Gość: Danka48
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.03.12, 19:51
Moja córka studiuje na Politechnice Wrocławskiej , a ja od kilku miesięcy zastanawiam się dlaczego uczelnia w prawożądnym państwie kieruje się swoim dziwnym "prawem". W wyniku pomyłki pani dr prowadzącej jeden z przedmiotów moja córka musi powtarzać kurs , a tym samym nie może kontynuować tego przedmiotu . Pani dr po egzaminie ogłosiła wyniki ( lista osób, które zdały) moja córka była wśród tych nielicznych szczęśliwców, pozostali musieli uczyć się do poprawki . Wpisy do indeksów pani dr zapowiedziała na dzień przed poprawką , gdy córka przyszła zpo wpis nauczycielka oznajmiła , że pomyliła się , córka nie zaliczyła i ma zgłosić się na egzamin poprawkowy, który będzie za następnego dnia. Nie było przepraszam , ani propozycji pisania poprawki w innym terminie, przecież studentka nie dostała czasu na douczenie, od ogłoszenia wyników minął tydzień . Próba rozmowy z panią dr , dziekanem i dyr, wydz matematycznego nic nie dała , chcesz studiować dalej płać za kurs poprawkowy. Jestem zbulwersowana takim postępowaniem pracowników uczelni wyższej i bezprawiem panującym na Politechnice Wrocławskiej.