Gość: Juri no i dobrze brawo dla "Romy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:10 trzeba się szanować. Goście restauracji nie płacą, mają komfort są doceniani. A reszta - co za darmo by chciał wieśniak taki jeden z drugim może ? Cena to jest cena. Goście restauracji mają czuć się komfortowo a nie że im bydło z ulicy wchodzi. Ponadto co znaczy że przynosi rachunek do gazety bo wg niej za drogo zapłaciła( sic) To jest prywatna restauracja i ich sprawa ile biorą za usługi. Ponadto nie wierzę że menedżer powiedział słowo "kibla" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed rzym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:11 rozumiem że dla autora taki Rzym to nie miasto... ogólnie debilny artykuł, schamiałych ludzi normalny człowiek jak skorzysta w restauracji to potem coś z grzeczności zamówi - korzysta jako klient i pieprzenie że "na Świecie" wszystko każdemu darmo a u polszy to trzeba płacić to bzdury, wystarczy przejrzeć historię największej sieci darmowych kibli na świecie czyli MC donalds, od klilku lat wprowadzają ograniczenia np kod na paragonie do WC a u mnie wejście do biura jest przy przystanku i mamy "wiochę" kibel na klucz, bo jak nie był zamykany to nam ludzie w potrzebie tak syfili że szok , Odpowiedz Link Zgłoś
pciucha na zachodzie restauratorzy 03.04.12, 12:12 nie chcą wpuszczać do toalet - doświadczyłam tego we Włoszech, Chorwacji, Francji, na Korsyce. Mówią że tylko dla klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: na zachodzie restauratorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:17 bo tak właśnie jest nie "nie chcą" ale prowadzą restauracje / bar a nie kibel na 100 osób/h a taki ruch jest w punktach turystycznych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trigoni 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.netcity.pl 03.04.12, 12:12 Przypomina mi się stary kawał: W Związku Radzieckim zagraniczny turysta pyta się tubylca: Gdzie tu jest toaleta ? Miejscowy odpowiada: WSZĘDZIE ! Takoż i w Polsce. PRL zostawił nam w spadku 3 nierozwiązywalne problemy: 1. Brak kibli 2. Skup butelek. 3. Skup makulatury. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 17:52 Znam inny radziecki kawał: Pijak leje na trawniku. Podchodzi milicjant i mówi: - Grażdanin, a do szaletu nie możecie pójść, a? Pijak odpowiada: - Przecież nie będę lał tam, gdzie piją i zakąszają! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juri mogła by się wieśniaczka chociaż na kawę szarpnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:12 to by nie płaciła za toaletę. Ale nie, po co lepiej za darmo mieć wszystko. Siedzi w Polakach komunizm, myślenie że wszystko im się należy , oj siedzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed proponuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:19 Proponuje nalot na siedzibę GW ciekaw jestem czy przechodnie mogą się tam załatwiać bez problemów Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Kolejny warszawiak zza Buga? 03.04.12, 14:20 Te sprawe wyjasniam nizej @juriemu. W redakcji nie, w kawiarni przy redakcji - tak. Zreszta budynek Agory jest jej wlasnoscia, nie zas wynajety od miasta, a wiec i zobowiazania wobec ludnosci jakby mniejsze.:) A wracajac do sprawy: manager do doopy! Po raz kolejny powtarzam: kobieta, co jest w stanie takiego klopotu knajpie narobic, nie jest ani patologia, ani lumpem. Napewno potrafi z toalety skorzystac i syfu w niej nie narobic, czego ow zasmarkany manager nie wyczul, a to takze jego zadanie - powinien z szacunkiem, to pewnie i goscia by zyskal. A przez jego tepote mamy to, co mamy - skandal i antyreklame. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokon Jesteś chamek, może Rusek wnioskując z nicka? IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 12:50 Jak cię kiedyś przypili, a gó... nogawką spodni wypłynie, to raczej nie będziesz myślał, żeby pomiędzy jednym a drugim atakiem zwieracza kawę zamawiał. W Skandynawii i baby i faceci leją na środek chodnika, bo jest równouprawnienie i luzik. W Polsce człowiek musi się tłumaczyć, że nie chce obsr... rabatek przed wejściem do rzekomo eleganckiej restauracji, której menedżerowie i właściciele to chamy ze słomą w butach, a potem płaczą, że im klientów nie przybywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juri a utrzymanie toalety w Romie to za darmo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:16 wchodzisz- korzystasz - płacisz. Zdejmijcie ten artykuł nie ośmieszajcie się wystarczy że ta wieśniaczka się ośmieszyła na cały kraj idąc ze "sprawą" do gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polo Re: a utrzymanie toalety w Romie to za darmo? IP: *.home.aster.pl 03.04.12, 12:36 Witam. Nie łączmy dwóch spraw. Czym innym jest prawo właściciela lokalu do ustalenia opłaty za korzystanie z toalety dla osób z zewnątrz i nawet gdyby to było 100 zł to nic nam do tego. A czym innym prostacka wypowiedź megagera restauracji, która negatywnie wpływa na wizerunek Restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaja Zasób słów masz, jak trzylatek IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 13:09 Słowo "wieśniaczka" pielęgnujesz, jak niektórzy begonie. Jakieś kompleksy? Odpowiedz Link Zgłoś
w.zboralski Może właściciel Romy zna szefa lini Ryanair? 03.04.12, 12:24 Chociaż w samolotach Ryanair za kibel planują pobierać tylko 5 zł... Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.stefan 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 12:25 Jeśli sprzedają alkohol to dla klientów restauracji MUSI BYĆ BEZPŁATNA. Ale dla tej pani ... to niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.neanet.pl 03.04.12, 12:36 No tak czasy komunizmu się skończyły/jak mawiał premier Pawlak/.W czasach demokratury kapitalistycznej niema nic za darmo, za siku i sranie też trzeba płacić.Co niektórym darmocha się marzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Genek Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 13:38 No tak, w naszej tuskowej rzeczywistości to darmowa defekacja w knajpianym wychodku już pod luksus podchodzi, a za darmochę to już szał rozporka i odbytu, niemalże promocja i darmowy bon świąteczny! Odpowiedz Link Zgłoś
g_7 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 12:30 Trzeba było kupić wodę mineralną za połowę ceny i pójść siusiu jako klient za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lola Kwestia techniczna IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 13:40 Jak mnie przypili, jak tę panią, to wpadnę do knajpy z okrzykiem: kawę i sałatkę zamawiam, a teraz rozstąpcie się panowie i panie, bo nie zdążę do toalety, a jak już załatwię potrzebę fizjologiczną, to się zgłoszę do stolika!!! Nie przyszło do głowy, że kobieta nie miała czasu na picie, kiedy już prawie sikała po nogach? Bo, nie oszukując się, komu by się chciało robić w tył zwrot z przystanku, żeby się wysikać tak kontrolnie - tzw. siczek nerwowy? Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Kwestia techniczna 03.04.12, 14:52 przygotowania do euro 2012pełną parą , tylko wtedy będzie 10 euro za wejście! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Kwestia techniczna 03.04.12, 17:57 Chyba raczej kawę i wuzetkę. Kawa i wuzetka są u nas obowiązkowe. Bijemy się o złotą patelnię. Odpowiedz Link Zgłoś
marceli_zg 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 12:32 Ja pie...! "dziennikarz" napisał "artykuł" o tym, że jakaś baba musiała zapłacić 10zł za kibel. Takie rzeczy tylko w Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~hiena Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.icpnet.pl 03.04.12, 13:44 i to jest najlepszy komentarz do tego artykułu! Gratulujemy, wygrał Pan toster i darmowy karnet na trzy małę kupy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaz 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: 178.73.48.* 03.04.12, 12:34 W Łodzi na Piotrkowskiej tylko McDonald nie wpuszcza do kibla bez okaznia rachunku a tak to wszyscy wywieszają info, toaleta za darmo!!! Warunkiem uzyskania koncesji na alkohol winien być darmowy dostęp do toalet!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.12, 12:34 Bardzo dobrze, że tyle kosztuje. :) Powinno być więcej takich płatnych toalet, przynajmniej zawsze będzie czysto, bo będą pieniądze na opłacenie sprzątaczki, a chyba nie lubimy jak sie wchodzi do publicznej toalet, lub nawet płatnej, a tam za przeproszeniem "zasikane wszystko jak w jakimś buszu". Brawo dla właściciela restauracji za pomysł !!! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adkrk 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.play-internet.pl 03.04.12, 12:40 Dlatego zawsze jak jestem w centrum i nachodzi mnie potrzeba to wchodzę w bramę jakiejś kamienicy i sikam na mury, a jak brama zamknięta to szczam na nią. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzejek K 10 zł za toaletę Najdroższa toaleta w stolicy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 12:41 W restauracjach, toaleta powinna być dostępna tylko po zamówieniu dania głównego. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: 10 zł za toaletę Najdroższa toaleta w stolicy 03.04.12, 18:01 I wpuszczać tylko w krawatach, bo klient w krawacie jest mniej awanturujący się. Gdyby ode mnie zażądano opłaty za toaletę, odpowiedziałbym tubalnym głosem: "Już kiedyś u was jadłem. Wasz lokal nadaje się tylko do tego, aby w nim wydalać." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość 10 zł za toaletę Najdroższa toaleta w stolicy IP: *.home.aster.pl 03.04.12, 12:44 Eleganckie waciki, mydło w płynie, krem do rąk - to wszystko w eleganckim kiblu w którym klient może się elegancko wysr... oraz elegancko podetrzeć dupę. Elegancja pełną dup... tzn gębą panie elegancki menadżerze Hubercie Bogucki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juri a w "Wyborczej" wpuścicie mnie do kibla za darmo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:44 jak tak to powiem znajomym będziemy przychodzić u Was szcz... bądźcie mili to powiem że u Was jest fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Widac, zes warszawiak z zza Buga 03.04.12, 13:02 Do redakcji pewnie nie wejdziesz - musisz byc umowiony, ale do kawiarenki przy redakcji, a i owszem. Nawet i do toalety.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina No i polskie chamstwo vel kołtuństwo wylazło IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 12:46 Powinien to być facet i nasikać im w ramach protestu na środku sali przy gościach, chamów trzeba chamstwem prostować, a ich miejce jest poniżej poziomu chodnikowych płytek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pi.si Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 12:46 Gdzie zadzwonili? Do Rondo Royal? A czy Rondo Royal to już od sporego czasu już nie istnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Restauracja z "kiblem"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:49 ...bardzo interesujące. Kiedyś były tylko z toaletami (bezpłatnymi dla gości). A tak to w sumie racja po stronie menadżera. Za kibel wszędzie trzeba płacić. Choć fakt, że trochę za słono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurka Wodna Re: Restauracja z "kiblem"... IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 12:52 Ta knajpa to jeden wielki kibel, bo szambo leje się z ust menedżera. Do żarcia (bo to przecież w ich słownictwie nie może być nic innego) też pewnie gó... dodają. Odpowiedz Link Zgłoś
johnylenony 10 zł za toaletę Najdroższa toaleta w stolicy 03.04.12, 12:56 W życiu nie wejdę do restauracji, której właściciel / menager ( ? ) p. Boguc.... udzielając wypowiedzi do gazety używa zwrotu "naszego kibla", po prostu brak kultury i klasy. Jaki pan, taki kram. Dlatego restauracje z "kiblami" będę omijał, wolę takie z toaletą. Odpowiedz Link Zgłoś
szela81 Re: 10 zł za toaletę Najdroższa toaleta w stolicy 03.04.12, 13:00 pracowałem w centrum handlowym wiem co "ludzie" (?) potrafią zrobić z toaletą (kiblem?) od godziny 8 czyli otwarcia do 10 czyli pierwsze sprzątanie, sam chodziłem do niepełnosprawnej, nieoficjalnie również pracowniczej - pilnowaliśmy porządku sami, jak coś jest za darmo to serio po 2h jest zasrane że się podejść nie da, mydła nie ma - chyba do butelek biorą, papieru i ręczników również a i harkorowcy z C.H. AKS w Chorzowie zapierdzielili sedes , umywalkę i suszarkę do rąk! Tak więc "dla gości" popieram w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd A ludzka bezmyslnosc jest jeszcze gorsza.:) 03.04.12, 13:08 I - byc moze - polskie dziadostwo: oszczedzanie na rzeczach malych, by tracic na wiekszych. Ludzie sa tacy sami na calym swiecie, ale kamerka CCTV czyni cuda. Nie mowie, ze zamontowana w kabinie z widokiem na gola pupe, ale juz ta zwrocona na drzwi i umywalki nie pozwoli muszli klozetowej wyniesc. I 'mydelka w plynie' wypompowac (nb. elektroniczny dozownik tez czyni cuda - podstawiasz lape i wykapie ci tylko jedna porcje). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gogo Porównanie z dupy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 13:31 Centrum handlowe to zbieranina ludzi ze wszystkich możliwych klas społecznych, jeśli tak ich uplasować, po prostu bezkształtna masa i świadomość anonimowości. Do restauracji jednak nie da się wejść i obsr... toalety, włącza się jednak lampka w głowie, że wypada po sobie posprzątać i wątpię, aby ktoś, kogo przypiliło, zostawił po sobie syf, raczej z wdzięczności, że ulżył zwieraczom, będzie umiał się zachować. Najwięcej chamstwa wyłazi, gdy człowiek ma świadomość, że nie ma żadnej kontroli. Obsrane kible na eleganckim weselu w Sheratonie - to jest dopiero apokalipsa. Odpowiedz Link Zgłoś
dd_heretyk Polskie standardy 03.04.12, 13:02 Oto polskie standardy... Omijam szerokim łukiem "Restaurację" publiczną (sic!), zwaną "Roma",w której "menagier" Bogucki wychwala swoje "luksusowe kible". Wolę iść do restauracji, w której są toalety. W "Romie" pewnie serwują żarcie, ja wolę jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Re: Polskie standardy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 13:19 Jak bedziesz gościem restauracji to nic nie zapłacisz. Tylko kiedy ty ostatnio byłeś w restauracji? Zapewnienie obywatelom toalet miejskich jest obowiązkiem miasta a nie restauratorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Polskie standardy IP: 212.109.135.* 03.04.12, 13:30 Echhh widzę, że słowa ironia, ew. sarkazm, są Ci obce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QA Re: Polskie standardy IP: 91.223.13.* 03.04.12, 14:18 no Mirek niestety nie czyta między wierszami :) Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Polskie standardy 03.04.12, 14:55 przygotowania do euro pełną parą :) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Te standardy to stowka nalepiona na czole... 03.04.12, 13:38 A moze jakis wiekszy banknot - do Polski nie mam juz potrzeby jezdzic (nie jestem Polka, rodem jestem z Bayern, jezyk niech cie nie zmyli), a wiec w PLN sie kiepsko orientuje. Smutne to i wielce prymitywne, co wyziera z postow tego nadetego panstwa jak @ed itp, ktorym 'atmosfere psuje', ze jakas kobieta z ulicy do toalety sie przemknie i czego - jesli lokal na poziomie - nie powinni nawet zauwazyc, bo tylko mordownia ma wejscie do toalet z sali jadalnej. Nawet nie wiem, czy w starej Europie udaloby sie to przepchnac przez normy sanitarne. To tesnknota do ekskluzywnosci zwyklego prymitywnego chama, co sie troche odkul i zaczal nosic buty nie tylko do kosciola, i co - jak @ed - juz sie nauczyl, ze McD jest 'beee...', ale jeszcze nie zauwazyl, jak rzadkie sa one na Zachodzie, ze jak w Bavarii czy UK trzeba sie dobrze po wylotowych drogach najezdzic, by cos takiego znalezc. To co mnie sama strasznie razi na tym forum (widac wydawnictwa Agory przyciagaja ten rodzaj czytelnika, choc bywaja i normalni), to ten 'lans' calkowitych prymitow, ktore mysla, ze kulture i obycie sie kupi. Stad tez ich parcie na 'ekskluzywniosc' (lacznie z osiedlami za murem berlinskim i 'mydelkiem w plynie' w toalecie) i pogarda dla blizniego, ktory jedynie kasy ma od nich mniej - czesto tylko chwilowo. Holota. Gorsza od tej zachodniej, bo tu nuworysze juz sie nauczyli, ze szmalem sie popisuja jedynie 'new Russians', pilkarze i 'footballers' wives'. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Te standardy to stowka nalepiona na czole... IP: *.multi-play.net.pl 03.04.12, 13:45 To po co się wypowiadasz jak się kiepsko orientujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Jedynie w polskich banknotach, bo i po co? 03.04.12, 14:04 To zadna waluta. Niemniej postkomunistycznego chama to i po ciemku, i na odleglosc zauwaze - sloma mu z wloskich mokasynow wyglada.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kartagina Będąc przejazdem wpadnij do Ursusa IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 15:42 Tutaj zobaczysz kwintesencję nowych gniewno-zamożnych. I to parcie nawet na podcieranie tyłka "markowym" papierem toaletowym. Zapraszam na Osiedle Skorosze. Tutaj to jest dopiero lans na...ilość przyznanych kredytów: na samochód, mieszkanie zwane apartamentem, choć ma niecałe 40 metrów i kuchnię "kompaktową" czyli jak na wsi za czasów Piłsudskiego jesz i śpisz pomiędzy garami, no ale chwalisz się, że masz kuchnię z wyspą, niestety nawet nie Wolin. Maksimum perwersum masz w kultowym sklepie korpoklonów "Alma", ale obok, asekuracyjnie, wybudowano "Biedronkę", do której należy przemykać się w peruce i charakteryzacji uniemożliwiającej rozpoznanie przez innego przekredytowanego korpoklona. A na karetkę "blokującą wjazd" obowiązkowo należy wołać straż miejską, psa zaś wyprowadza się na osiedle "biedaków", żeby im zasrał trawniki, bo w nuworyszowskim gettcie to nawet nie ma czego zasr.... Postawa honorowa: spięte pośladki i wyraz twarzy srającego kota. Tak jest trendy i można opluwać tych, co mieszkają w gierkowskich ocieplanych styropianem klockach i nie dymają dla korporacji jak dzikie świnie po kartoflisku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poliszczuk Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.dsl.teksavvy.com 03.04.12, 13:16 Ale wolska ciemnota !!!!!! I z takimi do Euro ? ha ha ha... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Ta karczma "Rzym" się nazywa. 03.04.12, 13:18 Nic dziwnego, że piekielne ceny za sr.nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada A tu przykład, że można inaczej IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 13:20 Wprawdzie nie knajpa, ale zwykły dyskont, na dodatek, teoretycznie, bez toalet dla klientów. Nazywa się to-to "Lidl". Wchodzę z dzieckiem, mróz (na dworze nie da rady, no i głupio), pytam z błaganiem w oczach, ochroniarz, wydawałoby się, szorstki gostek, myśli, myśli i wpuszcza mnie na zaplecze, tam, gdzie tylko wolno przebywać pracownikom. Załatwiamy sprawę, wdzięczność wyziera z naszych oczu, serdecznie dziękujemy i ... choć nie było tego w planach, udajemy się "na sklep" i wydajemy prawie 2 stówy, zachęceni miłą obsługą i indywidualnym podejściem. Wychodząc słyszymy tylko, jak młoda opalona siksa (taka z tych wyżej sklasyfikowanych, co to na kasach nie siedzą, ani towaru nie układają) opieprza ochroniarza, że to nie jego sprawa, że jakiemuś dzieciakowi się zachciało. Zderzenie dwóch światów - dziunia z aromatem pipidówa, przekonana o błyskotliwej karierze i rencista (zapewne) z ludzkim odruchem. Podam jednak lepszy przykład - wpuszczono mnie, zwykłą babę, bez dziecka (a dziecko jednak zawsze zmiękcza sumienia) do restauracji na Starówce (szkoda, że nie pamiętam nazwy - mieliby reklamę) - z uśmiechem, bez tego elementu poniżenia "płać albo lej w gacie", nie domagając się zapłaty. Wypiłam u nich chętnie kawę i zjadłam deser, a parę dni później przyszłam z rodziną i przyjdę jeszcze nie raz, nie dwa, bo poczułam się, jak człowiek, a nie bydlę, przeganiane z miejsca na miejsce, jak natrętna mucha. Odpowiedz Link Zgłoś