Gość: Alison
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.09.04, 14:05
Ogromnie pragnę kochać i dawać szczęście swoją miloscią. Sama wychowałam się
w wielodzietnej rodzinie. Jest tyle nieszczęśliwych dzieci, które czekają na
opiekę, dom, lepsze warunki. Jestem samotna, mam nieco ponad 30 lat, za sobą
rozwód, kilka nieudanych związków - myślałam, że mnie to nie dotknie ale w
końcu kolejne negatywne przeżycie spowodowały we mnie totalny uraz.
Przestałam wierzyć, ze zbuduję normalny uklad z mężczyzną, rodzinę. Mam
podejrzenia, że i tak mialaby trudności z zajściem w ciążę a czym jestem
starsza tym mam większe obawy. Nie chodzi o to, że niepowodzenia z
mężczyznami, chcę sobie wynagrodzić oddaniem dziecku. Ja zawsze pragnęłam
dziecka, tylko trafiałam na takich, którzy nie chcieli. Nie jest to też
jakieś chorobliwe pragnienie macierzyńskie, po prostu kazdy potrzebuje
poczucia, że jest potrzebny. Wiem, że w Polsce nie ma uregulowań co do
adpocji przez samotne kobiety a w związku z tym nie ma prawnych
przeciwskazań. Czy wiecie coś więcej na ten temat? Może macie jakieś
doświadczenia? Jak oceniacie moją decyzję?