmatycznego stwierdzenia, że inwestycji tej towarzyszyło wiele
                                          nieprawidłowości. Również mój wniosek, aby na przykładzie nieudanej
                                          komputeryzacji pokazać fatalną pracę rady jako organu kontrolnego i zarządu
                                          jako organu kierującego na bieżąco pracą spółdzielni skończył się tym, że w
                                          protokole jest wzmianka, że sprawa uległa przedawnieniu. Ani słowa, kto za to
                                          odpowiada, ani słowa, że zarząd zawalił sprawę występując z roszczeniami z
                                          kodeksu pracy zamiast kodeksu cywilnego. Przepytywana na spotkaniu z radą
                                          wystękała wreszcie z siebie, że winę ponosi rada, bo nie kontrolowała. Na moje
                                          pytanie, co robić, gdy zarząd radzie nie udostępnia dokumentów a członkowie
                                          rady też nie palą się do roboty, nic sensownego nie powiedziała. Żeby zakończyć
                                          problem lustracji, to ku mojemu zaskoczeniu dowiedziałem się dwa dni temu, że
                                          za lustrację zapłacono związkowi rewizyjnemu prawie natychmiast po podpisaniu z
                                          nim umowy! Życ nie umierać, tylko lustrować! Skargę będę pisać, ale sam nie
                                          jestem w stanie wypunktować wszystkich tematów, inni członkowie rady mają to
                                          chyba gdzieś - w każdym razie zostali poinformowani o takiej możliwości. Czy z
                                          niej skorzystają, to już inna sprawa.

                                          Przy omawianiu podwyżek zarząd poinformował, że możemy spać spokojnie, bo nie
                                          będzie zachodziła potrzeba korekty planu, bo po prostu fundusz
                                          wynagrodzeń "odpowiednio" zaplanowano. Przy zatwierdzaniu planu na 2005 nikt
                                          sobie takimi sprawami głowy nie zawracał.

                                          Przetarg na firmę, która miała naprawiać parking najpierw przy Surowieckiego,
                                          był, tylko nie było chętnych do tej roboty i pan Kościelak dopiero wtedy
                                          zarekomendował znaną sobie firmę. Ale do parkingu przy Herbsta wybrano tą firmę
                                          w jakimś nieznanym mi trybie, a w ogóle to nie wiem po co, jak teraz wmawiają
                                          mi, że bez zadaszenia to wiadomo było, że nic nie wyjdzie. Jeszcze dzisiaj
                                          prezes Furmanowski usiłował przekonać mnie posiłkując się rysunkiem, że zawsze
                                          taka naprawa tak się kończy. Odpowiedziałem mu na to, że będąc elektronikiem a
                                          nie budowlańcem wiem o tym od dawna, tylko się dziwię, że fachowcy w
                                          spółdzielni o tym nie wiedzieli! Nie wiem, co tam dzisiaj mędrcy na zarządzie w
                                          tej sprawie ustalili, bo złożyłem kolejne pismo w związku z tym.

                                          Czy mnie ktoś poprze czy nie, nie ma to chyba większego znaczenia. Jak mam
                                          uzgadniać jeszcze z dwoma osobami każdy wyraz, żeby broń Boże nie urazić np.
                                          któregoś z prezesów, to wolę robic to sam. A więcej osób zainteresowanych
                                          podobnymi sprawami w radzie nie ma, o czym swiadczy mój post poprzedni.
                                          Sprawy znakomicie kładzie również pani mecenas wygadując jakieś niestworzone
                                          rzeczy, że nic nie możemy jako rada zrobić, jeśli nie ma odpowiedniego zapisu w
                                          prawie spółdzielczym albo w statucie. Ostanio ględziła długo, że jako rada nie
                                          możemy się posiłkować np. jakimś ekspertem z zewnątrz, na co jej
                                          odpowiedziałem, że statut nie przewiduje również, że zarząd ma zasięgać opinii
                                          radców prawnych.

                                          Ciekaw jestem co na to inni mędrcy z tego forum, może wyjechali w plener.
                                      • Gość: Leszek z Jarow A teraz na poważnie gazy lepperowskie! IP: *.netlandia.pl 29.04.05, 23:14
                                        Gazy napisal:
                                        Celem uniknięcia powtórzenia się sytuacji sprzed kilku lat, gdy
                                        spółdzielnia w wyniku nieudanej komputeryzacji poniosła znaczne straty, domagam
                                        się powzięcia decyzji o kontroli okoliczności towarzyszących remontowi w 2004 r
                                        parkingu Herbsta Wschód.
                                        Remont, który kosztował około 75 tys. zł, nic nie dał, bo położona
                                        niezgodnie z zasadami sztuki warstwa betonu uległa szybkiemu zniszczeniu i nie
                                        spełniła swojej roli.

                                        Gazy. Wykonawca budowlany, szczegolnie tani, czesto chrzani robote. Ale poto
                                        jest umowa i w niej zawarta gwaraancja. Nalezy przede wszystkim jezeli roboty sa
                                        zle wykonane, przywolac go do naprawienia roboty.
                                        Co to sa "okolicznosci towarzyszace remontowi"? To belkot notorycznego
                                        destrukta. RN powinna wymagac od Zarzadu aby w umowach wymagal od wszystkich
                                        wykonawcow gwarancji min. trzyletniej na wszystkie roboty. RN nie powinna
                                        stwarzac atmosfery ktora tak kochasz, ciaglych podejrzen i oskarzen. Zarzad
                                        bojac sie posadzen, wybiera wtedy najtansze firmy wykonawcze. Kosztuje to naogol
                                        zawsze wiecej. Nie wiem co sknocil wykonawca na w/w parkingu. Nalezy go
                                        przywolac i to jest najwazniejsze. A dla Ciebie najwazniejsza jest kontrola
                                        okolicznosci. A noz da sie do kogos przyczepic. Mentalnosc destrukta.
                                        • Gość: Jaromir Gazy Bardzo biedny zarząd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 07:43
                                          Biedny zarząd - zastraszany, podejrzewany, krytykowany, w ciągłym stresie, ręce
                                          mu się trzesą, taki skołowany, że nie może podejmować dobrych decyzji!

                                          I dlatego, żeby mu to wynagrodzić, wyrozumiała rada daje zarządowi podwyżki,
                                          chociaż co krok widoczna jest schrzaniona robota. Grunt to być samarytaninem i
                                          wybaczać!

                                          We czwartki w godzinach od 8-mej do 10-tej zarząd ma przyjmować miłosiernych
                                          spółdzielców, którzy będa chcieli członków zarządu poglaskać po głowkach i
                                          wysłuchać ich rzewnych i wzruszających opowieści o ich bardzo ciężkim losie.

                                          PS.
                                          Lesiu, co z oknami?????????
                                          • Gość: Bratek Re: Bardzo biedny zarząd! IP: *.netcafe.waw.pl 30.04.05, 12:29
                                            A co do cholery z uwłaszczeniami ?
                                            Od wczoraj (publokacja w dzienniku ustaw ) działa jakom prawo wyro Trybunału
                                            Konstytucyjnego i m.in : nie ma monopolu zarządu spółdzielni a każdy z odrębna
                                            własnoscia może wypowiedzieć zarząd ,lub spisać umowę na swoich warunkach.
                                            Pozaa tym większość mieszkańców budynku osiedla może wystąpić do sądu o
                                            wydzielenie się w odrębna spółdzielnie.
                                            • Gość: Jaromir Gazy Re: Bardzo biedny zarząd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 13:03
                                              A do cholery jasnej należy wreszcie skończyć z tym zarządem!
                                              Teraz już prawo jest za nami i można wystąpić ze spółdzielni, bo doszedłem do
                                              wniosku, że ta organizacja praktycznie nic mi nie daje oprócz samych kłopotów i
                                              podnoszenia kosztów.
                                              Przytaczam na tym forum liczne przykłady indolencji i cwaniactwa zarządu, ale
                                              znajdują się tacy jego obrońcy jak Leszek z Jarów itp. Nic nie stoi na
                                              przeszkodzie, aby tacy osobnicy wzieeli na swój garnuszek Ryszarda Sołtysiaka,
                                              specjalistę cholera wie od czego - niby prawnika a nie mającego zielonego
                                              pojęcia o prawie(w każdym razie na mnie sprawia takie wrażenia), kombinatora
                                              Grzegorza Kretkiewicza, który wyciągnął od nas w planie na rok 2005 trzy razy
                                              wyższy podatek VAT, niż wynika to z przepisów czy też Wojciecha Furmanowskiego,
                                              żałosną marionetkę każdemu przytakującą i stanowiącą listek figowy dla róznych
                                              poczynań kierownika technicznego, Andrzeja Linowskiego.

                                              Zarząd kolejny raz rozpisuje się o realizacji ustawy o spółdzielniach
                                              mieszkaniowych a tymczasem wszystko jest w polu. Na pracach wykonywanych dla
                                              spółdzielni dajemy się oszukiwać, zadłużenie od objęcia władzy przez tą ekipę
                                              znacznie wzrosło. Zarząd chwali się jakimiś oszczędnościami, które powstają
                                              jedynie dlatego, że pobiera się od nas zawyżone zaliczki na media albo nie
                                              wykonuje zaplanowanych prac.

                                              Skontrolować tego bałaganu praktycznie nie można, bo zdominowna przez
                                              stronników zarządu rada nadzorcza zatwierdza głównie premie dla zarządu w
                                              pełnej wysokości i podwyżki wynagrodzeń tak jak jak ostatnio.

                                              Zbliżaja się zebrania grup członkowskich i warto rozpocząć szeroką dyskusję, co
                                              mamy z przynależności do spółdzielni. Ja poza jedną rzeczą nie widzę żadnych
                                              plusów tego niewolnictwa!
    • Gość: G. Wyborcza DO ARESZTU ZA KRYTYKĘ SPÓŁDZIELNI IP: *.chello.pl 30.04.05, 20:21
      Olga Szpunar, Jarosław Sidorowicz

      Za krytykę władz krakowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej "Konfederacka" oraz jej
      radcy prawnego Józef Markiewicz został skazany na cztery miesiące aresztu w
      zawieszeniu. Krakowski sąd nakazał mu też przeprosiny, ale on przeprosić nie
      chce. Pójdzie więc do więzienia.

      - Taki wyrok zniechęci z pewnością ludzi do krytykowania władz spółdzielni i
      upominania się o swoje prawa. Teraz będą się bali cokolwiek powiedzieć - nie ma
      wątpliwości Elżbieta Dzierża, prawnik, specjalista od prawa spółdzielczego.
      • Gość: Jaromir Gazy Czy to ktoś pije do mnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 20:29
        Można prosić o bliższe szczegóły? Może krytyka była niekonstruktywna?
        • Gość: GW Re: Czy to ktoś pije do mnie? IP: *.chello.pl 30.04.05, 21:40
          miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,2670951.html
        • gosiakz Re: Czy to ktoś pije do mnie? 30.04.05, 22:19
          Witam...
          Czy mogę wypić z Tobą ? Na pohybel zarządowi !!
        • gosiakz Re: Czy to ktoś pije do mnie? 30.04.05, 22:21
          Witam...
          Czy moge wypić z Tobą ? Na pohybel zarządowi !!!
          • Gość: Jaromir Gazy Ależ oczywiście - chętnie wypiję! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 09:19
            Jak coś dobrego i jeszcze w dobrym towarzystwie to chętnie wypiję! Mam
            nadzieję, że gość Gosiakz nie jest kimś z kręgów zarządu ani obecnej rady - z
            takimi nie chcę się zadawać!
            Napisz może więcej o sobie - kim jesteś i gdzie mieszkasz to coś zorganizujemy.
            • Gość: Jaromir Gazy Spece, no to jak jest z tym uwłaszczeniem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 09:35
              ND stara się nas przekonać chyba, że lepiej nie dążyć do uwłaszczenia, bo
              fiskus do nas się dobierze. Ale jakoś nasi prezesi tego aspektu nie podnosili i
              jak do tej pory, to podkreślają jak tylko mogą, że sa w zasadzie "za", tylko
              wszyscy wokół im w tym przeszkadzają, przede wszystkim urzędnicy. Chodzi o
              ostateczne uregulowanie spraw własności gruntów w naszej spółdzielni.

              Na marginesie doniesienia ND o historii w jakiejś białostockiej spółdzielni,
              oczekuję że wkrótce zabierze głos w tej sprawie nasz sąsiad, Witold Kalinowski.
              Mam nadzieję, że inni też.

              Wiem też, że w naszej spółdzielni są już osoby, zwłaszcza w nowych budynkach
              KEN 103, które załatwiły tzw. odrębną własność lokalu i jakoś nie słyszałem, że
              musiały one składać w urzędzie skarbowym jakieś PITy z tym związane.

              Wobec tego, że zbliżają się zebrania grup członkowskich, to zapewne zarząd i
              przewodniczący komisji lokali, garaży i gruntów rady nadzorczej, Zbigniew
              Czerwiński, sprawę wyjaśnią u kompetentnych organów finansowych i przedstawią
              nam pełną informację.

      • mieszkanie.i.wspolnota Czy mogę prosić o wiecej szczegółów? n/t 30.04.05, 20:33
        Gość portalu: G. Wyborcza napisał(a):

        > Olga Szpunar, Jarosław Sidorowicz
        >
        > Za krytykę władz krakowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej "Konfederacka" oraz
        > jej radcy prawnego Józef Markiewicz został skazany na cztery miesiące aresztu
        > w zawieszeniu. Krakowski sąd nakazał mu też przeprosiny, ale on przeprosić
        > nie chce. Pójdzie więc do więzienia.
        > - Taki wyrok zniechęci z pewnością ludzi do krytykowania władz spółdzielni i
        > upominania się o swoje prawa. Teraz będą się bali cokolwiek powiedzieć - nie
        > ma wątpliwości Elżbieta Dzierża, prawnik, specjalista prawa spółdzielczego.
        • Gość: GW Re: Czy mogę prosić o wiecej szczegółów? n/t IP: *.chello.pl 30.04.05, 21:44
          miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,2670951.html
    • Gość: ND UKARANI ZA UWŁASZCZENIE ! IP: *.chello.pl 30.04.05, 21:58
      Członkowie białostockiej spółdzielni mieszkaniowej "Słoneczny Stok", którzy na
      przełomie roku wyodrębnili własność swoich mieszkań, otrzymali - na wniosek
      spółdzielni - opinię z urzędu skarbowego o konieczności zapłaty kilku tysięcy
      złotych, a spółdzielnia wystawiła im "za karę" PIT 8C.

      W początkach marca spółdzielnia poinformowała swoich członków, że mają do
      zapłacenia podatek dochodowy w ramach rocznego rozliczenia. Jest to należność
      za przekazanie im przez spółdzielnię udziałów we własności gruntu pod
      budynkiem. Dwunastu swoim członkom, którzy skorzystali z przekształcenia,
      spółdzielnia wystawiła druki PIT 8C.

      2 maja upływa termin rozliczenia podatków. Spółdzielcy nie odebrali druków PIT,
      wskazując, że zostały wystawione zbyt późno. Urząd skarbowy grozi, że ukarze
      spółdzielnię za opóźnienie, a spółdzielcom naliczy odsetki karne. Lada dzień
      druki mają do nich trafić pocztą. Niefortunni właściciele są przerażeni - nie
      mają z czego zapłacić tak znacznej kwoty, a poza tym nikt im nigdy nie
      wspomniał, że wyodrębnienie własności jest opodatkowane.
      • Gość: Lunar Re: Niech mury rosną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.05, 19:06
        Sołtysiak dał głos w TVP 3 o inwestycji w miejsce Domu Sztuki: Może być
        wspaniale ale Zebranie Przedstwicieli może przeszkodzić.
        • Gość: masuma Re: Niech mury rosną IP: *.acn.waw.pl 01.05.05, 20:16
          I niby dlaczego ma przeszkodzic?? Miło Ci patrzeć na te ruiny??
          Śmierdzi w tym Domu Sztuki jak w kiblu miejskim:(
          • Gość: cd Re: Niech mury rosną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 12:02
            A budować będzie Edbud
            • Gość: Budzio No właśnie - niech mury rosną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 12:33
              Co się czepiacie Edbudu?

              Dobrze buduje, zdobywa nagrody, mieszkańcy budynków KEN 103 i KEN 105 są bardzo
              zadowoleni, uczciwie się z nimi rozliczył to czego jeszcze chcecie?
              Jest sprawdzony to po co szukać innego, może okazać się nieuczciwy!
              • Gość: cd Re: No właśnie - niech mury rosną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 13:32
                Dlaczego piszesz, że` się czepiam. To że po cichu się spotykają /zarząd -edbud/
                ustalając strategie to chyba normalne.
                • Gość: Budzio No właśnie - niech mury rosną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 15:19
                  Sory - tak odebrałem twój komentarz do informacji o planach nowej inwestycji w
                  okolicach domu sztuki.

                  Im mniej szumu tym lepiej i dlatego dobrze, że zarząd i Edbud spotykają się po
                  cichu a nie bębnią, jakie to odniesiemy znowu korzyści, bo znowu jakieś szołomy
                  polecą do sądu. Mam nadzieję, że jak zarząd dojdzie już do porozumienia z
                  Edbudem, to zamówi jakiś artykuł u Połcia, bo on bardzo lubi pisać o Edbudzie.
                  • krzysztof.pecul Re:Kiedy Pan pisze „na poważnie” p. Jarku G.? 02.05.05, 23:04

                    Kiedy Pan pisze „na poważnie” p. Jarku Gazy?
                    W ostatnich dniach pisuje Pan dość dużo na naszym forum. 29 kwietnia ok. godz.
                    12 w liście p.t. „A teraz na poważnie” poruszył Pan poważną sprawę stawiając
                    zarzut, jakoby nie traktowano jednakowo wszystkich dłużników, co by świadczyło
                    bardzo źle bezpośrednio o pracy osób z Biura Zarządu, a pośrednio o nadzorze ze
                    strony Zarządu i Rady Nadzorczej i poinformował Pan, że złożył Pan w tej
                    sprawie odpowiednie oświadczenie.
                    Ale tego samego dnia ok. godz. 7 napisał Pan coś całkiem niepoważnego
                    zrównując mnie z Leszkiem z Jarów i m.in. zarzucając mi, jakobym nie potrafił
                    zająć się poważnymi sprawami. Wszyscy którzy bliżej znają moją działalność
                    wiedzą, że potrafię się zająć poważnymi sprawami, w każdym razie robię to
                    lepiej od Pana, któremu powszechnie zarzuca się porzucanie poważnych spraw
                    przed doprowadzeniem do ich wyjaśnienia i załatwienia.
                    Być może, Leszek z Jarów jest bardzo wartościowym człowiekiem, ale jego
                    działalność na tym forum jest anonimowa i skierowana niemal wyłącznie na
                    oskarżenia i złośliwości pod Pana adresem. Ja zaś dałem w swojej działalności
                    dużo dowodów poparcia i życzliwości wobec Pana. Niestety, nie potrafi Pan tego
                    docenić. Moje pytania nie były wcale złośliwe, bo jest rzeczą normalną (Pan też
                    nieraz tak robi) że jak podaje się wyniki głosowania w radzie składającej się z
                    12 osób, to się podaje, jakie stanowisko zajmuje wszystkie 12 osób, a nie tylko
                    9, pomijając m.in. swoją osobę. Pana wcześniejszych obaw związanych z
                    wentylacją po wymianie okien także nie sposób zrozumieć. Jak się prawidłowo
                    instaluje okna drewniane (czy nawet plastikowe z właściwego materiału), to
                    żadnych kłopotów z wentylacją być nie powinno.

                    Pana późniejsze listy zawierały poważne zarzuty wobec pp. Sołtysiaka,
                    Kretkiewicza, Furmanowskiego, Linowskiego, Koscielaka i Nizielskiego, a także
                    reszty RN, wymieniając po nazwisku p. Czerwińskiego. Logicznym wnioskiem z tych
                    zarzutów byłoby wezwanie do dyskusji na ich temat działalności w/w osób i
                    odpowiedniego ich rozliczenia, czym się zresztą w pewnym sensie normalnie
                    zajmuje doroczne ZP, a przed tym grupy członkowskie. Tymczasem wzywa Pan do
                    dyskusji w tym czasie o tym, jaki mamy pożytek ze spółdzielni. O co Panu w tej
                    dyskusji chodzi i do czego ma to doprowadzić? Czy tym razem pisze Pan „na
                    poważnie” czy nie? Bo ja zawsze staram się pisać „na poważnie”, bo chcąc być
                    traktowany jak człowiek poważny traktuję poważnie innych ludzi.
                    • Gość: Lumet Re:Kiedy Pan pisze „na poważnie” p. J IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 12:08
                      Pomimięto informacje,że po wyroku T K można Spółdzielnie oddać do sądu ,jeżeli
                      zwleka z uwłaszczeniami.
                      Sędziowie daja nam instymenty ale tylko spółdzielcy moga z nich skorzystać.
                      Wcześniej odłączyli członkostwo od prawa do lokalu ,aby sie nie bac wykluczenia.
                      W demokracji każdy musi walczyc o swoje prawa-a droga wiedzie przez niezawisłe
                      sądy.
                      Członkowie Rad Nadzorczych maja obowiązek żądać skierowania na temaryczne kursy
                      prawne,bo poleganie na prawnikach którzy sami musieliby zadać sobie roboty,to
                      błąd.
                    • Gość: Jaromir Gazy A czy to ważne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 12:39
                      Panie Krzysztofie,
                      chyba Pan nie oczekuje ode mnie, że na wstępie moich wypowiedzi na forum będę
                      pisał "Na poważnie' lub "Żartobliwie" - pozostawiam to do oceny czytelników, bo
                      chyba stać ich na to, w każdym razie tak sadzę. Pożartować zawsze można, nie
                      trzeba być stale ponurym!

                      Nie wracajmy do historii i prowadzenia jałowych sporów - jeśli chce Pan na
                      poważnie to podrzucam temat do przemyśleń przed zebraniami grup członkowskich:
                      Ostatnio głośno w Polsce o spółdzielni Pojezierze z Olsztyna i właśnie jej
                      dotyczy następujący cytat z prasy "Spółdzielnia Procyka należy do największych
                      w kraju: 12 tys. mieszkań, 35 tys.mieszkańców, 250 zatrudnionych osób i 52 mln
                      zł obrotu"
                      A podaję to dlatego, żeby zechciał może Pan porównać podane powyżej dane z
                      danymi dla naszej spółdzielni: około 6000 mieszkań, 14 tys. mieszkańców,
                      zatrudnienie 106 etatów(około 110 zatrudnionych) i prawie 42 mln zł obrotu
                      (roczny budżet). Mnie zastanawia, dlaczego to przy conajmniej dwukrotnie
                      większych zasobach Pojezierza ich budżet nie jest proporcjonalnie wiekszy?
                      Tu warto pogłówkować a nie nad moją decyzja odnośnie braku wymiany okien -
                      jeden lubi blondynki a drugi brunetki bo to sa prywatne sprawy obywateli w
                      przciwieństwie do przytoczonej wcześniej.

                      Wprawił mnie Pan kolejny raz w znakomity hunmor nie widząc związku braku
                      statutowych działań rady nadzorczej z funkcjonowaniem naszej spółdzielni.

                      Poza tym nie mam monopolu na tematy do dyskusji, gdyż Polska jest wolnym krajem
                      i każdy, w tym Pan, może rozpocząć dyskusję na każdy temat, a jest ich sporo.

                      I na koniec - bardzo jestem wdzięczny za zapewnienia o wielokrotnie okazywanej
                      mi życzliwości, której jednak praktycznie jakoś nie widzę. Od dawna przeciez
                      wiemy, że teoria ma sie nijak do praktyki. Ale nich się Pan tym zbytnio nie
                      przejmuje, bo jak do tej pory daję sobie bez tego jakoś radę.

                      • krzysztof.pecul Re:Ważne, czy ktoś głosi prawdę czy nieprawdę 04.05.05, 12:28
                        Panie Jarku,
                        Przykro stwierdzać, że przez blisko 65 lat swojego życia, z czego kilkanaście
                        lat działalności w naszej Spółdzielni, nie nauczył się Pan pewnych podstawowych
                        zasad publicznego działania. Kilkakrotnie usiłowałem bezskutecznie przekonać
                        niektórych przedstawicieli, że Pan tego się nauczy. Zobaczymy, kto w końcu miał
                        rację, ale coraz bardziej zaczynam się obawiać, że w tym przypadku nie miałem
                        racji.

                        A teraz konkretnie. Jak wiadomo, najpóźniej za 8 tygodni będzie doroczne ZP, na
                        którym będzie rozliczana działalność Rady Nadzorczej i Zarządu, a jeszcze w
                        maju będą związane z tym ZP i tymi problemami zebrania grup członkowskich. W
                        związku z tym dyskusja powinna obejmować przede wszystkim sprawy tych rozliczeń
                        i wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Przy czym nie uważam za odpowiednie
                        wnioski poprzestanie na wznoszeniu (ustnych czy pisemnych) okrzyków „Pogonić
                        Zarząd i RN”, ale ewentualne wnioski personalne należy uzasadnić, a przede
                        wszystkim zaproponować kierunek zmian w działalności SMBJARY (jeśli obecny jest
                        nieodpowiedni) oraz ludzi, którzy by zastąpili ewentualnie odwołanych
                        niektórych członków RN. Powinno to być oczywiste dla tak doświadczonego
                        działacza jak Pan. Tymczasem Pan proponuje dyskusję nad innymi tematami, jak
                        gdyby chciał Pan utrudnić dyskutowanie o tym, co w obecnym czasie najpilniejsze
                        i najważniejsze. Czyżby to znaczyło, że Pan swoich zarzutów wobec członków
                        Zarządu i RN nie traktuje poważnie?

                        Na czym Pan oparł swój zarzut wobec mnie, sformułowany w Pana zdaniu
                        > Wprawił mnie Pan kolejny raz w znakomity hunmor nie widząc związku braku
                        > statutowych działań rady nadzorczej z funkcjonowaniem naszej spółdzielni.

                        jakobym uważał że zaniedbanie działalności statutowej przez RN nie ma wpływu
                        na działalność Spółdzielni? Każdy może przeczytać, że w dniu 27.04.2005 r.,
                        wyraźnie napisałem na naszym forum

                        "Najważniejszym ogniwem są tu bezpośredni kontrolerzy, czyli w naszym przypadku
                        rada nadzorcza, bo zebranie przedstawicieli nie ma dostatecznej wiedzy, a poza
                        tym może reagować tylko z dużym opóźnieniem. A więc musimy dbać przede
                        wszystkim o właściwy dobór członków rady nadzorczej. W tym celu należy
                        A. Znaleźć ludzi mających do tego kwalifikacje
                        B. Uzyskać od nich zgodę na kandydowanie do rady nadzorczej
                        C. Skłonić tych ludzi do przeprowadzenia kampanii wyborczej
                        D. Zapewnić w regulaminie zebrania przedstawicieli (i ewentualnie w innych
                        regulaminach) warunki pozwalające na właściwe przedstawienie i przedyskutowanie
                        kandydatur do rady nadzorczej, a następnie dokonanie właściwych wyborów. "

                        Wynika z tego jednoznacznie, że moim zdaniem powinniśmy się zajmować przede
                        wszystkim RN, bo to w naszej sytuacji jest najważniejsze, a więc moje zdanie
                        jest dokładnie przeciwne temu, co mi Pan przypisuje. Powinien Pan podać, na
                        czym Pan oparł swój zarzut wobec mnie, albo ten zarzut odwołać, jeśli nie chce
                        Pan być uznany za kłamcę.

                        Dowody swojej życzliwości i poparcia dla Pana przedstawię później. Zaznaczam
                        tylko, że nie jest to poparcie bezwarunkowe i może się kiedyś skończyć.
                        Dla mnie jest ważne, czy ktoś głosi prawdę czy nieprawdę, w szczególności, gdy
                        dotyczy to mojej osoby.
                        • Gość: Jaromir Gazy Może Pan działać, ja nie przeszkadzam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 13:50
                          Panie Krzysztofie,
                          ponownie apeluję, żeby przestał Pan zajmować się moją osobą, jak do tej pory,
                          daję sobie radę sam! Nie potrzebuję Pańskich komentarzy, bo to chyba nic nie
                          wnosi do sprawy. Ze swej strony staram się od nich powstrzymywaś, nie sięgam po
                          argumenty ad personam.

                          Przecież wielokrotnie pisałem, że nic nie mam przeciw temu, żeby Pan coś
                          rozpoczął i nie ogladał się na mnie. Niech Pan weżmie pod lupę poszczególnych
                          członków rady, ale wszystkich, a nie tylko mnie, bo jest ich jeszcze 11-tu!.
                          Chodzi Pan dosyć często na posiedzenia rady i jest Pan w stanie chyba wystawic
                          poszczególnym członkom rady swoje oceny ich działalnosci. Ponadto w spółdzielni
                          udostępnią Panu chyba dokumenty z ich wypowiedziami i tym, co konkretnie
                          zrobili. Niech Pan przygotuje sobie co Pan uważa na grupy członkowskie a potm
                          ZP, niech Pan szuka kandydatów do RN, niech Pan ich organizuje, szkoli,
                          instruuje itp. Każdy ze spółdzielców może robić co uważa za wskazane. Przecież
                          to co Pan proponuje w niczym nie koliduje z tym co chcę ja robić.

                          Naprawdę niech Pan nie traci czasu na zbieranie przykładów swojej życzliwości w
                          stosunku do mnie, bo jest to indywidualna ocena i trudno nam będzie wzajemnie
                          się przekonać do swoich racji. W moim przekonaniu do tej pory obywałem się bez
                          pańskiej życzliwości, zbytnio mi to chyba nie szkodzi i chyba tak będzie i w
                          przyszłości.

                          Dzisiaj na tradycyjnym spotkaniu w siedzibie spółdzielni będzie mógł Pan
                          publicznie przedstawic swoje przemyślenia związane z oceną poszczególnych
                          członków obecnej rady i ewentualnie zorganizowac zespół, ktory tym się zajmie w
                          sposób bardziej zorganizowany.
                          • Gość: wz Re: Może Pan działać, ja nie przeszkadzam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 15:00
                            Czy ktoś może mi przedstawić ostateczne rozliczenie inwestycji KEN i co z tego
                            ma S-pnia
                            • Gość: Jaromir Gazy No wlaśnie!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 15:36
                              W tej sprawie należy się zgłosić(w porządku alfabetycznym)do:
                              Zbigniewa Czerwińskiego
                              Tadeusza Jarząbka
                              Lecha Kościelaka
                              Michała Kuleszy
                              Mirosława Nizielskiego
                              Stanisława Szymańskiego
                              bo to ci członkowie rady nadzorczej głosowali tydzień temu za rozliczeniem
                              ostatecznym inwestycji KEN/Wiolinowa. Niektórzy z nich chyba nawet nie mieli
                              papierów z tym związanych w ręku!

                              A jakie z tego korzyści - też się chętnie dowiem!
                              • Gość: Jaromir Gazy Comiesięczne środowe spotkanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 11:37
                                Tradycyjnie, w pierwszą środę miesiąca odbyło się w siedzibie spółdzielni
                                spotkanie spółdzielców. Tzw. frekwencja czyli ilośc obecnych raczej niska bo
                                tylko 11 osób.

                                Na wstępie S. Stawicki odczytał kolejne oświadczenie senatora Adama Bieli w
                                sprawie naszej spółdzielni. Generalnie A. Biela zarzuca organom ścigania czyli
                                prokuraturom różnych szczebli opieszałość, która powoduje wiele negatywnych
                                skutków dla członków spółdzielni.

                                J. Czajka skwitował to oświadczenie stwierdzeniem, że A. Biela od dawna chce
                                chyba "przejąć" spółdzielczość mieszkaniową. W świetle prawa spółdzielnia
                                istnieje, bo statut jest zarejestrowany i najważniejszym problemem jest fatalna
                                praca obecnej rady nadzorczej.

                                Trudno było mi nie zgodzić się ze stwierdzeniammi przedmówcy odnośnie pracy
                                rady. Podałem też przykłady jej bezczynności, choćby w związku z naprawą
                                parkingu przy ulicy Herbsta. Naprawa kosztowała nas około 75 tys. złotych i
                                pieniądze praktycznie wyrzucono w błoto. Co gorsza, zamierza się kontynuować tą
                                praktykę.

                                Obecna na spotkaniu sekretarz RN, H. Łagowska próbowała mnie przekonać, że
                                ustaliła, że wspomniane usterki zostaną usunięte w ramach gwarancji czyli
                                bezpłatnie, na co odpowiedziałem, że w ogóle nie powinno dojść do takiego
                                remontu. Niestety, zarówna moja przedmówczyni jak i pan J. Czajka nie chcieli
                                tego zrozumieć. A jest to dlatego istotne, że właśnie w ten sposób wydaje się
                                nieodpowiedzialnie nasze pieniądze a RN praktycznie nie zapobiega temu.

                                Przedstawicielka budynku Cybisa 9 poparła moje zarzuty informując, że po
                                ociepleniu jej budynku niektóre lokale są zalewane, interwencje nie pomagają,
                                interweniujacy są traktowani arogancko przez kierownictwo spółdzielni. Na pisma
                                nie odpowiada się.

                                W związku z tym pozwoliłem sobie zauważyć, że ocieplenia sprawdzał duet
                                członków RN, panowie M. Nizielski i L. Kościelak, ale moim zdaniem
                                ich "kontrole" warte są tyle co zeszłoroczny śnieg. Pan J. Czajka zechciał
                                zauważyc, że jako członek komisji technicznej powinienem ten problem wnieść do
                                jej prac. Ja z kolei zechciałem zauważyć, że przewodniczący tej komisji, L.
                                Kościelak nie rozumie, co się do niego mówi a i drugiemu członkowi komisji, M.
                                Nizielskiemu, też nie zależy na ustalaniu prawdziwych faktów i wobec tego nie
                                widzę praktycznie możliwości zbadania sprawy przez obecną radę. Dochodzi do
                                tego jeszcze akceptowana przez większość członków rady odmowa udostępniania
                                niektórym jej członkom dokumentów i nawet jak chca cos wyjaśnić, nioe dochodzi
                                do tego .

                                Powiedziałem również, że w moim odczuciu spółdzielnia ma za zadanie zapewnienie
                                jedynie miejsc pracy dotychczasowym pracownikom oraz zagwarantowanie im
                                wynagrodzenia. Inne sprawy raczej nie intersują kierownictwa spółdzielni. A
                                pomimo tego członkowie zarządu otrzymali ostatnio podwyżki wynagrodzeń po 1000
                                zł każdy. Chyba w tym miejscu pan H. Łagowska ubolewała, że niektórzy
                                członkowie rady proponowal nawet wyższe podwyżki. Za podwyżkamo glosowalo 6
                                członków RN i gdyby trzy osoby nie wstrzy

                                Pan J. Czajka w związku z tym stwierdził, że nie powinniśmy dążyć do redukcji
                                zatrudnienia, bo przecież w spółdzielni pracują jej członkowie. Natomiast
                                wyraził zdziwienie, że pomimo poprzednich redukcji zatrudnienia fundusz płac
                                prawie nie uległ zmniejszeniu i nie wie, dlaczego tak się dzieje. Przypomniałem
                                mu, jako byłemu członkowi RN, że widocznie taki plan finansowo-
                                rzeczowy "przyklepywały" poprzednie rady.

                                Padały następnie bardziej lub mniej sensowne propozycje zmiany składu rady
                                celem poprawy obecnej sytuacji. Poruszono sprawę telewizyjnego występu naszego
                                prezesa, który poinformował telewidzów na Mazowszu o planach kolejnej
                                inwestycji w okolicach domu sztuki i itp. Wyrażono obawy o finansowanie przez
                                spółdzielców działalności tej placówki.

                                W moim odczuciu nie ustalono żadnych reguł współpracy spółdzielców mającej na
                                celu zmiane składu rady i działania zarządu.

                                Na zakończenie S. Stawicki rozdał tekst jakiegoś apelu do władz miasta w
                                sprawie nabywania gruntów będących w użytkowaniu wieczystym. szkopuł w tym, że
                                nie dotyczy to raczej enkalwy mojej tj. Dunikowskiego, Cybisa, Sosnowskiego,
                                Janowskiego.

                                Pożyjemy, zobaczymy. Dzisiaj posiedzenie RN, zatwierdzanie sprawozdania z
                                działalności RN, której praktycznie nie ma (działalności, bo RN jest, bierze
                                diety)! Polak, a dokładniej Mirosław Nizielski, potrafi.



                                • Gość: Met Re: Comiesięczne środowe spotkanie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 19:23
                                  Jaki apel do władz.! Od 5 marca obowiązuje szczegółowa uchwała umożliwiająca
                                  wykup z 1 %,We wszystich sp-niach wiedzą.!
                                  • Gość: Jaromir Gazy Apel do wladz, sprawy własności gruntów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 07:19
                                    Apel do władz w tym celu, aby przyśpieszyły prace nad uregulowaniem statusu
                                    prawnego gruntów w obszarze spółdzielni o powierzchni 14ha 8560 m.kw, gdzie
                                    znajdują się ulice Dunikowskiego, Sosnowskiego, Cybisa, Janowskiego.
                                    W sprawozdania zarządu SMB JARY z jego działalności noszącym datę 31 marca 2005
                                    na str. 12 można znaleźć taki tekst:
                                    "...a co za tym idzie nie są uregulowane prawa Spóldzielni do tego terenu"
                                    oraz "W czerwcu 2004r. została zawarta na okres kolejnych 3 lat umowa czasowej
                                    dzierżawy tego terenu"
                                    Powoduje to, że nawet gdyby było prawdą co pisze Met o obowiązywaniu od 5 marca
                                    uchwały wykupu gruntów za 1% itp, to nie możemy z niej skorzystać. Dla mnie ta
                                    informacja jest zaskoczeniem, bo jeśli jest to prawdą, to nie wiem, dlaczego
                                    nie wystąpiliśmy do władz Warszawy o skorzystanie z takiej możliwości, w każdym
                                    razie nic na ten temat nie ma we wspomnianym na wstępie sprawozdaniu zarządu.
                                    Może tego nie wiem, bo nie jestem w komisji lokali, garaży i gruntów - warto o
                                    to zapytać jej przewodniczącego, pana Zbigniewa Czerwińskiego.

                                    Jako mieszkańcy tej enklawy jesteśmy podwójnie pokrzywdzenie - nie będziemy
                                    mogli jeszcze długo uzyskać odrębnej własności lokali a ponadto płacimy opłaty
                                    gruntowe tak jak pozostali członkowie spółdzielni, chociaż ci mogą teoretycznie
                                    starać się o odrebną własność lokali.

                                    Władze Warszawy a dokładniej Starostwo Piaseczynskie, któremu zlecono
                                    zalatwienie spraw gruntowych naszej enklawy tłumaczy sie między
                                    innymi "brakiem kadry urzedników zajmujących się powyższymi sprawami" Tak więc
                                    apel do władz ma na celu przyśpieszenie prac nad uregulowaniem sprawa gruntów
                                    we wspomnianej enklawie.

                                    Jeśli Met ma świeższą wiedzę niż pracownicy spółdzielni Jary, niech coś napisze
                                    na tym forum, a obiecuję, że skieruję to natychmiast do zarządu i rady.
                                    Podobnie, jak w sprawie refundacji kosztów wymiany okien, która dzięki
                                    sygnałowi jednego z forumowiczów (Jarka)ma stanąć na najbliższych zebraniach
                                    grup członkowskich.
                                • krzysztof.pecul Re: Comiesięczne środowe spotkanie. 06.05.05, 21:19
                                  Niestety, ze wzgledów rodzinnych nie byłem na tym spotkaniu. Dobrze, że J.Gazy
                                  zamieścił informację o tym spotkaniu, szkoda tylko, że nie dokończył zdania
                                  " Za podwyżkamo glosowalo 6
                                  > członków RN i gdyby trzy osoby nie wstrzy"
                                  Chyba chodziło o to, że
                                  gdyby trzy osoby nie wstrzymały się od głosu, ale głosowały przeciw, to by
                                  uchwała w sprawie podwyżki nie przeszła,
                                  ale wolałbym nie być zmuszany do domysłów w sytuacji, kiedy to zdanie można
                                  było po prostu dokończyć.
                                  Zdanie podsumowujące spotkanie
                                  > W moim odczuciu nie ustalono żadnych reguł współpracy spółdzielców mającej na
                                  > celu zmiane składu rady i działania zarządu.
                                  nie nastraja optymistycznie, a z drugiej strony potwierdza potrzebę pracy nad
                                  poruszanymi przeze mnie problemami. Niestety, w mojej obecnej sytuacji nie mogę
                                  poświęcać popołudni i wieczorów na zebrania i spotkania spółdzielcze, poza
                                  koniecznym minimum wynikającym z mojej funkcji Przedstawiciela. Do Rady
                                  Nadzorczej też w mojej obecnej sytuacji (która się prawdopodobnie nie zmieni do
                                  czerwcowego ZP) kandydować nie będę, nawet jeśli zwolnią się miejsca.
                                  Natomiast mam trochę czasu do działania w domu, więc mogę przyjąć jakieś
                                  rozsądne propozycje. Apel do władz w sprawie ułatwienia przekształcenia
                                  dzierżawy gruntu we własność podpiszę (jeśli będzie sensowny). Aby jednak był
                                  on skuteczny, musi być mądrze napisany, a następnie podpisany przez dużą liczbę
                                  osób (myślę, że co najmniej kilkaset).
                                  • Gość: Rewolucjonista Pożyteczni idioci. IP: *.acn.waw.pl 07.05.05, 18:09
                                    „Pożytecznymi idiotami” nazywał swego czasu wódz rewolucji, W. Lenin,
                                    intelektualistów z krajów zachodnich, których zapraszano do Rosji Sowieckiej i
                                    którzy po powrocie do swoich krajów rozpisywali się, jaki to raj zapanował w
                                    Rosji po obaleniu caratu. Zapraszanym do raju ludzi pracy nie szczędzono
                                    różnorakich przyjemności i pokazywano im oczywiście tylko rzeczy wygodne dla
                                    władzy. Teraz wiemy, że ten sielankowy obraz miał się nijak do przerażającej
                                    rzeczywistości. Do tej pory nie wiadomo, ile w relacjach zapraszanych brało się
                                    z ich naiwności a ile było wynikiem świadomego zaprzedania się władcom
                                    ówczesnej Rosji.

                                    „Pożyteczni idioci” przypominają mi się coraz częściej przy lekturze
                                    Jarowskiego wątku. Nie będę ich wymieniał z nazwiska czy nicka , bo liczę na
                                    inteligencję internautów. Ale wypowiedzi tych pożytecznych (dla zarządu)
                                    idiotów pozwalają mi zrozumieć, dlaczego w spółdzielni mogą się dziać takie
                                    rzeczy, jak opisywane. Jeden forumowicz pisze o konkretach nie pozostawiających
                                    myślącemu człowiekowi cienia wątpliwości, tymczasem inni bredzą jak
                                    potłuczenie. Nie zajmują się meritum sprawy tylko snują jakieś karkołomne
                                    wywody. Zastanawia mnie przy tym, czy ci idioci czynią tak sami z siebie czy są
                                    sprytnie sterowani przez zarząd i radę nadzorczą. Oczywiście, tacy idioci
                                    występuja co gorsza wśród przedstawicieli i członków rady nadzorczej.
                                    • Gość: mega Re: he he Gazy w gościach:))))))). IP: *.acn.waw.pl 07.05.05, 18:22
                                      Walnął sobie dytyramb z cudzego kompa :)))))))))
                                      • Gość: Jaromir Gazy Ostatni przetarg w Jarach po wizycie policji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 08:23
                                        W dniu wczorajszym otwarto oferty złożone w ramach przetargu na remont 10
                                        dźwigów w naszej spółdzielni
                                        Od czasu do czasu chodzę na te "imprezy", bo właśnie od ich przebiegu zależy,
                                        jak efektywnie wydawane są nasze pieniądze. Że z tym nie bywa najlepiej,
                                        świadczy kolejna wpadka z remontem parkingu przy Herbsta.
                                        Ale powracam do poniedziałkowego przetargu, bo jego przebieg odbiegał od
                                        dotychczasowych. Oferty otworzono w obecności przedstawiciela jednej z firm i
                                        podano przy okazji ceny zaproponowane przez oferentów. Do tej pory było to
                                        niemożliwe, bo w obecności przedstawicieli oferentów sprawdzano jedynie
                                        kompletność ofert pod względem formalnym. Żadnych cen nie podawano. Podobno ze
                                        względu na tejemnicę handlową!!!!!!!!!
                                        Nie wiem, czemu przypisać zmianę? Może temu, że w piatek wezwałem do
                                        spóldzielni policję, aby ta sporzadziła notatkę, że kierownik działu
                                        technicznego, pan Andrzej Linowski nie chciał mi dać tzw. Specyfikacji
                                        Istotnych Warynków Zamówienia. Dlaczego upieral się jak przysłowiowy osioł
                                        ciągniony do wodopoju, tego nie wiem. Dokument, o jaki prosiłem, może dostać
                                        każdy z zewnątrz, nawet bez opłaty. Skoro apeluje się do członków RN o
                                        nadzorowanie przetargów, to jak to maja czynić bez zapoznania się ze stosownymi
                                        dokumentami. Może odpowie na to przewodniczący rady, M. Nizielski!
                                        A może powodem takiego przebiegu otwarcia ofert było to, że prowadził je
                                        wiceprezes G. Kretkiewicz pod nieobecnośc prezesa W. Furmanowskiego, który jest
                                        na urlopie a który jest w zasadzie stałym przewodniczącym komisji przetargowej.
                                        Już kiedyś pisałem, że mam jak najgorsze zdanie o wiceprezesie Furmanowskim,
                                        który moim zdaniem tylko niepotrzebnie wyciąga nam z kieszeni pieniądze -
                                        około 150 tys.zł rocznie.
                                        W każdym razie, niezależnie od tego, jaki był prawdziwy powód zmiany w
                                        prowadzeniu pierwszego etapu przetargu, oceniam go pozytywnie. Mam jedynie
                                        zastrzeżenia do braku w SIWZ podania punktacji przy poszczególnych kryteriach,
                                        według których oceniana jest oferta. Oferenci tego nie wiedzą w trakcie
                                        przygotowywania oferty!
                                        Szkoda, że taka zmiana nastąpiła tak póżno, przy zlecaniu prac wartości około 1
                                        mln złotych, natomiast w przypadku wyboru wykonawców ociepleń wartości przeszło
                                        8 mln złotych procedura pozostawiała wiele do życzenia.
    • Gość: I.I. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 10.05.05, 19:15


      „Mamy przyjemność powitać Państwa na stronie internetowej SMB Jary oraz
      zaprezentować Państwu oferowane przez spółdzielnię usługi.” (?)
      SMB Jary została utworzona 23 lutego 1978 r. a jej właścicielami jest 5909
      spółdzielców (?).
      Wartość posiadanego majątku 386 785 024.000.000.000.0000 zł (?)
      Sprawne działanie spółdzielni opiera się przejrzystości łatwym dostępie do
      informacji. Do tego celu spółdzielcy chcą wykorzystać sieć Internetu,
      Podstawowym obecnie zadaniem jest aby jak najszybciej umożliwić spółdzielcom
      śledzenia obrad posiedzeń Rady Nadzorczej, prace poszczególnych komisji,
      Zainteresowani chcą również śledzić prace komisji przetargowych.
      Rozwiązanie takie jest szeroko stosowane już w krajach Unii Europejskiej
      Do nielicznych już spółdzielców, którzy nie posługują się internetem za
      odpowiednią płatnością drukować można i wysyłać tzw biuletyny.
      Usługą podstawową i realną jest transmisja sygnału wideo do uprawnionych
      odbiorców za pośrednictwem sieci Internet. Przekaz transmisji wideo odbywa się
      w trybie data stream, który jest odbierany na bieżąco, w czasie rzeczywistym,
      przez aplikacje będącą standardowym składnikiem systemu operacyjnego Windows.
      Stosownie do przepustowości połączenia z siecią Internet jakim dysponuje
      odbiorca transmisji oferowanych jest kilka jakości przekazu.

      a. Schemat transmisji typu "Zebranie przedstawicieli”
      b. Schemat transmisji typu "Spotkanie członków Rady Nadzorczej"

      Jako usługi dodatkowe proponujemy Państwu udostępnienie uprawnionym Odbiorcom
      przy pomocy serwisu WWW:
      Informacji o transmitowanym zgromadzeniu. , dostarczonych przez zamawiającego
      materiałów: dokumentów tekstowych, prezentacji, plików zwierających obrazy
      statyczne lub przekaz wideo.
      Można zorganizować archiwum zwierającego informacje o przebiegu zebrań
      przedstawicieli, przyjętych uchwałach, zapis przekazu wideo itp.
      Wysłany dzisiaj biuletyn ( pod drzwi każdemu spółdzielcy) jest już mało
      aktualny. W sprawach personalnych nie podano do publicznej informacji o
      rezygnacji wice przewodniczącego Rady Nadzorczej Pana Stanisława
      Szymańskiego . Nie odnotowano również faktu rezygnacji z kierowania pracą w
      Komisji Rewizyjnej Pani Magdaleny Rogozińskiej. RN liczy 12 członków. (przyp.)
      Brak informacji na temat posiadanego aktualnie majątku spółdzielni wg
      obowiązujących standardów.
      Nie wiadomo czy majątku spółdzielcom ubyło czy przybyło przez ostatni rok
      kalendarzowy (lub sprawozdawczy jak kto woli ).






      • Gość: ciekawy puszczyk Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 10.05.05, 19:23
        Co ubyło w SMB Jary ? Co przybyło na Osiedlu Jary ?
        Ile to kosztowało?

        • Gość: MAX Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 19:45
          Co do uchwały w/s wykupu za 1 % prosze zajrzeć na stronę www. urząd miasta
          Warszawa ,uchwały z 2005r.
    • Gość: A.S. PYTANIE do I.I. IP: *.chello.pl 11.05.05, 12:58
      Gość: I.I., 10.05.2005 19:15, napisał:
      > „Mamy przyjemność powitać Państwa na stronie internetowej SMB Jary ...

      Jaki jest adres internetowy naszej spółdzielni, bo nie udało mi się jej
      odszukać. Taka strona internetowa bardzo dobrze świadczy o o naszej radzie
      nadzorczej i o naszym zarządzie.


      • Gość: odpowiedź Re: PYTANIE do I.I. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 15:31
        strona internetowa n. s-pni: www.smbjary.waw.pl Ale tam właściwie nic nie ma.
        • Gość: Z.A. Re: PYTANIE do I.I. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 15:49
          Nie właściwie ale dosłownie nic poza adresem i godz. przyjęć. Nic się nie
          otwiera, ale strona!
          • krzysztof.pecul Re: PYTANIE do I.I. 11.05.05, 19:58
            Podana przez Panią/Pana I.I. wizja wykorzystania informatyki przez SMBJARY
            dobrze świadczyłaby o jej zarządzie i radzie nadzorczej, gdyby stała się
            rzeczywistością. Przypominam, że w podobnej sprawie J.Gazy napisał pismo do
            Zarządu (załatwione odmownie), a ja zgłosiłem wniosek na Zebraniu
            Przedstawicieli (z braku czasu nie był jeszcze rozpatrywany). Czy I.I tak się
            boi ujawnienia? Ujawnienie daje większą możliwość włączenia się w proces
            pozytywnego reformowania Spółdzielni.
            • Gość: Jaromir Gazy Pomagamy Zarządowi SMB JARY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 09:02
              Zarząd wielokrotnie ubolewał nad małym udziałem spółdzielców w zwoływanych
              zebraniach. Wszelkie podpowiedzi, jak poprawić tą sytuację, jakoś zarządowi nie
              odpowiadają. Np. nie godzi się na zorganizowanie zebrania grupy czlonkowskiej w
              danym budynku, choć regulamin tego nie zabrania. Natomiast spędza kilkanaście
              grup w jednym miejscu i o jednej porze, co odstarasz wielu spółdzielców od
              przychodzenia na takie coś.
              Ponieważ sam nie ma pomysłu, jak tą sytuację uzdrowić, spółdzielcy z rejonu
              ulic Dunikowskiego, Sosnowskiego, Cybisa i Janowskiego postanowili zakupić
              rower górski, który zostanie rozlosowany wśród osób przybyłych na najbliższe
              zebranie grupy członkowskiej, którzy wytrwaja do końca spotkania.
              W zebraniu tym powinno wziąć udział czterech członków rady nadzorczej z tego
              rejonu - i teraz pytanie - kto z nich i ile wyłoży na ten rower z
              comiesięcznych diet za pracę w radzie nadzorczej?
              Tak często mówimy, że zależy nam na uaktywnieniu mieszkańców. Taki ruch mogłaby
              zrobić spółdzielnia, bo koszty zakupu jakiś nagród jest znikomy w porównaniu z
              sumami marnotrawionymi corocznie w naszej spółdzielni!
              • Gość: re.gz Re: Pomagamy Zarządowi SMB JARY. IP: *.crowley.pl 12.05.05, 12:17
                Najlepiej jak Pan i inni zastanowia sięe nad wysokością uposażenia ptacowników
                spółdzielni SMB Jary Uposażenia tak jak w najdroższych hotelach (Hilton).
                Prosze porównać uposażenia śędziów, prokuratorów , pracowników wojskowych ,
                nauczycieli.
                W spółdzielni Jary ( biuletyn )wysokość jest średnia 3300 . Ale czują się
                ważni i ważniejsi...
                • Gość: K.G. Re: Pomagamy Zarządowi SMB JARY. IP: *.chello.pl 12.05.05, 14:56
                  Nie należy zazdrościć innym. Przecież wszyscy chcemy lepiej zarabiać. Siedziba
                  naszego zarządu co prawda nieco się różni od Hiltona, ale po przeniesieniu do
                  nowej inwestcji nie będziemy się mieli czego wstydzić.
                  • Gość: Yul Re: Pomagamy Zarządowi SMB JARY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 15:07
                    Znam spółdzielnie działające znacznie lepiej od Jarów co nie mają nawet takich
                    siedzib jak nasza i gdzie prezesi mają znacznie mniejszą kasę.
                    • Gość: Jaromir Gazy Totalna kpina!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 15:20
                      O godzinie 14:30 pojawiłem się w dziale organizacyjno-samorządowym u pani
                      Barbary Kantarskiej, kierowniczki działu, aby zgodnie z informacją w
                      zawiadomieniach o zebraniach grup członkowskich, zapoznać się ze sprawozdaniem
                      finansowym spółdzielni za rok 2004.

                      Najpierw usłyszłem odpowiedź, że oczywiście, tylko trzeba go znaleźć, bo ktoś
                      gdzieś zabrał. Po kilku minutach pan B. Kantarska oznajmiła mi, że wspomniane
                      sprawozdanie jest w ..... weryfikacj u rewidenta! Pani Kantarska odmówiła
                      podpisania stosownego oświadczenia w tej sprawie. W poniedziałek okaże się, że
                      to ja kłamię!

                      Ciekaw jestem, o czym to będą debatować członkowie pierwszej grupy w
                      poniedziałek, chyba o brodzie pana prezesa, jak ja najlepiej pielęgnować!
                      Chyba pierwszy raz w historii Jarów znakomity zarząd otrzymujący podwyzki po
                      1000 zł za dobrą pracę nie przygotował na czas tak ważnego dokumentu jakim jest
                      sprawozdanie finansowe.
                      Oczywiście rada nadzorcza też takim dokumencikiem się nie zajmowała, bo i po
                      co. Za to w przesłanym nam biuletynie ze sprawozdaniem rady nadzorczej możemy
                      wiele poczytać o rzekomych konfliktach wywoływanych przez Roberta Małeckiego.
                      Chyba po to pisze się tak obszernie o tym, aby na zebraniach grup czlonkowskich
                      powiedzieć, że to przez niego.
                • Gość: help Re: Pomagamy Zarządowi SMB JARY. IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 19:47
                  Przeczytałam, w biuletynie , że koszty utrzymania 100 pracowników to suma
                  5 262 095 zł w 2004 roku.
                  Jak wyliczyć średnią płacę na Jarach to suma uposażenia ponad 4000 zł
                  miesięcznie.
                  Gdzie można składać podanie o pracę?
                  Posiadam super kwalifikacje i ochotę do pracy na rzecz swojego osiedla.
                  Wystarczą mnie tylko same pieniądze. Mieszkanie mam i czynsze płacę regularnie.

            • Gość: Ewa Sienkiewiczcz Re: PYTANIE do I.I. IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 19:26
              Dzień dobry.
              Ponieważ posiadamy internet spółdzielczy i telewizję równiez spółdzielczą
              dlatego zapraszam do Gdańska.
              Osiedle Zaspa- Rozstaje.Dzięki rozsądnym działaniom zarządzających
              spółdzielnią, nasz blok, oddany do użytku w 1978 roku jest w doskonałej formie,
              wszystkie budynki na naszym Osiedlu dobiegają do końca akcji ocieplania i
              tynkowania oraz malowania, od dawna mamy podzielniki na kaloryferach oraz
              liczniki ciepłej i zimnej wody. Nasze mieszkania zostały przez większość
              użytkowników wykupione wraz z gruntem na własność na bardzo korzystnych dla nas
              warunkach.Mamy własną, osiedlową telewizję " Rozstaje" i wszelkie informacje
              mogą docierać do zainteresowanych szybko.
              Również telewizja Rozstaje zapewniła dla nas dostęp do internetu, wykonując
              przy planowanych remontach okablowanie wszystkich tzw. blokowisk oraz
              wyposażając zainteresowanych w niezbędne dodatkowe urządzenia. O naszej
              miesięcznej opłacie nie powim publicznie, uważam, że jest godziwa, otrzymujemy
              faktury i ze strony informatyków można zawsze liczyć na pomoc.Tu da się żyć
              normalnie i takie wzory winno się naśladować.Pozdrawiam wszystkich, również
              niezadowolonych z życia.
              Ela Gdańsk
              • krzysztof.pecul Re: Dokąd nas Pani zaprasza p.Ewo? 14.05.05, 20:55
                Gość portalu: Ewa Sienkiewiczcz napisał(a):
                > Dzień dobry.
                > Ponieważ posiadamy internet spółdzielczy i telewizję równiez spółdzielczą
                > dlatego zapraszam do Gdańska.
                > Osiedle Zaspa- Rozstaje.Dzięki rozsądnym działaniom zarządzających
                > spółdzielnią, nasz blok, oddany do użytku w 1978 roku jest w doskonałej
                formie,
                >
                Dokąd nas Pani zaprasza p.Ewo? Niech Pani poda jakieś namiary swoje lub tej
                swojej wspaniałej spółdzielni, to byśmy chętnie nawiązali kontakt i wzięli
                dobry przykład. A tak to nie tylko nie ma konkretnego pożytku z Pani
                wypowiedzi, ale nawet pewności, czy napisała Pani prawdę.
                • krzysztof.pecul Re: Co zrobiła i co zrobi Rada Nadzorcza? 14.05.05, 21:15
                  Panie Jarku,
                  Napisał Pan, że Rada Nadzorcza nie zajmowała się sprawozdaniem finansowym.
                  Przypuszczam, że nie zajmowała się także sprawozdaniem spółdzielni. Można też
                  przypuszczać, że nie przygotowała materiałów do zaplanowanej na zebraniach grup
                  członkowskich dyskusji o refundacji okien. Czy Pan popiera taką postawę? Bo ja
                  nie popieram. Jednak to przede wszystkim członek RN powinien zająć jakieś
                  stanowisko w tej sprawie. Członek RN nie ma obowiązku składać się na rower dla
                  pilnych spółdzielców (co Pan, prawdopodobnie żartem, proponuje), ale ma
                  obowiązek solidnie kontrolować zarząd i mieć swoje poglądy na decyzje RN, w
                  szczególności na sporządzone prez RN sprawozdanie. Jeśli sprawozdanie RN było
                  przyjmowane w głosowaniu, to ciekawe, kto był za jego przyjęciem, a kto
                  przeciw. Bo mnie to sprawozdanie się nie podoba.

                  Do ZP jest jeszcze trochę czasu i RN może jeszcze zrobić coś pożytecznego.
                  Ciekawe, co zrobi?
                  • Gość: Jaromir Gazy Co zrobiła i co zrobi Rada Nadzorcza? - NIC! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 21:31
                    Panie Krzysztofie,
                    pisałem już kilka razy, że nie ja jeden jestem w radzie nadzorczej, jest w tym
                    organie jeszcze 11 osób! Dlaczego zadawanych przez siebie pytań nie kieruje Pan
                    do innych, choćby do prezydium rady?
                    Sprawozdanie RN napisał M. Nizielski. Za jego przyjęciem głosował oczywiście
                    beton, bez St. Szymańskiego, bo go nie było. Przeciw Małecki, Karaś i ja z
                    czego należy chyba wniosjować, że nam sie też to wypracowanie nie podobało.
                    Swoje stanowisko w tej sprawie przedstawię na zebraniach w oparciu o dokumenty,
                    chociaż zgodnie z wolą cara Nizielskiego tylko namaszczeni przez niego
                    członkowie rady tj. Z. Czerwiński, L. Kościelak, M. Kulesza i on sam mają
                    oficjalnie przedstawiac stanowisko rady. Jak do tego doszedl, to ja nie wiem,
                    może ktoś podpowie!
                    Sprawozdania zarządu nie omawiano bo i po co? W razie czego wynik głosowania
                    byłby taki jak nad sprawozdaniem RN. Sprawozdania finansowego rada na oczy nie
                    widziała, ja go nawet nie mogłem zobaczyć w spółdzielni w piątek po południu.
                    Hulaj dusza, piekła nie ma!
                    • krzysztof.pecul Re: Co zrobiła i co zrobi Rada Nadzorcza? - NIC! 15.05.05, 21:11
                      Panie Jarku,
                      Dziękuję za odpowiedź. Jutro wypada zebranie mojej grupy członkowskiej, na
                      które postaram się przyjść i w miarę możliwości zabrać głos w dyskusji.
                      Byłoby dobrze gdyby Pan i inni członkowie RN zrealizowali przedstawiony przez
                      Pana plan
                      " Swoje stanowisko w tej sprawie przedstawię na zebraniach w oparciu o
                      dokumenty".
                      Natomiast byłoby bardzo niedobrze gdyby zrealizowała się Pana tytułowa zapowiedź
                      "Co zrobiła i co zrobi Rada Nadzorcza? - NIC!"

    • Gość: I.I. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 11.05.05, 18:47
      Wszelkich informacji o stronie internetowej SMB 'Jary' udziela osobiście
      Pan Ryszard Sołtysiak.
      I.I.
    • Gość: Kaja Bogomilska KRÓTKI SPIS FIKCJI IP: *.chello.pl 12.05.05, 12:30
      Nasza Polska, nr 19(498), 10 V 2005

      Konstytucja m RP głosi: państwo zapewnia szczególną ochronę spółdzielniom
      mieszkaniowym i ich członkom. Tymczasem ich statuty forn1ułowane są w ten
      sposób, że większość członkowska jest pozbawiona głosu, a decyzje zapadają na
      szczeblu Rad Nadzorczych.

      Krótki spis fikcji

      Członkowie spółdzielni noszą do sądów coraz więcej pozwów o uchylenie uchwał
      podejmowanych przez nieistniejące, bo powoływane niezgodnie z prawem organy
      władz spółdzielni. Prawo spółdzielcze stanowi bowiem, że spółdzielnia nie może
      funkcjonować bez ustanowienia Walnego Zgromadzenia, które jest obligatoryjnym
      najwyższym organem spółdzielni. Tymczasem zarządy powołują zebrania
      przedstawicieli, bo w ten sposób łatwiej jest uzyskiwać „korzystne” decyzje.

      Bez praw do mieszkań

      Taka sytuacja ma miejsce m.in. na warszawskim Ursynowie w Spółdzielni
      Mieszkaniowo-Budowlanej „Jary”, która nie posiada poza nigdy niezwołanym Walnym
      Zgromadzeniem żadnego organu, wyłonionego w sposób odpowiadający wymogom prawa.
      Nie ma też statutu.
      Członkiem spółdzielni mieszkaniowej można zostać składając deklarację,
      wpłacając udział i uzyskując pozytywną decyzję w formie uchwały właściwego
      organu. W sytuacji, kiedy organy te zostały utworzone w sposób sprzeczny czy
      niezgodny z prawem, taka uchwała nie rodzi skutku prawnego. Członkowie
      spółdzielni „Jary” faktycznie więc nimi nie są. Uważający się więc za członków
      spółdzielni nie posiadają praw do swoich mieszkań, chociaż sfinansowali ich
      budowę. Uchwały nie istniejącego prawnie zarządu o przeniesieniu prawa
      wyodrębnionej własności lokalu na członków nie wywołują żadnego skutku
      prawnego. Tak samo nieważne są podpisywane na ich podstawie akty notarialne.
      • Gość: przyjaciel do p. Kaji oszolomki IP: *.netlandia.pl 12.05.05, 13:49
        Czy Pani proponuje wynajecie Spodka katowickiego lub innej hali sportowej na
        Walne? Obowiazkiem organizatorow jest zabezpieczenie miejsca dla 100% uczestnikow.
        Po to sa organizowane ZP aby zminimalizowac koszty funkcjonowania, nie
        wspominajac o tym, ze takie Walne musialoby trwac chyba z tydzien. Czy decyzje
        Walnego bylyby sensowniejsze? Nie sadze. Wiec po co bic piane. To zalosny
        przyklad glupoty zacietrzewionej.
        • Gość: kijek Re: do p. Kaji oszolomki IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 19:54
          Proponuję załatwić sprawę nie w spodku, nie na stadionie, ale głosowanie i
          dyskusja przypomocy normalnego systemu informatycznego.
          Można to potrenować na grupach, zamiast komisji skrutacyjnej, mały komputer z
          niedrogim programem.
          Obecnie innaczej już się nie głosuje (to nie hit )
          • Gość: Jaromir Gazy Do gościa help w sprawie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 21:34
            O to, jak załapać się na pracę w spółdzielni Jary, powinien pan spytać prezesa
            Sołtysiaka na zebraniu swojej grupu członkowskiej. W przyszłym tygodniu
            rozpoczynają się te zebrania, może przekona pan prezesa, że warto pana
            zatrudnić. Są jeszcze rezerwy w funduszu wynagrodzeń, bo pomimo jakiejś tam
            redukcji zatrudnienia (likwidacja punktu zgłoszeń - 4 osoby) zarząd i rada
            nadzorcza nie przewidują zmniejszenia funduszu wynagrodzeń.
            Życzę powodzenia!
            • Gość: J. K. Re: Do gościa help w sprawie pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 12:47
              Spółdzielnia frontem do członka? TRzy razy przychodziłem do mecenas w/s wykupu
              mieszkania na hipoteczne i nigdy jej nie było,zawsze nie dzis albo będzie za
              pół godziny.Po miesiącu powiedziała mi ,że w tym roku prawdopodobnie nie da sie
              przeprowadzić, bo Zarząd musi wczesniej wydać decyzje, a Sąd zatwierdzć.
              Złapałem sie za głowę bo jak chciałem rozmawiać z Prezesem to odesłano mnie do
              mecenas,jako odpowiedzialnej.To wszystko wielka kpina.
              • Gość: MS Re: Do gościa help w sprawie pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 17:35
                Nie chodzicie na zebrania grup to Zarząd ma was w d...e.
                Przepisy są tylko trzeba korzystać i wymuszać swoje prawa. !
                • Gość: ke. help Re: Do gościa help w sprawie pracy IP: 195.116.92.* 16.05.05, 12:36
                  Witam Panie Help ;
                  Nawet architekt, nawet prawnik, ekonomista, geodeta, finansista, psycholog, nie
                  jest potrzebny na Osiedlu "Jary". Sami swoi. Taka sytuacja .
                  Pana super kwalifikacje na pewno pozwolą Panu (Pani ) to zrozumieć i wyciągnać
                  odpowiednie wnioski. Od lat nie było ogłoszeń w sprawie konkursu zatrudnienia z
                  jakiejś z wymienionej specjalizacji.
                  W padanych oficjalnie informacji nic nie wynika. Nie wynika równiż, czy
                  100 zatrudnionych osób ma wykształcenie podstawowe,średnie, czy wyższe.Można
                  dowiedzieć się tylko jak wiele , ponad pieć milionów złotych zarabiają. Jak
                  widać dobrze się mają, daja sobie radę. Pana zadanie jest jedynie płacić chyba,
                  że potrafi Pan coś więcej zrobić dla Osiedla. Może jednak warto tych ludzi
                  poznać na zebraniach grup członkowskich?
                  • Gość: help Re: Do gościa help w sprawie pracy IP: *.acn.waw.pl 17.05.05, 17:40
                    Dziękuję za uwagi i trafne komentarze. Moja decyzja jest taka; rezygnuję ze
                    starania się o pracę w SMB Jary.Wynagrodzenia powinno być godziwe, ale nie
                    rażące dla innych ludzi. To jest spółdzielnia wielu istnień ludzkich, wielu
                    oczekiwań dzieci, osób starszych na spokojny sen.
                    Po przeczytaniu zamieszczonych tu ostatnio wypowiedzi rozbolała mnie po prostu
                    głowa.
                    Mam potrzebę izolacji, gdyż tak jak inni muszę podjąć wspólne z wami nowe
                    decyzje.Przepraszm, ale potrzebuję trochę czasu.
                    • mieszkanie.i.wspolnota Re: Do gościa help w sprawie pracy 17.05.05, 23:31
                      Gość portalu: help napisał(a):
                      > ... rezygnuję ze starania się o pracę w SMB Jary.Wynagrodzenia powinno być
                      > godziwe, ale nie rażące dla innych ludzi.

                      Nie wszyscy tak myślą. Wczoraj niejaki Czerwiński, członek Rady Nadzorczej,
                      bezczelnie oznajmił (na zebraniu grup członkowskich 12-24), że Rada docenia
                      wielkie zasługi Zarządu i dlatego przyznała, cytuję, "niewielkie, tysiączłotowe
                      podwyżki". Zaprotestowała tylko jedna Pani, tłumacząc cichym głosem, że cały
                      jej miesieczny dochód to 840 zł emerytury, z czego 600 zabiera spółdzielnia.
                      Ale chyba nikt jej nie słuchał. Nikomu też nie przyszło do głowy, żeby aroganta
                      wyrzucić za drzwi.
                      • Gość: Jaromir Gazy Witek, to jeszcze małe piwo, są gorsze rzeczy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 08:46
                        Według mnie zachowanie Z. Czerwińskiego to standard, charakterystyczne dla
                        grupy "betonu" i dlatego moim zdaniem obecna rada nie spełnia żadnej roli
                        kontrolnej.

                        Znacznie gorszym jest to, co się ujawniło w dniu wczorajszym, na zebrani grup
                        Wiolinowa i KEN.
                        Okazało się, że pomimo wieloletnich zastrzeżeń do podziału na grupy
                        członkowskie, co wytknęła nawet nieudolna lustratorka w ostatniej lustracji,
                        nie opracowano odpowiedniego regulaminu grup członkowskich. I w wyniku tego to
                        co się teraz odbywa, nie może być moim zdaniem uznane za zebrania grup
                        członkowskich. Bo skoro zapisano w regulaminie, że zebrania grup członkowskich
                        mogą się odbywać razem a wybiera się prezydium zebrania, komisję wnioskową i
                        skrutacyjną dla wszystkich zwołanych grup często spośród zupelnie innej grupy
                        członkowskiej to jakim cudem konkretna grupa może mieć "swoje" prezydium i
                        wspomniane komisje jak przewiduje to ten sam regulamin? Nasza urocza pani
                        mecenas zupełnie się pogubiła!!! Kolejny raz zarząd dał przykład swojej
                        niekompetencji i braku przewidywania skutków pewnych rozwiązań.

                        Ciekaw jestem, co teraz na to nasi znakomici prawnicy w osobach Magdaleny
                        Rogozińskiej, Ryszarda Sołtysiaka i Michała Kuleszy?


                      • Gość: help Re: Do gościa help w sprawie pracy IP: *.igf.edu.pl / *.igf.edu.pl 18.05.05, 11:19
                        Dlaczego pan tego nie uczynił panie Kalinowski?
                      • Gość: 4% Re: Do gościa help w sprawie pracy IP: 81.210.81.* 18.05.05, 12:15

                        SMB Jary nie radzi sobie w środowisku jakimi są polskie organizacje
                        spółdzielcze.
                        Nie jest innowacyjną jednostką organizacyjną, nie chętnie podejmuje ryzyko ze
                        względu na zainteresowanie własnym rozwojem. Nowa inwestycja nie przyniosła
                        wymiernych finansowych rezultatów.
                        Wartym zauważenia faktem jest, iż współczynnik procentowy realizacji potrzeb
                        spółdzielczych wynosi około 4 % .Dane te nie pokrywają się z celami, jakie za
                        główne postawili sobie statucie członkowie SM „Jary” : osiąganie zadowolenia
                        mieszkańca .
                        Obecne zebrania grup członkowskich pokazują dalsze rozczarowanie.
                        Milcząca, nieobecna na zebraniach społeczność w najbliższym czasie da znać o
                        sobie. A czas oceni też jakość ociepleń bloków.
                        Dobre usługi i organizacja to wyższa cena mieszkań, osiąganie wysokich pozycji
                        spółdzielni w rankingach na rynku warszawskim oraz wymiernych efektów
                        ekonomicznych, a także satysfakcji zatrudnionych w SMB Jary pracowników i
                        społecznych przedstawicieli osiedla.
                        Takie cele firmy, jak stałe doskonalenie jakości i kompleksowości świadczonych
                        usług (wymiana okien, zabudowa balkonów, organizacja terenów zielonych,
                        zadbanych klatek schodowych ) oraz oferowanie maksymalnie krótkich okresów
                        realizacji zleceń wiążą się bezpośrednio ze szkoleniem, postępem i rozwojem
                        firmy. Wytyczone cele powinny mieć przedłożenie w rzeczywistości.
                        Rada Nadzorcza nie oceniła stosunku kadry kierowniczej do podstawowych zagadnień
                        w firmie.
                        Pracownicy spółdzielni ( opłacani na poziomie dwukrotnej średniej krajowej)
                        widzą również, że kultura wewnętrzna organizacji ma także wpływ ich osobistą
                        sytuację, Czy będą mieli dalej zatrudnienie?
                        Zastrzeżenie budzi niski poziom oferowanych usług – 10%, za sprawą którego może
                        dojść do sytuacji, ze coraz więcej spółdzielców będzie płacić mniej regularnie
                        czynsze.....
                        Wartość firmy można wyceniać, stosując dwa kryteria. Pierwsze, będące
                        najbardziej wymiernym, to wycena finansowa. Z kolei drugie, to zdolność firmy
                        do przyciągania zysku, która to rządzi się własnymi prawami.
                        „Osobowość” spółdzielni, czyli jej kultura, jest dużą częścią tej zdolności..

                • mieszkanie.i.wspolnota Samiście sobie winni 17.05.05, 00:08
                  Gość portalu: MS napisał(a):
                  > Nie chodzicie na zebrania grup, to Zarząd ma was w d...e.

                  Co prawda, to prawda.
                  Byłem właśnie, gościnnie, na zebraniu grup 12-36 (Pięciolinii-Puszczyka);
                  jeśli dobrze liczę, te grupy obejmują ok. 1700 członków. *
                  Na zebraniu - poza oficjelami i takimi jak ja, nieproszonymi gośćmi -
                  było 25, słownie dwadzieścia pięć osób (w protokole pewno będzie więcej, bo
                  niektórzy po złożeniu podpisu na liście niemal natychmiast uciekli).
                  Owszem, nawet krytykowali zarząd i stawiali trudne pytania. Ale co taka garstka
                  może zdziałać?.
                  *
                  Ciekawy to przyczynek do teorii zwoływania walnych zebrań. (Jak wiadomo, co
                  potwierdził sąd, nielegalne są nasze zebrania przedstawicieli, nielegalne
                  wyłonione przez nie władze, a ponieważ niemal wszyscy zostaliśmy przyjęci do
                  spółdzielni przez te władze, to chyba w ogóle nie jesteśmy członkami
                  spółdzielni. Zainteresowanych odsyłam do p. Anny Rutkowskiej - można posłuchać
                  już jutro, przepraszam, dzisiaj, 17 maja, na zebraniu grup z Wiolinowej i KEN).
                  Tutaj niektórzy - zwłaszcza sympatycy zarządu - twierdzą, że na prawdziwe walne
                  zebranie musielibyśmy zamówić katowicki Spodek.
                  Ale jakoś im nie przeszkadza, że zebranie dla 1700 osób urządzono w salce,
                  która z trudem pomieściłaby 200.
                  • Gość: A.S. Re: Samiście sobie winni IP: *.chello.pl 17.05.05, 15:47
                    Panie Witoldzie,
                    Czy naprawdę Anna Rutkowska przyjdzie na zebranie?
                    Moim zdaniem jej tam nie będzie.
                    • Gość: Rzeczpospolita A co u nas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 15:55
                      Cały zarząd za kratami
                      Prezes i dwaj wiceprezesi spółdzielni Pojezierze trafili do policyjnego aresztu.

                      Po zatrzymaniu przez CBŚ członków zarządu spółdzielnia Pojezierze nie ma władz
                      (c) JAKUB DOBRZYŃSKI
                      Zatrzymanie prezesa Zenona P. i wiceprezesów Andrzeja Ł. oraz Tadeusza W.
                      potwierdził szef Centralnego Biura Śledczego w Olsztynie. Prokuratura postawiła
                      prezesowi 15 zarzutów.

                      Wczoraj prokuratura przesłuchała także byłego przewodniczącego rady nadzorczej
                      spółdzielni Tadeusza M. , który jednocześnie reprezentował w Olsztynie gdańską
                      spółkę Viterra Energy Service. Firma wygrała przetarg na montaż i obsługę
                      podzielników ciepła w największej spółdzielni Olsztyna, choć była to oferta
                      droższa i gorsza technicznie.Pojezierze straciło na tej transakcji prawie
                      milion złotych, a sami spółdzielcy zapłacili jeszcze prawie pół miliona za
                      wprowadzenie nowego systemu rozliczeń. Prokuratura postawiła dotychczas zarzuty
                      18 osobom. Zarzuca im m.in. przyjmowanie łapówek oraz fałszowanie dokumentów. -
                      Potrzebne są szybkie nowe i praworządne wybory - mówi Lidia Staroń, szefowa
                      Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców Pojezierza.

                    • Gość: wKalinowski Re: Samiście sobie winni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.05.05, 23:17
                      Gość portalu: A.S. napisał(a):
                      > Panie Witoldzie,
                      > Czy naprawdę Anna Rutkowska przyjdzie na zebranie?
                      > Moim zdaniem jej tam nie będzie.

                      Rzeczywiście, nie przyszła;
                      liczyłem na jej wypowiedź w tych sprawach, bo rozmawialismy jakieś dwa-trzy
                      tygodnie temu i miała dużo ciekawych rzeczy do powiedzenia.
                      A co do naszego (Wiolinowa) zebrania, to znowu przyszła garstka ludzi, jakieś
                      30-40 osób (spośród 840 uprawnionych).
                      Mimo to było ciekawie, a nawet, powiedziałbym, zabawnie.
                      Najbardziej uradowała mnie odpowiedź Prezesa Sołtysiaka na moje pytanie,
                      dlaczego już trzy lata grzebie się z ewidencją tzw. nieruchomości wspólnych, co
                      jest niezbędne do przekazania spółdzielcom tytułów własności lokali.
                      Powiedział, że wydobywanie dokumentów od władz miejskich i z ksiąg wieczystych
                      JEST STRASZNIE TRUDNE.
                      Myslę, że to rzeczywiście jest trudne. Ale przecież nikt p. Prezesa do tego
                      trudu nie zmusza.
                      (przepraszam wszystkich, zwłaszcza p.Pecula za brak loggingu, ale szkoda mi
                      czasu)
    • Gość: J.W. PREZES podpadł KOBIECIE IP: *.chello.pl 17.05.05, 11:38
      Sprawami naszej spółdzielni powinny zająć się wreszcie kobiety.
      Np. w Olsztynie ... /proponuję przeczytać poniższy art./

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2712252.html
    • Gość: kakus5 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 13:43
      Powiem prawdę,że trochę zazdroszczę Wam takiego konfliktu, bo jest on "twórczy".
      W sąsiedniej S-ni Stokłosy wszyscy są zgodni (Rada Nadzorcza z P. Prezesem
      wpadają w samozachwyt i bardzo dobrze im się współpracuje) i w związku z tym
      budynki bardzo się różnią od tych z Jarów. Zapraszam na wycieczkę do brudnych
      budynków, odrapanych schodów (świeżo położony gres po 20 zł z pomalowanymi na
      wściekłozielony kolor stopnie z których po pół roku odpada farba) zarośnięte
      krzakami budynki - piszę o ul. Wokalnej i Zamiany od Bartoka.
    • Gość: w.w.a. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.sggw.waw.pl 20.05.05, 09:55

      Zebranie grup spółdzielczych SMB Jary (wczoraj – 19 maja 2005) było wyjątkowo
      źle przygotowane. Wyjątkowy niesmak.
      Kuriozalne zachowania niektórych tzw. działaczy. Prowadzący zebranie nie
      dopuszczali do głosu członka Rady Nadzorczej mimo, że spółdzielcy powinni się
      dowiedzieć prawdy o swoich elitach. Po to przyszli w miejsce publiczne.
      Broniący swoich racji spółdzielcy wezwali nawet policję. Ze zdumieniem policja
      oglądała sińce po wykręcaniu rąk kobiecie, która broniła przedstawiciela Rady
      Nadzorczej. Odwołany w głosowaniu jawnym przewodniczący zebrania, obrażony na
      spółdzielnię opuścił salę. Szkoda, że nie cała spółdzielnię (może zmieni
      mieszkanie).
      Incydent przy próbie fałszowania głosowania do końca skompromitował tą
      wyjątkowo nieudaną imprezę.
      Zarząd i Rada Nadzorcza „ma umocowanie” w klimacie skandali i incydentów
      przemocy fizycznej .
      Miejsca na merytoryczną dyskusję zupełnie nie ma.
      Za przyjazd specjalnej grupy policji zapłacili podatnicy – czyli my wszyscy.
      • Gość: k.w. Re: Skandaliczne zebranie IP: *.chello.pl 20.05.05, 12:07
        Tak to prawda wczorajszy spektakl w wykonaniu dwóch członków RN panów
        Małeckiego i Gazego oraz kilku tzw. działaczy, którzy za wszelką cenę chcą być
        w RN, był spektaklem żenującym pełnym chamstwa, buty i grubiaństwa. Szkoda,że
        osoba w.w.a z sggw. opisując ten spektakl tak zmieniła fakty. Kto wezwał
        policję,kto się awanturował i komu tak zależało na tym by zebranie miało taki
        przebieg. To wyżej wymienione osoby od lat tworzą atmosfere zebrań w tej
        enklawie. To wstyd i kompromitacja dla innych uczestników zebrania, że mamy
        takich sąsiadów.
        • Gość: Karol Re: Skandaliczne zebranie IP: *.wne.uw.edu.pl 23.05.05, 13:30
          Twoja wypowiedz "spółdzielco W.T." - jest regułką powtarzaną przez znaną
          drużynę .
          Nie wiem czy jesteś np. redaktorem tworzącym (pismo spółdzielców
          służące ...do płukania im mózgów - metodami poprzedniego ustroju), czy jesteś
          członkiem "RN" czy może O. Wiem jedno-reprezentujesz wyłącznie interes
          grupy ludzi , którzy doprowadzili do wynaturzenia spółdzielczości, a przede
          wszystkim, którzy działali zawsze we własnym interesiei dla własnych korzyści
          nigdy nie licząc się ze spółdzielcami (którzy im płacili)!!
          Twoje wypowiedzi mogą posłużyć za sztancę . Jeśli coś jest
          białe - tam przez trzy numery z kolei będzie napisane, że czarne; jeśli
          spółdzielnia ma stratę - tam będzie napisane, że ma zysk;jeśli się nie uwłaszcza
          spółdzielców - tam napiszą, że to dla ich szczęścia i dobrobytu. Jedyne z tego
          wszystkiego jest dobre to, że teraz ludzie w końcu WIDZĄ i rozumieją. I
          chociażbyś wmawiał wszystkim, że to partie polit. i kampania wyb.,że to lobby
          ciepłownicze albo, że to.....najazd kosmitów to - w końcu postawiono winnym
          zarzuty (na pewno nie ostatnie) i my spółdzielcy chcemy nowych wyborów.Chcemy
          wybrać ludzi, którzy będą dbali o nasze sprawy i nasz majątek, a nie o stołek i
          swoje ciemne sprawki. Twoje wypowiedzi "spółdzielco" spowodowały, że chcę też
          się w TO włączyć, ponieważ widzę jakimi metodami i jak w zaparte działa grupa
          Tym bardziej podziwiam ludzi, które z tą kliką walczy.
          Dziękuję, że znależli się ludzie, którzy się odważyli walczyć o drugiego
          człowieka.



          • Gość: Jaromir Gazy Zebranie grup członkowskich 19.5.2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 15:25
            Tak jak obiecałem, zamierzam zdać relację z zebrania grup członkowskich z
            enklawy obejmującej ulice Cybisa, Dunikowskiego, Herbsta, Janowskiego i
            Sosnowskiego.

            Na wstępie warto nadmienić, że było to najliczniejsze zebramie, może wiadomość
            o losowaniu roweru po zakończeniu zebrania do tego się przyczyniła. Ze strony
            spółdzielni skład bez zmian, z wyjątkiem radcy prawnego Jacka Wierzbickiego,
            który zastąpił beznadziejną radczynię Ewę Szczygielską. W zebraniu brało
            ponadto udzial 6 członków rady nadzorczej, jako że z wyjątkiem Roberta
            Małeckiego, 5 z nich posiada mieszkania w tej części spółdzielni.

            Szybko wybrano prezydium w osobach Józefa Czajki i mnie, jak asesora czyli tzw.
            pomagiera. Oprócz tego dwie 2-osobowe komisje: wnioskową i skrótacyjną(do
            liczenia głosów).

            Na wstępie oznajmiam, że nie będzie roweru, co wywołuje głosy zawodu, ale
            oświadczam, że zebrani nie zostaną jednak oszukani - po prostu ze względów
            praktycznych zamiast tego pojazdu będą losowane bony towarowe o wartości równej
            cenie roweru.

            Teraz przyjęcie porządku obrad i tu pada wniosek, żeby ze względu na wagę
            zagadnienia omówić osobno i to w pierwszej kolejności sprawę własności gruntów
            w naszej enklawie. Zebrani na to się zgadzaja, porządek zaproponowany przez
            zarząd, który zwołuje tego rodzaju zebrania, zostaje zatwierdzony.

            Zgodnie z przyjętym porządkiem, sprawę gruntów rozpoczyna pani Danuta Frączek,
            która sporo koło tego chodzi. Informuje, że w zasadzie nie ma od wielu lat
            żadnego postępu a bez tego nie mamy co marzyć o odrębnej własności lokali.
            Nasza enklawa jest pod tym względem w najgorszej sytuacji w całej spółdzielni
            bo mamy podpisaną tylko umowę dzierżawy na 3 lata a płacimy jako członkowie
            spółdzielni tak jak inni, którzy mają użytkowanie wieczyste. Zarząd i
            pracownicy spółdzielni powtarzają podawane od lat informacje - wszystko utknęło
            w Starostwie Powiatowym w Piasecznie, tam się urzednicy grzebią, nie mają
            wszystkich koniecznych dokumentów, sprawa zahacza o politykę, bo przed objęciem
            władzy w Warszawie przez Kaczyńskiego było podobno lepiej. Wszyscy niby chcą,
            ale wyników nie widać. Głos w tej sprawie zabiera E. Gnych cytując za pismem ze
            wspomnianego starostwa, że to spółdzielnia nie dostarczyła czegoś tam, czemu
            zaprzecza stanowczo prezes Sołtysiak. Ja usiłuję skierować sprawę na tory
            polityczne - wyłonić jakąś delegację, udać się do władz miasta i oświadczyć, że
            nie widzimy szans na głosowanie na PiS( bo to ta partia rządzi w Warszawie)
            jeśli sprawy statusu gruntów nie ulegną przyśpieszeniu. Brak jednak odzewu.
            Przewodniczący RN, M. Nizielski potwierdza tylko wypowiedzi zarządu i
            pracowników spółdzielni. E. Gnych zobowiązuje się, po wyrażeniu zgody przez
            zarząd, do wyjaśnienia tej sprawy, bo jego zdaniem, po stronie zarządu nie ma
            po prostu dobrej woli. Od siebie dodaję, że nie może to zwalniać zarządu z
            dalszych działań na rzecz zakończenia sprawy. Charakterystyczne, że nie zabrał
            głosu przewodniczący komisji lokali, garazy i GRUNTÓW RN, Zbigniew Czerwiński.
            Ze swej strony zgłaszam wniosek, żeby ta sprawa trafiła do porządku obrad ZP po
            uprzednim zajęciu się sprawą przez RN.


            Zebrani rezygnują z wysłuchiwania "sprawozdań" zarządu i rady nadzorczej(prawem
            kaduka miał to robić M. Nizielski) z dzialalności za ubiegły rok, bo to
            przesłano zebranym w Biuletynie. M. Nizielski informuje, że do sprawozdania
            rady "wkradł"(!) się błąd, bo w rzeczywistości rada nie przyjęła jednogłośnie
            sprawozdania zarządu i sprawozdania finansowego za rok 2004 i nie rekomendowała
            jednogłosnie absolutorium członkom zarządu jak to napisano w Biuletynie. I tu
            pierwsze kłamstwo tego pana -rekomendacji absolutorium nie uzyskał prezes R.
            Sołtysiak, skoro 6-ciu członków RN było za i tyle samo przeciw! Zebrani
            natomiast wolą wysłuchać wypowiedzi swoich sąsiadów, bo to przecież ich
            zebranie.
            Rozpoczyna mieszkaniec z Dunikowskiego totalnie krytykując działanie działu
            technicznego, zwłaszcza jego kierownika, A. Linowskiego. Podnosi brak nadzoru
            nad wykonywanymi na rzecz spółdzielni pracami oraz bardzo niskie, wręcz
            śmieszne kaucje gwarancyjne pobierane od wykonawców robót, co nie zabezpiecza
            interesu spółdzielni. Opowiada o swoich bojach ze spółdzielnią o usunięcie
            usterek po ociepleniu budynku. Wspomina o totalnym lekceważeniu skarżących się
            przez przewodniczącego rady, M. Nizielskiego.
            Następnie zabiera głos mieszkaniec z Cybisa. Mówi, że kiedyś darzył sporym
            szacunkiem M. Nizielskiego, ale obecnie to już przeszłość, bo po uczęszczaniu
            na posiedzenia RN ma jak najgorsze zdanie o tym organie. Przytacza takie
            przykłady z jej pracy, jak korekta planu dwa tygodnie przed końcem roku,
            permanentne kłótnie między członkami rady, "ukręcenie łba" słynnym pomiarom
            imstalacji elektrycznych, wpisanie do sprawozdania zarządu prac rzekomo
            wykonanych w jego budynku itp. Replikuje mu M. Nizielski - korekty planu
            dokonano, aby uniknąć zapłacenia podatku. Kolejne ordynarne kłamstwo -
            spółdzielnia nie płaci podatku od sum zebranych na eksploatację. M. Nizielski
            opowiada teraz o R. Małeckim, jak to on rozbija pracę rady, jaki jest
            agresywny, nawet ostatnio tak go pobił, że był niezdolny do pracy przez 11 dni
            i złożył na Małeckiego doniesienie do prokuratury. Zebrani słuchaja tych
            wypowiedzi z coraz większym zdumieniem. Oczywiście to pobicie to kolejne,
            bezczelne kłamstwo i nie pozostaje mi nic innego, jak samemu zabrać głos jako
            członkowi rady i świadkowi opisywanych przez M. Nizielskiego incydentów.
            Ale o tym w następnym poście, bo za godzinę mam posiedzenie komisji technicznej
            a potem rewizyjnej rady nadzorczej.

            • krzysztof.pecul Re: Zebranie grup członkowskich 19.5.2005 24.05.05, 16:44
              Panie Jarku,
              Czekam, razem z innymi forumowiczami na zapowiedzianą relację z drugiej części
              tego zebrania. Według tego, co usłyszałem i przeczytałem, charakteryzowała się
              ona żywszą akcją. Sam także mam ochotę napisać coś o zebraniach, ale wolałbym
              zaczekać z tym na dokończenie Pana relacji p.t.
              "Zebranie grup członkowskich 19.5.2005"
              • Gość: Ciekawy Re. Do K.Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.05.05, 00:34
                A dlaczego Pan uzależnia opisanie swoich wrażeń od przedstawienia dalszej
                części relacji p.Gazego z zebrania w dniu 19.05? Przecież to są 2 niezależne od
                siebie relacje.
                Czy znów będzie Pan chciał się czepiać Gazego zamiast pisać konkrety? Bo zwykle
                tak to wygląda w Pana wydaniu.
                P.Krzysztofie ja czekam nie tylko na relacje p.Gazego ale również Pańskie.
                Zatem do dzieła.
                • Gość: Jaromir Gazy Spóldzielcy, mamy Was gdzieś!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 07:59
                  Zmuszony jestem nieco odłożyć w czasie (chociaz biedny pan Krzysio przeżywa
                  ęeki) dokończenie mojej relacji z zebrania grup członkowskich w dniu 19 maja
                  2005, a to dlatego, że 23 maja odbyły się posiedzenia dwóch komisji rady
                  nadzorczej i chyba wyszło szydło z worka!

                  Na pierwszym posiedzeniu komisji techniczno-inwestycyjnej omawiano głównie
                  sprawę nieszczęsnych parkingów i potraktowania jednego z naszych członków przez
                  zarząd i przewodniczącego rady, M. Nizielskiego, na inne tematy praktycznie
                  zabrakło czasu.
                  Sprawa parkingu przy ulicy Herbsta stała się przedmiotem zainteresowania rady,
                  gdyż zażądałem ustalenia osób odpowiedzialnych za fatalny remont tego parkingu,
                  w wyniku którego znowu nasze pieniądze wwalono w przysłowiowe błoto. Na
                  posiedzeniu pojawiła się liczna grupa przedstawicieli właścicieli miejsc
                  garażowych w parkingu przy ul. Pięciolini, gdyż zarząd wraz z niektórymi
                  członkami rady chce na siłę zadaszać ten obiekt(jak również inne). Twierdzi, że
                  jest to jedyny sposób na uratowanie tych parkingów, przy budowie których
                  praktycznie nie było należytego nadzoru ze strony spółdzielni.
                  Oazuje się, że zdaniem specjalistów zadaszanie parkingów bez solidnego remontu
                  górnych płyt to rzeczywiście wywalanie pieniędzy w błoto. Ale nasi decydenci
                  chcą jak najszybciej postawić dach i wziąć kasę od wlaścicieli górnych miejsc
                  pod dachem - chcą po prostu sprzedać naszą wlasność. Nie obchodzi ich, że
                  warunkiem budowy parkingów dwupoziomowych była dostępność górnej płyty dla
                  wszystkich. Po sprzedaniu miejsc na górze, często nie członkom spółdzielni,
                  samochody zaczną parkować na ciągach pieszo-jezdnych znacznie utrudniając
                  dojazd służbom specjalnym nie mówiąc już o wprowadzeniu samochodów pod nasze
                  okna. Pozostaje jeszcze kwestia, kto ma płacić za ewentualne zadaszenia - jeśli
                  góra ma być ogolnodostępna, to powinni finansować to wszyscy spółdzielcy. Ale
                  zarząd woli szybko dobić transkcji bo... W trakcie dyskusji dowiedzieliśmy się,
                  że nasi decydenci z góry wiedzieli, że naprawa górnej płyty parkingu Herbsta
                  poprzez tzw. zacieranie czyli położenia cienkiej warstwy kiepskiego betonu nic
                  nie da! Rzekomo zrobiono to po to, aby sytuację naprawić tymczasowo. Bagatela,
                  za 28 tys. złotych! Inne prace podobno są wykonane prawidłowo(mam co do tego
                  wątpliwości). Wyjątkowo "wyłożył " się kierownik działu technicznego, A.
                  Linowski. Najpierw twierdził, że nie powinniśmy tym tak się przejmować, bo ów
                  remont sfinansowali właściciele miejsc na dole, a więc nie my wszyscy. Na
                  uwagę, że jakim cudem, skoro góra jest ogólnodostępna, poprawił się, że remont
                  był finansowany jednak przez nas wszystkich, z funduszu remontowego. No to
                  stwierdziliśmy, że wobec tego mamy wszelkie prawo domagać się wyjaśnień,
                  dlaczego zmarnowano nasze pieniądze. Oczywiście przewodniczący RN, M. Nizielski
                  i przewodniczący komisji, L.Kościelak wychodzili ze skóry, aby bronić
                  nieudolnych pracowników spółdzielni i ich fatalnych decyzji w związku z tym
                  remontem. A L. Kościelak znalazł jakieś opinie Wacetobu z roku 2001 na temat
                  tego parkingu i zaatakował mnie, bo rzekomo jako przewodniczący komisji
                  technicznej w tamtym okresie nie zajmowałem się sprawą parkingu. Trudno mi było
                  przypomnieć sobie ad hoc o co chodzi. Następnego dnia ustalam, że owe opinie
                  odebrano protokólarnie od Wacetobu 4 września 2001, natomiast 22 wrześnai tegoż
                  roku większość rady nadzorczej, w tym ja, została zmuszona do ustąpienia. W tym
                  czasie dla rady znacznie ważniejszą sprawą była fatalna umowa z EDBUDEM o
                  budowę KEN/Wiolinowa. Jak widać, znowu ktoś ze spółdzielni wyjątkowo
                  rozgarniętego Kościelaka wpuścił w kanał! W każdym razie staje na tym, że
                  należy zasięgnąć fachowych opinii, jak najpierw naprawić górne płyty, a potem
                  dopiero zadaszać. Inaczej nasze pieniądze zostaną kolejny raz zmarnowane. O
                  sposobie finansowanie tych przedsięwzięć jakoś szerszej dyskusji nie było, bo
                  prawdopodobnie wiara nie znała stanowiska R. Sołtysiaka. Obecny za posiedzeniu
                  prezes ds technicznych, W. Furmanowski przecież nie ma nic do gadania, może
                  tylko potakiwać.
                  Drugi punkt to problem jednego z naszych sąsiadów, którego sprawy remontu
                  balkonu i usunięcia usterek w jego budynku po ociepleniu "załatwiane" są przez
                  przeszło rok, oczywiście bez rezultatu. Gość został zaproszony na to
                  posiedzenie przez samego M. Nizielskiego. Wysłuchaliśmy jego relacji, jak to
                  był i jest lekceważony przez M. Nizielskiego(dla mnie to normalka) ale
                  ważniejszą rzeczą było zwrócenie uwagi na fatalne zapisy w umowach z
                  wykonawcami, dotyczące kaucji gwarancyjnych. Okazuje się, że są one tak małe,
                  poza tym zwracane w chyba 70 procentach po wykonaniu pracy, że nie
                  zabezpieczają one w żadnym stopniu ewentualnych roszczeń spółdzielni z tytułu
                  wadliwie wykonanej pracy. I znowu panowie Nizielski i Kościelak bronią ze
                  wszystkich sił zarządu. W końcu ktoś z zebranych(gości) stwierdza, że zamiast
                  reprezentować interes spółdzielców ci dwaj panowie działaja przeciw nim. Co
                  dalej w tej sprawie, oczywiście nie wiadomo, bo prezes Furmanowski znowu składa
                  nic nie znaczące deklaracje, że będzie lepiej, że się zajmiemy itp.
                  Na koniec usiłuję zdobyc od Kościelaka podpis pod sporządzonym przez niego
                  jakimś opracowanie na temat wykonanej prze niego kontroli ociepleń budynków,
                  ale oczywiście nic z tego, bo facet stwierdza ni z gruszki ni z pietruszki, że
                  ja chcę się "podczepić" pod wykonanę przez niego pracę. Nie wiem, czy ten
                  bełkot to po jakimś głębszym czy coś innego.

                  Po zakończeniu posiedzenia tej komisji idziemy do gabinetu samego prezesa
                  Sołtysiaka na posiedzenie komisji rewizyjnej pod przewodnictwem nowego szefa,
                  Tadeusza Jarząbka. Kibicuje nam inny członek rady, M. Kulesza.
                  Znowu skopany parking Herbsta i tu odkrywa się pan Ryszard Sołtysiak. Stwierdza
                  mianowicie, że zarząd może podjąć dowolną decyzję odnośnie parkingów, głos
                  spółdzielców zupełnie się nie liczy. Dali sobie przecież radę z właścicielami
                  miejsc w parkingu przy Surowieckiego, to i gdzie indziej też są w stanie to
                  zrobić. Jedyny szkopuł to to, że rada za takie coś może ich odwołać! Nie są
                  ważne prawa członków, kto poniesie koszty, co za to będziemy mieli itp. Trzeba
                  po prostu coś tam zrobić i opchnąć miejsca! I do tego chce mieć uchwałę rady,
                  bo wtedy będzie "kryty". A co potem to już go nie będzie obchodziło. Podobnie
                  jak kilka lat temu, gdy będąc przewodniczącym komisji lokali, GARAŻY i gruntów
                  sprawy parkingów zupełnie go nie interesowały. Biorąc pod uwagę obecny skład
                  rady i prozarządowe sympatie większości jej członków, już wkrótce należy się
                  spodziewać tak pożądanej przez zarząd uchwały w sprawie zadaszenia parkingów.

                  W innym punkcie niby omówienie wniosków z lustracji - w moim odczuciu czysta
                  kpina. Potem sprawozdanie zarządu z prac w I kwartale tego roku, po to tylko,
                  żeby określić wysokość premii dla zarządu. W tym punkcie była bardzo aktywna
                  (pojawiła się mniej więcej na 45 minut) była przewodnicząca komisji, Magdalena
                  Rogozińska. Przede wszystkim interesowało ją, dlaczego płaci tak dużo za
                  podgrzanie wody w swoim budynku. Nie omieszkałem tu złośliwie zauważyć, że
                  chyba bierze przykład z innego członka rady, który zdaniem innych za bardzo dba
                  o swój interes. Ze swej strony zarzuciłem zarządowi zlekceważenie wniosku
                  Zebrania Przedstawicieli odnośnie uzyskana od Krajowej Izby Biegłych Rewidentow
                  wyroku w związku z badaniem naszego bilansu za rok 2002 oraz bardzo późne
                  zaangażowanie firmy audytorkiej, skutkiem czego przed zebraniami grup
                  członkowskich nie było opinii bieglego rewidenta. Po "ustaleniu" wysokości
                  premii dla poszczególnych członków zarządu(przewagę mają w komisji
                  wierni "zarządowcy" więc wynik z góry można przewidzieć) pan Madzie znika tak
                  jak się pojawiła.
                  Zostały jeszcze 4 protokóły do przyjęcia( najstarszy sprzed 4 miesięcy!) -
                  wynik bałaganiarstwa i nieodpowiedzialności pani Madzi, ale jak pisałe
                  • Gość: A.S. Re: Spóldzielcy, mamy Was gdzieś!!!! IP: *.chello.pl 25.05.05, 12:16
                    Panie Jaromirze, proszę częściej przesyłać pisany tekst na FORUM.
                    Koniec ostatniej relacji pozostał w Pana komputerze.
                    • Gość: Jaromir Gazy cdn - Spółdzielcy, mamy Was gdzieś!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 13:03
                      Rzeczywiście, tekst był chyba zbyt długi albo zarząd ma jakieś chody w GW i
                      zabrakło dokończenia. Wobec tego teraz kończę.

                      Na koniec posiedzenia zostało przyjęcie 4 protokołów, najstarszy z nich sprzed
                      4 miesięcy - jest to wynik bałaganiarstwa i lekceważenia swoich obowiązków
                      przez panią Madzię, która się już wcześniej zmyła. Przed przyjęciem składam
                      oświadczenie, że dokumenty te sporządzane są co najmniej tendencyjnie(inni
                      wręcz twierdzą, że są fałszowane). Mnie chodzi o brak wulgarnych wypowiedzi
                      Nizielskiego pod moim adresem. Ten kulturalny osobnik stwierdza, że on się
                      zgadza na to, ale musi być i moja wypowiedź pod jego adresem (podobnoo go
                      obraziłem!), na co odpowiadam, że nic nie mam przeciw temu. Problem tylko w
                      tym, że... nikt nie wie, co takiego powiedziałem. Ale to już nie mój problem.
                      Zapowiadam, że dłużej takiego czegoś nie będe tolerował i zrobę to, co
                      przewiduje w takich sytuacjach prawo. Chyba dwa protokóły zostają przyjęte, dwa
                      nie, ja głosuję przeciw przyjęciu wszystkich, bo do wszystkich mam
                      zastrzeżenia, zwłaszcza, że w trakcie posiedzeń wyraźnie mówiłem, co miało być
                      w nich zapisane.
                      I tym punktem kończymy obrady najważniejszej komisji rady -ja i chyba St. Karaś
                      oraz M. Małecki w przeświadczeniu bardzo źle spełnionych obowiązków przez organ
                      powołany ustawowo i przez spółdzielców do dbania o ich interes a nie zarządu i
                      jego popleczników.
                • Gość: Sąsiadka Re: Re. Do K.Pecula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 12:55
                  Panie Krzysztofie czekamy na Pąńską relację! Z tego co wiem na zebraniach było
                  b. mało osób. Czy jest tak dobrze, czy aż tak żle?
              • Gość: kos Re: Zebranie grup członkowskich 19.5.2005 IP: 195.116.92.* 25.05.05, 14:15
                Czy Pan J.Czajka prowadzący zebranie spółdzielców w dniu 19 maja br.przeprosił
                Panią J. za to, że wykręcił jej rekę ? Co zrobił również Pan J. Gazy ? Czy
                przeprosił Panią J.? Przeciez również prowadził to fatalne zebranie w siedzibie
                SMB "Jary" w dniu 19 maja 2005r.
                Panią J. bardzo do tej pory boli bardzo ręka.
                Wszysczy jej współczujemy i pozdrawiamy serdecznie. Przekazujemy wirtualny
                bukiecik niezapominajek wiosennych.
                PS
                Do tej pory nasza sąsiadkę nikt nie przeprosił.Mamy nadzieję,że to zrobi.
                • Gość: Jaromir Gazy Re: Zebranie grup członkowskich 19.5.2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 14:46
                  Nie wiem, czy pan J. Czajka przeprosił panią J. Skarbek za wykręcenie jej ręki,
                  bo nie jestem z nim w kontakcie. O tym, że pani J. Skarbek wykręcono dosyć
                  poważnie rękę, dowiedzialem się już po zakończeniu zebrania, w trakcie jego
                  trwania żadne sygnały o jakiś powazniejszych skutkach "walki" o mikrofon przy
                  stole prezydialnym do mnie nie dotarły. W ciągu następnych dni probowałem
                  wielokrotnie skontaktować się z panią J. Skarbek telefonicznie, ale po wybraniu
                  numeru znalezionego w książce telefonicznej słychać komunikat, że abonent
                  chwilowo niedostępny.

                  Ze swej strony też jej współczuję z powodu tego incydentu i przepraszam za
                  zaistniałą sytuację ale tylko w swoim imieniu, bo nie wiem, czy mogę to uczynić
                  w imieniu innych(wielokrotnie mi na ten temat zwracali uwagę inni członkowie
                  rady - że jako jej członek mogę się wypowiadać tylko w swoim imieniu).
                  • Gość: Jaromir Gazy Jak inni oceniają zachowanie M. Nizielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 09:41
                    Wielokrotnie informowałem w różnych miejscach i przy różnych okazjach o
                    przypadkach skandalicznego zachowania obecnego przewodniczącego rady
                    nadzorczej, Mirosława Nizielskiego (doktora!).
                    Większości członków obecnej rady nadzorczej nie przeszkadzają jego wulgarne
                    odzywki pod adresem innych członków rady,posuwanie się przez niego do
                    rękoczynów oraz ciągłe kłamstwa . Ponieważ jest to niezwykle groźne dla nas,
                    jako członków spółdzielni, pozwalam sobie przytoczyć dosłownie wypowiedź
                    jednego ze spółdzielców na zebraniu grup członkowskich w dniu 19 maja br. w
                    związku z działalnością pana M. Nizielskiego a konkretnie z pismem podpisanym
                    przez niego:
                    " ...zapraszany jestem na zebranie Komisji Technicznej w związku z moim
                    wnioskiem o odwołanie z funkcji pana prezesa Furmanowskiego. To jest po prostu
                    kłamstwo i wręcz uważam, że wielkim nietaktem. Jak można powołać się na kogoś,
                    kiedy ja czegoś takiego nie robiłem, mało, nie ma sprostowania, nie ma żadnego
                    przeproszenia, że pomyliliśmy się, że przepraszamy, że to nie pan, że to kto
                    inny. Paranoja, po prostu paranoja co tu się dzieje w naszej spółdzielni."

                    A przytaczam to dlatego, żeby wykazać, że nie tylko ja mam jak najgorsze
                    doświadczenia z panem doktorem, że rzeczywiście w naszej społdzielni jest to
                    standard, czego doświadczyłem na ostatnich posiedzeniach komisji technicznej i
                    komisji rewizyjnej. Kłamstwo króluje!
                    • Gość: K>W Re: Jak inni oceniają zachowanie M. Nizielskiego IP: *.chello.pl 26.05.05, 13:20
                      Gazy napisał na końcu postu cyt. "kłamstwo króluje" to prawda tylko że od
                      początku do końca kłamstwo, chamstwo i najpodlejsze metody nie mające nic
                      współnego ze spółdzielczością, a wyłącznie są to jego osobiste porachunki
                      Gazego, Tak więc kłamstwo króluje w wykonaniu Gazego.
                      • Gość: Jaromir Gazy Do K>W z ferajny zarządowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 18:59
                        Rrzeczywiście, jak pisze K>W, dla kłamstwa, chamstwa i najpodlejszych metod nie
                        powinno być miejsca w spółdzielczości. Ale to jest teoria. Jak to wygląda w
                        praktyce, przekonała się na zebraniu w dniu 19 maja 2005 osobiscie pani Jolanta
                        Skarbek, o której ktoś pisał kilka postów wcześniej.

                        W końcu co to jest wykręcenie ręki w porównaniu z uderzeniem w twarz jednego ze
                        spółdzielców przez pana Mirosława Nizielskiego i rozpuszczaniu informacji przez
                        innych członków rady, że to uderzony (Małecki)uderzył uderzającego
                        (Nizielskiego)?

                        A jeśli moje informacje są kłamstwem, to nic prostszego jak lecieć do
                        prokuratury i sądu! Obiecywał mi to wielokrotnie pan Nizielski, ale jakoś tego
                        do tej pory nie uczynił.
                        • Gość: K>W Re: Do K>W z ferajny zarządowej IP: *.chello.pl 27.05.05, 12:27
                          Gazy napisał(a): A jeśli moje informacje są kłamstwem, to nic prostszego jak
                          lecieć do
                          > prokuratury i sądu! Obiecywał mi to wielokrotnie pan Nizielski, ale jakoś
                          tego
                          > do tej pory nie uczynił.
                          I słusznie, bo jak się gówna ( pańskich najpodlejszych metod ) dotknie,to z
                          tego trudno jest się domyć, smród czuć od pana zawsze.
    • Gość: Agata C. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 20.05.05, 11:44
      W największym w Polsce sądzie gospodarczym w Warszawie dzieją się dziwne
      rzeczy. Sędzia Dariusz Czajka, jak podaje prasa ogłasza pośpiesznie upadłości
      firm, których majątek następnie trafia do biznesów powiązanych z... tym samym
      Dariuszem Czajką. Mimo to sędzia nadal sądzi, bo jest widać nietykalny. (2004-
      12-07)

      Związki sędziego Dariusza Czajki z niejasnymi okolicznościami upadłości firm
      posiadających wartościowe aktywa przekraczające wielokrotnie kwotę swoich
      wierzytelności od wielu miesięcy przedstawia prasa. Sędzia Dariusz Czajka
      jednak pozostaje bezkarny i bierze czynny udział w działaniach dydaktycznych
      jako autorytet w zakresie prawa. Jest kanclerzem-założycielem uczelni prawa
      EWSPA, uczestniczył w pracach podkomisji sejmowych nad nowym prawem
      upadłościowym, jak również jest prezesem Zrzeszenia Prawników Polskich, a nawet
      pisze książki o "przestępstwach menedżerskich" - widać dużo wie.
      (źródło: NIE | Gazeta Wyborcza | Życie Warszawy | Puls Biznesu |
      SuperExpress | Wprost )

      Tymczasem jak pisze Gazeta Wyborcza: "Kumoterstwo górą! Przez niego
      bankrutowały firmy, on sam miał wiele kontrowersyjnych powiązań biznesowych.
      Mimo to wczoraj sąd dyscyplinarny uznał, że nie musi odejść z zawodu. Na
      ogłoszenie wyroku sędzia Czajka przyszedł wyluzowany - z rozpiętą pod szyją
      koszulą, ciągle żuł coś w ustach. Od sądu dyscyplinarnego usłyszał, że co
      najwyżej zostanie przeniesiony na inne stanowisko służbowe."
      Wymiar Sprawiedliwości w tej sprawie utrzymuje jednak oczy szeroko zamknięte, a
      sędzia Czajka pozostaje bezkarny.
    • Gość: cdn... Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 20.05.05, 11:53
      Bezprawne działanie Sądu Rejestrowego , zarejestrowanie statutu SMB Jary wbrew
      ustawie "Prawo spółdzielcze" jest źródłem patologi również w naszej
      spółdzielni.
      Odpowiedzialna za ten stan rzeczy jest referendarz sądowy Pani Anna
      Fliszkiewicz. A. Fliszkiwicz mając pełną wiedzę i świadomość , że działa wbrew
      prawu zarejestrowała statut. Sprawę roztrzyga prokuratura.
      Prawo oboiązuje wszystkich - szczególnie sędziów i prokuratorów.
      • Gość: Ciekawy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.05, 13:43
        Doniesienia o przebiegu wczorajszego zebrania są dosyć enigmatyczne. Wiadomo
        tylko, że przebiegało burzliwie,że została wezwana policja. Winę za całe
        zajścia ktoś przypisuje Gazemu i Małeckiemu. Ponieważ są oni w opozycji do
        działań żłego zarządu i złej rady nadzorczej , wnioskuję , że osoba informująca
        o wydarzeniach na zebraniu tej grupy jest albo pracownikiem spółdzielni albo
        przydupasem zarządu i części rady spolegliwej zarządowi. Może się mylę. Czekam
        na obszerne, dość szczegółowe relacje z przebiegu tego zebrania, ponieważ czuję
        się zaniepokojony niemalże stałymi interwencjami policji w naszej spółdzielni.
        Może tutaj wypowiedzą się panowie Gazy i Małecki.
        • Gość: Jaromir Gazy Do Ciekawego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 15:52
          Słusznie wnioskujesz, kto jest osobą informujacą o przebiegu wczorajszego
          zebrania - jakiś miłośnik zarządu lub nawet ktoś z jego członków.
          Mam zamiar zdać obszerną relację z tego zebrania, bo rzeczywiście było ono
          burzliwe, ale dlatego tylko, że prowadzący początkowo zebranie kwestionował
          prawo R. Małeckiego do zabrania głosu, w czym wspierał go jeden z członkow rady
          nadzorczej.
          Mnie to specjalnie nie zdziwiło, bo próbowano na to zebranie przenieść sposób
          działania rady nadzorczej czyli pan Mirosław Nizielski o wszystkim decyduje,
          głosuje za tym zdecydowana większość rady nadzorczej (tzw, słupy) i po zabawie.
          Tym razem przybyli na zebranie nie bardzo chcieli wysłuchiwać powtarzania tego
          co jest w biuletynie ale co myślą inni. A ci mieli stosunkowo dużo do
          powiedzenia. No więc tzw. przydupasy zarządu albo pozyteczni idioci próbowali
          temu zapobiec.
          Doszła do tego próba głosowania przez osobę nieuprawnioną a przede wszystkim
          fatalny regulamin zebrań grup członkowskich, od jakiego odżegnał się nawet
          radca prawny, mec. Jacek Wierzbicki. W tej sprawie skierowałem pismo do
          spółdzielni.
          Oczywiście na ostrą krytykę ze strony spółdzielców reagował lekceważąco M.
          Nizielski, kolejny raz posuwając się do licznych kłamstw. Ale jest to wyjątkowo
          bezczelny typ, ktoremu można pluć w gębę a on bedzie twierdził,że pada wiosenny
          deszcz.
          W każdym razie dla mnie jego oficjalne stwierdzenie, że został pobity przez
          Małeckiego jest dowodem na to, że przyzwalająca postawa większości członków
          rady na chamskie zachowania tego typa święci tryumfy. Co ciekawsze, usłyszałem
          wczoraj z ust jednej z przedstawicielek, że to Małecki uderzył w zeszłym roku
          pana doktora. Piszę dlatego o tym, że byłem świadkiem obu zajść i było wręcz
          odwrotnie (są również inni świadkowie). Małecki istotnie jest czasami porywczy
          i nie potrafi zapanować nad swoimi wypowiedziami, ale jest po prostu prowokowany
          ( nie powinien dawać się!), ale zachowania niektórych członków rady w związku z
          tym są skandaliczne. Ale dzięki temu zrozumiałem, dlaczego swego czasu osoby te
          jakoś dziwnie zachowywały się w związku ze słynną sprawą wodomierzy a dzisiaj
          cierpią po prostu na jakąś potworną amnezję.
          Charakterystyczne były dla mnie apele naiwnych, żeby działać razem, dla dobra
          wszystkich, że wprowadzić dobre obyczaje itp. Czyniliśmy to przez lata,
          przemilczaliśmy może ze względu na kurtuazję zachowania niektorych typów i
          obecnie będzie kosztowało nas wiele czasu i zachodu, aby stać się znowu panami
          własnego losu a nie jedynie płatnikami czynszu nie mającymi nic do gadania,
          pomiatanymi do tego przez cwaniaczków.
          Tyle w tym poście, szczegóły z zebrania będą.
          • Gość: Ciekawy Re.do J.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.05, 21:00
            Dziękuję za to co Pan napisał. Czekam na ciąg dalszy. Jak widać tylko na Pana
            można tu liczyć i zapewne między innymi dlatego jest Pan przez niektórych
            zwalczany. Pozostali członkowie rady wolą trzymać stronę zarządu (przypuszczam,
            ze coś z tego mają).
            Nóż się w kieszeni otwiera, gdy się czyta o tym, co się dzieje na zebraniach i
            ogólnie w spółdzielni.
            Zastanawiam się, jak to się stało, że facet nie mieszkający w naszych zasobach
            ma głos decydujący w sprawach dotyczących ogółu członków spółdzielni Jary.
            Przecież jemu to zwisa ile i za co będziemy płacić, bo on nie musi płacić. On
            jedynie bierze całkiem niezłą kasę za przewodniczenie radzie. A propos, czy
            mógłby Pan podać jaka to jest aktualnie kwota? To chyba nie jest objęte żadną
            tajemnicą.
            • Gość: Jaromir Gazy Więcej szczegółów z zebrań grup członkowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 09:18
              Dziekuje Ciekawemu za słowa uznania za moje pisanie w tym wątku, bo wbrew
              opiniom niektórych moich znajomych, komuś to coś daje. Przychylam się do
              stwierdzenia, że dlatego jestem tak zwalczany przez kierownictwo spółdzielni,
              że piszę pod swoim imieniem i nazwiskiem i wobec tego nie można powiedzieć,że
              to nieprawda pisana przez jakiegoś bezkarnego anonima. Co do pisania przez
              innych członków naszej wspaniałej rady - St. Karas nie pisze, bo nie ma
              komputera, R. Małecki, bo boi się zawirusowania komputera, z ktorego żyje. Co
              do innych - a co mogą pisać, zwłaszcza, gdyby pisali jawnie? Mają jeszcze chyba
              krztynę instynktu samozachowawczego i nie będą tak otwarcie pisali, że służą
              zarządowi a nie spółdzielcom, ktorzy ich wybierali, którzy im placą i którzy
              są przez nich po prostu oszukiwani, a to dlatego, że działają po prostu przeciw
              nim.
              I jeszcze kilka słów o "facecie" czyli Nizielskim - jak nie mieszkając w naszej
              spółdzielni można tak nią krecić. Według mnie decydującą rolę odgrywa tu nasza
              niechęć do słuchania innych i sprawdzania tego oraz jakaś dziwna tolerancja w
              stosunku do cwaniaczków-krętaczy.
              Przecież od dawna wiadomo, że M. Nizielski brał udział w niekorzystnym dla nas
              podziale spółdzielni, w znacznej mierze przyczynił się do powołania niezgodnie
              z prawem pierwszego zarządu spółdzielni. Potem dwukrotnie zrobił słynny
              przekręt z wodomierzami, po którym doprowadziłem do odwołano go z rady
              nadzorczej. Na jakiś czas przycichł, ale zawsze cieszył się zaufaniem
              niektórych spółdzielców, którym był przedstawiany przez byłego prezesa
              Nicińskiego jako naukowiec, pan doktor, wybitny spółdzielca itp. Z psychologii
              widomo, że władza to autorytet i to działa jak cos mówi, to mówi prawdę. Po
              kilku latach "uśpienia" i wyniesienia się do innej spółdzielni(u nas zachował
              mieszkanie wykorzystywane jako biuro) zaistnial jako przedstawiciel Cybisa 3
              (czym ujął sąsiadów, że go wybrali, tego nie wiem). O czasu do czasu
              wchodzilismy sobie w drogę - ja w zasadzie nie wracalem do przekrętu z
              wodomierzami, bo zarzucano mi, że kieryuje sie osobistymi urazami, "facet"
              stale mnie atakował. ja znany byłem z krytycznej postawy w stosunku do
              kolejnych zarządów i ich dzialań, "facet" był zawsze na ich usługach i je
              wspierał chociazby żeby zademonstrować przeciwne stanowisko do mojego. Wypłynął
              szeroko po słynnych historiach z podpisaniem umowy z EDBUDEM i po rezygnacji
              wiekszości ówczesnej rady nadzorczej. Został członkiem rady i jako wyjątkowo "
              ukladny" osobnik był dla zarządu bardzo wygodny. Trochę "przegiął" z
              forsowaniem Nicińskiegoo na prezesa, bo zagrażało to ówczesnemu członkowi rady
              nadzorczej. R. Sołtysiakowi, który też zapragnął trochę poprezesować. Lobby
              pana R. Sołtysiaka w radzie było nieco mocniejsze i "faceta" znowu wykopano z
              rady. I teraz stała się rzecz bardzo dziwna - z róznych względów spółdzielcy
              zapragnęli bardzo spuścić prezesa R. Sołtysiaka i zaczęli kombinowac w różnych
              grupkach i grupach. Spotykano sie w prywatnych mieszkaniach, biurach, przy
              smietnikach itp. Z tego co wiem teraz, nasi naiwni sasiedzi wykombinowali, że
              skoro lobby Sołtysiaka pogoniło Nizielskiego, to ten będzie go zwalczał.
              Oczywiście spryciula Nizielski umiejętnie podsycał te nadzieje. Moje
              ostrzeżenia, żeby za grosz nie wierzyć krętaczowi, spotykały się z
              obojetnością - znowu Gazy się czepia itp. Szeptana propaganda i poparcie niby
              prominentnych spóldzielców zrobiły swoje i "facet" znowu wylądował w radzie.
              Nie wiem, jak przekonywał poszczególnych członków rady i zapewne zarządu, że
              tylko on może stać się przewodniczącym, w każdym razie tak się stało. A że
              zaraz po wyborze zapomniał o uroczyście i publicznie składanych deklaracjach
              jak to będzie dążył do wywalenia Sołtysiaka, że zaczął łamać wszelkie
              wewnętrzne akty prawne i znowu kłamać jak z nut przy byle jakich okazjach, to
              już inna sprawa. Co panowie Sołtysiak i "facet" wzajemnie sobie obiecują, tego
              nie wiem. Natomiast coraz więcej z nas widzi doskonałą komitywę tych dwóch
              jeszcze trzy lata temu zwalczających się osobników. Ale podobno tylko krowy nie
              zmieniają zdania. Miało być o zebraniu, a rozpisałem się o "facecie". Ale można
              to potraktować jako wstęp do zebrania grupy członkowskiej, bo "facet" był
              ciagłym obiektem zainteresowania tej najliczniejszej grupy i dość aktywnie w
              zebraniu uczestniczył.

              I jak zwykle pieniądze - głowy nie dam, jest tego dla "faceta" około tysiąca
              złotych, zgodnie z regulaminem najniższa średnia krajowa. Postaram się podać
              dokładnie.

              Nie wiem, czy w miarę dokładnie odpowiedziałem Ciekawemu, bo to jednak jest
              dobre na pracę z dziedziny psychologii, w każdym razie ja tak to widzę.
              Na zakończenie pragnę dodać, że publicznie nazywam postępowanie "faceta" tak
              jak na to zasługuje, stale licząc na podjęcie z jego strony kroków prawnych, o
              których stale krzyczy, Jakoś do tego jednak nie dochodzi. Oczywiście, mogę to
              uczynić i ja, bo stale mnie pomawia ( o wyzwiskach pod moim adresem nie mówię),
              ale wolę, żeby uczynił to "facet", bo po prostu szkoda mi czasu na sąd. Wiem,
              że postępuję w sposob niewłaściwy, może jednak się na coś zdecyduję, bo moja
              postawa po prostu rozzuchwala coraz bardziej "faceta". Tracę nie tylko ja, ale
              my wszyscy.
              • Gość: C D N Re: Więcej szczegółów z zebrań grup członkowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 12:28
                Wychodzi z Pana prawda.Chodzi o gry miedzy swoimi i dorwanie sie do rządów .
                Gdzie są sprawy zwykłych członków,remonty i uwłaszczenie - o tym nie mówicie
                konkurując w okresie przedwyborczym o posady.Dlaczego nie wykupiono gruntów za
                1% aby nie płacic opłat miastu i uczynić z "członków " właścicieli .
                • Gość: Jaromir Gazy C D N - spoko!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 12:43
                  Proponuję nie być tak nerwowym!
                  Nie mogę siedzieć cały czas przy komputerze i pisać, co się dzieje w
                  spółdzielni. Dlaczego nie zastanowisz się, że informacji, o które prosisz, nie
                  ma w Biuletynie wydawanym za Twoje pieniądze i przez Twojego prezesa?
                  Ciekaw jestem, czy byłeś na zebranius swojej grupy członkowskiej, mogłeś
                  przecież zadać te pytania. A najlepiej spytaj faceta Nizielskiego, ja może
                  jestem nie wiarygodny, bo chcę się "dorwać" do stołka.

                  Gdybym był mniej uodporniony na tego rodzaju idiotyczne zarzuty, musiałbym
                  wynieść się z tego forum. A może to o to chodzi?
                  • Gość: Jaromir Gazy Czy zebrania grup członkowskich są ważne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 19:31
                    Po ostatnich zebraniach grup członkowskich zastanawiam się, czy przy
                    obowiązującym regulaminie są one ważne.
                    Mówi on, że zebrania grup członkowskich mogą odbywać się wspólnie i spółdzielcy
                    z kilku grup wybierają prezydium oraz komisje wnioskową i skrutacyjną. Ale
                    wówczas niektóre grupy nie będą miały "swoich" przedstawicieli w prezydium i
                    wymienionych komisjach. Czy wówczas będzie to zebranie grupy? Co ciekawsze,
                    wnioski głosuje się oddzielnie przez co praktycznie wnioski jednej grupy nie
                    mogą być przyjmowane przez inne grupy. Można to oczywiście zrozumieć przy
                    wyborze przedstawiciela danej grupy, ale w innych głosowaniach jest to już
                    absurd. Co dziwniejsze, zebranie grupy jest ważne bez względu na ilość obecnych
                    członków (gdy jest nawet jeden), ale wówczas, gdyby to było zebranie jednej
                    tylko grupy, jak wybrać prezydium i wspomniane na wstępie komisje? I biorąc to
                    tylko pod uwagę, aby mogło odbyć się zebranie grupy, powinno być z niej
                    conajmniej 6 członków. Z drugiej strony, jak mówi regulamin, do wyboru
                    przedstawiciela wystarczy obecność już tylko 5 członków.
                    Obecny regulamin tego nie reguluje, co prowadzi do niesamowitego zamieszania.
                    Prawnicy też się gubią. Zastanawiam się, czy jest to przypadek czy celowe
                    działanie, bo obecna sytuacja sprzyja zarządowi.
                    Z powyższego wynika, że konieczna jest szybkie poprawienie obecnego regulaminu,
                    może to uczynić rada, ale czy będzie chciała, jeśli ten bałagan wprowadzono
                    celowo.
                    Piszę o tym w oddzielnym wątku aby nie poruszać juz tego problemu przy relacji
                    z zebrania grup członkowskich w dniu 19 maja 2005.
    • Gość: toruńczyk Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 22.05.05, 20:32

      nie złoście , niektórymi wypocinami formułowiczów, bo oni bidoki mają
      chyba płacone za to, żeby dyskusję na temat bezczelnego złodziejstwa kierować
      na inne tory, z których "wyjedzie" wniosek, iż to spółdzielcy
      są "kierownikami pociągu korupcyjnego" do którego wsiadł tylko i
      wyłącznie "prezio wraz z jego nieliczną ekipą".
      Dziś w Wyborczej w art. "Kaszana forever" dot. Lublina była ciekawa
      wypowiedź, cyt. "Korupcja idzie od góry. Gdy jest przekręt na dużą skalę, to
      jest się czym bronć i sprawy są umarzane, a sprawcy nadal żyją w swoich willach
      i pławią sie w luksusach. Na walne zebranie -
      przyszło zaledwie 15 osob. Na spotkanie z sydykiem pojawia się garstka
      mieszkańców. - Tłumaczą sie, że nie mają czasu- ale to chyba zwyczajne
      lenistwo, oportunizm i klasyczna spychotechnika - niech to inni zrobią, nie
      bedę się wychylał "
      Tak więc nie przejmuj się tymi "wypocinami znanych i nie znanych
      formułowiczów, bo im tez się nie chce pisać tych wpocin, ale jak mają płacone,
      to rozkaz muszą wypełnić, bo inaczej zostaną wyrzuceni podczas jazdy do
      nikąd " z tego ich pociągu korpcyjnego".



      • Gość: Jakub Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 30.05.05, 02:21
        Nie siadalem do komputera okolo roku.
        Kiedy nadazyla sie okazja myslalem ze temat Sp. jary zostal zakonczyny pomyslnie
        dla spoldzielcow.
        To znaczy Zarzad siedzi nowy Zarzad pracuje jak tylko moze zeby dogodzic
        spoldzielcom gdyz sa to jego pracodawcy.
        Boze jak ja sie mylilem.
        W tej sytuaci musze wystapic do komisji ksiegi ginesa abu uznac temat osiedla
        Jary za szczyt glupoty nie do pobicia ponad 2400 wpisow to codowne w tym 2000
        to wpisy pana Gazego i Pecula a pani Ela nawet przestala pisac wierszem.
        Tak mysle ze gdyby wszyscy ci pisarze poszli do spoldzielni i puscili
        jednoczesnie zbiorowego baka to smrod jaki by sie zrobil zabil by Zarzad
        spoldzielni i powrucila by normalnosc.
        Do puki wszyscy spoldzielcy nie poczuja sie wlascicielami swojej spoldzielni nie
        zrobicie nic.
        Zarzad jaki by nie byl bedzie robil co chce, bedzie was okradal, oszukiwal,
        bedzie sobie dawal pensje i nagrody jakie chce wysokie a za wszystko bedzieci
        placic wy pseldo spoldzielcy, bedziecie jeczec, klac, pisac glupkowate linki,
        wsciekac sie jeden na drugiego a to dlatego ze jestescie niewolnikami
        komunistoczno agenturalnego Zarzadu ktory z was robi bezwolnych baranow.
        Przestancie pisac bo sie osmieszaci nalezy zrobic jedna rzecz nie placic czynszu
        do momentu zmainy Zarzadu a to musicie wymuc na swoich przedstawicielach.
        Jesli przedstawiciel budynku nie dziala tak jak chca jego kieszkancy na pysk go
        wygnac i powolac nowego.
        Powodzenia nastepnym razem napisze jak bedzie 5000 wpisow do zobaczenia bezwolne
        barany.
        • Gość: Jaromir Gazy Jakubie - i tak i nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 13:00
          Niektóre Twoje uwagi odnośnie sytuacji w Jarach są znakomite, bo istotnie nie
          mieści sie w głowie, że ten stam może trwać tak długo.

          Ale podpowiedzi, jak to zmienić, to już czysta teoria. Nie są znane nam
          sposoby, jak przemówić do rozsądku spółdzielców, żeby pogonili tą bandę
          krętaczy, bo trudno ich inaczej nazwać. Jak wynieniać przedstawicieli, bo
          zebranie zwołuje zarząd, przecież tego nie zrobi przeciw sobie. Co tu mówić o
          wymianie przedstawicieli, jeśli na zebrania z danego budynku przychodzi po 2-3
          osoby. Nie można nadal wybrać chyba 20 przedstawicieli!

          A i Ty jesteś przykładem obojetności spółdzielców, skoro do tego wątku
          zajrzałeś po roku - inni też tak robia, czekają, aż inni zrobia porządek. Sami
          wolą oglądać chyba telewizję i przyznawać nielicznej grupce spółdzielców rację
          w rozmowach w cztery oczy. Ale tak samo zachowuja się i w rozmowach z zarządem.
          I to jest chyba mechanizm trwania tego patologicznego stanu.

    • Gość: step Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 14:26
      Dlaczego zarządcy SMB "Jary " nie lubią być nazywani zarządcami?
      Bardzo to ich denerwuje.
      Jak ich nazywać?
      pozdr. step
    • Gość: A.S. Może by założyć taką stronę? IP: *.chello.pl 24.05.05, 14:35
      Zobaczmy, jak inni sobie radzą: www.zabiniec.republika.pl/
      • Gość: J.A. I co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 16:35
        Widać, że inni radzą sobie gorzej lub lepiej.
        My w Jarach sobie zupełnie nie radzimy. Najgorsze jest to, że rada nadzorcza
        zupełnie nas nie reprezentuje do zarządu, jest mu zupełnie posłuszna. Tylko jak
        to zmienić?
      • Gość: stepa Re: Może by założyć taką stronę? IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 25.05.05, 12:10
        Dobry pomysł.
        Zarządcy czują się wlaścicielami spółdzielcow.
        Pustostany po spółdzielcach traktują również jak swoją własność.
    • Gość: Jakub Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 30.05.05, 14:43
      Ja zdaję sobie sprawę, że to nie jest łatwe ale to, że na zebrania grup
      członkowskich przychodzi 2 czy 3 osby to jest właśnie to o czym mówiłem, że
      mieszkańcy nie czują się właścicielami tylko bezwolnymi baranami.
      Niedługo grupy członkowskie i zaraz po nich ZP.
      Ciekawe czy i w tym roku frekwencja nie dopisze jestem pewien, że nie dopisze.
      Przypomnij sobie ile czasu spędziliśmy nad tematem biuletynu, co ma być napisane
      i kto może pisać i co z tego wyszło gó.. ubek Rysio kiedy został prezesem
      zrobił sobie z biuletynu prywatną gazetkę w której pisze to co chce za wasze
      pieniądze.
      Pytanie? jak to sie stało, że w SM Pojezierze zrobiono taką czystkę
      Odpowiadam, bo spóldzielcy poczuli się właścicielami spóldzielni i zrobili ze
      zgrają złodziej i skorumpowanych warchołów porządek.
      Dlaczego tak nie można zrobić w spóldzielni Jary?.
      Jeszcze raz mówię nie płacić do tąd aż znikną, jak smród z wypranych kaleson.
      Pozdrowionka
      • Gość: mieszkaniec Re: do Jakuba IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.05.05, 17:05
        Jeśli chodzi o SM "Pojezierze" to tam do czystki doprowadziła mała grupka
        spółdzielców z p. Lidia na czele. Tamtejszy Zarząd siedzi a ZP udzieliło mu
        absolutorium zdaje sie że przy 1 głosie przeciwnym. A dlaczego? ano dlatego, że
        głosowanie było jawne! W Jarach od czasów Ryszarda S.też jest jawne i tu chyba
        pies pogrzebany. Jak sam piszesz to ubek, a ludzie albo sie boją, albo należą
        do tej samej grupy. Przecież wiadomo, że w każdym bloku mieszkali i mieszkają
        pracownicy tych urzędów albo TW.
    • stefan.stawicki Spotkanie spółdzielców w pierwszą środę miesiąca 30.05.05, 18:53
      Za kilka dni będziemy mieli czerwiec. Pierwsza środa miesiąca, przypada w dniu
      1 czerwca br.

      Przypominam:
      Comiesięczne „środowe” spotkanie spółdzielców odbędzie się w sali
      konferencyjnej SMB Jary przy ul. Surowieckiego 12. Czas spotkania od godz.
      18.00 do 21.00 lub krócej, jeśli uczestnicy spotkania nie będą mieli o czym
      rozmawiać.

      Tematyka podobnie jak na poprzednich spotkaniach:
      - bezpieczeństwo spółdzielców na naszym osiedlu,
      - sprawa uzyskania własności gruntów,
      - uzyskanie pełnej własności mieszkania,
      - prawidłowość naliczania opłat za media,
      - wysokość płaconych czynszów,
      - itp. sprawy nurtujące spółdzielców.

      Cel dodatkowy tego spotkania:
      Zależy mi na tym, by osoby, które muszą się wypowiedzieć zrobiły to na tym
      spotkaniu i nie zabierały głosu (niepotrzebnie) na czerwcowym ZP. Może choć raz
      ZP udało by się zakończyć po ośmiu godzinach.
      • Gość: Jaromir Gazy Nasze kwiatuszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 15:25
        Wprawdzie dzień kobiet już dawno minął, ale po wczorajszej radzie nadzorczej
        nie mogę się powstrzymać od poświęcenia nieco czasu naszym paniom, które
        wczoraj wystąpiły na tym posiedzeniu.
        Ponieważ nie wiem, której przyznac palme pierwszeństwa, zacznę alfabetycznie,
        od pani Haliny Łagowskiej. Znamy sie od wielu lat, miałem ja za osobę uczciwą,
        ale ostatnio coś się zmieniło, byc może zgodnie z zasada, że punkt widzenia
        zależy od punktu siedzenia. Sam głosowalem za jej wyborem do rady nadzorczej,
        gdy obiecywala, że bedzie duzym wsparciem dla rady w osobie syna, który jest
        ekonomista. Po wejściu mamy do rady syn chyba zmienił profesję, bo z tej pomocy
        nici. Natomiast pan Halina zaczęła coraz większa "matczyną" opieką otaczać
        naszego doktora Mirosława Nizielskiego. Broni go jak lwica przez atakami
        spółdzielczej gawiedzi, ubolewa nad uszkodzeniami jego ciała spowodowanymi
        rzekomo przez innego członka rady, R. Małeckiego. XChociaz nic nie widziała, to
        z duzym pzrekonaniem opowiada na prawo i lewo, jak to bardzo pokrzywdzonym
        został doktor Nizielski, nawet gdy naoczni świadkowie twierdzą coś zupełnie
        przeciwnego. Wczoraj i mnie się od niej dostało, podobno zgłosiłem wniosek o
        odwołanie z funkcji przewodniczącego zebrania grup członkowskich pana Jóżefa
        Czajki, jednego z dwóch koleżków doktora NIzielskiego. Widać z tego, że ślepe
        wpatrywanie się w doktora nie służy jakoś racjonalnym zachowaniom, czego
        dodatkowym dowodem jest podpuszczenie jednego z synów do nielegalnego
        głosowania na tymże zebraniu. Wczoraj twierdziła, że ów syn przez pomyłkę
        złapal mandat swojej siostry, która będąc członkiem spółdzielni, opuściła to
        zbiegowisko. Być może w nieodpowiedniej chwili próbował się wachlować tym
        mandatem - zauważył to awanturnik Małecki i draka była gotowa. Ja po odwołani
        J. czajki prowadziłem zebranie beznadziejnie itp. Jakoś to zboleję!

        Z kolei pani Magdalena Rogozińska dała kolejny raz popis swojej adaptacji do
        aktualnej sytuacji - zamierzam pobrać u niej kilka korepetycji. Przy wyborze do
        RN twierdziła, że prawo i ekonomię ma w małym palcu, ma czasu pod dostatkiem,
        jest doskonale zorganizowana itp. Tymczasem na kolejne już zebranie przychodzi
        bez zapoznania się z przesłanymi dokumentami, mówi zupełnie co innego niż na
        posiedzeniu komisji rewizyjnej, jednym słowem toatalna improwizacja. Ja
        oczywiście nie pozostawiam tego bez echa twierdząć, że jest jedynie wtyczka w
        radzie, mającą na celu swpełnianie określonej roli jak np. głosowanie za
        odpowiednim wynagrodzenie i premia dla członkow zarządu. Ale co dziwniejsze
        dla mnie, od czasu do czasu przyznaje mi racje - może dlatego, że wpatruję się
        jej też od czasu do czasu namiętnie w oczy.
        No i na koniec nasza pani mecenas Ewa Szczygielska, która "trzyma mnie przy
        życiu"! Słuchając jej wywodów dostaję po prostu białej gorączki i dlatego
        probowała machać mi prze oczyma swoja legitymacją radcy prawnego. Wczoraj tego
        juz nie czyniła, natomiast bardzo nalegała, bym przytoczył przykłady jej
        beznadziejnych opinii, przez które ponieśliśmy straty. Wczoraj się zapierałem,
        żeby to uczynić, ale po przemyśleniu postanowiłem jednak coś dla tej kobiety
        zrobić i dlatego informuję, że np. pisała opinie prawne do słynnej już sprawy
        wybudowania parkingów dwupoziomowych przez ELEKTROMECH i jego odpowiedzialności
        za wady tych obiektów, przedłożenia przez jednego z wykonawców sfałszowanego
        dokumentu itp. Generalnie pani mecenas stwierdza, że nie warto iść do sądu, bo
        sprawa trudna i niepewna itp. Znacznie lepiej, gdy za wszystko zapłacą
        społdzielcy. Co ciekawsze, jakoś wstydzi się swoich wypowiedzi, bo powiedziała,
        że nie powinny być one zamieszczane w protokołach z posiedzeń rady.
        • krzysztof.pecul Re: Zebranie grup członkowskich 16.5.2005 31.05.05, 16:03
          Nie mogąc się doczekać obiecanej przez J. Gazego drugiej części relacji,
          podaję relację z „mojego” zebrania, czyli relację z zebrania grup członkowskich
          z enklawy obejmującej ulice Puszczyka i Pięciolinii.
          Frekwencja była nieduża, chyba dlatego, że w naszej enklawie nie było ostatnio
          dużych konfliktów, a poza tym w naszej enklawie nie mieszka żaden członek
          obecnego składu Rady Nadzorczej.
          W zebraniu brało udział 4 członków rady nadzorczej: Z. Czerwiński (jako
          wyznaczony przez RN sprawozdawca), M. Kulesza, R. Małecki i J. Gazy (który
          chyba wyszedł przed końcem zebrania).Był także zarząd w komplecie i paru
          pracowników, m.in. radczyni Ewa Szczygielska.
          Szybko wybrano prezydium w osobach M. Sierocińskiej (przewodnicząca) i M.
          Cempel-Zgierskiej (asesor). Oprócz tego dwie 2-osobowe komisje: wnioskową (K.
          Stefańczuk oraz K. Pecul) i skrutacyjną (dwóch nieznanych mi panów, których
          nazwisk zapomniałem).

          Porządek obrad był przyjęty bez dyskusji. W związku ze sprawozdaniem zarządu
          parę słów powiedział prezes R. Sołtysiak. Ja zwróciłem uwagę, że po raz kolejny
          pozycja wydatków „energia i woda” nie jest rozspecyfikowana (tego terminu
          nauczyłem się od wiceprezesa G. Kretkiewicza), chociaż zwracałem się o to
          podczas omawiania sprawozdań poprzednich i nikt się wówczas nie przeciwstawiał
          mojej propozycji. Na podstawie odpowiedzi G. Kretkiewicza można mieć nadzieję,
          że ta propozycja będzie uwzględniona w przyszłości.
          Więcej nowych wiadomości podał o RN sprawozdawca Z. Czerwiński, mówiąc m.in. o,
          jak się wyraził „niewielkiej, tysiączłotowej podwyżce dla zarządu”. Skomentował
          to na naszym forum W. Kalinowski pisząc , że
          „Zaprotestowała tylko jedna Pani, tłumacząc cichym głosem, że cały
          jej miesieczny dochód to 840 zł emerytury, z czego 600 zabiera spółdzielnia.
          Ale chyba nikt jej nie słuchał. Nikomu też nie przyszło do głowy, żeby aroganta
          wyrzucić za drzwi.”
          Panie Witoldzie, ja tego słuchałem i inne osoby też. Ale czy na tym polega
          demokracja, że się wyrzuca za drzwi sprawozdawców, którzy referują niemiłe nam
          wiadomości? Chyba nie po to kandydował Pan do Sejmu, żeby, będąc w opozycyjnej
          frakcji PiS, usiłować wyrzucać za drzwi np. sprawozdawcę z działalności Rządu.
          Na uwagę tej Pani odpowiedział prezes, że „wynagrodzenia członków zarządu
          kształtuje rynek”, czy coś w tym rodzaju.
          Pewną ilość czasu zajęła polemika, między R. Małeckim i J. Gazym z jednej
          strony a „zarządowcami” z drugiej strony. Polemika była chwilami dość ostra,
          ale obie strony zachowywały się „parlamentarnie”.
          W dyskusji zabrał głos m.in. J. Gazy stwierdzając, że podana w pisemnym
          sprawozdaniu RN informacja o jednogłośnym przyznaniu przez RN absolutorium dla
          wszystkich członków zarządu za 2003 r. jest nieprawdziwa. Członek RN M. Kulesza
          stwierdził, że RN pomyliła się. Ja to skomentowałem, że takich nieprawidłowości
          w sprawozdaniu RN być nie powinno.
          R. Małecki skarżył się na istniejące, jego zdaniem, nieprawidłowości w
          inwestycji KEN-Wiolinowa, a w szczególności na brak ostatecznego załatwienia
          jego sprawy. Trudno wyrobić sobie zdecydowany pogląd na wszystkie szczegóły
          tych skomplikowanych spraw na podstawie skarg R. Małeckiego i zaprzeczeń ze
          strony „zarządowców”. Wydaje się, że sprawy te powinny być wyjaśnione przez RN,
          co niestety nie zostało zrobione. Nasuwa się jednak pytanie. Jak to się stało,
          że, na 82 „inwestorów” w nowym domu (KEN 105), 81 miało (według „zarządowców”)
          swoje sprawy załatwione do końca, a tylko R. Małecki ma problemy?
          Zgodnie z porządkiem obrad, była dyskusja nad celowością kontynuacji częściowej
          refundacji wymiany okien. Zarząd był za kontynuacją. Z. Czerwiński,
          prezentowany na naszym forum przez J. Gazego jako „guru od refundacji”, głosu
          nie zabierał. Ja stwierdziłem, że refundację warto kontynuować, wprowadzając
          pewne zmiany w odpowiednim regulaminie, a w szczególności zmniejszając kwotę
          refundacji za wymianę pojedynczego okna, z zachowaniem dotychczasowych stawek
          dla osób, które wymienią okna do pewnego określonego terminu, np. do końca roku
          2005. Wiceprezes G. Kretkiewicz zaproponował mi złożenie odpowiedniego wniosku
          na Zebraniu Przedstawicieli. W głosowaniu niemal wszystkie grupy były za
          kontynuacją (jedna była przeciw, a w jednej połowa głosów była za, a połowa
          przeciw).
          Pod koniec zebrania powstała różnica zdań, czy wniosek jednej grupy o
          wprowadzenie na ZP punktu „Odwołanie Rady Nadzorczej” może być głosowany przez
          wszystkie grupy (jak uważałem) czy nie (jak uważał M. Kulesza poparty przez
          radczynię E. Szczygielską). W rezultacie wniosek nie był głosowany
          (wnioskodawczyni nie było już na sali), ale uważam, że sprawa takich głosowań
          powinna w przyszłości być jeszcze raz rozważona. Całkowitego zakazu takich
          głosowań, moim zdaniem, być nie powinno.
          W sumie należy powiedzieć, że zebranie przebiegało bez przykrych incydentów i w
          sposób kulturalny.
          P.S. Może kogoś rozśmieszy to, że komputer sprawdzając automatycznie pisownię
          chciał zmienić termin „zarządowcami” na „zarząd owcami”.
    • stefan.stawicki ŚRODOWE spotkania spółdzielców 01.06.05, 16:32
      W dniu dzisiejszym, pojawiły się trudności logistyczne dotyczące udostępnienia
      sali konferencyjnej na comiesięczne spotkanie spółdzielców.

      Spotkanie w sali konferencyjnej musimy przenieść na przyszły tydzień.

      W dniu dzisiejszym spotkamy się w ogródku piwnym leżącym w połowie drogi
      pomiędzy wejściem do spółdzielni a wejściem do Miegsamu.

      Pierwszym dziesięcu osobom funduję małe piwo. Pomiadomienie o zmianie miejsca
      spotkania zostawię na portierni w widocznym miejscu na ok. 10 min. przed
      spotkaniem, tj. o godz. 17.50
      • Gość: Jaromir Gazy Tak dalej być nie może! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 16:18
        W spółdzielni panuje chyba totalny bałagan i osiągnieto najwyższy stopień
        arogancji w stosunku do spółdzielców.
        Informacje sa nieprecyzyjne lub wręcz odmawia się ich ujawniania. Nie
        dotrzymuje sie danych uprzednio spółdzielcom obietnic - nie umozliwia się
        wglądu np. w kosztorys zadaszenia parkingu przy Surowieckieg. Jaka to jest
        tajemnica państwowa, tego nie wiem. Natomiast wypuszcza się Kościelaka, żeby
        machał mi przed oczyma jakąś opinią w sprawie tego parkingu, o której istnieniu
        nie miałem pojęcia. Kościelak i Nizielski decyduja prawem kaduka o dopuszczeniu
        innych członków rady do dokumentów. Ci panowie dwaj trąbia o jakiś
        przeprowadzonych kontrolach, z których nie sporządzono żadnych dokumentów. Brak
        jest protokołów z wielu posiedzeń komisji rewizyjnej i technicznej.
        Kierowniczka działu organizacyjno-samorzadowego nie wie, dlaczego tak się
        dzieje i zwala winę na sekratarza RN, panią Haline Łagowską. Do członków RN nie
        docierają pisma kierowane do nich przez członków spółdzielni w tak ważnych
        sprawach jak rozliczenie inwestycji KEN/Wiolinowa. Plany pracy poszczególnych
        komisji są ignorowane.
        Fatalny regulamin Zebrań Grup Człlonkowskich uniemozliwia praktycznie
        przegłosowanie sensownych wniosków przez więcej niz jedna grupe.
        Radcowi prawni przy interpretacji naszych wewnetrznych przepisów wspinają się
        na szczyty głupoty.
        Zarząd robi co chce za przyzwoleniem większości członkow rady, którzy wiedzą
        tylko, że mają głosować, ale za czym, to już chyba nie. Przepraszam, wiedzą, że
        trzeba głosować za premią i podwyżka wynagrodzeń dla zarządu. Jednemu z
        prezesów daje się ZERO procent premii, chociaż trzy tygodnie wcześniej dano mu
        podwyżkę 1000 złotych.
        Asy od techniki zlecaja robotę, o której poźniej mówią, że nie miała prawa się
        zakończyć pozytywnym wynikiem.
        Kto się połapie w tym bałaganie wytworzonym przez R. Sołtysiaka, G.
        Kretkiewicza, W. Furmanowskiego, M. Nizielskiego, L. Kościelaka i innych?
        A może już czas temu towarzystwu podziękować, bo podobno sąsiednie spółdzielnie
        ustawiły się już w kolejce po tych fachmanów. Ułatwmy im zadanie!

        PS.
        Zapewne wkrótce usłyszycie, że temu bałaganowi winni są Gazy, Małecki i
        Kaczyńscy.
        • Gość: K>W Re: Tak dalej być nie może! IP: *.chello.pl 03.06.05, 17:15
          Jak Gazy będzie prezesem wszystko będzie działać jak w szwajcarskim zegarku.
          GAZY NA PREZESA to najmądrzejszy człowiek w spółdzielni!!!!!!!!
        • Gość: H2O Re: Tak dalej być nie może! IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 04.06.05, 23:43
          Szczyt głupoty to jest mało, szczyt arogancji, to też mało to co się dzieje w
          Sp. Jary to kryminał.
          Radca prawny w Sp. Jary jest radcą prawnym w Mokpolu i innych spółdzielniach
          ursynowa. Jest wielkim przyjacielem Pana Kratkiewicza, dlatego Kretkiewicz ma
          tak zniszczoną wątrobę.
          Arogancja jaką wykazuje Zarząd oraz część pracowników spółdzielni Jary, to stare
          metody komunistów, oraz aparatczyków partyjnych to oni teraz zarządzają
          spółdzielnią, a stado baranów / bez obrazy dla tych pięknych zwierząt/ przygląda
          się temu i popiskuje jak deptane myszy.
          Cały ten orszak na czele, którego stoi jego świętobliwość Ryszard Sołtysiak oraz
          dwóch klakierów zwanych przez spółdzielców dupolizy, robi co chce.
          Nigdy zarząd nie pokaże żadnych dokumentów dlatego, że dokumenty te kompromitują
          Zarząd jako całość.
          A tacy panowie jak Niezielski, to dworskie kundelki, które ujadają i
          podszczypują nogawki w obronie swojego Pana, który czasami rzuci jakiś ochłap.
          Ale te kundelki muszą wiedzieć, że przyjdzie taki moment gdy dostaną takiego
          dworskiego kopa pod ogon, że zdechną w locie z głodu.
          Jaki z tego morał, na nadchodzącym ZP trzeba pognać całe te towarzystwo od
          siedmiu boleści, na siedem wiatrów.
    • mieszkanie.i.wspolnota nowa, mała spółdzielnia 05.06.05, 02:51
      laser_ napisał:
      > Czy istnieje jakaś możliwość zrezygnowania z usług
      > zarządzania przez Spółdzielnię Mieszkaniową i wybrania innego zarządcy ? Czy
      > istnieje możliwość założenia wspólnoty ?

      Jeśli to duża spółdzielnia, a wy chcielibyście się jak najszybciej wyodrębnić,
      to skorzystajcie z art.108a ustawy Prawo spółdzielcze, którego działanie
      przywrócił Trybunał Konstytucyjny 20 kwietnia 2005. Przepis ten pozwala na
      utworzenie samodzielnej, jednodomowej spółdzielni na żądanie większości
      członków ZAMIESZKAŁYCH W TYM BUDYNKU. Należy:
      1. Złożyć do Zarządu Spółdzielni wniosek o przygotowanie projektu uchwały
      podziałowej, uwzględniającej wyodrębnienie waszego budynku, i poddanie tej
      uchwały pod głosowanie na zebraniu walnym (ZP). Wniosek musi być podpisany
      przed większość (w waszym przypadku, jeśli dobrze liczę, przez co najmniej 12)
      mieszkańców budynku - członków spółdzielni.
      2. Jeśli uchwała podziałowa nie zostanie podjęta w ciągu 3 miesięcy, lub
      zostanie podjęta inna uchwała, niezgodna z waszym wnioskiem - złożyć DO SĄDU
      wniosek o wydanie orzeczenia ZASTĘPUJĄCEGO uchwałę podziałową: oczywiście
      zgodną z waszymi życzeniami. Na wydanie takiego orzeczenia sąd ma (na mocy
      innych przepisów) kolejne 3 miesiące.
      W ten sposób najdalej po sześciu miesiącach macie własną, jednodomową
      spółdzielnię - a doświadczenie uczy że TAKA spółdzielnia potrafi gospodarować
      nawet lepiej niż wspólnota mieszkaniowa.
      Jeżeli jednak koniecznie chcecie mieć wspólnotę, to musicie jeszcze trochę
      poczekać. Bandycki przepis, przytoczony przez serafina666*, zostanie zapewne
      uchylony w następnej kadencji sejmu. Już dwa lata temu klub PiS przedstawił
      projekt zmiany tego przepisu, ale zablokowała tę zmianę rządząca koalicja
      prezesowsko-SLDowska.

      * Art. 26. 1. Jeżeli w określonym budynku lub budynkach położonych w obrębie
      danej nieruchomości została wyodrębniona własność wszystkich lokali, a żaden z
      właścicieli nie jest członkiem spółdzielni, po ustaniu członkostwa ostatniego
      właściciela stosuje się przepisy ustawy o własności lokali.
      2. Właściciele lokali są obowiązani uczestniczyć w wydatkach związanych z
      eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni, które
      są przeznaczone do wspólnego korzystania przez osoby zamieszkujące w
      określonych budynkach lub osiedlu.
      • Gość: Sąsiad U mnie jest inaczej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 10:02
        Z ciekawością zaglądam do tego wątku, bo to sąsiednia spółdzielnia, w której
        mam kuzyna. Porównałem pewne dane i ku mojemu zaskoczeniu, chociaż moja
        spółdzielnia jest nieco większa, to koszty działalnosci w roku 2004 były
        mniejsze o 6 milionów złotych niż w Jarach czyli na jednego spółdzielcę o
        prawie 1000 złotych!
        A zatem rzeczywiście coś jest u was nie tak i wielu ma rację krytykując zarząd
        • Gość: H2O Re: U mnie jest inaczej! IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 05.06.05, 20:50
          Sąsiad pisze, że u nas jest coś nie tak, i ma racje.
          U nas marnotrawi nasze pieniądze bandycko, komunistyczno, alkoholowy Zarząd na
          czela, którego siedzi nasza śiętobliwość król Rysio Pierwszy zwany świętobliwością.
          Proszę pokazać mi drugą taką spółdzielnię gdzie Zarząd ma takie wysokie zarobki
          w stosónku do tak marnych wyników w pracy.
          Proszę pokazać mi takie spółdzielnie gdzie inspektorzy nadzoru biorą tyle w
          łape, / Linowski bierze 20% / od całości.
          • Gość: Jaromir Gazy Re: U mnie jest inaczej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 21:19
            Też zwróciłem uwagę nowemu przewodniczącemu komisji rewizyjnej RN, Tadeuszowi
            Jarząbkowi w obecności byłej przewodniczącej tej komisji, Magdaleny
            Rogozińskiej, że w spółdzielni Jary sa bardzo wysokie koszty w porównaniu z
            innymi spółdzielniami. Nie wiem, czy szanowna komisja w tym składzie, w którym
            przeważają stronnicy zarzadu - M. Nizielski, T. Jarząbek, M. Rogozińska i A.
            Smoliński, zechce zająć się poważnie tym problemem. Jednak odpowiednie pismo do
            rady skieruję, chociaż nie wierzę, że rada zajmie się tym jeszcze przed
            nadchodzącym ZP, bo to temat śmierdzący.
            O pijaństwie wśród zarządu jakoś teraz mniej słyszę, chociaż przeszło rok temu
            złapałem na tym Kretkiewicza z byłym członkiem zarządu, ale R. Sołtysiak
            ukręcił sprawie łeb.
          • Gość: A.S. Re: U mnie jest inaczej! IP: *.chello.pl 06.06.05, 10:57
            Owe 20%, to z czyjej kieszeni bierze nasz inspektor nadzoru?
            Jeśli nie bierze z mojej kieszeni, TO ZUCH CHŁOPAK!
            Ale jeśli bierze z mojej kieszeni, to co mam zrobić?
            • Gość: Jaromir Gazy Re: U mnie jest inaczej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 13:42
              Jeśli rzeczywiście inspektor nadzoru bierze owe 20%, to zawsze jest to z
              naszych kieszeni! Innej możliwości po prostu nie ma.

              Co ma w takim wypadku zrobić A.S.? Spytać swojego przedstawiciela, czy wie o
              tym i co zamierza w związku z tą wiadomością zrobić.
              • Gość: JA Re: U mnie jest inaczej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 16:54
                A kiedy będzie ZP?
                • krzysztof.pecul Re: U mnie jest inaczej! 06.06.05, 17:34
                  Zgodnie ze Statutem SMBJARY zwoływanie ZP należy przede wszystkim do Zarządu,
                  a "doroczne" ZP musi się odbyć do 30 czerwca, więc według moich prognoz ZP
                  będzie prawdopodobnie 25 czerwca. Ale miarodajnej informacji na ten temat może
                  udzielić tylko Zarząd.
                  • Gość: Sąsiad Re: U mnie jest inaczej! IP: *.chello.pl 06.06.05, 17:56
                    A u mnie jest inaczej. Nie ma takich chamów i grafomanów jak H2O,nie ma takich
                    destruktów i oszołomów jak Gazy, nie ma Peculi,Kalinowskich itp. Jest po prostu
                    normalnie. Mimo sąsiedztwa myślę,że ci "panowie" nie zarażą naszej spółdzielni.
                    • Gość: H2O Re: U mnie jest inaczej! IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 07.06.05, 04:23
                      U sąsiada jest inaczej, jest poprostu fajnie i super bo u sąsiada rządzi sąsiad
                      i wszystkich trzyma za morę i nik nawet nei piśnie. Sąsiad jeśli u Ciebie jest
                      tak kul to podaj swoje prawdziwe imię i nazwisko nie ukrywaj się jak śmieć za
                      pseudonimami. Baj cycu.
                  • krzysztof.pecul Re: ciekawe wiadomości 06.06.05, 18:12
                    Sygnalizuję ciekawe wiadomości do przeczytania i rozważenia
                    1. Nowe forum ursynowskie na temat zburzenia naszego Domu Sztuki i postawienia
                    nowego
                    Na poczatek jest odniesienie do artykułu z "Gazety Wyborczej" z (chyba) 3
                    czerwca (piątek), którego fragment przytaczam
                    "- Musi pan o tym pisać? Bo nie zaczęliśmy jeszcze dyskusji o tym projekcie i
                    spółdzielcy będą mieć pretensje - obawia się Ryszard Sołtysiak, prezes
                    spółdzielni mieszkaniowej Jary.
                    Nie kryje, że w tym miejscu też marzy mu się zmiana. - Ale my możemy tylko
                    przygotować koncepcję i biznesplan. Decyzję zawsze podejmują członkowie
                    spółdzielni - na zebraniach grup członkowskich i zebraniu przedstawicieli -
                    przypomina prezes Ryszard Sołtysiak.
                    Jest przekonany, że projekt - choć jest ciekawy - na pewno wywoła emocje. Jak
                    każda zmiana."
                    2. Artykuł w Gazecie Wyborczej dzisiejszej (6 czerwca, Duży Format)na temat
                    działalności słynnego prezesa olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej, Zenona P.
                    3. Artykuł w numerze "Panoramy Południa" z 01.06.2005 pt. "Mysiadło, Zmowa na
                    górze" o postępowaniu syndyków z majątkiem "Eko-Mysiadło". Tę ostatnią lekturę
                    polecam szczególnie tym, którzy widzą szczęśliwą przyszłość naszej spółdzielni
                    pod rządami syndyków po doprowadzeniu jej do upadłości (a są i tacy).
                    • Gość: H2O Re: ciekawe wiadomości IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 07.06.05, 04:29
                      Panie Pecul baby żeś pan nie odkrył, jago Świętobliwość zawsze knuł za plecami
                      pracodawców. Dlaczego taki projekt: 1. z takim zamiarem jego Świętobliwość nosił
                      się kiedy jeszcze nie był jego Świętobliwością lecz członkiem RN. 2. jeśli ktoś
                      nie wie dlaczego to wiadomo, że dla forsy, taka inwestycja to rzeka pieniędzy do
                      kieszeni jego Świętobliwości i jego pachołków.
                    • Gość: Sąsiad Re: ciekawe wiadomości IP: *.chello.pl 07.06.05, 12:09
                      krzysztof.pecul napisał:
                      3. Artykuł w numerze "Panoramy Południa" z 01.06.2005 pt. "Mysiadło, Zmowa na
                      górze" o postępowaniu syndyków z majątkiem "Eko-Mysiadło". Tę ostatnią lekturę
                      polecam szczególnie tym, którzy widzą szczęśliwą przyszłość naszej spółdzielni
                      pod rządami syndyków po doprowadzeniu jej do upadłości (a są i tacy).

                      Panie Krzysztofie,
                      Czy szeregowy spółdzielca jest w stanie doprowadzić naszą spółdzielnię do
                      upadłości?

                      PS
                      Więcej na temat poruszony w pkt.3, może Pan przeczytać
                      pod adresem www.upadloscian.org.pl
                      • krzysztof.pecul Re: ciekawe wiadomości 07.06.05, 16:36
                        Przeczytałem wiadomości zapisane
                        pod adresem www.upadloscian.org.pl. Potwierdzają one moją tezę, że pakując się
                        w stan upadłości nie można liczyć na świetlaną przyszłość, a raczej będzie
                        przeciwnie.
                        Czy szeregowy spółdzielca jest w stanie doprowadzić naszą spółdzielnię do
                        upadłości? Na szczęście nie może, bo SMBJARY ma duży potencjał. Ale, gdyby był
                        taki osobnik członkiem b. małej spółdzielni czy wspólnoty, to kto wie...
                        Doprowadzić naszą spółdzielnię do upadłości może
                        1. Duża grupa spółdzielców nie płacąc uporczywie czynszu (a są m.in. w naszym
                        wątku i tacy nawołujący do niepłacenia)
                        2. Zarząd przez złą wolę czy nieudolność, które byłyby wykorzystane przez
                        podmioty zewnętrzne do postawienia wniosku o upadłość, co już się przydarzyło
                        niektórym spółdzielniom (przeważnie przy okazji nowych inwestycji...)
                        Obawiam się, że nasza rada nadzorcza byłaby za słaba, żeby w podobnej sytuacji
                        obronić nas przed upadłością.




                        • krzysztof.pecul Re: ciekawe wiadomości o ZGCz z 19.5.05 09.06.05, 21:11
                          Panie Jarku,
                          Wciąż nie mogę się doczekać zapowiadanej przez Pana relacji o drugiej części
                          ZGCz z 19.5.05. Obecnie mam o tym trochę wiedzy z drugiej ręki, ale bardziej
                          ważna byłaby relacja asesora, a następnie przewodniczącego zebrania.
                          Według wiadomości, które do mnie dotarły, w drugiej części powstał spór o to,
                          czy R.Małecki może jako członek RN zabrać głos poza kolejnością nawet na temat
                          niezwiązany z aktualnym punktem porządku obrad (jak sam chciał) czy ma zaczekać
                          z tym do punktu "sprawy wniesione" (jak chciał przewodniczący J. Czajka). W
                          związku z tym sporem powstały jakieś przepychanki, a R.Małecki wezwał policję z
                          powodu, jak stwierdził "złamania procedury". Aby wyjaśnić sytuację,
                          przewodniczący J. Czajka sam zaproponował głosowanie nad jego odwołaniem i
                          został odwołany 13 głosami przeciw 11 (część zebranych wyszła wcześniej).
                          Później dalsza część zebranych (m.in. J. Czajka) opuściła zebranie, prowadzone
                          dalej przez J. Gazego. Czy takie przedstawienie wypadków odpowiada prawdzie?

                          • Gość: Jaromir Gazy Re: ciekawe wiadomości o ZGCz z 19.5.05 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 10:08
                            Jak zwykle, ktoś przedstawił Panu przebieg zebrania grup członkowskich niezbyt
                            dokładnie. Pamiętam o tym, że obiecałem przedstawić na tym forum następną część
                            relacj z niego, lecz naprawdę pilne sprawy jakoś na to mi nie pozwalają. Może
                            już wkrótce to uczynię.
                            • krzysztof.pecul Re: ciekawe wiadomości z 19.5.05 czy z 8.6.05? 15.06.05, 19:06
                              Być może, ktoś mi przedstawił przebieg zebrania grup członkowskich z 19.5.05
                              niezbyt dokładnie, dlatego chcę uzyskać dokładniejsze informacje od p. Jarka
                              G. ZGCz z 19.5.05, jako zebranie organu SMBJARY, jest ważniejsze
                              niż "towarzyskie" spotkanie środowe z 8.6.05, kiedy i tak nie można było podjąć
                              żadnych formalnych uchwał czy wniosków. Na spotkaniu z 8.6.05 nikt nie wzywał
                              policji, nie było żadnych rękoczynów ani nieszczęśliwych wypadków, więc dla
                              łowców sensacji było ono nieciekawe. Jak ktoś chce, abym spełniał jego życzenia
                              dostarczania żądanych przez niego informacji, to niech spełni moje życzenie i
                              niech się ujawni. Można podejrzewać, że autorem życzeń jest osoba, która
                              parokrotnie zmieniała ksywkę, a prezentowała niemal wyłącznie złośliwości,
                              m.in. pod moim adresem.
                              Przebieg zebrania grup członkowskich z 19.5.05 (a w szczególności powstałe na
                              nim spory proceduralne)interesuje mnie, bo w te spory zaangażowani byli
                              niektórzy członkowie RN (m. in. R. Małecki) i niektórzy potencjalni kandydaci
                              do RN (m.in. pp. Czajka i Skarbek). Jako delegat na ZP będę prawdopodobnie
                              zobowiązany oceniać ich na najbliższym ZP, zapowiedzianym już oficjalnie na
                              25.6.05.
    • Gość: H2O Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 12.06.05, 23:44
      Dziwne sprawy piszą tylko Gazy do Pecula, czyżby reszta była zadowolona, czy sie
      boi. A może ma to wszystko w d.....e wychodząc z założenia, że i tak nic na to
      nie poradzi. Obudzicie się państwo kiedy spółdzielnia zacznie upadać, Zarząd da
      drapaka a wy będziecie beczeć jak stado zarzynanych baranów powodzenia.
      • Gość: K>W Re: do H2O i Pecula IP: *.chello.pl 13.06.05, 16:36
        Panie H2O jak się czyta pańskie wypociny, to odnosi się wrażenie,że wszystkie
        szare komórki został wypłókane i pozostało w pańskim mózgu tylko H2O czyli WODA!
        Panie Pecul zebrania grup członkowskich to już historia, niech pan opisze
        ostarnie środowe spotkanie, jeżeli pan w nim uczestniczył.Jesteśmy ciekawi co
        było głównym tematem i jakie zapadły decyzje?
        • krzysztof.pecul Re: Ostatnia szansa na niższy podatek ? 13.06.05, 17:28
          J. Gazy zatelefonował dziś do mnie, zwracając moją uwagę na dzisiejszy
          numer "Rzeczpospolitej" (13 czerwca 2005). W tym numerze jest
          dodatek "Nieruchomości", a na str. 5 tego dodatku artykuł
          "Ostatnia szansa na niższy podatek", którego ostatnie dwa zdania i podpis
          cytuję
          Uwaga: można w 2005 r. wpłacić na fundusz remontowy spółdzielni czy wspólnoty
          np. za dwa, trzy lata z góry i wydatek ten objąć ulgą, a potem płacić niższy
          czynsz, bez wpłat na fundusze remontowe. Spółdzielnia czy wspólnota musi się
          jednak na to zgodzić.
          KRYSTYNA MILEWSKA, k.milewska@rp.pl

          Z tego wypływa wniosek, że Zarząd powinien w jakiejś formie oficjalnie wyrazić
          zgodę na tego rodzaju operację. Zgłosiłem tę sprawę dyżurującemu dzisiaj
          członkowi Rady Nadzorczej. Niezależnie od tego będę kontynuować działania w
          kierunku uzyskania tego rodzaju ulgi podatkowej.
          P.S. Ktoś, kto nie może lub nie chce nabywać tego numeru
          "Rzeczpospolitej" (13 czerwca 2005), może odpowiednie informacje znaleźć na
          stronie internetowej "www.rzeczpospolita.pl".

          • Gość: K>W Re: Do pana Pecula IP: *.chello.pl 13.06.05, 19:34
            Pane Pecul, co ze środowym spotkaniem ? czy pan był, a jeśli tak, to co było
            omawiane?
          • mieszkanie.i.wspolnota Wszystko prawda, z wyjątkiem ... 13.06.05, 19:59
            krzysztof.pecul (na podstawie artykułu K.Milewskiej w "Rzepie")
            napisał:
            > Uwaga: można w 2005 r. wpłacić na fundusz remontowy spółdzielni czy wspólnoty
            > np. za dwa, trzy lata z góry i wydatek ten objąć ulgą, a potem płacić niższy
            > czynsz, bez wpłat na fundusze remontowe. Spółdzielnia czy wspólnota musi się
            > jednak na to zgodzić.

            Wszystko prawda, z wyjątkiem ostatniego zdania. Mogę wpłacić na fundusz
            remontowy, ile mi się podoba, a spółdzielnię powiadomić że zapłaciłem za x
            miesięcy (lat) z góry i przez te miesiące (lata) płacić na fundusz remontowy
            nie będę.
            Tak naprawdę nikomu nie opłaca się wpłacić więcej niż 29 842 zł, bo tylko 19%
            tej kwoty - 5670 zł - wynosi dopuszczalny limit odliczenia podatkowego na
            fundusz remontowy spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej w latach 2003-2005.
            Urząd Skarbowy musi uznać te 19% (rzeczywistej wpłaty) bez względu na to, jaka
            była stawka naszego funduszu remontowego i bez pytania o zgodę spółdzielni.
            Jedyną podstawą odliczenia są zgromadzone w ciągu roku dowody wpłat "na fundusz
            remontowy spółdzielni mieszkaniowej"; o nic więcej urząd skarbowy nawet nie ma
            prawa nas pytać.
            - Czy JA, wk, w tej sytuacji wpłacę coś awansem na konto funduszu remontowego
            SMB Jary ?
            - Nie, ani grosza.
            - Dlaczego ?
            - Po pierwsze, Sire, nie mam pieniędzy.
            Odpowiedź, jak Państwo widzą, jest napoleońska,
            ale ja - w odróżnieniu od Cesarza - biorę pod uwagę również inne powody.
            Rozważcie to sobie, Koledzy Spółdzielcy.
            • Gość: H2o Re: Wszystko prawda, z wyjątkiem ... IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 14.06.05, 05:55
              Panie kalinowski bardzo rzadko mówi pan z sensem, ale teraz jest pan de best,
              tak tzrymać
          • Gość: H2O Re: Ostatnia szansa na niższy podatek ? IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 14.06.05, 05:52
            Panie Pecul, a zkąd mają wźiąść pieniądze na taką operacje członkowie
            spółdzielni, może pan sobie zafunduje taką operacje to panu przejdą głupie
            pomysły. Członkowie spółdzielni nie maja forsy na bieżący czynsz a co dopiero na
            wpłatę z góry za trzy lata.
            • krzysztof.pecul Re: Ostatnia szansa na niższy podatek ? 15.06.05, 18:34
              Każdy, kto mnie zna, wie, że nie piszę o szansie na niższy podatek po to, aby
              sprowokować "kmiotków" do głupich działań, ale po to, aby zaprezentować szansę,
              dla siebie i innych, zrobienia czegoś dobrego dla siebie i pozostałych
              spółdzielców. Aby uniknąć nadmiernego ryzyka, nadpłata nie powinna, moim
              zdaniem, obejmować okresu dłuższego niż 2-3 lata, co przy naszych wpłatach na
              fundusz remontowy wynosiłoby 2-4 tys. zł (z czego 19% byłoby zwrotu z ulgi
              podatkowej) na spółdzielcę . Na taką sumę stać mnie i wielu innych. Gdyby 1000
              ludzi wpłaciłoby po 2 tys., na konto SMBJARY wpłynęłaby niebagatelna suma 2
              milionów. Jeśli ktoś ma jakieś argumenty, aby tego nie robić, niech te
              argumenty przedstawi.
              • Gość: Do Pana Pecula Re: Ostatnia szansa na niższy podatek ? IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 16.06.05, 04:00
                Drogi przyjacielu, ranisz mi serce ciągnąc ten, bez obrazy "głupawy" temat.
                Zasada jest prosta, jeśli wyciągasz spluwe, to po to żeby strzelać, a nie żeby
                podrapać sie po dupie. Przyjacielu jesteś człowiekiem bardzo rozsądnym "pamiętam
                kilka twoich doskonałech ekspoze na zebraniach RN" a tu taka wpadka. Mówisz, że
                znalazł byś napewno około 1 tysiąca osób, które to bez wachania wyjmą ciężko
                uciułane pieniądze w kwocie 2 000,00 zł i wpłacą na fundusz remontowy, umówmy
                się, że jeśli znaidziesz 10 osób będę za tym żebyś drogi przyjacielu został
                prezesem tego baizlu. Fundusze rodzinne osób, które znam a jest ich sporo są
                puste jak torba kangura. Po drugie w jakim celu ja miałbym to zrobić, "
                zakładamy, że podwędziłem 2 000,00 zł i nie wiem co z nimi zrobić" jeśli, jak
                ktoś mądry wczesniej wspomniał system podatkowy jest taki a nie inny " może być
                tylko gorszy" i więcej odpisów jak przepisy pozwalają nie zrobię, Po trzecie
                jeśli nagle okazało by się, że nasi spółdzielcy są tacy bogaci i chcą, wręcz
                domagają się, żeby wpłacić po 2 000,00 zł to jest doskonała informacja dla
                naszego Wielebnego, który mając taką wiedzę natychmiast podniesie "barankom
                bożym" czynsz, czy o to tobie chodzi mój drogi przyjacielu? chyba nie. Moim
                zdaniem należy się zastanowić co zrobić, żeby zmniejszyć koszty pośrednie i
                bezpośrednie, które obciążają nasza kieszeń. Wiadomo, że Pan Kretkiewicz tego
                nie zrobi bo mu na tym nie zależy, my tego też nie zrobimy bo nie mamy takich
                możliwości, a więc kto "o to jest pytanie" odpowiedz jest tylko jedna,
                dopilnować tego muszą nasi przedstawiciele i członkowie RN, których  żeście
                wybrali moje owieczki. A żeby tak było musicie się wziąść w garść i tych nygusów
                dopilnować, to na tyle w dzisiejszym kazaniu, gorące pozdrowienia dla Pani Joli,
                Pani Ani, i dla Ciebie drogi Rysiu tysz.
        • Gość: H2O Re: do H2O i Pecula IP: *.VR1.CHI6.broadband.uu.net 14.06.05, 05:49
          Panie Gość, gośc to pan nie jest, to panu gorzała wypłukała wszystko z czach,
          jeśli pan pytasz Pecula co słychać w Spółdzielni widać jak sie pan interesujesz
          sprawami. Trzeba bywać na salonach to sie pan dowiesz z pierwszej ręki a nie od
          kmiotów.
    • Gość: a.a. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl 16.06.05, 08:38
      zapraszamy duskutantów na osiedle "Jary"

      Akcja specjalna miesięcznika "ARCHITEKTURA-murator" Od osiedla społecznego do
      osiedla strzeżonego dotyczyła stanu mieszkalnictwa w Polsce i jednej z
      najistotniejszych w tej chwili kwestii - niszczejących blokowisk. W ich
      zdegradowanej przestrzeni zaczynają rodzić się poważne społeczne problemy.
      Pretekstem do rozpoczęcia dyskusji stały się przemiany warszawskiego osiedla
      Ursynów. Jego północna część - tytułowe "osiedle społeczne" - ma już 30 lat.
      Na wydarzenie złożyły się profesjonalna konferencja architektoniczna, otwarta
      dyskusja architektów z mieszkańcami Ursynowa i konkurs plastyczny dla dzieci z
      ursynowskich szkół Mój Ursynów.
      Północny Ursynów powstał w czasach PRL-u jako swoisty eksperyment urbanistyczny
      i społeczny. Projektanci chcieli stworzyć nie typową dla ówczesnych
      czasów "sypialnię", ale dzielnicę miejską z prawdziwego zdarzenia. Projektowi
      urbanistycznemu towarzyszył społeczny - z architektami współpracowali
      psychologowie i socjologowie. Wprowadzano w życie specjalne programy społeczno-
      wychowawcze, mające na celu integrację mieszkańców, m.in. zakładano kluby
      mieszkańców, opracowano projekty i budowano "wzorcowe szkoły".
      Architektonicznych i społecznych założeń nie udało się jednak do końca
      zrealizować - nie powstała dostateczna liczba punktów usługowych, restauracji,
      kin czy teatrów, kluby mieszkańców po krótkim czasie działania upadły, nie
      powiodła się reforma oświaty i szkoły środowiskowe przestały pełnić swoje
      funkcje. Coś jednak pozostało - widoczne dziś zalety Ursynowa to duża ilość
      obszarów zielonych, wewnętrzna struktura uliczek oddzielonych od szybkiego
      ruchu kołowego, metro. Jak stwierdził podczas konferencji warszawski urbanista
      Krzysztof Domaradzki: Ursynów pozostanie pozytywnym przykładem myślenia
      urbanistycznego lat 70. Ponieważ nie doszło do realizacji części projektowanych
      funkcji usługowych na Ursynowie pozostało wiele wolnych terenów, które są
      obecnie zabudowywane w sposób chaotyczny, z naruszeniem pierwotnych zasad i
      struktury przestrzennej nadanej osiedlu przez autorów. Co więcej -
      dawny "społeczny", otwarty Ursynów zaczyna się grodzić - podobnie jak w innych
      częściach Warszawy powstają tu zamknięte, strzeżone osiedla mieszkaniowe o
      podwyższonym standardzie.
      Biorący udział w konferencji architekci, urbaniści i socjologowie wskazywali na
      konieczność opracowania całościowej strategii działania dla Ursynowa, która
      umożliwiłaby poprawę warunków życia na osiedlu. Jako środek doraźny i
      architektoniczny korzystne byłoby również uchwalenie planu miejscowego,
      regulującego kwestie powstawania nowej zabudowy i chaotycznego "dogęszczania"
      przestrzeni blokowisk. Warszawski architekt Andrzej Kiciński zauważył, że
      fatalną rzeczą byłoby pozbawienie blokowisk ich jedynych walorów - przestrzeni
      i zieleni.

      Blokowska stanowią powszechną w naszej części Europy "normę jakości"
      zamieszkiwania. Pomimo tego w Polsce nie podejmuje się zintegrowanych działań
      mających na celu ich modernizację. Przeprowadza się jedynie docieplanie
      budynków. Nie istnieje żadna całościowa strategia czy program ich regeneracji.
      Nie mamy również żadnej ogólnej polityki mieszkaniowej, która umożliwiałaby
      wznoszenie nowych tanich mieszkań. Mieszkania budują wyłącznie deweloperzy
      dowolnie spekulujący gruntami i "manewrujący" wskaźnikami dopuszczalnej
      intensywności zabudowy. Warszawski architekt Henryk Drzewiecki stwierdził, że
      takich zysków jak w Warszawie, deweloperzy nie mają nigdzie w Europie.
      Architekci i urbaniści skrytykowali powstające na południowym krańcu Ursynowa
      osiedle Kabaty. Olgierd Dziekoński, polski architekt działający we władzach
      Rady Architektów Europy, nazwał je tworzonym przez deweloperów eleganckim
      slumsem, gdzie na minimalnej powierzchni terenów lokowana jest maksymalna
      liczba mieszkań, nie ma terenów zielonych i przestrzeni publicznych. W tym
      kontekście architekci i urbaniści wskazywali na Ursynów jako na pewien wzorzec,
      mówili o konieczności powrotu do tworzenia nowych zespołów mieszkaniowych w
      oparciu o ideę "osiedla społecznego".

      Uczestnicy dyskusji podkreślali, że przygotowanie i wdrożenie programów
      regeneracji blokowisk na Zachodzie Europy, gdzie nie stanowią one aż tak
      poważnego problemu będąc znacznie mniejszą częścią zasobów mieszkaniowych,
      zajęło wiele lat. Polska jest na początku tej drogi. Ze względu na odmienność
      naszych blokowisk od tych zachodnioeuropejskich skorzystanie z doświadczeń
      europejskich nie zawsze będzie możliwe.
      Britta Schmigotzki, menadżer projektu pozarządowej niemieckiej organizacji
      I.W.O. (Initiative Wohnungswirtschaft Osteuropa), zajmującej się poprawą
      jakości blokowisk w Europie Środkowo-wschodniej, zaprezentowała zrealizowany
      już niemiecko-łotewski pilotażowy program samofinansującej się
      termomodernizacji (w oparciu o niskooprocentowane kredyty, które są spłacane
      przez mieszkańców). I.W.O. ma zamiar przeprowadzać podobne projekty w Polsce.
      Schmigotzki podkreśliła, że widoczny już brak jakiegokolwiek zainteresowania ze
      strony ministerstw infrastruktury i środowiska może to utrudnić lub
      uniemożliwić.
      Istnieje możliwość pozyskania europejskich funduszy strukturalnych na
      modernizację blokowisk (w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju
      Regionalnego), jednak wymaga to umiejętności i chęci zaangażowania się w
      składanie odpowiednich wniosków przez spółdzielnie mieszkaniowe i/lub władze
      samorządowe.
      Architekci i urbaniści biorący udział w spotkaniu zadeklarowali podjęcie
      lobbingu na rzecz problemów mieszkaniowych w Polsce. Prezes Stowarzyszenia
      Architektów Polskich Ryszard Jurkowski zauważył, że konferencja odbyła się we
      właściwym momencie. Musimy skłonić polityków do zajęcia się problemem blokowisk
      i polityki mieszkaniowej - stwierdził.





Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka