Dodaj do ulubionych

Ostrzeżenie

06.05.05, 04:11
Zazwyczaj w MTV "redaktor" namawia obcokrajowców, zeby powiedzieli coś po
Polsku i zawyczaj są to zdania:"mam,małego ptaszka", "lubię zabawiać się z
chłopcami" itp. - krótko mówiąc jak już będziecie n.p. Murzynem to nie
powtarzajcie zdań w obcym języku, którego nie rozumiecie.
Obserwuj wątek
    • felix.lynx Re: Ostrzeżenie 06.05.05, 12:35
      MTV to dno. Ale że posuwa się do ośmieszania swoich gości, to już coś gorszego, niz dno. To chamstwo w najczystszej postaci. Ciekawe, kogo ta stacja bawi? Debili? Bo normalnych ludzi chyba nie?
      • skun2 Re: Ostrzeżenie 06.05.05, 14:50
        Ja wczoraj w barze oglądałem. Bywają ciekawe rzeczy n.p. parszywa dwunastka -
        lista najgorszych piosenek - gdybyście zobaczyli niektóre teledyski albo
        posłuchali n.p. piosenki typu "Mała Chinka" zweryfikowalibyście pojęcie dno, bo
        tam są rzeczy maksymalnie beznadziejne na które ktoś wydał grubą kasę
        (teledyski, nagranie).
        • felix.lynx Re: Ostrzeżenie 06.05.05, 15:06
          skun2 napisał:

          > Ja wczoraj w barze oglądałem. Bywają ciekawe rzeczy n.p. parszywa dwunastka -
          > lista najgorszych piosenek - gdybyście zobaczyli niektóre teledyski albo
          > posłuchali n.p. piosenki typu "Mała Chinka" zweryfikowalibyście pojęcie dno, bo
          >
          > tam są rzeczy maksymalnie beznadziejne na które ktoś wydał grubą kasę
          > (teledyski, nagranie).


          Wydał kasę? Top znaczy że miał jakiś w tym cel. Przespać się z "piosenkarką" mógł za mniejsze pieniądze albo za "skręta" lub za głupią obietnicę. Może więc chodzi o krzewienie głupoty? O to, żeby maksymalnie ogłupiać, bo głupimi łatwiej manipulować? I co na to media?

          Pojęcie dna poznałem i wiem, że jeżeli chodzi o muzykę, to niewielu wie, gdzie ono jest. Byłem zawodowym muzykiem, byłem prezenterem radiowym i pisałem reportaże z najwiekszych imprez muzycznych oraz robiłem wywiady z takim gwiazdami, którym nasze "meteory" nie mają prawa nawet butów czyścić. "Parszywa dwunastaka" to są bardzo ładne piosenki w porównaniu z tymi, które słyszy się na wielu POLSKICH festiwalach, zwłaszcza na jednym takim co to ukradł nazwę pewnej legendzie ROCKA. Po co karmi się dzieci i młodzież taka muzyką, choć są miliony lepszych i bardziej wartościowych utworów? Po co pozwala sie na scenie wyśpiewywać piosenki złożone z trzech słów: Q...wa, c..j, je..ć? Po co?

          A co na to media? Znów zajmą się kotkiem, który wszedł na drzewo i dzielny strazak go musiał zdejmować. Film MIŚ nie był filmem fabularnym. To był DOKUMENT, i to stale aktualny.
          • skun2 Re: Ostrzeżenie 06.05.05, 18:40
            "Po co pozwala sie
            na scenie wyśpiewywać piosenki złożone z trzech słów: Q...wa, c..j, je..ć? Po
            co?"
            E, to chyba przesada, wiem, ze niektóre teksty są żałosne, ale ktoś tego
            słucha, natomiast taka "mała chinka" to jest żałosne do kwadratu - a teledysk
            całkiem, całkiem - drogi jak u gwiazdy, widziałem też inne beznadzieje - ale
            nie pamiętam nazw.
            A z ta ukradzioną nazwą to ciekawa sprawa - nigdy się nad tym nie
            zastanawiałem, a w sumie można - no bo jak się ma jakaś polska "gwiazda" do
            Hendrixa? Nijak, a śpewa na festiwalu o tej samej nazwie.
            • felix.lynx Re: Ostrzeżenie 06.05.05, 18:58
              skun2 napisał:

              > "Po co pozwala sie

              > A z ta ukradzioną nazwą to ciekawa sprawa - nigdy się nad tym nie
              > zastanawiałem, a w sumie można - no bo jak się ma jakaś polska "gwiazda" do
              > Hendrixa? Nijak, a śpewa na festiwalu o tej samej nazwie.

              Moim zdaniem mieszkańcy miejscowości Woodstock powinni zażądać od pana Owsiaka kilkuset MILIONÓW dolarów odszkodowania za używanie nazwy ich miejscowości BEZ uzyskania na to zgody. Pan Owsiak, z tego co wiem, nie prosił nawet o taką zgodę, po prostu swoim zwyczajem zwędził tę nazwę i nadał ją swojej imprezie, która jest karykaturą tamtego, wspaniałego koncertu.

              Hendricx też tam grał, choć akurat na mnie wywarł dużo większe wrażenie Alvin Lee, któremu Steve Vai powinien co najwyżej nosić gitarę - taka jest różnica w ich umiejętnościach. Alvin Lee to lead gitarzysta zespołu Ten Years After - tak na wszelki wypadek przypominam.

              A do Rady Miasta Woodstock jeszcze dziś wyślę pytanie, czy pozwalają na DARMOWE używanie i postponowanie nazwy ich miejscowości. Ale będą z tego JAJA !!! Strusiowe to ziarnka piasku przy tych !!!
              • Gość: Drab Re: Ostrzeżenie IP: *.itpp.pl 07.05.05, 10:49
                mayor@woodstockil.gov

                Można zapytać, czy miasto Woodstock sprzedało prawa do używania jego nazwy w nazwie owsiakowego festiwalu.

                Burmistrz Woodstock nazywa się Mr Sager i chyba będzie zaskoczony, że ktoś ot, tak sobie, wziąć nazwę jego miasta i nazwać nią jakiś festiwalik o nie najlepszej reputacji.

                • Gość: T-800 Re: Ostrzeżenie IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.05.05, 15:48
                  Gość portalu: Drab napisał(a):

                  > mayor@woodstockil.gov
                  >
                  > Można zapytać, czy miasto Woodstock sprzedało prawa do używania jego nazwy w
                  na
                  > zwie owsiakowego festiwalu.

                  A jak będę chciał zrobić Przystanek Pcim, to też mam kupować jakieś prawa?
                  • Gość: Drab Re: Ostrzeżenie IP: *.itpp.pl 07.05.05, 16:48
                    Kupować nie musisz, ale MUSISZ dostać na to zgodę. Ile firm musiało wyeliminować ze swoich nazw nazwy siedzib, np. Warszawskie Przeds. Handlowe "Koala" zmuszono do zmiany nazwy na Przeds. Handlowe "Koala" i do wypłacenia sporego odszkod odszkodowania miastu. Nazwy miast, krajów, są tak samo chronione jak Twoje nazwisko. Imiona nie podlegają już ochronie.
              • Gość: adam Re: Ostrzeżenie IP: 195.117.30.* 07.05.05, 15:26
                Miejscowości o nazwie Woodstock jest kilka, w różnych krajach. Nazwa imprezy
                którą organizuje Owsiak nie pochodzi od żadnego z tych miast. To tak oczywiste,
                że tłumaczyć się nie chce
                • Gość: Drab Re: Ostrzeżenie IP: *.itpp.pl 07.05.05, 16:51
                  Tym gorzej. Bo nazwa "PW" pochodzi od nazwy festiwalu Woodstock, a ta podlega szczególnej ochronie. Kilka milionów dolarów odszkodowania zdaje się pęknie panu O.
              • Gość: keke No to w drodze rewanzu IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl 07.05.05, 17:05
                No to w drodze rewanzu musimy zainkasowac od rzadu USA kilka trylionow dolarow
                za nazwy miast:
                Czestochowa (www.czestochowa.us/home_us.php)
                Warszawa (jako Warsaw jest jej ze 20 w USA, niemal w kazdym stanie - patrz
                maps.yahoo.com/mapsch?addr=&csz=warsaw&country=us)
                Poznan (w Ohio - maps.yahoo.com/maps_result?
                addr=&csz=Poznan&country=us&new=1&name=&qty=)

                Moga w sumie zaplacic Owsiaki, ktorych jest w USA co najmniej 65
                (phone.people.yahoo.com/py/psPhoneSearch.py?
                srch=bas&D=1&FirstName=&LastName=Owsiak&City=&State=&Phone=&Search=Phone+and+Add
                ress+Search)
                • Gość: s Re: No to w drodze rewanzu IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 18:31
                  myślę, że nawet jeśli nazwa pochodzi od jakiejś dziury w USa to tamtejsi
                  farmerzy, kowboje lub indianie (nie wiem kto tam mieszka) nie mieliby nic
                  przeciwko temu i możliwe, że nawet się z tego cieszą.
                  Warszawskie przedsiębiorstwo czegoś tam to co innego - nazwa sugeruje, ze może
                  mieć poparcie kaczora czy innego donalda, a, że zajmuje się zarabianiem kasy
                  nie moze wprowadzać w błąd.
                  Zastanowić by się co najwyżej można nad dewaluacją nazwy - tam w USA wielkie
                  gwiazdy - tu podróbki.
                  • felix.lynx Re: No to w drodze rewanzu 07.05.05, 19:30
                    Gość portalu: s napisał(a):

                    > myślę, że nawet jeśli nazwa pochodzi od jakiejś dziury w USa to tamtejsi
                    > farmerzy, kowboje lub indianie (nie wiem kto tam mieszka) nie mieliby nic
                    > przeciwko temu i możliwe, że nawet się z tego cieszą.
                    > Warszawskie przedsiębiorstwo czegoś tam to co innego - nazwa sugeruje, ze może
                    > mieć poparcie kaczora czy innego donalda, a, że zajmuje się zarabianiem kasy
                    > nie moze wprowadzać w błąd.
                    > Zastanowić by się co najwyżej można nad dewaluacją nazwy - tam w USA wielkie
                    > gwiazdy - tu podróbki.

                    Kiedyś złodziej ukradł mi rower. Milicja go złapała, rower odebrała. Ale funkcjonariusz za nic nie mógł zrozumieć dlaczego nadal upieram się, żeby złodzieja ukarać zamiast cieszyć się że odzyskałem rower UMYTY, a w chwili kradzieży był zabłocony. W końcu złodziej dostał 2 lata do odsiadki, bo to był recydywista.

                    Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ kradzież, jaka by nie była - zawsze będzie kradzieżą. Kowboje i Indianie może by się ucieszyli, że w Centralno-Wschodniej Europie ktoś pamięta o nawie ich miasteczka. Ucieszyliby się, gdyby ich ktoś zapytał, czy można tę nazwę zastosować do nazwania podrzędnej imprezy o znikomej wartości artystycznej. Ale nikt ich nie zapytał (w kazdym razie nie przyznają sie, że ktoś pytał) a więc nazwa została BEZ ICH Zgody, podobnie jak mój rower z przykładu wyżej - użyta.

                    Przy okazji - tak samo jak firma Warszawskie Przedsiębiorstwo Handlowe "Koala" - Przystanek Woodstock służy zarabianiu pieniędzy. Dlaczego więc jeden przykład jest bee a drugi - cacy? Jeden użył bezprawnie w nazwie swojego pzredsięwzięcia słowo "Warszawskie" i musiał za to słono zapłacić, drugi może używać nazwę Woodstock nie pytając nikogo o zgodę, całkowicie bezkarnie? Coś mi to pachnie sprawiedliwością socjalistyczną.
                    • Gość: keke Re: No to w drodze rewanzu IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl 07.05.05, 20:38
                      A Czestochowa w Pennsylwanii cie nie denerwuje? Nie wsadzilbys do pierdla
                      tamtejszych ksiezy? Powiem wiecej - tamtejszy kosciol nazywa sie Jasna Gora.
                      Powaznie.
                      Wiec sie uspokoj, bo kradziez to jest cos innego, a nadawanie nazwy co innego.
                      Bo kto wie, czy Twoi rodzice nie dali ci imienia po tym, jak postaniowili oddac
                      hold jakiemus innemu slawnemu czlowiekowi, ktorego imie teraz ukradli i
                      dopisali do swojego nazwiska, abys powstal Ty.
                      :))
                      Wiecej luzu, koles, hehe...:))
                      • Gość: kaka alergia owsiakowa IP: *.aster.pl 08.05.05, 13:46
                        Koleś Lynx Felix cierpi na chorobę znaną jako "alergia owsiakowa" lub może
                        "psychoza antyowsiakowa". Napewno przyda się więcej luzu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka