Dodaj do ulubionych

kiedy się skończy ta załoba?

IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.05, 21:55
kiedy się skończy ta załoba?
Jak wszyscy zdechną z rozpaczy??
Obserwuj wątek
    • holota_gardlujaca_w_internecie Masz problem to do psychoanalityka proponuje 09.04.05, 22:53
      sie udac...
      Ps. Dla kazdego po smierci osoby bliskiej zaloba jest tak dluga jak ta osoba
      czuje i uwaza za stosowne...
      • Gość: m Re: Masz problem to do psychoanalityka proponuje IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.05, 23:50
        łehe he, to ty i tobie podobni macie problem z głową.
        "osoba bliska" - przeciez to chore - bliski może być ktoś z rodziny, a
        nie "wirtualny", poza tym nie chrzań, ze lubisz się umartwiać - jeśli tak to
        powiem ci, ze świętym dziś z tego powodu nie zostaniesz, za to załapiesz wrzody
        i inne choroby, możliwe, że nawet psychiczne i umrzesz wcześniej.
        pozdrowienia dla normalnych, czyli nie dla ciebie.
        • Gość: Włodzio Re: Masz problem to do psychoanalityka proponuje IP: *.acn.waw.pl 10.04.05, 00:43
          M,

          nie zgodzilbym sie z Toba.
          Sadze, baaaardzo duzo osob, i to nie tylko Polakow, odejscie papieza odczulo
          jako zejscie kogos naprawde bliskiego:)
          • Gość: Włodzio Re: Masz problem to do psychoanalityka proponuje IP: *.acn.waw.pl 10.04.05, 01:15

            Pamietam na przyklad moja matke.
            Pochodzila z kresow wschodnich, z rodziny katolickiej.
            Nie mogla sie przyzwyczaic do komunizmu, 'zaadoptowac sie'.
            W pewnym momencie,a bylo to w stanie wojennym, zauwazylem, ze u starszej i
            schorowanej matki najblizsza osoba byl wlasciwie papiez:)
            Ja tez, ktory sie nia opiekowalem, i wystawalem w kilometrowych kolejkach
            z 'kartkami zywnosciowymi' w reku.
            Ale ja nie bylem ostoja dla matki. Ta ostoja byl papiez, nb. ktorego wizerunek
            zawsze stal na polce przy lozku.
            Matka czula sie bezbronna, i bez watpienia na codzien myslala o papiezu.
            I takich ludzi bylo przeciez wiecej.
            Tym wiecej, ze i z innych przyczyn papiez byl dla nich ostoja, autorytetem,
            duchem dobra, patriotyzmu etc.
          • ree-j-bie Re: Masz problem to do psychoanalityka proponuje 11.04.05, 14:57
            Gość portalu: Włodzio napisał(a):

            > M,
            >
            > nie zgodzilbym sie z Toba.
            > Sadze, baaaardzo duzo osob, i to nie tylko Polakow, odejscie papieza odczulo
            > jako zejscie kogos naprawde bliskiego:)

            Oczywiście masz trację, równie wiele osób podobnie zareagowało na śmierć Jima
            Morrisona albo Curta Cobaina.
            • Gość: Włodzio Re: Masz problem to do psychoanalityka proponuje IP: *.acn.waw.pl 12.04.05, 23:26
              Ja mowie o papiezu, a nie innych osobach - wiec w jakim celu przytaczasz je?
              By pomniejszyc role papieza?
              By dowiesc niepisatemu nieczytatemu, ze papiez nie jest jedyna taka osoba?
              Po co to robisz?
              Z calym szacunkiem, ale trudno tu znalezc sens.
              Mozesz jeszcze dolozyc Stalina - dla wielu byl bogiem dobroci i milosci, wielu
              nie mialo zielonego pojecia o tym zlu, ktore czynil (jak np. Julian Stryjkowski
              do pewnego czasu; mowil kiedys o tym w TV), Hitlera, ktory dokonal cudu
              gospodarczego w biednych Niemczech, Mc Cartneya, i jeden Bog wie, kogo jeszcze.
              Nawet ten nudny, przyglupi i przezroczysty Gomułka byl dla tysiecy polskich
              inteligentow kims, na kogo naprawde liczyli w Pażdzieniku.
              • Gość: Włodzio Re: Masz problem to do psychoanalityka proponuje IP: *.acn.waw.pl 12.04.05, 23:42
                Oczywiscie, nie usmiercam Mc Cartneya, lepszym przykladem bylby tu John Lennon.
                Gomulka tez odszedl nie w glorii,tyle, ze ten asceta najpierw nakradl, a potem
                odszedl, bo to cwokowaty facet byl, z Hitlerem bylo roznie - niektorzy nazisci
                tak mocno zawierzyli w swoja misje tworzenia swiata blekitnookich, ze po
                przegraniu wojny umierali ze zgryzoty (zas sam Hitler, reprezentant osob , no,
                ze tak powiem, typu histerycznego, skrocil sobie zycie miedzy innymi dlatego,
                ze stracil widownie (histeryk musi byc wodzirejem).

                Z godzine temu dostalem maila od kolegi, ktory polecial do Lizbony. Napisal
                miedzy innymi, ze wszedzie, gdzie ujawnil sie jako Polak, ludzie
                reagowali: 'papa', 'papa', a wlascicielka mieszkanka, do ktorej skierowalo ja
                biuro podrozy, nie chciala wziac od niego pieniedzy.
                Przypomina mi sie moj kolega ze studiow, Portugaczyk, nazwiskiem Wiktor
                Martins, ktory powiedzial mi, ze gdzues tak co piaty Portugalczyk ma na ktores
                z imion Jesus.
                I taki to obrazeczek.
                Przepraszam, ze odbieglem 'na troche' od tematyki forum:)
                • wlodekbar Re: Masz problem to do psychoanalityka proponuje 13.04.05, 04:18
                  Ale kto odczuwal papieza jako osobe bliska, niech serce jej nakazuje, jak dlugo
                  ma oplakiwac zejscie Jana Pawla II.
                  I nic na to nie poradzisz, chocbys nie wiem, jak niechetnie do tego faktu sie
                  odnosil.
                  Ale Tobie, zdaje sie, chodzi o zupelnie co innego - o element 'szopkowy'
                  smierci papieza?
                  I o oplakiwanie go przez ciemne baby, co klepia rozaniec etc....?
                  Sadze, ze upraszaczasz zagadnienie:)
                  Zreszta na forach ciagna sie dyskusje na ten, i temu podobne tematy. W prasie
                  rozmawia sie z naukowcami, socjologami...
                  A za jakiego papieza uchodzil Karol Wojtyła?
                  Za dobrego. I nie tylko w Polsce. Takze slyszalem bardzo wiele glosow, ze,
                  przepraszam za okreslenie, jest OK. jako czlowiek.
                  Papieza lubilo tez wielu ateistow (mowie o polskich, bo poznalem polskich., w
                  tym przedwojenni komunisci, ktorzy zostali odsunieci przez rezim. Nic zreszta w
                  tym dziwnego, bo papiez powiedzial kiedys, cytuje: 'Historia komunizmu jest
                  historia walki z niesprawiedliwoscia.'
                  A co z idei komunizmu pozostalo za Gierka, potem za Kani (b.szef MSW :D), za
                  generala pokretnego... to juz z idea raju na ziemi praktycznie nic nie mialo
                  wspolnego. Komunizm gierkowski to bylo nic innego, jak pazerny, niefrasobliwy
                  feudalizm bez zobowiazan. Z pewnymi elementami socjalizmu, jak w panstwie Inkow
                  iles tam tysiecy lat temu zdaje sie, gdzie I sekretarzem byl Krol-Slonce (:D),
                  tyle, ze nasz feudalizm (komunizm) byl znacznie mniej konsekwentny.

                  Przepraszam, ze sie tak rozpisalem. Nocna pora. Cos mi sie uzbieralo:)

                  • wlodekbar Mini-errata 13.04.05, 04:38
                    'Papieza lubilo tez wielu ateistow (mowie o polskich, bo poznalem polskich., w
                    tym przedwojenni komunisci, ktorzy zostali odsunieci przez rezim. Nic zreszta w
                    tym dziwnego, bo papiez powiedzial kiedys, cytuje: 'Historia komunizmu jest
                    historia walki z niesprawiedliwoscia.'
                    Errata: oczywiscie wykreslam 'bo':)
                    Ja, moja skromna osoba, bardzo szanowalem Papieża.
                    Tak, jak miliony ludzi na swiecie, ktore (przynajmniej te, ktore w miare
                    wiedzialy dlaczego) szanowaly go.
                    Oby w naszej nacji Jan Paweł II jak najdluzej dzialal, ze tak powiem, scalajaco.
                    Przeciez wszyscy wiemy, ze koteryjnosc jest zaprzeczeniem demokracji. Zas
                    pokawalkowanie swiata fatalnie dziala na nasze dusze.
                    Gdy czuje zbytni natlok mysli typu ci sie swadza z tymi, a tamci z tamtymi,
                    wlaczam sobie w glowie czerwona lampke - przypominam sobie, jak do sali obrad
                    Sejmu wszedl papiez, i wszyscy wstali. To byla jednosc. Przynajmniej oprzez
                    chwile.
                    Oby takich chwil bylo jak najwiecej:)


      • Gość: Tow. Breżniew Re: Masz problem to do psychoanalityka proponuje IP: *.acn.waw.pl 10.04.05, 00:05
        'Masz problem to do psychoanalityka proponuje'.
        Za tytul dostajecie Towarzyszu medal.
        Reszta mnie juz nie interesuje.
        Ludzi niewygodnych zamykamy od dziesiatkow lat w wiezieniach zwanych zakladami
        psychiatrycznymi. U Polakow tez wprowadzilismy ten system, choc na mniejsza
        skale.
        -----------
        Skonczmy, Holota_gardlujaca, na tym forum z prostactwem. Naprawde.
        Raz na zawsze!
        • Gość: T.B. Re: Masz problem to do psychoanalityka proponuje IP: *.acn.waw.pl 10.04.05, 00:09
          Poza tym psychoanalityk.
          Hmmm.
          Sadze, nie czytales 'Spraw ludzkich' prof. Jana szczepańskiego. Nie znasz mysli
          prof. Kazimierza Dąbrowskiego. Fromma, Kępińskiego, Junga.
          A straszenie psychoanalitykami...
          Nie kazdy jest takim prostakiem, jak na przyklad typowy skin.
          No i apeluje o troche kultury.
    • holota_gardlujaca_w_internecie A to ciekawe jak tow. z GW zaatakowali moja osobe! 10.04.05, 00:33
      A nic nie maja do autora watku ktory czeka az niektorzy "zdechnal"!!!!
      To GW nic tu nie dziwi!
      • Gość: Włodzio Re: A to ciekawe jak tow. z GW zaatakowali moja o IP: *.acn.waw.pl 10.04.05, 01:01
        Jesli masz na mysli tow. B., to nie reprezentuje on GW.
        T.B. wyrazil, nie ukrywa sarkastycznie, swoja opinie o robieniu z ludzi tzw.
        wariatow.
        A psychoanalityk?
        Jest niedowladem umyslowym - mowie tak, jak jest, nikt temu nie zaprzeczy -
        'straszenie', ze ktos jest 'na etapie' psychoanalityka.
        Czlowiek ma wszak nie tylko cialo, ale i umysl, ma swoja pojeciowosc, albo jej
        nie ma (sprecuzowanej przynajmniej) etc., etc.
        Jest wielu ludzi pogubionych na przyklad, co nie znaczy, ze sa chorzy 'na
        glowe'.

        Jesli chodzi o wmawianie chorob psychicznych, rzeczywiscie przodowali w tym
        sowieci. Nawet w stosunku do osob, co do ktorych nikt nie mogl miec, i nie
        mial, watpliwosci, ze 'cos jest z nim nie tak', wymyslono jednostke chorobowa -
        schizofrenie bezobjawowa (sic!), i zamykano ich bardzo czesto w ciezkich
        zakladach psychiatrycznych dla ciezkich psychopatow (np. takich osobnikow, co
        gwalcili kobiety, potem je cwiartowali - tak, tak; tak bylo).

        Zreszta (prawie) kazdemu mozna wmowic chorobe psychiczna, czy tez niedojrzalosc
        emocjonalna, czy oplotkowac go, ze jest tzw. niezrownowazony (tak u nas czesto
        robiono; pamietam, jak moj kolega mial z tego powodu probe samobojcza).
        Psychika jest niewymierna, stad latwo o takie dzialania.
        Jak zlamiesz reke, to masz zlamana reke. A psyche - inna para kaloszy.

        • marianna.rokita Re: A to ciekawe jak tow. z GW zaatakowali moja o 10.04.05, 14:10
          Hej Wlodek,
          Masz 100 procentowa racje :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka