Dodaj do ulubionych

Loteria wysokiego ryzyka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 22:43
aha, czyli mój mBank, placi za moją wypłatę moich pieniędzy z obcego bankomatu 1,5, a mnie kasuje 5zł.. no nieźle!
Obserwuj wątek
    • rabbinhood Loteria wysokiego ryzyka 25.05.11, 22:44
      to generuje kolejki przed bankomatami, a w efekcie niezadowolenie klientów i rozgladanie się za innymi bankami gdzie nie ma kolejek
    • Gość: Tirinti Loteria wysokiego ryzyka IP: *.acn.waw.pl 25.05.11, 22:44
      Ja dziś próbowałem w Euronecie wypłacić 2000 i odmawiał mi tranzakcji.
      • 3krotek Re: Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 11:36
        > Ja dziś próbowałem w Euronecie wypłacić 2000 i odmawiał mi tranzakcji.

        I słusznie! Nieukom nie powinno się pozwalać na korzystanie z kart! :)
    • Gość: szybki lopez Będą jeszcze większe kolejki do bankomatów. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.05.11, 22:53
      Wyjątkowo poprę bankowców w ich akcji pobierania prowizji za wypłaty mniejsze niż 200 zł.
      Od jutra będę wysyłał maile do banków z taką propozycją.
      • Gość: gregger Re: Będą jeszcze większe kolejki do bankomatów. IP: 91.197.90.* 25.05.11, 23:04
        To wyślij też maila do Ministerstwa Finansów żeby wprowadzili dodatkowy podatek od zakupów w warzywniaku do 200zł, i poproś jeszcze żeby benzyna kosztowała 6,50 jeśli kupi się mniej niż 30 litrów naraz.
        Zapytaj też czy nie trzeba płacić wyższego podatku jeśli jest się głupcem. Być może nie wywiązujesz się należycie ze swoich obowiązków wobec skarbu państwa.
    • panbramkarz Loteria wysokiego ryzyka 25.05.11, 23:05
      Gdyby banki nie byly leniwe i szanowaly klienta to kazdy zalozylby wlasna siec bankomatow i swiadczylyby sobie uslugi bezplatnie na zasadzie wzajemnosci pomijajac posrednikow. Ale po co bankom ten klopot? i tak durny klient zaplaci po co wiec bankom dodatkowa "praca".
      • Gość: Friq Firma outsourcingowa IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.11, 23:12
        To nie Euronet ma klientów w d... tylko banki mają w d... SWOICH klientów. Euronet rozlicza się bezpośrednio z bankami a banki zamiast mieć sieć swoich bankomatów to schodzą z kosztów obsługi i naprawy maszyn korzystając z nieswoich bankomatów. Z jednej strony taki Alior mówi o wyższej kulturze bankowości a z drugiej nie ma swoich ani bankomatów ani wpłatomatów... Euronet czy cash4you jest tylko firmą outsourcingową, jak bankom nie pasuje to niech stworzą swój "park maszyn"...
        • panbramkarz Re: Firma outsourcingowa 25.05.11, 23:16
          No chyba wlasnie to napisalem tylko innymi slowami:)))
        • Gość: ciemnia Re: Firma outsourcingowa IP: *.statoil.com 26.05.11, 10:07
          A po cholere Aliorowi wlasne bankomaty, skoro nie wazne gdzie wyplacasz nie placisz nic.
          A to ze Alior placi bankomatowym firmom, to mnie nie interesuje.
          Wlasnie wlasny park bankomatow by podnosil koszty obslugi klienta.
          • levy Re: Firma outsourcingowa 26.05.11, 10:50
            Gość portalu: ciemnia napisał(a):
            > Wlasnie wlasny park bankomatow by podnosil koszty obslugi klienta.

            O właśnie - albo w jedną stronę albo w drugą. Albo bank ma własną sieć bankomatów ale koszt jej obsługi odbija sobie w postaci opłat i prowizji "za prowadzenie konta" albo jej nie ma i wtedy inne koszty są niższe.
            Na utrzymanie własnej dużej sieci bankomatów, które stoją "prawie wszędzie", pozwolić sobie mogą chyba tylko największe banki jak PKO BP, PEKAO SA itp. Mniejsze nie mają ich wcale lub mało i tylko przy oddziałach i placówkach.
            I chyba to drugie rozwiązanie jest lepsze skoro i tak coraz więcej transakcji jest bezgotówkowych.

            Sam mam konto w VW Banku, który w całym kraju ma tylko jedną główną siedzibę w Warszawie, żadnych oddziałów, żadnych własnych bankomatów. Wszystkie operacje przez internet, czasem są sytuacje wymagające wysłania papierowego dokumentu. Wypłata w dowolnym bankomacie, dla kwot od 400zł w górę bez prowizji. Zazwyczaj robię tak, że wypłacam taką kwotę lub większą raz na miesiąc i zwykle taka ilość gotówki wystarcza.
            • Gość: wtorek Re: Firma outsourcingowa IP: *.skynet.net.pl 26.05.11, 14:35
              Kliencie VWBanku: poczekaj aż ci token spadnie na podłogę i zabulisz za nowy jak za zboże. Nie mówię, że to zły bank, ale znam lepsze.
        • Gość: kk Re: Firma outsourcingowa IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 13:16
          Już dziś ostra konkurencja między bankami doprowadziła do sytuacji, że większość z nich - oferując rachunki i karty za darmo, prowadzi tę działalność na krawędzi opłacalnośc

          haha, dowolił szpec z EXPANDERA :D chciałbym prowadzić firmę gdzie "krawędz opłacalności"
          waha się w przedziale 300-500 mln zysku netto /rocznie :) no tak, to trochę wstyd mieć zysk poniżej 1 miliarada rocznie na czysto ...
    • Gość: s Kali ukraść krowę - OK, Kalemu ukraść krowę - źle IP: *.maxnet.biz 26.05.11, 00:25
      Wielkie mi oburzenie na operatorów bankomatów. A jak banki zdzierają ze sklepów złodziejskie prowizje za płatności kartą, to jest to już ok? Dlaczego nie ma artykułów straszących podwyżkami cen w sklepach z powodu loterii Visy czy mBanku za płatności kartą?
      • Gość: Elo Re: Kali ukraść krowę - OK, Kalemu ukraść krowę - IP: 192.193.116.* 26.05.11, 10:16
        Zdecydowanie największą część prowizji pobierają operatorzy terminali (np. Polcard) i organizacje kart płatniczych (VISA itp.). Banki mają z tego nic lub niewiele.
        • Gość: p333 O Nie nie, kochany. IP: 217.153.60.* 26.05.11, 12:26
          No nie. Słyszałeś zapewne o tzw. opłacie interchange fee, która w Polsce wynosi średnio 1,5% i otrzymuje ją bank który wydał kartę. Operatorowi sieci terminali, np. POLCARD czy ELAVON, który pobiera od sklepu na przykład 1,8%, zostaje tylko 0,3% od transakcji a często mniej. Z tego musi utrzymać systemy, ludzi, zapewnić bezpieczeństwo transakcji i jeszcze mieć zysk. Lwią część transakcji otrzymuje bank. Z interchange fee właśnie pochodzą te wszystkie zwroty części kwoty płaconej kartą typu "zwracamy 1 % Twoich zakupów". Czyli ostatecznie to sklepikarze fundują bankom promocję ich kart!
        • Gość: s Re: Kali ukraść krowę - OK, Kalemu ukraść krowę - IP: *.ip.netia.com.pl 26.05.11, 12:29
          wiem o tym ;) użyte przeze mnie sformułowanie było skrótem myślowym. nie zmienia to faktu, że jakoś nikt się nie burzy na promocje zachęcające do płatności kartą.
          • Gość: Joe Re: Kali ukraść krowę - OK, Kalemu ukraść krowę - IP: *.212.Tver.ptl.ru 26.05.11, 14:13
            Banki się nie burzą bo na tym zarabiają - to ich kasa. Burzą się natomiast sklepy wprowadzając limity na płatności kartą lub tak jak sklepy internetowe zwięszkając koszt wysyłki o prowizję jaką płacą od płatności bankom albo pisząc wprost, że przy płatności kartą cena jest większa o prowizję - zwykle 2-3%
    • Gość: Realista Co za wiocha IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.11, 06:12
      Najpierw sugerują i uczą społeczeństwo, że bankomat i gotówkowa wypłata to konieczność którą należy używać rzadko bo chodzi o obrót bezgotówkowy.
      Teraz dla mamony i walenia klientów w rogi to jest już nieaktualne tylko masz wypłacać dużo i często.
      Ot specyfika oszusta.
      • rlnd Re: Co za wiocha 26.05.11, 06:30
        Drogi realisto, nie ma tajemniczych oszustow, ktorzy czegos ucza i sugeruja a potem wala klientow w rogi.
        Opisujesz dwie rozne grupy - w pierwszym zdaniu - banki, ktorym zalezy abys w sklepie placil karta (bo maja prowizje), w drugim zdaniu - firmy posiadajace sieci bankomatow - ktorym obecnie zalezy na jak najczestszych wyplatach (znow - prowizje).


        PS. koniecznosc, ktorej nalezy uzywac.
        • Gość: realista Re: Co za wiocha IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.11, 10:42
          I o to chodzi, że nie ma spójności. Za chwile okaże się, że jest jeszcze jeden podmiot który jest też czymś zainteresowany a ty musisz ma za to płacić.
          Tak jest zbyt czesto. Np. Opłaty tantiemy. Moze do ciebie przyjść obok ZAIKSU, SToartu czy Zpawu jeszcze kilkanascie innych instytucji i kazdy uważa, że mu sie należą pieniądze. Za chwile bedziemy płacic za poruszanie sie na drogach, opłaty za wodę deszczowa z twojego dach i setki danin które nakłada na nas państwo w zmowie z innymi firmami np. Obowiazkowe ubezpieczenia samochodów osoboaych nawet jak ich przez kilka lat nie uzywasz.
          To jest chory kraj.
        • Gość: gość Re: Co za wiocha IP: *.eo.do.tpnet.pl 26.05.11, 11:01
          Daruj sobie gramatyczne uświadamianie innych, skoro w większości wyrazów popełniasz błędy ortograficzne (a że się nie chce lub nie możesz technicznie wpisać polskich znaków diakrytycznych nie jest żadnym usprawiedliwieniem).
          • rlnd Re: Co za wiocha 26.05.11, 11:20
            Jasne, zaczne tez wiec pisac niegramatycznie, a co.
            Pszeciesz mie zrozumiejo.
      • Gość: eee.e..e.ee Re: Co za wiocha IP: *.farmacol.com.pl 26.05.11, 08:48
        Wierzysz we wszystko co ci naplotą?
    • pis-dryk Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 06:22
      >>- Już dziś ostra konkurencja między bankami doprowadziła do sytuacji, że większość z nich - oferując rachunki i karty za darmo, prowadzi tą działalność na krawędzi opłacalności - mówi Jarosław Sadowski z Expandera.<<

      tak, tak, jassssne. czy oni nas wszystkich maja za idiotow? kolejni, ktorzy dzialaja na skraju oplacalnosci lub dorzucaja do interesu? banki wszystkie te oplaty zwiazane z RORem pieknie rekomensuja sobie przy kredytach, wiec bez sciem, bardzo prosze! pan z ekspandera mysli, ze spoleczenstwo w calosci juz zidiocialo. wczesniej inni probowali nam wmowic, ze firmy ubezpieczeniowe to "dobre wujki", a teraz - no prosze - najwieksi krwiopijcy, banki :) az sie usmiechnelam na koniec, takie to, k..., zabawne.
      • asperamanka Re: Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 08:06
        Całkowita racja. Żeby się zorientować jak wygląda ta "krawędź opłacalności", wystarczy spojrzeć na wyniki banków i ich wielusetmilionowe zyski. Banki zarabiają na praktycznie darmowych dla nich środkach klientów zgromadzonych na ROR-ach, pozyczanych potem tymże klientom za maksymalne dopuszczalne odsetki, prowizjach za wszystko, itp. PKO BP to na przykład jest tak drastycznie nieopłacalny, że aż z rozpaczy wywalił ponad 3 miliony na gażę pewnego błazna i kolejne ponad 20 na produkcję i emisje reklamy, w której zachwala "konto za zero" żeby na nim jak najwięcej stracić, oczywiście ;-)
      • Gość: Szarik Re: supermarkety IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.11, 09:44
        supermarkety też, biedaki, nie maja zysków. I dopłacaja tak już od 10-20 lat!. A Rzady wyprzedawczyków wolą sprzedawac polskie mienie , niz wziąć się za oszustów!
      • 31337b Re: Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 10:14
        Na krawędzi opłacalności jest ten produkt (ROR). To jak jakby w fabryce produkowano gwoździe i pinezki, przy czym na gwoździach byłby złoty interes a d pinezek trzeba było dopłacać. Czemu bank miałby finansować nierentowne usługi z innych źródeł przychodu?
        • Gość: ~~ Re: Loteria wysokiego ryzyka IP: 212.114.200.* 26.05.11, 11:05
          Może dlatego, że forma do wyrobu pinezek produkuje odpad w postaci gwoździ?
          A opuszczając analogie - może dlatego, że żeby móc dać kredyt bank musi mieć co dać, więc musi mieć depozyty - więc jego dochody są uzależnione od tego "niedochodowego" RORu.
          Można to też przedstawić tak - jak się bankowi nie opłaca prowadzenie RORów, to niech tego nie robi. W końcu chyba umieją tam liczyć?
          • Gość: Joe Re: Loteria wysokiego ryzyka IP: *.212.Tver.ptl.ru 26.05.11, 14:09
            Dokładnie tak jak napisałeś! Jakby się im "nie opłacało" to by już dawno zrezygnowali RORy. Sęk w tym, że ci kłamcy i oszuści wciskają nam ten kit aby podnieść opłaty i zwiększyć swoje i tak juz ogromne zyski, które to powoduja inflację i podwyżki (kreowanie pieniądza) a nam zmniejszają wypłaty i moc nabywczą zaoszczędzonych pieniędzy. Bez RORów nie mieli by tyle wolnych środków na kredyty i "kreowanie pieniądza" - uwielbiam to sformułowanie, to takie zawoluowane nazwanie drukowania pieniędzy bez pokrycia.
    • Gość: Edy Co się dziwić Visa i MasterCard ... IP: *.128.41.42.static.crowley.pl 26.05.11, 07:27
      Jak visa i mastercard robią swoje loterie za jak największą ilość płatności kartą to nikt się nie dziwi że chcą od każdej transakcji zwinąć swoją prowizję. Przy obsłudze bankomatów przynajmniej część kosztów (pan Heniek z ochrony itd) Euronetu zostanie w Polsce a taka Visa czy M wyprowadzi zysk za granicę
    • naprawdetrzezwy Down? 26.05.11, 07:45
      "Choć ta zabawa nic ich to nie kosztuje, muszą jedynie spędzić tylko kilka minut więcej przed bankomatem(...) mówi Michał Macierzyński"

      Normalny człowiek potrafi skorzystać z bankomatu w czasie krótszym niż kilka minut...
      ;>
      • Gość: me Re: Down? IP: *.me.uk 27.05.11, 05:08
        No ale to w przypadku pojedynczej transakcji – natomiast podjęcie kwoty 500zł w porcjach po 50zł musi chwilę potrwać... ;)
    • Gość: Kamil Loteria wysokiego ryzyka IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.11, 08:01
      Bez przesady "na granicy opłacalności"?! W porównaniu do tego co banki żłopią od płatności kartą, straty na wypłatach z bankomatów są niczym. Nie wiem po co nakręcać, że będzie jakaś podwyżka za prowadzenie konta. Ludzie, którzy korzystają z kont za 0zł nigdy nie będą już korzystać z kont z opłatą, jeśli któryś bank sprobuje taką opłatę wprowadzić, to mądrzy ludzie przeniosą się tam gdzie będzie za 0zł. Nie ma szans żaden bank nie zaryzykuje.
      • asperamanka Re: Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 08:20
        Nie bądź taki pewny. Jeszcze w latach 1990-tych większość ROR-ów nie tylko że nic nie kosztowała, ale jeszcze środki zgromadzone na nich były w miarę rozsądnie oprocentowane. Banki prawie że nie zarabiały na prowizjach, a ich główne źródło przychodu to były marże odsetkowe.

        Potem powoli, polityką małych kroków, zaczęto wprowadzać coraz to więcej dodatkowych opłat, i mamy to co mamy. Banki sie zorientowały że klient zapłaci, bo wbrew pozorom zmiana banku nie jest taka łatwa - trzeba pozmieniać zlecenia stałe, polecenia zapłaty, posiadacze kredytów z reguły zobowiązani są umowami do utrzymywania konta w banku, w którym wzieli kredyt i przelewania na to konto regularnie określonych środków, itp. itd. Nawet jeżeli klient posiada taki ROR w jednym banku, a lokatę w innym, to i tak zanim przeleje środki z tego konta na lokatę, zostaje pewien "osad" z darmowymi dla banku środkami, a klienta się rżnie na prowizjach jak na wodzie na pustyni. Jednostkowo to mogą byc małe kwoty, ale łącznie są już znaczące. Teraz też zrobią tak samo, kiedy im się odechce oferowania "kont za zero".

        Poza tym "konta za 0 zł." są za zero tak samo, jak polisa ubezpieczeniowa w pewnej doskonałej kreskówce z Kaczorem Donaldem z lat 1940-tych, którą właśnie z tego względu zapamiętałem - drobnym drukiem było napisane tam, że odszkodowanie za zniszczenie domu się należy tylko wtedy, jeśli szkoda powstanie w wyniku przejścia stada słoni przez pokój dzienny o 12-tej w południe 4 lipca, a słonie zostaną spłoszone fajerwerkami ;-)
        • sammler Re: Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 11:43
          Nie zauważyłeś najwidoczniej zmiany, jaka dokonała się już naście miesięcy temu, a która - na wzór przenoszenia numeru telefonu - polega na tym, że banki pomagają przenieść usługi (nie "produkty", bo banki nic nie produkują) z innego banku. Ot, choćby taki mBank - wystarczy wypełnić jeden, dwustronicowy wniosek.

          Tyle że (jeszcze) mało kto o tym wie...

          A co do rachunków za 0 zł - korzystam wyłącznie z takich. Tylko przy firmowych płacę 1 zł za przelew (raptem parę złotych w miesiącu). Za nic więcej mojemu bankowi nie płacę. Kartę kredytową też mam całkowicie darmo (wiem, jak karta działa, jednak ja nie ponoszę bezpośrednio żadnych kosztów korzystania z niej, chyba że mam fantazję rozłożyć większy zakup na raty (w ramach karty) i wtedy bank zarabia na mnie na odsetkach).

          A korzystam tylko z takich, dlatego że na tej linii usługowej, jaką są rachunki osobiste (ale także oszczędnościowe czy rachunki lokat terminowych) banki zarabiają także wtedy, gdy nic im nie płacę. W jaki sposób? Ponieważ jest to dla nich źródło najtańszego pieniądza (nie tylko osad na rachunkach rozliczeniowych, ale i większość lokat, zwłaszcza w obecnej sytuacji rynkowej). Banki po prostu płacą mniej niż kosztuje ich pieniądz na rynku. Te różnice w kosztach finansowania są duże, a przy depozytach liczonych w miliardy dają bankowi więcej niż ściągnięcie z klienta jakiejś śmiesznej opłaty. I tak to właśnie (w bankach za 0 zł) działa.

          S.
    • Gość: gaga Loteria wysokiego ryzyka IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 09:06
      Olejcie banki, olejcie tych śmierdziuchów, złodziei i lichwiarzy. Bierzcie pieniądze do ręki i nie korzystajcie z ich usług. Kto by pomyślał że śmiecie mogą zarabiać na nie swoich pieniądzach.
      • the_last_guardian_angel Re: Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 09:34
        Gość portalu: gaga napisał(a):

        > Olejcie banki, olejcie tych śmierdziuchów, złodziei i lichwiarzy. Bierzcie pien
        > iądze do ręki i nie korzystajcie z ich usług.

        Tiaaaa, i trzymaj całą wypłatę w domu, żeby przyszedł prawdziwy złodziej i się pożywił....

        Bardzo smaczna rada, ale dla segmantu zarabiającego w granicach 1000 - 1500 PLN...

        Nie mówiąc już o tym, że nie umiem korzystać z gotówki. Mam KK i wydaję ile chcę, a nie tyle ile akurat wziąłem z domu.

        W.
        • Gość: agent Lolek Re: Loteria wysokiego ryzyka IP: *.aster.pl 26.05.11, 12:04
          "mam kartę kredytową i wydaję tyle ile chcę, a nie ile akurat wziąłem z domu"

          - rób tak dalej głupku, a komornik nauczy cię kiedyś podstaw ekonomii
          • the_last_guardian_angel Re: Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 12:24
            Gość portalu: agent Lolek napisał(a):

            > "mam kartę kredytową i wydaję tyle ile chcę, a nie ile akurat wziąłem z domu"
            >
            > - rób tak dalej głupku, a komornik nauczy cię kiedyś podstaw ekonomii

            Robię tak już ponad 12 lat i nadal mnie nie nauczył.

            Długo mam jeszcze czekać, aż przyjdzie zrobić to szkolenie?

            W.
            • Gość: agent Lolek Re: Loteria wysokiego ryzyka IP: *.aster.pl 26.05.11, 12:33
              Jak przyjdzie na to czas będziesz wiedział pierwszy; nie sposób będzie tego nie zauważyć, więc nawet ktoś tak mało pojętny jak ty spostrzeże. Wszystko w swoim czasie.
          • sammler Re: Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 13:09
            Ciebie podstaw ekonomii jak widać nikt nie uczył. Czytania ze zrozumieniem też nie. Czy on gdzieś napisał, że wydaje bez końca "ile chce", popadając w spiralę zadłużenia? Nie. On napisał, że ilość pieniędzy ograniczoną jedynie limitem karty nosi przy sobie i nie musi o pieniądzach myśleć w ogóle. Nie wozi taczek gotówki, tylko jedną malutką kartę.

            Ekonomii też cię raczej nikt nie uczył. Dlaczego? Bo nie pisałbyś podobnych głupot, gdybyś o ekonomii (ekonomice) miał jakikolwiek pojęcie. Płacąc kartą kredytową wydaje się pieniądze banku. Przy spełnieniu kilku prostych warunków można mieć kartę całkowicie darmo. Środkami, które normalnie byś wydał możesz sobie dowolnie obracać i na tym zarabiać. Jeśli wydajesz miesięcznie kartą 1000-2000 zł nie będą to może oszałamiające kwoty, ale zawsze... I to wystarczy, by nie móc twierdzić, że korzystanie z karty nie jest opłacalne.

            Problemy z kartą mają tylko ci, którzy z karty nie potrafią korzystać. Którym się wydaje, że jest to źródło długoterminowego kredytu...

            S.
            • Gość: agent Lolek Re: Loteria wysokiego ryzyka IP: *.aster.pl 26.05.11, 14:02
              Idź głupku do piaskownicy wykładać swoją "wiedzę" z telewizora. Znajdziesz tam słuchaczy na swoim poziomie.
              • plosiak Re: Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 16:05
                sammler ma 100% racji. Też korzystam z kk, ale potrafię czytać ze zrozumieniem. I płace pieniędzmi banku, a nie swoimi. Moimi w tym czasie obracam i zarabiam.
                • Gość: agent Lolek Re: Loteria wysokiego ryzyka IP: 77.236.26.* 26.05.11, 16:14
                  Jasne..... i nigdy nie masz balansu przechodzącego na następny okres rozliczeniowy, nigdy nie płacisz tylko minimum, i zawsze spłacasz całość, zawsze płacisz w terminie, zawsze w okresie wolnym od odsetek, a kartę masz darmową - to jesteś wyjątkiem, na którym banksterom nie zależy. Tamten koleś opisywał inną postawę - nie patrzę ile mam pieniędzy i nie liczę się z tym, bo płacę kk, a nie gotówką. Takich ludzi są miliony (w Pl, a w świecie setki milionów). O nich jest tu mowa.
          • Gość: terefere Re: Loteria wysokiego ryzyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.11, 23:13
            Widzicie, Lolek, tak to jest, że jak się ma 50 złotych w portfelu i 50 tysięcy na koncie, to jakimś cudem można sobie pozwolić na szaleństwo i machnąć zakupy za złotych 200.
    • Gość: ManfredBee Loteria wysokiego ryzyka IP: *.skynet.net.pl 26.05.11, 09:48
      W artykule napisano "Sam wczoraj chciałem wypłacić 200 zł, ale zamiast wziąć jeden banknot, to zrobiłem dwie wypłaty po 100 zł, żeby zwiększyć swoją szansę na wygraną." - Jeszcze nie spotkałem maszyny Euronetu, która wypłacałaby coś innego niż 50 i 100 - można dostać pięćdziesiątkę, a od stówki w górę, zależnie od kwoty, wypłacają po dwie lub trzy pięćdziesiątki, reszta setkami, chyba, że któreś nominały się skończą. Dlatego kwoty rzędu kilkuset złotych wypłacam po max 150zł - żeby nie mieć problemów ze zbyt dużymi nominałami, chyba, że potrzebuję gotówki (= brak możliwości zapłacenia kartą bądź przelewem) na większy zakup - wtedy oczywiście setki mi nie przeszkadzają.
    • Gość: bankier Loteria wysokiego ryzyka IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.11, 10:12
      "większość z nich - oferując rachunki i karty za darmo, prowadzi tą działalność na krawędzi opłacalności"
      hahahahahaaha biedne banki, tak ich wszyscy wykorzystują...
    • forumowiecgwna Re: Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 10:27
      Na wszystkie wasze klotnie i madre opinie powiem tylko:

      przeciez to tekst z Metro. To gorsze od romansow do pociagu - papka bez sensu i skladu, byle rozdac przy tramwaju, przeleciec wzrokiem i wywalic do kosza.
    • Gość: normalny Co tu jest nieopłacalne? chyba posiadanie ror-a! IP: *.home.aster.pl 26.05.11, 10:52
      Płacę PROWIZJĘ za wyjęcie z bankomatu MOICH PIENIĘDZY, tj. 5pln od każdej sumy(najczęściej 50-100pln). Z artykułu wynika że bank operatorom płaci 1,2-1,9pln.

      KTO KRADNIE RESZTĘ?

      Warto wrócić chyba dp obrotu gotówkowego. Przynajmniej ludzie zarabiający standardowo, czyli koło 2-2,200k/mies. Niech sobie banki żyją z BOGACZY, ja nie mam pieniędzy na prezenty dla milionerów.

      ps. Nie bójcie się straszeniem złodziejami, którzy przyjdą i ograbią wasze domy z 1200zł pensji. Nie ma ich już tak dużo na wolności - większość pracuje w bankach.
      • Gość: agent Lolek Re: Co tu jest nieopłacalne? chyba posiadanie ror IP: *.aster.pl 26.05.11, 12:11
        Niestety głupcy zwani (p)osłami napisali parę bubli prawnych zwanych ustawami pod dyktando banksterów i teraz nie możesz mieć legalnej pracy bez konta u banksterów: żaden pracodawca do rąsi kasiorki ci nie da. Dlatego banksterzy maja klientów w doopie, bo są oni captive market - nie mają wyboru czy iść do bankstera czy nie iść i trzymać pieniążek z wypłaty w materacu. Mogą sobie tylko "wybierać", któremu z banksterów pozwolą się okradać.
        • Gość: Joe Re: Co tu jest nieopłacalne? chyba posiadanie ror IP: *.212.Tver.ptl.ru 26.05.11, 14:18
          Świetny komentarz! Nazwy 1 klasa! :-) tak jest prawda, ale zawsze można założyć darmowe konto (jeszcze są takie) i wypłacać całą kasę zaraz po wypłacie jak ktoś chce. Ja znalazłem na nich sposób - oszczędzam w walucie poza Polską. Mam oprocentowanie na poziomie 6-8% w zależności od waluty i ilości zdeponowanej.
          • Gość: agent Lolek Re: Co tu jest nieopłacalne? chyba posiadanie ror IP: *.aster.pl 26.05.11, 14:48
            Tak, na szczęście jeszcze istnieje ta opcja. Ponadto poziom usług i zakres zdzierstwa w zagranicznych bankach (mam na myśli kraje cywilizowane, nie te nowej Unii czy jakąś inną Ukrainę) jest inny niż w Potato Republic of Bolanda, pomimo globalizacji i wszechwładzy neoliberalizmu. Nawet w mateczniku światowego kapitalizmu, USA, relacja bank-klient nie jest tak jawnym wykorzystywaniem i szykanowaniem jak w priwislanskim kraju. Istnieje tam też skuteczna sądowa ochrona przed nadmierną pazernością banksterów. Istnieją ponadto szeroko rozpowszechnione unie kredytowe, w których warunki są znacznie lepsze niż w komerc-bankach.
      • galaktycznypulpet Re: Co tu jest nieopłacalne? chyba posiadanie ror 26.05.11, 13:42
        Prowadzisz jakąś działalność gospodarczą, cokolwiek? Czy tylko pracujesz w budżecie? Bo nie masz zielonego pojęcia jak co działa.
    • Gość: xxx Autor podaje niepełne informacje IP: *.scansafe.net 26.05.11, 10:58
      Z moralnego punktu widzenia to co w tym zlego - biznes jak każdy inny. A banki sie nie reklamuja z kredytami a potem zdzieraja prowizje ? no przecież.. wlascicielowi bankomatu jak chce rozdawać nagrody to trzeba chyba przyklasnąć..

      Po drugie, jest strona kosztowa po stronie wlasciciela bankomatu, czyli dostarczenie gotowki, jesli za wyplate 50zł otrzymują od Visy tyle samo co za 4000zł to chyba jest to chory system i Euronet stara sie to nam uświadomić. Dlaczedo Visa i MC nie wprowadzi też ryczałtu od POS??? tam żyją z procenta a nie od sztuki operacji chociaż koszty maja takie same przy każdej kwocie - kilka bajtów przeleci elektronicznie i sie wypłata zautoryzuje. Dlaczego za to sie UOKiK nie zabierze - prosty argument przeciez. No ale na miliardy z Biedronki to łatwiej czychac - wyliczyli ze koszt POS dla Biedronek to 300milionow rocznie - czyli tyle mu musimy dopłacic do towaru za płacenie POSami - dziękuje bardzo - nie chce.
      Kupuje w Biedronkach i wole im przynieść gotoówke, i mieć wiskey za 29zł a nie za 60zł obok w sklepie z płatnością POS... hahah


    • Gość: ach Re: Loteria wysokiego ryzyka IP: *.icpnet.pl 26.05.11, 11:00
      ale z tego co wiem 5 złoty płacisz raz na miesiąc! A wypłacasz chyba częściej? Kolejny co to z logiką ma problemy i nie czyta ze zrozumieniem.
      • Gość: wtorek Re: Loteria wysokiego ryzyka IP: *.skynet.net.pl 26.05.11, 14:10
        Pięć złotych to cena abonamentu miesięcznego na darmowe wszystkie bankomaty i także cena pojedynczej wypłaty z obcej sieci (poza Euronetem, BZWBK, Ecard i Cash4you ) jeśli nie korzysta się z abonamentu.
    • naczelny_frustrat Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 11:05
      dawajcie się dalej dymać złodziejom z banków i ubezpieczeń hahahaha :D
    • oelefante Panie Sadowski z Expandera, nie pier... Pan 26.05.11, 11:06
      Na granicy opłacalności? To skąd te kolosalne zarobki? Skąd przedstawicielstwa banków w najlepszych i najdroższych punktach miast?
      Jeśli biznes przynosi znacząco mniejszy zysk niż inne przedsięwzięcia, to się inwestuje w inne. A skoro się nie wycofuje kasy i zamiast na banku nie zaczyna zarabiać się np. na tartaku, to znaczy, że na banku zarabia się lepiej.
    • Gość: racjonalny Loteria wysokiego ryzyka IP: *.dimar.pl 26.05.11, 12:08
      Pan, który to napisał ma bardzo ograniczoną wiedzę na temat rynku kartowego i tego, co się na nim zdarzyło ostatnio w kwestii bankomatów. Dla przypomnienia: Mastercard ( aw ślad za nim Visa) chcąc bankom zrobić dobrze obnizyły stawki za wypłaty z bankomatów na wydane w ich systemach karty do wymienionych w artykule. skorzystały na tym mniejsze banki, straciły banki duże, które zainwestowały w rozwój swoich sieci bankomatów oraz tzw. niezależne sieci (Euronet, C4Y, eCard), dla których był to cios w tzw. działalność podstawową. Szczególnie firmy niezależne poniosły podwójną stratę: raz, że do tej pory inwestowały w rynek i "bez dania racji" ktoś administracyjnie zmienił im z dnia na dzień zasady gry rynkowej, dwa, że wprowadzone nowe stawki stawiają ten biznes na granicy opłacalności. Nic więc dziwnego, że operatorzy niezależni poszukują metod na podwyższenie swoich przychodów. Dla mnie to normalne działanie. Ktokolwiek prowadzi działalność gospodarczą postąpiłby tak samo.
      • Gość: agent Lolek I tak wszystko szlag trafi IP: *.aster.pl 26.05.11, 12:29
        Nikt im (pośrednikom) niczego nie zmienił (a szczególnie żadnych reguł gry w jej trakcie) "administracyjnie". Administracja żadnych nowych regulacji, które wpłynełyby negatywnie na wynik tych firm nie wprowadziła. Banki wprowadziły nowe zasady, a nie administracja. Zmieniło się więc otoczenie i warunki ekonomiczne biznesu, a nie administracyjne. Pośrednicy mają możliwość kształtowania polityki banków, poprzez bezpośrednie negocjacje lub podejmowanie własnych jednostronnych decyzji. Właśnie to zrobili. Nie ma jednak obowiązku prowadzenia działalności gospodarczej ani nie może być gwarancji jej powodzenia, więc jeśli pośrednikom biznes się nie spina to mogą się wypisać i przerzucić na inną działalność albo zgasić światło. Łaski nikomu nie robią. Jedni warci drugich; jeden przed drugim chce wyrcuhac klienta i przy okazji oszwabić partnera. Wszystkim rządzi moda biznesowa - raz trzeba mieć zintegrowany koncern, który dysponuje wszystkim i wszystkimi kanałami atakuje rynek - wtedy trzeba mieć własną sieć bankomatów. innym razem "konsultanci" zatrudnieni za grube miliony doradzają, by skupić się na "core business", iść na "outsourcing" i zlikwidować/nie rozwijać własnej sieci. Jedno i drugie rozwiązanie generuje koszty - moda decyduje o wyborze. Nikt nad tym nie panuje - rządzi niewidzialna ręka "rynku, dopóty dopóki nie pirdyknie kryzysem i podatnik będzie wtedy musiał becalować, by ratować padających bansksterów i ich satelity, operatorów POS, kioskarzy bankowych (bankomaty niezalezne). Prędzej czy później ten chory system oparty na planowanym oszustwie każdego przez każdego musi upaść. Już niedługo.
        • Gość: racjonalny Re: I tak wszystko szlag trafi IP: *.dimar.pl 26.05.11, 12:47
          no to człowieku pojechałeś!!! Aż nie wiem od której strony zacząć żeby ci odpowiedzieć. Rozumiem twoją antyglobalistyczną postawę :), ale chyba należy odróżnić za przeproszeniem handel z łóżka polowego od biznesu, w który ktoś włożył wiele milionów złotych i planował zwrot z niego w perspektywie wielu lat. Przez wiele lat słychać było narzekania o braku bankomatów w mniejszych miejscowościach, braku bankomatu własnej sieci tu i ówdzie. teraz szczególnie małe banki "kupują" tę usługę nierzadko poniżej kosztów jej wytworzenia. Gdzie tu jakiś sens? Dlatego własciciele bankomatów muszą szukać dodatkowych źródeł finansowania tej działalności.
          A co do zmian, to oczywiście że zmienił, bo nawet autor tego artykułu o tym mówi.
          • Gość: agent Lolek Re: I tak wszystko szlag trafi IP: *.aster.pl 26.05.11, 13:07
            No zmienił, ale przecież nie ktoś "administracyjnie", tylko - jak sam słusznie piszesz - MC i Visa. Nie prawo się zmieniło, tylko warunki ekonomiczne biznesu. A co do twojej uwagi o hadlu z łóżka polowego to bądź łaskaw zauważyć, że baksterzy nie powstydzili się wejść ostatnio w ten segment - dumnie otwierając coś co nazywam straganami bankowymi w centrach handlowych. Zapewne zauważyłeś od paru lat pojawiające się w korytarzach galerii - obok firm prowadzących handel obwoźny z bateriami do zegarków, jakimiś kosmetykami no-name, tuszami do drukarek - stanłęy "standy" banków. Jakie to są koszty? Tak ma teraz wyglądać bank? Niczym się nie różnić od stoiska z koszulami i proszkami do prania z bezpośredniego importu z Niemiec? Banki stają się wydmuszkami, straganami. Nastawiają się na łapanie klientów do wielkiego wora. W doopie mają istniejących klientów, szukając wciąż nowych. PKO SA pokazał ostatnio jak nisko ceni emertytów - swoją kurę znoszącą złote jaja: klienta nieskarżącego się, nie roszczeniowego, znoszącego wszelkie szykany, a jednocześnie pewnego (ZUS nie upadnie i przelewa co miesiąc, grosze bo grosze, ale pomnożone przez miliony dają kupę zysku) i dającego zarobić. Nowi, młodzi wy...pceni z wielkiego miasta, do których chce trafić z błaznem majewskim nie mają ani stałych dochodów, ani zdolności kredytowej. I oni są targetem tego banku? O ile drożej kosztuje utrata klienta od pozyskania nowego? Taka strategia, kiedy zostanie upowszechniona - a to się musiało stać i staje się na naszych oczach - do czego doprowadzi? Sam sobie odpowiedz.
            • the_last_guardian_angel Re: I tak wszystko szlag trafi 26.05.11, 13:20
              Gość portalu: agent Lolek napisał(a):

              > No zmienił, ale przecież nie ktoś "administracyjnie", tylko - jak sam słusznie
              > piszesz - MC i Visa. Nie prawo się zmieniło, tylko warunki ekonomiczne biznesu.
              > A co do twojej uwagi o hadlu z łóżka polowego to bądź łaskaw zauważyć, że baks
              > terzy nie powstydzili się wejść ostatnio w ten segment - dumnie otwierając coś
              > co nazywam straganami bankowymi w centrach handlowych.

              Wszystkie banki? Czy jeden lub dwa kierujące swoją ofertę do największych kretynów?

              > Zapewne zauważyłeś od paru lat pojawiające się w korytarzach galerii - obok firm >prowadzących handel ob woźny z bateriami do zegarków, jakimiś kosmetykami no-name, >tuszami do drukarek
              > - stanłęy "standy" banków. Jakie to są koszty? Tak ma teraz wyglądać bank? Nic
              > zym się nie różnić od stoiska z koszulami i proszkami do prania z bezpośrednie
              > go importu z Niemiec?

              Skoro nie widzisz róznicy to może powinieneś skonsultować okulistę?

              > Banki stają się wydmuszkami, straganami. Nastawiają się n
              > a łapanie klientów do wielkiego wora. W doopie mają istniejących klientów, szuk
              > ając wciąż nowych. PKO SA pokazał ostatnio jak nisko ceni emertytów - swoją kur
              > ę znoszącą złote jaja: klienta nieskarżącego się, nie roszczeniowego, znosząceg
              > o wszelkie szykany, a jednocześnie pewnego (ZUS nie upadnie i przelewa co miesi
              > ąc, grosze bo grosze, ale pomnożone przez miliony dają kupę zysku) i dającego z
              > arobić. Nowi, młodzi wy...pceni z wielkiego miasta, do których chce trafić z bł
              > aznem majewskim nie mają ani stałych dochodów, ani zdolności kredytowej. I oni
              > są targetem tego banku? O ile drożej kosztuje utrata klienta od pozyskania nowe
              > go? Taka strategia, kiedy zostanie upowszechniona - a to się musiało stać i sta
              > je się na naszych oczach - do czego doprowadzi? Sam sobie odpowiedz.

              Twoje pojęcie o bankowości jest na poziomie upośledzonego umysłowo operatora taksówki.

              W.
              • Gość: agent Lolek Re: I tak wszystko szlag trafi IP: *.aster.pl 26.05.11, 13:45
                z chamami i durniami nie rozmawiam - o czym zawiadamiam hurtowo, zwalniając się z obowiązku dalszych wyjaśnien pod ewentualnymi wpisami podobnych powyższemu imbecyli albo wykształconych inaczej
                • Gość: racjonalny Re: I tak wszystko szlag trafi IP: *.dimar.pl 26.05.11, 14:15
                  to proponuję zamknąć ten interesujący wątek.... przez słowo "administracyjny" miałem na myśli decyzje MC i V, które nie miały NIC wspólnego z biznesowym podejściem do rynku. Zrobili coś, co przykładowo można ująć tak: kupuję sobie 100 autobusów i zaczynam wozić ludzi z miasta A do B, bo nikt tam nie jeżdzi, a zapotrzbowanie przyzwoite. Po jakimś niedługim czasie ktoś (np wojewoda) mówi mi, że za kurs będę dostawał od łebka nie więcej niż 2 złote, choć do tej pory brałem około 4PLN (stawka interchange 3,5PLN była stawką jedynie referencyjną dla operatorów). Moje koszty stałe dowodzą, że przy obecnym obłożeniu linii powinienem brać minimum 3PLN (pokrycie kosztów operacyjnych, marża, trochę na rozwój). UKE chociaż z operatorami telekomunikacyjnymi uzgadnia taryfy i okresy ich wprowadzania.......
                  • Gość: agent Lolek Re: I tak wszystko szlag trafi IP: *.aster.pl 26.05.11, 14:37
                    W tej kwestii nie ma między nami sporu. W każdym razie nie co do zasad, a jedynie terminologii. Upierałem się tylko, że nie była to decyzja administracyjna, tylko biznesowa. Jeden biznes drugiemu zrobił kuku, a nie urzędnik biznesmenowi. Biznesy nie są całkiem bezradne w takich sytuacjach - mogą podjąć skuteczną obronę i właśnie niezależni bankomaciarze to uczynili strzelając gola bankom. Twoje przywołanie przykładu z wojezwzwodą niepotrzebnie wciąga urząd w tę kombinację, która dotyczy sporów i walk o pieniądze tych samych klientów między różnymi gałęziami sektora bankowego. W tej kwestii więc wątek możemy zamknąć, zapraszam jednak do dyskusji pozostałych, wywołanych przy okazji.
                    • Gość: racjonalny Re: I tak wszystko szlag trafi IP: *.dimar.pl 26.05.11, 15:29
                      Przepraszam, faktycznie co do zasady to są dwa biznesy. Ale MC i V zachowały się naprawdę jak urząd. I to nie regulator rynku (jak wspomniane UKE). Tu nie było konsultacji, dyskusji nt czy obniżać, jak obniżać stawki, okresów przejściowych, czy to dobrze dla ogólnego biznesu, czy to właściwy czas, nic. Rozmawiałem z nimi, dramat.
                      • Gość: racjonalny Re: I tak wszystko szlag trafi IP: *.dimar.pl 26.05.11, 15:39
                        Aha, i jeszcze jedno, tym razem z branży. Niedawno w Stanach, w imię szeroko pojętego interesu klienta jeden z senatorów chciał narzucić maksymalne stawki opłat w bankomatach. I co? no nie bardzo to przeszło.
                        • Gość: agent Lolek Re: I tak wszystko szlag trafi IP: 77.236.26.* 26.05.11, 16:04
                          W stanach pod tym względem sytuacja jest inna, znacznie korzystniejsza dla klienta sektora bankowego, który tam jest bardzo zróżnicowany. Jest spora konkurencja - choć to się zmienia na przestrzeni lat pod wpływem zdarzeń, także kryzysowych - między bankami (pomimo konsolidacji) a także silnie rozwijają się instytucje parabankowe (ale nie te złodziejskie, jak u nas), jak unie kredytowe. Inna jest też ochrona konsumenta;inne prawo, szczególnie konsumenckie, dotyczące kredytów, hipotek i upadłościowe (znacznie korzystniejsze dla klienta), inna świadomość i kultura konsumencka. Jeden senator nie jest tam w stanie zmienić zasad jakąś pojedynczą inicjatywą legislacyjną. Robi to, by się wykazać przed lobbystami, którzy go opłacili.
                      • Gość: agent Lolek Re: I tak wszystko szlag trafi IP: 77.236.26.* 26.05.11, 15:54
                        Tak jak istnieje coś takiego co nazywa się cyklem życia produktu można mówić również o cyklu życia firmy i typu firm. MC i Visa urosły i upasły się samemu nie budując biznesu tradycyjnego, opartego na twardych fundamentah, tylko dzięki strategicznej pozycji pośrednika między płatnikiem a detalistą. Udało się im wykończyć konkurencję - Discover, AmEx. Kto jeszcze pamięta DinersClub lub podobne konsorcja? Nie zagroziły im karty sieci detalicznych. Dopóki korzystają ze swej pozycji dopóty będą grać jak silniejszy ze słabszym. Dziwne, że w dobie internetu nikt jeszcze ich nie wyeliminował, ale wolno oczekiwać, że koniec ich dominacji kiedyś nadejdzie. Póki co sprzyja im brak konsolidacji sektora bankowego. Dziś każdy może powołać bank - zobacz sytuację w Polsce. I nie mam na myśli Lukasa i jego klonów, ale ostatnio z grobu powstał zbankrutowany bank Gudzowatego. Mieści się teraz w Oliwie, w dawnym sklepie z wykładzinami Komfort, hehehe. Oczywiście od razu wzięli się chłopcy do roboty od doopy strony - zafundowali reklamy z debilem dla debili (ich klientów). Każdy dziś gra znaczonymi kartami, po chamsku, z grubej rury, mówiąc swoim klientom: uważamay was za karmionych śmieciową telewizją głupków i matołów, przyjdźcie do nas i dajacie nam waszą kasę - mówimy to do was z waszej śmieciowej telewizji ustami waszego śmieciowego idola. Jednak jak widać mniejsi nie są bezradni - i choć ostatnia zagrywka niezależnych bankomaciarzy uderza przede wszystkim w banki to dla właścicieli niebankowych bankomatów sieciowych jest - na razie - dobra. Zobaczymy jak druga strona strzeli, bo że strzeli to oczyswiste.
    • Gość: Alek Loteria wysokiego ryzyka IP: *.tvk.torun.pl 26.05.11, 13:23
      No i doszlismy do zakretu historii bankowosci w RP.
      A wiec lata 90-te:
      1) zakładaj konto bo zarobisz na odsetkach
      2) zakładaj konto bo nie bedziesz musial stac w kolejce po wyplate gotowkowa od pracodawcy
      3) zakłądaj konto bo to bezpieczniej niz trzymanie gotowki w domu, itd.
      Zatem mialo byc i wygodniej i taniej.

      Teraz sie okazuje ze nie dosc ze musimy placic bankom za to ze trzymaja nasza gotowke, to jeszcze placimy za jej wypłate. Ale to nie wszystko: poziom odsetek na ROR wynosi max 1% (a w 90% bankow jeszcze mniej, bo np. 0,01%).
      Do tego ograniczenia wyplat z bankomatów: po co mam wypłacac 2000 zł i trzymac w domu gotowke, jak wlasnie zakładałem konto po to zeby tej gotowki w domu nie trzymac???

      Ja po prostu zlikwiduje rachunek i w d... bede mial to czy moge wyplacic 1 raz gotowke dziennie czy czesciej.
    • Gość: tt Loteria wysokiego ryzyka IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 26.05.11, 13:29
      ch w d bankom i bankowcom. to zlodzieje i tluki w najgorszym wydaniu
    • peterus1 Re: Loteria wysokiego ryzyka 26.05.11, 14:59
      Ten sam mbank nie bierze nic kiedy wypłacam z niego pieniądze z tych kilku sieci z którymi ma umowy, a przecież musi im odpalić działkę. Już bez przesady z tymi bzdurami. Nie chcesz konta to noś gotówkę, ta usługa nie kosztuje zbyt wiele. W idealnym systemie bankowym obsługa konta wyglądałaby podobnie.
      Kredyty z powietrza to jest prawdziwy problem gdzie banki zarabiają nieziemskie pieniądze a ryzyko ostatecznie zrzucają na wszystkich.
    • ponury_swiniarz Czemu nie da sie jak w Anglii? 26.05.11, 15:09
      Darmowe konto i darmowe wyplaty z bankomatu. Dlaczego mam placic bankowi za to, ze dostaje ode mnie pieniadze, ktorymi obraca i zarabia na nich?
      • Gość: agent Lolek Re: Czemu nie da sie jak w Anglii? IP: 77.236.26.* 26.05.11, 15:24
        Bo żyjesz w kraju, w którym (p)osły uważające się za polityków piszą buble prawne uważane za ustawy pod dyktando bansterów; w kraju, w którym nie istnieje rzeczywista ochrona konsumenta; w którym kultura konsumencka jest na niskim poziomie a konsumenci pozwalają banksterom by ich okradali i traktowali jak idiotów karmionych reklamami dla idiotów. Skoro taka strategia jest skuteczna to znaczy, że mieszkasz w kraju idiotów. Miliony "młodych, wyd...conych, z wilekikego miasta" kretynów łyka reklamę jak głupia ryba przynęte i cieszy się, że żyje w "nowoczesnym" kraju. Bycie skubanym przez banksterów jest dla ledwie ucywilizowanych cymbałów z dziczy oznaką nowoczesności, Europy i bycia cool.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka