Dodaj do ulubionych

Centra handlowe prawie jak Orliki

14.04.11, 08:09
Handel nowoczesny prowadzi do szablonizacji. Jak nasze społeczeństwo się wzbogaci i nabierze smaku, to klienci będą chcięli kupować jedzenie wysokiego sortu: dobre sery, dobrą wołowinę, dobre wina, dobre ryby. Sieciom handlowym nie będzie się opłacało sprowadzać 20 kg sera danej marki albo 30 kg czerwonego tuńczyka. We Francji czy Włoszech małe sklepy z żywnością wysokiej jakości dobrze sobie radzą. Ale póki Polacy kupują wina Carlo Rossi i jedzą cememberty z Turka to sieci handlowe będą hulać. W przyszłości galerie będą musiały mieć wiele małych wyspecjalizowanych sklepów. Ale oczywiście małe osiedlowe sklepiki sprzedjące produktu biedronkopodobne na pewno nie zyskają na wzbogaceniu się społeczeństwa
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.rainbow.net.pl 14.04.11, 08:14
      Oczywiście, że zniszczą drobny handel. Zanim ludzie otrzeźwieją drobny handel padnie. Tak się dzieje we wszystkich mniejszych i małych miasteczkach. Ludzie walą tam drzwiami i oknami bo to dla nich oznaka luksusu, ocieranie się o ten "lepszy Świat" Pokolenie minie aby to się zmieniło.
      • Gość: Kagan Re: jest to celowa polityka ubezwlasnowolnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 08:18
        Narodu. Girek by do tego nigdy nie dopuscil
        • Gość: jaro Ludzie idą tam, gdzie jest towar, a nie obietnice IP: *.net2u.pl 14.04.11, 09:30
          zamówienia i sprowadzenia.

          Największą galerią, bijącą Arkadie na głowę, jest Galeria Allegro.
          • Gość: bella96 Re: Ludzie idą tam, gdzie jest towar, a nie obiet IP: *.bmj.net.pl 14.04.11, 09:56
            No to akurat pojechałeś po bandzie - w tej galerii połowa sprzedawców sprzedaje "kupony" na towar, który dopiero płynie z Chin.
            Szybciej już możesz znaleźć coś przez wyszukiwarki internetowe, jak choćby ta - pod warunkiem, że faktycznie importują oferty kilka - kilkanaście razy dziennie.

            Pozdrawiam,

            P.
            • Gość: miu Katowice sa martwe IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 10:02
              Katowice sa MARTWE. Znam to miasto sprzed lat. Gdy niedawno mialam tam pare godzin, oniemialam - wymarle miasto, pustki na dawniej tetniacych zyciem ulicach. To byl przerazajacy, bardzo smutny widok.
              • Gość: miu Re: Katowice sa martwe IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 10:12
                Centra handlowe zabjaja miasta! Dotyczy to takze Warszawy, choc w odrobinie mniejszym stopniu. Polskie srodmiescia zamienia sie w slumsy, zamiast spacerowac po miescie jak Europejczycy, bedziemy dojezdzac samochodami do centrum handlowego, by tam... placic za ruch na klubie fitness. Juz sie to dzieje :((((

                Normalne europejskie miasto zyje, ludzie spaceruja, siedza w kafejkach, spotykaja sie na miescie, na deptakach wystepuja uliczni grajkowie - tak jest jeszcze w Krakowie i Wroclawiu, ale w pozostalych jest coraz gorzej, amerykanskie galerie wysysaja z nich zycie.

                Niektore europejskie panstwa zrobily aznalizy skutkow tworzenia galerii... i prawnie ZAKAZALY tworzenia molochow na swoim terytorium. Zeby ich miasta zyly. bo zywe miasto to nie tylko przyjemnosc dla mieszkancow, nawet tych ubozszych (ktrych jest najwiecej), to takze turysci i goscie, a z nimi pieniadze i miejsca pracy.
                • Gość: Tirupati Re: Katowice sa martwe IP: *.acn.waw.pl 14.04.11, 10:21
                  100% poparcia. Galerie handlowe niszczą centra miast Polskich. Byłem ostatnio w Hiszpanii (wiem ze inny klimat) i widziałem w miastach ulice pełne najróżniejszych sklepów, kilometry takich ulic, przeważnie deptaków (bo tam jest masa ulic całkowicie zamknięta dla samochodów) i prawdziwe tłumy ludzi. Zupełnie tak jak w weekend w Arkadii czy Galerii Łodzkiej, tylko wszystko na powietrzu, obok knajpki, ludzie podjadają przekąski, popijają kawkę, piwko. Tamte centra żyją, ludzie chodzą na piechotę. U nas dojazd samochodem do galerii i z powrotem do domu a ulice miast to komunikacjne scieki nieprzyjazne dla pieszych. To naprawdę nie jest dobre i coś z tym trzeba zrobić!
                  • Gość: wer Re: Katowice sa martwe IP: *.cable.smsnet.pl 14.04.11, 10:30
                    a w Finlandii czy Norwegii widziałeś takie wielokilometrowe deptaki?
                    • Gość: Koncern Węglowy Jeszcze lepszy przykład: IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 10:57
                      EDMONTON, w kanadyjskiej prowincji Alberta. Praktycznie całe wielkie centrum tej metropolii schowało się pod dach a nawet zeszło pod ziemię. Co prawda, polskie zimy, cokolwiek by o nich złego nie powiedzieć, jeszcze nie dorównują tym surowym edmontońskim...
                      • Gość: aat Re: Jeszcze lepszy przykład: IP: *.cfw-a-gci.dublin.corp.yahoo.com 14.04.11, 12:00
                        niestety wszedzie na swiecie tak jest
                        ---
                        www.oglaszamy24.pl - darmowe ogłoszenia - oferty pracy, wynajem mieszkań, samochody
                        • Gość: es Coraz mniej osób w galeriach handlowych IP: *.ip.jarsat.pl 14.04.11, 13:38
                          ...od jakiegoś czasu obserwuję że coraz mniej osób jezdzi do centrów handlowych - i to jest słuszna koncepcja.
                          • Gość: aron Re: Coraz mniej osób w galeriach handlowych IP: *.play-internet.pl 14.04.11, 14:22
                            bo jest cieplej. W zimie niestety nie ma alternatywy dla galerii
                          • Gość: Koncern Węglowy Jeśli wasza koncepcja zwycięży, to problem IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 19:43
                            rozwiąże się sam. Inwestorzy nie będą przecież na tyle głupi, by wykładać setki mionów na coś, co będzie przynosić coraz mniejsze zwroty z inwestycji.
                            Mnie się wprawdzie osobiście wydaje, że fala nie słabnie, ale co ja tam mogę wiedzieć.
                  • Gość: le Ming Re: Katowice sa martwe IP: 178.73.49.* 14.04.11, 11:43
                    > tam jest masa ulic całkowicie zamknięta dla samochodów
                    U nas to nie przejdzie. Mam samochód - mam prawo wszędzie nim wjechać! This... is... Poland!
                • Gość: wer Re: Katowice sa martwe IP: *.cable.smsnet.pl 14.04.11, 10:28
                  a ja zawsze myślałem że te galerie pochodzą od "Europejczyków", co gorsza widziałem u nich większe niż nasze
                • Gość: Koncern Węglowy Słuszne, po komunistycznemu: najlepiej ZAKazać! IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 10:50
                  "bedziemy dojezdzac samochodami do centrum handlowego"
                  Tak, będziemy! Bo tam na ogół jeszcze można dojechać samochodem oraz zaparkować. Choć trafiają się i takie centra, gdzie ogromne tabuny kierowców "robią bydło" i gdzie nawet znalezienie jednego wolnego stanowiska parkingowego na olbrzymim placu nie jest łatwe.
                  Jak jest z zaparkowaniem w śródmieściu, czy choćby z przejazdem przezeń - nie muszę mówić. Chyba, że lubisz taszczyć ciężkie toboły w rękach i opłacać nań dodatkowe bilety w zatłoczonym transporcie publicznym (na który sobie poczekasz na chłodzie i w słocie).

                  "Normalne europejskie miasto zyje, ludzie spaceruja, siedza w kafejkach, spotykaja sie na miescie, na deptakach wystepuja uliczni grajkowie - tak jest jeszcze w Krakowie i Wroclawiu,"
                  W Krakowie bywają jeszcze zagraniczni turyści. To nie tyle władze miasta ożywiają centrum na użytek cudzoziemców, ile sama obecność licznych gości z zewnątrz motywuje sklepikarzy, restauratorów. W Katowicach przyjezdnych prawie nie ma i nikogo to chyba tak bardzo nie dziwi, niestety.

                  "pieniadze i miejsca pracy."
                  Czy każde miejsce pracy przy głównej ulicy miasta jest z definicji lepsze od miejsca pracy w "alejce" Silesia City Centre?
                  • Gość: gośc Re: Słuszne, po komunistycznemu: najlepiej ZAKaza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 11:12
                    > Czy każde miejsce pracy przy głównej ulicy miasta jest z definicji lepsze od mi
                    > ejsca pracy w "alejce" Silesia City Centre?

                    Tak , jest lepsze, ponieważ ludzie tam pracujący mają wolne niedziele...
                    Mnie jest smutno, że wymierają śródmieścia wielu miast w Polsce...Galerie są wszędzie takie same, te same sklepy, podobny wygląd...Zamiast przestrzeni miejskiej powstaje "antyprzestrzeń"...wszystko takie plastikowe, nie lubię galerii



                    • Gość: Koncern Węglowy No i wydało się: IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 11:42
                      "Tak , jest lepsze, ponieważ ludzie tam pracujący mają wolne niedziele"
                      Jesteś więc za tym, aby zakazać handlu w tygodniu po godzinie 16-ej, w soboty po 13-ej, a w niedziele - całkowicie. Bardzo to troskliwe z twojej strony. Obawiam się jednakowoż, że skończy się tak, jak się skończyć musi. Owi "chronieni" pracownicy będą mieli - w coraz większej liczbie - wolne nie tylko w niedziele ale przez siedem dni w tygodniu.
                      A konsumenci, w ramach gospodarki rynkowej, jakoś sobie znajdą inne źródła zaopatrzenia.

                      Już widzę te tłumy, które pozbawione możliwości oglądania towarów - wywalą się radośnie na przepiękne corsa polskich miast by się ukulturalniać.
                      PS Bardzo ważne! Obszary zielone: chorzowski Park Kultury i Wypoczynku, katowicki Park Kościuszki czy Park Leśny w Dolinie 3 Stawów sa w weekendy PEŁNE LUDZI. Po prostu są to o wiele przyjemniejsze miejsca pobytu od zapuszczonego, pełnego brudu i psich kup, centrum górnośląskiej metropolii.
                      • Gość: Film Polski Bardzo dobry ten fragment IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 11:48
                        o obszarach zielonych (są takie w Katowicach i okolicy, i to nawet całkiem rozległe).
                        To, co piszesz, dowodzi, że mnóstwo ludzi jednak lubi się relaksować albo uprawiać sport miast dokonywania zakupów. Ale nie w centrum Katowic - póki wygląda ono tak podle, jak wygląda.
                        • Gość: Albin Siwak To nie jest kwestia wyglądu IP: 62.29.174.* 14.04.11, 18:49
                          Katowice zaczynają wyglądać coraz lepiej, choć oczywiście do legendarnych, przedwojennych czasów, gdy były centrum urbanistycznej awangardy, jeszcze im daleko. To kwestia zasiedlenia centrum przez AZJATYCKĄ DZICZ. Non stop w centrum pełno meneli, "mieszkających" w komunalnych kamienicach, srających piesków, obskurnego targowiska. Jak takie coś ma zachęcać do czegokolwiek? Pomijam oczywiście to, że w Katowicach pada częściej niż gdziekolwiek indziej...
                          • Gość: Koncern Węglowy Nie o wyglądzie mowa? To o czym? IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 19:21
                            "Katowice zaczynają wyglądać coraz lepiej"
                            Bardzo bym chciał, abyś miał rację. Obawiam się jednak, że większość planów poprawy wyglądu miasta pozostanie na etapie efektownych wizualizacji komputerowych, którymi od lat lubi się chwalić pan sołtys. Czy możesz napisać gdzie zauważasz tę poprawę?

                            "To kwestia zasiedlenia centrum przez AZJATYCKĄ DZICZ. Non stop w centrum pełno meneli, "mieszkających" w komunalnych kamienicach[...]"
                            Nie widzę szans na radykalne zmiany w tej mierze. Władze lokalne musiałyby skądś wziąć mieszkania zastępcze. A przecież i tak byłaby to łatwiejsza część zadania. Bo część druga polegałaby na skłonieniu ludzi na poziomie a zarazem majętnych, by z własnej nieprzymuszonej woli zainwestowali niewąską kasę w remont secesyjnych kamienic a następnie się do nich wprowadzili. Kto ich do tego skłoni? Chyba najprościej będzie poczekać na samoistne zawalenie się jeszcze paru budynków, dawno-dawno temu pięknych...

                            ", srających piesków, obskurnego targowiska."
                            Toż to zupełna beznadzieja. Z własnej obserwacji wiem, iż pośród tak meneli jak i absolutnych nie-meneli odsetek fanatycznych psiarzy jest zbliżony. Jedni i drudzy pozwalają swym pupilom załatwiać się na chodniku albo na podwórku i ani myślą o posprzątaniu. A na podorędziu mają długaśne kazania o tym, jak to szczekający gryzoń (sic!) zawsze poznaje się na złym (bo niekochającym psów ślepą miłością) człowieku. Na dodatek miasto Katowice szlachetnie zaprzestało nawet pobierania podatku od psów, choć był on w wysokości symbolicznej.
                            Targowiska rozłożone w błocie bądź na trawniku, składające się z brudnych bud pod plandekami - to też polska specjalność, od Tatr aż po Hel. Niestety.
              • Gość: swoboda_t Re: Katowice sa martwe IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 12:09
                To oczywiście przejaskrawienie, po części wynika to z trwającej wielkiej budowy na pl. Szsewczyka ze wszystkimi konsekwencjami (zmiana tras autobusów, umiejscowienia przystanków, potoków pieszych itd.), ale faktycznie problem jest. Tak się kończy amerykański model rozwoju, który przez lata realizowały władze miasta. Drogi szykiego ruchu umożliwiające coraz dalsze od centrum zamieszkanie. Faworyzowanie samochodów kosztem pieszych. I to, co jest szczeólnie ważne w kontekści etego artykułu, budowa wielkich centrów handlowych przy drogach szybkiego ruchu wokół Śródmieścia. W efekcie prawie cały atrakcyjny handel wyssało ze Śródmieścia do blaszaków, gdzie jest fajny dojazd i wielkie parkingi. Dopiero teraz w ścisłym centrum Katowic powstaje pierwsza (a od jesieni druga) galeria handlowa. Obie powinny stanowić przeciwagę dla starszych centrów i przyciągnąć ludzi spowrotem do Śódmieścia. Niech to będzie przestrogą dla innych miast, zwłaszcza tych, gdzie duże "malle" dopiero powstają. Jeśli już muszą być, to lepiej niech to będzie w centrum miasta. Nawet jeśli wyssa sklepy z ulic, to zastąpią je inne geszefty (knajpki, punkty usługowe itd.). W przeciwnym razie Śródmieście opustoszeje i będzie np. jak w Koninie: urokliwe, ale po godzinach urzędowych całkowicie puste stare miasto (jak skansen).
              • Gość: ŻywiecOkocim Już byłem gotów wspólnie z Tobą użalić się nad IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 21:12
                martwotą śródmieścia. A tu tymczasem patrzę na "Echo Miasta" datowane na dzisiaj, to jest czwartek 14 kwietnia 2011 r. Okazuje się, że od kiedy zrobiło się cieplej, to przebudowana ulica Mariacka owszem, ŻYJE. Przynajmniej w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę.

                Tyle, że to się też ludziom nie podoba! Bo oto "co metr rozbita szklanaka, co trzy metry pijak", "seks w bramach, na ławkach, sikają, wymiotują po kątach", "po deptaku dosłownie walają się butelki, kartony po sokach i kubki", "ludzie traktują ją jak śmietnik i toaletę razem wzięte".
                Brak życia niby zły, ale życie pełną gębą jeszcze uciążliwsze. Tak to juz w naszej Polsce zawsze jest. Nie da się, żeby coś pośrodku - niewykonalne.
        • noc.nick.rasowy Re: jest to celowa polityka ubezwłasnowolnienia 14.04.11, 12:29
          Galerie i "Czesław Śpiewa" czyli puki co, (żeby) Polska nie zginęła...
        • gandalph Aleś sobie przykład znalazł! 14.04.11, 14:53
          Gierek tylko narozrabiał jak zając w kapuście.
          A poza tym, co ma rząd do zezwalania albo zabraniania? Ludzie sami zdecydują - nogami!
          • Gość: ODA Modelowe rozwiązania w kwestii rynku IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 20:09
            wewnętrznego z epoki Girka (to od girów, zapewne):
            1 Handel żywnością w miastach: w całości w rękach PSS „Społem”. I tylko monopol na zaopatrzenie w ryby – w rękach Centrali Rybnej.
            2 Handel towarami przemysłowymi w miastach: w całości w rękach WPHW (Wojewódzkich Przedsiębiorstw Handlu Wewnętrznego). Dotyczyło to zarówno odzieży z obuwiem, jak mebli i wyposażenia mieszkań jak wreszcie drobnych artykułów przemysłowych i biurowych. No, w wielkich ośrodkach istniały jeszcze, trochę na wariackich papierach, sklepy zjednoczeń Unitra i Predom, prawda.
            3 Monopol na dowóz towarów: PTHW (Przedsiębiorstwa Transportowe Handlu Wewnętrznego).
            4 Handel na wsi – w rękach GS „Samopomoc Chłopska”. Najbardziej typowa sytuacja: jeden sklep na całą wieś.
            5 Centrów handlowych (American English: malls) w dzisiejszym rozumieniu tego słowa – brak. W śródmieściach miast egzystowały jeszcze domy towarowe, częściowo w rękach przedsiębiorstwa DT Centrum, częściowo w rękach nibyspółdzielczego „Społem”.

            6 Ach, prawda, w ramach tak zwanego manewru gospodarczego drugiej połowy lat 70. dopuszczono łaskawie istnienie tak zwanych sklepów ajencyjnych. Najbardziej nierentowne „placówki handlowe” mogły byś oddawane w czasową ajencję tym spośród „prywaciarzy”, którzy zapłacili najwięcej. Ale jak któryś sobie zaczynał radzić i z dotychczas deficytowego sklepu ciągnął zyski, to wszelkiego rodzaju kontrole zaraz mu zaczynały „umilać życie”. Co nie było wcale rzeczą trudną, zważywszy na konieczność poruszania się na granicy tego, co dozwolone - dla zdobycia jakiegokolwiek zaopatrzenia dla sklepu. Jakiś paragraf się zawsze znalazł, toteż ajenci prędko poznikali.
            7 Na tym tle, w miarę normalnie wyglądała sytuacja na targowiskach z warzywami i owocami, choć właścicielom straganów też wiele było zabronione.
            8 A ŚREDNI CZAS WYSTAWANY przez Polaków (częściej: przez polskie kobiety) W KOLEJKACH – w miarę jak Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej – coraz dłuższy i dłuższy się stawał.
            9 Liczba sklepów PEW „Pewex”, sprzedających atrakcyjne dobra za tak zwane bony towarowe Banku PeKaO SA oraz za żywe dewizy – rosła dynamicznie. Udział towarów produkcji krajowej w ofercie tego „eksportu wewnętrznego” rósł…
      • Gość: centrum Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 11:53
        Zapytam , dlaczego u nas w Polsce nie ma super Marketów na naszej polskiej wsi to dyskryminuje rolników tam powstałyby zagłębia pracy , do pakowania warzyw , nowoczesne ubojnie przetwórnie warzyw , masarnie , świeżutkie mleko , i ruszyłby ruch z miast na zakupy do tych marketów bo tam by było taniej i świeżutkie artykuły nikt w gminach o tym nie pomyślał/!!!!!!!!!!!!! tak się rozwinęły super markety w Holandii bo tam je spotykałam u nas wieś śpi i modli się musi się obudzić !!!!!!!!!!!!!
    • Gość: szle Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 08:22
      6zł za przedatowaną R*mę 400g (zdarli datę i nakleili w to miejsce cenę) - zorientowałem się w domu. Małe sklepiki tego sortu zdechną i szczerze im tego życzę
      • blawatek33 Re: Centra handlowe prawie jak Orliki 14.04.11, 09:41
        Zgadzam się w 100 proc.. Mam nadzieje, że wykończą tych brudasów i oszustów w małych sklepikach!
        • Gość: roger45 Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 09:50
          Zjesz czyste mieso z marketu, nafaszerowane czystymi hormonami i antybiotykami, a nawet genetycznie zmodyfikowane i umrzesz na raka w mniej czystym szpitalu panstwowym.
          • Gość: le Ming Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: 178.73.49.* 14.04.11, 11:44
            Ojojoj, genetycznie zmodyfikowane mięso! Coś strasznego! Pewnie rogi od tego wyrastają, co? Tak mówili w kościółku?
            • Gość: asd Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 12:22
              Jakbyś nie siedział tyle na forach, to może i byś zauważył, jak ci w tym czasie twoja połowa rogi przystawia.
              Więc w twoim przypadku jest chyba za późno, rogaczu.
        • Gość: hjk Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 11:04
          > Zgadzam się w 100 proc.. Mam nadzieje, że wykończą tych brudasów i oszustów w m
          > ałych sklepikach!

          gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/331214,tak-koncerny-oszukuja-polakow-oto-co-kupujemy.html
          Bardzo podoba mi się post takiego leminga bławatka jak ty. Ciekawe kto jest większym oszustem w swietle tego co przeczytasz w powyższym linku. I czemu tym ludziom źle życzysz? nie rozumiem takiego myślenia i tej jakiejś dziwnej nienawiści. Chcesz - kupuj w biedronce tylko nie opowiadaj głodnych kawałków że produkty kierowane do biedronek to pełnowartościowy, zdrowy towar bo jeśłi wierzysz ze mozna kupić litr soku za jakieś grosze to gratuluję krytycznego podejscia do świata który nas otacza. wierzysz w to pewnie tak samo jak w to co opowiadają w reklamach o kredytach i tak dalej. a później okazuje się że Polaków nie stać w gruncie rzeczy na kredyty a zapatrzeni w niemców czy norwegów pędzą do tych banków na wiosnę a liczba zagrozonych kredytów hipotecznych rośnie z roku na rok.. w tym roku to bedzie juz bodaj 2% całosci.
          Powiem ci prawdę. - w spożywczakach też sprzedają to co klient chce kupić i na siłę nikt im zdrowych pomidorów czy kapusty niepryskanej chemią nie bedzie do toreb wkładał. No ale jak ludzie chca czerwonych pomidorów które bedą leżeć przez tydzień na słońcu bo kupuje klient raz w tygodniu to coż... dostanie towar taki jakiego sobie życzy a ze ze zdrowiem i smakiem mało ma to wspólnego to inna sprawa. Mam znajomych którzy się w to jeszcze bawią i dla siebie kupują całkiem co innego niż maja w sprzedaży a hurtownicy też mają dla stałych klientów inny towarz - droższy ale po prostu lepszy. Pomidory malinówki których nikt nie chce praktycznie kupić, antonówki, kosztele, szare renety w klasycznej starej odmianie znanej z przedwojennych sadów, marchewki które są słodkie a nie te kaszaloty holenderskie które smakują jak trociny... nikt tego nie kupuje bo każdy chce miec towar jak ze zdjęcia w katalogu a tego już w normalnej zdrowej produkcji osiagnąć się nie da. A ostatni hit marketów w tej dziedzinie to holenderskie pomidory sprzedawane jako polskie - i w polskiej cenie rzecz jasna bo kto to odrózni. To jest uczciwy handel... prawda?
          pozdro - wiecej optymizmu i życzliwosci dla innych życzę.
    • tomek.54321 Re: Centra handlowe prawie jak Orliki 14.04.11, 08:22
      Co za glupota!!! Przeciez lazenie po galerii handlowej to obciach a nie prestiz.
      • Gość: gosc Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.04.11, 08:29
        na zachodzie juz to zrozumieli i ida tam jak musza , w Polsce jeszcze dla niektorych jest to rozrywka .
        • Gość: jaro Nie do końca tak jest. IP: *.net2u.pl 14.04.11, 09:34
          W Polsce też chodzą , żeby kupić, a nie połazić. Chyba, że czekają na pociąg.
          Tylko, że galerii jest mało w stosunku do tłumu. Wydaje się więc, że tłumy się snują. Jak w galerii goovno jest, to i ludzi nie ma. Przykład: Panorama i Blue City w Warszawie.
    • Gość: satyron Re: homo consomus IP: *.play-internet.pl 14.04.11, 08:28
      ..nie znam laciny ale sens zapewne kazdy zrozumie.Dawniej chodzilo sie do miejsc zwiazanych z kultura , kina , muzea , zwiedzanie zabytkow , parkow ......obecnie zwiedza sie galerie handlowe.W niektorych ubogich miastach to doslownie nonsens, przykladem moze byc galeria Victoria w Walbrzychu , ktory to jest zaglebiem biedy . bogata galeria kontrastuje z okoliczna bieda , brakiem infrastruktur etc. jesli juz buduja tego typu nowe obietkty , dobrze byloby aby one adoptowaly( w ramach mozliwosci i checi) stare zabytkowe budynki
    • kemot2011 Centra handlowe prawie jak Orliki 14.04.11, 08:32
      1) ..."Ale teraz na celowniku są głównie miasta od 50 do 250 tys. mieszkańców, jak Białystok, ... Lublin,"" - Białystok 300 tys. mieszkancow, Lublin 340 tys. mieszkancow.

      2) Idziemy dokladnie amerykanska droga. Tylko centra handlowe, coraz mniej pozostałych elementów gospodarki (z ta róznica, że oni mają jeszcze jakieś know-how, a my nic) A jak się juz coś produkuje, to przeważnie montownia bądż własność zagranicznego koncernu. Jak to kiedys pięknie pie...ie, to zabraknie pieniedzy w kasie UE na ratowanie!
      • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Wolę zagraniczny koncern, który płaci godziwie IP: *.jmdi.pl 14.04.11, 09:56
        i na czas, niż polskiego prywaciarza-ubeka, który tylko kombinuje jakby mi tu nie zapłacić za pracę (lub zapłacić jak najmniej i jak najpóźniej). Pierdolę robotę u polskich wyzyskiwaczy!
    • Gość: astr2 Same stereotypy IP: *.icpnet.pl 14.04.11, 08:51
      Po pierwsze na zachodzie maly handel juz dawno padl i wcale nie ma sie dobrze. Tam wielkich centrow handlowych jest jeszcze wiecej. A te przyslowiowe male sklepiki z dobra jakoscia to zaledwie kilka % malej przedsiebiorczosci. Ich obecnosc dodaje prestizu ale nie zmienia upadku malych sklpow.

      Po drugie kiedys ludzie wcale nie chodzili czesciej do starego centrum miasta by sie dokulturalnic, tylko na zakupy. Teraz tam jada rzadziej, bo latwiej dojechac i cos kupic w centrach handlowych. Z upadkiem kultury nie ma to nic wspolnego, jej poziom w spoleczenstwie prawie sie nie zmienia. Wiekszosc ludzi w tygodniu nie ma czasu, a w weekend sily zeby biegac po starym centrum miasta, do kin, teatrow czy na koncerty.
      • Gość: wer Re: Same stereotypy IP: *.cable.smsnet.pl 14.04.11, 10:37
        dobrze napisane, jak się w pracy zap...la, bo wszystko potrzebne na wczoraj, to zwyczajnie nie ma się sił i czasu włóczyć po galeriach czy starówkach, mi już nie raz zdarzało się robić zakupy w pośpiechu o północy w Tesco (choć nie cierpię tej sieci, ale mają otwarte do 00:00 albo nawet 24h)
    • Gość: roger45 Duze markety niszczą male firmy IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 09:45
      I tak wszyscy bedziemy chodzic w tych samych ciuchach z kliku duzych firm i jesc te same pseudo sery i wedliny.
      Az wreszcie zabraknie pracy i kasy na te zakupy, bo zaopatrzenie marketow glownie pochodzi z Chin (nawet czosnek) . Trudno , widocznie tak musi byc.
      • Gość: gost Re: Duze markety niszczą male firmy IP: *.grudziadz.mm.pl 14.04.11, 09:59
        I ma Roger rację. Kiedyś na Maturze były wypracowania oraz zadania i pytania indywidualne, dziś zblokowane testy. A czym się różni przeciętny dzisiejszy maturzysta od starego....nawet dzisiejszy magister w większości po polytologii lub europeistyce itp. nie umie się wysłowić, o ortografii nie wspomnę. Dążymy do zabicia jednostki myślącej. Pozostaną nam tylko ekonomiści i analytycy.
    • Gość: Jadzia Centra handlowe prawie jak Orliki IP: 94.75.114.* 14.04.11, 09:54
      eechhh... mam sklepy i w dużych i w małych miastach. Wszystkie zlokalizowane w tzw galeriach handlowych i .... i galeria handlowa w małym mieście mija się z celem jakim jest prowadzenie dochodowego biznesu. Ludzie z małych miast wolą i będą woleli jeździć na zakupy do większych okolicznych miast oddalonych nawet do 120 km. Dlaczego - bo większy wybór, bo lepsze ceny, bo większy prestiż, bo wreszcie rodzinne wydarzenie. Ci którzy zrobią zakupy w galerii zlokalizowanej w małej miejscowości to zdecydowana mniejszość lokalnej społeczności. A na tym ile zostawią w sklepie na pewno nie da się zarobić, może co kilka miesięcy pokryć koszty funkcjonowania, bo czynsze w galeriach w małych miastach są tylko troszkę niższe niż w dużych.
      • luni8 Re: Centra handlowe prawie jak Orliki 14.04.11, 11:57
        > ędą woleli jeździć na zakupy do większych okolicznych miast oddalonych nawet do
        > 120 km. Dlaczego - bo większy wybór, bo lepsze ceny,

        I tu się zgadzam.
        pochodzę z tzw. miasta emerytów i rencistów w świętokrzyskim - ok. 25% bezrobocie i posadka z pensją minimalną oznacza jakieś perspektywy (poza tym ludzie masowo chodzą na staże za 700zł) -, a ceny?
        A ceny mają się dobrze. nawet lepiej niż w Warszawie czy Wrocławiu. A potem ktoś się dziwi że ludzie robią zakupy w większych miastach.
    • Gość: gosc Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 10:05
      Lublin ma ponad 350 tys mieszkańców, a nie 250...
    • Gość: lol Bialystok to nie jest miasto od50-250 tysiecy!!! IP: *.zone14.bethere.co.uk 14.04.11, 10:15
      Białystok to nie jest miasto od50-250 tysiecy dziennikarzyno bez szkoły.. Ilość mieszkanców w Białymstoku podchodzi pod 300.000 i Białystok jest 8 co do wielkości polskim miastem.. I jest tam 4 duże galerie i dwie w budowie więc nie ma pędu na jeszcze kolejne - Pajace z gazeta.pl
      • Gość: margaret Re: Bialystok to nie jest miasto od50-250 tysiecy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 10:24
        Kurde, w wiki piszą, że Lublin jest 9 co do wielkości, a ma 348 tys z kawałkiem ,a tu proszę Białystok na 8 miejscu i dochodzi do 300 000.... nieźle.
        • Gość: le Ming Re: Bialystok to nie jest miasto od50-250 tysiecy IP: 178.73.49.* 14.04.11, 11:47
          W Wiki to w ogóle różne rzeczy piszą...
      • tygrysio_misio Re: Bialystok to nie jest miasto od50-250 tysiecy 14.04.11, 10:26
        4 duze i 2 w budowie?

        jest jedna taka prawdziwa z bardzo duza liczba malych i wiekszych sklepikow, kinem i rekreacjami... 1 z bardzo obszernym hipermarketem i srednia ilosciowo seria malych sklepikow i knajpek.. 1 z malym hipermartekem i duza liczba sklepikow, knjpek, kinem i rozrywka.... i jeszcze 2 z srednim hipermarketem i srednia iloscia sklepikow towarzyszacych... i 1 z malym hipermartekem i pustymi miejscami na sklepiki ;]

        razem 6

        kiedy ostatnio byles w Białymstoku?
        • Gość: lol Re: Bialystok to nie jest miasto od50-250 tysiecy IP: *.zone14.bethere.co.uk 14.04.11, 11:06
          5 lat temu..:)
      • Gość: N Re: Bialystok to nie jest miasto od50-250 tysiecy IP: 89.191.152.* 14.04.11, 11:50

        8 miastem Polski jest Bydgoszcz 356 936 mieszkańców (źródło wikipedia)
      • Gość: FreakyMisfit A odlczyłeś tych, co spie...li na Zachód? IP: *.centertel.pl 14.04.11, 19:28
        A odlczyłeś tych, co spie...li na Zachód?
    • Gość: margaret Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.11, 10:23
      "Ale teraz na celowniku są głównie miasta od 50 do 250 tys. mieszkańców, jak Białystok, Rzeszów, Lublin, Olsztyn, czy Płock. "
      Nie wiem jak reszta miast, ale Lublin ma 350 000 mieszkańców. Gazeta tradycyjnie wie, co publikuje.
      • Gość: londoner Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.41.210.204.threembb.co.uk 14.04.11, 10:36
        Dolicz Swidnik lezacy zaraz za granicami miasta Lublina imamy 400 tys a tu pisza ze ma mniej niz 250 ,redaKTOREK NAUCZ SIE PODSTAWOWEJ WIEDZY O MIASTACH O KTORYCH PISZESZ
        • Gość: Ojropa Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.cable.smsnet.pl 14.04.11, 10:41
          dolicz 80-100 tys studentów, odlicz absolwentów w Wawie (ile?)
    • gosc747 Centra handlowe prawie jak Orliki 14.04.11, 10:23
      Pierwsze ruchome schody w mieście.
      Boże, gdzie ja żyję. XXI wiek, a u nas reklamują się, że są ruchome schody.
    • Gość: welcometopoland To się nie zmieni póki nie powstaną 2 parki typu IP: *.era.pl 14.04.11, 10:26
      .. Thorpe, Alton Towers, Hansa czy Legoland.

      W tym kraju z podłą pogodą przez 10 m-cy w roku inwestorzy wolą ładować w HANDEL - ulubiona rozrywka polaków na weekendy.
    • Gość: kukok :-) głupcy IP: *.222.244.90.spray.net.pl 14.04.11, 10:49
      lubię jeść kupę

      srecenzje.blox.pl/html
    • Gość: GOSC Mariusz j, tomasz k dziady po podstawówce IP: *.231.10.156.koba.pl 14.04.11, 10:55
      Białystok i Lublin bojkotuja zaklamane metro

    • Gość: mzl Lublin to 370 tysięcy ludzi i ok 80 tyś. studentów IP: *.play-internet.pl 14.04.11, 10:56
      co za idiota to pisał ??? Od kiedy to Lublin czy nawet Białystok to miasta od 50 do 250 tyś ludzi ???!!!!!!! Lublin ma 370 a białystok 320
      • Gość: L Re: Lublin to 370 tysięcy ludzi i ok 80 tyś. stud IP: *.nplay.net.pl 14.04.11, 11:01
        "Dziennikarstwo polskie" :D

        Totalna ignorancja. Toż to wystarczy zajrzeć do wikipedii.
      • Gość: Koncern Węglowy Dodaj wsie u granic tych obu miast. IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 11:06
        A Lublin to licz razem z całkiem sporym Świdnikiem.
      • Gość: Film Polski Zupełnie tak samo, jak z multipleksami! IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 11:32
        Gdzie spodziewalibyście się, że zdołacie obejrzeć pasujący wam film:
        - w jednosalowym kinie, oddalonym od drugiego w mieście kina o setki metrów
        - w Cinema City czy Heliosie, z ich tuzinami salek projekcyjnych?
        Nie mówiąc o tym, że w multikinie czekają też inne atrakcje.

        Czy ktoś żałuje upadku klasycznych kin? Weterani ruchu kin studyjnych i DKF-ów zapewne tak.

        * * *

        Ja wiem, że kina to bardzo specyficzny, malutki wycinek rynku wewnętrznego. Ale chyba dobrze obrazują ogólniejszą prawidłowość.
        • Gość: Albin Siwak Zapraszam do Katowic IP: 62.29.174.* 14.04.11, 18:57
          Kina studyjne mają się dobrze.
        • Gość: zartiepl Re: Zupełnie tak samo, jak z multipleksami! IP: 193.111.144.* 15.04.11, 10:02
          > Gdzie spodziewalibyście się, że zdołacie obejrzeć pasujący wam film
          Zależy jaki film jest dla Ciebie "pasujący". Jeżeli masz na myśli "Weekend" lub inny "Och Karol 234567" to wybierzesz drugą opcję. Tam króluje szmira. Pomimo wielu sal i funkcjonowania paru takich kolosów w każdym większym mieście ich repertuar sprowadza się do kilku - kilkunastu najświeższych tytułów prawdopodobnych hitów i w każdym kinie jest taki sam! Obejrzenie jakiegoś filmu adresowanego do widza ciut bardziej wymagającego to nawet w Warszawie spore wyzwanie.

          > Nie mówiąc o tym, że w multikinie czekają też inne atrakcje.
          Czyli wszechobecny odór popcornu, a do tego sporadycznie, losowo, pojedynczo lub we wszystkich możliwych zestawieniach: bekająca/pierdząca hołota, niespełnieni komentatorzy sportowi, wyżywający się w komentowaniu tego, co widać na ekranie, koleżanki, które nie widziały się 20 lat i muszą nadrobić ploteczki, osobnicy organizujący telekonferencje, lub tacy, którym nagle przypomniało się, ze właśnie upływa im termin ważności pakietu 100 000 darmowych SMS-ów.
      • Gość: rychu Re: Lublin to 370 tysięcy ludzi i ok 80 tyś. stud IP: *.152.c82.petrotel.pl 14.04.11, 11:43
        przeciez to pisal jakis kretyn, i ten tekst na glownej: prowincje. prowincji to niech autor sobie szuka w swojej mentalnosci
        albo Płock ponad 125k ludzi i drugie tyle w miejscowosciach przy miescie i ogolnie jedno z najbogatszych polskich miast ze wzgledu na gigantyczne podatki z naftowych firm a debile z gazety sieja ferment o problemach z CH
        • Gość: Liczba ludności Jeśli transport osób ze wsi przylegających do IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 11:54
          miasta a centrum tegoż miasta - jest obsługiwana przez Miejskie Zakłady Komunikacyjne czy inne przedsiębiorstwo o podobnej nazwie, to ludność owych wsi de facto też wlicza się do ogólnej liczby ludności obszaru metropolitalnego.

          Plus ważna uwaga o konieczności uwzględniania osób przebywających w mieście nie na stałe, ale jednak długotrwale, na przykład studentów.
          • Gość: Albin Siwak Stary, co ty palisz? IP: 62.29.174.* 14.04.11, 18:58
            Wg. Ciebie o liczbie ludzi w mieście decyduje nazwa firmy autobusowej?! Mocny towar.
            • Gość: Liczba ludności Jeśli miejskie zakłady transportowe IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 19:37
              regularnie zapewniają możliwość dojazdu do i z ościennych gmin, to nieomylnie oznacza, iż znacząca liczba nominalnych wieśniaków codziennie przez co najmniej kilka godzin przebywa na terenie miasta. Jest ich w mieście więcej, niż gdyby stałego połączenia nie było.

              Połączenia utrzymywane przez indywidualnych przewoźników, na przykład mikrobusowe, też o czymś świadczą. Ale prawdopodobnie zdolność przewozowa mikrobusa ustępuje zdolności autokaru.
    • Gość: le Ming Wielkie centra handlowe rosną jak na drożdżach IP: 178.73.49.* 14.04.11, 11:40
      Ale oczywiście Polacy biednieją, niedojadają, chodzą w łachmanach itd. itp. A inwestorzy tych galerii to już jacyś kompletni idioci muszą być, bo nie widzą tej powszechnej biedy, wyłażącej z każdego kąta - wystarczy poczytać fora, jak to biednie w tej naszej Polsce. I jak mlekiem i miodem płynęła w PRL.
    • Gość: kozior Wielkie centra handlowe rosną jak na drożdżach IP: *.ip.netia.com.pl 14.04.11, 11:41
      Lublin ma ponad 370.000 mieszkańców...
    • Gość: fsdfa Wielkie centra handlowe rosną jak na drożdżach IP: *.play-internet.pl 14.04.11, 11:47
      popatrz także tutaj:

      encyklopediabudowlana.blogspot.com
      dobra-inwestycja.blogspot.com
    • Gość: tomkos Andrychów trasa Kraków-Bielsko Biała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.11, 11:54
      w środku miasta powstają markety przy głównej ulicy i blokują cały ruch a obwodnice obiecują już ponad 10 lat. kto wydaje pozwolenia na budowę w takim miejscu???? przejazd przez centrum trwa ok 20 -30 minut a to raptem 400 metrów.skandal
    • Gość: Film Polski To zupełnie tak samo, jak z multipleksami IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 11:56
      Gdzie spodziewalibyście się, że zdołacie obejrzeć pasujący wam film:
      - w jednosalowym kinie, oddalonym od drugiego w mieście kina o setki metrów
      - w Cinema City czy Heliosie, z ich tuzinami salek projekcyjnych i siłą rzeczy szerszą ofertą?
      Nie mówiąc o tym, że w multikinie czekają też inne atrakcje.

      Czy ktoś żałuje upadku klasycznych kin? Weterani ruchu kin studyjnych i DKF-ów zapewne tak...

      * * *

      Ja wiem, że kina to bardzo specyficzny, malutki wycinek rynku wewnętrznego. Ale chyba dobrze obrazują ogólniejszą prawidłowość.
    • Gość: aron Re: Centra handlowe prawie jak Orliki IP: *.play-internet.pl 14.04.11, 12:04
      mamy taki klimat, ze niestety od pazdziernika do kwietna galerie są niezastąpione, bo mozna wyjsc z samochodu na zakupy i na łeb się nie leje. Dzisiejszym kobietom nie chce już się biegać od sklepu do sklepu z siatami w zamieci czy w strugach deszczu

    • Gość: lubelak Wielkie centra handlowe rosną jak na drożdżach IP: *.lczp.pl 14.04.11, 12:17
      No i wyobrażenie o ścianie wschodniej: Lublin zaliczono do miast 50-250 tys. mieszkańców a ma ich ponad 350 tys.Rzetelności dziennikarskiej coraz mniej...niestety.
      • Gość: fgt Re: Wielkie centra handlowe rosną jak na drożdżac IP: *.zone14.bethere.co.uk 14.04.11, 12:26
        A Białystok prawie 300tys (296).. Tumany z gazety..
    • Gość: zalzi Wielkie centra handlowe rosną jak na drożdżach IP: *.lublin.mm.pl 14.04.11, 12:41
      Ilu jeszcze debili wspomni o tym, że Białystok ma 300, a Lublin 360 tys. mieszkańców?! Czy to wypacza cały sens artykułu? Czy was naprawdę jara wypisywanie debilnych, nic nie wnoszących komentarzy, które mają na celu wyzywać autora? I od kiedy podaje się liczbę mieszkańców miasta wraz z mniejszymi miastami satelickimi ( vide Lublin plus Świdnik )? W takim razie Warszawa ma 2,5 mln mieszkańców... Wstyd mi za takich ogłupiałych, biednych i sfrustrowanych rodaków, którym podłączono Neostradę tydzień temu.
      • forumowiecgwna Re: Wielkie centra handlowe rosną jak na drożdżac 14.04.11, 12:57
        Daj spokoj - zobacz ile mozna sie posmiac dzieki takim forumowcom. Fora przejely juz dawno funkcje dawnych "wujkow na imieninach" i maja dokladnie ten sam smaczek - co jeden to debi[, ale wypowiada sie jakby pol swiata wsluchiwalo sie w jego madrosci :). Te teksty o produktach biedronkowych, o jakichs wyimaginowanych procesach niszczenia czegokolwiek, o trendach ktore to niby te postacie "widza" - to zawsze jest naprawde duzo zabawy i dobrej komedii.
        I tak lepsze to od RM i tamtejszej "madrosci" - tu przynajmniej koles bredzacy cos o tym ze ludzie tylko po centrach chodza a nie kupuja nikomu krzywdy nie zrobi, bo i tak kazdy ma w d* jego wypowiedzi. Ale juz na takiej antenie radiowej mozna kilka innych osob zarazic swoim kret*zmem - a to juz duzo gorsze.
      • Gość: bks Re: Wielkie centra handlowe rosną jak na drożdżac IP: *.zone14.bethere.co.uk 14.04.11, 13:23
        Ale kłamią w tym artykule.. Przecież Białystok ma 300, a Lublin 360 tysięcy mieszkańców..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka