beor
26.01.06, 11:03
Dziś w TOKU Piotr Stasiński (GW dla niezorientowanych ile tu tacy są :-)
stwierdził, że dzienikarze [telewizyjni] mają z reguły poglądy liberalne, że
to fakt znany i zaakceptowany na świecie, i że nie ma się o co
złościć/kłócić/obrażać, i że to wyjaśnia i usprawiedliwia ich stosunek do
PiS. (To nie jest dokładny cytat, rzecz jasna.)
Była to odpowiedź na zarzut, że w kampani wyborczej PiS był gorzej
traktowany, bardziej krytykowany, wręcz tępiony (to opinia interlokutora -
Igora Jankego).
Bardzo ciekawy to pogląd w ustach zastępcy Redaktora. Ciekawe czy tak samo
Stasiński oceniałby dzienikarzy dających w TV upust swym prawicowym,
endeckim, konserwatywnym poglądom. Czy z taką samą otwartością toleruje wizję
świata prezentowaną na wizji w programie "Warto rozmawiać" lub w TvTrwam?
Czy może jego liberalizm kończy się w tym miejscu, gdzie poglądy
interlokutora zaczynają różnić się od jego poglądów?