Gość: zosia Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.09.02, 21:20 Trzech budrysów w państwie „Jary” Była raz spółdzielnia spora. w której zabrakło dyrektora, czyli prezesa najgłówniejszego. Srodze od życia doświadczonego wybrała rada kandydata, który po prawie 30-latach pracy w resortach mało miłych znalazł był w sobie tyle siły, aby zakrzątnąć się skutecznie i na ten fotel wskoczyć. Wiecznie głodować, żyć prawie w nędzy za tych zaledwie kilka tysięcy? Emerytura to wegetacja! Myśl przekuł w czyny... i jego racja, poparta silnie przez członków rady następna gwiazdę nam do plejady licznych prezesów wczoraj włączyła. Gwiazda to ciemna, zimna, niemiła i niebezpieczna! „Graczem” nazwany lubi pułkownik drobne szykany, drobne świństewka i „kapowanie”; Nie darmo przecież w wojennym stanie w „onym” resorcie naczelnikował. Dziś głowę w piasek w tych sprawach schował i moralności świadectwem macha - udając całkiem równego bracha. Brachem on nie jest, a Bolszym Bratem, zaś opornego mocno zdzieli batem Ma wgląd do teczek, a jest w nich niemało, by niejednemu dobrze się dostało. Ma też kapusiów, ci - za obietnice wywrócą życie człowiek na nice - powtórzą wszystko co im wpadnie w uszy. Niech więc w spółdzielcach duch walki się ruszy, Niech przepędzą radę, bezwolną i głupią, pana pułkownika - skutecznie udupią. Niech wraca do domu żyć w głębokiej nędzy za te emeryckie cztery, pięć tysięcy...... P.S. Drogi mieszkańcu naszej enklawy, Chyba nie zdajesz sobie sprawy, Że w twojej radzie nadał zasiada jeszcze dwóch takich z „onego” stada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 18.09.02, 22:09 W osiedlu Jary mieszka Zosia imieniem Ela co na radnego się wybiera. Nie widzi nic gdy chce zdobyć stołek ni drzewo, ni kołek, wytnie wszystko w pień. Z kobiety tej niedługo zostanie ino cień. Obecnie wzięła się za prezesa bo w domu głód i pusta kiesa. Emertyturka cienka jak letnia sukienka. Jej zasada to nie mieć żadnych zasad. Dokopać radzie, zgnoić prazesa, ucałować rączkę księdza mimo że w koło głód i nędza, Ulice rozpieprzone tego Ela nie widzi. Żłobki zlikwidowane tego Ela się nie wstydzi. Co się daje w gminie chapie, a na osiedlu mocna w japie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.09.02, 22:13 Drodzy Panowie, Szlachetne Panie Dziś zdementować chcę domniemanie, iż autorką rymów o nowym prezesie jest jakaś Zosia-Ela; to internet niesie ku memu zdziwieniu. Zapewniam solennie, iż nic nie ujmując wymienionym paniom wierszyk ów powstał wyłącznie dzięki MOIM staraniom Gal- też-anomim P.S. Znając nieco Zosię – Elę zdanie wyznać się ośmielę, że jeśli szukać biedy to niestety u innej – też Elżbiety która za kołnierz nie wylewa i od dawna na szczęście nie śpiewa. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 21.09.02, 00:56 Mam pytanie: czy Igrasowa nadal jest radną? Czy kandyduje teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 5-ciolinek Poetycki "Konflikt na osiedlu Jary" IP: *.pl 18.09.02, 23:26 A to nam poetami obrodziło! A swoją drogą będzie jak będzie, każdy prezes, zarząd ma wady i zalety. Trochę naknoci, trochę zarobi, trochę naprawi. I tak w kółko. A życie płynie...Przyjdą następne pokolenia i zapomną o nas, naszych problemach. No i w sumie miotamy się wszyscy jak doświadczalne szczury w naszej małej klatce i w naszym malutkim odcinku danego nam czasu...pa,pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: Poetycki 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 21.09.02, 18:46 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: Poetycki 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 21.09.02, 19:02 No i stało się. Mamy komisję statutową z prawdziwego zdarzenia. W jej skład weszli między innymi: Pan Gazy, Gnych, Karaś. Najwięksi krzykacze i faceci bez jaj, do 15 listopada mają uszczęśliwić nas szarych członków Spółdzielni Jary nowym cudownym, szytym na miarę 21 wieku statutem. Statut opracowany przez Radę Nadzorczą i Zarząd S.M.B. Jary Panowie Ci uznali za "knota", i obiecali "uszyć" nam statut fantastic. Ja im wierzę Pan Gazy zawsze krytykował prawników twierdząc że oni są głupcami, w czasie gdy oni sra..... w pieluchy, on wysysał prawo z mlekiem Mamusi. Pan Gnych natomiast, zawsze prawo miał za nic jest więc szansa że się podciągnie. Jednym słowem można powiedzić a nawet zawyć RATUNKU! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Poetycki 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.acn.waw.pl 01.10.02, 19:38 Rysio ich w to wrobił. Ma ich teraz w garści. Wiadomo że prochu a tym bardziej statutu nie wymyślą ani nie ulepsza. Dali się baranki podpuścić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 5-ciolinek 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.pl 04.10.02, 23:43 Państwo tu i tam dyskutujecie, walczycie o władzę na Jarach, a u mnie kaloryfery zimne i grzeję piecykiem elektrycznym. Na klatce co druga żarówka nie świeci. Dookoła śmietnika brud i pełno śmierdzących gratów. To są prawdziwe problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: 'Konflikt na osiedlu Jary' 05.10.02, 21:46 Gość portalu: 5-ciolinek napisał(a): > Państwo tu i tam dyskutujecie, walczycie o władzę na Jarach, a u mnie > kaloryfery zimne i grzeję piecykiem elektrycznym. Na klatce co druga żarówka > nie świeci. Dookoła śmietnika brud i pełno śmierdzących gratów. To są prawdziwe problemy. No, nareszcie głos rozsądku. Czy na następny będzie trzeba czekać przez 265 postów ? A wracając do naszych baranów, przysłowiowo i literalnie. Przypominam Panom z nowej komisji statutowej (WSZYSTKICH ZNAM OSOBIŚCIE, WIĘKSZOŚĆ LUBIĘ I SZANUJĘ), że koalicja rządząca intensywnie pracuje nad popsuciem ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych - i z pewnością to im się uda. Właśnie odbyło się drugie czytanie projektu, zaklepanego już przez rządową większość w komisji specjalnej. Wprawdzie projekt odesłano jeszcze do poprawek w komisji, ale będą one już pewnie tylko kosmetyczne. A zmiany są radykalne: np. LIKWIDACJA szybkiej ścieżki podziału spółdzielni (KTO CHCE PODZIAŁU, NIECH SIĘ SPIESZY!) i przywrócenie możliwości ustanawiania nowych "spółdzielczych własnościowych praw do lokalu" (główna podstawa prawna samowładztwa spółdzielczych prezesów, bo posiadacz takiego zas... "prawa" nie ma nic do gadania w kwestii zarządzania osiedlem, budynkiem a nawet własnym mieszkaniem). Otóż jeśli ta nowelizacja (NOWE WRACA!) przejdzie - a prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest bliskie pewności - cała robota nowej komisji statutowej z Jarów pójdzie na marne; bo po nowelizacji znów będzie trzeba uchwalać stosowne zmiany w Statucie. A wtedy, drodzy Panowie z Komisji, na pewno ktoś Wam wytknie (nawet się domyślam, kto), że spieprzyliście robotę, niepotrzebnie zmarnowaliście czas prezesa, rady nadzorczej i 84 przedstawicieli, i równie bezsensownie wydaliście spółdzielcze pieniądze (bo, jak można przeczytać w komunikatach, zatrudniacie do tej roboty biegłego prawnika - chyba nie za darmo ?). Chyba ma rację któryś z moich przedmówców, że ktoś Was tutaj podpuścił - a Wy daliście się wpuścić w maliny. P.S. Gdyby przyszło Wam do głowy, że MUSICIE układać ten statut, bo bez niego nie można skorzystać z dobrodziejstw dotychczasowej ustawy (tytuły własności lokali, szybka ścieżka podziałowa) - to informuję, że jesteście w błędzie. W przypadku sprzeczności statutu z ustawą obowiązuje przepis ustawy. (Art.54 ust.2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). A więc można z niej korzystać BEZ POPRAWIANIA STATUTU. Witold Kalinowski. dr Witold Kalinowski - dziennikarz, tłumacz, doradca parlamentarny ws. samorządu terytorialnego, gospodarki mieszkaniowej i uwłaszczenia. Założyciel (1995), wiceprezes i konsultant Stowarzyszenia „Wspólnota Mieszkaniowa”. Autor wielu publikacji książkowych i prasowych zawierających porady prawne i organizacyjne dla wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. Kontakt: miesięcznik „Mieszkanie i Wspólnota” miwspolnota.republika.pl tel. 0501 514 786, fax 022 834 48 11 mail: witoldkalinowski@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 5-ciolinek ŚWIETNY TEKST WYŻEJ !!! IP: *.pl 06.10.02, 22:04 Dzięki za tekst. Mam nadzieję, że dotrze do naszych dyskutantów no i mieszkańców Jar i nie tylko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Re: 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 06.10.02, 22:50 To że smród i brud pod śmietnikiem to również Pana zasługa. Nie kto inny a Pan i Panu podobni sąsiedzi robią taki bajzel. Co do zimnych grzejników, dziś Pan kwęka że jest zimno i pora włączyć gzranie w kwietniu 2003r. będzie pan pyskował i pbrzucał błotem Zarząd Spółdzielni że musimy tyle płacić za ogrzewanie. Nie da sie mieć jabłuszko i zjeść jabłuszo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Re: Poetycki 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 06.10.02, 22:52 Tak naprawde to wrobili się sami, pchali sie jak świnia do koryta to teraz niech świecą dupami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed-B Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 07.10.02, 14:07 Proponuję autorom wulgaryzmów założenie nowego wątka miłosników śmietników. Ja natomiast pragnę państwa poinformować, że podobny wariant z prowadzona budową jak w naszej doprowadził do bankrutctwa innej spóldziełni przy tej samej ulicy Komisjii Edukacji Narodowej[KEN]. w najbliższym sąsiectwie spółdzielni JARY Energoexport jako wykonawca inwestycyjny przejmuje za długi nieruchomości innej spółdzielni KEN.Na liście wierzycieli spółdzielni pojawiło się 377 firm byłuch wierzycieli Energoprojektu.Spółdzielnia z 30 milionami długu zbankrutowała.Długów jak się chce można narobić zawsze sporo. Energometr mial wybudować w Bydgoszczy lodowisko za 40 miln dolarów.To był jeden z pomysłów na zadłózenie obojętnie jakiej spółdzielni, która pozwoli tylko przyjać podobne zobowiązania. Do tego tylko jest potrzebna niekopetentna rada nadzorcza która za niewielkie pieniądze i pozorna władzę pragnie dziąłać. W tej sprawie zapraszam do Gazety Wyborczej z dnia 2 październik tego roku. Tytuł polecanego artykułu BOMBA Z OPÓŹNIONYM ZAPŁONEM. Kiedy zbankrutują Jary? Tytuł artykułu; KUPA GNOJU BEZ ZAPŁONU. Kiedy zbankrutujemy? Prognozy mówią że w kwietniu.Ed-bud Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 17.10.02, 20:35 Nie będę z tymi głupotami polemizował i przekazuje najświeższe wiadomości. W dniu dzisiejszym w czasie godzin pracy na terenie S-pni nasz wice prezes gwiazda finansowa pan Grzesio wraz z sekretarką panią Jolą nawalili się gorzały ile wlezie. Widziało to pare osób. Ciekawe jak to będą razem z Rysiem utajniać i udawać, że nic się nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edbanrut Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 18.10.02, 18:53 Jestem bardzo ciekaw gdzie kolega przeczytał o takim zagrożeniu. Twierdzenie że Jary zbankrutują w kwietniu, to tak jakbyśmy wrużyli z fusów kiedy w Polsce wyląduje UFO. Puki co finanse Spółdzielni Jary mają sie doskonale. Zastanawia mnie jedno, dlaczego tak wielu mieszkańców chciało by żeby Jary poszły z torbami, znam takich Panów: Gazy, Gnych, Pani Jóźwik, oni wszyscy i im podobni zamiast pomagać robią wszystko żeby Spółdzielnia sie rozwaliła. Wielu krzykaczy którzy stracili posłuch wśrud członków Spółdzielni teraz pcha się do gminy do sejmiku chca mieć władzę. Apeluję należy wykreślić z list wyborczych wszystkich kandydatów ze Spółdzielni Jary to są oszołaomy i ludzie nie godni tych stanowisk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyckal Do podstawówki, kretynie IP: *.acn.pl / 10.133.135.* 21.10.02, 01:56 Gość portalu: Edbanrut napisał(a): > Jestem bardzo ciekaw gdzie kolega przeczytał o takim zagrożeniu. > Twierdzenie że Jary zbankrutują w kwietniu, to tak jakbyśmy wrużyli z fusów > kiedy w Polsce wyląduje UFO. > Puki co finanse Spółdzielni Jary mają sie doskonale. > Zastanawia mnie jedno, dlaczego tak wielu mieszkańców chciało by żeby Jary > poszły z torbami, znam takich Panów: Gazy, Gnych, Pani Jóźwik, oni wszyscy i im > > podobni zamiast pomagać robią wszystko żeby Spółdzielnia sie rozwaliła. > Wielu krzykaczy którzy stracili posłuch wśrud członków Spółdzielni teraz pcha > się do gminy do sejmiku chca mieć władzę. > Apeluję należy wykreślić z list wyborczych wszystkich kandydatów ze Spółdzielni > > Jary to są oszołaomy i ludzie nie godni tych stanowisk. Powtarzam, Edbanrut (chyba Edbankrut ?) napisał: "wrużyli", "puki co", "wśrud" (to już może lepiej "w śrut"?), "nie godni". Do podstawówki, kretynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Do podstawówki, kretynie IP: *.acn.waw.pl 22.10.02, 20:53 Podstawówka dla takiego uczonego to za duże wymagania. Ale trzeba wprowadzić trochę życia i powymieniać się wiadomościami. 1. Rysio miał dwa dni wolne bo uczestniczył w zebraniu byłych ESBEKÓW o którym to pisała prasa. Ma w końcu swoje zasługi. 2. Zbysio Machniewicz kombinował jak zostać wice-prezesem ale chyba poprzestanie na kierowniku technicznym. Kombinuje jak pozbyć się Linowskiego. Pamiętajmy, że jest skuteczny w końcu przecież wymusił na Rysiu zatrudnienie swoich dwóch przyjaciółek / Anna Dyszy i Krzemieniewska imie ?/. Dodatkowo poprzez podstawione firmy wykonuje różne prace dla S-pni. Kombinacja jest taka dy jedno zlecenie nie było większe niż 15 tys. Dobra wiadomość dla każdego kto coś chce załatwić - Zbysio za pare groszy sprzeda każdego. 3. Z przecieków wynika, że najbliższa rada będzxie podwyższała płace zarządowi. 4. Gazy, Karaś, Cander i Gnych już się ugotowali. Dali się podpuścić Rysiowi i zajeli się statutem. To oznaka najwyższej głupoty bo wszystko będzie na nich, a Rysio już się z nich śmieje jakie to głupki. Tu mu przyznaje racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 20:35 Ursynów, w przeciwieństwie do zadupi typu Wawrzyszew, jest miejscem, na które ludzie chcą się wprowadzać. Nie blokujcie im tej możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: technałt Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 11:44 przerażająca jest perspektywa jar.To co się dzieje w środowisku wewnątrz spółdzielczym zupełnie nie przekłada się na wiedze i wnioski środwowiska zewnętrz spółdzielczego czyli nas członków jar. Przedstawicieli budynków ugłaskuje sie małymi remontami i naprawkami to tego to tamtego. Zwykli szarzy członkowie spółdzielczosci gniją w smrodzie altanek, emeryci zas przewracaja sie na prowizorkach schodów, narażajac zdrowie i zycie na uszkodzonych i wyszczerbionych płytach chodnikowych. Zapracowani mieszkańcy nie interesuja się wydatkami spółdzielni, TJ. WYDATKAMI Z ICH WŁASNYCH KIESZENI. nie maja pojecia ze prezesi w zarzadzie na ich zyczenie maja obowiazek udostepnic wszystkie dokumenty i papiery dot. wydatków, planów rzeczowych i finansowych na kolejne lata. tkwia w niewiedzy nie solidaryzuja sie, nie walcza o lepsze jutro. dopuszczaja do sytuacji wyboru na prezesa kazdego kto tylko zechce nim byc, by obskubac nas z niewielkiego juz funduszu zasobowego. a prezesi przychodza rok rocznie wyrządzają szkody finansowe i zostaja odwoływani za te szkody, bez zadnych konsekwencji wypływających z kodeksów prawnych. odchodzą ale jak po cichu i jak najdalej stąd do mieszkań w nowych inwestycjach zabieraja rodziny nowymi maszynami prosto z produkcji. zostaje smrud ale i swiatełko nadziei , obietnicy nowego kandydata na prezesa w rządzie sie mówi "wyjdzmy do ludu i nie żałujmy obietnic" obietnic bez pokrycia i klamstw!!!!! tak jest co roku, od kilkudziesieciu lat!!!! lecz czasy coraz trudniejsze. Powiedzcie mi dlaczego pozwalamy wybierac do zarządu ludzi z rady zamiast ogłosic PRAWDZIWY konkurs. dlaczego rada nadzorcza bierze pieniądze za oddane głosy? dlaczego przedstawiciele poklaskują za prywatne remonty mieszkań na nasz koszt????????? DLACZEGO KORUPCJA ZAMYKA OCZY BY WYPEŁNIĆ USTA WŁADZY SPÓŁDZIELNI. obecny prezes wprowadził w nasze słuzby administracyjne prawdziwa dezorganizacje. to nie praca stała sie motorem działan a donosy i podcinanie skrzydeł jeden drugiemu. skłuceni pracownicy nie współpracuja ze sobą. haos i brak porozumienia miedzyludzkiego pozwala na komibinatoryke finansowa zarządu. Jak to jest zeby rada nadzorcza czychała na stołki kierowników działów bo dieta i emerytura nie wystarczaja. jak mozna byc sprzedawczykiem własnego zdania?!! dlaczego 500 zl diety zamydla oczy wielu emerytom z Rady? ludzie!!!!! wychodzi na to,że pieniądze rządza swiatem, mozna sie kurwic, zmieniac zdanie, donosic, klamac, roznosic ploty dla kilku miedziaków? wszystko mozna. ludzie solidaryzujcie sie, interesujcie spółdzielnia, naszym majatkiem, naszym wspólnym kapitałem. Na bruk wyrzuca sie mieszkancółw wielodzietnych rodzin, bezrobotnych, biednych. mieszkania te biora czlonkowie rad nadzorczych. stwórzmy policje spółdzielczą. kontrole, prawdziwy nadzór. ludzie stwórzmy mur przeciw złodziejstwu i korupcji naszego państwa spółdzielczego. jednostki nic same nie uczynią. wspólnota to pogęga!!!! jutro o 17 znów w spółdzielni będa wykluczac nie złodziei i kombinatorów lecz osoby na skraju nędzy, z małymi dziećmi, tych którzy utracili prace i srodki do zycia.wykopia ich na ulice.na tym samym zebraniu podwyzki dostana prezesi. jest to punkt obrad. najpierw eksmisje, potem podwyzki dla prezesów. kazdy moze przyjsc. kazdy z nas. ale czy ktos przyjdzie? czy ktos zabierze głos? czy ktos powie STOP. NIE.??? załosne to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 27.10.02, 18:39 Jeśli wspominasz o wykluczeniach to kurizalnym jest fakt, że Rysio / SB Prezes / spowodował wprowadzenie do rady pani Jeznach zadłużonej jak cholera i to ona ma też brać udział w wykluczeniach. Nawet sam przewodniczący rady co kawałek ma jakieś zadłużenie. Reguluje je dopiero przed ZP. O biedzie i zadłużeniach i innych problemach ma mówić Zbysio Machniewicz - kombinator pierwszej klasy. Właśnie dla tej diety od ok. 350 zł. do 500 zł ci wszyscy emeryci z rady / Michał Kulesza, Zbigniew Strzelczykowski, Krystyna Stefańczuk, Wojciech Sztolcman, wspomniana pani Jeznach / trzymają się rękami i nogami. Ich wiedza o S-pni i prawdziwych problemach jest żadna. Ale przecież taki klops sprawiliśmy sobie sami. Przeprowadzam konkurs kto wskaże mądrą i odpowiedzialną osobę w naszej "radzie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 04.11.02, 19:51 W tej chwili w spółdzielni przeprowadza się lustrację wszystkich pracowników, kto wypadnie żle jest do odstrzału.Jest to pomysł pana Rysia żeby zwalniać bez odpraw wieloletnich pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.136.* 04.11.02, 20:09 BRAWO LOLO !!!!!!! WIĘCEJ TAKICH I RYSIU DO ODSTRZAŁU . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 04.11.02, 20:32 A co ja sam mogę zrobić, wszyscy się boją o pracę i trzęsą portkami. Jak trafi na mnie to wtedy zagramy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 04.11.02, 21:30 tylko trzeba pamiętać, że częściowo jest to robione by wprowadzić SWOICH na zwolnione miejsca. Jak zostało jużtu podane Zbysio przekręt Machniewicz wcisnął do pracy swoje dwie protegowane. Teraz o czym ćwierkają wraca do pomysłu by wysiudać aktualnego wice ds. technicznych i samemu zająć jego miejsce. Widać da spokój Linowskiemu bo ma apetyt na wice prezesa. Obserwujcie tego cwaniaka. Podobno dużo czasu spędza w spółdzielni i Rysio go słucha. Ciekawe jakiego haka ma na Rysia prócz dużej gęby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 04.11.02, 22:15 Jary powinno się traktować jak wielką firmę w której akcjonariuszami są mieszkańcy. Mieszkańcy-"akcjonariusze" dzisiaj niestety nie interesują się zarządzaniem i wynikami SMB. Pozwalają rządzić nieudolnej radzie i zarządowi. A te ciała tylko dbają o własny interes. W sumie całość jest zagmatwana przez spółdzielcze władze i nikt nie wie o co chodzi. Rację ma ktoś na tym forum, że zarząd powinien okazywać członkom SMB Jary wszelkie dokumenty i sprawozdania, też dotyczące finansów, kosztów, zarobków, umów zleceń itd. To będzie jakaś forma kontroli nad zarządem i radą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.136.* 04.11.02, 22:29 A co z ustawą o ochronie danych osobowych. Taki twór jak "SPółDZIELNIA" w dobie obecnej to dla niektórych "kopalnia złota ". Należałoby wprowadzić rozliczenia takie jak w przypadku 'WSPÓLNOT MIESZKANIOWYCH". Czyli koszty na poszczególne budynki,a w budynkach na lokatorów.Po co są uśrednione koszty- po to żeby nie można było zakwestionować wielu wydatków. Wspólnoty są na Mokotowie,Woli,Pradze,Żoliborzu - tam właściciel lokalu wie na co idą jego opłaty,a w SPÓŁDZIELNIACH- kto to wie? Chyba tylko WRÓŻKA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.136.* 04.11.02, 22:19 A może Rysio to taki Misio co lubi facetów. Kobiety obejrzyjcie Sexmisję i róbcie za Michnikowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.136.* 04.11.02, 22:16 W dobie bezrobocia takie łazjzy ( nie obrażając łajz) mogą wszystko, człowiek boi się o stołek i co ma bidny zrobić? Tylko w pysk lać i patrzeć czy równo puchnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 04.11.02, 22:36 Czy taka lustracja pracowników jest zgodna z prawem? Czy może mi ktoś odpowiedzieć na to pytanie? Bo na związki zawodowe raczej nie można liczyć, mówię o związkach w spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.136.* 04.11.02, 22:41 Niestety jest niezgodna z prawem. Ale czy w "Jarach" ktoś szanuje prawo. A do Związków ( w innych zakładach pracy też tak jest) należą przeważnie pijaki. Przykre ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 07.11.02, 21:49 Pijaczki są wszędzie, ale w "naszej" sp-ni są przeważnie tacy co lubią za cudze. Przyglądając się kombinatorowi Machniewiczowi i emerytom z rady trudno mieć pretensje do pracownikow. Wracając do Zbysia kombinatora to są już ponoć tacy co mówią "fajnej kasety wczoraj słuchałem". Podobno bardzo pouczające. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 15.11.02, 17:31 Podobno syn Rysia nalał któregoś z gospodarzy domu? Czy coś o tym wiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WODNIK Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 15.11.02, 19:48 Albo zrobił to drugi raz albo przegapiłeś informacje które dokładnie opisywały ten fakt. Cofnij się i przeglądnij informacje z lata br. A z nowości to Rysio sporządził arkusze ocen pracowników i co ? a to że najwyższe oceny otrzymały: 1. Jola Lorencik jego sekretarka - chamska dla interesantów ale ma tą zalete że pije / piła / w pracy i Rysio ma ją w garści w związku z czym kabluje wszystkich. 2. Basia Kantarska kabel i intrygantka Zbysio Machniewicz dalej kręci interesy wprowadzając własne firmy do prac na terenie Spółdzielni i dalej kombinuje jak się ulokować tu na jakiś etat. Dostaliśmy Biuletyn trzeba to dokładnie przeczytać bo to propaganda sukcesu i obrabianie dupy niewygodnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oserwator Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.11.02, 22:16 wodniku coz ty wypisujesz? pracownicy muszą byc zdysplinowani, arkusze ocen to dobry pomysł jednak nieumiejetnie zrealizowany przez władze spółdzielni. Wysokość oceny zupełnie nie odzwierciedli planowanych kroków, nad którymi zarzad zakończył juz debatę. Jolanta Lorencik /skretarka prezesa/ jest ostatnio gwiazdą biura zarządu. kilka komentarzy wyżej pisano o tym jak zabawiała się z prezesem finansowym, co jest prawdą bo nawet mieszkańcy interweniowali w tej sprawie. Parę razy przydybano ja jak wychodziła ze spółdzielni grubo po godzinach wraz z prezesem zarządu. Pewnie pomyslicie, to o niczym nie swiadczy, ale balans w jakim sie poruszała swiadczy o przekroczeniu we krwi ze trzech promili zadowolacza, no chyba ze zadowalacz szedł obok niej. to niedopuszczalne ale jednak prawdziwe, sekretarki w dzisiejszych czasach musza byc lojalne i ciałem i duchem. kawa i ciepłe słowo z rana nie wystarczą by utrzymac stanowisko, szczególnie zas w momentach podbramkowych takich jak RESTRUKTURYZACJA BIURA NOWEGO PREZESA ZARZĄDU gdzie sekretarka spełnia niebagatelną rolę informacyjno-kontolną! ale starczy czekam na odpowiedz wodniku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 18.11.02, 21:53 Tu mnie masz. Nie mam tak dobrych informacji, ale masz chyba racje - oddanie i zaangażowanie przede wszystkim. Napisz może coś o Zbysiu przekręcie Machniewiczu bo on w tym toważystwie bryluje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 19.11.02, 11:34 Gość portalu: wodnik napisał(a): > Tu mnie masz. Nie mam tak dobrych informacji, ale masz chyba racje - oddanie i zaangażowanie przede wszystkim. Napisz może coś o Zbysiu przekręcie > Machniewiczu bo on w tym toważystwie bryluje. Pozdrawiam Wodniku, jeśli się interesujesz tym, co sie dzieje w spółdzielni, to najlepiej, jak się pojawisz na jednym z kolejnych zebrań plenarnych rady nadzorczej. Każdy spółdzielca może na nie przyjść i wtedy osobiście przekonasz się o poziomie intelektualnym Zbysia Machniom i nie tylko jego. Ostatnio "stawiał do pionu" jednego ze spółdzielców, który miał odwagę zawraca czymś głowę szanownej spóldzielni, w tym jemu!Warto wiedzieć, jak nasi reprezentanci w tym organie dzialają dla naszego dobra. Oprócz zagryzania słonych paluszków i popijania kawki bądź herbatki nie są w stanie na nic się zdobyć. zdobyć. Ostatnio Rysio Przebiegły(prezes) członków RN pobieżnie o czymś informuje i podsuwa jakieś informacje na papierze, a oni w ciągu sekund z tym się zapoznają i w zasadzie milczą nie licząc nic nie znaczących wypowiedzi. Na ostatnim posiedzeniu RN czołowy prawnik Michał Kulesza próbował nakłonić członków rady do zmiany obowiązującego i zarejestrowanego w sądzie zapisu w statucie i chyba mu się to udało, bo prawde mówiąc, nie wiadomo, co ci ludzie przegłosowali. A corocznie powierzamy im nasze pieniądze - prawie 40 milionów złotych. Tak się gospodarzą, że pan wiceprezes, Pociągacz Alkoholu, już zapowiedział wzrost opłat eksploatacyjnych od nowego roku o około 35 groszy z metra kw. To trzeba samemu zobaczyć i usłyszeć Jarowicz informacje na papierze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 19.11.02, 20:49 Masz racje trzeba zacząć uczestniczyć i kontrolować. Tylko mam obawę czy wytrzymam nerwowo. Nikogo nie obrażająć "rentierzy" z rady i tak nie zrozumieją co się do nich mówi, a nie ma siły która zmusi ich do myślenia. Sytuacja patowa tym bardziej, że Rysio jak dotąd dość umiejętnie ponapuszczał ludzi na siebie. Mam wrażenie, że oczyszczono radę z ostatnich myślących i mających własne zdanie. No cóż każdy z nas pewnie w tym uczestniczył. Teraz możemy powymieniać się pikantnymi ploteczkami bo jak na razie tyle nam zostało. PLOTECZKI 1. Jola "oliwka" Lorencik ponoć wnerwiona jak derwisz. Gotowa przestać pić, a to może być niebezpieczne dla jej psychiki. 2. Zbysio przekręt Machniewicz ma się dobrze i dalej kombinuje z wykonawcami. Pojawił się podobno pośród ściśle wtajemniczonych jakiś ciekawy materiał dowodowy o Zbysiu. Mam nadzieje, że ktoś to niedługo opublikuje. Pojawiły się informacje, że Zbysio szuka na bazarku dyplomu jakiejś uczelni by wpakować się na etat do spółdzielni. 3. Przymiarkę robi też kolejny Zbysio tym razem Czerwiński do pracy w spółdzielni. Przez jakiś czas był bezrobotny. Teraz gdzieś się załapał, ale jako najbliższy zaufany Rysia będzie miał fory. Pozdrowienia dla dyskutantów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.11.02, 22:23 dyskutanci! to forum słuzy temu aby publikowac tu informacje zgodne z prawdą. ploteczki? jezeli chodzi o mnie pisze zawsze fakty, które miały miejsce. Ciekawi mnie jedynie kto kryje sie pod pseudonimem wodnik. Jest to dla mnie zagadka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.11.02, 23:12 dyskutanci! to forum słuzy temu aby publikowac tu informacje zgodne z prawdą. ploteczki? jezeli chodzi o mnie pisze zawsze fakty, które miały miejsce. Ciekawi mnie jedynie kto kryje sie pod pseudonimem wodnik. Chciałbym bowiem poznac tę osobę, celem wymiany poglądów i zdarzeń. A w faktach: 1) Zbigniew Machniewicz wcale nie jest głupcem wkoncu wie po co pchał się do Rady, przeciez nie po to aby tracic czas (który jest pieniadzem). Jego dewiza to: "kto da więcej" skądinad przetargi to jego kucyk. pisac bym mogł wiele ale to jeszcze nie czas i na niego przyjdzie kolej. 2) czerwinski? poruszany w wielu komentarzach. Facet niezamożny to tez z tego powodu od lat działa w Radzie. 500 zł diety to wysokosc czynszu. Nie nalezy go obmawiac bo jak kazdy kiedys teraz i on ma swoje 5 minut przy boku przyjaciela Ryszarda Sołtysiaka a obecnie równiez prezesa spółdzielni. Moze cos wydulczy lepsza posade a moze mieszkanie. toz to na to liczy. 3) Jola Lorencik /SEKRETARKA/ostatnio kontrowersyjna postac, kolezanka Machniewicza. Cechuja ich podobne charaktery i ich elastycznosc sytuacyjna. Jednak aby sprawdzic czy moj komentarz wyzej jest prawdziwy prosze zapytac Panow wykonawców niegdys pracowników ZBr. Oj zanja oni zabawową Jolę, znają Wiekszosc z nich dobrze ja ZAPOZNAŁO nie poprzestając na zasadach kulturalnego kolezenstwa. 4) dziadki emeryci i renciści z Rady nie musze ich chyba wymieniac. To my na nich głosowalismy i my ich mamy. Ale Zebranie Przedstawicieli w grudniu tego roku, naprawde moze ich wymienic. Wystarczy zgłosic wniosek o "odwołanie Rady Nadzorczej" wybierzemy wtedy kogo bedziemy chcieli. Skończa sie wreszcie te komentarze. Sprawy musimy wziąc w swoje ręce! anie tylko pisac, bo coz ja moge sam zrobic? powiedzcie 5) modny temat czyli arkusze ocen pracowników nasze słuzby maja wszystko w dupie. zasiano miedzy nimi zamet nienawisc i niezdrową konkurencje arkusze ocen, po czesci subiektywne po części "nazbyt obiektywne" spowodowały wytykanie palcami i ploty na osiedlach o kapusiach i niekompetentnych Z jednej strony rozpopulizowane hasła oszczędnościowe m.in. o zamrozeniu płac dla tych którzy zostana w spółdzielni po III etapie restrukturyzacji biura a z drugiej strony podwyzki (od stycznia 2003) czynszu o 10% i wprowadzenie dodatkowych oplat za korzystanie z miejsc postojowych. Ludzie? tozto paranoja. Niech nam zyje PREZES KLUBU!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.11.02, 21:41 Przestaje to co napisałem nazywać ploteczkami. Masz rację, że trzeba traktować to wszystko serio bo sytuacja nie nastraja do żartów. Smutne jest to, że to nie plotki tylko prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 28.01.03, 11:11 Wiadomości z ostatniej chwili! Należy sprawdzić dlaczego pokątnie, cichcem, bez zgody Z.P. oraz R.N. Zarząd chce sprzedać NASZE UDZIAŁY w KENIE. Odpowidz! ano dlatego że udziały te są obiecane firmie SITA oczywiście za solidną łapówkę. Sprzeciwiał się temu prezes KENU i za to chciano go AUT, główne skrzypce w tej aferze gra nasz ukochany Pan Kretkiewicz. Nie będę się powtarzał o naszym biznesmenie Machniewiczu, wykonacy płaczą, w negocjacjach zgodzili sie dawać 10% ale Zbysio żąda 15% co na to Zarząd. Pytanie następne, kto zabrał do własnej kieszeni prowizje za ubezpieczenie Spółdzielni? odpowidz Grzesio. Pytanie następne, dlaczego mamy do dupu dział techniczny? odpowidz żeby można było doić wykonawców, a roboty o dupę potłuc. Pytanie następne, dlaczego mamy do dupy R.N. ano dlatego zeby Zarząd robił co chce i żeby brał ile chce. I tak dalej i tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 04.12.02, 21:12 Żebym miał się gdzie przeprowadzić zrobił bym to nawet dziś w nocy na piechotę. Nie dla tego że mi się tu nie podoba, czy czynsze są wysokie, bo w innych spółdzielniach są zdecydowanie wyższe. Mierzi mnie chamstwo, arogancja i głupota takich osób co to wszystkie rozumy pozjadali, uczą pozostałych jak mają postępować a brak im cywilnej odwagi żeby podpisać sie z imienia i nazwiska pod tymi wszystkimi paszkwilami które można wyczytać w temacie " Konflikt na osiedlu Jary ". A tak naprawdę to ci Panowie maja konflikt sami za sobą. Kiedy oni byli w R.N. to wszystko było OK, kiedy ich tam nie ma to jest szambo. Jeden zaropiały czyrak na dupie zarazi cały zdrowy organizm, i tacy Panowie jak Gnych, Gazy i jeszcze kilku podobnych nieważne czy będą w RN czy nie zawsze bądą srać w swoje gniazdo. Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia wszystkim w/w życzę worek rozumu i opamiętania a pozostałym zdrowych, wesołych, spokoinych świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
witold.kalinowski Re: Konflikt na osiedlu Jary 04.12.02, 23:56 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Żebym miał się gdzie przeprowadzić zrobił bym to nawet dziś w nocy na piechotę. > Nie dla tego że mi się tu nie podoba, czy czynsze są wysokie, bo w innych > spółdzielniach są zdecydowanie wyższe. > Mierzi mnie chamstwo, arogancja i głupota takich osób co to wszystkie rozumy > pozjadali, uczą pozostałych jak mają postępować a brak im cywilnej odwagi żeby > podpisać sie z imienia i nazwiska pod tymi wszystkimi paszkwilami No dobrze, Panie Jarku, ale jak Pan się właściwie nazywa ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pismak Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 23.11.02, 00:28 Chyba rację ma ktoś na tym forum, że najbliższe zebranie przedstawicieli powinno wymienić całą radę nadzorczą! Potrzebni są nowi ludzie, fachowcy, a nie babcie i dziadkowie zasypiający na posiedzeniach, dla których wskaźniki finansowe czy zrozumienie bilansu spółdzielni to czarna magia. Inaczej zarząd może robić co chce bez kontroli. To powinni zrozumieć nasi przedstawiciele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 23.11.02, 11:11 Też uważam, że Pismak ma rację, że trzeba wymienić całą radę, tylko jak to zrobić, bo nasz prezes nie po stawał na głowie, by mieć uległą radę, żeby teraz do tego dopuścić. Zrobi odpowiednią propagandę w Biuletynie (a to potrafi) tak jak i zacznie kolportować kłamliwe informacje o potencjalnych kandydatach do rady. Jeszcze coś niecoś komuś obieca i może liczyć, że nie uda się odwołać tej skretyniałej rady. Główny księgowy spreparuje informację o wspaniałych wynikach ekonomicznych i większość przedstawicieli to kupi. Ale do rzeczy - co Pismaku konkretnego i mającego szanse powodzenia proponujesz, bo sytuacja staje się u nas coraz bardziej poważna, czego dowodem jest zapowiedź głównego księgowego i ekonomisty oraz prezesa ds. ekonomicznych w jednej osobie, że od nowego roku należy podnieść stawkę opłaty z metra kwadratowego o około 30 groszy! Jak znaleźć ludzi do nowej rady? Nie może powtórzyć się historia z młodym prawnikiem, który tak skutecznie wpuścił przedstawicieli w maliny.W radzie prawem się nie zajmuje, a sprawy finansowe, którymi winien się zajmować z racji objętej w radzie funkcji (przewodniczący komisji rewizyjnej) są mu zupełnie obce. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN 25.11.02, 23:15 O tym, że Jarom potrzebna jest fachowa Rada, mowi sie od stu lat. I co? I nic. Bo członkowie spółdzielni żyja w maraźmie. Bo nie chce im sie przychodzic na zebrania grup członkowskich. Bo przedstawiciele wybieraja się sami. Na szczęście od jakiegoś czasu patrzę na to gówno z oddalenia. Ale. Jedynym facetem, ktory potrafił cos poruszyć, był Gazy. Owszem, wprowadzał destrukcję i zamęt. Ale węszył, przekonywał, wyskakiwał z krzaków, agitował. Może by tak postraszyć członków spółdzielni? Kto ma mozliwość wydrukowania 6.000 ulotek? Tylko, błagam, w Jarach mieszkaja też ludzie inteligentni i jezeli w ulotkach będą teksty typu pyskowki, nikt z nich czterech liter nie podniesie, zeby pójść na zebranie. Przecież macie wtyczki do księgowości! Trzeba opisać REALISTYCZNY obraz spóldzielni. Że bilans sie nie domyka. Że członkowie utrzymują rzesze niepotrzebnych pracowników. Że źle (z przykładami) dysponuje się wolnymi środkami (np. funduszem zasobowym). Że nie zalatwiono tego, tego, tego... Nowi członkowie Rady? A jest jeszcze samobójca, ktory za 500 zł zechce dać sie mieszać z błotem? Z dużej już perspektywy myślę, że najpierw jednak trzeba zwykłych członków dobrze postraszyć. Symulacją kosztów. Poziomem opłat eksploatacyjnych. Innymi takimi. Przykladami pozytywnymi z innych spółdzielni. Wiecie co? Jest taka jedna pani. Nazywa się Grażyna Morawska. Była kiedyś w RN. Pazerna na pieniądz. Ale dobra. Jeżeli ktoś ją zatrudni jako rzecznika praw członków Jarów, dokopie sie do spodu. Nie odpuści. Znam ją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 29.11.02, 01:53 Czy tymi nie potrzebnymi pracownikami są też ludzie kultury? A jest ich kilka osób:(Dom Sztuki,Modelarnia,Klub seniora,Klub dziecięcy"Pięciolinia")Czy nadal będą potrzebni czy idą na odstrzał? Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN 29.11.02, 23:38 Gość portalu: lolo napisał(a): > Czy tymi nie potrzebnymi pracownikami są też ludzie kultury? > A jest ich kilka osób:(Dom Sztuki,Modelarnia,Klub seniora,Klub > dziecięcy"Pięciolinia")Czy nadal będą potrzebni czy idą na odstrzał? No tak. Ja osobiście uważam, że są potrzebni. Dla zycia osiedla. Ale już mianowanie niektórych nie jest przejrzyste. Kto jest szefem "Klubu seniora" na przykład? Z jakich racji? Kwalifikacje? Z "Domem Sztuki" to w ogóle horror... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pismak Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 01.12.02, 18:51 Będzie trudno wybrać dobrych ludzi do Rady Nadzorczej osiedla Jary bo niestety wielu przedstawicieli na zgromadzenie to osoby przypadkowe, które nie bardzo wiedzą co od nich zależy i na czym polega zarządzanie spółdzielnią mieszkaniową. Często nieświadomie wierzą we wszystko co zarząd SMB powie. Kółko się zamyka. A przecież Jary to ogromny majątek finansowy, budynki, grunty, lokale - ile tu można zarobić lub stracić! Szkoda, że ludzie w większości lubią być podwładnymi, lubią być zarządzani, boją się samodzielnie decydować - jako mieszkańcy bloków tkwią w poprzednim ustroju (władza wszystko załatwi, oni nie pomalowali klatki, oni nie naprawili drogi...). Gdyby poczuli, że to są ich własne domy, ich pieniądze..., ale jeszcze tak nie jest. Musimy wybrać świadomych swych obowiązków przedstawicieli, a ci dopiero Radę. Chyba że obecni przedstawiciele zrozumieją swoją rolę i odpowiedzialność (tymczasem wielu nawet nie przyjdzie na ZP). Słyszałem, że na Imielinie potrafili zrobić porządki. Może więc i u nas...? Może i u nas zaczniemy jeszcze raz od początku (co wcale nie znaczy, że zaraz trzba zmieniać zarząd. Zmienić trzeba Radę, a Rada powinna kontrolować zarząd (nawet w drobiazgach). Chyba jeszcze w tym roku (2002) będzie ZP? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 01.12.02, 21:22 Hej Pismaku, myślisz dobrze, tylko jak z tym dotrzeć do naszych sąsiadów i przedstawicieli? Istotnie, jeszcze w tym roku odbędzie się Zebranie Przedstawicieli, ale zarząd z radą tak wykombinowali, żeby zająć się bzdetami a nie sprawami poważnymi, takimi jak np. zmiana statutu lub wymianą conajmniej niektórych członków rady. Sprawdź gdzieś na klatce zawiadomienie o ZP - w porządku obrad nie ma ani statutu ani odwołania i powołania członków rady. Jeśli tego nie ma w porządku obrad, to i na ZP nie będzie się o tym mówiło a tym bardziej podejmowało uchwał w tej sprawie. Tak stanowi prawo spółdzielcze i statut. Chyba że 28 przedstawicieli podpisze się pod wnioskiem o uzupełnienie porządku obrad i wtedy takie punkty muszą się znaleźć. Generalnie rada tylko zatwierdza pomysły zarządu i podejmuje uchwały na temat premii dla jego członków. Pójdź na najbliższe zebranie rady, chyba w ten poniedziałek a przekonasz się, jak pracują nasi wybrańcy - biorą chyba przykład z posłów. Od nowego roku zapowiedziano kolejny wzrost czynszu ale człónków rady to nie obchodzi. Dostają diety i to im starcza na zapłacenie czynszu wobec czego nie muszą sobie zawracać głowy innymi. Czy masz pomysł, jak znaleźć kandydatów do rady - na ZP kandydaci opowiadają jakimi to są świetnymi prawnikami i co to zrobią w radzie lub że przeszli szkolenia dla członków rad. Wystarczy ich jednak przepytać na dyżurach, a okaże się, że są dętki. Poza tym pan Rysio staje na głowie, by mieć w radzie niezbyt gramotnych, bo wtedy łatwiej nimi sterować. Jak do tej pory, to mu się udaje. Szczytem rozgarnięcia rady było ostatnio poprawienie przez jej członków naszego statutu - ci mądrale uznali, że są ponad prawem i przedstawiciele są dla nich niczym. Zachęcam do odwiedzenia strony www2.gazeta.pl/dom i zapoznanie się z artykułami o spółdzielczości i z opiniami internautów. Bardzo pouczająca lektura świadcząca o tym, że nie tylko u nas jest kiepsko i dlatego trzba się zmobilizować i pogonić to towarzycho. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.waw.pl 02.12.02, 21:30 Macie racje pisząc o konieczności wymiany rady jak i o maraźmie pośród przedstawicieli. Rysio zaś nie zasypia i konsekwentnie czyni to co mu wygodne. Tak ustawia program ZP by mu nie zmienić nikogo w składzie rady. Przedstawiciele którzy są podzieleni gdyby zaistniała taka możliwość nie będą w stanie wybrać kogokolwiek nowego. Wiele z osób które już w radzie były nie było orłami, a części która potrafi myśleć i podejmować decyzje za sprawą Rysia przypisano bzdurne zarzuty które jak teraz widać nie wytrzymuja próby czasu. Nie jest możliwe by Rysio nie wiedział co kombinuje Zbysio Machniewicz z Kretkiewiczem. Widać wyraźnie, że mają na niego haka. Może ktoś na tym forum będzie w stanie pokazać, że jest ktoś wartościowy w tej radzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 03.12.02, 01:18 Dzisiaj było posiedzenie plenarne rady nadzorczej. Jeden wielki skandal i pokaz arogancji zarządu i rady. Dziwi mnie tylko postawa dwóch członków rady, których do tej pory miałem za trochę uczciwych. Stulili uszy po sobie i ani słowem nie odezwali sie na aroganckie zachowanie swoich kolegów i zarządu. Komisje rady praktycznie nie pracują, jej członkom zarząd wrzuca temat dopiero na posiedzeniu i żąda od nich głosowania. Chyba tylko po to, aby mówić później, że tak chciała rada. Najważniejsza komisja, rewizyjna, nie pracuje, jej przewodniczącego pana prawnika Marcina Gomoły dzisiaj nie było, w zwiazku z czym spadły z porządku trzy punkty, w których miała się wypowiedzieć kierowana przez niego komisja. Zarząd poprosił radę o zgodę na złamanie obowiązujących regulaminów wyboru usługodawców i członkowie rady za radą nowego radcy prawnego oczywiście na to przystali. Nie wiadomo dlaczego spółdzielnia nie chce ogłosić przetargu na wybór ubezpieczyciela. Twierdzi, że może trafić do niej 500 ofert i jak wtedy wybrać tego właściwego ubezpieczyciela. Rokrocznie z tym są jakieś kombinacje, o czym świadczy stwierdzenie Kretkiewicza, że w tym roku ubezpieczenie może być tańsze o około 50 tys. złotych. Znaczy to po prostu, że w ubiegłym roku o taka sumę przepłaciliśmy. Oczywiście, nikt nie pociągnie do odpowiedzialności poprzedniego zarządu, bo to już historia. Na zapytanie jednego ze spółdzielców o podawanie terminów posiedzeń komisji rady, aby można było skorzystać zgodnie ze statutem z możliwości wzięcia w nim udziału, pada stwierdzenie pana Zbysia Czerwińskiego, że komisja nie jest organem samorządowym i zapis statutowy jest niezgodny z prawem. Rodzi się wobec tego pytanie dlaczego zarząd i rada nie zaskarżą tego do sądu. Drugi pan Zbysio, Strzelczykowski, prowadzący zebranie, nie reaguje na idiotyczne wypowiedzi swoich kolegów(chyba zupełnie nie zna tych zapisów statutowych)i rechot prezesów Sołtysiaka i Kretkiewicza. Towarzystwo czuje się w pełni bezkarne bo wcześniej rada nie zareagowała zupełnie na zapowiedź podwyżki czynszu o minimum 34 grosze z metra i usunięcie uchwalania statutu na najbliższym zebraniu przedstawicieli. Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych stała sie tu pretekstem, ale towarzystwo zapomniało, że musi ona jeszcze przejść przez senat i prezydenta i zapewne trafi do Trybunału Konstytucyjnego. Ale zarówno rada jak i zarząd za wszelka cenę nie chcą dopuścić do zmian statutu ograniczających samowolę tych dwóch organów i działanie na szkodę spółdzielców bez żadnych konsekwencji. Ciekaw jestem, jak w takiej sytuacji pełnego przeświadczenia zarządu i rady o swojej bezkarności zachowają się przedstawiciele na najbliższym zebraniu - czy zażądają szczegółowych wyjasnień w związku z nagminnym już teraz łamaniem statutu i coraz bardziej jawnymi poczynaniami zarządu i rady w celu ukrycia istotnych wiadomości o gospodarce spółdzielni. Dochodzę do wniosku, że dobrym pomysłem jest pozbawienie członków rady diet, bo może wtedy zastanowią się nad skutkami finansowymi swoich decyzji, bo teraz otrzymywana przez nich dieta pokrywa stale rosnące czynsze i nie muszą się zastanawiać, z czego je opłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.waw.pl 09.12.02, 22:03 Podpisy zebrane więc odwołania członków rady będą możliwe. Mimo że też jestem zdania że ta rada to dno to jednak ew. zmian należy dokonywać ostrożnie. W kolejce stoją takie osoby jak Andrzejewski, Rutkowska , Filińska, Gnych , Frączek, Nizielski. Nie wiadomo co lepsze te tumany czy nowe oszołomy lub cwaniaki. Mądrych to jedni i drudzy zwalczają bo każdy kto myśli i ma własne zdanie jest im nie na rękę bo nie można nimi manipulować. Jedno jest pewne na tym ZP trzeba zapytać Zbysia Machniewicza co on innego robi niż chodzenie za wykonawcami i wymuszanie kasy dla siebie i nie tylko siebie. Może odpowie czy firma pracująca dla s-pni /JUKA/ wymieniała w jego firmie okna ?. Może uda sie odkryć dla kogo z zarządu Zbysio zbiera kase. Trzeba w spokoju i bez emocji starać się uzyskać jasne odpowiedzi.Rada śpiąca do tej pory po zebraniu pdpisów i wprowadzeniu punktu odwołanie członków rady obudziła się z letargu i nagle zaczeły spotykać się komisje. Żałosne to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 10.12.02, 00:39 Wodniku, jesteś bardzo naiwny, jeśli liczysz, że Machniewicz zapytany na zebraniu przedstawicieli o swoje konszachty z firmą JUKA i niektórymi pracownikami spółdzielni będzie tak głupi i powie prawdę. Te rzeczy o których piszesz i o których krążą wieści, są nie do sprawdzenie i za to raczej Zbysia nie odwoła się z rady. Natomiast Zbysio powinien przyjść z jakimiś kwitami z prac trzech komisji, których jest członkiem a techniczno-inwestycyjnej nawet przewodniczącym i wykazać, że spędzając tyle czasu w spółdzielni działa dla naszego dobra. Pytanie tylko, czy przesiadując tyle czasu na salonach przy ulicy Surowieckiego 12 działa z upoważnienia jakiejś komisji rady czy też z własnej inicjatywy tak jak to robi włążąc na dachy i sprawdzając wykonawców. ostatni błysnął na radzie nadzorczej intelektem, jak oświadczył, że jego nie obchodzi, skąd brać pieniądze na remonty(a jest członkiem komisji rewizyjnej, która miał wzmocnić,bo praktycznie ona nie pracuje). Poza tym warto szczegółowo zapoznać się z jego płomiennymi wystąpieniami na ZP (patrz protokóły)i porównać z rzeczywistością. Trzeba też zadać mu pytanie, co jako człónek rady zrobił, żeby dobrać się do skóry zarówno pracownikom spółdzielni jak i jej członkom, którzy działają na jej szkodę. Podobno przewertował masę dokumentów i ma stosowną wiedzę. Też chyba wie jako członek komisji technicznej i rewizyjnej, dlaczego ostatnio masowo z roszczeniami finansowymi do spółdzielni występują firmy, które cicho siedziały przez ostatnie lata. Okazuje sie przy tym, że jesteśmy na straconej pozycji, bo dziwnym trafem w spółdzielni nie ma obecnie dokumentów pomocnych nam w sporze z tymi firmami. Co do Twojego pytania o zamianę jednych orłów w radzie(Jeznach, Sztolcman, Gomoła, Stefańczuk, Pecul, Czerwiński, Kulesza) na innych chętnych przez Ciebie wymienionych to przyznaję, że jestem w kropce. Też obawiam się sytuacji ze znanego przysłowia "zamienił stryjek siekierkę na kijek". Ale wszystko przed nami - będzie punkt pozwalający na odwołanie obecnych członków rady i przedstawiciele tym razem chyba wyciągną z nich wszystkie informacje, żeby podjąć przemyślane decyzje. Teraz rzeczywiście rada posłusznie robi to, czego zażyczy sobie duet Kretkiewicz - Sołtysiak a co nam wkrótce już wyjdzie kieszenią(kasa gdyby ktoś nie wiedział o co chodzi). Rzeczywiście intensywnie pracuje, bo swiatło w oknach naszego Białego Domu przy Surowieckiego pali się do późna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ślepy Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 15.12.02, 23:08 Żałosne to wszystko, podobno zarząd zmanipulował ostatnie (14.12.02r.)Zebranie Przedstawicieli Spółdzielni "Jary" i zostało ono przerwane, a wiec Rady Nadzorczej "Jar" nie można było odwołać!!! Zarząd "Jar" dalej ma spokój. Wszystko na NOWY ROK zostaje po staremu - w sumie dotychczasowy bałagan na osiedlu zostaje. Ot nasza demokracja. Szkoda, że większość mieszkańców osiedla nawet nie wie o co chodzi, oni pozwalają sobą manipulować. Ale oni sie obudzą i będą niedługo sprawami osiedla się interesować - i co wtedy z przekrętami??? Pa.pa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 16.12.02, 07:53 Ślepy ubolewa, że ponownie nasz kochany zarząd zmanipulował ostatnie zebranie przedstawicieli i nie udało się odwołać rady nadzorczej. Jest to prawda, ale trudno dziwić się panu Ryszardowi i jego podwładnym z rady - przecież to dla nich być lub nie być. Najlepszym tego dowodem było wystąpienie członka rady, prawnika i przewodniczącego komisji rewizyjnej rady w jednej osobie, Marcina Gomoły. Przybiegł na wyraźne życzenie swego szefa, zadyszany z siatą zakupów i przez około 5 minut ględził o tym, co robi jego komisja. Później czym prędzej się zmył, aby nie być zapytany, jak biegną jego studia nad statutem i kiedy wyrwał się z korka samochodowego pod Radomiem(ostatnie tłumaczenie jego nieobecności na posiedzeniu rady).Co robi w rzeczywistości jego komisja, łatwo sprawdzić, zapoznając sie z jej protokółami(jeśli wam udostępnią, bo decyduje o tym jego ekscelencja prezes Ryszard Sołtysiak - tak, nie rada a ON). Robi niewiele, czego nawet nie ukrywa tak bystry obserwator jak Zbysio Machniewicz, który stwierdził, że komisja ta nie pracuje i musi ją wesprzeć swoja obecnością. Wsparcie chyba nic nie pomaga, bo komisja nie wystękała nic w związku z dyskutowanymi na zebraniu przedstawicieli założeniami do planu na rok 2003, może dlatego, że w zasadzi ich nie ma. Chyba że za założenia przyjąć zapowiedź kolejnej podwyżki czynszów o 34 grosze z metra kwadratowego. Nasza rada - zdrada bez zmrużenia oka a raczej chwili zastanowienia ochoczo to zaakceptowała. Jak mi powiedział jeden z jej członków, nie warto sobie tym zaprzątać głowy, bo to drobna podwyżka, a on ma dietę na zapłacenie czynszu. Przy okazji zebrania przedstawicieli dowiedzieliśmy się jednak nieco o sytuacji ekonomicznej spółdzielni. Powoli dochodzimy do dna, bo jak może być inaczej, gdy członkowie rady patrzą bezradnie na liczne nieprawidłowości i ostatnio zwolnili zarząd od obowiązku przeprowadzenia przetargu ma firmę wywożącą śmieci i ubezpieczyciela. Że w ubiegłym roku, tak jak w poprzednich, był numer ze składką ubezpieczeniową(przepłacilismy) świadczy fakt, że w tym roku, przy zapewne wzroście składki, mamy duże szanse zapłacić jednak mnie niż w roku ubiegłym. Wniosek stąd taki, że skoro w tym można wynegocjować takie warunki, to dlaczego nie można tego było uczynić w roku ubiegłym. Pan Ryszard tego tematu nie podejmuje, bo nie lubi wracać do historii. Ale historii tak zignorować sie nie da - poinformował nas właśnie, że z powodu zaniedbań Jana Kuleszy(był przejściowo prezesem przez trzy miesiace) i jak zwykle już Jaromira Gazy( ta cholera była wtedy przewodniczącym rady nadzorczej)płyty górne dwóch parkingów wybudowane przez firmę Elektromech są tak skopane, że musimy teraz wybulić na ich remont około 600 tys. złotych. Nic jednak nie mówi (po co wracać do historii)o swojej roli w tej sprawie. Pragnę wobec tego odświeżyć mu pamięć zaćmioną być może oparami alkoholu, jakie podobno często unoszą się w spółdzielni, że przez wiele ostatnich lat jako członek rady był przewodniczącym KOMISJI LOKALI, GARAŻY I GRUNTÓW! Tak jest, to on winien z racji swojej funkcji kontrolowac i nadzorować te buble, jakimi okazały sie teraz te garaże. Milczy również, że jego pomagierek Zbysio Czerwińaski brał udział kilka lat temu w pracach nadzwyczajnej komisji rady do zbadanie sprawy garaży i jak tylko się okazało, jaki to jest smród, to czym predzej oświadczył, że komisja jest nieformalna i takie tam brednie i on o niczym nie wie! Pan Ryszard powiedział również o konieczności zapłaty przez spółdzielnię odszkodowań byłym jej pracownikom zwolnionym niezgodnie z przepisami prawa. I tu znowu ciekawostka - pytany w przeszłości o aktualnie wykonywany zawód, wielokrotnie powtarzał członkom rady, ze jest specem od HR ( jesli ktoś nie wie, to jest to skrót od angielskiego pojęcia Human resorces, po polsku spraw personalnych). Wynika z tego, że sprawy pracownicze powinien mieć w małym palcu(jeśli już nie w głowie) i powinien poprzednim prezesom podpowiedzieć, jak się rozstać z pracownikami, aby nie narażać się na procezy i płacenie odszkodowań. Podobnie już ze słynną restrukturyzacją - przecież to on był jednym z członków komisji restrukturyzacyjnej. Można więc śmiało przyjąć tezę (jego ulubione słowo), że gdzie źle, tam w przeszłóści był pan Ryszard. Bo nawet w sprawach finansowych też się niezwykle roztropnie udzielał w radie twierdząc, że plan gospodarczo- finansowy spółdzielni to nie weksel i nie ma co się nad nim głębiej zastanawiać. Teraz okazuje się, że był to jednak weksel, bo wszyscy musimy za niego płacić. Bardzo mnie ucieszyła decyzja pana Ryszarda, że wkrótce zostanie uruchomiona strona internetowa spółdzielni Jary. Wprawdzie nie będzie na niej forum dla członków spóldzielni( po co jacyś mąciciele i wichrzyciele maja mieć okazję do zaprezentowania swojej opinii) ale dobre i to. Istnieją przecież inne fora, jak chociażby to, dosyć często odwiedzane również przez pana Ryszarda i jego team, o czym świadczyły wystąpienia członków rady na ostatnim ZP. Na dzisiaj może tyle, mam nadzieję, że ciąg dalszy nastąpi, bo pan Ryszard i świta zamierzają ścigać z wykluczeniem włącznie szkodników spółdzielni i łobuzów ślących im różne niewygodne pisma . Mam również nadzieję, że niniejszego posta wydrukuje pan Ryszard i przekaże panu Zbysiowi M, który stale dopytuje się tego szuję Gazego, gdzie był, jak działy się sprawy, które on, biedak, musi teraz wyjaśniać. Może pojmie, że jeśli już ktoś ma odpowiadać za te ujawniane teraz przekręty, to przede wszystkim jego obecni koledzy z rady i chlebodawca Ryszard. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.gessel.com.pl 16.12.02, 13:51 Człowieku, czemu bredzisz w tych swoich postach. Naucz się logicznie wnioskować bo to co piszesz jest niezrozumiałe. Byłem na zebraniu i widziałem co się działo. To że Panu Przewodniczącemu znudziło sie przewodniczenie, w związku z czym zabrał zabawki i poszedł sobie dowodzi tylko Jego nieodpowiedzialności, a nie niekompetencji władz spółdzielni. Tak Zarząd jak i Rada szczegółowo przedstawili co zrobili przez ten czas, pomimo iz Pan Przewodnicząct chciał ograniczyć czas wystąpień. Szczególnie dobrze wypadł ten młody prawnik Gomoła, który w krótkich zdaniach zdał relację z tego co robili na Komisji. To że przyszedł i wyspowiadał się, należy mu poczytać za zasługę, a nie za objaw podporządkowania Zarządowi. Rada odpowiada przecież przed ZP, a nie przed Zarządem. To co mówił o przyczynach wzrostu czynszów (niepłacenie przez członków i związane z tym koszty finansowe) miało ręce i nogi. Obniżke czynszów trzeba zacząć od siebie. Tolerujemy niepłacących którzy chowają się za ochroną danych osobowych uniemożliwiając społeczną kontrolę tego typu zachowań Tak samo z EDBUDEM. Co będzie jak sąd wstrzyma budowę, bo "grupa inicjatywna" składa jakieś pozwy??? Pójdziemy na bruk i tyle z tego będziemy mieli. To co potrafią zrobić (a raczej rozwalić) tzw "działacze" widać było na przykłądze Zespołu statutowego. Nie zrobili nic, a chcieli kasę na drogich prawników i jakieś bliżej nieokreślone koszty. Skoro podjęli sie zadania społecznego, to powinni społecznie pracować, a jeśli chcą kasę to powinni zwrócić się do ZP bo to ono ich powołało. Jęśli podjęli się opracowania statutu to znaczy że mają wiedzę a jeśli jej nie mają to niech się najpierw nauczą a potem mądrzą. Jeśli tacy znaleźliby się w Radzie to w pół roku rozwaliliby tę spółdzielnię w mak. Oni nawet między sobą nie potrafią się dogadać, a co dopiero z ludźmi. Od takich "mądrali" uchowaj. Jeśli jesteż Jarowiczu taki mocny to stań do wyborów, i może ZP wybierze Cię do Rady, gdzie będzesz mógł swoje pomysły przekuć na czyny. Jak na razie to ZP nie jest w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji i to jest groźne i to jest wina przedstawicieli a nie Zarządu. Nie jest możliwe aby Zarząd manipulował tak dużą grupą ludzi. Myślę że pomysł ze stroną i serwisem internetowym jest dobry, gdyż wtedy więcej członków będzie miało szansę na bieżąco zapoznawać się ze sprawami spółdzielni co sprawi, że ludzie w końcu pozbędą się takiego jak Ty i Tobie podobnych przedstawicieli. Manipulacji i to w najgorszym stylu dopuszczasz się Ty i Tobie podobni Jarowiczu. Jeżeli masz dowody na to co piszesz to przyjdź na ZP lub na Radę i podziel się nimi publicznie. Niech się tym zajmą. Ale nie ty wolisz korzystając z zasłony jaką daje Ci internet pluć z ukrycia na innych, intrygować i kłamać i mówić fałszywe świadectwo przeciwko drugiemu. W imię czego to robisz??? Ujawnij się i powiedz publicznie o co Ci chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarmir Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 10.01.03, 18:47 Nie dość że ślepy to jeszcze głupi, tyle nieszczęść w jednym niby to człowieku. Nie był, nie widzieł, nie słyszał. Widział ślepy jak kulawy uciekał tylko nie wie gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 12.12.02, 19:44 Jarowicz, Wodnik i Obserwator to ta sama osoba - Jaromir GAZY. Tak mu odbiło że chce być jak Trójca Święta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyckal Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.7.* 12.12.02, 22:12 Gość portalu: xyz napisał(a): > Jarowicz, Wodnik i Obserwator to ta sama osoba - Jaromir GAZY. Tak mu odbiło że > > chce być jak Trójca Święta. Nie szkoda ci czasu, jołopie, na takie śledztwa ? Pyckal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jc Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 14.12.02, 01:04 Zastanawiam się kto Ci dał prawo do obrażania ludzi. Może to anonimowość, którą zapewnia Interent tak Cię ośmiela, Panie Jaromirze Gazy? Jesteś Pan Mącicielem i intrygantem. Poznaliśmy sie na Tobie. Ty nie chcesz dobra spółdzielców ale chcesz władzy za wszelką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hel Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 17.12.02, 21:38 Gościu to zawsze była menda i mąciciel. Patrzy gdzie kogoś upierdolić,sprzedać komuś nie sprawdzone wiadomości,a może się uda? Dla mnie to jest "KUTANGA" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: remik Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.cyberia.com.pl 18.12.02, 17:38 Zawsze na Jarach, krętactwo było normą. Na spółdzielcach można zarobić. Jak się dają to czemu nie.Przedstawiciel przedsawiciela.Głupiego gra. Jak się inni nie interesują, to ja cham mogę zarobić. Niektórzy zarobili sporo.Remik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 18.12.02, 20:05 Remik, puść trochę farby, oczywiście nie ze wszystkimi szczegółami, kto i jakie robi przekręty. Ostatnio nasi sąsiedzi chodzą na długotrwałe przesłuchania na komisariat na Janowskiego i warto coś nowego dorzucić. Może wreszcie pogoni sie tą bandę cwaniaczków żyjąca naszym kosztem. Byłby to dobry prezencik na Nowy Rok dla nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pismak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 21.12.02, 22:23 Czy ktoś ma jakieś życzenia dla JAR na nowy rok już 2003? Może dla zarządu? Dla Rady Nadzorczej? A może dla mieszkańcow osiedla??? A może prezes coś z siebie wyda? Ja życzę wielu kolejnych postów w tym forum i w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 23.12.02, 19:48 Ludzie muszą trochę ochłonąć po tym jak Rysio na ZP zagroził że odkryje kto jego zdaniem obrabia mu tyłek na tym forum. Ze swojej strony życzę wszystkiego najlepszego wszystkim dyskutantom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 23.12.02, 20:16 Pan Rysio niech nie straszy swoich chlebodawców, może to robić co najwyżej w stosunku do swoich zapleczników z rady(złożenie od za-usznik i po-plecznik). To co jest publikowane na tym forum, to nie jest obrabianie mu tyłka ale przeważnie sama prawda oparta na licznych dokumentach i jego publicznych wypowiedziach. Z utęsknieniem oczekuję jego akcji wyniuchania, kto i co o nim pisze. Bardzo ciekaw jestem, co zrobi, gdy uda mu się(jeśli)to osiagnąć. Wcześniej chyba ktoś zainteresuje się jego osiągnięciami, gdy był członkiem rady nadzorczej i to nie szeregowym i przez palce patrzył na szkodliwe działania jego kolesi z zarządu, za które przychodzi teraz nam wszystkim płacić. Nie lubi bidak wracać do historii, widocznie ten przedmiot był jego słabą stroną w szkole. Wszystkiego najlepszego z okazji Bożego Narodzenia dla prawdziwych spółdzielców i ich rodzin na JARACH. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chory Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 05.01.03, 22:15 Na tym osiedlu są teraz takie zalodzone i pełne nierówności uliczki, że się przewróciłem i mam parę tygodni z głowy!!! Strata, chorobowe 80 proc. Kto mi odda 20 proc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 05.01.03, 22:44 Gość portalu: chory napisał(a): > Na tym osiedlu są teraz takie zalodzone i pełne nierówności uliczki, że się > przewróciłem i mam parę tygodni z głowy!!! Strata, chorobowe 80 proc. Kto mi > odda 20 proc. Mogę Ci tylko współczuć, że masz kłopoty, ale chcę Cię jednocześnie pocieszyć. Chodzi o Twoje ewentualne straty finansowe, a właściwie ich zrekompensowanie. Nie wiem, czy wiesz, że nasza kochana spóldzielnia jest ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej, za co placisz również i Ty co miesiąc w czynszu. Jeśli wywróciłeś sie na tzw. ciągu pieszo - jezdnym, za który odpowiada spółdzielnia, to zgłoś to do niej na piśmie i potwierdzoną kopię zachowaj dla siebie. To na skutek zaniedbania spółdzielni poniosłeś szkodę i ona w stosunku do Ciebie ponosi odpowiedzialność, ale skoro jest ubezpieczona w PZU od OC, to winna Ci zrefundować brakujące 20%, a z kolei jej zrefunduje to PZU. Miej tylko stosowne dokumenty (zwolnienie lekarskie itp), w każdym razie masz to zgłosić do spółdzielni. Jak będą jakies trudności, odezwij się na forum, będziemy dalej coś wymyslać, bo spóldzielnia może coś krecić. Jeśli natomiast wywaliłeś się na drodze gminnej, to masz roszczenie w stosunku do gminy (teraz dzielnicy) Ursynów, że nie utrzymuje drogi w należytym stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 08.01.03, 21:22 Niedługo będzie lepiej bo Rada szykuje się do nieprzedłużenia umowy o pracę z Wice ds. technicznych by zrobić miejsce dla Zbysia Machniewicza. Dodatkowym pretekstem może być wypadek któremu ten wice uległ na naszej budowie. Jak wiadomo Machniewicz to alfa i omega. Kryształowy człowiek który zna się na wszystkim i wszystkiemu umie zaradzić, napewno chodniki będą równiótkie i posypane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aakk Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 09.01.03, 13:27 aak pisze o najbliższych zmianach dzięki którym bedzie w Jarach dobrze. Ja wiem o rzeczach, dzięki którym będzie jeszcze lepiej: 1.Zarząd doprowadził wreszcie do odejścia szefowej działu organizacyjno- samorządowego - Grażyny Kociszewskiej. Na jej miejsce przewidywany jest przejściowo obecny sekretarz rady nadzorczej, ZbysioI(pierwszy) Czerwiński. Kociszewska złożyła wymówienie, co zostało skwapliwie zaakceptowane. Nie chce bać się już własnego cienia, inni pracownicy nawet boją się zagadnąć do kogokolwiek na korytarzu. 2.Zbysio II (drugi) Machniewicz miota się po spółdzielni. Chce pokazać, jaki jet skuteczny. W poniedziałek ostro zaatakował Gazego, który znowu przyniósł jakieś kwity do spółdzielni. Ten człowiek działa na nich jak czerwona płachta na byka, bo składa takie pisma, na które nikt w spółdzielni nie jest w stanie odpowiedzieć. Jak skłamią, to Gazy ma ich w garści, jak napiszą prawdę to też. Co by nie odpowiedzieli, to źle. Zbysio II groził Gazemu, że go załatwi, jeśli będzie on dalej pisał coś o nim w Internecie. Gazy odpowiedział mu, żeby poskarżył się wobec tego w prokuraturze. Coraz bardziej wściekły Zbysio II kazał się leczyć Gazemu u psychiatry, na co ten poprosił Zbysia o adres lekarza, do którego chodzi właśnie on. Ale istotnie Zbysio II szykuje się do objęcia działki po Furmanowskim. Rzeczywiście, spec nad spece, dopiero pokaże, jak dorwie się do jarowskiego koryta. Nic dziwnego, że Linowski chodzi wściekły. 3. Nadzorca bazaru za Megasemem, Piotruś Janczewski, kombinuje z Rysiem, Czerwińskim i Machniewiczem, jak łyknąć tereny koło tego obiektu. Później zamierzają komuś za sporą kasę ten teren spuścić. Dlatego załatwieją w dzielnicy wieczystą dzierżawę, która ma nas kosztować 600 tysięcy złotych rocznie. Jak poprzedni zarząd zrobił numer z Wiolinową, to dlaczego nie oni? 4. Coraz gorsze notowania ma Kretkiewicz, bo jest autorem niepopularnych podwyżek. Ma być odwołany z funkcji prezesa ds. ekonomicznych, aby zgodnie ze statutem, zwolniło sie stanowisko dla nowego prezesa ds. eksploatacji dla Zbysia I Czerwińskiego po okresie oczekiwania na stanowisku kierdziała organizacyjno-samorządowego. Oczywiście prezesem ds technicznych(tylko) ma być Zbysio II-gi czyli Machniewicz. 5. A co ze Zbysiem III Strzelczykowskim? Do odstrzału, jako kozioł ofiarny. Prezes Rysio myśli nad dalszymi, korzystnymi dla siebie zmianami w radzie i dlatego intensywnie pracuje nad akcją w celu zmiany wielu przedstawicieli. Może się uda. 6. Zarząd i rada nadzorcza nie zamierzaja zwoływać drugiej części zebrania przedstawicieli przerwanego 14 grudnia ubiegłego roku, bo dowiedzieli sie o zmianach proponowanych przez komisję statutową a zmierzających do znacznego ograniczenia ich samowoli i wprowadzeniu odpowiedzialności finanssowej za działania szkodliwe dla spółdzielców. Z ostatniej chwili: Podjęto decyzję o wywaleniu ze spółdzielni Karasia, Gazego, Gnycha, Andrzejewskiego, Stawickiego. Pierwszych dwóch za złe zachowanie się na dyżurach członków rady w poniedzieałki ( podobno pokazują im gołe tyłki), pozostałych za donosy do prokuratury i pozwu do sądu. Rysio wspominał podobno coś o tym na ostatnim ZP. Tak więc jarowicze, jak to wszystko sie przeprowadzi, to wreszcie na Jarach będziemy mieli najwyższe czynsze w całej Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 09.01.03, 14:59 Okropne wiadomości.Warto przekazać choremu, żeby się nie martwił gdyż zasiłek dla bezrobotnych dzięki Jarom mu sie nalezy.527 zł miesięcznie.Machniewicz powinien dogadać się z Janczewkim i pokupczyć co nie co . Najlepiej za megasamem.Warto przypomnieć, że oferty pracy dla bezrobotnych najczęściej są do 35 lat.W budownictwie sporo propozycji, ale trzeba mieć kwalifikacje. Można nawet dostać pracę w Europie Rek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 10:08 Dlaczego Zarząd Jar nie skorzystał z tańszej oferty na wywóz śmieci, którą otrzymał w miesiącu lipcu 2002 roku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 14:50 Dlaczego Pan Machniewicz skrzętnie ukrywa swój nowy samochód marki Ford - czy diety są tak wysokie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 15:01 Jaja na Jarach, Czy Komisja Rewizyjna pod przewodnictwem Pana Gomuły debatowała w sprawie zbycia udziałów w spółce "KEN"? Skoro ponad miesiąc po ustaleniach p. Kretkiewicza, p. Sołtysika, p. Machniewicza, Zarządu Stokłos, Ursynowa i przedstawiciela Sity ustalono, iż jedynym nabywcą jest Sita. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 09.01.03, 18:19 Jast zima i należy uważać, a w żadnym razie nie pić wódeczki bo po tęgiej popijawce można sie wykrochmalić na plecki. Każdy pieszy musi dostosować prędkość do panującej pogody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 09.01.03, 22:11 Wiadomości te tak rozgrzewają, że nie czuć zima. Chodniki dzięki temu też odpuszczą i nie będą śliskie. Koleżeństwo w s-pni kombinuje równo. Jasne jest, że Rysio będzie próbował manipulować na grupach członkowskich by myślących przedstawicieli pozamieniać na bezwolne mu baranki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 13.01.03, 20:58 Jako nowa osoba na tym forum pozwole sobie na na taki tekscik: AWANSE NA JARACH Mała fertyczna ruda z biustem nęcącym oko, typowa cicha woda mierząca wysoko. Prezesa "SPECPRACOWNICA" do spec poruczeń trzymana - pracuje jak pokutnica, prawie że nie widziana. Od dawna w ciszy murów notatki robi z podsłuchów wspierając wyścig szczurów, ubeków i komuchów. Nagroda tuż za węgłem i awans jej nie minie. Zostanie kierownikiem - po kim ? Po Grażynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robal Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 16.01.03, 18:54 Wiadomość dla " al " Kiedyś Elu złotousta Robiłaś za Tacyta Obecnie robisz za Miłosza Tylko kto to czyta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cud Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 15.01.03, 19:44 Wczoraj, koło godz piętnastej doszło do katarstrofy budowlanej przy ul Al. Jerozolimskich /blisko Castoramy /Zawalił się parking.Na budowie pojawił się prezydent Warszawy. Skoro sie zawaliło, to na pewno ktoś zawinił.Powołano specjalną komisję, która wyjaśni, co było przyczna katastrofy. Cudem nikt nie zginął. Przy ulicy Surowieckiego,nowy parking osiedla Jary na przeciw stacji CPN pęka. Widać gołym okiem. Ekspertyza dziur nie załata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Przybyś Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 19.01.03, 10:03 No i rozpoczęło się piekło w moim bloku. Mieszkańcom wręczono informacje o podwyższe czynszu. Na ich usta cisnie się jedno tego już za dużo i mówią jednogłośnie nie. Czas się wyłączyć z tego g...a, żeby się nie utopić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 20.01.03, 13:20 Gość portalu: Piotr Przybyś napisał(a): > No i rozpoczęło się piekło w moim bloku. > Mieszkańcom wręczono informacje o podwyższe czynszu. > Na ich usta cisnie się jedno tego już za dużo i mówią jednogłośnie nie. > Czas się wyłączyć z tego g...a, żeby się nie utopić. Piotr Przybyś napisał o oburzeniu jego sąsiadów z powodu ostatniej podwyżki czynszów, ale czego mogli się oni spodziewać, a Piotr szczególnie powinien to wiedzieć jako przedstawiciel, od obecnego zarządu i rady nadzorczej. Na ostatnim Zebraniu Przedstawicieli nawet dyskutowano o założeniach do planu na rok 2003 ( a z niego wynikają czynsze, które płacimy), ale przedstawiciele nie wypowiedzieli sie na ten temat, bo zebranie przerwano bez żadnych konkluzji. Zebranie nie skorzystało ze swego statutowego uprawnienia określenia kierunków najbliższej działalności SMB JARY, w tym również naszych wydatków na pewne pozycje działalności. Nikt nie wie, kiedy odbędzie się jego druga część, zarządowi i radzie nie zależy na jej odbyciu, zwłaszcza po postawieniu wniosku o odwołanie prezydium rady (8 członków tego organu). Właśnie ostatnie czynsze są dobitnym uzasadnieniem tego wniosku, bo to rada nadzorcza winna działać w naszym interesie poprzez dokładną analizę propozycji zarządu w sprawie nowych czynszów. A jak to wyglądało w praktyce? Na ostatnim plenum RN przewodniczący wszystkich komisji ochoczo rekomendowali przyjęcie zaproponowanego przez zarząd planu. Tylko Józef Czajka, członek Komisji Rewixyjnej, zapytał, dlaczego pomimo sławetnej restrukturyzacji nadal ponosimy ogromne koszty na fundusz płac. W odpowiedzi na to nasz prezes Ryszard Sołtysiak zarzucił mu uleganie jakimś manipulacjom i nieznajomość rzeczy. Reszta członków rady nie miała nic sensownego do powiedzenia (jakieś ich wypowiedzi wywoływały tylko śmiech ich pozostałych kolegów). Tym samym mamy taki a nie inny czynsz. Tymczasem wielu spółdzielców wie o kolosalnym marnotrastwie, niekompetentnym działaniu itp., co wszystko przekłada sie na wysokość płaconych przez nas czynszów. Przykładowo, pan Ryszard Sołtysiak w swoim piśmie przyznał, że na skutek zaniedbań pracowników spółdzielni( on bardzo ładnie o tym mówi, że "spóldzielnia zapomniała") musieliśmy zapłacić firmom zewnętrznym "tylko" 143 tys. złotych. Zawarte umowy z firmami na konserwację naszych budynków to wydatek w tym roku 2 150 tys złotych - 56 groszy z metra kwadrat.- niezależnie czy firma coś robi w naszym budynku czy nie. Pan prezes powtarza wszem i wobec, że jego poprzednicy zawarli te umowy wyjątkowo dla nas niekorzystnie, ale nic nie może zrobić, żeby je zmienić. Przeprowadziliśmy w 2001 roku restrukturyzację, w wyniku której zwolniono 31 pracowników, którym często bez podstawy prawnej wypłacono łacznie prawie 540 tys. złotych. A pomimo tego w tym roku fundusz płac uchwalony przez RN jest taki sam jak w 2001 (pomniejszony o odprawy). Od dwóch lat zapewnia się nas, że ten proces ma przynieść oszczędności - ja tego nie widzę w moim czynszu i nic mi nie przybywa w kieszeni. Takie przykłady można mnożyć. Nawet jak informuje się o tym zarząd i radę nadzorczą, to te dwa organy nabierają wody w usta. Wprawdzie pan prezes szybko mi odpowiada, ale nie na temat. Natomiast rada nadzorcza milczy jak zaklęta - tylko od początku 2002 roku zalega mi z około 20 odpowiedziami. A przecież nasi przedstawiciele w radzie wzięli z naszych kieszeni w ubiegłym roku około 70 tys. złotych - moim zdaniem, jest to po prostu zwykłe wyłudzenie, bo nie robią tego, do czego są zobowiazani prawem spółdzielczym, naszym statutem i chyba zwykła uczciwością( jeśli wiedzą, co to słowo znaczy). Z drugiej strony otrzymujac od 400 do 600 złotych diety miesięcznie z nawiązką pokrywają wzrost czynszu, który przegłosowali. Kończąc niniejszego posta nie rozumiem frustracji niektórych moich sąsiadów, bo przecież członkowie wymienionych przeze mnie organów wielokrotnie publicznie deklarowali, że nie będą postępować w interesie nas wszystkich, choćby ograniczając nam prawo do uzyskiwania informacji i nie odpowiadając na nasze postulaty. Sami jesteśmy sobie winni, bo na codzień, oprócz narzekania w windzie lub na klatce, nie przejawiamy zbytniego zainteresowania, jak są wydawane nasze pieniądze. Czekam na reakcję naszych "wybrańców", bo wiem, że pilnie czytaja ten wątek, nawet zamieszczają posty, które łatwo rozszyfrować. Wtedy powrócę do sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 20.01.03, 16:20 Jestem z Panem, brak kontroli nad Panem Kretkiewiczem doprowadzi nas do ruiny. Bez konsultacji z nami wciśnięto nam przed oknami budynek mieszkalny. Teraz nie wiadomo dlaczego na usile starania Zarządu podnoszą nam czynsz. Nadeszła pora podzielić to co zostało w innym przypadku pujdziemy na dno. Jestem za tym żeby rozpocząć zbieranie podpisów w sprawie podziału Spółdzielni. Mniejszymi Spółdzielniami łatwiej się żądzi i łatwiej jest kontrolować Zarząd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hej Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 19.01.03, 16:58 i do góry eela napisał(a): > Władze spółdzielni Jary chcą w miejscu parkingu przy zbiegu ulic Wiolinowej i > KEN zbudowac 3 domy. Mimo, że spółdzielnia zapewniła dla większości parkujących > > parking zastępczy, zbuntowani własciciele 4 kółek nie chca słyszec o > jakichkolwiek zmianach i zamierzaja oddac sprawe do sądu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hej Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 22.01.03, 18:45 Brawo Panie Gazy. Tylko problem polega na tym zeby nie wycinać sie na wzajem, ale pomyśleć jak nasze wysiłki pokierować we właściwą stronę. Ostatni wzrost opłat to katastrofa dla wielu naszych mieszkańców, po raz kolejny Pan Kretkiewicz pokazuje że brak mu instynktu samozachowawczego. A pozyja 10 w naszych wyliczeniach czynszowych " opłata stała za energię cieplną " to nie przemyślany chamski chwyt za jaja. Czas z tym skończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.u.mcnet.pl 22.01.03, 14:12 Bardzo ciekawe, dlaczego zarząd i jego poplecznicy nie reagują na mojego posta opisującego ostatnie plenum rady nadzorczej. Jak na forum były jakies bzdety, to zabierali głos. Jak są konkrety, to milczą. Niedługo zdam relację z bardzo ciekawego spotkania na dyżurze członka rady nadzorczej. Dowiecie się państwo, jak w naszym imieniu i za nasze pieniądze pracuja nasi "wybrańcy". Wtedy stanie sie jasne, dlaczego mamy takie czynsze i dlaczego taki idiotyczny system rozliczeń mediów. A w ogóle to zgłaszajcie się ze swoimi problemami do lustratora, który teraz właśnie podobno przeprowadza u nas lustrację. O ile wiem, zupełnie nie odpowiada ona zakresowi, jaki obiecał nasz prezes, pan R. Sołtysiak, na zebraniu przedstawicieli w czerwcu 2001. Ale to nie pierwsze jego rozminięcie się z obietnicami, a że przedstawiciele zostali zrobieni kolejny raz w "jajo", to już ich problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Przybyś Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 22.01.03, 23:17 Może ktoś szanownych uczestników wie - jakie dokładnie należy przeprowadzić procedury, jakie należy wypełnić wnioski, itd, itp aby wyłączyć blok ze spółdzielni ??? Dosyć słuchania kto z kim co i jak. Nie stać mieszkańców mojego bloku na finansowanie tego folwarku i trwających igrzysk i dlatego przymierzamy się do wyłączenia z tego "interesu" a o tym co się dzieje w Jarach poczytamy sobie z pożyczonego biuletynu zarzadu lub na forum. Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Bardzo ciekawe, dlaczego zarząd i jego poplecznicy nie reagują na mojego posta > opisującego ostatnie plenum rady nadzorczej. Jak na forum były jakies bzdety, > to zabierali głos. Jak są konkrety, to milczą. > > Niedługo zdam relację z bardzo ciekawego spotkania na dyżurze członka rady > nadzorczej. Dowiecie się państwo, jak w naszym imieniu i za nasze pieniądze > pracuja nasi "wybrańcy". Wtedy stanie sie jasne, dlaczego mamy takie czynsze i > dlaczego taki idiotyczny system rozliczeń mediów. > > A w ogóle to zgłaszajcie się ze swoimi problemami do lustratora, który teraz > właśnie podobno przeprowadza u nas lustrację. O ile wiem, zupełnie nie > odpowiada ona zakresowi, jaki obiecał nasz prezes, pan R. Sołtysiak, na > zebraniu przedstawicieli w czerwcu 2001. Ale to nie pierwsze jego rozminięcie > się z obietnicami, a że przedstawiciele zostali zrobieni kolejny raz w "jajo", > to już ich problem. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Konflikt na osiedlu Jary 23.01.03, 00:12 Gość portalu: Piotr Przybyś napisał(a): > Może ktoś szanownych uczestników wie - jakie dokładnie należy przeprowadzić > procedury, jakie należy wypełnić wnioski, itd, itp aby wyłączyć blok ze > spółdzielni ??? > Dosyć słuchania kto z kim co i jak. Nie stać mieszkańców mojego bloku na > finansowanie tego folwarku i trwających igrzysk i dlatego przymierzamy się do > wyłączenia z tego "interesu" a o tym co się dzieje w Jarach poczytamy sobie z > pożyczonego biuletynu zarzadu lub na forum. Z ostatnim akapitem zgadzam się w 100 procentach. Natomiast z pytaniem o możliwości podziału fatalnie się Pan spóźnił, Panie Piotrze. Fatalnie - bo tylko tydzień. Tydzień temu weszła w życie nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, likwidująca wszelką możliwość podziału spółdzielni na wniosek zainteresowanych tym spółdzielców - i przywracająca prl- owskie feudalne przypisanie do spółdzielni. Przedtem (od 24.04.2001) można było złożyć wniosek o wydzielenie budynku lub osiedla, Zebranie Przedstawicieli musiało w ciągu trzech miesięcy podjąć stosowną uchwałę, a jak jej nie podjęło - albo podjęło nie po myśli wnioskodawców - mogli oni zwrócić się do sądu, który w ciągu kolejnych trzech miesięcy musiał wydać orzeczenie zastępujące uchwałę. Pisałem o tym wielokrotnie w różnych miejscach, siałem propagandę na Jarach; pisali też inni, bardzo różni Inni: od profesora Bieli (LPR) po "Gazetę Wyborczą". Wszystko na nic. Sprawa nie wzbudziła szerszego odzewu, tylko nieliczni spółdzielcy w Polsce skorzystali z dobrodziejstw ustawy i złożyli stosowne wnioski podziałowe. Na Jarach, mimo istnienia kompletnych projektów wydzielenia niektórych osiedli, nie zaczęło się nawet zbieranie podpisów. A trzeba ich było dużo: 50% budynku lub osiedla zamierzającego się wydzielić. Np. na Wiolinowej oznacza to prawie 400 podpisów. Piszę to wszystko trochę dla usprawiedliwienia samego siebie, bo przecież przy największych nawet staraniach sam bym tyle nie zebrał. A wsparcia żadnego (poza czysto werbalnym) nie dostałem. Teraz to już musztarda po obiedzie. Wprawdzie szykują się pono jakieś protesty do Trybunału Konstytucyjnego (nowelizacja narusza konstytucyjną zasadę swobody zrzeszania się - art.12 i 58) - ale czy ten protest przyniesie jakiś skutek i kiedy, nie wiadomo. Jeżeli chce Pan się mimo wszystko przyłączyć do spółdzielczej opozycji demokratycznej - proszę o kontakt telefoniczny. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Możliwości podziału spółdzielni 23.01.03, 00:14 mieszkanie.i.wspolnota napisał: > Gość portalu: Piotr Przybyś napisał(a): > > > Może ktoś szanownych uczestników wie - jakie dokładnie należy > przeprowadzić > > procedury, jakie należy wypełnić wnioski, itd, itp aby wyłączyć blok ze > > spółdzielni ??? > > Dosyć słuchania kto z kim co i jak. Nie stać mieszkańców mojego bloku n > a > > finansowanie tego folwarku i trwających igrzysk i dlatego przymierzamy się > do > > wyłączenia z tego "interesu" a o tym co się dzieje w Jarach poczytamy sobi > e z > > pożyczonego biuletynu zarzadu lub na forum. > > Z ostatnim akapitem zgadzam się w 100 procentach. > Natomiast z pytaniem o możliwości podziału fatalnie się Pan spóźnił, Panie > Piotrze. Fatalnie - bo tylko tydzień. Tydzień temu weszła w życie nowelizacja > ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, likwidująca wszelką możliwość podziału > spółdzielni na wniosek zainteresowanych tym spółdzielców - i przywracająca prl- > owskie feudalne przypisanie do spółdzielni. > Przedtem (od 24.04.2001) można było złożyć wniosek o wydzielenie budynku lub > > osiedla, Zebranie Przedstawicieli musiało w ciągu trzech miesięcy podjąć > stosowną uchwałę, a jak jej nie podjęło - albo podjęło nie po myśli > wnioskodawców - mogli oni zwrócić się do sądu, który w ciągu kolejnych trzech > miesięcy musiał wydać orzeczenie zastępujące uchwałę. > Pisałem o tym wielokrotnie w różnych miejscach, siałem propagandę na Jarach; > > pisali też inni, bardzo różni Inni: od profesora Bieli (LPR) po "Gazetę > Wyborczą". Wszystko na nic. Sprawa nie wzbudziła szerszego odzewu, tylko > nieliczni spółdzielcy w Polsce skorzystali z dobrodziejstw ustawy i złożyli > stosowne wnioski podziałowe. Na Jarach, mimo istnienia kompletnych projektów > wydzielenia niektórych osiedli, nie zaczęło się nawet zbieranie podpisów. A > trzeba ich było dużo: 50% budynku lub osiedla zamierzającego się wydzielić. Np. > > na Wiolinowej oznacza to prawie 400 podpisów. Piszę to wszystko trochę dla > usprawiedliwienia samego siebie, bo przecież przy największych nawet staraniach > > sam bym tyle nie zebrał. A wsparcia żadnego (poza czysto werbalnym) nie > dostałem. > Teraz to już musztarda po obiedzie. Wprawdzie szykują się pono jakieś > protesty do Trybunału Konstytucyjnego (nowelizacja narusza konstytucyjną zasadę > > swobody zrzeszania się - art.12 i 58) - ale czy ten protest przyniesie jakiś > skutek i kiedy, nie wiadomo. Jeżeli chce Pan się mimo wszystko przyłączyć do > spółdzielczej opozycji demokratycznej - proszę o kontakt telefoniczny. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Możliwości podziału spółdzielni IP: *.u.mcnet.pl 23.01.03, 11:36 Witek, do cięzkiej cholery nie pisz historii tylko podpowiedz Piotrowi, jak wyjść z tego bagna. Moim zdaniem, w naszej spółdzielni jest tyle przekretów, że trzeba je ujawnić, a sam zarząd stwierdzi, że lepiej takich niezadowolonych czym predzej nalezy sie pozbyć ze spółdzielni. Ponadto pamietam słowa obecnego prezesa na jednym z Zebrań Przedstawicieli, że on osobiście nie bedzie utrudniał wyjścia ze spółdzielni. Tak więć albo dzieje się źle w SMB JARY, potrafimy to wykazać i wtedy nic nie powstrzyma nas od wyjścia z niej, albo to wszystko, co tu sie pisze, jest nieprawdą i niech wszystko bedzie po staremu. Ale ostatnia kretyńska podwyżka wykazuje, że jednak nie jest dobrze i dłużej tego stanu nie można tolerowaś, bo to jest przykładanie reki do zła. tak więc miloi państwo spotkajmy się gdzieś i ustalmy efektywne formy działania - kontakty do siebie znamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Przybyś Do Jaromir Gazy IP: *.acn.pl 23.01.03, 17:47 Jestem otwarty na propozycje.Trzeba zatem pogadać. p.przybys@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Przybyś do Pana Witolda Kalinowskiego IP: *.acn.pl 23.01.03, 17:42 Dziękuję za Pana informację dot. potencjalnego wydzielenia się ze spółdzielni. Co raz mniej zaczynam z tego rozumieć. Widać już zatęskniliśmy za octem na półkach choć ja pamiętam tamte czasy jako dzieciak. Pozdrawiam i gdyby posiadał Pan jeszcze jakieś informacje dot. powyższego tematu - bardzo proszę o kontakt: p.przybys@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Nowa metoda zarządowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 09:25 Najprawdopodobniej zarządowcy mając coraz mniej racjonalnych argumentów w prowadzonej w tym wątku polemice, wymyślili puszczanie wiadomości majacych na celu osmieszenie tego wątku. Świadczą o tym cztery ostatnie posty, bez żadnej treści, ale z jakimiś bzdurnymi tytułami. Celem takiej akcji jest oczywiście zniechęcenie spółdzielców z jarów do zagladania do tego watku - po tego rodzaju postach w zasadzie wiekszość internautów ma dojść do wniosku, że szkoda zaglądać do tego wątku. I wtedy niech Gazy, Kalinowski lub inni piszą o różnych ważnych dla nas sprawach, ale nikt tego nie będzie czytał. Niby sprytne, ale szyte bardzo grubymi nićmi. Wszystko wskazuje na to, że sprawa dojrzewa do założenia prywatnego forum, na którym posty będa mieli prawo zamieszczac jedynie znani z imienia i nazwiska autorzy. Prawdopodobnie zarządowcy założą swoje forum. I dobrze. A tak na marginesie - ciekaw jestem, jaka będzie oficjalna odpowiedź spółdzielni na postulaty jej członków utworzenia forum dyskusyjnego na oficjalnej stronie internetowej spółdzielni. Nieoficjalnie już wiadoma - nic z tego! Zwracam uwagę, że wszyscy ponosimy koszty prowadzenia naszej strony i mamy z tego tytułu prawo decydowania o jej kształcie i zawartości. To nie jest prywatny folwark panów Sołtysiaka, Kretkiewicza i Nizielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poradnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 23.01.03, 19:31 Panie Piotrze szkoda że takiego pytania nie zadał Pan przed 15 stycznia 2003r. Tego dnia minął termin składania wniosków do sądu o wydzielenie sie budynków ze Spółdzielni. Z tego co wiem teraz na wydzielenie sie budynku potrzebna jest zgoda zebrania przedstawicieli moim zdaniem musicie Państwo złożyc jak njszybciej taki wniosek przeprowadzić kampanie, macie szanse jetem z wami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 03.02.03, 21:30 Zanim zacznie się ktoś wydzielać trzeba dopilnować wielu spraw. Przypominam, że na ZP Sołtysiak zapowiedział, że w tym roku ocieplana będzie wyłącznie Wiolinowa. Ciekawe jak to się ma do zatwierdzonych zasad i kolejności i co na to inne enklawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dom Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 04.02.03, 20:19 Ma Pan rację, ocieplanie w tym roku tylko ul. Wiolinowej to ukłon dla ugrupowań które wniosły pozew do sądu przeciwko SMB JARY i jej Zarządowi. Zarząd myśli że w ten sposób ułagodzi buntowników. Nie jasna w tej sprawie jest decyzja R.N. która bez namysłu przyklepała ten pomysł, pomimo że regóły były inne. Przysłowie mówi że nie zmienia sie zasad w trakcie gry. Decyzja taka to nic innego tylko oznaka słabości R.N. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 05.02.03, 20:04 Przez pomyłke mój poprzedni post wpisał się pod numerem 101. Ale sprawa jak najbardziej aktualna. Poszukajcie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j75 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 18.02.03, 03:07 jestem 28lat na ursynowie,pierwssze bloki puszczyka ,wtedy p prezesem był pan Olszewki. pytam sie ?jakie palanty ubeki mają nami manipulować? ludzie ob ódzimy się .rozpędzić zgraje łapowników. brawo P Gazy.Po co nam ten stwór swbj ary .załóżmmy wspólnotę mieszkańców i rozpędzimmy tych łapówkarzy przektrtaczy .my jesteśmy właścicielami naszych mieszkań bo ursynów powstał z pracy wszystkich Polaków .Nie ubekowi Sołtysiakowi .prezes-smb jary iKretkiewicz .księgowy.porzedni zarząd pani Gruel ipan Frankowski hosztaplerzy którzy po przękrętach w wilanowie iursusie dzieki Bogu zostali w odp chwili zdemaskowani iwyp" z jarów.najstarszy sp ursynowa 20 11 1975.puszczyk 1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j75puszcyk Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 18.02.03, 03:18 jestem 28lat na ursynowie,pierwssze bloki puszczyka ,wtedy p prezesem był pan Olszewki. pytam sie ?jakie palanty ubeki mają nami manipulować? ludzie ob ódzimy się .rozpędzić zgraje łapowników. brawo P Gazy.Po co nam ten stwór swbj ary .załóżmmy wspólnotę mieszkańców i rozpędzimmy tych łapówkarzy przektrtaczy .my jesteśmy właścicielami naszych mieszkań bo ursynów powstał z pracy wszystkich Polaków .Nie ubekowi Sołtysiakowi .prezes-smb jary iKretkiewicz .księgowy.porzedni zarząd pani Gruel ipan Frankowski hosztaplerzy którzy po przękrętach w wilanowie iursusie dzieki Bogu zostali w odp chwili zdemaskowani iwyp" z jarów.najstarszy sp ursynowa 20 11 1975.puszczyk 1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 18.02.03, 10:51 Szanowni Sąsiedzi! Dziękuję Pracownikowi i j75 Puszczykowi za dowody uznania, ale nie jest mi to potrzebne. Ze swej strony ja i chyba większość członków tej spółdzielni oczekujemy bardziej zdecydowanych kroków mających na celu pogonienie tej grupy cwaniaczków, która opanowała obecnie naszą spółdzielnię. Są oni na tyle bezczelni i czują się tak bezkarni, że już jawnie w rozmowach z członkami spółdzielni mówią gdzie jest nasze miejsce i rola - my mamy tylko potulnie akceptować ich pomysły i bulić coraz wyższe czynsze. Za nic mają obowiązujący statut, prawo spóldzielcze i podejmowane wspólnie decyzje. Nasza demokracja spółdzielcza stała się po prostu fikcją. Każdą, nawet najbardziej niekorzystną dla nas swoją decyzję cwaniaczki tłumaczą interesem spółdzielni tzn. ich własnym. Dochodzi do tego, że w majestacie uchwał rady nadzorczej okradają poszczególne budynki na dosyć znaczne sumy. Później tłumaczą, że przecież na jednego mieszkańca to nie tak dużo, nie warto podnosić krzyku, bo najważniejsza jest stabilizacja w spółdzielni czyli przyrośnięcie tyłków do stołków w zarządzie i radzie. Jak już wielokrotnie pisałem, robią to tzw. prawnicy, których obecnie w zarządzie i radzie jest aż trzech. Nie zaglądałem im w dyplomy, ale sądząc po ich czynach, to prawo chyba po to studiowali, żeby innych oszukiwać i robić z niego użytek tylko dla swoich celów. Sąsiedzi, nie możemy dalej szeptać po kątach i stale się bać, bo niby czego. O przekretach w naszej spółdzielni należy mówić głośno ze swoimi sąsiadami, informować sie wzajemnie, pytać swoich przedstawicieli, jakie jest ich stanowisko w tych sprawach i jesli stali sie nimi, żeby cos tylko sobie załatwić, należy im jak najszybciej podziekować. Takich przedstawicieli jest sporo, którzy za wypicie kawki z panem Sołtysiakiem dają się tak podejść, że traca zdrowy rozsądek. Ale nic ich nie zwalnia od myslenia i podchodzenia z rezerwą do propagandy pana Sołtysiaka i jego świty z rady nadzorczej. Wczoraj wykazałem jednemu z członków rady nadzorczej, jak dał sie oszukać (prawde mówiąc to cała rada) panu Sołtysiakowi i Kretkiewiczowi i sami popełnili przestępstwo pośswiadczając tzw. nieprawde w planie na rok 2003. Tak więc Sąsiedzi, w dobrze pojętym naszym wspólnym interesie apeluję o wnikliwe patrzenie na ręce naszemu kierownictwu, bo ostatnie podwyżki czynszu są przecież wynikiem naszej obojętności i solidarne podejmowanie działań mających na celu wyeliminowanie na długie lata tej grupki ludzi z naszej społeczności. Stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że przez tyle lat dokonała się wyjątkowo negatywna selekcja w naszej spółdzielni i jej skutki odczuwają coraz bardziej nasze kieszenie. Może to Forum nie jest tak popularne, ale apeluję do spółdzielców mających do niego dostęp o jak najczęstsze zabieranie na nim głosu i budzenie świadomości naszych sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 11.02.03, 15:59 Ostatnio w biuletynie spółdzielni Jary podano informację, że Rada Nadzorcza zlikwidowała wcześniej uchwaloną ustawę o funkcji swojej - kontrolnej (chodzi o wgląd w dokumenty). Rada nadzorcza nie kontroluje i nie chce kontrolować spóldzielni. Zarząd robi teraz co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 22:11 Przecierz i tak robi co chce bo ta rada to w większości bezmózgowce albo łapówy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Okradany Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 212.160.235.* 12.02.03, 14:03 Zarówno Emeryt, Prawnik jak i aak w swoich listach piszą o sprawach w naszej spółdzielni, które nie mieszczą się w głowie. Jak to może być możliwe, żeby średnia płaca w spółdzielni wynosiła 4100 złotych miesięcznie i my, Spółdzielcy utrzymujący zarządców, godzili sie na to bez szemrania. Przecież bardzo dużo Spółdzielców otrzymuje tylko 700 złotych emerytury i musi na to złodziejskie towarzystwo płacić. Chyba tylko dlatego, że członkowie rady nadzorczej, która powinna pilnować krętackiego zarządu z tym Sołtysiakiem -zamordystą i kłamcą na czele, są takimi szujami, że za swoja dietę wszystko akceptują. I jeszcze do tego dobrowolnie rezygnują ze swoich funkcji kontrolnych, o czym napisano w ostatnim biuletynie. Dochodzą do tego jeszcze przekręty Machniewicza z wykonawcami i mamy dlatego takie wysokie czynsze. Jak długo będziemy tolerować tą zgniliznę w naszej spółdzielni - przecież ta banda puści nas wkrótce z torbami. Członkowie rady nic nie wiedzą, jak ich się o coś spyta, to po co w niej są i jeszcze biorą od nas pieniądze. Czy wreszcie dogadamy się po sąsiedzku i wreszcie przegonimy tą bandę kombinatorów? Sołtysiak napuszcza jednych na drugich i porządnych ludzi tylko obmawia i na tym polega jego praca, za która bierze prawie 10 tysięcy miesięcznie. Moja przedstawicielka poinformowała mnie, że dostała jakieś pismo, że teraz chce wyrwać od nas nagrodę jubileuszową w wysokości podobno 4 miesięcznych wynagrodzeń. Widać, że od dawna to planował i dlatego załątwił z koleżkami wyrzucenie ostatniego zarządu, który dużo dobrego zrobił. Sołtysiak teraz wszystko na niego zwala, a pamiętam, jak jeszcze niedawno go bronił. A podobno jak był w radzie nadzorczej, to odpowiadał za te źle zbudowane parkingi, za które mamy teraz płacić milion złotych, chociaż tego nie dopilnował. Cociażby za to powinien być wykopany ze spółdzielni. Ostatnio szykuje podobno z Kretkiewiczem jakiś przekręt ze spółką KEN, o czym pisze ostatnia Nasza Metropolia, a ta gazeta ma bardzo dobre informacje. Dlaczego mamy znowu za to zapłacić. Chcą zrobić również jakiś interes z Mokpolem i dlatego zatrudnili w spółdzielni jako radcę prawnego gostka, który jest jednocześnie radcą w Mokpolu. Mówił o tym Gazy na ostatnim zebraniu przedstawicieli. Może coś napisze, bo obiecywał, a może tak go wystraszyli, że cicho siedzi - podobno chcą go wywalić ze spółdzieli, mówiła mi o tym moja przedstawicielka. Jak ktoś coś więcej wie, niech pisze na tym forum, bo w biuletynie są same kłamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZDZIWIONY To był Kretkiewicz! IP: *.pointnet.pl 13.02.03, 12:02 Musze podzielić sie z Wami swoim odkryciem sprzed kilku dni. Będąc w spóldzielni Jary przy Surowieckiego zobaczyłem na korytarzu faceta, którego już wcześniej spotkałem. Nie byłóby w tym nic dziwnego, gdyby nie okoliczności pierwszego spotkania. Pierwszy raz spotkałem tego pana pod koniec ubiegłego roku, wieczorm, przy wyjściu z restauracji Vis-a vis przy ulicy KEN. Pana tego wyprowadzało pod rękę dwóch innych osobników, jako że prowadzony przez nich musiał chyba sporo wypić i to nie soku pomarańczowego. Idąc za nimi słyszałem, jak prowadzony osobnik dość głośno mówił, że z nim można wszystko załatwić, można się z nim dogadać i teraz już z KEN-em będzie wszystko załatwione. O całym zdarzeniu wkrótce zapomniałem. Tydzień temu wpadła mi w ręce NASZA METROPOLIA, w której wyczytałem, że kilka spółdzielni, w tym Jary, kombinują coś z firmą KEN wywożącą śmieci na URSYNOWIE. Chcą podobno ją zastąpić jakąś mniej znaną firmą, oczywiście ze szkodą dla spółdzielców. A teraz wracam do początku - tym gościem, którego spotkałem w społdzielni i który był pijany i prowadzony pod koniec roku jest ta sama osoba. Dowiedziałem się od jednego z pracowników spóldzielni, że jest to głowny księgowy i wiceprezes spółdzielni do spraw ekonomicznych, pan Grzegorz Kretkiewicz. Teraz zaczyna mi się wszystko układać w jedną całość - pod koniec roku po prostu pan Kretkiewicz spotkał sie w knajpie z ludźmi z jednej z firm od śmieci i prawdopodobnie opili już interes, jak zlikwidować KEN i jak nas znowu okraść na wywozie śmieci. Co na to nasz rada nadzorcza - czy też bierze w tym udział? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: To był Kretkiewicz! IP: *.pointnet.pl 15.02.03, 11:41 Rzeczywiście długo nie byłem na tym forum, ale nie dlatego, że obawiam się wykluczenia - musiałem po prostu zgromadzić pewne informacje. Czekałem na Biuletyn i jestem po spotkaniach z kilkoma członkami naszej rady nadzorczej o ile tak można nazwać tę grupkę naszych "sąsiadów". Wpadł mi również w ręce list przesłany do niektórych przedstawicieli a podpisany "Wasz sąsiad". Wszystko to zebrane razem pozwala mi na stwierdzenie, że obecnie spółdzielnią rządzi grupa cwaniaczków, której jedynym celem jest zapewnienie sobie źródła dochodu naszym kosztem, prawie nic nie dając w zamian. Żeby nie być gołosłownym, proponuję zapoznać się z tegorocznym planem, uchwalonym przez radę - zdradę bez żadnego zastanowienia. Pytałem o to kilku członków rady na kolejnych dyżurach: panów Krzysztofa Pecula, Wojciecha Sztolcmana, Marcina Gomołę,Tadeusza Jarząbka i panią Krystynę Stefańczuk. Okazuje się, że osoby te nie wiedzą, co przegłosowały, nie wiedzą, skąd się wzięły poszczególne pozycje planu i jakie są wzajemne relacje między nimi. Nie potrafią wyjaśnić, dlaczego jest takie absurdalne rozliczenie kosztów zużycia ciepła. Tłumaczą, że zostało to narzucone przez SPEC. Otóż dysponuję pismem ze SPEC-u, z którego to wynika, że członkowie zdrady ZOSTALI ORDYNARNIE OSZUKANI PRZEZ PANÓW KRETKIEWICZA I SOŁTYSIAKA. To co podali w uzasadnieniu takiego sposobu rozliczania ciepła jest ich wymysłem. Ale członkowie zdrady dali się podejść jak dzieci, bo po prostu nie są w stanie dokonać najprostszej operacji myślowej. Dochodzi do tego jeszcze strach przed utratą członkostwa w zdrdzie a tym samym diety jeśli tylko spróbują o cokolwiek zapytać. Niektórzy z nich wprost mówią, że bardzo zależy im na tych dietach i w związku z tym idą na pełną akceptację pomysłów zarządu. Dlatego w tym roku musimy złożyć się na miesięczne utrzymanie jednego pracownika spółdzielni w wysokości 4100 złotych. Co dziwniejsze, np. wiceprzewodniczący zdrady, pan Zbigniew Strzelczykowski, był tym faktem bardzo zaskoczony. Bez żadnej żenady przyznaje się do tego, że nie wie, jak poszczególne pozycje planu przegłosowane przez niego, przekładają się na wysokość czynszów. Przecież pomyśleli już o tym za nich panowie Sołtysiak i Kretkiewicz. A jest to jeden z największych przekrętów finansowych w spółdzielni. Przecież w 2001 roku zwolniono 31 pracowników, wypłacono im, często niesłusznie, prawie 540 tys. złotych odpraw i teraz fundusz płac jest o około 100 tys. złotych wyższy niż przed restrukturyzacją. Tak więc straciliśmy pieniądze i nadal ponosimy koszty wynagrodzeń większe niż przed restrukturyzacją przy załodze zmniejszonej o około 31 osób. Czy to nie genialne - głupi spółdzielcy zapłacą wszystko, chociaż sami wiążą ledwie koniec z końcem. Tracą pracę, otrzymują coraz niższe zarobki. Ale nasi przedstawiciele w zdradzie swoimi dietami z nawiązką skompensują ewentualny wzrost płaconych przez siebie czynszów (o innych spółdzielcach po prostu nie myślą). Dochodzą do tego różne machinacje opisywane w tym wątku i wspomnianym liście "Naszego sąsiada" do przedstawicieli. Istotnie na jednym z posiedzeń zdrady bez żadnej dyskusji nasi wybrańcy przyzwolili zarządowi na jakieś kombinacje z KEN-em i ubezpieczycielem, a dokładniej odstąpienie od przetargów. Teraz być może załatwia się to w takich miejscach jak Vis-a Vis. My dowiemy sie o tym po fakcie, jak już będą podpisane umowy. Potem z kolei zarząd będzie nam tłumaczył, że nic nie może zrobić, tak jak to ma miejsce z firmami konserwatorskimi. Te firmy mają nam z kieszeni wyciągnąć w tym roku 2 150 tysięcy złotych, często noc nie robiąc w budynku, ponieważ mają podpisane umowy ryczałtowe. Miesiąc w miesiąc dostarczają do spółdzielni faktury, które są ochoczo płacone. Pan Sołtysiak już rok z nimi negocjuje i rozbrajająco rozkłada ręce, że nic nie może wynegocjować. Wiesza jednocześnie za to psy na swoich poprzednikach, których kiedyś tak zaciekle bronił. Do tej samej grupy można zaliczyć jakieś kombinacje z terenem wokół MEGASAMU przy walnym udziale naszego radcy prawnego i jednoczesnie radcy MOKPOLU. Typowy koń trojański. Innym przykładem ordynarnego okradania niektórych budynków jest rozliczanie wody. Budynek Dunikowskiego 1 w I-szy półroczu 2002 zużył 5403 metry sześcienne wody i za tyle zapłaciła spółdzielnia MPWiK. Tymczasem cwaniaczki z SMB JARY obciążyli mieszkańców tego budynku za 6024 metry sześcienne i uważają, że wszystko jest w porządku, bo taki system rozliczeń uchwaliła zdrada. To tak, jakby ktoś poszedł do sklepu, wziął kilo cukru, a kasjerka każe mu płacić za 1,5 kilograma - każdy z nas nazwałby to oszustwem lub złodziejstwem. Informowana o tym zdrada, a konkretnie pan Marcin Gomoła - prawnik, milczy jak zaklęty. Jakiekolwiek próby naprawy tej sytuacji są skutecznie torpedowane. Zarząd i zdrada nie chcą dokończyć przerwanego w grudniu zebrania przedstawicieli. Nie chcą dopuścić do próby odwołania skompromitowanych członków zdrady. Nie chcą zmian w statucie, jak choćby zapisu o ubezpieczeniu się członków zarządu od odpowiedzialności cywilnej(jak narazi spóldzielnie na straty, to wtedy ubezpieczyciel pokryje straty). Teraz my wszyscy za to płacimy. A wszyscy wiemy, że Kretkiewicz nie śpi. Pisze o tym nawet tak przychylna spółdzielni gazetka, jak NASZA METROPOLIA, która ma chyba dobre informacjew tej sprawie.Opisuje właśnie kombinacje z firmami wywożącymi śmieci, o czym pisał na tym forum ZDZIWIONY i ktoś pod koniec ubiegłego miesiąca. Poczytajcie mili sąsiedzi posty na tym forum, a dojdziecie do wniosku, że coś w tym musi być. Ale dlaczego nasi przedstawiciele milczą i nie wyjaśniają w naszym imieniu tych spraw - tego nie wiem. Jak widzicie, podpisuję się pod tym postem, bo to co piszę, jest prawdą opartą na dokumentach uzyskanych w spółdzielni. Wprawdzie niektórzy członkowie zdrady zarzucają mi pomawianie, ale jeśli mają rację, to przecież mogą złożyć doniesienie do prokuratury, zwłaszcza, że niektórzy z nich są nawet PRAWNIKAMI. Nie zrobili tego jednak do tej pory, bo wiedzą, że to co piszę, odpowiada prawdzie. Może czasami używam zbyt ostrych słow, ale tylko na takie ci nasi "sąsiedzi" zasługują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pracownik Re: To był Kretkiewicz! IP: *.pointnet.pl 17.02.03, 19:31 Do tej pory uwazalam, ze Gazy czepia sie i pisze stale pisma, ktore daja nam w kosc. Teraz jednak widze, ze facet ma rację! Po ostatnim zebrani rady nadzorczej jestem oburzona przyznaniem Kretkiewiczowi premii w pełnej wysokości. Właśnie Gazy i Karaś poinformowali i wysłali do Rysia pismo, że nakryli Kretkiewicza w spółdzielni na pijaństwie. Dodam tu, że zdarza sie to dosyć często. Przy poprzednim przyznawaniu premii Rysio mówił, że nie wnioskował obnizki premii Kretkiewiczowi, bo była ona za poprzedni kwartał a pijaństwo miało miejsce już po jego zakończeniu. Z kolei na ostatnim posiedzeniu rady tez nic na ten temat nie powiedział (a okres obejmował właśnie złapanie go na pijaństwie) i Kretkiewicz znowu dostał pełną premię. Tak więc za moje pieniądze nagradza się permanentnego pijanicę, który jeszcze doprowadzi nas do dużych strat finansowych. Podobnie było już z jednym z poprzednich księgowych, który wprowadził do spółdzielni komputeryzację, która nic nie dała. Ale tchórzliwa rada cicho siedzi, bo Rysio rozpowiada, że ma ją gdzieś, może ja w każdej chwili pogonić i on tu o wszystkim decyduje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: To był Kretkiewicz! 18.02.03, 20:27 Jestem teraz pełna uznania dla Jarka Gazego. Że to on, to oczywiste, bo kto by wiedział (i w ogóle tym sie interesował), ze na Dunikowskiego 1 jest takie a takie zużycie wody. Ludzie! Posłuchajcie go. Węszył i węszył, ale kto tyle czasu w całej historii Jarów poświęcał sprawom Spółdzielni?! Właściwie wiadomo już, kim jestem. Cofam wszystko, co powiedziałam przeciwko niemu. Jeszcze raz: posłuchajcie go! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: To był Kretkiewicz! IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 20:23 Skoro mowa o węszeniu to nagroda dla tego kto wywęszy przyczynę dla której od dawna mocno kontrowersyjna osoba co do przydatności pracy w naszej sp-ni tj. Pan Andrzej Linowski ma zmienioną ocenę z negatywnej na pozytywną. Zmiana dokonana z niewiadomych przyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: To był Kretkiewicz! IP: *.acn.waw.pl 28.02.03, 21:34 Kretkiewicz robi za "gwiazdę" małego formatu w ostatnim numerze Metropolii. Artykuł o śmieciach sporo daje do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Tego jeszcze nie było!!!!!!!! IP: *.pointnet.pl 01.03.03, 13:08 Ludzie! Takiego zdarzenia w przeszło 20-letniej historii JARÓW chyba nie było! Na ostatnim posiedzeniu naszej rady-zdrady był punkt porządku obrad: "Omówienie i ocena wykonania planowanych zadań finansowo-rzeczowych za rok 2002". Zgodnie z założeniami, nasi wybrańcy mieli sobie trochę poględzić, jak zarząd wydał w ubiegłym roku prawie 40 milionów złotych naszych pieniędzy. Ale jeden z nich, pan Marcin Gomoła, przewodniczący najważniejszej komisji zdrady, bo Rewizyjnej, na pytanie przewodniczącego, jak ocenia wykonanie planu, z rozbrajającą szczerością stwierdził, że kierowana przez niego komisja takim czymś się nie zajmowała. Nie wiadomo, czy powiedział nic więcej tylko prawdę, ale było to za wiele dla zarządu i pozostałych członków zdrady(na twarzach niektórych z nich pojawiły się drwiące uśmiechy), bo zaczęli podpowiadać panu Marcinowi, że przecież jego komisja to omawiała. Również członek tej komisji, pani Krystyna Stefańczuk też wyrażała podobno żywe zainteresowanie tym tematem. Może po dwóch minutach pan Marcin wystękał wreszcie, że komisja Rewizyjna opiniuje pozytywnie wykonanie planu - wreszcie połapał się, o co chodzi. Łaska boska, że oprócz mnie na tym posiedzeniu było jeszcze dwóch innych przedstawicieli, bo ponownie oskarżono by mnie o kłamstwo. Pozostali członkowie zdrady zaprezentowali sie nieco lepiej, bo takich głupstw nie mówili. Przebił wszystkich pan Krzysztof Pecul, bo zadał podchwytliwe pytanie o sposób pokrycia strat z roku 2001 i ubiegłego(też była!). Pan Grzegorz Kretkiewicz puścił wreszcie trochę farby, ale to chyba będzie temat na najbliższe ZP. Bardzo jestem ciekaw, jak wypowiedzi pana Marcina zostaną ujęte w protokóle z tego posiedzenia. To samo dotyczy wypowiedzi pana Zbigniewa Machniewicza, że niektórzy członkowie zdrady są często nieprzygotowania( nie powiedział jednak, o kogo chodzi rezerwując sobie to chyba na zbliżające się zebranie przedstawicieli). Byłby to znakomity materiał na uzasadnienie odwołania niektórych członków rady. A może sami zrezygnują ale czy się zdecydują stracić około 500 złotych diety? Chyba nie. W każdym razie stwierdzam, że zdrada interesuje się tak istotnymi sprawami naszej spółdzielni jak ja odciskami mieszkańca afrykańskiego buszu. Na poważniej - szanowni uczestnicy tego wątku - zacznijcie wreszcie poruszać poważnie pewne tematy. Nasz majątek jest w zastraszającym tempie rozszarpywany. Nie piszcie enigmatycznie o działaniach Kretkiewicza jako "gwiazdy", bo niektórzy odbieraja to dosłownie. Piszcie wprost, że za przyzwoleniem zdrady robi jakieś podejrzane interesy, do których oczywiście dopłacimy. Powagi sytuacji dodaje to, że zarząd i rada totalnie blokują dostęp do wszelkiej informacji. Wkrótce może być już za późno na jakiekolwiek kroki naprawcze. Zacznijcie wreszcie zadawać swoim przedstawicielom pytania o sytuację w spółdzielni i jak dbają o nasze interesy. Oświadczam, że zarząd w obliczu stale pogarszajacej sie sytuacji finansowej nie bedzie miał innego wyjścia jak wprowadzić nowe podwyżki. Jak długo będziemy tolerować ten stan wzajemnej adoracji zarząd - zdrada. Czy naprawdę musimy zostać golcami i dopiero wtedy bedziemy gorzko żałowali swojej niefrasobliwości i kompletnej obojętności. Wykorzystujcie to forum, jeśli macie dostęp do niego, do ujawniania wszelkich krętactw zarządu i zdrady. Nie macie się czego obawiać, a jeśli już, to utraty waszego dorobku życiowego w wyniku obojętności i tolerowania zła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poinformowany GAZY - wróg publiczny nr. 1 IP: *.pointnet.pl 03.03.03, 18:16 Dowiedziałem się od jednego ze znajomych zatrudnionych w spółdzielni, że gnojki z zarządu i rady nadzorczej chcą zdyskredytować Gazego przed zebraniem przedstawicieli i dlatego odbili kilkaset egzemplarzy artykułu z Naszej Metropolii "Zły duch". To się ukazało chyba ze dwa lata temu, ale o ile pamiętam, tak jak w Metropolii, wiele prawdy w takim sponsorowanym artykule nie było. Tych gnojków Gazy doprowadza do szału swoimi pismami, na ktore nie wiedzą, co odpowiedzieć. Ale Gazy nie jest taki głupi i chyba im znowu na zebraniu przypierniczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: GAZY - wróg publiczny nr. 1 IP: *.acn.waw.pl 03.03.03, 22:40 Będą robić wszystko by znów zrobić zadyme wokół każdego kto nie jest ich tj. jak pisze Gazy posłuszny zdradzie nadzorczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Przybys Re: GAZY - wróg publiczny nr. 1 IP: *.acn.pl 03.03.03, 22:49 Znow dojdzie do zmian w zdradzie nadzorczej pytanie kogo tym razem w niej bedziemy mieli ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: To znów Kretkiewicz IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 20:01 Jak informują wiewiórki Kretkiewicz szykuje kolejny szwindel. Uczestniczy w tym reszta zarządu. Ogłoszono jakiś przetarg, albo coś w tym rodzaju na firmę sprzątającą. Nie było by nic dziwnego gdyby nie tryb i fakt, że nagrał to Kretkiewicz. Zgłosiła się firma która dała stawkę o grosz niższą od tej którą ma aktualna firma. By było ciekawie ta która pracuje teraz robi to na tyle dobrze że nie ma skarg i uwag. Ta tańsza o grosz to ELBA firma która idzie za Kretkiewiczem ze SKRAJU i by było wiadome kiedyś u nas się nie sprawdziła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Chyba szykują jakiś przekręt IP: *.pointnet.pl 10.03.03, 15:27 Mam nadzieję, że na zebraniu przedstawicieli w tą sobotę przedstawiciele wyrwą cwaniaczkom z zarządu i zdrady z gadła informacje o cytowanych na tym forum różnych potencjalnych przekrętach. Do takich niewątpliwie należy również próba zmuszenia członków zdrady(rady nadzorczej, jeśli ktoś nie wie, że tym mianem określam ten organ) do podjęcia uchwały w sprawie zbycia udziałów w spółce KEN od wywozu śmieci. Chociaż od tygodni wiadomo było, że odbędzie się zebranie przedstawicieli, które mogłoby podjąć decyzję w tej sprawie, Sołtysiak&Kretkiewicz&kilku zdrajców wychodzą wprost ze skóry, żeby jak najprędzej upoważnić zarząd do zbycia wspomnianych udziałów. W całej sprawie chodzi o to, że to zebranie przedstawicieli w 2001r upoważniło zdradę do podjęcia takiej uchwały, chociaż radca prawny, W. Lorenc ostrzegał przedstawicieli, że taka uchwała będzie niezgodna z prawem, bo decyzje o zbyciu udziałów może z mocy prawo podjąć JEDYNIE ZEBRANIE PRZEDSTAWICIELI. Pomimo tego na kilka dni przed ZP usiłuje się podjąć bardzo korzystną dla kilku nieznanych bliżej osobników decyzję. Warto dowiedzieć się, dlaczego pomimo potencjalnego zaskarżenia takiej uchwały zdrady przez świadomych spółdzielców do sądu o jej nieważność, za wszelką cenę dąży się do takiej uchwały. Widocznie ktoś coś obiecał komuś za takie załatwienie sprawy - może tylko uśmiech? Dlaczego prawda ukrywana jest przed nami i dlaczego Jary jako wspólnik KEN chcą działać na szkodę spółki. Głosowanie nad tą uchwałą w środę o godz. 16-tej w sali konferencyjnej w siedzibie spółdzielni przy Surowieckiego. Szanowni spółdzielcy - przyjdźcie na to posiedzenie i dowiedźcie się, jak was reprezentują wasi przedstawiciele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: Chyba szykują jakiś przekręt IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 21:59 Nie szykują tylko już to zrobili. Publicznie wiadomo, że Kretkiewicz i Machniewicz ostro opijali sprawę w knajpie pod tytułem Apollo z jednym z prezesów firmy SITA / dawniej ASMABEL / Panem Książkiem. Było to więcej niż miesiąc temu przy gorzale poza terenem S-pni. Wszystkie gdybania są więc w tym przypadku naiwne bo sprawa została dawno zaklepana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Chyba szykują jakiś przekręt IP: *.pointnet.pl 11.03.03, 17:44 Widać z nowych postów Gościa, że niektórzy sporo wiedzą o tym, co się u nas dzieje. Słusznie pisze, że powinna się tym zająć Komisja Rewizyjna pod przewodem prawnika, pan M. Gomoły (nie Gomuły) ale pytanie, czy jej zależy na ujawnieniu prawdy. Co ciekawsze, członkiem tej komisji jeż też pan Zbigniew Machniewicz i być może, to on blokuje wyjaśnienie pewnych rzeczy. Ale myślę, że przedstawiciele przepytają członków zdrady o różne ciekawostki, o których piszą moi sąsiedzi. W przesłanym dzisiaj materiale przedstawicielom, zarząd pisze o jakiś kłamstwach i pomówieniach. Zarząd zna moje dane i jeśli ja go pomawiam, to dlaczego jeszcze nie poleciał do prokuratury. Ja z kolei mam wiele dowodów, że to włąśnie zarząd kłamie i pomawia nas, członków spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: To był Kretkiewicz! IP: *.acn.waw.pl 11.03.03, 23:45 Ludzie, czy Wy myślicie, że jesteście uprzywilejowani!!! U Was Kretkiewicz, a na Stokłosach Żuk. Oczywiście, chodzi m.in. o śmieci. Z kręgów dobrze poinformowanych wiadomo, że Prezes Żuk jest poważnie chory i przed przejściem na rentę chce "zabezpieczyć" środki na leczenie, a leczenie jest kosztowne. Dlatego Kretkiewicz i Żuk wzięli sprawy w swoje ręce i rozwalają KEN. Co będzie następne???????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B Re: To był Kretkiewicz! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 11:13 to prawda !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Propaganda pana prezesa niech żyje! IP: *.pointnet.pl 12.03.03, 17:47 Dzisiaj dostąpiłem zaszczytu otrzymania odpowiedzi od pana R. Sołtysiaka, naszego "ukochanego" prezesa. Muszę przyznać, że śmiało może konkurować ze znanym wszystkim niemieckim propagandzistą z lat czterdziestych ubiegłego wieku. Zmniejszenie się kolosalnych wydatków na konserwację w stosunku do bardzo rozdętych w roku 2001 każe mi uznać za wyjątkowy sukces. Ale osiągnąłem jedno - zaczynamy mówić jednym językiem, bo pan prezes zarzuca mi krętactwo, to jest to, co ja zarzucam mu od dawna. Różnica jednak między nami polega na tym, że ja na jego krętactwo mam dowody na piśmie, on na moje żadnych. I tak ewidentnym krętactwem było wmówienie członkom zdrady, że zaproponowany przez G. Kretkiewicza nowy system rozliczeń ciepła został nam narzucony przez SPEC. Na najbliższym ZP ujawnię pismo właśnie SPEC-u, że jest to kłamstwem. Nowy system ma być podobno sprawiedliwszy - ciekawe, co mówi obecnie mieszkaniec mieszkania o powierzchni 100 m kwadratowych, bo takie też są u nas, który ma zapłacić za podgrzanie pierwszego metra wody około 27 złotych, podczas gdy mieszkaniec mieszkania 30 metrowego zapłaci jedynie około 13 złotych. Niech douczy naszego prezesa Sołtysiaka pan Szulborski, jak oblicza się moc zamówioną do podgrzania wody, wtedy będziemy mogli podyskutować. Tak się kończy ślepa wiara w nieomylność pana Kretkiewicza. Koszt utrzymania jednego pracownika SMB JARY wyliczyłe z oficjalnych materiałów spółdzielni i nic na to nie poradzę, że arytmetyka jest nieubłagana. Oburza się pan prezes na moje wątpliwości odnośnie machinacji związanych ze spółką PUPH KEN i terenami wokół Megasamu. Jeśli nie jest to prawdą, to należy oskarżyć Naszą Metropolię o podawanie nieprawdy. I dlaczego tak zarządowi zależy nad uzyskaniem zgody zdrady na sprzedaż udziałów w KEN na trzy dni przed zebraniem przedstawicieli, do którego wyłącznej kompetencji z mocy prawa to należy. Pan prezes oskarża mnie o "półprawdy, pomówienia i oczywiste kłamstwa" i obiecuje zainicjować w tej sprawie dyskusję ze mną na łamach Biuletynu. Czekam na to z utęsknieniem na zasadach wzajemności. Ale prościej jest złożyć doniesienie do prokuratury, której adres mi podaje. Dziękuję za to, bo ponieważ wyczerpałem już wszystkie możliwości wewnątrz spółdzielni na unormowanie pewnych spraw, będę zmuszony z tego adresu wreszcie skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ba Re: Propaganda pana prezesa niech żyje! IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 20:29 Gazy skubany jak zwykle ma dobre wiadomości. Moj przedstawiciel też został zaineresowany tym co w internecie, dotąd nie wiedział ile jest tam informacji. Przyznała mi też że wkurzyła się nakońcówkę pisma gdzie zarząd w komplecie stwierdza, że wszystko cokolwiek inni piszą i mówią to pomówienia. Ciekawe, że najmłodszy członek /stażem/ zarządu skwapliwie się pod wszystkim podpisuje. Ciekawe czy ten facet miał chęć lub możliwość sprawdzić cokolwiek by mieć własne zdanie czy jak guma od majtek da się rozciągać i przeciągać. Liczę na to że pani Kantarska pracownik ds. specjalnych zaraz rano przekaże wszystkie nowości swemu chlebodawcy tj, Sołtysiakowi. A jest co. Myślę, że nie wszystko da radę zaciemnić i wycofać lub pozamieniać papiery nawet przy pomocy usłużnej bezkrytycznie pani Zielińskiej. PYTANIE czy na liście oczekujących jest córka pana MACHNIEWICZA oraz córka pani KANTARSKIEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: Propaganda pana prezesa niech żyje! IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 20:55 Widać i słychać Machniewicza wszędzie gdzie można coś ukręcić. Dlaczego jego córka nie ma dostać mieszkania przecież biedak ma tylko dwa mieszkania jedno u nas na Cybisa a drugie na KEN u Kołodki. Ze śmieciami to naprawdę dziwna sprawa bo przecie Furmanowski musi mieć komplet dokumentów z informacją że już dwa lata temu LOBBE dawało więcej niż przechandlowali teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Propaganda pana prezesa niech żyje! IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 12.03.03, 21:41 Każdy może być na liście oczekujących, jeśli tylko ma do wydania około 150 000 słownie: sto pięćdziesiąt tysięcy zł. Nigdy jeszcze w SMB JARY nikt nie dostał za fryko nawet najmniejsze mieszkanko. Jest tak wiele punktów zaczepienia zarówno do Zarządu jak i do R.N. że łapanie się naisłabszego jest śmieszne. I na koniec, ludzie dlaczego spotkał nas spółdzielców SMB JARY taki gówniany los, że wśród naszych mieszkańców są takie wszy jak wszystko wiedzący Pan Gazy czy pan Karaś albo Pani Danusia co ześmy zrobili, że nas tak dotkliwie pokarał LOS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Propaganda pana prezesa niech żyje! IP: 80.147.1.* 15.03.03, 15:03 Ale dlaczego wierzymy tym wszstkim klamstwom prezesa Soltysiaka i jego poplecznikow? Czym wytlumaczyc dawanie wiary najbardziej idiotycznym tlumaczeniom, ze to wszystko jest dla dobra spoldzielcow. Jak inteligentni ludzie daja sie tak okradac - spojrzyjcie na ostatnie rozliczenie mediow - przeciez wiceprezes <kretkiewicz celowo, za przyzwoleniem rady wyciagnal nam awansem ogromna sume pieniedzy skoro teraz niektorym zwraca sie nawet po 1000 zlotych. Ma racje Gnych, ze czynsze sa zawyzone o co najmniej 20%. LATWIEJ OBRACAC NASZYMI PIENIEDZMI BEZ ZADNEGO OPROCENTOWANIA I KONTROLI NIZ RZETELNIE SPORZADZIC PLAN: Odpowiedz Link Zgłoś
looos no i co taka cisza zapadła?? 19.03.03, 14:20 Zebranie sie odbyło, tylko krzyku było wczesniej i co teraz?? cisza ? Wszyscy na serce padli czy jak ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyckal Re: no i co taka cisza zapadła?? IP: *.acn.pl / 10.71.7.* 20.03.03, 10:11 looos napisał: > Zebranie sie odbyło, tylko krzyku było wczesniej i co > teraz?? cisza ? Wszyscy na serce padli czy jak ??? No właśnie. Czy natychmiast po zebraniu wszyscy jego uczestnicy wyjechali na wojnę z Irakiem? A może Bush się pomylił, pierwszą bombkę pierdyknął w miejsce posiedzeń szanownego ZP SMB JARY i odciął nie tę głowę co trzeba - chociaż tę głowę też by się przydało odciąć. Czekam, podobnie jak loos, na dalsze wieści z frontu Pyckal, czwartek 20.03.02, 10.12 Odpowiedz Link Zgłoś
looos Re: no i co taka cisza zapadła?? 20.03.03, 16:54 Po prostu pewnie argumenty którymi się tu na forum tak namiętnie obrzucano w konfontacji z rzeczywistością okazały niewiele wartymi plotkami. Bo to nie sztuka napluć na kogos będąc anonimowym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyckal Re: no i co taka cisza zapadła?? IP: *.acn.pl / 10.71.7.* 23.03.03, 22:39 looos napisał: > Po prostu pewnie argumenty którymi się tu na forum tak > namiętnie obrzucano w konfontacji z rzeczywistością > okazały niewiele wartymi plotkami. > > Bo to nie sztuka napluć na kogos będąc anonimowym ;) > No, nie wiem. Spotkałem wczoraj (sobota, 22.03) Jarka Gazego. Obiecał, że coś napisze. Ale jakoś patrzę, patrzę - i nie widzę. Pyckal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy no i co taka cisza zapadła?? IP: *.pointnet.pl 25.03.03, 11:21 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Cisza nie zapadła1111111 IP: *.pointnet.pl 25.03.03, 12:03 Szanowni Sąsiedzi Spółdzielcy, mam nadzieję, że po ostatnim Zebraniu Przedstawicieli cisza jednak nie zapadnie, bo to byłoby najgorsze dla nas i zwycięstwo dla cwaniaczków z zarządu i zdrady. Nie mogłem być na wspomnianym zebraniu, bo musiałem wyjechać służbowo za granicę. W każdym razie należy sie cieszyć, że zbiorowy wysiłek grupy uczciwych spółdzielców doprowadził do wymiany połowy zdrady nadzorczej i należy żywić nadzieje, że za trzy miesiące dokona sie reszty. Z pełnym przekonaniem stwierdzam, że członkowie zdrady, którzy sie w niej ostali zawdzięczaja to głównie swoim głosom. Nie mam wątpliwości, że nie powinni w niej zasiadać, bo tuż przed wspomnianym zebraniem dopuścili sie kolejnego czynu dyskredytyjacego ich jako naszych reprezentantów w tym organie nadzorczym. Pomimo ostrzeżeń na piśmie przez grupę spółdzielców, wyrazili zgodę na sprzedaż przez zarząd naszych udziałów w spółce KEN, tej od wywozu śmieci. Do podjęcia takiej decyzji, zgodnie z prawem spółdzielczym, upoważnione jest jedynie Zebranie Przedstawicieli, Jeśli pomimo tego zdrajcy podjęli taka decyzję, to świadczy to tylko o ich kompletbej nieznajomości prawa spółdzielczego i slepemu posłuszeństwu zarządowi. Ale co mysli zarząd o nas, członkach, zilustruję poniżej zdając relację z pierwszego po uzupełnieniu składu zdrady jej zebraniu. Otóż na samym poczatku posiedzenia tego organu odbyła sie "podniosła" uroczystość z wielka pompą żegnano wywalonych przez ZP człónków rady. Obecni mieli okazję dowiedzieć się o wyjątkowych przymiotach odwołanych i ich wprost nie do przeceniania zasługach dla spółdzielni. Kazdy z nich otrzymał od pana R. Sołtysiaka po komplecie do pisania firmy Schaefer (cena każdego z nich chyba kilka setek złotych). Tak więc przdstawiciele uznali ich za osoby delikatnie mówiąc mało przydatne dla nas, ale zarządu to olał i z naszych pieniędzy sfinansował dla nich nagrody. Łatwo być dobrym wujciem z naszych kieszeni. Później dokonano kilku zmian w składzie zdrady - wiceprzewodniczącym został Stanisław Karaś, przewodniczącym komisji rewizyjnej Marian Bernacki, komisji technicznej Jóżef Czajka, komisji lokali, garaży i gruntów Zbigniew Strzelczykowski, którego miałem za bardziej uczciwego od pozostałych zdrajców, ale po ostatni głosowaniu nad zbyciem udziałów w KEN stracił w moich oczach prawie wszystko. Z łatwościa mógł sie dowiedzieć wieli szczegółów o KEN, ale woli bezgranicznie wierzyć krętaczom. Poza tym uzupełniono składy komisji. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. W każdym razie otrzymałem już sygnały ze spółdzielni, że tandem SoKret)od So-łtysiak Kret-kiewicz) wychodzi ze skóry, aby dalej ogłupiać zdradę i robić swoje nie oglądając sie na interes spółdzielców. Następnie stara gwardia - Jarząbek, Czerwiński, Strzelczykowski, Sztolcman, Czajka i Kulesza robili wszystko, aby do porządku następnego posiedzenia zdrady nie wprowadzić punktów majacycg uzmysłowić nowym członkom sytuacje spółdzielni. Co dziwniejsze, radca prawny oby stołków (SMB JARY i MOKPOLU) "rżnął głupa", pytany w kwestii rozwiązania tego sporu trwającego około 45 minut. No ale kto mu płaci, ten może oczekiwać korzystnych dla siebie opinii. Co dalej - nie mogę komentować przebiegu ZP, choć wielu zdawało mi z niego relację. Może jak zapoznam się z zapisem jego przebiegu. Generalnie należy podziekować wszystkim członkom spółdzielni, którzy doprowadzili do wymiany części zdraedy, bo jest to niewątpliwie w naszym interesie. Nie mogło tak być dalej, że zdrada godziła sie na wszystko, co umyślił sobie tandem SoKret. Należy przed najblizszymi zebraniami grup czlonkowskich zbadać najważniejsze sprawy i ujawnić spółdzielcom cała prawdę i uzzyskać ich opinię w wielu kluczowych sprawach. Należy również dążyć do wymiany wielu przedstawicieli, którzy pielgrzymkują do siedziby SoKreta i daja sie mamić zapewnieniami o wy7pruwaniu sobie flaków przez tych panów dla dobra spółdzielców. Po prostu teraz toczy się śmiertelna walka o nasz majatek, który tak bezczelnie może być sprzedawany, jak w przypadku spółki KEN. A jest jeszcze sporo do zbycia. I tu apel do wszystkich - bądźcie bardziej aktywni, ujawniajcie przekręty, choćby te z naliczeniami czynszów dzieki czemu niektórym z nas wyciagnieto po 1000 złotych z kieszeni na rok czasu (nie przeszkadzało to jednak mówić o takich osobach, że zalegają z czynszem, żeby tylko ich zdyskredytować w oczach sąsiadów). Ja swoje robię, ale kto ma dostep do internetu, też niech dołozy się do powodzenia naszej walki z bezprawiem. Do zwycięstwa zła wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili, a tego chyba zdecydowana większość z nas nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Cisza nie zapadła1111111 IP: *.acn.waw.pl 25.03.03, 20:45 Czy Zbysio przekręt Machniewicz też dostał prezent ? Jednym z największych sukcesów jest właśnie to , że został w końcu odwołany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twardowski Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.94.218.* 28.03.03, 14:42 Teraz wszystko jasne. Tylko po co walczyli moi sąsiedzi? Tak na siłę zasłonić im słóńce o dobudować parę pięter? Były ustalenia? To co na lipę? I co będą z tego mieli? Pewnie kolejna awanturę. BEZ PARKINGU, BEZ KASY, BEZ SŁOŃCA.... Co będziemy mieli. UKŁADY Z SAMYM DIABŁEM. Ale Twardowski wejdzie do kolejnej rady nadzorczej.Twardowski i Kowalski zapyta się za ile byla sprzedana ziemia na parking z ulicy wiolinowej... pozdrawia internautów Twardowski z wiolinowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twardowski Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.94.218.* 28.03.03, 14:42 Teraz wszystko jasne. Tylko po co walczyli moi sąsiedzi? Tak na siłę zasłonić im słóńce o dobudować parę pięter? Były ustalenia? To co na lipę? I co będą z tego mieli? Pewnie kolejna awanturę. BEZ PARKINGU, BEZ KASY, BEZ SŁOŃCA.... Co będziemy mieli. UKŁADY Z SAMYM DIABŁEM. Ale Twardowski wejdzie do kolejnej rady nadzorczej.Twardowski i Kowalski zapyta się za ile byla sprzedana ziemia na parking z ulicy wiolinowej... pozdrawia internautów Twardowski z wiolinowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Co by tu jeszcze opylić? IP: *.pointnet.pl 30.03.03, 12:50 Twardowski pisze o zamiarach tandemu SołKret(Sołtysiak+Kretkiewicz)ujawnionych na ostatnim posiedzeniu zdrady. Ale po kolei - najpierw był porządek obrad. M. Bernacki spytał, skąd sie wziął porządek obrad proponowany wprawdzie przez niego ale nie przyjety przez innych, skoro nie był wcześniej przez nikogo uprawnionego ustalony. Przewodniczący Jarząbek i poplecznicy SołKreta próbuja wmówić zebranym, że przeciż przgłosowano go na ostatnim posiedzeniu. Jarząbek znany z "bystrości" umysłu zdaje się zapominać, że pięć minut wcześniej raczył powiedzieć, że Bernacki na ostatnim posiedzeniu zdrady wycofał wniosek o porządek obrad następnego posiedzenia zdrady. Stronnicy SołKreta idą w zaparte. Bernacki oświadcza na to, że jego tylko dziwi ustalanie porządku obrad jedynie przez Czerwińskiego, poza tym sprawy sa tak ważne, że pomimo swoich zastrzeżen co do trybu ustalenia porządku obrad nalezy go jednak przyjąć, co też zdrada robi wyjątkowo jednomyslnie. Po tym SołKret podaja zcłonkom zdrady swoje informacje, że jest świetnie, chociaż ich zdaniem czybsze są za niskie, bo nie pokrywają ponoszonych kosztów. Coś tam bakają o mozliwości oszczędności, ale raczej symbolicznych. Po takim wstepie i przygotowaniu puszczaja informacje o planowanych nowych geszeftach - spredażach byle tylko utłuc trochę forsy. Przed dwoma tygodniami opylili przecież udziały w KEN. Nie będę pisał, o co dokładnie chodzi przepytajcie swoich przedstawicieliw zdradzie. jestem ciekaw, co wam powiedzą. Powinni to uczynić zwłaszcza mieszkańcu Wiolinowej z sąsiedztwa inwestycji KEN. Ciekawe, że SołKret, któremu nie udaje się prawie nic załatwić w interesie spółdzielców - regulacja gruntów, aby ruszyć przekształcenia, renegocjacja niekorzystnych dla nas umów, oszustwa zewnętrznych kontrahentów, pcha się w działalność handlową tj. sprzedaż czego się da. Za rok, dwa lata zwiną żagle i zostanie po nich smród jak po poprzednim zarządzie. Proponuję spuścic ich do jakiejś korporacji międzynarodowej, niech tam błysną. W przerwie naiwniak Strzelczykowski próbuje mi tłumaczyć, że miał wątpliwości co do sprzedaży udziałów w KEN, ale przecież radca prawny - koń trojański Mokpolu powiedział, że wszystko jest OK, to co on biedak miał zrobić; przecież jemu zależy tylko na interesie spółdzielców. Czy gryzie go może sumienie? Czy też boi się konsekwencji powiadomienia o tym prokuratury? Dalej sprawa bonifikat przy przekształceniach statutu lokatorskiego na własnościowy. zarząd próbuje wrobić w to zdradę, chociaż sam może coś zaproponować. Ale miał na to rok, a tu zbliżają się zebrania grup członkowskich i z czym wyjść do ludzi? Może weźmie to na siebie zdrada, SołKret tak jak zwykle później na nią wszystko zwali. Koniec końców sprawa do dyskusji przez ogół członków. Sołtysiak jeszcze informuje o konieczności potwierdzenia wniosków o przekształcenie własnościowego prawa do lokalu na odrebna włąsność, bo zmieniła się ustawa. Podpiera sie przy tym wypowiedzią pani Krystyny Krzekotowskiej w jakimś periodyku. Nie wiem, dlaczego nie zacytuje przeciwnego poglądu chyba przedstawicielki Urzeędu Mieszkalnictwa prezentowanego w styczniu na łamach Rzeczpospolitej. Co dziwniejsze, SołKret żądaja deklaracji w ciemno, bo sami nie znają konkretnych liczb związanych z wymogami nowej ustawy. Do tego w enklawie Dunikowskiego, Cybisa, Janowskiego ze względu na impas w regulacji gruntów nie ma to zbytniego sensu. Typowe bicie piany i udowodnienie członkom, że jak się ma komputer przed sobą (jako maszynę do pisania), to trzeba coś tworzyć. Zadnych sensownych analiz pan Menadżer chociaż ma komputer, nie jest w stanie przeprowadzić. Na koniec targi, kto z człónków zdrady ma przyjść na zebrania grup członkowskich, bo niektórzy są bardzo słabi, a spodziewaja sie dosyć podchwytliwych pytań. Wychodzą z załóżenia, że w grupie raźniej i zawsze ktoś coś z ziebie wystęka. Przydałby się nam Jan Rokita, aby tą zbieraninę przemaglować i wykazać ich niekompetencję. I na koniec małe sprostowanie - poprzednio oburzałem się, że odwołani członkowie zdrady zostali uhonorowani kompletami do pisania wartosci kilka setek złotych każdy. Pan Sołtysiak raczył się na to oburzyć, że jeden komplet kosztował tylko 40 złotych. Wobec tego bardzo nisko oceniła swoich wiernych podwładnych i tym bardziej powinien sfinansować to z własnej kieszeni. Przy jego obecnych zarobkach w SMB JARY to dla niego pryszcz. To jeszcze nie koniec - za dwa tygodnie zebrania grup członkowskiech - apeluję o wymianę przedstawicieli nieaktywnych, którzy zostali nimi, żeby sobie tylko coś załatwić, działających przeciw nam, wychodzących ze skóry, aby przypodobać się zarządowi. Wszyscy ich znamy - nich założą koło wspierania SołKreta, niech się z nimi spotykają, ale niech nam nie przeszkadzają. Dlatego skrzyknijcie się w kilku, złóżcie wniosek o odwołanie takiego przedstawiciela i wybierzcie nowego, któremu ufacie i który będzie dbał o wasz interes. A jest o co, bo SołKret intensywnie działają i jak napisałem na wstępie, tylko kombinują, co by tu jeszcze naszego sprzedać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twardowski Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 07.04.03, 21:08 Biuletyn zarządu po dzwiami.Kolejny przewał. Strata finansowa w bilansie ukryta.Przyznają sie do pół miliona. Jest na pewno dwa stratu. I co robią? Zamiast napisać minus, pisza myślnik czyli/ - / spryciarze z zarządu. I co na to Rada- Zdrada. Myśli o myślniku? Na razie opylamy co sie da; tzn ziemię, wodę ,słońce .Do zabaczenia na twardej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Zebrania Grup Członkowskiech IP: *.pointnet.pl 13.04.03, 15:32 Dostąpiłem wątpliwego zaszczytu umieszczenia 400-setnego postu w tym wątku o bagnie w SMB JARY. Teraz chciałbym trochę napisać o odbywających się właśnie zebraniach grup członkowskich - 11 kwietnia było zebranie grupy z Dunikowskiego i Herbsta 4. Na przewodniczącego zebrania wybrano pana Józefa Orła, byłego posła na Sejm, mnie na tzw asesora. Wybranie komisji skrutacyjnej i wnioskowej poszło też w miarę sprawnie. W tym miejscu podkreślam, że w trakcie wyborów w tej części zebrania nikt z zarządu, zdrady ani pan mecenas Jacek Wierzbicki nie mieli żadnych uwag do ich przebiegu. Pojawia się na sali również były prezes SMB JARY, pan Wiesław Petrykowski, jak sie później okaże, wybitny fachman od spraw spółdzielczych. Sprawozdanie zdrady przedstawia jej przewodniczący, pan Tadeusz Jarząbek. Same banały, żadnych konkretów, na co zwraca mu uwagę jeden z członków spółdzielni. Teraz zaczynają się pytania i tu pan przewodniczący zdrady popisuje się całkowitym brakiem pamięci, nawet w tak ważnych sprawach jak sprzedaż naszych udziałów w KEN czy też totalna blokada informacji w spółdzielni przez zarząd i zdradę. Czym prędzej schodzi z mównicy i UCIEKA do domu, żeby nie słuchać dalszych pytań i odpowiadać na nie. Następnie pan prezes R. Sołtysiak też coś tam mówi o sytuacji w spółdzielni w stylu dawnej propagandy. W zasadzie jest dobrze, zarząd i zdrada wychodzą ze skóry, aby działać w interesie członków. Próbuje odpowiedzieć za zbiegłego przewodniczącego zdrady i twierdzi, że JARY swoich udziałów w KEN jeszcze nie sprzedały. Tężeje mu twarz, gdy jedna z członkiń spółdzielni odczytuje w tej sprawie jego informację dla zdrady. Nikt w końcu nie wie, czy udziały sprzedano czy nie. Mówi też (pan Rysio) o konieczności dalszych handli z EDBUDEM i przy okazji zarzeka się, że na sali nie ma nikogo, kto podpisał niekorzystną umowę z EDBUDEM, on by tego nie zrobił. Zapomniał biedaczek, że dwa lata temu zażarcie bronił tej umowy. Mówi o uczciwości zarządu, który zwrócił mieszkańcom duże nadpłaty za media za rok 2002 i że kolejne podwyżki czynszu nie są tak duże, bo "zaledwie" kilkanaście złotych na mieszkanie. Ja z kolei mówię o oszustwach zarządu polegajacych na pobieraniu od mieszkańców większych opłat za wodę niż faktycznie za nią płaci SMB JARY przedsiebiorstwu wodociągowemu, o całkowitym fiasku słynnej restrukturyzacji i powstałym w jej wyniku patologicznym firmom konserwacyjnym kosztującym nas 56 groszy z metra powierzchni. Zarząd i członek zdrady, Zbysio Czerwiński, nie mają na to żadnych odpowiedzi, wybuchają jedynie spontanicznym śmiechem spotykanym na codzień wśród pacjentów zakładów psychiatrycznych. Edward Gnych mówi i ilustruje to na tablicy o bardzo dużych stratach finansowych w wyniku braku działań SMB JARY, mających na celu oszczędzanie energii cieplnej. O dziwo, nawet pan G. Kretkiewicz nie przeczy faktom, jedynie pyta, skąd wziąć na to pieniądze. Zebranie zmuszony jest opuścić przewodniczący pan J. Orzeł i po krótkiekj przepychance formalnej przejmuję prowadzenie zebrania. I tu nagle zabłysła gwiazda pana mecenasa Jacka Wierzbickiego, który kwestionuje dotychczasowy tryb głosowania. Towarzyszą temu uwagi o wyjątkowej ułomności regulaminu zebrania i ostrzeżenie, że ktoś może zebrania zaskarżyć. Zadaję pytanie panu mecenasowi, co robił przez ubiegłe dwie godziny i jakie widzi rozwiązanie, jeśli dopiero teraz to zauważył. Coś mówi nie na temat, na co odpowiadam mu, że jeśli trzeba będzie zebranie powtórzyć, to wystąpię o pokrycie kosztów przez niego, bo zaniedbał swoje obowiązki. Pytam z kolei pana prezesa, czy może sugeruje przełożenie zebrania na inny termin, ale słyszę, że broń Boże nie. Jednocześnie uzyskuję od niego publiczne oświadczenie, że to nie zarząd będzie ewentualnie skarżył prawomocność zebrania. Przy okazaji pan Rysio bąka o złym prowadzeniu zebrania przez pana Orła - ale dopiero wtedy, jak już opuścił salę. Stare nawyki puszczanie smrodu są silniejsze od wszystkiego. Zgłaszam wniosek o znowelizowania rozliczania wody i opłaty stałej za ciepło, na co wspomniany pan W. Petrykowski przypomina mi, że kiedyś oferował mi opracowanie takiego systemu i teraz wnioskuje, żeby uczynił to obecny prezes. Te szybko odpowiada, że z panem Gazym to nie chce mieć nic wspólnego, gdyż pomawia on biedny zarząd, obraża go, puszcza kłamliwe wieści w Internecie. Przypominam na to zainteresowanym członkom zarządu i zdrady, że jeśli czują się pomówieni, mogą pędzić do prokuratury na Wiktorską i złożyć doniesienie. Odpowiadają mi na to, że nie będą sobie takimi sprawami zawracać głowy. Otóż tu stwierdzam, że jeśli byłaby najmniejsza szansa zarzucenia mi czynów karalnych, to wsparci panem mecenasem Wierzbickim niechybnie by to uczynili. Widocznie doskonale wiedzą, że moje zarzuty pod ich adresem są PRAWDĄ I TYLKO PRAWDĄ. Przy okazji pan Rysio mówi o jakiś działaniach destrukcyjnych na terenie SMB JARY a zwłaszcza w grupie członkowskiej Dunikowskiego, o sprawnym przebiegu zebrania w grupie Dembowskiego, konstruktywnej dyskusji na tym zebraniu itp (kochajmy sie jak bracia), na co E. Gnych, gość na tym zebraniu, zarzuca po prostu panu Rysiowi mijanie się z prawdą. Dalej odbywają się wybory nowych przedstawicieli co udaje się przeprowadzić tylko w budynku Dunikowskiego 3. Przedstawicielką zostaje bardzo energiczna i dociekliwa osoba. Najbardziej boleję, że nie udało się ruszyć Zbysia Czerwińskiego, który wielokrotnie dopuścił się mijania z prawdą ( ja to nazywam kłamstwem, ale pan J. Orzeł doradził mi użycie na to innego określenia, co czynię). Może tym razem pan Zbysio wydrukuje tego posta i poleci z nim do prokuratury - bardzo na to czekam. Część zdrady przebąkuje również o wykluczeniu mnie ze spółdzielni - bardzo bym tego chciał, żeby mieć okazje przedstawienia swoich racji na zebraniu przedstawicieli. Dyskusji nie ma, zostają przyjęte bodajże trzy wnioski, kończę zebranie. Na korytarzu Zbysio Czerwiński pyta mnie, dlaczego na forum podpisuję się ksywką Twardowski, czemu zaprzeczam i co łatwo sprawdzić. Z kolei pan W. Petrykowski wypomina mi jakieś kosmiczne wpadki, gdy byłem członkiem RN. Sam zapomniał biedaczek, że nie będąc zarejestrowany w sądzie jako prezes pobierał przez rok nasze pieniądze, bezprawnie podpisał różne umowy, uczynił kilkusettysięczne prezenty dłużnikom -lokalom użytkowym, zawarł umowę z PZU na ubezpieczenie SMB JARY kilka lat temu za 260 tys, gdy teraz pan G. Kretkiewicz robi to za chyba 160 tys. złotych. Dowiaduję sie również, że w przedmiocie głósowania oświecił paqna Jacka jeden z członkow zdrady. Ciekaw jestem teraz, jak w związku z tym odbędą się nastepne zebrania, skoro pan jacuś "powziął wiadomość" . Generalnie, tak jak Amerykanie w Iraku, musimy sami zrobić porządek w SMB JARY. Inaczej dalej będą nas okradać(znowu brzydkie słowo, ale nie ma lepszego na określenie tego co się u nas dzieje). Może ktoś na tym Forum poda bardziej odpowiednie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: Zebrania Grup Członkowskiech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 16:02 ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: Zebrania Grup Członkowskiech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 16:07 z zainteresowaniem czytałam posty o Jarach. Wiele z tych wiadomości było zgodnych z prawdą. Ostatnio jakaś cisza zapadła, a przecież nic nie zmieniło sie na lepsze, czy już odpuszczacie? na placu boju został tylko p. Gazy - szkoda. Gdzie się podział np. wodnik, którego wiadomości były autentyczne? Pozdrawiam i czekam. Naprawdę dużo ludzi to czyta i chciałoby wiedzieć co się u nas dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.R. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netfriend.org / 172.16.100.* 17.04.03, 16:38 Korupcyjnie zarządzana spółdzielnia upada. Coraz większe trudności z ukryciem dziur i strat w bilansie. Biegły rewident nie zapewni oczekiwanych wpływów z inwestycji. Duże pieniądze z przekształceń własnościowych zamienione na tandetny steropian kiepsko położony. Zacieki. Farba odłazi co gołym okiem widać. Zebranie grupy członkowskiej z Wiolinowej zerwane. Wielki Tydzeń i wielkie stresy zrozpaczonych spółdzielców. Prezes Kretkiewicz uzasadnia konieczność strat finansowych przy tej skandalicznej inwestycji. To są numery wirtualne po parę milionów każdy. To nie błędy w umowie to zwyczajna korupcja. Ja ta umowę nie podpisywałem krzyczy do zebranych prezes Sołtysiak. Byłem wieloletnim członkiem Rady Nadzorczej. Rada- Zdrada siedzi na sali i milczy. Och jak milczy. Niektórzy byli członkowie Rady bardzo się wzbogacili. Pan Baran- luksusowe mieszkanie, pani Kuraowska willa i luksusowe mieszkanie, Pan Janczeski, podobno już nie jst przedstawicielem mieszka willi podwarszawskiej. Pan Kurczeski luksusowe mieszkanie w nowej inwestycji Machniewicz nowe mieszkanie. O co walczy reszta? O to samo. O pieniądze, mieszkania. Oblazłe steropiany i walacy sie parking przy Surowieckiego i niezaplacone zobowiązania zostawi oszukiwanym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 18:09 Ktoś pytał o wodnika. Wodnik obserwuje dalej co się dzieje. Ma wprawdzie zaległości bo dłuższy czas był na wyjeździe i nie wie nawet dokładnie co było na grupacz. Tak więc nie przygotowany i uzbrojony w nowiny po dłuższym czasie zagląda na forum i co ? Jakiś chory palant pluje na lewo i prawo przytaczając nazwiska i luksusy. Nie wiem jak jest naprawdę, ale czytając forum od początku łatwo zauważyć że były prezes Baran nowe mieszkanie kupił ponad dwa lata temu czy luksusowe diabli wiedzą. Patrząc na styl i poziom tego cymbała co to pisał to pewnie tak. Kuranowska jak wieści niosą dom wybudowała też parę lat temu. Jaki może i ładny nie wiem. Kurczeski ma mieć luksusowe mieszkanie w nowej inwestycji. Jeśli nawet i ma to jak może być luksusowe skoro budynek w stanie niewiele więcej dalszym od stanu surowego. Janczewski gdzieś w jakiejś willi pod warszawą. Z tego co wiem to raczej cienko przędzie. Machniewicz nawet ten mistrz przekrętu to swoje mieszkanie u Kołodki ma wypominane od dawna. LUKSUSOWE wg. tego palanta co to napisał ma nas podpuszczać na siebie. Zapewne dla niego wszystko co ma domykające się jako tako okna i drzwi to luksus, a jeżeli dodatkowo ma nie zapchany gazetami kibel to musi być pałac. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 21.04.03, 20:00 Pan K.R. czytaj "kurwa" powinien się nauczyć się pisać, nie powinniśmy pisać Kurczeski, Janczeski, Kuranoska lecz Kurczewski, Janczewski, Kuranowska. Akurat znam tych ludzi, Pani Kuranowska nie ma żadnej willi lecz segment w stanie surowym i niema forsy żeby go wykończyć. Pan Kurdzewski kupił lokal w nowych zasobach SBM JARY Wiolinowa w stanie nie wykończonym, żeby kupić wspomniany lokal musi pracować po 16 godzin na dobę czego nie bierze pod uwagę Pan K.R. czytaj "Kurwa". Pan Janczewski natomiast nie wiam czy jest przedstawicielem czy nie, nie ma żadnej willi ani pałacu, facet ciężko pracuje i gówno z tego ma. Dlaczego Pan K.R. czytaj "kurwa" nie informuje o tym że po kilka mieszkań ma około 20 procent naszych członków i bardzo dobrze, ciężko pracują czego nie można powiedzieć o Panu K.R. czytaj "kurwa" a za zarobione pieniądze kupują mieszkania, wille i pałace. Pan K.R czytaj "kurwa" powinien zająć się pracą a nie spiskwaniem, kupił by sobie nowe mieszkanie, rower, może nawet by się na nowo ożenił / to był żart przecież Pan K.R. jest zwykłym pedałem i nie znisi kobiet/. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kt Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.cyberia.com.pl 26.04.03, 21:50 Zastanawiające. Cały czas posty o członkach rady-zdrady i ich stanu posiadania zupełnie swoją droga sporego. Ani słowa o spółdzielni, która jest w coraz gorszej pozycji, coraz bardziej beznajdziejnej sytuacji. Brak pieniędzy na remonty,brudne klatki, brak perspektyw na uwłaszczanie, problemy z inwestycjami, a tu nagle z nienacka może się zdarzyć brak autonomii, utrata niepodleglości, utrata znacznego majątku przez wszystkich spółdzielców. Pozdrowienia. Liczę na posty o nie co innym charakterze. Kt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roni Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 02.05.03, 21:31 Masz rację drogi kolego, sytuacja jest zła a nawet do dupy. Jedynym rozsądnym posunięciem to zmiana RADY ZDRADY na nową. Obecny skład to renciści i emeryci ludzie nie mający żadnego pojęcia o pracy w RADZIE ZDRADZIE np. Zbysio Strzelczykowski, Kulesza, Bernadzki i cała reszta. Im chodzi tylko o te zastane 300,00 zł. słownie: trzy setki. Ta banda samochwałów zatraciła poczucie samozachowawcze, ubezwłasnowolniła się nie wie czy nie chce wiedzieć, że za rok wchodzimy do UNI EUROPEJSKIEJ i z ich zdolnościami będą mogli wycierać dupy ludziom w toaletach a nie rządzić tak wielką Spółłdzielnią. Ubezwłasnowolnienie sie RADY ZDRADY to katastrofa dla spółdzielców co widzać gołym okiem, brak należytego nadzory nad naszym wspólnym mieniem może spowodować że pujdziemy wszyscy z torbami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 02.05.03, 21:37 Wzywam wszystkich do uczestnictwa w referendum do Uni Europejskiej tylko narodowy zryw daje szanse na wygrzebanie się z tego gówna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nudziarz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 03.05.03, 19:43 ludzie,juz prawie 500 postów, to już nudne. Utwórzcie drużynę krzyżaków i liteinów i idxcie na kopę cwela stoczyć bitwę pod grunewaldem.LITOSCI !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaziak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 04.05.03, 02:58 A czy ktos Ci kazal to czytac? Zamiast nazekac wymysl wlasny bardzo ciekawy watek i sie w nim ciekawie wypowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 04.05.03, 14:05 Niektórych ten wątek już denerwuje jako mało ciekawy, inni domagają się informacji o tym, co się dzieje w spółdzielni. Przychylam się do tych ostatnich i zamieszczam jako oddzielny post maila, jaki otrzymałem od jednego z członków naszej spółdzielni o spółdzielczości. Widać, że gość się orientuje. Proszę porównać jego rozważania z obecną sytuacją w naszej spółdzielni i jeśli jesteście choć trochę myślącymi, dojdziecie do wniosku, że tak samo dzieje się w SMB JARY. Chciałem nawiązać do zakończonego w ostatni poniedziałek zebrania grup członkowskich z ulicy Wiolinowej i skandalicznego zachowania prezesa R. Sołtysiaka i radcy prawnego J. Wierzbickiego. Otóż panowie ci z premedytacją próbowali wprowadzić zebranych w błąd, że wniosku jednej grupy nie mogą głosować inne grupy. Próbowali mącić ludziom w głowach pomimo sensownej wypowiedzi w tej sprawie pani B. Wagner. Mało brakowało, aby prowadzący to zebranie F. Andrzejewski dał się złapać na te manipulacje. Dopiero ktoś rozsądny mu podpowiedział, że jak zarząd będzie kwestionował głosowania wniosku jednej grupy przez inne, to niech zaskarży to w sądzie. Wtedy okaże się, że utrzymywane z naszych pieniędzy towarzystwo jest przeciw nam. Dla pewności sprawdziłem w regulaminie zebrania grupy członkowskiej tą sprawę i nie znalazłem żadnych ustaleń dotyczących tej sprawy. Nie mogę dojść, dlaczego zarząd, radca prawny i niektórzy członkowie RN dopuszczali się takiej manipulacji. A teraz kilka słów na temat posta Gościa z 2 maja. Częściowo ma rację krytykując skład Rady-Zdrady. Podpisuję się obiema rękami pod jego opinią na temat panów Strzelczykowskiego i Kuleszy Michałe. Ale dorzuciłbym tu jeszcze Wojciecha Sztolcmana. Wprawdzie Panowie Jarząbek i Czerwiński nie są jeszcze emerytami, ale z wielu względów nie powinni zasiadać w tym organie. Będę bronił natomiast dwóch innych emerytów w radzie - panów M. Bernackiego i S. Karasia. Znam ich od dawna i chociaż czasami popełnią jakiś błąd, to gdyby było w spółdzielni takich więcej, nie byłoby w niej takiego bagna jak teraz. Ale może Gość znajdzie w gronie swoich znajomych jakiś chętnych do rady - kompetentnych i do tego jeszcze UCZCIWYCH. Od dawna obserwuję życie spółdzielni i młodzi jakoś nie garną się do pilnowania tego, co się w niej dzieje. A jak nie pilnują, to są po prostu okradania. Ale ostatni doszło do rady trzech w miarę nie takich starych - B. Lenart, L. Koscielak i A. Smoliński. Maja duże pole do popisu, bo prawie każda sprawa w SMB JARY jest zabagniona. Mnie ciekawi, jak sobie RN poradzi z lustracją, za która zapłaciliśmy prawie 30 tysięcy złotych i dostaliśmy dokument w zasadzie nic nie wyjaśniający. Moim zdaniem sprawę zawalił tu zarząd zawierając kiepska umowę z Krajowym Związkiem Rewizyjnym, rada-zdrada, która nie uczestniczyła w lustracji i znowu zarząd, który odebrał bubla i zapłacił za niego. Inna sprawa dla rady będąca testem jej kompetencji i wiarygodności to korekta planu na rok 2003. Poprzednia zdrada przyjęła ten plan bez żadnej merytorycznej dyskusji. Plan został sporządzony przez zarząd, którego celem jest dalsze drenowanie naszych kieszeni. Już choćby z dokumentów o wykonaniu zadań roku 2002 widać, że wiele pozycji po stronie kosztów jest zawyżonych i miały miejsce niekontrolowane przesunięcia środków między poszczególnymi pozycjami planu. Ale jest to możliwe, skoro pan G. Kretkiewicz publicznie oświadcza na jednym z zebrań grup członkowskich, że dla niego plan nic nie znaczy i on przed nim na kolana nie będzie padał. Zachodzi wobec tego pytanie, komu jest on w ogóle potrzebny. Szukając pieniędzy na pokrycie dziury, zarząd dokonuje za zgoda zdrady takich transakcji jak zbycie własnej spółki wywożącej śmieci pod pretekstem, że jest ona nierentowna. Ale jak nią miała być, skoro od trzech lat wszystko co zarobiła, było jej zabierane przez głównych udziałowców w postaci dywidendy. Na dokładkę SMB JARY zleciła wywóz śmieci innej firmie. Znawcy funkcjonowania spółek przyznają mi rację, że było to działanie na szkodę własnej spółki. Inna ciekawa sprawa dla mojego kolegi w zdradzie, Z. Strzelczykowskiego, to sprawa nieszczęsnych parkingów wybudowanych przez ELEKTROMECH. Lustrator też prześlizgnął się nad tym tematem, ale Z. Strzelczykowski mający dostęp do dokumentów i zaprzyjaźniony bardzo z prezesem R. Sołtysiakiem dojdzie prawdy - wszakże to przez wiele lat ten ostatni był przewodniczącym Komisji Lokali, Garaży i Gruntów zdrady i choćby z tego powodu winien się w przeszłości tą sprawą interesować. Teraz każdemu z nas chce „wyrwać” na remont tych obiektów „tylko” 100 złotych. I na koniec wątek osobisty - nadal czekam na odpowiedzi ze strony zdrady na kierowane do niej przeze mnie pisma. Niektórzy członkowie zdrady wyznają pogląd, że nie należy mi odpowiadać, bo w swoich pismach używam „inwektyw”. Ale czy inwektywą jest nazwanie rzeczy po imieniu -zarzucanie niektórym działaczom kłamstw bo tego się dopuszczają czy też członkom zarządu okradania spółdzielców gdyż pobierają od nich opłaty za wodę większe niż spółdzielnia sama zapłaciła MPWiK. Pan R. Sołtysiak odpowiada mi szybko, chociaż nie na temat, pan G. Kretkiewicz wcale, bo podobno mnie „nie lubi”. Ja go też. Na dzisiaj to i tak już za dużo, ale obiecuję dalsze „kwiatki” w miarę rozwoju sytuacji. A jest jeszcze wiele ciekawych tematów i dlatego śledźcie ten wątek i ewentualnie podajcie, co Was interesuje. Jak będę wiedział, to oczywiście napiszę, bo na Biuletyn SMB JARY nie macie co liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 04.05.03, 14:08 Poniżej zamieszczam tekst, o jakim pisałem w poprzednim poście. JG Warszawa, 29.04.2003 Szanowny Panie, przesyłam opinię, mam nadzieję, że na coś się przyda pozdrawiam jo Spółdzielnia to państwo w państwie. W zasadzie w związku z tym są tylko dwie drogi egzekwowania od spółdzielni czegokolwiek. Jedna przez walne zgromadzenie - napuszczenie innych członków z grup członkowskich i poszukanie w nich sojuszników. Co nie jest aż takie trudne jak Ci co się starają mają głowę na karku a spółdzielnia nie jest duża. Efekt ? Wyrzucenie władz i zamiana ich na nowe. Czyli członkowie sami wymierzają sprawiedliwość swoim władzom. Tylko wtedy muszą wiedzieć czego chcą.....władza przychodzi do nich w ich ręce i muszą ją wziąć, aby dalej lepiej się zarządzać. A co ze złymi inwestycjami i kosztami tychże ? Niestety - gucio. Nie ma personalnej majątkowej odpowiedzialności władz spółdzielni za głupoty lub jawne szwindle nawet. Poza wyjątkowymi sytuacjami gdzie się da udowodnić, że władze - konkretne osoby - działały na niekorzyść spółdzielni. Przy takich rzeczach jak małe inwestycje ta droga jest w zasadzie nieskuteczna. Co zatem robić ? Trzeba się zastanowić nad błędami i z czego one wynikły. Najczęściej wynikają z tego samego co w zasobach dużych komunalnych. Braku nadzoru inżynierskiego nad inwestorami, źle spisanych umów o wykonawstwo (braku np. rękojmi, braku zapisów o etapowym odbieraniu robot i usuwaniu usterek, wypłacaniu kasy za poszczególne etapy wykonawcy bez sprawdzenia co i jak zostało zrobione). Można zatem - tak powinni robić światli i aktywni członkowie spółdzielni - przejrzeć umowy inwestycyjne i porównać z realizacją i zobaczyć co w nich było złe. I opracować procedurę patrzenia spółdzielni na ręce przez mieszkańców. Np. typowani mieszkańcy przez grupy członkowskie gdy się wybiera firmę wykonawczą, kontrola umów z wykonawca, etapowanie robot i odbieranie każdego etapu z protokołem usterkowym, nie wypłacanie pieniędzy za skończenie etapu bez usunięcia usterek. Problem w rygorystycznym stosowaniu modelu ? Niestety jeden. Obecnie budownictwo jest w złym stanie, a firmy budowlane wykonawcze wpadają w coraz większy korkociąg zadłużeń. Jedna firma dłużna drugiej etc. Dlatego niechętnie zgadzają się na etapowanie. Dlatego wolą z trzech etapów zrobić jeden i wziąć kasę nim wykonają robotę. Bo wszyscy wszystkim zalegają z płatnościami. Można się zgodzić na mniejsze etapowanie (2 zamiast jednego) ale tylko wtedy gdy spółdzielnia ma jednego chociaż bardzo dobrego inżyniera z uprawnieniami inspektora nadzoru. Najlepiej aby była to ta sama osoba która ma uprawnienia budowlane do projektowania ale to już wymierający gatunek. Tak kształcono w latach 50 tych i z reguły Ci ludzie są już na emeryturach. A zatem trzeba mieć dwóch. Takiego co sprawdzi projekt i takiego co sprawdzać będzie wykonanie. W zasadzie jeśli firma rzetelnie podchodzi do projektu - np. jeśli pracuje na gotowym projekcie to dobrze też opracuje kosztorys i widać, że nie naciąga. Co w konkretnej sprawie ? Zgodnie z prawem spółdzielczym lustracja powinna być badaniem legalności, gospodarności i rzetelności spółdzielni - dokładnie tak powinno być ! Trzeba ten protokół oprotestować na piśmie punkt po punkcie i zażądać suplementu !!!!! To się nazywa nierzetelne wykonanie umowy i nierzetelne badanie. Zastraszyć sądem za nienależyte wykonanie umowy !!!! Wskazując czego nie zbadano, co pominięto, jakie wnioski wyciągnięto błędnie - podpierać się znanymi i sprawdzonymi faktami (info o niedociągnięciach) oraz przepisami prawa pracy. I znaleźć sobie wcześniej adwokata który się specjalizuje w sprawach sądowych z zakresu nieprawidłowości wykonanych umów o świadczenie usług finansowych. Wziąć nazwisko faceta co sporządził to sprawozdanie i zobaczyć, czy jest na liście biegłych rewidentów - po prostu zapytać się / odnaleźć jakie Pan ten miał uprawnienia do przeprowadzenia tej kontroli i odszukać branżowe stowarzyszenie tychże. Dopiero jak się to wie można Pana skutecznie straszyć że się mu zrobi zawodową krzywdę. Z inżynierami i biegłymi rewidentami jest tak, że powinni mieć na pieczątkach numer uprawnień. Nie wiem czy to teraz działa w odniesieniu do biegłych rewidentów - trzeba się zapytać w Izbie Biegłych Rewidentów - oni maja swój samorząd zawodowy, a jedni drugich pilnują. Można zadzwonić do tej Izby albo się udać osobiście i nie podając nazwisk się zapytać co zrobić z takim gościem nieuczciwym.. Wszystkie wyżej zdobyte informacje służą sprawie. Ale i tak po tych formalnościach - nawet jak się wreszcie wyegzekwuje sprawozdanie, z którego będzie wynikać, że władze są nieudolne, to trzeba zmieniać władze spółdzielni i być do tego dobrze przygotowanym. Osoby, które mają ochotę na taki zamach powinny same osobiście przetrząsnąć wszystkie papiery, które dotyczą spółdzielni. Najlepiej gdy to zrobią ludzie z komisji rewizyjnej takiej spółdzielni. Ale niestety tu trudno dawać konkretne rady bo nie wiadomo jak wygląda statut spółdzielni i jakie ciała/ komisje w niej działają i jakie im statut przyznał uprawnienia. Zwykłym członkom z reguły nie dają uprawnienia do przeglądania w tą i w tamtą papierów gospodarczych spółdzielni... Ale można też znaleźć w tym celu jakiegoś posła i poprosić jego o pomoc - posłowi mogą i powinni udostępnić takie papiery - jakie ? Powiedzieć mu ? jak - pójść z nim. Czy poseł może taką sprawę wziąć do interwencji ? Może w szczególności w zakresie nieprawidłowości w sprawozdaniu. Tylko trzeba takie pisma pisać za posła a jemu dawać do podpisania. Niech się czuje ważny ale sprawa ma być nie dla jego ważności tylko skuteczności. to też jest forma presji. Bywa skuteczna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Prezes - PRAWNIK???? IP: *.pointnet.pl 12.05.03, 10:28 Grupa członkowska nr 21 z budynku Puszczyka 13 wystąpiła w dniu 28 kwietnia 2003 z wnioskiem do zarządu o zwołanie zebrania ich grupy członkowskiej. Zaznaczam, że pod wnioskiem podpisała się wymagana statutem ilość spółdzielców. I co na to odpowiada PRAWNIK, prezes spółdzielni, pan R. Sołtysiak - tekst tego dotyczący przytaczam w całości: „ Problem zmiany przedstawiciela Państwa Grupy Członkowskiej nr 21 należy oczywiście do waszej kompetencji. Pojawia się jednak pewien problem prawny wynikający z zapisu par.61 ust.3 Statutu, który stanowi, iż zebrania grup członkowskich zwołuje zarząd Spółdzielni co najmniej raz w roku przynajmniej na 6 tygodni przed Zebraniem Przedstawicieli. Ponieważ przewidujemy, że najbliższe Zebranie Przedstawicieli odbędzie się w dniu 14 czerwca 2003r., ostrożność proceduralna podpowiada, że zmiana przedstawiciela w krótszym terminie niż 6 tygodni przed ZP, mogłaby być kwestionowana”. A ja uważam, że pewnym problemem dla nas jako spółdzielców jest znajomość prawa i jego interpretacja przez prawnika, jakim jest ponoć pan R. Sołtysiak, bo w tymże samym par. 61 ale w ustępie 4 stoi jak wół napisane „ Ponadto Zarząd zobowiązany jest zwołać zebranie grupy członkowskiej na żądanie Rady Nadzorczej lub 1/3 członków grupy członkowskiej. Wniosek w tej sprawie powinien być skierowany na piśmie z podaniem celu zebrania do Zarządu Spółdzielni. W takim przypadku zebranie grupy członkowskiej należy zwołać w taki sposób, aby mogła się odbyć najpóźniej w ciągu 4 tygodni od dnia otrzymania wniosku przez zarząd Spółdzielni”. Zapis ten jest tak klarowny, że nawet nie prawnik zrozumie, że jeśli wniosek spełnia jego wymogi, to zarząd jest ZOBOWIĄZANY do zwołania zebrania w ciągu najpóźniej 4-rech tygodni od złożenia wniosku. Ale tutaj chyba ten zapis pomagał interpretować drugi prawnik - radca prawny SMB JARY, pan Jacek Wierzbicki lub jeszcze jeden PRAWNIK w kręgach władzy, członek zdrady nadzorczej, pan M. Kulesza. Co by nie mówić, dla mnie jest to żadna „ostrożność proceduralna” jak to ładnie nazywają panowie prezesi SMB JARY podpisani pod wspomnianą na wstępie odpowiedzią - R. Sołtysiak i W. Furmanowski ale kolejna próba oszukania spółdzielców i uniemożliwienia skorzystania z przysługującego im prawa. Może członkowie grupy nr 21 są tak niedouczeni, że połkną ten prezesowski „kit” wciskany im od lat. Jestem ciekaw, co na to Komisja Odwoławczo-Samorządowa zdrady pod przewodnictwem innego PRAWNIKA, pana M. Kuleszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Prezes - PRAWNIK???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 19:34 zadał Pan pytanie retoryczne - to samo co Prezes i radca prawny. Ciekawe kto tam ma być przedstawicielem, pewnie ktoś niewygodny dla Zarządu i Rady - zdrady. Każdy głos na wage złota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Brawo prezes!!!!!!!!!!!!! IP: *.pointnet.pl 14.05.03, 20:58 Tak, tak, to ja, Jaromir Gazy zdrowy na ciele i umyśle pragnę pochwalić pana Ryszarda Sołtysiaka, prezesa JARÓW, za wycofanie się z głupiego zamiaru przeciwstawienia się woli grupy członkowskiej nr 21 i nie zwoływania jej zebrania. Pisałem o tym obszernie w swoim poście 12.02.2003 w tym wątku. Dzisiaj dowiedziałem się, że zarząd SMB JARY, w tym pan Ryszard Sołtysiak, powiadomili tą grupę, że 22 maja 2003 o godz. 17:00 w sali konferencyjnej spółdzielni przy Surowieckiego zwołują jednak nadzwyczajne zebranie grupy członkowskiej nr 21. Nie wiem, co było powodem zmiany pierwotnej decyzji – może pan Ryszard Sołtysiak przeczytał w „Południu”, że w podobną sprawę w spółdzielni Wilanów wdała się Krajowa Rada Spółdzielcza, może spowodował to wspomniany na wstępie mój post a może po prostu przegonił „prawników” w osobach mec. Jacka Wierzbickiego(jednocześnie na uslugach MOKPOLU) czy członka zdrady, stale przesiadującego rano w biurze spółdzielni, Michała Kuleszę a może wreszcie determinacja grupy nr 21. Jaki by nie był powód, podjął słuszną decyzję i za to go chwalę. Chciałbym go jeszcze móc pochwalić w przyszłości za: nie uleganiu namowom klakierów ze zdrady – Tadeusza Jarząbka, Zbigniewa Czerwińskiego, Wojciecha Sztolcmana, Michała Kuleszy czy też Zbigniewa Strzelczykowskiego oraz wiceprezesa Grzegorza Kretkiewicza, który wpakował nas w niekorzystną umowę zbycia KEN, za ustalenie winnych dopuszczenia do fatalnego wybudowania parkingów, za odzyskanie pieniędzy utopionych w komputeryzacji, za uczciwe rozliczenie mediów, za ruszenie ze sprawą przekształceń i własnością gruntów, za uczynienie umów o konserwację korzystnymi dla nas - spółdzielców, za wyprostowanie sprawy przetargów, za udostępnianie informacji członkom spółdzielni, za zdyscyplinowanie tego lenia Linowskiego, za przyznanie, że nie dopilnowano rzetelnego dokonania lustracji i badania bilansu, za ....... . Jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia, może pojawiła się jednak pierwsza jaskółka. Tak więc za wiele rzeczy może pan prezes być chwalony, ale musi na to zasłużyć, bo jak do tej pory, to nie dawał ku temu żadnych powodów. Chcę mieć nadzieję, że wreszcie coś zrozumiał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowy Re: Brawo prezes!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 16.05.03, 19:52 Brawo Panie Gazy, ma Pan rację zakałą naszej Spółdzielni nie jest Pan prezes Ryszard lecz jego zastępcy w tym kombinator Kretkiewicz " komputeryzacja, KEN " Pan Ryszard jest fachowcem lecz trochę naiwnym i ufa ludziom którzy go rolują i robią swoje interesy na jego koszt. Wspomina Pan o Panu Linowskim, to jest nie porozumienie że on w ogóle u nas pracuje kładzie on każdą sprawę i kombinuje z inspektorami nadzoru którzy orzynają wykonawców którzy z kolei knocą roboty. Żeby to się zmieniło trzeba zmienić radę zdradę, część Zarządu, i wszystkich kierowników działów może oszczędziuł bym Panią Anię. Teraz jest najleprzy moment bo nadchodzi Zebranie Przedatawicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Uwaga - Kretkiewicz nas zamortyzuje! IP: *.pointnet.pl 28.05.03, 19:21 Niebywały skandal - geniusz kreatywnej księgowości, pan Grzegorz Kretkiewicz, wiceprezes ds. ekonomicznych, główny księgowy i główny ekonomista naszych JARÓW w jednej osobie, w sprawozdaniu finansowym spółdzielni za rok 2002 poddał amortyzacji będące w użytkowaniu wieczystym grunty. Odkryli to członkowie spółdzielni i złożyli doniesienie w prokuraturze o sfałszowaniu bilansu. Co ciekawsze, biegła badająca to sprawozdanie(oczywiście za pieniadze) w swojej opinii i raporcie tego nie „wykryła”. Ten sfałszowany raport pan Kretkiewicz podsunął pozostałym prezesom do podpisu i ci to podpisali udowadniając tym samym, że mają blade pojęcie o rachunkowości. Skompromitował się zwłaszcza prezes R. Sołtysiak, bo był wpatrzony we wspomnianego geniusza jak w święty obrazek i nie dał na niego powiedzieć złego słowa. Wściekle atakował Komisję Rewizyjną rady - zdrady, że nie rekomenduje tego bubla finansowego do zatwierdzenia przez ZP. Osobom mało zorientowanym proponuję upewnić się o słuszności doniesienia naszych sąsiadów np. w Departamencie Rachunkowości Ministerstwa Finansów. Jak by i tego może było im mało, przytaczam fragment z informacji „Wyceńmy rzeczowe aktywa trwałe” z dodatku DOBRA FIRMA do dziennika Rzeczpospolita z 23 stycznia 2003: „ Wszystkie środki trwałe - z wyjątkiem gruntów nie służących wydobywaniu kopalin metodą odkrywkową, a także, jak sądzę, dzieł sztuki lub eksponatów muzealnych, których wartość z biegiem czasu nie tylko nie ulega zmniejszeniu, lecz przeważnie wzrasta - podlegają amortyzacji”. Treść chyba jasna. Gorzej, że nie dociera to do niektórych członków zdrady, którzy twierdzą, że jest to tylko drobna pomyłka w zapisach i nie ma co robić szumu. Oczywiście, nie docierają do nich inne krętactwa we wspomnianym sprawozdaniu, a jest ich kilka. Ciekawe, jak zachowają się już jutro na posiedzeniu zdrady, gdy będzie omawiane żądanie wywalenia Kretkiewicza ze spółdzielni, zanim pogrąży ją po uszy. Krążą też słuchy, że chce on być tylko do 4-tego czerwca, złapać nagrodę jubileuszową i czym prędzej wiać z Jarów. Widocznie boi się odpowiedzialności. Będzie bardzo ciekawe, jak poplecznicy zarządu w zdradzie będą konsumować tą żabę? Czy skompromitują się ostatecznie i dalej będą forsować rekomendowanie zebraniu przedstawicieli przyjęcie nierzetelnego sprawozdania finansowego czy jednak zlękną się odpowiedzialności, choćby za ukrywanie prawdziwej informacji i jednak odstąpią od tego. Pozostaje do wyjaśnienia, dlaczego Kretkiewicz to zrobił - wersje są różne i nie wiadomo, czy prawda zostanie ujawniona. Tak więc i my też mamy swoją aferę - może nie Rywina ale Kretkiewicza na pewno! Nie możemy pozostawać w tyle za innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: księgowa jestem Gazy na Księgowego :) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.05.03, 17:13 Tylko niech sie jeszcze Jaromir Gazy ustawy o rachunkowosci nauczy wczesniej... a jak sie jeszcze nie nauczył to niech czyta: "Znowelizowana ustawa o rachunkowości wprowadziła wiele zmian, w tym również dotyczących środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych. Nastąpiło m.in. przesunięcie z wartości niematerialnych i prawnych do kategorii środków trwałych prawa użytkowania wieczystego gruntu, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego oraz spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego." [...] "od 1 stycznia 2002 r. prawo użytkowania wieczystego gruntu powinno znaleźć się w księgach rachunkowych już jako środek trwały. O tym jest również mowa w komunikacie nr 17/DR/2001 Ministerstwa Finansów z dnia 5 października 2001 r. w sprawie sposobu wykazania niektórych danych w sprawozdaniu finansowym za rok 2002 (Dz. Urz. Min. Fin. nr 9, poz. 66)." [...] "Od 1 stycznia 2002 r. prawo użytkowania wieczystego gruntu to już środek trwały. Mowa o tym jest w art. 3 ust. 1 pkt 15 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (Dz.U. z 2002 r., nr 76, poz. 694), gdzie przez środki trwałe rozumie się rzeczowe aktywa trwałe i zrównane z nimi, o przewidywanym okresie ekonomicznej użyteczności dłuższym niż rok, kompletne, zdatne do użytku i przeznaczone na potrzeby jednostki. Zalicza się do nich w szczególności: nieruchomości w tym grunty, prawo użytkowania wieczystego gruntu, budowle i budynki, a także będące odrębną własnością lokale, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego oraz spółdzielcze prawo do lokalu użytkowego, " [...] "Amortyzacja bilansowa Należy również pamiętać, że amortyzacja prawa użytkowania wieczystego gruntów jest inaczej ujmowana w prawie bilansowym i inaczej w prawie podatkowym." A potem sie Jaromir Gazy zastanowi, które przepisy obowiązują przy wypełnianiu sprawozdań rachunkowych wszelkiej maści... I przestanie tyle dziamgać dookoła, bo to już nudne sie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaziak Re: a ja ksiegowym nie jestem IP: *.acn.waw.pl 30.05.03, 01:26 I moze dlatego nie rozumiem co to znaczy dziamgać do koła? Czytajac to forum odnosze wrazenie ze pan Gazy jest jednym ze sprawniejszych dzialaczy spolecznych, chcacych zmienic cos w tej spoldzielni. Wydaje mi sie ze bardzo dobrze iz ujawnia takie rzeczy, o ktorych inni mieszkancy nie maja pojecia. Ale kazdy moze mmiec swoje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiadka Re: a ja ksiegowym nie jestem IP: *.acn.waw.pl 30.05.03, 20:21 Właśnie przeczytałam ogłoszenie na drzwiach o zebraniu przedstawicieli. Podwyższenie bloku inwestycji Wiolinowa / KEN jest jednym z punktów obrad. Czy myślą Państwo, że przedstawiciele zdecydują o podwyższeniu; czy coś jeszcze można zrobić? Przecież korzyść z tego żadna dla spółdzielni (400 tys. to 2 mieszkania dwupokojowe), a dla nas kolejna niedogodność. Co można zrobić? Może jakoś dotrzeć do przedstawicieli innych bloków. Sąsiadka z Wiolinowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: a ja ksiegowym nie jestem IP: *.acn.waw.pl 31.05.03, 21:56 Oczywiście dla sąsiadki z Wioliowej 400 tys. tto żaden pieniądz. Przecierz to Wiolinwa ma wszystkie inne enklawy gdzieś. Chciel by kosztem innych mieć ciągle zapyziały parkingza darmo. Mieszkańcy innych ulic policzcie miejsca parkingowe jakie macie i porównajcie z Wiolinową. Mają prawie w jednym miejscu ok. 180 miejsc parkingowych i jszcze wiele innych w ramach tej ulicy. Ludzie innych ulic nie dajcie się ogłupić. Macie dużo mniej tyle że Wiolinowa nie lizy się z nikim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aak Re: a ja ksiegowym nie jestem IP: *.acn.waw.pl 31.05.03, 21:48 Masz racje w ym punkcie gdzie piszesz, że się Tobie wydaje. Gazy jest sprawny ale w destruukcji i mieszaniu w głowie. Był w Radzie wiele lat, by jej przewodniczącym i co zrobił - guzik. Teraz odkrywa co spieprzył albo nie dopilnował. tyle, że wine przypisuje innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy A ja ksiegowym nie jestem też! IP: *.pointnet.pl 01.06.03, 18:18 Wolałbym, aby ”Księgową jestem” zamiast doradzania mi, abym został księgowym w SMB JARY, zbadała mając stosowna wiedzę, co się kryje pod poszczególnymi pozycjami bilansu SMB JARY za rok 2002. Mój apel bierze się stąd, że rzeczywiście nie mam takiej wiedzy, jak Księgową jestem, ale rozumiem, co znaczy słowo ”zobowiązania” - najogólniej coś takiego, z czego muszę się wywiązać. I gdy w naszym bilansie za rok 2002 w tej właśnie części w pozycji ”Rozliczenia międzyokresowe” widzę, że na koniec roku 2001 wynosiły one 391 698,59 złotych, a na koniec 2002 wynoszą już 185 745 139,85 to muszę, jak to pisze w swoim poście Jestem księgową, zacząć dziamgać naokoło, i to bardzo głośno. Ten zapis znaczy dokładnie, że nasze zobowiązania w 2002 roku w stosunku do poprzedniego wzrosły 474 razy - słownie czterysta siedemdziesiąt cztery razy. Przekładając to na język bardziej zrozumiały dla przeciętnego spółdzielcy ( jest ich w JARACH około 6000), jego mieszkanie na koniec roku było obciążone sumą zobowiązań w wysokości około 65 złotych, a na koniec roku 2002 już sumą 30 958 złotych! Czy człowiek przy zdrowych zmysłach przejdzie nad tym obojętnie? Ja nie! Wyjaśnienie naszego managementu w osobach R. Sołtysiaka i G. Kretkiewicza sprowadza się do tego, że zobowiązania te dotyczą wartości gruntów będących w wieczystej dzierżawie i tylko tyle. Pani biegła badająca sprawozdanie też nie raczyła tego skomentować, chociaż zobowiązuje ją do tego ustawa o rachunkowości. Oczywiście, nasza kochana rada-zdrada w swojej znakomitej większości nie zwróciła uwagi na taką ”bzdurkę”. Za rekomendowaniem sprawozdania z takim bilansem zagłosował ochoczo spółdzielczy beton w osobach Zbigniew Czerwiński, Tadeusz Jarząbek, Zbigniew Strzelczykowski (podobno ekonomista), Michał Kulesza i Wojciech Sztolcman (po specjalnym szkoleniu dla członków zdrad nadzorczych). Szósty członek zdrady głosował tak jak poprzednia piątka pretorian zarządu chyba przez pomyłkę lub sympatię dla sąsiadów. Pozostała szóstka członków głosowała przeciw. Wobec tego zdrada nie może rekomendować Zebraniu Przedstawicieli przyjęcia tego sprawozdania i może jego uczestnicy wyjaśnią o co chodzi, bo ja nie jestem w stanie, chyba że uczyni to na niniejszym Forum pani Jestem Księgową. W każdym razie do ZP jest jeszcze dwa tygodnie i może spółdzielcy polecą jutro do spółdzielni i dowiedzą się, dlaczego ich mieszkania zostały obciążone takim wysokim zobowiązaniem długoterminowym. Nie wiem też, w stosunku do kogo jest to zobowiązanie. Jakie będą dalsze konsekwencje takiego zapisu w bilansie, tego też nie wiem. Podobnych kwiatków we wspomnianym sprawozdaniu finansowym jest znacznie więcej. A szczytem przewrotności jest już powoływanie się przez autorów sprawozdania na rzekome zalecenie Zebrania Przedstawicieli z 22 września 2001 o sposobie rozliczenia sumy 3 874 265 złotych wydatkowanej na ocieplenia. Takiego zalecenia, co można sprawdzić w protokole z tego Zebrania, nie ma i wobec tego podana przez zarząd informacja jest kolejnym jego kłamstwem. Na wspomnianym Zebraniu pani A. Rutkowska zapytała o sposób zwroty sumy 4 mln złotych na ocieplenia pobranej z funduszu zasobowego., na co nie uzyskała żadnej odpowiedzi. Na zakończenie odpowiadam autorowi aak, który czyni mnie odpowiedzialnym za wszystkie wieloletnie ”wpadki” spółdzielni. Będąc bardzo blisko zarządu, bo powiela jego słowa, ma doskonałą okazję sprawdzenie, kto i za co odpowiada. Zapewniam go, że gdyby istniała jakakolwiek szansa wykazania, że przyczyniłem się do jakiś strat spółdzielni, to moi serdeczni ”przyjaciele” w zarządzie i zdradzie już dawno postawiliby mnie przed obliczem Temidy. Biedak nie uświadamia sobie, jak już długo w zdradzie są lub byli panowie Czerwiński, Strzelczykowski, Sztolcman, Jarząbek, Kulesza czy też ich ”wódz naczelny” Sołtysiak i to właśnie oni wychodzili wprost ze skóry, aby działać przeciw spółdzielcom, czego skutki coraz częściej odczuwamy właśnie teraz. Proszę autorów postów w tym wątku, jeśli chcą być wiarygodni, o podpisywanie się swoim imieniem i nazwiską a nie ksywkami. Jeśli maja rację, to dlaczego się wstydzą swoich wypowiedzi? Dyskusja bedzie wtedy bardziej owocna i może coś zmieni. A tak to jest przysłowiowe bicie piany. Tak więc apeluję do swoich sąsiadów o uważne przyglądnięcie się przede wszystkim swoim interesom jako spółdzielcom a nie działanie w interesie grupy cwaniaczków przeciwko innym spółdzielcom i samemu sobie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiadka Zebranie przedstawicieli IP: *.acn.waw.pl 01.06.03, 22:40 Jeszcze raz do osób z Wiolinowej. Czy mamy jeszcze jakieś szanse uratować się przed podwyższeniem bloku Wiolinowa/KEN? Czy jeszcze nam zależy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wc Re: Zebranie przedstawicieli IP: *.acn.waw.pl 01.06.03, 23:19 A dla czego chcesz sąsiadko przed tym się bronić. Podaj argument. Tylko proszęo konkrety. To chyba ty masz za dużo pieniędzy bo dla mnie 400 tys. to ocieplenie dwóch budynków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rema Re: Zebranie przedstawicieli IP: *.acn.waw.pl 02.06.03, 12:00 Gość portalu: sąsiadka napisał(a): > Jeszcze raz do osób z Wiolinowej. Czy mamy jeszcze jakieś szanse uratować się > przed podwyższeniem bloku Wiolinowa/KEN? > Czy jeszcze nam zależy ? Ludzie z Wiolinowej? Czy Wam ktoś piasku w oczy nasypał, że nie widzicie tego, co ja??? Ulica pięknieje, już w gazetach ogólnopolskich piszą, że Wiolinowa/KEN, to kawałek prawdziwej wielkomiejskiej ulicy z prawdziwego zdarzenia, a Wy ciągle - golono-strzyżono! Dajcie wreszcie spokój i nie kompromitujcie mieszkańców nowej Wiolinowej, bo słuchać hadko! A pan Gazy, to znany i kompletnie już niesłuchany zgorzkniały, żądny władzy i przywilejów facecik, z którym już nikt się nie liczy. PozostaLI MU TYLKO NAIWNIACY Z fORUM! PANIE GAZY! KIM CHCIAŁBY PAN ZOSTAĆ, JAK PAN DOROŚNIE? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obbserwator forum Re: Zebranie przedstawicieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.03, 12:26 Rzeczywiście Jary staja się najładniejszym osiedlem starego Ursynowa. Kolorowe ocieplone budynki, duzo zieleni, wyremontowane chodniki i schody, nowa - dobrze sprzedająca sie inwestycja mieszkaniowa, toteż dziwi mnie dlaczego nie ma juz autorów tej zmiany - przecież to wszystko zawdzięczamy Panom: Baranowi, Biernatowi i Cichockiemu, ich pomysłom i determinacji np. przy wyprowadzaniu parkingowców. Dlaczego tak im podziekowano, że wyrzucono ich z Zarzadu. Zaiste logika działaczy jarowskich jest godna nagrody, ale chyba p. Gazego nie było w tej Radzie, która zmieniła nam cała góre tj. zarzad, który myslal o nas mieszkńcach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rema Re: Zebranie przedstawicieli a Jaromir Gazy IP: *.acn.waw.pl 02.06.03, 13:40 Pan Gazy mącił "od zawsze". Albo w Radzie albo "zza węgła" To już nałóg i nic na to nie poradzimy, chyba że po prostu go zignorujemy. On nie działa na korzyść mieszkańców! Bez przerwy szuka dziury w całym- i tak od lat. Spuśćmy na niego zasłonę milczenia i obojętności. Jeżeli przestaniemy się nim interesować, straci rezon i da nam wreszcie święty spokój, dla dobra naszej zupełnie fajnej społeczności. Nie dajcie się oszołomom podpuszczać! Szkoda czasu! Niech żyją zdroworozsądkowcy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość portalu: Rema Re:Zebranie przedtawicieli IP: *.acn.waw.pl 02.06.03, 13:43 Pan Gazy mącił "od zawsze". Albo w Radzie albo "zza węgła" To już nałóg i nic na to nie poradzimy, chyba że po prostu go zignorujemy. On nie działa na korzyść mieszkańców! Bez przerwy szuka dziury w całym- i tak od lat. Spuśćmy na niego zasłonę milczenia i obojętności. Jeżeli przestaniemy się nim interesować, straci rezon i da nam wreszcie święty spokój, dla dobra naszej zupełnie fajnej społeczności. Nie dajcie się oszołomom podpuszczać! Szkoda czasu! Niech żyją zdroworozsądkowcy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy REMA - do rzeczy! IP: *.pointnet.pl 02.06.03, 17:17 Zdroworozsądkowiec - Rema proponuje mnie totalnie zignorować i jechać dalej. Pytam gdzie? W nieznane, przygotowane nam przez cwaniaczków pokroju panów R. Sołtysiala i G Kretkiewicza i ich popleczników w zdradzie? Dlaczego Rema nie chce się ujawnić i podjąć rzeczowej dyskusji o niefortunnym bilansie i jego skutkach dla nas? Lepiej przemilczeć zasługi wymienionych panów i właśnie na ich szkodliwą działalność dla spółdzielców spuścić zasłonę. Ja rozumiem, że jest to dla nich wygodne, ale niech wybulą za swoją nieodpowiedzialność kasę, to dam im spokój. Ale niech nie wyciągają łap po moje i moich sąsiadów pieniądze. Dlaczego to pan Sołtysiak nie odpowiada na pytania Komisji Rewizyjnej, dlaczego za lustrację zapłaciliśmy kilkanaście tysięcy złotych więcej , niż to wynika z normalnych stawek. Dlaczego przez dwa lata nie rozliczono środków pobranych z funduszu zasobowego wmawiając nam, że fundusz ten jest w zasadzie nie ruszony, dlaczego nie znaleziono w trakcie inwentaryzacji pod koniec ubiegłego roku takiego ”maleństwa” jak kserokopiarka wielkości biurka, czego konsekwencją jest konieczność znowu płacenia za bezdurno. Przypisuje mi się szaleńczą chęć sprawowania władzy - ale to nie ja odwoływałem ostatni zarząd w osobach W. Barana i A. Cichockiego. Do tej pory wielu członków SM JARY właściwie nie wie, dlaczego zostali oni odwołani. Miałem nadzieję, że dowiem się tego po lustracji za lata ich prezesowania - ku mojemu zaskoczeniu nic takiego w protokole lustracji nie ma. Prawda jest inna - to pan R. Sołtysiak i G. Kretkiewicz postanowili dorwać się do miodu i porządzić. Skutki tego już znamy, a panowie zapowiadają nowe podwyżki bo przychody nie pokrywają kosztów. Dlatego handlują czym się da - spółką do wywozu śmieci KEN, teraz mieszkaniami na 7 i 8-mym piętrze budynku C na Wiolinowej itp. Ale jak ten ostatni zamiar ma się do tego, że spółdzielnia nie może zarabiać na swoich członkach. Co na to genialny REMA? Nadal oczekuję, że REMA sterowany przez obecny menagemenet SMB JARY zechce ustosunkować się rzeczowo do moich zarzutów i coraz powszechniej znanych spółdzielcom faktów z bieżącej działalności spółdzielni. Ja wiem, że mam krzywe nogi, jedną brew wyżej, odstające lewe ucho, ale to są argumenty ad personam. Zarówno mnie jak i innych interesuje jednak co innego - co dalej z nami, pod tak wspaniałym zarządem wspieranym przez połowę zdrady? Zwróćcie Państwo uwagę, że ilekroć pojawiają się w wątku konkretne problemy, tylekroć reaguje jakiś REMA atakując autora poruszającego te problemy. Jakaś bardzo dobra szkoła prowadzenia sporów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: REMA - do rzeczy! IP: *.acn.waw.pl 02.06.03, 23:45 Panie Gazy nic dziwnego, że nikt nie chce się do końca odryć. Po prostu my wszyscy nie chcemy by nam Pan zawracał dupe. Może to Pan w końcu zrozumie. Informacje które przekazują Panu Karaś i Bernacki interpretuje Pan na swój spoób. Wszystko i wszyscy tylko nie Pan robią wszysko żle i za drogo. Gada i pisze Pan jak potłuczony, albo chory na raka któremu wszystko jedno co robi co pisze i co gada. Złotousty cudotwórca który pieprzy od rzeczy. Ludzie macie racje ignorować tego oszołoma. Przy okazji Panie Karaś i Bernacki przygotujcie się do odpowiedzi na ZP czego dokonaliście. Czasu i władzy by coś zrobić było dość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rumcajs Re: REMA - do rzeczy! IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 02:21 Gość portalu: wodnik napisał(a): > Panie Gazy nic dziwnego, że nikt nie chce się do końca odryć. Po prostu my > wszyscy nie chcemy by nam Pan zawracał dupe. Może to Pan w końcu zrozumie. > Informacje które przekazują Panu Karaś i Bernacki interpretuje Pan na swój > spoób. Wszystko i wszyscy tylko nie Pan robią wszysko żle i za drogo. Gada i > pisze Pan jak potłuczony, albo chory na raka któremu wszystko jedno co robi co > pisze i co gada. Złotousty cudotwórca który pieprzy od rzeczy. Ludzie macie > racje ignorować tego oszołoma. Przy okazji Panie Karaś i Bernacki przygotujcie > się do odpowiedzi na ZP czego dokonaliście. Czasu i władzy by coś zrobić było > dość. Wodniku Wielce Szanowny! Gratuluję wyszukanego, oryginalnego stylu i finezyjnych, ale miażdżących argumentów, które wdeptały tego złotoustego i całkiem potłuczonego, a także schorowanego na głowie Gazego, który ciągle zawraca dupę nam, w ziemię - co mu się słusznie od dłuższego czasu należało, jako że prze on usilnie do władzy, tylko nie wiadomo po co, albowiem jak swoje pięć minut miał, to niebrał. Taki to pies ogrodnika, co to o interesach pojęcia nie ma. Tak więc w imieniu nas - DZIĘKUJĘ! Jedno co mi tylko po głowie chodzi, to jakaś ściema odnośnie bilansu - chyba temu Gazemu już zupełnie odbiło - pewnie sam dopisał 3 cyfry w bilansie na przodzie w "Rozliczeniach międzyokresowych" (185 745 139,85 zł niby w 2002r) i wielkiego księgowego udaje. A przecież w 2001 było tylko 391 698,59, więc to po prostu niemożliwe, żeby przez jeden rok aż tak się zmieniło - to chyba logiczne! I jeszcze kserokopiarka mu zginęła! To jak jej pilnował? A od czego to jest Rada Nadzorcza, jak nie od pilnowania. A jak nie upilnował, to niech teraz pokryje, cwaniaczek jeden, z własnej kieszeni, zamiast tu się wymądrzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Szkodnik gazy IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 22:43 > Pan Gazy mącił "od zawsze". Albo w Radzie albo "zza węgła" To już nałóg i nic > na to nie poradzimy, chyba że po prostu go zignorujemy. On nie działa na > korzyść mieszkańców! Bez przerwy szuka dziury w całym- i tak od lat. Spuśćmy na > > niego zasłonę milczenia i obojętności. Jeżeli przestaniemy się nim interesować, > > straci rezon i da nam wreszcie święty spokój, dla dobra naszej zupełnie fajnej > społeczności. Nie dajcie się oszołomom podpuszczać! Szkoda czasu! Niech żyją > zdroworozsądkowcy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REMA BRAWO RUMCAJS I WODNIK! IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 12:43 "REMA DO RZECZY" mówi: GAZY OD ZAWSZE MÓWIŁ I MÓWI OD RZECZY! Brawo Rumcajs i Wodnik! Jest nas coraz więcej! Dajmy odpór tym szkodnikom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REMA BRAWO RUMCAJS I WODNIK! IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 12:43 "REMA DO RZECZY" mówi: GAZY OD ZAWSZE MÓWIŁ I MÓWI OD RZECZY! Brawo Rumcajs i Wodnik! Jest nas coraz więcej! Dajmy odpór tym szkodnikom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Mea culpa! IP: *.pointnet.pl 03.06.03, 13:11 Cholera - no i doigrałem się! Zdemaskowano mnie! A myślałem, że Jarowicze są głupcami i nadal skutecznie będę im mącił w głowach. A tu Wodnik nie w ciemię bity i wystękał wreszcie, że on i jego znajomi mają mnie już dość. Słucham tego Karasia i Bernackiego i ich brednie jakoś źle interpretuje, nie tak, jak chce tego pan Ryszard i Grzegorz z zarządu. To rzeczywiście ja włamałem się pewnej nocy kwietniowej do siedziby spółdzielni i we wszystkich egzemplarzach bilansu w pozycji ”Rozliczenia międzyokresowe” dopisałem te trzy cyferki 185 i wyszło z tego, że tak dużo będziemy mieli zobowiązań. Zarząd już nie zdążył tego zmienić przed badaniem bilansu i stąd taka chryja. Ponadto przyznaję się, że w zeszłym roku zakradłem się do spółdzielni na Surowieckiego i wyniosłem (ciężka była jak diabli) kserokopiarkę RANK XEROX do Sztolcmana na Puszczyka. Dogadałem się z nim, bo on stary zecer, mieliśmy drukować Euro, bo Polska już niedługo będzie w Unii Europejskiej i można na tym było zrobić kasę. Ale Wojtek to uczciwy facet, męczyło go sumienie i nie chciał ze mną robić tego geszeftu i zwrócił ta kopiarkę do spółdzielni trzy tygodnie temu. Dlatego jak robili inwentaryzację w spółdzielni pod koniec ubiegłego roku, to jej nie spisali. Od dziś będę wiernie, tak jak wqazeliniarze Czerwiński, Jarząbek, Strzelczykowski, Kulesza(Michał) i Sztolcman, słuchał prezesów i myślał tak jak oni. Nie chcę już być oszołomem, bo inni będą mnie ignorować. Karasa i Bernackiego też będę omijał z daleka, żeby mi przypadkiem nie poplątali znowu w głowie. Ponadto w ramach pokuty pójdę chyba na budowę EDBUDU na Wiolinowej i przepracuję 16 godzin w czynie społecznym. Wzywam REMY, Wodników i innych anonimów - zwolenników zarządu do współzawodnictwa. Zaciągnijmy wartę aż do Zebrania Przedstawicieli 14 czerwca, może prezes Ryszard Sołtysiak przyjdzie na budowę i uściśnie nam dłoń. Krętacze spółdzielni JARY skupiajcie się wokół zarządu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Bardzo ważny komunikat - co nas czeka wkrótce! IP: *.pointnet.pl 03.06.03, 13:15 Mili Państwo! W niedzielę 1 czerwca w TVN o g.22:25 w programie Superwizjer wyemitowano bulwersujący reportaż o spółdzielni SM "Pojezierze" w Olsztynie. Muszę przyznać, że do tej pory słyszałem tylko o takich działaniach organów i niektórych zależnych od organów spółdzielców. To dopiero prawdziwa mafia w pełnej krasie - wymowa obrazu jest o wiele silniejsza niż jakiekolwiek opisy werbalne. W porównaniu z tym, co można zobaczyć w tym reportażu, potyczki z Z czy RN w naszej spółdzielni, to przedszkole, a zarazem "Wersal". Ale Państwo być może odnaleźlibyście elementy z własnych historyjek spółdzielczych. Ten reportaż pokazuje dwa istotne aspekty spółdzielczości: 1) utworzenie w gruncie rzeczy mafijnej struktury było możliwe przez nieświadomość i bierność ludzi - jak się w końcu zorientowali, było niestety za późno. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że mieszkańcami "luksusowego" budynku w spółdzielni są dwaj sędziowie sądu olsztyńskiego, którzy m.in. sądzili sprawy przeciwko spółdzielni, umarzając je. 2) możliwości i siła obrony członków spółdzielni są w uświadomieniu i wspólnym, konsekwentnym działaniu - w końcu ludzie przezwyciężyli własny strach i niemoc i zdobyli się na radykalne, skoordynowane działania - tym wypadku słusznie (z uwagi na lokalne układy) prosząc na pomoc dziennikarzy. Pozdrawiam, MN PS. Namiar na dane o reportażu: <http://www.superwizjer.tvn.pl/archiwum/20030601/1.htm> Prezes Spółdzielni Reporter: Aleksandra Tudyka Zdjęcia: Piotr Wacowski, Dariusz Jarzyna Montaż: Wojciech Słota 01.06.2003 Spółdzielnia Mieszkaniowa ”Pojezierze” w Olsztynie to 40 tys. mieszkańców a roczne obroty sięgają 50 mln zł. Zdaniem pracowników spółdzielni, ”Pojezierze” to raj na ziemi. W trosce o mieszkańców powołano tu nawet komisje do spraw stosunków międzyludzkich. Od pięciu lat prezesem ”Pojezierza” jest Zenon P. To właśnie jego osoba budzi największe kontrowersje. Czy prezes spółdzielni mieszkaniowej może być osobą nietykalną? Czy może sam sobie ustalać kosmiczne zarobki i bezkarnie manipulować wyborami? Przykład olsztyńskiej spółdzielni ”Pojezierze” pokazuje, jak lata bierności jej mieszkańców doprowadziły do sytuacji, w której wspólnota lokatorów zamieniła się w prywatny folwark prezesa. -----Wiadomość oryginalna----- Od: R.Styczen@tvn.pl <mailto:R.Styczen@tvn.pl> [R.Styczen@tvn.pl] Wysłano: Monday, June 02, 2003 17:50 Do: nowak@acn.waw.pl <mailto:mike.nowak@acn.waw.pl> Temat: Odp: Pytanie w sprawie reemisji reportażu Poniżej podaję treść wiadomości, jaką otrzymałem od jednego z sąsiadów - bardzo pouczające. Oto co nas czeka, jak posłuchamy zdroworozsądkowych klakierów prezesostwa Ryszarda Sołtysiaka i Grzegorza Kretkiewicza! Witam, Dziękujemy za uznanie. Każdy Superwizjer powtarzany jest w nocy ze środy na czwartek ok. godz. 1:30 (godziny nocnych powtórek są ruchome). Oczywiście problem spółdzielni mamy ciągle na uwadze i jeżeli pojawią się nowe fakty, będziemy wracali do tego tematu. Z poważaniem, Robert Styczeń Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Bardzo ważny komunikat - co nas czeka wkrótce IP: *.pointnet.pl 03.06.03, 13:20 Jeszcze raz ten sam post w sprawie powtórzenia audycji w TVN o działalności jednej ze spółdzielni w Olsztynie. Panowie menedżerowie Ryszard Sołtysiak i Grzegorz Kretkiewicz wraz ze swoimi klakierami ze zdrady próbują wprowadzić takie coś i w naszej spółdzielni. Mili Państwo! W niedzielę 1 czerwca w TVN o g.22:25 w programie Superwizjer wyemitowano bulwersujący reportaż o spółdzielni SM "Pojezierze" w Olsztynie. Muszę przyznać, że do tej pory słyszałem tylko o takich działaniach organów i niektórych zależnych od organów spółdzielców. To dopiero prawdziwa mafia w pełnej krasie - wymowa obrazu jest o wiele silniejsza niż jakiekolwiek opisy werbalne. W porównaniu z tym, co można zobaczyć w tym reportażu, potyczki z Z czy RN w naszej spółdzielni, to przedszkole, a zarazem "Wersal". Ale Państwo być może odnaleźlibyście elementy z własnych historyjek spółdzielczych. Ten reportaż pokazuje dwa istotne aspekty spółdzielczości: 1) utworzenie w gruncie rzeczy mafijnej struktury było możliwe przez nieświadomość i bierność ludzi - jak się w końcu zorientowali, było niestety za późno. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że mieszkańcami "luksusowego" budynku w spółdzielni są dwaj sędziowie sądu olsztyńskiego, którzy m.in. sądzili sprawy przeciwko spółdzielni, umarzając je. 2) możliwości i siła obrony członków spółdzielni są w uświadomieniu i wspólnym, konsekwentnym działaniu - w końcu ludzie przezwyciężyli własny strach i niemoc i zdobyli się na radykalne, skoordynowane działania - tym wypadku słusznie (z uwagi na lokalne układy) prosząc na pomoc dziennikarzy. Pozdrawiam, MN PS. Namiar na dane o reportażu: <http://www.superwizjer.tvn.pl/archiwum/20030601/1.htm> Prezes Spółdzielni Reporter: Aleksandra Tudyka Zdjęcia: Piotr Wacowski, Dariusz Jarzyna Montaż: Wojciech Słota 01.06.2003 Spółdzielnia Mieszkaniowa ”Pojezierze” w Olsztynie to 40 tys. mieszkańców a roczne obroty sięgają 50 mln zł. Zdaniem pracowników spółdzielni, ”Pojezierze” to raj na ziemi. W trosce o mieszkańców powołano tu nawet komisje do spraw stosunków międzyludzkich. Od pięciu lat prezesem ”Pojezierza” jest Zenon P. To właśnie jego osoba budzi największe kontrowersje. Czy prezes spółdzielni mieszkaniowej może być osobą nietykalną? Czy może sam sobie ustalać kosmiczne zarobki i bezkarnie manipulować wyborami? Przykład olsztyńskiej spółdzielni ”Pojezierze” pokazuje, jak lata bierności jej mieszkańców doprowadziły do sytuacji, w której wspólnota lokatorów zamieniła się w prywatny folwark prezesa. -----Wiadomość oryginalna----- Od: R.Styczen@tvn.pl <mailto:R.Styczen@tvn.pl> [R.Styczen@tvn.pl] Wysłano: Monday, June 02, 2003 17:50 Do: nowak@acn.waw.pl <mailto:mike.nowak@acn.waw.pl> Temat: Odp: Pytanie w sprawie reemisji reportażu Witam, Dziękujemy za uznanie. Każdy Superwizjer powtarzany jest w nocy ze środy na czwartek ok. godz. 1:30 (godziny nocnych powtórek są ruchome). Oczywiście problem spółdzielni mamy ciągle na uwadze i jeżeli pojawią się nowe fakty, będziemy wracali do tego tematu. Z poważaniem, Robert Styczeń Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rema JARY TO NIE TWOJE WŁOŚCI, JAROMIRZE! IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 17:20 Odwalże się Pan wreszcie od Jarów, od Wiolinowej, od Edbudu! Gdybym był na miejscu ludzi, których na okrągło zniesławiasz, oszołomie jeden, nie wychodziłbyś od prokuratora! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: księgową jestem Re: Mea culpa! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 11:12 Widzisz Pan, cały myk polega na tym ze umie Pan czytać (to dobrze, gratulacje!!), umie Pan nawet pisać (to już niestety troche gorzej, ale prokuratura sie juz chyba uodporniła na te wszystkie składane doniesienia o przestępstwach), tylko ma Pan problemy z rozumieniem tego co Pan czyta a potem pisze. Zobaczy Pan "COS" i zamiast zapytac co to jest i skąd się wzieło zaraz widzi Pan białe myszki, sprawy do sądów, prokuratorów, telewizje, mafie, zdrady i tak dalej i tak dalej, moze jeszcze siebie w swietle jupiterów i tytuły w gazetach "Gazy pogromca spółdzielni mieszkaniowych!!"... Natychmiast krzyczy Pan ze "Kretkiewicz i Sołtysiak to zdrajcy" i wogóle oni sie nie znają, próbują własny folwark założyć i tak dalej. Tylko cholera feler polega na tym ze za każdym razem błędnie, bez przygotowania, na podstawie złych informacji (moze warto zmienić doradcę ? :> Prosze sie przyznać, tak szczerze, zapytał Pan kogos co to za cyferki i skąd sie wzieły ?? Czy po prostu zobaczył Pan ze są i natychmiast z (za przeproszeniem) mordą wielką jak stodoła na forum wypisuje co to za błędy w bilansie są i gdzie.... Znow sie okazuje, tak jak we wszystkich dotychczasowych przypadkach, ze Gazy wykrył afere, i to jaką, no prosze, miliony stracone, ah, eh... tylko sie potem okazuje ze tak naprawde to Gazemu sie wydawało bo zapomniał zapytać... Mam propozycje, nie do odrzucenia, pomaszerować do spółdzielni, zapytać któregoś ze znienawidzonych członków tej tak zwyzywanej przez pana zdrady co to za kwota i o co z nią chodzi, zapewniam ze odpowiedz jest bardzo prosta,i logiczna i nie wymagająca dodatkowych wyjaśnień, a jak Pan ją głebiej przemysli to moze nawet zrozumie... Już przerobilismy temat amortyzacji, i co, okazało sie ze jednak zgodnie z prawem, logiką i sztuką było to zrobione.... teraz musimy przerobić sprawę zobowiązań długoterminowych, ehhh... Mam propozycję, Pan zapłaci a ja zrobię sprawdzenie bilansu pod kątem poprawności księgowej, wytłumaczę co się skąd wzieło i tak dalej i tak dalej, tak zeby oszczędzić czytającym kolejnej "Afery w Sp. Jary" których Pan tak poszukuje... A z tymi cyferkami to jak proponowałam, marsz do spóldzielni i zapytac skąd to i co to, ja już zapytałam i wiem, niestety, zmartwię Pana, nie nadaje sie to do prokuratora chlip chlip... Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > To rzeczywiście ja włamałem się pewnej nocy kwietniowej do siedziby > spółdzielni i we wszystkich egzemplarzach bilansu w pozycji ”Rozliczenia > międzyokresowe” dopisałem te trzy cyferki 185 i wyszło z tego, że tak duż > o będziemy mieli zobowiązań. Zarząd już nie zdążył tego zmienić przed badaniem bilansu i stąd taka chryja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy REMA, Księgowa Jestem - może jednak do rzeczy! IP: *.pointnet.pl 04.06.03, 18:46 Znowu ten post spotka się ze wściekłym osobistym atakiem na moją osobę ale ostatnio ujawniony pomysł, że zarząd powinien już dawno złożyć na mnie doniesienie do prokuratury o pomawianie, jest znakomity. Ja niczego tak nie pragnę , jak właśnie tego, żebym mógł wykazać, kto jest kim w JARACH. Wtedy okaże się, ile to razy zarząd i klakierzy ze zdrady dopuścili się złamania prawa. Niech REMA w czynie społecznym przygotuje zarządowi stosowny tekst doniesienia, a zarząd tylko to podpisze. Ale to świadczy przy okazji o tym, że zarząd ma bardzo kiepskich prawników, jeśli nie potrafią oni przygotować doniesienia do prokuratury w związku z moja destrukcyjną działalnością. Ale teraz sprawy poważniejsze - wczoraj ukazała się Nasza Metropolia z artykułem o wynikach działalności jednej z ursynowskich spółdzielni - Na Skraju- w roku 2002. Pozwala to na porównanie tej spółdzielni z naszą. Dane o spółdzielni JARY pochodzą z Biuletynu Informacyjnego 2/2003 i Raportu z badania bilansu naszej spółdzielni za rok 2002. JARY NA SKRAJU Ilość członków 6411 6156 Ilość mieszkańców 14 500 Ponad 15 000 Pow. gruntów 53 ha 53,3 ha Ilość budynków 83 99 Pow. mieszkań 318 tys. m2 296 tys.m2 Ilość lokali mieszk. 5816 5547 Pow. lok. użytk. 26 tys. m2 21 tys. m2 Ilość lok. użytk. 264 268 Ilość pracown. etaty 112 85 Przychody w 2002 39,7 mln. zł. Ponad 20 mln. zł. Aktywa bilansu 2002 380,6 mln. zł 191 mln. zł I teraz proszę wyciągać, panie REMA, wnioski jeśli potrafisz to zrobić. Wielkość obu spółdzielni jest bardzo zbliżona, obie znajdują się na Ursynowie, w tej samej dzielnicy miasta, powinny więc płacić podobne podatki. Na Skraju ma jednak o 16 budynków do obsługi więcej niż JARY. W JARACH czyni to jednak o 27 pracowników więcej, a to kosztuje. Bardzo ciekawa jest sprawa przychodów - w Na Skraju są one o jakieś 15 mln. złotych mniejsze niż w JARACH, a pomimo tego spółdzielnia egzystuje. Przychody spółdzielni to głównie to co my i lokale użytkowe płacą w postaci czynszu. Chyba Na Skraju ma jakiegoś wujka w Ameryce, który im dokłada. Jeśli się wczytać w artykuł w Naszej Metropolii, to w spółdzielni Na Skraju w roku 2002 pojawił się wynik dodatni i jeszcze sporo zwrócono mieszkańcom. Może REMA ty to nam wyjaśnisz, o co chodzi, jak nie ty, to klakierzy ze zdrady, bo biorą za to kasę. Aktywa Na Skraju w bilansie nie ujmują na pewno prawa wieczystego użytkowania gruntów. Badał ten bilans biegły i stwierdził, że sporządzono go prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi przepisami. Nam do bilansu Kretkiewicz wpisał to prawo i stąd nasze aktywa są tak wysokie. Ale w związku z tym w pasywach pojawiły się nasze zobowiązania na sumę około 186 mln. złotych -tyle my jako spółdzielcy będziemy musieli kiedyś komuś tam oddać. Dlaczego Kretkiewicz tak sporządził nasz bilans, nikt tego nie wie, bo z Naszej Metropolii wynika, że można to było robić inaczej i potwierdza to też biegły, zapewne z listy Krajowej Izby Biegłych Rewidentów. I na zakończenie - Na Skraju wygrzebała się wreszcie z długów, gdy księgowym u nich w 2000 i przez część 2001 roku był nie kto inny tylko sam Kretkiewicz. Jak trafił do nas w połowie 2001 roku, to w tymże roku i następnym też mamy wyniki działalności ujemne - wyciągnijcie mili sąsiedzi z tego wnioski pomimo tego, że pisze to ten zidiociały podobno Gazy. A może to co piszę, to sobie sam wymyśliłem i warto zawiadomić prokuraturę, że pomawiam zarząd JARÓW. Dobrze, że się nie pospieszyłem i nie odpowiedziałem od razu na Forum, bo mam okazję odpowiedzieć przy okazji na kolejny post ”Księgowa jestem”. Ależ oczywiście, pytałem kilku członków zdrady - ale biedacy nie wiedzą, o co chodzi, nawet Zbysio Strzelczykowski, który podawał się za ekonomistę. Kto wobec tego pozostał, jak Karaś, Lenart i Bernacki to podobno głąby w tych sprawach? Do wyboru mam jeszcze Czerwińskiego, Jarząbka, Kuleszę Michała, Sztolcmana(to może być strzał w przysłowiowa dziesiątkę - przecież przeszkolony). Wiem, że Filińskiej, Czajki, Kościelaka i Smolińskiego to nie interesuje bo to nie ich działka. Mogłbym spytać pana Grzesia, ale oświadczył, że mnie nie lubi(ja go też!). Furmanowski jest od eksploatacji i spraw technicznych, Sołtysiak zna się, ale na .... - no właśnie na czym, Talmy pytałem już, ale ona nie wiedziała. No to czekam na podpowiedź Księgową jestem, kogo mam wreszcie spytać. A swoja drogą dlaczego w spółdzielni Przy Metrze zrobili bilans jednak inaczej - chyba dlatego, że zabrakło tam Grzesia. Sprawdzenie bilansu za wynagrodzeniem może i ciekawa propozycja, ale dlaczego do cholery mam płacić wraz z innymi drugi raz, jak biegła wzięła za to kasę? Przestudiowałem stosowne wytyczne KIBR i tam jak byk stoi, że ta pani powinna to uczynić w swoim raporcie. Ale chętnie zapoznam się z rezultatem pracy Księgowa jestem, oczywiście jak zrobi to dla dobra sąsiadów i z miłości do zarządu. Tylko czy są stosowne uprawnienia? Odpowiedz Link Zgłoś
looos Re: REMA, Księgowa Jestem - może jednak do rzeczy 04.06.03, 21:08 Tak na szybko bo nie mam teraz czasu: Cytat: "Aktywa Na Skraju w bilansie nie ujmują na pewno prawa wieczystego użytkowania gruntów. Badał ten bilans biegły i stwierdził, że sporządzono go prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi przepisami. Nam do bilansu Kretkiewicz wpisał to prawo i stąd nasze aktywa są tak wysokie. Ale w związku z tym w pasywach pojawiły się nasze zobowiązania na sumę około 186 mln. złotych -tyle my jako spółdzielcy będziemy musieli kiedyś komuś tam oddać. Dlaczego Kretkiewicz tak sporządził nasz bilans, nikt tego nie wie, bo z Naszej Metropolii wynika, że można to było robić inaczej i potwierdza to też biegły, zapewne z listy Krajowej Izby Biegłych Rewidentów." Szanowny Panie Jaromirze Gazy, mam propozycję, wsiąść do autobusu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet (najwyżej mandat za jazde na gape), pojechać do odpowiedniego urzędu i zapytać o to czy SM Na Skraju posiada prawo użytkowania wieczystego gruntów, bowiem od roku 1995 roku ciągnie się sprawa o to ze SM Na Skraju NIE MA PRAWA DO UZYTKOWANIA WIECZYSTEGO gruntów na których stoją budynki, więc za nie NIE PLACI (a dokladniej w wyniku bałaganu który panuje w tym kraju płaci jakies 16104zł rocznie,, czyli nic w porównaniu do tego co powinno płacic), NIE MA ZADNYCH NOTARIALNYCH UMOW, nie ma nic, mozna powiedziec ze stoi na dziko, AMEN!!!!!. Wiec do jasnej cholery co ma sobie do bilansu wstawiać skoro nic nie ma???? No Panie Jaromirze Gazy, proszę mi powiedzieć, co ma sobie wpisywać do tego bilansu skoro nic nie ma ??????????? Ehhh.... jak nie wierzysz , jedź do gminy, zapytać, badaj badaczu od siedmiu boleści i ósmego smutku. Moze wreszcie zrozumiesz pewne rzeczy Człowieku zacznij myśleć, to nie boli, naprawde, a sprawia ze sie jest mniej upierdliwym dla ogółu społeczeństwa.... -- L. Odpowiedz Link Zgłoś
looos Re: REMA, Księgowa Jestem - może jednak do rzeczy 04.06.03, 21:13 Aha, zapomniałem napisać, mozna osiągnąć taki sam stan w SMB Jary, wystarczy na zebraniu Przedstawicieli przegłosować zrzeczenie się przez spółdzielnię prawa do wieczystego użytkowania gruntów, kto wie, to by sie nawet mogło udać, wtedy nie będize zadnych pozycji w bilansie które Pana Panie Jaromirze Gazy tak irytują. Wtedy nie będziemy mieli żadnych zobowiązań i nikomu nie bedziemy musieli płacić... i gruntów tez nie będziemy mieli :) Tylko ze wtedy mogła by zaistniec taka sytuacja ze przyjdzie jakas kapitalistyczna świnia, wykupi ten grunt razem z budynkami, wysiedli wszystkich mieszkańców, w tym i Pana Panie Jaromirze Gazy i postawi hipermarket ;) -- L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Księgową jestem Dla Stirlitza :-) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 17:37 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): ) Znowu ten post spotka się ze wściekłym osobistym atakiem na moją osobę ale ) ostatnio ujawniony pomysł, że zarząd powinien już dawno złożyć na mnie No cóż, zdaje sie nie nikt inny tylko Pan mąci wciąż i wciąż próbując ugryźć jak nie z tej to z drugiej strony.... załość ogarniać zaczyna (choć, moze juz dawno ogarnęła...) ) doniesienie do prokuratury o pomawianie, jest znakomity. Ja niczego tak nie ) pragnę , jak właśnie tego, żebym mógł wykazać, kto jest kim w JARACH. Obawiam sie ze nie dadzą tej satysfakcji, kto ma czas i ochote bawic sie w berka z głupkiem ? Czas to teraz bardzo drogi towar Wtedy ) okaże się, ile to razy zarząd i klakierzy ze zdrady dopuścili się złamania ) prawa. Niech REMA w czynie społecznym przygotuje zarządowi stosowny tekst jak narazie wszystko co Pan nam tu prezentuje to pomówienia bez jakichkolwiek dowodów - prawdziwych dowodów a nie Pańskich wizji i projekcji ) doniesienia, a zarząd tylko to podpisze. Ale to świadczy przy okazji o tym, że ale po co, przecież to nic nie zmieni, a męczenników za wolność w spóldzielni nie potrzeba zarząd ma bardzo kiepskich prawników, jeśli nie potrafią oni przygotować ) doniesienia do prokuratury w związku z moja destrukcyjną działalnością. ) ) Ale teraz sprawy poważniejsze - wczoraj ukazała się Nasza Metropolia z ) artykułem o wynikach działalności jednej z ursynowskich spółdzielni - Na ) Skraju- w roku 2002. Pozwala to na porównanie tej spółdzielni z naszą. Dane o ) spółdzielni JARY pochodzą z Biuletynu Informacyjnego 2/2003 i Raportu z badania ) ) bilansu naszej spółdzielni za rok 2002. ) ) JARY NA SKRAJU ) Ilość członków 6411 6156 ) Ilość mieszkańców 14 500 Ponad 15 000 ) Pow. gruntów 53 ha 53,3 ha ) Ilość budynków 83 99 ) Pow. mieszkań 318 tys. m2 296 tys.m2 ) Ilość lokali mieszk. 5816 5547 ) Pow. lok. użytk. 26 tys. m2 21 tys. m2 ) Ilość lok. użytk. 264 268 ) Ilość pracown. etaty 112 85 ) Przychody w 2002 39,7 mln. zł. Ponad 20 mln. zł. ) Aktywa bilansu 2002 380,6 mln. zł 191 mln. zł ) ) I teraz proszę wyciągać, panie REMA, wnioski jeśli potrafisz to zrobić. ) Wielkość obu spółdzielni jest bardzo zbliżona, obie znajdują się na Ursynowie, ) w tej samej dzielnicy miasta, powinny więc płacić podobne podatki. Na Skraju ma jednak o 16 budynków do obsługi więcej niż JARY. W JARACH czyni to jednak o 27 pracowników więcej, a to kosztuje. Bardzo ciekawa jest sprawa przychodów - w Na Skraju są one o jakieś 15 mln. złotych mniejsze niż w JARACH, a pomimo tego ) spółdzielnia egzystuje. Przychody spółdzielni to głównie to co my i lokale ) użytkowe płacą w postaci czynszu. Chyba Na Skraju ma jakiegoś wujka w Ameryce, ) który im dokłada. Jeśli się wczytać w artykuł w Naszej Metropolii, to w ) spółdzielni Na Skraju w roku 2002 pojawił się wynik dodatni i jeszcze sporo ) zwrócono mieszkańcom. Może REMA ty to nam wyjaśnisz, o co chodzi, jak nie ty, Hmmm... a czy wiesz ze w roku 2000 przychodzy SM Na Skraju wyniosły 31 557 520 złotych, a na przełomie 2002/2003 roku stawki na eksploatacje i fundusz remontowy wzrosły o ok. 37%, i teraz tam płacą 1.4zł m2 - eksploatacja i 1.7zł fundusz remontowy, Tak cos mi sie widzi, że przy tych stawkach to ich przychody powinny wynosić około 36 milionów złotych... Mam propozycję Agencie Jaromirze Stirlitz, udać się do spóldzielców SM Na Skraju i zaoferować się do poszukiwania zaginionych 16 milionów złotych... Ty będziesz miał zajęcie, nam dasz spokój ;) ) to klakierzy ze zdrady, bo biorą za to kasę. wszędzie te zdrady i zdrady... człowieku , opanuj sie:) Ja też widziałam kiedys białe myszki... dzieci trzymały w pokoju w akwarium i pewnego dnia te myszki uciekły i chodziły wszedzie. Wystarczyło wyłapać i juz było lepiej. Moze to sie jeszcze da wyleczyć ??? Aktywa Na Skraju w bilansie nie ) ujmują na pewno prawa wieczystego użytkowania gruntów. Badał ten bilans biegły i stwierdził, że sporządzono go prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi ) przepisami. Nam do bilansu Kretkiewicz wpisał to prawo i stąd nasze aktywa są ) tak wysokie. Ale w związku z tym w pasywach pojawiły się nasze zobowiązania na sumę około 186 mln. złotych -tyle my jako spółdzielcy będziemy musieli kiedyś komuś tam oddać. Dlaczego Kretkiewicz tak sporządził nasz bilans, nikt tego nie wie, bo z Naszej Metropolii wynika, że można to było robić inaczej i potwierdza to też biegły, zapewne z listy Krajowej Izby Biegłych Rewidentów. Looos napisał dość jasno co i jak z gruntami w SM Na Skraju. Nie mają prawa wieczystego użytkowania, nie mają czego do bilansu wpisywać, biegły rewident to widzi i nie krzyczy ze czemu nie wpisane. Co potwierdza biegły z KIBR ?? Jak inaczej ? Niestety nie mam "Mojej Metropolii" do przeczytania wiec nie wiem co napisał.... ) ) I na zakończenie - Na Skraju wygrzebała się wreszcie z długów, gdy księgowym u nich w 2000 i przez część 2001 roku był nie kto inny tylko sam Kretkiewicz. Jak trafił do nas w połowie 2001 roku, to w tymże roku i następnym też mamy wyniki działalności ujemne - wyciągnijcie mili sąsiedzi z tego wnioski pomimo tego, że pisze to ten zidiociały podobno Gazy. A może to co piszę, to sobie sam wymyśliłem i warto zawiadomić prokuraturę, że pomawiam zarząd JARÓW. a jakie wyniki mieliście wczesniej, zanim to jeszcze ten zły Kretkiewicz tu przyszedł ?? dodatnie ? :) ) ) Dobrze, że się nie pospieszyłem i nie odpowiedziałem od razu na Forum, bo mam ) okazję odpowiedzieć przy okazji na kolejny post ”Księgowa jestem”. ) Ależ ) oczywiście, pytałem kilku członków zdrady - ale biedacy nie wiedzą, o co ) chodzi, nawet Zbysio Strzelczykowski, który podawał się za ekonomistę. Kto ) wobec tego pozostał, jak Karaś, Lenart i Bernacki to podobno głąby w tych ) sprawach? Do wyboru mam jeszcze Czerwińskiego, Jarząbka, Kuleszę Michała, ) Sztolcmana(to może być strzał w przysłowiowa dziesiątkę - przecież ) przeszkolony). Wiem, że Filińskiej, Czajki, Kościelaka i Smolińskiego to nie ) interesuje bo to nie ich działka. Mogłbym spytać pana Grzesia, ale że mnie nie lubi(ja go też!). Furmanowski jest od eksploatacji i spraw ) technicznych, No cóż, ja mu się wcale nie dziwię dlaczego moze nie lubić, Przy takiej tępocie jaką obserwuję do tej pory na podstawie ostatniego tygodnia czytania tego co Pan tworzy też mi się już powoli odechciewa prostowania wszystkich błedów i przywidzeń Sołtysiak zna się, ale na .... - no właśnie na czym, Talmy ) pytałem już, ale ona nie wiedziała. No to czekam na podpowiedź Księgową jestem, kogo mam wreszcie spytać. A swoja drogą dlaczego w spółdzielni Przy Metrze zrobili bilans jednak inaczej - chyba dlatego, że zabrakło tam Grzesia. Przy Metrze ? Czy Na Skraju ??? Jeszcze raz prosze sie wczytać we wszystko co zostało na ten temat napisane , jest odpowiedz na pytanie dlaczego zrobili to inaczej, bo MUSIELI ) Sprawdzenie bilansu za wynagrodzeniem może i ciekawa propozycja, ale dlaczego ) do cholery mam płacić wraz z innymi drugi raz, jak biegła wzięła za to kasę? skoro wzieła i podpisała to znaczy ze jest dobrze prawda ? ) Przestudiowałem stosowne wytyczne KIBR i tam jak byk stoi, że ta pani powinna ) to uczynić w swoim raporcie. co powinna uczynić w swoim raporcie ?? Ale chętnie zapoznam się z rezultatem pracy ) Księgowa jestem, oczywiście jak zrobi to dla dobra sąsiadów i z miłości do ) zarządu. A dlaczegóż miała bym to robić dla dobra sąsiadów i miłości do zarządu ?? Proszę podać mi choć jeden powód :) To jest cięzka praca, za krórą się płaci, są określone , przyznam ze nie małe, stawki, ale i pracy jest sporo. Jeśli uważa Pan ze bila Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrufka Re: Mea culpa! - propozycja IP: *.acn.waw.pl 05.06.03, 09:17 Gość portalu: księgową jestem napisał(a): (Fragmenty z wypowiedzi, kierowanej do p.Gazego): "Widzisz Pan, cały myk polega na tym ze umie Pan czytać (to dobrze, gratulacje!!), umie Pan nawet pisać (to już niestety troche gorzej, /.../ tylko ma Pan problemy z rozumieniem tego co Pan czyta a potem pisze. /.../ Mam propozycje, nie do odrzucenia, pomaszerować do spółdzielni, zapytać /.../ co to za kwota i o co z nią chodzi, zapewniam ze odpowiedz jest bardzo prosta,i logiczna i nie wymagająca dodatkowych wyjaśnień, /.../ teraz musimy przerobić sprawę zobowiązań długoterminowych, ehhh... Mam propozycję, Pan zapłaci a ja zrobię sprawdzenie bilansu pod kątem poprawności księgowej, wytłumaczę co się skąd wzieło i tak dalej i tak dalej, tak zeby oszczędzić czytającym kolejnej "Afery w Sp. Jary" /.../" Nareszcie jakaś merytoryczna wypowiedź osoby znającej się na rzeczy. Po tych wyjaśnieniach nie ma oczywiście cienia wątpliwości, co do sposobu sporządzenia bilansu. Z całą pewnością jest on prawidłowy i zgodny z prawem. Rzeczywiście cały myk polega na tym, że ludzie umieją czytać, czasem nawet pisać, ale niestety, ze zrozumieniem prostych i oczywistych faktów jest znacznie gorzej, a nawet powiem więcej - jest zupełnie tragicznie. Ale cóż, cyferki w bilansie, tak starannie układane przez księgowych, zawsze wyglądają nieco tajemniczo dla zwykłych śmiertelników, którzy nie posiadają dogłębnej wiedzy w tym zakresie. Martwi jednak fakt, że wspomniana kwota z bilansu jest dość wysoka: 186 mln w roku 2002, a co więcej to duża zmiana w stosunku do kwoty 392 tys. z roku 2001. W dodatku owe miliony figurują po stronie zobowiązań, czyli spółdzielnia będzie je musiała jakoś pokryć (na jednego członka wypada około 29 tys. = 186 mln / 6400). Ta informacja wzbudziła zaniepokojenie sporego grona forumowiczów z Jarów. Trudno się temu dziwić - wystarczy np. zajrzeć do sąsiednich wątków na temat spółdzielni PAX czy SBM ”Ziemia Mazowiecka”. Domyślam się, że propozycja płatnych wyjaśnień, to był taki żart polemiczny w stosunku do p.Gazego – wiadomo, że on i tak wie lepiej. Wydaje się jednak, że aby uspokoić nastroje społeczne, osoba tak kompetentna jak „księgową jestem”, mogłaby właśnie tutaj, na forum, krótko i przystępnie wyjaśnić skąd się te kwoty wzięły w bilansie i w jaki sposób spółdzielnia będzie je spłacać, tak by oszczędzić zainteresowanym strachu przed „kolejnymi aferami”. Nic tak skutecznie nie zwalcza strachu, jak rzetelna wiedza. A p.Gazy oraz jemu podobni będą się wreszcie mogli zająć czymś pożytecznym, np. napisaniem donosu do prokuratury na samych siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Księgową jestem Re: Mea culpa! - propozycja IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 10:54 "[...] O tym jest również mowa w komunikacie nr 17/DR/2001 Ministerstwa Finansów z dnia 5 października 2001 r. w sprawie sposobu wykazania niektórych danych w sprawozdaniu finansowym za rok 2002 (Dz. Urz. Min. Fin. nr 9, poz. 66). Stwierdza się tam, że prawo użytkowania wieczystego gruntów powinno być przeniesione z wartości niematerialnych i prawnych do środków trwałych. Najpierw przeniesienie Przeniesienie to należało dokonać pod datą 1 stycznia 2002 r., a księgowanie w ewidencji bilansowej powinno przebiegać w następujący sposób: 1) przeksięgowanie wartości początkowej prawa użytkowania wieczystego gruntów na zwiększenie wartości początkowej środków trwałych: Wn Środki trwałe (analityka: Prawo użytkowania wieczystego gruntów) Ma Wartości niematerialne i prawne (analityka: Prawo użytkowania wieczystego gruntów) 2) przeksięgowanie dotychczasowego umorzenia prawa użytkowania wieczystego gruntów na zwiększenie umorzenia środków trwałych: Wn Umorzenie wartości niematerialnych i prawnych (analityka: Umorzenie prawa użytkowania wieczystego gruntów) Ma Umorzenie środków trwałych (analityka: Umorzenie prawa użytkowania wieczystego gruntów). Jeżeli prawo użytkowania wieczystego gruntu otrzymano na podstawie decyzji administracyjnej (do końca 2001 r. takie prawo znajdowało się w ewidencji pozabilansowej), powinno być również wprowadzone do ewidencji bilansowej i traktowane jako otrzymanie nieodpłatnie środka trwałego. Jednak przed przystąpieniem do księgowania należało dokonać aktualizacji wartości tego prawa, ustalając jego wartość początkową według wartości godziwej, a następnie księgowania tej operacji należy dokonać po stronie Wn konta Środki trwałe i po stronie Ma konta Rozliczenia międzyokresowe przy chodów.[...]" Te 186 milionów to wlasnie wartość tego uzytkowania wieczystego ziemi, do spłacenia, oczywiście ze do spłacenia, przez najbliższe 90 lat. Jest to jak najbardziej zobowiązanie długoterminowe. Teraz podlicz tak: 186 milionów, na 6000 członków = 31000zł na członka, teraz te 31000 / 90 lat = 344złotych rocznie / 12 miesięcy = 26zł miesięcznie, teraz powiedzmy ze srednia wielkośc mieszkania to 50m2 - czyli 26zł / 50 m2 = 0.56grosza / m2 plus do tego niestety podatek od nieruchomości to wychodzi 70 groszy za metr kwadratowy A teraz szybciorkiem zaglądamy do rozliczenia finansowego które nam raz na jakis czas przysyła spółdzielnia, szukamy pozycji opłaty gruntowe i proszę bardzo, 70 groszy za metr kwadratowy miesięcznie :) Płacone co miesiąc od 1 lutego 2003 roku, wczesniej było mniej bo powoli reguluje się sprawa gruntów (w 2002 doszło użytkowanie wieczyste gruntów kolejnej (trzeciej) enklawy, wczesniej były umowy tylko na dwie, to trwa tak długo nie ze względu na spółdzielnie tylko ze względu na bałagan w gminie/dzielnicy) wobec czego wartość gruntów wzrosła. W tej chwili z tego co się dowiedziałam to jeszcze dwie enklawy wymagają umowy o wieczyste użytkowanie gruntów, i gdy tylko takowe dostaną to wtedy wartość gruntu jeszcze wzrośnie i będzie więcej warte). Tym którzy natychmiast krzykną ze po co nam to użytkowanie wieczyste, zrezygnujmy z niego - po pierwsze , bez tego prawa kapitaliści mogą to kupić i postawić HITa 2 :) a po drugie, jak sie w stolicy wreszcie sprawa wyprostuje i dojdą do tego kto użytkuje grunt bez umowy o wieczyste (i nie jest to spowodowane tym ze jego wniosek oczekuje od kilku lat w urzędzie) i nie płąci za niego odpowiednich kwot to będize musiał zapłacić - raz: wszystko wstecz, dwa: dwa razy więcej (ot, taka kara). Czy już wszystko jasne ??? ps. a co do odpłatnego sprawdzenia bilansu, oczywiscie ze mówiłam poważnie, spóldzielnia już raz ten bilans badała i za to badanie zapłaciła, bilans wyszedł dobrze, badanie również, skoro Szanowny Tropiciel Wszelkich Błędów Gazy Jaromir uważa ze są błędy to niech to udokumentuje, nie szczekając na forum czego to on nie odkrył, bo jak dotąd nic nie odkrył, poza swoją własną nieznajomością tematu. Niech przeprowadzi na swój koszt badanie bilansu, ja mu w tym mogę pomóc, a potem jesli faktycznie znajdzie jakieś błędy to poda spółdzielnię do sądu i sąd w wyroku nakaże spóldzielni zwrot poniesionych przez Gazego kosztów, czyż nie tak to działa ??? Dlaczego spóldzielnia miała by to sponsorować jeszcze raz z powodu widzimisia jednego członka, ew. dlaczego Ja miała bym to robić charytatywnie ? Dla mnie ten bilans jest dobrze zrobiony i nie widze w nim błedów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rumcajs Re: BRAWO RUMCAJS I WODNIK! IP: *.acn.waw.pl 04.06.03, 22:47 Gość portalu: REMA napisał(a): > "REMA DO RZECZY" mówi: GAZY OD ZAWSZE MÓWIŁ I MÓWI OD RZECZY! Brawo Rumcajs i > Wodnik! Jest nas coraz więcej! Dajmy odpór tym szkodnikom! Nie wiem kogo jest więcej, ale tak jest - SZKODNIKOM ZDECYDOWANE NIE! Jednak trochę przedwczesne na oklaski, bo sądząc z postów poniżej, w bilansie spółdzielni faktycznie stoi ponad 180 mln zobowiązań, a to całkiem niemała kasa. Więc to jednak nie Gazy dopisał, jaka szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy A co z resztą wątpliwości panie Księgową jestem IP: *.pointnet.pl 06.06.03, 14:06 Księgową jestem odwala robotę za zarząd JARÓW i tak mnie jak i innym członkom spółdzielni tłumaczy, że bilans za rok 2002 jest w jak największej zgodzie z obowiązującym prawem. Może i tak - sprawdzimy to dokładniej, bo jest się czym niepokoić. Ciekawe, czy Rumcajs wszystko sprawdził? Po wywodach prawnych Księgową jestem przytacza wyliczankę, mającą świadczyć o tym, że opłaty z tego tytułu wnoszone przez nas na rzecz dzielnicy idealnie pokrywają się z naszą opłatą w czynszu z tytułu opłaty od nieruchomości i prawa wieczystego użytkowania gruntów (0,70 groszy/m.2) i wobec tego tylko niepotrzebnie się czepiam. Ma to być chyba dodatkowym dowodem na poprawność sporządzenia bilansu. Ale ponieważ jestem Szanownym Tropicielem Wszelkich Błędów (tak mnie nazwała autorka postu), uruchomiłem kalkulator w komputerze i powtórzyłem wspomniana wyliczankę. Zmieniłem jednak pewne dane wejściowe do niej w sposób następujący: Wartość prawa wieczystego użytkowania 185 745 139 zł, bo tyle jest w bilansie, Rozkładam to na 99 lat wieczystego użytkowania a nie na 90, Powierzchnia lokali spółdzielczych(mieszkalnych i użytkowych) wynosi zgodnie z raportem do bilansu 344 558 m. kwadratowych. (Opłatami z tytułu użytkowania gruntów w czynszach obciąża się metry kwadratowe a nie członków spółdzielni - proszę sprawdzić). Wtedy powtarzając wyliczankę Księgową jestem: 185 745 139/344 558/99/12 uzyskuję tylko 0,4537 złotego a nie 0,56zł. Różnica wynosi zatem prawie 11 groszy z metra a dokładniej 0, 1063 zł. Jest to ważne, bo licząc teraz ”zarobek” spółdzielni z tego tytułu w skali roku otrzymujemy ”tylko” 439 518 zł. Przez 99 lat daje to 43 512 300 złotych. Jak liczyć dokładnie, to liczyć! Jakie z tego wnioski - ano takie, że znowu znalazłem błędy i że Komisja Rewizyjna zdrady winna sprawdzić dokładnie założenia do planu na rok 2003 jak i sam plan. Wprawdzie kilku członków tej Komisji to postulowało, ale spotkali się z histerycznymi sprzeciwami Ryszarda Pierwszego i jego giermków. Kto wie, czego można jeszcze doszukać się w tych dokumencie. Dziwi mnie natomiast zupełne przemilczenie przez Księgową jestem innych moich zarzutów w poprzednich postach - przerostu zatrudnienia czy też ogólnego poziomu przychodów w porównaniu z prawie identyczną spółdzielnią Na Skraju( za wyjątkiem gruntów). Ta osoba jest tak dobrze zorientowana w szczegółach działalności JARÓW że i w tej dziedzinie może wiele spółdzielcom w zakutych pałach rozjaśnić. I na zakończenie coś osobistego - odkryłem sporo w tej spółdzielni, a że jej kierownictwu jest to niewygodne, to całkiem zrozumiałe, bo też jest w tym umoczone. Przykładem parkingi ELEKTROMECHU, komputeryzacja czy cudowne odnalezienie się kserokopiarki. Niestety, takim osobom trzeba patrzeć na ręce, bo zbyt często niepotrzebnie sięgają do naszych kieszeni. Zamiast obniżać rozdęte i nieuzasadnione koszty, domagają się zgody na kolejne podniesienie czynszów - patrz projekt uchwały na ZP z wnioskami z lustracji. A że przepłacono za nią około 12 tysięcy złotych, to zarząd milczy. Odnośnie samooskarżenia się w prokuraturze - przecież inni mogą to zrobić, maja już tyle argumentów. Czekam na to od wielu lat i nic. Niektórzy już oszacowali szkody z tytułu mojej działalności poniesione przez SMB JARY na 180 tysięcy złotych. Zarząd i zdrada o tym wiedza i nic nie robią, a ciąży na nich ustawowy obowiązek dbania o interes spółdzielni i poniesionej straty winna ode mnie dochodzić. PS. Ktoś ze spółdzielni poinformował mnie, że osoba podpisująca się ksywką Księgową jestem to nikt inny jak niejaki Grzesio. Nazwiska nie chciano mi zdradzić, podano tylko, że zaczyna się na K. Czyżby to był sam Kołodko? Jeśli jest prawdą, że jest to Grzesio, to staje się dla mnie zrozumiałym, dlaczego nie rusza innych tematów i nie odnosi się do dziwnego zbiegu okoliczności - gdzie on to i ujemny wynik działalności. Za tym, że mamy do czynienia z dobrze nam znanym Grzesiem przemawia również to, że znowu zastosowano ”uproszczenia”, na których jak zwykle źle wychodzi spółdzielca. To Grzesio wymyślił opłatę za wodę, której nie zużyto i opłatę stałą za podgrzanie wody uzależniona od powierzchni mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
looos Re: A co z resztą wątpliwości panie Księgową jest 06.06.03, 14:38 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Księgową jestem odwala robotę za zarząd JARÓW i tak mnie jak i innym członkom > spółdzielni tłumaczy, że bilans za rok 2002 jest w jak największej zgodzie z widać zarzadowi sie juz nie chce tłumaczyc Panu zawiłosci ksiegowosci, bo to i tak do niczego nie prowadzi, jak grochem o sciane.... > obowiązującym prawem. Może i tak - sprawdzimy to dokładniej, bo jest się czym > niepokoić. Ciekawe, czy Rumcajs wszystko sprawdził? > > Po wywodach prawnych Księgową jestem przytacza wyliczankę, mającą świadczyć o > tym, że opłaty z tego tytułu wnoszone przez nas na rzecz dzielnicy idealnie > pokrywają się z naszą opłatą w czynszu z tytułu opłaty od nieruchomości i prawa idealnie czy nie idealnie, ale sie pokrywaja, wiec w czym problem ? > > wieczystego użytkowania gruntów (0,70 groszy/m.2) i wobec tego tylko > niepotrzebnie się czepiam. Ma to być chyba dodatkowym dowodem na poprawność > sporządzenia bilansu. Ale ponieważ jestem Szanownym Tropicielem Wszelkich > Błędów (tak mnie nazwała autorka postu), uruchomiłem kalkulator w komputerze i > powtórzyłem wspomniana wyliczankę. Zmieniłem jednak pewne dane wejściowe do > niej w sposób następujący: > > Wartość prawa wieczystego użytkowania 185 745 139 zł, bo tyle jest w bilansie, > Rozkładam to na 99 lat wieczystego użytkowania a nie na 90, > Powierzchnia lokali spółdzielczych(mieszkalnych i użytkowych) wynosi zgodnie z > > raportem do bilansu 344 558 m. kwadratowych. (Opłatami z tytułu użytkowania > gruntów w czynszach obciąża się metry kwadratowe a nie członków spółdzielni - > proszę sprawdzić). > > Wtedy powtarzając wyliczankę Księgową jestem: 185 745 139/344 558/99/12 > uzyskuję tylko 0,4537 złotego a nie 0,56zł. Różnica wynosi zatem prawie 11 > groszy z metra a dokładniej > 0, 1063 zł. Jest to ważne, bo licząc teraz ”zarobek” spółdzielni z > tego tytułu > w skali roku otrzymujemy ”tylko” 439 518 zł. Przez 99 lat daje to > 43 512 300 > złotych. Jak liczyć dokładnie, to liczyć! No dobra, a gdzie jest doliczony i jaki wogóle jest podatek od nieruchomosci ??? Bo tam zdajsie było zaznaczone ze obliczenia sa "mniej wiecej". No jak to gdzie idzie, to 44 miliony złotych to tak zwany budzet łapówkowy, z czegos trzeba te łapówki dawać, tu 17 milionów dolarów na ustawe o telewizji, tu 10 milionów złotych na leki, taki kraj ;) Jak sie chce utrzymac jaka kolwiek firme dzialajaca to trzeba miec na łapówki, proste przecież > > Jakie z tego wnioski - ano takie, że znowu znalazłem błędy i że Komisja > Rewizyjna zdrady winna sprawdzić dokładnie założenia do planu na rok 2003 jak i Brawo, brawo :) Zaraz pójde sie pochlastać... > > sam plan. Wprawdzie kilku członków tej Komisji to postulowało, ale spotkali się > > z histerycznymi sprzeciwami Ryszarda Pierwszego i jego giermków. Kto wie, czego > > można jeszcze doszukać się w tych dokumencie. O mistrzu i wyroczno, wlasnie sobie czytam dokumenty przygotowane przez inną spóldzielnie SMB Kabaty, brrr... zebys ty widział jakie w tych dokumentach cuda mozna znalezc :) > > Dziwi mnie natomiast zupełne przemilczenie przez Księgową jestem innych moich > zarzutów w poprzednich postach - przerostu zatrudnienia czy też ogólnego > poziomu przychodów w porównaniu z prawie identyczną spółdzielnią Na Skraju( za prosta sprawa, nie ma czasu, dzis kolokwium, jutro dwa, a w niedziele zaliczenie:) Obiecujemy po weekendzie usiasc i opracowac to co dostalismy od obu spóldzielni :) (chyba ze nam sie nie bedzie chciało i tego nie zrobimy, czego oczywisice nie mozna wykluczyc) > wyjątkiem gruntów). Ta osoba jest tak dobrze zorientowana w szczegółach > działalności JARÓW że i w tej dziedzinie może wiele spółdzielcom w zakutych > pałach rozjaśnić. Hmm.. dobrze zorientowana, ciekawe okreslenie :) Wie Pan ze te informacje są ogólnodostępne i wystarczy tylko proste kojarzenie faktów. > Odnośnie samooskarżenia się w prokuraturze - przecież inni mogą to zrobić, maja > > już tyle argumentów. Czekam na to od wielu lat i nic. Niektórzy już oszacowali > szkody z tytułu mojej działalności poniesione przez SMB JARY na 180 tysięcy > złotych. Zarząd i zdrada o tym wiedza i nic nie robią, a ciąży na nich ustawowy > > obowiązek dbania o interes spółdzielni i poniesionej straty winna ode mnie > dochodzić. Ale na głupotę nic nie da rady, niestety, a tylko nerwy niepotrzebne dodatkowo, wiec wydaje mi sie ze w interesie spóldzielni jest oszołomstwo zignorowac a nie wystawiac na piedestale sławy i ofiarnosci... > > PS. > Ktoś ze spółdzielni poinformował mnie, że osoba podpisująca się ksywką Księgową > > jestem to nikt inny jak niejaki Grzesio. Nazwiska nie chciano mi zdradzić, Ciekawa teoria, ciekawa, hmm... z tego co pamietam to wspomniany przez ostatnie kilka tygodni był na urlopie, czy Sledczy juz wyczaił gdzie był na tym urlopie ? No i cholera potrafi znalezc sie w dwóch miejscach jednoczesnie, zdolniacha... Chyba warto informatora zmienić, ten sie nie popisał > podano tylko, że zaczyna się na K. Czyżby to był sam Kołodko? Jeśli jest Moje sie zaczyna na K. :) Ale na imie napewno nie grzesio... A ksiegowej, no coz, tez stanowczo nie Grzesio :) > prawdą, że jest to Grzesio, to staje się dla mnie zrozumiałym, dlaczego nie > rusza innych tematów i nie odnosi się do dziwnego zbiegu okoliczności - gdzie > on to i ujemny wynik działalności. Za tym, że mamy do czynienia z dobrze nam > znanym Grzesiem przemawia również to, że znowu zastosowano ”uproszczenia& > #8221;, na ale gdyby tego nie uproscic to nikt , a w szczególnosci Pan, by tego nie zrozumiał. Wiec siłą rzeczy - > których jak zwykle źle wychodzi spółdzielca. To Grzesio wymyślił opłatę za > wodę, której nie zużyto i opłatę stałą za podgrzanie wody uzależniona od > powierzchni mieszkania. Ehhh... znooowu ??? przeciez juz przerabialismy ten temat w naszej małej szkółce ksiegowosci na tym forum, znow trzeba tłumaczyc co i jak, nie chce mi sie, ludzie, jak bardzo mi sie nie chce... No , a teraz do nauki, bo kolokwium za trzy godzinki Odpowiedz Link Zgłoś
looos Re: A co z resztą wątpliwości panie Księgową jest 06.06.03, 15:25 > > Wartość prawa wieczystego użytkowania 185 745 139 zł, bo tyle jest w bilansie, > Rozkładam to na 99 lat wieczystego użytkowania a nie na 90, > Powierzchnia lokali spółdzielczych(mieszkalnych i użytkowych) wynosi zgodnie z > > raportem do bilansu 344 558 m. kwadratowych. (Opłatami z tytułu użytkowania > gruntów w czynszach obciąża się metry kwadratowe a nie członków spółdzielni - > proszę sprawdzić). > > Wtedy powtarzając wyliczankę Księgową jestem: 185 745 139/344 558/99/12 > uzyskuję tylko 0,4537 złotego a nie 0,56zł. Różnica wynosi zatem prawie 11 > groszy z metra a dokładniej > 0, 1063 zł. Jest to ważne, bo licząc teraz ”zarobek” spółdzielni z > tego tytułu > w skali roku otrzymujemy ”tylko” 439 518 zł. Przez 99 lat daje to > 43 512 300 > złotych. Jak liczyć dokładnie, to liczyć! Az usiadłem i poszukałem: Czytaj i płacz, skad sie te 70groszy czy ile tam wyszło bieze: Uchwała Nr II/10/2002 Rady Miasta Stołecznego Warszawy z dnia 9 grudnia 2002 roku w sprawie okre¶lenia wysoko¶ci stawek podatku od nieruchomo¶ci na 2003 rok Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 8, art. 40 ust. 1, art. 41 i art. 42 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorz±dzie gminnym (j.t. Dz. U. z 2001 roku Nr 142 poz. 1591 z póĽn. zm.) oraz art. 5 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 roku o podatkach i opłatach lokalnych (j.t. Dz. U. z 2002 roku Nr 9, poz. 84 z póĽn. zm.), Rada Miasta Stołecznego Warszawy uchwala, co następuje: § 1 Okre¶la się wysoko¶ć stawek podatku od nieruchomo¶ci: 1. od gruntów: a) zwi±zanych z prowadzeniem działalno¶ci gospodarczej, bez względu na sposób zakwalifikowania w ewidencji gruntów i budynków 0,60 zł od 1m2 powierzchni b) pod jeziorami, zajętych na zbiorniki wodne retencyjne lub elektrowni wodnych 3,28 zł od 1ha powierzchni c) pozostałych 0,15 zł od 1m2 powierzchni 2. od budynków lub ich czę¶ci: a) mieszkalnych oraz zajętych wył±cznie na potrzeby mieszkalne 0,49 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej b) zwi±zanych z prowadzeniem działalno¶cigospodarczej oraz od czę¶ci budynków mieszkalnych zajętych na prowadzenie działalno¶ci gospodarczej 16, 83 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej c) zajętych na prowadzenie działalno¶ci gospodarczej w zakresie obrotukwalifikowanym materiałem siewnym 7, 84 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej d) zajętych na prowadzenie działalno¶ci gospodarczej w zakresie ¶wiadczeniausług medycznych 3,46 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej e) pozostałych 5,62 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej 3. od budowli 2 % ich warto¶ci okre¶lonej na podstawie art. 4 ust. 1 pkt3 i ust. 3 - 7 ustawy z dnia 12.01.1991 roku o podatkach i opłatach lokalnych (j.t. Dz. U. z 2002 r. Nr 9, poz. 84 z póĽn. zm.) § 2 Wykonanie uchwały powierza się Prezydentowi Miasta Stołecznego Warszawy § 3 Uchwała wymaga opublikowania na tablicy ogłoszeń Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy i Urzędów Dzielnic. § 4 Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego i wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia. Przewodnicz±cy Rady m. st. Warszawy Wojciech Kozak [powrót > > Jakie z tego wnioski - ano takie, że znowu znalazłem błędy i że Komisja > Rewizyjna zdrady winna sprawdzić dokładnie założenia do planu na rok 2003 jak i Taaa... Czlowieku, daj sobie siana :) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Mamy władzę i wszystkich gdzieś IP: *.pointnet.pl 07.06.03, 20:02 Wczoraj, na posiedzeniu? spotkaniu? (nie wiadomo, co to było, bo tematem tego konwentyklu miało być tylko zaakceptowanie sprawozdania z pracy zdrady, napisanego przez Jarząbka, bo napisane przez S. Karasia betonowi się nie podobało) zdrady podległej bo nie nadzorczej, prezes Ryszard Pierwszy zgłosił wniosek, aby to ciało wyraziło zgodę na odstąpienie od przetargu na wybór wykonawcy naprawy parkingów dwupoziomowych wykonanych swego czasu przez ELEKTROMECH a to dlatego, że do tej operacji trzeba zatrudnić ekstra wysokospecjalizowane firmy, a w przypadku przetargu otwartego może zgłosić się dużo firm nie spełniających tego kryterium. Tylko jeden przytomny członek tego gremium, S. Karaś, zapytał skąd będą na to pieniądze, bo w planie na ten rok ich nie ma. Oczywiście Ryszard Pierwszy zełgał, że takowe są. Zapytany o to samo wiceprezes ds. ekonomicznych, G. Kretkiewicz zaprzeczył, że są w tegorocznym planie pieniądze na ten cel(dziwne, że beton-Jarzabek, Czerwiński, M. Kulesza, Sztolcman, Strzelczykowski nie pamiętał, co uchwalił w planie). Zapytany wobec tego, skąd znajdą się środki na remont, oświadczył, że z pieniędzy zgromadzonych na funduszu przekształceń. Tu ostro wkroczył Ryszard Pierwszy i pouczył członków zdrady (Karaś, Bernacki), że zgodnie ze znowelizowaną ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych, nie musi ani zdrady ani zebrania przedstawicieli pytać o jakąkolwiek zgodę. Nikt ze zdrady nie poprosił go o pokazanie tego zapisu. Członkowie zdrady nie spytali również o koszt tego przedsięwzięcia, a przewodniczący tego gremium, T. Jarząbek powiedział, że nie ma co sobie zawracać głowy szczegółami, bo zarząd wie lepiej. Zbysio Strzelczykowski oczywiście też był za, bo zajmowała się tymi parkingami jego komisja, stwierdziła podobno całkowity bałagan w tej sprawie w poprzednim okresie a wykrycie winnych tego podrzuciła komisji rewizyjnej. Totalna amnezja nie pozwala mu przypomnieć sobie, że to przecież Ryszard Pierwszy był przez ostatnie lata przewodniczącym komisji lokali, garaży i gruntów w poprzednich radach i wszelkie sygnały na temat złej jakości parkingów olewał. Zresztą Zbysio Strzelczykowski też był członkiem tej komisji, o czym raczył już zapomnieć. Oczywiście, nie można tym dwóm osobnikom przypisać całej winy za obecny stan rzeczy, ale walnie się do niego przyczynili przez swoja obojętność. Teraz będą reperować te knoty przede wszystkim z naszych pieniędzy. W ogóle to zauważyłem zdumiewająca metamorfozę Zbysia Strzelczykowskiego - teraz bez zmrużenia oka popiera wszelkie pomysły zarządu po praniu mózgu, jaki mu zgotował zarząd i koledzy ze zdrady . Głosowanie oczywiście wypadło korzystnie dla zarządu. Było w ogóle obecnych 9-ciu członków zdrady, S. Karaś głosował przeciw takiemu sposobowi załatwiania wydatkowania 700 tysięcy złotych naszych pieniędzy, M. Bernacki oświadczył, ze nie bierze udziału w ogóle w głosowaniu. Zastanawiam się tylko, dlaczego Ryszardowi Pierwszemu tak zależało na teym przezwoleni, skoro jak twierdził, nikogo nie musi pytać o zgodę? Coś tu mi nie gra! Może inni bedą bystrzejsi. Zadziwiać musi beztroska naszych przedstawicieli w zdradzie w podejmowaniu tak ważnych decyzji. Ale jak udało się już tak dwa razy - wybór ubezpieczyciela i przehandlowanie KEN w trybie bezprzetargowym, to dlaczego nie stosować tego nadal. Rodzi się jednak obawa o swobodę brania pieniędzy z różnych funduszy za zgodą 6 lub 7 członków zdrady mających w nosie interes spółdzielców. Skoro w takim trybie można było wytrzepać z rękawa 700 tysięcy złotych, to prawdopodobnie będzie możliwe skombinowanie pieniędzy i na cos innego. Coś się wykombinuje. Natomiast chyba położono krzyżyk na odzyskaniu pieniędzy na remont parkingów od ich wykonawcy. A podobno dobrze prosperuje na rynku jako deweloper. Nasz zarząd, część zdrady i radca prawny, J. Wierzbicki (na dwóch stołkach, bo i w MOKPOLU) maja głowy nabite widocznie ważniejszymi sprawami niż użeranie się z ELEKTROMECHEM. Jarowicze zapłacą! Wspomniane parkingi rzeczywiście wymagają remontu, ale zaproponowany sposób urąga wszelkim zasadom stosowanym powszechnie w działalności gospodarczej. Ostatnio uzyskałem informację, że ową wysokospecjalizowaną firmą do wykonania tych remontów ma być EDBUD. Zapłatą za ten remont mają być pieniądze uzyskane od EDBUDU za zgodę na podwyższenie budynku C o dwa piętra w inwestycji przy Wiolinowej. Tak więc EDBUD nie wyłoży pieniędzy z własnej kasy i ubije swój interes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedstawiciel A co z resztą wątpliwości panie Księgową jestem ?? IP: *.pointnet.pl 12.06.03, 19:51 Sprawozdanie finansowe SMB Jary za 2002r: 1. do ewidencji bilansowej w poz. grunty p. Kretkiewicz wprowadził wartość gruntów zgodnie z przedstawioną wyceną gminy a nie wartość prawa użytkowania wieczystego gruntów będących w posiadaniu spółdzielni. Grunty nie podlegają umorzeniu ani amortyzacji zgodnie z art. 31 pkt.2. “Ustawy o rachunkowości. /Pan Gazy miał pełną rację, widział, że w bilansie widnieje wartość gruntów a nie prawa./ 2. wartość godziwą prawa użytkowania wieczystego gruntów określa się zgodnie z art. 72 pkt 1 i 2 “Ustawy o gospodarce nieruchomościami” z dn. 25.05.2000r tj. w wysokości nie wyższej niż 15% - 25 % wartości gruntów lub wg wyceny rzeczoznawcy /wycena wg tej samej ustawy/. Tak wprowadzone do bilansu prawo użytkowania podlega umorzeniu. 3. jeżeli prawo użytkowania wieczystego zostało nabyte przez firmę odpłatnie przed 2002r, to było zaewidencjonowane w roku nabycia, w bilansie, w poz. “wartości niematerialne i prawne”. Z dniem 1.01.2002r należało wyksięgować je z wartości niematerialnych i prawnych, i wprowadzić do ewidencji środków trwałych, dokonując jego wyceny wg wartości godziwej na ten dzień, z uwzględnieniem dotychczasowego umorzenia za okres korzystania z prawa. 4. jeżeli prawo użytkowania wieczystego zostało otrzymane nieodpłatnie /tak jak SMB “Jary”/ i dotychczas była wykazywana w ewidencji poza bilansowej jedynie wartość gruntów będących w użytkowaniu /dla potrzeb określenia opłaty rocznej za użytkowanie prawa = 1%/, to zgodnie z ustawą o rachunkowości na dzień 1.01.2002r należało wprowadzić wartość godziwą prawa użytkowania gruntu w aktywach, w środkach trwałych i w pasywach - w funduszu zasobowym /Prawo spółdzielcze – spółdzielnie tworzą fundusze/. Wartość wprowadzenia prawa jest jego wartością początkową. Dopiero od tej chwili rozpoczyna się naliczanie umorzenia i to wyłącznie dla potrzeb bilansowych a więc na dzień 1.01.2002 r nie dokonuje się zmniejszenia wartości prawa z tytułu umorzenia za okres, kiedy prawo nie było ujawnione w ewidencji bilansowej. 5. w bilansie na dzień 1.01.2002r Kretkiewicz wprowadził do środków trwałych wartość własności gruntów - w wysokości 194 mln zł, pomniejszoną o dokonane umorzenie za okres posiadania prawa użytkowania - w wys.6,8 mln zł, zamiast wprowadzenia na 1.01.2002r nie pomniejszoną o umorzenie godziwą wartość prawa użytkowania czyli max 25% z 194 mln zł = max 48,5 mln zł - spółdzielnia otrzymała prawo nieodpłatnie w drodze bezprzetargowej. Kretkiewicz wpisał do bilansu to czego nie mamy i z tego, czego nie mamy, uczynił “kosmiczne” zobowiązania! Ujawniony w bilansie majątek - którego spółdzielnia nie posiada –p. Kretkiewicz pomniejszył na dzień wprowadzenia do bilansu o 6,8 mln zł, co umożliwia dokonanie pomniejszenia powierzchni gruntów będących w posiadaniu spółdzielni. Wykazane zmniejszenie wartości gruntów o 6,8 mln zł, odpowiada dokładnie wartości gruntu wykazanego jako “pod inwestycję/15 344 m2/ wg cen z 2002r - “Edbud” w kosztach wkładów budowlanych sprzedaje grunt, którego spółdzielnia nie sprzedaje. 6. Spółdzielnia na mocy ustawy tworzy fundusze finansujące jej majątek, a więc wartość prawa użytkowania wieczystego należy ujawniać w pasywach - w funduszu zasobowym. Także na mocy ustawy, w spółdzielniach dokonywane umorzenie prawa użytkowania gruntów, jak i innych zasobów, odnosi się w ciężar funduszy. 7. art.41 ustawy o rachunkowości w pkt. 1 ust.2 i pkt.2, dopuszcza umieszczanie nieodpłatnie otrzymanych środków trwałych w pasywach, w poz. rozliczenia międzyokresowe, ale tylko tym jednostkom, które nie muszą na mocy ustawy powiększać funduszy własnych – a więc spółdzielnia mieszkaniowa tego robić nie może. Ustawa określa też, iż “zaliczone do rozliczeń międzyokresowych kwoty, zwiększają stopniowo pozostałe przychody operacyjne, równolegle do odpisów amortyzacyjnych lub umorzeniowych od środków trwałych.” A więc wraz z wykazaniem /choć ustawowo nie jest to możliwe/ umorzonego prawa użytkowania wieczystego gruntu w rozliczeniach międzyokresowych, przychody spółdzielni musiałyby być powiększone o 8,77 mln zł, co dałoby jako wynik za 2002 r spółdzielni - zysk w wysokości 8,3 mln zł /wykazana strata roku ponad 400 tys./ Wykazanie w bilansie spółdzielni (nieistniejących) zobowiązań w wysokości 185 mln zł, powoduje obciążenie każdego Spółdzielcy obowiązkiem spłaty części zobowiązań spółdzielni przypadających na jego lokal /wg. pkt 4 ustawy o spółdzielniach.../, w sytuacji przenoszenia prawa wyodrębnionej własności do lokalu – czyli obciążenie każdego Spółdzielcy kwotą w wys. średnio 32 tys. zł/lokal zobowiązań z tytułu prawa w użytkowaniu wieczystym, które na mocy ustawy Spółdzielca ma otrzymać nieodpłatnie. Jest to jednoznaczne pogwałcenie ustawy i próba jej obejścia w celu działania na szkodę spółdzielców. Przy podziale spółdzielni, członkowie wydzielającej się spółdzielni, zostali by zmuszeni do uregulowania “zobowiązań” spółdzielni przypadających na wydzielającą się enklawę a więc spłacenia potężnych kwot za swoje nieodpłatnie otrzymane użytkowanie. Zarzut fałszerstwa sprawozdania dokonanego przez zarząd za aprobatą Biegłego Rewidenta zgłoszono do Prokuratury i do Izby Biegłych Rewidentów. Pomimo to prezesi Sołtysiak i Kretkiewicz naciskają, by sprawozdanie było zatwierdzone - z RN “murem” głosują za jego przyjęciem p. Jarząbek, Kulesza i Czerwiński. Przeciwni pani Filińska i panowie Kościelak, Karaś, Bernacki, Lenart. Reszta osób chyba nie wie o co chodzi, bez względu na to czy głosują “za” czy “przeciw”. Komentarze zamieszczane przez biegłych w kolejnych sprawozdaniach finansowych wskazują na to, że wielokrotnie wykazywane są należności tych samych firm, na których pokrycie długów już uprzednio pobrano od nas opłaty. W 2001r Kretkiewicz obciążył spółdzielców do pokrycia w czynszach, kwotą prawie 800 tys. zł z tytułu spłaty długów innych osób i firm – k.c., Ustawa o spółdzielniach i Prawo spółdzielcze nie dopuszczają takiej możliwości - sprawa w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Przybyś Zebranie Przedstawicieli czerwiec 2003 IP: *.acn.pl 15.06.03, 07:42 1. Sprawozdanie finansowe SMB Jary za 2002r zostało odrzucone i wymaga drobnych korekt i w mojej ocenie nie ma tam niesamowitych milionowych przekretow. Pan Kretkiewicz mimo wylania mu kilku kublow pomyj na glowe przez niektorych obecnych na sali profesjonalnie wyjasnil metode i zastosowane podejscie ksiegowania prawa wieczystego użytkowania gruntow i stosownych umorzen. Zbulwersowal mnie jedynie fakt, ze biegli badajacy bilans, ktorzy zlozyli podpisy na badanu nie byli lub nie chcieli byc obecni na Z.P., co w mojej ocenie przekresla ich ponowne badanie bilansu w SMB JARY i swiadczy o braku ich odpowiedzialnosci, bo to oni powinni bronic lub nie bronic P. Kretkiewicza ale nie stchorzyc. 2. RN i Nowy Zarzad otrzymali skwitowanie za swoja dzialalnosc w 2003 3. Pan Ex Prezes Baran i Cichocki stosownego skwitowania nie otrzymali 4. Wystapienia - poczawszy od przewodniczacego RN przez poszczegolnych czlonkow RN i prezentowaly na forum publicznym utarczki slowne, swiadczac o braku jednosci w RN oraz braku profesjonalizmu poszczegolnych zasiedzialych czlonkow RN. Panowie przeciez wszystkie brudy mozna uprac na posiedzeniu RN za zamknietymi drzwiami i nikt by sie nie dowiedzial, a nie robic show na tak waznym forum jakim jest ZP marnujac czas tutaj zebranych. 5. Podsumowanie - taki odpowiednik corocznego czerwcowego ZP w prywatnej firmie , ktore ma zatwierdzic sprawozdanie finansowe i udzielic/nie udzielic absolotutorium RN i Zarzadowi zajmuje max 3 godziny. Nam ledwo udalo sie to zrobic w 11 godzinach co moze swiadczyc, ze albo nasze przygotowanie merytoryczne do sprawowanej funkcji jest bliskie zeru, albo nie liczymy swojego czasu, albo jeszcze nie wiemy o co nam chodzi i myslimy ze dlugo siedzac na takim ZP wreszcie sie dowiemy. Dla mnie jest to nieporozumienie i ... jest to taka Polska w skali mikro - zakompleksiona, zasciankowa - mimo ze jest to Warszawa, przebakujaca cos o demokracji, nie wiedzaca czego chce. Szkoda, ze nie uczymy sie na bledach ale licze na opamietanie ......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REMA SIŁA ROZUMU ZWYCIĘŻYŁA! IP: *.acn.waw.pl 15.06.03, 12:28 SPRAWOZDANIE FINANSOWE ZATWIERDZONE! zARŻĄD I RADA NADZORCA OTRZYMALI ABSOLUTORIUM! 26 PRZEDSTAWICIELI KONSEKWENTNIE BRONIŁO DOBRA WSPÓLNEGO, DAJĄC ODPÓR OSZOŁOMOM, BIEDNYM, CHORYM NA WŁADZĘ, ROZRABIAKOM I NIESPEŁNIONYM "DZIAŁACZOM"! wRESZCIE WYSZLIŚMY Z IMPASU, JAKI BYŁ DZIEŁEM GRUPKI MIESZKAŃCÓW, KTÓRZY CHCIELI NASZĄ SPÓŁDZIELNIĘ DOPROWADZIĆ W ZAŚLEPIENIU DO NIECHYBNEGO BANKRUCTWA! zA 2 TYGODNIE ODWOŁAMY JESZCZE OSZOŁOMÓW Z RADY NADZORCZEJ I PRZYJDZIE WRESZCIE CZAS BUDOWANIA, A NIE DEMOLKI! mOŻEMY BYĆ WZORCOWĄ SPÓŁDZIELNIĄ W SKALI CAŁEJ WARSZAWY I O TO BĘDZIEMY Z DETERMINACJĄ WALCZYĆ! DRODZY SASIEDZI! ŚPIJCIE SPOKOJNIE! BĘDZIEMY CZUWAĆ NAD WASZYM I NASZYM EKONOMICZNYM BEZPIECZEŃSTWEM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REMA Re: Zebranie Przedstawicieli czerwiec 2003 IP: *.acn.waw.pl 15.06.03, 12:39 Gość portalu: Piotr Przybyś napisał(a): > 1. Sprawozdanie finansowe SMB Jary za 2002r zostało odrzucone i wymaga drobnych >PANIE PIOTRZE! SPRAWOZDANIE ZOSTAŁO PRZYJĘTE! PROSZĘ NIE WPROWADZAĆ W BŁĄD INTERNAUTÓW! > korekt i w mojej ocenie nie ma tam niesamowitych milionowych przekretow. > Pan Kretkiewicz mimo wylania mu kilku kublow pomyj na glowe przez niektorych > obecnych na sali profesjonalnie wyjasnil metode i zastosowane podejscie > ksiegowania prawa wieczystego użytkowania gruntow i stosownych umorzen. > Zbulwersowal mnie jedynie fakt, ze biegli badajacy bilans, ktorzy zlozyli > podpisy na badanu nie byli lub nie chcieli byc obecni na Z.P., co w mojej > ocenie przekresla ich ponowne badanie bilansu w SMB JARY i swiadczy o braku ich > > odpowiedzialnosci, bo to oni powinni bronic lub nie bronic P. Kretkiewicza ale > nie stchorzyc. > > 2. RN i Nowy Zarzad otrzymali skwitowanie za swoja dzialalnosc w 2003 > > 3. Pan Ex Prezes Baran i Cichocki stosownego skwitowania nie otrzymali > > 4. Wystapienia - poczawszy od przewodniczacego RN przez poszczegolnych czlonkow > > RN i prezentowaly na forum publicznym utarczki slowne, swiadczac o braku > jednosci w RN oraz braku profesjonalizmu poszczegolnych zasiedzialych czlonkow > RN. > Panowie przeciez wszystkie brudy mozna uprac na posiedzeniu RN za zamknietymi > drzwiami i nikt by sie nie dowiedzial, a nie robic show na tak waznym forum > jakim jest ZP marnujac czas tutaj zebranych. > > 5. Podsumowanie - taki odpowiednik corocznego czerwcowego ZP w prywatnej > firmie , ktore ma zatwierdzic sprawozdanie finansowe i udzielic/nie udzielic > absolotutorium RN i Zarzadowi zajmuje max 3 godziny. > Nam ledwo udalo sie to zrobic w 11 godzinach co moze swiadczyc, ze albo nasze > przygotowanie merytoryczne do sprawowanej funkcji jest bliskie zeru, albo nie > liczymy swojego czasu, albo jeszcze nie wiemy o co nam chodzi i myslimy ze > dlugo siedzac na takim ZP wreszcie sie dowiemy. > Dla mnie jest to nieporozumienie i ... jest to taka Polska w skali mikro - > zakompleksiona, zasciankowa - mimo ze jest to Warszawa, przebakujaca cos o > demokracji, nie wiedzaca czego chce. > Szkoda, ze nie uczymy sie na bledach ale licze na opamietanie ......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Przybyś Re: Zebranie Przedstawicieli czerwiec 2003 IP: *.acn.pl 15.06.03, 18:32 Aby nie zostac posadzonym o manipulacje na szanownym forum sprawdze wynik glosowania w spornej sprawie u zrodla tj. osob z komisji skrutacyjnej i jutro dam odpowiedz. Jesli ktos posiada/pamieta wynik i nie boji sie podpisac z imienia i nazwiska (swojego - prawdziwego, a nie np. dlaczegos tam znienawidzonego opozycjonisty to prosze o wsparcie) Pozdrawiam i licze na opamietanie za 2 tygodnie. Jeszcze jedno pytanie - czy Wam tez nie dziala strona www.jary.waw.pl, o ktorej mowil Prezes Soltysiak ??? Czy moze jeszcze nie jest zaktualizowana ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Zebranie Przedstawicieli czerwiec 2003 IP: 80.72.35.* 15.06.03, 22:47 Gość portalu: Piotr Przybyś napisał(a): > Jeszcze jedno pytanie - czy Wam tez nie dziala strona www.jary.waw.pl, o ktorej > > mowil Prezes Soltysiak ??? Czy moze jeszcze nie jest zaktualizowana ??? :) Panie Piotrze, dziala ta strona - tylko adres jej jest nastepujacy: www.smbjary.waw.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Przybyś www.smbjary.waw.pl IP: *.acn.pl 15.06.03, 23:19 Do Gościa - dziękuję za pomoc, strona działa, mam nadzieję, że serwis się będzie rozwijał, wreszcie coś się zaczyna dziać POZYTYWNEGO w naszej Spółdzielni. Może z czasem i niniejsze forum zostanie tam przeniesione i wreszcie nie będziemy karmić tanią pożywką osoby nie zamieszkałe w naszych zasobach lub wręcz nastawione wrogo do naszej społecznościi źle nam życzące. Najgorsze jest to, że potencjalni partnerzy-podwykonawcy-najemcy-itd też na to forum zaglądają , tylko co oni sobie o nas myślą .... Ale tak w głębi duszy liczę na otrzeźwienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REMA REMA MIAŁ RACJĘ IP: *.acn.waw.pl 16.06.03, 14:30 SPRAWOZDANIE FINANSOWE ZA 2003 ROK ZATWIERDZONE, ZARZĄD I RADA NADZORCZA OTRZYMALY ABSOLUTORIUM! PANIE PIOTRZE! oCZEKUJĘ SPROSTOWANIA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REMA zEBRANIE PRZEDSTAWICIELI SMB JARY IP: *.acn.waw.pl 16.06.03, 14:31 SPRAWOZDANIE FINANSOWE ZA 2003 ROK ZATWIERDZONE, ZARZĄD I RADA NADZORCZA OTRZYMALY ABSOLUTORIUM! PANIE PIOTRZE! oCZEKUJĘ SPROSTOWANIA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Przyby s Re: zEBRANIE PRZEDSTAWICIELI SMB JARY IP: *.acn.pl 16.06.03, 14:46 Jeszcze nie widziałem się z członkiem Komisji Skrutacyjnej, jak tylko będę miał jego odpowiedź udzielę sprostowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiadka Re: zEBRANIE PRZEDSTAWICIELI SMB JARY IP: *.acn.waw.pl 16.06.03, 19:16 Przepraszam, że pytam (wiem, że zaraz ktoś tu na mnie nakrzyczy, że jestem antyspołeczna), ale co z podwyższeniem bloku Wiolinowa/Ken? Ile pięter bedzie miał ostatecznie ? Serdecznie pozdrawiam sąsiadka z Wiolinowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pamiętliwy Re: zEBRANIE PRZEDSTAWICIELI SMB JARY IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 17.06.03, 18:23 Coś ciekawego zaczyna sie dziać w SMB JARY. W ostatnich dniach bardzo uaktywnił sie Pan Piotr Przybyś pernamętny wojownik z Zarządem Spółdzielni, czyżby miał ochotę na stołeczek w R.N. Panie Piotrze oczekuję od Pana konkretów a nie lania wody, był Pan mądrym, w miarę agresywnym facetem, czyżby coś Panu obiecano. Drodzy Spółdzielcy, tak naprawdę całą odpowiedzialność za Spółdzielnię ponosimy my wszyscy, nie jest prawdą że to Zarząd odpowiada. Zarząd odpowiada tylko trzema pensjami, są to za małe kwoty przy stratach na jakie naraża nas Pan Prezes G.K. Ostatni pomysł Pana G.K. to rezygnacja z 750 m2 w lokalach użytkowych w rozmieszczeniu po 250 m2 w każdym z budynków A, B, i C w nowej inwestycji przy ul. Wiolinowej na 750 m2 w części lokali mieszkalnych i lokali użytkowych w budynku C. Dlaczego akurat tak, ano lokale użykowe można wynająć ale nad tym jest kontrola natomiast mieszkanko smaczny kąsek i można coś ugrać dla siebie. Dobrze się stało, że absolutorium dostał Pan R.S. to fachowiec, mniej cieszę sie z tego, że absolutorium otrzymał Pan Z.F. a to dlatego, że zbyt słabo nadzoruje sprawy technicznych naszej Spółdzielni. Kierownik dziełu technicznego bierze w łape, inspektorzy biorą w łape, firmy obce robią co chcą i jak chcą, konserwatorzy dopisują zlecenia, całkowity brak nadzoru. Ostatnio dowiedziałem się, że Zarząd wytoczył proces byłym członkom Zarządu SMB JARY w celu odzyskania strat jakie Spółdzielcy ponieśli w wyniku ich działania, / komputeryzacja, nie płacenie na czas faktur/ dziwnym trafem Pan G.K. był również członkiem tamtego Zarządu a nie został pozwany, dlaczego. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest całkowita zmiana R.N. i patrzenie na łapy Zarządowi. I moja propozycja powołanie komisji składającej się z członków R.N. oraz kilku przedstawicieli w celu sprawdzenia kilku bulwersujących tematów w tym sprzedaży Spółki KEN w której mieliśmy udziały i wyciągnięcie wniosków na przyszłość po to żeby nigdy niektórym członkom Zarządu nie pociły się rączki. Nie należy walczyć z nie uczciwym Zarządem, należy go zwalczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Przybyś Tak sprawozdanie finansowe zostało zatwierdzone IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 12:02 Tak potwierdzam sprawozdanie finansowe '02 zostało przez ZP zatwierdzone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: Tak sprawozdanie finansowe zostało zatwierdzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 10:41 Może ktoś z przedstawicieli napisze o wynikach ZP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Wkrótce napiszę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 16:10 Do Majki, wkrótce napiszę dużo, jak przebiegała druga część Zebrania Przedstawicieli w dniu 29 czerwca 2003. W każdym razie pan Grzesio chcąc nie chcąc musiał wystękać, że zmienił sprawozdanie finansowe za 2002 rok na skutek nacisków Komisji Rewizyjnej RN (nie wiem, czy pisać "zdrady", bo sam do niej zostałem wybrany - muszę to przemyśleć), moich a przede wszystkim pani Ani Rutkowskiej, która rozgryzła te kombinacje. Chodzi przede wszystkim o usunięcie sumy około 180 milionów złotych z naszych zobowiązań w pasywach bilansu. I po co Grzesio, Ryszard Pierwszy i ich poplecznicy ze zdrady tak się zapierali? Oczywiście, ani słowa przeprosin. A na samym zebraniu pan E. Igras twierdziła z uporem godnym lepszej sprawy, że oprotestowany zapis to jedynie wirtualne pieniądze i nie ma o co kruszyć kopii. Piszę o tym dlatego, bo Pani ta kandydowała nawet do rady nadzorczej - z taką wiedzą ekonomiczną! Na szczęście, przepadła. Ale przecież nasza spółdzielnia ma swoją stronę internetową i wkrótce powinno ukazać się na niej uczciwe sprawozdanie z II-giej części ZP. Mam nadzieję, że nie napisze tego przewodniczący rady - zdrady, pan T. Jarząbek, który dał popis wyjątkowego pisania "prawdy inaczej" w swoim sprawozdaniu z działania zdrady za okres od czerwca 2002 do czerwca 2003. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Wkrótce napiszę! IP: *.acn.pl 11.07.03, 11:15 Czyżby po zmianie Rady na ostatnim ZP zapanowala taka harmonia, że nic na forum już nie warto pisać ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Mieszkańca IP: *.cybertech.com.pl / 192.168.0.* 12.07.03, 18:10 ”Mieszkaniec” ciekaw jest nowości ze spółdzielni, a zwłaszcza czy w nowej radzie zapanowała ponownie ”harmonia”. W ostatnim swoim poście w tym wątku obiecałem napisać co się działo na ostatnim ZP, ale po prostu nie mam zbyt wiele czasu, a tu jeszcze dochodzi wyjazd na urlop. Ale danego słowa muszę dotrzymywać, poza tym rzeczywiście warto, skoro jest zainteresowanie, pisać co się dzieje w radzie, bo stałem się jej członkiem. A już myślałem, że piszę jedynie dla zarządu i kilku członków rady, o których wiem, że czekali z niepokojem, co nowego napiszę. W ostatni czwartek, na pierwszym posiedzeniu rady po wyborach i już w nowym składzie, na początku padł wniosek, aby przy sprawach organizacyjnych rady zarząd opuścił salę, bowiem nie musi stale asystować radzie. Gwałtownie protestuje przewodniczący rady, T. Jarząbek i bodajże M. Kulesza. Ale rada akceptuje ten wniosek i pan R. Sołtysiak jako członek spółdzielni zajmuje miejsce wśród innych spółdzielców przybyłych na posiedzenie, pozostali członkowie zarządu nie będący członkami JARÓW, opuszczają salę. Dla rady to ewidentna korzyść – RS nie zabiera co chwilę głosu, na co pozwalał mu dotychczas T. Jarząbek. Krótkie przepychanki przy zatwierdzaniu porządku obrad i jego pierwszy punkt – sprawy organizacyjne. Tu pada wniosek o odwołanie dotychczasowego przewodniczącego tj. T. Jarząbka. M. Bernacki uzasadnia wniosek niewybrednymi atakami TJ na jego osobę na ostatnim ZP, ja – bo choćby za sporządzenie pełnego kłamstw sprawozdania rady na to ZP i aroganckim traktowaniem mnie na dyżurach, L. Kościelak odmową przyjęcia jakiegoś wniosku. TJ zostaje odwołany z pełnionej funkcji. Padają kandydatury na przewodniczącego – M. Nizielskiego i S. Karasia, ten ostatni odmawia. Jedynym kandydatem jest wobec tego M. Nizielski i on zostaje wybrany przewodniczącym i obejmuje prowadzenie obrad. Na takie coś ”honorem” ujmuje się sekretarz rady, Z. Czerwiński, i składa rezygnację, bo nie chce pracować z takim typem jak S. Karaś, który według jego słów, kiedyś mu naubliżał. Pada moja kandydatura na to stanowisko, rad nie rad, niezbyt chętnie wyrażam zgodę , bo wolę coś bardziej konkretnego niż ”walkę” z papierami. Ale obowiązek jest obowiązkiem. Głosowanie, oczywiście przeciw beton – Czerwiński, M.Kulesza, Jarząbek, ale zostaję wybrany i zasiadam za stołem prezydialnym. Teraz pada wniosek o zmianę dotychczasowego przewodniczącego Komisji Lokali, Garaży i Gruntów, Z. Strzelczykowskiego. Uzasadnienie, że kandydatka do objęcia tej funkcji, H. Filińska – Jurzysta będzie zapewne lepsza od Z. Strzelczykowskiego, ja przypominam o bardzo kiepskiej pracy tej komisji. Jest to bardzo ważna komisja, bo obecnie ponosimy lub poniesiemy konsekwencje braku jej należytego działania przez wiele lat, zwłaszcza pod przewodem R. Sołtysiaka - kosztowna naprawa parkingów, chyba poświadczenie nieprawdy przez były zarząd w umowie z EDBUDEM i roszczenia byłych właścicieli gruntu. Wolą większości rady zaproponowana zmiana następuje. Później znowu trochę przepychanek w obsadzaniu poszczególnych komisji. Komisja Rrewizyjna to Bernacki, Karaś, Jarząbek, rezygnuje Czajka, którego zastępuje Nizielski., Komisja Techniczna to Czajka, Kościelak i ja, Komisja Lokali, Garaży i Gruntów to oprócz Filińskiej Kościelak i Strzelczykowski., ostatnia Komisja – Odwoławczo - Samorządowa to Kulesza M., Filińska, Strzelczykowski, Czerwiński – obrażony beton nie garnie się jednak do poszczególnych komisji, mam nadzieję, że wyciągną z tego wnioski przedstawiciele przy następnych wyborach do RN i towarzystwo skutecznie pogonią . Tyle w dużym skrócie o obsadzie stanowisk w radzie (może tym razem nie w zdradzie – mam nadzieję). Następny punkt porządku – przyjmowanie protokołów. Na salę wracają nieobecni prezesi, pan R. Sołtysiak opuszcza grono przysłuchujących się obradom spółdzielców i wraca na swoje tradycyjne miejsce. Trochę uwag i polemik, ostatecznie dokumenty te zostają przez większość członków rady przyjęte. W sprawach wniesionych prezes R. Sołtysiak prosi radę o wyrażenie zgody na wypłatę G. Kretkiewiczowi jako głównemu księgowemu, tzw. bilansówki, co przewiduje obowiązujący układ zbiorowy, bo przecież sprawozdanie finansowe zostało przez ZP przyjęte. Teraz dopiero widać, dlaczego na tym zebraniu zarząd tak o to walczył. A że samo sprawozdanie nie odpowiadało stanowi faktycznemu i Kretkiewicz musiał go poprawić, to już nikogo nie powinno obchodzić. Wprawdzie prezes mówi, że zgodnie z układem zbiorowym może to zrobić bez pytania RN, ale on stara się być fair (żeby również w innych sprawach!). Jeśli tak jest w istocie, to po cholerę pyta o to RN – moim zdaniem, cos tu śmierdzi i RS chce załatwić sprawę rękami rady. Uważam, że jest to skandal biorąc pod uwagę okoliczności towarzyszące sporządzaniu i przyjmowaniu tego dokumentu. Swoją drogą jestem ciekaw, czy członkowie zarządu (w tym GK jako członek tego organu) już wypłacili sobie coś w związku z ”przyjęciem” tego sprawozdania. Mam nadzieję, że szybko zbada to Komisja Rewizyjna i poinformuje nas, czy jesteśmy bezlitośnie ”dojeni”. Dalej RS prosi radę o ”wzięcie się do galopu”, bo musimy!!! odpowiedzieć EDBUDOWI na jego propozycję odkupienia od nas przyobiecanych nam w umowie 750 m. kw. lokali użytkowych. Tutaj co bystrzejsi członkowie RN kierują do RS pytania z żądaniem odpowiedzi na piśmie o różne aspekty tego dealu, ja proszę o odpowiedź, dlaczego JARY wcześniej nie wystąpiły o lokale w budynkach A i B. Następne prośby do ”złotej rybki” czyli RN to szybkie zaklepanie zasad rozliczania inwestycji i zatwierdzenie nowego regulaminu rozliczania opłat lokalowych (m. innymi opłat za media). Tu zwracam uwagę, że jako członek Komisji technicznej nie będę pracował za zarząd i oczekuję takiego opracowania, które będzie wariantowo uzasadniało nowe zasady. Dotychczas zarząd puszczał byle co RN, aby ta sama opracowywała w praktyce ostateczną wersję dokumentu. I jeszcze jedno życzenie – zgoda na przyśpieszenie ociepleń budynków, za które zapłata wykonawcom nastąpi z opóźnieniem. GS informuje z kolei o podwyżkach stawek za energię cieplną i elektryczną i obniżce opłat za wywóz śmieci, co w przeliczeniu na osobę da obniżkę opłaty o około 1 złoty. Prezes W. Furmanowski informuje o fiasku przetargu zamkniętego na remont słynnych już parkingów, zgłosił się tylko EDBUD, będzie jednak nowy przetarg nieograniczony. Później trochę dyskusji o formach pracy RN, zobaczymy jak to zagra w praktyce. Ja wręczam już drugi raz zarządowi kolejny wyrok NSA mówiący, że spółdzielnia spełnia funkcje publiczne i zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej członek spółdzielni ma prawo uzyskiwać od niej prawie wszystkie informacje ( z wyjątkiem podlegających ustawie o ochronie danych osobowych). Jeśli nadal spółdzielnia będzie odmawiała informacji spółdzielcom, będzie to sabotowanie wspomnianej ustawy. Tej ustawy nasz prawomyślny zarząd będzie chyba przestrzegał, skoro żąda tego samego od rady, gdy jest to dla niego korzystne (wypłata bilansówki dla GK). A więc szanowni sąsiedzi, korzystajcie i pytajcie prawie o wszystko, przede wszystkim kalkulację opłat i rozliczenie mediów – tu jest bardzo wiele do wyjaśnienia!. Dorzucam jeszcze do tego apel o wyznaczenie jednego dnia w miesiącu na spotkania spółdzielców w siedzibie spółdzielni z członkami RN – jak demokracja to demokracja. M. Kulesza wnioskuje o równoprawne traktowanie wszystkich komisji i dorobienie zamków w szafach pokoju RN, bo taką szafę z zamkiem( i trzema kluczami) ma już Komisja Rewizyjna. Proponuję błąd niezwłocznie naprawić i dać komisji kierowanej przez MK nie trzy a cztery klucze! Pon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Starachowice w Jarach! IP: *.cybertech.com.pl / 192.168.0.* 12.07.03, 18:17 W związku ze słynną już aferą na szczytach władzy w Starachowicach, nasuwają mi się następujące analogie dotyczące naszej spółdzielni – jak to się dzieje, że wiele osób z zarządu, rady nadzorczej i przedstawicieli od dawna ma świadomość licznych nieprawidłowości i praktycznie nic nie robią, aby to ukrócić. Obecny zarząd nie tylko wie ale sam aktywnie uczestniczy w różnych machinacjach, do których zaliczyć należy złe przygotowanie sprawozdania finansowego, nieuczciwe rozliczanie mediów, niekorzystna transakcja sprzedaży KEN, tolerowanie niesolidności wykonawców prac na rzecz spółdzielni, bagatelizowanie własności gruntów pomimo poważnych tego konsekwencji, niekorzystne zlecanie prac, tolerowanie niesumiennych pracowników, zaniedbanie interesu JARÓW w stosunkach z EDBUDEM. Obecni i byli członkowie Rady Nadzorczej byli i są o tym informowani w licznych, kierowanych do nic pismach, na poniedziałkowych dyżurach, wreszcie na tym forum. Pomimo tego sporządzają i zatwierdzają sprawozdanie RN dla przedstawicieli, w którym piszą o wspaniałych osiągnięciach, znakomitej współpracy ze wspaniałym zarządem i wylewają kubły pomyj na głowy co bardziej aktywnych członków spółdzielni nie godzących się z tym stanem rzeczy. Wielu przedstawicieli, pomimo jasnego przedstawiania im sytuacji, z wiadomych im tylko powodów głucha jest na wszelkie głosy rozsądku i ślepo wierzy w największe brednie zarządu. Ewidentnym przykładem tego była sprawa sprawozdania finansowego za rok 2002, gdy zarząd i jego poplecznicy do ostatniej chwili szli ”w zaparte” i twierdzili, że wszystko jest w porządku. Teraz dowiedzieliśmy się, że jednak sprawozdanie zmieniono i ”warchoły, oszołomy i zadymiarze” mieli rację. Wszystko wskazuje na to, że zarządowi zależało na przyjęciu nieprawidłowego sprawozdania tylko dlatego, aby tylko wyciągnąć dla siebie pieniądze (zgodnie z obowiązującym w SMB JARY układem zbiorowym pracy). Może jednak wzorem rządzącego SLD, który rozwiązał swoją organizację w Starachowicach, zrobimy wreszcie porządek w JARACH. A więc wymienimy nieaktywnych i spolegliwych przedstawicieli, podziękujemy betonowi (patrz poprzedni post w tym wątku) w radzie i wreszcie wykażemy zarządowi działanie na naszą szkodę. Zbyt wiele dociera od niego informacji do zwykłych mieszkańców, że ma on jedynie ambicję posiedzieć tu jeszcze trochę i później się zmyć, oczywiście po załatwieniu ”swoich spraw”. Mam nadzieję, że na spotkaniach mieszkańców, o które zaapelowałem na ostatnim posiedzeniu RN, wiele sobie wyjaśnimy. Ja osobiście mam dość tolerowania bardzo wysokich średnich płac, ryczałtów za nie wykonywane konserwacje czy wyjątkowo korzystnego dla niektórych pracowników układu zbiorowego, gdy wokół mnie coraz więcej bezrobotnych sąsiadów z trudem wiąże koniec z końcem. A tak w ogóle to chyba rozpoczną przede wszystkim nowi członkowie rady, zgłaszając na piśmie konkretne wnioski do zarządu i rady i żądając odpowiedzi w takiej samej formie. Niech każdy z nich gromadzi dokumentację, jak działał w imieniu swoich wyborców i na ich rzecz. Dość już z takim wodolejstwem jak ostatnie sprawozdanie rady autorstwa T. Jarząbka, a właściwie zarządu. A może aktywnie w to włączy się pani E. Igras swoimi felietonami w PASSIE – jest tak uczulona na wszelkie nieprawidłowości. Pomyślcie o tym szanowni sąsiedzi w okresie urlopowym, a po nim do dzieła!. PS. Przez dwa tygodnie będę od Was daleko, ale piszcie w tym wątku, bo bedę miał dostęp do komputera i nadal będę komentował Wasze najnowsze informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Starachowice w Jarach! IP: *.acn.pl 12.07.03, 20:03 Zatem Panie Jaromirze pytanie dot. EDBUDU do Pana Sołtysiaka jako członka RN do połowy 2001 i obecnego Prezesa Zarządu - jak to możliwe, że z takimi fatalnymi zapisami ta umowa się u nas pojawiła? Przecież, to Pan Sołtysiak wiedział w maju 2001 o tej umowie (jako jeden z nielicznych z tamtej Rady) i że podpisze ją Pan Baran i Cichocki, a teraz on sam jako Prezes wieńczy dzieło dopieszczając gdzieniegdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Mieszkańca - dokończenie! IP: *.cybertech.com.pl / 192.168.0.* 13.07.03, 18:58 Ponieważ mój poprzedni post nie miał zakończenia - może był za długi, poniżej jego końcówka Ponadto śmieję się z naiwności pana M. Bernackiego, który zamyka jakieś dokumenty w szafie – ja bym je stale nosił ze sobą, skoro klucze do słynnej już szafy mają jeszcze dwie osoby w spółdzielni. Oczywiście, obradom towarzyszyły stale bardziej lub mniej(te przeważają) sensowne i jednocześnie złośliwe uwagi betonu, głównie ZC i MK. Klasyczna ilustracja stwierdzenia, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Beton z wyjątkiem ZStrz. zajmuje teraz miejsca na samym końcu stołów, przy których siedzą członkowie RN. Niech teraz Mieszkaniec odpowie sobie, czy zapanowała ponownie pełna ”harmonia” w RN i pomiędzy nią i zarządem. Myślę, że nie. Istotnie, poprzednia rada w swoim sprawozdaniu stwierdziła, że ”tak dobrej współpracy Rady z zarządem , w okresie od września ub. r. do marca br., nie było”. Nie uważam, że ta idealna ”harmonia” była dla nas wszystkich korzystna, co już niedługo się okaże. Tyle ode mnie. Chciałbym, żeby moi adwersarze w radzie oraz chyba GK używający w wątku ksywki ”looos” dorzucili coś od siebie (ZC szpanował kiedyś na posiedzeniu RN notbookiem). Może coś opuściłem lub przekręciłem. Niech wymiana poglądów się rozwija. Najlepiej, gdyby zarząd zechciał publikować protokoły z posiedzeń RN na stronie JARÓW w Internecie, bo jednak trochę ludzi by to czytało i wiedziało, kto w trawę jarowską próbuje znowu wbić łopatę (a są takie plany!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź Mieszkańcowi IP: *.cybertech.com.pl / 192.168.0.* 13.07.03, 19:04 ” Mieszkaniec” wywołał temat feralnej umowy z EDBUDEM i związanej z tym roli pana R. Sołtysiaka. A oto fakty: 7 czerwca 2001 pod koniec posiedzenia RN w tzw. sprawach wniesionych, ówczesny prezes ds. technicznych, J. Biernat informuje o podpisaniu w dniu 28 maja tegoż roku umowy o realizację budowy budynków przy alei KEN. Dopiero na pytanie kogoś z członków rady potwierdza, że wybraną firmą jest EDBUD. Większość członków RN była zaskoczona, że nie padły inne dodatkowe pytania z tym związane. Na posiedzeniu tym byli między innymi obecni członkowie RN – Z. Czerwiński, M. Kulesza, M. Bernacki, ja tj. Jaromir Gazy oraz R. Sołtysiak, obecny prezes SMB JARY. Warto tu dodać, że dwa dni później odbyło się Zebranie Przedstawicieli. Czy R. Sołtysiak jako ówczesny przewodniczący Komisji Lokali, Garaży i Gruntów wiedział o podpisaniu umowy z EDBUDEM, tego nie wiem. Na ZP dosyć gruntownej zmianie uległ skład RN, zostają odwołani z niej między innymi Z. Czerwiński, M. Kulesza i R. Sołtysiak. Nowa RN zdaje sobie sprawę z wagi podpisania w tajemniczych okolicznościach umowy z EDBUDEM i toczy boje z zarządem o udostępnienie jej tej umowy. Zarząd zasłania się tajemnicą handlową i odmawia udostępnienia RN umowy, później jednak ulega naciskom RN i dokument ten udostępnia. Już pobieżne zapoznanie się z nim utwierdza większość RN w przekonaniu, że umowa jest niekorzystna dla nas (brak np. przybliżonej wartości umowy) i dlatego RN żądała sporządzenia o tejże umowie opinii przez jakąś niezależna instytucję. Wybór padł na WACETOB, który sporządził najpierw druzgoczącą opinię o umowie z EDBUDEM, potem jeszcze na wyraźne żądanie zarządu drugą opinię osłabiającą stwierdzenia pierwszej. Czy R. Sołtysiak uczestniczył w jakiś sposób we wspomnianych bojach o poprawę umowy z EDBUDEM, tego też nie wiem. RN próbuje zmusić zarząd do zmiany wyjątkowo niekorzystnej dla JARÓW umowy, ale ówczesny zarząd – A. Cichocki, W. Baran i J. Biernat przy poparciu wielu swoich ludzi, w tym R. Sołtysiaka, zwołują nadzwyczajne ZP na kilka dni przed zwołanym podobnym zebraniem, ale na wniosek RN w sprawie umowy z EDBUDEM. Kilka dni przed ZP zwołanym przez zarząd na 22 września 2001, wielu przedstawicieli otrzymało sygnowane między innymi przez R. Sołtysiaka, M. Kuleszę i Z. Czerwińskiego pismo, w którym dopuszczają się oni licznych kłamstw oraz poruszają sprawę inwestycji KEN/Wiolinowa. Zarzucają oni niektórym członkom RN działanie na szkodę spółdzielni poprzez podjęcie prób jakiejś zmiany umowy na korzystniejszą dla niej. Z kolei na samym ZP prezes A. Cichocki informuje zebranych, że ” członkowie byłej Rady, i też nie wszyscy, bo ma tu na myśli pp. Z. Czerwińskiego, R. Sołtysiaka, J. Kuranowską i A. Kurczewskiego przychodzą i rozmawiają o sprawach Spółdzielni i podpowiadają pewne rzeczy”. Czy np. R. Sołtysiak jako prawnik coś podpowiadał w sprawie umowy z KEN, nie dowiemy się, bo gdyby nawet tak było, to teraz do tego się nie przyzna. Natomiast w swoim indywidualnym wystąpieniu R. Sołtysiak dosyć dziwnie wypowiada się o wspomnianej inwestycji – nie mówi wprost, czy ją popiera, ale atakując przeciwników umowy należy wnioskować, że chyba jednak tak. Na tymże zebraniu, po ustąpieniu większości członków ówczesnej RN na skutek braku poparcie ich przez przedstawicieli, do organu tego znowu wraca R. Sołtysiak, tradycyjnie już na stanowisko szefa Komisji Lokali, Garaży i Gruntów. Tak więc z formalnego punktu widzenia, przy bardzo dużych kontrowersjach ze wspomnianą umową, miał obowiązek zajęcia się nią, czego jednak nie czynił, co bardzo łatwo sprawdzić np. w protokółach RN lub w korespondencji do spółdzielni. Jeśli ma stosowne dokumenty, to je zapewne udostępni zainteresowanym, w tym RN. Owszem, powtarzał kilkakrotnie, już po wykopaniu W. Barana i zajęciu jego stołka, że on by takiej umowy osobiście nie podpisał ale umowę trzeba jednak realizować, bo w przeciwnym wypadku zapłacimy EDBUDOWI duże kary umowne. Ale już pod jego kierownictwem zarząd JARÓW, a więc spółdzielnia, dała się ograć w kwestii lokali użytkowych, które zgodnie z umową, miała nieodpłatnie otrzymać. Zamiast dowolnie położonych, EDBUD zaproponował JAROM lokale w nieistniejącym jeszcze budynku C a teraz chce je od JARÓW odkupić! Czy mamy EDBUDOWI zapłacić również za nasz grunt pod budynkiem C? Widać chłopcy z zarządu strasznie potrzebują gotówki - szykuje się tu jakiś numer i mam nadzieję, że RN w nowym składzie do tego dojdzie. Podsumowując, R. Sołtysiak z racji funkcji sprawowanej poprzednio w RN, a obecnie prezesa SMB JARY, winien odegrać znaczącą rolę w kształtowaniu sformułowań umowy i jej realizacji. Mam poważne wątpliwości, czy to uczynił i czyni aktualnie. Wielu zaleceń wspomnianej opinii WACETOBU, kolejnych biegłych badających nasze sprawozdania finansowe jak i lustracji nie udało się do tej pory zrealizować, bo jak twierdzi R. Sołtysiak, EDBUD na to się nie godzi. Oczywiście, jest lub może to być ze szkodą tylko dla nas, bo EDBUD jest zawsze w lepszej sytuacji. Należy mieć również wiele pretensji do innych członków RN w związku z tą sprawą. Może teraz Mieszkaniec sformułuje jakieś pytania i przekaże je członkom Komisji Rewizyjnej lub Lokali, Garaży i Gruntów żeby zapobiec orżnięciu nas kolejny już raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Kretkiewicz dalej robi swoje - my tracimy IP: *.cybertech.com.pl / 192.168.0.* 13.07.03, 19:09 Otrzymałem właśnie projekt „ Zasad rozliczania kosztów gospodarki nieruchomościami i ustalania opłat za używanie lokali”. Po wstępnym zapoznaniu się z tym dokumentem po prostu ręce opadają. Pomimo moich licznych pism do zarządu w sprawie wielu nieprawidłowości w rozliczaniu mediów, zarząd a właściwie Kretkiewicz z uporem lansuje oszukańczy system ich rozliczania. Do najważniejszych nieprawidłowości należą: -Uzależnienie opłaty stałej za energię do podgrzania wody od powierzchni mieszkania. Bije to szczególnie w osoby posiadające duże lokale. Nie dociera do tego orła, że moc zamawianą do tych celów oblicza się w zależności od ilości osób w budynku -Zaproponowany sposób rozliczania wody na cele ogólne premiuje jej marnotrawstwo i idzie na rękę firmom konserwatorskim, które w ten sposób zwalniane są z obowiązku szukania przyczyn dużego zużycia wody -Nadal będzie możliwe pobieranie od mieszkańców większych opłat za wodę niż faktycznie zapłaciła za nią spółdzielnia MPWiK. Kretkiewicz chce zarabiać na nas! -Półroczne okresy rozliczania mediów nie pozwalają na szybkie usunięcie nadmiernego zużycia mediów. -Narzuca się niekorzystne stosowanie ryczałtu w wysokości około 10 m. sześciennych wody w przypadku, gdy nie zostanie dostarczony do spółdzielni odczyt wodomierza. Korekta w okresie późniejszym nie jest możliwa. -Nie podaje się sposobów rozliczania takich obiektów wspólnych jak siedziba spółdzielni czy tez Dom Sztuki. -Nie podaje się pouczenia, że mieszkaniec ma prawo uzyskać dokładna kalkulację opłat lokalowych. Mam nadzieję, że nowa rada spowoduje wreszcie, że ten osobnik zacznie przestrzegać obowiązującego prawa. A w ogóle to podrzucił radzie tego knota z nadzieją, że ta poprawi wspomniane zasady, a on oczywiście zgarnie pieniądze, tak jak to było dotychczas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Kretkiewicz dalej robi swoje - my tracimy IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 17.07.03, 17:23 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Kretkiewicz dalej robi swoje - my tracimy IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 17.07.03, 17:32 Ja już niczym nie jestem zdziwiony nawet tym, że Pan J.Gazy prowadzi sam ze soba dialog. Ale jeśli dokładnie wczytamy się w jego posty możemy zauważyć, że jest bardzo konsekwętny w swoich dążeniach. Niestety popełnia ciągle ten sam błąd nie kończy zaczętych spraw i puzniej ma do wszystkich pretensje, że gzdieś przepadają. A temetów jest wiele: zle obliczane opłaty za medja, niekożystne umowy np. z Mokpolem czy Edbudem, żle obliczone stawki na parking przy ul. Wiolinowej co powoduje, że my wszyscy dopłaciliśmu juz do tego interesu ponad 150 000,00 zł. fatalna restrukturyzacja. To wszystko tzreba wyjaśnić a winnych ukarać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Edbud - Jary II IP: *.chello.pl 19.07.03, 16:38 Czesc Jestem zainteresowany zakupem mieszkania w budynku C - wiaze sie to z czlonkostwem w spoldzielni i mam kilka pytanek. Jakie sa wielkosci czynszow w SMB Jary ? Czy bedzie mozna w tej inwestycji skorzystac z ulgi odsetkowej ? Pozdro Mariusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Edbud - Jary II IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 22.07.03, 22:50 Siema Mariusz spadanko siema. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Kretkiewicz dalej robi swoje - my tracimy IP: 212.62.45.* 01.08.03, 10:10 Szanowny Mieszkancu, przezyje to, ze powielasz stwierdzenia dotychczasowych zarzadow i niektorych czlonkow rad nadzorczych, ze podobno niczego nie koncze. Po prostu sprawdz, czy do tej pory bylo mozliwe dokonczenie czegokolwiek przy braku woli wymienionych wczesniej przeze mnie. Przeciez dokonczenie sygnalizowanych przez Ciebie spraw to nic innego, jak wykazanie, ze zle sie dzieje w JARACH. Mam nadzieje, ze teraz to sie troche zmieni, przy obecnym skladzie rady. Poza tym nie zapominaj, ze nawet jak bylem w radzie, to oprocz mnie bylo jeszcze 11 innych czlonkow i mogli mnie bez problemu przeglosowac, gdyby rzeczywiscie chcieli cos zrobic. Przeciez to obecny prezes, R. Soltysiak, byl przez ostatnie lata przewodniczacym Komisji Lokali, Garazy i Gruntow i to on "z urzedu" winien kontrolowac i nadzorowac dotychczasowe poczynania zarzadow w slusznie sygnalizowanej przez Ciebie sprawie spartolonych parkingow. Ja jako zwykly czlonek spoldzielni wielokrotnie kierowalem pisma w tej sprawie i do kolejnych zarzadow i do rad nadorczych, niestety, ze strony zdresatow byly jedynie jakies bzdurne odpowiedzi. Teraz wszyscy bedziemy pili to piwo, a dokladniej bekniemy finansowo. Tak to jest, jesli odpowiedzialnym za wszystko zlo w JARACH czyni sie jedynie Gazego, a nie ludzi, ktorzy biora za to kase. Takich spraw jest znacznie wiecej, o niektorych z nich nawet ja nie wiem, i bedzie dobrze, jesli inni czlonkowie spoldzielni zaczna wreszcie pilnowac swojego interesu a nie slepo ufac wybranym przez siebie wladzom JAROW. Poidobnie jest z oszukanczym rozliczaniem mediow opracowanym glownie chyba w interesie tylko firm konserwatorskich wspolny kociol, bo wtedy nie widac czesto bardzo istotnych roznic pomiedzy poszczegolnymi budynkami, nie mowiac juz o pobieraniu wiekszych oplat od mieszkancow niz faktycznie placi za nie spoldzielnia dostawcom. I tu znowu mam bogaty zboor korespondencji, ale co z tego, jesli zarzad olewa sprawe, a czlonkowie rady z odpowiedniej komisji zupelnie nie wiedza o co chodzi, bo po co sie przemeczac i zaklocic "doskonala wspolprace z zarzadem". Znowu jest to dialog z samym soba, ale czy tak bedzie nadal, zalezy to tylko od was. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Informacja dla Mieszkańca o remontach parkingów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.03, 14:26 Dzisiaj odbył sie juz drugi przetarg na remont górnych płyt w parkingach wybudowanych przez ELEKTROMECH. Na pierwszy zamkniety wpłynęła tylko jedna oferta z dobrze znanego juz nam EDBUDU, na dzisiejszy, tym razem otwarty już zadna, wobec czego przewodniczący komisji przetargowej. Prezes W. Furmanowski złozył wniosek o unieważnienie tego przetargu. Spytałem, jakie mogą być powody, że nie ma chętnych wykonawców na bądź co bądź dobrze płatną robotę, na co uzyskałem odpowiedź, że nasze żądanie conajmniej 5- cio letniej gwarancji. Pracoenicy działu technicznego maja przedstawić komisji technicznej RN swoje propozycje wybrnięcia z sytuacji - idzie jesień i zima, parkingi się rozwalają. Poruszyłem również sprawe ponoszenia kosztów tych remontów a raczej zamysłu zarządu, żeby pokryć je z naszych kieszeni. Spytałem, dlaczego do tej pory wystapiono w stosunku do ELEKTROMECHU z pozwem o zapłate jedynie 160 tys. złotych, podczas gdy koszt remontu bedzie wynosił około 500 700 tys. złotych, dlaczego nie zgłoszono wniosku o upadłość wykonawcy, czy zarząd rozpatrywał sprawe pod tym własnie kątem. Uzyskałem odpowiedx od G. Kretkiewicza, że gdyby wystapic o upadłość ELEKTROMECHU, to prawdopodobnie nic nie uzyskamy. Nie jestem tego pewien, ale trzeba robić wszystko, aby kolejny raz za niefrasobliwość pracowników nie płacili spóldzielcy. Inny członek RN, L. Kościelak stwierdził, że z roszczeniami finansowymi nalezy wystąpić pod adresem inspektora nadzoru i ówczesnego prezesa ds. technicznych, A. Packa. Ja ze swej strony dodałem, że przede wszystkim również w stosunku do ówczesnego prezesa JARÓW. K. Zagajewskiego, który świadomie dopuścił, aby w protokóle odbioru parkingów wady wykonawcze wpisał jako roboty dodatkowe. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. W każdym razie, tak jak chce Mieszkaniec, niektórzy członkowie RN jednak starają się zdobyć pieniądze na remont parkingów od osób winnych tego stanu rzeczy. Bardzo dużo zależy tu od postawy obecnego zarządu i sprytu radców prawnych, w tym jednego, bedącego członkiem naszej spółdzielni(pani E. Szczygielska). Niniejszego posta piszę również w nadziei, że znajdzie się ktoś w naszej spóldzielni z jakiejś firmy, która podjęłaby sie remontu wspomnianych parkingów. Z podobnym apelem należy wystąpić również w naszym biuletynie zamiast pisać mało ważne rzeczy albo atakować niewygodnych członków patrzących na ręce zarządowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec II Re: Informacja dla Mieszkańca o remontach parking IP: 80.50.97.* 12.08.03, 10:11 Czy Spółdzielnia mogłaby regulamin, o którym zawiadamia w ogłoszeniach na klatkach schodowych udostepnić na swojej stronie internetowej, bo podobno taka posiada. Niestety w żadnym biuletynie nie podała tego adresu/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec III Re: Informacja dla Mieszkańca o remontach parking IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 12.08.03, 17:52 Panie Gazy, jest Pan bardzo doświadczonym działaczem i spółdzielcą i Pan nie wie, że ważniejsze od dziur w parkingach jest to kto jest włascicielem ziemi pod parkingiem. Właściciel, którym ma pewno nie jest SMB Jary zrobi niebawem co będzie chcial w miejcu postoju samochodów. może nawet zbudować hutę ze szkła jak się zgodzą Pana sąsiedzi i to w środku miasta. Spółdzielcy nie chcą płacić za ziemię, a miasto Warszawa należnej im własności na mocy prawa jakość nie chce oddać. Spółdzielcy nie chcą płacić bo są bardzo biedni i czują się przez wszystkich oszukiwani. Ale Pan jako doświadczony i niezależny członek Rady Nadzorczej coś z tymi problemami powinien Pan zrobić.Mam nadzieję, że co to jest własność ziemi to Pan wie.A jak Pan nie wie, to niech Pan ludziom oczu nie zamydla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec II Re: Informacja dla Mieszkańca o remontach parking IP: 80.50.97.* 12.08.03, 10:11 Czy Spółdzielnia mogłaby regulamin, o którym zawiadamia w ogłoszeniach na klatkach schodowych udostepnić na swojej stronie internetowej, bo podobno taka posiada. Niestety w żadnym biuletynie nie podała tego adresu/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Mieszkańcu III - o co Ci chodzi? IP: 213.199.192.* 13.08.03, 07:11 Mieszkańcu III, jeśli tak bardzo interesują Cię sprawy własności gruntu pod parkingiem, to zapraszam do spółdzielni w poniedziałek, 18 sierpnia na mój dyżur jako członka rady nadzorczej. Może wtedy dowiem się, o jakie mydlenie oczu przeze mnie chodzi. Ponadto masz prawo uzyskać stosowne informacje dotyczące sprawy gruntów od prezesów spółdzielni w oparciu o ustawę o dostępie do informacji. Ale dziękuję za zwróconą na ten temat uwagę, zainteresuję tym Komisję Lokali, Garaży i Gruntów, że swej strony też się tym bliżej zajmę – poproszę o wyjaśnienia dotychczasowego przewodniczącego tej komisji z powołaniem się na Twoje pytanie na tym Forum oraz postaram się przypilnować zarząd, bo tylko to jako członek rady mogę zrobić. Od załatwiania tych spraw w różnych urzędach w naszym imieniu są pracownicy spółdzielni, a dokładniej pan Sylwester Ożarowski z Zespół ds. planowania i nadzoru inwestycji i gospodarki gruntami, bezpośrednio podlegającego prezesowi R. Sołtysiakowi. Ten ostatni jest zapewne doskonale w te sprawy wprowadzony jako długoletni przewodniczący Komisji Lokali, Garaży i Gruntów przed objęciem stanowiska prezesa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Mieszkańcu III - o co Ci chodzi? IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 13.08.03, 22:11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkaniec Re: Mieszkańcu III - o co Ci chodzi? IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 13.08.03, 22:39 Panowie czytam te wasze ostatnie posty i włos mi staje dęba jak po wiagrze. To, że Spółdzielnia a sciślej jej Zarząd w postaci pana Prezesa Furmanowskiego i Kretkiewicza nie potrafi przeprowadzić przetargu na remont górnej płyty parkingu przy ul. Surowieckiego dowodzi, że nadszedł nie unikniony kres pracy tych panów w naszej Spółdzielni. To nie jedyny przypadek w naszej Spółdzielni gdzie Ci Panowie dają dupy a my za to płacimy. Wielokrotnie czytam w postach jak to kierownictwo działu technicznego, którym kieruje Pan Linowski daje dupy na każdym froncie, a to nie dokładnie odebrane roboty ociepleniowe, a to spieprzone płyty balkonowe, a to schody do klatek schodowych rozwalaja się po trzech miesiącach po remoncie generalnym, a pozatym wszyscy zdrowi i zadowoleni. Nie pieprzmy tutaj kto jest właścicielem gruntów bo to nie ma sensu, możemy spytać kto jest właścicielam garaży to niech sobie sam remontuje płytę górną. Jedyne wyjście to, że wszelkie koszty naprawy ponosi w ramach gwarancji wykonawca a jeśli nie on to Ci pracownicy Spółdzielni którzy doprowadzili do tego stanu, ostatecznie to oni biorą łapówki od wykonawców. A teraz do pana Panie Gazy, żebyś się Pan urobił po pachy to i tak Zarząd i jego poplecznicy będą mieli pana za durnia i to bez względu na to czy pan ma rację czy nie a to dlatego, że kumasz się Pan z takimi zupakami jak Karaś czy Bernacki, który chwali się, że jest super men od kięgowości a tak naprawdę w sztabie liczył kalkę i papier toaletowy. A terz wyjezdam na urlop i mam wszystko w dupie do zabaczenia po pietnastym wrzesnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Cwaniaczek Gazy znowu dobiera sie do kasy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 17:27 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Niniejszego posta piszę również w nadziei, że znajdzie się ktoś w naszej > spóldzielni z jakiejś firmy, która podjęłaby sie remontu wspomnianych > parkingów. Z podobnym apelem należy wystąpić również w naszym biuletynie > zamiast pisać mało ważne rzeczy albo atakować niewygodnych członków patrzących > na ręce zarządowi. > Cwaniaczek przebral sie za czerwonego kapturka i znajomemu nagania robote. Patrzcie mu na rece. Zdrada pod jego kierownictwem znowu pokaze co potrafi. To ze nie ma chetnych na wspolprace z Jarami znowu za rzadow Gazego mnie nie dziwi. Chyba ze upchnie swoich znajomkow OCZYWISCIE NIEODPLATNIE. On wie gfzdzie sa konfitury. Reszta to piana dla zamydlenia oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Wiolinowa PATRZCIE NA RECE GAZEMU UWAZNIE ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 19:04 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Dzisiaj odbył sie juz drugi przetarg na remont górnych płyt w parkingach > wybudowanych przez ELEKTROMECH. Na pierwszy zamkniety wpłynęła tylko jedna > oferta z dobrze znanego juz nam EDBUDU, na dzisiejszy, tym razem otwarty już > zadna, wobec czego przewodniczący komisji przetargowej. Prezes W. Furmanowski > złozył wniosek o unieważnienie tego przetargu. > > Spytałem, jakie mogą być powody, że nie ma chętnych wykonawców na bądź co bądź > dobrze płatną robotę, na co uzyskałem odpowiedź, że nasze żądanie conajmniej 5- > cio letniej gwarancji. TYLKO W TEJ JEDNEJ PRZYKLADOWEJ SPRAWIE, BO SZKODA CZASU NA OSZOLOMA. STRZEPIC PYSK JEST LATWO! ŻĄDAC OD ZARZADU LEPSZYCH KONTRAKOW. GLOSNO, DZIEKI TEMU MOZNA ZNOWU WKRECIC SIE DO ZDRADY. A PRAWDA JEST PROSTA. NIKT NIE CHCE ZA PIENIADZE PROPONOWANE PRZEZ JARY WYKONAC ROBOTE W TEJ SPOLDZIELNI Z 5 LETNIA GWARANCJA. ZA TO TRZEBA ZAPLACIC DOBRZE. ALE GAZY PODNIOSL BY KRZYK ZE ZA DROGO I TO MACHLOJA. NO TO PARKING BEDZIE SIE ROZPADAL, JEGO REMONT ZA ROK CZY DWA BEDZIE JESZCZE BARDZIEJ KOSZTOWNY. I TAK TO FRAJERZY Z SMB JARY BEDZIECIE PLACILI ZA "CZUJNOSC CZEKISTY GAZEGO". DESTRUKCJA KOSZTUJE. MALO BRAKOWALO, ABY JARY PONIOSLY ZA "FRIKO" STRATE OKOLO 1,2 MLN GDYBY NIE DOSZLO DO REALIZACJI DOMOW PRZY KENie. a BANKRUCTWO GDYBY JARY WYCOFALO SIE Z UMOWY Z EDBUDEM. ZOBACZYCIE JESZCZECO NAWYWIJA GAZY. LICZCIE TYLKO TEZ PIENIADZE,KTORE UTRACICIE PRZEZ JEGO TZW. "CZUJNOSC". PATRZCIE JEMU I JEGO PRZYDUPASOM STARANNIE NA RECE. CIEKAW JESTEM KTO POLICZY JEMU STRAT NA JAKIE NARAZIL SPOLDZIELNIE PRZEZ SWOJA DESTRUKCJE. Pracownicy działu technicznego maja przedstawić komisji > technicznej RN swoje propozycje wybrnięcia z sytuacji - idzie jesień i zima, > parkingi się rozwalają. Poruszyłem również sprawe ponoszenia kosztów tych > remontów a raczej zamysłu zarządu, żeby pokryć je z naszych kieszeni. > Spytałem, dlaczego do tej pory wystapiono w stosunku do ELEKTROMECHU z pozwem > o zapłate jedynie 160 tys. złotych, podczas gdy koszt remontu bedzie wynosił > około 500 700 tys. złotych, dlaczego nie zgłoszono wniosku o upadłość > wykonawcy, czy zarząd rozpatrywał sprawe pod tym własnie kątem. Uzyskałem > odpowiedx od G. Kretkiewicza, że gdyby wystapic o upadłość ELEKTROMECHU, to > prawdopodobnie nic nie uzyskamy. Nie jestem tego pewien, ale trzeba robić > wszystko, aby kolejny raz za niefrasobliwość pracowników nie płacili > spóldzielcy. Inny członek RN, L. Kościelak stwierdził, że z roszczeniami > finansowymi nalezy wystąpić pod adresem inspektora nadzoru i ówczesnego > prezesa ds. technicznych, A. Packa. Ja ze swej strony dodałem, że przede > wszystkim również w stosunku do ówczesnego prezesa JARÓW. K. Zagajewskiego, > który świadomie dopuścił, aby w protokóle odbioru parkingów wady wykonawcze > wpisał jako roboty dodatkowe. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. W każdym razie, > tak jak chce Mieszkaniec, niektórzy członkowie RN jednak starają się zdobyć > pieniądze na remont parkingów od osób winnych tego stanu rzeczy. Bardzo dużo > zależy tu od postawy obecnego zarządu i sprytu radców prawnych, w tym jednego, > bedącego członkiem naszej spółdzielni(pani E. Szczygielska). > > Niniejszego posta piszę również w nadziei, że znajdzie się ktoś w naszej > spóldzielni z jakiejś firmy, która podjęłaby sie remontu wspomnianych > parkingów. Z podobnym apelem należy wystąpić również w naszym biuletynie > zamiast pisać mało ważne rzeczy albo atakować niewygodnych członków patrzących > na ręce zarządowi. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Pytanie do notorycznego czl. ZDRADY JG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 17:15 Ile jako wieloletni przewodniczacy ZDRADY w Jarach wyrzucil pan zarzadow i ile wybral zaraz je wyrzucajac?. Przez jaki okres czasu? Ile bierze pan naszych pieniedzy za destrukcyjne uczestnictwo w RN? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MEGA ZA PARKINGI NIECH PŁACĄ WŁASCICIELE! IP: *.acn.waw.pl 18.08.03, 10:46 A DLACZEGO WSZYSCY MAMY PŁACIĆ ZA REMONT PARKINGU PRZY SUROWIECKIEGO?! NIECH PŁACĄ CI KTÓRZY WYKUPILI PRZED LATY MIEJSCA. MOJEGO MIESZKANIA WŁASNOŚCIOWEGO NIKT MI ZA FRIKO NIE REMONTUJE! NIECH UŻYTKOWNICY ZROBIĄ ZRZUTKĘ, A POTEM SOBIE ODLICZĄ W PIT-CIE! NIE ZGADZAM SIĘ ŻEBYŚMY WSZYSCY PŁACILI ZA CUDZĄ WŁASNOŚĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cybis Re: ZA PARKINGI NIECH PŁACĄ WŁASCICIELE! IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 18.08.03, 21:48 Pańska uwaga jest poniekąd słuszna, ale nie do końca. Wiele lat wstecz podjęto uchwałę o budowie parkingów tworząc zasadę, że część dolna będzie sprzedana natomiast część górna będzie wolnodostępna. I oto tak dzisiej część dolna to stanowiska które posiadają właściciele z regóły nasi członkowie, natomiast na płycie górnej staje kto chce nie koniecznie nasz mieszkaniec np.parking Surowieckiego pólnoc okupują mieszkańcy ul. Surowieckiego 4,6,8. Zrówno poprzednie Zarządy jak i obecny nie ma ponysłu na remont rozpadających się płyt górnych. Firma która wybódowała parkingi ma wszystko w dupie, Były Prezes SMB JARY Zagajewski lekką ręką oddał im kaucje gwarancyjną a my zostaliśmy z ręką w nocniku. Cisną się na usta cytaty z dramatu " kto ma to remontować oto jest pytanie" Moim zdaniem odpowiedz nie jest łatwa: 1/ "właściciela dolnej płyty" jeśli tak to oni powiedzą, spadać z płyty górnej bo jest nasza my ją wybudowaliśmy i wyremontowaliśmy i będą mieli rację 2/ " my czyli wszyscy członkowie Spółdzielni" może tak ale musimy miec pisemne gwarancje, że po generalnym remoncie właściciele płyty dolnej nie powiedzą, że skoro oni wybudowali garaże to są właścicielami całości. 3/ " firma która wybudowała parkingi" tak powinno być, ale czy ten Zarząd jest w stanie przeprowadzić taką operację szczeże wątpię. Ciężko jest zjeść jabłuszko i mieć jabłuszko. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: ZA PARKINGI NIECH PŁACĄ WŁASCICIELE! IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 18.08.03, 21:49 Ludzie co wy pieprzycie spytajcie Gazego albo Karasia oni wszystko wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oszukiwany W co grają nasi prezesi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 12:26 Jarowicze, przeczytajcie sobie poniższy artykuł o prezesach spółdzielni mieszkaniowych z ostatniego WPROST: www.wprost.pl/ar/?O=48086 Do tej pory myślałem, że te oszołomy na czele z Gnychem, Karasiem, Bernackim, Gazym, Rutkowską itp., tak jak informował mnie zarząd i niektórzy członkowie rady nadzorczej, są chorymi ludźmi chcącymi jedynie zniszczyć spółdzielnię. Ten dopiero artykuł we WPROST otworzył mi oczy – to właśnie nasi prezesi kombinują jak mogą i dlatego zacznijmy wspierać wymienionych oszołomów, bo oni jednak nie chcą zguby spółdzielni tylko próbują patrzyć zarządowi na ręce. Ciekawe, czy za nasze pieniądze nasi prezesi też uczestniczyli w spotkaniu prowadzonym przez pana Krzekotowskiego takich imprezach i uczą się jak nas doić. Teraz rozumiem. dlaczego realizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych idzie tak opornie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Re: ZA PARKINGI NIECH PŁACĄ WŁASCICIELE! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 14:15 A może by tak krakowski targiem pół na pół Spółdzielnia i właściciele to chyba zgodne z logiką i sprawiedliwością społeczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MSGA Zagajewski - pod sąd! IP: *.acn.waw.pl 19.08.03, 15:54 Jeżeli faktycznie były prezes Jarów - Zagajewski, oddał kaucję gwarancyjną firmie, należy podać go do sądu! To nie jest tak, że można wydać decyzje szkodliwe społecznie, a potem dać dyla! Zarząd powinien w porozumieniu z prawnikami złożyć pozew do sądu, albo na podstawie dokumentów i decyzji zgłosić w prokuraturze doniexienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Co na to Zarząd? Czy ktoś z Rady Nadzorczej zrobi wreszcie coś konstruktywnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol z Jarow Uwaga! Gazy wyposzczony. Patrzcie mu na rece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.03, 16:53 I to uwaznie. Wrocil do Zdrady jak sam mowi. Na drugim miejscu patrzcie na lepkie rece Koscielaka. Nie dostal doli z Edbudu, choc probowal przed ZP "delikatnego" szantazu, teraz probuje zalatwic sobie i swoim zalatwic zlecenia z Jarow. Przygladajcie sie tym cwaniakom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Uwaga! Gazy wyposzczony. Patrzcie mu na rece IP: *.netlandia.pl 03.11.03, 12:24 Gość portalu: Karol z Jarow napisał(a): > I to uwaznie. Wrocil do Zdrady jak sam mowi. Na drugim miejscu patrzcie na le > pkie rece Koscielaka. Nie dostal doli z > Edbudu, choc probowal przed ZP "delikatnego" szantazu, teraz probuje zalatwic s > obie i swoim zalatwic zlecenia z > Jarow. Przygladajcie sie tym cwaniakom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puszczyk Re: Zagajewski - pod sąd! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 16:42 Paru ludzi, wyglądajacych na jakąś firmę, bez identyfikatorów z wiaderkiem cementu za 12 złotych polskich łatało dzisiaj dziury na bokach parkingu przy Surowieckiego. TO MA BY Ć TA WIEKA INWESTYCJA naprawy skopanego parkingu ZA MILION ZŁ. Jeżeli by SMB Jary miało by partal internetowy normalny jak ma każdy w tej chwili normalny czlowiek, to bym się czuł zobowiązany informować sąsiadów codziennie o postępie robót budowlanych. Poten RN mogła by to sprawdzić w dzienniku budowy. Ciekawe czy na łatanie dziur wystarczy 5 worków cementu .Może ktoś odpowie ile trzeba worków i za ile zł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2222 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 19.08.03, 20:44 eela ! - zakończ ten "konflikt" - okrągłą cyfrą ! - wielka prośba do wszystkich forumowiczów ,pomóżcie i pozwólcie na to! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.tor.primus.ca 19.08.03, 21:04 nie chce mis ie czytac 500 wpisow :) wiec prosze mi powiedziec jaki jest aktualny stan budowy tych blokow ... Z gory dziekuje ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bloki Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 19.08.03, 21:08 Acha bloki, bloki OK wszystkie mieszkania sprzedane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Jarów Zagajewski - pod sąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 09:19 MSGA żąda od zarządu i członków rady podania byłego prezesa Zagajewskiego do sądu za oddanie wykonawcom parkingu kaucji gwarancyjnej pomimo tego, że parkingi te spiepszono. Pewnie część kasy trafiło za to do jego kieszeni. Z postu Gazego napisanego wcześniej wynika, że jeden z członków rady Kościelniak mówił, że trzeba to właśnie zrobić. Jak inni członkowie rady i zarządu nie chcą wziąć za dupę Zagajewskiego, to trzeba ich posłać na zielona trawkę, bo grają przeciw nam. Nie będziemy płacili za tych cwaniaczków opisanych we Wprost Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 21.08.03, 14:50 Za późno! Rozwija się! :-) A w ogóle to cześć! Nie myślałam, ze jeszcze spotkam tu kogos znajomego. :-) Cieszę się. Odpowiedz Link Zgłoś