Dodaj do ulubionych

Konflikt na osiedlu Jary

    • Gość: zosia Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.09.02, 21:20
      Trzech budrysów w państwie „Jary”

      Była raz spółdzielnia spora.
      w której zabrakło dyrektora,
      czyli prezesa najgłówniejszego.
      Srodze od życia doświadczonego
      wybrała rada kandydata,
      który po prawie 30-latach
      pracy w resortach mało miłych
      znalazł był w sobie tyle siły,
      aby zakrzątnąć się skutecznie
      i na ten fotel wskoczyć. Wiecznie
      głodować, żyć prawie w nędzy
      za tych zaledwie kilka tysięcy?
      Emerytura to wegetacja!
      Myśl przekuł w czyny... i jego racja,
      poparta silnie przez członków rady
      następna gwiazdę nam do plejady
      licznych prezesów wczoraj włączyła.
      Gwiazda to ciemna, zimna, niemiła
      i niebezpieczna! „Graczem” nazwany
      lubi pułkownik drobne szykany,
      drobne świństewka i „kapowanie”;
      Nie darmo przecież w wojennym stanie
      w „onym” resorcie naczelnikował.
      Dziś głowę w piasek w tych sprawach schował
      i moralności świadectwem macha -
      udając całkiem równego bracha.
      Brachem on nie jest, a Bolszym Bratem,
      zaś opornego mocno zdzieli batem
      Ma wgląd do teczek, a jest w nich niemało,
      by niejednemu dobrze się dostało.
      Ma też kapusiów, ci - za obietnice
      wywrócą życie człowiek na nice -
      powtórzą wszystko co im wpadnie w uszy.
      Niech więc w spółdzielcach duch walki się ruszy,
      Niech przepędzą radę, bezwolną i głupią,
      pana pułkownika - skutecznie udupią.
      Niech wraca do domu żyć w głębokiej nędzy
      za te emeryckie cztery, pięć tysięcy......
      P.S.
      Drogi mieszkańcu naszej enklawy,
      Chyba nie zdajesz sobie sprawy,
      Że w twojej radzie nadał zasiada
      jeszcze dwóch takich z „onego” stada!
























      • Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 18.09.02, 22:09
        W osiedlu Jary mieszka Zosia imieniem Ela
        co na radnego się wybiera.
        Nie widzi nic gdy chce zdobyć stołek
        ni drzewo, ni kołek, wytnie wszystko w pień.
        Z kobiety tej niedługo zostanie ino cień.
        Obecnie wzięła się za prezesa bo w domu głód i pusta kiesa.
        Emertyturka cienka jak letnia sukienka.
        Jej zasada to nie mieć żadnych zasad.
        Dokopać radzie, zgnoić prazesa, ucałować rączkę księdza
        mimo że w koło głód i nędza,
        Ulice rozpieprzone tego Ela nie widzi.
        Żłobki zlikwidowane tego Ela się nie wstydzi.
        Co się daje w gminie chapie, a na osiedlu mocna w japie.

        • Gość: zosia Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.09.02, 22:13
          Drodzy Panowie, Szlachetne Panie
          Dziś zdementować chcę domniemanie,
          iż autorką rymów o nowym prezesie
          jest jakaś Zosia-Ela; to internet niesie
          ku memu zdziwieniu. Zapewniam solennie,
          iż nic nie ujmując wymienionym paniom
          wierszyk ów powstał wyłącznie dzięki MOIM staraniom

          Gal- też-anomim

          P.S. Znając nieco Zosię – Elę
          zdanie wyznać się ośmielę,
          że jeśli szukać biedy to niestety
          u innej – też Elżbiety
          która za kołnierz nie wylewa
          i od dawna na szczęście nie śpiewa.
          • iwa.ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 21.09.02, 00:56
            Mam pytanie: czy Igrasowa nadal jest radną? Czy kandyduje teraz?
      • Gość: 5-ciolinek Poetycki "Konflikt na osiedlu Jary" IP: *.pl 18.09.02, 23:26
        A to nam poetami obrodziło! A swoją drogą będzie jak będzie, każdy prezes,
        zarząd ma wady i zalety. Trochę naknoci, trochę zarobi, trochę naprawi. I tak w
        kółko. A życie płynie...Przyjdą następne pokolenia i zapomną o nas, naszych
        problemach. No i w sumie miotamy się wszyscy jak doświadczalne szczury w naszej
        małej klatce i w naszym malutkim odcinku danego nam czasu...pa,pa.
        • Gość: aak Re: Poetycki 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 21.09.02, 18:46
        • Gość: aak Re: Poetycki 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 21.09.02, 19:02
          No i stało się.
          Mamy komisję statutową z prawdziwego zdarzenia.
          W jej skład weszli między innymi: Pan Gazy, Gnych, Karaś.
          Najwięksi krzykacze i faceci bez jaj, do 15 listopada mają uszczęśliwić nas
          szarych członków Spółdzielni Jary nowym cudownym, szytym na miarę 21 wieku
          statutem.
          Statut opracowany przez Radę Nadzorczą i Zarząd S.M.B. Jary Panowie Ci uznali
          za "knota", i obiecali "uszyć" nam statut fantastic.
          Ja im wierzę Pan Gazy zawsze krytykował prawników twierdząc że oni są głupcami,
          w czasie gdy oni sra..... w pieluchy, on wysysał prawo z mlekiem Mamusi.
          Pan Gnych natomiast, zawsze prawo miał za nic jest więc szansa że się
          podciągnie.
          Jednym słowem można powiedzić a nawet zawyć RATUNKU!

          • Gość: wodnik Re: Poetycki 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.acn.waw.pl 01.10.02, 19:38
            Rysio ich w to wrobił. Ma ich teraz w garści. Wiadomo że prochu a tym bardziej
            statutu nie wymyślą ani nie ulepsza. Dali się baranki podpuścić.
            • Gość: 5-ciolinek 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.pl 04.10.02, 23:43
              Państwo tu i tam dyskutujecie, walczycie o władzę na Jarach, a u mnie
              kaloryfery zimne i grzeję piecykiem elektrycznym. Na klatce co druga żarówka
              nie świeci. Dookoła śmietnika brud i pełno śmierdzących gratów. To są prawdziwe
              problemy.
              • mieszkanie.i.wspolnota Re: 'Konflikt na osiedlu Jary' 05.10.02, 21:46


                Gość portalu: 5-ciolinek napisał(a):

                > Państwo tu i tam dyskutujecie, walczycie o władzę na Jarach, a u mnie
                > kaloryfery zimne i grzeję piecykiem elektrycznym. Na klatce co druga żarówka
                > nie świeci. Dookoła śmietnika brud i pełno śmierdzących gratów. To są
                prawdziwe problemy.

                No, nareszcie głos rozsądku. Czy na następny będzie trzeba czekać przez 265
                postów ?

                A wracając do naszych baranów, przysłowiowo i literalnie. Przypominam Panom
                z nowej komisji statutowej (WSZYSTKICH ZNAM OSOBIŚCIE, WIĘKSZOŚĆ LUBIĘ I
                SZANUJĘ), że koalicja rządząca intensywnie pracuje nad popsuciem ustawy o
                spółdzielniach mieszkaniowych - i z pewnością to im się uda. Właśnie odbyło się
                drugie czytanie projektu, zaklepanego już przez rządową większość w komisji
                specjalnej. Wprawdzie projekt odesłano jeszcze do poprawek w komisji, ale będą
                one już pewnie tylko kosmetyczne. A zmiany są radykalne: np. LIKWIDACJA
                szybkiej ścieżki podziału spółdzielni (KTO CHCE PODZIAŁU, NIECH SIĘ SPIESZY!) i
                przywrócenie możliwości ustanawiania nowych "spółdzielczych własnościowych praw
                do lokalu" (główna podstawa prawna samowładztwa spółdzielczych prezesów, bo
                posiadacz takiego zas... "prawa" nie ma nic do gadania w kwestii zarządzania
                osiedlem, budynkiem a nawet własnym mieszkaniem).
                Otóż jeśli ta nowelizacja (NOWE WRACA!) przejdzie - a prawdopodobieństwo
                takiego zdarzenia jest bliskie pewności - cała robota nowej komisji statutowej
                z Jarów pójdzie na marne; bo po nowelizacji znów będzie trzeba uchwalać
                stosowne zmiany w Statucie. A wtedy, drodzy Panowie z Komisji, na pewno ktoś
                Wam wytknie (nawet się domyślam, kto), że spieprzyliście robotę, niepotrzebnie
                zmarnowaliście czas prezesa, rady nadzorczej i 84 przedstawicieli, i równie
                bezsensownie wydaliście spółdzielcze pieniądze (bo, jak można przeczytać w
                komunikatach, zatrudniacie do tej roboty biegłego prawnika - chyba nie za
                darmo ?).
                Chyba ma rację któryś z moich przedmówców, że ktoś Was tutaj podpuścił - a
                Wy daliście się wpuścić w maliny.

                P.S.
                Gdyby przyszło Wam do głowy, że MUSICIE układać ten statut, bo bez niego nie
                można skorzystać z dobrodziejstw dotychczasowej ustawy (tytuły własności
                lokali, szybka ścieżka podziałowa) - to informuję, że jesteście w błędzie. W
                przypadku sprzeczności statutu z ustawą obowiązuje przepis ustawy. (Art.54
                ust.2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). A więc można z niej korzystać
                BEZ POPRAWIANIA STATUTU.

                Witold Kalinowski.
                dr Witold Kalinowski - dziennikarz, tłumacz, doradca parlamentarny ws.
                samorządu terytorialnego, gospodarki mieszkaniowej i uwłaszczenia. Założyciel
                (1995), wiceprezes i konsultant Stowarzyszenia „Wspólnota Mieszkaniowa”. Autor
                wielu publikacji książkowych i prasowych zawierających porady prawne i
                organizacyjne dla wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych.
                Kontakt: miesięcznik „Mieszkanie i Wspólnota” miwspolnota.republika.pl
                tel. 0501 514 786, fax 022 834 48 11 mail: witoldkalinowski@wp.pl
                • Gość: 5-ciolinek ŚWIETNY TEKST WYŻEJ !!! IP: *.pl 06.10.02, 22:04
                  Dzięki za tekst. Mam nadzieję, że dotrze do naszych dyskutantów no i
                  mieszkańców Jar i nie tylko...
              • Gość: Sąsiad Re: 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 06.10.02, 22:50
                To że smród i brud pod śmietnikiem to również Pana zasługa.
                Nie kto inny a Pan i Panu podobni sąsiedzi robią taki bajzel.
                Co do zimnych grzejników, dziś Pan kwęka że jest zimno i pora włączyć gzranie w
                kwietniu 2003r. będzie pan pyskował i pbrzucał błotem Zarząd Spółdzielni że
                musimy tyle płacić za ogrzewanie.
                Nie da sie mieć jabłuszko i zjeść jabłuszo.
            • Gość: Sąsiad Re: Poetycki 'Konflikt na osiedlu Jary' IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 06.10.02, 22:52
              Tak naprawde to wrobili się sami, pchali sie jak świnia do koryta to teraz
              niech świecą dupami.
    • Gość: Ed-B Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 07.10.02, 14:07
      Proponuję autorom wulgaryzmów założenie nowego wątka miłosników śmietników. Ja
      natomiast pragnę państwa poinformować, że podobny wariant z prowadzona budową
      jak w naszej doprowadził do bankrutctwa innej spóldziełni przy tej samej ulicy
      Komisjii Edukacji Narodowej[KEN].
      w najbliższym sąsiectwie spółdzielni JARY Energoexport jako wykonawca
      inwestycyjny przejmuje za długi nieruchomości innej spółdzielni KEN.Na liście
      wierzycieli spółdzielni pojawiło się 377 firm byłuch wierzycieli
      Energoprojektu.Spółdzielnia z 30 milionami długu zbankrutowała.Długów jak się
      chce można narobić zawsze sporo.
      Energometr mial wybudować w Bydgoszczy lodowisko za 40 miln dolarów.To był
      jeden z pomysłów na zadłózenie obojętnie jakiej spółdzielni, która pozwoli
      tylko przyjać podobne zobowiązania. Do tego tylko jest potrzebna niekopetentna
      rada nadzorcza która za niewielkie pieniądze i pozorna władzę pragnie dziąłać.
      W tej sprawie zapraszam do Gazety Wyborczej z dnia 2 październik tego roku.
      Tytuł polecanego artykułu BOMBA Z OPÓŹNIONYM ZAPŁONEM.
      Kiedy zbankrutują Jary? Tytuł artykułu; KUPA GNOJU BEZ ZAPŁONU.
      Kiedy zbankrutujemy? Prognozy mówią że w kwietniu.Ed-bud
      • Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 17.10.02, 20:35
        Nie będę z tymi głupotami polemizował i przekazuje najświeższe wiadomości. W
        dniu dzisiejszym w czasie godzin pracy na terenie S-pni nasz wice prezes
        gwiazda finansowa pan Grzesio wraz z sekretarką panią Jolą nawalili się
        gorzały ile wlezie. Widziało to pare osób. Ciekawe jak to będą razem z Rysiem
        utajniać i udawać, że nic się nie stało.
      • Gość: Edbanrut Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.128.128.* 18.10.02, 18:53
        Jestem bardzo ciekaw gdzie kolega przeczytał o takim zagrożeniu.
        Twierdzenie że Jary zbankrutują w kwietniu, to tak jakbyśmy wrużyli z fusów
        kiedy w Polsce wyląduje UFO.
        Puki co finanse Spółdzielni Jary mają sie doskonale.
        Zastanawia mnie jedno, dlaczego tak wielu mieszkańców chciało by żeby Jary
        poszły z torbami, znam takich Panów: Gazy, Gnych, Pani Jóźwik, oni wszyscy i im
        podobni zamiast pomagać robią wszystko żeby Spółdzielnia sie rozwaliła.
        Wielu krzykaczy którzy stracili posłuch wśrud członków Spółdzielni teraz pcha
        się do gminy do sejmiku chca mieć władzę.
        Apeluję należy wykreślić z list wyborczych wszystkich kandydatów ze Spółdzielni
        Jary to są oszołaomy i ludzie nie godni tych stanowisk.
        • Gość: pyckal Do podstawówki, kretynie IP: *.acn.pl / 10.133.135.* 21.10.02, 01:56
          Gość portalu: Edbanrut napisał(a):

          > Jestem bardzo ciekaw gdzie kolega przeczytał o takim zagrożeniu.
          > Twierdzenie że Jary zbankrutują w kwietniu, to tak jakbyśmy wrużyli z fusów
          > kiedy w Polsce wyląduje UFO.
          > Puki co finanse Spółdzielni Jary mają sie doskonale.
          > Zastanawia mnie jedno, dlaczego tak wielu mieszkańców chciało by żeby Jary
          > poszły z torbami, znam takich Panów: Gazy, Gnych, Pani Jóźwik, oni wszyscy i
          im
          >
          > podobni zamiast pomagać robią wszystko żeby Spółdzielnia sie rozwaliła.
          > Wielu krzykaczy którzy stracili posłuch wśrud członków Spółdzielni teraz pcha
          > się do gminy do sejmiku chca mieć władzę.
          > Apeluję należy wykreślić z list wyborczych wszystkich kandydatów ze
          Spółdzielni
          >
          > Jary to są oszołaomy i ludzie nie godni tych stanowisk.

          Powtarzam, Edbanrut (chyba Edbankrut ?) napisał:
          "wrużyli", "puki co", "wśrud" (to już może lepiej "w śrut"?), "nie godni".
          Do podstawówki, kretynie.

          • Gość: wodnik Re: Do podstawówki, kretynie IP: *.acn.waw.pl 22.10.02, 20:53
            Podstawówka dla takiego uczonego to za duże wymagania.
            Ale trzeba wprowadzić trochę życia i powymieniać się wiadomościami.
            1. Rysio miał dwa dni wolne bo uczestniczył w zebraniu byłych ESBEKÓW o którym
            to pisała prasa. Ma w końcu swoje zasługi.
            2. Zbysio Machniewicz kombinował jak zostać wice-prezesem ale chyba
            poprzestanie na kierowniku technicznym. Kombinuje jak pozbyć się Linowskiego.
            Pamiętajmy, że jest skuteczny w końcu przecież wymusił na Rysiu zatrudnienie
            swoich dwóch przyjaciółek / Anna Dyszy i Krzemieniewska imie ?/. Dodatkowo
            poprzez podstawione firmy wykonuje różne prace dla S-pni. Kombinacja jest taka
            dy jedno zlecenie nie było większe niż 15 tys.
            Dobra wiadomość dla każdego kto coś chce załatwić - Zbysio za pare groszy
            sprzeda każdego.
            3. Z przecieków wynika, że najbliższa rada będzxie podwyższała płace zarządowi.
            4. Gazy, Karaś, Cander i Gnych już się ugotowali. Dali się podpuścić Rysiowi i
            zajeli się statutem. To oznaka najwyższej głupoty bo wszystko będzie na nich,
            a Rysio już się z nich śmieje jakie to głupki. Tu mu przyznaje racje.
    • Gość: tomek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 20:35
      Ursynów, w przeciwieństwie do zadupi typu Wawrzyszew, jest miejscem, na które
      ludzie chcą się wprowadzać.
      Nie blokujcie im tej możliwości.
      • Gość: technałt Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 11:44
        przerażająca jest perspektywa jar.To co się dzieje w środowisku wewnątrz
        spółdzielczym zupełnie nie przekłada się na wiedze i wnioski środwowiska
        zewnętrz spółdzielczego czyli nas członków jar.
        Przedstawicieli budynków ugłaskuje sie małymi remontami i naprawkami to tego to
        tamtego. Zwykli szarzy członkowie spółdzielczosci gniją w smrodzie altanek,
        emeryci zas przewracaja sie na prowizorkach schodów, narażajac zdrowie i zycie
        na uszkodzonych i wyszczerbionych płytach chodnikowych.
        Zapracowani mieszkańcy nie interesuja się wydatkami spółdzielni, TJ. WYDATKAMI
        Z ICH WŁASNYCH KIESZENI. nie maja pojecia ze prezesi w zarzadzie na ich
        zyczenie maja obowiazek udostepnic wszystkie dokumenty i papiery dot. wydatków,
        planów rzeczowych i finansowych na kolejne lata. tkwia w niewiedzy nie
        solidaryzuja sie, nie walcza o lepsze jutro. dopuszczaja do sytuacji wyboru na
        prezesa kazdego kto tylko zechce nim byc, by obskubac nas z niewielkiego juz
        funduszu zasobowego.
        a prezesi przychodza rok rocznie wyrządzają szkody finansowe i zostaja
        odwoływani za te szkody, bez zadnych konsekwencji wypływających z kodeksów
        prawnych.
        odchodzą
        ale jak
        po cichu i jak najdalej stąd
        do mieszkań w nowych inwestycjach zabieraja rodziny nowymi maszynami prosto z
        produkcji.
        zostaje smrud ale i swiatełko nadziei , obietnicy nowego kandydata na prezesa
        w rządzie sie mówi "wyjdzmy do ludu i nie żałujmy obietnic" obietnic bez
        pokrycia i klamstw!!!!!
        tak jest co roku, od kilkudziesieciu lat!!!! lecz czasy coraz trudniejsze.
        Powiedzcie mi dlaczego pozwalamy wybierac do zarządu ludzi z rady zamiast
        ogłosic PRAWDZIWY konkurs. dlaczego rada nadzorcza bierze pieniądze za oddane
        głosy? dlaczego przedstawiciele poklaskują za prywatne remonty mieszkań na nasz
        koszt?????????
        DLACZEGO KORUPCJA ZAMYKA OCZY BY WYPEŁNIĆ USTA WŁADZY SPÓŁDZIELNI.
        obecny prezes wprowadził w nasze słuzby administracyjne prawdziwa
        dezorganizacje. to nie praca stała sie motorem działan a donosy i podcinanie
        skrzydeł jeden drugiemu.
        skłuceni pracownicy nie współpracuja ze sobą. haos i brak porozumienia
        miedzyludzkiego pozwala na komibinatoryke finansowa zarządu.
        Jak to jest zeby rada nadzorcza czychała na stołki kierowników działów bo dieta
        i emerytura nie wystarczaja.
        jak mozna byc sprzedawczykiem własnego zdania?!!
        dlaczego 500 zl diety zamydla oczy wielu emerytom z Rady?
        ludzie!!!!!
        wychodzi na to,że pieniądze rządza swiatem, mozna sie kurwic, zmieniac zdanie,
        donosic, klamac, roznosic ploty dla kilku miedziaków?
        wszystko mozna.
        ludzie solidaryzujcie sie, interesujcie spółdzielnia, naszym majatkiem, naszym
        wspólnym kapitałem. Na bruk wyrzuca sie mieszkancółw wielodzietnych rodzin,
        bezrobotnych, biednych.
        mieszkania te biora czlonkowie rad nadzorczych.
        stwórzmy policje spółdzielczą. kontrole, prawdziwy nadzór. ludzie stwórzmy mur
        przeciw złodziejstwu i korupcji naszego państwa spółdzielczego.
        jednostki nic same nie uczynią. wspólnota to pogęga!!!!

        jutro o 17 znów w spółdzielni będa wykluczac nie złodziei i kombinatorów lecz
        osoby na skraju nędzy, z małymi dziećmi, tych którzy utracili prace i srodki do
        zycia.wykopia ich na ulice.na tym samym zebraniu podwyzki dostana prezesi. jest
        to punkt obrad. najpierw eksmisje, potem podwyzki dla prezesów.
        kazdy moze przyjsc. kazdy z nas. ale czy ktos przyjdzie? czy ktos zabierze
        głos? czy ktos powie STOP. NIE.???
        załosne to wszystko.






        • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 27.10.02, 18:39
          Jeśli wspominasz o wykluczeniach to kurizalnym jest fakt, że Rysio / SB
          Prezes / spowodował wprowadzenie do rady pani Jeznach zadłużonej jak cholera i
          to ona ma też brać udział w wykluczeniach. Nawet sam przewodniczący rady co
          kawałek ma jakieś zadłużenie. Reguluje je dopiero przed ZP. O biedzie i
          zadłużeniach i innych problemach ma mówić Zbysio Machniewicz - kombinator
          pierwszej klasy.
          Właśnie dla tej diety od ok. 350 zł. do 500 zł ci wszyscy emeryci z rady /
          Michał Kulesza, Zbigniew Strzelczykowski, Krystyna Stefańczuk, Wojciech
          Sztolcman, wspomniana pani Jeznach / trzymają się rękami i nogami. Ich wiedza o
          S-pni i prawdziwych problemach jest żadna.
          Ale przecież taki klops sprawiliśmy sobie sami.
          Przeprowadzam konkurs kto wskaże mądrą i odpowiedzialną osobę w naszej "radzie"
          • Gość: lolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 04.11.02, 19:51
            W tej chwili w spółdzielni przeprowadza się lustrację wszystkich pracowników,
            kto wypadnie żle jest do odstrzału.Jest to pomysł pana Rysia żeby zwalniać bez
            odpraw wieloletnich pracowników.
            • Gość: bolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.136.* 04.11.02, 20:09
              BRAWO LOLO !!!!!!! WIĘCEJ TAKICH I RYSIU DO ODSTRZAŁU .
              • Gość: lolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 04.11.02, 20:32
                A co ja sam mogę zrobić, wszyscy się boją o pracę i trzęsą portkami.
                Jak trafi na mnie to wtedy zagramy!!!!!
                • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 04.11.02, 21:30
                  tylko trzeba pamiętać, że częściowo jest to robione by wprowadzić SWOICH na
                  zwolnione miejsca. Jak zostało jużtu podane Zbysio przekręt Machniewicz wcisnął
                  do pracy swoje dwie protegowane. Teraz o czym ćwierkają wraca do pomysłu by
                  wysiudać aktualnego wice ds. technicznych i samemu zająć jego miejsce. Widać da
                  spokój Linowskiemu bo ma apetyt na wice prezesa. Obserwujcie tego cwaniaka.
                  Podobno dużo czasu spędza w spółdzielni i Rysio go słucha. Ciekawe jakiego haka
                  ma na Rysia prócz dużej gęby.
                  • Gość: Mirek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 04.11.02, 22:15
                    Jary powinno się traktować jak wielką firmę w której akcjonariuszami są
                    mieszkańcy. Mieszkańcy-"akcjonariusze" dzisiaj niestety nie interesują się
                    zarządzaniem i wynikami SMB. Pozwalają rządzić nieudolnej radzie i zarządowi. A
                    te ciała tylko dbają o własny interes. W sumie całość jest zagmatwana przez
                    spółdzielcze władze i nikt nie wie o co chodzi. Rację ma ktoś na tym forum, że
                    zarząd powinien okazywać członkom SMB Jary wszelkie dokumenty i sprawozdania,
                    też dotyczące finansów, kosztów, zarobków, umów zleceń itd. To będzie jakaś
                    forma kontroli nad zarządem i radą.
                    • Gość: bolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.136.* 04.11.02, 22:29
                      A co z ustawą o ochronie danych osobowych. Taki twór jak "SPółDZIELNIA" w dobie
                      obecnej to dla niektórych "kopalnia złota ". Należałoby wprowadzić rozliczenia
                      takie jak w przypadku 'WSPÓLNOT MIESZKANIOWYCH". Czyli koszty na poszczególne
                      budynki,a w budynkach na lokatorów.Po co są uśrednione koszty- po to żeby nie
                      można było zakwestionować wielu wydatków. Wspólnoty są na
                      Mokotowie,Woli,Pradze,Żoliborzu - tam właściciel lokalu wie na co idą jego
                      opłaty,a w SPÓŁDZIELNIACH- kto to wie? Chyba tylko WRÓŻKA.
                  • Gość: bolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.136.* 04.11.02, 22:19
                    A może Rysio to taki Misio co lubi facetów. Kobiety obejrzyjcie Sexmisję i
                    róbcie za Michnikowskiego.
                • Gość: bolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.136.* 04.11.02, 22:16
                  W dobie bezrobocia takie łazjzy ( nie obrażając łajz) mogą wszystko, człowiek
                  boi się o stołek i co ma bidny zrobić? Tylko w pysk lać i patrzeć czy równo
                  puchnie.
                  • Gość: lolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 04.11.02, 22:36
                    Czy taka lustracja pracowników jest zgodna z prawem? Czy może mi ktoś
                    odpowiedzieć na to pytanie? Bo na związki zawodowe raczej nie można liczyć,
                    mówię o związkach w spółdzielni.
                    • Gość: bolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.133.136.* 04.11.02, 22:41
                      Niestety jest niezgodna z prawem. Ale czy w "Jarach" ktoś szanuje prawo. A do
                      Związków ( w innych zakładach pracy też tak jest) należą przeważnie pijaki.
                      Przykre ale prawdziwe.
                      • Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 07.11.02, 21:49
                        Pijaczki są wszędzie, ale w "naszej" sp-ni są przeważnie tacy co lubią za
                        cudze. Przyglądając się kombinatorowi Machniewiczowi i emerytom z rady trudno
                        mieć pretensje do pracownikow. Wracając do Zbysia kombinatora to są już ponoć
                        tacy co mówią "fajnej kasety wczoraj słuchałem". Podobno bardzo pouczające.
                        • Gość: lolo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 15.11.02, 17:31
                          Podobno syn Rysia nalał któregoś z gospodarzy domu?
                          Czy coś o tym wiecie?
                          • Gość: WODNIK Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 15.11.02, 19:48
                            Albo zrobił to drugi raz albo przegapiłeś informacje które dokładnie opisywały
                            ten fakt. Cofnij się i przeglądnij informacje z lata br.
                            A z nowości to Rysio sporządził arkusze ocen pracowników i co ? a to że
                            najwyższe oceny otrzymały:
                            1. Jola Lorencik jego sekretarka - chamska dla interesantów ale ma tą zalete
                            że pije / piła / w pracy i Rysio ma ją w garści w związku z czym kabluje
                            wszystkich.
                            2. Basia Kantarska kabel i intrygantka
                            Zbysio Machniewicz dalej kręci interesy wprowadzając własne firmy do prac na
                            terenie Spółdzielni i dalej kombinuje jak się ulokować tu na jakiś etat.
                            Dostaliśmy Biuletyn trzeba to dokładnie przeczytać bo to propaganda sukcesu i
                            obrabianie dupy niewygodnym.
                            • Gość: oserwator Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.11.02, 22:16
                              wodniku coz ty wypisujesz?
                              pracownicy muszą byc zdysplinowani, arkusze ocen to dobry pomysł jednak
                              nieumiejetnie zrealizowany przez władze spółdzielni. Wysokość oceny zupełnie
                              nie odzwierciedli planowanych kroków, nad którymi zarzad zakończył juz debatę.
                              Jolanta Lorencik /skretarka prezesa/ jest ostatnio gwiazdą biura zarządu. kilka
                              komentarzy wyżej pisano o tym jak zabawiała się z prezesem finansowym, co jest
                              prawdą bo nawet mieszkańcy interweniowali w tej sprawie. Parę razy przydybano
                              ja jak wychodziła ze spółdzielni grubo po godzinach wraz z prezesem zarządu.
                              Pewnie pomyslicie, to o niczym nie swiadczy, ale balans w jakim sie poruszała
                              swiadczy o przekroczeniu we krwi ze trzech promili zadowolacza, no chyba ze
                              zadowalacz szedł obok niej.
                              to niedopuszczalne ale jednak prawdziwe, sekretarki w dzisiejszych czasach
                              musza byc lojalne i ciałem i duchem. kawa i ciepłe słowo z rana nie wystarczą
                              by utrzymac stanowisko, szczególnie zas w momentach podbramkowych
                              takich jak RESTRUKTURYZACJA BIURA NOWEGO PREZESA ZARZĄDU
                              gdzie sekretarka spełnia niebagatelną rolę informacyjno-kontolną!
                              ale starczy
                              czekam na odpowiedz wodniku
                              • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 18.11.02, 21:53
                                Tu mnie masz. Nie mam tak dobrych informacji, ale masz chyba racje - oddanie i
                                zaangażowanie przede wszystkim. Napisz może coś o Zbysiu przekręcie
                                Machniewiczu bo on w tym toważystwie bryluje. Pozdrawiam
                                • Gość: Jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 19.11.02, 11:34
                                  Gość portalu: wodnik napisał(a):

                                  > Tu mnie masz. Nie mam tak dobrych informacji, ale masz chyba racje - oddanie
                                  i zaangażowanie przede wszystkim. Napisz może coś o Zbysiu przekręcie
                                  > Machniewiczu bo on w tym toważystwie bryluje. Pozdrawiam

                                  Wodniku,
                                  jeśli się interesujesz tym, co sie dzieje w spółdzielni, to najlepiej, jak
                                  się pojawisz na jednym z kolejnych zebrań plenarnych rady nadzorczej. Każdy
                                  spółdzielca może na nie przyjść i wtedy osobiście przekonasz się o poziomie
                                  intelektualnym Zbysia Machniom i nie tylko jego. Ostatnio "stawiał do
                                  pionu" jednego ze spółdzielców, który miał odwagę zawraca czymś głowę
                                  szanownej spóldzielni, w tym jemu!Warto wiedzieć, jak nasi reprezentanci w
                                  tym organie dzialają dla naszego dobra. Oprócz zagryzania słonych paluszków
                                  i popijania kawki bądź herbatki nie są w stanie na nic się zdobyć.
                                  zdobyć.

                                  Ostatnio Rysio Przebiegły(prezes) członków RN pobieżnie o czymś informuje i
                                  podsuwa jakieś informacje na papierze, a oni w ciągu sekund z tym się
                                  zapoznają i w zasadzie milczą nie licząc nic nie znaczących wypowiedzi.

                                  Na ostatnim posiedzeniu RN czołowy prawnik Michał Kulesza próbował nakłonić
                                  członków rady do zmiany obowiązującego i zarejestrowanego w sądzie zapisu w
                                  statucie i chyba mu się to udało, bo prawde mówiąc, nie wiadomo, co ci
                                  ludzie przegłosowali. A corocznie powierzamy im nasze pieniądze - prawie
                                  40 milionów złotych. Tak się gospodarzą, że pan wiceprezes, Pociągacz
                                  Alkoholu, już zapowiedział wzrost opłat eksploatacyjnych od nowego roku o
                                  około 35 groszy z metra kw.

                                  To trzeba samemu zobaczyć i usłyszeć
                                  Jarowicz
                                  informacje na papierze
                                  • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 19.11.02, 20:49
                                    Masz racje trzeba zacząć uczestniczyć i kontrolować. Tylko mam obawę czy
                                    wytrzymam nerwowo. Nikogo nie obrażająć "rentierzy" z rady i tak nie
                                    zrozumieją co się do nich mówi, a nie ma siły która zmusi ich do myślenia.
                                    Sytuacja patowa tym bardziej, że Rysio jak dotąd dość umiejętnie ponapuszczał
                                    ludzi na siebie. Mam wrażenie, że oczyszczono radę z ostatnich myślących i
                                    mających własne zdanie. No cóż każdy z nas pewnie w tym uczestniczył.
                                    Teraz możemy powymieniać się pikantnymi ploteczkami bo jak na razie tyle nam
                                    zostało.
                                    PLOTECZKI
                                    1. Jola "oliwka" Lorencik ponoć wnerwiona jak derwisz. Gotowa przestać pić, a
                                    to może być niebezpieczne dla jej psychiki.
                                    2. Zbysio przekręt Machniewicz ma się dobrze i dalej kombinuje z wykonawcami.
                                    Pojawił się podobno pośród ściśle wtajemniczonych jakiś ciekawy materiał
                                    dowodowy o Zbysiu. Mam nadzieje, że ktoś to niedługo opublikuje. Pojawiły się
                                    informacje, że Zbysio szuka na bazarku dyplomu jakiejś uczelni by wpakować się
                                    na etat do spółdzielni.
                                    3. Przymiarkę robi też kolejny Zbysio tym razem Czerwiński do pracy w
                                    spółdzielni. Przez jakiś czas był bezrobotny. Teraz gdzieś się załapał, ale
                                    jako najbliższy zaufany Rysia będzie miał fory.
                                    Pozdrowienia dla dyskutantów.
                                    • Gość: obserwator Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.11.02, 22:23
                                      dyskutanci!
                                      to forum słuzy temu aby publikowac tu informacje zgodne z prawdą. ploteczki?
                                      jezeli chodzi o mnie pisze zawsze fakty, które miały miejsce. Ciekawi mnie
                                      jedynie kto kryje sie pod pseudonimem wodnik. Jest to dla mnie zagadka.
                                    • Gość: obserwator Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.11.02, 23:12
                                      dyskutanci!
                                      to forum słuzy temu aby publikowac tu informacje zgodne z prawdą. ploteczki?
                                      jezeli chodzi o mnie pisze zawsze fakty, które miały miejsce. Ciekawi mnie
                                      jedynie kto kryje sie pod pseudonimem wodnik. Chciałbym bowiem poznac tę osobę,
                                      celem wymiany poglądów i zdarzeń.

                                      A w faktach:
                                      1) Zbigniew Machniewicz wcale nie jest głupcem wkoncu wie po co pchał się do
                                      Rady, przeciez nie po to aby tracic czas (który jest pieniadzem). Jego dewiza
                                      to: "kto da więcej" skądinad przetargi to jego kucyk. pisac bym mogł wiele ale
                                      to jeszcze nie czas i na niego przyjdzie kolej.

                                      2) czerwinski? poruszany w wielu komentarzach. Facet niezamożny to tez z tego
                                      powodu od lat działa w Radzie. 500 zł diety to wysokosc czynszu. Nie nalezy go
                                      obmawiac bo jak kazdy kiedys
                                      teraz i on ma swoje 5 minut przy boku przyjaciela Ryszarda Sołtysiaka a obecnie
                                      równiez prezesa spółdzielni. Moze cos wydulczy lepsza posade a moze mieszkanie.
                                      toz to na to liczy.

                                      3) Jola Lorencik /SEKRETARKA/ostatnio kontrowersyjna postac, kolezanka
                                      Machniewicza. Cechuja ich podobne charaktery i ich elastycznosc sytuacyjna.
                                      Jednak aby sprawdzic czy moj komentarz wyzej jest prawdziwy prosze zapytac
                                      Panow wykonawców niegdys pracowników ZBr. Oj zanja oni zabawową Jolę, znają
                                      Wiekszosc z nich dobrze ja ZAPOZNAŁO nie poprzestając na zasadach kulturalnego
                                      kolezenstwa.

                                      4) dziadki emeryci i renciści z Rady nie musze ich chyba wymieniac. To my na
                                      nich głosowalismy i my ich mamy. Ale Zebranie Przedstawicieli w grudniu tego
                                      roku, naprawde moze ich wymienic. Wystarczy zgłosic wniosek o "odwołanie Rady
                                      Nadzorczej" wybierzemy wtedy kogo bedziemy chcieli. Skończa sie wreszcie te
                                      komentarze. Sprawy musimy wziąc w swoje ręce! anie tylko pisac, bo coz ja moge
                                      sam zrobic? powiedzcie

                                      5) modny temat czyli arkusze ocen pracowników
                                      nasze słuzby maja wszystko w dupie. zasiano miedzy nimi zamet nienawisc i
                                      niezdrową konkurencje
                                      arkusze ocen, po czesci subiektywne po części "nazbyt obiektywne" spowodowały
                                      wytykanie palcami i ploty na osiedlach o kapusiach i niekompetentnych
                                      Z jednej strony rozpopulizowane hasła oszczędnościowe m.in. o zamrozeniu płac
                                      dla tych którzy zostana w spółdzielni po III etapie restrukturyzacji biura
                                      a z drugiej strony podwyzki (od stycznia 2003) czynszu o 10% i wprowadzenie
                                      dodatkowych oplat za korzystanie z miejsc postojowych. Ludzie? tozto paranoja.

                                      Niech nam zyje PREZES KLUBU!!!!!!!




                                      • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 20.11.02, 21:41
                                        Przestaje to co napisałem nazywać ploteczkami. Masz rację, że trzeba traktować
                                        to wszystko serio bo sytuacja nie nastraja do żartów. Smutne jest to, że to
                                        nie plotki tylko prawda.
                                      • Gość: obserwator Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 28.01.03, 11:11
                                        Wiadomości z ostatniej chwili!
                                        Należy sprawdzić dlaczego pokątnie, cichcem, bez zgody Z.P. oraz R.N. Zarząd
                                        chce sprzedać NASZE UDZIAŁY w KENIE.
                                        Odpowidz! ano dlatego że udziały te są obiecane firmie SITA oczywiście za
                                        solidną łapówkę.
                                        Sprzeciwiał się temu prezes KENU i za to chciano go AUT, główne skrzypce w tej
                                        aferze gra nasz ukochany Pan Kretkiewicz.
                                        Nie będę się powtarzał o naszym biznesmenie Machniewiczu, wykonacy płaczą, w
                                        negocjacjach zgodzili sie dawać 10% ale Zbysio żąda 15% co na to Zarząd.
                                        Pytanie następne, kto zabrał do własnej kieszeni prowizje za ubezpieczenie
                                        Spółdzielni? odpowidz Grzesio.
                                        Pytanie następne, dlaczego mamy do dupu dział techniczny? odpowidz żeby można
                                        było doić wykonawców, a roboty o dupę potłuc.
                                        Pytanie następne, dlaczego mamy do dupy R.N. ano dlatego zeby Zarząd robił co
                                        chce i żeby brał ile chce.
                                        I tak dalej i tak dalej.
                            • Gość: Jarek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 04.12.02, 21:12
                              Żebym miał się gdzie przeprowadzić zrobił bym to nawet dziś w nocy na piechotę.
                              Nie dla tego że mi się tu nie podoba, czy czynsze są wysokie, bo w innych
                              spółdzielniach są zdecydowanie wyższe.
                              Mierzi mnie chamstwo, arogancja i głupota takich osób co to wszystkie rozumy
                              pozjadali, uczą pozostałych jak mają postępować a brak im cywilnej odwagi żeby
                              podpisać sie z imienia i nazwiska pod tymi wszystkimi paszkwilami które można
                              wyczytać w temacie " Konflikt na osiedlu Jary ".
                              A tak naprawdę to ci Panowie maja konflikt sami za sobą.
                              Kiedy oni byli w R.N. to wszystko było OK, kiedy ich tam nie ma to jest szambo.
                              Jeden zaropiały czyrak na dupie zarazi cały zdrowy organizm, i tacy Panowie jak
                              Gnych, Gazy i jeszcze kilku podobnych nieważne czy będą w RN czy nie zawsze
                              bądą srać w swoje gniazdo.
                              Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia wszystkim w/w życzę worek rozumu
                              i opamiętania a pozostałym zdrowych, wesołych, spokoinych świąt.
                              • witold.kalinowski Re: Konflikt na osiedlu Jary 04.12.02, 23:56
                                Gość portalu: Jarek napisał(a):

                                > Żebym miał się gdzie przeprowadzić zrobił bym to nawet dziś w nocy na
                                piechotę.
                                > Nie dla tego że mi się tu nie podoba, czy czynsze są wysokie, bo w innych
                                > spółdzielniach są zdecydowanie wyższe.
                                > Mierzi mnie chamstwo, arogancja i głupota takich osób co to wszystkie rozumy
                                > pozjadali, uczą pozostałych jak mają postępować a brak im cywilnej odwagi
                                żeby
                                > podpisać sie z imienia i nazwiska pod tymi wszystkimi paszkwilami

                                No dobrze, Panie Jarku,
                                ale jak Pan się właściwie nazywa ?
    • Gość: pismak Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 23.11.02, 00:28
      Chyba rację ma ktoś na tym forum, że najbliższe zebranie przedstawicieli
      powinno wymienić całą radę nadzorczą! Potrzebni są nowi ludzie, fachowcy, a nie
      babcie i dziadkowie zasypiający na posiedzeniach, dla których wskaźniki
      finansowe czy zrozumienie bilansu spółdzielni to czarna magia. Inaczej zarząd
      może robić co chce bez kontroli. To powinni zrozumieć nasi przedstawiciele.
      • Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 23.11.02, 11:11
        Też uważam, że Pismak ma rację, że trzeba wymienić całą radę, tylko jak to
        zrobić, bo nasz prezes nie po stawał na głowie, by mieć uległą radę, żeby teraz
        do tego dopuścić.

        Zrobi odpowiednią propagandę w Biuletynie (a to potrafi) tak jak i zacznie
        kolportować kłamliwe informacje o potencjalnych kandydatach do rady. Jeszcze
        coś niecoś komuś obieca i może liczyć, że nie uda się odwołać tej skretyniałej
        rady. Główny księgowy spreparuje informację o wspaniałych wynikach
        ekonomicznych i większość przedstawicieli to kupi.

        Ale do rzeczy - co Pismaku konkretnego i mającego szanse powodzenia
        proponujesz, bo sytuacja staje się u nas coraz bardziej poważna, czego dowodem
        jest zapowiedź głównego księgowego i ekonomisty oraz prezesa ds. ekonomicznych
        w jednej osobie, że od nowego roku należy podnieść stawkę opłaty z metra
        kwadratowego o około 30 groszy!

        Jak znaleźć ludzi do nowej rady? Nie może powtórzyć się historia z młodym
        prawnikiem, który tak skutecznie wpuścił przedstawicieli w maliny.W radzie
        prawem się nie zajmuje, a sprawy finansowe, którymi winien się zajmować z racji
        objętej w radzie funkcji (przewodniczący komisji rewizyjnej) są mu zupełnie
        obce.
        • iwa_ja Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN 25.11.02, 23:15
          O tym, że Jarom potrzebna jest fachowa Rada, mowi sie od stu lat. I co? I nic.
          Bo członkowie spółdzielni żyja w maraźmie. Bo nie chce im sie przychodzic na
          zebrania grup członkowskich. Bo przedstawiciele wybieraja się sami. Na
          szczęście od jakiegoś czasu patrzę na to gówno z oddalenia. Ale. Jedynym
          facetem, ktory potrafił cos poruszyć, był Gazy. Owszem, wprowadzał destrukcję i
          zamęt. Ale węszył, przekonywał, wyskakiwał z krzaków, agitował. Może by tak
          postraszyć członków spółdzielni? Kto ma mozliwość wydrukowania 6.000 ulotek?
          Tylko, błagam, w Jarach mieszkaja też ludzie inteligentni i jezeli w ulotkach
          będą teksty typu pyskowki, nikt z nich czterech liter nie podniesie, zeby pójść
          na zebranie. Przecież macie wtyczki do księgowości! Trzeba opisać REALISTYCZNY
          obraz spóldzielni. Że bilans sie nie domyka. Że członkowie utrzymują rzesze
          niepotrzebnych pracowników. Że źle (z przykładami) dysponuje się wolnymi
          środkami (np. funduszem zasobowym). Że nie zalatwiono tego, tego, tego...
          Nowi członkowie Rady? A jest jeszcze samobójca, ktory za 500 zł zechce dać sie
          mieszać z błotem?
          Z dużej już perspektywy myślę, że najpierw jednak trzeba zwykłych członków
          dobrze postraszyć. Symulacją kosztów. Poziomem opłat eksploatacyjnych. Innymi
          takimi. Przykladami pozytywnymi z innych spółdzielni.
          Wiecie co? Jest taka jedna pani. Nazywa się Grażyna Morawska. Była kiedyś w RN.
          Pazerna na pieniądz. Ale dobra. Jeżeli ktoś ją zatrudni jako rzecznika praw
          członków Jarów, dokopie sie do spodu. Nie odpuści. Znam ją.
          • Gość: lolo Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 29.11.02, 01:53
            Czy tymi nie potrzebnymi pracownikami są też ludzie kultury?
            A jest ich kilka osób:(Dom Sztuki,Modelarnia,Klub seniora,Klub
            dziecięcy"Pięciolinia")Czy nadal będą potrzebni czy idą na odstrzał?
            • iwa_ja Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN 29.11.02, 23:38
              Gość portalu: lolo napisał(a):

              > Czy tymi nie potrzebnymi pracownikami są też ludzie kultury?
              > A jest ich kilka osób:(Dom Sztuki,Modelarnia,Klub seniora,Klub
              > dziecięcy"Pięciolinia")Czy nadal będą potrzebni czy idą na odstrzał?
              No tak. Ja osobiście uważam, że są potrzebni. Dla zycia osiedla. Ale już
              mianowanie niektórych nie jest przejrzyste. Kto jest szefem "Klubu seniora" na
              przykład? Z jakich racji? Kwalifikacje?
              Z "Domem Sztuki" to w ogóle horror...
        • Gość: pismak Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 01.12.02, 18:51
          Będzie trudno wybrać dobrych ludzi do Rady Nadzorczej osiedla Jary bo niestety
          wielu przedstawicieli na zgromadzenie to osoby przypadkowe, które nie bardzo
          wiedzą co od nich zależy i na czym polega zarządzanie spółdzielnią
          mieszkaniową. Często nieświadomie wierzą we wszystko co zarząd SMB powie. Kółko
          się zamyka. A przecież Jary to ogromny majątek finansowy, budynki, grunty,
          lokale - ile tu można zarobić lub stracić! Szkoda, że ludzie w większości lubią
          być podwładnymi, lubią być zarządzani, boją się samodzielnie decydować - jako
          mieszkańcy bloków tkwią w poprzednim ustroju (władza wszystko załatwi, oni nie
          pomalowali klatki, oni nie naprawili drogi...). Gdyby poczuli, że to są ich
          własne domy, ich pieniądze..., ale jeszcze tak nie jest. Musimy wybrać
          świadomych swych obowiązków przedstawicieli, a ci dopiero Radę. Chyba że obecni
          przedstawiciele zrozumieją swoją rolę i odpowiedzialność (tymczasem wielu nawet
          nie przyjdzie na ZP). Słyszałem, że na Imielinie potrafili zrobić porządki.
          Może więc i u nas...? Może i u nas zaczniemy jeszcze raz od początku (co wcale
          nie znaczy, że zaraz trzba zmieniać zarząd. Zmienić trzeba Radę, a Rada powinna
          kontrolować zarząd (nawet w drobiazgach). Chyba jeszcze w tym roku (2002)
          będzie ZP?
          • Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 01.12.02, 21:22
            Hej Pismaku,
            myślisz dobrze, tylko jak z tym dotrzeć do naszych sąsiadów i przedstawicieli?
            Istotnie, jeszcze w tym roku odbędzie się Zebranie Przedstawicieli, ale zarząd
            z radą tak wykombinowali, żeby zająć się bzdetami a nie sprawami poważnymi,
            takimi jak np. zmiana statutu lub wymianą conajmniej niektórych członków rady.
            Sprawdź gdzieś na klatce zawiadomienie o ZP - w porządku obrad nie ma ani
            statutu ani odwołania i powołania członków rady. Jeśli tego nie ma w porządku
            obrad, to i na ZP nie będzie się o tym mówiło a tym bardziej podejmowało uchwał
            w tej sprawie. Tak stanowi prawo spółdzielcze i statut. Chyba że 28
            przedstawicieli podpisze się pod wnioskiem o uzupełnienie porządku obrad i
            wtedy takie punkty muszą się znaleźć.
            Generalnie rada tylko zatwierdza pomysły zarządu i podejmuje uchwały na temat
            premii dla jego członków. Pójdź na najbliższe zebranie rady, chyba w ten
            poniedziałek a przekonasz się, jak pracują nasi wybrańcy - biorą chyba przykład
            z posłów. Od nowego roku zapowiedziano kolejny wzrost czynszu ale człónków rady
            to nie obchodzi. Dostają diety i to im starcza na zapłacenie czynszu wobec
            czego nie muszą sobie zawracać głowy innymi.
            Czy masz pomysł, jak znaleźć kandydatów do rady - na ZP kandydaci opowiadają
            jakimi to są świetnymi prawnikami i co to zrobią w radzie lub że przeszli
            szkolenia dla członków rad. Wystarczy ich jednak przepytać na dyżurach, a okaże
            się, że są dętki. Poza tym pan Rysio staje na głowie, by mieć w radzie niezbyt
            gramotnych, bo wtedy łatwiej nimi sterować. Jak do tej pory, to mu się udaje.
            Szczytem rozgarnięcia rady było ostatnio poprawienie przez jej członków
            naszego statutu - ci mądrale uznali, że są ponad prawem i przedstawiciele są
            dla nich niczym.
            Zachęcam do odwiedzenia strony www2.gazeta.pl/dom i zapoznanie się z artykułami
            o spółdzielczości i z opiniami internautów. Bardzo pouczająca lektura
            świadcząca o tym, że nie tylko u nas jest kiepsko i dlatego trzba się
            zmobilizować i pogonić to towarzycho.
            • Gość: wodnik Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.waw.pl 02.12.02, 21:30
              Macie racje pisząc o konieczności wymiany rady jak i o maraźmie pośród
              przedstawicieli. Rysio zaś nie zasypia i konsekwentnie czyni to co mu wygodne.
              Tak ustawia program ZP by mu nie zmienić nikogo w składzie rady.
              Przedstawiciele którzy są podzieleni gdyby zaistniała taka możliwość nie będą
              w stanie wybrać kogokolwiek nowego. Wiele z osób które już w radzie były nie
              było orłami, a części która potrafi myśleć i podejmować decyzje za sprawą
              Rysia przypisano bzdurne zarzuty które jak teraz widać nie wytrzymuja próby
              czasu.
              Nie jest możliwe by Rysio nie wiedział co kombinuje Zbysio Machniewicz z
              Kretkiewiczem. Widać wyraźnie, że mają na niego haka. Może ktoś na tym forum
              będzie w stanie pokazać, że jest ktoś wartościowy w tej radzie.
              • Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 03.12.02, 01:18
                Dzisiaj było posiedzenie plenarne rady nadzorczej. Jeden wielki skandal i pokaz
                arogancji zarządu i rady. Dziwi mnie tylko postawa dwóch członków rady, których
                do tej pory miałem za trochę uczciwych. Stulili uszy po sobie i ani słowem nie
                odezwali sie na aroganckie zachowanie swoich kolegów i zarządu. Komisje rady
                praktycznie nie pracują, jej członkom zarząd wrzuca temat dopiero na
                posiedzeniu i żąda od nich głosowania. Chyba tylko po to, aby mówić później, że
                tak chciała rada. Najważniejsza komisja, rewizyjna, nie pracuje, jej
                przewodniczącego pana prawnika Marcina Gomoły dzisiaj nie było, w zwiazku z
                czym spadły z porządku trzy punkty, w których miała się wypowiedzieć kierowana
                przez niego komisja. Zarząd poprosił radę o zgodę na złamanie obowiązujących
                regulaminów wyboru usługodawców i członkowie rady za radą nowego radcy prawnego
                oczywiście na to przystali. Nie wiadomo dlaczego spółdzielnia nie chce ogłosić
                przetargu na wybór ubezpieczyciela. Twierdzi, że może trafić do niej 500 ofert
                i jak wtedy wybrać tego właściwego ubezpieczyciela. Rokrocznie z tym są jakieś
                kombinacje, o czym świadczy stwierdzenie Kretkiewicza, że w tym roku
                ubezpieczenie może być tańsze o około 50 tys. złotych. Znaczy to po prostu, że
                w ubiegłym roku o taka sumę przepłaciliśmy. Oczywiście, nikt nie pociągnie do
                odpowiedzialności poprzedniego zarządu, bo to już historia.

                Na zapytanie jednego ze spółdzielców o podawanie terminów posiedzeń komisji
                rady, aby można było skorzystać zgodnie ze statutem z możliwości wzięcia w nim
                udziału, pada stwierdzenie pana Zbysia Czerwińskiego, że komisja nie jest
                organem samorządowym i zapis statutowy jest niezgodny z prawem. Rodzi się wobec
                tego pytanie dlaczego zarząd i rada nie zaskarżą tego do sądu. Drugi pan
                Zbysio, Strzelczykowski, prowadzący zebranie, nie reaguje na idiotyczne
                wypowiedzi swoich kolegów(chyba zupełnie nie zna tych zapisów statutowych)i
                rechot prezesów Sołtysiaka i Kretkiewicza. Towarzystwo czuje się w pełni
                bezkarne bo wcześniej rada nie zareagowała zupełnie na zapowiedź podwyżki
                czynszu o minimum 34 grosze z metra i usunięcie uchwalania statutu na
                najbliższym zebraniu przedstawicieli. Nowelizacja ustawy o spółdzielniach
                mieszkaniowych stała sie tu pretekstem, ale towarzystwo zapomniało, że musi ona
                jeszcze przejść przez senat i prezydenta i zapewne trafi do Trybunału
                Konstytucyjnego. Ale zarówno rada jak i zarząd za wszelka cenę nie chcą
                dopuścić do zmian statutu ograniczających samowolę tych dwóch organów i
                działanie na szkodę spółdzielców bez żadnych konsekwencji.

                Ciekaw jestem, jak w takiej sytuacji pełnego przeświadczenia zarządu i rady o
                swojej bezkarności zachowają się przedstawiciele na najbliższym zebraniu - czy
                zażądają szczegółowych wyjasnień w związku z nagminnym już teraz łamaniem
                statutu i coraz bardziej jawnymi poczynaniami zarządu i rady w celu ukrycia
                istotnych wiadomości o gospodarce spółdzielni. Dochodzę do wniosku, że dobrym
                pomysłem jest pozbawienie członków rady diet, bo może wtedy zastanowią się nad
                skutkami finansowymi swoich decyzji, bo teraz otrzymywana przez nich dieta
                pokrywa stale rosnące czynsze i nie muszą się zastanawiać, z czego je opłacić.
                • Gość: wodnik Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.waw.pl 09.12.02, 22:03
                  Podpisy zebrane więc odwołania członków rady będą możliwe. Mimo że też jestem
                  zdania że ta rada to dno to jednak ew. zmian należy dokonywać ostrożnie. W
                  kolejce stoją takie osoby jak Andrzejewski, Rutkowska , Filińska, Gnych ,
                  Frączek, Nizielski. Nie wiadomo co lepsze te tumany czy nowe oszołomy lub
                  cwaniaki. Mądrych to jedni i drudzy zwalczają bo każdy kto myśli i ma własne
                  zdanie jest im nie na rękę bo nie można nimi manipulować. Jedno jest pewne na
                  tym ZP trzeba zapytać Zbysia Machniewicza co on innego robi niż chodzenie za
                  wykonawcami i wymuszanie kasy dla siebie i nie tylko siebie. Może odpowie czy
                  firma pracująca dla s-pni /JUKA/ wymieniała w jego firmie okna ?. Może uda sie
                  odkryć dla kogo z zarządu Zbysio zbiera kase. Trzeba w spokoju i bez emocji
                  starać się uzyskać jasne odpowiedzi.Rada śpiąca do tej pory po zebraniu
                  pdpisów i wprowadzeniu punktu odwołanie członków rady obudziła się z letargu i
                  nagle zaczeły spotykać się komisje. Żałosne to wszystko.
                  • Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 10.12.02, 00:39
                    Wodniku,
                    jesteś bardzo naiwny, jeśli liczysz, że Machniewicz zapytany na zebraniu
                    przedstawicieli o swoje konszachty z firmą JUKA i niektórymi pracownikami
                    spółdzielni będzie tak głupi i powie prawdę. Te rzeczy o których piszesz i o
                    których krążą wieści, są nie do sprawdzenie i za to raczej Zbysia nie odwoła
                    się z rady. Natomiast Zbysio powinien przyjść z jakimiś kwitami z prac trzech
                    komisji, których jest członkiem a techniczno-inwestycyjnej nawet
                    przewodniczącym i wykazać, że spędzając tyle czasu w spółdzielni działa dla
                    naszego dobra. Pytanie tylko, czy przesiadując tyle czasu na salonach przy
                    ulicy Surowieckiego 12 działa z upoważnienia jakiejś komisji rady czy też z
                    własnej inicjatywy tak jak to robi włążąc na dachy i sprawdzając wykonawców.
                    ostatni błysnął na radzie nadzorczej intelektem, jak oświadczył, że jego nie
                    obchodzi, skąd brać pieniądze na remonty(a jest członkiem komisji rewizyjnej,
                    która miał wzmocnić,bo praktycznie ona nie pracuje). Poza tym warto szczegółowo
                    zapoznać się z jego płomiennymi wystąpieniami na ZP (patrz protokóły)i porównać
                    z rzeczywistością. Trzeba też zadać mu pytanie, co jako człónek rady zrobił,
                    żeby dobrać się do skóry zarówno pracownikom spółdzielni jak i jej członkom,
                    którzy działają na jej szkodę. Podobno przewertował masę dokumentów i ma
                    stosowną wiedzę. Też chyba wie jako członek komisji technicznej i rewizyjnej,
                    dlaczego ostatnio masowo z roszczeniami finansowymi do spółdzielni występują
                    firmy, które cicho siedziały przez ostatnie lata. Okazuje sie przy tym, że
                    jesteśmy na straconej pozycji, bo dziwnym trafem w spółdzielni nie ma obecnie
                    dokumentów pomocnych nam w sporze z tymi firmami.
                    Co do Twojego pytania o zamianę jednych orłów w radzie(Jeznach, Sztolcman,
                    Gomoła, Stefańczuk, Pecul, Czerwiński, Kulesza) na innych chętnych przez Ciebie
                    wymienionych to przyznaję, że jestem w kropce. Też obawiam się sytuacji ze
                    znanego przysłowia "zamienił stryjek siekierkę na kijek". Ale wszystko przed
                    nami - będzie punkt pozwalający na odwołanie obecnych członków rady i
                    przedstawiciele tym razem chyba wyciągną z nich wszystkie informacje, żeby
                    podjąć przemyślane decyzje. Teraz rzeczywiście rada posłusznie robi to, czego
                    zażyczy sobie duet Kretkiewicz - Sołtysiak a co nam wkrótce już wyjdzie
                    kieszenią(kasa gdyby ktoś nie wiedział o co chodzi). Rzeczywiście intensywnie
                    pracuje, bo swiatło w oknach naszego Białego Domu przy Surowieckiego pali się
                    do późna.
                  • Gość: ślepy Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 15.12.02, 23:08
                    Żałosne to wszystko, podobno zarząd zmanipulował ostatnie (14.12.02r.)Zebranie
                    Przedstawicieli Spółdzielni "Jary" i zostało ono przerwane, a wiec Rady
                    Nadzorczej "Jar" nie można było odwołać!!! Zarząd "Jar" dalej ma spokój.
                    Wszystko na NOWY ROK zostaje po staremu - w sumie dotychczasowy bałagan na
                    osiedlu zostaje. Ot nasza demokracja. Szkoda, że większość mieszkańców osiedla
                    nawet nie wie o co chodzi, oni pozwalają sobą manipulować. Ale oni sie obudzą i
                    będą niedługo sprawami osiedla się interesować - i co wtedy z przekrętami???
                    Pa.pa...
                    • Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 16.12.02, 07:53
                      Ślepy ubolewa, że ponownie nasz kochany zarząd zmanipulował ostatnie zebranie
                      przedstawicieli i nie udało się odwołać rady nadzorczej. Jest to prawda, ale
                      trudno dziwić się panu Ryszardowi i jego podwładnym z rady - przecież to dla
                      nich być lub nie być. Najlepszym tego dowodem było wystąpienie członka rady,
                      prawnika i przewodniczącego komisji rewizyjnej rady w jednej osobie, Marcina
                      Gomoły. Przybiegł na wyraźne życzenie swego szefa, zadyszany z siatą zakupów i
                      przez około 5 minut ględził o tym, co robi jego komisja. Później czym prędzej
                      się zmył, aby nie być zapytany, jak biegną jego studia nad statutem i kiedy
                      wyrwał się z korka samochodowego pod Radomiem(ostatnie tłumaczenie jego
                      nieobecności na posiedzeniu rady).Co robi w rzeczywistości jego komisja, łatwo
                      sprawdzić, zapoznając sie z jej protokółami(jeśli wam udostępnią, bo decyduje o
                      tym jego ekscelencja prezes Ryszard Sołtysiak - tak, nie rada a ON). Robi
                      niewiele, czego nawet nie ukrywa tak bystry obserwator jak Zbysio Machniewicz,
                      który stwierdził, że komisja ta nie pracuje i musi ją wesprzeć swoja
                      obecnością. Wsparcie chyba nic nie pomaga, bo komisja nie wystękała nic w
                      związku z dyskutowanymi na zebraniu przedstawicieli założeniami do planu na rok
                      2003, może dlatego, że w zasadzi ich nie ma. Chyba że za założenia przyjąć
                      zapowiedź kolejnej podwyżki czynszów o 34 grosze z metra kwadratowego. Nasza
                      rada - zdrada bez zmrużenia oka a raczej chwili zastanowienia ochoczo to
                      zaakceptowała. Jak mi powiedział jeden z jej członków, nie warto sobie tym
                      zaprzątać głowy, bo to drobna podwyżka, a on ma dietę na zapłacenie czynszu.

                      Przy okazji zebrania przedstawicieli dowiedzieliśmy się jednak nieco o sytuacji
                      ekonomicznej spółdzielni. Powoli dochodzimy do dna, bo jak może być inaczej,
                      gdy członkowie rady patrzą bezradnie na liczne nieprawidłowości i ostatnio
                      zwolnili zarząd od obowiązku przeprowadzenia przetargu ma firmę wywożącą śmieci
                      i ubezpieczyciela. Że w ubiegłym roku, tak jak w poprzednich, był numer ze
                      składką ubezpieczeniową(przepłacilismy) świadczy fakt, że w tym roku, przy
                      zapewne wzroście składki, mamy duże szanse zapłacić jednak mnie niż w roku
                      ubiegłym. Wniosek stąd taki, że skoro w tym można wynegocjować takie warunki,
                      to dlaczego nie można tego było uczynić w roku ubiegłym. Pan Ryszard tego
                      tematu nie podejmuje, bo nie lubi wracać do historii. Ale historii tak
                      zignorować sie nie da - poinformował nas właśnie, że z powodu zaniedbań Jana
                      Kuleszy(był przejściowo prezesem przez trzy miesiace) i jak zwykle już Jaromira
                      Gazy( ta cholera była wtedy przewodniczącym rady nadzorczej)płyty górne dwóch
                      parkingów wybudowane przez firmę Elektromech są tak skopane, że musimy teraz
                      wybulić na ich remont około 600 tys. złotych. Nic jednak nie mówi (po co wracać
                      do historii)o swojej roli w tej sprawie. Pragnę wobec tego odświeżyć mu pamięć
                      zaćmioną być może oparami alkoholu, jakie podobno często unoszą się w
                      spółdzielni, że przez wiele ostatnich lat jako członek rady był przewodniczącym
                      KOMISJI LOKALI, GARAŻY I GRUNTÓW! Tak jest, to on winien z racji swojej funkcji
                      kontrolowac i nadzorować te buble, jakimi okazały sie teraz te garaże. Milczy
                      również, że jego pomagierek Zbysio Czerwińaski brał udział kilka lat temu w
                      pracach nadzwyczajnej komisji rady do zbadanie sprawy garaży i jak tylko się
                      okazało, jaki to jest smród, to czym predzej oświadczył, że komisja jest
                      nieformalna i takie tam brednie i on o niczym nie wie! Pan Ryszard powiedział
                      również o konieczności zapłaty przez spółdzielnię odszkodowań byłym jej
                      pracownikom zwolnionym niezgodnie z przepisami prawa. I tu znowu ciekawostka -
                      pytany w przeszłości o aktualnie wykonywany zawód, wielokrotnie powtarzał
                      członkom rady, ze jest specem od HR ( jesli ktoś nie wie, to jest to skrót od
                      angielskiego pojęcia Human resorces, po polsku spraw personalnych). Wynika z
                      tego, że sprawy pracownicze powinien mieć w małym palcu(jeśli już nie w głowie)
                      i powinien poprzednim prezesom podpowiedzieć, jak się rozstać z pracownikami,
                      aby nie narażać się na procezy i płacenie odszkodowań. Podobnie już ze słynną
                      restrukturyzacją - przecież to on był jednym z członków komisji
                      restrukturyzacyjnej. Można więc śmiało przyjąć tezę (jego ulubione słowo), że
                      gdzie źle, tam w przeszłóści był pan Ryszard. Bo nawet w sprawach finansowych
                      też się niezwykle roztropnie udzielał w radie twierdząc, że plan gospodarczo-
                      finansowy spółdzielni to nie weksel i nie ma co się nad nim głębiej
                      zastanawiać. Teraz okazuje się, że był to jednak weksel, bo wszyscy musimy za
                      niego płacić.
                      Bardzo mnie ucieszyła decyzja pana Ryszarda, że wkrótce zostanie uruchomiona
                      strona internetowa spółdzielni Jary. Wprawdzie nie będzie na niej forum dla
                      członków spóldzielni( po co jacyś mąciciele i wichrzyciele maja mieć okazję do
                      zaprezentowania swojej opinii) ale dobre i to. Istnieją przecież inne fora, jak
                      chociażby to, dosyć często odwiedzane również przez pana Ryszarda i jego team,
                      o czym świadczyły wystąpienia członków rady na ostatnim ZP.
                      Na dzisiaj może tyle, mam nadzieję, że ciąg dalszy nastąpi, bo pan Ryszard i
                      świta zamierzają ścigać z wykluczeniem włącznie szkodników spółdzielni i
                      łobuzów ślących im różne niewygodne pisma .

                      Mam również nadzieję, że niniejszego posta wydrukuje pan Ryszard i przekaże
                      panu Zbysiowi M, który stale dopytuje się tego szuję Gazego, gdzie był, jak
                      działy się sprawy, które on, biedak, musi teraz wyjaśniać. Może pojmie, że
                      jeśli już ktoś ma odpowiadać za te ujawniane teraz przekręty, to przede
                      wszystkim jego obecni koledzy z rady i chlebodawca Ryszard.
                      • Gość: xyz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.gessel.com.pl 16.12.02, 13:51
                        Człowieku, czemu bredzisz w tych swoich postach.

                        Naucz się logicznie wnioskować bo to co piszesz jest niezrozumiałe. Byłem na
                        zebraniu i widziałem co się działo. To że Panu Przewodniczącemu znudziło sie
                        przewodniczenie, w związku z czym zabrał zabawki i poszedł sobie dowodzi tylko
                        Jego nieodpowiedzialności, a nie niekompetencji władz spółdzielni. Tak Zarząd
                        jak i Rada szczegółowo przedstawili co zrobili przez ten czas, pomimo iz Pan
                        Przewodnicząct chciał ograniczyć czas wystąpień. Szczególnie dobrze wypadł ten
                        młody prawnik Gomoła, który w krótkich zdaniach zdał relację z tego co robili
                        na Komisji. To że przyszedł i wyspowiadał się, należy mu poczytać za zasługę, a
                        nie za objaw podporządkowania Zarządowi. Rada odpowiada przecież przed ZP, a
                        nie przed Zarządem. To co mówił o przyczynach wzrostu czynszów (niepłacenie
                        przez członków i związane z tym koszty finansowe) miało ręce i nogi. Obniżke
                        czynszów trzeba zacząć od siebie. Tolerujemy niepłacących którzy chowają się za
                        ochroną danych osobowych uniemożliwiając społeczną kontrolę tego typu zachowań
                        Tak samo z EDBUDEM. Co będzie jak sąd wstrzyma budowę, bo "grupa inicjatywna"
                        składa jakieś pozwy??? Pójdziemy na bruk i tyle z tego będziemy mieli.

                        To co potrafią zrobić (a raczej rozwalić) tzw "działacze" widać było na
                        przykłądze Zespołu statutowego. Nie zrobili nic, a chcieli kasę na drogich
                        prawników i jakieś bliżej nieokreślone koszty. Skoro podjęli sie zadania
                        społecznego, to powinni społecznie pracować, a jeśli chcą kasę to powinni
                        zwrócić się do ZP bo to ono ich powołało. Jęśli podjęli się opracowania statutu
                        to znaczy że mają wiedzę a jeśli jej nie mają to niech się najpierw nauczą a
                        potem mądrzą. Jeśli tacy znaleźliby się w Radzie to w pół roku rozwaliliby tę
                        spółdzielnię w mak. Oni nawet między sobą nie potrafią się dogadać, a co
                        dopiero z ludźmi. Od takich "mądrali" uchowaj.

                        Jeśli jesteż Jarowiczu taki mocny to stań do wyborów, i może ZP wybierze Cię do
                        Rady, gdzie będzesz mógł swoje pomysły przekuć na czyny. Jak na razie to ZP nie
                        jest w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji i to jest groźne i to jest wina
                        przedstawicieli a nie Zarządu. Nie jest możliwe aby Zarząd manipulował tak dużą
                        grupą ludzi. Myślę że pomysł ze stroną i serwisem internetowym jest dobry, gdyż
                        wtedy więcej członków będzie miało szansę na bieżąco zapoznawać się ze sprawami
                        spółdzielni co sprawi, że ludzie w końcu pozbędą się takiego jak Ty i Tobie
                        podobnych przedstawicieli.

                        Manipulacji i to w najgorszym stylu dopuszczasz się Ty i Tobie podobni
                        Jarowiczu. Jeżeli masz dowody na to co piszesz to przyjdź na ZP lub na Radę i
                        podziel się nimi publicznie. Niech się tym zajmą. Ale nie ty wolisz korzystając
                        z zasłony jaką daje Ci internet pluć z ukrycia na innych, intrygować i kłamać i
                        mówić fałszywe świadectwo przeciwko drugiemu. W imię czego to robisz??? Ujawnij
                        się i powiedz publicznie o co Ci chodzi.


                    • Gość: Jarmir Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 10.01.03, 18:47
                      Nie dość że ślepy to jeszcze głupi, tyle nieszczęść w jednym niby to człowieku.
                      Nie był, nie widzieł, nie słyszał.
                      Widział ślepy jak kulawy uciekał tylko nie wie gdzie.

      • Gość: xyz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 12.12.02, 19:44
        Jarowicz, Wodnik i Obserwator to ta sama osoba - Jaromir GAZY. Tak mu odbiło że
        chce być jak Trójca Święta.
        • Gość: pyckal Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.7.* 12.12.02, 22:12
          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > Jarowicz, Wodnik i Obserwator to ta sama osoba - Jaromir GAZY. Tak mu odbiło
          że
          >
          > chce być jak Trójca Święta.

          Nie szkoda ci czasu, jołopie, na takie śledztwa ?
          Pyckal
          • Gość: jc Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 14.12.02, 01:04
            Zastanawiam się kto Ci dał prawo do obrażania ludzi. Może to anonimowość, którą
            zapewnia Interent tak Cię ośmiela, Panie Jaromirze Gazy? Jesteś Pan Mącicielem
            i intrygantem. Poznaliśmy sie na Tobie. Ty nie chcesz dobra spółdzielców ale
            chcesz władzy za wszelką cenę.

            • Gość: Hel Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl 17.12.02, 21:38
              Gościu to zawsze była menda i mąciciel. Patrzy gdzie kogoś upierdolić,sprzedać
              komuś nie sprawdzone wiadomości,a może się uda? Dla mnie to jest "KUTANGA"
              • Gość: remik Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.cyberia.com.pl 18.12.02, 17:38
                Zawsze na Jarach, krętactwo było normą. Na spółdzielcach można zarobić. Jak
                się dają to czemu nie.Przedstawiciel przedsawiciela.Głupiego gra. Jak się inni
                nie interesują, to ja cham mogę zarobić. Niektórzy zarobili sporo.Remik.
                • Gość: Jarowicz Re: Na Jarach potrzebna nowa, fachowa RN IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 18.12.02, 20:05
                  Remik,
                  puść trochę farby, oczywiście nie ze wszystkimi szczegółami, kto i jakie robi
                  przekręty. Ostatnio nasi sąsiedzi chodzą na długotrwałe przesłuchania na
                  komisariat na Janowskiego i warto coś nowego dorzucić. Może wreszcie pogoni sie
                  tą bandę cwaniaczków żyjąca naszym kosztem. Byłby to dobry prezencik na Nowy
                  Rok dla nas wszystkich.
    • Gość: pismak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 21.12.02, 22:23
      Czy ktoś ma jakieś życzenia dla JAR na nowy rok już 2003? Może dla zarządu? Dla
      Rady Nadzorczej? A może dla mieszkańcow osiedla??? A może prezes coś z siebie
      wyda? Ja życzę wielu kolejnych postów w tym forum i w tym temacie.
      • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 23.12.02, 19:48
        Ludzie muszą trochę ochłonąć po tym jak Rysio na ZP zagroził że odkryje kto
        jego zdaniem obrabia mu tyłek na tym forum. Ze swojej strony życzę wszystkiego
        najlepszego wszystkim dyskutantom.
        • Gość: jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 23.12.02, 20:16
          Pan Rysio niech nie straszy swoich chlebodawców, może to robić co najwyżej w
          stosunku do swoich zapleczników z rady(złożenie od za-usznik i po-plecznik). To
          co jest publikowane na tym forum, to nie jest obrabianie mu tyłka ale
          przeważnie sama prawda oparta na licznych dokumentach i jego publicznych
          wypowiedziach. Z utęsknieniem oczekuję jego akcji wyniuchania, kto i co o nim
          pisze. Bardzo ciekaw jestem, co zrobi, gdy uda mu się(jeśli)to osiagnąć.
          Wcześniej chyba ktoś zainteresuje się jego osiągnięciami, gdy był członkiem
          rady nadzorczej i to nie szeregowym i przez palce patrzył na szkodliwe
          działania jego kolesi z zarządu, za które przychodzi teraz nam wszystkim
          płacić. Nie lubi bidak wracać do historii, widocznie ten przedmiot był jego
          słabą stroną w szkole.
          Wszystkiego najlepszego z okazji Bożego Narodzenia dla prawdziwych spółdzielców
          i ich rodzin na JARACH.
    • Gość: chory Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 05.01.03, 22:15
      Na tym osiedlu są teraz takie zalodzone i pełne nierówności uliczki, że się
      przewróciłem i mam parę tygodni z głowy!!! Strata, chorobowe 80 proc. Kto mi
      odda 20 proc.
      • Gość: Jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.71.6.* 05.01.03, 22:44
        Gość portalu: chory napisał(a):

        > Na tym osiedlu są teraz takie zalodzone i pełne nierówności uliczki, że się
        > przewróciłem i mam parę tygodni z głowy!!! Strata, chorobowe 80 proc. Kto mi
        > odda 20 proc.

        Mogę Ci tylko współczuć, że masz kłopoty, ale chcę Cię jednocześnie pocieszyć.
        Chodzi o Twoje ewentualne straty finansowe, a właściwie ich zrekompensowanie.
        Nie wiem, czy wiesz, że nasza kochana spóldzielnia jest ubezpieczona od
        odpowiedzialności cywilnej, za co placisz również i Ty co miesiąc w czynszu.
        Jeśli wywróciłeś sie na tzw. ciągu pieszo - jezdnym, za który odpowiada
        spółdzielnia, to zgłoś to do niej na piśmie i potwierdzoną kopię zachowaj dla
        siebie. To na skutek zaniedbania spółdzielni poniosłeś szkodę i ona w stosunku
        do Ciebie ponosi odpowiedzialność, ale skoro jest ubezpieczona w PZU od OC, to
        winna Ci zrefundować brakujące 20%, a z kolei jej zrefunduje to PZU. Miej tylko
        stosowne dokumenty (zwolnienie lekarskie itp), w każdym razie masz to zgłosić
        do spółdzielni. Jak będą jakies trudności, odezwij się na forum, będziemy dalej
        coś wymyslać, bo spóldzielnia może coś krecić.
        Jeśli natomiast wywaliłeś się na drodze gminnej, to masz roszczenie w stosunku
        do gminy (teraz dzielnicy) Ursynów, że nie utrzymuje drogi w należytym stanie.
        • Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 08.01.03, 21:22
          Niedługo będzie lepiej bo Rada szykuje się do nieprzedłużenia umowy o pracę z
          Wice ds. technicznych by zrobić miejsce dla Zbysia Machniewicza. Dodatkowym
          pretekstem może być wypadek któremu ten wice uległ na naszej budowie. Jak
          wiadomo Machniewicz to alfa i omega. Kryształowy człowiek który zna się na
          wszystkim i wszystkiemu umie zaradzić, napewno chodniki będą równiótkie i
          posypane.
          • Gość: aakk Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 09.01.03, 13:27
            aak pisze o najbliższych zmianach dzięki którym bedzie w Jarach dobrze. Ja wiem
            o rzeczach, dzięki którym będzie jeszcze lepiej:
            1.Zarząd doprowadził wreszcie do odejścia szefowej działu organizacyjno-
            samorządowego - Grażyny Kociszewskiej. Na jej miejsce przewidywany jest
            przejściowo obecny sekretarz rady nadzorczej, ZbysioI(pierwszy) Czerwiński.
            Kociszewska złożyła wymówienie, co zostało skwapliwie zaakceptowane. Nie chce
            bać się już własnego cienia, inni pracownicy nawet boją się zagadnąć do
            kogokolwiek na korytarzu.
            2.Zbysio II (drugi) Machniewicz miota się po spółdzielni. Chce pokazać, jaki
            jet skuteczny. W poniedziałek ostro zaatakował Gazego, który znowu przyniósł
            jakieś kwity do spółdzielni. Ten człowiek działa na nich jak czerwona płachta
            na byka, bo składa takie pisma, na które nikt w spółdzielni nie jest w stanie
            odpowiedzieć. Jak skłamią, to Gazy ma ich w garści, jak napiszą prawdę to też.
            Co by nie odpowiedzieli, to źle. Zbysio II groził Gazemu, że go załatwi, jeśli
            będzie on dalej pisał coś o nim w Internecie. Gazy odpowiedział mu, żeby
            poskarżył się wobec tego w prokuraturze. Coraz bardziej wściekły Zbysio II
            kazał się leczyć Gazemu u psychiatry, na co ten poprosił Zbysia o adres
            lekarza, do którego chodzi właśnie on. Ale istotnie Zbysio II szykuje się do
            objęcia działki po Furmanowskim. Rzeczywiście, spec nad spece, dopiero pokaże,
            jak dorwie się do jarowskiego koryta. Nic dziwnego, że Linowski chodzi wściekły.
            3. Nadzorca bazaru za Megasemem, Piotruś Janczewski, kombinuje z Rysiem,
            Czerwińskim i Machniewiczem, jak łyknąć tereny koło tego obiektu. Później
            zamierzają komuś za sporą kasę ten teren spuścić. Dlatego załatwieją w
            dzielnicy wieczystą dzierżawę, która ma nas kosztować 600 tysięcy złotych
            rocznie. Jak poprzedni zarząd zrobił numer z Wiolinową, to dlaczego nie oni?
            4. Coraz gorsze notowania ma Kretkiewicz, bo jest autorem niepopularnych
            podwyżek. Ma być odwołany z funkcji prezesa ds. ekonomicznych, aby zgodnie ze
            statutem, zwolniło sie stanowisko dla nowego prezesa ds. eksploatacji dla
            Zbysia I Czerwińskiego po okresie oczekiwania na stanowisku kierdziała
            organizacyjno-samorządowego. Oczywiście prezesem ds technicznych(tylko) ma być
            Zbysio II-gi czyli Machniewicz.
            5. A co ze Zbysiem III Strzelczykowskim? Do odstrzału, jako kozioł ofiarny.
            Prezes Rysio myśli nad dalszymi, korzystnymi dla siebie zmianami w radzie i
            dlatego intensywnie pracuje nad akcją w celu zmiany wielu przedstawicieli. Może
            się uda.
            6. Zarząd i rada nadzorcza nie zamierzaja zwoływać drugiej części zebrania
            przedstawicieli przerwanego 14 grudnia ubiegłego roku, bo dowiedzieli sie o
            zmianach proponowanych przez komisję statutową a zmierzających do znacznego
            ograniczenia ich samowoli i wprowadzeniu odpowiedzialności finanssowej za
            działania szkodliwe dla spółdzielców.

            Z ostatniej chwili:
            Podjęto decyzję o wywaleniu ze spółdzielni Karasia, Gazego, Gnycha,
            Andrzejewskiego, Stawickiego. Pierwszych dwóch za złe zachowanie się na
            dyżurach członków rady w poniedzieałki ( podobno pokazują im gołe tyłki),
            pozostałych za donosy do prokuratury i pozwu do sądu. Rysio wspominał podobno
            coś o tym na ostatnim ZP.

            Tak więc jarowicze, jak to wszystko sie przeprowadzi, to wreszcie na Jarach
            będziemy mieli najwyższe czynsze w całej Warszawie.
            • Gość: Rek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 09.01.03, 14:59
              Okropne wiadomości.Warto przekazać choremu, żeby się nie martwił gdyż zasiłek
              dla bezrobotnych dzięki Jarom mu sie nalezy.527 zł miesięcznie.Machniewicz
              powinien dogadać się z Janczewkim i pokupczyć co nie co . Najlepiej za
              megasamem.Warto przypomnieć, że oferty pracy dla bezrobotnych najczęściej są do
              35 lat.W budownictwie sporo propozycji, ale trzeba mieć kwalifikacje. Można
              nawet dostać pracę w Europie Rek
            • Gość: Gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 10:08
              Dlaczego Zarząd Jar nie skorzystał z tańszej oferty na wywóz śmieci, którą
              otrzymał w miesiącu lipcu 2002 roku?
            • Gość: Gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 14:50
              Dlaczego Pan Machniewicz skrzętnie ukrywa swój nowy samochód marki Ford - czy
              diety są tak wysokie?
            • Gość: Gość Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 15:01
              Jaja na Jarach,

              Czy Komisja Rewizyjna pod przewodnictwem Pana Gomuły debatowała w sprawie
              zbycia udziałów w spółce "KEN"? Skoro ponad miesiąc po ustaleniach p.
              Kretkiewicza, p. Sołtysika, p. Machniewicza, Zarządu Stokłos, Ursynowa i
              przedstawiciela Sity ustalono, iż jedynym nabywcą jest Sita.
      • Gość: jarowicz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 09.01.03, 18:19
        Jast zima i należy uważać, a w żadnym razie nie pić wódeczki bo po tęgiej
        popijawce można sie wykrochmalić na plecki.
        Każdy pieszy musi dostosować prędkość do panującej pogody.
        • Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 09.01.03, 22:11
          Wiadomości te tak rozgrzewają, że nie czuć zima. Chodniki dzięki temu też
          odpuszczą i nie będą śliskie. Koleżeństwo w s-pni kombinuje równo. Jasne jest,
          że Rysio będzie próbował manipulować na grupach członkowskich by myślących
          przedstawicieli pozamieniać na bezwolne mu baranki.
          • Gość: al Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 13.01.03, 20:58
            Jako nowa osoba na tym forum pozwole sobie na na taki tekscik:
            AWANSE NA JARACH
            Mała fertyczna ruda z biustem nęcącym oko, typowa cicha woda mierząca wysoko.
            Prezesa "SPECPRACOWNICA" do spec poruczeń trzymana - pracuje jak pokutnica,
            prawie że nie widziana.
            Od dawna w ciszy murów notatki robi z podsłuchów wspierając wyścig szczurów,
            ubeków i komuchów.
            Nagroda tuż za węgłem i awans jej nie minie.
            Zostanie kierownikiem - po kim ? Po Grażynie.
            • Gość: robal Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 16.01.03, 18:54
              Wiadomość dla " al "
              Kiedyś Elu złotousta
              Robiłaś za Tacyta
              Obecnie robisz za Miłosza
              Tylko kto to czyta!
    • Gość: cud Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 15.01.03, 19:44
      Wczoraj, koło godz piętnastej doszło do katarstrofy budowlanej przy ul Al.
      Jerozolimskich /blisko Castoramy /Zawalił się parking.Na budowie pojawił się
      prezydent Warszawy. Skoro sie zawaliło, to na pewno ktoś zawinił.Powołano
      specjalną komisję, która wyjaśni, co było przyczna katastrofy. Cudem nikt nie
      zginął.
      Przy ulicy Surowieckiego,nowy parking osiedla Jary na przeciw stacji CPN pęka.
      Widać gołym okiem. Ekspertyza dziur nie załata.
    • Gość: Piotr Przybyś Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 19.01.03, 10:03
      No i rozpoczęło się piekło w moim bloku.
      Mieszkańcom wręczono informacje o podwyższe czynszu.
      Na ich usta cisnie się jedno tego już za dużo i mówią jednogłośnie nie.
      Czas się wyłączyć z tego g...a, żeby się nie utopić.
      • Gość: Jaromir Gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 20.01.03, 13:20
        Gość portalu: Piotr Przybyś napisał(a):

        > No i rozpoczęło się piekło w moim bloku.
        > Mieszkańcom wręczono informacje o podwyższe czynszu.
        > Na ich usta cisnie się jedno tego już za dużo i mówią jednogłośnie nie.
        > Czas się wyłączyć z tego g...a, żeby się nie utopić.

        Piotr Przybyś napisał o oburzeniu jego sąsiadów z powodu ostatniej podwyżki
        czynszów, ale czego mogli się oni spodziewać, a Piotr szczególnie powinien to
        wiedzieć jako przedstawiciel, od obecnego zarządu i rady nadzorczej.
        Na ostatnim Zebraniu Przedstawicieli nawet dyskutowano o założeniach do planu
        na rok 2003 ( a z niego wynikają czynsze, które płacimy), ale przedstawiciele
        nie wypowiedzieli sie na ten temat, bo zebranie przerwano bez żadnych
        konkluzji. Zebranie nie skorzystało ze swego statutowego uprawnienia określenia
        kierunków najbliższej działalności SMB JARY, w tym również naszych wydatków na
        pewne pozycje działalności. Nikt nie wie, kiedy odbędzie się jego druga część,
        zarządowi i radzie nie zależy na jej odbyciu, zwłaszcza po postawieniu wniosku
        o odwołanie prezydium rady (8 członków tego organu). Właśnie ostatnie czynsze
        są dobitnym uzasadnieniem tego wniosku, bo to rada nadzorcza winna działać w
        naszym interesie poprzez dokładną analizę propozycji zarządu w sprawie nowych
        czynszów.
        A jak to wyglądało w praktyce? Na ostatnim plenum RN przewodniczący wszystkich
        komisji ochoczo rekomendowali przyjęcie zaproponowanego przez zarząd planu.
        Tylko Józef Czajka, członek Komisji Rewixyjnej, zapytał, dlaczego pomimo
        sławetnej restrukturyzacji nadal ponosimy ogromne koszty na fundusz płac. W
        odpowiedzi na to nasz prezes Ryszard Sołtysiak zarzucił mu uleganie jakimś
        manipulacjom i nieznajomość rzeczy. Reszta członków rady nie miała nic
        sensownego do powiedzenia (jakieś ich wypowiedzi wywoływały tylko śmiech ich
        pozostałych kolegów). Tym samym mamy taki a nie inny czynsz.
        Tymczasem wielu spółdzielców wie o kolosalnym marnotrastwie, niekompetentnym
        działaniu itp., co wszystko przekłada sie na wysokość płaconych przez nas
        czynszów.
        Przykładowo, pan Ryszard Sołtysiak w swoim piśmie przyznał, że na skutek
        zaniedbań pracowników spółdzielni( on bardzo ładnie o tym mówi,
        że "spóldzielnia zapomniała") musieliśmy zapłacić firmom zewnętrznym "tylko"
        143 tys. złotych. Zawarte umowy z firmami na konserwację naszych budynków to
        wydatek w tym roku 2 150 tys złotych - 56 groszy z metra kwadrat.- niezależnie
        czy firma coś robi w naszym budynku czy nie. Pan prezes powtarza wszem i wobec,
        że jego poprzednicy zawarli te umowy wyjątkowo dla nas niekorzystnie, ale nic
        nie może zrobić, żeby je zmienić.
        Przeprowadziliśmy w 2001 roku restrukturyzację, w wyniku której zwolniono 31
        pracowników, którym często bez podstawy prawnej wypłacono łacznie prawie 540
        tys. złotych. A pomimo tego w tym roku fundusz płac uchwalony przez RN jest
        taki sam jak w 2001 (pomniejszony o odprawy). Od dwóch lat zapewnia się nas, że
        ten proces ma przynieść oszczędności - ja tego nie widzę w moim czynszu i nic
        mi nie przybywa w kieszeni.
        Takie przykłady można mnożyć. Nawet jak informuje się o tym zarząd i radę
        nadzorczą, to te dwa organy nabierają wody w usta. Wprawdzie pan prezes szybko
        mi odpowiada, ale nie na temat. Natomiast rada nadzorcza milczy jak zaklęta -
        tylko od początku 2002 roku zalega mi z około 20 odpowiedziami. A przecież nasi
        przedstawiciele w radzie wzięli z naszych kieszeni w ubiegłym roku około 70
        tys. złotych - moim zdaniem, jest to po prostu zwykłe wyłudzenie, bo nie robią
        tego, do czego są zobowiazani prawem spółdzielczym, naszym statutem i chyba
        zwykła uczciwością( jeśli wiedzą, co to słowo znaczy). Z drugiej strony
        otrzymujac od 400 do 600 złotych diety miesięcznie z nawiązką pokrywają wzrost
        czynszu, który przegłosowali.
        Kończąc niniejszego posta nie rozumiem frustracji niektórych moich sąsiadów, bo
        przecież członkowie wymienionych przeze mnie organów wielokrotnie publicznie
        deklarowali, że nie będą postępować w interesie nas wszystkich, choćby
        ograniczając nam prawo do uzyskiwania informacji i nie odpowiadając na nasze
        postulaty. Sami jesteśmy sobie winni, bo na codzień, oprócz narzekania w
        windzie lub na klatce, nie przejawiamy zbytniego zainteresowania, jak są
        wydawane nasze pieniądze.
        Czekam na reakcję naszych "wybrańców", bo wiem, że pilnie czytaja ten wątek,
        nawet zamieszczają posty, które łatwo rozszyfrować. Wtedy powrócę do sprawy.
      • Gość: bolek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 20.01.03, 16:20
        Jestem z Panem, brak kontroli nad Panem Kretkiewiczem doprowadzi nas do ruiny.
        Bez konsultacji z nami wciśnięto nam przed oknami budynek mieszkalny.
        Teraz nie wiadomo dlaczego na usile starania Zarządu podnoszą nam czynsz.
        Nadeszła pora podzielić to co zostało w innym przypadku pujdziemy na dno.
        Jestem za tym żeby rozpocząć zbieranie podpisów w sprawie podziału Spółdzielni.
        Mniejszymi Spółdzielniami łatwiej się żądzi i łatwiej jest kontrolować Zarząd.
    • Gość: Hej Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 19.01.03, 16:58

      i do góry
      eela napisał(a):

      > Władze spółdzielni Jary chcą w miejscu parkingu przy zbiegu ulic Wiolinowej
      i
      > KEN zbudowac 3 domy. Mimo, że spółdzielnia zapewniła dla większości
      parkujących
      >
      > parking zastępczy, zbuntowani własciciele 4 kółek nie chca słyszec o
      > jakichkolwiek zmianach i zamierzaja oddac sprawe do sądu
      • Gość: hej Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 22.01.03, 18:45
        Brawo Panie Gazy.
        Tylko problem polega na tym zeby nie wycinać sie na wzajem, ale pomyśleć jak
        nasze wysiłki pokierować we właściwą stronę.
        Ostatni wzrost opłat to katastrofa dla wielu naszych mieszkańców, po raz
        kolejny Pan Kretkiewicz pokazuje że brak mu instynktu samozachowawczego.
        A pozyja 10 w naszych wyliczeniach czynszowych " opłata stała za energię
        cieplną " to nie przemyślany chamski chwyt za jaja.
        Czas z tym skończyć.
    • Gość: Jaromir Gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.u.mcnet.pl 22.01.03, 14:12
      Bardzo ciekawe, dlaczego zarząd i jego poplecznicy nie reagują na mojego posta
      opisującego ostatnie plenum rady nadzorczej. Jak na forum były jakies bzdety,
      to zabierali głos. Jak są konkrety, to milczą.

      Niedługo zdam relację z bardzo ciekawego spotkania na dyżurze członka rady
      nadzorczej. Dowiecie się państwo, jak w naszym imieniu i za nasze pieniądze
      pracuja nasi "wybrańcy". Wtedy stanie sie jasne, dlaczego mamy takie czynsze i
      dlaczego taki idiotyczny system rozliczeń mediów.

      A w ogóle to zgłaszajcie się ze swoimi problemami do lustratora, który teraz
      właśnie podobno przeprowadza u nas lustrację. O ile wiem, zupełnie nie
      odpowiada ona zakresowi, jaki obiecał nasz prezes, pan R. Sołtysiak, na
      zebraniu przedstawicieli w czerwcu 2001. Ale to nie pierwsze jego rozminięcie
      się z obietnicami, a że przedstawiciele zostali zrobieni kolejny raz w "jajo",
      to już ich problem.
      • Gość: Piotr Przybyś Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl 22.01.03, 23:17
        Może ktoś szanownych uczestników wie - jakie dokładnie należy przeprowadzić
        procedury, jakie należy wypełnić wnioski, itd, itp aby wyłączyć blok ze
        spółdzielni ???
        Dosyć słuchania kto z kim co i jak. Nie stać mieszkańców mojego bloku na
        finansowanie tego folwarku i trwających igrzysk i dlatego przymierzamy się do
        wyłączenia z tego "interesu" a o tym co się dzieje w Jarach poczytamy sobie z
        pożyczonego biuletynu zarzadu lub na forum.






        Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

        > Bardzo ciekawe, dlaczego zarząd i jego poplecznicy nie reagują na mojego
        posta
        > opisującego ostatnie plenum rady nadzorczej. Jak na forum były jakies
        bzdety,
        > to zabierali głos. Jak są konkrety, to milczą.
        >
        > Niedługo zdam relację z bardzo ciekawego spotkania na dyżurze członka rady
        > nadzorczej. Dowiecie się państwo, jak w naszym imieniu i za nasze pieniądze
        > pracuja nasi "wybrańcy". Wtedy stanie sie jasne, dlaczego mamy takie czynsze
        i
        > dlaczego taki idiotyczny system rozliczeń mediów.
        >
        > A w ogóle to zgłaszajcie się ze swoimi problemami do lustratora, który teraz
        > właśnie podobno przeprowadza u nas lustrację. O ile wiem, zupełnie nie
        > odpowiada ona zakresowi, jaki obiecał nasz prezes, pan R. Sołtysiak, na
        > zebraniu przedstawicieli w czerwcu 2001. Ale to nie pierwsze jego
        rozminięcie
        > się z obietnicami, a że przedstawiciele zostali zrobieni kolejny raz
        w "jajo",
        > to już ich problem.
        • mieszkanie.i.wspolnota Re: Konflikt na osiedlu Jary 23.01.03, 00:12
          Gość portalu: Piotr Przybyś napisał(a):

          > Może ktoś szanownych uczestników wie - jakie dokładnie należy
          przeprowadzić
          > procedury, jakie należy wypełnić wnioski, itd, itp aby wyłączyć blok ze
          > spółdzielni ???
          > Dosyć słuchania kto z kim co i jak. Nie stać mieszkańców mojego bloku na
          > finansowanie tego folwarku i trwających igrzysk i dlatego przymierzamy się do
          > wyłączenia z tego "interesu" a o tym co się dzieje w Jarach poczytamy sobie z
          > pożyczonego biuletynu zarzadu lub na forum.

          Z ostatnim akapitem zgadzam się w 100 procentach.
          Natomiast z pytaniem o możliwości podziału fatalnie się Pan spóźnił, Panie
          Piotrze. Fatalnie - bo tylko tydzień. Tydzień temu weszła w życie nowelizacja
          ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, likwidująca wszelką możliwość podziału
          spółdzielni na wniosek zainteresowanych tym spółdzielców - i przywracająca prl-
          owskie feudalne przypisanie do spółdzielni.
          Przedtem (od 24.04.2001) można było złożyć wniosek o wydzielenie budynku lub
          osiedla, Zebranie Przedstawicieli musiało w ciągu trzech miesięcy podjąć
          stosowną uchwałę, a jak jej nie podjęło - albo podjęło nie po myśli
          wnioskodawców - mogli oni zwrócić się do sądu, który w ciągu kolejnych trzech
          miesięcy musiał wydać orzeczenie zastępujące uchwałę.
          Pisałem o tym wielokrotnie w różnych miejscach, siałem propagandę na Jarach;
          pisali też inni, bardzo różni Inni: od profesora Bieli (LPR) po "Gazetę
          Wyborczą". Wszystko na nic. Sprawa nie wzbudziła szerszego odzewu, tylko
          nieliczni spółdzielcy w Polsce skorzystali z dobrodziejstw ustawy i złożyli
          stosowne wnioski podziałowe. Na Jarach, mimo istnienia kompletnych projektów
          wydzielenia niektórych osiedli, nie zaczęło się nawet zbieranie podpisów. A
          trzeba ich było dużo: 50% budynku lub osiedla zamierzającego się wydzielić. Np.
          na Wiolinowej oznacza to prawie 400 podpisów. Piszę to wszystko trochę dla
          usprawiedliwienia samego siebie, bo przecież przy największych nawet staraniach
          sam bym tyle nie zebrał. A wsparcia żadnego (poza czysto werbalnym) nie
          dostałem.
          Teraz to już musztarda po obiedzie. Wprawdzie szykują się pono jakieś
          protesty do Trybunału Konstytucyjnego (nowelizacja narusza konstytucyjną zasadę
          swobody zrzeszania się - art.12 i 58) - ale czy ten protest przyniesie jakiś
          skutek i kiedy, nie wiadomo. Jeżeli chce Pan się mimo wszystko przyłączyć do
          spółdzielczej opozycji demokratycznej - proszę o kontakt telefoniczny.
          • mieszkanie.i.wspolnota Możliwości podziału spółdzielni 23.01.03, 00:14
            mieszkanie.i.wspolnota napisał:

            > Gość portalu: Piotr Przybyś napisał(a):
            >
            > > Może ktoś szanownych uczestników wie - jakie dokładnie należy
            > przeprowadzić
            > > procedury, jakie należy wypełnić wnioski, itd, itp aby wyłączyć blok ze
            > > spółdzielni ???
            > > Dosyć słuchania kto z kim co i jak. Nie stać mieszkańców mojego bloku n
            > a
            > > finansowanie tego folwarku i trwających igrzysk i dlatego przymierzamy się
            > do
            > > wyłączenia z tego "interesu" a o tym co się dzieje w Jarach poczytamy sobi
            > e z
            > > pożyczonego biuletynu zarzadu lub na forum.
            >
            > Z ostatnim akapitem zgadzam się w 100 procentach.
            > Natomiast z pytaniem o możliwości podziału fatalnie się Pan spóźnił, Panie
            > Piotrze. Fatalnie - bo tylko tydzień. Tydzień temu weszła w życie nowelizacja
            > ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, likwidująca wszelką możliwość
            podziału
            > spółdzielni na wniosek zainteresowanych tym spółdzielców - i przywracająca
            prl-
            > owskie feudalne przypisanie do spółdzielni.
            > Przedtem (od 24.04.2001) można było złożyć wniosek o wydzielenie budynku
            lub
            >
            > osiedla, Zebranie Przedstawicieli musiało w ciągu trzech miesięcy podjąć
            > stosowną uchwałę, a jak jej nie podjęło - albo podjęło nie po myśli
            > wnioskodawców - mogli oni zwrócić się do sądu, który w ciągu kolejnych trzech
            > miesięcy musiał wydać orzeczenie zastępujące uchwałę.
            > Pisałem o tym wielokrotnie w różnych miejscach, siałem propagandę na
            Jarach;
            >
            > pisali też inni, bardzo różni Inni: od profesora Bieli (LPR) po "Gazetę
            > Wyborczą". Wszystko na nic. Sprawa nie wzbudziła szerszego odzewu, tylko
            > nieliczni spółdzielcy w Polsce skorzystali z dobrodziejstw ustawy i złożyli
            > stosowne wnioski podziałowe. Na Jarach, mimo istnienia kompletnych projektów
            > wydzielenia niektórych osiedli, nie zaczęło się nawet zbieranie podpisów. A
            > trzeba ich było dużo: 50% budynku lub osiedla zamierzającego się wydzielić.
            Np.
            >
            > na Wiolinowej oznacza to prawie 400 podpisów. Piszę to wszystko trochę dla
            > usprawiedliwienia samego siebie, bo przecież przy największych nawet
            staraniach
            >
            > sam bym tyle nie zebrał. A wsparcia żadnego (poza czysto werbalnym) nie
            > dostałem.
            > Teraz to już musztarda po obiedzie. Wprawdzie szykują się pono jakieś
            > protesty do Trybunału Konstytucyjnego (nowelizacja narusza konstytucyjną
            zasadę
            >
            > swobody zrzeszania się - art.12 i 58) - ale czy ten protest przyniesie jakiś
            > skutek i kiedy, nie wiadomo. Jeżeli chce Pan się mimo wszystko przyłączyć do
            > spółdzielczej opozycji demokratycznej - proszę o kontakt telefoniczny.
            >
            • Gość: Jaromir Gazy Re: Możliwości podziału spółdzielni IP: *.u.mcnet.pl 23.01.03, 11:36
              Witek,
              do cięzkiej cholery nie pisz historii tylko podpowiedz Piotrowi, jak wyjść z
              tego bagna.

              Moim zdaniem, w naszej spółdzielni jest tyle przekretów, że trzeba je ujawnić,
              a sam zarząd stwierdzi, że lepiej takich niezadowolonych czym predzej nalezy
              sie pozbyć ze spółdzielni.

              Ponadto pamietam słowa obecnego prezesa na jednym z Zebrań Przedstawicieli, że
              on osobiście nie bedzie utrudniał wyjścia ze spółdzielni. Tak więć albo dzieje
              się źle w SMB JARY, potrafimy to wykazać i wtedy nic nie powstrzyma nas od
              wyjścia z niej, albo to wszystko, co tu sie pisze, jest nieprawdą i niech
              wszystko bedzie po staremu.

              Ale ostatnia kretyńska podwyżka wykazuje, że jednak nie jest dobrze i dłużej
              tego stanu nie można tolerowaś, bo to jest przykładanie reki do zła.

              tak więc miloi państwo spotkajmy się gdzieś i ustalmy efektywne formy
              działania - kontakty do siebie znamy.
              • Gość: Piotr Przybyś Do Jaromir Gazy IP: *.acn.pl 23.01.03, 17:47
                Jestem otwarty na propozycje.Trzeba zatem pogadać.

                p.przybys@wp.pl
            • Gość: Piotr Przybyś do Pana Witolda Kalinowskiego IP: *.acn.pl 23.01.03, 17:42
              Dziękuję za Pana informację dot. potencjalnego wydzielenia się ze spółdzielni.
              Co raz mniej zaczynam z tego rozumieć. Widać już zatęskniliśmy za octem na
              półkach choć ja pamiętam tamte czasy jako dzieciak.
              Pozdrawiam i gdyby posiadał Pan jeszcze jakieś informacje dot. powyższego
              tematu - bardzo proszę o kontakt: p.przybys@wp.pl
          • Gość: Jan intersowny intrygant z Kondominium IP: *.netlandia.pl 04.01.05, 22:01
            • Gość: Jaromir Gazy Nowa metoda zarządowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 09:25
              Najprawdopodobniej zarządowcy mając coraz mniej racjonalnych argumentów w
              prowadzonej w tym wątku polemice, wymyślili puszczanie wiadomości majacych na
              celu osmieszenie tego wątku. Świadczą o tym cztery ostatnie posty, bez żadnej
              treści, ale z jakimiś bzdurnymi tytułami. Celem takiej akcji jest oczywiście
              zniechęcenie spółdzielców z jarów do zagladania do tego watku - po tego rodzaju
              postach w zasadzie wiekszość internautów ma dojść do wniosku, że szkoda
              zaglądać do tego wątku. I wtedy niech Gazy, Kalinowski lub inni piszą o różnych
              ważnych dla nas sprawach, ale nikt tego nie będzie czytał. Niby sprytne, ale
              szyte bardzo grubymi nićmi.
              Wszystko wskazuje na to, że sprawa dojrzewa do założenia prywatnego forum, na
              którym posty będa mieli prawo zamieszczac jedynie znani z imienia i nazwiska
              autorzy. Prawdopodobnie zarządowcy założą swoje forum. I dobrze.
              A tak na marginesie - ciekaw jestem, jaka będzie oficjalna odpowiedź
              spółdzielni na postulaty jej członków utworzenia forum dyskusyjnego na
              oficjalnej stronie internetowej spółdzielni. Nieoficjalnie już wiadoma - nic z
              tego! Zwracam uwagę, że wszyscy ponosimy koszty prowadzenia naszej strony i
              mamy z tego tytułu prawo decydowania o jej kształcie i zawartości. To nie jest
              prywatny folwark panów Sołtysiaka, Kretkiewicza i Nizielskiego.
        • Gość: poradnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 23.01.03, 19:31
          Panie Piotrze szkoda że takiego pytania nie zadał Pan przed 15 stycznia 2003r.
          Tego dnia minął termin składania wniosków do sądu o wydzielenie sie budynków ze
          Spółdzielni.
          Z tego co wiem teraz na wydzielenie sie budynku potrzebna jest zgoda zebrania
          przedstawicieli moim zdaniem musicie Państwo złożyc jak njszybciej taki wniosek
          przeprowadzić kampanie, macie szanse jetem z wami.
          • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 03.02.03, 21:30
            Zanim zacznie się ktoś wydzielać trzeba dopilnować wielu spraw. Przypominam, że
            na ZP Sołtysiak zapowiedział, że w tym roku ocieplana będzie wyłącznie
            Wiolinowa. Ciekawe jak to się ma do zatwierdzonych zasad i kolejności i co na
            to inne enklawy.
            • Gość: dom Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 04.02.03, 20:19
              Ma Pan rację, ocieplanie w tym roku tylko ul. Wiolinowej to ukłon dla ugrupowań
              które wniosły pozew do sądu przeciwko SMB JARY i jej Zarządowi.
              Zarząd myśli że w ten sposób ułagodzi buntowników.
              Nie jasna w tej sprawie jest decyzja R.N. która bez namysłu przyklepała ten
              pomysł, pomimo że regóły były inne.
              Przysłowie mówi że nie zmienia sie zasad w trakcie gry.
              Decyzja taka to nic innego tylko oznaka słabości R.N.
              • iwa_ja Re: Konflikt na osiedlu Jary 05.02.03, 20:04
                Przez pomyłke mój poprzedni post wpisał się pod numerem 101. Ale sprawa jak
                najbardziej aktualna. Poszukajcie!
              • Gość: j75 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 18.02.03, 03:07
                jestem 28lat na ursynowie,pierwssze bloki puszczyka ,wtedy p prezesem był
                pan Olszewki. pytam sie ?jakie palanty ubeki mają nami manipulować? ludzie ob
                ódzimy się .rozpędzić zgraje łapowników. brawo P Gazy.Po co nam ten stwór
                swbj ary .załóżmmy wspólnotę mieszkańców i rozpędzimmy tych łapówkarzy
                przektrtaczy .my jesteśmy właścicielami naszych mieszkań bo ursynów powstał
                z pracy wszystkich Polaków .Nie ubekowi Sołtysiakowi .prezes-smb jary
                iKretkiewicz .księgowy.porzedni zarząd pani Gruel ipan Frankowski hosztaplerzy
                którzy po przękrętach w wilanowie iursusie dzieki Bogu zostali w odp chwili
                zdemaskowani iwyp" z jarów.najstarszy sp ursynowa 20 11 1975.puszczyk 1
              • Gość: j75puszcyk Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 18.02.03, 03:18
                jestem 28lat na ursynowie,pierwssze bloki puszczyka ,wtedy p prezesem był
                pan Olszewki. pytam sie ?jakie palanty ubeki mają nami manipulować? ludzie ob
                ódzimy się .rozpędzić zgraje łapowników. brawo P Gazy.Po co nam ten stwór
                swbj ary .załóżmmy wspólnotę mieszkańców i rozpędzimmy tych łapówkarzy
                przektrtaczy .my jesteśmy właścicielami naszych mieszkań bo ursynów powstał
                z pracy wszystkich Polaków .Nie ubekowi Sołtysiakowi .prezes-smb jary
                iKretkiewicz .księgowy.porzedni zarząd pani Gruel ipan Frankowski hosztaplerzy
                którzy po przękrętach w wilanowie iursusie dzieki Bogu zostali w odp chwili
                zdemaskowani iwyp" z jarów.najstarszy sp ursynowa 20 11 1975.puszczyk 1
                • Gość: Jaromir Gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 18.02.03, 10:51
                  Szanowni Sąsiedzi!
                  Dziękuję Pracownikowi i j75 Puszczykowi za dowody uznania, ale nie jest mi to
                  potrzebne. Ze swej strony ja i chyba większość członków tej spółdzielni
                  oczekujemy bardziej zdecydowanych kroków mających na celu pogonienie tej grupy
                  cwaniaczków, która opanowała obecnie naszą spółdzielnię.

                  Są oni na tyle bezczelni i czują się tak bezkarni, że już jawnie w rozmowach z
                  członkami spółdzielni mówią gdzie jest nasze miejsce i rola - my mamy tylko
                  potulnie akceptować ich pomysły i bulić coraz wyższe czynsze. Za nic mają
                  obowiązujący statut, prawo spóldzielcze i podejmowane wspólnie decyzje. Nasza
                  demokracja spółdzielcza stała się po prostu fikcją. Każdą, nawet najbardziej
                  niekorzystną dla nas swoją decyzję cwaniaczki tłumaczą interesem spółdzielni
                  tzn. ich własnym.

                  Dochodzi do tego, że w majestacie uchwał rady nadzorczej okradają poszczególne
                  budynki na dosyć znaczne sumy. Później tłumaczą, że przecież na jednego
                  mieszkańca to nie tak dużo, nie warto podnosić krzyku, bo najważniejsza jest
                  stabilizacja w spółdzielni czyli przyrośnięcie tyłków do stołków w zarządzie i
                  radzie. Jak już wielokrotnie pisałem, robią to tzw. prawnicy, których obecnie w
                  zarządzie i radzie jest aż trzech. Nie zaglądałem im w dyplomy, ale sądząc po
                  ich czynach, to prawo chyba po to studiowali, żeby innych oszukiwać i robić z
                  niego użytek tylko dla swoich celów.

                  Sąsiedzi, nie możemy dalej szeptać po kątach i stale się bać, bo niby czego. O
                  przekretach w naszej spółdzielni należy mówić głośno ze swoimi sąsiadami,
                  informować sie wzajemnie, pytać swoich przedstawicieli, jakie jest ich
                  stanowisko w tych sprawach i jesli stali sie nimi, żeby cos tylko sobie
                  załatwić, należy im jak najszybciej podziekować. Takich przedstawicieli jest
                  sporo, którzy za wypicie kawki z panem Sołtysiakiem dają się tak podejść, że
                  traca zdrowy rozsądek. Ale nic ich nie zwalnia od myslenia i podchodzenia z
                  rezerwą do propagandy pana Sołtysiaka i jego świty z rady nadzorczej.

                  Wczoraj wykazałem jednemu z członków rady nadzorczej, jak dał sie oszukać
                  (prawde mówiąc to cała rada) panu Sołtysiakowi i Kretkiewiczowi i sami
                  popełnili przestępstwo pośswiadczając tzw. nieprawde w planie na rok 2003.

                  Tak więc Sąsiedzi, w dobrze pojętym naszym wspólnym interesie apeluję o
                  wnikliwe patrzenie na ręce naszemu kierownictwu, bo ostatnie podwyżki czynszu
                  są przecież wynikiem naszej obojętności i solidarne podejmowanie działań
                  mających na celu wyeliminowanie na długie lata tej grupki ludzi z naszej
                  społeczności. Stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że przez tyle lat dokonała
                  się wyjątkowo negatywna selekcja w naszej spółdzielni i jej skutki odczuwają
                  coraz bardziej nasze kieszenie.

                  Może to Forum nie jest tak popularne, ale apeluję do spółdzielców mających do
                  niego dostęp o jak najczęstsze zabieranie na nim głosu i budzenie świadomości
                  naszych sąsiadów.
    • Gość: prawnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 11.02.03, 15:59
      Ostatnio w biuletynie spółdzielni Jary podano informację, że Rada Nadzorcza
      zlikwidowała wcześniej uchwaloną ustawę o funkcji swojej - kontrolnej
      (chodzi o wgląd w dokumenty). Rada nadzorcza nie kontroluje i nie chce
      kontrolować spóldzielni. Zarząd robi teraz co chce.
      • Gość: aak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 22:11
        Przecierz i tak robi co chce bo ta rada to w większości bezmózgowce albo
        łapówy.
        • Gość: Okradany Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 212.160.235.* 12.02.03, 14:03
          Zarówno Emeryt, Prawnik jak i aak w swoich listach piszą o sprawach w naszej
          spółdzielni, które nie mieszczą się w głowie.

          Jak to może być możliwe, żeby średnia płaca w spółdzielni wynosiła 4100 złotych
          miesięcznie i my, Spółdzielcy utrzymujący zarządców, godzili sie na to bez
          szemrania. Przecież bardzo dużo Spółdzielców otrzymuje tylko 700 złotych
          emerytury i musi na to złodziejskie towarzystwo płacić.
          Chyba tylko dlatego, że członkowie rady nadzorczej, która powinna pilnować
          krętackiego zarządu z tym Sołtysiakiem -zamordystą i kłamcą na czele, są takimi
          szujami, że za swoja dietę wszystko akceptują. I jeszcze do tego dobrowolnie
          rezygnują ze swoich funkcji kontrolnych, o czym napisano w ostatnim biuletynie.
          Dochodzą do tego jeszcze przekręty Machniewicza z wykonawcami i mamy dlatego
          takie wysokie czynsze.

          Jak długo będziemy tolerować tą zgniliznę w naszej spółdzielni - przecież ta
          banda puści nas wkrótce z torbami. Członkowie rady nic nie wiedzą, jak ich się
          o coś spyta, to po co w niej są i jeszcze biorą od nas pieniądze. Czy wreszcie
          dogadamy się po sąsiedzku i wreszcie przegonimy tą bandę kombinatorów?
          Sołtysiak napuszcza jednych na drugich i porządnych ludzi tylko obmawia i na
          tym polega jego praca, za która bierze prawie 10 tysięcy miesięcznie. Moja
          przedstawicielka poinformowała mnie, że dostała jakieś pismo, że teraz chce
          wyrwać od nas nagrodę jubileuszową w wysokości podobno 4 miesięcznych
          wynagrodzeń. Widać, że od dawna to planował i dlatego załątwił z koleżkami
          wyrzucenie ostatniego zarządu, który dużo dobrego zrobił. Sołtysiak teraz
          wszystko na niego zwala, a pamiętam, jak jeszcze niedawno go bronił. A podobno
          jak był w radzie nadzorczej, to odpowiadał za te źle zbudowane parkingi, za
          które mamy teraz płacić milion złotych, chociaż tego nie dopilnował. Cociażby
          za to powinien być wykopany ze spółdzielni.

          Ostatnio szykuje podobno z Kretkiewiczem jakiś przekręt ze spółką KEN, o czym
          pisze ostatnia Nasza Metropolia, a ta gazeta ma bardzo dobre informacje.
          Dlaczego mamy znowu za to zapłacić. Chcą zrobić również jakiś interes z
          Mokpolem i dlatego zatrudnili w spółdzielni jako radcę prawnego gostka, który
          jest jednocześnie radcą w Mokpolu. Mówił o tym Gazy na ostatnim zebraniu
          przedstawicieli. Może coś napisze, bo obiecywał, a może tak go wystraszyli, że
          cicho siedzi - podobno chcą go wywalić ze spółdzieli, mówiła mi o tym moja
          przedstawicielka.

          Jak ktoś coś więcej wie, niech pisze na tym forum, bo w biuletynie są same
          kłamstwa.
          • Gość: ZDZIWIONY To był Kretkiewicz! IP: *.pointnet.pl 13.02.03, 12:02
            Musze podzielić sie z Wami swoim odkryciem sprzed kilku dni. Będąc w
            spóldzielni Jary przy Surowieckiego zobaczyłem na korytarzu faceta, którego już
            wcześniej spotkałem. Nie byłóby w tym nic dziwnego, gdyby nie okoliczności
            pierwszego spotkania.

            Pierwszy raz spotkałem tego pana pod koniec ubiegłego roku, wieczorm, przy
            wyjściu z restauracji Vis-a vis przy ulicy KEN. Pana tego wyprowadzało pod rękę
            dwóch innych osobników, jako że prowadzony przez nich musiał chyba sporo wypić
            i to nie soku pomarańczowego. Idąc za nimi słyszałem, jak prowadzony osobnik
            dość głośno mówił, że z nim można wszystko załatwić, można się z nim dogadać i
            teraz już z KEN-em będzie wszystko załatwione. O całym zdarzeniu wkrótce
            zapomniałem.

            Tydzień temu wpadła mi w ręce NASZA METROPOLIA, w której wyczytałem, że kilka
            spółdzielni, w tym Jary, kombinują coś z firmą KEN wywożącą śmieci na
            URSYNOWIE. Chcą podobno ją zastąpić jakąś mniej znaną firmą, oczywiście ze
            szkodą dla spółdzielców.

            A teraz wracam do początku - tym gościem, którego spotkałem w społdzielni i
            który był pijany i prowadzony pod koniec roku jest ta sama osoba. Dowiedziałem
            się od jednego z pracowników spóldzielni, że jest to głowny księgowy i
            wiceprezes spółdzielni do spraw ekonomicznych, pan Grzegorz Kretkiewicz. Teraz
            zaczyna mi się wszystko układać w jedną całość - pod koniec roku po prostu pan
            Kretkiewicz spotkał sie w knajpie z ludźmi z jednej z firm od śmieci i
            prawdopodobnie opili już interes, jak zlikwidować KEN i jak nas znowu okraść na
            wywozie śmieci.

            Co na to nasz rada nadzorcza - czy też bierze w tym udział?
            • Gość: Jaromir Gazy Re: To był Kretkiewicz! IP: *.pointnet.pl 15.02.03, 11:41
              Rzeczywiście długo nie byłem na tym forum, ale nie dlatego, że obawiam się
              wykluczenia - musiałem po prostu zgromadzić pewne informacje. Czekałem na
              Biuletyn i jestem po spotkaniach z kilkoma członkami naszej rady nadzorczej o
              ile tak można nazwać tę grupkę naszych "sąsiadów". Wpadł mi również w ręce list
              przesłany do niektórych przedstawicieli a podpisany "Wasz sąsiad".

              Wszystko to zebrane razem pozwala mi na stwierdzenie, że obecnie spółdzielnią
              rządzi grupa cwaniaczków, której jedynym celem jest zapewnienie sobie źródła
              dochodu naszym kosztem, prawie nic nie dając w zamian.

              Żeby nie być gołosłownym, proponuję zapoznać się z tegorocznym planem,
              uchwalonym przez radę - zdradę bez żadnego zastanowienia. Pytałem o to kilku
              członków rady na kolejnych dyżurach: panów Krzysztofa Pecula, Wojciecha
              Sztolcmana, Marcina Gomołę,Tadeusza Jarząbka i panią Krystynę Stefańczuk.
              Okazuje się, że osoby te nie wiedzą, co przegłosowały, nie wiedzą, skąd się
              wzięły poszczególne pozycje planu i jakie są wzajemne relacje między nimi. Nie
              potrafią wyjaśnić, dlaczego jest takie absurdalne rozliczenie kosztów zużycia
              ciepła. Tłumaczą, że zostało to narzucone przez SPEC. Otóż dysponuję pismem ze
              SPEC-u, z którego to wynika, że członkowie zdrady ZOSTALI ORDYNARNIE OSZUKANI
              PRZEZ PANÓW KRETKIEWICZA I SOŁTYSIAKA. To co podali w uzasadnieniu takiego
              sposobu rozliczania ciepła jest ich wymysłem. Ale członkowie zdrady dali się
              podejść jak dzieci, bo po prostu nie są w stanie dokonać najprostszej operacji
              myślowej. Dochodzi do tego jeszcze strach przed utratą członkostwa w zdrdzie a
              tym samym diety jeśli tylko spróbują o cokolwiek zapytać. Niektórzy z nich
              wprost mówią, że bardzo zależy im na tych dietach i w związku z tym idą na
              pełną akceptację pomysłów zarządu.
              Dlatego w tym roku musimy złożyć się na miesięczne utrzymanie jednego
              pracownika spółdzielni w wysokości 4100 złotych. Co dziwniejsze, np.
              wiceprzewodniczący zdrady, pan Zbigniew Strzelczykowski, był tym faktem bardzo
              zaskoczony. Bez żadnej żenady przyznaje się do tego, że nie wie, jak
              poszczególne pozycje planu przegłosowane przez niego, przekładają się na
              wysokość czynszów. Przecież pomyśleli już o tym za nich panowie Sołtysiak i
              Kretkiewicz. A jest to jeden z największych przekrętów finansowych w
              spółdzielni. Przecież w 2001 roku zwolniono 31 pracowników, wypłacono im,
              często niesłusznie, prawie 540 tys. złotych odpraw i teraz fundusz płac jest o
              około 100 tys. złotych wyższy niż przed restrukturyzacją. Tak więc straciliśmy
              pieniądze i nadal ponosimy koszty wynagrodzeń większe niż przed
              restrukturyzacją przy załodze zmniejszonej o około 31 osób. Czy to nie
              genialne - głupi spółdzielcy zapłacą wszystko, chociaż sami wiążą ledwie koniec
              z końcem. Tracą pracę, otrzymują coraz niższe zarobki. Ale nasi przedstawiciele
              w zdradzie swoimi dietami z nawiązką skompensują ewentualny wzrost płaconych
              przez siebie czynszów (o innych spółdzielcach po prostu nie myślą).

              Dochodzą do tego różne machinacje opisywane w tym wątku i wspomnianym
              liście "Naszego sąsiada" do przedstawicieli. Istotnie na jednym z posiedzeń
              zdrady bez żadnej dyskusji nasi wybrańcy przyzwolili zarządowi na jakieś
              kombinacje z KEN-em i ubezpieczycielem, a dokładniej odstąpienie od przetargów.
              Teraz być może załatwia się to w takich miejscach jak Vis-a Vis. My dowiemy sie
              o tym po fakcie, jak już będą podpisane umowy. Potem z kolei zarząd będzie nam
              tłumaczył, że nic nie może zrobić, tak jak to ma miejsce z firmami
              konserwatorskimi. Te firmy mają nam z kieszeni wyciągnąć w tym roku 2 150
              tysięcy złotych, często noc nie robiąc w budynku, ponieważ mają podpisane umowy
              ryczałtowe. Miesiąc w miesiąc dostarczają do spółdzielni faktury, które są
              ochoczo płacone. Pan Sołtysiak już rok z nimi negocjuje i rozbrajająco rozkłada
              ręce, że nic nie może wynegocjować. Wiesza jednocześnie za to psy na swoich
              poprzednikach, których kiedyś tak zaciekle bronił.

              Do tej samej grupy można zaliczyć jakieś kombinacje z terenem wokół MEGASAMU
              przy walnym udziale naszego radcy prawnego i jednoczesnie radcy MOKPOLU. Typowy
              koń trojański.

              Innym przykładem ordynarnego okradania niektórych budynków jest rozliczanie
              wody. Budynek Dunikowskiego 1 w I-szy półroczu 2002 zużył 5403 metry sześcienne
              wody i za tyle zapłaciła spółdzielnia MPWiK. Tymczasem cwaniaczki z SMB JARY
              obciążyli mieszkańców tego budynku za 6024 metry sześcienne i uważają, że
              wszystko jest w porządku, bo taki system rozliczeń uchwaliła zdrada. To tak,
              jakby ktoś poszedł do sklepu, wziął kilo cukru, a kasjerka każe mu płacić za
              1,5 kilograma - każdy z nas nazwałby to oszustwem lub złodziejstwem.
              Informowana o tym zdrada, a konkretnie pan Marcin Gomoła - prawnik, milczy jak
              zaklęty.

              Jakiekolwiek próby naprawy tej sytuacji są skutecznie torpedowane. Zarząd i
              zdrada nie chcą dokończyć przerwanego w grudniu zebrania przedstawicieli. Nie
              chcą dopuścić do próby odwołania skompromitowanych członków zdrady. Nie chcą
              zmian w statucie, jak choćby zapisu o ubezpieczeniu się członków zarządu od
              odpowiedzialności cywilnej(jak narazi spóldzielnie na straty, to wtedy
              ubezpieczyciel pokryje straty). Teraz my wszyscy za to płacimy. A wszyscy
              wiemy, że Kretkiewicz nie śpi. Pisze o tym nawet tak przychylna spółdzielni
              gazetka, jak NASZA METROPOLIA, która ma chyba dobre informacjew tej
              sprawie.Opisuje właśnie kombinacje z firmami wywożącymi śmieci, o czym pisał na
              tym forum ZDZIWIONY i ktoś pod koniec ubiegłego miesiąca.

              Poczytajcie mili sąsiedzi posty na tym forum, a dojdziecie do wniosku, że coś w
              tym musi być. Ale dlaczego nasi przedstawiciele milczą i nie wyjaśniają w
              naszym imieniu tych spraw - tego nie wiem.

              Jak widzicie, podpisuję się pod tym postem, bo to co piszę, jest prawdą opartą
              na dokumentach uzyskanych w spółdzielni. Wprawdzie niektórzy członkowie zdrady
              zarzucają mi pomawianie, ale jeśli mają rację, to przecież mogą złożyć
              doniesienie do prokuratury, zwłaszcza, że niektórzy z nich są nawet PRAWNIKAMI.
              Nie zrobili tego jednak do tej pory, bo wiedzą, że to co piszę, odpowiada
              prawdzie. Może czasami używam zbyt ostrych słow, ale tylko na takie ci
              nasi "sąsiedzi" zasługują.



              • Gość: Pracownik Re: To był Kretkiewicz! IP: *.pointnet.pl 17.02.03, 19:31
                Do tej pory uwazalam, ze Gazy czepia sie i pisze stale pisma, ktore daja nam w
                kosc.

                Teraz jednak widze, ze facet ma rację! Po ostatnim zebrani rady nadzorczej
                jestem oburzona przyznaniem Kretkiewiczowi premii w pełnej wysokości. Właśnie
                Gazy i Karaś poinformowali i wysłali do Rysia pismo, że nakryli Kretkiewicza w
                spółdzielni na pijaństwie. Dodam tu, że zdarza sie to dosyć często.

                Przy poprzednim przyznawaniu premii Rysio mówił, że nie wnioskował obnizki
                premii Kretkiewiczowi, bo była ona za poprzedni kwartał a pijaństwo miało
                miejsce już po jego zakończeniu. Z kolei na ostatnim posiedzeniu rady tez nic
                na ten temat nie powiedział (a okres obejmował właśnie złapanie go na
                pijaństwie) i Kretkiewicz znowu dostał pełną premię. Tak więc za moje pieniądze
                nagradza się permanentnego pijanicę, który jeszcze doprowadzi nas do dużych
                strat finansowych. Podobnie było już z jednym z poprzednich księgowych, który
                wprowadził do spółdzielni komputeryzację, która nic nie dała.

                Ale tchórzliwa rada cicho siedzi, bo Rysio rozpowiada, że ma ją gdzieś, może ja
                w każdej chwili pogonić i on tu o wszystkim decyduje.
                • iwa_ja Re: To był Kretkiewicz! 18.02.03, 20:27
                  Jestem teraz pełna uznania dla Jarka Gazego. Że to on, to oczywiste, bo kto by
                  wiedział (i w ogóle tym sie interesował), ze na Dunikowskiego 1 jest takie a
                  takie zużycie wody. Ludzie! Posłuchajcie go. Węszył i węszył, ale kto tyle
                  czasu w całej historii Jarów poświęcał sprawom Spółdzielni?!
                  Właściwie wiadomo już, kim jestem. Cofam wszystko, co powiedziałam przeciwko
                  niemu.
                  Jeszcze raz: posłuchajcie go!
                  • Gość: aak Re: To był Kretkiewicz! IP: *.acn.waw.pl 27.02.03, 20:23
                    Skoro mowa o węszeniu to nagroda dla tego kto wywęszy przyczynę dla której od
                    dawna mocno kontrowersyjna osoba co do przydatności pracy w naszej sp-ni tj.
                    Pan Andrzej Linowski ma zmienioną ocenę z negatywnej na pozytywną. Zmiana
                    dokonana z niewiadomych przyczyn.
                    • Gość: wodnik Re: To był Kretkiewicz! IP: *.acn.waw.pl 28.02.03, 21:34
                      Kretkiewicz robi za "gwiazdę" małego formatu w ostatnim numerze Metropolii.
                      Artykuł o śmieciach sporo daje do myślenia.
                      • Gość: Jaromir Gazy Tego jeszcze nie było!!!!!!!! IP: *.pointnet.pl 01.03.03, 13:08
                        Ludzie!

                        Takiego zdarzenia w przeszło 20-letniej historii JARÓW chyba nie było!
                        Na ostatnim posiedzeniu naszej rady-zdrady był punkt porządku obrad: "Omówienie
                        i ocena wykonania planowanych zadań finansowo-rzeczowych za rok 2002". Zgodnie
                        z założeniami, nasi wybrańcy mieli sobie trochę poględzić, jak zarząd wydał w
                        ubiegłym roku prawie 40 milionów złotych naszych pieniędzy. Ale jeden z nich,
                        pan Marcin Gomoła, przewodniczący najważniejszej komisji zdrady, bo Rewizyjnej,
                        na pytanie przewodniczącego, jak ocenia wykonanie planu, z rozbrajającą
                        szczerością stwierdził, że kierowana przez niego komisja takim czymś się nie
                        zajmowała. Nie wiadomo, czy powiedział nic więcej tylko prawdę, ale było to za
                        wiele dla zarządu i pozostałych członków zdrady(na twarzach niektórych z nich
                        pojawiły się drwiące uśmiechy), bo zaczęli podpowiadać panu Marcinowi, że
                        przecież jego komisja to omawiała. Również członek tej komisji, pani Krystyna
                        Stefańczuk też wyrażała podobno żywe zainteresowanie tym tematem. Może po dwóch
                        minutach pan Marcin wystękał wreszcie, że komisja Rewizyjna opiniuje pozytywnie
                        wykonanie planu - wreszcie połapał się, o co chodzi. Łaska boska, że oprócz
                        mnie na tym posiedzeniu było jeszcze dwóch innych przedstawicieli, bo ponownie
                        oskarżono by mnie o kłamstwo. Pozostali członkowie zdrady zaprezentowali sie
                        nieco lepiej, bo takich głupstw nie mówili. Przebił wszystkich pan Krzysztof
                        Pecul, bo zadał podchwytliwe pytanie o sposób pokrycia strat z roku 2001 i
                        ubiegłego(też była!). Pan Grzegorz Kretkiewicz puścił wreszcie trochę farby,
                        ale to chyba będzie temat na najbliższe ZP. Bardzo jestem ciekaw, jak
                        wypowiedzi pana Marcina zostaną ujęte w protokóle z tego posiedzenia. To samo
                        dotyczy wypowiedzi pana Zbigniewa Machniewicza, że niektórzy członkowie zdrady
                        są często nieprzygotowania( nie powiedział jednak, o kogo chodzi rezerwując
                        sobie to chyba na zbliżające się zebranie przedstawicieli). Byłby to znakomity
                        materiał na uzasadnienie odwołania niektórych członków rady. A może sami
                        zrezygnują ale czy się zdecydują stracić około 500 złotych diety? Chyba nie. W
                        każdym razie stwierdzam, że zdrada interesuje się tak istotnymi sprawami naszej
                        spółdzielni jak ja odciskami mieszkańca afrykańskiego buszu.

                        Na poważniej - szanowni uczestnicy tego wątku - zacznijcie wreszcie poruszać
                        poważnie pewne tematy. Nasz majątek jest w zastraszającym tempie rozszarpywany.
                        Nie piszcie enigmatycznie o działaniach Kretkiewicza jako "gwiazdy", bo
                        niektórzy odbieraja to dosłownie. Piszcie wprost, że za przyzwoleniem zdrady
                        robi jakieś podejrzane interesy, do których oczywiście dopłacimy. Powagi
                        sytuacji dodaje to, że zarząd i rada totalnie blokują dostęp do wszelkiej
                        informacji. Wkrótce może być już za późno na jakiekolwiek kroki naprawcze.
                        Zacznijcie wreszcie zadawać swoim przedstawicielom pytania o sytuację w
                        spółdzielni i jak dbają o nasze interesy. Oświadczam, że zarząd w obliczu stale
                        pogarszajacej sie sytuacji finansowej nie bedzie miał innego wyjścia jak
                        wprowadzić nowe podwyżki. Jak długo będziemy tolerować ten stan wzajemnej
                        adoracji zarząd - zdrada. Czy naprawdę musimy zostać golcami i dopiero wtedy
                        bedziemy gorzko żałowali swojej niefrasobliwości i kompletnej obojętności.
                        Wykorzystujcie to forum, jeśli macie dostęp do niego, do ujawniania wszelkich
                        krętactw zarządu i zdrady. Nie macie się czego obawiać, a jeśli już, to utraty
                        waszego dorobku życiowego w wyniku obojętności i tolerowania zła.
                        • Gość: Poinformowany GAZY - wróg publiczny nr. 1 IP: *.pointnet.pl 03.03.03, 18:16
                          Dowiedziałem się od jednego ze znajomych zatrudnionych w spółdzielni, że gnojki
                          z zarządu i rady nadzorczej chcą zdyskredytować Gazego przed zebraniem
                          przedstawicieli i dlatego odbili kilkaset egzemplarzy artykułu z Naszej
                          Metropolii "Zły duch". To się ukazało chyba ze dwa lata temu, ale o ile
                          pamiętam, tak jak w Metropolii, wiele prawdy w takim sponsorowanym artykule nie
                          było.
                          Tych gnojków Gazy doprowadza do szału swoimi pismami, na ktore nie wiedzą, co
                          odpowiedzieć. Ale Gazy nie jest taki głupi i chyba im znowu na zebraniu
                          przypierniczy.
                          • Gość: wodnik Re: GAZY - wróg publiczny nr. 1 IP: *.acn.waw.pl 03.03.03, 22:40
                            Będą robić wszystko by znów zrobić zadyme wokół każdego kto nie jest ich tj.
                            jak pisze Gazy posłuszny zdradzie nadzorczej.
                            • Gość: Piotr Przybys Re: GAZY - wróg publiczny nr. 1 IP: *.acn.pl 03.03.03, 22:49
                              Znow dojdzie do zmian w zdradzie nadzorczej pytanie kogo tym razem w niej
                              bedziemy mieli ???
                              • Gość: aak Re: To znów Kretkiewicz IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 20:01
                                Jak informują wiewiórki Kretkiewicz szykuje kolejny szwindel. Uczestniczy w
                                tym reszta zarządu. Ogłoszono jakiś przetarg, albo coś w tym rodzaju na firmę
                                sprzątającą. Nie było by nic dziwnego gdyby nie tryb i fakt, że nagrał to
                                Kretkiewicz. Zgłosiła się firma która dała stawkę o grosz niższą od tej którą
                                ma aktualna firma. By było ciekawie ta która pracuje teraz robi to na tyle
                                dobrze że nie ma skarg i uwag. Ta tańsza o grosz to ELBA firma która idzie za
                                Kretkiewiczem ze SKRAJU i by było wiadome kiedyś u nas się nie sprawdziła.
                                • Gość: Jaromir Gazy Chyba szykują jakiś przekręt IP: *.pointnet.pl 10.03.03, 15:27
                                  Mam nadzieję, że na zebraniu przedstawicieli w tą sobotę przedstawiciele wyrwą
                                  cwaniaczkom z zarządu i zdrady z gadła informacje o cytowanych na tym forum
                                  różnych potencjalnych przekrętach.

                                  Do takich niewątpliwie należy również próba zmuszenia członków zdrady(rady
                                  nadzorczej, jeśli ktoś nie wie, że tym mianem określam ten organ) do podjęcia
                                  uchwały w sprawie zbycia udziałów w spółce KEN od wywozu śmieci.
                                  Chociaż od tygodni wiadomo było, że odbędzie się zebranie przedstawicieli,
                                  które mogłoby podjąć decyzję w tej sprawie, Sołtysiak&Kretkiewicz&kilku
                                  zdrajców wychodzą wprost ze skóry, żeby jak najprędzej upoważnić zarząd do
                                  zbycia wspomnianych udziałów. W całej sprawie chodzi o to, że to zebranie
                                  przedstawicieli w 2001r upoważniło zdradę do podjęcia takiej uchwały, chociaż
                                  radca prawny, W. Lorenc ostrzegał przedstawicieli, że taka uchwała będzie
                                  niezgodna z prawem, bo decyzje o zbyciu udziałów może z mocy prawo podjąć
                                  JEDYNIE ZEBRANIE PRZEDSTAWICIELI.

                                  Pomimo tego na kilka dni przed ZP usiłuje się podjąć bardzo korzystną dla kilku
                                  nieznanych bliżej osobników decyzję. Warto dowiedzieć się, dlaczego pomimo
                                  potencjalnego zaskarżenia takiej uchwały zdrady przez świadomych spółdzielców
                                  do sądu o jej nieważność, za wszelką cenę dąży się do takiej uchwały.
                                  Widocznie ktoś coś obiecał komuś za takie załatwienie sprawy - może tylko
                                  uśmiech? Dlaczego prawda ukrywana jest przed nami i dlaczego Jary jako wspólnik
                                  KEN chcą działać na szkodę spółki.

                                  Głosowanie nad tą uchwałą w środę o godz. 16-tej w sali konferencyjnej w
                                  siedzibie spółdzielni przy Surowieckiego. Szanowni spółdzielcy - przyjdźcie na
                                  to posiedzenie i dowiedźcie się, jak was reprezentują wasi przedstawiciele.
                                  • Gość: aak Re: Chyba szykują jakiś przekręt IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 21:59
                                    Nie szykują tylko już to zrobili. Publicznie wiadomo, że Kretkiewicz i
                                    Machniewicz ostro opijali sprawę w knajpie pod tytułem Apollo z jednym z
                                    prezesów firmy SITA / dawniej ASMABEL / Panem Książkiem. Było to więcej niż
                                    miesiąc temu przy gorzale poza terenem S-pni. Wszystkie gdybania są więc w tym
                                    przypadku naiwne bo sprawa została dawno zaklepana.
                                    • Gość: Jaromir Gazy Re: Chyba szykują jakiś przekręt IP: *.pointnet.pl 11.03.03, 17:44
                                      Widać z nowych postów Gościa, że niektórzy sporo wiedzą o tym, co się u nas
                                      dzieje. Słusznie pisze, że powinna się tym zająć Komisja Rewizyjna pod
                                      przewodem prawnika, pan M. Gomoły (nie Gomuły) ale pytanie, czy jej zależy na
                                      ujawnieniu prawdy. Co ciekawsze, członkiem tej komisji jeż też pan Zbigniew
                                      Machniewicz i być może, to on blokuje wyjaśnienie pewnych rzeczy.

                                      Ale myślę, że przedstawiciele przepytają członków zdrady o różne ciekawostki, o
                                      których piszą moi sąsiedzi.

                                      W przesłanym dzisiaj materiale przedstawicielom, zarząd pisze o jakiś
                                      kłamstwach i pomówieniach. Zarząd zna moje dane i jeśli ja go pomawiam, to
                                      dlaczego jeszcze nie poleciał do prokuratury. Ja z kolei mam wiele dowodów, że
                                      to włąśnie zarząd kłamie i pomawia nas, członków spółdzielni.
            • Gość: ktoś Re: To był Kretkiewicz! IP: *.acn.waw.pl 11.03.03, 23:45
              Ludzie, czy Wy myślicie, że jesteście uprzywilejowani!!! U Was Kretkiewicz, a
              na Stokłosach Żuk.
              Oczywiście, chodzi m.in. o śmieci. Z kręgów dobrze poinformowanych wiadomo, że
              Prezes Żuk jest poważnie chory i przed przejściem na rentę chce "zabezpieczyć"
              środki na leczenie, a leczenie jest kosztowne.
              Dlatego Kretkiewicz i Żuk wzięli sprawy w swoje ręce i rozwalają KEN.

              Co będzie następne????????????????????
              • Gość: B Re: To był Kretkiewicz! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 11:13
                to prawda !!
                • Gość: Jaromir Gazy Propaganda pana prezesa niech żyje! IP: *.pointnet.pl 12.03.03, 17:47
                  Dzisiaj dostąpiłem zaszczytu otrzymania odpowiedzi od pana R. Sołtysiaka,
                  naszego "ukochanego" prezesa. Muszę przyznać, że śmiało może konkurować ze
                  znanym wszystkim niemieckim propagandzistą z lat czterdziestych ubiegłego wieku.

                  Zmniejszenie się kolosalnych wydatków na konserwację w stosunku do bardzo
                  rozdętych w roku 2001 każe mi uznać za wyjątkowy sukces. Ale osiągnąłem jedno -
                  zaczynamy mówić jednym językiem, bo pan prezes zarzuca mi krętactwo, to jest
                  to, co ja zarzucam mu od dawna. Różnica jednak między nami polega na tym, że ja
                  na jego krętactwo mam dowody na piśmie, on na moje żadnych.

                  I tak ewidentnym krętactwem było wmówienie członkom zdrady, że zaproponowany
                  przez G. Kretkiewicza nowy system rozliczeń ciepła został nam narzucony przez
                  SPEC. Na najbliższym ZP ujawnię pismo właśnie SPEC-u, że jest to kłamstwem.
                  Nowy system ma być podobno sprawiedliwszy - ciekawe, co mówi obecnie
                  mieszkaniec mieszkania o powierzchni 100 m kwadratowych, bo takie też są u nas,
                  który ma zapłacić za podgrzanie pierwszego metra wody około 27 złotych, podczas
                  gdy mieszkaniec mieszkania 30 metrowego zapłaci jedynie około 13 złotych. Niech
                  douczy naszego prezesa Sołtysiaka pan Szulborski, jak oblicza się moc zamówioną
                  do podgrzania wody, wtedy będziemy mogli podyskutować. Tak się kończy ślepa
                  wiara w nieomylność pana Kretkiewicza.

                  Koszt utrzymania jednego pracownika SMB JARY wyliczyłe z oficjalnych materiałów
                  spółdzielni i nic na to nie poradzę, że arytmetyka jest nieubłagana.

                  Oburza się pan prezes na moje wątpliwości odnośnie machinacji związanych ze
                  spółką PUPH KEN i terenami wokół Megasamu. Jeśli nie jest to prawdą, to należy
                  oskarżyć Naszą Metropolię o podawanie nieprawdy. I dlaczego tak zarządowi
                  zależy nad uzyskaniem zgody zdrady na sprzedaż udziałów w KEN na trzy dni przed
                  zebraniem przedstawicieli, do którego wyłącznej kompetencji z mocy prawa to
                  należy.

                  Pan prezes oskarża mnie o "półprawdy, pomówienia i oczywiste kłamstwa" i
                  obiecuje zainicjować w tej sprawie dyskusję ze mną na łamach Biuletynu. Czekam
                  na to z utęsknieniem na zasadach wzajemności. Ale prościej jest złożyć
                  doniesienie do prokuratury, której adres mi podaje. Dziękuję za to, bo ponieważ
                  wyczerpałem już wszystkie możliwości wewnątrz spółdzielni na unormowanie
                  pewnych spraw, będę zmuszony z tego adresu wreszcie skorzystać.
                  • Gość: ba Re: Propaganda pana prezesa niech żyje! IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 20:29
                    Gazy skubany jak zwykle ma dobre wiadomości. Moj przedstawiciel też został
                    zaineresowany tym co w internecie, dotąd nie wiedział ile jest tam informacji.
                    Przyznała mi też że wkurzyła się nakońcówkę pisma gdzie zarząd w komplecie
                    stwierdza, że wszystko cokolwiek inni piszą i mówią to pomówienia. Ciekawe, że
                    najmłodszy członek /stażem/ zarządu skwapliwie się pod wszystkim podpisuje.
                    Ciekawe czy ten facet miał chęć lub możliwość sprawdzić cokolwiek by mieć
                    własne zdanie czy jak guma od majtek da się rozciągać i przeciągać.
                    Liczę na to że pani Kantarska pracownik ds. specjalnych zaraz rano przekaże
                    wszystkie nowości swemu chlebodawcy tj, Sołtysiakowi. A jest co.
                    Myślę, że nie wszystko da radę zaciemnić i wycofać lub pozamieniać papiery
                    nawet przy pomocy usłużnej bezkrytycznie pani Zielińskiej.
                    PYTANIE czy na liście oczekujących jest córka pana MACHNIEWICZA oraz córka
                    pani KANTARSKIEJ.
                    • Gość: aak Re: Propaganda pana prezesa niech żyje! IP: *.acn.waw.pl 12.03.03, 20:55
                      Widać i słychać Machniewicza wszędzie gdzie można coś ukręcić. Dlaczego jego
                      córka nie ma dostać mieszkania przecież biedak ma tylko dwa mieszkania jedno u
                      nas na Cybisa a drugie na KEN u Kołodki.
                      Ze śmieciami to naprawdę dziwna sprawa bo przecie Furmanowski musi mieć
                      komplet dokumentów z informacją że już dwa lata temu LOBBE dawało więcej niż
                      przechandlowali teraz.
                      • Gość: baba Re: Propaganda pana prezesa niech żyje! IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 12.03.03, 21:41
                        Każdy może być na liście oczekujących, jeśli tylko ma do wydania około 150 000
                        słownie: sto pięćdziesiąt tysięcy zł.
                        Nigdy jeszcze w SMB JARY nikt nie dostał za fryko nawet najmniejsze mieszkanko.
                        Jest tak wiele punktów zaczepienia zarówno do Zarządu jak i do R.N. że łapanie
                        się naisłabszego jest śmieszne.
                        I na koniec, ludzie dlaczego spotkał nas spółdzielców SMB JARY taki gówniany
                        los, że wśród naszych mieszkańców są takie wszy jak wszystko wiedzący Pan Gazy
                        czy pan Karaś albo Pani Danusia co ześmy zrobili, że nas tak dotkliwie pokarał
                        LOS.
                        • Gość: art Re: Propaganda pana prezesa niech żyje! IP: 80.147.1.* 15.03.03, 15:03
                          Ale dlaczego wierzymy tym wszstkim klamstwom prezesa Soltysiaka i jego
                          poplecznikow? Czym wytlumaczyc dawanie wiary najbardziej idiotycznym
                          tlumaczeniom, ze to wszystko jest dla dobra spoldzielcow. Jak inteligentni
                          ludzie daja sie tak okradac - spojrzyjcie na ostatnie rozliczenie mediow -
                          przeciez wiceprezes <kretkiewicz celowo, za przyzwoleniem rady wyciagnal nam
                          awansem ogromna sume pieniedzy skoro teraz niektorym zwraca sie nawet po 1000
                          zlotych. Ma racje Gnych, ze czynsze sa zawyzone o co najmniej 20%. LATWIEJ
                          OBRACAC NASZYMI PIENIEDZMI BEZ ZADNEGO OPROCENTOWANIA I KONTROLI NIZ RZETELNIE
                          SPORZADZIC PLAN:
    • looos no i co taka cisza zapadła?? 19.03.03, 14:20
      Zebranie sie odbyło, tylko krzyku było wczesniej i co
      teraz?? cisza ? Wszyscy na serce padli czy jak ???
      • Gość: pyckal Re: no i co taka cisza zapadła?? IP: *.acn.pl / 10.71.7.* 20.03.03, 10:11
        looos napisał:

        > Zebranie sie odbyło, tylko krzyku było wczesniej i co
        > teraz?? cisza ? Wszyscy na serce padli czy jak ???

        No właśnie.
        Czy natychmiast po zebraniu wszyscy jego uczestnicy wyjechali na wojnę z
        Irakiem?
        A może Bush się pomylił, pierwszą bombkę pierdyknął w miejsce posiedzeń
        szanownego ZP SMB JARY i odciął nie tę głowę co trzeba - chociaż tę głowę też
        by się przydało odciąć.
        Czekam, podobnie jak loos, na dalsze wieści z frontu

        Pyckal, czwartek 20.03.02, 10.12

        • looos Re: no i co taka cisza zapadła?? 20.03.03, 16:54
          Po prostu pewnie argumenty którymi się tu na forum tak
          namiętnie obrzucano w konfontacji z rzeczywistością
          okazały niewiele wartymi plotkami.

          Bo to nie sztuka napluć na kogos będąc anonimowym ;)

          • Gość: pyckal Re: no i co taka cisza zapadła?? IP: *.acn.pl / 10.71.7.* 23.03.03, 22:39
            looos napisał:

            > Po prostu pewnie argumenty którymi się tu na forum tak
            > namiętnie obrzucano w konfontacji z rzeczywistością
            > okazały niewiele wartymi plotkami.
            >
            > Bo to nie sztuka napluć na kogos będąc anonimowym ;)
            >

            No, nie wiem.
            Spotkałem wczoraj (sobota, 22.03) Jarka Gazego.
            Obiecał, że coś napisze.
            Ale jakoś patrzę, patrzę - i nie widzę.
            Pyckal
            • Gość: Jaromir Gazy no i co taka cisza zapadła?? IP: *.pointnet.pl 25.03.03, 11:21
            • Gość: Jaromir Gazy Cisza nie zapadła1111111 IP: *.pointnet.pl 25.03.03, 12:03
              Szanowni Sąsiedzi Spółdzielcy,

              mam nadzieję, że po ostatnim Zebraniu Przedstawicieli cisza jednak nie
              zapadnie, bo to byłoby najgorsze dla nas i zwycięstwo dla cwaniaczków z zarządu
              i zdrady.
              Nie mogłem być na wspomnianym zebraniu, bo musiałem wyjechać służbowo za
              granicę. W każdym razie należy sie cieszyć, że zbiorowy wysiłek grupy uczciwych
              spółdzielców doprowadził do wymiany połowy zdrady nadzorczej i należy żywić
              nadzieje, że za trzy miesiące dokona sie reszty. Z pełnym przekonaniem
              stwierdzam, że członkowie zdrady, którzy sie w niej ostali zawdzięczaja to
              głównie swoim głosom. Nie mam wątpliwości, że nie powinni w niej zasiadać, bo
              tuż przed wspomnianym zebraniem dopuścili sie kolejnego czynu dyskredytyjacego
              ich jako naszych reprezentantów w tym organie nadzorczym. Pomimo ostrzeżeń na
              piśmie przez grupę spółdzielców, wyrazili zgodę na sprzedaż przez zarząd
              naszych udziałów w spółce KEN, tej od wywozu śmieci. Do podjęcia takiej
              decyzji, zgodnie z prawem spółdzielczym, upoważnione jest jedynie Zebranie
              Przedstawicieli, Jeśli pomimo tego zdrajcy podjęli taka decyzję, to świadczy to
              tylko o ich kompletbej nieznajomości prawa spółdzielczego i slepemu
              posłuszeństwu zarządowi. Ale co mysli zarząd o nas, członkach, zilustruję
              poniżej zdając relację z pierwszego po uzupełnieniu składu zdrady jej zebraniu.
              Otóż na samym poczatku posiedzenia tego organu odbyła sie "podniosła"
              uroczystość z wielka pompą żegnano wywalonych przez ZP człónków rady. Obecni
              mieli okazję dowiedzieć się o wyjątkowych przymiotach odwołanych i ich wprost
              nie do przeceniania zasługach dla spółdzielni. Kazdy z nich otrzymał od pana R.
              Sołtysiaka po komplecie do pisania firmy Schaefer (cena każdego z nich chyba
              kilka setek złotych). Tak więc przdstawiciele uznali ich za osoby delikatnie
              mówiąc mało przydatne dla nas, ale zarządu to olał i z naszych pieniędzy
              sfinansował dla nich nagrody. Łatwo być dobrym wujciem z naszych kieszeni.

              Później dokonano kilku zmian w składzie zdrady - wiceprzewodniczącym został
              Stanisław Karaś, przewodniczącym komisji rewizyjnej Marian Bernacki, komisji
              technicznej Jóżef Czajka, komisji lokali, garaży i gruntów Zbigniew
              Strzelczykowski, którego miałem za bardziej uczciwego od pozostałych zdrajców,
              ale po ostatni głosowaniu nad zbyciem udziałów w KEN stracił w moich oczach
              prawie wszystko. Z łatwościa mógł sie dowiedzieć wieli szczegółów o KEN, ale
              woli bezgranicznie wierzyć krętaczom. Poza tym uzupełniono składy komisji.
              Zobaczymy, co z tego wyjdzie. W każdym razie otrzymałem już sygnały ze
              spółdzielni, że tandem SoKret)od So-łtysiak Kret-kiewicz) wychodzi ze skóry,
              aby dalej ogłupiać zdradę i robić swoje nie oglądając sie na interes
              spółdzielców.

              Następnie stara gwardia - Jarząbek, Czerwiński, Strzelczykowski, Sztolcman,
              Czajka i Kulesza robili wszystko, aby do porządku następnego posiedzenia zdrady
              nie wprowadzić punktów majacycg uzmysłowić nowym członkom sytuacje spółdzielni.
              Co dziwniejsze, radca prawny oby stołków (SMB JARY i MOKPOLU) "rżnął głupa",
              pytany w kwestii rozwiązania tego sporu trwającego około 45 minut. No ale kto
              mu płaci, ten może oczekiwać korzystnych dla siebie opinii.

              Co dalej - nie mogę komentować przebiegu ZP, choć wielu zdawało mi z niego
              relację. Może jak zapoznam się z zapisem jego przebiegu. Generalnie należy
              podziekować wszystkim członkom spółdzielni, którzy doprowadzili do wymiany
              części zdraedy, bo jest to niewątpliwie w naszym interesie. Nie mogło tak być
              dalej, że zdrada godziła sie na wszystko, co umyślił sobie tandem SoKret.
              Należy przed najblizszymi zebraniami grup czlonkowskich zbadać najważniejsze
              sprawy i ujawnić spółdzielcom cała prawdę i uzzyskać ich opinię w wielu
              kluczowych sprawach. Należy również dążyć do wymiany wielu przedstawicieli,
              którzy pielgrzymkują do siedziby SoKreta i daja sie mamić zapewnieniami o
              wy7pruwaniu sobie flaków przez tych panów dla dobra spółdzielców. Po prostu
              teraz toczy się śmiertelna walka o nasz majatek, który tak bezczelnie może być
              sprzedawany, jak w przypadku spółki KEN. A jest jeszcze sporo do zbycia.

              I tu apel do wszystkich - bądźcie bardziej aktywni, ujawniajcie przekręty,
              choćby te z naliczeniami czynszów dzieki czemu niektórym z nas wyciagnieto po
              1000 złotych z kieszeni na rok czasu (nie przeszkadzało to jednak mówić o
              takich osobach, że zalegają z czynszem, żeby tylko ich zdyskredytować w oczach
              sąsiadów). Ja swoje robię, ale kto ma dostep do internetu, też niech dołozy się
              do powodzenia naszej walki z bezprawiem. Do zwycięstwa zła wystarczy, by dobrzy
              ludzie nic nie robili, a tego chyba zdecydowana większość z nas nie chce.
              • Gość: wodnik Re: Cisza nie zapadła1111111 IP: *.acn.waw.pl 25.03.03, 20:45
                Czy Zbysio przekręt Machniewicz też dostał prezent ?
                Jednym z największych sukcesów jest właśnie to , że został w końcu odwołany.
    • Gość: twardowski Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.94.218.* 28.03.03, 14:42
      Teraz wszystko jasne. Tylko po co walczyli moi sąsiedzi? Tak na siłę zasłonić
      im słóńce o dobudować parę pięter? Były ustalenia? To co na lipę? I co będą z
      tego mieli? Pewnie kolejna awanturę. BEZ PARKINGU, BEZ KASY, BEZ SŁOŃCA....
      Co będziemy mieli. UKŁADY Z SAMYM DIABŁEM. Ale Twardowski wejdzie do kolejnej
      rady nadzorczej.Twardowski i Kowalski zapyta się za ile byla sprzedana ziemia
      na parking z ulicy wiolinowej...
      pozdrawia internautów Twardowski z wiolinowej
    • Gość: twardowski Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.94.218.* 28.03.03, 14:42
      Teraz wszystko jasne. Tylko po co walczyli moi sąsiedzi? Tak na siłę zasłonić
      im słóńce o dobudować parę pięter? Były ustalenia? To co na lipę? I co będą z
      tego mieli? Pewnie kolejna awanturę. BEZ PARKINGU, BEZ KASY, BEZ SŁOŃCA....
      Co będziemy mieli. UKŁADY Z SAMYM DIABŁEM. Ale Twardowski wejdzie do kolejnej
      rady nadzorczej.Twardowski i Kowalski zapyta się za ile byla sprzedana ziemia
      na parking z ulicy wiolinowej...
      pozdrawia internautów Twardowski z wiolinowej
      • Gość: Jaromir Gazy Co by tu jeszcze opylić? IP: *.pointnet.pl 30.03.03, 12:50
        Twardowski pisze o zamiarach tandemu SołKret(Sołtysiak+Kretkiewicz)ujawnionych
        na ostatnim posiedzeniu zdrady.
        Ale po kolei - najpierw był porządek obrad. M. Bernacki spytał, skąd sie wziął
        porządek obrad proponowany wprawdzie przez niego ale nie przyjety przez innych,
        skoro nie był wcześniej przez nikogo uprawnionego ustalony. Przewodniczący
        Jarząbek i poplecznicy SołKreta próbuja wmówić zebranym, że przeciż
        przgłosowano go na ostatnim posiedzeniu. Jarząbek znany z "bystrości" umysłu
        zdaje się zapominać, że pięć minut wcześniej raczył powiedzieć, że Bernacki na
        ostatnim posiedzeniu zdrady wycofał wniosek o porządek obrad następnego
        posiedzenia zdrady. Stronnicy SołKreta idą w zaparte. Bernacki oświadcza na to,
        że jego tylko dziwi ustalanie porządku obrad jedynie przez Czerwińskiego, poza
        tym sprawy sa tak ważne, że pomimo swoich zastrzeżen co do trybu ustalenia
        porządku obrad nalezy go jednak przyjąć, co też zdrada robi wyjątkowo
        jednomyslnie. Po tym SołKret podaja zcłonkom zdrady swoje informacje, że jest
        świetnie, chociaż ich zdaniem czybsze są za niskie, bo nie pokrywają
        ponoszonych kosztów. Coś tam bakają o mozliwości oszczędności, ale raczej
        symbolicznych. Po takim wstepie i przygotowaniu puszczaja informacje o
        planowanych nowych geszeftach - spredażach byle tylko utłuc trochę forsy. Przed
        dwoma tygodniami opylili przecież udziały w KEN. Nie będę pisał, o co dokładnie
        chodzi przepytajcie swoich przedstawicieliw zdradzie. jestem ciekaw, co wam
        powiedzą. Powinni to uczynić zwłaszcza mieszkańcu Wiolinowej z sąsiedztwa
        inwestycji KEN. Ciekawe, że SołKret, któremu nie udaje się prawie nic załatwić
        w interesie spółdzielców - regulacja gruntów, aby ruszyć przekształcenia,
        renegocjacja niekorzystnych dla nas umów, oszustwa zewnętrznych kontrahentów,
        pcha się w działalność handlową tj. sprzedaż czego się da. Za rok, dwa lata
        zwiną żagle i zostanie po nich smród jak po poprzednim zarządzie. Proponuję
        spuścic ich do jakiejś korporacji międzynarodowej, niech tam błysną.

        W przerwie naiwniak Strzelczykowski próbuje mi tłumaczyć, że miał wątpliwości
        co do sprzedaży udziałów w KEN, ale przecież radca prawny - koń trojański
        Mokpolu powiedział, że wszystko jest OK, to co on biedak miał zrobić; przecież
        jemu zależy tylko na interesie spółdzielców. Czy gryzie go może sumienie? Czy
        też boi się konsekwencji powiadomienia o tym prokuratury?

        Dalej sprawa bonifikat przy przekształceniach statutu lokatorskiego na
        własnościowy. zarząd próbuje wrobić w to zdradę, chociaż sam może coś
        zaproponować. Ale miał na to rok, a tu zbliżają się zebrania grup członkowskich
        i z czym wyjść do ludzi? Może weźmie to na siebie zdrada, SołKret tak jak
        zwykle później na nią wszystko zwali. Koniec końców sprawa do dyskusji przez
        ogół członków.

        Sołtysiak jeszcze informuje o konieczności potwierdzenia wniosków o
        przekształcenie własnościowego prawa do lokalu na odrebna włąsność, bo zmieniła
        się ustawa. Podpiera sie przy tym wypowiedzią pani Krystyny Krzekotowskiej w
        jakimś periodyku. Nie wiem, dlaczego nie zacytuje przeciwnego poglądu chyba
        przedstawicielki Urzeędu Mieszkalnictwa prezentowanego w styczniu na łamach
        Rzeczpospolitej. Co dziwniejsze, SołKret żądaja deklaracji w ciemno, bo sami
        nie znają konkretnych liczb związanych z wymogami nowej ustawy. Do tego w
        enklawie Dunikowskiego, Cybisa, Janowskiego ze względu na impas w regulacji
        gruntów nie ma to zbytniego sensu. Typowe bicie piany i udowodnienie członkom,
        że jak się ma komputer przed sobą (jako maszynę do pisania), to trzeba coś
        tworzyć. Zadnych sensownych analiz pan Menadżer chociaż ma komputer, nie jest w
        stanie przeprowadzić.

        Na koniec targi, kto z człónków zdrady ma przyjść na zebrania grup
        członkowskich, bo niektórzy są bardzo słabi, a spodziewaja sie dosyć
        podchwytliwych pytań. Wychodzą z załóżenia, że w grupie raźniej i zawsze ktoś
        coś z ziebie wystęka. Przydałby się nam Jan Rokita, aby tą zbieraninę
        przemaglować i wykazać ich niekompetencję.

        I na koniec małe sprostowanie - poprzednio oburzałem się, że odwołani
        członkowie zdrady zostali uhonorowani kompletami do pisania wartosci kilka
        setek złotych każdy. Pan Sołtysiak raczył się na to oburzyć, że jeden komplet
        kosztował tylko 40 złotych. Wobec tego bardzo nisko oceniła swoich wiernych
        podwładnych i tym bardziej powinien sfinansować to z własnej kieszeni. Przy
        jego obecnych zarobkach w SMB JARY to dla niego pryszcz.

        To jeszcze nie koniec - za dwa tygodnie zebrania grup członkowskiech - apeluję
        o wymianę przedstawicieli nieaktywnych, którzy zostali nimi, żeby sobie tylko
        coś załatwić, działających przeciw nam, wychodzących ze skóry, aby przypodobać
        się zarządowi. Wszyscy ich znamy - nich założą koło wspierania SołKreta, niech
        się z nimi spotykają, ale niech nam nie przeszkadzają. Dlatego skrzyknijcie się
        w kilku, złóżcie wniosek o odwołanie takiego przedstawiciela i wybierzcie
        nowego, któremu ufacie i który będzie dbał o wasz interes. A jest o co, bo
        SołKret intensywnie działają i jak napisałem na wstępie, tylko kombinują, co by
        tu jeszcze naszego sprzedać
    • Gość: twardowski Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 07.04.03, 21:08
      Biuletyn zarządu po dzwiami.Kolejny przewał. Strata finansowa w bilansie
      ukryta.Przyznają sie do pół miliona. Jest na pewno dwa stratu. I co robią?
      Zamiast napisać minus, pisza myślnik czyli/ - / spryciarze z zarządu. I co na
      to Rada- Zdrada. Myśli o myślniku?
      Na razie opylamy co sie da; tzn ziemię, wodę ,słońce .Do zabaczenia na twardej
      • Gość: Jaromir Gazy Re: Zebrania Grup Członkowskiech IP: *.pointnet.pl 13.04.03, 15:32
        Dostąpiłem wątpliwego zaszczytu umieszczenia 400-setnego postu w tym wątku o
        bagnie w SMB JARY. Teraz chciałbym trochę napisać o odbywających się właśnie
        zebraniach grup członkowskich - 11 kwietnia było zebranie grupy z Dunikowskiego
        i Herbsta 4.

        Na przewodniczącego zebrania wybrano pana Józefa Orła, byłego posła na Sejm,
        mnie na tzw asesora. Wybranie komisji skrutacyjnej i wnioskowej poszło też w
        miarę sprawnie. W tym miejscu podkreślam, że w trakcie wyborów w tej części
        zebrania nikt z zarządu, zdrady ani pan mecenas Jacek Wierzbicki nie mieli
        żadnych uwag do ich przebiegu.

        Pojawia się na sali również były prezes SMB JARY, pan Wiesław Petrykowski, jak
        sie później okaże, wybitny fachman od spraw spółdzielczych.
        Sprawozdanie zdrady przedstawia jej przewodniczący, pan Tadeusz Jarząbek. Same
        banały, żadnych konkretów, na co zwraca mu uwagę jeden z członków spółdzielni.
        Teraz zaczynają się pytania i tu pan przewodniczący zdrady popisuje się
        całkowitym brakiem pamięci, nawet w tak ważnych sprawach jak sprzedaż naszych
        udziałów w KEN czy też totalna blokada informacji w spółdzielni przez zarząd i
        zdradę. Czym prędzej schodzi z mównicy i UCIEKA do domu, żeby nie słuchać
        dalszych pytań i odpowiadać na nie.

        Następnie pan prezes R. Sołtysiak też coś tam mówi o sytuacji w spółdzielni w
        stylu dawnej propagandy. W zasadzie jest dobrze, zarząd i zdrada wychodzą ze
        skóry, aby działać w interesie członków. Próbuje odpowiedzieć za zbiegłego
        przewodniczącego zdrady i twierdzi, że JARY swoich udziałów w KEN jeszcze nie
        sprzedały. Tężeje mu twarz, gdy jedna z członkiń spółdzielni odczytuje w tej
        sprawie jego informację dla zdrady. Nikt w końcu nie wie, czy udziały sprzedano
        czy nie. Mówi też (pan Rysio) o konieczności dalszych handli z EDBUDEM i przy
        okazji zarzeka się, że na sali nie ma nikogo, kto podpisał niekorzystną umowę z
        EDBUDEM, on by tego nie zrobił. Zapomniał biedaczek, że dwa lata temu zażarcie
        bronił tej umowy. Mówi o uczciwości zarządu, który zwrócił mieszkańcom duże
        nadpłaty za media za rok 2002 i że kolejne podwyżki czynszu nie są tak duże,
        bo "zaledwie" kilkanaście złotych na mieszkanie.

        Ja z kolei mówię o oszustwach zarządu polegajacych na pobieraniu od mieszkańców
        większych opłat za wodę niż faktycznie za nią płaci SMB JARY przedsiebiorstwu
        wodociągowemu, o całkowitym fiasku słynnej restrukturyzacji i powstałym w jej
        wyniku patologicznym firmom konserwacyjnym kosztującym nas 56 groszy z metra
        powierzchni. Zarząd i członek zdrady, Zbysio Czerwiński, nie mają na to żadnych
        odpowiedzi, wybuchają jedynie spontanicznym śmiechem spotykanym na codzień
        wśród pacjentów zakładów psychiatrycznych.

        Edward Gnych mówi i ilustruje to na tablicy o bardzo dużych stratach
        finansowych w wyniku braku działań SMB JARY, mających na celu oszczędzanie
        energii cieplnej. O dziwo, nawet pan G. Kretkiewicz nie przeczy faktom, jedynie
        pyta, skąd wziąć na to pieniądze.

        Zebranie zmuszony jest opuścić przewodniczący pan J. Orzeł i po krótkiekj
        przepychance formalnej przejmuję prowadzenie zebrania. I tu nagle zabłysła
        gwiazda pana mecenasa Jacka Wierzbickiego, który kwestionuje dotychczasowy tryb
        głosowania. Towarzyszą temu uwagi o wyjątkowej ułomności regulaminu zebrania i
        ostrzeżenie, że ktoś może zebrania zaskarżyć. Zadaję pytanie panu mecenasowi,
        co robił przez ubiegłe dwie godziny i jakie widzi rozwiązanie, jeśli dopiero
        teraz to zauważył. Coś mówi nie na temat, na co odpowiadam mu, że jeśli trzeba
        będzie zebranie powtórzyć, to wystąpię o pokrycie kosztów przez niego, bo
        zaniedbał swoje obowiązki. Pytam z kolei pana prezesa, czy może sugeruje
        przełożenie zebrania na inny termin, ale słyszę, że broń Boże nie. Jednocześnie
        uzyskuję od niego publiczne oświadczenie, że to nie zarząd będzie ewentualnie
        skarżył prawomocność zebrania. Przy okazaji pan Rysio bąka o złym prowadzeniu
        zebrania przez pana Orła - ale dopiero wtedy, jak już opuścił salę. Stare
        nawyki puszczanie smrodu są silniejsze od wszystkiego.

        Zgłaszam wniosek o znowelizowania rozliczania wody i opłaty stałej za ciepło,
        na co wspomniany pan W. Petrykowski przypomina mi, że kiedyś oferował mi
        opracowanie takiego systemu i teraz wnioskuje, żeby uczynił to obecny prezes.
        Te szybko odpowiada, że z panem Gazym to nie chce mieć nic wspólnego, gdyż
        pomawia on biedny zarząd, obraża go, puszcza kłamliwe wieści w Internecie.
        Przypominam na to zainteresowanym członkom zarządu i zdrady, że jeśli czują się
        pomówieni, mogą pędzić do prokuratury na Wiktorską i złożyć doniesienie.
        Odpowiadają mi na to, że nie będą sobie takimi sprawami zawracać głowy. Otóż tu
        stwierdzam, że jeśli byłaby najmniejsza szansa zarzucenia mi czynów karalnych,
        to wsparci panem mecenasem Wierzbickim niechybnie by to uczynili. Widocznie
        doskonale wiedzą, że moje zarzuty pod ich adresem są PRAWDĄ I TYLKO PRAWDĄ.
        Przy okazji pan Rysio mówi o jakiś działaniach destrukcyjnych na terenie SMB
        JARY a zwłaszcza w grupie członkowskiej Dunikowskiego, o sprawnym przebiegu
        zebrania w grupie Dembowskiego, konstruktywnej dyskusji na tym zebraniu itp
        (kochajmy sie jak bracia), na co E. Gnych, gość na tym zebraniu, zarzuca po
        prostu panu Rysiowi mijanie się z prawdą.

        Dalej odbywają się wybory nowych przedstawicieli co udaje się przeprowadzić
        tylko w budynku Dunikowskiego 3. Przedstawicielką zostaje bardzo energiczna i
        dociekliwa osoba. Najbardziej boleję, że nie udało się ruszyć Zbysia
        Czerwińskiego, który wielokrotnie dopuścił się mijania z prawdą ( ja to nazywam
        kłamstwem, ale pan J. Orzeł doradził mi użycie na to innego określenia, co
        czynię). Może tym razem pan Zbysio wydrukuje tego posta i poleci z nim do
        prokuratury - bardzo na to czekam. Część zdrady przebąkuje również o
        wykluczeniu mnie ze spółdzielni - bardzo bym tego chciał, żeby mieć okazje
        przedstawienia swoich racji na zebraniu przedstawicieli.

        Dyskusji nie ma, zostają przyjęte bodajże trzy wnioski, kończę zebranie.

        Na korytarzu Zbysio Czerwiński pyta mnie, dlaczego na forum podpisuję się
        ksywką Twardowski, czemu zaprzeczam i co łatwo sprawdzić. Z kolei pan W.
        Petrykowski wypomina mi jakieś kosmiczne wpadki, gdy byłem członkiem RN. Sam
        zapomniał biedaczek, że nie będąc zarejestrowany w sądzie jako prezes pobierał
        przez rok nasze pieniądze, bezprawnie podpisał różne umowy, uczynił
        kilkusettysięczne prezenty dłużnikom -lokalom użytkowym, zawarł umowę z PZU na
        ubezpieczenie SMB JARY kilka lat temu za 260 tys, gdy teraz pan G. Kretkiewicz
        robi to za chyba 160 tys. złotych. Dowiaduję sie również, że w przedmiocie
        głósowania oświecił paqna Jacka jeden z członkow zdrady. Ciekaw jestem teraz,
        jak w związku z tym odbędą się nastepne zebrania, skoro pan jacuś "powziął
        wiadomość" .

        Generalnie, tak jak Amerykanie w Iraku, musimy sami zrobić porządek w SMB JARY.
        Inaczej dalej będą nas okradać(znowu brzydkie słowo, ale nie ma lepszego na
        określenie tego co się u nas dzieje). Może ktoś na tym Forum poda bardziej
        odpowiednie.
        • Gość: majka Re: Zebrania Grup Członkowskiech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 16:02
          ????
          • Gość: majka Re: Zebrania Grup Członkowskiech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 16:07
            z zainteresowaniem czytałam posty o Jarach. Wiele z tych wiadomości było
            zgodnych z prawdą. Ostatnio jakaś cisza zapadła, a przecież nic nie zmieniło
            sie na lepsze, czy już odpuszczacie? na placu boju został tylko p. Gazy -
            szkoda. Gdzie się podział np. wodnik, którego wiadomości były autentyczne?
            Pozdrawiam i czekam. Naprawdę dużo ludzi to czyta i chciałoby wiedzieć co się u
            nas dzieje.
    • Gość: K.R. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netfriend.org / 172.16.100.* 17.04.03, 16:38
      Korupcyjnie zarządzana spółdzielnia upada. Coraz większe trudności z ukryciem
      dziur i strat w bilansie. Biegły rewident nie zapewni oczekiwanych wpływów z
      inwestycji. Duże pieniądze z przekształceń własnościowych zamienione na
      tandetny steropian kiepsko położony. Zacieki. Farba odłazi co gołym okiem
      widać. Zebranie grupy członkowskiej z Wiolinowej zerwane. Wielki Tydzeń i
      wielkie stresy zrozpaczonych spółdzielców. Prezes Kretkiewicz uzasadnia
      konieczność strat finansowych przy tej skandalicznej inwestycji. To są numery
      wirtualne po parę milionów każdy.
      To nie błędy w umowie to zwyczajna korupcja. Ja ta umowę nie podpisywałem
      krzyczy do zebranych prezes Sołtysiak. Byłem wieloletnim członkiem Rady
      Nadzorczej. Rada- Zdrada siedzi na sali i milczy. Och jak milczy.
      Niektórzy byli członkowie Rady bardzo się wzbogacili. Pan Baran- luksusowe
      mieszkanie, pani Kuraowska willa i luksusowe mieszkanie, Pan Janczeski, podobno
      już nie jst przedstawicielem mieszka willi podwarszawskiej. Pan Kurczeski
      luksusowe mieszkanie w nowej inwestycji Machniewicz nowe mieszkanie.
      O co walczy reszta? O to samo. O pieniądze, mieszkania. Oblazłe steropiany i
      walacy sie parking przy Surowieckiego i niezaplacone zobowiązania zostawi
      oszukiwanym.
      • Gość: wodnik Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 18:09
        Ktoś pytał o wodnika. Wodnik obserwuje dalej co się dzieje. Ma wprawdzie
        zaległości bo dłuższy czas był na wyjeździe i nie wie nawet dokładnie co było
        na grupacz.
        Tak więc nie przygotowany i uzbrojony w nowiny po dłuższym czasie zagląda na
        forum i co ? Jakiś chory palant pluje na lewo i prawo przytaczając nazwiska i
        luksusy.
        Nie wiem jak jest naprawdę, ale czytając forum od początku łatwo zauważyć że
        były prezes Baran nowe mieszkanie kupił ponad dwa lata temu czy luksusowe
        diabli wiedzą. Patrząc na styl i poziom tego cymbała co to pisał to pewnie tak.
        Kuranowska jak wieści niosą dom wybudowała też parę lat temu. Jaki może i ładny
        nie wiem. Kurczeski ma mieć luksusowe mieszkanie w nowej inwestycji. Jeśli
        nawet i ma to jak może być luksusowe skoro budynek w stanie niewiele więcej
        dalszym od stanu surowego. Janczewski gdzieś w jakiejś willi pod warszawą. Z
        tego co wiem to raczej cienko przędzie. Machniewicz nawet ten mistrz przekrętu
        to swoje mieszkanie u Kołodki ma wypominane od dawna.
        LUKSUSOWE wg. tego palanta co to napisał ma nas podpuszczać na siebie. Zapewne
        dla niego wszystko co ma domykające się jako tako okna i drzwi to luksus, a
        jeżeli dodatkowo ma nie zapchany gazetami kibel to musi być pałac.
        Pozdrowienia.
      • Gość: nowy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 21.04.03, 20:00
        Pan K.R. czytaj "kurwa" powinien się nauczyć się pisać, nie powinniśmy pisać
        Kurczeski, Janczeski, Kuranoska lecz Kurczewski, Janczewski, Kuranowska.
        Akurat znam tych ludzi, Pani Kuranowska nie ma żadnej willi lecz segment w
        stanie surowym i niema forsy żeby go wykończyć.
        Pan Kurdzewski kupił lokal w nowych zasobach SBM JARY Wiolinowa w stanie nie
        wykończonym, żeby kupić wspomniany lokal musi pracować po 16 godzin na dobę
        czego nie bierze pod uwagę Pan K.R. czytaj "Kurwa".
        Pan Janczewski natomiast nie wiam czy jest przedstawicielem czy nie, nie ma
        żadnej willi ani pałacu, facet ciężko pracuje i gówno z tego ma.
        Dlaczego Pan K.R. czytaj "kurwa" nie informuje o tym że po kilka mieszkań ma
        około 20 procent naszych członków i bardzo dobrze, ciężko pracują czego nie
        można powiedzieć o Panu K.R. czytaj "kurwa" a za zarobione pieniądze kupują
        mieszkania, wille i pałace.
        Pan K.R czytaj "kurwa" powinien zająć się pracą a nie spiskwaniem, kupił by
        sobie nowe mieszkanie, rower, może nawet by się na nowo ożenił / to był żart
        przecież Pan K.R. jest zwykłym pedałem i nie znisi kobiet/.
        • Gość: Kt Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.cyberia.com.pl 26.04.03, 21:50
          Zastanawiające. Cały czas posty o członkach rady-zdrady i ich stanu posiadania
          zupełnie swoją droga sporego. Ani słowa o spółdzielni, która jest w coraz
          gorszej pozycji, coraz bardziej beznajdziejnej sytuacji. Brak pieniędzy na
          remonty,brudne klatki, brak perspektyw na uwłaszczanie, problemy z
          inwestycjami, a tu nagle z nienacka może się zdarzyć brak autonomii, utrata
          niepodleglości, utrata znacznego majątku przez wszystkich spółdzielców.
          Pozdrowienia. Liczę na posty o nie co innym charakterze. Kt
          • Gość: roni Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 02.05.03, 21:31
            Masz rację drogi kolego, sytuacja jest zła a nawet do dupy.
            Jedynym rozsądnym posunięciem to zmiana RADY ZDRADY na nową.
            Obecny skład to renciści i emeryci ludzie nie mający żadnego pojęcia o pracy w
            RADZIE ZDRADZIE np. Zbysio Strzelczykowski, Kulesza, Bernadzki i cała reszta.
            Im chodzi tylko o te zastane 300,00 zł. słownie: trzy setki.
            Ta banda samochwałów zatraciła poczucie samozachowawcze, ubezwłasnowolniła się
            nie wie czy nie chce wiedzieć, że za rok wchodzimy do UNI EUROPEJSKIEJ i z ich
            zdolnościami będą mogli wycierać dupy ludziom w toaletach a nie rządzić tak
            wielką Spółłdzielnią.
            Ubezwłasnowolnienie sie RADY ZDRADY to katastrofa dla spółdzielców co widzać
            gołym okiem, brak należytego nadzory nad naszym wspólnym mieniem może
            spowodować że pujdziemy wszyscy z torbami.
            • Gość: Jozef Re: Konflikt na osiedlu Jary-Tak IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 22:48
        • Gość: Jozef Slusznie prawisz IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 22:46
    • Gość: Nowy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 02.05.03, 21:37
      Wzywam wszystkich do uczestnictwa w referendum do Uni Europejskiej
      tylko narodowy zryw daje szanse na wygrzebanie się z tego gówna.
    • Gość: nudziarz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 03.05.03, 19:43
      ludzie,juz prawie 500 postów, to już nudne. Utwórzcie drużynę krzyżaków i
      liteinów i idxcie na kopę cwela stoczyć bitwę pod grunewaldem.LITOSCI !!!
      • Gość: kaziak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 04.05.03, 02:58
        A czy ktos Ci kazal to czytac?
        Zamiast nazekac wymysl wlasny bardzo ciekawy watek i sie w nim ciekawie
        wypowiadaj.
        • Gość: Jaromir Gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 04.05.03, 14:05
          Niektórych ten wątek już denerwuje jako mało ciekawy, inni domagają się
          informacji o tym, co się dzieje w spółdzielni.
          Przychylam się do tych ostatnich i zamieszczam jako oddzielny post maila, jaki
          otrzymałem od jednego z członków naszej spółdzielni o spółdzielczości. Widać,
          że gość się orientuje. Proszę porównać jego rozważania z obecną sytuacją w
          naszej spółdzielni i jeśli jesteście choć trochę myślącymi, dojdziecie do
          wniosku, że tak samo dzieje się w SMB JARY.
          Chciałem nawiązać do zakończonego w ostatni poniedziałek zebrania grup
          członkowskich z ulicy Wiolinowej i skandalicznego zachowania prezesa R.
          Sołtysiaka i radcy prawnego J. Wierzbickiego. Otóż panowie ci z premedytacją
          próbowali wprowadzić zebranych w błąd, że wniosku jednej grupy nie mogą
          głosować inne grupy. Próbowali mącić ludziom w głowach pomimo sensownej
          wypowiedzi w tej sprawie pani B. Wagner. Mało brakowało, aby prowadzący to
          zebranie F. Andrzejewski dał się złapać na te manipulacje. Dopiero ktoś
          rozsądny mu podpowiedział, że jak zarząd będzie kwestionował głosowania wniosku
          jednej grupy przez inne, to niech zaskarży to w sądzie. Wtedy okaże się, że
          utrzymywane z naszych pieniędzy towarzystwo jest przeciw nam. Dla pewności
          sprawdziłem w regulaminie zebrania grupy członkowskiej tą sprawę i nie
          znalazłem żadnych ustaleń dotyczących tej sprawy. Nie mogę dojść, dlaczego
          zarząd, radca prawny i niektórzy członkowie RN dopuszczali się takiej
          manipulacji.

          A teraz kilka słów na temat posta Gościa z 2 maja. Częściowo ma rację
          krytykując skład Rady-Zdrady. Podpisuję się obiema rękami pod jego opinią na
          temat panów Strzelczykowskiego i Kuleszy Michałe. Ale dorzuciłbym tu jeszcze
          Wojciecha Sztolcmana. Wprawdzie Panowie Jarząbek i Czerwiński nie są jeszcze
          emerytami, ale z wielu względów nie powinni zasiadać w tym organie. Będę bronił
          natomiast dwóch innych emerytów w radzie - panów M. Bernackiego i S. Karasia.
          Znam ich od dawna i chociaż czasami popełnią jakiś błąd, to gdyby było w
          spółdzielni takich więcej, nie byłoby w niej takiego bagna jak teraz. Ale może
          Gość znajdzie w gronie swoich znajomych jakiś chętnych do rady - kompetentnych
          i do tego jeszcze UCZCIWYCH. Od dawna obserwuję życie spółdzielni i młodzi
          jakoś nie garną się do pilnowania tego, co się w niej dzieje. A jak nie
          pilnują, to są po prostu okradania.
          Ale ostatni doszło do rady trzech w miarę nie takich starych - B. Lenart, L.
          Koscielak i A. Smoliński. Maja duże pole do popisu, bo prawie każda sprawa w
          SMB JARY jest zabagniona.

          Mnie ciekawi, jak sobie RN poradzi z lustracją, za która zapłaciliśmy prawie 30
          tysięcy złotych i dostaliśmy dokument w zasadzie nic nie wyjaśniający. Moim
          zdaniem sprawę zawalił tu zarząd zawierając kiepska umowę z Krajowym Związkiem
          Rewizyjnym, rada-zdrada, która nie uczestniczyła w lustracji i znowu zarząd,
          który odebrał bubla i zapłacił za niego.

          Inna sprawa dla rady będąca testem jej kompetencji i wiarygodności to korekta
          planu na rok 2003. Poprzednia zdrada przyjęła ten plan bez żadnej merytorycznej
          dyskusji. Plan został sporządzony przez zarząd, którego celem jest dalsze
          drenowanie naszych kieszeni. Już choćby z dokumentów o wykonaniu zadań roku
          2002 widać, że wiele pozycji po stronie kosztów jest zawyżonych i miały miejsce
          niekontrolowane przesunięcia środków między poszczególnymi pozycjami planu. Ale
          jest to możliwe, skoro pan G. Kretkiewicz publicznie oświadcza na jednym z
          zebrań grup członkowskich, że dla niego plan nic nie znaczy i on przed nim na
          kolana nie będzie padał. Zachodzi wobec tego pytanie, komu jest on w ogóle
          potrzebny. Szukając pieniędzy na pokrycie dziury, zarząd dokonuje za zgoda
          zdrady takich transakcji jak zbycie własnej spółki wywożącej śmieci pod
          pretekstem, że jest ona nierentowna. Ale jak nią miała być, skoro od trzech lat
          wszystko co zarobiła, było jej zabierane przez głównych udziałowców w postaci
          dywidendy. Na dokładkę SMB JARY zleciła wywóz śmieci innej firmie. Znawcy
          funkcjonowania spółek przyznają mi rację, że było to działanie na szkodę
          własnej spółki.

          Inna ciekawa sprawa dla mojego kolegi w zdradzie, Z. Strzelczykowskiego, to
          sprawa nieszczęsnych parkingów wybudowanych przez ELEKTROMECH. Lustrator też
          prześlizgnął się nad tym tematem, ale Z. Strzelczykowski mający dostęp do
          dokumentów i zaprzyjaźniony bardzo z prezesem R. Sołtysiakiem dojdzie prawdy -
          wszakże to przez wiele lat ten ostatni był przewodniczącym Komisji Lokali,
          Garaży i Gruntów zdrady i choćby z tego powodu winien się w przeszłości tą
          sprawą interesować. Teraz każdemu z nas chce „wyrwać” na remont tych
          obiektów „tylko” 100 złotych.

          I na koniec wątek osobisty - nadal czekam na odpowiedzi ze strony zdrady na
          kierowane do niej przeze mnie pisma. Niektórzy członkowie zdrady wyznają
          pogląd, że nie należy mi odpowiadać, bo w swoich pismach używam „inwektyw”. Ale
          czy inwektywą jest nazwanie rzeczy po imieniu -zarzucanie niektórym działaczom
          kłamstw bo tego się dopuszczają czy też członkom zarządu okradania spółdzielców
          gdyż pobierają od nich opłaty za wodę większe niż spółdzielnia sama zapłaciła
          MPWiK. Pan R. Sołtysiak odpowiada mi szybko, chociaż nie na temat, pan G.
          Kretkiewicz wcale, bo podobno mnie „nie lubi”. Ja go też.

          Na dzisiaj to i tak już za dużo, ale obiecuję dalsze „kwiatki” w miarę rozwoju
          sytuacji. A jest jeszcze wiele ciekawych tematów i dlatego śledźcie ten wątek i
          ewentualnie podajcie, co Was interesuje. Jak będę wiedział, to oczywiście
          napiszę, bo na Biuletyn SMB JARY nie macie co liczyć.
        • Gość: Jaromir Gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pointnet.pl 04.05.03, 14:08
          Poniżej zamieszczam tekst, o jakim pisałem w poprzednim poście.
          JG

          Warszawa, 29.04.2003


          Szanowny Panie,
          przesyłam opinię, mam nadzieję, że na coś się przyda
          pozdrawiam
          jo

          Spółdzielnia to państwo w państwie. W zasadzie w związku z tym są tylko dwie
          drogi egzekwowania od spółdzielni czegokolwiek. Jedna przez walne
          zgromadzenie - napuszczenie innych członków z grup członkowskich i poszukanie w
          nich sojuszników. Co nie jest aż takie trudne jak Ci co się starają mają głowę
          na karku a spółdzielnia nie jest duża. Efekt ? Wyrzucenie władz i zamiana ich
          na nowe. Czyli członkowie sami wymierzają sprawiedliwość swoim władzom. Tylko
          wtedy muszą wiedzieć czego chcą.....władza przychodzi do nich w ich ręce i
          muszą ją wziąć, aby dalej lepiej się zarządzać. A co ze złymi inwestycjami i
          kosztami tychże ? Niestety - gucio. Nie ma personalnej majątkowej
          odpowiedzialności władz spółdzielni za głupoty lub jawne szwindle nawet. Poza
          wyjątkowymi sytuacjami gdzie się da udowodnić, że
          władze - konkretne osoby - działały na niekorzyść spółdzielni.
          Przy takich rzeczach jak małe inwestycje ta droga jest w zasadzie nieskuteczna.
          Co zatem robić ?
          Trzeba się zastanowić nad błędami i z czego one wynikły. Najczęściej wynikają z
          tego samego co w zasobach dużych komunalnych. Braku nadzoru inżynierskiego nad
          inwestorami, źle
          spisanych umów o wykonawstwo (braku np. rękojmi, braku zapisów o etapowym
          odbieraniu robot i usuwaniu usterek, wypłacaniu kasy za poszczególne etapy
          wykonawcy bez sprawdzenia co i jak zostało zrobione). Można zatem - tak powinni
          robić światli i aktywni członkowie spółdzielni - przejrzeć umowy inwestycyjne i
          porównać z realizacją i zobaczyć co w nich było złe. I opracować procedurę
          patrzenia spółdzielni na ręce przez mieszkańców. Np. typowani
          mieszkańcy przez grupy członkowskie gdy się wybiera firmę wykonawczą, kontrola
          umów z wykonawca, etapowanie robot i odbieranie każdego etapu z protokołem
          usterkowym, nie wypłacanie pieniędzy za skończenie etapu bez usunięcia usterek.
          Problem w rygorystycznym stosowaniu modelu ?
          Niestety jeden. Obecnie budownictwo jest w złym stanie, a firmy budowlane
          wykonawcze wpadają w coraz większy korkociąg zadłużeń. Jedna firma dłużna
          drugiej etc. Dlatego niechętnie zgadzają się na etapowanie. Dlatego wolą z
          trzech etapów zrobić jeden i wziąć kasę nim wykonają robotę. Bo wszyscy
          wszystkim zalegają z płatnościami. Można się zgodzić na mniejsze etapowanie (2
          zamiast jednego) ale tylko wtedy gdy spółdzielnia ma jednego chociaż
          bardzo dobrego inżyniera z uprawnieniami inspektora nadzoru. Najlepiej aby była
          to ta sama osoba która ma uprawnienia budowlane do projektowania ale to już
          wymierający gatunek. Tak
          kształcono w latach 50 tych i z reguły Ci ludzie są już na emeryturach. A zatem
          trzeba mieć dwóch. Takiego co sprawdzi projekt i takiego co sprawdzać będzie
          wykonanie. W zasadzie jeśli
          firma rzetelnie podchodzi do projektu - np. jeśli pracuje na gotowym projekcie
          to dobrze też opracuje kosztorys i widać, że nie naciąga.

          Co w konkretnej sprawie ?

          Zgodnie z prawem spółdzielczym lustracja powinna być badaniem legalności,
          gospodarności i
          rzetelności spółdzielni - dokładnie tak powinno być ! Trzeba ten protokół
          oprotestować na
          piśmie punkt po punkcie i zażądać suplementu !!!!! To się nazywa nierzetelne
          wykonanie umowy i nierzetelne badanie. Zastraszyć sądem za nienależyte
          wykonanie umowy !!!! Wskazując czego nie zbadano, co pominięto, jakie wnioski
          wyciągnięto błędnie - podpierać się znanymi i sprawdzonymi faktami (info o
          niedociągnięciach) oraz przepisami prawa pracy.

          I znaleźć sobie wcześniej adwokata który się specjalizuje w sprawach sądowych z
          zakresu nieprawidłowości wykonanych umów o świadczenie usług finansowych.
          Wziąć nazwisko faceta co sporządził to sprawozdanie i zobaczyć, czy jest na
          liście biegłych rewidentów - po prostu zapytać się / odnaleźć jakie Pan ten
          miał uprawnienia do przeprowadzenia tej kontroli i odszukać branżowe
          stowarzyszenie tychże. Dopiero jak się to wie można Pana skutecznie straszyć że
          się mu zrobi zawodową krzywdę.

          Z inżynierami i biegłymi rewidentami jest tak, że powinni mieć na pieczątkach
          numer uprawnień. Nie wiem czy to teraz działa w odniesieniu do biegłych
          rewidentów - trzeba się zapytać w Izbie Biegłych Rewidentów - oni maja swój
          samorząd zawodowy, a jedni drugich pilnują. Można zadzwonić do tej Izby albo
          się udać osobiście i nie podając nazwisk się zapytać co zrobić z takim gościem
          nieuczciwym..

          Wszystkie wyżej zdobyte informacje służą sprawie.

          Ale i tak po tych formalnościach - nawet jak się wreszcie wyegzekwuje
          sprawozdanie, z którego będzie wynikać, że władze są nieudolne, to trzeba
          zmieniać władze spółdzielni i być do tego
          dobrze przygotowanym. Osoby, które mają ochotę na taki zamach powinny same
          osobiście przetrząsnąć wszystkie papiery, które dotyczą spółdzielni. Najlepiej
          gdy to zrobią ludzie z komisji rewizyjnej takiej spółdzielni. Ale niestety tu
          trudno dawać konkretne rady bo nie wiadomo jak wygląda statut spółdzielni i
          jakie ciała/ komisje w niej działają i jakie im statut przyznał uprawnienia.
          Zwykłym członkom z reguły nie dają uprawnienia do przeglądania w tą i w tamtą
          papierów gospodarczych spółdzielni...

          Ale można też znaleźć w tym celu jakiegoś posła i poprosić jego o pomoc -
          posłowi mogą i powinni udostępnić takie papiery - jakie ? Powiedzieć mu ? jak -
          pójść z nim.
          Czy poseł może taką sprawę wziąć do interwencji ?
          Może w szczególności w zakresie nieprawidłowości w sprawozdaniu.
          Tylko trzeba takie pisma pisać za posła a jemu dawać do podpisania. Niech się
          czuje ważny ale sprawa ma być nie dla jego ważności tylko skuteczności. to też
          jest forma presji. Bywa skuteczna





          • Gość: Jaromir Gazy Prezes - PRAWNIK???? IP: *.pointnet.pl 12.05.03, 10:28
            Grupa członkowska nr 21 z budynku Puszczyka 13 wystąpiła w dniu 28 kwietnia
            2003 z wnioskiem do zarządu o zwołanie zebrania ich grupy członkowskiej.
            Zaznaczam, że pod wnioskiem podpisała się wymagana statutem ilość spółdzielców.
            I co na to odpowiada PRAWNIK, prezes spółdzielni, pan R. Sołtysiak - tekst tego
            dotyczący przytaczam w całości:
            „ Problem zmiany przedstawiciela Państwa Grupy Członkowskiej nr 21 należy
            oczywiście do waszej kompetencji. Pojawia się jednak pewien problem prawny
            wynikający z zapisu par.61 ust.3 Statutu, który stanowi, iż zebrania grup
            członkowskich zwołuje zarząd Spółdzielni co najmniej raz w roku przynajmniej na
            6 tygodni przed Zebraniem Przedstawicieli.
            Ponieważ przewidujemy, że najbliższe Zebranie Przedstawicieli odbędzie się w
            dniu 14 czerwca 2003r., ostrożność proceduralna podpowiada, że zmiana
            przedstawiciela w krótszym terminie niż 6 tygodni przed ZP, mogłaby być
            kwestionowana”.

            A ja uważam, że pewnym problemem dla nas jako spółdzielców jest znajomość prawa
            i jego interpretacja przez prawnika, jakim jest ponoć pan R. Sołtysiak, bo w
            tymże samym par. 61 ale w ustępie 4 stoi jak wół napisane „ Ponadto Zarząd
            zobowiązany jest zwołać zebranie grupy członkowskiej na żądanie Rady Nadzorczej
            lub 1/3 członków grupy członkowskiej.
            Wniosek w tej sprawie powinien być skierowany na piśmie z podaniem celu
            zebrania do Zarządu Spółdzielni. W takim przypadku zebranie grupy członkowskiej
            należy zwołać w taki sposób, aby mogła się odbyć najpóźniej w ciągu 4 tygodni
            od dnia otrzymania wniosku przez zarząd Spółdzielni”.

            Zapis ten jest tak klarowny, że nawet nie prawnik zrozumie, że jeśli wniosek
            spełnia jego wymogi, to zarząd jest ZOBOWIĄZANY do zwołania zebrania w ciągu
            najpóźniej 4-rech tygodni od złożenia wniosku. Ale tutaj chyba ten zapis
            pomagał interpretować drugi prawnik - radca prawny SMB JARY, pan Jacek
            Wierzbicki lub jeszcze jeden PRAWNIK w kręgach władzy, członek zdrady
            nadzorczej, pan M. Kulesza.

            Co by nie mówić, dla mnie jest to żadna „ostrożność proceduralna” jak to ładnie
            nazywają panowie prezesi SMB JARY podpisani pod wspomnianą na wstępie
            odpowiedzią - R. Sołtysiak i W. Furmanowski ale kolejna próba oszukania
            spółdzielców i uniemożliwienia skorzystania z przysługującego im prawa. Może
            członkowie grupy nr 21 są tak niedouczeni, że połkną ten prezesowski „kit”
            wciskany im od lat. Jestem ciekaw, co na to Komisja Odwoławczo-Samorządowa
            zdrady pod przewodnictwem innego PRAWNIKA, pana M. Kuleszy.
            • Gość: kuba Re: Prezes - PRAWNIK???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 19:34
              zadał Pan pytanie retoryczne - to samo co Prezes i radca prawny. Ciekawe kto
              tam ma być przedstawicielem, pewnie ktoś niewygodny dla Zarządu i Rady -
              zdrady. Każdy głos na wage złota.
              • Gość: Jaromir Gazy Brawo prezes!!!!!!!!!!!!! IP: *.pointnet.pl 14.05.03, 20:58
                Tak, tak, to ja, Jaromir Gazy zdrowy na ciele i umyśle pragnę pochwalić pana
                Ryszarda Sołtysiaka, prezesa JARÓW, za wycofanie się z głupiego zamiaru
                przeciwstawienia się woli grupy członkowskiej nr 21 i nie zwoływania jej
                zebrania. Pisałem o tym obszernie w swoim poście 12.02.2003 w tym wątku.

                Dzisiaj dowiedziałem się, że zarząd SMB JARY, w tym pan Ryszard Sołtysiak,
                powiadomili tą grupę, że 22 maja 2003 o godz. 17:00 w sali konferencyjnej
                spółdzielni przy Surowieckiego zwołują jednak nadzwyczajne zebranie grupy
                członkowskiej nr 21. Nie wiem, co było powodem zmiany pierwotnej decyzji – może
                pan Ryszard Sołtysiak przeczytał w „Południu”, że w podobną sprawę w
                spółdzielni Wilanów wdała się Krajowa Rada Spółdzielcza, może spowodował to
                wspomniany na wstępie mój post a może po prostu przegonił „prawników” w osobach
                mec. Jacka Wierzbickiego(jednocześnie na uslugach MOKPOLU) czy członka zdrady,
                stale przesiadującego rano w biurze spółdzielni, Michała Kuleszę a może
                wreszcie determinacja grupy nr 21. Jaki by nie był powód, podjął słuszną
                decyzję i za to go chwalę.

                Chciałbym go jeszcze móc pochwalić w przyszłości za: nie uleganiu namowom
                klakierów ze zdrady – Tadeusza Jarząbka, Zbigniewa Czerwińskiego, Wojciecha
                Sztolcmana, Michała Kuleszy czy też Zbigniewa Strzelczykowskiego oraz
                wiceprezesa Grzegorza Kretkiewicza, który wpakował nas w niekorzystną umowę
                zbycia KEN, za ustalenie winnych dopuszczenia do fatalnego wybudowania
                parkingów, za odzyskanie pieniędzy utopionych w komputeryzacji, za uczciwe
                rozliczenie mediów, za ruszenie ze sprawą przekształceń i własnością gruntów,
                za uczynienie umów o konserwację korzystnymi dla nas - spółdzielców, za
                wyprostowanie sprawy przetargów, za udostępnianie informacji członkom
                spółdzielni, za zdyscyplinowanie tego lenia Linowskiego, za przyznanie, że nie
                dopilnowano rzetelnego dokonania lustracji i badania bilansu, za ....... . Jest
                jeszcze bardzo dużo do zrobienia, może pojawiła się jednak pierwsza jaskółka.
                Tak więc za wiele rzeczy może pan prezes być chwalony, ale musi na to zasłużyć,
                bo jak do tej pory, to nie dawał ku temu żadnych powodów. Chcę mieć nadzieję,
                że wreszcie coś zrozumiał.
                • Gość: nowy Re: Brawo prezes!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 16.05.03, 19:52
                  Brawo Panie Gazy, ma Pan rację zakałą naszej Spółdzielni nie jest Pan prezes
                  Ryszard lecz jego zastępcy w tym kombinator Kretkiewicz " komputeryzacja, KEN "
                  Pan Ryszard jest fachowcem lecz trochę naiwnym i ufa ludziom którzy go rolują i
                  robią swoje interesy na jego koszt.
                  Wspomina Pan o Panu Linowskim, to jest nie porozumienie że on w ogóle u nas
                  pracuje kładzie on każdą sprawę i kombinuje z inspektorami nadzoru którzy
                  orzynają wykonawców którzy z kolei knocą roboty.
                  Żeby to się zmieniło trzeba zmienić radę zdradę, część Zarządu, i wszystkich
                  kierowników działów może oszczędziuł bym Panią Anię.
                  Teraz jest najleprzy moment bo nadchodzi Zebranie Przedatawicieli.
                  • Gość: Jaromir Gazy Uwaga - Kretkiewicz nas zamortyzuje! IP: *.pointnet.pl 28.05.03, 19:21
                    Niebywały skandal - geniusz kreatywnej księgowości, pan Grzegorz Kretkiewicz,
                    wiceprezes ds. ekonomicznych, główny księgowy i główny ekonomista naszych JARÓW
                    w jednej osobie, w sprawozdaniu finansowym spółdzielni za rok 2002 poddał
                    amortyzacji będące w użytkowaniu wieczystym grunty. Odkryli to członkowie
                    spółdzielni i złożyli doniesienie w prokuraturze o sfałszowaniu bilansu. Co
                    ciekawsze, biegła badająca to sprawozdanie(oczywiście za pieniadze) w swojej
                    opinii i raporcie tego nie „wykryła”. Ten sfałszowany raport pan Kretkiewicz
                    podsunął pozostałym prezesom do podpisu i ci to podpisali udowadniając tym
                    samym, że mają blade pojęcie o rachunkowości. Skompromitował się zwłaszcza
                    prezes R. Sołtysiak, bo był wpatrzony we wspomnianego geniusza jak w święty
                    obrazek i nie dał na niego powiedzieć złego słowa. Wściekle atakował Komisję
                    Rewizyjną rady - zdrady, że nie rekomenduje tego bubla finansowego do
                    zatwierdzenia przez ZP. Osobom mało zorientowanym proponuję upewnić się o
                    słuszności doniesienia naszych sąsiadów np. w Departamencie Rachunkowości
                    Ministerstwa Finansów. Jak by i tego może było im mało, przytaczam fragment z
                    informacji „Wyceńmy rzeczowe aktywa trwałe” z dodatku DOBRA FIRMA do dziennika
                    Rzeczpospolita z 23 stycznia 2003: „ Wszystkie środki trwałe - z wyjątkiem
                    gruntów nie służących wydobywaniu kopalin metodą odkrywkową, a także, jak
                    sądzę, dzieł sztuki lub eksponatów muzealnych, których wartość z biegiem czasu
                    nie tylko nie ulega zmniejszeniu, lecz przeważnie wzrasta - podlegają
                    amortyzacji”. Treść chyba jasna.
                    Gorzej, że nie dociera to do niektórych członków zdrady, którzy twierdzą, że
                    jest to tylko drobna pomyłka w zapisach i nie ma co robić szumu. Oczywiście,
                    nie docierają do nich inne krętactwa we wspomnianym sprawozdaniu, a jest ich
                    kilka. Ciekawe, jak zachowają się już jutro na posiedzeniu zdrady, gdy będzie
                    omawiane żądanie wywalenia Kretkiewicza ze spółdzielni, zanim pogrąży ją po
                    uszy. Krążą też słuchy, że chce on być tylko do 4-tego czerwca, złapać nagrodę
                    jubileuszową i czym prędzej wiać z Jarów. Widocznie boi się odpowiedzialności.
                    Będzie bardzo ciekawe, jak poplecznicy zarządu w zdradzie będą konsumować tą
                    żabę? Czy skompromitują się ostatecznie i dalej będą forsować rekomendowanie
                    zebraniu przedstawicieli przyjęcie nierzetelnego sprawozdania finansowego czy
                    jednak zlękną się odpowiedzialności, choćby za ukrywanie prawdziwej informacji
                    i jednak odstąpią od tego. Pozostaje do wyjaśnienia, dlaczego Kretkiewicz to
                    zrobił - wersje są różne i nie wiadomo, czy prawda zostanie ujawniona.
                    Tak więc i my też mamy swoją aferę - może nie Rywina ale Kretkiewicza na pewno!
                    Nie możemy pozostawać w tyle za innymi.
                    • Gość: księgowa jestem Gazy na Księgowego :) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.05.03, 17:13
                      Tylko niech sie jeszcze Jaromir Gazy ustawy o rachunkowosci nauczy
                      wczesniej... a jak sie jeszcze nie nauczył to niech czyta:

                      "Znowelizowana ustawa o rachunkowości wprowadziła wiele zmian, w tym
                      również dotyczących środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych.
                      Nastąpiło m.in. przesunięcie z wartości niematerialnych i prawnych do
                      kategorii środków trwałych prawa użytkowania wieczystego gruntu,
                      spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego oraz
                      spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego."

                      [...]

                      "od 1 stycznia 2002 r. prawo użytkowania wieczystego gruntu powinno
                      znaleźć się w księgach rachunkowych już jako środek trwały. O tym jest również
                      mowa w komunikacie nr 17/DR/2001 Ministerstwa Finansów z dnia 5 października
                      2001 r. w sprawie sposobu wykazania niektórych danych w sprawozdaniu
                      finansowym za rok 2002 (Dz. Urz. Min. Fin. nr 9, poz. 66)."

                      [...]

                      "Od 1 stycznia 2002 r. prawo użytkowania wieczystego gruntu to już środek
                      trwały. Mowa o tym jest w art. 3 ust. 1 pkt 15 ustawy z dnia 29 września
                      1994 r. o rachunkowości (Dz.U. z 2002 r., nr 76, poz. 694), gdzie przez
                      środki trwałe rozumie się rzeczowe aktywa trwałe i zrównane z nimi, o
                      przewidywanym okresie ekonomicznej użyteczności dłuższym niż rok,
                      kompletne, zdatne do użytku i przeznaczone na potrzeby jednostki. Zalicza się
                      do nich w szczególności:
                      nieruchomości w tym grunty, prawo użytkowania wieczystego gruntu,
                      budowle i budynki, a także będące odrębną własnością lokale, spółdzielcze
                      własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego oraz spółdzielcze prawo do
                      lokalu użytkowego, "

                      [...]

                      "Amortyzacja bilansowa
                      Należy również pamiętać, że amortyzacja prawa użytkowania wieczystego
                      gruntów jest inaczej ujmowana w prawie bilansowym i inaczej w prawie
                      podatkowym."

                      A potem sie Jaromir Gazy zastanowi, które przepisy obowiązują przy
                      wypełnianiu sprawozdań rachunkowych wszelkiej maści...

                      I przestanie tyle dziamgać dookoła, bo to już nudne sie robi.


                      • Gość: kaziak Re: a ja ksiegowym nie jestem IP: *.acn.waw.pl 30.05.03, 01:26
                        I moze dlatego nie rozumiem co to znaczy dziamgać do koła?

                        Czytajac to forum odnosze wrazenie ze pan Gazy jest jednym ze sprawniejszych
                        dzialaczy spolecznych, chcacych zmienic cos w tej spoldzielni. Wydaje mi sie ze
                        bardzo dobrze iz ujawnia takie rzeczy, o ktorych inni mieszkancy nie maja
                        pojecia. Ale kazdy moze mmiec swoje zdanie
                        • Gość: Piotr Pan Gazy na księgowego SMB JARY IP: *.acn.pl 30.05.03, 18:00
                        • Gość: sąsiadka Re: a ja ksiegowym nie jestem IP: *.acn.waw.pl 30.05.03, 20:21
                          Właśnie przeczytałam ogłoszenie na drzwiach o zebraniu przedstawicieli.
                          Podwyższenie bloku inwestycji Wiolinowa / KEN jest jednym z punktów obrad. Czy
                          myślą Państwo, że przedstawiciele zdecydują o podwyższeniu; czy coś jeszcze
                          można zrobić?

                          Przecież korzyść z tego żadna dla spółdzielni (400 tys. to 2 mieszkania
                          dwupokojowe), a dla nas kolejna niedogodność.

                          Co można zrobić? Może jakoś dotrzeć do przedstawicieli innych bloków.

                          Sąsiadka z Wiolinowej
                          • Gość: aak Re: a ja ksiegowym nie jestem IP: *.acn.waw.pl 31.05.03, 21:56
                            Oczywiście dla sąsiadki z Wioliowej 400 tys. tto żaden pieniądz. Przecierz to
                            Wiolinwa ma wszystkie inne enklawy gdzieś. Chciel by kosztem innych mieć ciągle
                            zapyziały parkingza darmo. Mieszkańcy innych ulic policzcie miejsca parkingowe
                            jakie macie i porównajcie z Wiolinową. Mają prawie w jednym miejscu ok. 180
                            miejsc parkingowych i jszcze wiele innych w ramach tej ulicy. Ludzie innych
                            ulic nie dajcie się ogłupić. Macie dużo mniej tyle że Wiolinowa nie lizy się z
                            nikim.
                        • Gość: aak Re: a ja ksiegowym nie jestem IP: *.acn.waw.pl 31.05.03, 21:48
                          Masz racje w ym punkcie gdzie piszesz, że się Tobie wydaje. Gazy jest sprawny
                          ale w destruukcji i mieszaniu w głowie. Był w Radzie wiele lat, by jej
                          przewodniczącym i co zrobił - guzik. Teraz odkrywa co spieprzył albo nie
                          dopilnował. tyle, że wine przypisuje innym.
                          • Gość: Jaromir Gazy A ja ksiegowym nie jestem też! IP: *.pointnet.pl 01.06.03, 18:18
                            Wolałbym, aby ”Księgową jestem” zamiast doradzania mi, abym został księgowym w
                            SMB JARY, zbadała mając stosowna wiedzę, co się kryje pod poszczególnymi
                            pozycjami bilansu SMB JARY za rok 2002. Mój apel bierze się stąd, że
                            rzeczywiście nie mam takiej wiedzy, jak Księgową jestem, ale rozumiem, co
                            znaczy słowo ”zobowiązania” - najogólniej coś takiego, z czego muszę się
                            wywiązać. I gdy w naszym bilansie za rok 2002 w tej właśnie części w
                            pozycji ”Rozliczenia międzyokresowe” widzę, że na koniec roku 2001 wynosiły one
                            391 698,59 złotych, a na koniec 2002 wynoszą już 185 745 139,85 to muszę, jak
                            to pisze w swoim poście Jestem księgową, zacząć dziamgać naokoło, i to bardzo
                            głośno. Ten zapis znaczy dokładnie, że nasze zobowiązania w 2002 roku w
                            stosunku do poprzedniego wzrosły 474 razy - słownie czterysta siedemdziesiąt
                            cztery razy. Przekładając to na język bardziej zrozumiały dla przeciętnego
                            spółdzielcy ( jest ich w JARACH około 6000), jego mieszkanie na koniec roku
                            było obciążone sumą zobowiązań w wysokości około 65 złotych, a na koniec roku
                            2002 już sumą 30 958 złotych! Czy człowiek przy zdrowych zmysłach przejdzie nad
                            tym obojętnie? Ja nie!

                            Wyjaśnienie naszego managementu w osobach R. Sołtysiaka i G. Kretkiewicza
                            sprowadza się do tego, że zobowiązania te dotyczą wartości gruntów będących w
                            wieczystej dzierżawie i tylko tyle. Pani biegła badająca sprawozdanie też nie
                            raczyła tego skomentować, chociaż zobowiązuje ją do tego ustawa o
                            rachunkowości. Oczywiście, nasza kochana rada-zdrada w swojej znakomitej
                            większości nie zwróciła uwagi na taką ”bzdurkę”. Za rekomendowaniem
                            sprawozdania z takim bilansem zagłosował ochoczo spółdzielczy beton w osobach
                            Zbigniew Czerwiński, Tadeusz Jarząbek, Zbigniew Strzelczykowski (podobno
                            ekonomista), Michał Kulesza i Wojciech Sztolcman (po specjalnym szkoleniu dla
                            członków zdrad nadzorczych). Szósty członek zdrady głosował tak jak poprzednia
                            piątka pretorian zarządu chyba przez pomyłkę lub sympatię dla sąsiadów.
                            Pozostała szóstka członków głosowała przeciw. Wobec tego zdrada nie może
                            rekomendować Zebraniu Przedstawicieli przyjęcia tego sprawozdania i może jego
                            uczestnicy wyjaśnią o co chodzi, bo ja nie jestem w stanie, chyba że uczyni to
                            na niniejszym Forum pani Jestem Księgową. W każdym razie do ZP jest jeszcze dwa
                            tygodnie i może spółdzielcy polecą jutro do spółdzielni i dowiedzą się,
                            dlaczego ich mieszkania zostały obciążone takim wysokim zobowiązaniem
                            długoterminowym. Nie wiem też, w stosunku do kogo jest to zobowiązanie. Jakie
                            będą dalsze konsekwencje takiego zapisu w bilansie, tego też nie wiem.

                            Podobnych kwiatków we wspomnianym sprawozdaniu finansowym jest znacznie więcej.
                            A szczytem przewrotności jest już powoływanie się przez autorów sprawozdania na
                            rzekome zalecenie Zebrania Przedstawicieli z 22 września 2001 o sposobie
                            rozliczenia sumy 3 874 265 złotych wydatkowanej na ocieplenia. Takiego
                            zalecenia, co można sprawdzić w protokole z tego Zebrania, nie ma i wobec tego
                            podana przez zarząd informacja jest kolejnym jego kłamstwem. Na wspomnianym
                            Zebraniu pani A. Rutkowska zapytała o sposób zwroty sumy 4 mln złotych na
                            ocieplenia pobranej z funduszu zasobowego., na co nie uzyskała żadnej
                            odpowiedzi.

                            Na zakończenie odpowiadam autorowi aak, który czyni mnie odpowiedzialnym za
                            wszystkie wieloletnie ”wpadki” spółdzielni. Będąc bardzo blisko zarządu, bo
                            powiela jego słowa, ma doskonałą okazję sprawdzenie, kto i za co odpowiada.
                            Zapewniam go, że gdyby istniała jakakolwiek szansa wykazania, że przyczyniłem
                            się do jakiś strat spółdzielni, to moi serdeczni ”przyjaciele” w zarządzie i
                            zdradzie już dawno postawiliby mnie przed obliczem Temidy. Biedak nie
                            uświadamia sobie, jak już długo w zdradzie są lub byli panowie Czerwiński,
                            Strzelczykowski, Sztolcman, Jarząbek, Kulesza czy też ich ”wódz naczelny”
                            Sołtysiak i to właśnie oni wychodzili wprost ze skóry, aby działać przeciw
                            spółdzielcom, czego skutki coraz częściej odczuwamy właśnie teraz.

                            Proszę autorów postów w tym wątku, jeśli chcą być wiarygodni, o podpisywanie
                            się swoim imieniem i nazwiską a nie ksywkami. Jeśli maja rację, to dlaczego się
                            wstydzą swoich wypowiedzi? Dyskusja bedzie wtedy bardziej owocna i może coś
                            zmieni. A tak to jest przysłowiowe bicie piany.

                            Tak więc apeluję do swoich sąsiadów o uważne przyglądnięcie się przede
                            wszystkim swoim interesom jako spółdzielcom a nie działanie w interesie grupy
                            cwaniaczków przeciwko innym spółdzielcom i samemu sobie!
    • Gość: sąsiadka Zebranie przedstawicieli IP: *.acn.waw.pl 01.06.03, 22:40
      Jeszcze raz do osób z Wiolinowej. Czy mamy jeszcze jakieś szanse uratować się
      przed podwyższeniem bloku Wiolinowa/KEN?
      Czy jeszcze nam zależy ?
      • Gość: wc Re: Zebranie przedstawicieli IP: *.acn.waw.pl 01.06.03, 23:19
        A dla czego chcesz sąsiadko przed tym się bronić. Podaj argument. Tylko proszęo
        konkrety. To chyba ty masz za dużo pieniędzy bo dla mnie 400 tys. to ocieplenie
        dwóch budynków.
      • Gość: Rema Re: Zebranie przedstawicieli IP: *.acn.waw.pl 02.06.03, 12:00
        Gość portalu: sąsiadka napisał(a):

        > Jeszcze raz do osób z Wiolinowej. Czy mamy jeszcze jakieś szanse uratować się
        > przed podwyższeniem bloku Wiolinowa/KEN?
        > Czy jeszcze nam zależy ?
        Ludzie z Wiolinowej? Czy Wam ktoś piasku w oczy nasypał, że nie widzicie tego,
        co ja??? Ulica pięknieje, już w gazetach ogólnopolskich piszą, że
        Wiolinowa/KEN, to kawałek prawdziwej wielkomiejskiej ulicy z prawdziwego
        zdarzenia, a Wy ciągle - golono-strzyżono! Dajcie wreszcie spokój i nie
        kompromitujcie mieszkańców nowej Wiolinowej, bo słuchać hadko! A pan Gazy, to
        znany i kompletnie już niesłuchany zgorzkniały, żądny władzy i przywilejów
        facecik, z którym już nikt się nie liczy. PozostaLI MU TYLKO NAIWNIACY Z fORUM!
        PANIE GAZY! KIM CHCIAŁBY PAN ZOSTAĆ, JAK PAN DOROŚNIE?
        • Gość: obbserwator forum Re: Zebranie przedstawicieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.03, 12:26
          Rzeczywiście Jary staja się najładniejszym osiedlem starego Ursynowa. Kolorowe
          ocieplone budynki, duzo zieleni, wyremontowane chodniki i schody, nowa - dobrze
          sprzedająca sie inwestycja mieszkaniowa, toteż dziwi mnie dlaczego nie ma juz
          autorów tej zmiany - przecież to wszystko zawdzięczamy Panom: Baranowi,
          Biernatowi i Cichockiemu, ich pomysłom i determinacji np. przy wyprowadzaniu
          parkingowców. Dlaczego tak im podziekowano, że wyrzucono ich z Zarzadu. Zaiste
          logika działaczy jarowskich jest godna nagrody, ale chyba p. Gazego nie było w
          tej Radzie, która zmieniła nam cała góre tj. zarzad, który myslal o nas
          mieszkńcach.
          • Gość: Rema Re: Zebranie przedstawicieli a Jaromir Gazy IP: *.acn.waw.pl 02.06.03, 13:40
            Pan Gazy mącił "od zawsze". Albo w Radzie albo "zza węgła" To już nałóg i nic
            na to nie poradzimy, chyba że po prostu go zignorujemy. On nie działa na
            korzyść mieszkańców! Bez przerwy szuka dziury w całym- i tak od lat. Spuśćmy na
            niego zasłonę milczenia i obojętności. Jeżeli przestaniemy się nim interesować,
            straci rezon i da nam wreszcie święty spokój, dla dobra naszej zupełnie fajnej
            społeczności. Nie dajcie się oszołomom podpuszczać! Szkoda czasu! Niech żyją
            zdroworozsądkowcy!
          • Gość: Gość portalu: Rema Re:Zebranie przedtawicieli IP: *.acn.waw.pl 02.06.03, 13:43
            Pan Gazy mącił "od zawsze". Albo w Radzie albo "zza węgła" To już nałóg i nic
            na to nie poradzimy, chyba że po prostu go zignorujemy. On nie działa na
            korzyść mieszkańców! Bez przerwy szuka dziury w całym- i tak od lat. Spuśćmy na
            niego zasłonę milczenia i obojętności. Jeżeli przestaniemy się nim interesować,
            straci rezon i da nam wreszcie święty spokój, dla dobra naszej zupełnie fajnej
            społeczności. Nie dajcie się oszołomom podpuszczać! Szkoda czasu! Niech żyją
            zdroworozsądkowcy!
            • Gość: Jaromir Gazy REMA - do rzeczy! IP: *.pointnet.pl 02.06.03, 17:17
              Zdroworozsądkowiec - Rema proponuje mnie totalnie zignorować i jechać dalej.
              Pytam gdzie? W nieznane, przygotowane nam przez cwaniaczków pokroju panów R.
              Sołtysiala i G Kretkiewicza i ich popleczników w zdradzie? Dlaczego Rema nie
              chce się ujawnić i podjąć rzeczowej dyskusji o niefortunnym bilansie i jego
              skutkach dla nas? Lepiej przemilczeć zasługi wymienionych panów i właśnie na
              ich szkodliwą działalność dla spółdzielców spuścić zasłonę. Ja rozumiem, że
              jest to dla nich wygodne, ale niech wybulą za swoją nieodpowiedzialność kasę,
              to dam im spokój. Ale niech nie wyciągają łap po moje i moich sąsiadów
              pieniądze.

              Dlaczego to pan Sołtysiak nie odpowiada na pytania Komisji Rewizyjnej, dlaczego
              za lustrację zapłaciliśmy kilkanaście tysięcy złotych więcej , niż to wynika z
              normalnych stawek. Dlaczego przez dwa lata nie rozliczono środków pobranych z
              funduszu zasobowego wmawiając nam, że fundusz ten jest w zasadzie nie ruszony,
              dlaczego nie znaleziono w trakcie inwentaryzacji pod koniec ubiegłego roku
              takiego ”maleństwa” jak kserokopiarka wielkości biurka, czego konsekwencją jest
              konieczność znowu płacenia za bezdurno.

              Przypisuje mi się szaleńczą chęć sprawowania władzy - ale to nie ja odwoływałem
              ostatni zarząd w osobach W. Barana i A. Cichockiego. Do tej pory wielu członków
              SM JARY właściwie nie wie, dlaczego zostali oni odwołani. Miałem nadzieję, że
              dowiem się tego po lustracji za lata ich prezesowania - ku mojemu zaskoczeniu
              nic takiego w protokole lustracji nie ma. Prawda jest inna - to pan R.
              Sołtysiak i G. Kretkiewicz postanowili dorwać się do miodu i porządzić. Skutki
              tego już znamy, a panowie zapowiadają nowe podwyżki bo przychody nie pokrywają
              kosztów. Dlatego handlują czym się da - spółką do wywozu śmieci KEN, teraz
              mieszkaniami na 7 i 8-mym piętrze budynku C na Wiolinowej itp. Ale jak ten
              ostatni zamiar ma się do tego, że spółdzielnia nie może zarabiać na swoich
              członkach. Co na to genialny REMA?

              Nadal oczekuję, że REMA sterowany przez obecny menagemenet SMB JARY zechce
              ustosunkować się rzeczowo do moich zarzutów i coraz powszechniej znanych
              spółdzielcom faktów z bieżącej działalności spółdzielni. Ja wiem, że mam krzywe
              nogi, jedną brew wyżej, odstające lewe ucho, ale to są argumenty ad personam.
              Zarówno mnie jak i innych interesuje jednak co innego - co dalej z nami, pod
              tak wspaniałym zarządem wspieranym przez połowę zdrady? Zwróćcie Państwo uwagę,
              że ilekroć pojawiają się w wątku konkretne problemy, tylekroć reaguje jakiś
              REMA atakując autora poruszającego te problemy. Jakaś bardzo dobra szkoła
              prowadzenia sporów!
              • Gość: wodnik Re: REMA - do rzeczy! IP: *.acn.waw.pl 02.06.03, 23:45
                Panie Gazy nic dziwnego, że nikt nie chce się do końca odryć. Po prostu my
                wszyscy nie chcemy by nam Pan zawracał dupe. Może to Pan w końcu zrozumie.
                Informacje które przekazują Panu Karaś i Bernacki interpretuje Pan na swój
                spoób. Wszystko i wszyscy tylko nie Pan robią wszysko żle i za drogo. Gada i
                pisze Pan jak potłuczony, albo chory na raka któremu wszystko jedno co robi co
                pisze i co gada. Złotousty cudotwórca który pieprzy od rzeczy. Ludzie macie
                racje ignorować tego oszołoma. Przy okazji Panie Karaś i Bernacki przygotujcie
                się do odpowiedzi na ZP czego dokonaliście. Czasu i władzy by coś zrobić było
                dość.
                • Gość: Rumcajs Re: REMA - do rzeczy! IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 02:21
                  Gość portalu: wodnik napisał(a):

                  > Panie Gazy nic dziwnego, że nikt nie chce się do końca odryć. Po prostu my
                  > wszyscy nie chcemy by nam Pan zawracał dupe. Może to Pan w końcu zrozumie.
                  > Informacje które przekazują Panu Karaś i Bernacki interpretuje Pan na swój
                  > spoób. Wszystko i wszyscy tylko nie Pan robią wszysko żle i za drogo. Gada i
                  > pisze Pan jak potłuczony, albo chory na raka któremu wszystko jedno co robi
                  co
                  > pisze i co gada. Złotousty cudotwórca który pieprzy od rzeczy. Ludzie macie
                  > racje ignorować tego oszołoma. Przy okazji Panie Karaś i Bernacki
                  przygotujcie
                  > się do odpowiedzi na ZP czego dokonaliście. Czasu i władzy by coś zrobić było
                  > dość.

                  Wodniku Wielce Szanowny!
                  Gratuluję wyszukanego, oryginalnego stylu i finezyjnych, ale miażdżących
                  argumentów, które wdeptały tego złotoustego i całkiem potłuczonego, a także
                  schorowanego na głowie Gazego, który ciągle zawraca dupę nam, w ziemię - co mu
                  się słusznie od dłuższego czasu należało, jako że prze on usilnie do władzy,
                  tylko nie wiadomo po co, albowiem jak swoje pięć minut miał, to niebrał. Taki
                  to pies ogrodnika, co to o interesach pojęcia nie ma.
                  Tak więc w imieniu nas - DZIĘKUJĘ!

                  Jedno co mi tylko po głowie chodzi, to jakaś ściema odnośnie bilansu - chyba
                  temu Gazemu już zupełnie odbiło - pewnie sam dopisał 3 cyfry w bilansie na
                  przodzie w "Rozliczeniach międzyokresowych" (185 745 139,85 zł niby w 2002r) i
                  wielkiego księgowego udaje. A przecież w 2001 było tylko 391 698,59, więc to po
                  prostu niemożliwe, żeby przez jeden rok aż tak się zmieniło - to chyba logiczne!

                  I jeszcze kserokopiarka mu zginęła!
                  To jak jej pilnował? A od czego to jest Rada Nadzorcza, jak nie od pilnowania.
                  A jak nie upilnował, to niech teraz pokryje, cwaniaczek jeden, z własnej
                  kieszeni, zamiast tu się wymądrzać.

                  • amelka33 Re: REMA - do rzeczy! 08.01.04, 14:00
                    hmmm
            • Gość: Basia Szkodnik gazy IP: *.netlandia.pl 18.06.04, 22:43


              > Pan Gazy mącił "od zawsze". Albo w Radzie albo "zza węgła" To już nałóg i nic
              > na to nie poradzimy, chyba że po prostu go zignorujemy. On nie działa na
              > korzyść mieszkańców! Bez przerwy szuka dziury w całym- i tak od lat. Spuśćmy na
              >
              > niego zasłonę milczenia i obojętności. Jeżeli przestaniemy się nim interesować,
              >
              > straci rezon i da nam wreszcie święty spokój, dla dobra naszej zupełnie fajnej
              > społeczności. Nie dajcie się oszołomom podpuszczać! Szkoda czasu! Niech żyją
              > zdroworozsądkowcy!
    • Gość: REMA BRAWO RUMCAJS I WODNIK! IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 12:43
      "REMA DO RZECZY" mówi: GAZY OD ZAWSZE MÓWIŁ I MÓWI OD RZECZY! Brawo Rumcajs i
      Wodnik! Jest nas coraz więcej! Dajmy odpór tym szkodnikom!
    • Gość: REMA BRAWO RUMCAJS I WODNIK! IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 12:43
      "REMA DO RZECZY" mówi: GAZY OD ZAWSZE MÓWIŁ I MÓWI OD RZECZY! Brawo Rumcajs i
      Wodnik! Jest nas coraz więcej! Dajmy odpór tym szkodnikom!
      • Gość: Jaromir Gazy Mea culpa! IP: *.pointnet.pl 03.06.03, 13:11
        Cholera - no i doigrałem się! Zdemaskowano mnie! A myślałem, że Jarowicze są
        głupcami i nadal skutecznie będę im mącił w głowach. A tu Wodnik nie w ciemię
        bity i wystękał wreszcie, że on i jego znajomi mają mnie już dość. Słucham tego
        Karasia i Bernackiego i ich brednie jakoś źle interpretuje, nie tak, jak chce
        tego pan Ryszard i Grzegorz z zarządu.

        To rzeczywiście ja włamałem się pewnej nocy kwietniowej do siedziby
        spółdzielni i we wszystkich egzemplarzach bilansu w pozycji ”Rozliczenia
        międzyokresowe” dopisałem te trzy cyferki 185 i wyszło z tego, że tak dużo
        będziemy mieli zobowiązań. Zarząd już nie zdążył tego zmienić przed badaniem
        bilansu i stąd taka chryja.

        Ponadto przyznaję się, że w zeszłym roku zakradłem się do spółdzielni na
        Surowieckiego i wyniosłem (ciężka była jak diabli) kserokopiarkę RANK XEROX do
        Sztolcmana na Puszczyka. Dogadałem się z nim, bo on stary zecer, mieliśmy
        drukować Euro, bo Polska już niedługo będzie w Unii Europejskiej i można na tym
        było zrobić kasę. Ale Wojtek to uczciwy facet, męczyło go sumienie i nie chciał
        ze mną robić tego geszeftu i zwrócił ta kopiarkę do spółdzielni trzy tygodnie
        temu. Dlatego jak robili inwentaryzację w spółdzielni pod koniec ubiegłego
        roku, to jej nie spisali.

        Od dziś będę wiernie, tak jak wqazeliniarze Czerwiński, Jarząbek,
        Strzelczykowski, Kulesza(Michał) i Sztolcman, słuchał prezesów i myślał tak jak
        oni. Nie chcę już być oszołomem, bo inni będą mnie ignorować. Karasa i
        Bernackiego też będę omijał z daleka, żeby mi przypadkiem nie poplątali znowu w
        głowie. Ponadto w ramach pokuty pójdę chyba na budowę EDBUDU na Wiolinowej i
        przepracuję 16 godzin w czynie społecznym. Wzywam REMY, Wodników i innych
        anonimów - zwolenników zarządu do współzawodnictwa. Zaciągnijmy wartę aż do
        Zebrania Przedstawicieli 14 czerwca, może prezes Ryszard Sołtysiak przyjdzie na
        budowę i uściśnie nam dłoń.

        Krętacze spółdzielni JARY skupiajcie się wokół zarządu!
        • Gość: Jaromir Gazy Bardzo ważny komunikat - co nas czeka wkrótce! IP: *.pointnet.pl 03.06.03, 13:15
          Mili Państwo!
          W niedzielę 1 czerwca w TVN o g.22:25 w programie Superwizjer wyemitowano
          bulwersujący reportaż o spółdzielni SM "Pojezierze" w Olsztynie. Muszę
          przyznać, że do tej pory słyszałem tylko o takich działaniach organów i
          niektórych zależnych od organów spółdzielców. To dopiero prawdziwa mafia w
          pełnej krasie - wymowa obrazu jest o wiele silniejsza niż jakiekolwiek opisy
          werbalne.

          W porównaniu z tym, co można zobaczyć w tym reportażu, potyczki z Z czy RN w
          naszej spółdzielni, to przedszkole, a zarazem "Wersal". Ale Państwo być może
          odnaleźlibyście elementy z własnych historyjek spółdzielczych. Ten reportaż
          pokazuje dwa istotne aspekty spółdzielczości:
          1) utworzenie w gruncie rzeczy mafijnej struktury było możliwe przez
          nieświadomość i bierność ludzi - jak się w końcu zorientowali, było niestety za
          późno. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że mieszkańcami "luksusowego" budynku
          w spółdzielni są dwaj sędziowie sądu olsztyńskiego, którzy m.in. sądzili sprawy
          przeciwko spółdzielni, umarzając je.
          2) możliwości i siła obrony członków spółdzielni są w uświadomieniu i wspólnym,
          konsekwentnym działaniu - w końcu ludzie przezwyciężyli własny strach i niemoc
          i zdobyli się na radykalne, skoordynowane działania - tym wypadku słusznie (z
          uwagi na lokalne układy) prosząc na pomoc dziennikarzy.

          Pozdrawiam,
          MN
          PS. Namiar na dane o reportażu:
          <http://www.superwizjer.tvn.pl/archiwum/20030601/1.htm>

          Prezes Spółdzielni

          Reporter: Aleksandra Tudyka
          Zdjęcia: Piotr Wacowski, Dariusz Jarzyna
          Montaż: Wojciech Słota

          01.06.2003
          Spółdzielnia Mieszkaniowa ”Pojezierze” w Olsztynie to 40 tys. mieszkańców a
          roczne obroty sięgają 50 mln zł. Zdaniem pracowników spółdzielni, ”Pojezierze”
          to raj na ziemi. W trosce o mieszkańców powołano tu nawet komisje do spraw
          stosunków międzyludzkich. Od pięciu lat prezesem ”Pojezierza” jest Zenon P. To
          właśnie jego osoba budzi największe kontrowersje. Czy prezes spółdzielni
          mieszkaniowej może być osobą nietykalną? Czy może sam sobie ustalać kosmiczne
          zarobki i bezkarnie manipulować wyborami? Przykład olsztyńskiej
          spółdzielni ”Pojezierze” pokazuje, jak lata bierności jej mieszkańców
          doprowadziły do sytuacji, w której wspólnota lokatorów zamieniła się w prywatny
          folwark prezesa.

          -----Wiadomość oryginalna-----
          Od: R.Styczen@tvn.pl <mailto:R.Styczen@tvn.pl> [R.Styczen@tvn.pl]
          Wysłano: Monday, June 02, 2003 17:50
          Do: nowak@acn.waw.pl <mailto:mike.nowak@acn.waw.pl>
          Temat: Odp: Pytanie w sprawie reemisji reportażu
          Poniżej podaję treść wiadomości, jaką otrzymałem od jednego z sąsiadów - bardzo
          pouczające. Oto co nas czeka, jak posłuchamy zdroworozsądkowych klakierów
          prezesostwa Ryszarda Sołtysiaka i Grzegorza Kretkiewicza!

          Witam,
          Dziękujemy za uznanie. Każdy Superwizjer powtarzany jest w nocy ze środy na
          czwartek ok. godz. 1:30 (godziny nocnych powtórek są ruchome). Oczywiście
          problem spółdzielni mamy ciągle na uwadze i jeżeli pojawią się nowe fakty,
          będziemy wracali do tego tematu.

          Z poważaniem,
          Robert Styczeń

          • Gość: Jaromir Gazy Re: Bardzo ważny komunikat - co nas czeka wkrótce IP: *.pointnet.pl 03.06.03, 13:20
            Jeszcze raz ten sam post w sprawie powtórzenia audycji w TVN o działalności
            jednej ze spółdzielni w Olsztynie. Panowie menedżerowie Ryszard Sołtysiak i
            Grzegorz Kretkiewicz wraz ze swoimi klakierami ze zdrady próbują wprowadzić
            takie coś i w naszej spółdzielni.

            Mili Państwo!
            W niedzielę 1 czerwca w TVN o g.22:25 w programie Superwizjer wyemitowano
            bulwersujący reportaż o spółdzielni SM "Pojezierze" w Olsztynie. Muszę
            przyznać, że do tej pory słyszałem tylko o takich działaniach organów i
            niektórych zależnych od organów spółdzielców. To dopiero prawdziwa mafia w
            pełnej krasie - wymowa obrazu jest o wiele silniejsza niż jakiekolwiek opisy
            werbalne.

            W porównaniu z tym, co można zobaczyć w tym reportażu, potyczki z Z czy RN w
            naszej spółdzielni, to przedszkole, a zarazem "Wersal". Ale Państwo być może
            odnaleźlibyście elementy z własnych historyjek spółdzielczych. Ten reportaż
            pokazuje dwa istotne aspekty spółdzielczości:
            1) utworzenie w gruncie rzeczy mafijnej struktury było możliwe przez
            nieświadomość i bierność ludzi - jak się w końcu zorientowali, było niestety za
            późno. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że mieszkańcami "luksusowego" budynku
            w spółdzielni są dwaj sędziowie sądu olsztyńskiego, którzy m.in. sądzili sprawy
            przeciwko spółdzielni, umarzając je.
            2) możliwości i siła obrony członków spółdzielni są w uświadomieniu i wspólnym,
            konsekwentnym działaniu - w końcu ludzie przezwyciężyli własny strach i niemoc
            i zdobyli się na radykalne, skoordynowane działania - tym wypadku słusznie (z
            uwagi na lokalne układy) prosząc na pomoc dziennikarzy.

            Pozdrawiam,
            MN
            PS. Namiar na dane o reportażu:
            <http://www.superwizjer.tvn.pl/archiwum/20030601/1.htm>

            Prezes Spółdzielni

            Reporter: Aleksandra Tudyka
            Zdjęcia: Piotr Wacowski, Dariusz Jarzyna
            Montaż: Wojciech Słota

            01.06.2003
            Spółdzielnia Mieszkaniowa ”Pojezierze” w Olsztynie to 40 tys. mieszkańców a
            roczne obroty sięgają 50 mln zł. Zdaniem pracowników spółdzielni, ”Pojezierze”
            to raj na ziemi. W trosce o mieszkańców powołano tu nawet komisje do spraw
            stosunków międzyludzkich. Od pięciu lat prezesem ”Pojezierza” jest Zenon P. To
            właśnie jego osoba budzi największe kontrowersje. Czy prezes spółdzielni
            mieszkaniowej może być osobą nietykalną? Czy może sam sobie ustalać kosmiczne
            zarobki i bezkarnie manipulować wyborami? Przykład olsztyńskiej
            spółdzielni ”Pojezierze” pokazuje, jak lata bierności jej mieszkańców
            doprowadziły do sytuacji, w której wspólnota lokatorów zamieniła się w prywatny
            folwark prezesa.

            -----Wiadomość oryginalna-----
            Od: R.Styczen@tvn.pl <mailto:R.Styczen@tvn.pl> [R.Styczen@tvn.pl]
            Wysłano: Monday, June 02, 2003 17:50
            Do: nowak@acn.waw.pl <mailto:mike.nowak@acn.waw.pl>
            Temat: Odp: Pytanie w sprawie reemisji reportażu


            Witam,
            Dziękujemy za uznanie. Każdy Superwizjer powtarzany jest w nocy ze środy na
            czwartek ok. godz. 1:30 (godziny nocnych powtórek są ruchome). Oczywiście
            problem spółdzielni mamy ciągle na uwadze i jeżeli pojawią się nowe fakty,
            będziemy wracali do tego tematu.

            Z poważaniem,
            Robert Styczeń

          • Gość: Rema JARY TO NIE TWOJE WŁOŚCI, JAROMIRZE! IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 17:20
            Odwalże się Pan wreszcie od Jarów, od Wiolinowej, od Edbudu! Gdybym był na
            miejscu ludzi, których na okrągło zniesławiasz, oszołomie jeden, nie
            wychodziłbyś od prokuratora!
        • Gość: księgową jestem Re: Mea culpa! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 11:12
          Widzisz Pan, cały myk polega na tym ze umie Pan czytać (to dobrze,
          gratulacje!!), umie Pan nawet pisać (to już niestety troche gorzej, ale
          prokuratura sie juz chyba uodporniła na te wszystkie składane doniesienia
          o przestępstwach), tylko ma Pan problemy z rozumieniem tego co Pan czyta a
          potem pisze.

          Zobaczy Pan "COS" i zamiast zapytac co to jest i skąd się wzieło zaraz
          widzi Pan białe myszki, sprawy do sądów, prokuratorów, telewizje, mafie, zdrady
          i tak dalej i tak dalej, moze jeszcze siebie w swietle jupiterów i tytuły w
          gazetach "Gazy pogromca spółdzielni mieszkaniowych!!"... Natychmiast
          krzyczy Pan ze "Kretkiewicz i Sołtysiak to zdrajcy" i wogóle oni sie nie znają,
          próbują własny folwark założyć i tak dalej. Tylko cholera feler polega na
          tym ze za każdym razem błędnie, bez przygotowania, na podstawie złych
          informacji (moze warto zmienić doradcę ? :>

          Prosze sie przyznać, tak szczerze, zapytał Pan kogos co to za cyferki i
          skąd sie wzieły ?? Czy po prostu zobaczył Pan ze są i natychmiast z (za
          przeproszeniem) mordą wielką jak stodoła na forum wypisuje co to za błędy
          w bilansie są i gdzie....

          Znow sie okazuje, tak jak we wszystkich dotychczasowych przypadkach, ze
          Gazy wykrył afere, i to jaką, no prosze, miliony stracone, ah, eh... tylko sie
          potem okazuje ze tak naprawde to Gazemu sie wydawało bo zapomniał
          zapytać...

          Mam propozycje, nie do odrzucenia, pomaszerować do spółdzielni, zapytać
          któregoś ze znienawidzonych członków tej tak zwyzywanej przez pana zdrady
          co to za kwota i o co z nią chodzi, zapewniam ze odpowiedz jest bardzo
          prosta,i logiczna i nie wymagająca dodatkowych wyjaśnień, a jak Pan ją głebiej
          przemysli to moze nawet zrozumie...

          Już przerobilismy temat amortyzacji, i co, okazało sie ze jednak zgodnie z
          prawem, logiką i sztuką było to zrobione.... teraz musimy przerobić sprawę
          zobowiązań długoterminowych, ehhh... Mam propozycję, Pan zapłaci a ja
          zrobię sprawdzenie bilansu pod kątem poprawności księgowej, wytłumaczę co się
          skąd wzieło i tak dalej i tak dalej, tak zeby oszczędzić czytającym kolejnej
          "Afery w Sp. Jary" których Pan tak poszukuje...

          A z tymi cyferkami to jak proponowałam, marsz do spóldzielni i zapytac
          skąd to i co to, ja już zapytałam i wiem, niestety, zmartwię Pana, nie nadaje
          sie to do prokuratora chlip chlip...



          Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

          > To rzeczywiście ja włamałem się pewnej nocy kwietniowej do siedziby
          > spółdzielni i we wszystkich egzemplarzach bilansu w pozycji ”Rozliczenia
          > międzyokresowe” dopisałem te trzy cyferki 185 i wyszło z tego, że tak duż
          > o będziemy mieli zobowiązań. Zarząd już nie zdążył tego zmienić przed
          badaniem bilansu i stąd taka chryja.

          • Gość: Jaromir Gazy REMA, Księgowa Jestem - może jednak do rzeczy! IP: *.pointnet.pl 04.06.03, 18:46
            Znowu ten post spotka się ze wściekłym osobistym atakiem na moją osobę ale
            ostatnio ujawniony pomysł, że zarząd powinien już dawno złożyć na mnie
            doniesienie do prokuratury o pomawianie, jest znakomity. Ja niczego tak nie
            pragnę , jak właśnie tego, żebym mógł wykazać, kto jest kim w JARACH. Wtedy
            okaże się, ile to razy zarząd i klakierzy ze zdrady dopuścili się złamania
            prawa. Niech REMA w czynie społecznym przygotuje zarządowi stosowny tekst
            doniesienia, a zarząd tylko to podpisze. Ale to świadczy przy okazji o tym, że
            zarząd ma bardzo kiepskich prawników, jeśli nie potrafią oni przygotować
            doniesienia do prokuratury w związku z moja destrukcyjną działalnością.

            Ale teraz sprawy poważniejsze - wczoraj ukazała się Nasza Metropolia z
            artykułem o wynikach działalności jednej z ursynowskich spółdzielni - Na
            Skraju- w roku 2002. Pozwala to na porównanie tej spółdzielni z naszą. Dane o
            spółdzielni JARY pochodzą z Biuletynu Informacyjnego 2/2003 i Raportu z badania
            bilansu naszej spółdzielni za rok 2002.

            JARY NA SKRAJU
            Ilość członków 6411 6156
            Ilość mieszkańców 14 500 Ponad 15 000
            Pow. gruntów 53 ha 53,3 ha
            Ilość budynków 83 99
            Pow. mieszkań 318 tys. m2 296 tys.m2
            Ilość lokali mieszk. 5816 5547
            Pow. lok. użytk. 26 tys. m2 21 tys. m2
            Ilość lok. użytk. 264 268
            Ilość pracown. etaty 112 85
            Przychody w 2002 39,7 mln. zł. Ponad 20 mln. zł.
            Aktywa bilansu 2002 380,6 mln. zł 191 mln. zł

            I teraz proszę wyciągać, panie REMA, wnioski jeśli potrafisz to zrobić.
            Wielkość obu spółdzielni jest bardzo zbliżona, obie znajdują się na Ursynowie,
            w tej samej dzielnicy miasta, powinny więc płacić podobne podatki. Na Skraju ma
            jednak o 16 budynków do obsługi więcej niż JARY. W JARACH czyni to jednak o 27
            pracowników więcej, a to kosztuje. Bardzo ciekawa jest sprawa przychodów - w Na
            Skraju są one o jakieś 15 mln. złotych mniejsze niż w JARACH, a pomimo tego
            spółdzielnia egzystuje. Przychody spółdzielni to głównie to co my i lokale
            użytkowe płacą w postaci czynszu. Chyba Na Skraju ma jakiegoś wujka w Ameryce,
            który im dokłada. Jeśli się wczytać w artykuł w Naszej Metropolii, to w
            spółdzielni Na Skraju w roku 2002 pojawił się wynik dodatni i jeszcze sporo
            zwrócono mieszkańcom. Może REMA ty to nam wyjaśnisz, o co chodzi, jak nie ty,
            to klakierzy ze zdrady, bo biorą za to kasę. Aktywa Na Skraju w bilansie nie
            ujmują na pewno prawa wieczystego użytkowania gruntów. Badał ten bilans biegły
            i stwierdził, że sporządzono go prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi
            przepisami. Nam do bilansu Kretkiewicz wpisał to prawo i stąd nasze aktywa są
            tak wysokie. Ale w związku z tym w pasywach pojawiły się nasze zobowiązania na
            sumę około 186 mln. złotych -tyle my jako spółdzielcy będziemy musieli kiedyś
            komuś tam oddać. Dlaczego Kretkiewicz tak sporządził nasz bilans, nikt tego nie
            wie, bo z Naszej Metropolii wynika, że można to było robić inaczej i potwierdza
            to też biegły, zapewne z listy Krajowej Izby Biegłych Rewidentów.

            I na zakończenie - Na Skraju wygrzebała się wreszcie z długów, gdy księgowym u
            nich w 2000 i przez część 2001 roku był nie kto inny tylko sam Kretkiewicz. Jak
            trafił do nas w połowie 2001 roku, to w tymże roku i następnym też mamy wyniki
            działalności ujemne - wyciągnijcie mili sąsiedzi z tego wnioski pomimo tego, że
            pisze to ten zidiociały podobno Gazy. A może to co piszę, to sobie sam
            wymyśliłem i warto zawiadomić prokuraturę, że pomawiam zarząd JARÓW.

            Dobrze, że się nie pospieszyłem i nie odpowiedziałem od razu na Forum, bo mam
            okazję odpowiedzieć przy okazji na kolejny post ”Księgowa jestem”. Ależ
            oczywiście, pytałem kilku członków zdrady - ale biedacy nie wiedzą, o co
            chodzi, nawet Zbysio Strzelczykowski, który podawał się za ekonomistę. Kto
            wobec tego pozostał, jak Karaś, Lenart i Bernacki to podobno głąby w tych
            sprawach? Do wyboru mam jeszcze Czerwińskiego, Jarząbka, Kuleszę Michała,
            Sztolcmana(to może być strzał w przysłowiowa dziesiątkę - przecież
            przeszkolony). Wiem, że Filińskiej, Czajki, Kościelaka i Smolińskiego to nie
            interesuje bo to nie ich działka. Mogłbym spytać pana Grzesia, ale oświadczył,
            że mnie nie lubi(ja go też!). Furmanowski jest od eksploatacji i spraw
            technicznych, Sołtysiak zna się, ale na .... - no właśnie na czym, Talmy
            pytałem już, ale ona nie wiedziała. No to czekam na podpowiedź Księgową jestem,
            kogo mam wreszcie spytać. A swoja drogą dlaczego w spółdzielni Przy Metrze
            zrobili bilans jednak inaczej - chyba dlatego, że zabrakło tam Grzesia.

            Sprawdzenie bilansu za wynagrodzeniem może i ciekawa propozycja, ale dlaczego
            do cholery mam płacić wraz z innymi drugi raz, jak biegła wzięła za to kasę?
            Przestudiowałem stosowne wytyczne KIBR i tam jak byk stoi, że ta pani powinna
            to uczynić w swoim raporcie. Ale chętnie zapoznam się z rezultatem pracy
            Księgowa jestem, oczywiście jak zrobi to dla dobra sąsiadów i z miłości do
            zarządu. Tylko czy są stosowne uprawnienia?
            • looos Re: REMA, Księgowa Jestem - może jednak do rzeczy 04.06.03, 21:08
              Tak na szybko bo nie mam teraz czasu:

              Cytat:


              "Aktywa Na Skraju w bilansie nie
              ujmują na pewno prawa wieczystego użytkowania gruntów.
              Badał ten bilans biegły
              i stwierdził, że sporządzono go prawidłowo i zgodnie z
              obowiązującymi
              przepisami. Nam do bilansu Kretkiewicz wpisał to prawo i
              stąd nasze aktywa są
              tak wysokie. Ale w związku z tym w pasywach pojawiły się
              nasze zobowiązania na
              sumę około 186 mln. złotych -tyle my jako spółdzielcy
              będziemy musieli kiedyś
              komuś tam oddać. Dlaczego Kretkiewicz tak sporządził nasz
              bilans, nikt tego nie
              wie, bo z Naszej Metropolii wynika, że można to było
              robić inaczej i potwierdza
              to też biegły, zapewne z listy Krajowej Izby Biegłych
              Rewidentów."


              Szanowny Panie Jaromirze Gazy, mam propozycję, wsiąść do
              autobusu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet
              (najwyżej mandat za jazde na gape), pojechać do
              odpowiedniego urzędu i zapytać o to czy SM Na Skraju
              posiada prawo użytkowania wieczystego gruntów, bowiem od
              roku 1995 roku ciągnie się sprawa o to ze SM Na Skraju
              NIE MA PRAWA DO UZYTKOWANIA WIECZYSTEGO gruntów na
              których stoją budynki, więc za nie NIE PLACI (a
              dokladniej w wyniku bałaganu który panuje w tym kraju
              płaci jakies 16104zł rocznie,, czyli nic w porównaniu do
              tego co powinno płacic), NIE MA ZADNYCH NOTARIALNYCH
              UMOW, nie ma nic, mozna powiedziec ze stoi na dziko,
              AMEN!!!!!. Wiec do jasnej cholery co ma sobie do bilansu
              wstawiać skoro nic nie ma???? No Panie Jaromirze Gazy,
              proszę mi powiedzieć, co ma sobie wpisywać do tego
              bilansu skoro nic nie ma ???????????

              Ehhh.... jak nie wierzysz , jedź do gminy, zapytać, badaj
              badaczu od siedmiu boleści i ósmego smutku. Moze wreszcie
              zrozumiesz pewne rzeczy

              Człowieku zacznij myśleć, to nie boli, naprawde, a
              sprawia ze sie jest mniej upierdliwym dla ogółu
              społeczeństwa....



              --
              L.
              • looos Re: REMA, Księgowa Jestem - może jednak do rzeczy 04.06.03, 21:13
                Aha, zapomniałem napisać, mozna osiągnąć taki sam stan w
                SMB Jary, wystarczy na zebraniu Przedstawicieli
                przegłosować zrzeczenie się przez spółdzielnię prawa do
                wieczystego użytkowania gruntów, kto wie, to by sie nawet
                mogło udać, wtedy nie będize zadnych pozycji w bilansie
                które Pana Panie Jaromirze Gazy tak irytują. Wtedy nie
                będziemy mieli żadnych zobowiązań i nikomu nie bedziemy
                musieli płacić... i gruntów tez nie będziemy mieli :)

                Tylko ze wtedy mogła by zaistniec taka sytuacja ze
                przyjdzie jakas kapitalistyczna świnia, wykupi ten grunt
                razem z budynkami, wysiedli wszystkich mieszkańców, w tym
                i Pana Panie Jaromirze Gazy i postawi hipermarket ;)


                --
                L.
            • Gość: Księgową jestem Dla Stirlitza :-) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 17:37
              Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

              ) Znowu ten post spotka się ze wściekłym osobistym atakiem na moją osobę ale
              ) ostatnio ujawniony pomysł, że zarząd powinien już dawno złożyć na mnie

              No cóż, zdaje sie nie nikt inny tylko Pan mąci wciąż i wciąż próbując ugryźć
              jak nie z tej to z drugiej strony.... załość ogarniać zaczyna (choć, moze juz
              dawno ogarnęła...)


              ) doniesienie do prokuratury o pomawianie, jest znakomity. Ja niczego tak nie
              ) pragnę , jak właśnie tego, żebym mógł wykazać, kto jest kim w JARACH.

              Obawiam sie ze nie dadzą tej satysfakcji, kto ma czas i ochote bawic sie w
              berka z głupkiem ? Czas to teraz bardzo drogi towar


              Wtedy
              ) okaże się, ile to razy zarząd i klakierzy ze zdrady dopuścili się złamania
              ) prawa. Niech REMA w czynie społecznym przygotuje zarządowi stosowny tekst

              jak narazie wszystko co Pan nam tu prezentuje to pomówienia bez jakichkolwiek
              dowodów - prawdziwych dowodów a nie Pańskich wizji i projekcji


              ) doniesienia, a zarząd tylko to podpisze. Ale to świadczy przy okazji o tym, że

              ale po co, przecież to nic nie zmieni, a męczenników za wolność w spóldzielni
              nie potrzeba


              zarząd ma bardzo kiepskich prawników, jeśli nie potrafią oni przygotować
              ) doniesienia do prokuratury w związku z moja destrukcyjną działalnością.
              )
              ) Ale teraz sprawy poważniejsze - wczoraj ukazała się Nasza Metropolia z
              ) artykułem o wynikach działalności jednej z ursynowskich spółdzielni - Na
              ) Skraju- w roku 2002. Pozwala to na porównanie tej spółdzielni z naszą. Dane o
              ) spółdzielni JARY pochodzą z Biuletynu Informacyjnego 2/2003 i Raportu z
              badania
              )
              ) bilansu naszej spółdzielni za rok 2002.
              )
              ) JARY NA SKRAJU
              ) Ilość członków 6411 6156
              ) Ilość mieszkańców 14 500 Ponad 15 000
              ) Pow. gruntów 53 ha 53,3 ha
              ) Ilość budynków 83 99
              ) Pow. mieszkań 318 tys. m2 296 tys.m2
              ) Ilość lokali mieszk. 5816 5547
              ) Pow. lok. użytk. 26 tys. m2 21 tys. m2
              ) Ilość lok. użytk. 264 268
              ) Ilość pracown. etaty 112 85
              ) Przychody w 2002 39,7 mln. zł. Ponad 20 mln. zł.
              ) Aktywa bilansu 2002 380,6 mln. zł 191 mln. zł
              )
              ) I teraz proszę wyciągać, panie REMA, wnioski jeśli potrafisz to zrobić.
              ) Wielkość obu spółdzielni jest bardzo zbliżona, obie znajdują się na
              Ursynowie,
              ) w tej samej dzielnicy miasta, powinny więc płacić podobne podatki. Na Skraju
              ma jednak o 16 budynków do obsługi więcej niż JARY. W JARACH czyni to jednak o
              27 pracowników więcej, a to kosztuje. Bardzo ciekawa jest sprawa przychodów - w
              Na Skraju są one o jakieś 15 mln. złotych mniejsze niż w JARACH, a pomimo tego
              ) spółdzielnia egzystuje. Przychody spółdzielni to głównie to co my i lokale
              ) użytkowe płacą w postaci czynszu. Chyba Na Skraju ma jakiegoś wujka w
              Ameryce,
              ) który im dokłada. Jeśli się wczytać w artykuł w Naszej Metropolii, to w
              ) spółdzielni Na Skraju w roku 2002 pojawił się wynik dodatni i jeszcze sporo
              ) zwrócono mieszkańcom. Może REMA ty to nam wyjaśnisz, o co chodzi, jak nie ty,


              Hmmm... a czy wiesz ze w roku 2000 przychodzy SM Na Skraju wyniosły 31 557 520
              złotych, a na przełomie 2002/2003 roku stawki na eksploatacje i fundusz
              remontowy wzrosły o ok. 37%, i teraz tam płacą 1.4zł m2 - eksploatacja i 1.7zł
              fundusz remontowy, Tak cos mi sie widzi, że przy tych stawkach to ich przychody
              powinny wynosić około 36 milionów złotych... Mam propozycję Agencie Jaromirze
              Stirlitz, udać się do spóldzielców SM Na Skraju i zaoferować się do
              poszukiwania zaginionych 16 milionów złotych... Ty będziesz miał zajęcie, nam
              dasz spokój ;)


              ) to klakierzy ze zdrady, bo biorą za to kasę.


              wszędzie te zdrady i zdrady... człowieku , opanuj sie:) Ja też widziałam kiedys
              białe myszki... dzieci trzymały w pokoju w akwarium i pewnego dnia te myszki
              uciekły i chodziły wszedzie. Wystarczyło wyłapać i juz było lepiej. Moze to sie
              jeszcze da wyleczyć ???


              Aktywa Na Skraju w bilansie nie
              ) ujmują na pewno prawa wieczystego użytkowania gruntów. Badał ten bilans
              biegły i stwierdził, że sporządzono go prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi
              ) przepisami. Nam do bilansu Kretkiewicz wpisał to prawo i stąd nasze aktywa są
              ) tak wysokie. Ale w związku z tym w pasywach pojawiły się nasze zobowiązania
              na sumę około 186 mln. złotych -tyle my jako spółdzielcy będziemy musieli
              kiedyś komuś tam oddać. Dlaczego Kretkiewicz tak sporządził nasz bilans, nikt
              tego nie wie, bo z Naszej Metropolii wynika, że można to było robić inaczej i
              potwierdza to też biegły, zapewne z listy Krajowej Izby Biegłych Rewidentów.


              Looos napisał dość jasno co i jak z gruntami w SM Na Skraju. Nie mają prawa
              wieczystego użytkowania, nie mają czego do bilansu wpisywać, biegły rewident to
              widzi i nie krzyczy ze czemu nie wpisane. Co potwierdza biegły z KIBR ?? Jak
              inaczej ? Niestety nie mam "Mojej Metropolii" do przeczytania wiec nie wiem co
              napisał....

              )
              ) I na zakończenie - Na Skraju wygrzebała się wreszcie z długów, gdy księgowym
              u nich w 2000 i przez część 2001 roku był nie kto inny tylko sam Kretkiewicz.
              Jak trafił do nas w połowie 2001 roku, to w tymże roku i następnym też mamy
              wyniki działalności ujemne - wyciągnijcie mili sąsiedzi z tego wnioski pomimo
              tego, że pisze to ten zidiociały podobno Gazy. A może to co piszę, to sobie
              sam wymyśliłem i warto zawiadomić prokuraturę, że pomawiam zarząd JARÓW.


              a jakie wyniki mieliście wczesniej, zanim to jeszcze ten zły Kretkiewicz tu
              przyszedł ?? dodatnie ? :)

              )
              ) Dobrze, że się nie pospieszyłem i nie odpowiedziałem od razu na Forum, bo mam
              ) okazję odpowiedzieć przy okazji na kolejny post ”Księgowa jestem”.
              ) Ależ
              ) oczywiście, pytałem kilku członków zdrady - ale biedacy nie wiedzą, o co
              ) chodzi, nawet Zbysio Strzelczykowski, który podawał się za ekonomistę. Kto
              ) wobec tego pozostał, jak Karaś, Lenart i Bernacki to podobno głąby w tych
              ) sprawach? Do wyboru mam jeszcze Czerwińskiego, Jarząbka, Kuleszę Michała,
              ) Sztolcmana(to może być strzał w przysłowiowa dziesiątkę - przecież
              ) przeszkolony). Wiem, że Filińskiej, Czajki, Kościelaka i Smolińskiego to nie
              ) interesuje bo to nie ich działka. Mogłbym spytać pana Grzesia, ale że mnie
              nie lubi(ja go też!). Furmanowski jest od eksploatacji i spraw
              ) technicznych,


              No cóż, ja mu się wcale nie dziwię dlaczego moze nie lubić, Przy takiej tępocie
              jaką obserwuję do tej pory na podstawie ostatniego tygodnia czytania tego co
              Pan tworzy też mi się już powoli odechciewa prostowania wszystkich błedów i
              przywidzeń

              Sołtysiak zna się, ale na .... - no właśnie na czym, Talmy
              ) pytałem już, ale ona nie wiedziała. No to czekam na podpowiedź Księgową
              jestem, kogo mam wreszcie spytać. A swoja drogą dlaczego w spółdzielni Przy
              Metrze zrobili bilans jednak inaczej - chyba dlatego, że zabrakło tam Grzesia.


              Przy Metrze ? Czy Na Skraju ??? Jeszcze raz prosze sie wczytać we wszystko co
              zostało na ten temat napisane , jest odpowiedz na pytanie dlaczego zrobili to
              inaczej, bo MUSIELI


              ) Sprawdzenie bilansu za wynagrodzeniem może i ciekawa propozycja, ale dlaczego
              ) do cholery mam płacić wraz z innymi drugi raz, jak biegła wzięła za to kasę?

              skoro wzieła i podpisała to znaczy ze jest dobrze prawda ?


              ) Przestudiowałem stosowne wytyczne KIBR i tam jak byk stoi, że ta pani powinna
              ) to uczynić w swoim raporcie.


              co powinna uczynić w swoim raporcie ??


              Ale chętnie zapoznam się z rezultatem pracy
              ) Księgowa jestem, oczywiście jak zrobi to dla dobra sąsiadów i z miłości do
              ) zarządu.

              A dlaczegóż miała bym to robić dla dobra sąsiadów i miłości do zarządu ??
              Proszę podać mi choć jeden powód :) To jest cięzka praca, za krórą się płaci,
              są określone , przyznam ze nie małe, stawki, ale i pracy jest sporo. Jeśli
              uważa Pan ze bila
          • Gość: mrufka Re: Mea culpa! - propozycja IP: *.acn.waw.pl 05.06.03, 09:17
            Gość portalu: księgową jestem napisał(a):
            (Fragmenty z wypowiedzi, kierowanej do p.Gazego):
            "Widzisz Pan, cały myk polega na tym ze umie Pan czytać (to dobrze,
            gratulacje!!), umie Pan nawet pisać (to już niestety troche gorzej,
            /.../ tylko ma Pan problemy z rozumieniem tego co Pan czyta a potem pisze.

            /.../

            Mam propozycje, nie do odrzucenia, pomaszerować do spółdzielni, zapytać
            /.../ co to za kwota i o co z nią chodzi, zapewniam ze odpowiedz jest bardzo
            prosta,i logiczna i nie wymagająca dodatkowych wyjaśnień, /.../

            teraz musimy przerobić sprawę zobowiązań długoterminowych, ehhh...
            Mam propozycję, Pan zapłaci a ja zrobię sprawdzenie bilansu pod kątem
            poprawności księgowej, wytłumaczę co się skąd wzieło i tak dalej i tak dalej,
            tak zeby oszczędzić czytającym kolejnej "Afery w Sp. Jary" /.../"



            Nareszcie jakaś merytoryczna wypowiedź osoby znającej się na rzeczy. Po tych
            wyjaśnieniach nie ma oczywiście cienia wątpliwości, co do sposobu sporządzenia
            bilansu. Z całą pewnością jest on prawidłowy i zgodny z prawem.

            Rzeczywiście cały myk polega na tym, że ludzie umieją czytać, czasem nawet
            pisać, ale niestety, ze zrozumieniem prostych i oczywistych faktów jest
            znacznie gorzej, a nawet powiem więcej - jest zupełnie tragicznie.

            Ale cóż, cyferki w bilansie, tak starannie układane przez księgowych, zawsze
            wyglądają nieco tajemniczo dla zwykłych śmiertelników, którzy nie posiadają
            dogłębnej wiedzy w tym zakresie.

            Martwi jednak fakt, że wspomniana kwota z bilansu jest dość wysoka: 186 mln w
            roku 2002, a co więcej to duża zmiana w stosunku do kwoty 392 tys. z roku 2001.
            W dodatku owe miliony figurują po stronie zobowiązań, czyli spółdzielnia będzie
            je musiała jakoś pokryć (na jednego członka wypada około 29 tys. = 186 mln /
            6400). Ta informacja wzbudziła zaniepokojenie sporego grona forumowiczów z
            Jarów. Trudno się temu dziwić - wystarczy np. zajrzeć do sąsiednich wątków na
            temat spółdzielni PAX czy SBM ”Ziemia Mazowiecka”.

            Domyślam się, że propozycja płatnych wyjaśnień, to był taki żart polemiczny w
            stosunku do p.Gazego – wiadomo, że on i tak wie lepiej.

            Wydaje się jednak, że aby uspokoić nastroje społeczne, osoba tak kompetentna
            jak „księgową jestem”, mogłaby właśnie tutaj, na forum, krótko i przystępnie
            wyjaśnić skąd się te kwoty wzięły w bilansie i w jaki sposób spółdzielnia
            będzie je spłacać, tak by oszczędzić zainteresowanym strachu przed „kolejnymi
            aferami”.

            Nic tak skutecznie nie zwalcza strachu, jak rzetelna wiedza.

            A p.Gazy oraz jemu podobni będą się wreszcie mogli zająć czymś pożytecznym, np.
            napisaniem donosu do prokuratury na samych siebie.

            • Gość: Księgową jestem Re: Mea culpa! - propozycja IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 10:54
              "[...] O tym jest również mowa w komunikacie nr 17/DR/2001 Ministerstwa
              Finansów z dnia 5 października 2001 r. w sprawie sposobu wykazania niektórych
              danych w sprawozdaniu finansowym za rok 2002 (Dz. Urz. Min. Fin. nr 9, poz. 66).
              Stwierdza się tam, że prawo użytkowania wieczystego gruntów powinno być
              przeniesione z wartości niematerialnych i prawnych do środków trwałych.
              Najpierw przeniesienie
              Przeniesienie to należało dokonać pod datą 1 stycznia 2002 r., a
              księgowanie w ewidencji bilansowej powinno przebiegać w następujący sposób:
              1) przeksięgowanie wartości początkowej prawa użytkowania wieczystego
              gruntów na zwiększenie wartości początkowej środków trwałych:
              Wn Środki trwałe (analityka: Prawo użytkowania wieczystego gruntów)
              Ma Wartości niematerialne i prawne (analityka: Prawo użytkowania
              wieczystego gruntów)
              2) przeksięgowanie dotychczasowego umorzenia prawa użytkowania
              wieczystego gruntów na zwiększenie umorzenia środków trwałych:
              Wn Umorzenie wartości niematerialnych i prawnych (analityka: Umorzenie
              prawa użytkowania wieczystego gruntów)
              Ma Umorzenie środków trwałych (analityka: Umorzenie prawa użytkowania
              wieczystego gruntów).
              Jeżeli prawo użytkowania wieczystego gruntu otrzymano na podstawie
              decyzji administracyjnej (do końca 2001 r. takie prawo znajdowało się w
              ewidencji pozabilansowej), powinno być również wprowadzone do ewidencji
              bilansowej i traktowane jako otrzymanie nieodpłatnie środka trwałego. Jednak
              przed przystąpieniem do księgowania należało dokonać aktualizacji wartości tego
              prawa, ustalając jego wartość początkową według wartości godziwej, a
              następnie księgowania tej operacji należy dokonać po stronie Wn konta
              Środki trwałe i po stronie Ma konta Rozliczenia międzyokresowe przy
              chodów.[...]"


              Te 186 milionów to wlasnie wartość tego uzytkowania wieczystego ziemi, do
              spłacenia, oczywiście ze do spłacenia, przez najbliższe 90 lat. Jest to
              jak najbardziej zobowiązanie długoterminowe.

              Teraz podlicz tak: 186 milionów, na 6000 członków = 31000zł na członka,
              teraz te 31000 / 90 lat = 344złotych rocznie / 12 miesięcy = 26zł
              miesięcznie, teraz powiedzmy ze srednia wielkośc mieszkania to 50m2 -
              czyli 26zł / 50 m2 = 0.56grosza / m2 plus do tego niestety podatek od
              nieruchomości to wychodzi 70 groszy za metr kwadratowy

              A teraz szybciorkiem zaglądamy do rozliczenia finansowego które nam raz
              na jakis czas przysyła spółdzielnia, szukamy pozycji opłaty gruntowe i
              proszę bardzo, 70 groszy za metr kwadratowy miesięcznie :) Płacone co miesiąc od
              1 lutego 2003 roku, wczesniej było mniej bo powoli reguluje się sprawa
              gruntów (w 2002 doszło użytkowanie wieczyste gruntów kolejnej (trzeciej)
              enklawy, wczesniej były umowy tylko na dwie, to trwa tak długo nie ze względu na
              spółdzielnie tylko ze względu na bałagan w gminie/dzielnicy) wobec czego
              wartość gruntów wzrosła. W tej chwili z tego co się dowiedziałam to
              jeszcze dwie enklawy wymagają umowy o wieczyste użytkowanie gruntów, i gdy tylko
              takowe dostaną to wtedy wartość gruntu jeszcze wzrośnie i będzie więcej
              warte).

              Tym którzy natychmiast krzykną ze po co nam to użytkowanie wieczyste,
              zrezygnujmy z niego - po pierwsze , bez tego prawa kapitaliści mogą to
              kupić i postawić HITa 2 :) a po drugie, jak sie w stolicy wreszcie sprawa
              wyprostuje i dojdą do tego kto użytkuje grunt bez umowy o wieczyste (i
              nie jest to spowodowane tym ze jego wniosek oczekuje od kilku lat w urzędzie)
              i nie płąci za niego odpowiednich kwot to będize musiał zapłacić - raz:
              wszystko wstecz, dwa: dwa razy więcej (ot, taka kara).

              Czy już wszystko jasne ???

              ps. a co do odpłatnego sprawdzenia bilansu, oczywiscie ze mówiłam
              poważnie, spóldzielnia już raz ten bilans badała i za to badanie zapłaciła,
              bilans wyszedł dobrze, badanie również, skoro Szanowny Tropiciel Wszelkich
              Błędów Gazy Jaromir uważa ze są błędy to niech to udokumentuje, nie szczekając
              na forum czego to on nie odkrył, bo jak dotąd nic nie odkrył, poza swoją
              własną nieznajomością tematu.
              Niech przeprowadzi na swój koszt badanie bilansu, ja mu w tym mogę pomóc, a
              potem jesli faktycznie znajdzie jakieś błędy to poda spółdzielnię do sądu i sąd
              w wyroku nakaże spóldzielni zwrot poniesionych przez Gazego kosztów, czyż nie
              tak to działa ??? Dlaczego spóldzielnia miała by to sponsorować jeszcze raz z
              powodu widzimisia jednego członka, ew. dlaczego Ja miała bym to robić
              charytatywnie ? Dla mnie ten bilans jest dobrze zrobiony i nie widze w nim
              błedów.
      • Gość: Rumcajs Re: BRAWO RUMCAJS I WODNIK! IP: *.acn.waw.pl 04.06.03, 22:47
        Gość portalu: REMA napisał(a):

        > "REMA DO RZECZY" mówi: GAZY OD ZAWSZE MÓWIŁ I MÓWI OD RZECZY! Brawo Rumcajs i
        > Wodnik! Jest nas coraz więcej! Dajmy odpór tym szkodnikom!

        Nie wiem kogo jest więcej, ale tak jest - SZKODNIKOM ZDECYDOWANE NIE!

        Jednak trochę przedwczesne na oklaski, bo sądząc z postów poniżej, w bilansie
        spółdzielni faktycznie stoi ponad 180 mln zobowiązań, a to całkiem niemała
        kasa.
        Więc to jednak nie Gazy dopisał, jaka szkoda.

        • Gość: Jaromir Gazy A co z resztą wątpliwości panie Księgową jestem IP: *.pointnet.pl 06.06.03, 14:06
          Księgową jestem odwala robotę za zarząd JARÓW i tak mnie jak i innym członkom
          spółdzielni tłumaczy, że bilans za rok 2002 jest w jak największej zgodzie z
          obowiązującym prawem. Może i tak - sprawdzimy to dokładniej, bo jest się czym
          niepokoić. Ciekawe, czy Rumcajs wszystko sprawdził?

          Po wywodach prawnych Księgową jestem przytacza wyliczankę, mającą świadczyć o
          tym, że opłaty z tego tytułu wnoszone przez nas na rzecz dzielnicy idealnie
          pokrywają się z naszą opłatą w czynszu z tytułu opłaty od nieruchomości i prawa
          wieczystego użytkowania gruntów (0,70 groszy/m.2) i wobec tego tylko
          niepotrzebnie się czepiam. Ma to być chyba dodatkowym dowodem na poprawność
          sporządzenia bilansu. Ale ponieważ jestem Szanownym Tropicielem Wszelkich
          Błędów (tak mnie nazwała autorka postu), uruchomiłem kalkulator w komputerze i
          powtórzyłem wspomniana wyliczankę. Zmieniłem jednak pewne dane wejściowe do
          niej w sposób następujący:

          Wartość prawa wieczystego użytkowania 185 745 139 zł, bo tyle jest w bilansie,
          Rozkładam to na 99 lat wieczystego użytkowania a nie na 90,
          Powierzchnia lokali spółdzielczych(mieszkalnych i użytkowych) wynosi zgodnie z
          raportem do bilansu 344 558 m. kwadratowych. (Opłatami z tytułu użytkowania
          gruntów w czynszach obciąża się metry kwadratowe a nie członków spółdzielni -
          proszę sprawdzić).

          Wtedy powtarzając wyliczankę Księgową jestem: 185 745 139/344 558/99/12
          uzyskuję tylko 0,4537 złotego a nie 0,56zł. Różnica wynosi zatem prawie 11
          groszy z metra a dokładniej
          0, 1063 zł. Jest to ważne, bo licząc teraz ”zarobek” spółdzielni z tego tytułu
          w skali roku otrzymujemy ”tylko” 439 518 zł. Przez 99 lat daje to 43 512 300
          złotych. Jak liczyć dokładnie, to liczyć!

          Jakie z tego wnioski - ano takie, że znowu znalazłem błędy i że Komisja
          Rewizyjna zdrady winna sprawdzić dokładnie założenia do planu na rok 2003 jak i
          sam plan. Wprawdzie kilku członków tej Komisji to postulowało, ale spotkali się
          z histerycznymi sprzeciwami Ryszarda Pierwszego i jego giermków. Kto wie, czego
          można jeszcze doszukać się w tych dokumencie.

          Dziwi mnie natomiast zupełne przemilczenie przez Księgową jestem innych moich
          zarzutów w poprzednich postach - przerostu zatrudnienia czy też ogólnego
          poziomu przychodów w porównaniu z prawie identyczną spółdzielnią Na Skraju( za
          wyjątkiem gruntów). Ta osoba jest tak dobrze zorientowana w szczegółach
          działalności JARÓW że i w tej dziedzinie może wiele spółdzielcom w zakutych
          pałach rozjaśnić.

          I na zakończenie coś osobistego - odkryłem sporo w tej spółdzielni, a że jej
          kierownictwu jest to niewygodne, to całkiem zrozumiałe, bo też jest w tym
          umoczone. Przykładem parkingi ELEKTROMECHU, komputeryzacja czy cudowne
          odnalezienie się kserokopiarki. Niestety, takim osobom trzeba patrzeć na ręce,
          bo zbyt często niepotrzebnie sięgają do naszych kieszeni. Zamiast obniżać
          rozdęte i nieuzasadnione koszty, domagają się zgody na kolejne podniesienie
          czynszów - patrz projekt uchwały na ZP z wnioskami z lustracji. A że
          przepłacono za nią około 12 tysięcy złotych, to zarząd milczy.
          Odnośnie samooskarżenia się w prokuraturze - przecież inni mogą to zrobić, maja
          już tyle argumentów. Czekam na to od wielu lat i nic. Niektórzy już oszacowali
          szkody z tytułu mojej działalności poniesione przez SMB JARY na 180 tysięcy
          złotych. Zarząd i zdrada o tym wiedza i nic nie robią, a ciąży na nich ustawowy
          obowiązek dbania o interes spółdzielni i poniesionej straty winna ode mnie
          dochodzić.

          PS.
          Ktoś ze spółdzielni poinformował mnie, że osoba podpisująca się ksywką Księgową
          jestem to nikt inny jak niejaki Grzesio. Nazwiska nie chciano mi zdradzić,
          podano tylko, że zaczyna się na K. Czyżby to był sam Kołodko? Jeśli jest
          prawdą, że jest to Grzesio, to staje się dla mnie zrozumiałym, dlaczego nie
          rusza innych tematów i nie odnosi się do dziwnego zbiegu okoliczności - gdzie
          on to i ujemny wynik działalności. Za tym, że mamy do czynienia z dobrze nam
          znanym Grzesiem przemawia również to, że znowu zastosowano ”uproszczenia”, na
          których jak zwykle źle wychodzi spółdzielca. To Grzesio wymyślił opłatę za
          wodę, której nie zużyto i opłatę stałą za podgrzanie wody uzależniona od
          powierzchni mieszkania.
          • looos Re: A co z resztą wątpliwości panie Księgową jest 06.06.03, 14:38
            Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

            > Księgową jestem odwala robotę za zarząd JARÓW i tak mnie jak i innym członkom
            > spółdzielni tłumaczy, że bilans za rok 2002 jest w jak największej zgodzie z

            widać zarzadowi sie juz nie chce tłumaczyc Panu zawiłosci ksiegowosci, bo to i
            tak do niczego nie prowadzi, jak grochem o sciane....

            > obowiązującym prawem. Może i tak - sprawdzimy to dokładniej, bo jest się czym
            > niepokoić. Ciekawe, czy Rumcajs wszystko sprawdził?
            >
            > Po wywodach prawnych Księgową jestem przytacza wyliczankę, mającą świadczyć o
            > tym, że opłaty z tego tytułu wnoszone przez nas na rzecz dzielnicy idealnie
            > pokrywają się z naszą opłatą w czynszu z tytułu opłaty od nieruchomości i
            prawa

            idealnie czy nie idealnie, ale sie pokrywaja, wiec w czym problem ?

            >
            > wieczystego użytkowania gruntów (0,70 groszy/m.2) i wobec tego tylko
            > niepotrzebnie się czepiam. Ma to być chyba dodatkowym dowodem na poprawność
            > sporządzenia bilansu. Ale ponieważ jestem Szanownym Tropicielem Wszelkich
            > Błędów (tak mnie nazwała autorka postu), uruchomiłem kalkulator w komputerze
            i
            > powtórzyłem wspomniana wyliczankę. Zmieniłem jednak pewne dane wejściowe do
            > niej w sposób następujący:
            >
            > Wartość prawa wieczystego użytkowania 185 745 139 zł, bo tyle jest w bilansie,
            > Rozkładam to na 99 lat wieczystego użytkowania a nie na 90,
            > Powierzchnia lokali spółdzielczych(mieszkalnych i użytkowych) wynosi zgodnie
            z
            >
            > raportem do bilansu 344 558 m. kwadratowych. (Opłatami z tytułu użytkowania
            > gruntów w czynszach obciąża się metry kwadratowe a nie członków spółdzielni -
            > proszę sprawdzić).
            >
            > Wtedy powtarzając wyliczankę Księgową jestem: 185 745 139/344 558/99/12
            > uzyskuję tylko 0,4537 złotego a nie 0,56zł. Różnica wynosi zatem prawie 11
            > groszy z metra a dokładniej
            > 0, 1063 zł. Jest to ważne, bo licząc teraz ”zarobek” spółdzielni z
            > tego tytułu
            > w skali roku otrzymujemy ”tylko” 439 518 zł. Przez 99 lat daje to
            > 43 512 300
            > złotych. Jak liczyć dokładnie, to liczyć!
            No dobra, a gdzie jest doliczony i jaki wogóle jest podatek od
            nieruchomosci ??? Bo tam zdajsie było zaznaczone ze obliczenia sa "mniej
            wiecej".


            No jak to gdzie idzie, to 44 miliony złotych to tak zwany budzet łapówkowy, z
            czegos trzeba te łapówki dawać, tu 17 milionów dolarów na ustawe o telewizji,
            tu 10 milionów złotych na leki, taki kraj ;) Jak sie chce utrzymac jaka kolwiek
            firme dzialajaca to trzeba miec na łapówki, proste przecież

            >
            > Jakie z tego wnioski - ano takie, że znowu znalazłem błędy i że Komisja
            > Rewizyjna zdrady winna sprawdzić dokładnie założenia do planu na rok 2003 jak
            i

            Brawo, brawo :) Zaraz pójde sie pochlastać...

            >
            > sam plan. Wprawdzie kilku członków tej Komisji to postulowało, ale spotkali
            się
            >
            > z histerycznymi sprzeciwami Ryszarda Pierwszego i jego giermków. Kto wie,
            czego
            >
            > można jeszcze doszukać się w tych dokumencie.

            O mistrzu i wyroczno, wlasnie sobie czytam dokumenty przygotowane przez inną
            spóldzielnie SMB Kabaty, brrr... zebys ty widział jakie w tych dokumentach cuda
            mozna znalezc :)

            >
            > Dziwi mnie natomiast zupełne przemilczenie przez Księgową jestem innych moich
            > zarzutów w poprzednich postach - przerostu zatrudnienia czy też ogólnego
            > poziomu przychodów w porównaniu z prawie identyczną spółdzielnią Na Skraju(
            za
            prosta sprawa, nie ma czasu, dzis kolokwium, jutro dwa, a w niedziele
            zaliczenie:) Obiecujemy po weekendzie usiasc i opracowac to co dostalismy od
            obu spóldzielni :) (chyba ze nam sie nie bedzie chciało i tego nie zrobimy,
            czego oczywisice nie mozna wykluczyc)

            > wyjątkiem gruntów). Ta osoba jest tak dobrze zorientowana w szczegółach
            > działalności JARÓW że i w tej dziedzinie może wiele spółdzielcom w zakutych
            > pałach rozjaśnić.

            Hmm.. dobrze zorientowana, ciekawe okreslenie :) Wie Pan ze te informacje są
            ogólnodostępne i wystarczy tylko proste kojarzenie faktów.


            > Odnośnie samooskarżenia się w prokuraturze - przecież inni mogą to zrobić,
            maja
            >
            > już tyle argumentów. Czekam na to od wielu lat i nic. Niektórzy już
            oszacowali
            > szkody z tytułu mojej działalności poniesione przez SMB JARY na 180 tysięcy
            > złotych. Zarząd i zdrada o tym wiedza i nic nie robią, a ciąży na nich
            ustawowy
            >
            > obowiązek dbania o interes spółdzielni i poniesionej straty winna ode mnie
            > dochodzić.

            Ale na głupotę nic nie da rady, niestety, a tylko nerwy niepotrzebne dodatkowo,
            wiec wydaje mi sie ze w interesie spóldzielni jest oszołomstwo zignorowac a nie
            wystawiac na piedestale sławy i ofiarnosci...


            >
            > PS.
            > Ktoś ze spółdzielni poinformował mnie, że osoba podpisująca się ksywką
            Księgową
            >
            > jestem to nikt inny jak niejaki Grzesio. Nazwiska nie chciano mi zdradzić,

            Ciekawa teoria, ciekawa, hmm... z tego co pamietam to wspomniany przez ostatnie
            kilka tygodni był na urlopie, czy Sledczy juz wyczaił gdzie był na tym
            urlopie ? No i cholera potrafi znalezc sie w dwóch miejscach jednoczesnie,
            zdolniacha...

            Chyba warto informatora zmienić, ten sie nie popisał

            > podano tylko, że zaczyna się na K. Czyżby to był sam Kołodko? Jeśli jest

            Moje sie zaczyna na K. :) Ale na imie napewno nie grzesio... A ksiegowej, no
            coz, tez stanowczo nie Grzesio :)

            > prawdą, że jest to Grzesio, to staje się dla mnie zrozumiałym, dlaczego nie
            > rusza innych tematów i nie odnosi się do dziwnego zbiegu okoliczności - gdzie
            > on to i ujemny wynik działalności. Za tym, że mamy do czynienia z dobrze nam
            > znanym Grzesiem przemawia również to, że znowu zastosowano ”uproszczenia&
            > #8221;, na

            ale gdyby tego nie uproscic to nikt , a w szczególnosci Pan, by tego nie
            zrozumiał. Wiec siłą rzeczy -

            > których jak zwykle źle wychodzi spółdzielca. To Grzesio wymyślił opłatę za
            > wodę, której nie zużyto i opłatę stałą za podgrzanie wody uzależniona od
            > powierzchni mieszkania.

            Ehhh... znooowu ??? przeciez juz przerabialismy ten temat w naszej małej
            szkółce ksiegowosci na tym forum, znow trzeba tłumaczyc co i jak, nie chce mi
            sie, ludzie, jak bardzo mi sie nie chce...

            No , a teraz do nauki, bo kolokwium za trzy godzinki
          • looos Re: A co z resztą wątpliwości panie Księgową jest 06.06.03, 15:25
            >
            > Wartość prawa wieczystego użytkowania 185 745 139 zł, bo tyle jest w bilansie,
            > Rozkładam to na 99 lat wieczystego użytkowania a nie na 90,
            > Powierzchnia lokali spółdzielczych(mieszkalnych i użytkowych) wynosi zgodnie
            z
            >
            > raportem do bilansu 344 558 m. kwadratowych. (Opłatami z tytułu użytkowania
            > gruntów w czynszach obciąża się metry kwadratowe a nie członków spółdzielni -
            > proszę sprawdzić).
            >
            > Wtedy powtarzając wyliczankę Księgową jestem: 185 745 139/344 558/99/12
            > uzyskuję tylko 0,4537 złotego a nie 0,56zł. Różnica wynosi zatem prawie 11
            > groszy z metra a dokładniej
            > 0, 1063 zł. Jest to ważne, bo licząc teraz ”zarobek” spółdzielni z
            > tego tytułu
            > w skali roku otrzymujemy ”tylko” 439 518 zł. Przez 99 lat daje to
            > 43 512 300
            > złotych. Jak liczyć dokładnie, to liczyć!
            Az usiadłem i poszukałem:

            Czytaj i płacz, skad sie te 70groszy czy ile tam wyszło bieze:

            Uchwała Nr II/10/2002
            Rady Miasta Stołecznego Warszawy
            z dnia 9 grudnia 2002 roku

            w sprawie okre¶lenia wysoko¶ci stawek podatku od nieruchomo¶ci na 2003 rok

            Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 8, art. 40 ust. 1, art. 41 i art. 42 ustawy z
            dnia 8 marca 1990 roku o samorz±dzie gminnym (j.t. Dz. U. z 2001 roku Nr 142
            poz. 1591 z póĽn. zm.) oraz art. 5 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 roku o
            podatkach i opłatach lokalnych (j.t. Dz. U. z 2002 roku Nr 9, poz. 84 z póĽn.
            zm.), Rada Miasta Stołecznego Warszawy uchwala, co następuje:

            § 1

            Okre¶la się wysoko¶ć stawek podatku od nieruchomo¶ci:

            1. od gruntów:

            a) zwi±zanych z prowadzeniem działalno¶ci gospodarczej, bez względu na
            sposób zakwalifikowania w ewidencji gruntów i budynków 0,60 zł od 1m2
            powierzchni
            b) pod jeziorami, zajętych na zbiorniki wodne retencyjne lub elektrowni
            wodnych 3,28 zł od 1ha powierzchni
            c) pozostałych 0,15 zł od 1m2 powierzchni
            2. od budynków lub ich czę¶ci:

            a) mieszkalnych oraz zajętych wył±cznie na potrzeby mieszkalne 0,49 zł
            od 1 m2 powierzchni użytkowej
            b) zwi±zanych z prowadzeniem działalno¶cigospodarczej oraz od czę¶ci
            budynków mieszkalnych zajętych na prowadzenie działalno¶ci gospodarczej 16, 83
            zł od 1 m2 powierzchni użytkowej
            c) zajętych na prowadzenie działalno¶ci gospodarczej w zakresie
            obrotukwalifikowanym materiałem siewnym 7, 84 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej
            d) zajętych na prowadzenie działalno¶ci gospodarczej w zakresie
            ¶wiadczeniausług medycznych 3,46 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej
            e) pozostałych 5,62 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej
            3. od budowli 2 % ich warto¶ci okre¶lonej na podstawie art. 4 ust. 1 pkt3 i
            ust. 3 - 7 ustawy z dnia 12.01.1991 roku o podatkach i opłatach lokalnych (j.t.
            Dz. U. z 2002 r. Nr 9, poz. 84 z póĽn. zm.)

            § 2

            Wykonanie uchwały powierza się Prezydentowi Miasta Stołecznego Warszawy

            § 3

            Uchwała wymaga opublikowania na tablicy ogłoszeń Urzędu Miasta Stołecznego
            Warszawy i Urzędów Dzielnic.

            § 4

            Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego i
            wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia.
            Przewodnicz±cy
            Rady m. st. Warszawy
            Wojciech Kozak

            [powrót


            >
            > Jakie z tego wnioski - ano takie, że znowu znalazłem błędy i że Komisja
            > Rewizyjna zdrady winna sprawdzić dokładnie założenia do planu na rok 2003 jak
            i

            Taaa...

            Czlowieku, daj sobie siana :)

            L.
            • Gość: Jaromir Gazy Mamy władzę i wszystkich gdzieś IP: *.pointnet.pl 07.06.03, 20:02
              Wczoraj, na posiedzeniu? spotkaniu? (nie wiadomo, co to było, bo tematem tego
              konwentyklu miało być tylko zaakceptowanie sprawozdania z pracy zdrady,
              napisanego przez Jarząbka, bo napisane przez S. Karasia betonowi się nie
              podobało) zdrady podległej bo nie nadzorczej, prezes Ryszard Pierwszy zgłosił
              wniosek, aby to ciało wyraziło zgodę na odstąpienie od przetargu na wybór
              wykonawcy naprawy parkingów dwupoziomowych wykonanych swego czasu przez
              ELEKTROMECH a to dlatego, że do tej operacji trzeba zatrudnić ekstra
              wysokospecjalizowane firmy, a w przypadku przetargu otwartego może zgłosić się
              dużo firm nie spełniających tego kryterium. Tylko jeden przytomny członek
              tego gremium, S. Karaś, zapytał skąd będą na to pieniądze, bo w planie na ten
              rok ich nie ma. Oczywiście Ryszard Pierwszy zełgał, że takowe są. Zapytany o to
              samo wiceprezes ds. ekonomicznych, G. Kretkiewicz zaprzeczył, że są w
              tegorocznym planie pieniądze na ten cel(dziwne, że beton-Jarzabek, Czerwiński,
              M. Kulesza, Sztolcman, Strzelczykowski nie pamiętał, co uchwalił w planie).
              Zapytany wobec tego, skąd znajdą się środki na remont, oświadczył, że z
              pieniędzy zgromadzonych na funduszu przekształceń. Tu ostro wkroczył Ryszard
              Pierwszy i pouczył członków zdrady (Karaś, Bernacki), że zgodnie ze
              znowelizowaną ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych, nie musi ani zdrady ani
              zebrania przedstawicieli pytać o jakąkolwiek zgodę. Nikt ze zdrady nie
              poprosił go o pokazanie tego zapisu. Członkowie zdrady nie spytali również o
              koszt tego przedsięwzięcia, a przewodniczący tego gremium, T. Jarząbek
              powiedział, że nie ma co sobie zawracać głowy szczegółami, bo zarząd wie
              lepiej. Zbysio Strzelczykowski oczywiście też był za, bo zajmowała się tymi
              parkingami jego komisja, stwierdziła podobno całkowity bałagan w tej sprawie w
              poprzednim okresie a wykrycie winnych tego podrzuciła komisji rewizyjnej.
              Totalna amnezja nie pozwala mu przypomnieć sobie, że to przecież Ryszard
              Pierwszy był przez ostatnie lata przewodniczącym komisji lokali, garaży i
              gruntów w poprzednich radach i wszelkie sygnały na temat złej jakości parkingów
              olewał. Zresztą Zbysio Strzelczykowski też był członkiem tej komisji, o czym
              raczył już zapomnieć. Oczywiście, nie można tym dwóm osobnikom przypisać całej
              winy za obecny stan rzeczy, ale walnie się do niego przyczynili przez swoja
              obojętność. Teraz będą reperować te knoty przede wszystkim z naszych
              pieniędzy. W ogóle to zauważyłem zdumiewająca metamorfozę Zbysia
              Strzelczykowskiego - teraz bez zmrużenia oka popiera wszelkie pomysły zarządu
              po praniu mózgu, jaki mu zgotował zarząd i koledzy ze zdrady . Głosowanie
              oczywiście wypadło korzystnie dla zarządu. Było w ogóle obecnych 9-ciu członków
              zdrady, S. Karaś głosował przeciw takiemu sposobowi załatwiania wydatkowania
              700 tysięcy złotych naszych pieniędzy, M. Bernacki oświadczył, ze nie bierze
              udziału w ogóle w głosowaniu. Zastanawiam się tylko, dlaczego Ryszardowi
              Pierwszemu tak zależało na teym przezwoleni, skoro jak twierdził, nikogo nie
              musi pytać o zgodę? Coś tu mi nie gra! Może inni bedą bystrzejsi.

              Zadziwiać musi beztroska naszych przedstawicieli w zdradzie w podejmowaniu tak
              ważnych decyzji. Ale jak udało się już tak dwa razy - wybór ubezpieczyciela i
              przehandlowanie KEN w trybie bezprzetargowym, to dlaczego nie stosować tego
              nadal. Rodzi się jednak obawa o swobodę brania pieniędzy z różnych funduszy za
              zgodą 6 lub 7 członków zdrady mających w nosie interes spółdzielców. Skoro w
              takim trybie można było wytrzepać z rękawa 700 tysięcy złotych, to
              prawdopodobnie będzie możliwe skombinowanie pieniędzy i na cos innego. Coś się
              wykombinuje. Natomiast chyba położono krzyżyk na odzyskaniu pieniędzy na remont
              parkingów od ich wykonawcy. A podobno dobrze prosperuje na rynku jako
              deweloper. Nasz zarząd, część zdrady i radca prawny, J. Wierzbicki (na dwóch
              stołkach, bo i w MOKPOLU) maja głowy nabite widocznie ważniejszymi sprawami niż
              użeranie się z ELEKTROMECHEM. Jarowicze zapłacą!

              Wspomniane parkingi rzeczywiście wymagają remontu, ale zaproponowany sposób
              urąga wszelkim zasadom stosowanym powszechnie w działalności gospodarczej.
              Ostatnio uzyskałem informację, że ową wysokospecjalizowaną firmą do wykonania
              tych remontów ma być EDBUD. Zapłatą za ten remont mają być pieniądze uzyskane
              od EDBUDU za zgodę na podwyższenie budynku C o dwa piętra w inwestycji przy
              Wiolinowej. Tak więc EDBUD nie wyłoży pieniędzy z własnej kasy i ubije swój
              interes.
          • Gość: przedstawiciel A co z resztą wątpliwości panie Księgową jestem ?? IP: *.pointnet.pl 12.06.03, 19:51
            Sprawozdanie finansowe SMB Jary za 2002r:

            1. do ewidencji bilansowej w poz. grunty p. Kretkiewicz wprowadził wartość
            gruntów zgodnie z przedstawioną wyceną gminy a nie wartość prawa użytkowania
            wieczystego gruntów będących w posiadaniu spółdzielni. Grunty nie podlegają
            umorzeniu ani amortyzacji zgodnie z art. 31 pkt.2. “Ustawy o
            rachunkowości. /Pan Gazy miał pełną rację, widział, że w bilansie widnieje
            wartość gruntów a nie prawa./

            2. wartość godziwą prawa użytkowania wieczystego gruntów określa się zgodnie z
            art. 72 pkt 1 i 2 “Ustawy o gospodarce nieruchomościami” z dn. 25.05.2000r tj.
            w wysokości nie wyższej niż 15% - 25 % wartości gruntów lub wg wyceny
            rzeczoznawcy /wycena wg tej samej ustawy/. Tak wprowadzone do bilansu prawo
            użytkowania podlega umorzeniu.

            3. jeżeli prawo użytkowania wieczystego zostało nabyte przez firmę odpłatnie
            przed 2002r, to było zaewidencjonowane w roku nabycia, w bilansie, w
            poz. “wartości niematerialne i prawne”. Z dniem 1.01.2002r należało wyksięgować
            je z wartości niematerialnych i prawnych, i wprowadzić do ewidencji środków
            trwałych, dokonując jego wyceny wg wartości godziwej na ten dzień, z
            uwzględnieniem dotychczasowego umorzenia za okres korzystania z prawa.

            4. jeżeli prawo użytkowania wieczystego zostało otrzymane nieodpłatnie /tak jak
            SMB “Jary”/ i dotychczas była wykazywana w ewidencji poza bilansowej jedynie
            wartość gruntów będących w użytkowaniu /dla potrzeb określenia opłaty rocznej
            za użytkowanie prawa = 1%/, to zgodnie z ustawą o rachunkowości na dzień
            1.01.2002r należało wprowadzić wartość godziwą prawa użytkowania gruntu w
            aktywach, w środkach trwałych i w pasywach - w funduszu zasobowym /Prawo
            spółdzielcze – spółdzielnie tworzą fundusze/. Wartość wprowadzenia prawa jest
            jego wartością początkową. Dopiero od tej chwili rozpoczyna się naliczanie
            umorzenia i to wyłącznie dla potrzeb bilansowych a więc na dzień 1.01.2002 r
            nie dokonuje się zmniejszenia wartości prawa z tytułu umorzenia za okres, kiedy
            prawo nie było ujawnione w ewidencji bilansowej.

            5. w bilansie na dzień 1.01.2002r Kretkiewicz wprowadził do środków trwałych
            wartość własności gruntów - w wysokości 194 mln zł, pomniejszoną o dokonane
            umorzenie za okres posiadania prawa użytkowania - w wys.6,8 mln zł, zamiast
            wprowadzenia na 1.01.2002r nie pomniejszoną o umorzenie godziwą wartość prawa
            użytkowania czyli max 25% z 194 mln zł = max 48,5 mln zł - spółdzielnia
            otrzymała prawo nieodpłatnie w drodze bezprzetargowej.
            Kretkiewicz wpisał do bilansu to czego nie mamy i z tego, czego nie mamy,
            uczynił “kosmiczne” zobowiązania!

            Ujawniony w bilansie majątek - którego spółdzielnia nie posiada –p. Kretkiewicz
            pomniejszył na dzień wprowadzenia do bilansu o 6,8 mln zł, co umożliwia
            dokonanie pomniejszenia powierzchni gruntów będących w posiadaniu spółdzielni.
            Wykazane zmniejszenie wartości gruntów o 6,8 mln zł, odpowiada dokładnie
            wartości gruntu wykazanego jako “pod inwestycję/15 344 m2/ wg cen z 2002r -
            “Edbud” w kosztach wkładów budowlanych sprzedaje grunt, którego spółdzielnia
            nie sprzedaje.

            6. Spółdzielnia na mocy ustawy tworzy fundusze finansujące jej majątek, a więc
            wartość prawa użytkowania wieczystego należy ujawniać w pasywach - w funduszu
            zasobowym. Także na mocy ustawy, w spółdzielniach dokonywane umorzenie prawa
            użytkowania gruntów, jak i innych zasobów, odnosi się w ciężar funduszy.
            7. art.41 ustawy o rachunkowości w pkt. 1 ust.2 i pkt.2, dopuszcza
            umieszczanie nieodpłatnie otrzymanych środków trwałych w pasywach, w poz.
            rozliczenia międzyokresowe, ale tylko tym jednostkom, które nie muszą na mocy
            ustawy powiększać funduszy własnych – a więc spółdzielnia mieszkaniowa tego
            robić nie może.

            Ustawa określa też, iż “zaliczone do rozliczeń międzyokresowych kwoty,
            zwiększają stopniowo pozostałe przychody operacyjne, równolegle do odpisów
            amortyzacyjnych lub umorzeniowych od środków trwałych.”
            A więc wraz z wykazaniem /choć ustawowo nie jest to możliwe/ umorzonego prawa
            użytkowania wieczystego gruntu w rozliczeniach międzyokresowych, przychody
            spółdzielni musiałyby być powiększone o 8,77 mln zł, co dałoby jako wynik za
            2002 r spółdzielni - zysk w wysokości 8,3 mln zł /wykazana strata roku ponad
            400 tys./

            Wykazanie w bilansie spółdzielni (nieistniejących) zobowiązań w wysokości 185
            mln zł, powoduje obciążenie każdego Spółdzielcy obowiązkiem spłaty części
            zobowiązań spółdzielni przypadających na jego lokal /wg. pkt 4 ustawy o
            spółdzielniach.../, w sytuacji przenoszenia prawa wyodrębnionej własności do
            lokalu – czyli obciążenie każdego Spółdzielcy kwotą w wys. średnio 32 tys.
            zł/lokal zobowiązań z tytułu prawa w użytkowaniu wieczystym, które na mocy
            ustawy Spółdzielca ma otrzymać nieodpłatnie.

            Jest to jednoznaczne pogwałcenie ustawy i próba jej obejścia w celu działania
            na szkodę spółdzielców. Przy podziale spółdzielni, członkowie wydzielającej się
            spółdzielni, zostali by zmuszeni do uregulowania “zobowiązań” spółdzielni
            przypadających na wydzielającą się enklawę a więc spłacenia potężnych kwot za
            swoje nieodpłatnie otrzymane użytkowanie.

            Zarzut fałszerstwa sprawozdania dokonanego przez zarząd za aprobatą Biegłego
            Rewidenta zgłoszono do Prokuratury i do Izby Biegłych Rewidentów. Pomimo to
            prezesi Sołtysiak i Kretkiewicz naciskają, by sprawozdanie było zatwierdzone -
            z RN “murem” głosują za jego przyjęciem p. Jarząbek, Kulesza i Czerwiński.
            Przeciwni pani Filińska i panowie Kościelak, Karaś, Bernacki, Lenart. Reszta
            osób chyba nie wie o co chodzi, bez względu na to czy głosują “za”
            czy “przeciw”.

            Komentarze zamieszczane przez biegłych w kolejnych sprawozdaniach finansowych
            wskazują na to, że wielokrotnie wykazywane są należności tych samych firm, na
            których pokrycie długów już uprzednio pobrano od nas opłaty. W 2001r
            Kretkiewicz obciążył spółdzielców do pokrycia w czynszach, kwotą prawie 800
            tys. zł z tytułu spłaty długów innych osób i firm – k.c., Ustawa o
            spółdzielniach i Prawo spółdzielcze nie dopuszczają takiej możliwości - sprawa
            w sądzie.

            • Gość: Piotr Przybyś Zebranie Przedstawicieli czerwiec 2003 IP: *.acn.pl 15.06.03, 07:42
              1. Sprawozdanie finansowe SMB Jary za 2002r zostało odrzucone i wymaga drobnych
              korekt i w mojej ocenie nie ma tam niesamowitych milionowych przekretow.
              Pan Kretkiewicz mimo wylania mu kilku kublow pomyj na glowe przez niektorych
              obecnych na sali profesjonalnie wyjasnil metode i zastosowane podejscie
              ksiegowania prawa wieczystego użytkowania gruntow i stosownych umorzen.
              Zbulwersowal mnie jedynie fakt, ze biegli badajacy bilans, ktorzy zlozyli
              podpisy na badanu nie byli lub nie chcieli byc obecni na Z.P., co w mojej
              ocenie przekresla ich ponowne badanie bilansu w SMB JARY i swiadczy o braku ich
              odpowiedzialnosci, bo to oni powinni bronic lub nie bronic P. Kretkiewicza ale
              nie stchorzyc.

              2. RN i Nowy Zarzad otrzymali skwitowanie za swoja dzialalnosc w 2003

              3. Pan Ex Prezes Baran i Cichocki stosownego skwitowania nie otrzymali

              4. Wystapienia - poczawszy od przewodniczacego RN przez poszczegolnych czlonkow
              RN i prezentowaly na forum publicznym utarczki slowne, swiadczac o braku
              jednosci w RN oraz braku profesjonalizmu poszczegolnych zasiedzialych czlonkow
              RN.
              Panowie przeciez wszystkie brudy mozna uprac na posiedzeniu RN za zamknietymi
              drzwiami i nikt by sie nie dowiedzial, a nie robic show na tak waznym forum
              jakim jest ZP marnujac czas tutaj zebranych.

              5. Podsumowanie - taki odpowiednik corocznego czerwcowego ZP w prywatnej
              firmie , ktore ma zatwierdzic sprawozdanie finansowe i udzielic/nie udzielic
              absolotutorium RN i Zarzadowi zajmuje max 3 godziny.
              Nam ledwo udalo sie to zrobic w 11 godzinach co moze swiadczyc, ze albo nasze
              przygotowanie merytoryczne do sprawowanej funkcji jest bliskie zeru, albo nie
              liczymy swojego czasu, albo jeszcze nie wiemy o co nam chodzi i myslimy ze
              dlugo siedzac na takim ZP wreszcie sie dowiemy.
              Dla mnie jest to nieporozumienie i ... jest to taka Polska w skali mikro -
              zakompleksiona, zasciankowa - mimo ze jest to Warszawa, przebakujaca cos o
              demokracji, nie wiedzaca czego chce.
              Szkoda, ze nie uczymy sie na bledach ale licze na opamietanie .........
              • Gość: REMA SIŁA ROZUMU ZWYCIĘŻYŁA! IP: *.acn.waw.pl 15.06.03, 12:03
              • Gość: REMA SIŁA ROZUMU ZWYCIĘŻYŁA! IP: *.acn.waw.pl 15.06.03, 12:28
                SPRAWOZDANIE FINANSOWE ZATWIERDZONE! zARŻĄD I RADA NADZORCA OTRZYMALI
                ABSOLUTORIUM! 26 PRZEDSTAWICIELI KONSEKWENTNIE BRONIŁO DOBRA WSPÓLNEGO, DAJĄC
                ODPÓR OSZOŁOMOM, BIEDNYM, CHORYM NA WŁADZĘ, ROZRABIAKOM I
                NIESPEŁNIONYM "DZIAŁACZOM"! wRESZCIE WYSZLIŚMY Z IMPASU, JAKI BYŁ DZIEŁEM
                GRUPKI MIESZKAŃCÓW, KTÓRZY CHCIELI NASZĄ SPÓŁDZIELNIĘ DOPROWADZIĆ W ZAŚLEPIENIU
                DO NIECHYBNEGO BANKRUCTWA! zA 2 TYGODNIE ODWOŁAMY JESZCZE OSZOŁOMÓW Z RADY
                NADZORCZEJ I PRZYJDZIE WRESZCIE CZAS BUDOWANIA, A NIE DEMOLKI! mOŻEMY BYĆ
                WZORCOWĄ SPÓŁDZIELNIĄ W SKALI CAŁEJ WARSZAWY I O TO BĘDZIEMY Z DETERMINACJĄ
                WALCZYĆ! DRODZY SASIEDZI! ŚPIJCIE SPOKOJNIE! BĘDZIEMY CZUWAĆ NAD WASZYM I
                NASZYM EKONOMICZNYM BEZPIECZEŃSTWEM!
              • Gość: REMA Re: Zebranie Przedstawicieli czerwiec 2003 IP: *.acn.waw.pl 15.06.03, 12:39
                Gość portalu: Piotr Przybyś napisał(a):

                > 1. Sprawozdanie finansowe SMB Jary za 2002r zostało odrzucone i wymaga
                drobnych
                >PANIE PIOTRZE! SPRAWOZDANIE ZOSTAŁO PRZYJĘTE! PROSZĘ NIE WPROWADZAĆ W BŁĄD
                INTERNAUTÓW!
                > korekt i w mojej ocenie nie ma tam niesamowitych milionowych przekretow.
                > Pan Kretkiewicz mimo wylania mu kilku kublow pomyj na glowe przez niektorych
                > obecnych na sali profesjonalnie wyjasnil metode i zastosowane podejscie
                > ksiegowania prawa wieczystego użytkowania gruntow i stosownych umorzen.
                > Zbulwersowal mnie jedynie fakt, ze biegli badajacy bilans, ktorzy zlozyli
                > podpisy na badanu nie byli lub nie chcieli byc obecni na Z.P., co w mojej
                > ocenie przekresla ich ponowne badanie bilansu w SMB JARY i swiadczy o braku
                ich
                >
                > odpowiedzialnosci, bo to oni powinni bronic lub nie bronic P. Kretkiewicza
                ale
                > nie stchorzyc.
                >
                > 2. RN i Nowy Zarzad otrzymali skwitowanie za swoja dzialalnosc w 2003
                >
                > 3. Pan Ex Prezes Baran i Cichocki stosownego skwitowania nie otrzymali
                >
                > 4. Wystapienia - poczawszy od przewodniczacego RN przez poszczegolnych
                czlonkow
                >
                > RN i prezentowaly na forum publicznym utarczki slowne, swiadczac o braku
                > jednosci w RN oraz braku profesjonalizmu poszczegolnych zasiedzialych
                czlonkow
                > RN.
                > Panowie przeciez wszystkie brudy mozna uprac na posiedzeniu RN za zamknietymi
                > drzwiami i nikt by sie nie dowiedzial, a nie robic show na tak waznym forum
                > jakim jest ZP marnujac czas tutaj zebranych.
                >
                > 5. Podsumowanie - taki odpowiednik corocznego czerwcowego ZP w prywatnej
                > firmie , ktore ma zatwierdzic sprawozdanie finansowe i udzielic/nie udzielic
                > absolotutorium RN i Zarzadowi zajmuje max 3 godziny.
                > Nam ledwo udalo sie to zrobic w 11 godzinach co moze swiadczyc, ze albo nasze
                > przygotowanie merytoryczne do sprawowanej funkcji jest bliskie zeru, albo nie
                > liczymy swojego czasu, albo jeszcze nie wiemy o co nam chodzi i myslimy ze
                > dlugo siedzac na takim ZP wreszcie sie dowiemy.
                > Dla mnie jest to nieporozumienie i ... jest to taka Polska w skali mikro -
                > zakompleksiona, zasciankowa - mimo ze jest to Warszawa, przebakujaca cos o
                > demokracji, nie wiedzaca czego chce.
                > Szkoda, ze nie uczymy sie na bledach ale licze na opamietanie .........
                • Gość: Piotr Przybyś Re: Zebranie Przedstawicieli czerwiec 2003 IP: *.acn.pl 15.06.03, 18:32
                  Aby nie zostac posadzonym o manipulacje na szanownym forum sprawdze wynik
                  glosowania w spornej sprawie u zrodla tj. osob z komisji skrutacyjnej i jutro
                  dam odpowiedz.
                  Jesli ktos posiada/pamieta wynik i nie boji sie podpisac z imienia i nazwiska
                  (swojego - prawdziwego, a nie np. dlaczegos tam znienawidzonego opozycjonisty
                  to prosze o wsparcie)
                  Pozdrawiam i licze na opamietanie za 2 tygodnie.

                  Jeszcze jedno pytanie - czy Wam tez nie dziala strona www.jary.waw.pl, o ktorej
                  mowil Prezes Soltysiak ??? Czy moze jeszcze nie jest zaktualizowana ???
                  • Gość: Gosc Re: Zebranie Przedstawicieli czerwiec 2003 IP: 80.72.35.* 15.06.03, 22:47
                    Gość portalu: Piotr Przybyś napisał(a):

                    > Jeszcze jedno pytanie - czy Wam tez nie dziala strona www.jary.waw.pl, o
                    ktorej
                    >
                    > mowil Prezes Soltysiak ??? Czy moze jeszcze nie jest zaktualizowana ???


                    :) Panie Piotrze, dziala ta strona - tylko adres jej jest nastepujacy:

                    www.smbjary.waw.pl
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Piotr Przybyś www.smbjary.waw.pl IP: *.acn.pl 15.06.03, 23:19
                      Do Gościa - dziękuję za pomoc, strona działa, mam nadzieję, że serwis się
                      będzie rozwijał, wreszcie coś się zaczyna dziać POZYTYWNEGO w naszej
                      Spółdzielni.
                      Może z czasem i niniejsze forum zostanie tam przeniesione i wreszcie nie
                      będziemy karmić tanią pożywką osoby nie zamieszkałe w naszych zasobach lub
                      wręcz nastawione wrogo do naszej społecznościi źle nam życzące.
                      Najgorsze jest to, że potencjalni partnerzy-podwykonawcy-najemcy-itd też na
                      to forum zaglądają , tylko co oni sobie o nas myślą ....
                      Ale tak w głębi duszy liczę na otrzeźwienie.

                  • Gość: REMA REMA MIAŁ RACJĘ IP: *.acn.waw.pl 16.06.03, 14:30
                    SPRAWOZDANIE FINANSOWE ZA 2003 ROK ZATWIERDZONE, ZARZĄD I RADA NADZORCZA
                    OTRZYMALY ABSOLUTORIUM! PANIE PIOTRZE! oCZEKUJĘ SPROSTOWANIA!
                  • Gość: REMA zEBRANIE PRZEDSTAWICIELI SMB JARY IP: *.acn.waw.pl 16.06.03, 14:31
                    SPRAWOZDANIE FINANSOWE ZA 2003 ROK ZATWIERDZONE, ZARZĄD I RADA NADZORCZA
                    OTRZYMALY ABSOLUTORIUM! PANIE PIOTRZE! oCZEKUJĘ SPROSTOWANIA!
                    • Gość: Piotr Przyby s Re: zEBRANIE PRZEDSTAWICIELI SMB JARY IP: *.acn.pl 16.06.03, 14:46
                      Jeszcze nie widziałem się z członkiem Komisji Skrutacyjnej, jak tylko będę miał
                      jego odpowiedź udzielę sprostowania.
                      • Gość: sąsiadka Re: zEBRANIE PRZEDSTAWICIELI SMB JARY IP: *.acn.waw.pl 16.06.03, 19:16
                        Przepraszam, że pytam (wiem, że zaraz ktoś tu na mnie nakrzyczy, że jestem
                        antyspołeczna), ale co z podwyższeniem bloku Wiolinowa/Ken?

                        Ile pięter bedzie miał ostatecznie ?

                        Serdecznie pozdrawiam

                        sąsiadka z Wiolinowe
                        • Gość: pamiętliwy Re: zEBRANIE PRZEDSTAWICIELI SMB JARY IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 17.06.03, 18:23
                          Coś ciekawego zaczyna sie dziać w SMB JARY.
                          W ostatnich dniach bardzo uaktywnił sie Pan Piotr Przybyś pernamętny wojownik
                          z Zarządem Spółdzielni, czyżby miał ochotę na stołeczek w R.N.
                          Panie Piotrze oczekuję od Pana konkretów a nie lania wody, był Pan mądrym, w
                          miarę agresywnym facetem, czyżby coś Panu obiecano.
                          Drodzy Spółdzielcy, tak naprawdę całą odpowiedzialność za Spółdzielnię ponosimy
                          my wszyscy, nie jest prawdą że to Zarząd odpowiada.
                          Zarząd odpowiada tylko trzema pensjami, są to za małe kwoty przy stratach na
                          jakie naraża nas Pan Prezes G.K.
                          Ostatni pomysł Pana G.K. to rezygnacja z 750 m2 w lokalach użytkowych w
                          rozmieszczeniu po 250 m2 w każdym z budynków A, B, i C w nowej inwestycji przy
                          ul. Wiolinowej na 750 m2 w części lokali mieszkalnych i lokali użytkowych w
                          budynku C.
                          Dlaczego akurat tak, ano lokale użykowe można wynająć ale nad tym jest kontrola
                          natomiast mieszkanko smaczny kąsek i można coś ugrać dla siebie.
                          Dobrze się stało, że absolutorium dostał Pan R.S. to fachowiec, mniej cieszę
                          sie z tego, że absolutorium otrzymał Pan Z.F. a to dlatego, że zbyt słabo
                          nadzoruje sprawy technicznych naszej Spółdzielni.
                          Kierownik dziełu technicznego bierze w łape, inspektorzy biorą w łape, firmy
                          obce robią co chcą i jak chcą, konserwatorzy dopisują zlecenia, całkowity brak
                          nadzoru.
                          Ostatnio dowiedziałem się, że Zarząd wytoczył proces byłym członkom Zarządu SMB
                          JARY w celu odzyskania strat jakie Spółdzielcy ponieśli w wyniku ich
                          działania, / komputeryzacja, nie płacenie na czas faktur/ dziwnym trafem Pan
                          G.K. był również członkiem tamtego Zarządu a nie został pozwany, dlaczego.
                          Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest całkowita zmiana R.N. i patrzenie na łapy
                          Zarządowi.
                          I moja propozycja powołanie komisji składającej się z członków R.N. oraz kilku
                          przedstawicieli w celu sprawdzenia kilku bulwersujących tematów w tym sprzedaży
                          Spółki KEN w której mieliśmy udziały i wyciągnięcie wniosków na przyszłość po
                          to żeby nigdy niektórym członkom Zarządu nie pociły się rączki.
                          Nie należy walczyć z nie uczciwym Zarządem, należy go zwalczyć.

                      • Gość: Piotr Przybyś Tak sprawozdanie finansowe zostało zatwierdzone IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 12:02
                        Tak potwierdzam sprawozdanie finansowe '02 zostało przez ZP zatwierdzone.
                        • Gość: majka Re: Tak sprawozdanie finansowe zostało zatwierdzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 10:41
                          Może ktoś z przedstawicieli napisze o wynikach ZP.
                          • Gość: Jaromir Gazy Wkrótce napiszę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 16:10
                            Do Majki,

                            wkrótce napiszę dużo, jak przebiegała druga część Zebrania Przedstawicieli w
                            dniu 29 czerwca 2003. W każdym razie pan Grzesio chcąc nie chcąc musiał
                            wystękać, że zmienił sprawozdanie finansowe za 2002 rok na skutek nacisków
                            Komisji Rewizyjnej RN (nie wiem, czy pisać "zdrady", bo sam do niej zostałem
                            wybrany - muszę to przemyśleć), moich a przede wszystkim pani Ani Rutkowskiej,
                            która rozgryzła te kombinacje. Chodzi przede wszystkim o usunięcie sumy około
                            180 milionów złotych z naszych zobowiązań w pasywach bilansu. I po co Grzesio,
                            Ryszard Pierwszy i ich poplecznicy ze zdrady tak się zapierali? Oczywiście, ani
                            słowa przeprosin. A na samym zebraniu pan E. Igras twierdziła z uporem godnym
                            lepszej sprawy, że oprotestowany zapis to jedynie wirtualne pieniądze i nie ma
                            o co kruszyć kopii. Piszę o tym dlatego, bo Pani ta kandydowała nawet do rady
                            nadzorczej - z taką wiedzą ekonomiczną! Na szczęście, przepadła.

                            Ale przecież nasza spółdzielnia ma swoją stronę internetową i wkrótce powinno
                            ukazać się na niej uczciwe sprawozdanie z II-giej części ZP. Mam nadzieję, że
                            nie napisze tego przewodniczący rady - zdrady, pan T. Jarząbek, który dał popis
                            wyjątkowego pisania "prawdy inaczej" w swoim sprawozdaniu z działania zdrady za
                            okres od czerwca 2002 do czerwca 2003.
                            • Gość: Mieszkaniec Re: Wkrótce napiszę! IP: *.acn.pl 11.07.03, 11:15
                              Czyżby po zmianie Rady na ostatnim ZP zapanowala taka harmonia, że nic na forum
                              już nie warto pisać ???
                              • Gość: Jaromir Gazy Do Mieszkańca IP: *.cybertech.com.pl / 192.168.0.* 12.07.03, 18:10
                                ”Mieszkaniec” ciekaw jest nowości ze spółdzielni, a zwłaszcza czy w nowej
                                radzie zapanowała ponownie ”harmonia”. W ostatnim swoim poście w tym wątku
                                obiecałem napisać co się działo na ostatnim ZP, ale po prostu nie mam zbyt
                                wiele czasu, a tu jeszcze dochodzi wyjazd na urlop. Ale danego słowa muszę
                                dotrzymywać, poza tym rzeczywiście warto, skoro jest zainteresowanie, pisać co
                                się dzieje w radzie, bo stałem się jej członkiem. A już myślałem, że piszę
                                jedynie dla zarządu i kilku członków rady, o których wiem, że czekali z
                                niepokojem, co nowego napiszę.

                                W ostatni czwartek, na pierwszym posiedzeniu rady po wyborach i już w nowym
                                składzie, na początku padł wniosek, aby przy sprawach organizacyjnych rady
                                zarząd opuścił salę, bowiem nie musi stale asystować radzie. Gwałtownie
                                protestuje przewodniczący rady, T. Jarząbek i bodajże M. Kulesza. Ale rada
                                akceptuje ten wniosek i pan R. Sołtysiak jako członek spółdzielni zajmuje
                                miejsce wśród innych spółdzielców przybyłych na posiedzenie, pozostali
                                członkowie zarządu nie będący członkami JARÓW, opuszczają salę. Dla rady to
                                ewidentna korzyść – RS nie zabiera co chwilę głosu, na co pozwalał mu
                                dotychczas T. Jarząbek.

                                Krótkie przepychanki przy zatwierdzaniu porządku obrad i jego pierwszy punkt –
                                sprawy organizacyjne. Tu pada wniosek o odwołanie dotychczasowego
                                przewodniczącego tj. T. Jarząbka. M. Bernacki uzasadnia wniosek niewybrednymi
                                atakami TJ na jego osobę na ostatnim ZP, ja – bo choćby za sporządzenie pełnego
                                kłamstw sprawozdania rady na to ZP i aroganckim traktowaniem mnie na dyżurach,
                                L. Kościelak odmową przyjęcia jakiegoś wniosku. TJ zostaje odwołany z pełnionej
                                funkcji. Padają kandydatury na przewodniczącego – M. Nizielskiego i S. Karasia,
                                ten ostatni odmawia. Jedynym kandydatem jest wobec tego M. Nizielski i on
                                zostaje wybrany przewodniczącym i obejmuje prowadzenie obrad. Na takie
                                coś ”honorem” ujmuje się sekretarz rady, Z. Czerwiński, i składa rezygnację, bo
                                nie chce pracować z takim typem jak S. Karaś, który według jego słów, kiedyś mu
                                naubliżał. Pada moja kandydatura na to stanowisko, rad nie rad, niezbyt chętnie
                                wyrażam zgodę , bo wolę coś bardziej konkretnego niż ”walkę” z papierami. Ale
                                obowiązek jest obowiązkiem. Głosowanie, oczywiście przeciw beton – Czerwiński,
                                M.Kulesza, Jarząbek, ale zostaję wybrany i zasiadam za stołem prezydialnym.
                                Teraz pada wniosek o zmianę dotychczasowego przewodniczącego Komisji Lokali,
                                Garaży i Gruntów, Z. Strzelczykowskiego. Uzasadnienie, że kandydatka do objęcia
                                tej funkcji, H. Filińska – Jurzysta będzie zapewne lepsza od Z.
                                Strzelczykowskiego, ja przypominam o bardzo kiepskiej pracy tej komisji. Jest
                                to bardzo ważna komisja, bo obecnie ponosimy lub poniesiemy konsekwencje braku
                                jej należytego działania przez wiele lat, zwłaszcza pod przewodem R.
                                Sołtysiaka - kosztowna naprawa parkingów, chyba poświadczenie nieprawdy przez
                                były zarząd w umowie z EDBUDEM i roszczenia byłych właścicieli gruntu. Wolą
                                większości rady zaproponowana zmiana następuje. Później znowu trochę
                                przepychanek w obsadzaniu poszczególnych komisji. Komisja Rrewizyjna to
                                Bernacki, Karaś, Jarząbek, rezygnuje Czajka, którego zastępuje Nizielski.,
                                Komisja Techniczna to Czajka, Kościelak i ja, Komisja Lokali, Garaży i Gruntów
                                to oprócz Filińskiej Kościelak i Strzelczykowski., ostatnia Komisja –
                                Odwoławczo - Samorządowa to Kulesza M., Filińska, Strzelczykowski,
                                Czerwiński – obrażony beton nie garnie się jednak do poszczególnych komisji,
                                mam nadzieję, że wyciągną z tego wnioski przedstawiciele przy następnych
                                wyborach do RN i towarzystwo skutecznie pogonią . Tyle w dużym skrócie o
                                obsadzie stanowisk w radzie (może tym razem nie w zdradzie – mam nadzieję).

                                Następny punkt porządku – przyjmowanie protokołów. Na salę wracają nieobecni
                                prezesi, pan R. Sołtysiak opuszcza grono przysłuchujących się obradom
                                spółdzielców i wraca na swoje tradycyjne miejsce. Trochę uwag i polemik,
                                ostatecznie dokumenty te zostają przez większość członków rady przyjęte.

                                W sprawach wniesionych prezes R. Sołtysiak prosi radę o wyrażenie zgody na
                                wypłatę G. Kretkiewiczowi jako głównemu księgowemu, tzw. bilansówki, co
                                przewiduje obowiązujący układ zbiorowy, bo przecież sprawozdanie finansowe
                                zostało przez ZP przyjęte. Teraz dopiero widać, dlaczego na tym zebraniu zarząd
                                tak o to walczył. A że samo sprawozdanie nie odpowiadało stanowi faktycznemu i
                                Kretkiewicz musiał go poprawić, to już nikogo nie powinno obchodzić. Wprawdzie
                                prezes mówi, że zgodnie z układem zbiorowym może to zrobić bez pytania RN, ale
                                on stara się być fair (żeby również w innych sprawach!). Jeśli tak jest w
                                istocie, to po cholerę pyta o to RN – moim zdaniem, cos tu śmierdzi i RS chce
                                załatwić sprawę rękami rady. Uważam, że jest to skandal biorąc pod uwagę
                                okoliczności towarzyszące sporządzaniu i przyjmowaniu tego dokumentu. Swoją
                                drogą jestem ciekaw, czy członkowie zarządu (w tym GK jako członek tego organu)
                                już wypłacili sobie coś w związku z ”przyjęciem” tego sprawozdania. Mam
                                nadzieję, że szybko zbada to Komisja Rewizyjna i poinformuje nas, czy jesteśmy
                                bezlitośnie ”dojeni”.
                                Dalej RS prosi radę o ”wzięcie się do galopu”, bo musimy!!! odpowiedzieć
                                EDBUDOWI na jego propozycję odkupienia od nas przyobiecanych nam w umowie 750
                                m. kw. lokali użytkowych. Tutaj co bystrzejsi członkowie RN kierują do RS
                                pytania z żądaniem odpowiedzi na piśmie o różne aspekty tego dealu, ja proszę
                                o odpowiedź, dlaczego JARY wcześniej nie wystąpiły o lokale w budynkach A i B.
                                Następne prośby do ”złotej rybki” czyli RN to szybkie zaklepanie zasad
                                rozliczania inwestycji i zatwierdzenie nowego regulaminu rozliczania opłat
                                lokalowych (m. innymi opłat za media). Tu zwracam uwagę, że jako członek
                                Komisji technicznej nie będę pracował za zarząd i oczekuję takiego opracowania,
                                które będzie wariantowo uzasadniało nowe zasady. Dotychczas zarząd puszczał
                                byle co RN, aby ta sama opracowywała w praktyce ostateczną wersję dokumentu. I
                                jeszcze jedno życzenie – zgoda na przyśpieszenie ociepleń budynków, za które
                                zapłata wykonawcom nastąpi z opóźnieniem.

                                GS informuje z kolei o podwyżkach stawek za energię cieplną i elektryczną i
                                obniżce opłat za wywóz śmieci, co w przeliczeniu na osobę da obniżkę opłaty o
                                około 1 złoty.

                                Prezes W. Furmanowski informuje o fiasku przetargu zamkniętego na remont
                                słynnych już parkingów, zgłosił się tylko EDBUD, będzie jednak nowy przetarg
                                nieograniczony.

                                Później trochę dyskusji o formach pracy RN, zobaczymy jak to zagra w praktyce.

                                Ja wręczam już drugi raz zarządowi kolejny wyrok NSA mówiący, że spółdzielnia
                                spełnia funkcje publiczne i zgodnie z ustawą o dostępie do informacji
                                publicznej członek spółdzielni ma prawo uzyskiwać od niej prawie wszystkie
                                informacje ( z wyjątkiem podlegających ustawie o ochronie danych osobowych).
                                Jeśli nadal spółdzielnia będzie odmawiała informacji spółdzielcom, będzie to
                                sabotowanie wspomnianej ustawy. Tej ustawy nasz prawomyślny zarząd będzie chyba
                                przestrzegał, skoro żąda tego samego od rady, gdy jest to dla niego korzystne
                                (wypłata bilansówki dla GK). A więc szanowni sąsiedzi, korzystajcie i pytajcie
                                prawie o wszystko, przede wszystkim kalkulację opłat i rozliczenie mediów – tu
                                jest bardzo wiele do wyjaśnienia!. Dorzucam jeszcze do tego apel o wyznaczenie
                                jednego dnia w miesiącu na spotkania spółdzielców w siedzibie spółdzielni z
                                członkami RN – jak demokracja to demokracja.

                                M. Kulesza wnioskuje o równoprawne traktowanie wszystkich komisji i dorobienie
                                zamków w szafach pokoju RN, bo taką szafę z zamkiem( i trzema kluczami) ma już
                                Komisja Rewizyjna. Proponuję błąd niezwłocznie naprawić i dać komisji
                                kierowanej przez MK nie trzy a cztery klucze! Pon
                                • Gość: Jaromir Gazy Starachowice w Jarach! IP: *.cybertech.com.pl / 192.168.0.* 12.07.03, 18:17
                                  W związku ze słynną już aferą na szczytach władzy w Starachowicach, nasuwają mi
                                  się następujące analogie dotyczące naszej spółdzielni – jak to się dzieje, że
                                  wiele osób z zarządu, rady nadzorczej i przedstawicieli od dawna ma świadomość
                                  licznych nieprawidłowości i praktycznie nic nie robią, aby to ukrócić.

                                  Obecny zarząd nie tylko wie ale sam aktywnie uczestniczy w różnych
                                  machinacjach, do których zaliczyć należy złe przygotowanie sprawozdania
                                  finansowego, nieuczciwe rozliczanie mediów, niekorzystna transakcja sprzedaży
                                  KEN, tolerowanie niesolidności wykonawców prac na rzecz spółdzielni,
                                  bagatelizowanie własności gruntów pomimo poważnych tego konsekwencji,
                                  niekorzystne zlecanie prac, tolerowanie niesumiennych pracowników, zaniedbanie
                                  interesu JARÓW w stosunkach z EDBUDEM.

                                  Obecni i byli członkowie Rady Nadzorczej byli i są o tym informowani w
                                  licznych, kierowanych do nic pismach, na poniedziałkowych dyżurach, wreszcie na
                                  tym forum. Pomimo tego sporządzają i zatwierdzają sprawozdanie RN dla
                                  przedstawicieli, w którym piszą o wspaniałych osiągnięciach, znakomitej
                                  współpracy ze wspaniałym zarządem i wylewają kubły pomyj na głowy co bardziej
                                  aktywnych członków spółdzielni nie godzących się z tym stanem rzeczy.

                                  Wielu przedstawicieli, pomimo jasnego przedstawiania im sytuacji, z wiadomych
                                  im tylko powodów głucha jest na wszelkie głosy rozsądku i ślepo wierzy w
                                  największe brednie zarządu. Ewidentnym przykładem tego była sprawa sprawozdania
                                  finansowego za rok 2002, gdy zarząd i jego poplecznicy do ostatniej chwili
                                  szli ”w zaparte” i twierdzili, że wszystko jest w porządku. Teraz
                                  dowiedzieliśmy się, że jednak sprawozdanie zmieniono i ”warchoły, oszołomy i
                                  zadymiarze” mieli rację. Wszystko wskazuje na to, że zarządowi zależało na
                                  przyjęciu nieprawidłowego sprawozdania tylko dlatego, aby tylko wyciągnąć dla
                                  siebie pieniądze (zgodnie z obowiązującym w SMB JARY układem zbiorowym pracy).

                                  Może jednak wzorem rządzącego SLD, który rozwiązał swoją organizację w
                                  Starachowicach, zrobimy wreszcie porządek w JARACH. A więc wymienimy
                                  nieaktywnych i spolegliwych przedstawicieli, podziękujemy betonowi (patrz
                                  poprzedni post w tym wątku) w radzie i wreszcie wykażemy zarządowi działanie na
                                  naszą szkodę. Zbyt wiele dociera od niego informacji do zwykłych mieszkańców,
                                  że ma on jedynie ambicję posiedzieć tu jeszcze trochę i później się zmyć,
                                  oczywiście po załatwieniu ”swoich spraw”.

                                  Mam nadzieję, że na spotkaniach mieszkańców, o które zaapelowałem na ostatnim
                                  posiedzeniu RN, wiele sobie wyjaśnimy. Ja osobiście mam dość tolerowania bardzo
                                  wysokich średnich płac, ryczałtów za nie wykonywane konserwacje czy wyjątkowo
                                  korzystnego dla niektórych pracowników układu zbiorowego, gdy wokół mnie coraz
                                  więcej bezrobotnych sąsiadów z trudem wiąże koniec z końcem. A tak w ogóle to
                                  chyba rozpoczną przede wszystkim nowi członkowie rady, zgłaszając na piśmie
                                  konkretne wnioski do zarządu i rady i żądając odpowiedzi w takiej samej formie.
                                  Niech każdy z nich gromadzi dokumentację, jak działał w imieniu swoich wyborców
                                  i na ich rzecz. Dość już z takim wodolejstwem jak ostatnie sprawozdanie rady
                                  autorstwa T. Jarząbka, a właściwie zarządu. A może aktywnie w to włączy się
                                  pani E. Igras swoimi felietonami w PASSIE – jest tak uczulona na wszelkie
                                  nieprawidłowości.


                                  Pomyślcie o tym szanowni sąsiedzi w okresie urlopowym, a po nim do dzieła!.

                                  PS. Przez dwa tygodnie będę od Was daleko, ale piszcie w tym wątku, bo bedę
                                  miał dostęp do komputera i nadal będę komentował Wasze najnowsze informacje.
                                  • Gość: Mieszkaniec Re: Starachowice w Jarach! IP: *.acn.pl 12.07.03, 20:03
                                    Zatem Panie Jaromirze pytanie dot. EDBUDU do Pana Sołtysiaka jako członka RN do
                                    połowy 2001 i obecnego Prezesa Zarządu - jak to możliwe, że z takimi fatalnymi
                                    zapisami ta umowa się u nas pojawiła? Przecież, to Pan Sołtysiak wiedział w
                                    maju 2001 o tej umowie (jako jeden z nielicznych z tamtej Rady) i że podpisze
                                    ją Pan Baran i Cichocki, a teraz on sam jako Prezes wieńczy dzieło
                                    dopieszczając gdzieniegdzie.
                                    • Gość: Jaromir Gazy Do Mieszkańca - dokończenie! IP: *.cybertech.com.pl / 192.168.0.* 13.07.03, 18:58
                                      Ponieważ mój poprzedni post nie miał zakończenia - może był za długi, poniżej
                                      jego końcówka

                                      Ponadto śmieję się z naiwności pana M. Bernackiego, który zamyka jakieś
                                      dokumenty w szafie – ja bym je stale nosił ze sobą, skoro klucze do słynnej już
                                      szafy mają jeszcze dwie osoby w spółdzielni.

                                      Oczywiście, obradom towarzyszyły stale bardziej lub mniej(te przeważają)
                                      sensowne i jednocześnie złośliwe uwagi betonu, głównie ZC i MK. Klasyczna
                                      ilustracja stwierdzenia, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Beton z
                                      wyjątkiem ZStrz. zajmuje teraz miejsca na samym końcu stołów, przy których
                                      siedzą członkowie RN.

                                      Niech teraz Mieszkaniec odpowie sobie, czy zapanowała ponownie pełna ”harmonia”
                                      w RN i pomiędzy nią i zarządem. Myślę, że nie. Istotnie, poprzednia rada w
                                      swoim sprawozdaniu stwierdziła, że ”tak dobrej współpracy Rady z zarządem , w
                                      okresie od września ub. r. do marca br., nie było”. Nie uważam, że ta
                                      idealna ”harmonia” była dla nas wszystkich korzystna, co już niedługo się
                                      okaże.

                                      Tyle ode mnie. Chciałbym, żeby moi adwersarze w radzie oraz chyba GK używający
                                      w wątku ksywki ”looos” dorzucili coś od siebie (ZC szpanował kiedyś na
                                      posiedzeniu RN notbookiem). Może coś opuściłem lub przekręciłem. Niech wymiana
                                      poglądów się rozwija. Najlepiej, gdyby zarząd zechciał publikować protokoły z
                                      posiedzeń RN na stronie JARÓW w Internecie, bo jednak trochę ludzi by to
                                      czytało i wiedziało, kto w trawę jarowską próbuje znowu wbić łopatę (a są takie
                                      plany!).
    • Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź Mieszkańcowi IP: *.cybertech.com.pl / 192.168.0.* 13.07.03, 19:04
      ” Mieszkaniec” wywołał temat feralnej umowy z EDBUDEM i związanej z tym roli
      pana R. Sołtysiaka. A oto fakty:

      7 czerwca 2001 pod koniec posiedzenia RN w tzw. sprawach wniesionych, ówczesny
      prezes ds. technicznych, J. Biernat informuje o podpisaniu w dniu 28 maja tegoż
      roku umowy o realizację budowy budynków przy alei KEN. Dopiero na pytanie
      kogoś z członków rady potwierdza, że wybraną firmą jest EDBUD. Większość
      członków RN była zaskoczona, że nie padły inne dodatkowe pytania z tym
      związane. Na posiedzeniu tym byli między innymi obecni członkowie RN – Z.
      Czerwiński, M. Kulesza, M. Bernacki, ja tj. Jaromir Gazy oraz R. Sołtysiak,
      obecny prezes SMB JARY. Warto tu dodać, że dwa dni później odbyło się Zebranie
      Przedstawicieli.
      Czy R. Sołtysiak jako ówczesny przewodniczący Komisji Lokali, Garaży i Gruntów
      wiedział o podpisaniu umowy z EDBUDEM, tego nie wiem.

      Na ZP dosyć gruntownej zmianie uległ skład RN, zostają odwołani z niej między
      innymi Z. Czerwiński, M. Kulesza i R. Sołtysiak.

      Nowa RN zdaje sobie sprawę z wagi podpisania w tajemniczych okolicznościach
      umowy z EDBUDEM i toczy boje z zarządem o udostępnienie jej tej umowy. Zarząd
      zasłania się tajemnicą handlową i odmawia udostępnienia RN umowy, później
      jednak ulega naciskom RN i dokument ten udostępnia. Już pobieżne zapoznanie się
      z nim utwierdza większość RN w przekonaniu, że umowa jest niekorzystna dla nas
      (brak np. przybliżonej wartości umowy) i dlatego RN żądała sporządzenia o tejże
      umowie opinii przez jakąś niezależna instytucję. Wybór padł na WACETOB, który
      sporządził najpierw druzgoczącą opinię o umowie z EDBUDEM, potem jeszcze na
      wyraźne żądanie zarządu drugą opinię osłabiającą stwierdzenia pierwszej. Czy R.
      Sołtysiak uczestniczył w jakiś sposób we wspomnianych bojach o poprawę umowy z
      EDBUDEM, tego też nie wiem. RN próbuje zmusić zarząd do zmiany wyjątkowo
      niekorzystnej dla JARÓW umowy, ale ówczesny zarząd – A. Cichocki, W. Baran i J.
      Biernat przy poparciu wielu swoich ludzi, w tym R. Sołtysiaka, zwołują
      nadzwyczajne ZP na kilka dni przed zwołanym podobnym zebraniem, ale na wniosek
      RN w sprawie umowy z EDBUDEM.

      Kilka dni przed ZP zwołanym przez zarząd na 22 września 2001, wielu
      przedstawicieli otrzymało sygnowane między innymi przez R. Sołtysiaka, M.
      Kuleszę i Z. Czerwińskiego pismo, w którym dopuszczają się oni licznych kłamstw
      oraz poruszają sprawę inwestycji KEN/Wiolinowa. Zarzucają oni niektórym
      członkom RN działanie na szkodę spółdzielni poprzez podjęcie prób jakiejś
      zmiany umowy na korzystniejszą dla niej.

      Z kolei na samym ZP prezes A. Cichocki informuje zebranych, że ” członkowie
      byłej Rady, i też nie wszyscy, bo ma tu na myśli pp. Z. Czerwińskiego, R.
      Sołtysiaka, J. Kuranowską i A. Kurczewskiego przychodzą i rozmawiają o sprawach
      Spółdzielni i podpowiadają pewne rzeczy”. Czy np. R. Sołtysiak jako prawnik
      coś podpowiadał w sprawie umowy z KEN, nie dowiemy się, bo gdyby nawet tak
      było, to teraz do tego się nie przyzna. Natomiast w swoim indywidualnym
      wystąpieniu R. Sołtysiak dosyć dziwnie wypowiada się o wspomnianej inwestycji –
      nie mówi wprost, czy ją popiera, ale atakując przeciwników umowy należy
      wnioskować, że chyba jednak tak. Na tymże zebraniu, po ustąpieniu większości
      członków ówczesnej RN na skutek braku poparcie ich przez przedstawicieli, do
      organu tego znowu wraca R. Sołtysiak, tradycyjnie już na stanowisko szefa
      Komisji Lokali, Garaży i Gruntów. Tak więc z formalnego punktu widzenia, przy
      bardzo dużych kontrowersjach ze wspomnianą umową, miał obowiązek zajęcia się
      nią, czego jednak nie czynił, co bardzo łatwo sprawdzić np. w protokółach RN
      lub w korespondencji do spółdzielni. Jeśli ma stosowne dokumenty, to je zapewne
      udostępni zainteresowanym, w tym RN. Owszem, powtarzał kilkakrotnie, już po
      wykopaniu W. Barana i zajęciu jego stołka, że on by takiej umowy osobiście nie
      podpisał ale umowę trzeba jednak realizować, bo w przeciwnym wypadku zapłacimy
      EDBUDOWI duże kary umowne. Ale już pod jego kierownictwem zarząd JARÓW, a więc
      spółdzielnia, dała się ograć w kwestii lokali użytkowych, które zgodnie z
      umową, miała nieodpłatnie otrzymać. Zamiast dowolnie położonych, EDBUD
      zaproponował JAROM lokale w nieistniejącym jeszcze budynku C a teraz chce je od
      JARÓW odkupić! Czy mamy EDBUDOWI zapłacić również za nasz grunt pod budynkiem
      C? Widać chłopcy z zarządu strasznie potrzebują gotówki - szykuje się tu jakiś
      numer i mam nadzieję, że RN w nowym składzie do tego dojdzie.

      Podsumowując, R. Sołtysiak z racji funkcji sprawowanej poprzednio w RN, a
      obecnie prezesa SMB JARY, winien odegrać znaczącą rolę w kształtowaniu
      sformułowań umowy i jej realizacji. Mam poważne wątpliwości, czy to uczynił i
      czyni aktualnie. Wielu zaleceń wspomnianej opinii WACETOBU, kolejnych biegłych
      badających nasze sprawozdania finansowe jak i lustracji nie udało się do tej
      pory zrealizować, bo jak twierdzi R. Sołtysiak, EDBUD na to się nie godzi.
      Oczywiście, jest lub może to być ze szkodą tylko dla nas, bo EDBUD jest zawsze
      w lepszej sytuacji. Należy mieć również wiele pretensji do innych członków RN w
      związku z tą sprawą.

      Może teraz Mieszkaniec sformułuje jakieś pytania i przekaże je członkom Komisji
      Rewizyjnej lub Lokali, Garaży i Gruntów żeby zapobiec orżnięciu nas kolejny już
      raz.
      • Gość: Jaromir Gazy Kretkiewicz dalej robi swoje - my tracimy IP: *.cybertech.com.pl / 192.168.0.* 13.07.03, 19:09

        Otrzymałem właśnie projekt „ Zasad rozliczania kosztów gospodarki
        nieruchomościami i ustalania opłat za używanie lokali”. Po wstępnym zapoznaniu
        się z tym dokumentem po prostu ręce opadają. Pomimo moich licznych pism do
        zarządu w sprawie wielu nieprawidłowości w rozliczaniu mediów, zarząd a
        właściwie Kretkiewicz z uporem lansuje oszukańczy system ich rozliczania. Do
        najważniejszych nieprawidłowości należą:
        -Uzależnienie opłaty stałej za energię do podgrzania wody od powierzchni
        mieszkania. Bije to szczególnie w osoby posiadające duże lokale. Nie dociera
        do tego orła, że moc zamawianą do tych celów oblicza się w zależności od
        ilości osób w budynku
        -Zaproponowany sposób rozliczania wody na cele ogólne premiuje jej
        marnotrawstwo i idzie na rękę firmom konserwatorskim, które w ten sposób
        zwalniane są z obowiązku szukania przyczyn dużego zużycia wody
        -Nadal będzie możliwe pobieranie od mieszkańców większych opłat za wodę niż
        faktycznie zapłaciła za nią spółdzielnia MPWiK. Kretkiewicz chce zarabiać na
        nas!
        -Półroczne okresy rozliczania mediów nie pozwalają na szybkie usunięcie
        nadmiernego zużycia mediów.
        -Narzuca się niekorzystne stosowanie ryczałtu w wysokości około 10 m.
        sześciennych wody w przypadku, gdy nie zostanie dostarczony do spółdzielni
        odczyt wodomierza. Korekta w okresie późniejszym nie jest możliwa.
        -Nie podaje się sposobów rozliczania takich obiektów wspólnych jak siedziba
        spółdzielni czy tez Dom Sztuki.
        -Nie podaje się pouczenia, że mieszkaniec ma prawo uzyskać dokładna kalkulację
        opłat lokalowych.
        Mam nadzieję, że nowa rada spowoduje wreszcie, że ten osobnik zacznie
        przestrzegać obowiązującego prawa. A w ogóle to podrzucił radzie tego knota z
        nadzieją, że ta poprawi wspomniane zasady, a on oczywiście zgarnie pieniądze,
        tak jak to było dotychczas.
        • Gość: Mieszkaniec Re: Kretkiewicz dalej robi swoje - my tracimy IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 17.07.03, 17:23
        • Gość: Mieszkaniec Re: Kretkiewicz dalej robi swoje - my tracimy IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 17.07.03, 17:32
          Ja już niczym nie jestem zdziwiony nawet tym, że Pan J.Gazy prowadzi sam ze
          soba dialog.
          Ale jeśli dokładnie wczytamy się w jego posty możemy zauważyć, że jest bardzo
          konsekwętny w swoich dążeniach.
          Niestety popełnia ciągle ten sam błąd nie kończy zaczętych spraw i puzniej ma
          do wszystkich pretensje, że gzdieś przepadają.
          A temetów jest wiele: zle obliczane opłaty za medja, niekożystne umowy np. z
          Mokpolem czy Edbudem, żle obliczone stawki na parking przy ul. Wiolinowej co
          powoduje, że my wszyscy dopłaciliśmu juz do tego interesu ponad 150 000,00 zł.
          fatalna restrukturyzacja.
          To wszystko tzreba wyjaśnić a winnych ukarać.
          • Gość: Mariusz Edbud - Jary II IP: *.chello.pl 19.07.03, 16:38
            Czesc

            Jestem zainteresowany zakupem mieszkania w budynku C - wiaze sie to z
            czlonkostwem w spoldzielni i mam kilka pytanek.

            Jakie sa wielkosci czynszow w SMB Jary ?
            Czy bedzie mozna w tej inwestycji skorzystac z ulgi odsetkowej ?
            Pozdro
            Mariusz
            • Gość: Mariusz Re: Edbud - Jary II IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 22.07.03, 22:50
              Siema Mariusz spadanko siema.
          • Gość: Jaromir Gazy Re: Kretkiewicz dalej robi swoje - my tracimy IP: 212.62.45.* 01.08.03, 10:10
            Szanowny Mieszkancu,
            przezyje to, ze powielasz stwierdzenia dotychczasowych zarzadow i niektorych
            czlonkow rad nadzorczych, ze podobno niczego nie koncze. Po prostu sprawdz, czy
            do tej pory bylo mozliwe dokonczenie czegokolwiek przy braku woli wymienionych
            wczesniej przeze mnie. Przeciez dokonczenie sygnalizowanych przez Ciebie spraw
            to nic innego, jak wykazanie, ze zle sie dzieje w JARACH. Mam nadzieje, ze
            teraz to sie troche zmieni, przy obecnym skladzie rady. Poza tym nie zapominaj,
            ze nawet jak bylem w radzie, to oprocz mnie bylo jeszcze 11 innych czlonkow i
            mogli mnie bez problemu przeglosowac, gdyby rzeczywiscie chcieli cos zrobic.
            Przeciez to obecny prezes, R. Soltysiak, byl przez ostatnie lata
            przewodniczacym Komisji Lokali, Garazy i Gruntow i to on "z urzedu" winien
            kontrolowac i nadzorowac dotychczasowe poczynania zarzadow w slusznie
            sygnalizowanej przez Ciebie sprawie spartolonych parkingow. Ja jako zwykly
            czlonek spoldzielni wielokrotnie kierowalem pisma w tej sprawie i do kolejnych
            zarzadow i do rad nadorczych, niestety, ze strony zdresatow byly jedynie jakies
            bzdurne odpowiedzi. Teraz wszyscy bedziemy pili to piwo, a dokladniej bekniemy
            finansowo. Tak to jest, jesli odpowiedzialnym za wszystko zlo w JARACH czyni
            sie jedynie Gazego, a nie ludzi, ktorzy biora za to kase. Takich spraw jest
            znacznie wiecej, o niektorych z nich nawet ja nie wiem, i bedzie dobrze, jesli
            inni czlonkowie spoldzielni zaczna wreszcie pilnowac swojego interesu a nie
            slepo ufac wybranym przez siebie wladzom JAROW.

            Poidobnie jest z oszukanczym rozliczaniem mediow opracowanym glownie chyba w
            interesie tylko firm konserwatorskich wspolny kociol, bo wtedy nie widac czesto
            bardzo istotnych roznic pomiedzy poszczegolnymi budynkami, nie mowiac juz o
            pobieraniu wiekszych oplat od mieszkancow niz faktycznie placi za nie
            spoldzielnia dostawcom. I tu znowu mam bogaty zboor korespondencji, ale co z
            tego, jesli zarzad olewa sprawe, a czlonkowie rady z odpowiedniej komisji
            zupelnie nie wiedza o co chodzi, bo po co sie przemeczac i zaklocic "doskonala
            wspolprace z zarzadem".

            Znowu jest to dialog z samym soba, ale czy tak bedzie nadal, zalezy to tylko od
            was.
            • Gość: Jaromir Gazy Informacja dla Mieszkańca o remontach parkingów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.03, 14:26
              Dzisiaj odbył sie juz drugi przetarg na remont górnych płyt w parkingach
              wybudowanych przez ELEKTROMECH. Na pierwszy zamkniety wpłynęła tylko jedna
              oferta z dobrze znanego juz nam EDBUDU, na dzisiejszy, tym razem otwarty już
              zadna, wobec czego przewodniczący komisji przetargowej. Prezes W. Furmanowski
              złozył wniosek o unieważnienie tego przetargu.

              Spytałem, jakie mogą być powody, że nie ma chętnych wykonawców na bądź co bądź
              dobrze płatną robotę, na co uzyskałem odpowiedź, że nasze żądanie conajmniej 5-
              cio letniej gwarancji. Pracoenicy działu technicznego maja przedstawić komisji
              technicznej RN swoje propozycje wybrnięcia z sytuacji - idzie jesień i zima,
              parkingi się rozwalają. Poruszyłem również sprawe ponoszenia kosztów tych
              remontów a raczej zamysłu zarządu, żeby pokryć je z naszych kieszeni.
              Spytałem, dlaczego do tej pory wystapiono w stosunku do ELEKTROMECHU z pozwem
              o zapłate jedynie 160 tys. złotych, podczas gdy koszt remontu bedzie wynosił
              około 500 700 tys. złotych, dlaczego nie zgłoszono wniosku o upadłość
              wykonawcy, czy zarząd rozpatrywał sprawe pod tym własnie kątem. Uzyskałem
              odpowiedx od G. Kretkiewicza, że gdyby wystapic o upadłość ELEKTROMECHU, to
              prawdopodobnie nic nie uzyskamy. Nie jestem tego pewien, ale trzeba robić
              wszystko, aby kolejny raz za niefrasobliwość pracowników nie płacili
              spóldzielcy. Inny członek RN, L. Kościelak stwierdził, że z roszczeniami
              finansowymi nalezy wystąpić pod adresem inspektora nadzoru i ówczesnego
              prezesa ds. technicznych, A. Packa. Ja ze swej strony dodałem, że przede
              wszystkim również w stosunku do ówczesnego prezesa JARÓW. K. Zagajewskiego,
              który świadomie dopuścił, aby w protokóle odbioru parkingów wady wykonawcze
              wpisał jako roboty dodatkowe. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. W każdym razie,
              tak jak chce Mieszkaniec, niektórzy członkowie RN jednak starają się zdobyć
              pieniądze na remont parkingów od osób winnych tego stanu rzeczy. Bardzo dużo
              zależy tu od postawy obecnego zarządu i sprytu radców prawnych, w tym jednego,
              bedącego członkiem naszej spółdzielni(pani E. Szczygielska).

              Niniejszego posta piszę również w nadziei, że znajdzie się ktoś w naszej
              spóldzielni z jakiejś firmy, która podjęłaby sie remontu wspomnianych
              parkingów. Z podobnym apelem należy wystąpić również w naszym biuletynie
              zamiast pisać mało ważne rzeczy albo atakować niewygodnych członków patrzących
              na ręce zarządowi.

              • Gość: Mieszkaniec II Re: Informacja dla Mieszkańca o remontach parking IP: 80.50.97.* 12.08.03, 10:11
                Czy Spółdzielnia mogłaby regulamin, o którym zawiadamia w ogłoszeniach na
                klatkach schodowych udostepnić na swojej stronie internetowej, bo podobno taka
                posiada. Niestety w żadnym biuletynie nie podała tego adresu/
                • Gość: mieszkaniec III Re: Informacja dla Mieszkańca o remontach parking IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 12.08.03, 17:52
                  Panie Gazy, jest Pan bardzo doświadczonym działaczem i spółdzielcą i Pan nie
                  wie, że ważniejsze od dziur w parkingach jest to kto jest włascicielem ziemi
                  pod parkingiem. Właściciel, którym ma pewno nie jest SMB Jary zrobi niebawem co
                  będzie chcial w miejcu postoju samochodów. może nawet zbudować hutę ze szkła
                  jak się zgodzą Pana sąsiedzi i to w środku miasta. Spółdzielcy nie chcą płacić
                  za ziemię, a miasto Warszawa należnej im własności na mocy prawa jakość nie
                  chce oddać. Spółdzielcy nie chcą płacić bo są bardzo biedni i czują się przez
                  wszystkich oszukiwani. Ale Pan jako doświadczony i niezależny członek Rady
                  Nadzorczej coś z tymi problemami powinien Pan zrobić.Mam nadzieję, że co to
                  jest własność ziemi to Pan wie.A jak Pan nie wie, to niech Pan ludziom oczu nie
                  zamydla.
              • Gość: Mieszkaniec II Re: Informacja dla Mieszkańca o remontach parking IP: 80.50.97.* 12.08.03, 10:11
                Czy Spółdzielnia mogłaby regulamin, o którym zawiadamia w ogłoszeniach na
                klatkach schodowych udostepnić na swojej stronie internetowej, bo podobno taka
                posiada. Niestety w żadnym biuletynie nie podała tego adresu/
                • Gość: Jaromir Gazy Mieszkańcu III - o co Ci chodzi? IP: 213.199.192.* 13.08.03, 07:11
                  Mieszkańcu III, jeśli tak bardzo interesują Cię sprawy własności gruntu pod
                  parkingiem, to zapraszam do spółdzielni w poniedziałek, 18 sierpnia na mój
                  dyżur jako członka rady nadzorczej. Może wtedy dowiem się, o jakie mydlenie
                  oczu przeze mnie chodzi. Ponadto masz prawo uzyskać stosowne informacje
                  dotyczące sprawy gruntów od prezesów spółdzielni w oparciu o ustawę o dostępie
                  do informacji. Ale dziękuję za zwróconą na ten temat uwagę, zainteresuję tym
                  Komisję Lokali, Garaży i Gruntów, że swej strony też się tym bliżej zajmę –
                  poproszę o wyjaśnienia dotychczasowego przewodniczącego tej komisji z
                  powołaniem się na Twoje pytanie na tym Forum oraz postaram się przypilnować
                  zarząd, bo tylko to jako członek rady mogę zrobić. Od załatwiania tych spraw w
                  różnych urzędach w naszym imieniu są pracownicy spółdzielni, a dokładniej pan
                  Sylwester Ożarowski z Zespół ds. planowania i nadzoru inwestycji i gospodarki
                  gruntami, bezpośrednio podlegającego prezesowi R. Sołtysiakowi. Ten ostatni
                  jest zapewne doskonale w te sprawy wprowadzony jako długoletni przewodniczący
                  Komisji Lokali, Garaży i Gruntów przed objęciem stanowiska prezesa.
                  • Gość: Mieszkaniec Re: Mieszkańcu III - o co Ci chodzi? IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 13.08.03, 22:11
                  • Gość: Mieszkaniec Re: Mieszkańcu III - o co Ci chodzi? IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 13.08.03, 22:39
                    Panowie czytam te wasze ostatnie posty i włos mi staje dęba jak po wiagrze.
                    To, że Spółdzielnia a sciślej jej Zarząd w postaci pana Prezesa Furmanowskiego
                    i Kretkiewicza nie potrafi przeprowadzić przetargu na remont górnej płyty
                    parkingu przy ul. Surowieckiego dowodzi, że nadszedł nie unikniony kres pracy
                    tych panów w naszej Spółdzielni.
                    To nie jedyny przypadek w naszej Spółdzielni gdzie Ci Panowie dają dupy a my za
                    to płacimy.
                    Wielokrotnie czytam w postach jak to kierownictwo działu technicznego, którym
                    kieruje Pan Linowski daje dupy na każdym froncie, a to nie dokładnie odebrane
                    roboty ociepleniowe, a to spieprzone płyty balkonowe, a to schody do klatek
                    schodowych rozwalaja się po trzech miesiącach po remoncie generalnym, a pozatym
                    wszyscy zdrowi i zadowoleni.
                    Nie pieprzmy tutaj kto jest właścicielem gruntów bo to nie ma sensu, możemy
                    spytać kto jest właścicielam garaży to niech sobie sam remontuje płytę górną.
                    Jedyne wyjście to, że wszelkie koszty naprawy ponosi w ramach gwarancji
                    wykonawca a jeśli nie on to Ci pracownicy Spółdzielni którzy doprowadzili do
                    tego stanu, ostatecznie to oni biorą łapówki od wykonawców.
                    A teraz do pana Panie Gazy, żebyś się Pan urobił po pachy to i tak Zarząd i
                    jego poplecznicy będą mieli pana za durnia i to bez względu na to czy pan ma
                    rację czy nie a to dlatego, że kumasz się Pan z takimi zupakami jak Karaś czy
                    Bernacki, który chwali się, że jest super men od kięgowości a tak naprawdę w
                    sztabie liczył kalkę i papier toaletowy.
                    A terz wyjezdam na urlop i mam wszystko w dupie do zabaczenia po pietnastym
                    wrzesnia.

              • Gość: Basia Cwaniaczek Gazy znowu dobiera sie do kasy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 17:27
                Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                > Niniejszego posta piszę również w nadziei, że znajdzie się ktoś w naszej
                > spóldzielni z jakiejś firmy, która podjęłaby sie remontu wspomnianych
                > parkingów. Z podobnym apelem należy wystąpić również w naszym biuletynie
                > zamiast pisać mało ważne rzeczy albo atakować niewygodnych członków patrzących
                > na ręce zarządowi.
                >

                Cwaniaczek przebral sie za czerwonego kapturka i znajomemu nagania robote. Patrzcie mu na rece. Zdrada pod jego
                kierownictwem znowu pokaze co potrafi. To ze nie ma chetnych na wspolprace z Jarami znowu za rzadow Gazego
                mnie nie dziwi. Chyba ze upchnie swoich znajomkow OCZYWISCIE NIEODPLATNIE. On wie gfzdzie sa konfitury.
                Reszta to piana dla zamydlenia oczu.
              • Gość: Leszek Wiolinowa PATRZCIE NA RECE GAZEMU UWAZNIE ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 19:04
                Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

                > Dzisiaj odbył sie juz drugi przetarg na remont górnych płyt w parkingach
                > wybudowanych przez ELEKTROMECH. Na pierwszy zamkniety wpłynęła tylko jedna
                > oferta z dobrze znanego juz nam EDBUDU, na dzisiejszy, tym razem otwarty już
                > zadna, wobec czego przewodniczący komisji przetargowej. Prezes W. Furmanowski
                > złozył wniosek o unieważnienie tego przetargu.
                >
                > Spytałem, jakie mogą być powody, że nie ma chętnych wykonawców na bądź co bądź
                > dobrze płatną robotę, na co uzyskałem odpowiedź, że nasze żądanie conajmniej 5-
                > cio letniej gwarancji.


                TYLKO W TEJ JEDNEJ PRZYKLADOWEJ SPRAWIE, BO SZKODA CZASU NA OSZOLOMA. STRZEPIC PYSK JEST
                LATWO! ŻĄDAC OD ZARZADU LEPSZYCH KONTRAKOW. GLOSNO, DZIEKI TEMU MOZNA ZNOWU WKRECIC SIE DO
                ZDRADY. A PRAWDA JEST PROSTA. NIKT NIE CHCE ZA PIENIADZE PROPONOWANE PRZEZ JARY WYKONAC
                ROBOTE W TEJ SPOLDZIELNI Z 5 LETNIA GWARANCJA. ZA TO TRZEBA ZAPLACIC DOBRZE. ALE GAZY PODNIOSL
                BY KRZYK ZE ZA DROGO I TO MACHLOJA. NO TO PARKING BEDZIE SIE ROZPADAL, JEGO REMONT ZA ROK CZY
                DWA BEDZIE JESZCZE BARDZIEJ KOSZTOWNY. I TAK TO FRAJERZY Z SMB JARY BEDZIECIE PLACILI ZA
                "CZUJNOSC CZEKISTY GAZEGO". DESTRUKCJA KOSZTUJE.
                MALO BRAKOWALO, ABY JARY PONIOSLY ZA "FRIKO" STRATE OKOLO 1,2 MLN GDYBY NIE DOSZLO DO
                REALIZACJI DOMOW PRZY KENie. a BANKRUCTWO GDYBY JARY WYCOFALO SIE Z UMOWY Z EDBUDEM.
                ZOBACZYCIE JESZCZECO NAWYWIJA GAZY. LICZCIE TYLKO TEZ PIENIADZE,KTORE UTRACICIE PRZEZ JEGO TZW.
                "CZUJNOSC". PATRZCIE JEMU I JEGO PRZYDUPASOM STARANNIE NA RECE. CIEKAW JESTEM KTO POLICZY JEMU
                STRAT NA JAKIE NARAZIL SPOLDZIELNIE PRZEZ SWOJA DESTRUKCJE.



                Pracownicy działu technicznego maja przedstawić komisji
                > technicznej RN swoje propozycje wybrnięcia z sytuacji - idzie jesień i zima,
                > parkingi się rozwalają. Poruszyłem również sprawe ponoszenia kosztów tych
                > remontów a raczej zamysłu zarządu, żeby pokryć je z naszych kieszeni.
                > Spytałem, dlaczego do tej pory wystapiono w stosunku do ELEKTROMECHU z pozwem
                > o zapłate jedynie 160 tys. złotych, podczas gdy koszt remontu bedzie wynosił
                > około 500 700 tys. złotych, dlaczego nie zgłoszono wniosku o upadłość
                > wykonawcy, czy zarząd rozpatrywał sprawe pod tym własnie kątem. Uzyskałem
                > odpowiedx od G. Kretkiewicza, że gdyby wystapic o upadłość ELEKTROMECHU, to
                > prawdopodobnie nic nie uzyskamy. Nie jestem tego pewien, ale trzeba robić
                > wszystko, aby kolejny raz za niefrasobliwość pracowników nie płacili
                > spóldzielcy. Inny członek RN, L. Kościelak stwierdził, że z roszczeniami
                > finansowymi nalezy wystąpić pod adresem inspektora nadzoru i ówczesnego
                > prezesa ds. technicznych, A. Packa. Ja ze swej strony dodałem, że przede
                > wszystkim również w stosunku do ówczesnego prezesa JARÓW. K. Zagajewskiego,
                > który świadomie dopuścił, aby w protokóle odbioru parkingów wady wykonawcze
                > wpisał jako roboty dodatkowe. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. W każdym razie,
                > tak jak chce Mieszkaniec, niektórzy członkowie RN jednak starają się zdobyć
                > pieniądze na remont parkingów od osób winnych tego stanu rzeczy. Bardzo dużo
                > zależy tu od postawy obecnego zarządu i sprytu radców prawnych, w tym jednego,
                > bedącego członkiem naszej spółdzielni(pani E. Szczygielska).
                >
                > Niniejszego posta piszę również w nadziei, że znajdzie się ktoś w naszej
                > spóldzielni z jakiejś firmy, która podjęłaby sie remontu wspomnianych
                > parkingów. Z podobnym apelem należy wystąpić również w naszym biuletynie
                > zamiast pisać mało ważne rzeczy albo atakować niewygodnych członków patrzących
                > na ręce zarządowi.
                >
                >
      • Gość: Basia Pytanie do notorycznego czl. ZDRADY JG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 17:15
        Ile jako wieloletni przewodniczacy ZDRADY w Jarach wyrzucil pan zarzadow i ile wybral zaraz je wyrzucajac?.
        Przez jaki okres czasu? Ile bierze pan naszych pieniedzy za destrukcyjne uczestnictwo w RN?
    • Gość: MEGA ZA PARKINGI NIECH PŁACĄ WŁASCICIELE! IP: *.acn.waw.pl 18.08.03, 10:46
      A DLACZEGO WSZYSCY MAMY PŁACIĆ ZA REMONT PARKINGU PRZY SUROWIECKIEGO?! NIECH
      PŁACĄ CI KTÓRZY WYKUPILI PRZED LATY MIEJSCA. MOJEGO MIESZKANIA WŁASNOŚCIOWEGO
      NIKT MI ZA FRIKO NIE REMONTUJE! NIECH UŻYTKOWNICY ZROBIĄ ZRZUTKĘ, A POTEM SOBIE
      ODLICZĄ W PIT-CIE! NIE ZGADZAM SIĘ ŻEBYŚMY WSZYSCY PŁACILI ZA CUDZĄ WŁASNOŚĆ!
      • Gość: Cybis Re: ZA PARKINGI NIECH PŁACĄ WŁASCICIELE! IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 18.08.03, 21:48
        Pańska uwaga jest poniekąd słuszna, ale nie do końca.
        Wiele lat wstecz podjęto uchwałę o budowie parkingów tworząc zasadę, że część
        dolna będzie sprzedana natomiast część górna będzie wolnodostępna.
        I oto tak dzisiej część dolna to stanowiska które posiadają właściciele z
        regóły nasi członkowie, natomiast na płycie górnej staje kto chce nie
        koniecznie nasz mieszkaniec np.parking Surowieckiego pólnoc okupują mieszkańcy
        ul. Surowieckiego 4,6,8.
        Zrówno poprzednie Zarządy jak i obecny nie ma ponysłu na remont rozpadających
        się płyt górnych.
        Firma która wybódowała parkingi ma wszystko w dupie, Były Prezes SMB JARY
        Zagajewski lekką ręką oddał im kaucje gwarancyjną a my zostaliśmy z ręką w
        nocniku.
        Cisną się na usta cytaty z dramatu " kto ma to remontować oto jest pytanie"
        Moim zdaniem odpowiedz nie jest łatwa:
        1/ "właściciela dolnej płyty" jeśli tak to oni powiedzą, spadać z płyty górnej
        bo jest nasza my ją wybudowaliśmy i wyremontowaliśmy i będą mieli rację
        2/ " my czyli wszyscy członkowie Spółdzielni" może tak ale musimy miec pisemne
        gwarancje, że po generalnym remoncie właściciele płyty dolnej nie powiedzą, że
        skoro oni wybudowali garaże to są właścicielami całości.
        3/ " firma która wybudowała parkingi" tak powinno być, ale czy ten Zarząd jest
        w stanie przeprowadzić taką operację szczeże wątpię.
        Ciężko jest zjeść jabłuszko i mieć jabłuszko.

        Dobranoc
        • Gość: Kuba Re: ZA PARKINGI NIECH PŁACĄ WŁASCICIELE! IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 18.08.03, 21:49
          Ludzie co wy pieprzycie spytajcie Gazego albo Karasia oni wszystko wiedzą.
          • Gość: Oszukiwany W co grają nasi prezesi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 12:26
            Jarowicze, przeczytajcie sobie poniższy artykuł o prezesach spółdzielni
            mieszkaniowych z ostatniego WPROST:

            www.wprost.pl/ar/?O=48086

            Do tej pory myślałem, że te oszołomy na czele z Gnychem, Karasiem, Bernackim,
            Gazym, Rutkowską itp., tak jak informował mnie zarząd i niektórzy członkowie
            rady nadzorczej, są chorymi ludźmi chcącymi jedynie zniszczyć spółdzielnię.
            Ten dopiero artykuł we WPROST otworzył mi oczy – to właśnie nasi prezesi
            kombinują jak mogą i dlatego zacznijmy wspierać wymienionych oszołomów, bo oni
            jednak nie chcą zguby spółdzielni tylko próbują patrzyć zarządowi na ręce.

            Ciekawe, czy za nasze pieniądze nasi prezesi też uczestniczyli w spotkaniu
            prowadzonym przez pana Krzekotowskiego takich imprezach i uczą się jak nas
            doić. Teraz rozumiem. dlaczego realizacja ustawy o spółdzielniach
            mieszkaniowych idzie tak opornie
        • Gość: zigi Re: ZA PARKINGI NIECH PŁACĄ WŁASCICIELE! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 14:15
          A może by tak krakowski targiem pół na pół Spółdzielnia i właściciele to chyba
          zgodne z logiką i sprawiedliwością społeczną.
    • Gość: MSGA Zagajewski - pod sąd! IP: *.acn.waw.pl 19.08.03, 15:54
      Jeżeli faktycznie były prezes Jarów - Zagajewski, oddał kaucję gwarancyjną
      firmie, należy podać go do sądu! To nie jest tak, że można wydać decyzje
      szkodliwe społecznie, a potem dać dyla! Zarząd powinien w porozumieniu z
      prawnikami złożyć pozew do sądu, albo na podstawie dokumentów i decyzji zgłosić
      w prokuraturze doniexienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Co na to
      Zarząd? Czy ktoś z Rady Nadzorczej zrobi wreszcie coś konstruktywnego?
      • Gość: Karol z Jarow Uwaga! Gazy wyposzczony. Patrzcie mu na rece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.03, 16:53
        I to uwaznie. Wrocil do Zdrady jak sam mowi. Na drugim miejscu patrzcie na lepkie rece Koscielaka. Nie dostal doli z
        Edbudu, choc probowal przed ZP "delikatnego" szantazu, teraz probuje zalatwic sobie i swoim zalatwic zlecenia z
        Jarow. Przygladajcie sie tym cwaniakom.
        • Gość: Karol Re: Uwaga! Gazy wyposzczony. Patrzcie mu na rece IP: *.netlandia.pl 03.11.03, 12:24
          Gość portalu: Karol z Jarow napisał(a):

          > I to uwaznie. Wrocil do Zdrady jak sam mowi. Na
          drugim miejscu patrzcie na le
          > pkie rece Koscielaka. Nie dostal doli z
          > Edbudu, choc probowal przed ZP "delikatnego" szantazu,
          teraz probuje zalatwic s
          > obie i swoim zalatwic zlecenia z
          > Jarow. Przygladajcie sie tym cwaniakom.
      • Gość: puszczyk Re: Zagajewski - pod sąd! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 16:42
        Paru ludzi, wyglądajacych na jakąś firmę, bez identyfikatorów z wiaderkiem
        cementu za 12 złotych polskich łatało dzisiaj dziury na bokach parkingu przy
        Surowieckiego. TO MA BY Ć TA WIEKA INWESTYCJA naprawy skopanego parkingu ZA
        MILION ZŁ. Jeżeli by SMB Jary miało by partal internetowy normalny jak ma każdy
        w tej chwili normalny czlowiek, to bym się czuł zobowiązany informować sąsiadów
        codziennie o postępie robót budowlanych. Poten RN mogła by to sprawdzić w
        dzienniku budowy.
        Ciekawe czy na łatanie dziur wystarczy 5 worków cementu .Może ktoś odpowie ile
        trzeba worków i za ile zł?
    • Gość: 2222 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 19.08.03, 20:44



      eela ! - zakończ ten "konflikt" - okrągłą cyfrą !

      - wielka prośba do wszystkich forumowiczów ,pomóżcie i pozwólcie na to!

      • Gość: pat Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.tor.primus.ca 19.08.03, 21:04
        nie chce mis ie czytac 500 wpisow :)
        wiec prosze mi powiedziec jaki jest aktualny stan budowy tych blokow ...

        Z gory dziekuje ...
        • Gość: bloki Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 19.08.03, 21:08
          Acha bloki, bloki OK wszystkie mieszkania sprzedane.
          • Gość: Z Jarów Zagajewski - pod sąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 09:19
            MSGA żąda od zarządu i członków rady podania byłego prezesa Zagajewskiego do
            sądu za oddanie wykonawcom parkingu kaucji gwarancyjnej pomimo tego, że
            parkingi te spiepszono. Pewnie część kasy trafiło za to do jego kieszeni. Z
            postu Gazego napisanego wcześniej wynika, że jeden z członków rady Kościelniak
            mówił, że trzeba to właśnie zrobić. Jak inni członkowie rady i zarządu nie
            chcą wziąć za dupę Zagajewskiego, to trzeba ich posłać na zielona trawkę, bo
            grają przeciw nam. Nie będziemy płacili za tych cwaniaczków opisanych we
            Wprost
      • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 21.08.03, 14:50
        Za późno! Rozwija się! :-)
        A w ogóle to cześć! Nie myślałam, ze jeszcze spotkam tu kogos znajomego. :-)
        Cieszę się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka