Dodaj do ulubionych

Język polski

10.05.13, 08:18
Przed chwilą w TOK FM odsłuchałem reklamę niegdyś b. renomowanego tytułu prasowego, w której naczelny chwali się, że oferuje sprawdzoną wiedzę (chyba wiedzę). Chodzi o akcentowenie pierwszej sylaby.
Więcej takich kwiatków wokół, ale słowo Rzepa - to znaczyło kiedyś najwyższy poziom. Dziś - obrazek zdobiony tombakiem.

Było o tym w Polskim Radio.
W języku polskim (za wyjątkiem gwar) w słowach polskiego pochodzenia akcentuje się przedostatnią sylabę.
--
buldog.
Obserwuj wątek
    • erte2 Re: Język polski 10.05.13, 10:39
      dystans4
      Akcentowanie w radio czy telewizjach to jest w ogóle porażka. Matematyka. fizyka, muzyka to niestety codzienność. Jak również końcówki w wyrazach typu som, bendom lub też zrobio, przyjdo.
      A poza tym w tym co przytoczyłeś jest jeszcze jeden kwiatek: "wiedza". Jakąż to wiedzę ma do przekazania redaktor (choćby nawet naczelny) jakiegoś dziennika ? Wiedzę to ma profesor, nauczyciel ew. instruktor nauki zawodu. Gazeta przekazuje co najwyżej informacje (wyjąwszy stricte naukowe periodyki).
      • dystans4 Re: Język polski 10.05.13, 12:28
        Oczywiście. Nie tylko to, jest cała masa takich kwiatków.
        Z matematyką, fizyką, muzyką to jeszcze nic strasznego. Niewielki dodatek obcych słów z właściwym danemu językowi akcentowaniem tylko ożywia, jednak, jednostajność akcentowania cały czas jednej sylaby. Problem powstaje, kiedy takich słów staje się nazbyt wiele, wtedy język traci swoją spoistość. Myślę, że dobrze byłoby w sposób świadomy promować spolszczenia i, na wzór Francuzów, powołać i finansować instytucję stojącą na straży czystości języka. Co by się w wolski nie wyrodził.
        Podam sztandarowy przykład – słowo „prezydent”, zdawałoby się, dostatecznie spolszczone i zadomowione w języku, ale nie. Rodzimi politycy i im podobni będą akcentować je po swojemu (bo chyba nie po polsku). Niech powiedzą, siły postępowe lingwistyki, jak należy akcentować to słowo w celowniku.

        No i coś ekstra na deser, rodzynki, w leksykonie prawdziwych politologów – słowo „prawica” i zwrot „mam wiedzę”. Pierwsze z lubością akcentowane jak wyżej, drugie – na wyścigi powtarzane przez polityków, „politologów” i resztę intelektualistów inaczej, kiedy jest to "to najlepsze", często jedyne, co mają do powiedzenia. Ale do Hofmana i Błaszczaka, czy naszej wybitnej absolwentki i intelektualistki na Forum to pasuje.
        --
        buldog.
        • wobo1704 Re: Język polski 10.05.13, 17:30
          >... powołać i finansować instytucję stojącą na straży czystości języka.
          Takie ciało istnieje. Śmieszą mnie ich uchwały.
          www.rjp.pan.pl/
          • dystans4 Re: Język polski 11.05.13, 12:13
            Niech tam śmieszą (nie znam).
            Słyszałem, że coś takiego jest, tyle że bez jakiejkolwiek siły przebicia. Oczywiście nie myślę o wymyślaniu paragrafów i ściganiu (choć w przypadku mediów narzędzia represji finansowej przydałyby się), ale np. o poważnych pieniądzach na promocję czystości języka i ośmieszanie pseudouczonej retoryki i wszelkich innych objawów nowomowy.
            To znacznie ważniejsze, niż sponsorowanie koncertu Madonny i podobnych imprez kulturalnych.
            --
            Pozdrowienia
            buldog.
      • gotan6 Re: Język polski 12.05.13, 10:32
        W słusznie minionych czasach, żeby mieć prawo wypowiedzieć się do mikrofonu, czy przed kamerą - trzeba było mieć tzw. "licencję mikrofonową".
        "Obsługa" języka polskiego musiała stać na najwyższym poziomie.
        Dziś wystarczy bełkot zrozumiały dla maturzysty, którego poziom nie przekracza wiedzy ucznia V klasy ówczesnej szkoły podstawowej.
    • gat45 Re: Język polski 10.05.13, 11:10
      A ja jak ta Marysia - wciąż o pierogach, czyli o pochodzącym z czasów Gomułkowskich akcentowaniu czasowników w cz.przeszłym i w trybie przypuszczającym. Weszła wtedy w życie reforma pisowni, która końcówki przykleiła do rdzenia, a owczesne elity zastosowały się ściśle do cytowanej przez Dystansa zasady i zapoczątkowały akcentowanie : zrobiLIśmy, zwyciężyLIśmy, chcieliBYśmy... Ja wyjechałam z Polski w czasach, kiedy ta maniera osoby wykształcone raziła i w ogóle była powodem do kpin. Niestety, teraz widzę, żem wśród wielce przerzedzonych szeregów na ostatniej barykadzie, akcentując z uporem : zroBIliśmy, CHCIElibyśmy, przeGRAliśmy :(
      • woda_woda E tam. 10.05.13, 11:15
        gat45 napisała:

        > owczes
        > ne elity zastosowały się ściśle do cytowanej przez Dystansa zasady i zapoczątko
        > wały akcentowanie : zrobiLIśmy, zwyciężyLIśmy, chcieliBYśmy...

        Ówczesne elity tak mówiły, bo Gomułka tak mówił. Bardzo głośno zresztą.
        • gat45 Re: E tam. 10.05.13, 12:33
          A teraz tak mówi 99,9 % lokutorów w TOKFM, RadioZet i wszystkich programach Polskiego Radia z chlubnym wyjatkiem PR II. Nawet większość moich znajomych już tak mówi.
          • dystans4 Re: E tam. 10.05.13, 12:47
            A większość moich znajomych - NIE : )
            --
            Pozdrowienia, Basiu
            bul.
      • dystans4 Re: Język polski 10.05.13, 12:29
        A to co innego. Też prawda.
        --
        bul.
    • gotan6 Re: Język polski 12.05.13, 10:26
      Moim zdaniem najlepiej skomentował sposób akcentowania Marek Kondrat w "Dniu świra".
      To rzeczywiście aż boli.
    • dystans4 Re: Język polski 13.05.13, 21:03
      Przepraszam, trzeciej sylaby od końca. Pomyłka.
      --
      bul.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka