Dodaj do ulubionych

Pokolenie bez etatu, to ja

IP: *.farmacol.com.pl 15.03.11, 21:49
JESTEM OD 2 LAT MAGISTREM MATEMATYKI FINANSOWEJ I MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE...
STUDIA CIĘŻKIE ALE NIE POMOGŁY DOSTAĆ MI WYMARZONEJ PRACY. OWSZEM PRACUJĘ ZA 1600 ZŁ BRUTTO( ZNAJOMY ZAŁATWIŁ MI PRACĘ) NA DOJAZD WYDAJĘ 200 ZŁ MIESIĘCZNIE A DO TEJ PRACY CHODZĘ DLATEGO ŻE MUSZĘ.NIKT Z MOICH ZNAJOMYCH NIE MA PRACY, WIĘC MIMO IŻ NIKT MNIE SZANUJE, TYRAM JAK GŁUPIA I SIĘ STARAM ŻEBY CHOĆ TO UTRZYMAĆ.
JAK SŁYSZĘ SŁOWA: MATEMATYKA MOŻESZ NA NIĄ LICZYĆ TO MI SIĘ RĘCE W PIĘŚCI ZWIJAJĄ
Obserwuj wątek
    • Gość: laska nebeska Pokolenie bez etatu, to ja IP: *.bb.sky.com 16.03.11, 10:13
      laska nebeska
    • Gość: Załamana Pokolenie bez etatu, to ja IP: 80.50.135.* 16.03.11, 10:14
      Do niedawna mówiło się że to humanistom trudno jest znaleźć pracę ale mój przykład pokazuje że nie!! Skończyłam politechnikę, jestem mgr inż. po studiach dziennych, dodatkowo skończyłam podyplomowe a od 5 lat nie pracowałam na etacie ani dnia. Moje doświadczenie zawodowe to staże, przygotowanie zawodowe na które skierował mnie Urząd Pracy i rok pracy w śmierdzącym ciucholandzie na umowę zlecenię za 800 zł/ rękę przy 10 godz. pracy dziennie. Niedługo kończę 30 lat i co? i dalej nic, czasem żyć się odechciewa bo ile można ciągnąć na debecie i jeść kajzerki (bo najtańsze!) z masłem. A gdzie szansa żeby pomyśleć o swoim kącie, a nie u rodziców i o założeniu rodziny?
      • echtom Re: Pokolenie bez etatu, to ja 17.03.11, 08:57
        > Do niedawna mówiło się że to humanistom trudno jest znaleźć pracę ale mój przykład pokazuje że nie!!

        Bo rynek pracy jest płynny i nieprzewidalny. Np. 20 lat temu wchłaniał wszystkich absolwentów studiów ekonomicznych, umożliwiając im szybką karierę, potem się nasycił i ci, którzy podjęli takie studia w połowie lat 90-tych, zostali z perspektywą pracy za połowę średniej krajowej. Nikt podejmując 5-letnie studia nie jest w stanie przewidzieć, jakie będzie miał szansę na pracę po ich ukończeniu, bo przez ten czas może się zmienić wszystko. Dlatego w liście najbardziej bzdurne są dla mnie pretensje do rodziców, że nie wysłali dziewczyny do technikum - tak jakby mogli przewidzieć, że angliści nie będą rozchwytywani, kiedy córka skończy studia. Podejmując naukę w "przyszłościowym" technikum równie dobrze mogła się po 4 latach dowiedzieć, że jej wyuczony zawód nie jest już poszukiwany.
        • echtom PS. 17.03.11, 09:01
          Za jakieś 5 lat na rynek pracy zaczną wchodzić moje dzieci. I co mam im niby doradzić w kwestii wyboru kierunku kształcenia, kiedy nikt naprawdę nie wie, jakie zawody będą wtedy na topie?
    • Gość: laska nebeska Pokolenie bez etatu, IP: *.bb.sky.com 16.03.11, 10:18
      czy pokolenie jeczacych? Mam 37 lat, w Polsce mialam po studium zawsze place ok sredniej krajowej,pracowalam tez w Niemczech czasowo, nad wyjazdem do UK zastanawialam sie dlugo, szkoda bylo dobrej pracy w Polsce,w koncu wzgledy rodzinne zwyciezyly. Nie rozumiem jeczacych i ujadajacych malkontentow. W dwa lata nauczylam sie poslugiwac jezykiem angielskim, mam sympatyczna prace, zaczynam studia. Mozna brac zycie w swoje rece a nie uzalac sie nad soba? Mozna.
      • echtom Re: Pokolenie bez etatu, 17.03.11, 08:44
        Właśnie - masz 37 lat, kilkanaście lat temu wchodziłaś na nienasycony rynek pracy. Zupełnie inna sytuacja niż ludzi o 10 lat młodszych, którzy próbują znaleźć miejsce na nasyconym, a pracodawcy świadomi ich desperacji bezczelnie to wykorzystują.
    • Gość: mieszkaniec w-wy Pokolenie bez etatu, to ja IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.11, 23:58
      Niestety to wszystko prawda. Rzeczywistość jest beznadziejna. Od wielu miesięcy nie mogę znaleźć pracy. Setki wysłanych CV. Praca na czarni w zamian za obiecanki etatu.. Dramat. 28 lat na karku, studia humanistyczne i brak perspektywy na przyszłość..
    • Gość: wielkopolanin Kilka słów o stażach IP: *.wagrowiec.vectranet.pl 17.03.11, 13:24
      Urzędy pracy szafowały stażami na prawo i lewo, a teraz kiedy nie ma na nie pieniędzy - to małe firmy upadają. Dlaczego? Bo wiele funkcjonowało tak, że zamiast pracownika na stały etat brało się stażystę/stażystkę na pół roku, a po 6 miesiącach wymiana! I bierzemy kolejnego stażystę/stażystkę na pół roku, a po tym czasie znów bierzemy kogoś innego!
    • Gość: paulina Pokolenie bez etatu, to ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 13:29
      Zgadzam się z każdym słowem napisanym przez autorkę listu.


    • Gość: merypol Pokolenie bez etatu, to ja IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.03.11, 14:01
      Moja poprzedniczka matematyk finansowy, moi znajomi z wykształceniem wyższym w tzw. klasycznych zawodach i kierunkach, po dodatkowych wielu kursach, seminariach, ja po dwóch: kierunkach - psychologii i komunikacji społecznej i co w Warszawie, wydawałoby się znaczącym rynku pracy .... borykamy się z materią niemożnością zdobycia pracy dającej utrzymanie wystarczające na życie, utrzymanie rodziny, opłacenie podstawowych zobowiązań.
      Za 800,- zł na 6 miesięcy tudzież 12 miesięcy na czarno , można znaleźć zatrudnienie !
      PRACY GODNEJ Z GODNYM ANALOGICZNYM DO WARUNKÓW UE W POLSCE BRAK Z WYKSZTAŁCENIEM, DOŚWIADCZENIEM, WIEDZĄ - NIESTETY NIE MA !
      Najtragiczniejsze jest, że problem dotyka ludzi młodych, w średnim wieku, dojrzałych
      z wykształceniem wyższym często z oraz ... ludzi .
    • Gość: Antek Przykre, ale prawdziwe IP: *.multimo.pl 17.03.11, 16:01
      Chcieliście, wy i wasi rodzice kapitalizmu, to go macie, w czystej nie przetworzonej niemal XVIII w. postaci. Trzeba było pilnować i nie dać się przerobić na kolonie taniej siły roboczej w czasie zmiany ustroju. Polska powoli staje się właśnie, albo już się stała, taką kolonią, ze wszystkimi tego konsekwencjami, z tanią siła roboczą, ale że jest tej siły za dużo to nie wszyscy nawet na to co jest, mogą się załapać. I nie ma tu znaczenie wykształcenie tylko znajomości i tzw. "plecy". Bez względu na kierunek nauki i uzyskany zawód praca i możliwość jako takiego życia będzie w Polsce tylko dla nielicznych, wybranych i to po znajomości. Tak wiec nie macie co mieć do siebie, czy do rodziców bądź nauczycieli pretensji, ze wybraliście niewłaściwy kierunek nauki , czy zawód. To nie wasz wina, ze nie macie znajomości lub pomysłu na własny interes.
    • cyklina-klimkiewicz Re: Pokolenie bez etatu, to ja 17.03.11, 16:13
      Dlaczego piszesz wiekimi literami? To marne świadectwo . B.Klimkiewicz.
    • Gość: gość komuno wróć! IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.11, 16:45
      Można odpowiedzieć złośliwie - chcieliście kapitalizmu - macie kapitalizm. Nie ma też co naiwnie wierzyć, że nasza sytuacja się poprawi. Może czas zacząć się rozglądać za czym innym - za alternatywą systemową? Jeszcze do niedawna mieliśmy całkiem sprawnie działający ustrój. I powrót do niego wcale nie jest aż taki nierealny. Słowem - KOMUNO WRÓĆ!
    • Gość: amrita Pokolenie bez etatu, to ja IP: *.sgh.waw.pl 17.03.11, 18:31
      a może czas zacząć wymagać od siebie, a przestać czepiać się:
      rodziców, nauczycieli, pracodawców (no ok, oni może są t r o c h ę winni) i systemu, a spojrzeć na siebie?
      Do anglistki-autorki - czy idąc na studia nie orientowałaś się w perspektywach pracy? czy będąc na 2-3 (ewentualnie3-4) roku, nie czytalas ogloszeń, nie próbowałaś załapać się gdzieś na pół etatu, jakieś praktyki, coś? gdybyś tak robila, już wtedy moglabyś rozeznac sie w rynku pracy i bylby moze jeszcze czas aby cos zmienic! niestety, obecne czasy są takie (może to się zemści na mnie, ale wlasnie to jest fajne w kapitalizmie) -duzo zależy od ciebie, nie ma juz - skonczylam studia, nalezy mi się. Wspolczuje Ci, ze tak wyglada Twoja sytuacja, na pewno to frustruje, ale wina jest przede wszystkim Twoja. I rozumiem, ze list do Metra pozwala sobie troche ulzyc (to nie zlosliwosc, tez by mi ulzylo).

      ps. osoba, ktora pisala ze skonczyla dziennie polibude - Ciebie tez sie to tyczy. Nie ma juz czasow - koncze dobry kierun, dziennie , pastwowo i mam posadkę. Jesli skonczylas biotechnologie albo jakies wzornictwo, to niestety. Wszystko weryfikuje RYNEK (pracy, w tym wypadku)
    • Gość: Kulka Pokolenie bez etatu, to ja IP: *.zax.pl 19.03.11, 10:47
      w roku 1999 rozpoczęłam swoją pracę na umowę zlecenie w grudniu 2004 miałam już 5 letnie doświadczenie u 3 dużych pracodawców ale na umowe zlecenie. Każdy z moich pracodwaców tak obchodził przepisy by tylko nie musieć mnie zatruniać na umowę pracę. Dziś minęło 11 lat i widzę, że nic się nie zmieniło
    • Gość: Kamil Re: Pokolenie bez etatu, to ja IP: *.13-1.cable.virginmedia.com 19.03.11, 10:49
      Pierwsza sprawa, to jest niemal oczywiste, że mając 27 lat emerytury żadnej nie dostaniesz. Więc pod tym względem po co karmić składkami tą bandę. Twoje umiejętności byłyby bardziej przydatne i lepiej opłacane w jakimś normalnym kraju, na pewno nie w obecnej Polsce. Wyobraź sobie, że jeżeli ktoś dostaje na rękę 2 tys. zł, to tak naprawdę zarobił około 8 tys., tylko że 6 tys. trafia do mafii zwanej rządem, z czego może około 4 tys. idzie na zmarnowanie. Dopóki w Polsce nie zmieni się ustrój - czyli demokracja, będzie tylko gorzej. To jest jeden z najgorszych możliwych ustrojów. Ale demokracje na szczęście zawsze bankrutują. Pytanie tylko: ile jeszcze musimy na to czekać? Bardzo prawdopodobne, że około 2014 roku upadnie ZUS i wtedy zacznie się dziać. Także wyobraź sobie jakim potwornym kosztem dla pracodawcy jest pracownik zatrudniony na umowę o pracę. Przykładowo pracodawca chciałby zapłacić Tobie 3 tys. i właściwie on to robi, tylko że w tej kwoty zanim ujrzysz swoje pieniądze pracodawca pod przymusem oddaje 1800 zł do rządu i tym samym Tobie zostaje 1200 zł. Później płacisz kolejne podatki pośrednie, w towarach: vat, akcyza i inne, dlatego nas nic wielu nie stać, bo rząd próbuje ukraść i zmarnować 80% dóbr jakie wytwarzamy (udaje im się przypuszczalnie przynajmniej 70%). Podane kwoty są obrazowe, ale to oczywiste, że pracodawca woli dać komuś umowę zlecenie (zwłaszcza na start). Powiedzmy, że jeśli da Tobie umowę o pracę, może być, że Ty dostaniesz tyle samo na rękę, ale on będzie musiał zapłacić znacznie wyższe podatki. Zatem umowę o pracę dają najczęściej wtedy, kiedy pracodawcy zależy na przytrzymaniu u siebie wartościowego pracownika, żeby nie uciekł do innej firmy.
    • wdajcz Pokolenie bez etatu, to ja 19.03.11, 19:17
    • Gość: marta2008 Re: Pokolenie bez etatu, to ja IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.11, 15:30
      Super kariera po studiach matematycznych to taki sam stereotyp jak w moim przypadku. 2,5 roku temu ukończyłam filologię angielskę na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Jeszcze w trakcie studiów udało mi się przepracować 2 lata w szkołach na zastępstwo. Po obronie pracy mgr okazało się, że nigdzie nie ma dla mnie etatu. Nic nie pomógł nawet wyjazd na drugi koniec Polski, do tzw. ściany zachodniej. W maju rozpoczynam intensywny kurs języka niemieckiego, w sierpniu pakuję walizki i opuszczam ten przybytek nędzy i rozpaczy. Odradzam wszystkim studia na popularnych (i często przereklamowanych) kierunkach. Gdy je skończycie, na jedno miejsce pracy będzie kilkadziesiąt podań, i oczywiście najlepszymi kwalifikacjami są wtedy znajomości. Ja niestety ich nie mam, i wkrótce rozpocznę swój program "kariera od zera" jako opiekunka.
    • tss123 Polecam uwadze 20.05.11, 15:41

      My nie Niemcy - www.stachurska.eu/?p=2381

      Bariery twarde jak beton - www.stachurska.eu/?p=2473

      W sprawie wędki - www.stachurska.eu/?p=2511

      Bogatemu więcej brakuje - www.stachurska.eu/?p=2083

      Dochód gwarantowany - www.stachurska.eu/?p=370

      Zniewolony rynek - www.stachurska.eu/?p=2237

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka